ave.duce
14.03.07, 08:18
Czy Ewa Milewicz ma rację?
IMO > w 100%.
Puciu-puciu, proszę Panów
U nas często bywa, że jeśli kobieta zrobi coś, co nie podoba się mężczyznom,
to traktują ją jak głuptaska.
"Moja bratowa została wprowadzona w błąd", "wmówiono jej" - tak premier mówi
o dorosłej, wykształconej kobiecie.
Przecież Monika Olejnik Marii Kaczyńskiej nie uśpiła chloroformem. Nie
wprowadziła w błąd, podkładając apel o ratowanie żółwi błotnych po to, aby
wyłudzić podpis w innej sprawie. Może trudno to mężczyźnie zrozumieć, ale
kobiety umieją ze zrozumieniem przeczytać dwa zdania i nawet samodzielnie się
pod nimi podpisać.
W podobny sposób jak premier traktują ostatnio pewne inne kobiety liczni męscy
publicyści "Rzeczpospolitej" i "Dziennika". Jeśli kobieta ma jakieś zdanie, to
doszukują się mężczyzn, którzy jej to zdanie zza pleców suflują. Kobiety to
poczciwinki-pacynki.
Puciu-puciu, proszę Panów.
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3985648.html
I tak to jest...
;)