Sędziowie nie chcą lustrować, bo "esbeckie kwit...

    • adamdark01 Sędziowie nie chcą lustrować, bo "esbeckie kwit.. 05.03.07, 10:30
      Sędziowie mają słuszną rację, po zatem, przestańcie to głupie polowanie na
      czarownice, jutro będzie zmiana Rządu, wtedy będą was lustrować, czy tego
      tak bardzo wam się chce? nikt nie był świętym za komuchów,więc jeżeli macie
      takich co naprawdę szkodzili polakom, narodowi, takich wyeliminować.
      i basta.czego robicie taki szum jak na jarmarku,jak tanie handlarze,rupieciami?
      narobiło się bałaganu z wywiadem, teraz bałagan z parasolką rakietową,
      czego szukacie panowie kaczyńscy? może byście troczę pojechali na Alaskę,
      tak przewietrzyć się na jakie pół roku, może być na rok, może zapomnicie
      wrócić i zwolnicie naród z waszych głupot.
    • olex5 Dzisiejsza informacja z Afganistanu 05.03.07, 10:31
      tak wygląda amerykanska demokracja i wolnosc słowa:

      Afgańscy dziennikarze zaprotestowali przeciwko zniszczeniu nagranych przez nich
      filmów i zdjęć przez amerykańskich żołnierzy w czasie niedzielnych wydarzeń w
      prowincji Nangarhar.
      Prawdopodobnie około 16 afgańskich cywilów zginęło a 26 osób zostało rannych w
      zasadzce na żołnierzy amerykańskich pod miastem Dżalalabad. Zamachowiec-
      samobójca wysadził wyładowaną środkami wybuchowymi furgonetkę - następnie
      konwój został ostrzelany z kilku kierunków i doszło do wymiany ognia -
      relacjonowały miejscowe władze.

      Natomiast zdaniem świadków amerykańscy marines bezpośrednio po wybuchu zaczęli
      uciekać samochodem, traktując znajdujących się na drodze wszystkich cywilów jak
      potencjalnego wroga. Agencja Associated Press pisze, że żołnierze oddawali na
      oślep serie strzałów do ludzi i samochodów raz z jednej, raz z drugiej strony
      swego pojazdu na kilkukilometrowym odcinku drogi.

      Już po strzelaninie i zamknięciu fragmentu drogi przez dodatkowy oddział sił
      USA, dziennikarze - w tym Afgańczycy pracujący dla agencji Associated Press -
      chcieli zrobić zdjęcia cywilnemu samochodowi, w którym znajdowały się ciała
      trzech zastrzelonych Afgańczyków. To właśnie wówczas dwukrotnie zabrano im
      filmy i zniszczono nagranie wideo, ostrzegając też by nie próbowali publikować
      ani zdjęć ani filmu.

      Na miejscu wydarzenia zebrały się później setki Afgańczyków, protestujących
      przeciwko amerykańskiej akcji. Zablokowali drogę i obrzucali afgańskich
      policjantów kamieniami, wznosząc okrzyki: "Śmierć Ameryce!" i "Śmierć
      Karzajowi!" (chodzi o prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja).

      Władze afgańskie i dowództwo sił USA zapowiedziały dokładne zbadanie sprawy
      incydentu. Incydent został już w poniedziałek potępiony przez organizację
      Reporterów bez Granic.


    • honkers Sędziowie nie chcą lustrować, bo "esbeckie kwit.. 05.03.07, 10:35
      Wcale się sędziom nie dziwię. Ustawa jest polityczna a sędziowie to władza
      apolityczna. Wszelkie zlecenia polityczne kończa sie kompromitacją sędziów. W
      stanie wojennym spotkałem na ulicy kolegę, wówczas świeżo upieczonego
      absolwenta prawa pracującego w kolegium ds wykroczeń. Poskarżył się, że musi
      teraz karać ludzi za noszenie w klapie oporników o takich i tu pokazał mi
      piękny kondensator...
    • shroeder1970 Sędziowie nie chcą lustrować, bo "esbeckie kwit.. 05.03.07, 11:02
      Jak jedna młoda pani mecenas nie chciała bronić z urzedu w jednej z
      politycznych, skomplikowanych spraw, opierającej się takze o "esbeckie kwity",
      powołując się na brak doświadczenia, to usłyszała od sądu "Albo pani jest
      adwokatem, albo nie".
    • klip-klap Po co sie martwia 05.03.07, 11:41
      Przeciez beda uniewinniac wszystkich jak leci dzieki wprowadzonej zasadzie
      domniemania niewinnosci (dziwna sprawa wprowadzac zasade prawa karnego co do
      czynow, ktore nie sa w prawie karnym karane).
      Beda orzeczenia jak w sprawie Niezabitowskiej: nie mozna wykluczyc ze byla, nie
      mozna wykluczyc ze nie byla.
      • nick51 Re: Po co sie martwia 05.03.07, 11:45
        Narazie mozna zrezygnować z sądów, przeciez Pan Prezydeny jest wyjatkow sprawny
        w tej dziedzinie i się nie boi. Jedną sprawę już załatwił, może ożekać i w
        pozostałych. Jego decyzje nie będą kwestionowane.
      • krwawy.zenek doucz się 05.03.07, 11:53
        klip-klap napisał:

        > Przeciez beda uniewinniac wszystkich jak leci dzieki wprowadzonej zasadzie
        > domniemania niewinnosci

        Zasada domniemania niewinności obowiązuje i na podsatwie Konstytucji,
        Europejskiej Konwencji i k.p.k., wiec nie ma tu czego "wprowadzać".

        • klip-klap sam sie doucz 05.03.07, 12:12
          W prawie karnym gdzie chodzi o przestepstwa.
          • krwawy.zenek jednak ty sie doucz 05.03.07, 12:18
            Nie tylko. W KAŻDYM postępowaniu, gdzie stosuje się zasady prawa karnego, na
            przykład w postępowaniach dyscyplinarnych, które przecież nie dotyczą
            przestępstw i nie są postępowaniami karnymi. Podobnie w sprawach lustracyjnych,
            których specyfika sprawia, że muszą byc oparte na procedurze karnej a nie
            cywilnej, czy ci sie to podoba, czy nie.
            Gdyby sprawy te oprzeć na procedurze cywilnej, to pomówiony musiałby udowodnić,
            że został pomówiony bezzasadnie, co z oczywistych powodów byłoby niemożliwe.

            Od czasów starożytnych w takich przypadkach obowiązuje zasada ei incumbit
            probatio, qui dicit, non qui negat. Jeżeli ktoś podnosi jakieś twierdzenie, to
            właśnie on musi je udowodnić. Nie odwrotnie.

            "Klip-klap jest pedofilem, złodziejem i łapownikiem. A teraz udowodnij, że nie
            jesteś."
            To był tylko przykład.
            • klip-klap Re: jednak ty sie doucz 05.03.07, 12:58
              A od kiedy donoszenie to przestepstwo.

              > "Klip-klap jest pedofilem, złodziejem i łapownikiem. A teraz udowodnij, że nie
              > jesteś."
              > To był tylko przykład.

              W zakresie przestepstw, a nie donoszenia.

              Podobnie w sprawach lustracyjnych,
              >
              > których specyfika sprawia, że muszą byc oparte na procedurze karnej a nie
              > cywilnej, czy ci sie to podoba, czy nie.

              Coz to za specyfika poza checia pomocy donosicielom ?
              • krwawy.zenek niewątpliwie musisz sie jeszcze sporo nauczyć 05.03.07, 13:21
                klip-klap napisał:

                > A od kiedy donoszenie to przestepstwo.

                Przecież Ci tłumaczę, że zasady takie jak domniemanie niewinności stosują się w
                róznych postęowaniach, nie tylko o przestępstwa. Wykroczenia nie sa
                przestępstwami, przewinienia dyscyplinarne nie są przestęstwami. Czy Komisja
                Odpowiedzialności Konstytucyjnej zajmuje się przestępstwami?


                > Podobnie w sprawach lustracyjnych,
                > > których specyfika sprawia, że muszą byc oparte na procedurze karnej a nie
                > > cywilnej, czy ci sie to podoba, czy nie.
                >
                > Coz to za specyfika poza checia pomocy donosicielom ?

                Na tej zasadzie należałoby uznać, że sensem zasad procesu karnego jest "pomoc
                przestępcom" co zresztą jest chyba nie jest rzadką konstatacją u osobników o
                pisowskiej mentalności...
                Jeżeli nie wiesz, na czym polega specyfika spraw lustracyjnych, nakazująca
                stosować w takich sprawach zasady procesu karnego, to niewątpliwie musisz
                trochę poczytać i pomyśleć samodzielnie.
                • klip-klap obyczaje i wina 05.03.07, 14:09

                  > róznych postęowaniach, nie tylko o przestępstwa. Wykroczenia nie sa
                  > przestępstwami, przewinienia dyscyplinarne nie są przestęstwami. Czy Komisja
                  > Odpowiedzialności Konstytucyjnej zajmuje się przestępstwami?

                  I agenturalnosc pasuje do tego katalogu ?

                  > Na tej zasadzie należałoby uznać, że sensem zasad procesu karnego jest "pomoc
                  > przestępcom" co zresztą jest chyba nie jest rzadką konstatacją u osobników o
                  > pisowskiej mentalności...

                  To akurat jest pisowska ustawa i ich pomysl.

                  > Jeżeli nie wiesz, na czym polega specyfika spraw lustracyjnych, nakazująca
                  > stosować w takich sprawach zasady procesu karnego, to niewątpliwie musisz
                  > trochę poczytać i pomyśleć samodzielnie.

                  Nie wiem i nie wyjasniles tego. Wprowadzenie zasady domniemania niewinnosci
                  powoduje, ze donosicielstwo uznane jest za cos negatywnego i szkodliwego, cos
                  czego mozna byc "winnym" tak jak np. przestepstwo, wykroczenie czy naruszenie
                  dyscypliny (dzieki za przyklady). Ja tak donosicielstwa nie oceniam, to jest
                  obyczajowo niepoprawne w naszym kraju, tak jak np. puszczenie baka w
                  towarzystwie, ale zeby zaraz zrownywac ciezar takiego postepowania z
                  wykroczeniami czy przestepstwami gdzie mowa o winie ?
                  • krwawy.zenek Re: obyczaje i wina 05.03.07, 14:26
                    klip-klap napisał:

                    >
                    > > róznych postęowaniach, nie tylko o przestępstwa. Wykroczenia nie sa
                    > > przestępstwami, przewinienia dyscyplinarne nie są przestęstwami. Czy Komi
                    > sja
                    > > Odpowiedzialności Konstytucyjnej zajmuje się przestępstwami?
                    >
                    > I agenturalnosc pasuje do tego katalogu ?

                    Do jakiego "katalogu"? Uprawniony podmiot informuje, że dana osoba była TW.
                    Jest to pewnego rodzaju zarzut, choć nie zarzut przestępstwa. Skoro tak,
                    koniecznośc poddania sprawy sądowej rygorom właściwym postępowaniu karnemu nie
                    budzi żadnej watpliwości.


                    > > Na tej zasadzie należałoby uznać, że sensem zasad procesu karnego jest "p
                    > omoc
                    > > przestępcom" co zresztą jest chyba nie jest rzadką konstatacją u osobnikó
                    > w o
                    > > pisowskiej mentalności...

                    > To akurat jest pisowska ustawa i ich pomysl.

                    Pisowski pomysł był taki, żeby wykluczyć (!) procedurę karną w takich sprawach.
                    Dopiero interwencja samego głownego PiS-mana spowodowała przywrócenie zasady
                    cwyilizowanej, przy pełnych niezadowolenia pomrukach jego własnej partii.
                    Zresztą w kształcie oryginalnym ta ustawa i tak nie miałaby żadnych szans w TK.


                    > Nie wiem i nie wyjasniles tego. Wprowadzenie zasady domniemania niewinnosci
                    > powoduje, ze donosicielstwo uznane jest za cos negatywnego i szkodliwego

                    Aha. A bez tego jest czymś chwalebnym w odbiorze społecznym?
                    Kapitalna "logika". Sam na to wpadłeś? :)))


                    • klip-klap obyczaje i wina cd. 05.03.07, 14:40
                      > Do jakiego "katalogu"? Uprawniony podmiot informuje, że dana osoba była TW.
                      > Jest to pewnego rodzaju zarzut, choć nie zarzut przestępstwa.

                      Nie traktuje bycia tw jako zarzutu. To jest kwestia wspolpracy badz nie i
                      oczyszczenia stanowisk publicznych z osob mogacych podlegac szantazowi z tego
                      tytulu a nie rozliczania ich z "winy wspolpracy".

                      > Aha. A bez tego jest czymś chwalebnym w odbiorze społecznym?
                      > Kapitalna "logika". Sam na to wpadłeś? :)))

                      Nie stosuje sie domniemania niewinnosci w sprawie puszczania bakow (rzecz
                      niezbyt chwalebna spolecznie) - a zgodnie z twoja logika nalezaloby...
                      Mamy tu pomieszanie czegos obyczajowo niestosownego z czyms niedozwolonym.
                      Zupelnie niepotrzebnie. To logiczne ze o domniemaniu niewinnosci mowimy tam
                      gdzie jest mowa o winie.
                      • krwawy.zenek Re: obyczaje i wina cd. 05.03.07, 15:08
                        klip-klap napisał:

                        > > Do jakiego "katalogu"? Uprawniony podmiot informuje, że dana osoba była T
                        > W.
                        > > Jest to pewnego rodzaju zarzut, choć nie zarzut przestępstwa.
                        >
                        > Nie traktuje bycia tw jako zarzutu.

                        Twoje subiektyne odczucia nie mają tu jednak nic do rzeczy.

                        > Nie stosuje sie domniemania niewinnosci w sprawie puszczania bakow

                        Przy jakiej okazji miałoby sie stosować? Czy w sprawach puszczania bąków orzeka
                        sąd?
                        Co to w ogóle za argument?

                        > Zupelnie niepotrzebnie. To logiczne ze o domniemaniu niewinnosci mowimy tam
                        > gdzie jest mowa o winie.

                        Nie. O domniemaniu niewinności mówimy wszędzie tam, gdzie stawia się
                        jakikolwiek zarzut a osoba się mu przeciwstawia. Nadmierną wagę przywiązujesz
                        do nazwy.
                        • klip-klap Re: obyczaje i wina cd. 05.03.07, 15:16
                          > Twoje subiektyne odczucia nie mają tu jednak nic do rzeczy.

                          Twoje subiektywne odczucia sa wazniejsze ?

                          > Przy jakiej okazji miałoby sie stosować? Czy w sprawach puszczania bąków orzeka
                          >
                          > sąd?

                          Nie ma takiej potrzeby, bo to sie nie ma nijak do wladzy.

                          > Co to w ogóle za argument?

                          Argument pokazujacy, ze niestosownosc spoleczna jakiegos czynu nie jest
                          wystarczajaca do stosowania pojecia winy w sensie prawnym.

                          > Nie. O domniemaniu niewinności mówimy wszędzie tam, gdzie stawia się
                          > jakikolwiek zarzut a osoba się mu przeciwstawia. Nadmierną wagę przywiązujesz
                          > do nazwy.

                          Zarzut laczy sie z wina/niewinnoscia.
                          Wydawalo mi sie, ze o domniemaniu niewinnosci mowimy w przypadku naruszen prawa
                          (skoro wolisz inna nazwe) - np. naruszenia prawa karnego czy konstytucji. Mozesz
                          mi napisac jakie prawo naruszyli TW ?
                          • krwawy.zenek Re: obyczaje i wina cd. 05.03.07, 15:23
                            klip-klap napisał:

                            > > Twoje subiektyne odczucia nie mają tu jednak nic do rzeczy.
                            >
                            > Twoje subiektywne odczucia sa wazniejsze ?

                            Nie. Istotny jest obiektywny stan rzeczy. A ten jest taki, że w sprawach takich
                            jak lustracyjne musi obowiązywać (chociażby z powodów konstytucyjnych)
                            domniemanie niewonności, niezależnie od twoich w tej mierze poglądów.

                            >
                            > > Przy jakiej okazji miałoby sie stosować? Czy w sprawach puszczania bąków
                            > orzeka
                            > >
                            > > sąd?
                            >
                            > Nie ma takiej potrzeby, bo to sie nie ma nijak do wladzy.

                            No więc w jaki sposób miałoby to domneimanie obowiązywać, skoro nie byłoby
                            żadnej sprawy?
                            Ty w ogóle myślisz?


                            > > Co to w ogóle za argument?
                            >
                            > Argument pokazujacy, ze niestosownosc spoleczna jakiegos czynu nie jest
                            > wystarczajaca do stosowania pojecia winy w sensie prawnym.

                            A kto stosuje pojęcie "winy" w postępowaniu lustracyjnym? Konkretnie!


                            > Zarzut laczy sie z wina/niewinnoscia.

                            Nie, zarzut wiąże się ze sprawstwem czegoś tam nie z winą. Można być sprawcą
                            czegoś, ale nie być temu czemuś winnym.
                            To naprawdę wypada wiedzieć, nawet nie będąc prawnikiem.

                            Pytasz jakie prawo naruszyli TW? Ano takie, że widocznie złożyli nieprawdziwe
                            oświadczenie lustracyjne. Teraz wreszcie rozumiesz?
                            • klip-klap Re: obyczaje i wina cd. 05.03.07, 15:38
                              > Nie. Istotny jest obiektywny stan rzeczy. A ten jest taki, że w sprawach takich
                              >
                              > jak lustracyjne musi obowiązywać (chociażby z powodów konstytucyjnych)
                              > domniemanie niewonności, niezależnie od twoich w tej mierze poglądów.

                              Musi bo musi ? Niezbyt przekonywajaca argumentacja.

                              > No więc w jaki sposób miałoby to domneimanie obowiązywać, skoro nie byłoby
                              > żadnej sprawy?
                              > Ty w ogóle myślisz?

                              Sprawa bez postepowania karnego nie istnieje ?

                              > A kto stosuje pojęcie "winy" w postępowaniu lustracyjnym? Konkretnie!

                              Chcesz powiedziec, ze domniemanie niewinnosci istnieje bez winy ? Wiec po co ?


                              > Nie, zarzut wiąże się ze sprawstwem czegoś tam nie z winą. Można być sprawcą
                              > czegoś, ale nie być temu czemuś winnym.
                              > To naprawdę wypada wiedzieć, nawet nie będąc prawnikiem.

                              Prawnicy, jak pewnie wiesz, maja roznorodne spojrzenie na definicje winy.

                              > Pytasz jakie prawo naruszyli TW? Ano takie, że widocznie złożyli nieprawdziwe
                              > oświadczenie lustracyjne. Teraz wreszcie rozumiesz?

                              Zaraz, zaraz, przeciez rozmawialismy o domniemaniu niewinnosci w sprawie zarzutu
                              bycia TW.
                              • krwawy.zenek Re: obyczaje i wina cd. 06.03.07, 07:05
                                klip-klap napisał:

                                > > Nie. Istotny jest obiektywny stan rzeczy. A ten jest taki, że w sprawach
                                > takich
                                > >
                                > > jak lustracyjne musi obowiązywać (chociażby z powodów konstytucyjnych)
                                > > domniemanie niewonności, niezależnie od twoich w tej mierze poglądów.
                                >
                                > Musi bo musi ?

                                Nie, musi, bo obowiązuje Konstytucja i EKPC.


                                > Sprawa bez postepowania karnego nie istnieje ?

                                A ktoś tak twierdzi?
                                Więc co to było?

                                > > A kto stosuje pojęcie "winy" w postępowaniu lustracyjnym? Konkretnie!
                                >
                                > Chcesz powiedziec, ze domniemanie niewinnosci istnieje bez winy ? Wiec po co ?

                                Ile razy mam ci to tłumaczyć?

                                > > Pytasz jakie prawo naruszyli TW? Ano takie, że widocznie złożyli nieprawd
                                > ziwe
                                > > oświadczenie lustracyjne. Teraz wreszcie rozumiesz?
                                >
                                > Zaraz, zaraz, przeciez rozmawialismy o domniemaniu niewinnosci w sprawie
                                zarzutu
                                > bycia TW.

                                Co jest przedmiotem postępowania przed sądem lustracyjnym? To chyba powinieneś
                                był sobie sprawdzić PRZED przystąpieniem do tej dyskusji?

    • ksieg.pl Sędziowie nie chcą lustrować 05.03.07, 11:43
      sędziowie nie chcą lustrować, bo w większości przypadków to normalni ludzie,
      którzy mają dość mydlenia ludziom oczu lustracją, gdy jest wiele ważnych
      spraw: ucieczka lekarzy na zachód, eksport mięsa do Rosji, bezrobocie,
      bezpieczeństwo energetyczne Polski, tarcza antyrakietowa itd., itd., itd.
      ale po co się tym wszystkim zajmować, lepiej popie.... o lustracji
      i przez jakiś czas powyższe i inne ważne tematy mieć z głowy.
    • sagi2007 HWDPiwowski 05.03.07, 11:46
      szkoda, że nie pytasz tych na których kapowałeś czy im to zaszkodziło !
    • michalparadowski Sędziowie nie chcą lustrować, bo "esbeckie kwit.. 05.03.07, 11:59
      Brawo panowie sędziowie. Od kampanii organizowanych przez idiotów słusznie
      chcecie się trzymać z daleka. Cierpliwości, koniec idiotów bliski.
      Psychiatrzy już czekają. Zdrożeje zimna woda, jako potrzebna wkrótce, w dużych
      ilościach, do leczenia tych kretynów.
      • krwawy.zenek Re: Sędziowie nie chcą lustrować, bo "esbeckie kw 05.03.07, 12:07
        michalparadowski napisał:

        > Brawo panowie sędziowie.

        Połowa to panowie, połowa - panie :)

        • michalparadowski Re: Sędziowie nie chcą lustrować, bo "esbeckie kw 05.03.07, 12:43
          Co racja to racja przyznać wypada.Więc przyznaję: pół na pół. Podtrzymuję
          jednak opinię o idiotach i kretynach. No bo to jest OCZYWISTE (J.Kaczyński-
          licentia poetica).
      • sagi2007 Re: Sędziowie nie chcą lustrować, bo "esbeckie kw 05.03.07, 12:42
        spytaj Tyma co sadzi o Piwowskim TW "Krost"
    • majster_g Re: Sędziowie nie chcą lustrować 05.03.07, 12:34
      Sedziowie:
      "jak zmieni się władza, to możemy być napiętnowani".

      Spotka ich taki sam los, jak obecnie kontrwywiad demokratycznego kraju.
    • ukos W stanie wojennym raczej się nie uchylali 05.03.07, 12:36
      A niektórzy nawet dość ochoczo sądzili wrogów socjalizmu.
      • krwawy.zenek Re: W stanie wojennym raczej się nie uchylali 05.03.07, 12:51
        Niektórzy. Na przykład jeden wiceminister.
        A większość robiła co mogła, żeby sabotować kiszczakowskie pomysły które dziś
        wracają jako "tryb przyspieszony" i "sądy 24godzinne".
    • sagi2007 Volksdeutsche też tylko podpisywali 05.03.07, 13:02
      ale nikomu nie szkodzili , dobre sobie
    • krwawy.zenek pisuary, uzgodnijcie wersję! 05.03.07, 13:38
      Jedno twierdzą, że powierzenie tych spraw sądom ma na celu "chronienie
      donosicieli", innym się wydaje, że sędziowie "nie chcą" tych spraw, bo są po
      stronie tych "donosicieli".
      Na coś się musicie zdecydować, bo na razie robicie z siebie idiotów.
      • sagi2007 T(Z)W Elity 05.03.07, 13:50
        warszawka tonie !
        • ewa9823 wypociny sbeckich katów 05.03.07, 14:43
          sądy nie chcą uwierzyć, że sbeckie i ubeckie wypociny to najwyższe źródło prawdy
          • krwawy.zenek Re: wypociny sbeckich katów 05.03.07, 15:03
            ewa9823 napisała:

            > sądy nie chcą uwierzyć, że sbeckie i ubeckie wypociny to najwyższe źródło
            prawdy

            Nikt też nie każe sądom w coś takiego wierzyć, to właśnie dlatego jest w tych
            sprawach droga sądowa, że akta SB nie są i nie mogą być najwyższym źrółem
            prawdy objawionej.
            • sagi2007 Re: wypociny sbeckich katów 05.03.07, 16:36
              oooo !! to już nie chcesz palić akt ?
    • sagi2007 Sędziowie się boją SBeków i tyle ! 05.03.07, 14:58
      poprostu sądownictwo które wypuszcza gangsterów nie może poradzić sobie ze
      zorganizowaną na skalę ogólnokrajową bandą zbrodniarzy
      • krwawy.zenek Re: Sędziowie się boją SBeków i tyle ! 05.03.07, 15:09
        Czy uzgodniliście wersję? Widać, że jeszcze nie.
        • sagi2007 Re: Sędziowie się boją SBeków i tyle ! 05.03.07, 16:34
          a ty już zeznania uzgodniliłeś z oficerem prowadzącym ?
          • krwawy.zenek Re: Sędziowie się boją SBeków i tyle ! 06.03.07, 07:06
            Dobrze co radzę, uzgodnijcie te wersję (względnie poczekajcie na wytyczne z KC
            PiS), bo się ośmieszacie.
    • abba15 Sędziowie nie chcą lustrować bo sami nie są czyści 05.03.07, 16:59
    • lszusz PiS-u REJS ku lustracji. 05.03.07, 17:46
      Nareszcie sprawa lustracji przyjęła własciwy wymiar. Tylko szkoda, że reżyser
      właściwego REJSU okazał się być TW. Miałby wszelkie szanse zostać głównym
      reżyserem tego prześmiesznego przedstawienia jakim jest ujawnianie agentów i
      donosicieli.
    • pies_na_lewizne maszynki do oczyszczania agentow gotowe... Start! 06.03.07, 08:24
Pełna wersja