taziuta
11.04.07, 07:34
Niewykluczone, że premier rzeczywiście postanowił „poprosić” Kwacha
o wyjaśnienia, co wie o podsłuchach, ale fakt, że list ten został dostarczony
do kancelarii byłego prezydenta o godzinie 20.00, czyli na 2 i pół godziny
przez programem na żywo, w którym miał wystąpić Kwaśniewski, z jednoczesnym
dostarczeniem kopii do telewizji, w której ma on wystąpić,
pokazuje, że chłopaki od premiera brzydko się bawią!
Nie bez wiedzy swojego szefa, jak mniemam…
Jak widać, rządzą nami zwykłe doopki! :-(