tomek9991
27.02.07, 13:17
Pytam się serio. Wszystko na to wskazuje.
Niedawno, kilka dni temu mogłem usłyszeć taką w pewnym sensie, paradoksalnym
sensie pożyteczną wypowiedź profesora Winczorka, otóż on triumfalnie
oświadczał, że referendum nic nie znaczy, bo i tak są przepisy Unii
Europejskiej i wobec tego po prostu mieszkańcy nie mają nic do powiedzenia w
końcu w sprawie, która ich zupełnie bezpośrednio dotyczy. To jest też wobec
tego pytanie, jak my mamy patrzeć na przyszły kształt Unii Europejskiej, czy
to aby nie jest tak, że warto się zastanowić nad poważnym zabieganiem o to,
żeby ten kształt jednak się troszkę zmienił.
Ja w żadnym razie nie jestem przeciwko ochronie przyrody, ja, można
powiedzieć, jestem zdecydowanie za ochroną przyrody. Wiadomo, że lubię
zwierzęta, ale nie tylko zwierzęta, ja lubię całą przyrodę. No, ale ja jednak
także lubię demokrację, lubię się czuć gospodarzem we własnym kraju na
własnym terenie. Tutaj zachodzą procesy, które powodują, że Polacy w
oczywisty sposób przestają być tymi gospodarzami i powtarzam – to jest
dzisiaj może coś, nad czym się warto zastanowić i dlatego tak dziękuję
profesorowi Winczorkowi, bo on rzeczywiście ze szczerością niezwykłą wyłożył
sprawę kawa na ławę.
wiadomosci.wp.pl/kat,5551,wid,8749362,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2
Co będzie ? Unia dostosuje się do kaczystowskiej dyktatury czy wywali Polskę ?
Wyjścia są dwa.