francois.jenois
17.04.07, 07:49
Pańskiej rodziny, a konkretnie ciotki Heleny Wołłowicz. Gdyby nie ona nie
mielibyśmy teraz tego cyrku :(
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1674&news_id=146941&scroll_article_id=146941&layout=1&page=text&list_position=1
W Warszawie Rajmund Kaczyński zaangażował się w działalność konspiracyjną.
Był dowódcą 7. drużyny w 2. plutonie I Kompanii Pułku "Baszta" AK, walczącej w
Powstaniu Warszawskim.
W pierwszej godzinie powstania kula rozerwała mu kciuk.
- Kazał mi go obciąć - wspominała Helena Wołłowicz, sanitariuszka w Powstaniu
Warszawskim, ciotka Bronisława Komorowskiego (posła PO).
Parę tygodni później znów się spotkali w komendzie pułku przy ul. Puławskiej.
Wołłowicz: - Gdyby nie moja intuicja, na świat nigdy by nie przyszli Lech i
Jarosław. Uratowałam życie ich ojcu. Poczułam, że musimy wyjść z kamienicy.
Chwilę później w dom trafił pocisk.