Dodaj do ulubionych

"W tradycji Europy nie leży to, aby konfidenci,

04.04.07, 14:52
donosiciele, krętacze i łajdacy sprawowali najwyższe urzędy i pełnili rolę
moralnych autorytetów. Do podstawowych praw człowieka należy prawo do wiedzy
o przeszłości tych wszystkich, którzy domagają się uznania siebie za wzór,
przewodnika i nauczyciela. To są dość podstawowe rzeczy." - pisze Rybiński w
swoim komentarzu do publikacji Winieckiego, który w swoim artykule
w "Financial Times" wyśpiewywał znany nam tu i od którego juz uszy więdną -
powszechny lament antylustracyjny.

Rybiński jak zwykle trafnie zauważa, ze "Prawo lustracyjne nie jest bardziej
upokarzające dla jednostki niż wszystkie inne prawa, regulujące powinności
obywateli. Nie bardziej niż prawo podatkowe, zmuszające ludzi do tłumaczenia
się ze swych dochodów."

No cóż profesor Winiecki dołączył do całkiem juz sporej ferajny rodaków
piszących (w prasie zagranicznej) donosy na Polskę.
Jednym to widać weszło w krew... u innych jest to odruch nabyty, na
zasadzie "kto z kim przystaje takim się staje."

www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=38632
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie Re: "W tradycji Europy nie leży to, aby konfiden 04.04.07, 15:27
      sawa.com napisała:

      > donosiciele, krętacze i łajdacy sprawowali najwyższe urzędy i pełnili rolę
      > moralnych autorytetów.


      no - niewatpliwie jest to prawda. tyle ze jeszcze rzadsze jest to ze o tym kto
      jest lajdakiem kretaczem i donosicielem maja arbitralnie decydowac kretacze
      lajdacy oszczercy klamcy donosiciele i plagiatorzy. a dowody ma zastepowac
      efektowna niszczarka

    • indris Rybiński głupieje... 04.04.07, 15:30
      ...ale tak bywa kiedy kpiarz pozuje na proroka. Głupieje do tego stopnia, że
      broni nawet tak oczywistego kretynizmu jak lustracja RAD NADZORCZYCH i ZARZĄDÓW
      spółek giełdowych. Czy uważa, że są to ludzie, którzy "domagają się uznania
      siebie za wzór, przewodnika i nauczyciela" ?
      Liberał Rybiński staje się bolszewikiem, kiedy twierdzi, że państwo może wg
      swojego widzimisię domagać się od obywatela wszelkich informacji. Ciekawe, co
      napisałby, gdyby PiS wpadł na pomysł lustracji pożycia seksualnego ? W końcu
      maltretowanie własnej żony (lub partnerki) jest niemniej kompromitujące niż
      kontakty z SB czy wywiadem.
      • bush_w_wodzie Re: "W tradycji Europy nie leży to, aby konfiden 04.04.07, 15:39
        mike.recz napisał:

        > > donosiciele, krętacze i łajdacy sprawowali najwyższe urzędy i pełnili rol
        > ę
        > > moralnych autorytetów.
        >
        >
        > No i już tutaj Rybiński się myli.
        > Przykładem jest minister sprawiedliwości i prokurator generalny towarzysz
        zero
        > człowiek roku według "Wprost".
        >


        zaraz zaraz - a kto powiedzial ze ta sytuacja ma cos wpolnego z tradycja
        europejska?


        • mike.recz Re: "W tradycji Europy nie leży to, aby konfiden 04.04.07, 15:48
          bush_w_wodzie napisał:

          > mike.recz napisał:
          >
          > > > donosiciele, krętacze i łajdacy sprawowali najwyższe urzędy i pełni
          > li rol
          > > ę
          > > > moralnych autorytetów.
          > >
          > >
          > > No i już tutaj Rybiński się myli.
          > > Przykładem jest minister sprawiedliwości i prokurator generalny towarzysz
          >
          > zero
          > > człowiek roku według "Wprost".
          > >
          >
          >
          > zaraz zaraz - a kto powiedzial ze ta sytuacja ma cos wpolnego z tradycja
          > europejska?

          No ten cały Rybiński.
          Przypuszczam,że pokrętnie odnosi się tym samym do Nowo Testamentowych relacji
          pomiędzy
          Judaszem,a Jezusem.
    • figi.gov.pl Rybiński jak zwykle trafnie zauważa.... 04.04.07, 16:08
      ze "Prawo lustracyjne nie jest bardziej upokarzające dla jednostki niż
      wszystkie inne prawa, regulujące powinności obywateli. Nie bardziej niż prawo
      podatkowe, zmuszające ludzi do tłumaczenia się ze swych dochodów."

      no to napiszcie se obaj lojalki na czołach, wyjdźcie na ulicę i czekajcie na
      reakcję tzw. opinii
      • sawa.com Re: Rybiński jak zwykle trafnie zauważa.... 04.04.07, 17:43
        figi.gov.pl napisała:

        > no to napiszcie se obaj lojalki na czołach, wyjdźcie na ulicę i czekajcie na
        > reakcję tzw. opinii

        Jest to niegodziwa manipulacja. Oświadczenie lustracyjne nie ma nic wspólnego z
        lojalką komunistyczną. Jest właściwie jej zaprzeczeniem.

        Chyba, że zwolennikom esbeckiego stylu zycia chodzi o lojalność wobec zasad
        moralnych i postępowania fair play.
        • sawa.com Praca konfidencka łamała czyjeś kariery i zycie 04.04.07, 18:02
          Znam przypadek negatywnej recenzji z ksiązki przedstawionej jako habilitacja
          przez osobę związaną z opozycją. Książka ta znalazła uznanie na zachodzie wśród
          niezależnych znawców przedmiotu i miała doskonałe recenzje. W Polsce została
          wdeptana w ziemię przez profesora o którym szeptano, ze był radzieckim agentem
          wpływu.
          Inny przypadek przedstawia w swoim wywiadzie prof. Tomasz Jasiński
          "...Przypomniałem bowiem historię o tym, jak jeden z TW na naszym wydziale,
          podczas stanu wojennego, zwrócił się do profesora, do dziś zresztą pracującego,
          z prośbą, aby definitywnie oblać studenta związanego z opozycją, żeby musiał
          przerwać studia. I to się stało, co zresztą zostało opisane przez prof. Tomasza
          Schramma w księdze wydanej z okazji 50-lecia Instytutu Historii. Uważam, że
          mamy moralny obowiązek, aby oczyścić się z takich spraw. To nie oznacza, że ten
          profesor powinien zostać wyrzucony z uczelni, bo uważam, że pewne przewiny z
          czasem przemijają. Chodzi o to, abyśmy po latach wiedzieli, kto mówił w swoim
          imieniu, a kto był manipulowany."
          www.gazetawyborcza.pl/1,79328,4033861.html
    • man_sapiens W PRL prawdziwymi szujami nie byli ludzie 04.04.07, 18:21
      których SB zmusiła - najczęściej szantażem - do jakiegoś zobowiązania. Takie
      działanie SB to był rodzaj kary dla niepokornych, miało złamać zobowiązującego
      się a nie dać informacje (cóż to za rewelacja, że ktoś był przeciw komunizmowi w
      kraju, gdzie tak myślało 90% obywateli).
      Tymi prawdziwymi szujami byli np. prokuratorzy wykonujący bez szemrania
      polecenia "władzy ludowej". A ci mogą dzisiaj pod skrzydłami PiS w pełni
      rozwijać swe talenty i nie tłumaczą się z niczego (przykłady: sędzia Kryże,
      Wassrman).
      • sawa.com Re: W PRL prawdziwymi szujami nie byli ludzie 04.04.07, 18:35
        Masz oczywiście rację. Myslę, ze ta histeria specjalnie jest rozpetywana by za
        plecami pokrzywdzonych przez SB mogli sie ukryć prawdziwe szuje.

        Ja oczywiście mam za złe, że sędzia Kryże bez żadnych wyjaśnień reakcji na
        zarzuty o jego aktywności w stanie wojennym pełni eksponowana funkcję w IV RP.
        • cr00t Re: W PRL prawdziwymi szujami nie byli ludzie 04.04.07, 20:07
          sawa.com napisała:

          > Masz oczywiście rację. Myslę, ze ta histeria specjalnie jest rozpetywana by za
          > plecami pokrzywdzonych przez SB mogli sie ukryć prawdziwe szuje.
          >
          > Ja oczywiście mam za złe, że sędzia Kryże bez żadnych wyjaśnień reakcji na
          > zarzuty o jego aktywności w stanie wojennym pełni eksponowana funkcję w IV RP.

          Przylaczam sie do twojego zdania.
    • czwarta.rzeczpospolita Re: Mentalność niewolnika wciąż jeszcze pokutuje 04.04.07, 18:45
      w umysłach bardzo wielu przedstawicieli narodu, który dopiero przed 17 laty sie
      z niewolnictwa wykaraskał.

      W domu z powodu niedbalstwa doszło do poważnej szkody. Pan po kolei pyta
      wszystkich niewolników: "Czy to ty dopuścuiłes sie tego niedbalstwa?" Niewolnik,
      który ma czyste sumienie, bo wina nie była jego, odpowiada: "Nie, Panie, to nie
      ja", i uważa, że wszystko jest OK, jego Pan miał swięte prawo taklie pytanie mu
      zadać.

      Człowieka wolnego jednak taka praktyka oburza i narusza ona jego godnosc.

      Tutaj jest taka forumowiczka Naura. Bardzo silna zwolenniczka lustracji w
      obecnym kształcie. W polemice z nia, waraz z kilku innymi osobami, zadaliśmy jej
      pytanie: "A jakbyś sie czuła, gdyby twój mąż od ciebie żądał składania
      zapewnień, że go nie zdradzasz?" Na to owa Naura odpowiedziała: "Alez mój mąz
      własnmie żąda ode mnie takich zapewnień!" No wiec juz od razu widać, co tu jest
      grane. Chyba komentować już nie trzeba.

      Mnie obecny kształt lustracji oburza, ale nie dlatego, że jestem nauczycielem
      akademickim i sie "boję" - od razu uprzedzam wszystkich, którzy zaraz zaczną, ze
      "mam coś na sumieniu" - bo jestem nauczycielem akademickim w USA, więc moge ten
      cały IPN miec gdzies. Oburza mnie to jako czlowieka wolnego.
    • sercekondrakaru Re: "W tradycji Europy nie leży to, aby konfiden 04.04.07, 19:51
      Rybiński jak zwykle trafnie zauważa, ze "Prawo lustracyjne nie jest bardziej
      upokarzające dla jednostki niż wszystkie inne prawa, regulujące powinności
      obywateli. Nie bardziej niż prawo podatkowe, zmuszające ludzi do tłumaczenia
      się ze swych dochodów."


      Tyle że fakt, kto jakie ma dochody nie jest pretekstem do niszczenia ludziom
      życia ,ani pożywką dla dziennikarzy.
      Owszem podatki w Polsce są upokarzające dla obywateli.
      Lustracja jest czymś upokarzającym nawet dla tych , których nie dotyczy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka