grek.grek
24.03.07, 14:27
Ciekawe,w którym miejscu JP 2 był największym Polakiem ?
W swej koszmarnie grafomańskiej twórczości ?
W swych filozoficznych,czy raczej bełkotliwych, komunałach ?
W betonowym fundamentalizmie katolickim,wg którego prezerwatywa to grzech,a umieranie ludzi na AIDS wskutek ich niestosowania,to juz nie grzech ?
W forsowaniu konkordatu i podpisaniu go,wskutek czego Polska stała się wasalem Watykanu ?
W zamianiu Kościoła w wielką średniowieczną skamielinę,pod której powierzchnią buchała pedofilia,molestowanie seksualne,nadużycia finansowe ?
W zalecaniu modlitwy i ascezy tam gdzie trzeba by sypnąc kasą,trzymaną zaciekle w skarbnicy watykańskiej na utrzymywania przepychu w jakim żył on i jego banda ?
W pożeraniu kremówek w rekordowych ilościach ?
W daniu głupim pobratymcom siebie jako bożka do bicia pokłonów,a politykom jako symbol który pozwala im najgorsze głupoty bezkarnie wygadywać, jak na niespełnionego aktorzynę przystało ?
W praniu mózgów dogmatami i bredniami kruchtowymi i tak już zmęczonym rzeczywistością,zahukanym Polakom ?