kataryna.kataryna
27.05.03, 21:23
Sama propozycja dość rozsądna ale ma trzy słabe punkty:
- Miller doprowadził kraj do takiej zapaści, że trudno
przypuszczać, żeby partie opozycyjne chciały wziąć
odpowiedzialność za sprzątanie po nim skoro mogą na
pomillerowskim bałaganie zbierać punkty w przyśpieszonych
wyborach,
- tworzenie wspólnego rządu przez SLD i partie opozycyjne
prawdopodobnie pozwoli zamieść szereg afer pod dywan bo SLD nie
dopuści opozycji do rządzenia za darmochę tylko będzie pewnie
chciało się dogadać co do przemilczenia niewygodnych dla siebie
spraw,
- sprzątanie po Millerze będzie robotą na lata i na pewno się
nie uda do następnych wyborów a wtedy Lepper nie będzie miał
praktycznie konkurencji bo będzie walczył z rządem, w którym
będzie już obecna opozycja i tę walkę wygra w cuglach,