emerytka2006
23.03.07, 17:49
I nie chodzi mi bynajmniej o kontrowersyjną politykę prowadzoną przez b.
prezydenta (zaniechanie liberalizacji obyczajowej, upartyjnianie KRRiTV,
poparcie USA w sporze o Irak).
Po prostu czas już nastał na otwarcie drogi dla nowej generacji przywódców
lewicowych: Olejniczaka, Napieralskiego, Sylwii Pusz czy Michała Syski.
Dawni przywódcy SLD i UP powinni służyć młodym radą i doświadczeniem, ale w
żadnym wypadku nie mogą niszczyć wymiany pokoleniowej, jaka się dokonuje na
lewicy od 2005 roku...
Takie jest moje zdanie - mimo że jestem emerytką, całym sercem opowiadam się
za młodym Olejniczakiem i Napieralskim, korzystających z "łaski późnego
urodzenia" (ich nikt z prawicy nie będzie mógł już oskarżać o PRL).
Kwaśniewski powinien założyć fundację swojego imienia i wygłaszać odczyty na
świecie - za bezpośredni wpływ na rządy temu Panu wypada już podziękować...