hummer
18.04.07, 16:04
- Trzeba pamiętać, że byliśmy poddani bardzo dokładnemu audytowi. Delegaci UEFA, którzy wizytowali Wrocław, powiedzieli mi ciekawą rzecz: że gdyby się zatrzymali na poziomie relacji państwowych, to byłoby za mało. Ale objechali polskie miasta i zobaczyli, ile jest rzeczywistego entuzjazmu i chęci zorganizowania tych mistrzostw. To zadecydowało.
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4069684.html
Głosowanie Komitetu Wykonawczego UEFA udowodniło, że mity o potężnych wpływach szefa ukraińskiej federacji Grigorija Surkisa nie były przesadzone.
- (Długie milczenie). Oczywiście teraz będzie wielu ojców sukcesu. Surkis ujawniał się w wielu lobbingowych rozmowach i jesteśmy mu bardzo zobowiązani. Ale to była operacja lobbingowa rozpisana na 12 osób. Na szczęście w drugiej części starań władze państwowe zachowywały się bardzo zręcznie, bo przecież na początku walki o Euro byliśmy bardzo bliscy wywrócenia się. Zdaje się, że ktoś w pewnym momencie zrozumiał, o co w tym chodzi.