rabin.hood
28.04.07, 23:08
nie ma co ukrywac ze na prawicy wciaz jednak zyje antysemityzm. zyje i ma sie
na tyle dobrze, ze czasem (w ramach zartu) sam rzuce cos co mogloby zostac
uznane za antysemickie. natomiast ogromna rzesza ludzi w to wierzy. o co
chodzi. otoz czytajac informacje o Baumanie rzucilo mi sie w oczy ze
niektorzy wyciagaja jego pochodzenie. ot - kolejny "Zyd". ale wredne te
Zydokomuchy.
otoz nie ma czegos takiego jak "zydokomuna". mozna byc albo Zydem, albo
komunista.
wsrod komunistow wiele bylo osob pochodzenia zydowskiego. oczywiscie. prawda.
ale wszystko co robili, robili jako "komunisci" a nie jako "Zydzi". komunista
przestaje identyfikowac sie ze swoim narodem. staje sie czlonkiem wielkiej
masy komunistycznej, proletariatu czy jak to sie tam nazwie.
Dzierzynski to co robil robil nie jako Polak - ale jako komunista.
Podzial ten byl latwy - do czasu kiedy komunizm splotl sie z imperializmem
kremla. Kreml uzyl przykrywki komunistycznej do maskowania swoich tendencji
imperialnych. Tak wiec polityka ZSRR byla podszyta komuna, ale de facto byla
realizowaniem polityki imperialnej Rosji. Tak wiec otoczka byla komuchowata,
a wewnatrz byla ta sama Rosja co od setek lat.
Komunista oczywiscie moze stac sie na powrot Zydem. Np lewicowym Zydem.
Ale wszystkie komuchy z XX wieku - byly komuchami. A nie Zydami.
A tutaj jeszcze mala dygresja. Najwiekszym ciosem dla komunizmu
bylo...panstwo Izrael. Zydzi garneli sie do ruchu komunistycznego, gdyz nie
mieli panstwa. Powstanie Izraela i narodziny komunizmu sprawily ze Zydzi
mieli panstwo z ktorym moga sie identyfikowac. Nie jest przypadkiem ze lewica
jest nastawiona tak negatywnie do wlasciwej - tzn twardej polityki Izraela.
Odplynely od niej najlepsze kadry intelektualne. Zydzi stanowili jednak w
ogromnej mierze zaplecze intelektualne ruchu komunistycznego. Bez nich ten
ruch bardzo oslabl.
Polscy antysemici, nie umiejac jasno okreslic kto jest winny - a wiec
ze "komunisci" - probuja dodatkowo nadac niektorym latke "Zydow" (malo ze
komuch, to jeszcze obcy). Jest to atakowanie niewinnego i jako takie jest
godne jedynie pogardy.
Ludzie o ktorych mowi sie czesto "no Zydy" to nie zadne "Zydy". To zwykle
komuchy. Zyd bylby wtedy, gdyby identyfikowal sie z narodem zydowskim albo z
panstwem Izrael. Jesli taki X identyfikuje sie z ruchem komunistycznym, to
nie Zyd tylko komuch.
Moral dodatkowy z tego tez taki ze prawica i wszyscy ktorzy uwazaja
lewicowosc za zboczenie powinni darzyc jak najwiekszym poparciem panstwo
Izrael i...syjonizm (ktory jest niczym innym jak zydowskim patriotyzmem)
--
dawny marcus crassus. crassus zostal zablokowany za krytyke przewielebnego BG