Kurski jest jednak zabawny.

03.04.07, 16:00
Kurski w czasie rozprawy miał tłumaczyć, że wypowiedź na temat kampanii Tuska
finansowanej rzekomo przez PZU, była wypowiedzią w afekcie i że mu się
wyrwało. Sędzia musiała biedakowi przypomnieć, że, idąc do programu, zabrał
ze sobą notatki na ten temat.
Po rozprawie Kurski stwierdził, że miało być 100 tysięcy, a sąd przyznał
tylko 15 tysięcy, więc Kurski odtrąbił swoje zwycięstwo, stwierdzając,
że "jest 85 do 15 dla mnie".
Na koniec żalił się, że to wszystko niepotrzebne, bo czas w sądzie to czas
zmarnowany, a można było w tym czasie zrobić dużo potrzebnej roboty w Sejmie.
    • mike.recz Re: Kurski jest debeściakiem:)))))))))))))))))))) ) 03.04.07, 16:08
      goniacy.pielegniarz napisał: Kurski w czasie rozprawy miał tłumaczyć, że
      wypowiedź na temat kampanii Tuska
      > finansowanej rzekomo przez PZU, była wypowiedzią w afekcie i że mu się
      > wyrwało. Sędzia musiała biedakowi przypomnieć, że, idąc do programu, zabrał
      > ze sobą notatki na ten temat.
    • wujaszek_joe 85-15 dla kurska 03.04.07, 17:05
      to jest tak załgany człowiek że wydaje się być godnym następcą kaczyńskiego.
      na polskiej scenie politycznej może się mierzyć jedynie z ziobrem.
    • goniacy.pielegniarz Re: Kurski jest jednak zabawny. 03.04.07, 20:29
      Kurski nadal twierdzi, że ktoś sfinansował bilbordy Tuska, a sąd uznał jedynie,
      że nie było to PZU. Ale nie zamierza ciągnąć tematu.
      • kum.z.antalowki A Ziobro z "brak dowodów jest najlepszym dowodem"? 04.04.07, 03:00
        I ten jego cyrk z niszczarką? Że to niby "oczywiste", że w PZU niszczono
        dokumenty dot. tej sprawy... Łączenie funkcji ministra sprawiedliwości i
        Prokuratora Generalnego z partyjnymi układami i doświadczeniami szefa kampanii
        wyborczej - też prowadzi do arcykomicznych efektów.
    • douglasmclloyd Re: Kurski jest jednak zabawny. 04.04.07, 03:58
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Kurski w czasie rozprawy miał tłumaczyć, że wypowiedź na temat kampanii Tuska
      > finansowanej rzekomo przez PZU, była wypowiedzią w afekcie i że mu się
      > wyrwało. Sędzia musiała biedakowi przypomnieć, że, idąc do programu, zabrał
      > ze sobą notatki na ten temat.
      > Po rozprawie Kurski stwierdził, że miało być 100 tysięcy, a sąd przyznał
      > tylko 15 tysięcy, więc Kurski odtrąbił swoje zwycięstwo, stwierdzając,
      > że "jest 85 do 15 dla mnie".

      Dla Kurskiego 15 tys. to tak jak splunąć. Sąd powinien był mu przywalić dwieście
      koła. Więcej by nie podskakiwał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja