czy Otylia będzie swięta krową?

22.02.07, 07:57
czy dostanie taki wyrok jaki dostałby normalny obywatel?
    • kikoo1 Re: czy Otylia będzie swięta krową? 22.02.07, 07:58
      raczej będzie.............
    • rydzyk_fizyk Dziwię się że Ziobro nie oskarżył jej o zabójstwo 22.02.07, 07:58
      w końcu niedawno wynalazł "nieumyślne zabójstwo" :>
    • logo.vlad Re: czy Otylia będzie swięta krową? 22.02.07, 08:01
      A jaki - wg. Ciebie - wyrok dostałby normalny obywatel? Na moje oko to dwa
      zawias pięć (albo jeden zawias trzy) i ładnych parę lat zakazu siadania za
      kółkiem...
      • jan.bar Re: czy Otylia będzie swięta krową? 22.02.07, 08:06
        właśnie taka ugodę proponowała prokuratura, ale Otylia się nie zgodziła, a jej
        wina jest ewidentna jeżeli wyprzedza sie na trzeciego przy predkości 160 km na
        godzinę to trzeba się liczyc z wypadkiem
        • antypisiorek Już jest :)))) 22.02.07, 10:33
          Włos jej z głowy nie spadnie...
        • man_sapiens Re: czy Otylia będzie swięta krową? 22.02.07, 12:55
          Poczekaj ze swoim uznawaniem jej za winną na wyrok sądu. Wszystko inne to lincz
          na podstawie (prasowych) plotek.

          www.rzeczpospolita.pl/News/1,10,59835.html#59835
          Już nie 160, tylko "może 110km/h". W czasie wyprzedzania każdy przyśpiesza, żeby
          maksymalnie skrócić ten manewr, a co dopiero, kiedy pojawia się jadący z
          naprzeciwka. Z zrywny samochód przyśpiesza od 80km/h do 110km/h w parę (2-3)
          sekundy. Trzeci bieg i gaz. Dla mnie wynika z tego, że zaczynając wyprzedzanie
          Otylia jechała na pewno poniżej 90km/h.
          Podejrzewam, że mili TIRowcy w jadąc w kilometrowej kolumnie nie chcieli wpuścić
          jej z powrotem na prawy pas. Bo któryś musiałby na chwilę zdjąć nogę z gazu...
          • incognitto Re: czy Otylia będzie swięta krową? 22.02.07, 13:36
            man_sapiens napisał:

            > Poczekaj ze swoim uznawaniem jej za winną na wyrok sądu. Wszystko inne to lincz
            > na podstawie (prasowych) plotek.
            >
            > www.rzeczpospolita.pl/News/1,10,59835.html#59835
            > Już nie 160, tylko "może 110km/h". W czasie wyprzedzania każdy przyśpiesza, żeb
            > y
            > maksymalnie skrócić ten manewr, a co dopiero, kiedy pojawia się jadący z
            > naprzeciwka. Z zrywny samochód przyśpiesza od 80km/h do 110km/h w parę (2-3)
            > sekundy. Trzeci bieg i gaz.

            > Dla mnie wynika z tego, że zaczynając wyprzedzanie
            > Otylia jechała na pewno poniżej 90km/h.

            zapewne wkrótce sie okaże, że to drzewo wpadło na Otylię.
    • goldenwomen uratuje ja pomrocznośc jasna 22.02.07, 10:04

    • mietowe_loczki Re: czy Otylia będzie swięta krową? 22.02.07, 10:34
      A jaki wyrok dostałby "normalny obywatel"?
    • artsg Zbulwersowała mnie wypowiedź przewodniczącego 22.02.07, 10:36
      jan.bar napisał:

      > czy dostanie taki wyrok jaki dostałby normalny obywatel?

      Stowarzyszenia poszkodowanych w wypadkach który bronił tego pirata drogowego. A
      gdyby w tym miejscu szła grupa dzieci do szkoły?
      • kikoo1 Re: Zbulwersowała mnie wypowiedź przewodnicząceg 22.02.07, 11:00
        to stowarzyszenie to dość dziwna sprawa w tej Sprawie
      • man_sapiens Re: Zbulwersowała mnie wypowiedź przewodnicząceg 22.02.07, 12:58
        > A gdyby w tym miejscu szła grupa dzieci do szkoły?

        To by nie wyprzedzała :)

        A gdyby któryś TIR wpuścił ją na prawy pas - to by nie było wypadku :)
        • artsg Re: Zbulwersowała mnie wypowiedź przewodnicząceg 22.02.07, 12:59
          > A gdyby któryś TIR wpuścił ją na prawy pas - to by nie było wypadku :)

          Tam nie ma prawego pasa
          • sierzant_nowak bo to lewicowa droga, sa tylko lewe pasy :D 22.02.07, 13:02

    • sierzant_nowak znaczy strata brata i wyrzuty sumienia 22.02.07, 13:06
      do konca zycia to jest mala kara, za nieumyslne spowodowanie smierci (jezeli uznaja ja za winna, bo moze sie okazac ze uznaja to za wypadek losowy)? Ty bys chcial zeby jeszcze 5 lat w wiezieniu odsiedziala, co?

      Mowisz "jak normalny obywatel" - a wiesz jakie kary orzekaja sady w takich przypadkach, gdy ofiara jest czlonkiem najblizszej rodziny kierowcy? Bo z tego co wiem to prawie zawsze w zawiasach (jezeli nie bylo mowy o alkoholu) - bo sad sensownie uznaje, ze samo zycie ze swiadomoscia tej tragedii to wystarczajaca kara...
      • incognitto Re: znaczy strata brata i wyrzuty sumienia 22.02.07, 13:25
        sierzant_nowak napisał:

        > do konca zycia to jest mala kara, za nieumyslne spowodowanie smierci (jezeli uz
        > naja ja za winna, bo moze sie okazac ze uznaja to za wypadek losowy)? Ty bys ch
        > cial zeby jeszcze 5 lat w wiezieniu odsiedziala, co?

        to nie 'on' by chial, tylko prawo, ktore powinno byc równe dla wszytskich.


        >
        > Mowisz "jak normalny obywatel" - a wiesz jakie kary orzekaja sady w takich przy
        > padkach, gdy ofiara jest czlonkiem najblizszej rodziny kierowcy? Bo z tego co w
        > iem to prawie zawsze w zawiasach (jezeli nie bylo mowy o alkoholu) - bo sad sen
        > sownie uznaje, ze samo zycie ze swiadomoscia tej tragedii to wystarczajaca kara
        > ...

        a co w tym jest sensownego??
        a jesli tatus przekroczy przepisy i po wódce spowoduje wypadek zabijając swoje dzieci, sadzisz, że bedzie mial czyste sumienie?
        Czy to znaczy, że ma uniknąc kary, bo stracil dzieci??
        Jechala łamiąc przepisy, przekraczając prędkośc, zabiła czlowieka.
        Trudno, za głupotę trzeba płacić.
        Nie czuje się winna? To bardzo dziwne. Jesli by tak bardzo ja gryzło sumienie
        byloby jej obojetne czy siedzi w wiezieniu, czy na Karaibach i nie czulaby potrzeby odnoszenia sukcesów.
        Najlepiej niech męczennicą zostanie.



        • mike.recz Re: znaczy strata brata i wyrzuty sumienia 22.02.07, 13:28
          incognitto napisał: Nie czuje się winna? To bardzo dziwne. Jesli by tak bardzo
          ja gryzło sumienie
          > byloby jej obojetne czy siedzi w wiezieniu, czy na Karaibach i nie czulaby
          potr
          > zeby odnoszenia sukcesów.
          > Najlepiej niech męczennicą zostanie.
          >
          Siedzisz w jej głowie,że wiesz lepiej.

          • incognitto Re: znaczy strata brata i wyrzuty sumienia 22.02.07, 13:34
            mike.recz napisał:

            > incognitto napisał: Nie czuje się winna? To bardzo dziwne. Jesli by tak bardzo
            >
            > ja gryzło sumienie
            > > byloby jej obojetne czy siedzi w wiezieniu, czy na Karaibach i nie czulab
            > y
            > potr
            > > zeby odnoszenia sukcesów.
            > > Najlepiej niech męczennicą zostanie.
            > >
            > Siedzisz w jej głowie,że wiesz lepiej.

            nie siedze w jej glowie, ale zdaje się podawali, że.."Otylia nie przyznaje się do winy"
            znaczy uważa się za niewinną
            • mike.recz Re: znaczy strata brata i wyrzuty sumienia 22.02.07, 13:36
              incognitto napisał: > nie siedze w jej glowie, ale zdaje się podawali,
              że.."Otylia nie przyznaje się
              > do winy"
              > znaczy uważa się za niewinną
              Czuje się niewinną postawionego jej zarzutu,a to ogromna różnica.
        • sierzant_nowak Re: znaczy strata brata i wyrzuty sumienia 22.02.07, 13:39
          > to nie 'on' by chial, tylko prawo, ktore powinno byc równe dla wszytskich.

          prawo daje wybor - za nieumyslne spowodowanie smierci od pol roku do osmiu lat. W zwiazku z tym ze kara minimalna jest mniejsza niz 3 lata, moze byc wyrok w zawiasach. Jak widac ustawodawca pozostawil spore widelki - po to, aby odroznic kogos kto jadac na bani wbil sie w autobus z dziecmi z naprzeciwka od kogos, kto nie znajac drogi nie wiedzial, ze uksztaltowana jest tak iz mimo ze byla linia przerywana to widocznosc byla ograniczona. I kto zyc musi ze swiadomoscia ze byc moze blad w decyzji jakie kazdy kierowca podejmuje setki razy spowodowal smierc kogos najblizszego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja