Roger Scruton przyrównuje Polskę do bastionu

25.03.07, 16:52
konserwatyzmu.
..."
Oni walczą w takich miejscach jak Polsce, gdzie kultura katolicka jest
nadalwyjatkowo silna.Gdzie indziej faktycznie jest znacznie gorzej.
...

A całość do przyczytania i przemyślenia w Plus Minus Rzepy:

rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_070324/plus_minus_a_6.html
    • frau_pranajtis Re: Roger Scruton przyrównuje Polskę do bastionu 25.03.07, 19:05
      Nie wszedzie panuje ukochany socjalizm. Chyba nam zazdroszcza zdrowego rozsadku,
      bo lewacy nie moga zyc bez wytykania nam normalnosci.
      • man_sapiens Ale -rządy PiSu są bardziej socjalistyczne niż SLD 25.03.07, 19:54
        PiS jest antyliberalny i antySLDowski (bo trudno SLD nazwać komunistami) i
        pseudo-katolicko-fundametalistyczny w sprawach moralnych ("brońmy życia
        poczętego wprowadzając karę śmierci"). Poza tym ich polityka - etatyzm,
        anyprywatyzacja, rozdawnictwo - to czystej wody socjalizm. Jedynym prawdziwym
        konserwatystą jest Korwin-Mikke (tyle, że błazen).
        • camille_pissarro Re: Ale -rządy PiSu są bardziej socjalistyczne ni 25.03.07, 20:14
          A gzież Roger Scruton odwołuje sie do roli PiS'u,LPR'u w sprawie
          konserwatywnych wartości.Pisze, że Polacy sa jak na razie ostoją normalości w
          kwestiach obyczajowych , odwołuje sie do wartości chrześcijanskich jakim w
          wiekszości i na szczęscie hołdują jeszcze Polacy, oraz neguje "polityczną
          poprawność" w wydaniu technokratów z Brukseli.Głos rozsądku niczym głos
          wołającego w puszczy dzisiejszych wartości moralnych, obyczajowych ...
          • pandada mansapiens odpowiada frau 25.03.07, 20:18
            na drzewo, kamilu
            • frau_pranajtis Jesli to dla mnie odpowiedz, to jest ona bez sensu 25.03.07, 20:20

              • pandada a kto przeciwstawiał socjalizm katolicyzmowi? 25.03.07, 20:24

          • man_sapiens Camille, ależ o to mi chodzi. Polska jest zapewne 25.03.07, 20:53
            ostoją konserwatyzmu w "wartościach" (co nie pokrywa się z moim osobistym
            rozumieniem tego, co wartościowe). Ale to nie ma nic wspólnego z socjalizmem
            albo liberalizmem (jako przeciwstawienie socjalizmu). Kategorie moralnego
            konserwatyzmu versus libertynizm mierzy się w innym wymiarze niż socjalistyczny
            etatyzm versus liberalizm (gospodarczy i polityczny, nie mylić z libertynizmem).
            Co nie zmienia faktu, że moralny konserwatyzm Polaków, tak jak i katolicyzm, są
            niezwykle powierzchowne. Także w partiach w stylu PiS czy LPR.
            • bolszewicka_swinia Re: Camille, ależ o to mi chodzi. Polska jest zap 25.03.07, 20:57
              man_sapiens napisał:
              > moralny konserwatyzm Polaków, tak jak i katolicyzm, są
              > niezwykle powierzchowne. Także w partiach w stylu PiS czy LPR.

              A gdzie konserwatyzm i katolicyzm jest głęboki, jeśli wolno zapytać? W czym się ta głebia przejawia?
            • camille_pissarro Re: Camille, ależ o to mi chodzi. Polska jest zap 25.03.07, 21:21
              Chciałbym zaznaczyć - pomimo różnicy w ocenie rządzącej koalicji - , ze nie
              jestem apologetą wszystkiego czego dokonują Kaczyńscy, a dokładnie jestem w
              większości elektorem PO ( Julia Pitera i druga osoba tez z PO nie pomne danych
              osobowych ), Krzysztof Piesiewicz, W.Bartoszewski( niezależny ) i
              Z.Romaszewski - ten ostatni PiS ) - to gwoli .Tak jak większość Polaków, źle
              antycypowałem przyszłą koalicję.Do Oobecnych koalicjantów PiS'u mam więcej niz
              poważne zastrzeżenia, pewnie wolałbym juz układ rządu mniejszościowego - bo
              wczesniejsze wybory i tak nie przemeblują sceny politycznej na tyle aby jedna z
              formacji mogła rządzić samodzielnie a na inne koalicje raczej się nie zanosi (
              no chyba, że PO się przełamie i pomimo tej degrengolady z SLD zawiąże
              koalicję , ale to byłoby chybionym posunięciem )

              Tyle tytułem wstępu.Ad rem -
              sie zatem i to bardzo w podejściu do wizji dzisiejszego świata a bliżej
              Europy.Ja miałbym pewne wątpliwości do tej powierzchowności polskiego
              chrzescijanina - ludzie młodzi nie skażeni PRL'em zupełnie inaczej podchodzą do
              kwestii wiary - hołdują wartościom chrzescijańskim w sposób bardziej poważny i
              wyważony anizeli Ci z poprzedniej epoki nauczeni wszytko relatywizować i
              traktować z przymrużeniem oka jak w filmach S.Barei.
              R.Scruton a ja sie w pełni z nim zgadzam - ma pewne obiekcje czy normalność
              przeciwstawi się pewnym globalnym prądom, ponieważ zauważa u ludzi pewno niemoc
              i brak pewnosci siebie , nie wierzą we własną tożsamość.

              Rożnimy się zatem w ocenie tego co jest bardziej pożądane w dzisiejszym
              rozchwianym świecie wartości - ja i większość Polaków hołduje normalnej ,
              rodzinie, przejrzystym , normalnym relacjom między ludźmi tzn. bez wszelkiej
              politycznej poprawności i z normalnie funkcjonujacym wolnym rynkiem z
              zabezpieczeniem socjalnym dla tych , którzy nie sa w stanie sprostać wyzwaniom
              z różnych losowych względów.
              A co do kwesti narodwych to bliżej mi do "Europy Ojczyzn" lub okręślenia
              użytego przez Winstona Churchila "Stany Zjednoczone Europy" aniżeli pomysły
              technokratów z Brukseli...
              • camille_pissarro korekta 25.03.07, 21:26
                ze względu na dostę via GPRS często mi się zdarzają takie lapsusy:

                Chciałbym zaznaczyć - pomimo różnicy w ocenie rządzącej koalicji - , ze nie
                jestem apologetą wszystkiego czego dokonują Kaczyńscy, a dokładnie jestem w
                większości elektorem PO ( Julia Pitera i druga osoba tez z PO nie pomne danych
                osobowych ), Krzysztof Piesiewicz, W.Bartoszewski( niezależny ) i
                Z.Romaszewski - ten ostatni PiS ) - to gwoli wyjasnienia.Tak jak większość
                Polaków, źleantycypowałem przyszłą koalicję.Do Oobecnych koalicjantów PiS'u mam
                więcej nizpoważne zastrzeżenia, pewnie wolałbym juz układ rządu
                mniejszościowego - bowczesniejsze wybory i tak nie przemeblują sceny
                politycznej na tyle aby jedna zformacji mogła rządzić samodzielnie a na inne
                koalicje raczej się nie zanosi (no chyba, że PO się przełamie i pomimo tej
                degrengolady z SLD zawiąże
                koalicję , ale to byłoby chybionym posunięciem )

                Tyle tytułem wstępu.Ad rem -
                Ja miałbym pewne wątpliwości do tej powierzchowności polskiego
                chrzescijanina - ludzie młodzi nie skażeni PRL'em zupełnie inaczej podchodzą do
                kwestii wiary - hołdują wartościom chrzescijańskim w sposób bardziej poważny i
                wyważony anizeli Ci z poprzedniej epoki nauczeni wszytko relatywizować i
                traktować z przymrużeniem oka jak w filmach S.Barei.
                R.Scruton a ja sie w pełni z nim zgadzam - ma pewne obiekcje czy normalność
                przeciwstawi się pewnym globalnym prądom, ponieważ zauważa u ludzi pewno niemoc
                i brak pewnosci siebie , nie wierzą we własną tożsamość.
                Rożnimy się zatem w ocenie tego co jest bardziej pożądane w dzisiejszym
                rozchwianym świecie wartości - ja i większość Polaków hołduje normalnej ,
                rodzinie, przejrzystym , normalnym relacjom między ludźmi tzn. bez wszelkiej
                politycznej poprawności i z normalnie funkcjonujacym wolnym rynkiem z
                zabezpieczeniem socjalnym dla tych , którzy nie sa w stanie sprostać wyzwaniom
                z różnych losowych względów.
                A co do kwesti narodowych to bliżej mi do "Europy Ojczyzn" lub okręślenia
                użytego przez Winstona Churchila "Stany Zjednoczone Europy" aniżeli pomysły
                technokratów z Brukseli...
    • leasem Jeśli... 25.03.07, 21:20
      "konserwatyzm oznacza absolutny brak tolerancji dla innych poglądów" (za B.
      Węglarczykiem) to zgadzam sie z tobą w 100% - IV RP jest bastionem konserwatyzmu.

      Ale nawet jeśliby łagodniej potraktować konserwatyzm, to nie bardzo jest się
      czym chwalić. Konserwatyzm jest pozytywny jedynie jeśli przyjąć założenie, że
      wszystkie zmiany są zawsze na gorsze. Jeśli uznamy to założenie za fałszywe
      wówczas konserwatyzm to tylko rozpaczliwa próba ucieczki przed przyszłością.

      Więc z czego sie cieszysz ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja