qqazz
22.02.07, 21:29
www.prawy.pl/?dz=nowosci&id=22559&subdz
"Wydana własnym nakładem przez europosła Macieja Giertycha broszura
pt. "Wojna cywilizacji w Europie" wzbudziła mój poważny niepokój. Ze
zdumieniem odczytałem wnioski, że wyrosła z Tory cywilizacja żydowska nie
może współistnieć z cywilizacją chrześcijańską w Europie. Teza europosła
Giertycha jest sprzeczna z naukami wielkiego Polaka Jana Pawła II. Nasz rodak
wielokrotnie nazywał Żydów +naszymi (chrześcijan) starszymi braćmi w wierze+
i nauczał o +wspólnej, judeochrześcijańskiej cywilizacji+" - oświadczył Lech
Kaczyński, którego słowa cytowane są w komunikacie.
Prezydent Lech Kaczyński raczył niezauwazyć ze broszura prof. Giertycha jest
najzwyklejszym streszczeniem dzieł innego wielkiego Polaka i wybitnego
historiozofa prof. Feliksa Konecznego który owa tematyka (czyli nauka o
cywilizacjach) zajmował sie naukowo przez dziesiatki lat bedac jej
prekursorem za komentarz niech posłużą tutaj słowa Pawła Jasienicy:
"Krajowe losy dorobku profesora stanowią wcale niezłą ilustrację umiejętności
nie występującej ani w cywilizacji łacińskiej, ani w turańskiej, za to
będącej specialite de la maison Polaków. Mówię o nieprawdopodobnym
zamiłowaniu do marnotrawstwa, o nałogowym lekceważeniu własnego dorobku
kulturalnego. Przecież u nas raz za razem wyskakuje jakiś umysłowo a często i
fizycznie niedomyty prorok i zaczyna głosić, że to wszystko nic nie warte,
poronione, wtórne, że trzeba zaczynać od zera. Znalazł się niedawno i taki,
niegłupi skądinąd chłopina, który pisarza tak tragicznego jak Prus klepie po
ramieniu, zowie poczciwym i jowialnym.
O Feliksie Konecznym w "Małej Encyklopedii" powojennej nie ma ani wzmianki.
W "Wielkiej..." jest owszem, że był historykiem reakcyjnym, więc oczywiście
niegodnym uwagi, już nie mówiąc o wznawianiu jego książek. Anglicy przełożyli
ostatnio "O wielości cywilizacji" i podobno uważają autora za prekursora
Arnolda Toynbee'ego. Być może, doszły mnie wieści przesadzone. Pozostaje
faktem, że Arnold Toynbee napisał przedmowę do angielskiego tłumaczenia
dzieła. Też wystarczy, zwłaszcza jeżeli dodać, że teorie Konecznego dalej
rozwija w Moguncji profesor Antoni Hilckmann. No ale nasi niedomyci zawsze
wiedzą lepiej. Feliksa Konecznego ówczesny rząd nie kochał..."
www.koneczny.prv.pl/
pozdrawiam