wos9
12.05.07, 12:27
Najpierw atakował Kaczyńskiego, z którym przegrał, teraz stakuje
Kwaśniewskiego, bo cieszy się większym zaufaniem społecznym.
A więc wbrew temu, co mówi (że obserwuje ze spokojem ruchy na lewicy) -
boi się.
Kaczyński (który nie jest z mojej bajki) już mu się wydaje niegroźny.