homosovieticus
24.02.07, 18:29
Na pierwszej stronie sobotnio-niedzielnego wydania "Dziennika" Pan Maciej
Nowicki zamieścił krótki, informacyjny artykulik pod bardzo frapujacym tytułem
"Szukamy nowego Marksa", W artykuliku przedstawia czytelnikowi sylwetki
najwybitniejszych - zdaniem Autora a może i redakcji dodatku "Europa" -
myslicieli współczesnej lewicy poszukujacych owego, nowego, współczesnego
Marksa, czyli myśliciela pochodzenia żydowskiego, który widzi oczywisty
bezsens i fałsz w miltonowskim przesłaniu o naturalnej potrzebie bogacenia
się. Poniewaz także uważam miltonowskie przesłanie za oczywistą bzdurę
,zaciekawiony tymi, niecodziennymi poszukiwaniami sięgnąłem po zalecany
dodatek.i ja. Rozczarowałem się jednak okropnie, bo nijak nie mogę
zrozumieć,dlaczego współczesny, amerykański kapitał, skupiony jak wiadomo w
rękach Żydowskich, miałby poszukiwać kogoś wśród ziomków, kto znalazłby
sposób, jeśli nie na jego ubezwłasnowolnienie, to przynajmniej na poważne
ograniczenie samowoli kapitalistycznej gospodarki w decydowaniu o sposobie
zycia miliardów Ziemian. Przekonanym jestem, że raczej nowy Gandhi lub Tagore
jest nam potrzebny a nie zaden Marks. Uznałem więc przeczytane artykuły za
całkowicie intelektualnie bezwartościowe.Dodam jeszcze, że poważni mysliciele
dostrzegają coraz wyrazniej konieczność zmiany wizji człowieka i gruntownej
zmiany zasad gospodorawania. Mówiąc najkrócej należy w gospodarce uzaleznić
wielkośc zysku przedsiębiorstwa od polityki demograficznej państwa.Przykład
powinni dac Amerykanie i zrezygnować, póki nie jest za późno, ze swojej
najnowszej doktryny bezpieczeństwa narodowego.
Tak wiec, nawet homoś, nie chce kandydować na nowego Marksa pomimo swego
pochodzenia.