Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, że nie

02.04.07, 00:39
szkodził lub do końca twierdzi, że nie był kapusiem choć był (wynika to z
dokmentów)? W końcu wyjdzie na to, że SB/UB były towarzyskimi organizacjami
plotkarzy!

Co ciekawe, że takie zachowanie często przejawiają osoby które z racji zawodu
powinny być kryształowo czyste - i oni chca być autorytetem dla ludzi? -
Jakim autorytetem? Że nasrali swoimi donosami innym ludziom w ich życiorysach
a dziś nawet nie stać ich na zwykłe przepraszam - i powiedzenie: byłem świnią?
    • jorge.martinez Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 01:03
      Takie dostali instrukcje od swojego oficera prowadzącego.
    • surykatka333 Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 01:10
      no przecież ma własną rodzine musi jej wciskać jakiś kit mógłby sie przyznać
      ale co z najbliższymi.
      • axx611 Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 01:15
        Kablowanie jest uprawiane i to z powodzeniem obecnie. Zmienili sie prowadzacy
        ale kablujacy jest jednoczesnie kablowanym a o wszystkim wie cesarz. Z tym ze
        obecnie jest to wlasciwe kablowanie. Kablarze dzisiejsi beda rozliczeni za
        kilkanascie lat i beda mowic to samo.
        • stranger.pl Mylisz się -obecni kablarze nie będą rozliczani a 02.04.07, 01:21
          to dlatego, że jest różnica miedzy byciem kablarzem w państwie totalitarnym
          (PRL) a kablarzem w normalnym państwie (RP) - akta (kopie całości na
          mikrofilmach) kablarzy państwa totalitarnego (PRL) są w Moskwie i Waszyngtonie
          (via Berlin który je przechwycił) - dlatego zawsze bedą niebezpieczni i każdy
          rząd w RP powinień ich ujawnić - jeśli ich się nie ujawni będą znakomitym
          materiałem do szantażowania przez w/w państwa.

          Obeecna agentura pracuje już na konto Warszawy.
        • yankee33 Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 01:25
          axx611 napisał:

          > Kablowanie jest uprawiane i to z powodzeniem obecnie. Zmienili sie prowadzacy
          > ale kablujacy jest jednoczesnie kablowanym a o wszystkim wie cesarz. Z tym ze
          > obecnie jest to wlasciwe kablowanie. Kablarze dzisiejsi beda rozliczeni za
          > kilkanascie lat i beda mowic to samo.

          Pieprzysz jak potluczony! I zapewne zdajesz sobie z tego sprawe. Istnieje
          jeszcze druga mozliwosc: nie masz takiej swiadomosci i po prostu jestes idiota.
          • 19600922u Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 09:57
            nawet uprawiają tera światłowód.
      • 1normalnyczlowiek A rodzina myślała,że dobrobyt zawdzięcza talentom 02.04.07, 10:39
        surykatka333 napisała:
        > no przecież ma własną rodzine musi jej wciskać jakiś kit mógłby sie przyznać
        > ale co z najbliższymi.
        ---> ... tatusia. Jak wytłumaczyć synowi lub córce, że to wejście na salony
        tatuś załatwił kablowaniem?
    • apoplaws Bo moze nie był ? 02.04.07, 01:33
      Nawet jeśli to tylko kwestia jego mniemania?
      Co jest wyznacznikiem bycia kapusiem? Podpisanie jakiegoś papieru? Powiedzenie
      SB, że się piło gdzieś z kimś na imprezie? Zreferowanie poglądów wyrażonych w
      czasie tego picia. Donos, ze ktoś prowadzi działalnpść opozycyjną? Gdzie jest
      granica uznania kogoś za kapusia?
      • stranger.pl Re: Bo moze nie był ? 02.04.07, 01:41
        SB było aparatem represji (policją polityczną) państwa totalitarnego - zakres
        kontroli i weryfikacji danych był bardzo drobiazgowy i skuteczny.

        Akta były tworzone kiedy nikt nie przewidywał, że te akta będą znane opinii
        publicznej a SB nie oszukiwało władzy komunistycznej o agenturze, bo poprawna
        ocena nastrojów spoęłcznych były podstawą utrzymania komunistów przy władzy!

        W PRL można było wiele rzeczy kłamać lub fałszować - ale nie dokumenty policji
        politycznej - klucza władzy komunistycznej.



        • wujaszek_joe Re: Bo moze nie był ? 02.04.07, 01:46
          w przypadku gilowskiej jakoś SB oszukiwało.
          jesli sb było wytworem prl to wręcz logiczne jest notoryczne kłamstwo,
          kwitowanie kasy za dawno nie działających agentów itd. a dzis wg tych papierów,
          bez żadnego sądu oczerniamy ludzi?
          szambo
          • stranger.pl Re: Bo moze nie był ? 02.04.07, 01:54
            Oszustwo w aktach są do wyłowienia - prawie każde, tzn. wszelkie pożnieje wpisy
            lub podłożenie jakiś dokumentów lub stron (po 1990 r.).
            • wujaszek_joe Re: Bo moze nie był ? 02.04.07, 01:57
              zwłaszcza jak coś jest na mikrofilmach...
              • 19600922u Re: Bo moze nie był ? 02.04.07, 10:00
                ale dowody mamy mocne na Kobylańskiego.
        • apoplaws Re: Bo moze nie był ? 02.04.07, 01:57
          A czy ja twierdzę, że są fałszowane? No dobra, czasem twierdzę: przynajmniej
          kilka fałszowanych znamy - Kaczyńskiego, Gilowskiej, no nie wiem, dla
          zwolenników RM pewnie Wielgusa.
          Ja się pytam - czy wszyscy ludzie złapani w tą czy inną pułapkę, a w swoim
          mniemaniu nie dostarczający żadnych ciekawych informacji są kapusiami?
          Czy tylko tępa i pozbawiona refleksji zemsta każe wam się babrać w tym i nazywać
          ludzi, których ten system de facto skrzywdził podobnie jak ich rzekome ofiary,
          kapusiami?
          Macie coś do kogoś - pokażcie mu winę i oskarżcie.
          Jesteście, drodzy lustratorzy, zasrańcami takim samymi w gruncie rzeczy jak to
          parszywe SB.
        • kacza.republika.bananowa twoja wiara w SB jest "porażająca" :) 02.04.07, 10:34
          stranger.pl napisał:

          > SB było aparatem represji (policją polityczną) państwa totalitarnego - zakres
          > kontroli i weryfikacji danych był bardzo drobiazgowy i skuteczny.

          to dlaczego SB tak bardzo pomyliło się w ocenie nastrojów w czerwcu 1989 roku?

          > Akta były tworzone kiedy nikt nie przewidywał, że te akta będą znane opinii
          > publicznej a SB nie oszukiwało władzy komunistycznej o agenturze, bo poprawna
          > ocena nastrojów spoęłcznych były podstawą utrzymania komunistów przy władzy!

          podstawą utrzymania komunistów przy władzy była siła ZSRR

          > W PRL można było wiele rzeczy kłamać lub fałszować - ale nie dokumenty policji
          > politycznej - klucza władzy komunistycznej.

          może jakiś dowód na tą twoją wiarę w wysokie morale policji politycznej w
          komunistycznej Polsce
        • x2468 Re: Bo moze nie był ? 02.04.07, 12:20
          Czyli wypisz wymaluj IVrp.
    • wannassermann Jarosław też mówił, że jego lojalka sfalszowana... 02.04.07, 01:52
      Pewnie dziadom teraz wstyd, bo przez lata uchodzili za niezłomnych....
      • stranger.pl Re: Jarosław też mówił, że jego lojalka sfalszowa 02.04.07, 01:56
        No bo jego lojalka rzeczywiście jest sfałszowana - a że jest sfałszowana to
        było proste do udowodnienia. Wystarczyło porównać kształt pieczęci, pisma etc.
        • wannassermann wszyscy się więc tłumaczą 02.04.07, 06:04
          tyle, że używają różnych argumentów. To, że sfalszowane jest tak dobry jak i
          każdy inny.
        • cics Re: Jarosław też mówił, że jego lojalka sfalszowa 02.04.07, 08:20
          stranger.pl napisał:

          > No bo jego lojalka rzeczywiście jest sfałszowana - a że jest sfałszowana to
          > było proste do udowodnienia. Wystarczyło porównać kształt pieczęci, pisma etc.

          A ktoś się odważył porównać? Urban zrezygnował
    • teemi Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 06:40
      jeszcze gotowi stworzyć ekskluzywny klub byłych agentów
    • goldenwomen w razie zdemaskowania iść do końca w zaparte 02.04.07, 07:55
      czy tak nie jest????

      chyba zartujesz? kto sie przyzna ze donosił??????????????że był świnią???? na
      to potrzeba cywilnej odwagi!!!!!!
      • p.smerf Re: w razie zdemaskowania iść do końca w zaparte 02.04.07, 07:59
        Dokładnie takiej samej cywilnej odwagi, jak przyznanie się, że się zdradza żonę
        (męża), załatwiło coś po znajomości, podkablowało do szefa kolegę lub koleżankę
        z pracy i tysiące innych. Kościół nawet przed wiekami wymyślił taką
        samolustrację i nazwał ją spowiedź.
        • goldenwomen Re: w razie zdemaskowania iść do końca w zaparte 02.04.07, 08:01
          mieszasz dwie sprawy , licze ze sobie zartujesz? :))))))))))))))))))))))
          wczoraj był 1.04. :)
          • p.smerf Re: w razie zdemaskowania iść do końca w zaparte 02.04.07, 08:15
            Nic nie mieszam. Chyba, że uważasz, że opowiedzenie ubekowi, że kolega źle się
            wyraża o socjalizmie, jest lepsza, niż zakablowanie szefowi, że ktoś źle się o
            nim wyraża.
            • 19600922u Re: w razie zdemaskowania iść do końca w zaparte 02.04.07, 10:07
              też coś takiego .
    • loppe Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 08:32
      no przecież wiesz jakiej moralności sa to ludzie...
      • pisubek wszystkim daje przyklad kaczor "moja teczka sfalsz 02.04.07, 08:41
        owana".
        • 19600922u Re: wszystkim daje przyklad kaczor "moja teczka s 02.04.07, 08:46
          boć prawda mogła być tylko moskiewska, stąd ten opór.
          • pisubek jedyna prawda to kaczaprawda, niech zyje! 02.04.07, 09:07

            • 19600922u Re: jedyna prawda to kaczaprawda, niech zyje! 02.04.07, 09:10
              a nie mówiłem ?
              • wrwr1 Re: jedyna prawda to kaczaprawda, niech zyje! 02.04.07, 10:09
                kaczaprawda??? pisze sie KaczaPrawda! troche szacunku dla Prawdy i Wodza, ktory
                tworzy Nowy Swiat!
    • wrwr1 Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 10:12
      ja tam sie przyznaje: urodzilem sie w PRL! moja wina, moja wina, moja bardzo
      wielka...
      • perlista5 Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 11:33
        protestuję przeciwko obezcenianiu SB. Myślałby kto, że ich pasjonowały donosy
        Damięckiego na aktorkę X, że się puszcza, a Kondrat opowiada po wodce dowcipy.
        Przecież to parodia. Ktoś donosił, że opozycjonista Y ma takie to a takie
        poglądy. Bezpieka znała poglądy Y lepiej niż on sam, po cholerę im był jeszcze
        jeden papierek na potwierdzenie?
        Chodziło tylko o stworzenie systemu wzajemnego pilnowania się. ”Ja podpisałem,
        więc mój rozmówca też mógł. I ten trzeci, co siedzi przy stole.Lepiej milczeć w
        tym towarzystwie”. Dzięki temu wszyscy pilnowali się przed innymi. Sami. Nawet
        w rodzinie. Czy jest skuteczniejszy sposób kontrolowania obywateli? To w
        demokracji można sobie mówić, co się myśli. W komunie trzeba było myśleć, co
        się mówi. I to było sedno tych wszystkich lojalek. Bezpieka nie obnosiła się ze
        swoją działalnością. Przeciwnie, robiła odpowiedni nastrój: te lokale
        kontaktowe, spotkania w kawiarniach, pseudonimy, samochody na cywilnych
        numerach. Powstawał mit wszechwładnego i niewidocznego pilnowacza. Wielki Brat
        patrzy! Mrożek dawno to opisał.
        • 19600922u Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 11:47
          starzy Polacy mawiają Niemiec zabierze ci wolność, ruski zabierze ci dusze.
          • perlista5 Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 12:16
            dokładnie. Z tym, że dusz chyba nie chcieli zabierać. Wystarczył udział w tym
            Big Brotherze. Podobnie było z udziałem w wyborach. Władza udawała, że wierzy w
            entuzjazm tych 99,9 proc. głosujących. Ludzie udawali, że się tym przejmują.
            Władzy potrzebowała legitymacji swoich rządów. Ludzie chcieli mieć spokój. Tak
            działał samonapędzajacy się system. Działałby nawet wtedy, gdyby partia się
            rozwiązała, a została sama bezpieka. Pewnie wystarczyłaby nawet sama
            świadomosć, że ona jest i COŚ może zrobić. Nie wiadomo CO - zwolnienie z pracy,
            ujawnienie kochanki, wyrzucenie ze studiów - ale może.
            Swoją drogą, dlaczego tylko bezpieka ma być rozliczana? A zebrania partyjne, na
            których po czyimś donosie kolektyw rozpatrywał życie osobiste niesfornego
            towarzysza? A życzliwe donosy do urzędów podatkowych? A do dyrektora, politruka
            w wojsku, sekretarza POP, brygadzisty na zakładzie, administracji domu? Ci
            donosiciele - te Paździochy sąsiedzkie, dziadki-ormowce społeczne,
            wspóllokatorzy zza ściany - zawsze pozostaną bezkarni. Chociaż czasem mają
            więcej na sumieniu niż Damięcki czy inny Wołoszański. To pewnie tacy krzyczą
            dziś najgłośniej o oczyszczającej prawdzie
            • 19600922u Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 12:25
              oni się tego boją jak diabeł święconej wody.
    • char to przekaż to Zytce G. albo panu Krawczykowi... 02.04.07, 12:23
      jw.
      • cat8 Re: to przekaż to Zytce G. albo panu Krawczykowi. 02.04.07, 15:01
        no ale żeby tak po imieniu ?
    • wrwr1 Re: Dlaczego każdy zdemaskowany agent twierdzi, ż 02.04.07, 16:37
      > To w demokracji można sobie mówić, co się myśli. W komunie trzeba było myśleć,
      co się mówi. I to było sedno tych wszystkich lojalek. <

      Poprawka, szanowna Pani! Pani wypowiedz powinna brzmiec:
      To w demokracji MOZNA BYLO SOBIE MOWIC, CO SIE MYSLALO, w komunie TRZEBA MYSLEC,
      co sie mowi! I to JEST sedno tych wszystkich lojalek.
    • eres2 W osłupienie wprawia żarliwa obrona 02.04.07, 23:37
      podłych delatorów.
      Obrońcy płatnych esbeckich szpicli zapominają, że działalność owych TW, ludzi o
      mentalności folksdojcza, skierowana była przeciw ludziom, którzy nie
      akceptowali totalny ustrój komuny i najczęściej przeciw ich przyjaciołom,
      współpracownikom, sąsiadom.
      Podpisanie deklaracji karnego wysługiwania się UB/SB, to jakby podpisanie
      cyrografu; wykreowany w ten sposób płatny delator, eufemicznie zwany tajnym
      współpracownikiem, był w pełni świadom, że musiał wykonać każde wyznaczone mu
      przez „prowadzącego” esbeka draństwo, nawet najbardziej plugawe. I z reguły je
      gorliwie, a nawet nadgorliwie wykonywał. Niektórzy w swojej naiwności mniemają,
      że SB werbowała ludzi przypadkowych, ot tak z „łapanki”. Każdy z płatnych
      donosicieli werbowany był w konkretnym celu i z reguły nie zawiódł werbujących
      ich esbeków. Opowiastki wygłaszane przez zdemaskowanych TW, że podpisywali
      zobowiązanie „na odczepnego” i że nikomu jako szpicle nie szkodzili są po
      prostu żałosne!
      Mnie inwigilowało kilkunastu TW. Kilku spośród nich to moi dawni tzw. serdeczni
      przyjaciele, którzy aktywnie pomagali esbekom nękania mnie i moją rodzinę przez
      ponad osiem lat. Ludzie ci częstokroć donosili o sprawach, które nie były
      przedmiotem zlecanych im zadań. Czynili to tylko dla przypodobania się
      swoim „prowadzącym”, wykazania swojej bezgranicznej lojalności wobec esbeka. To
      za ich przyczyną esbecy wpędzali mnie w panikę, wykazując się na
      przesłuchaniach wiedzą o moich tajnikach zawodowych i rodzinnych („...wiedzą o
      mnie wszystko!”).
      Mentalność owych TW nic się nie zmieniła, a wielu z nich niezmiennie pozostali
      być po dawnemu draniami. Niedawno dokonałem z synem pewnego eksperymentu. Syn
      podał się w rozmowie telefonicznej z jednym z „moich” TW za pozytywnie
      zweryfikowanego byłego esbeka, a aktualnego funkcjonariusza CBŚ i powołując się
      na dawny, esbecki pseudonim owego TW, poprosił go o pomoc w rzekomym śledztwie
      prowadzonym jakoby w mojej dawnej instytucji (jestem już emerytem). Ów TW bez
      wahania gotów był „pomóc” nowej władzy, czyli ponownie pełnić rolę płatnego
      szpicla.
      • axx611 Re: W osłupienie wprawia żarliwa obrona 02.04.07, 23:47
        Bo kablowanie to...przyjemnosc. Ale,ale kablujacy jest jednoczesnie kablowanym
        a o wszystkim wie cesarz.
        Za kilkanascie lat bedzie podobne a moze przybierze inna forme rozliczenie
        dzisiejszych kato kablowcow. Bedzie bo przeciez tacy sa i dzisiaj i dokladnie
        a moze nawet i lepiej robia to samo. Lepiej bo zaawansowanie techniczne
        inne.Ale przyjemnosc ta sama a moze nawet wieksza.
      • figi.gov.pl mnie inwigilowało kilkunastu 02.04.07, 23:51
        i jeden Elvis...
        • lauriane Re: mnie inwigilowało kilkunastu 03.04.07, 00:04
          figi.gov.pl napisała:

          > i jeden Elvis...
          L. A konsekwencje inwigilacji Elvisa ponosisz dalej mniemam....
          J.C.
          • figi.gov.pl łże jak pies 03.04.07, 00:12
            takich prymitywów nikt nie inwigilował
Inne wątki na temat:
Pełna wersja