ave.duce
11.04.07, 06:24
Jan Winiecki do Joanny Lichockiej
Nie ustosunkowała się Pani do ani jednego z czterech zarzutów dotyczących
łamania zasad prawa i moralności (z których po skrótach "FT" pozostały trzy) -
pisze Jan Winiecki.
Pani Redaktor,
W elukubracjach na mój temat nie wyszła Pani poza poziom i styl "wspieraczy
PiSuariatu". Nie ustosunkowała się Pani do ani jednego z czterech zarzutów
dotyczących łamania zasad prawa i moralności (z których po skrótach "FT"
pozostały trzy). Tylko piana z ust i typowe pomówienia charakterystyczne dla
wszystkich bolszewików: od premiera do szeregowego dziennikarza inkwizytora,
takiego jak Pani.
Uwagi na siebie, w odróżnieniu od dzisiejszych "inkwizytorów za dychę", także
nie muszę zwracać. Jak Pani i Pani podobne towarzystwo otworzy WEP, to
znajdzie Pani dość powodów do zwracania przez innych uwagi na mnie. Jako autor
większej liczby książek opublikowanych na rynku międzynarodowym niż
którykolwiek ekonomista, jako doradca, jako człowiek, który za wystąpienia
publiczne otrzymuje bardzo wysokie stawki - jestem człowiekiem, który nie ma
powodu do narzekań na to, że mnie nie doceniają. Natomiast Pani ma teraz, jak
rządzący PiSuariat, swoje pięć minut i jak oni zniknie Pani z grona tych, na
których zwraca się uwagę. Zresztą moja prognoza jest taka, że zniknie Pani -
razem z redakcją - nawet wcześniej niż rządząca partia, którą Pani tak
dzielnie wspiera swoimi elukubracjami. Bowiem wykształciuchy, tak pozostające
w kraju, jak i wyjeżdżające za granicę, przestają was czytać (w ciągu roku
od "zamachu stanu" w "Rzepie" ubyło wam ok. 1/5 płacących za gazetę
czytelników i będzie ich ubywać co najmniej tak samo szybko). Bowiem
wspierające obecną koalicję niedokształciuchy nie mają nawyku czytania gazet,
nawet zaprzyjaźnionych. Tak więc, nie wykluczałbym, że wcześniej jeszcze, nim
PiS przegra wybory, po "Rzepie", a w każdym razie "Rzepie" w jej obecnym
kształcie ideologicznym, nie zostanie nawet ślad i powróci Pani tam, gdzie
jest Pani właściwe miejsce - to znaczy do jakiejś egzotycznej niszy (czy
jaskini) jak "Gazeta Polska".
Pozostaję ...
Jan Winiecki
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070411/druga_strona_a_3.html
Ciekawe, co na to red. wykształCIOŁKA Ligocka odpowie.
;)