i Ty brutusie przeciwko mnie?:)

25.04.07, 00:24
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=39878
biedacy....:)
    • pla_cebo Re: i Ty brutusie przeciwko mnie?:) 25.04.07, 03:16
      Prawda jest taka ze GW wyciera sobie brudna gebe Bartoszewskim jak to jest jej
      na reke. Jak nie po jej mysli to stara zasada komunistyczna - przemilczzec.
      • kum.z.antalowki A kto ci broni codzień przystępować do lustracji? 25.04.07, 04:20
        Składać solennych oświadczeń, że nie jesteś złodziejem, bandytą, pedofilem.
        To wolny kraj. Chcesz - pucuj się urzędowo w każdy dzień powszedni i spowiadaj
        oraz przyjmuj komunię w każde święto. Jeśli ci to dobrze robi na samopoczucie -
        twoja wola.
        Ale mnie do swoich nadgorliwych obrządków nie przymuszaj. Bo ja, na przykład,
        mam inne usposobienie. Jestem hardy i jak mi urzędasy bez sensu na łeb próbują
        włazić, to sie wu*wiam. Tu sie urodziłem i tu mieszkam. I uważam sie za
        uczciwego człowieka. Jeśli ktoś - obojętne - z rodziny, czy sąsiad, czy
        przechodzień, czy dyskutant na forum, ktoś w robocie, czy jakikolwiek urząd
        państwowy - ma do mnie zastrzeżenia, to niech je wyłuszczy i udowodni mi, ze ma
        rację. W oczy, albo przed sądem. A nie - niech sp*dala na drzewo.
        Ja chcę żyć w kraju, w którym inni ludzie (zwykli, czy "panowie władza") odnoszą
        sie do mnie z szacunkiem i przestrzegają zasady "domniemania, ze obywatel jest
        człowiekiem porządnym i uczciwym". W zamian jestem gotów kierować sie
        domniemaniem, że osoby sprawujące władzę to nie są skorumpowane szuje i
        wydrwigrosze, ani jacyś napompowani ideologią jak narkotykami fanatycy , którzy
        cierpią na schizofrenię i jak Harpagon oszaleli z podejrzliwości, że ktoś
        przeciw nim coś knuje, ze chce im odebrać posady, biura, rezydencje, bankiety,
        samochody, występy w radiu i telewizji.
        Ale jeśli, jak te sku*wysyny za komuny, zamiast łapać łobuzów, uchwalają se
        jakieś "prawa", na podstawie których bez dania racji się przyp*dalają do
        porządnych ludzi i domagają się jakichś lojalek - to mi się czupryna podnosi i
        uważam, że władza szuka ze mną draki. Z tego, że komuś głupio odbija nie wynika,
        ze ja to muszę przyjmowac potulnie i z pokorą. Jestem człowiekiem spokojnym, ale
        mam swą godność i obrażać sie nie dam. W mojej rodzinie nikt sie nie bał ani za
        okupacji, ani za komuny - a wtedy było sie czego bać. To ja sie mam bać teraz?
        Takiego wała jak Polska cała! Jasno sie wyrażam?
        • kolega.kierownik Re: Jasno sie wyrażam ? 25.04.07, 04:35
          Jak jasna cholera, kumie :D
        • capitalissimus Re: A kto ci broni codzień przystępować do lustra 25.04.07, 05:07
          Widzisz Kumie, władzy wolno mniej niż szaremu Kowalskiemu. Popieram
          Twoje stanowisko dotyczące udowodnienia winy szarakowi jednocześnie głęboko nie
          zgadzam się gdy rzecz dotyczy naszej władzuchny. Władza to ekstra przywileje
          ale też i ekstra obowiązki. Jeżeli ktoś chce stanowić prawo(w.ustawodawcza),
          rządzić nami (władza wykonawcza), sądzić nas (w.sądownicza) lub sprawować rząd
          dusz (dziennikarze, publicyści, zawody zaufania publicznego) to chciałbym aby
          to na nich spoczywał obowiązek wykazania, że nie byli peerelowskimi szujami,
          którzy donosili za kumpli w zamian za paszport. Generalnie: chcesz człowieku
          władzy? Pokaż, że jesteś uczciwy, nie splamiłeś się kapusiostwem i jesteś
          transparentny zarówno mentalnie jak i materialnie.
          • cymber.gaj Re: A kto ci broni codzień przystępować do lustra 25.04.07, 05:38
            capitalissimus napisał:

            > ...

            Bardzo pięknie, pod warunkiem że to by dotyczyło wszystkich "rządców dusz", np. także Rydzyka. A tak jak jest, to niestety jak z Komisją Bankową i Skokami - chodzi o to, żeby tamtym dopieprzyć, ale nasze święte krowy chronić. To ja bardzo dziękuję za taką uczciwość.

            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4086062.html
Pełna wersja