oszust1
25.02.07, 08:29
Dotychczas nie interesowałem się tą sprawą bardziej niż statystyczny Polak.
W sobotę coś mnie naszło i postanowiłem obejrzeć sobie argumenty obu stron.
Zajrzałem zatem na strony GDDKiA by znaleźć uzasadnienie obecnie rozpoczętej
budowy:
www.gddkia.gov.pl/article/oddzialy/gddkia_bialystok/obwodnica_augustowa/
oraz pościągałem sobie opinie ekspertów itp. linkowane z głównej strony.
Następnie pogooglowałem i znalazłem stronę Siskomu zawierającą materiały
źródłowe ekologów proponujących alternatywny wariant.
www.siskom.waw.pl/siskom-dzialania-rospuda.htm
Ściągnąłem stamtąd wielkiego PDF-a z mapą oraz prezentację i opracowanie.
Kilka godzin poświęciłem na czytanie dokumentów.
Jeśli ktoś z Was ma trochę czasu, a czuje się niedoinformowany i być może
manipulowany - gorąco polecam.
W zasadzie proponuję rozpocząć od ściągnięcia mapy (4.5M), otworzyć tę mapę i
nie sugerując się niczym popatrzeć i pomyśleć.
Mój wniosek jest taki. To nie była sprawa polityczna. Stała się nią niejako
przypadkiem, gdy niektórzy postanowili na niej co nieco ugrać.
Uważam, że GDDKiA w Białymstoku od lat robi wszystko, by ratować d. wszystkim
swoim urzędnikom, którzy wpakowali nas w to nomen omen bagno, niezależnie od
kosztów. I to białostoccy urzędnicy namieszali i mieszają od lat (polityka nie
ma tu nic do rzeczy!!!), a teraz nie ma nikogo, kto by mógł po prostu
powiedzieć "to był błąd".
Poziom opracowań Siskomu, a poziom dokumentów przedstawionych na stronie
GDDKiA to jest niebo a ziemia.
W każdym razie ja po przejrzeniu dokumentów obu stron czuję się przekonany
przez Siskom.
Szukałem odpowiedzi na proste pytanie - dlaczego nikt z urzędników nie
rozważał "fioletowego" wariantu alternatywnego. Przecież ten wariant to był
lekko zmodyfikowany wariant GDDKiA sprzed kilku lat, a był krótszy i
minimalizował ilość wyburzeń.
Niestety, teraz to jest kolejne pole potyczki PiS-reszta świata.
To bardzo niedobrze. Bo w tym bałaganie wcale nie chodzi o politykę.
To są uwagi kompletnego drogowego laika, który czuje się manipulowany...
Czy w ogóle da się o tym rozmawiać bez emocji?
Czy nalot CBA na białostocki oddział GDDKia może coś wnieść do sprawy?
Czy J.Kaczyński się zreflektował i spróbuje to jeszcze odkręcić?