Istotą Kaczyzmu jest polowanie z nagonką

30.04.07, 07:43
na niewinnych ludzi, na wszyskich , którzy mogą im zagrozić lub co gorsza
cieszą się większym uznaniem .
Dają sygnał że jest zgoda na opluwanie, szczucie i poniżanie.
To samo robili bolszewicy w 1917 w Rosji-mówili- tu jest wasz wróg
arystokracja, krwiopijcy i tę samą dialektykę czyni IV RP
    • cat808 Re: Istotą Kaczyzmu jest polowanie z nagonką 30.04.07, 07:44
      a nie mówiłem ? myśliwy zna się na nagonce.
      • daktylek Re: Istotą Kaczyzmu jest polowanie z nagonką 30.04.07, 07:45
        psy gończe są podobne z profilu do Macierewicza ...
        • cat808 Re: Istotą Kaczyzmu jest polowanie z nagonką 30.04.07, 07:47
          nu cuś takiego oszołom miałby być psem gończym ? zbytni zaszczyt.
          • babilonupada Re: Istotą Kaczyzmu jest polowanie z nagonką 30.04.07, 15:13
            Tradycja

            O śmierci Barbary Blidy czasem lepiej milczeć” – przekonywała wczoraj na łamach
            „Rzeczpospolitej” red. Joanna Lichocka. To piękna kontynuacja „pięknej”
            tradycji. Ostatnim, który tak przed panią redaktor pisał, był prof. Stanisław
            Stroński, który dzień po zabójstwie prezydenta Gabriela Narutowicza – 17 grudnia
            1922 r. – też w „Rzeczpospolitej” napisał „Ciszej nad tą trumną”.

            Mord popełniony przez Eligiusza Niewiadomskiego na pierwszym prezydencie
            niepodległej Polski, którego prawica nienawidziła nad życie, dokonał się w
            atmosferze histerycznej nagonki. Gazety, pamiętniki i literatura z tamtych lat
            opisują z detalami ową atmosferę szczucia, pomówień i oskarżeń o zdradę
            towarzyszącą wyborowi Narutowicza.

            Nie, prawica nie strzelała... Teraz IV RP też nie strzelała, przynajmniej na
            razie o tym nie wiemy. Jej redaktorzy i redaktorki, razem z jej politykami
            wytworzyli tylko atmosferę nagonki na „układ”, „mafię”, „agentów”,
            „wykształciuchów” i „skorumpowanych lekarzy – szkodników”, których na podstawie
            wątpliwych dowodów wygarniają rankiem z łóżek dziarscy słudzy ministrów Ziobry i
            Wassermanna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja