Ratowanie twarzy Uniwersytetu Jagiellońskiego

IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 23:03
Mam nadzieje, że koszty tego dodatkowego druku zostaną potrącone
z pensji grupy trzymającej władzę w "samorządzie" studenckim UJ i
w Fundacji Bratniak.

A może by tak zrobić trzesienie ziemi i nieusuwalnego
Grzegorza Wątrobę (obecnie nie wiedzieć czemu Murzańskiego) i
jego ekipę usunąć?

Jak się elyta uczy "demokracji" i przekrętów na uczelni, i to tak
prestiżowej jak UJ, to nic dziwnego, ze potem mamy dookoła to co
mamy.
    • Gość: Weteran DS [...] IP: *.net.autocom.pl 09.05.03, 23:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ogo okruszki IP: *.ds.uj.edu.pl 10.05.03, 09:10
        ale zasady są takie pozostają niezmienne. Obecnie detaklicznym
        obrotem "okruszkami" o których mowa w twoim wątku zajmuje się
        tantem panów powiedzmy .... Ciotkowicza i Gawrońskiego. Reszta
        to pionki z niejakim Koalą na czele. :D))
    • Gość: Weteran DS [...] IP: *.net.autocom.pl 09.05.03, 23:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ogo Znam to srodowisko dobrze ...;) IP: *.ds.uj.edu.pl 10.05.03, 07:58
        Znam to środowisko dość dobrze. I wiem to co wie każdy lepiej
        zorientowany człowiek na UJ. Wysadzić niejakiego Grzegorz W. z
        siodła nie jest łatwo. Z resztą trzeba sobie zadać pytanie czy w
        ogóle jest na tym etapie możliwe i czy taka potrzeba istnieje??
        To, że typowe techniki działania wątroby to chamstwo i groźba
        pobiciem (wiem, bo widziałem) - to jedno. To, że ta fundacja
        jest umaczana po uszy w aferach i aferkach różnego kalibru - to
        drugie (można sprawdzić w prokuraturze). W zasadzie ten człowiek
        ma po prostu taki sposób działania i tyle - nie wiem czy to
        dobrze czy źle w zasadzie ciężko jest prowadzić taką fundacje
        zarządzającą sporą częścią majątku UJ. Przy takich technikach
        działania zrobił sobie kilku wrogów – jakiś czas temu przecież
        spłonął mu samochód pod mieszkaniem – ale może to zwarcie
        instalacji elektrycznej. Na wszelki wypadek część naukowców UJ
        nie wchodzi z nim w kontakty - bo to trochę jak wdepnięcie w
        kupę. Jednak za jakiś czas problem ten pewnie zniknie bo
        hodowani są cały czas lojalni przyszli pracownicy naukowi (łatwo
        ich spotkać np. w radzie fundacji – gdzie wybierają co jakiś
        czas sprawnego managera Grzegorza W. na kolejne kadencje)

        Myślę, że prof. Chwalba powinien też zadbać teraz o redakcję
        WUJ - bo nie wierze żeby ta cała sprawa która jest przecież
        wynikiem poczucia (uzasadnionego!!!) monarchii Grzegorza W. nie
        odbiła się negatywnie na tej biednej redaktoreczce i jej
        opozycyjnej ekipie. Grzegorz W. może także uziemić jako wydawca
        pismo na pewien czas.
        Co do artykułu ocenzurowanego - warto przyjrzeć się jak wygląda
        cisza wyborcza na UJ.
        Pozdrawiam wszystkich co wiedzą jak tryby chodzą ;)
      • Gość: ogo a życie rodzinne w. nie powinno nikogo interesować IP: *.ds.uj.edu.pl 10.05.03, 09:13
        ..to jego sprawy
    • Gość: ogo Do NZS - UJ ... IP: *.ds.uj.edu.pl 10.05.03, 09:00
      Może warto (bo jak sądzę czytacie te wątki z zainteresowaniem)
      skrobnąć jakieś pisemko do rektorów i wyrazić niepokój o
      przyszłe losy opozycyjnej redaktoreczki i jej ekipy. Bo jak znam
      niebawem będziemy świadkami zmian personalnych w WUJ-u. A
      przeciez trzeba dbać o ludzi którzy odważyli się pisać o takich
      rzeczach ;) pozdr
      • Gość: Kikut Grupa trzymająca władzę IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 12.05.03, 17:39
        Bardzo mnie wzrusza ogólna wiara w karzącą rękę sprawiedliwości ujotowskiej.
        Ho, ho, rektor się zainteresował, naruszone dobre sześćsetletnie imię, już mu
        majestat pokaże... Obyście się nie zdziwili. Kol. Wątroba zagalopował się tym
        razem, to fakt. Jakie jednak mechanizmy pozwalały wierzyć mu, że tak postępować
        się godzi? Czy potworka nieskalane gniazdo wydać może? Jako wieloletni działacz
        tzw. średniego szczebla Samorządu Studentów UJ stawiam tezę, że bezczelność i
        tumaństwo biedny Grzesiu wyssał z mlekiem Kazimierza Wielkiego. Jak mówi
        przysłowie - jeśli wlazłeś między wrony...
Pełna wersja