porannakawa
25.02.07, 21:37
Władze miast przez które walą TIRy nie poczuwają się do odpowiedzialności za
brak działania? Ludzie giną w obrębie ich miast, ruch tirów jakby nikt na to
nie miał wpływu.
Ograniczenie prędkości? Nie ma sposobu na ustawienie takich znaków i
policjantów z radarami to egzekwujących?
Nie ma sposobu na ustawienie świateł na skrzyżowaniach?
Nie ma sposobu na pobudowanie kładek nad jezdnią?
Szukać wszędzie winnych a samemu nie zrobić niczego ułatwiającego życie
mieszkańców, którzy ich wybrali?
Mityczni ekolodzy winni są temu, że nie zaprojektowano i poprowadzono dróg w
miejscach mniej konfliktowych?
Co to jest, że waaadze tak prą do rozwiązań konfliktowych?
Wiedzą, że ewidentnie szkodzą i mogą zniszczyć obiekt klasy Wawel, wiedzą, że
UE może nakazać rozebranie tej drogi, wiedzą, że UE może walnąć takie kary, zę
trudno się będzie pozbierać a brną w to - mimo, że można było przygotować lub
zacząć przygotowywać trasy alternatywne?
Ludzie, luuuuudzie - nie dajcie się ogłupiać politykom i lokalnym leniom!