Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie podlega

26.03.07, 18:37
szczególnej ochronie polytykuf?
Co oni mają z tą ochroną od zygoty do urodzenia? Jakiś szczególny kompleks?
Dlaczego olewają ochronę dziecka po urodzeniu?
Dlaczego olewają ochronę staruszków tuż przed śmiercią i tolerują cichą eutanazję?
    • bebe3 Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 18:48
      Dziecko już narodzone a chore musi błagać o niezbędne lekarstwa do życia.
      Wtedy NFZ jakoś nie walczy o to wątłe życie:(

      Nas nie przekonajom że, białe jest białe,
      a czarne jest czarne J.Kaczyński
      • porannakawa Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 19:02
        bebe3 napisała:

        > Dziecko już narodzone a chore musi błagać o niezbędne lekarstwa do życia.
        > Wtedy NFZ jakoś nie walczy o to wątłe życie:(
        >
        > Nas nie przekonajom że, białe jest białe,
        > a czarne jest czarne J.Kaczyński

        Czy to nie jeszcze jeden przyczynek do tego, że oni coś mają do tych zygot a to
        coś ich opuszcza po przyjściu dziecka na świat.
        Jakieś skrzywienie cycóś?
        Bo prawdą jest, że ciekawe rzeczy w pochwie i macicy się wyczyniają. Potem to
        już nie takie atrakcyjne - ryczy po nocach, leje i sra w pieluchy i tym już musi
        się chłop zainteresować - wstać w nocy, pieluchy zmienić. Wtedy tracą
        zainteresowanie.
        Pochwa i macica - o! to to!
        • bebe3 Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 19:04
          Bo tak naprawdę nie chodzi im o życie lecz udupienie rodziców
        • piotr7777 Re: rzeczywiście - słodziutkie dzieciątko z USG 26.03.07, 19:06
          ...staje się paskudnym, wrzeszczącym bachorem.
          Warto by zadeydkować piosenkę obrońcom życia śp. Jacka Zwoźniaka "Córka poety".
          Choć przy ich ograniczeniu pomyślą, że to apel proaborcyjny.
          • porannakawa Re: rzeczywiście - słodziutkie dzieciątko z USG 26.03.07, 19:10
            piotr7777 napisał:

            > ...staje się paskudnym, wrzeszczącym bachorem.
            > Warto by zadeydkować piosenkę obrońcom życia śp. Jacka Zwoźniaka "Córka poety".
            >
            > Choć przy ich ograniczeniu pomyślą, że to apel proaborcyjny.

            No i potem już nie ma nic wspolnego ani z pochwą, ani z macicą ani z wargami
            sromowymi.
            Ryczy jedynie!
            Czym się więc interesować i podniecać?
            A może jakaś nowa zygota w tej macicy?
            Ooooo!
            To już jest bardziej interesujące!
            I pochylają się nad tą macicą i polytycy, i biskupi i hochsztaplerzy.
        • hejnalista Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 19:35
          od tygodni powtarzam, że umieszczanie w Dowodzie Osobistym daty urodzenia
          (pierwszego, bezmyślnego wrzasku), nie ma uzasadnienia.
          Data poczęcia obywatela-Polaka pod ochroną - to jest to.
          Dzięki bebe3 uzmysłowiłem sobie, że data poczynania to nie tylko akt społeczny
          (dla niektórych "na chwałę Pana") ale także hurrrra-fiutkowanie.
          Jak LPR to zrozumie, to nie dadzą wpisywać do dowodu .....
    • bebe3 Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 19:10
      Zabieg aborcji kosztuje w Paryżu w prywatnej klinice 190e
      Ze znieczuleniem:D
    • francuskilacznik Martwisz sie o Oleksego ? 26.03.07, 19:12
      Jak wystapi o nadanie sobie statutu Swiadka Koronnego to zostanie przydzielona
      ochrona.
      • porannakawa Re: Martwisz sie o Oleksego ? 26.03.07, 19:18
        francuskilacznik napisała:

        > Jak wystapi o nadanie sobie statutu Swiadka Koronnego to zostanie przydzielona
        > ochrona.

        Facet nawet zamknięty był w celi.
        Sam się powiesił. W Austrii!
    • porannakawa Pisiorki i przystawki - lubicie o pochwie i macicy 26.03.07, 19:30
      pogadać i poosądzać?
      To o pochwę, macicę i usteczka sromowe to wasze zainteresowanie - potem, gdy
      dziecko z pochwy się wysmyczy i minie wargi sromowe tracicie zaointeresowanie?
      Pisiorki jakoś milczą, girtische też?
      Wyszło to co tak skrzętnie ukrywaliście i omijaliście?
      • karbat Re: Pisiorki i przystawki - lubicie o pochwie i m 26.03.07, 19:43
        rodzic ,rodzic ,rodzic ,Polacy maja sie mnozyc jak Bog przykazal
        gardluje sutannik z pisuarem ,gdy sie juz dziecko urodzi ...
        to juz wasz problem
        czy bedziecie miec prace i czy bedzie cie miec gdzie mieszkac
        mozecie sobie lby pourywac

        to nie nasz problem rydzykow sutannikow ,pisuarow i Giretychow ,tlumacza
        rozkladajac rece
        • porannakawa Re: Pisiorki i przystawki - lubicie o pochwie i m 26.03.07, 19:50
          karbat napisał:

          > rodzic ,rodzic ,rodzic ,Polacy maja sie mnozyc jak Bog przykazal
          > gardluje sutannik z pisuarem ,gdy sie juz dziecko urodzi ...
          > to juz wasz problem
          > czy bedziecie miec prace i czy bedzie cie miec gdzie mieszkac
          > mozecie sobie lby pourywac
          >
          > to nie nasz problem rydzykow sutannikow ,pisuarow i Giretychow ,tlumacza
          > rozkladajac rece

          To jest jakby za moją tezą, że rydzaki, sutanniki, pisiorki i girtische
          zainteresaowani są dzieckiem do czasu gdy minie wargi sromowe.
          Potem dzieckiem się ni interesują.
          Gdy jednak jest w macicy, w pobliżu pochwy to zainteresowanie w/wym jest znaczne
          i chęć mieszania się jest także znaczna.
          Co oni z tymi macicami i pochwami mają? Rajcuje ich to?
    • jorge.martinez Życie dziecka po urodzeniu jest warte... 26.03.07, 19:55
      ...1000 złotych becikowego.
      • porannakawa Re: Życie dziecka po urodzeniu jest warte... 26.03.07, 19:56
        jorge.martinez napisał:

        > ...1000 złotych becikowego.

        Co potem?
        • karbat Re: Życie dziecka po urodzeniu jest warte... 26.03.07, 19:59
          wielu Polakow , ktorzy mialby warunki mieszkaniowe ,finansowe jak ksiunc na
          parafii ( nie mowie juz o kucharkach ,sprzataczkach itp )
          mialby dwoje ,troje dzieci ,,,, mozecie sie ze mna nie zgdadzac
          • porannakawa Re: Życie dziecka po urodzeniu jest warte... 29.03.07, 19:41
            karbat napisał:

            > wielu Polakow , ktorzy mialby warunki mieszkaniowe ,finansowe jak ksiunc na
            > parafii ( nie mowie juz o kucharkach ,sprzataczkach itp )
            > mialby dwoje ,troje dzieci ,,,, mozecie sie ze mna nie zgdadzac

            Zgadzamy się, zgadzamy.
            Na to trzeba jednak mieć łeb i ruszać gospodarkę.
            Na to im konceptu nie staje więc pochwami i macicami się zajmują.
            Typowy temat zastępczy.
        • jorge.martinez Re: Życie dziecka po urodzeniu jest warte... 26.03.07, 20:00
          Potem trzeba urodzić następnych 5, by dostać darmowy bilet do muzeum.
        • daktylek Re: Życie dziecka po urodzeniu jest warte... 26.03.07, 23:26
          porannakawa napisała:

          > jorge.martinez napisał:
          >
          > > ...1000 złotych becikowego.
          >
          > Co potem?

          Potem jeszcze jedno i znowu 1000 żlotych becikowego. A jak gmina bogatsza,
          toi może nawet dwa tysiące.

          P.S. Posłowie LPR zapowiadali, że będą oddawać diety nowonarodzonym. Raz się
          zrzucili i to ma wystarczyć?
    • benek231 Polski kler kk to kupa powichrowanych swirow 26.03.07, 20:43
      porabanych na tle seksualnym. To dlatego ciagle kobietom pomiedzy nogami
      gmeraja. W wiekszosci homoseksualni, w duzej czesci pedofile, lub z innymi
      seksualnymi i psychicznymi odchyleniemi. Przeciez sama to wiesz...

      Czy zdrowy mezczyzna wybierze zawod ksiedza?????
    • dr.freud Przed wojna, dzieci urodzone ale zmarłe przed 26.03.07, 21:03
      ochrzczeniem, nie były traktowane jak ludzie.
      Na cmentarzach, które należały do kościołów,
      można było je pochować co najwyżej gdzieś
      pd płotem, lub w innych niewyeksponowanych
      kwartałach cmentarza.
      Na. przykład obok samobójców, przestepców itp ..
      • jdbad Re: Przed wojna, dzieci urodzone ale zmarłe przed 26.03.07, 21:13
        A teraz to jest tak bardzo lepiej?
    • porannakawa Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 21:47
      porannakawa napisała:

      > szczególnej ochronie polytykuf?
      > Co oni mają z tą ochroną od zygoty do urodzenia? Jakiś szczególny kompleks?
      > Dlaczego olewają ochronę dziecka po urodzeniu?
      > Dlaczego olewają ochronę staruszków tuż przed śmiercią i tolerują cichą eutanaz
      > ję?
      >
      No jak tam girtishe i inne pisiorki - zamilkliście i czekacie na instrukcje?
      Co z tą cichą eutanazją odbywającą się codziennie w kaczej Polsce?
      Jka tam z tymi co już przeszli przez wargi sromowe i samodzielnie zaczęli
      oddychać? Straciliscie zainteresowanie?
      • jdbad Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 21:50
        To się nazywa brak konceptu.:)
        • porannakawa Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 21:58
          jdbad napisała:

          > To się nazywa brak konceptu.:)

          Koncept mieli do momentu przejścia dziecka przez wargi sromowe?
          Do tego momentu zainteresowanie ich kręciło w pobliżu macicy, pochwy itd matki
          Polki?
          Jakieś to takie niedorosłe! Nie wystarcza im gospodyni?
        • karbat Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 21:59
          Polacy maja sie mnozyc ,a dzieci maja sie rodzic ,po sexsie po katolicku

          dzieci sie urodza wiele z nich moze sobie pozniej w biedaszybach popracowac ,
          zajmowac sie obsluga homoseksualistow w Berlinie ,itd
          w majestacie kaczego panstwa i kaczo-rydzykowych ideologow
          • porannakawa Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 22:42
            karbat napisał:

            > Polacy maja sie mnozyc ,a dzieci maja sie rodzic ,po sexsie po katolicku
            >
            > dzieci sie urodza wiele z nich moze sobie pozniej w biedaszybach popracowac ,
            > zajmowac sie obsluga homoseksualistow w Berlinie ,itd
            > w majestacie kaczego panstwa i kaczo-rydzykowych ideologow

            W dalszym ciągu jednak zagadką jest dlaczego zainteresowania polytykuff i
            ideologów skupia się na dziecku jedynie do momentu przejścia przez pochwę i
            wargi sromowe.
            Potem zainteresowania nie ma.
            Te macice ich rajcują cycóś?
            • karbat Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 22:47
              przez wieki dla ideologow jedynej dzis politycznie poprawnej wiary w
              kaczystanie ,lono kobiece bylo siedliskiem DIABLA .

              nad kobieta i jej narzadami rodnymi wyprawiano egzorcyzmy przez setki lat
              do dzis im to zostalo ,moralizatorom w kaczystanie
              • porannakawa Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 26.03.07, 23:20
                karbat napisał:

                > przez wieki dla ideologow jedynej dzis politycznie poprawnej wiary w
                > kaczystanie ,lono kobiece bylo siedliskiem DIABLA .
                >
                > nad kobieta i jej narzadami rodnymi wyprawiano egzorcyzmy przez setki lat
                > do dzis im to zostalo ,moralizatorom w kaczystanie

                Czy normalne społeczeństwo powinno wyrazić zgodę na odprawianie egzorcyzmów i
                zainteresowania polytykuf pochwą, macicą i wargami sromowymi? Oni tam wtykają
                nos pod pozorem zainteresowaniem się płodem, który zagnieździł się w macicy lub
                co nie daj Boże poza macicą?
                Ciągle nie mamy odpowiedzi co ich skłania do interesowaniam się tymi narządami
                kobiety ale tylko do czasu gdy płód prześliźnie się przez wargi sromowe?
                Natychmiast po tym porzucają to zainteresowanie!
                Jakieś takie cóś?
    • porannakawa Re: Co z życiem dziecka po urodzeniu? Już nie pod 27.03.07, 16:45
      Dziś - babeczki nie przyjęli do szpitala - umarła naturalną śmiercią.
      To o to wam pomyleńcy polytycy chodzi?
      Aż do naturalnej śmierci - bez ingerencji człowieka, bez ingerencji lekarstw,
      bez ingerencji maszyn podtrzymujących?
      Macica, pochwa i łechtaczka są bardziej interesujące?
      • porannakawa Zastanawia milczenie pisiorków i ich przystawek 27.03.07, 19:36
        w temacie.
        Temat jest Nie-do-obrony.
        Zaciekawia jednak skłonność w/wymienionych do cudzych macic i warg sromowych.
        Na temat prowadzonej w Polsce cichej eutanazji nadal milczą.
        Niezgodne z rzeczywistością? Tym gorzej dla rzeczywistości bo ma być tak jak
        chcecie?
        Nawet kosztem śmierci kobiety, którą poddaliście eutanazji nieprzyjmując ją do
        szpitala?
        Miała umrzeć naturalną śmiercią?
        • porannakawa Re: Zastanawia milczenie pisiorków i ich przystaw 27.03.07, 21:57
          porannakawa napisała:

          > w temacie.
          > Temat jest Nie-do-obrony.
          > Zaciekawia jednak skłonność w/wymienionych do cudzych macic i warg sromowych.
          > Na temat prowadzonej w Polsce cichej eutanazji nadal milczą.
          > Niezgodne z rzeczywistością? Tym gorzej dla rzeczywistości bo ma być tak jak
          > chcecie?
          > Nawet kosztem śmierci kobiety, którą poddaliście eutanazji nieprzyjmując ją do
          > szpitala?
          > Miała umrzeć naturalną śmiercią?

          W dalszym ciągu zastanawia niemożność znalezienia przez zatrudnionych przez PiS
          i przystawki żadnego argumentu przeciw niezaglądaniu do macicy i pochwy
          polytykom i sukienkowym.
          W końcu jednak popiera ich niecałe 10% dorosłych mieszkańców Polski więc ich
          niezborność - nawet tutaj - na sieci nie jest zaskoczeniem.
          Zszokowani są tym, że nadszedł czas na zabranie się za gospodarkę a to dla nich
          jest następny próg nie do pokonania. Po prostu nie mają pomysłu.
          A na cudzej macicy, pochwie prawie każdy z pisiorków i przystawek (tak sobie
          wyobrażają!) sie zna!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja