rabin.hood
18.05.07, 09:56
kiedy kaczynski mowil w w stoczni "oni stoja tam gdzie stalo ZOMO" uwazalem
to za najglupsze slowa jakie uslyszalem od lat. powiem wiecej - tego dnia
pisiakowi reki bym nie podal. sun tzu powiedzial - jesli Twoj przeciwnik
wybierze pole walki, a ty przyjmiesz tam bitwe - przegrasz.
minelo pare miesiecy, a pewien oboz rzeczywiscie uznal sie
za "sprzysiezony". "spotkania w obronie demokracji" ludzi takich jak walesa i
kwasniewski. brednie i piski panow geremkow i helen luczywo.
ludzie ktorzy sluzyli PRL-owi, ludzie ktorzy byli gotowi zawrzec "kompromis"
z kiszczakiem i jaruzelskim, a paru czasem "odurnialych" pisiakow uwazaja za
nowy nazizm.
ci ludzie oferuja dzis "ratunek demokracji" - przedstawiajac swoich
osobistych wrogow jako wrogow Polski i demokracji.
Kaczynski przyjal bardzo niedobra retoryke "podzialu" - gdzie odmowil swoim
przeciwnikom prawa do odmiennego zdania.
ale jego przeciwnicy go przebili, uznajac ludzi ktorzy nie zgadzaja sie z ich
pogladami za "zagrozenie dla demokracji".
poslugujac sie retoryka podzialu trzeba bardzo uwazac - bo ludzie
rzeczywiscie beda musieli tego podzialu dokonac
******************************************************************************
info - panie wronski. bylem wczoraj w audi maxie. pare razy tez klaskalem.
prosze sobie nie robic nadziei. pomimo ze tam bylem, na mnie "grono
demokratow" nie ma co liczyc.
i znam nastroje mlodych warszawiakow (tak do 35 powiedzmy)
nikt juz nie kupi g... ktore chce pan na sile sprzedac. nikt nie wierzy
w "zagrozenie demokracji"
nie sprzedacie tego towaru tym razem
a jesli "grono demokratow" bedzie forsowalo styl "my i oni" moze sie bardzo
przeliczyc. obawiam sie ze nie rozumiecie ze czasy sie zmienily. ludzie
wiedza co sie dzieje, a kitu juz sie im nie wcisnie.