sawa.com
07.04.07, 11:24
Przed chwilą znikł z FK wątek przypominający potyczki byłego prezydenta
Wrocławia o racjonalne finanse samorządowe. Przeciwnicy oskarżyli go o
narażenie Wrocławia na stratę przez nie odprowadzenie do US podatku VAT.
Oskarżenie zupęlnie absurdalne. Dyktowane zacietrzewieniem i złą wolą.
Nie tylko prezydent Wrocławia tak postępował. W podobnej sprawie Naczelny
Sąd Administracyjny w Gdańsku wydał na innego prezydenta czy burmistrza
diametralnie inny wyrok od tego który został wydany w/s Zdrojewskiego we
Wrocławiu.
Samorządowcom trudno było zrozumieć dlaczego samorząd, instytucja jakby
niebyło publiczna, działająca w imieniu wspólnot samorządowych ma płacic VAT!
To takie przekładanie pieniędzy z kieszeni samorządu do kieszeni państwa a
potem państwo przekłada te pieniądze znów do kieszeni samorządu - bo przecież
wypłaca dotacje, subwencje, i udziały w podatku pit i cit. Do wykonywania
tych pokrętnych czynności trzeba zatrudniać armie urzędników. To jest dopiero
niepotrzebny koszt.
Takich jednak mielismy... i chyba mamy, fachmanów od finansów publicznych, ze
nie potrafią skonstruować prawa regulującego nasze finanse prywatne i
publiczne w racjonalnej i prostej strukturze.
Zdrojewski jest ofiarą analfabetyzmu naszych legislatorów. Działał w
interesie mieszkańców Wrocławia... i zdrowego rozsądku.
Że głupota jednak sie nie poddała, i ktoś na siłe ze szlachetnego człowieka
ciągle chce robić przestępcę - to trudno. Nie mozna jednak powtarzać tych
głupot... i pewnie dlatego tamten wątek wylądował na oślej.