Operacja „Wisła” była koniecznością

07.04.07, 23:24
"Przede wszystkim narzucić Polakom nasz punkt widzenia na historię i na
stosunki polsko-ukraińskie" – nakazuje skandaliczna uchwała Organizacji
Ukraińskich Nacjonalistów z 22 VI 1990. Ta i inne dyrektywy tej uchwały są
realizowane z żelazną konsekwencją. Ich celem jest usprawiedliwienie i
wybielenie zbrodniczej działalności OUN-UPA, co ma doprowadzić do jej pełnej
nobilitacji i heroizacji. Efekty propagandowej ounowskiej działalności
również w Polsce są szokujące, np. niemal wszystkie polskie encyklopedie,
leksykony i podręczniki historii dla szkół średnich ostatnich kilkunastu lat
w mniejszym lub większym stopniu zakłamują obraz eksterminacji (ludobójstwa)
ludności polskiej, dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich na Kresach II RP
w latach 1942-45. (...)" (cyt. z artykułu Operacja „Wisła” była
koniecznością" - Feliksa Budzisza)

www.myslpolska.org/
    • socjalliberal Spier.... 'na Wołyń, ty student bosy';) 07.04.07, 23:26
      Akcja wytępienia polskich nazioli też będzie konieczna.
      • stranger.pl Re: Spier.... 'na Wołyń, ty student bosy';) 07.04.07, 23:32
        socjalliberal napisał:
        Spier.... 'na Wołyń, ty student bosy';)

        Rozumiem że twoja odpowiedz to głos osoby przepełnionej tolerancją, kulturą i
        mądrością i twój argument (cyt.: "spier..." jest taki na jaki cię stać!)

        Ot pokolenie mające za rodziców "dzieci kwiatów"
        • socjalliberal Re: Spier.... 'na Wołyń, ty student bosy';) 07.04.07, 23:36
          Widzę, że nie dosłyszałeś. Więc z radością powtórzę:

          Spier...! :)
          Tylko tyle mam do sprechenia fur die Naziolken :)
          • stranger.pl Re: Spier.... 'na Wołyń, ty student bosy';) 07.04.07, 23:46
            1.Przedstawiasz się jako "socjalliberal" więc "naziole" i nazizm to twoi
            kumple - w końcu nazizm (narodowy socjalizm) to brunatny socjalizm a na
            poczesnym miejscu (13 pkt.) programu NSDAP było hasło przeprowadzenia w
            Niemczech całkowitą nacjonalizację gospodarki.

            2.Skoro nie masz nic do powiedzenia bądź tak uprzejmy nie odzywać się i nie
            plam tego wątku swoim chamstwem.
            • socjalliberal Re: Spier.... 'na Wołyń, ty student bosy';) 07.04.07, 23:59
              Naziol wyzywa mnie od nazioli :)

              Komedia :)
              • stranger.pl Re: Spier.... 'na Wołyń, ty student bosy';) 08.04.07, 00:07
                Bynajmniej nikogo nie wyzywam - tylko przypominam fakty: bolszewizm (czerwony
                socjalizm) to tylko starsza siostrzyca nazizmu (brunatnego socjalizmu).

                Dziecinko ty tego nie wiesz - możesz poczytasz sobie coś zanim będzisz wdawała
                się w rozmowy z mądrzejzymi od siebie:P

                Np. polcam pracę Ludwiga von Mises "Planowany Chaos",

                Cyt.: "...Kiedy sowiecka polityka hurtowej eksterminacji wszystkich dysydentów
                i bezlitosna przemoc usunęły zahamowania przed masowymi morderstwami, jakie
                wciąż jeszcze wykazywali niektórzy Niemcy, nic już nie mogło powstrzymać
                nadejścia nazizmu. Naziści szybko przejęli sowieckie metody. Z Rosji
                sprowadzili: system jednopartyjny i dominację tej partii w życiu politycznym;
                najwyższą pozycję wyznaczoną tajnej policji; obozy koncentracyjne;
                administracyjną egzekucję lub więzienie wszystkich przeciwników; eksterminację
                rodzin podejrzanych i wygnańców; metody propagandowe; organizację afiliowanych
                partii za granicą i ich zatrudnienie do walki przeciw tamtejszym rządom oraz do
                szpiegostwa i sabotażu; wykorzystanie służb dyplomatycznych i konsularnych dla
                wzniecania niepokojów i jeszcze wiele innych rzeczy. Nigdzie nie było bardziej
                pojętnych uczniów Lenina, Trockiego i Stalina niż wśród nazistów...."
    • hummer Christos Woskriesie 07.04.07, 23:37

      • stranger.pl Re: Christos Woskriesie 07.04.07, 23:48
        1.Święta świetami - ale życie swoją drogą - a kto nie pamięta o przeszłości nie
        ma przyszłości!

        PS
        W tym roku Święta Wielkanocne katolików i prawosławnych (wyjątkowo) zbiegaja
        się:)
    • eryk2 Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 00:18
      nakazuje skandaliczna uchwała Organizacji
      > Ukraińskich Nacjonalistów z 22 VI 1990.

      Jest tylko jeden malutki problem - uchwała jest ...fałszywką. Została
      spreparowana i podrzucona do skrytek poselskich w Sejmie przez "nieznanych
      sprawców". Nikt nigdy nie udowodnił, że jest to tłumaczenie JAKIEGOKOLWIEK
      wewnętrznego dokumentu OUN. Równie dobrze za chwilę mogę tu zacytować fragmenty
      z dzienników Mao Tse-tunga albo zdanie wypowiedziane do żony w dniu 28 IV 1936
      o 10.00 przez dr. Josepha Goebbelsa nad jajeczkiem po wiedeńsku.
      • stranger.pl Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 00:27
        Tiaaa, jest jeszcze inny problem - o tym że to rzekomo fałszywka mówią w
        mediach tylko... "miłośnicy sprawy ukraińskiej" - jakoś nigdy nie padło
        dementi ze strony w/w organizacji ukraińskiej

        Przypadek?
        • eryk2 Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 00:28
          A kto zdementował "Prtokoły Mędrców Syjonu"? Mędrcy? Syjon? A może Ochrana -
          prawdziwy autor?
          • stranger.pl Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 00:33
            Twoja analogią jest bardzo infantylna (bez urazy).

            Jak mozna porównywać te dwie różne sprawy ze sobą?
            • hummer Wyjaśnię Ci po Świętach 08.04.07, 00:37
              stranger.pl napisał:

              > Twoja analogią jest bardzo infantylna (bez urazy).
              >
              > Jak mozna porównywać te dwie różne sprawy ze sobą?

              Bez urazy :)
          • stranger.pl Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 00:42
            Ja to widzę tak:

            Do opinii publicznej przeciekł dokument (nie przeznaczony do publikacji) – a
            zainteresowana organizacja Ukraińców milczy.

            "Miłośnicy sprawy ukraińskiej " zwarli szeregi w mediach i w odpowiedzi na
            publikację tego dokumentu : krzyczą to fałszywka, to fałszywka jak "Protokoły
            Syjonu" i nie ma o czym dyskutować nad treścią tego dokumentu.

            Tymczasem w/w organizacja ukraińska udaje że nic nie wie - ani zaprzecza ani
            potwierdza - w normalnym świecie pewnych wartości i prawdy taka organizacja
            (gdyby byłoby prawdą, że to fałszywka) publicznie dementowałaby takie
            informacje i odcinała się od takich poglądów (wyłożonych w tym dokumencie).
            Prawda?
            A tak nie jest!
            Co bardzo kompromituje w/w ukraińską organizację - gdyby była niewinna choćby
            raz odciełaby się od poglądów wyłożonych w w/w dokumencie!
            Nie zrobiłą tego ani razu!
            • eryk2 Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 00:52
              1. "Żelazny Kanclerz", Otto książę von Bismarck zwykł mawiać "Wierzę tylko w te
              plotki, które zostały zdementowane".
              2. Wyobraźmy sobie, że owa organizacja dementuje ten dokument, twierdząc, że
              jest fałszywy.
              3. Z prostej logiki wynika, że taka reakcja w dalszym ciągu nie wyjaśniałaby
              sprawy, bo ów dokument był TAJNY, więc nawet zaprzeczanie jego istnieniu może
              być uważane za zwykłą zasłonę dymną.
              4. Jeżeli będę na forum GW codziennie pisywał w różnych wątkach, że George Bush
              zamierza wymordować Polaków, bo taki jest jego cel strategiczny - to doczekam
              sie kiedyś jego dementi? Na tej samej zasadzie OUN może nawet nie wie o owej
              fałszywce.
              5. Sam tekst przypomina stylistyką książki E. Prusa, więc można podejrzewać
              autorstwo... Te same patetyczne zwroty o "starożytnej stolicy Polski",
              malowanie Ukraińców tymi samymi barwami, jakich używa w swoich książkach o
              latach '40 itd.
              6. Na każdej osobie przedstawiającej jakiś dokument historyczny spoczywa ciężar
              dowodu - na jakiej podstawie uważać, że jest to tekst prawdziwy? Jak trafił do
              skrytek poselskich? Skąd został pozyskany? W zarządzie OUN jest jakiś Polak?
              Nazywa się Obligacja, Jakub Obligacja?
              • stranger.pl Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 00:59
                eryk2 napisał:

                "...Na każdej osobie przedstawiającej jakiś dokument historyczny spoczywa ciężar
                dowodu..."

                Szanowny kolego forumowy wy coś mylicie - tu nie chodzi o historię tu chodzi o
                politykę!
                W polityce nikomu korona z głowy nie spada jeśli wykazuje gest dobrej woli i
                odcina się od spekulacji lub dementuje coś co jest nieprawdziwe - milczenie...
                to dowód w polityce że nie wie co powiedzieć (po kompromitacji) lub boi się że
                jeszcze inne sprawy wyjdą (jak będzie kłamliwie zaprzeczał)!
                • hummer Komunistą jesteś czy co? 08.04.07, 01:00
                  stranger.pl napisał:

                  Święta się zaczęły.
                  • stranger.pl Re: Komunistą jesteś czy co? 08.04.07, 01:02
                    Jak ci nie pasuje temat po co zaglądasz do tego wątku i pouczasz innych?
                    • hummer Re: Komunistą jesteś czy co? 08.04.07, 01:04
                      stranger.pl napisał:

                      > Jak ci nie pasuje temat po co zaglądasz do tego wątku i pouczasz innych?

                      Ciekawość. Kto może być tak perfidnym by w Noc Zmartwychwstania siać nienawiść.
                      • stranger.pl Re: Komunistą jesteś czy co? 08.04.07, 01:15
                        hummer napisał:
                        "Ciekawość. Kto może być tak perfidnym by w Noc Zmartwychwstania siać
                        nienawiść."

                        To ty miałeś kogoś w UPA i nie lubisz gdy przypomina się mordy dokonywane przez
                        Ukraińców na Polakach?
                        Nie ma niestosownej chwili gdy mówi się o historii i wskazuje się Zło.
                        Każde to zło było kolejnym gwozdziem wbijanym w Odkupiciela!
                        A kto nie chce pamięać przeszłości ten nie ma przyszłości!

                        Masz doucz się:

                        genocide007.webpark.pl/index.htm
                        genocide007.webpark.pl/index.htm
                      • stranger.pl Re: Komunistą jesteś czy co? 08.04.07, 01:24
                        Oops - drugi link to:

                        www.polonica.net/Pamietamy_Wolyn.htm
                • eryk2 Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 01:07
                  > Szanowny kolego forumowy wy coś mylicie - tu nie chodzi o historię tu chodzi
                  o
                  > politykę!

                  Ostatnio taki jeden ...polityk, nazwiskiem Kur.ski, też przedstawiał dokumenty
                  polityczne. Skończyło sie w sądzie i musi przeprosić. Prawdziwość dokumentów z
                  bieżącej polityki też trzeba umieć udowodnić.

                  > W polityce nikomu korona z głowy nie spada jeśli wykazuje gest dobrej woli i
                  > odcina się od spekulacji lub dementuje coś co jest nieprawdziwe -
                  milczenie...
                  > to dowód w polityce że nie wie co powiedzieć (po kompromitacji) lub boi się
                  że
                  > jeszcze inne sprawy wyjdą (jak będzie kłamliwie zaprzeczał)!

                  Jeszcze raz przypominam frazę z Bismarcka - wirtuoza polityki - że właśnie
                  dementi brzmi podejrzanie. Przykłady? Poprzedni prezydent Polski zawsze
                  odpierał każdy zarzut. Kończyło się tak, że okazywały się prawdziwe
                  (wykształcenie, picie, meble "Forte" itd.). Natomiast fraza "nie mówię tak, nie
                  mówię nie - i proszę z tego nie wyciągać żadnych wniosków" należy do polityka,
                  któremu na razie niczego nie udowodniono (jeśli jest szarpany po sądach, to
                  tylko WŁAŚNIE za to, że pewnego razu powiedział więcej niż zwykle).
                  • stranger.pl Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 01:20
                    Czy tylko odnośnie tego jednego przypadku uważasz że nie powinno się dementować
                    bo dementowanie to przyznanie się?

                    Naprawdę sam stosujesz taką zasadę i uważasz że taka zasada to normalka?

                    Nigdy nie oczekujesz np. od bliskich zaprzeczenia jeśli cos się złego stało i
                    okoliczności wskazują że mieli z tym cos wspólnego - naprawdę tak robisz???

                    Muszę powiedzieć że w takim razie jesteś oryginałem jaki nie zna świat -
                    wyjątek!
                    Gdzieś ty się człowieku uchował – nie znam nikogo innego z taką filozofią w
                    życiu!
                    • eryk2 Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 01:31
                      stranger.pl napisał:

                      > Czy tylko odnośnie tego jednego przypadku uważasz że nie powinno się
                      dementować
                      >
                      > bo dementowanie to przyznanie się?

                      Czytaj wolno, a ja wolno piszę, żebyś mógł zrozumieć. Jeszcze raz:
                      1. A twierdzi, że ma tajny dokument wyprodukowany przez B
                      2. B zaprzecza
                      3. A twierdzi - a co, miał się przyznać? jeśli był to tajny dokument, to znaczy
                      że nie był przeznaczony do jego publikacji, zaprzeczanie nic nie da

                      Czy nie rozumiesz, że w polityce działa zasada Bismarcka? Jeżeli Rosjanie
                      złapia w Moskwie faceta z aparatem fotograficznym i ogłoszą, że to amerykański
                      szpieg, to co maja zrobić Amerykanie? Oczywiście, powiedzą, że to nieprawda.
                      Kto w to uwierzy? Na pewno nie Rosjanie.

                      4. Ponawiam moje pytanie - gdzie dowody na prawdziwość tego dokumentu?
                      5. Czy będziesz dementował każdą bzdurę na twój temat, którą napisze
                      np. "Mississipi Chronicle"? Zwłaszcza, gdy okaże się, że istnieje tam całe koło
                      gospodyń domowych, które w tę bzdurę wierzą. Jak je przekonasz, że to kłamstwo?
                      Psy szczekają, karawana idzie dalej.
                      • stranger.pl Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 01:40
                        ???
                        A czy ty czytasz co komentujesz i zastanawiasz się jaką niedorzeczność
                        spłodziłeś w tym wątku?

                        Gdzie i kiedy organizacja (Kongres) Ukraińców zaprzeczyła (i potępiła) w/w
                        dokument?

                        Zaprzeczenia i sugerowanie że w/w dokument to fałszywka są... dziełem tylko
                        medialnych sympatyków "sprawy ukraińskiej" - na chłopska logikę, skoro
                        ci "sympatycy" (tak jak ty!) zaprzeczają autentyczności tego dokumentu czemu
                        nie zaprzeczyła temu w/w organizacja Ukraińców?

                        Twierdzisz, że nie dementują bo zdementowanie to przyznanie się - i
                        jednocześnie Ty sam zaprzeczasz aby w/w dokument był prawdziwy. Czyli zgodnie z
                        twoja „logiką” przyznajesz że ten dokument jest... autentyczny!

                        Kogo chcesz tym przekonać (usprawiedliwianiem że nie ma dementi) - samego
                        siebie? Kto w to uwierzy? Oprócz ciebie i podobnych tobie?
                        • eryk2 Wolno kotu patrzeć na króla (ang. przysłowie) 08.04.07, 01:51
                          1. Jak komu dobremu tłumaczę: dla grona fanatycznych wyznawców prawdziwości
                          tego dokumentu żadne dementi nie będzie miarodajne. To odpowiedź na pytanie,
                          dlaczego (moim zdaniem) nikt z KUN, OUN czy jak to się tam nazywa, nie
                          dementuje tego badziewia.
                          2. Może być też inne wyjaśnienie, które parę razy sugerowałem: to, co ukazuje
                          się w niszowych pisemkach w Polsce, o których istnieniu nie ma pojęcia 99%
                          Polaków i 100% Ukraińców, nie dotarło w ogóle do KUN, OUN itd. za ocean. Tak
                          jak do ciebie nie dotrze, że tajna dokumentacja wyprodukowana przez ciebie
                          została opublikowana w kwietniu 1998 na łamach "Mississipi Chronicle".
                          3. Dokumentem posługują się środowiska ogólnie znane z, jakby to rzec, luźnego
                          stosunku do prawdy (E. Prus, W. Poliszczuk) i spiskowej wizji dziejów. Gdyby
                          wartość tego dokumentu potwierdził jakikolwiek poważny polski uczony/polityk,
                          to byłoby nad czym dyskutować.
                          4. Dlaczego Klub Rzymski nie dementuje wiadomości, że ludność Polski ma być
                          zmniejszona do 15 mln.? Tę informację (bez podania jakiegokolwiek źródła)
                          serwuje się słuchaczom Radia Maryja przeciętnie raz na 1-2 miesiące i to już od
                          5-6 lat.
                          • stranger.pl Re: Wolno kotu patrzeć na króla (ang. przysłowie) 08.04.07, 02:02
                            A ja zadam pytanie - dlaczego przyjmujesz za aksjomat tezę że Konges Ukraińców
                            jest niewinny?

                            Tak im ślepo wierzysz? Dlaczego?

                            • eryk2 Re: Wolno kotu patrzeć na króla (ang. przysłowie) 08.04.07, 02:15
                              stranger.pl napisał:

                              > A ja zadam pytanie - dlaczego przyjmujesz za aksjomat tezę że Konges
                              Ukraińców
                              > jest niewinny?
                              >
                              > Tak im ślepo wierzysz? Dlaczego?

                              Zacznijmy od drugiej strony. Dla ciebie wystarczającym dowodem prawdziwości
                              jakiegoś dokumentu jest to, że ktoś, kto go (podobno) wytworzył, nie zaprzecza.
                              To troche mało - podałem ci przykłady, kiedy zaprzeczenia nie ma, a dokument
                              jest ewidentną fałszywką (jakieś pomówienia ciebie, Busha, Klubu Rzymskiego).
                              To tyle z warsztatu historyka (nie mówiąc już o tym, że KAŻDA informacja musi
                              być weryfikowana wg dwóch źródeł - tymczasem owej uchwały nie potwierdza żadne
                              inne źródło poza wspomnianym przeze mnie środowiskiem, nb. pokrywającym się z
                              grupą osób wymienionych w uchwale: E.Prus, Giertychowie et consortes). Dokument
                              jest fałszywką już od samego początku - jako uchwała POWINIEN zawierać
                              precyzyjne sformułowania np. w kwestii owego nieszczęsnego 1000 USD, która
                              każda rodzina w diasporze ma wpłacać. Co ile? Co miesiąc? Co rok? Raz w życiu?
                              I jak wyglądałaby Ukraina, KUN, PUN, OUN i inne UN-y, gdyby tak było?
                              Przeskoczyliby Izrael, to pewne... Poza tym, jak pisałem, styl przypomina
                              publicystykę E. Prusa - patos, wiara w niebywałe możliwości tajnych organizacji
                              ukraińskich nacjonalistów... Zobacz, jak dzisiaj wygląda to środowisko - starzy
                              powymierali, a młodzi nie są w stanie dorwać się do żłobu, przegonili ich
                              oligarchowie ze wschodu Ukrainy: Kuczma, Janukowycz, Tymoszenko, Juszczenko...
                              Gdzie ci potężni banderowcy w parlamencie, w rządzie, gdzie ultimatum dla
                              Polski w sprawie oddania "książęcego grodu Przemyśla" (ach, ten Prus!)? Paru
                              zadymiarzy we Lwowie, którzy nawet nie są w stanie wygrać wyborów lokalnych -
                              bo Cmentarz Orląt nie był blokowany przez banderowców, tylko przez innych
                              polityków lokalnych. Tak samo, jak w Opolu nie trzeba by skinów, aby wstrzymać
                              odbudowę cmentarza Grenzschutzu na Górze Świętej Anny z czasów powstań
                              śląskich... Tam ludzie po prostu są bardziej wrażliwi na polskie wątki w
                              historii, jak w Szczecinie czy Legnicy na niemieckie...
                              • stranger.pl Re: Wolno kotu patrzeć na króla (ang. przysłowie) 08.04.07, 02:28
                                Kogo chcesz oszukać?

                                Wystarczy wpisać w przeglądarkę twój nick i poszukać to co pisałeś na
                                forach "GazWyb" na temat Ukraińców i Ukrainy - czy ty kiedykolwiek napisałeś
                                coś co w ostatecznym kształcie nie usprawiedliwiałoby Ukraińców?

                                Zupełnie jakbyś był na forach "GazWyb" nadwornym adwokatem "interesów Ukrainy".

                                Ja nie twierdzę że jestem wolny od stronniczości - moja rodzina (od strony
                                Ojca) mieszkała na Wołyniu od ponad 400 lat - to była nasza ziemia, nic już tam
                                prawie nie ma – został juz tylko fragment budynku gospodarczego i letni
                                pawilonik,
                                Nawet stawu i przepięknego ogrodu i parku nie ma. Nawet grobów moich przodków
                                tam już nie ma - zrównali cmentarz a kości gdzieś wysypali.

                                Dobranoc - adwokacie Ukraińców

                                PS
                                Pisujesz też na forach ukraińskich czy tylko mącisz na polskojęzycznych?
                                • eryk2 Re: Wolno kotu patrzeć na króla (ang. przysłowie) 08.04.07, 02:38
                                  Moja rodzina (po kądzieli) tez mieszkała na Wołyniu. Uciekli przed bolszewikami
                                  wiosną 1940, tuz przed wywózką na Sybir. Uważam, że moim obowiązkiem jest
                                  rozumieć ludzi stamtąd - Ukraińców, Żydów, Czechów, Polaków, Niemców...
                                  Natomiast nigdy nie zakładam a priori złej woli, tak jak to się zdarza
                                  fałszerzom w stylu E. Prusa.

                                  czy ty kiedykolwiek napisałeś
                                  > coś co w ostatecznym kształcie nie usprawiedliwiałoby Ukraińców?

                                  Dyskutujemy w ogóle o Ukraińcach, o moich postach czy o fałszywce, bo już sie
                                  zgubiłem?

                                  Zbrodnie są zbrodniami - i nie ma powodu, aby jeszcze je powiększać,
                                  multiplikując liczbę ofiar, sporządzając katalogi tortur i sposobów zadawania
                                  śmierci, produkując fałszywe dokumenty, bo to obniża wiarygodność ludzi, którzy
                                  tak postępują i trudno uwierzyć w ich słowa, kiedy mówią prawdę (mimo wielu lat
                                  obcowania z tym środowiskiem staram się wierzyć, że czasem ci ludzie nie
                                  kłamią).

                                  > Dobranoc - adwokacie Ukraińców

                                  Jeśli to obelga - to wystawia świadectwo tobie, nie mnie. Każdy powinien mieć
                                  adwokata, zwłaszcza w obcym państwie.

                                  > Pisujesz też na forach ukraińskich czy tylko mącisz na polskojęzycznych?

                                  Na razie uwielbiam jątrzyć, knuć i siać niepokój na prapolskich forach z
                                  udziałem strangera.pl, ale niewykluczone, że się przerzucę na ukraińskie. Tylko
                                  co wtedy, gdy tam ktoś mi napisze: "dobranoc, adwokacie Polaków"?

                                  I na koniec wierszyk:
                                  Ledwo słoneczko uderzy w okno złocistym promykiem,
                                  Budzę się hoży i świeży z antypaństwowym okrzykiem.
                                  Zanurzam się aż po uszy w miłej moralnej zgniliźnie
                                  I najserdeczniej uwłaczam Bogu, ludzkości, ojczyźnie.
                                  Komunizuję godzinkę, zatruwam ducha, a później
                                  Albo szkaluję troszeczkę, albo, gdy święto jest, bluźnię
                                  Zaśmiecam język z lubością, znieprawiam, do złego kuszę,
                                  Zakusy mam bolszewickie i sączę jad w młode dusze.
                                  • stranger.pl Re: Wolno kotu patrzeć na króla (ang. przysłowie) 08.04.07, 02:52
                                    eryk2 napisał:
                                    "...Jeśli to obelga - to wystawia świadectwo tobie, nie mnie. Każdy powinien
                                    mieć adwokata, zwłaszcza w obcym państwie...."

                                    Adwokat nie utożsamia się ze swoim klientem ani jego interesem - adwokat to
                                    facet który za pieniądze mówi w języku prawniczym to co może bronić klienta,
                                    ale w większości przypadków adwokat nie wierzy w słowa swojego klienta. Nie
                                    jest durniem ani naiwnym ani kumplem klienta!

                                    Ty wierzysz wzgl. w imię fałszywej "przyjaźni" wołasz "wybielmy przeszłość,
                                    wybierzmy przyszłość"! Jesteś "adwokatem" jednego stanowiska.

                                    Ja nie buduję "przyszłości" na udawaniu że nie było przeszłości bo "historia
                                    magistra vitae est" - Ukraińcy zrobili czystkę etniczną na Wołyniu w Wschodniej
                                    Małopolsce (lwowskie) i m.in. dzięki temu dziś te ziemie należą do Ukrainy - a
                                    Ukraińcy mówią: no wy Lachy zapomnijcie co było bo teraz się przyjaźnijmy
                                    skoro co chcieliśmy już wam zabraliśmy - mordując wielu spośród was (i żałują
                                    że Stalin nie dał im jeszcze tzw.. Zakierzunia):P

                                    Dobranoc
                                    • eryk2 Re: Wolno kotu patrzeć na króla (ang. przysłowie) 08.04.07, 03:13
                                      Ja nie buduję "przyszłości" na udawaniu że nie było przeszłości bo "historia
                                      > magistra vitae est" - Ukraińcy zrobili czystkę etniczną na Wołyniu w
                                      Wschodniej
                                      >
                                      > Małopolsce (lwowskie) i m.in. dzięki temu dziś te ziemie należą do Ukrainy - a
                                      >
                                      > Ukraińcy mówią: no wy Lachy zapomnijcie co było bo teraz się przyjaźnijmy
                                      > skoro co chcieliśmy już wam zabraliśmy - mordując wielu spośród was (i żałują
                                      > że Stalin nie dał im jeszcze tzw.. Zakierzunia):P

                                      1. A gdzie i kiedy napisałem, że nie mordowali?
                                      2. Uważasz, że dalej żyjąc nienawiścią można coś zbudować?
                                      3. Ponieważ pochodzę (w połowie) stamtąd, mogę założyć, że w mojej rodzinie
                                      było więcej niż jedna narodowość. Mam nienawidzić jakichś moich przodków, bo
                                      byli Czechami, Niemcami albo Ukraińcami? Czy - nie daj Boże - Żydami?
                                      4. Wiesz, jak się pizgali Angole z Francuzami? I to nie tylko w okresie wojny
                                      stuletniej... A wiesz, co Anglicy zrobili Irlandczykom? Wyrżnęli głodem,
                                      wypędzili na emigrację do Stanów, wywieźli do kolonii w Australii, zniszczyli
                                      język - i dzisiaj te dwa kraje normalnie współistnieją. Tylko dwie grupy
                                      frustratów w Ulsterze nie mogą ustąpić. Przyjrzyj się też historii państw
                                      skandynawskich, ze szczególnym zwróceniem uwagi na rzeź Gotlandii, której
                                      dokonali... Duńczycy. A dziś - pełna zgoda, braterstwo, wspólna polityka wobec
                                      euro, skandynawska jedność. Czy my z Ukraińcami też potrzebujemy jeszcze 600
                                      lat, żeby i u nas się poprawiło? Myśmy ich uciskali i mordowali w czasach I RP,
                                      oni rżnęli i wtedy, i w czasie II wojny światowej - mamy dalej ciągnąć te
                                      Bałkany? Po jaką cholerę?
                                      • stranger.pl Re: Wolno kotu patrzeć na króla (ang. przysłowie) 08.04.07, 03:52
                                        Bajki opowiadasz a propos ruskich spraw.

                                        Mówisz że pochodzisz z Wołynia a jesteś rzecznikiem Ukraińców. No cóż
                                        psychologia i nauka o ofierze mówi, że czasami zdarzają się są przypadki kiedy
                                        ofiara solidaryzuje się z sprawcą/swoim napastnikiem.
                                        Stałeś się ukrainofilem - zakładając że to co powiedziałeś jest prawdą a nie
                                        to, że jesteś np. Ukraińcem mieszkającym w RP – czego nie wykluczam.

                                        Kiedy i gdzie I Rzplita uciskała kogoś na Wschodzie?

                                        Jak uciskała skoro "naród" ukraiński został wymyślony w XIX w. przez polityków
                                        pruskich i monarchii austro-węgierskiej. Sztucznie wytworzono w mieszańce
                                        polsko-rosyjskiej i coś tam jeszcze poczucie odrębnego narodu.
                                        Odrębność Ukraińska jest rezultatem wydarzeń XIX w. a przede wszystkim upadku I
                                        Rzplity i głównie poczynań Niemiec i Austrii - a zwłaszcza Austrii która
                                        świadomie prowokowała niepolska ludność od poczucia własnej odrębności - po to
                                        tylko by powstrzymywać w Galicji dążenia Polaków do autonomii mówiąc: jaka
                                        autonomia przecież nie jesteście u siebie? Tak to wyglądało - do tego jeszcze
                                        pomoc Niemiec w okresie po I w .ś dla separatystów ukraińskich w tym band UPA i
                                        ich ideologami.
                                        (I Rzplita - Korona i Księstwo) walczyli z Kozakami - Kozacy nie są
                                        protoplastami Ukraińców skoro ich (Kozaków) poczucie narodowościowe było i jest
                                        jednoznaczne – stanowią część wielkiej społeczności rosyjskiej w takim samym
                                        sensie jak – przykładowo – Sybiracy. Między kozakiem zaporoskim a kozakiem
                                        dońskim czy kozakiem kubańskim nie było i nie ma żadnych istotnych różnic
                                        narodowościowych czy etnicznych, są co najwyżej różnice regionalne.
                                        Ludzie ci... nie znali i nie znają języka ukraińskiego, uważając go za...
                                        język obcy. (Swoją drogą byłeś kiedykolweik w Wscjodniej Ukrainie - toć to
                                        czysta Rosja). Są wychowani w kulturze moskiewskiej a więc w kręgu cywilizacji
                                        bizantyńsko-turańskiej. Za własny kościół uważają wyłącznie cerkiew moskiewską.

                                        Z nimi walczyła I Rzplita.

                                        Nigdy nie istniał i nadal nie istnieje naród ukraiński pojmowany jako jednolita
                                        narodowa społeczność od Lwowa po Charków i Ługańsk. Jest to wirtualny twór
                                        wymyślony w XIX-wieku przez poetów i ideologów, niewiele wspólnego mający z
                                        rzeczywistością.

                                        Ogromna większość mieszkańców Wschodniej Ukrainy wręcz nienawidzi mieszkańców
                                        dawnej Galicji, nazywając ich pogardliwie "chachłami" i "banderowcami".

                                        PS
                                        Konflikty Dania kontra Szwecja nie były wzbogacone o np. pomysły D. Doncowa
                                        wobec Polaków i przysięgami oraz wymogiem aby np. mąż Duńczyk zabijał żonę bo
                                        Szwedka lub na odwrót mąż Szwed zabijał żonę bo Dunka! Czyli metody ukraińskie!

                                        Na szczęście tacy jak ty lub p. Mokry i temu podobni nie majcie już szans
                                        zatruć ludziom w Polsce umysły – coraz więcej młodych ludzi poznaje prawdę o
                                        polskich Kresach.

                                        Ja tam nie wrócę – teraz moja Polska to Polaka miedzy Odra a Wisła ale nie ufam
                                        dziedzicom bandytów.
                                        Obecne granice wschodnie nie są złe i należy ich strzec bardziej niż oka w
                                        głowie a to co poza nimi zostawić ich obecnym mieszkańcom.
                                        Naszych wschodnich sąsiadów należy traktować z chłodną wyrachowaną sympatią i
                                        nie kiwać nawet "palcem w bucie" i nie wtrącać się do ich wewnętrznych spraw,
                                        niech ciągną swoją nędzę (Ukraina osiąga ca. 1/4 dochodu Polski) sami gdyż
                                        Ukraińcy są jak permanentnie zdradliwa narzeczona - ku.. i jeszcze długo taką
                                        pozostanie.
                                        Ja im współczuję ale ręki nigdy nie podam i zakończę słowami parafrazując
                                        Tuwima "dobrze im, że aż dobrze im tak"
                                        • eryk2 Żyjesz w świecie jakiejś strasznej baśni... 08.04.07, 14:16
                                          > Jak uciskała skoro "naród" ukraiński został wymyślony w XIX w. przez
                                          polityków
                                          > pruskich i monarchii austro-węgierskiej. Sztucznie wytworzono w mieszańce
                                          > polsko-rosyjskiej i coś tam jeszcze poczucie odrębnego narodu.

                                          A możesz powiedzieć, jakiej narodowości byli ludzie zamieszkujący w XIV, XVI,
                                          XVIII wieku Wołyń, Podole, Kijowszczyznę? Polacy? Rosjanie?

                                          Są wychowani w kulturze moskiewskiej a więc w kręgu cywilizacji
                                          > bizantyńsko-turańskiej.

                                          Ach, te popłuczyny po Koniecznym, wymyślane 80 lat temu... Aktualne jak pizza
                                          AD 1999...

                                          > Konflikty Dania kontra Szwecja nie były wzbogacone o np. pomysły D. Doncowa
                                          > wobec Polaków i przysięgami oraz wymogiem aby np. mąż Duńczyk zabijał żonę bo
                                          > Szwedka lub na odwrót mąż Szwed zabijał żonę bo Dunka! Czyli metody
                                          ukraińskie!

                                          Chyba mało wiesz o Doncowie - obsesyjnie nienawidził Rosjan, do Polaków odnosił
                                          się neutralnie, okresowo z nimi współpracował (lata międzywojenne, okres II
                                          wojny światowej).

                                          > dziedzicom bandytów.
                                          > Naszych wschodnich sąsiadów należy traktować z chłodną wyrachowaną sympatią i
                                          > nie kiwać nawet "palcem w bucie" i nie wtrącać się do ich wewnętrznych spraw,
                                          > niech ciągną swoją nędzę (Ukraina osiąga ca. 1/4 dochodu Polski) sami gdyż
                                          > Ukraińcy są jak permanentnie zdradliwa narzeczona - ku.. i jeszcze długo taką
                                          > pozostanie.
                                          > Ja im współczuję ale ręki nigdy nie podam

                                          I to wszystko w Wielkanoc... W święta, kiedy wspominamy Ukrzyżowaną i
                                          Zmartwychwstałą Miłość, kiedy papież ogłasza światu pokój i radość, a kościoły
                                          wschodnie modlą się "obejmijmy się wzajemnie, powiedzmy: bracie! i
                                          nienawidzącym nas przebaczmy ze względu na Zmartwychwstanie"... Modliłem się
                                          dziś za ciebie w kościele, aby Bóg przemienił twoje serce, bo wszyscy ludzie są
                                          naszymi bliźnimi i powinniśmy wyciągać do nich rękę, a nie zaciśniętą pięść...
                                          Modlę się nadal za ciebie, bracie...
                                          • stranger.pl Re: Żyjesz w świecie jakiejś strasznej baśni... 08.04.07, 14:32
                                            eryk2 napisał:

                                            "Żyjesz w świecie jakiejś strasznej baśni... "

                                            Dlaczego w twojej wypowiedzi czegoś zabrakło? - zabrakło ci "kropki nad i"
                                            czyli dopowiedzenia że to tylko twój subiektywny pogląd Ukrainofila/wzgl.
                                            Ukraińca.

                                            Dla ciebie prof. F. Koneczny to popłuczyny - zupełnie jakbym czytał pisemka
                                            OUN, oni tez tak twierdzili.

                                            Wygląda na to że ty uznajesz : co jest zgodne z "twoimi" (eryk2) poglądami
                                            to... mądre a co nie jest zgodne z "twoimi" poglądami to: głupie, popłuczyny,
                                            kłamstwo, fałszerstwo!

                                            Jeśli chodzi o D. Doncowa to ty mało wiesz - postaram się coś napisać o tym
                                            duchowym ojcu ukraińskiego bandytyzmu i ludobójstwa na Polakach!
    • surykatka333 w przypadku wejścia ukrainy do UE Polska powinna 08.04.07, 02:01
      w przypadku wejścia ukrainy do UE Polska powinna się pożegnać z podkarpaciem ukraińskim bo stanie się tak samo jak ze serbią od której odrywa się kosovo.
      • stranger.pl Re: w przypadku wejścia ukrainy do UE Polska powi 08.04.07, 02:05
        Pudło - jedną z nielicznych dobrych rzeczy uczynionych przez komunistów w PRL
        była akcja "Wisła" - nie ma już w Polsce Piemontu ukraińskiego i nie będzie już
        nigdy - "zważono, policzono i rozdzielono" ("Mane, Thecel, Fares").

        To teraz ziemie etnograficznie czysto polskie:)
        • banme2 Re: w przypadku wejścia ukrainy do UE Polska powi 08.04.07, 06:17
          polski komuszek z ciebie, ale teraz to nam palancie sluzysz i zdychac jako
          nasza tarcza bedziesz. Uwazaj na konieczne zmiany w Bresla und Stettin.
          • okradziony1 Re: w przypadku wejścia ukrainy do UE Polska powi 08.04.07, 12:39
            banme2 napisała:

            > polski komuszek z ciebie, ale teraz to nam palancie sluzysz i zdychac jako
            > nasza tarcza bedziesz. Uwazaj na konieczne zmiany w Bresla und Stettin.

            czy to ty smierdząca stara torbo kropiata z uk ? ;-)
            rozumiem że dałaś głos w sprawach ukraińskich bo jesteś szczęśliwą właścicielką
            roweru noszącego tę dumną nazwę... :-D
    • sanitarny Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 03:45
      i zrobie to jeszcze dzisiaj gdy zajdzie taka koniecznosc
      www.polonica.net/Pamietamy_Wolyn.htm
    • l.o.r.t.e.a Bardzo przykrą, ale rzeczywiscie, koniecznością. 08.04.07, 14:04
      Za dużo zła i nienawiści wyzwoliło i skumulowało się w narodzie ukraińskim
      podczas II wojny światowej. To jest prawda obiektywna, i nie da się jej obalić
      przypominaniem administracyjnych represji z czasów II RP. Zamknięcie cerkwi
      nie jest żadnym adekwatnym czynem do zarąbania siekierami tysięcy ludzi,
      powolnego rozcinania brzuchów, wydłubywania oczu, resztę metod ukraińskich
      morderców sobie oszczędzę.

      Gdy wojna się skończyła, rezuni działali nadal, szczególnie na Podkarpaciu i w
      Bieszczadach. W dalszym ciągu mordowali Polaków, i to się musiało skończyć, i
      wraz z akcją Wisła się skończyło.

      Akcja ta spacyfikowała nie tylko morderców z UPA ale też, co o wiele
      ważniejsze, nacjonalizm ukraiński na ziemiach RP.

      Gdyby nie ta akcja, ten nacjonalizm drzemałby w latach PRL i wybuchł po 1990, z
      tragicznym skutkiem dla stosunków niepodległej Polski i niepodległej Ukrainy, a
      te są niezwykle ważne dla całej Europy Środkowej.
      • stranger.pl Re: Bardzo przykrą, ale rzeczywiscie, koniecznośc 08.04.07, 14:25
        1.Sami Ukraińcy to... potwierdzają... np. ukraiński nacjonalistyczny historyk
        i zarazem wysokiej rangi członek OUN frakcji Bandery, jak też "komandyra" UPA,
        Lewa Szankowśki twierdzący publicznie, iż bez przesiedlenia ludności
        ukraińskiej z południowo-wschodnich terenów Polski w latach 1945-1947 nie
        byłoby możliwe pokonanie UPA.

        2.Ukraińcy uważali obszar Podlasia, Chełmszczyzny, Zamojszczyzny, Nadsania
        za "ziemie rdzennie ukraińskie" na który należy terrorem (jak na Wołyniu)
        wymordować wzgl. wyrzucić Polaków - liczyli że Stalin zmieni zdanie i zabierze
        Polsce Ludowej te ziemi i przyłączy do ukraińskiej SRR, gdzie przeczeka się do
        nastania "niepodległej Ukrainy".

        Ludność ruska na tych ziemiach (dobrowolnie lub pod przymusem) sprzyjała
        bandytom z UPA - dając im jedzenie, noclegi i informując o ruchach LWP.
        Należało wykorzenić zaplecze!
        Gdyby nie Akcja Wisła mielibyśmy dziś zadania autonomii na południu Polski i
        panoszących się Obcych!
    • stranger.pl Dmytro Doncow -duchowy ideolog ukraińskich zbrodni 08.04.07, 14:53
      Na I Kongresie Nacjonalistów Ukraińskich w Wiedniu (Austrii - akuszerki
      narodzin tzw. "ukraińskości") w 1929 roku przyjęto doktrynę Dmytra Doncowa jako
      wytyczną dla światopoglądu i zasad postępowania tzw. Ukraińców.

      Przyjrzyjmy się dokładniej wywodom Doncowa bo w nich znajdziemy źródło pozornie
      niewytłumaczalnych czynów OUN i UPA. Oto wyjątki z jego dzieł, zwłaszcza z
      książki "Nacionalizm" (1926, 1966).

      Dmytro Doncow wychodzi w swoich wywodach z nauki darwinizmu i twierdzi, że
      nacja (naród) jest tym samym czym gatunek (species) w przyrodzie. Twierdzi
      także, że nacja jest wieczna (!?). Sądzę, że dla każdego jest jasne, że
      te "podstawowe" twierdzenia Doncowa są pseudonaukowe, co jest o tyle dziwne, że
      człowiek ten otrzymał bardzo staranne filozoficzne wykształcenie na kilku
      uniwersytetach. Jest przecież oczywiste, że naród wcale nie jest gatunkiem i
      wcale nie jest wieczny.

      Według Doncowa, nacja, jako gatunek w przyrodzie, stale walczy z innymi nacjami
      o byt i przestrzeń. U zdrowych nacji potwierdzenie prawa do życia, przedłużenia
      rodu ma charakter aksjomatu – pewnika nie wymagającego dowodu. To wieczne,
      irracjonalne prawo nacji do życia wyprzedza wszystko doczesne, fenomenalne,
      racjonalne: wynosi się ponad życie danej jednostki, ponad krew i śmierć
      tysięcy, ponad dobrobyt danej generacji, ponad abstrakcyjne rozumowe
      kalkulacje, ponad "ogólnoludzką etykę, ponad wyimaginowane pojęcie dobra i zła".

      Doncow twierdzi, że istnieją nacje zdobywcze, które tworzą historię ...głównym
      celem nacji zdobywczych jest panowanie, urządzanie życia według własnych
      upodobań, bez względu na ... połączone z tym ofiary.

      Te species (narody), tak jak w przyrodzie zdane są na ciągłą konkurencję między
      sobą i nawet dwie nie zmieszczą się na tym samym terytorium, słabszy (w danej
      chwili) musi ustąpić miejsca silniejszemu ... Teoria Darwina tłumaczy postęp
      zwycięstwem silniejszego nad słabszym w ciągłej walce o byt ... Przyroda nie
      zna humanitaryzmu i sprawiedliwości.

      Dalej Doncow mówi: To co nazywamy wytrwałością w walce o byt, jest po prostu
      monopolem silnego – oznacza zniszczenie słabego ... Prawo przyrody jest prawem
      siły. ... Wola życia i wola władzy przekształcają się w wolę wojny ... Bądźcie
      napastnikami i zdobywcami zanim będziecie mogli stać się włodarzami i
      posiadaczami ... Ogólnoludzka prawda nie istnieje.

      Ciekawie widzi Doncow wewnętrzną strukturę nacji. Nacja według niego dzieli się
      na kasty. Na czele jej struktury plasuje się "mniejszość inicjatywna", warstwa
      lepszych ludzi, którą Doncow nazywa "arystokracją" lub "zakonem" a całą resztę
      nazywa „masą” lub "plebsem" a czasem "bydłem nieokiełznanym", wobec której
      warstwa inicjatywna stosuje "przemoc twórczą". Kasta rządząca musi wykazywać
      odrębne cechy ducha a należący do niej człowiek nie zna miłosierdzia ani
      człowieczeństwa wobec jednostki, kieruje się jedynie płonącą żądzą utrzymania
      całości; odznacza się nietolerancją wobec wszystkiego co przeczy ideałowi,
      bowiem nie można być apostołem (nacjonalizmu – przyp. autora artukułu) nie
      odczuwając chęci w sposób zdecydowany zmasakrować kogoś lub zrujnować coś.

      Na czele nacji umieszcza Doncow wodza (prowidnyka) z nieograniczoną władzą. Nie
      jest wadą prowidnyka jeśli czasem musi spuścić przegniłą krew ... aby zmusić
      rozhukany żywioł do pokornego zgięcia szyi... Światopogląd zamiast partyjnych
      paragrafów; wiara zamiast wiedzy; kult jednostki i aktywnej mniejszości,
      zamiast podporządkowania się „woli narodu”; surowość wobec siebie i w stosunku
      do innych, zamiast humanitaryzmu.

      A oto kwiatek wyrosły na glebie doncowskiej ideologii - Dekalog Ukraińskiego
      Nacjonalisty (patrz Poliszczuk: „Gorzka prawda: zbrodniczość OUN-UPA” str. 174):

      Ja duch odwiecznego żywiołu, który uratował ciebie przed tatarskim potopem i
      postawił na granicy dwóch światów, aby tworzyć nowe życie
      1.Zdobędziesz Państwo Ukraińskie, albo zginiesz w walce o nie;
      2.Nie pozwolisz nikomu plamić chwały ani czci twojego narodu;
      3.Pamiętaj o wielkich dniach naszych Walk Wyzwoleńczych;
      4.Bądź dumny z tego, ze jesteś spadkobiercą walk o chwałę włodzimierzowego
      Tryzuba;
      5.Pomścisz śmierć Wielkich Rycerzy;
      6.O sprawie nie mów z kim można ale z kim trzeba;
      7.Nie zawahasz się wykonać największe przestępstwo, jeśli tego będzie wymagać
      dobro sprawy; (podkreślenie autora artykułu)
      8.Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmował wrogów swojej Nacji;
      9.Ani prośby, ani groźby, ani tortury, ani śmierć nie przymusi ciebie do
      wyjawienia tajemnicy;
      10.Będziesz dążyć do poszerzenia siły, chwały, bogactwa i przestrzeni Państwa
      Ukraińskiego.

      Tak wyglądał pierwotny tekst dekalogu szeroko rozpowszechniany, na którym jak
      na trujących drożdżach rosły kadry przyszłych morderców.
      Dziś Ukrainofile twierdza że to fałszerstwo - dziwne skoro ta książeczka tak
      często była... znajdywana u Ukrainców (m.in.band UPA) pochwyconych przez
      żołnierzy LWP (w Polsce Ludowej) i Armii Czerwonej (ukraińska SSR w ZSRR)

      pl.wikipedia.org/wiki/Dmytro_Doncow
      • eryk2 Re: Dmytro Doncow -duchowy ideolog ukraińskich zb 08.04.07, 15:56
        Dokładnie to samo co Doncow głosił niejaki Roman Dmowski - takoż darwinista
        społeczny... Rozumiem, że potępiasz obu? I jeszcze z omówienia poglądów Doncowa
        nie wynika, aby namawiał do mordowania Polaków (pewnie dlatego miał zawsze
        mnóstwo polskich przyjaciół, a po wojnie kontaktował się nawet z Jerzym
        Giedroyciem, choć ten drugi, jako liberał, nie był zwolennikiem jakiegokolwiek
        nacjonalizmu).
        Do nacjonalizmu - zgoda, że to fatalna koncepcja. Tyle że ty głosisz też
        poglądy nacjonalistyczne, jeno z polskiej strony. Ja natomiast wolę koncepcje
        Józefa Mackiewicza, wg których obszar I Rzeczypospolitej jest zróżnicowaną, ale
        WSPÓLNĄ przestrzenią. Dlatego tak dobrze czuję się w Krakowie, Lublinie,
        Lwowie, Łucku czy Kijowie - wszędzie tam jestem u siebie. Podobnie starało się
        myśleć środowisko "Kultury" (choć to nieco inna historia), częściowo
        człowiekiem takiej przestrzeni był śp. Józef Klemens Piłsudski oraz Czesław
        Miłosz. I ani polscy, ani ukraińscy, ani żadni inni nacjonaliści mi nie wmówią,
        że jestem u siebie w Legnicy, a nie we Włodzimierzu Wołyńskim.
        • venus99 Re: Dmytro Doncow -duchowy ideolog ukraińskich zb 08.04.07, 16:04
          porzadni ludzie są zawsze dobrze się czują pomiędzy innymi porządnymi
          ludźmi.nacjonalizm jest straszną chorobą.dlatego akcja Wisła był potrzebna a
          nawet niezbędna,okazała się być skuteczną.
          a pamietać należy.
        • stranger.pl Re: Dmytro Doncow -duchowy ideolog ukraińskich zb 08.04.07, 16:24
          1.
          eryk2 napisał:

          "Dlatego tak dobrze czuję się w Krakowie, Lublinie, Lwowie, Łucku czy Kijowie -
          wszędzie tam jestem u siebie."

          Wszędzie u siebie? Wszędzie czyli nigdzie! Kto ma wszystko ten nic nie ma!

          Powiedz mi rozważając tak hipotetycznie - gdyby w Polsce osiedliło się np. 5
          milionów Arabów czy Wietnamczyków np. w Zachodniej Małopolsce (Kraków) i jako
          ew. większość na tej ziemi proklamowali niepodległość - tez mówiłbyś że polski
          sprzeciw to pacyfikacja. A w wietnamskim czy arabskim Krakowie czułbyś się jak
          u siebie?

          2.
          eryk2 napisał:
          "Dokładnie to samo co Doncow głosił niejaki Roman Dmowski - takoż darwinista
          społeczny..."

          Czyżby? Jak to uzasadniasz? - Gdzie Dmowski twierdził jak Doncow, że Polacy
          musza przetrwać likwidując otoczenie i zabierając mu ziemię?

          Dmowski bronił koncepcji Polski dla Polaków - jak to było ważne przekonali się
          Polacy w 1939 r. gdy Niemcy na Górnym Śląsku strzelali w plecy polskim
          żołnierzom a na Kresach Żydzi, Ukraińcy i Białorusini budowali bramy powitalne
          dla Armii Czerwonej, mordując Polaków - tak jak np. w Grodnie:

          cristeros1.w.interia.pl/crist/anty/kresowe_orleta.htm
          PS
          Powoływanie się prrzez ciebie na "autorytet" J. Giedroycia to powoływanie się
          na autorytet kosmopolity, gotowego oddać ostatni metr Polski sąsiadom byleby
          ich zadowolić (bo ich lubił i rozgrzeszał) - co do Józefa Mackiewicza, chodził
          w chmurach choć czasami miał rację (np. jego ocena J. Piłsudskiego czy podłość
          Brytyjczyków i wydanie Stalinowi Kozaków i ich rodzin!) tyle że Mackiewicz jak
          i inni nie dostrzegał, że po drugiej stronie (Litwini, Ukraińcy) są bestie
          zoologicznie nienawidzący Polskę i Polaków.

          Mackiewicz nie potrafił zrozumieć że Pogoń litewska zbratała się z swastyką!

          www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=historia&nr=2006040919553
          www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=historia&nr=2006042319244
          Odnoszę wrażenie że ty nie masz nic wspólnego z polskim Wołyniem - znam wieli
          Wołyniaków i ich potomków – ale nie znam nikogo kto solidaryzował się z
          ukraińskim punktem widzenia!
          Byłbyś wyjątkiem niczym "czarna owca w rodzinie" - chyba że twój wirtualny
          nick "eryk2" skrywa.... Ukraińca z krwi i kości który za punkt honoru wziął
          sobie "edukowanie" Polaków na polskojęzycznych forach i wmawianie im że czarne
          to białe a białe to czarne!

          Kto żył na Kresach lub ma rodzinę stamtąd nie ma twoich poglądów - coś tu nie
          tak!
          • eryk2 Re: Dmytro Doncow -duchowy ideolog ukraińskich zb 08.04.07, 17:25
            > Wszędzie u siebie? Wszędzie czyli nigdzie! Kto ma wszystko ten nic nie ma!

            Wszędzie u siebie na ziemiach I RP. "W Polsce czyli nigdzie"? To tytuł sztuki
            pewnego francuskiego smarkacza z końca XIX wieku...

            > Powiedz mi rozważając tak hipotetycznie - gdyby w Polsce osiedliło się np. 5
            > milionów Arabów czy Wietnamczyków np. w Zachodniej Małopolsce (Kraków) i jako
            > ew. większość na tej ziemi proklamowali niepodległość - tez mówiłbyś że
            polski
            > sprzeciw to pacyfikacja. A w wietnamskim czy arabskim Krakowie czułbyś się
            jak
            > u siebie?

            Czy chcesz powiedzieć, że w Kijowie najpierw zamieszkali Polacy, potem przyszło
            5 mln. Ukraińców, a potem Polacy pod wodzą Czarnieckiego słusznie gromili
            ukraińskich przybyszów?
            Czytaj, proszę, ze zrozumieniem. Ja czuję sie u siebie w Krakowie - dzisiaj nie
            ma tam 5 mln. Arabów. Jak będa, to ci odpowiem, ale prawdopodobnie arabski
            nacjonalizm też nie zdoła wybić ze mnie poczucia przywiązania do Galicji...
            Kawa po turecku w Jamie Michalikowej - też nie... :-)

            > Czyżby? Jak to uzasadniasz? - Gdzie Dmowski twierdził jak Doncow, że Polacy
            > musza przetrwać likwidując otoczenie i zabierając mu ziemię?

            Zdecydowanie - popierał akcję polonizacji mniejszości narodowych, oddawania
            ziemi na Kresach Polakom, a nie miejscowym chłopom, nasyłanie urzędników i
            policjantów z zachodniej Polski itd. Darwinizm społeczny - Polacy mieli władzę
            w II RP i powinni byli zniszczyć obce narody.

            > Odnoszę wrażenie że ty nie masz nic wspólnego z polskim Wołyniem - znam wieli
            > Wołyniaków i ich potomków – ale nie znam nikogo kto solidaryzował się z
            > ukraińskim punktem widzenia!
            > Byłbyś wyjątkiem niczym "czarna owca w rodzinie" - chyba że twój wirtualny
            > nick "eryk2" skrywa.... Ukraińca z krwi i kości który za punkt honoru wziął
            > sobie "edukowanie" Polaków na polskojęzycznych forach i wmawianie im że
            czarne
            > to białe a białe to czarne!
            >
            > Kto żył na Kresach lub ma rodzinę stamtąd nie ma twoich poglądów - coś tu nie
            > tak!

            To ciekawe - masz chyba kompleks Boga, bracie... Uzurpujesz sobie prawo do
            wszechwiedzy - znasz wszystkich Wołyniaków na świecie? Patrzysz w moje
            sumienie? Będziesz mi udzielał rozgrzeszenia (bądź nie) za mój stosunek do
            szowinizmu - polskiego, ukraińskiego, chińskiego? Wybacz, ale jesteś tylko
            człowiekiem, a ludzie są różni i ułomni - nikt z nas nie wie wszystkiego, tylko
            Bóg, Który jest doskonały. A sądzić nas będzie Jezus Chrystus z miłości i nie
            będzie nagradzał nienawiści (przynajmniej tak jest w moim Kościele).
            • stranger.pl Re: Dmytro Doncow -duchowy ideolog ukraińskich zb 08.04.07, 17:43
              1.
              eryk2 napisał:
              Czy chcesz powiedzieć, że w Kijowie najpierw zamieszkali Polacy, potem przyszło
              5 mln. Ukraińców, a potem Polacy pod wodzą Czarnieckiego słusznie gromili
              ukraińskich przybyszów?

              Oczywiście że tak z drobną korektą S. Czarnecki walczył z buntami Kozaków a
              Kozacy dońscy, zaporoscy czy kubańscy etc. nigdy... nie znali i do dziś...
              nie znają ukraińskiego!
              Czy ty kiedykolwiek byłeś na Ukrainie - idź powiedz Kozakowi z Donu że jest
              Ukraińcem - ile sekund potrwa jak ci żywcem obierze ze skóry?

              Nawet ich (Kozaków) batiuszka Chmielnicki to 100 procentowy Polak, który znał
              tylko dwa języki: polski i łacinę i z swojej prywaty (poszło o kobietę) uczynił
              bunt.

              O tym jak wyglądały narodziny” ukraińskości w XIX w, niech świadczy los rodziny
              Fredro. Aleksander hr. Fredro (wielki polski romantyk) miał dwóch wnuków –
              jeden został generałem w Wojsku Polskim (II RP) drugi został Ukraińcem –
              słynnym „władykiem” galicyjskim i trucicielem Unitów! Zoologicznie
              nienawidzącym Polaków czyli własną krew!

              A nieco wcześniej na tych ziemiach była Ruś Kijowska - mówienie że Ukraińcy są
              dziedzicami i potomkami tej Rusi to bajka - przy niej już bajka o polskich
              Sarmatach wygląda na autentyk!

              2.
              Oczywiście że znam bo Wołyniacy i ich rodziny w Polsce mają swoje organizacje i
              ta społeczność ma wspólną cech, dziedzictwo i punkt widzenia - jak mało kto w
              Polsce.
              Kto o tym nie wie ten rzeczywiście nic nie ma wspólnego z polskim Wołyniem!
              Nie jesteś tym za kogo się podajesz - nawet nie wiesz nic o Kozakach a piszesz
              (powtarzasz) o nich dyrdymały wymyślone przez ukraińskich nacjonalistów!
              • eryk2 Dobrze, dobrze, kochany szowinisto... 08.04.07, 19:10
                ...nie denerwuj się tak w tak piękny czas Zmartwychwstania Pańskiego. Już dobrze

                1. Ruś Kijowską założyli i zamieszkiwali Polacy. To oni budowali cerkwie w
                Kijowie, zakładali biskupstwa prawosławne we Włodzimierzu, Łucku, Haliczu,
                Lwowie...
                2. Śp. metropolita Andrzej Szeptycki, biskup Kościoła katolickiego, truł
                Ukraińców jako Ukrainiec i Polaków jako Ukrainiec. To logiczne. Osobiście
                oprawił ze skóry ok. 20 tysięcy ludzi. Musisz to koniecznie donieść potomkom
                rodu Szeptyckich, mieszkającym do dzisiaj w Polsce - tu masz namiar:
                strony.aster.pl/szeptycki/index.html
                3. Kozacy zaporoscy nigdy nie mówili po ukraińsku. Ich folklor, dumy, dumki i
                pieśni zostały wymyślone przez austriackiego agenta, opłacanego przez Mędrców
                Syjonu z Berlina, o nazwisku Taras Szewczenko (właśc. Srul Schwarzensohn).
                4. Don przepływa przez środek Ukrainy, będąc jej największą rzeką. Mieszkają
                nad nim kozacy dońscy, mówiący na lewym brzegu po rosyjsku, na prawym - po
                polsku i po łacinie. Wiesz, bo byłeś na Ukrainie i to widziałeś.
                5. Wszyscy potomkowie wypędzonych ekspatriantów z Wołynia należą do organizacji
                zrzeszających takie osoby. Podobnie - rudzi należą do Towarzystwa Rudych,
                niebieskoocy - do Związku Osób o Niebieskich Oczach, a wszyscy homoseksualiści
                są skoszarowani w Młodzieży Wszechpolskiej. Każdy nienależący gdziekolwiek jest
                nikim. W Związku Radzieckim mawiano słusznie "U was niet pasporta, tak wy - nie
                cziełowiek".
                6. O to właśnie mi chodziło na początku naszego (niestety, już skończonego)
                dialogu - gdybym teraz dementował, zaprzeczał, udowadniał, że nie jestem
                wielbłądem, cytował ci dokumenty rodzinne, opowiadał dzieje Dziadków i Mamy, na
                tobie nie zrobi to najmniejszego wrażenia. Wiesz swoje, znasz na wyrywki
                historię mojej rodziny, wiesz o mnie wszystko (więcej nawet niż ja sam),
                potrafisz mnie ocenić, potępić, pouczyć, zbawić, a nawet zapisać do
                odpowiedniej organizacji. "Jeśli fakty nie pasują do mojej teorii - tym gorzej
                dla faktów" (G.Fr.W. Hegel). Ponieważ nie mieszczę się w twojej wizji świata -
                znikam. Przeżywaj Wielkanoc najpiękniej jak umiesz - szkoda, że nie potrafisz
                inaczej, jak tylko miotając obelgi i pisząc takie dziwne rzeczy... Może jednak
                twoje serce zostanie przemienione - życzę ci tego.
                • stranger.pl Re: Dobrze, dobrze, kochany szowinisto... 08.04.07, 19:41
                  ???
                  Nici z twoich ironicznych uwag bo znowu coś czegoś nie wiesz lub przekręcasz
                  (ustosunkuję się z racji braku czasu tylko do jednej) - Ruś Kijowską została
                  założona przez ruskie plemiona (rosyjskie) - które po upadku Kijowa (Rusi)
                  przenieśli swoje centa polityczne w północne obszary i tam założyli Moskwę i
                  inne miasta!

                  Polacy tez tam mieszkali - kiedy Książe Jarosław przesiedlił w głąb swojego
                  państwa Polaków z podbitych Grodów Czerwieńskich (o czym dokładnie poniżej).

                  W latopisie tzw. Nestora czyli "Powieści lat doczesnych" pod rokiem 981
                  zapisano: "W roku 981 poszedł Włodzimierz ku Lachom i zajął grody ich:
                  Przemyśl , Czerwień i inne grody...". Ze zdania tego niedwuznacznie wynika ,że
                  Przemyśl i Czerwień były grodami lędzkimi czyli polskimi. Przyjmuje się ,że
                  Przemyśl , podobnie jak grody Czerwieńskie przyłączył ponownie do Polski
                  Bolesław Chrobry w 1018 roku , w roku 1031 zaś powtórnie zagarnęła je Ruś,
                  czego dowód znajdujemy znowu u Nestora: "W roku 1031 Jarosław i Mścisław
                  zebrali wojów mnogich , poszli na Lachów i zajęli Grody Czerwieńskie znowu i
                  spustoszyli ziemię lacką , i mnóstwo Lachów przywiedli , i rozdzielili ich.
                  Jarosław osadził swoich nad Rosią , i są do dziś dnia ".
                  W roku 1069 odzyskał je dla Polski Bolesław Szczodry , ale w 1092 Ruś zabrała
                  je ponownie. Prapolskość Przemyśla poświadczona jest więc przez wybitnego
                  ruskiego kronikarza zwanego Nestorem. Skoro tak to należy przyjąć ,że do
                  dziedzin Prapolaków należało związane z Przemyślem terytorium tj. kraj Lachów-
                  Lędzan rozpostarty w górnych częściach dorzeczy Sanu, Bugu i Dniestru. Zasięg
                  ten poświadczają archaiczne prapolskie hydro- i toponimy.
                  Warto podkreślić , że wnioski te są także zgodne z ustaleniami prof. G.Labudy ,
                  które zresztą zostały oparte na odmiennym materiale badawczym. Okazuje się
                  więc ,że opisy i przedstawienia kartograficzne najdawniejszej granicy między
                  Słowianami zachodnimi a Słowianami wschodnimi w tym regionie , określane w
                  przybliżeniu biegiem Wieprza i Wisłoka , są błędne. Jest to nie mająca żadnego
                  uzasadnienia projekcja stanu głównie z XIII wieku , kiedy ziemie te znalazły
                  się pod politycznym władaniem Rusi.
                  Ludność prapolska uległa tu w znacznym stopniu rutenizacji , czy też wyparciu.

                  Element polski uległ tu osłabieniu także wskutek deportacji , np. pod Kijów
                  nad rzekę Roś już w początku XI wieku (Nestor - zapiska z roku 1031). Świadczy
                  też chyba o tym przeniesienie nazw takich jak Sanok i Wisłok z dorzecza
                  Wisły w dorzecze Worskli , lewobrzeżnego dopływu Dniepru. Faktem jest też
                  to ,że nazwa Przemyśla powtarza się na Wołyniu (nad górnym Horyniem - jako
                  Peremyszel, Peremysl) i w pobliżu Oki (jako Peremysl). Występuje też nazwa
                  Przemysłów w byłym powiecie sokalskim i Przemysłowo w byłym powiecie
                  wołkowyskim. Jednak chyba trudno byłoby wprost udowodnić ,że nazwa Peremysl w
                  dorzeczu górnego Horynia i Oki została przeniesiona znad Sanu. Ale decydujące
                  znaczenie w osłabieniu elementu polskiego miało prawdopodobnie narzucenie
                  prawosławia miejscowej ludności i zruszczenie jej przez cerkiew.
                • stranger.pl Re: Dobrze, dobrze, kochany szowinisto... 08.04.07, 20:19
                  A jeszcze jedno - zdecydowana większość Kozaków w tzw. Ukrainie nie mówi po
                  ukraińsku - mówi po rosyjsku (i po co twoja kpina o polski i łacinę - mówłem
                  tylko że batiuszka bandytów niejaki Chmielnicki był Polakiem w 100 proc. i znał
                  tylko... łacinę i polski).

                  Ci ludzie (kozacy na tzw. Ukrainie) nie znali i znają do dziś języka
                  ukraińskiego, uważając go za język obcy.
                  Są wychowani w kulturze moskiewskiej a więc w kręgu cywilizacji bizantyńsko-
                  turańskiej. Za własny kościół uważają wyłącznie... cerkiew moskiewską.

                  Ich poczucie narodowościowe jest jednoznaczne – stanowią część wielkiej
                  społeczności rosyjskiej w takim samym sensie jak – przykładowo – Sybiracy.

                  Między kozakiem zaporoskim a kozakiem dońskim czy kozakiem kubańskim nie ma
                  żadnych istotnych różnic narodowościowych czy etnicznych, są co najwyżej
                  różnice regionalne.
    • opornik5 Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 16:26
      A o czym tu rozprawiać?
      Operacja "Wisła", nie tylko była konieczna, ale została przeprowadzona za
      późno. Gdyby została przeprowadzona wcześniej, ocalało by wiele niewinnych
      istnień ludzkich.
      Świadczy o tym fakt, że po przeprowadzeniu tej operacji niemal natychmiast
      ustały walki.
      Trzeba również docenić fakt, że działo się to w sytuacji poddaństwa
      sowieckiego. A zatem zapewne operacja ta nie była w 100% samodzielną decyzją
      Polski. Pewnie i CCCP nie chciał mieć do czynienia z nacjonalistami ukraińskimi
      i pozbył się problemu przy naszej pomocy.
      • stranger.pl Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 16:41
        W latach 1945 - 1952 bandy UPA zabiły w ukraińskiej SSR blisko 40 tysięcy
        żołnierzy Armii Czerwonej i kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców (którzy nie chcieli
        dać im jedezenia, noclegu ani informować o ruchach wojsk NKWD czy Armii
        Czerwonej lub unikali poboru do UPA)!
        • okradziony1 Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 08.04.07, 19:24
          eryku2 no i gdzieżeś ach gdzie??? :-0
          • hummer Wieczerza świątecznie 08.04.07, 21:10
            okradziony1 napisał:

            > eryku2 no i gdzieżeś ach gdzie??? :-0

            A dla Was stołu zabrakło :) ?
            • stranger.pl Re: Wieczerza świątecznie 08.04.07, 21:20
              hummer napisał:
              okradziony1 napisał:
              > eryku2 no i gdzieżeś ach gdzie??? :-0
              A dla Was stołu zabrakło :) ?

              _________

              Bynajmniej nie, niektórzy np. przy wieczerzach świątecznych wspominają losy
              swojej rodziny i członków własnej rodziny zabitych przez Ukraińców!

              www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/wirtuoz/wirtuoz.html
              akcjawisla.semper.pl/wstep.html
              Od kilku lat Ukraińcy i ich sympatycy próbują przekonać Polaków, że względy
              polityczne i wyjątkowość sytuacji wymagają ustępstw i zapomnienia o zagładzie
              Polaków. A tymczasem coraz głośniej i śmielej podnoszą się głosy rehabilitujące
              i gloryfikujące ludobójców XX wieku. Prawda jest okrzykiwana kłamstwem, a jej
              autorom przypisuje się mino podżegaczy nienawiści rasowej. W rezultacie,
              bandytyzm określa się bohaterstwem a ludobójstwu przypisuje się słuszną walkę z
              wrogiem. W całej tej akcji dezinformacyjnej, nie wspomina się o ponad 150
              tysiącach Polaków zamordowanych w barbarzyński sposób przez bandy UPA w latach
              1942 – 46.

              Roman Dmowski pisał ,,Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie”. Obowiązki
              te dotyczą Polski dzisiejszej, przyszłej, ale i minionej, dotyczą i tych
              Polaków, którzy żyli, pracowali i walczyli o naszą przyszłość. Musimy pamiętać
              i krzewić pamięć o tych, którzy byli masakrowani tylko dla tego, że byli
              Polakami. To jest nasza przeszłość, która stanowi o naszej świadomości i
              tożsamości. Musimy pamiętać i dążyć do pojednania, ale opartego wyłącznie na
              prawdzie, bo tylko w ten sposób można zbudować trwałe fundamenty dla stosunków
              Polsko – Ukraińskich. Dlatego pragnę tym skromnym materiałem dać świadectwo
              prawdy o faszystach ukraińskich z OUN-UPA.

              Latem 1942 roku kierownictwo faszystowskiej Organizacji Ukraińskich
              Nacjonalistów (OUN), podjęła decyzję o utworzeniu zbrojnej reprezentacji OUN,
              tworząc Ukraińską Powstańczą Armię, której pierwsze odziały znalazły się w
              terenie jesienią 1942 roku. W marcu 1943 r. z rozkazu pełnomocnika kierownictwa
              OUN- Wasyla Siodora, 4 tysiące ukraińskich policjantów dowodzonych przez Romana
              Szuchewicza ps. ,,Taras Czuprenka” dołącza do nielicznych jeszcze grup UPA.
              Wszędzie tam gdzie pojawiały się zagony UPA, niemiecka policja ukraińska
              przyłącza się do band, tak jak odziały regularnych wojsk SS np. pododdziały z
              Legionu Ukraina czy dywizji SS ,,Hołyczna” (14 SS – Jnfanterie
              Division ,,Galizejn”) UPA pod koniec 1943 r. rozrasta się do ok. 20 tys.

              Cały ruch faszystów ukraińskich można zdefiniować w trzy główne frakcje:

              - melnykowców (Andreji Melnyk); banderowców (Stepan Bandera); oraz bulbowców
              (Taras Borowieć -,,Taras Bulba”). Podział był rezultatem walk personalnych
              stymulowanych na chęci przewodzenia i reprezentowania całego narodu.
              Wodzirejami ,,tańca śmierci” byli banderowcy. Wszystkie grupy cechowała
              współpraca z okupantem niemieckim, nienawiść do polskości i ludobójstwo
              dokonane na Narodzie Polskim. Ideologią OUN-UPA był faszyzm, nazizm, darwinizm
              społeczny oraz pogarda dla innych koncepcji społecznych.

              Oni działali zgodnie z hasłami swoich ideologów. A hasła te brzmiały,
              cytuję: "Nie wstydźmy się grabieży i podpaleń, nie wstydźmy się mordów. Na
              wojnie nie ma etyki. Etyka na wojnie to pozostałośc niewolnictwa" - Dmytro
              Doncow, główny ideolog OUN-u
              "Trzeba krwi - dajmy morze krwi, trzeba terroru - uczyńmy go piekielnym" -
              Stepan Bandera, krajowy przywódca OUN-u.

              W myśli takiej ideologii, miała powstać ,,samostijna” Ukraina rozciągająca się
              od Krakowa po Kaukaz. W tej Ukrainie miała obowiązywać zasada- ,, kto nie jest
              Ukraińcem, nie ma prawa żyć na ukraińskiej ziemi”. Wrogiem nr.1 dla upowców był
              Naród Polski (,,przeklęte plemię Lackie”), który był nienawidzony
              patologicznie, zwalczając go stosowali anarchistyczno - bandycki terror, nie
              cofając się przed żadną zbrodnią. Doprowadzili technikę mordów do szczytów
              wyrafinowania, będąc mistrzami powolnej, męczeńskiej śmierci. Upowski akt
              łaski, to śmieć nie poprzedzona znęcaniem się fizycznym. Wstępujący w szeregi
              UPA musieli odbyć ,,chrzest bojowy”, aby stać się pełnoprawnymi upowcami.
              Mołojcy za pomocą siekier, noży, wideł czy kos, dokonywali okrutnych zbrodni na
              bezbronnej ludności cywilnej, bez względu na płeć i wiek. Spędzano Polaków na
              plac gdzie otoczeni przez uzbrojonych upowców, strzegących aby nikt nie uszedł
              z życiem próbując ucieczki. Po komendzie ,,Strici, rizaty Lachiw”, mołojcy
              zaczynali swoją krwawą ,,przysięgę”. Topory bandytów masakrowały bezbronnych
              Polaków, do czasu aż tłum zamienił się w stos krwawej masy.

              W taki to sposób, po przez zbrodnie UPA wiązała z sobą wstępujących w jej
              Szeregi. Żonobójstwo w UPA podziwiano i chwalono:,, tylko napełniony duchem
              wyższego przeznaczenia nacji, strzelec UPA, prosty poleszuk Drimuczij, mógł
              własną ręką zabić żonę oraz spłodzone z nią dzieci, które po linji matki były
              Polakami.

              Nadszedł czas wyzbycia się wszelkich sentymentów- głosił riuzanom upowski ich
              ataman. Pod wpływem takich nawoływań żony mordowały mężów i ich synów Polaków,
              natomiast mężowie Ukraińscy zarzynali żony i córki Polki. Ukrainiec, który
              nie ,,oczyścił się hańby”, a po wydanym rozkazie do mordu współmałżonka,
              Polaka, nie wykonał rozkazu, ginął w męczarniach za sprzeniewierzenie się
              nacji.

              Dla UPA rzeź ludności polskiej była ,,świetnym dziełem” wzorowanym na
              socjalizmie w jego czerwono – czarnym wydaniu. Na grobach polskich miała
              powstać ,,Samostijna” Ukraina. Upowcy wyznawali zasadę, że ,,śmierć jednego
              Polaka to metr wolnej Ukrainy”. Głosząc hasło: -,,Abo bude Ukraina ,abo Loćka
              Krow po kolina”, stosując mordy i tortury, których nie powstydził by się sam
              Dżyngis- chan, pławiąc się w polskiej krwi jak ryby w wodzie. Stosując
              wyrafinowane ,,sposoby” i ,,metody” mordów. Były wśród tych ,,metod”
              i ,,sposobów” żywe ,,pochodnie Nerona”, Krzyże ,,misyjne” na których przybijano
              kapłanów polskich w towarzystwie ,,łotrów”- organisty kościelnego, powolne
              duszenie sznurem lub drutem kolczastym, rżnięcie żywcem piłą ciesielską,
              zakopywanie żywcem do ziemi w całości lub tylko po szyję tak, aby można
              było ,,kosić” głowy kosą lub ,,szatkować” bronami, przypiekanie rozpalonym
              żelazem aż do zwęglenia, topienie w studni, rozdzieranie końmi, wyrywanie
              zażycia płodu ciężarnej kobiecie i wkładanie kreta lub królika, a następnie
              zaszywanie dratwą szewską, wkładanie kreta do kobiecej pochwy, który drążył
              sobie w strachu norę aż do serca i wiele, wiele innych, których nie sposób
              zliczyć. Tak opisuje B.J Wanat mordy upowców dokonywane w okolicy wś. Kłodno w
              lipcu 1944 roku- ,,Wielu żywcem spalono w domach. Dzieci żywcem rozdzierano i
              wbijano na pal. Znaleziono kilka Polek w barbarzyński sposób pomordowanych, z
              wydłubanymi oczyma, poodcinanymi nogami, rękoma i piersiami”. Do mordowania i
              zadawania cierpień, upowcy używali różnych narzędzi. O czym pisze naoczny
              świadek M.O ,, ..... w straszny sposób mordowano Polaków- widłami, nożami,
              kosami ... nawet zrobili do zadawania większych męk specjalne ściski, w które
              wkładali głowę ofiary i tak długo przykręcali śrubami, dopóki nie pozostała z
              czaszki miazga. Zdarzało się niejednokrotnie, że wieszano ofiary głowami w dół
              i powoli przecinano wzdłuż piłami. Zwłaszcza z młodzieżą obchodzono się
              szczególnie okrutnie. Tępymi nożami obcinano nosy, uszy, wargi, wydłubywano
              oczy, rozcinano brzuch”. Zacytujmy jeszcze jedną racje z książki Edwarda
              Prusa ,,Legenda kresów”. ,,Dziewczyna (18 lat- J. M) skłaniała dziadka, by
              ukrył się w kuchni, w piecu chlebowym, sama zaś z matką ukryła się na stryc
              • hummer Bredzisz. n/t 08.04.07, 21:26
                stranger.pl napisał:

                > hummer napisał:
                > okradziony1 napisał:
                > > eryku2 no i gdzieżeś ach gdzie??? :-0
                > A dla Was stołu zabrakło :) ?

                Skoro nawet dziś siejesz nienawiść nie jesteś lepszy od UPA. Może Ci Prezydent
                pomnik wystawi jak innemu Płomieniowi (co Słowaków nękał).
                • stranger.pl Re: Bredzisz. n/t 08.04.07, 21:34
                  Nienawiść?

                  Słuchaj gostku czy jak Żydzi wspominają holocaust i to co uczynili im Niemcy
                  podczas II w. ś. to według ciebie sianie nienawiści?

                  A może ty uważasz że oni mogą wspominać czas gdy nie mieli prawa żyć i byli
                  mordowani na okrągło a nie wolno Polakom wspominać gdy mordowali ich na Wołyniu
                  i w Wschodniej Małopolsce Ukraińcy?

                  ***********

                  Ciebie oburza... nie zbrodnia, ciebie oburza... mówienie o tej zbrodni -
                  dlaczego?

                  Dlaczego chcesz zapomnieć czy niemiło ci się robi gdy inni to wspominają?
                  Jaki masz interes w pouczaniu innyuch co mają robić - co twoja rodzina robiła
                  podczas II w. ś. że masz pianę na pysku gdy przypomina się o ukraińskich
                  zbrodniach?
                  • hummer A Żydzi obchodzą Wielkanoc? 08.04.07, 21:43
                    stranger.pl napisał:

                    > Nienawiść?
                    >
                    > Słuchaj gostku czy jak Żydzi wspominają holocaust i to co uczynili im Niemcy
                    > podczas II w. ś. to według ciebie sianie nienawiści?

                    Sianiem nienawiści jest mówienie nieprawdy. Niepełna prawda nie jest prawdą. Bo
                    prawda jest tylko zupełna.

                    Ty starasz się wmówić, że nagle z dnia na dzień i to bez powodu Ukraińcy
                    przeistoczyli się w zwierzęta i zrobili sobie mace z Polskich dzieciątek.
                    Dlatego Akcja Wisła według Ciebie jest słuszna. OK.

                    Ja się Ciebie zapytam a co z Bojkami. Co oni takiego zrobili Polsce, że ich
                    Akcja Wisła też dopadła. Jeśli jesteś uzasadnić rację Wisły wobec Bojków.
                    Również Ci pogratuluję.
                    pl.wikipedia.org/wiki/Bojkowie
                    • stranger.pl Re: A Żydzi obchodzą Wielkanoc? 08.04.07, 22:19
                      hummer napisał:
                      "Ty starasz się wmówić, że nagle z dnia na dzień i to bez powodu Ukraińcy
                      przeistoczyli się w zwierzęta i zrobili sobie mace z Polskich dzieciątek.
                      Dlatego Akcja Wisła według Ciebie jest słuszna. OK.
                      Ja się Ciebie zapytam a co z Bojkami. Co oni takiego zrobili Polsce, że ich
                      Akcja Wisła też dopadła. Jeśli jesteś uzasadnić rację Wisły wobec Bojków.
                      Również Ci pogratuluję."

                      Nie nagle! - D. Doncow i jemu podobni potrzebowali wiele lat by stworzyć swoich
                      rzeźników!

                      Bojkowie tak jak Łemkowie mogli (i byli) stanowić zaplecze dla UPA - w ich
                      przypadku przymusowo, terroryzowani.
                      Gdy zabrakło i Łemków i Bojków na tej ziemi upowcy nie mieli gdzie się skryć
                      ani nie mieli nikogo kogo mogliby w nocy terroryzować by dał im jedzenie lub
                      nocleg! Pozbawieni zaplecza bandyci z UPA próbowali schronić się na Śląsku,
                      Mazurach i Pomorzu - bardzo szybko ich wyłapano i postawiono przed sądem!

                      Dziś żadna już mniejszość w Polsce nie jest poważną siła mogącą zadać cios w
                      plecy ani nie będzie dla nich autonomii - gdyby nie było "Akcji Wisła" nie
                      byłoby to takie pewne!

                      "Akcja Wisła" była konsekwencją tego co uczynili Ukraińcy na Wołyniu - nawet
                      komuniści w Polsce Ludowej zrozumieli, że musza szybko zrobić porządek bo
                      Stalin może zmienić granic i zabrać te ziemie wcielając je do ukraińskiej SSR -
                      tym bardziej że w 1951 r. ZSRR wymusił korektę granic!
                      Nic nie było pewne – należało przy granicy z Ukrainą stworzyć zwarty polski
                      pas. I nie ma tam dziś juz ani grama ukraińskości:)
                      • hummer Płomień w tobie wiecznie żywy westalko 08.04.07, 22:27
                        stranger.pl napisał:

                        Nie przekonałeś mnie do swojej racji. Możesz wylewać żale. Jednak kogo one
                        przekonają?

                        Jak dla mnie EOT nie da się rozmawiać z betonem, który nawet Wielkanocy nie jest
                        w stanie uszanować. Żal mi Ciebie.
                        • stranger.pl Re: Płomień w tobie wiecznie żywy westalko 08.04.07, 22:34
                          Kpisz. błaznujesz czy o drogę pytasz?

                          hummer napisał:
                          "Jak dla mnie EOT nie da się rozmawiać z betonem, który nawet Wielkanocy nie
                          jest w stanie uszanować. Żal mi Ciebie."

                          W święta wspomina się swoją rodzinę i swoje rodzinne gniazdo. Ojczyzna to
                          ziemia i groby. Ja choć urodzony grubo po wojnie nie mogę zapomnieć łez dziadka
                          gdy przyjechaliśmy na cmentarz za Bugiem z odwiedzinami - tam juz nie było
                          cmentarza!

                          A dziś próbuje się młodym POlaków wciskać nieprawdę - niedoczekanie!
                          • hummer :) i pa :) 08.04.07, 22:36
                            stranger.pl napisał:

                            > Kpisz. błaznujesz czy o drogę pytasz?
                            >
                            > hummer napisał:
                            > "Jak dla mnie EOT nie da się rozmawiać z betonem, który nawet Wielkanocy nie
                            > jest w stanie uszanować. Żal mi Ciebie."
                            >
                            > W święta wspomina się swoją rodzinę i swoje rodzinne gniazdo. Ojczyzna to
                            > ziemia i groby. Ja choć urodzony grubo po wojnie nie mogę zapomnieć łez dziadka
                            >
                            > gdy przyjechaliśmy na cmentarz za Bugiem z odwiedzinami - tam juz nie było
                            > cmentarza!

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=60438097
                            • okradziony1 Re: :) i pa :) 09.04.07, 02:57
                              hummer a ty w co sie bawisz? co cię tak rozśmieszyło? Męka Pańska czy Męka
                              Polakom zadana przez wesołków tobie podobnych?
                              • hummer Absurd zaślepienia. 09.04.07, 09:08
                                okradziony1 napisał:

                                > hummer a ty w co sie bawisz? co cię tak rozśmieszyło? Męka Pańska czy Męka
                                > Polakom zadana przez wesołków tobie podobnych?

                                Cerkwie wyburzono, spalono i UPA zniknęło. Ergo nie dość, że Wisła była
                                uzasadniona to jeszcze wróg czaił się w Cerkwiach. Pewnie wśród Popów. Wyjaśnia
                                to niechęć ludu przemyskiego do nakazu Jana Pawała II, który nakazał oddanie
                                Cerwki. Bali się, że UPA wróci.

                                We Wrocławiu Gulbinowicz, nie miał takiego problemu.
                                www.cerkiew.net.pl/indexyz.php?ty=8
                                pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%9Bw._Wincentego_we_Wroc%C5%82awiu
                                Może jednak o UPA nie słyszał? Wszak on z Wilna :).

                                Na dolnym zdjęciu widać dlaczego Miodek jest tak skażony postawą
                                przeciw-lustracyjną. Ktoś kto ma za ścianą kwaterę UPA choćby był Ślązakiem nie
                                będzie Polakiem :)

                                Gdybyś nie wiedział. Ci których wypędzono to też byli Polacy (mieli polskie
                                obywatelstwo).

                                Raduj się bracie. I nie pozwól, by kiedyś jeszcze Polak na Polaka podnosił rękę
                                bo inaczej tylko pośmiewisko z historii wyjdzie.
                                • stranger.pl Re: Absurd zaślepienia. 09.04.07, 15:55
                                  hummer napisał:

                                  "Gdybyś nie wiedział. Ci których wypędzono to też byli Polacy (mieli polskie
                                  obywatelstwo)."


                                  No cóż, gdybyś nie wiedział - Ci którzy mordowali w 1943 r. Polaków na Wołyniu
                                  i Małopolsce Wschodniej siekierami, piłami, rozcinali Polkom brzuch,
                                  ćwiartowali na żywca etc. też mieli... polskie obywatelstwo.

                                  Zmuszeni do przesiedlenia w 1947 r. Łemkowie i Bojkowie mieli Wersal - dostali
                                  dobrze urządzone gospodarstwa poniemieckie - zamiast kilka morgów ziemi
                                  kilka/kilkanaście hektarów - ich ukraińscy ziomkowie nie dawali takie warunki
                                  Polakom cztery lata wczesniej gdy mordowali Polaków na Wołyniu.

                                  Cerkiwie zburzono bo cerkwie na tym terenie (rzeszowskie, nadsanie, przemyskie,
                                  Bieszczady) były ostoją i wylęgarnią separatyzmu ukraińskiego.
                                  To po nabożeństwach w cerwkiach i poświećeniu przez popów toporów bandyci z UPA
                                  szli wyrzynać Lachów na Wołyniu tymi toporami!

                                  Szczególnie krwawy był lipiec 1943 r. Oddziały UPA wchodzące w skład Północno-
                                  Zachodniego OW "Turiw" przy aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej
                                  zorganizowanej w tzw "Samooboronne Kuszczewyje Widdiły", 11 lipca 1943 r. o
                                  świcie otoczyły i zaatakowały uśpione wsie i osady polskie jednocześnie w
                                  trzeci) powiatach: kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Doszło do
                                  nieludzkich rzezi i zniszczenia. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł,
                                  kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni - płonęły wsie polskie. Była
                                  to akcja dobrze przygotowana i zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach. Na
                                  przykład, akcję w pow. Włodzimierskim poprzedziła koncentracja oddziałów UPA w
                                  lasach zawidowskich (na zachód od Porycka), w rejonie Marysin Dolinka, Lachów
                                  oraz w rejonie Zdżary, Litowież, Grzybowica. Na cztery dni przed rozpoczęciem
                                  akcji we wsiach ukraińskich odbyły się spotkania, na których uświadamiano
                                  miejscową ludność o konieczności wymordowania wszystkich Polaków.

                                  Posługiwano się przy tym hasłem: "Wyrżnąć Lachów aż do 7. pokolenia, nie
                                  wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku". Agitatorami byli Ukraińcy
                                  pochodzący z Małopolski Wschodniej. Dla uśpienia czujności ludności polskiej,
                                  na dwa dni przed napadem w polskich zagrodach pojawiły się ulotki w języku
                                  polskim i ukraińskim nawołujące do zjednoczenia się Polaków z Ukraińcami do
                                  walki przeciwko wspólnym wrogom, jakimi są Niemcy i Moskale. W rozmowach
                                  uspokajali Polaków, aby się niczego nie obawiali, gdyż nikt im nie zrobi
                                  krzywdy - opuszczenie zaś wsi świadczyć będzie o tym, że są wrogiem Ukraińców:
                                  Rzeź rozpoczęła się około godz. 3 rano 11 lipca 1943 r. od polskiej wsi Gurów.
                                  obejmując swoim zasięgiem: Gurów Wielki, Gurów Mały, Wygrankę, Zdżary, Zabłoćce-
                                  Sądową, Nowiny, Zagaję, Poryck, Oleń, Orzeszyn, Romanówkę, Lachów, Gucin i
                                  inne. O rozmiarach zbrodni dokonanych w powiecie włodzimierskim świadczą
                                  następujące dane; we wsi Gurów na 480 Polaków ocalało tylko 70 osób; w Porycku
                                  wymordowano prawie całą ludność polską - ponad 200 osób; w kolonii Orzeszyn na
                                  ogólną liczbę 340 mieszkańców zginęło 270 Polaków; we wsi Sądowa spośród 600
                                  Polaków tylko 20 udało się ujść z życiem, w kolonii Zagaje na 350 Polaków
                                  uratowało się tylko kilkunastu. Zabójstwa dokonywano z wielkim okrucieństwem.
                                  Wsie i osady polskie ograbiono i spalono16. Przytoczone wyżej fragmentaryczne
                                  fakty, pochodzące tylko z jednego powiatu, świadczą niezbicie o tym, że
                                  rozpoczęta 11 lipca 1943 r. akcja nie mogła być akcją przypadkową,
                                  przeprowadzoną przez luźne niezorganizowane grupy. Była to dobrze zaplanowana
                                  akcja wykonana na rozkaz wyższego kierownictwa OUN-UPA, uzgodniona w czasie i
                                  przestrzeni. Dla Polaków mieszkających w zachodnich powiatach Wołynia był to
                                  pogrom, który przyniósł ogromne straty ludzkie i materialne

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23085647&a=23085647
                                  www.naszawitryna.pl/ksiazki_119.html
                                  www.naszawitryna.pl/ksiazki_121.html
                                  www.naszawitryna.pl/ksiazki_80.html
                                  www.naszawitryna.pl/ksiazki_118.html
            • stranger.pl Re: Wieczerza świątecznie 08.04.07, 21:22
              cd.

              strychu. Mołojcy z UPA dopadli je na tym strychu, zawlekli do kuchni, zdarli z
              nich odzienie, przybili dłonie matki do futryny drzwi i na jej oczach kolejno
              gwałcili jej córkę. Następnie obcinali członki ciała dziewczyny i rozwieszali
              je na ścianach, na świętych obrazach. Krwią ofiary napisali na ścianie ,Śmierć
              Lachom’ ”.

              Stałe napady band ukraińskich na polskie wioski, zmusiły mieszkańców do
              tworzenia ośrodków samoobrony. Pierwsze prace w tym kierunku rozpoczęły się pod
              koniec 1941 roku, były efektem indywidualnych inicjatyw regionalnych,
              przybierając mało profesjonalną formę organizacyjną, nie przedstawiając
              większych zdolności obronnych. Dopiero po udzieleniu pomocy ze strony Armii
              Krajowej. Narodowych Sił Zbrojnych czy Batalionów Chłopskich w drugiej
              polowie1942 roku, wzrosła skuteczność obronna. Zostały ustalone władze cywilne,
              wojskowe i podział administracyjny z wyznaczeniem obowiązków i kompetencji
              poszczególnych grup. Największymi ośrodkami samoobrony były Przebraż i
              Rożyszcze. Łącznie w szeregach samoobrony walczyło z bandami UPA do 50 tyś.
              ludzi, jednak przy współpracy UPA z ukraińskimi jednostkami SS i przy cichej
              aprobacie Niemiec, polska samoobrona nie mogła skutecznie zapobiec mordom.
              Pomimo oficjalnego zerwania stosunków z Niemcami, UPA od początku do końca III
              Rzeszy, utrzymywała stałą współpracę z nazistami. Niemcy dozbrajali bandy,
              dostarczając broń, amunicje i inne zaopatrzenie wojskowe. Upowcy wspierali
              niemieckie jednostki wojskowe w walce z partyzantami i liniowymi jednostkami
              frontowymi. Po wycofaniu się Niemiec z Wołynia i Małopolski Wschodniej, Niemcy
              pozostawili wiele tajnych magazynów broni i żywności z przeznaczeniem dla UPA,
              z którą była utrzymywana stała łączność.

              Ukraińskie bandy swoje magazyny, szpitale i kryjówki umieszczały często w
              podziemnych bunkrach w tzw. ,,kretowiskach”, które były umieszczone w lasach i
              wioskach zamieszkałych przez ukraińską ludność. W wioskach ,,Kretowiska” były
              budowane w studniach, czy pod domami. W okolicy Krąglicy, odkryto podziemny
              szpital upowski, składający się z izb: operacyjnej, dwóch wypoczynkowych,
              kuchni, magazynu, pomieszczeń dla lekarza oraz ustępu. Budowle podziemne były
              budowane w jednej lub dwóch kondygnacjach. Każdy był ściśle zamaskowany.
              Odkrycie jednej kondygnacji nie przesądzało o odkryciu drugiej, umieszczonej
              pod pierwszą lub obok niej. Największe budowle tego typu znajdowały się we wsi
              Kidry na Wołyniu tzw. ,,Kijów 2”, składający się z szeregu pomieszczeń o różnej
              wielkości i głębokości usytuowania, w których znajdowały się magazyny,
              kryjówki, szpitale a nawet fabryka konserw.

              W rezultacie realizowania upowskich akcji ,,spalonej ziemi”, Wołyń zamienił się
              w spopieloną pustynię, gigantyczną urnę, zasiedloną jedynie przez zdziczałe
              koty i psy. Wioski były bezludne, strasząc spalonymi budynkami. Wszędzie było
              pełno rozkładających się ciał i nieżywych zwierząt, którymi żywiły się stada
              czarnych kruków. Na drogach leżały powalone drzewa, w studniach pływały
              śluzowate trupy. Tak polski Wołyń upowcy zamienili w Piekło.

              W połowie kwietnia 1947 roku tzw. władza Ludowa przystępuje do ostatecznej
              rozprawy z bandami UPA. Pretekstem do rozpoczęcia akcji wojskowej było zabicie
              gen. Karola Świerczewskiego przez bandę upowską dowodzoną przez ,,Hrynia”.
              Utworzono w tym celu Grupę Operacyjną ,,Wisła” dowodzoną przez gen. Stefana
              Massora, celem operacji ,,Wisła” było zlikwidowanie band i przesiedlenie ich
              naturalnego zaplecza, jakim była ukraińska ludność. W tym celu podjęto decyzję
              o przesiedleniu ukraińskiej ludności z południowo – wschodnich terenów Polski
              na tereny zachodnie i północne. Rezultatem akcji było zlikwidowanie band UPA i
              wysiedlenie ok. 100 tyś. ludności ukraińskiej.

              31lipca 1947 roku Grupa Operacyjna ,,Wisła” została rozwiązana.
              Nie ma juz dawnego oblicza tej ziemi - nie ma już grożby uczynienaz z
              Zakurzonia (dla nacjonalistów ukraińskiej Polska dalej jest okupantem
              ukraińskiej ziemi - Zakurzonia czyli Podlasia, Chełmszczyzny, Zamojszczyzny,
              Nadsania i Łemkowszczyzny) Piemontu ukraińskiego. Dązyli do oderwania i
              przyłączenia tych obszarów do ukraińskiej SRR i przeczekania do czasu
              samostijnej Ukrainy...
              • banme2 Kto nastepny? Moze TY, obcy? 08.04.07, 23:57
                Podwójna moralność Ameryki

                USA przymknęły oko na handel bronią między Koreą Północną a
                Etiopią /AFPNiedziela, 8 kwietnia (16:15)

                Dziennik "New York Times" donosi o kontrowersjach wokół tajnego handlu bronią
                między Koreą Północną a rządem Etiopii. Z artykułu wynika, że działo się to za
                wiedzą Stanów Zjednoczonych.

                Jak to możliwe, aby Phenian, który jest objęty międzynarodowym embargiem, mógł
                handlować bronią? Okazuje się, że oko w tej sprawie przymknął Waszyngton. Dla
                Białego Domu ważniejsza jest bowiem walka z islamskim terroryzmem - walka, w
                której sojusznikiem jest Etiopia, zwalczająca talibów w Somalii.

                Prezydent Bush umieścił Koreę Północną w tzw. "osi zła". Brak reakcji w sprawie
                handlu bronią jest jednak kolejnym dowodem, że amerykańska administracja nie
                traktuje koreańskiego zagrożenia wystarczająco poważnie. Eksperci podkreślają,
                że USA chcą jak najszybciej i za wszelką cenę porozumieć się z Phenianem, i
                skupić się na Iranie.

                czytaj dalej



                13 lutego kraje uczestniczące w sześciostronnych negocjacjach - obie Koree,
                USA, Chiny, Japonia i Rosja - zawarły w Pekinie porozumienie w sprawie
                zamknięcia ośrodka atomowego w Jongbion oraz wpuszczenia do Korei Północnej
                inspektorów. W zamian Phenian dostanie pomoc gospodarczą.

                Źródło informacji: RMF

    • ewa12321 Duzo ciezkich pytan, ciezkie odpowiedzi. 09.04.07, 18:34

      Z zainteresowaniem przeczytalam wszystkie posty na dotychczas nierozliczony
      temat Ukraina-Polska. I to wszystko w kontekscie innego tematu na forum, czy
      Polska ma starac sie o poparcie dla Ukrainy w sprawie wejscia do UE.

      Mieszkam od lat poza granicami Polski. Ze szkoly wynioslam bardzo niepelne
      wiadomosci historyczne, bo takie byly czasy. Mialam mozliwosci na uzupelnienie
      pewnych dzialow historii i to na dodatek nie pisanych przez subiektywnie
      patrzacych sie na pewne tematy Polakow. Spojrzenie z boku przynosi czasami
      bardzo wiele nowych punktow widzenia. Chcialabym moze uslyszec Wasze opinie na
      kila tematow:

      1. odbiera sie Ukraincom prawo do stanowienia wlasnego narodu. Z pewnoscia,
      gdyby nie bylo Zwiazku Radzieckiego, tereny Ukrainy nie siegalyby az tak daleko
      na Wschod, zamieszkany przez Rosjan. Wtedy takie granice nie stanowily
      problemu, gdyz wszystko bylo pod jednym zarzadem. Problemy mamy za to dzisiaj,
      kiedy zbudowany glownie przez Rosjan duzo bogatszy przemyslowo obszar wschodni
      Ukrainy, nagle zostal przejety i sprywatyzowany przez zachodnia czesc panstwa.
      Problemy te doprowadza byc moze do rozpadu Ukrainy w obecnych granicach. Albo
      do przejecia calego panstwa przez sily prorosyjskie. Jak wtedy wyjdzie Polska
      ze swoim wstawiennictwem za rzadem -jak sie okazalo - skorumpowanym i w duzej
      mierze kryminalnym?

      Czy Polska powinna wstawiac sie za Ukraina w UE? Zwlaszcza w swietle
      historycznych niedomowionych problemow? Czy naprawde nam po drodze?

      Kiedy spoleczenstwo ma prawo nazwac sie narodem? Czy Ukraincy do tego prawa
      nie maja? W takim razie: istnieje narod Palestynczykow? Wedlug takiego toku
      ideologi raczej nie. Czy istnieja Austriacy? Tez nie, to przeciez wszystko
      Wielkie Niemcy.

      2. Kiedy ludnosc nabywa praw do terenu? Czy po dlugoletniej zmianie
      zwierzchnictwa, po przegnaniu dotychczasowych grup ludzi, maja ci przegnani,
      tepieni, wynarodowiani prawo po wiekach pojawic sie i zazadac zwrotu terenow
      i wlasnego rzadu? Nawet jezeli w miedzyczasie stanowia oni mniejszosc?

      Inaczej mowiac: czy Zydzi maja prawo do Izraela?

      Czy ma prawo pantwo, ktore z powodu wlasnych bledow i wad zniknelo na wieki z
      powierzchni ziemi nagle sie odrodzic i oczekiwac, ze wszystko powroci do
      sytuacji ze starej, przebrzmialej wielkosci? A przeciez tak wlasnie zaczela
      postepowac Polska, ktora jako gest laski (i ochrony przed Niemcami) ze strony
      Aliantow powstala z niczego i nagle zaczela zbrojnie i dyplomatycznie odbierac
      tereny w miedzyczasie zasiedlone glownie przez inne narody?

      Nasze wojny w okresie miedzywojennym sa przeciez niczym innym niz wyrazem
      wlasnie takiego postepowania. Chcielismy odzyc w granicach najwiekszej
      swietnosci, nie liczac sie z tym, ze te ziemie juz zamieszkale sa przez innych
      i gdzie na olbrzymich terenach Polacy juz nie stanowili wiekszosci. Gdzie nie
      traktowano nas juz jako godny nasladownictwa narod, raczej wprost przeciwnie,
      bylismy nienawidzeni za wywyzszanie sie, za arogancje. Bylismy dla nich Panami.
      Te animozje zyja do dzisiaj, zwlaszcza u ludzi starszych.

      Nawet jezeli po cichu mozna sobie powiedziec, ze moze i nasza kultura
      przewyzszala tamtejsza, to czy nie mogli tego samego o nas powiedziec Niemcy
      tez od lat zasiedlajacy ziemie pruskie? Czy nas to nie denerwowalo?

      W okresie miedzywojennym walczylismy o nasze granice nie zwazajac na opor
      tamtejszej ludnosci, nie widzac, ze nie chciano nas jako nowo powstalego
      panstwa. lamalismy i imie racji stanu wszelkie umowy, napadalismy "bronic
      naszych terenow przed Rosjanami" tych, ktorzy wcale tego w wiekszosci nie
      chcieli. Stawialismy bez przerwy Aliantow przed faktem dokonanym, na szczescie
      dla nas oni wtedy tak samo sie biernie zachowywali, jak dzisiaj UE w obliczu
      innych konfliktow. Gdyby Alianci zachowali sie bardziej zdecydowanie, nie
      byloby roku 39-go. Nie byloby rzezi, morderstw. Ale my uwazalismy, ze damy
      sobie rade ze wszystkimi, a juz Niemcy nawet nie beda chcieli walczyc.

      3. Czy ktos mi moze zagwarantowac, ze jezeli dojdzie do sytuacji, kiedy
      Ukraina bedzie poddana prawodawstwu europejskiemu, to nikt z wypedzonych
      Polakow nie uponmi sie o swoje dawne wlosci? Z tego, co wiem, juz sie takie
      pozwy szykuje. I Ukraincy na nie podobnie reaguja, jak Polska na zadania
      Powiernictwa Pruskiego.

      4. Brutalnosci UPA szokuja nas ale tak sie przeprowadza rewolucje. Zza biurka
      tego sie uczynic nie da, w koncu zawsze musi wyjsc motloch i dokonac rzezi.
      Nigdy w swiecie nie doszlo na innej drodze do radykalnych zmian. Polska tez,
      prowokujac w duzej mierze wywolanie drugiej wojny swiatowej (bo przeciez byly
      okazje, aby co najmniej wykonac gesty dobrej woli), tez za wszelka cene chciala
      w ta wojne wszystkich uwilkac. To byla - i wydaje mi sie ciagle jeszcze jest -
      nasza doktryna polityczna.

      Mielismy duzo szczescia, ze udalo nam sie powstac jako panstwo. Jestem w
      stanie zrozumiec, ze w tym celu potrzebne byly posuniecia, ktore od strony
      moralnej nie bylyby wysoko ocenione. Ale tez powinnismy zrozumiec, ze to
      wywoluje niechec innych i taka niechec moze sie wyladowac w najgorszych
      rzeziach.

      A teraz jeszcze raz moje pytanie: czy w swietle takiej sytuacji powinna
      Polska wotowac za Ukraina, na zasadzie: razem bedziemy nie do pokonania.
      Czyzby?
      • l.o.r.t.e.a Pokrótce. Raczej nikt nie odmawia Ukraińcom prawa 09.04.07, 18:50
        do nazywania siebie w pełni odrębnym i wykształconym narodem, ani tymbardziej
        do posiadania wlasnego panstwa.

        Polska ma interes w popieraniu wejścia Ukrainy do UE i NATO, bo to odgrodzi nas
        od Rosji.

        Polska wykazuje i tak daleko posunięte umiarkowanie w sprawach tak tragicznych
        jak Wołyń i inne zbrodnie UPA.

        Ukraina nie powinna przeginac więc w stosunku do Polski, a Juszczenko, sam
        odmawiający potępienia Wołynia, ale za to domagający się przeprosin za "Wisłę",
        ostro przegiął.
    • stranger.pl Re: Operacja „Wisła” była koniecznośc 27.04.07, 18:05
      Panie Kaczyński nie tłumacz się Pan ludziom za Akcję "Wisła" bo gdyby
      Akcja "Wisła" była zrobiona o dziesięć lat wczesniej na Kresach nie byłoby
      ludobójstwa Ukraińców dokonanego na Polakach na Wołyniu i Wschodniej Małopolsce.

      A tak uratowaliśmy po 1945 r. przed oderwaniem od Polski Bieszczady,
      przemyskie, sanockie rzeszowskie i włączeniem ich do ukraińskiej SRR tudzież
      dziś nikt na naszej ziemi nie żąda autonomii czy specjalnego statusu:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja