ewa8a
30.03.07, 10:28
,,Jan Brzechwa (prawdziwe nazwisko Lesman) nie jest godny, by patronować
szkołom, przedszkolom i ulicom w dziesiątkach polskich miast. Nie zasługuje,
by płody jego nienawistnego pióra kształtowały wyobraźnię milionów Polaków.
Nie tylko z powodu ukrywanych przez lata wierszy sławiących komunizm,
sowiecką armię i Józefa Stalina. Znacznie większych spustoszeń dokonały
niewinne na pierwszy rzut oka wiersze, za pośrednictwem których przez
kilkadziesiąt lat Lesman-Brzechwa sączył w umysły polskich dzieci jad
kompleksów, niewiary w siłę narodu i bezbożność.’’
Oto kilka powodów, by Brzechwa zniknała raz na zawsze z naszej pamięci :
- Nie ma wśród jego utworów wierszy sławiących bohaterstwo polskiego oręża,
patriotyzm i wierność Kościołowi
- Mali Polacy w jego wierszach to wyłącznie niepoprawni zarozumialcy
(Samochwała w kącie stała / I wciąż tak opowiadała), notoryczni kłamcy
(Pomyśl tylko, co ty pleciesz! / To zwyczajne kłamstwo przecież) i godne
pogardy nieroby (Na tapczanie siedzi leń, / Nic nie robi cały dzień).
- poematów takich jak Pchła szachrajka czy Szelmostwa Lisa Witalisa wynika
wprost, że Polacy to także oszuści, naciągacze, populiści, a w dodatku
germanofile
- Nie ma wśród utworów Lesmana-Brzechwy takich, które budziłyby w młodych
Polakach uczucia wyższe, są za to rymowanki przedstawiające nasz naród jako
godnych pogardy
donosicieli
- Wśród najczęściej drukowanych wierszy Lesmana znajdują się rymowanki jakby
pisane na zamówienie propagandy okresu zaborów czy wręcz czasu okupacji
hitlerowskiej i sowieckiej
czytelnia.onet.pl/0,1401638,1,artykuly.html