mike.recz
17.04.07, 09:20
Prokuratorski absurd
Tłumaczenie z najścia na Czarzastego
Pamiętacie, jak pokazaliśmy bezpodstawne zalegalizowanie najścia na dom
Czarzastych? Jak okazało się, że postanowienie je zatwierdzające to lipa
sygnowana pieczęcią prokuratury? Okazało się, że prokuratura przyznała się do
błędu. Nie, nie przeprosiła Czarzastego. Wyjaśniła, że w postanowieniu
pomyliła tylko ulicę i numer domu, w którym uzyskała informacje, że Czarzasty
mógł pomagać „Gruszce”.
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007041408