homosovieticus
25.02.07, 12:27
Z niedowierzaniem przyjąłem wiadomość, że za najpiękniejszego Polaka uznano
Pana Macieja Zakościelnego a za najpiękniejszą Polkę Panią Joannę Brodzik.
O ile drugi wybór mogę spokojnie zaakceptowac i to pomimo tego, że moja
sąsiadka, ta o oczach jak Bajkał, w niczym nie ustępuje urodą Pani Joannie a
nawet w niektórych rejonach ciała może ją przewyższać, to wybór Pana Macieja
Zakoscielnego wywołuje mój stanowczy protekst z dwóch powodów powodów.Po
pierwsze, twarz Zakościelnego powiela ten sam typ urody męskiej co twarz
Amerykanina Breda Pitta co mogłoby potwierdzac zasadność tego wybóru, ale
jedynie ze względów politycznych. A po drugie, w naszym Kraju nie brakuje
mężczyzn pięknych, szlachetnych i mądrych. Szukać ich należy nie wsród
popularnych artystów ale wśród, nie mniej popularnych polityków.Gdyby
wiedzieli o tym organizatorzy konkursu piękności to, z pewnoscią, zwróciliby
swoją uwagę na kilka sylwetek i twarzy z polskiej sceny politycznej.
Idę o każdy zakład, że wtedy uwagę organizatorów przykułaby mądra i pełna
szlachetnej dobroci twarz pewnego posła, która wraz z sylwetką może być - a
nawet powinna być - wzorem męskiego piękna w bogacacej się, głównie dzięki
unijnej pomocy, Polsce.
Mam nadzieję,że przyszłoroczni organizatorzy podobnych konkursów uwzglednia
mój protekst i moje uwagi.