haen1950
19.04.07, 05:38
"Jak dowiedział się dziennik.pl, jeszcze jutro Marek Jurek spotka się z
popierającymi go posłami. Co ustalą? Tego nie wiadomo. Roman Giertych już
jednak grozi. Według lidera Ligii, jeśli Marek Jurek założy nowy klub i nie
poprze koalicji, czekają nas jeszcze jesienią wcześniejsze wybory.
Liga Polskich Rodzin nie chce tkwić w mniejszościowej koalicji. "Nie jesteśmy
w stanie wyobrazić sobie sytuacji, w której LPR funkcjonowałoby w ramach
rządu mniejszościowego" - ogłosił Roman Giertych w "Kropce nad i" w
TVN24. "Jeżeli bowiem trwałaby taka sytuacja, w której grupa posłów z Markiem
Jurkiem wyszłaby z PiS i nie wstąpiłaby do LPR, a jednocześnie nie
podpisałaby żadnej umowy koalicyjnej z rządem, mielibyśmy do czynienia z
sytuacją, która być może na jesieni doprowadziłaby do przyśpieszonych wyborów
parlamentarnych" - powiedział lider Ligii."
W polskiej polityce bajzel straszny, wszyscy się straszą tym samym. Niech
wróci wreszcie Rydzyk i zaprowadzi porządek wśród tych dewotów, Kaczory nad
niczym już nie panują. Ogłupione kompletnie.