Giertych do Jurka; bedziesz Prezydentem !!!!!!!!

01.05.07, 22:20
"Szef LPR dla aliansu z Prawicą RP gotów jest zrezygnować z własnych ambicji
politycznych.
Roman Giertych zaproponował Markowi Jurkowi, że wystawi go jako kandydata
zjednoczonej prawicy katolickiej w wyborach prezydenckich za dwa i pół roku."
www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=18526
Dlaczego tak dziala Gierych???. To proste; doskonale wie, ze w prezydenckich
wyborach sam przegra z Gamoniami i Krasnalami. Dlatego woli osmieszyc Jurka.
Czy Giertych nie jest cwaniakiem ???.
    • nabucco1954 Re: Giertych do Jurka; bedziesz Prezydentem !!!!! 01.05.07, 22:21
      jest szmaciarzem i nikim wiecej
      • pies_na_czarnych Re: Giertych do Jurka; bedziesz Prezydentem !!!!! 01.05.07, 22:23
        Nastepny Wielki Strateg :o)))
        • czwarta.rzeczpospolita Re: Czesc, Pies! 01.05.07, 22:28
          Uczyles mnie kiedys odczytywania "routing list" w e-mailach, pamietasz?
          Dzieki raz jeszcze, bardzo sie przydalo.

          Serdecznie pozdrawiam,

          IV RP
    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Giertych do Jurka; bedziesz Prezydentem !!!!! 01.05.07, 22:30
      Giertych wbił kolejnego klina w koalicję TRWAM.
    • jorge.martinez Re: Giertych do Jurka; bedziesz Prezydentem !!!!! 01.05.07, 22:32
      Hehe, Giertych więcej by skorzystał gdyby tę kandydaturę zaproponował innemu
      Markowi, bardziej łasemu na stolec prezydencki, a mianowicie Markowi
      Borowskiemu. Myślę, że Bermanowi wszystko jedno z ramienia jakiej partii czy
      siły politycznej zostanie prezydentem. Byle nim zostać.

      A na poważnie. Na 2,5 roku przed wyborami prezydenckimi rozmowa o nich w
      kategoriach personalnych jest naiwne. Pokazał to przykład Kwaśniewskiej/Lisa.

      Ale jednego można być pewnym. Z ramienia LPR startować może li tylko Giertych. W
      2005 startował Maciej, bo nie mógł Roman. W 2010 innej opcji niż Roman być nie
      może. I tylko dureń uwierzy Giertychowi, który mówi że może być inaczej (choć
      może zaprzeczam teraz słowom napisanym w akapicie drugim...).
Pełna wersja