gorby
14.04.07, 16:12
Piątkowa wizyta premiera Belgii Guy Verhofstadta w Warszawie pokazała różnicę
stanowisk między nim a braćmi Kaczyńskimi w wielu sprawach - pisze belgijski
dziennik "Le Soir", nazywając spotkania szefa belgijskiego rządu z
prezydentem i premierem Polski "rozmową głuchego z głuchym". Dziennik wylicza
trzy główne sporne punkty: kwestię przyszłego traktatu konstytucyjnego UE,
umieszczenia elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie,
oraz "delikatnej kwestii postępującej nietolerancji w Polsce, zwłaszcza wobec
homoseksualistów". W sprawie nowego traktatu - pisze dziennik, cytując
Verhofstada - "trzeba ograniczyć dyskusje do minimum". "Ale oni (bracia
Kaczyńscy) - nie podzielają takiego rozumowania" - powiedział "Le Soir"
belgijski premier.Odnosząc się do tarczy antyrakietowej - relacjonuje gazeta -
premier przestrzegł "przed narodowymi wyborami, które mogą doprowadzić do
podziałów w Unii Europejskiej i NATO". "Bracia- bliźniacy - pisze dziennik -
podkreślili, że chodzi o kwestię dwustronną między ich krajem a Stanami
Zjednoczonymi". Odnosząc się do homofobii w Polsce, Verhofstad
powiedział: "wyraziłem nasze zatroskanie. Tolerancja i pluralizm są
wartościami europejskimi, które muszą być wcielane w życie we wszystkich
krajach UE. Ale oni negują istnienie problemu". "Bracia Kaczyńscy są twardymi
rozmówcami" - podsumowuje dziennik "Le Soir".
Kaczki potrafia sie dogadywac tylko z Watykanem - na kleczkach.