jestemprzeciw
17.03.07, 06:37
Minister Ziobro zagroził Włodzimierzowi Czarzastemu, że poda go do sądu za
sugerowanie, że miał on coś wspólnego z najechaniem przez policję jego domu i
mieszkań jego dzieci. Nawet minister Ziobro wszystkich nie zastraszy. Jako
minister sprawiedliwości ponosi polityczną, służbową, a po konferencji
prasowej w związku z akcją w szpitalu MSWiA, także symboliczną
odpowiedzialność za działanie organów wymiaru sprawiedliwości. W normalnym,
demokratycznym kraju minister sprawiedliwości przeprosiłby niewinnego
obywatela, nawet jeśli jest nim Włodzimierz Czarzasty, który w ministrze
Ziobrze wywołuje tylko niedobre myśli. Co by jeszcze działo się w normalnym,
demokratycznym kraju? Komendant stołeczny policji już byłby po dymisji,
komendant główny sprzątałby biurko, a minister spraw wewnętrznych czekałby na
decyzję do czasu zakończenia wizyty pani Merkel. Ale Polska nie jest normalnym
demokratycznym krajem. Polska jest IV RP, rakiem na demokracji, państwem, w
którym rządowy prominent nie przeprasza, tylko ofierze wymiaru sprawiedliwości
grozi procesem. Jeśli się tego nie wytnie, to na pewno będą przerzuty.
(*)Marek Barański