pawka.morozow
11.03.07, 09:02
Obniżyłaby sie temperatura jazgoltliwych sporów w kraju, można byłoby w
spokoju dokonać przyspieszenia zmian i nawet oddać władzę za 2 lata w kraju
przegrywając uczciwe wybory i jednocześnie mając świadomość że przeorano kraj
i wyorano na światło dzienne układy, esbecko-ubeckie powiązania i przygotowano
glebę kraju do dalszego rozwoju tak że nawet nieudacznik Tusk z PO da radę nie
zniszczyć zasiewów.
A LiD czyli GW+SLD? po emigracji wewnętrznej będą mogli oddychać swobodniej
jak swego czasu ci z KPP oddychali najswobodniej u towarzysza Stalina
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3974652.html
"W takiej sytuacji każdy ma moralne prawo kierować się sumieniem i - jeśli
uzna to za stosowne - może skorzystać z prawa do obywatelskiego
nieposłuszeństwa. Nie będzie to stawianie się ponad prawem, lecz walka ze złym
prawem, z całą świadomością poniesienia konsekwencji: utraty pracy, zakazu
pisania" - napisali dziennikarze.
"Szanujemy wybór tych, którzy odmawiają podpisania oświadczenia lustracyjnego.
Rozumiemy też decyzje tych kolegów, którzy z przekonania lub pod przymusem
złożą takie oświadczenia" - podkreślili.
Pod oświadczeniem podpisali się dotąd: Piotr Najsztub, Wojciech Mazowiecki,
Helena Łuczywo, Jacek Żakowski, Monika Olejnik, Ewa Milewicz, Edward Krzemień,
Katarzyna Kolenda-Zeleska, Rafał Zakrzewski, Piotr Stasiński, Marek Beylin,
Wojciech Czuchnowski, Piotr Pacewicz, Jan Turnau, Paweł Wroński, Paweł
Ławiński, Jarosław Kurski, Agnieszka Kublik, Jan Cywiński, Seweryn Blumsztajn,
Justyna Pochanke, Kamil Durczok, Roman Kurkiewicz, Teresa Torańska, Grzegorz
Miecugow, Tomasz Lis.
W czwartek przeciwko ustawie lustracyjnej zaprotestował też honorowy prezes
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Stefan Bratkowski.
Nowelizacja ustawy lustracyjnej wchodzi w życie w połowie marca. Zgodnie z nią
oświadczenia o tym, czy współpracowały z tajnymi służbami PRL, mają złożyć
osoby urodzone przed 1972 r., które pełnią funkcje publiczne w rozumieniu
ustawy, w tym również dziennikarze.