1normalnyczlowiek11
08.05.07, 15:27
"Według "Dziennika" nie jest wykluczone, że w całej sprawie tłumaczyć się
będzie musiał Aleksander Kwaśniewski, znany miłośnik zegarków, który miał w
swojej kolekcji także Francka Mullera i to bardzo podobnego do tego, którego
poszukuje prokuratura. Dziennikarze zapytali byłego prezydenta, skąd ma tak
ekskluzywny zegarek, ale nie chciał odpowiedzieć na to pytanie."
fakty.interia.pl/prasa/news/gdzie-jest-zloty-zegarek-dochnala,904907
---> A może akurat tego Francka Mullera dostał Kwaśniewski kilka lat temu z
okazji zaszczycenia swoją obecnością, jako Prezydent Polski, Grand Prix na
żużlu w Bydgoszczy? Wiadomo, że gospodarze imprezy nie mogli zrewanżować się
Miłościwie Panującemu Prezydentowi w jakiś obrzydliwy sposób, czyli w gotówce.
Wręczyli więc jemu "drobny" podarunek, taką "pamiątkę" z imprezy. A tą
"pamiątką" był złoty zegarek. Chyba to się organizatorom opłacało, bo przecież
nie musieli pokrywać kosztów przyjazdu całej świty prezydenckiej wraz z
ochroną, służbowymi limuzynami.
Taki miły zwyczaj wręczania "pamiątek" na pewno nie był odosobniony - czyli
możemy być dumni, że wszyscy jesteśmy sponsorami tej wspaniałej kolekcji
zegarków. :))))