Kogo by się jeszcze pozbyć?

27.02.07, 01:19
Pawła Lisickiego z Rzepy?

Poniżej żale Łopińskiego pod adresem naczelnego rzepy a potem jego odpowiedź.
Hmm... Odważna:)

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070226/opinie_a_3.html

Od autora

Pan minister Maciej Łopiński stwierdził, że w swoim komentarzu nie
przedstawiłem żadnych dowodów na to, iż liderzy PiS (do których z sobie tylko
znanych powodów minister Łopiński zechciał zaliczyć prezydenta) wykazują się
"nieudolnością i małostkowością". To prawda, przyznaję się do zaniechania.
Dlatego jestem mu wdzięczny, że zechciał mnie w tym zadaniu wyręczyć,
wysyłając swój list do redakcji. Sądzę, że więcej dowodów nie trzeba.

.............................................................................
    • iza.bella.iza Re: Kogo by się jeszcze pozbyć? 27.02.07, 01:30
      Ale my się nie damy, Basiu:)

      Pozdrawiam serdecznie:)
      • basia.basia Re: Kogo by się jeszcze pozbyć? 27.02.07, 01:38
        iza.bella.iza napisała:

        > Ale my się nie damy, Basiu:)
        >
        > Pozdrawiam serdecznie:)

        I ja:)

        Ale okropnie jestem wkurzona dymisją Bronka!!!
        To więcej niż zbrodnia! To błąd!
        • pan.nikt Re: Kogo by się jeszcze pozbyć? 27.02.07, 01:41
          oj zgozę się z Basią.
          To błąd.
          • bolszewicka_swinia Żaden błąd! 27.02.07, 02:02
            Wróci człowiek do życia!
            Nie nadawał sie do tvp!
        • iza.bella.iza Re: Kogo by się jeszcze pozbyć? 27.02.07, 01:46
          basia.basia napisała:


          >
          > Ale okropnie jestem wkurzona dymisją Bronka!!!
          > To więcej niż zbrodnia! To błąd!
          >


          To była tylko kwestia czasu. Ja nigdy nie wierzyłam w to, że Bronek będzie mógł
          robić niezależną, prawdziwie PUBLICZĄ telewizję. Na dowód tego przypominam Twój
          stary wątek:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=41655949&a=41655949
          A z mojego punktu widzenia - dobrze sie stało. Im częsciej PiS strzela do
          własnej bramki, tym jego koniec bliższy.

    • basia.basia i RAZ-a... 27.02.07, 01:43
      za to:

      Perły i plewy
      Błogosławiona stronniczość


      Nie czytam tak szybko, jak niektórzy gwiazdorzy naszej żurnalistyki, którzy już
      w pół godziny po ogłoszeniu czterystustronicowego raportu o WSI z wielką
      pewnością siebie wygłaszali o nim bardzo kategoryczne opinie. Jeszcze wolniej
      idzie mi to w języku obcym. Dlatego dopiero teraz reaguję na artykuł tygodnika
      "The Economist", o którym prezydent już tydzień temu orzekł, że jest "bardzo
      stronniczy, a wręcz haniebny".

      A przecież jego autor nie porównuje Kaczyńskiego do Putina czy Gomułki, nie
      nazywa go "kartoflem", nie chwyta za słówka, żeby do upojenia wydziwiać nad
      jakimś mało istotnym lapsusem etc. Punktuje rządy "samopisu" bardzo konkretnie.
      I, niestety, celnie. Jego analiza wychodzi z założenia, że Polska ma w tej
      chwili niepowtarzalną, historyczną szansę cywilizacyjnego awansu - i pokazuje,
      że pod rządami Kaczyńskich systematycznie ją zaprzepaszcza. Stronniczy artykuł?
      Tak. Bo autor, choć Anglik, staje po stronie polskiego interesu narodowego,
      podczas gdy samym Polakom bardziej leży na sercu "sprawiedliwość społeczna".
      Stronniczo stwierdza, że przejadamy unijną pomoc, zamiast ją inwestować. Że
      zachowujemy się jak lekkoduch, któremu szkoda grosza na łatanie dziurawego
      dachu, skoro na razie nie pada. Zauważa brak reform, przemożną wiarę w
      biurokrację, politykę kadrową prowadzoną według osławionej zasady "bmw". A nie
      chce dostrzec sukcesów, którymi chwalił się premier - że jeszcze więcej niż za
      poprzednich rządów budżetowych pieniędzy rozdaje się emerytom, rolnikom i górnikom.

      Spójrzmy tylko na informacje z ostatniego tygodnia. Obiecywane przez PiS od
      ponad roku ustawy, mające pomóc przedsiębiorcom, okazały się lipą. Za to Sejm
      utworzył nadzwyczajną komisję do przerabiania Polski na państwo "solidarne", a
      prezydent z życzliwością przyjął absurdalne postulaty związkowców żądających
      przyspieszenia rozwoju cywilizacyjnego poprzez urzędowe podnoszenie płacy
      minimalnej, i zgłosił projekt prawa, które przedsiębiorców "łamiących prawa
      pracownicze" pozwoli wsadzać do więzień. Wielka szkoda, że tak sobie poczynający
      prezydent woli z mądrą i życzliwą Polsce krytyką rozprawiać się przymiotnikami,
      zamiast ją przemyśleć.
      Rafał Ziemkiewicz
    • bolszewicka_swinia Re: Kogo by się jeszcze pozbyć? 27.02.07, 01:45
      Bronisław Wildstein nie miał szans z pracownikami aparatczyków. Dla broniących TVP i układów
      Kwiatkowskiego 1:0.
      • pan.nikt Re: Kogo by się jeszcze pozbyć? 27.02.07, 01:46
        być może???
      • iza.bella.iza Re: Kogo by się jeszcze pozbyć? 27.02.07, 01:47
        bolszewicka_swinia napisała:

        > Bronisław Wildstein nie miał szans z pracownikami aparatczyków. Dla broniących
        > TVP i układów
        > Kwiatkowskiego 1:0.


        A to dobre! Dowcip kwartału na FK:))))))))))))
        • bolszewicka_swinia To nie dowcip! 27.02.07, 01:50
          W planach były zwolnienia ponad tysiąca osób.
          • iza.bella.iza Re: To nie dowcip! 27.02.07, 02:00
            bolszewicka_swinia napisała:

            > W planach były zwolnienia ponad tysiąca osób.

            I powtrzymała te plany Rada Nadzorcza składającą sie z zaufanych ludzi obecnej
            koalicji rządzej:)))))))))

            Ty chcesz w jednym wątku zarobić na tytuł forumowego jajcarza roku, a przecież
            mamy dopiro luty!

            :)
            • bolszewicka_swinia A co ma rada do zwolnień? 27.02.07, 02:04
              Rada opniuje, zarząd podejmuje deyzje. Widać podjął coś niewłaściwego.
        • pan.nikt Re: Kogo by się jeszcze pozbyć? 27.02.07, 01:51
          czy aby nie śmiejesz się "jak głupi do sera"????
          • bolszewicka_swinia Nie sądzę! 27.02.07, 01:55
            • parle.parle Zyty, Hani, Grażyny i innych "małp w czerwonym" 27.02.07, 03:59
              Po prostu, po kolei trzeba "odzyskać" od niepewnego elementu bezpartyjnego
              wszystkie resorty, trybunały i media!

    • bryt.bryt Re: Kogo by się jeszcze pozbyć? 27.02.07, 09:03
      basia.basia napisała:

      > (...)
      > Pan minister Maciej Łopiński stwierdził, że w swoim komentarzu nie
      > przedstawiłem żadnych dowodów na to, iż liderzy PiS (do których z sobie tylko
      > znanych powodów minister Łopiński zechciał zaliczyć prezydenta) wykazują się
      > "nieudolnością i małostkowością". To prawda, przyznaję się do zaniechania.
      > Dlatego jestem mu wdzięczny, że zechciał mnie w tym zadaniu wyręczyć,
      > wysyłając swój list do redakcji. Sądzę, że więcej dowodów nie trzeba.

      Mocne, ale calosc dosc groteskowa.
      Lisicki broni swojej niezaleznosci i delikatnej tezy o PiS po tym, jak Lopinski
      zachowal sie jak pisowiec. Od Schetyny Lisicki pewnie listu nie dostal i bardzo
      dobrze, bo tezy o opozycji byly na poziomie chodnikowym.
      Mozna to spuentowac tak, ze Lisicki wyprodukowal gniota, potem Loponski
      wyprodukowal gniota, a teraz gniot Lisickiego urasta do rangi waznego tekstu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja