gorby8
22.04.07, 14:37
W Wielką Sobotę, w przeddzień Wielkanocy, w szpitalu Akademii Medycznej w
Warszawie zmarł pacjent oczekujący na przeszczepienie narządu. Nie doczekał
się. Życie odebrały mu słowa polityków, rzucone dwa miesiące wcześniej do
mikrofonów i kamer telewizji. Niegodne, agresywne, brutalne i obliczone na
poklask u gawiedzi.(..)Od tamtego czasu Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne
ds. Transplantacji Poltransplant w Warszawie odnotowuje w całym kraju spadek
wykonywanych przeszczepień narządów. Nie ma dawców. Lekarze wstrzymują się od
orzeczeń śmierci mózgu. Chorzy w modlitwach błagają o życie.Chciałabym
pogratulować szanownym politykom i dziennikarzom spektakularnych wyroków
wydanych przed sprawą sądową oraz tak lekko rzucanych ciężkich słów,
sprzedających lepszą czy gorszą informację, dzięki której pogrążają Państwo
jedną z dziedzin ratujących nasze życie. Czy ktoś z Państwa pomyślał o
skutkach tak prowadzonej sprawy?”, pisze na forum Stowarzyszenia „Życie po
przeszczepie” Adriana czekająca na swoje nowe serce.
www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=2917
Czy ci tzw. katolicy maja chociaz wyrzuty sumienia ? Czy mysla chociaz o
naprawieniu swojej zbrodni ?