Gość: marek
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
18.05.03, 17:02
Nieświadomi tego , że ich głos psu na budę.
W razie braku frekwencji decyduje bowiem parlament
- a tam decyzja może być tylko na TAK.
Komu więc zależy wyłącznie na wejściu Polski do UE
powinien zostać w domu.
Polska wejdzie bez jego głosu, a z prawnego
punktu widzenia nie ma znaczenia czy
będzie to decyzja parlamentarlna czy referendalna.
Kto chce być natomiast wykorzystany w kampanii
pt. "wielki sukces kopenhaskiego bohatera Millera"
niech demonstarcyjnie idzie.
Niech poprze
w ten sposób TVP, prokurature, Kwasniewskiego,
Ordynacką ... całą tą nawołującą do udziału "klasę
polityczną".
Niech pokaże, że bezprecedensowy skandal
Rywingate mu nie przeszkadza.
Że nie przeszkadza mu polityka wobec Iraku.
Wszystko jest cacy - idźcie i okażcie
swoje posłuszeństwo wobec apeli
genialnych przywódców.