Dodaj do ulubionych

Dorn bierze odpowiedzialność za Mularczyka

11.05.07, 13:35
Obserwuj wątek
    • wos9 Re: Dorn bierze odpowiedzialność za Mularczyka 11.05.07, 13:52
      Przemówienie Dorna, to szczyt arogancji! I jeszcze cytuje Puszkina.
      Mam nadzieję, że adwokatura wykluczy Mularczyka ze swego grona, mimo że
      Dorn wziął pełną odpowiedzialność za jego zachowanie. Za dyspozycyjność też
      trzeba płacić.
      Jednak Dorn udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że chodziło wyłącznie o
      odroczenie rozprawy!
          • wos9 Re: moze konkretnie? 11.05.07, 14:35
            andrze_n napisał:

            > czekamy "wszyscy" na wytlumaczenie wszystkiego (nozyczki w ruch...) przez
            TokFm
            > /TVN 24 ))

            Precież Dorn parę razy mówił, że Mularczyk wnosił tylko o odroczenie.
            Wiem, że tłumaczyć się trzeba przed sądem, ale wyjaśnię, że czytałam posty
            dotyczące tej sprawy na innym forum.
        • off_nick Re: moze konkretnie? 11.05.07, 14:06
          konkretnie ,to ja zrozumiałam,że Mularczyk reprezentował przed TK Sejm a nie
          PIS.
          cała zadyma ma źródło w fakcie,że TK wykluczył 2 sędziów na podstawie roboczej
          notatki Mularczyka,nie obejrzawszy teczek z IPN.
          blamaż TK , więc naturalną koleją rzeczy są wypowiedzi Zolla et consortes.
      • stary_z_lichenia Re: Dorn bierze odpowiedzialność za Mularczyka 11.05.07, 14:06
        wos9 napisała:

        > Przemówienie Dorna, to szczyt arogancji! I jeszcze cytuje Puszkina.
        > Mam nadzieję, że adwokatura wykluczy Mularczyka ze swego grona, mimo że
        > Dorn wziął pełną odpowiedzialność za jego zachowanie. Za dyspozycyjność też
        > trzeba płacić.
        > Jednak Dorn udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że chodziło wyłącznie o
        > odroczenie rozprawy!

        Ten zwykly cham byl bardzo nerwowy , plataly sie jemu slowa , ba cale zdania .
        Najlepsze "ma kijow" , nie ma wiele kijow , ale "ma kijow" .
        Ale najistotniejsze powiedzial co zacytowane powyzej :
        "ze chodzilo wylacznie o odroczenie sprawy "
    • haen1950 Ważne jest co innego. 11.05.07, 13:59
      Pisiory - zakapiory wrzeszczały wczoraj z nadzieją, że mają papiery na resztę
      sedziów Trybunału i doprowadzą do jego ubezwłasnowolnienia. Tu jednak esbecja
      okazała się bezradna. Nie przewidziała tak wysokich wymagań Kaczorów.

      Dorn i Kaczory skapitulowały.
    • hummer Przecież Mularczyk jest dorosły? 11.05.07, 14:06
      O sądach w Berlinie


      Był taki król pruski, który miał na imię Fryderyk. Miał dość trudny charakter, bano się go powszechnie, rządził nie oglądając się na nic, ani na nikogo. Nienawidził wschodniego sąsiada (czyli Polski), szkodząc mu, gdzie tylko mógł. Po stronie plusów trzeba mu jednak zapisać fakt, że to on zapoczątkował (jednym rozkazem) uprawę kartofli w Prusach, oraz zasłużył sobie w ogólnym rozrachunku na przydomek Wielkiego. Tenże Fryderyk Wielki miał pod Berlinem posiadłość, którą szczególnie lubił i którą nazwał z francuska Sans Souci (choć trudno w to uwierzyć, kiepsko mówił po niemiecku). Tuż za płotem, po sąsiedzku, znajdował się niewielki młyn, a królowi zamarzyło się, żeby posiadłość zaokrąglić poprzez wykupienie tej przyległej działki. Tymczasem młynarz, prostacko odporny na szczęście polegające na zwróceniu na siebie uwagi władcy, wcale nie chciał młyna sprzedać. Doszło wreszcie do sytuacji, że krnąbrnego poddanego zaczęto straszyć możliwymi konsekwencjami i działaniami, które i tak skłonią go do sprzedaży. Zawzięty młynarz miał wówczas wypowiedzieć znamienne słowa: “są jeszcze sądy w Berlinie”. Co najciekawsze król, który był przecież władcą absolutnym, przywykłym do tego, że jego wola staje się prawem, słysząc te słowa zrezygnował z powiększania swego parku.
      vulpian.blog.onet.pl/2,ID54610276,index.html
      • taziuta Ale to poseł PiS, czytaj - insynuator! 11.05.07, 14:47
        hummer napisał:
        Re: Przecież Mularczyk jest dorosły?

        Piękna anegdota, ale ani Dorn ani jego wysłannik i tak nic z niej nie
        zrozumieją, tak samo jak z własnej kompromitacji raczej nie wyciągną wniosków!
        Kaczki to potwarcy, z rodzaju tych, co to "sąd sądem, a sprawiedliwość
        (czytaj-wygrana) musi być po naszej stronie!"...

        > O sądach w Berlinie
        >
        >
        > Był taki król pruski, który miał na imię Fryderyk. Miał dość trudny
        > charakter, ...
        ...
        > Zawzięty młynarz miał wówczas wypowiedzieć znamienne słowa: “są jeszcze sądy
        > w Berlinie”. Co najciekawsze król, który był przecież władcą absolutnym,
        > przywykłym do tego, że jego wola staje się prawem, słysząc te słowa
        > zrezygnował z powiększania swego parku.
        > vulpian.blog.onet.pl/2,ID54610276,index.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka