warka_strong
26.03.07, 20:24
To pamiętny (z okresu stanu wojennego) "uprzyjemniacz" rozmów telefonicznych. Wtedy był to jawny przejaw ingerowania niesłusznych władz w prywatne życie obywateli. Czy obecnie zmierzamy w tym samym kierunku? Być może tak, z jednym małym wyjątkiem - jak najbardziej słuszna władza nie zdradzi nam swojej obecności na linii...