Gość: Er
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
26.11.01, 00:18
Tow. Marek Wagner, do niedawna czołowy partyjny totumfacki Millera, a
rozmiłowany w puszeniu się przed kamerami i nieustannie oferujący udzielanie
wywiadów wszelkim mediom, nagle poddał się badaniom lekarskim i to takim bardzo
starannym, wielotygodniowym. Ale zanim jeszcze przystąpiono do badań,
eseldowski lekarz oświadczył, iż badania mogą potrwać nawet TRZY miesiące!
Przyczyna? Tow. Wagner oskarżony jest o kłamstwo lustracyjne, był on bowiem
ewidentnym współpracownikiem peerelowskich służb specjalnych. W ten sposób
umknął przed kolejną rozprawą. A owe 3 miesiące „badań” lekarskich to
chytreńkie liczenie na to, że Sejm zmodyfikuje ustawę (wg propozycji jego
kolesia pezetperowskiego – Kwaśniewskiego), w wyniku czego wszyscy dawni agenci
i szpicle uznani zostaną za bohaterów broniących PRLowskiej Polski – wasala
sowieckiego – przed zakusami imperialistów z NATO.