TYLKO SZCZERZE KATARYNA

    • Gość: nowa ! IP: *.biaman.pl 20.07.03, 08:37
      Go to www.google.com/ then type:

      weapons of mass destruction

      2. Don't press Search!!!!!

      3. Next click the "I'm feeling lucky" button - read
      the error message carefully.


      ZROBILEM TO. OTO CO WYSZLO! (możecie sprawdzic sami):

      These Weapons of Mass Destruction cannot be displayed
      The weapons you are looking for are currently unavailable. The country might be
      experiencing technical difficulties, or you may need to adjust your weapons
      inspectors mandate.
      Please try the following:· Click the Regime change button, or try again
      later.· If you are George Bush and typed the country's name in the address bar,
      make sure that it is spelled correctly. (IRAQ).· To check your weapons
      inspector settings, click the UN menu, and then click Weapons Inspector
      Options. On the Security Council tab, click Consensus. The settings should
      match those provided by your government or NATO. · If the Security Council
      has enabled it, The United States of America can examine your country and
      automatically discover Weapons of Mass Destruction.If you would like to use the
      CIA to try and discover them, click Detect weapons · Some countries require
      128 thousand troops to liberate them. Click the Panic menu and then click About
      US foreign policy to determine what regime they will install. · If you are an
      Old European Country trying to protect your interests, make sure your options
      are left wide open as long as possible. Click the Tools menu, and then click on
      League of Nations. On the Advanced tab, scroll to the Head in the Sand section
      and check settings for your exports to Iraq. · Click the Bomb button if you
      are Donald Rumsfeld. Cannot find weapons or CIA ErrorIraqi ExplorerGet the WMD
      404 T-shirt.

      • Gość: MACIEJ Re: ! Cofi Bratek? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.07.03, 06:11
        Gość portalu: nowa napisał(a):

        > Go to www.google.com/
        then type:
        >
        > weapons of mass destruction
        >
        > 2. Don't press Search!!!!!
        >
        > 3. Next click the "I'm feeling lucky" button - read
        > the error message carefully.
        >
        >
        > ZROBILEM TO. OTO CO WYSZLO! (możecie sprawdzic sami):
        >
        > These Weapons of Mass Destruction cannot be displayed
        > The weapons you are looking for are currently unavailable. The country might
        be
        >
        > experiencing technical difficulties, or you may need to adjust your weapons
        > inspectors mandate.
        > Please try the following:· Click the Regime change button, or try agai
        > n
        > later.· If you are George Bush and typed the country's name in the addre
        > ss bar,
        > make sure that it is spelled correctly. (IRAQ).· To check your weapons
        > inspector settings, click the UN menu, and then click Weapons Inspector
        > Options. On the Security Council tab, click Consensus. The settings should
        > match those provided by your government or NATO. · If the Security Counc
        > il
        > has enabled it, The United States of America can examine your country and
        > automatically discover Weapons of Mass Destruction.If you would like to use
        the
        >
        > CIA to try and discover them, click Detect weapons · Some countries req
        > uire
        > 128 thousand troops to liberate them. Click the Panic menu and then click
        About
        >
        > US foreign policy to determine what regime they will install. · If you a
        > re an
        > Old European Country trying to protect your interests, make sure your options
        > are left wide open as long as possible. Click the Tools menu, and then click
        on
        >
        > League of Nations. On the Advanced tab, scroll to the Head in the Sand
        section
        > and check settings for your exports to Iraq. · Click the Bomb button
        if
        > you
        > are Donald Rumsfeld. Cannot find weapons or CIA ErrorIraqi ExplorerGet the
        WMD
        > 404 T-shirt.

        Widze przeszedles na decaf.
        • Gość: MACIEJ "GUERNICA" A "CASABLANCA"-GENIUSZ CZASU I MIEJSCA IP: *.ny325.east.verizon.net 21.07.03, 06:23
          Dlaczego Guernica jest o tyle drozsza i popularniejsza od Casablanci.

          Calkiem mozliwe,ze Casablanca jest duzo wiekszym dzielem niz Guernica,a roznica
          w cenie polega na tym ,ze Casablance mozna do woli kopiowac i nabyc w sprzedazy
          za pare dolarow i jakosc bedzie identyczna jak nagrania oryginalnego.
          Mozna tez sobie zamowic Casablance w kolorach za pare dolarow wiecej.

          Gdyby kopiowanie Guernic'i bylo tak popularne jak filmow,to mozna byloby nabyc
          to plotno za kilkaset dolarow i w kazdym bloku przynajmniej jedna osoba by ten
          obraz miala.

          Geniusz ma to do siebie,ze nalezy do okreslonego czasu i miejsca.
          Wiadomosci ktore mial genialny Kopernik,teraz ma przecietny maturzysta.
          • Gość: MACIEJ TO JEST TO O CZYM MOWIL WARTBURG. IP: *.ny325.east.verizon.net 21.07.03, 20:30




            nSCORES MLB NBA NHL NFL NCAAF M. NCAAB W. NCAAB Golf Tennis Soccer More

            SI WRITERS
            SI MAGAZINE
            WORLD SPORT
            BRITISH OPEN
            More Golf News
            MLB
            NFL PREVIEW
            NBA
            NCAA FOOTBALL
            NCAA BASKETBALL
            NHL
            RACING
            SOCCER
            TENNIS
            MORE SPORTS
            U.S. SPORTS
            SI ADVENTURE
            FANTASY SPORTS





            WORLD NEWS
            CNN.com Asia
            CNN.com Europe


            EVENTS
            Swimsuit 2003
            SI Fresh Faces Contest
            SI's 50th Anniversary
            All-American Teen




            SERVICES
            eBay Sports
            E-mail newsletter
            Work In Sports


            DEPARTMENTS
            SI for Kids
            STATITUDES
            VIDEO PLUS


            The Web SI.com




            Five alive

            Armstrong gets back on bike to win Tour stage
            Posted: Monday July 21, 2003 10:45 AM
            Updated: Monday July 21, 2003 2:10 PM

            Lance Armstrong now leads the Tour by one minute and seven seconds. AP
            LUZ-ARDIDEN, France (AP)
            • Gość: CHIEF CO TWOJA POCAHONTAS NA TWOJA PRACE? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.07.03, 23:13
              • Gość: MACIEJ KOPIE,ORYGINALY A STEREOTYP MYSLENIA IP: *.ny325.east.verizon.net 22.07.03, 15:31
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > > Najważniejszą rzeczą jest to, że najpierw musi być pierwowzór
                > > > a potem kopia - jeśli jest na nią zapotrzebowanie.
                > >
                >
                > > Identycznie jest z filmami i piosenkami.
                > > Jest oryginal i miliony kopii,ktore nie roznia sie od oryginalu.
                > >
                >
                > Nie mogę się zgodzić. Wykonanie tysięcy (a cóż dopiero milionów) kopii
                > np. "Wiosny" Boticellego jest niewykonalne. Kopiowaniem zajmują się malarze,
                > którzy traktują to zajęcie jak rzemiosło. Zrobienie dobrej kopii wymaga
                > perfekcyjnego opanowania warsztatu malarskiego i czasu. Większość kopistów
                > wolałaby tworzyć własne dzieła i podpisać je swoim nazwiskiem.
                > Stąd też w każdej galerii można kupić papierową kopię obrazu a to nie to
                samo.
                > Podobnie oglądanie obrazków w albumach nie zastąpi oryginałów.

                MITY A REALIA.
                SIEDZA STUDENCI W PRACOWNI I KOPIUJA CZLOWIECZKA SIEDZACEGO NA KRZESLE,LUB
                SIEDZA W PLENERZE I KOPIUJA TENZE.
                NA TEJ SAMEJ ZASADZIE MOZNA KOPIOWAC DZIELA MISTRZOW WISZACE W MUZEACH CALEGO
                SWIATA I ZALOZE SIE ,ZE WIELE KOPII BYLOBY LEPSZYCH OD ORYGINALU.

                > > > Poza tym np. Dawid stojący na florenckim rynku został wykonany
                > > > po to właśnie by tam stać. Śmiesznie by wyglądał w ogrodzie
                > > > jakiegoś amerykańskiego bogacza. Albo kopia "Ostatniej Wieczerzy"
                > > > w jadalni innego. Itp. itd.
                > >
                > > Dlaczego smiesznie?
                > > Ludzie maja spore ogrody i jadalnie w Stanach.
                > > To jest stereotyp zaszczepiony w umyslach wielu ludzi,ze sztuka musi byc
                > > wlasnoscia publiczna.
                >
                > Wcale tak nie jest. Wielu ludzi na całym świecie posiada dzieła sztuki
                > i nikt ich nie zmusza ani od nich nie wymaga, by je oddawali do muzeów.
                > Są tacy kolekcjonerzy, którzy zlecają kradzież jakiegoś obrazu a potem
                > trzymają go w sejfie. Albo mają prywatne galerie, gdzie nikt obcy nie ma
                > dostępu.

                SA TEZ PRYWATNE GALERIE Z DOSTEPEM DLA PUBLICZNOSCI.

                > > Kopie muzyki i kopie filmow za to bardzo dobrze znosisz i nie masz
                > > protestow ,ze nie bylas na premierze tego pierwszego i wylacznego ORYGINAL
                > U.
                > >
                > Prawdę mówiąc nie miałabym nic przeciwko temu by mnie zapraszano na premiery
                > słynnych filmów albo takich, które już podczas ich kręcenia zapowiadają się
                > interesująco.
                > W wypadku filmów technika okazała się bardzo pomocna i można je, bez szkody
                > dla jakości, powielać w nieskończoność.
                >
                > Pozdrawiam

                NO WLASNIE,BO GDYBY FILM ROBIONO TYLKO W JEDNEJ KOPII ,TO NAJPIERW OGLADANOBY
                GO W HOLLYWOOD,POZNIEJ W NYC A NASTEPNIE W PARYZU I BILETY BYLYBY PO 300 DOLL.

                KOPIE JAK WIESZ MOGA BYC DOZO LEPSZE OD ORYGINALOW I TAK WLASNIE DZIEJE SIE Z
                FILMAMI I PIOSENKAMI,KTORE KIEDYS TRAFILY DO LAMUSA A NASTEPNIE ZOSTALY JESZCZE
                RAZ WYKONANE PRZEZ NOWYCH ARTYSTOW.
                PAMIETASZ MOZE "STAND BY ME" PIOSENKA I FILM NA KTORE W STARYM WYKONANIU NIKT
                NIE ZWROCILBY UWAGI,A W NOWYM WYKONANIU BYLY PRZECUDNE.
                • Gość: MACIEJ ROZWOJ CYWILIZACYJNY A NIEUMIEJETNOSC ROZWOJU IP: *.ny325.east.verizon.net 22.07.03, 18:57
                  Przecietnie zdolny dzieciak wie,ze 100 lat temu ponad dzwiekowe odrzutowce nie
                  lataly.
                  Na Ksiezycu Amerykanie wyladowali troche ponad 30 lat temu a nie 130 lat temu.
                  Moznaby z grubsza dojsc do wniosku,ze z biegiem lat nastepuje postep w kazdej
                  dziedzinie zycia i wcale nie omija ten postep malarstwa.
                  Zdolni artysci obecni maluja duzo lepiej niz Picasso,rembrandt czy Vincent.

                  Czy rozwoj mozna zatrzymac?
                  Oczywiscie,ze tak i najlepiej robi sie to administracyjnie.

                  Mozna zachowywac sie konserwatywnie i chwalic pod niebiosa drzewniejsze
                  osiagniecia a przy okazji administracyjnie zabronic poprawiania tego,co zostalo
                  uznane za doskonale.

                  Ten wlasnie bardzo prosty i skuteczny wynalazek zastosowano w Japonii i
                  rzeczywiscie od 12 lat Japonia jest w stagnacji.

                  Zapatrzona w siebie EUropa jest wlasnie teraz identycznie w tym samym miejscu
                  co Japonia 12 lat temu.

                  Znienacka trzeba wrocic do banalnego stwierdzenia,ze to SWIADOMOSC KSZTALTUJE
                  BYT i ze jesli skrepujemy rozwoj naszej swiadomosci,to i byt nam sie nie
                  poprawi.

                  Zapatrzeni w przeszlosci,zapatrzeni w siebie EUropejczycy uderzyli glowa w mur
                  nie do rozbicia.

                  A dla mnie najwazniejsze sa dni ,ktore jeszcze przed nami.
                  • Gość: KOLARGOL TEN TO UMIE NAPISAC. IP: *.ny325.east.verizon.net 22.07.03, 23:16
                    kolargol napisał:


                    > Więc pokochałeś kruche, ciepłe ciało,
                    > które się w formach słowiczych ustało,
                    > jak mleko płynie w szklanym smukłym dzbanie,
                    > skrzypiec ma smutek i roślin śpiewanie.
                    > Więc pokochałeś je. Jak ruczaj sobie
                    > przed oczy stawiasz, aby twarze obie:
                    > i ta odbita, i twoja prawdziwa,
                    > były jak jeden ruch, co poukrywa
                    > ziemię jak pożar i niebo jak jaśmin,
                    > na które jedno serce jest małe i ciasne.
                    >
                    > I pokochałeś jeszcze ziemię grozy
                    > z ognistym śladem wielkich kroków bożych,
                    > ziemię, gdzie bracia popieleją z tobą,
                    > gdzie śmierć i wielkość jak dwa gromy obok
                    > stoją u skroni i skrzydłami biją
                    > tym, co umarli, i tym, którzy żyją.
                    > Więc pokochałeś jej rzek bicz srebrzysty
                    > i białe pióra mazowieckiej Wisły,
                    > i góry ciężkie jak chmury na ziemi,
                    > i ludzi skutych - i tak żyjesz niemi.
                    >
                    >
                    > I kiedy z szablą rozpaloną stoisz
                    > u huraganów ostatniego boju,
                    > i kiedy broń jak życie w dłoni ważysz,
                    > a nie masz łzy na sercu i na twarzy,
                    > gdy rzucasz ciało jak puchy świetliste,
                    > wiotkie jak śpiew, a z nim odbicie czyste,
                    > by mieć twarz jedną nie odbitą w ciszy,
                    > napiętnowaną śmierci czarnym krzyżem,
                    > myślisz, że z Boga musi być ta miłość,
                    > dla której młodość w grobie się prześniło.
                    • Gość: KOLARGOL TO CO LUBIE IP: *.ny325.east.verizon.net 22.07.03, 23:24
                      kolargol napisał:

                      > Więc pokochałeś kruche, ciepłe ciało,
                      > które się w formach słowiczych ustało,
                      > jak mleko płynie w szklanym smukłym dzbanie,
                      > skrzypiec ma smutek i roślin śpiewanie.
                      > Więc pokochałeś je. Jak ruczaj sobie
                      > przed oczy stawiasz, aby twarze obie:
                      > i ta odbita, i twoja prawdziwa,
                      > były jak jeden ruch, co poukrywa
                      > ziemię jak pożar i niebo jak jaśmin,
                      > na które jedno serce jest małe i ciasne.
                      >
                      > I pokochałeś jeszcze ziemię grozy
                      > z ognistym śladem wielkich kroków bożych,
                      > ziemię, gdzie bracia popieleją z tobą,
                      > gdzie śmierć i wielkość jak dwa gromy obok
                      > stoją u skroni i skrzydłami biją
                      > tym, co umarli, i tym, którzy żyją.
                      > Więc pokochałeś jej rzek bicz srebrzysty
                      > i białe pióra mazowieckiej Wisły,
                      > i góry ciężkie jak chmury na ziemi,
                      > i ludzi skutych - i tak żyjesz niemi.
                      >
                      >
                      > I kiedy z szablą rozpaloną stoisz
                      > u huraganów ostatniego boju,
                      > i kiedy broń jak życie w dłoni ważysz,
                      > a nie masz łzy na sercu i na twarzy,
                      > gdy rzucasz ciało jak puchy świetliste,
                      > wiotkie jak śpiew, a z nim odbicie czyste,
                      > by mieć twarz jedną nie odbitą w ciszy,
                      > napiętnowaną śmierci czarnym krzyżem,
                      > myślisz, że z Boga musi być ta miłość,
                      > dla której młodość w grobie się prześniło.



                      > Bożek wschodu, gdzie z twarzy wschodzą bez wyrazu
                      > dwie krople oceanu - dojrzałe owoce wody,
                      > zastyga przy kominkach i trójkątną twarzą
                      > prowadzi sny puszyste w wilgotne ogrody.
                      > Przez kasztanowy zapach i jesienną wilgoć
                      > kołysze noc wysmukłą jakby widmo łowów
                      > i długo śpiewa pieśni nad zabitą wilgą
                      > wywołując upiory krążące nad głową.
                      > A potem ogień ciągnie złotych iskier struny,
                      > bulgocą oczy, to woda, zenitalne deszcze,
                      > i wieje duszny samum sypkim piaskiem dreszczy,
                      > gdy otworzą się oczy jak martwe pioruny.
                      > Wtedy nagle urosną miękkie łapy kota
                      > i ogromnym tygrysem wyfrunie przez okno
                      > do wygiętej w księżycu samicy ze złota.
                      >
                      > Zostanę ja i ogień, i moja samotność.
                      • Gość: MACIEJ TEN JEST CALKIEM-CALKIEM IP: *.ny325.east.verizon.net 22.07.03, 23:33
                        kolargol napisał:

                        > Już nie goń. Cicho. Jak miękko deszcz pada
                        > Na dachy tego miasta. Jak wszystko jest
                        > Doskonałe. Teraz, dla was dwojga budzących się
                        > W królewskim łożu pod oknem mansardy.
                        > Dla mężczyzny i kobiety. Albo dla jednej rośliny
                        > Podzielonej na męskość i żeńskość, które tęskniły do siebie.
                        > Tak, to mój podarunek. Nad popiołami.
                        > Na gorzkiej, gorzkiej ziemi. Nad podziemnym
                        > Echem wezwań i przysiąg. Abyście o poranku
                        > Byli uważni: pochylenie głowy,
                        > Ręka z grzebieniem, dwie twarze w lustrze
                        > Są tylko raz, na zawsze. I niekoniecznie w pamięci.
                        > Abyście byli uważni na to, co jest chociaż mija
                        > I w każdej chwili wdzięczni, świętujący wszelkie istnienie.
                        > Ten mały park, zielonawe popiersia z marmuru
                        > W świetle perłowym, w letni drobny deszcz
                        > Niech jak był kiedy pchnęliście furtkę zostanie.
                        > I ulica wysokich zliszajonych bram,
                        > Którą ta wasza miłość nagle przemieniła.
                        >
                        > Czeslaw Milosz
                        • Gość: Katarzyna Viva Swit Nowy Dwor! IP: *.sympatico.ca 23.07.03, 04:31
                          Gos´c´ portalu: MACIEJ napisa?(a):

                          > kolargol napisa?:
                          >
                          > > Juz˙ nie gon´. Cicho. Jak mie˛kko deszcz pada
                          > > Na dachy tego miasta. Jak wszystko jest
                          > > Doskona?e. Teraz, dla was dwojga budza˛cych sie˛
                          > > W królewskim ?oz˙u pod oknem mansardy.
                          > > Dla me˛z˙czyzny i kobiety. Albo dla jednej ros´liny
                          > > Podzielonej na me˛skos´c´ i z˙en´skos´c´, które te˛skni?y do siebie.
                          > > Tak, to mój podarunek. Nad popio?ami.
                          > > Na gorzkiej, gorzkiej ziemi. Nad podziemnym
                          > > Echem wezwan´ i przysia˛g. Abys´cie o poranku
                          > > Byli uwaz˙ni: pochylenie g?owy,
                          > > Re˛ka z grzebieniem, dwie twarze w lustrze
                          > > Sa˛ tylko raz, na zawsze. I niekoniecznie w pamie˛ci.
                          > > Abys´cie byli uwaz˙ni na to, co jest chociaz˙ mija
                          > > I w kaz˙dej chwili wdzie˛czni, s´wie˛tuja˛cy wszelkie istnienie.
                          > > Ten ma?y park, zielonawe popiersia z marmuru
                          > > W s´wietle per?owym, w letni drobny deszcz
                          > > Niech jak by? kiedy pchne˛lis´cie furtke˛ zostanie.
                          > > I ulica wysokich zliszajonych bram,
                          > > Która˛ ta wasza mi?os´c´ nagle przemieni?a.
                          > >
                          > > Czeslaw Milosz
                          • Gość: MACIE "VEGAS VACATION" a "LEAVING LAS VEGAS" IP: *.ny325.east.verizon.net 23.07.03, 05:35
                            Nikt mnie poprawia,ze pod tytulem "Vegas Vacation" opisalem "Leaving Las Vegas"
                            W obu wystepuje Nicolas Cage,z tym ze w tym pierwszym z Bridget Fonda jako
                            narzeczona wypozyczona gallantowi za banke.
                            Steskniony Nicolas leci za dziewczyna na Hawaje a pozniej do Vegas dostaje sie
                            na pokladzie samolotu wiozacego Elvisow,ktorzy maja ladowac w centrum Las Vegas
                            na spadochronach.
                            Komedia sie dobrze konczy,bo narzeczona nie stracila cnoty z bogaczem i Cage
                            dotarl na czas do Vegas.
                            Cage mial lepsze i gorsze popisy podobnie jak kazdy ,nie wylanczajac
                            Vincenta,ale dla Europejczykow taki np Scorsese czy deNiro to BOGOWIE obojetnie
                            od tego jakie knoty zrobia.
                            Ja tam jestem zdania,ze tylko krowa nie zmienia zdania i jak kiedys Cage mnie
                            sie podobal,to teraz srednio.
    • kkkaczory_piss_brothers Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA 23.07.03, 07:20
      LPR-aki nie zagrażają WOLNOŚCI; PISSuardczycy tak!!!

      -----------------------------------------------------------------------------
      Według mnie największym zagrożeniem dla wolności jednostki w Polsce nie jest
      LPR lecz PIS (zwany dalej PISSuarem, a jego zwoLENNICY PISSuardczykami).

      LPR przez normalnych ludzi postrzegane jest jako partia krzykaczy, pieniaczy,
      awanturników....... to przekonanie co jakiś czas jest wzmacniane poprzez ich
      działalność.
      Tym samym skazują się oni na polityczny niebyt i odpływ elektoratu
      do............PISSuardczyków!
      Każdy choć troszeczkę samodzielnie potrafiący myśleć człowiek, nie będzie
      identyfikował się z talibowską twarzą Maciarewicz, z pyzatym, kłamliwym
      Strąkiem lub ze skaczącym Janowskim, że już o WIELKIM ROMANIE nie wspomnę.

      PISSuardczycy z kolei są na pozór ‘zwykłymi’ ludźmi, schludni, ‘normalni’,
      zbytnio nie krzyczący, ach i jakie szczytne hasełka:
      Prawo i Sprawiedliwość (domalujmy im jeszcze jedno S świadczące o
      sprawiedliwości Społecznej, o ich Smierdzącej moralności).

      Jednak ich moralność, zapatrywania na prawa jednostki ( aborcję, prawa
      mniejszości, prawa kobiet i dzieci - w rodzinie i poza nią), a także
      zapatrywania na KK są tożsame z zapatrywaniami LPR-aków, jednakże podają je w
      bardziej zjadliwej, ugładzonej formie, przez co są bardziej niebezpieczni dla
      WOLNOSCI JEDNOSTKI I TOLERANCJI

      Gdy zazwyczaj zapalają się ludziom ‘czerwone lampki’ (taki glos wewnętrzny
      mówiący ‘w ta stronę są tylko stosy, konserwatyzm i brak rozwoju’) podczas
      przemowy jakiegoś LPR-aka to w przypadku PISSuardczyków już nie u każdego
      prawidłowo ten mechanizm obronny działa.

      I to właśnie jest najgorsze, ponieważ w sprawach ‘moralności’ oni są tożsami z
      LPR-akami!!!

      Czy pamiętacie, z jakiej partii pochodzi część PISSuardczyków?!!!

      Kilka lat temu Marek Jurek, podczas dyskusji nad wprowadzeniem Konwencji Praw
      Dziecka (przepisów zakazujących przemocy w rodzinie), twierdził, że państwo
      nie może regulować praw rodzicielskich i zabraniać wychowywania dzieci według
      swoich przekonań moralnych (czytaj - jak ojciec chce to może przywalić pasem i
      dać z buta, a policji i przechodniom nic do tego).

      Czy wy myślicie, ze te poglądy uległy diametralnej zmianie???????!
      --------------

      Ostatnie wydarzenia każą przypuszczać, że nic się nie zmieniło.

      Nie dalej jak wczoraj dane mi było oglądać rozmowę Marcina Libickiego
      z panią senator Marią Szyszkowską, która przygotowała projekt legalizujący
      związki partnerskie (nie mylić z małżeńskimi, które są regulowane nawet w
      konstytucji(sic!) – pod tym względem ja też czas zmienić).
      Jaka hipokryzja płynęła z ust pana psora (istny KOŁTUNIZM, którym nie
      pogardziłby nawet Długi Romek), ...że godzi to w małżeństwo (a kto mu karze
      rozwodzić się i szukać partnera)....itd., itp.

      Z kolei niecały miesiąc temu oglądałem kabotyńskiego Michała Kamińskiego (co
      za podły cham, stosujący nie merytoryczne argumenty, a także argumenty ad
      personam, co ‘chyba’ posłowi wyznającemu moralność KK nie przystoi,
      szczególnie w rozmowie z kobietą) w rozmowie z Zdzisławą Janowską na temat
      aborcji.
      I co myślicie, że jego poglądy, przywoływane argumenty różniły się od poglądów
      LPR-aków!!!!
      NIC PODOBNEGO!!!

      Taki sam kołtun, filister, babbit’a i hipokryta jakich wielu w LPR-u.

      LPR-aki nam nie zagrażają to PISsuar chce być
      CENZOREM RZECZYWISTOŚCI I WYZNACZNIKIEM MORALNOŚCI
      TAK NAPRAWDĘ TO POWINNIŚMY Z NIMI WALCZYĆ A NIE Z LPRrem, który prędzej czy
      później sam się wykończy.

      dla nas - LUDZI TOLERANCYJNYCH – największym zagrożeniem są PISSuardesi!!!

      TO oni zagrażają naszej WOLNOŚCI !!!
      ROZWOJOWI, to oni są tą silą uwsteczniającą, z którą w najbliższej przyszłości
      przyjdzie nam się zmierzyć i daj Boże ODEPRZEĆ
      DO skarbnicy historycznej, tam od dawna jest jej miejsce!!!

      Zresztą sami zobaczycie w najbliższych miesiącach, jak odkryją swoją
      FUNDAMENTALISTYCZNĄ twarz!!!
      Będziemy walczyć z nimi, a nie z malutkimi LPR-akami.



      ps. tak nam dopomóż Bóg :-p)
      • Gość: MACIEJ NIEZLA KOMEDIA"RAISING ARIZONA" Z CAGE'EM IP: *.ny325.east.verizon.net 23.07.03, 18:41
        W niej wystepowal z Holy Hunter "firecracker" i "Tex" Cobb -biker na Harleyu.
        Sa tez polskie accenty w postaci polish jokes i polskiego policjanta,ktory sie
        dziwnie nazywa Kowalski.
        • Gość: MACIEJ ONE KILLED AT NYCITY HALL SHOOTING IP: *.ny325.east.verizon.net 23.07.03, 22:14

          One killed in NY City Hall shooting
          Wednesday, July 23, 2003 Posted: 4:03 PM EDT (2003 GMT)

          All pandemonium broke out.
          • Gość: MACIEJ DAREMNY TRUDNY ,BO TO NIE MOJA WINA IP: *.ny325.east.verizon.net 23.07.03, 22:33
            Gość portalu: boss Hugo napisał(a):

            > > > > NO DOBRA,MOZNA GO DWA(2) RAZY OBEJRZEC ALE NIE WIECEJ,CHYBA ZE J
            > EST SIE Z EUROPY
            > > I SPOSOB POJMOWANIA JEST UTRUDNIONY W STOSUNKU DO AMERYKANSKIEGO,TO WTEDY
            > > TRZEBA WIECEJ RAZY TO SAMO OGLADAC,ZEBY DOJSC PRAWIE DO TYCH SAMYCH WNIOSK
            > OW CO AMERYKANIE PO JEDNORAZOWYM SPEKTAKLU.
            >
            > Tak, Macku, zapewne masz racje. Ale obawiam sie, ze nawet jak bym ten film
            > obejrzal 10 razy, to nie zdolam dojsc do tych samych wnioskow co Ty.

            PANOWIE OBAJ BARDZO DOBRZE ZNACIE HISTORIE FILMU EUROPEJSKIEGO,NIESTETY DLA
            FILMU EUROPEJSKIEGO NIE JEST ON NAJWYZSZEJ JAKOSCI I NIE PRZEBIJA SIE DO
            OSCAROW.
            DOBRZE JEST ZNAC HISTORIE,ALE NIE MOZNA NIA ZYC NA CODZIEN.
            PO ZESTAWIENIU NAJLEPSZYCH AKTOREK ZAUWAZYLEM,ZE BASKA NAJLEPIEJ Z WAS ODBIERA
            KINO SWIATOWE.
            TO NIE JEST TYLKO MOJA ZASLUGA,ZE EUROPA KULTUROWO I GOSPODARCZO ODSTAJE OD
            STANOW,ALE CZAS NAJWYZSZY SPOSTRZEC ZE EUROPA JUZ DAWNO PEPKIEM SWIATA NIE JEST.
            • Gość: boss Hugo brednie, niestety IP: *.biaman.pl 23.07.03, 22:54
              Nie znasz, Macku, ani Ameryki, ani Europy. Popisujesz sie swoja niewiedza
              i "przemysleniami" rodem z "USA Today". Wspolczuje, mieszkasz w najwazniejszym
              miejscu na swiecie, w NY, i nie umiesz z tego skorzystac. Pieprzysz sobie
              androny, w ktore pewnie sam nie wierzysz (mam nadzieje) zamiast rozejrzec sie
              dookola i zobaczyc, ze oprocz konsumpcji i bezmyslnej papki swiat, w ktorym
              mieszkasz, oferuje znacznie wiecej. Macku, Tobie sie mozg lasuje, marnujesz
              czas! Ameryka naprawde nie tylko Bushem, Britney Spears i Eminemem stoi - po co
              dobrowolnie nakladasz sobie klapki na oczy??? Po co wysmiewasz sie z rzeczy,
              ktorych nawet nie liznales? Po co ferujesz wyroki, skoro nie znasz faktow, nie
              probujesz nawet dostrzegac istoty rzeczy? Dlaczego nie probujesz w tym forum
              rozmawiac normalnie, uzywajac rozsadnych argumentow, sluchajac tez czasem
              innych? Strzelasz tylko swoje niedorzeczne opinie... a niech Cie! moze Ty masz
              jakiegos guza na mozgu i potrzebujesz, tak jak bohater w filmie Allena,
              operacji, zeby sie z tego wyleczyc?
              To nie jest tak, ze ja na Ciebie krzycze, to Ty wszystkich tutaj obrazasz nie
              probujac nawet porozmawiac, tylko wyglaszasz coraz bardziej idiotyczne opinie.
              Kiedys byly zabawne, teraz robia sie coraz glupsze.




              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: boss Hugo napisał(a):
              >
              > > > > > NO DOBRA,MOZNA GO DWA(2) RAZY OBEJRZEC ALE NIE WIECEJ,CHYBA
              > ZE J
              > > EST SIE Z EUROPY
              > > > I SPOSOB POJMOWANIA JEST UTRUDNIONY W STOSUNKU DO AMERYKANSKIEGO,TO W
              > TEDY
              > > > TRZEBA WIECEJ RAZY TO SAMO OGLADAC,ZEBY DOJSC PRAWIE DO TYCH SAMYCH W
              > NIOSK
              > > OW CO AMERYKANIE PO JEDNORAZOWYM SPEKTAKLU.
              > >
              > > Tak, Macku, zapewne masz racje. Ale obawiam sie, ze nawet jak bym ten film
              >
              > > obejrzal 10 razy, to nie zdolam dojsc do tych samych wnioskow co Ty.
              >
              > PANOWIE OBAJ BARDZO DOBRZE ZNACIE HISTORIE FILMU EUROPEJSKIEGO,NIESTETY DLA
              > FILMU EUROPEJSKIEGO NIE JEST ON NAJWYZSZEJ JAKOSCI I NIE PRZEBIJA SIE DO
              > OSCAROW.
              > DOBRZE JEST ZNAC HISTORIE,ALE NIE MOZNA NIA ZYC NA CODZIEN.
              > PO ZESTAWIENIU NAJLEPSZYCH AKTOREK ZAUWAZYLEM,ZE BASKA NAJLEPIEJ Z WAS
              ODBIERA
              > KINO SWIATOWE.
              > TO NIE JEST TYLKO MOJA ZASLUGA,ZE EUROPA KULTUROWO I GOSPODARCZO ODSTAJE OD
              > STANOW,ALE CZAS NAJWYZSZY SPOSTRZEC ZE EUROPA JUZ DAWNO PEPKIEM SWIATA NIE
              JEST
              > .
              • Gość: MACIEJ Re: brednie, niestety.SWIAT Z EUROPY WIDZIANY IP: *.ny325.east.verizon.net 23.07.03, 23:11
                Gość portalu: boss Hugo napisał(a):

                > Nie znasz, Macku, ani Ameryki, ani Europy. Popisujesz sie swoja niewiedza
                > i "przemysleniami" rodem z "USA Today". Wspolczuje, mieszkasz w
                najwazniejszym
                > miejscu na swiecie, w NY, i nie umiesz z tego skorzystac.

                A NIE POMYSLALES,ZE KORZYSTAM Z TEGO BARDZO DOBRZE,A TY NIE MOZESZ SKORZYSTAC
                BO TU NIE JESTES.
                I TO NIE O WYCIECZKE DO STANOW CHODZI,TYLKO O MIESZKANIE TUTAJ.

                > Pieprzysz sobie
                > androny, w ktore pewnie sam nie wierzysz (mam nadzieje) zamiast rozejrzec sie
                > dookola i zobaczyc, ze oprocz konsumpcji i bezmyslnej papki swiat, w ktorym
                > mieszkasz, oferuje znacznie wiecej. Macku, Tobie sie mozg lasuje, marnujesz
                > czas! Ameryka naprawde nie tylko Bushem, Britney Spears i Eminemem stoi

                NIE WIEM CZEMU MNIE WMAWIASZ EMINEMA,KTOREGO NIE LUBIE.
                BRITNEY SLUCHAM RZADKO.
                BUSH RZECZYWISCIE JEST WIZJONEREM.

                > - po co
                > dobrowolnie nakladasz sobie klapki na oczy??? Po co wysmiewasz sie z rzeczy,
                > ktorych nawet nie liznales?

                TRZEBA BYC OSTROZNYM Z TYM LIZANIEM,BO NIE WSZYSTKO JEST WARTE LIZANIA.

                > Po co ferujesz wyroki, skoro nie znasz faktow, nie
                > probujesz nawet dostrzegac istoty rzeczy?

                RACZYL BYS ZAUWAZYC,ZE ZNAM FAKTY INNE OD TWOICH I DOSTRZEGAM ISTOTE RZECZY
                GDZIE INDZIEJ NIZ TY I GDYBYS UMIAL DYSKUTOWAC,TO NIE FEROWAL BYS TAK OGOLNYCH
                OPINII NA MOJ TEMAT A RACZEJ TRZYMAL SIE TEMATYKI FILMOWEJ KTORA JEST TUTAJ
                DYSKUTOWANA.

                > Dlaczego nie probujesz w tym forum
                > rozmawiac normalnie, uzywajac rozsadnych argumentow, sluchajac tez czasem
                > innych? Strzelasz tylko swoje niedorzeczne opinie... a niech Cie! moze Ty
                masz
                > jakiegos guza na mozgu i potrzebujesz, tak jak bohater w filmie Allena,
                > operacji, zeby sie z tego wyleczyc?

                MUSZE CIE USPOKOIC,ZE NIC MNIE NIE DOLEGA.
                MAMY PO PROSTU INNY PUNKT WIDZENIA NA SWIAT I TO CIE TROCHE NOSI,ZE CENTRUM
                KULTURY SWIATOWEJ NIE JEST W EUROPIE A W USA.

                > To nie jest tak, ze ja na Ciebie krzycze, to Ty wszystkich tutaj obrazasz nie
                > probujac nawet porozmawiac, tylko wyglaszasz coraz bardziej idiotyczne
                opinie.
                > Kiedys byly zabawne, teraz robia sie coraz glupsze.

                WIDZE,ZE ZA SZYBKO LECE Z MATERIALEM.
                DZIEKUJE ZA ZWROCENIE MNIE NA TO UWAGI.
                POSTARAM SIE DOSTOSOWAC DO PERCEPCJI POZOSTALYCH.

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: boss Hugo napisał(a):
                > >
                > > > > > > NO DOBRA,MOZNA GO DWA(2) RAZY OBEJRZEC ALE NIE WIECEJ,
                > CHYBA
                > > ZE J
                > > > EST SIE Z EUROPY
                > > > > I SPOSOB POJMOWANIA JEST UTRUDNIONY W STOSUNKU DO AMERYKANSKIEGO
                > ,TO W
                > > TEDY
                > > > > TRZEBA WIECEJ RAZY TO SAMO OGLADAC,ZEBY DOJSC PRAWIE DO TYCH SAM
                > YCH W
                > > NIOSK
                > > > OW CO AMERYKANIE PO JEDNORAZOWYM SPEKTAKLU.
                > > >
                > > > Tak, Macku, zapewne masz racje. Ale obawiam sie, ze nawet jak bym ten
                > film
                > >
                > > > obejrzal 10 razy, to nie zdolam dojsc do tych samych wnioskow co Ty.
                > >
                > > PANOWIE OBAJ BARDZO DOBRZE ZNACIE HISTORIE FILMU EUROPEJSKIEGO,NIESTETY DL
                > A
                > > FILMU EUROPEJSKIEGO NIE JEST ON NAJWYZSZEJ JAKOSCI I NIE PRZEBIJA SIE DO
                > > OSCAROW.
                > > DOBRZE JEST ZNAC HISTORIE,ALE NIE MOZNA NIA ZYC NA CODZIEN.
                > > PO ZESTAWIENIU NAJLEPSZYCH AKTOREK ZAUWAZYLEM,ZE BASKA NAJLEPIEJ Z WAS
                > ODBIERA
                > > KINO SWIATOWE.
                > > TO NIE JEST TYLKO MOJA ZASLUGA,ZE EUROPA KULTUROWO I GOSPODARCZO ODSTAJE O
                > D
                > > STANOW,ALE CZAS NAJWYZSZY SPOSTRZEC ZE EUROPA JUZ DAWNO PEPKIEM SWIATA NIE
                >
                > JEST
                > > .
            • Gość: boss Hugo Twoja sprawa IP: *.biaman.pl 23.07.03, 23:11
              Przez Ciebie zaczynam sam siebie nie lubic. Mozesz przeciez miec opinie, jakie
              sobie chcesz, a ja, glupi, mam Ci je za zle i robie Ci wyrzuty. Bez sensu.
              • Gość: MACIEJ Re: Twoja sprawa. A NIE MOWILEM? IP: *.ny325.east.verizon.net 23.07.03, 23:15
                Gość portalu: boss Hugo napisał(a):

                > Przez Ciebie zaczynam sam siebie nie lubic. Mozesz przeciez miec opinie,
                jakie
                > sobie chcesz, a ja, glupi, mam Ci je za zle i robie Ci wyrzuty. Bez sensu.

                PRZECIEZ PATRZYMY NA TEN SWIAT Z ROZNYCH MIEJSC I NORMALNYM JEST ZE MAMY INNE
                OPINIE NA TEN SAM TEMAT.

                A JUZ NADZIWIC SIE NIE MOGE DLACZEGO NIE CHCECIE OBEJRZEC "SWING KIDS" I "THE
                CURVE".
                • Gość: boss Hugo Jego oblicze nietkniete mysla GWB IP: *.biaman.pl 23.07.03, 23:24
                  Mnie np. dziwi, ze ja w co drugim poscie (lub nawet czesciej) zachwycam sie
                  Ameryka, a Ty w kazdym swoim poscie zarzucasz, ze robimy z Europy pepek swiata,
                  a nie dostrzegamy wielkosci i wspanialosci Ameryki. Tak jakbys zupelnie nie
                  czytal, tylko powtarzal w kolo jedna "mysl". Nie wiem, jak Ty dochodzisz do
                  takich wnioskow.
                  Niestety, nie od miejsca zamieszkania wynika oglad swiata. Nie tylko od tego. I
                  zauwaz, ze nie kazdy, kto mieszka w Ameryce, uwaza tego szympansa (przepraszam
                  szympansy za inwektywe) Busha za swietego. I zapewniam Cie, ze Ameryka nie
                  stala sie wielka ani dzieki Reaganowi (zeby przy watku filmowym pozostac), ani
                  Bushowi (farsa to tez gatunek filmowy, wiec nadal sie poruszamy w tej
                  dziedzinie). Niezaleznie od tego, ile skopiowanych arcydziel na swoim ranczo
                  Dubya umiesci.
                  • Gość: MACIEJ Jego oblicze nietkniete mysla GWB.ARTYSTA=DEMOKRAT IP: *.ny325.east.verizon.net 23.07.03, 23:33
                    Gość portalu: boss Hugo napisał(a):

                    > Mnie np. dziwi, ze ja w co drugim poscie (lub nawet czesciej) zachwycam sie
                    > Ameryka, a Ty w kazdym swoim poscie zarzucasz, ze robimy z Europy pepek
                    swiata,
                    >
                    > a nie dostrzegamy wielkosci i wspanialosci Ameryki. Tak jakbys zupelnie nie
                    > czytal, tylko powtarzal w kolo jedna "mysl". Nie wiem, jak Ty dochodzisz do
                    > takich wnioskow.
                    > Niestety, nie od miejsca zamieszkania wynika oglad swiata. Nie tylko od tego.
                    I zauwaz, ze nie kazdy, kto mieszka w Ameryce, uwaza tego szympansa
                    (przepraszam
                    > szympansy za inwektywe) Busha za swietego.

                    JA TEZ GO NIE UWAZAM ZA SWIETEGO,CHYBA ZE CHCIALES NAPISAC SWIETNEGO.
                    DOBRY PREZYDENT REPUBLIKANSKI-TO WSZYSTKO.



                    > I zapewniam Cie, ze Ameryka nie
                    > stala sie wielka ani dzieki Reaganowi (zeby przy watku filmowym pozostac),
                    ani Bushowi (farsa to tez gatunek filmowy, wiec nadal sie poruszamy w tej
                    > dziedzinie). Niezaleznie od tego, ile skopiowanych arcydziel na swoim ranczo
                    > Dubya umiesci.

                    TO JEST WLASNIE TYPOWO EUROPEJSKI,WRECZ SOCJALISTYCZNY SPOSOB MYSLENIA.
                    NIE ZASTANAWIALES SIE NAD TYM,DLACZEGO ARTYSCI TO W WIEKSZOSCI DEMOKRACI?

                    WIDZIALES KIEDYS ARTYSTE REPUBKIKANINA?
                    • Gość: boss Hugo to Ty powinienes sie nazywac "katarynka" IP: *.biaman.pl 23.07.03, 23:39
                      > TO JEST WLASNIE TYPOWO EUROPEJSKI

                      pierdu pierdu


                      ,WRECZ SOCJALISTYCZNY SPOSOB MYSLENIA.
                      > NIE ZASTANAWIALES SIE NAD TYM,DLACZEGO ARTYSCI TO W WIEKSZOSCI DEMOKRACI?

                      Zastanawialem sie. Moze dlatego, ze sa inteligentniejsi od republikanow. No i
                      nie maja guza na mozgu.


                      > WIDZIALES KIEDYS ARTYSTE REPUBKIKANINA?

                      Na szczescie nie (bo Costnera trudno nazwac artysta). Mam nadzieje, ze nie
                      zobacze.

                      • Gość: MACIEJ Re: to Ty powinienes sie nazywac 'katarynka' OK! IP: *.ny325.east.verizon.net 24.07.03, 03:07
                        Gość portalu: boss Hugo napisał(a):

                        > > TO JEST WLASNIE TYPOWO EUROPEJSKI
                        >
                        > pierdu pierdu
                        >
                        >
                        > ,WRECZ SOCJALISTYCZNY SPOSOB MYSLENIA.
                        > > NIE ZASTANAWIALES SIE NAD TYM,DLACZEGO ARTYSCI TO W WIEKSZOSCI DEMOKRACI?
                        >
                        > Zastanawialem sie. Moze dlatego, ze sa inteligentniejsi od republikanow. No i
                        > nie maja guza na mozgu.

                        COS MUSI BYC Z TYM GUZEM,BO JUZ DRUGI RAZ O NIM MOWISZ.MOZE NAPISZ CALA PRAWDE.



                        > > WIDZIALES KIEDYS ARTYSTE REPUBKIKANINA?
                        >
                        > Na szczescie nie (bo Costnera trudno nazwac artysta). Mam nadzieje, ze nie
                        > zobacze.

                        BO TA CZESCIA MOZGU ODPOWIADAJACA ZA LOGICZNE MYSLENIE ARTYSCI I SOCJALISCI SIE
                        NIE POSLUGUJA.
                        • Gość: MACIEJ Re: to Ty powinienes sie nazywac 'katarynka' OK! IP: *.ny325.east.verizon.net 24.07.03, 03:58
                          Tylko co kataryna o tym pomysli?
                • Gość: wartbur different wavelength IP: *.pppool.de 23.07.03, 23:39
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: boss Hugo napisał(a):
                  >
                  > > Przez Ciebie zaczynam sam siebie nie lubic. Mozesz przeciez miec opinie,
                  > jakie
                  > > sobie chcesz, a ja, glupi, mam Ci je za zle i robie Ci wyrzuty. Bez sensu.
                  >
                  >
                  > PRZECIEZ PATRZYMY NA TEN SWIAT Z ROZNYCH MIEJSC I NORMALNYM JEST ZE MAMY INNE
                  > OPINIE NA TEN SAM TEMAT.
                  >
                  > A JUZ NADZIWIC SIE NIE MOGE DLACZEGO NIE CHCECIE OBEJRZEC "SWING KIDS" I "THE
                  > CURVE".

                  Macku, juz raz Ci napisalem, dlaczego nie mam ochoty na
                  ogladanie "Swing Kids". Z tego, co Ty napisales o tym
                  filmie, wiem, ze ogladanie go "z mojego punktu widzenia"
                  byloby strata czasu. Ten "moj punkt widzenia" nawiasem
                  mowiac podziela wielu moich amrykanskich przyjaciol,
                  ktorzy w odroznieniu od Ciebie mieszkaja po tej lepszej
                  stronie oceanu juz od pokolen.

                  Czy doprawdy nie zauwazyles do tej pory, ze nadajemy na
                  roznych dlugosciach fal? Jesli chcesz uczestniczyc w
                  tej dyskusji, to okaz nieco pokory. Zastanow sie nad
                  tym, co dajemy takze Tobie do przeczytania. Nie piszemy
                  tego po to, zeby Tobie czegos dowiesc, tylko zeby sobie
                  cos opowiedziec. Znajdujemy w tym przyjemnosc, a i pewnie
                  Ty tez moglbys, gdybys nie bombardowal nas bez przerwy
                  Twoimi gromkimi uwagami. Poczytaj nieco uwazniej,
                  wsluchaj sie w to, oczym tutaj mowa. Moze sie czegos
                  nauczysz? W ostatnim czasie zrobiles sie bardzo meczacy.
                  Nawet Bratkowi, ktory wykazal tyle cierpliwosci w stosunku
                  do Ciebie, zaczynaja puszczac nerwy.
                  • Gość: MACIEJ Re: different wavelength-TO SIE ZGADZA IP: *.ny325.east.verizon.net 24.07.03, 03:56
                    Gość portalu: wartbur napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: boss Hugo napisał(a):
                    > >
                    > > > Przez Ciebie zaczynam sam siebie nie lubic. Mozesz przeciez miec opin
                    > ie, jakie sobie chcesz, a ja, glupi, mam Ci je za zle i robie Ci wyrzuty. Bez
                    sensu.
                    > >
                    > > PRZECIEZ PATRZYMY NA TEN SWIAT Z ROZNYCH MIEJSC I NORMALNYM JEST ZE MAMY I
                    > NNE
                    > > OPINIE NA TEN SAM TEMAT.
                    > >
                    > > A JUZ NADZIWIC SIE NIE MOGE DLACZEGO NIE CHCECIE OBEJRZEC "SWING KIDS" I "
                    > THE CURVE".
                    >
                    > Macku, juz raz Ci napisalem, dlaczego nie mam ochoty na
                    > ogladanie "Swing Kids". Z tego, co Ty napisales o tym
                    > filmie, wiem, ze ogladanie go "z mojego punktu widzenia"
                    > byloby strata czasu.

                    MOJE STRESZCZENIE BYLO BARDZO KROTKIE I CO INNEGO JEST OBRAZ A CO INNEGO
                    OPOWIADANIE.
                    FILM MOZE BYC LEPSZY OD KSIAZKI ALBO ODWROTNIE.
                    ZASTANAWIA MNIE TO,ZE NIE OGLADACIE NAJLEPSZYCH FILMOW AMERYKANSKICH O SWOJE
                    ZDANIE OPIERACIE NA TYCH SREDNIEJ JAKOSCI.
                    PISALES O BUTACH VINCENTA,NAD KTORYMI AMATORZY SIE ZACHWYCALI A PROFESJONALISCI
                    MIELI ODMIENNE ZDANIE.
                    IDENTYCZNE ZJAWISKO JA WIDZE TUTAJ.
                    NAJLEPSZE FILMY DO WAS NIE DOCIERAJA,LUB NIE CHCECIE ICH OGLADAC A
                    ZAFASCYNOWANI JESTESCIE SREDNIMI.

                    > Ten "moj punkt widzenia" nawiasem
                    > mowiac podziela wielu moich amrykanskich przyjaciol,
                    > ktorzy w odroznieniu od Ciebie mieszkaja po tej lepszej
                    > stronie oceanu juz od pokolen.

                    NIBY O CZYM TO MA SWIADCZYC,ZE ILOSC MUSI PRZEMIENIAC SIE W JAKOSC.
                    ZE JAK SIE WEZME MOCNO ZA MALOWANIE ,TO WNUKI ZNANYMI MALARZAMI ZOSTANA?

                    > Czy doprawdy nie zauwazyles do tej pory, ze nadajemy na
                    > roznych dlugosciach fal?

                    OCZYWISCIE,ZE JA TO OD POCZATKU WIDZE I DZIOEJE SIE TAK DLATEGO,ZE WY NIE
                    WIDZIELISCIE TYCH FILMOW KTORE JA WIDZIALEM.

                    > Jesli chcesz uczestniczyc w
                    > tej dyskusji, to okaz nieco pokory. Zastanow sie nad
                    > tym, co dajemy takze Tobie do przeczytania. Nie piszemy
                    > tego po to, zeby Tobie czegos dowiesc, tylko zeby sobie
                    > cos opowiedziec. Znajdujemy w tym przyjemnosc, a i pewnie
                    > Ty tez moglbys, gdybys nie bombardowal nas bez przerwy
                    > Twoimi gromkimi uwagami.

                    ROZNICA MIEDZY POLSKA A STANAMI JEST TAKA,ZE:
                    1-CZYTALEM RECENZJE PILCHA I NIE DOCZYTALEM DO KONCA
                    2-U WAS JEST NAJLEPSZA MONIKA OLEJNIK,U NAS ONA BY SIE NIE UTRZYMALA.
                    2-JEST W SEJMIE BEGER I LEPPER.U NAS W KONGRESIE TAKICH LUDZI NIE MA.
                    JA MOGE WYKAZAC POKORE I DOSTOSOWAC SIE DO WASZEGO PUNKTU PATRZENIA NA
                    SWIAT,ALE WTEDY WY NIE DOWIECIE SIE CO JEST NAJLEPSZE W STANACH.

                    > Poczytaj nieco uwazniej,
                    > wsluchaj sie w to, oczym tutaj mowa. Moze sie czegos
                    > nauczysz?

                    NIE ZAPOMINAJ,ZE JA SIE WYCHOWALEM W POLSCE I CZEGO SIE DALO,TO SIE TAM
                    NAUCZYLEM I MUSZE PRZYZNAC,ZE TEZ SIE DZIWILEM AMERYKANOM,ZE NIE NAGRADZAJA
                    OSCARAMI FILMOW EUROPEJSKICH TYLKO SA WPATRZENI W SIEBIE.


                    > W ostatnim czasie zrobiles sie bardzo meczacy.

                    CHCIALEM TROCHE PRZYSPIESZYC TEMPO DYSKUSJI I NIE POWIODLO SIE.

                    > Nawet Bratkowi, ktory wykazal tyle cierpliwosci w stosunku
                    > do Ciebie, zaczynaja puszczac nerwy.

                    WYOBRAZ SOBIE ,ZE ZYCIE W STANACH JEST DUZO BARDZIEJ STRESUJACE NIZ W POLSCE.
                    A BRATEK JEST BARDZO ROZSADNYM FACETEM I DA SOBIE RADE ZE STRESEM I ZE MNA BEZ
                    PROBLEMU.
                    POZDR MACIEJ
                    • Gość: MACIEJ Re: different wavelength-TO SIE ZGADZA IP: *.ny325.east.verizon.net 24.07.03, 04:28
                      Probowalem was od poczatku przekonac,ze zycie w Stanach tak jak i sztuka sa
                      inne niz w Europie i nie udalo mnie sie.
                      Nawet na przykladzie Busha,ktory jest popularny w Stanach a nie jest w EUropie
                      widac wyraznie ze upodobania ludzi sa rozne.
                      Schroeder, Chirac i Putin sa popularni w EUropie a zupelnie nie sa popularni w
                      Stanach,to wyjasnij mnie wartburg i BRATEK(a.k.a. WREDNA BABA) w jaki to dziwny
                      sposob mamy sie zgadzac na temat ogladanych filmow.
                      Dobre filmy nie sa jednowymiarowe i kazdy w nich znajdzie cos dla siebie.
                      Wy lubicie inne,ja lubie inne,a tych ktore lubie najbardziej najbardziej nawet
                      nie ogladaliscie lub o zgrozo nie chcecie ogladac.
                      Chcecie ze mnie Wartburgu i BRATKU zrobic na sile Europejczyka i denerwujecie
                      sie,ze wam to nie wychodzi,a mnie przy okazji dziwi,ze nie ogladacie tego,co w
                      Ameryce najlepsze.

                      Pozdr Maciej
                      • Gość: MACIEJ Re: different wavelength-TO SIE ZGADZA IP: *.ny325.east.verizon.net 24.07.03, 08:54
                        Jak jeszcze Baska doda,ze wam sie wtracam do ciekawej dyskusji,to juz bede
                        cicho ogladal z boku.
                        Aby tylko Baska zechciala wrocic,bo ona jest taka najbardziej amerykanska,to
                        mnie zastapi w dyskusji z wami.
                        Pozdr Maciej
                        • Gość: MACIEJ TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 24.07.03, 17:15
                          Moze niech kataryna rozstrzygnie kto jest lepszy:Polanski czy Nocolas Cage?
        • Gość: czterdziestolatek Re: (NIE)ZLA KOMEDIA'RAISING ARIZONA' Z CAGE'EM IP: *.biaman.pl 25.07.03, 00:45

          > Sa tez polskie accenty w postaci polish jokes i polskiego policjanta,ktory
          sie
          > dziwnie nazywa Kowalski.

          To nazwisko gdzies slyszalem. Czy nie mial brata?
          • Gość: MACIEJ Re: (NIE)ZLA KOMEDIA'RAISING ARIZONA' Z CAGE'EM IP: *.ny325.east.verizon.net 25.07.03, 03:48
            Gość portalu: czterdziestolatek napisał(a):

            >
            > > Sa tez polskie accenty w postaci polish jokes i polskiego policjanta,ktory
            >
            > sie
            > > dziwnie nazywa Kowalski.
            >
            > To nazwisko gdzies slyszalem. Czy nie mial brata?

            Musi rozmnozyli sie dosc skutecznie w hicago.
            mister kololski i Ska.

            "Raising Arizona" ogladalem z 5 razy i kazdemu radze.
            Bardzo dobra obsada:Cage,Hunter,Cobb "Tex"-to ten facet na Harleyu,ktory kiedys
            byl zawodowym bokserem w wadze ciezkiej.
            No i tych dwoch ,ktorzy uciekli z pudla spotkalem przypadkiem w NYC.
            Jechali cabrioletem i zaczeli glupie ,choc smieszne kawaly przez okno opowiadac.
            Ja slucham,slucham i stuknalem lekko w bumper przede mna samochod,a oni dalej
            gadaja i sie smieja.
            Wtedy ich nie skojarzylem,dopiero po obejrzeniu filmu.
    • Gość: Michał Bajor TYLKO SZCZERZE BASIU IP: *.biaman.pl 24.07.03, 21:03
      Wartburg nie odpowiedział albo ja nie zauważyłem. Czy kojarysz, kto w kinie
      miał migdalowe oczy?

      Przy okazji przypominam słowa pewnej piosenki, może tym razem kogoś zachwyci:
      Tracy's Flaw Lyrics
      And when I feel like I'm a victim, I will come running home to you,
      and I will weep like I will change, when I come running home to you
      I make you believe that I'm a changed girl, that I'm honest good & pure,
      then I'll drag you through my shit again, 'cos I know you'll love me more
      I love how your world adores my gutter mind, this reflection says it all,
      so how I will let you go my baby, let you fall
      And when I feel like I'm a victim, I will come running home to you,
      and I will weep like I will change, when I come running home to you
      And all of your rosy scanned up wrist bands, make me crucify you more
      with all of your blood, encrusted small finds,
      kiss restraint & it's just cause so see the survivor in control now,
      I'm the whore you knew I was, look at the changed girl good & pure, on tracy's
      floor I'll come running, I'll come running I'll running right back to you


      No i ciekaw jestem, czy Maciek wie, o co chodziło z tym okiem w zlewie.
      • Gość: MACIEJ TYLKO SZCZERZE BASIU 'CUZ WE'RE WATCHING U IP: *.ny325.east.verizon.net 24.07.03, 23:28
        Gość portalu: Michał Bajor napisał(a):

        > Wartburg nie odpowiedział albo ja nie zauważyłem. Czy kojarysz, kto w kinie
        > miał migdalowe oczy?
        >
        > Przy okazji przypominam słowa pewnej piosenki, może tym razem kogoś zachwyci:
        > Tracy's Flaw Lyrics
        > And when I feel like I'm a victim, I will come running home to you,
        > and I will weep like I will change, when I come running home to you
        > I make you believe that I'm a changed girl, that I'm honest good & pure,
        > then I'll drag you through my shit again, 'cos I know you'll love me more
        > I love how your world adores my gutter mind, this reflection says it all,
        > so how I will let you go my baby, let you fall
        > And when I feel like I'm a victim, I will come running home to you,
        > and I will weep like I will change, when I come running home to you
        > And all of your rosy scanned up wrist bands, make me crucify you more
        > with all of your blood, encrusted small finds,
        > kiss restraint & it's just cause so see the survivor in control now,
        > I'm the whore you knew I was, look at the changed girl good & pure, on
        tracy's
        > floor I'll come running, I'll come running I'll running right back to you
        >
        >
        > No i ciekaw jestem, czy Maciek wie, o co chodziło z tym okiem w zlewie.

        Jakim okiem,jakim zlewie?
        • Gość: bratek wzor dla SLD IP: *.biaman.pl 24.07.03, 23:40
          Wilno (PAP/BNS) - Dyrektor departamentu konsularnego litewskiego Ministerstwa
          Spraw Zagranicznych Gedyminas Siaudvytis i sześciu urzędników tego departamentu
          podało się w czwartek wieczorem do dymisji z powodu utraty dostępu do tajemnic
          państwowych - podała agencja BNS

          Pozbawienie ich dostępu do tajemnic wiąże się ze śledztwem prowadzonym wspólnie
          przez Państwowy Departament Bezpieczeństwa i MSZ. Według nieoficjalnych
          doniesień, na dyplomatach ciążą zarzuty natury kryminalnej



          > Jakim okiem,jakim zlewie?

          zagadka filmowa: z jakim filmem ten motyn Ci sie kojarzy? (ponizej odpowiedz)








          Arnie w "Terminatorze"
          • Gość: MACIEJ OKO W A.I.-ARTIFICIAL INTELLIGENCE IP: *.ny325.east.verizon.net 24.07.03, 23:53
            Tylko nie pisz,ze nie widziales tego filmu.
            Matka zostawia Davida w lesie dla jego bezpieczenstwa i on spotyka mnostwo
            robotow jak on.
            W nocy ciezarowka wyrzuca cala naczepe czesci zamiennych do robotow i schodza
            sie zombies z calego lasu i dopasowywuja,jeden szczeke,drugi oko.
            I ta robo-kobieta ktora sie nim zajela wlasnie nie miala oka i prawie pol twarzy
            i poszla na stluczke dla uciechy ludzkiej.
            • Gość: MACIEJ Re: OKO W A.I.-ARTIFICIAL INTELLIGENCE IP: *.ny325.east.verizon.net 25.07.03, 00:04
              Jak nie widziales,to ja to z grubsza opisalem w "When the shit hit the fan".
              • Gość: MACIEJ "JOY RIDE" Z LEELEE SOBIESKI.MAMA'S BOY,CANDY CANE IP: *.ny325.east.verizon.net 25.07.03, 00:08
                Mama's Boy,Candy Cane i Rusty Nail gadaja sobie przez CB radio identycznie jak
                my w internecie i konczy sie to tym,ze Rusty Naily przygwazdza Mama's Boy i
                Candy Cane.
                Wlasnie obejrzalem jeszcze raz i warto bylo.

                -Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Oryginalnie miala to wlasnie byc wycieczka z przygodami.
                > Fuller pudluje a jego mlodszy brat studiuje i kocha sie na umor w kolezance
                ze
                > studiow.
                > A ze wlasnie wakacje nadchodza,wiec czas zadbac o przyjemnosci w zyciu.
                > Piekna studentka Venna niby od niechcenia wspomina,ze chcialaby sie z uczelni
                > do domu samochodem przejechac,cos w rodzaju wlasnie joy ride,bo wycieczka
                > trwalaby kilka dni.
                > Wiadomo w Stanach studenci maja tendencje studiowac daleko od domu
                > rodzinnego,coby mamcia i papcio nie korygowali na codzien co dobre a co be.
                > No wiec Lewis w te pedy sprzedaje bilet lotniczy do domu,za ktory mamcia
                sporo
                > grosza wybulila i kupuje za ten szmalczyk niezle przechodzonego ,ale
                pojemnego
                > grata.
                > Melduje natychmiast Vennie,ze raid ma zalatwiony,tylko wczesniej musi jeszcze
                > pobrac starszego braciszka z pudla.
                > Grat spisuje sie niezle i chlopaki granice stanowe mijaja jak sztachety w
                ploci
                > e
                > a po drodze nawet Fuller za 4 dychy zalatwia od wiejskiego ziomala ,a po
                > naszemu cool'a radio CB ,zeby nie umrzec z nudow w czasie podrozy.
                > Na tym CB truckowcy informuja sie gdzie glina stoi,a gdzie mozna rwac tyle co
                > fabryka dala.
                > To CB,to cos na wzor naszego forum ,wchodza rozne ludki i nawijaja co im
                slina
                > na mozg przyniesie.
                > Fuller wrabia brata ,by odgrywal panienke,ktora chce truckowcowi smoka
                > obciagnac.
                > Umawiaja sie z nim w motelu w pokoju 17,bo taki wlasnie wynajal jakis potezny
                > facet,ktory wkurzyl Fullera w offisie tego motelu.
                > Rano budzi ich policja z zaskakujacym pytaniem ,czy czegos nie slyszeli w
                nocy.
                > Fuller znowu glupa rznie,ze slyszal jakies uhhu mhhm ale dokladniej tej
                > onomatopeji nie mogl wystekac.
                > Ten facet spod 17-stki wbrew pozorom przezyl,tylko ktos mu dolna szczeke
                wyrwal
                > i mial problemy z opowiedzeniem co sie wydarzylo tej nocy.
                > "Rusty nail" dopada ich w nocy ciezarowka i przygniata ich grata bokiem do
                > sciany ,ze chlopcom zostalo tylko w gacie narobic i sie pomodlic,az ze
                blagali
                > ladnie o zycie,to im Rusty nail wybaczyl.
                > Wpadaja na campus,a tam czeka juz na nich dlugonoga blondwlosa slowianskiej
                > urody Venna,grana przez Leelee Sobieski.
                > Joy ride zaczyna sie wesolo i z alkoholem i wszyscy w napieciu czekaja na
                > striptiz Leelee.
                > Wooda jakby z nog zwalila nieodpornego studenta,a ze Fuller wybadal juz
                > wczesniej ,ze miedzy bratem i Leelee milosc raczej platoniczna kwitnie,wiec
                > bierze barek pod pache i idzie ja stuknac.
                > Akcja nabiera tempa,gdy ze snu Lewisa budzi telefon od Rusty nail z
                zapytaniem
                > o samopoczucie dziewczyny.
                > Lewis w te pedy leci do Leelee ,ktora spokojnie popija z Fuller'em.
                > Wyrywaja z hotelu na oslep w ciemna noc,a ze CB radio juz wczoraj wyrzucili z
                > samochodu,chca zaznac spokoju w innym miescie i innym stanie.
                > Fuller wytrzezwial w sekunde i nawet przeczytal na znakach drogowych "Look in
                > to the trunk".
                > Scared shitless jak nigdy dotad boja sie otworzyc trunk i tu Leelee bierze
                > inicjatywe w swoje recei po otwarciu bagaznika nie znajduja tam trupa jak
                > mysleli,lecz CB radio ktore poprzedniego dnia wyrzucili z samochodu.
                -------------------
                • Gość: bratek w podobie IP: *.biaman.pl 25.07.03, 00:30
                  Maciek! Z opisu nieznicie wynika, ze to totalny chłam - wybacz. Przyjemnie dosc
                  sie czytalo, bo masz ten grypsiarski styl - daje glowe, ze Twoj opis lepszy od
                  samego filmu.
                  Ten "scenariusz" przypomina mi inny kretynski utwor, ktory nie wiedziec czemu
                  kiedys obejrzalem. Gral tam taki "aktor", ktorego szczerze nie znosze, ale nie
                  Nicolas Cage, jeszcze gorszy... Gral tez w ... psiakrew, wszystko juz
                  zapominam, gral w takim marnym filmie, za ktory Robin Williams dostał Oscara,
                  gral tam tez Matt Damon i film robil bodajze Gus Van Sant. Anyway, o innym
                  filmie teraz mowie. No wiec kilku palantow planowalo skok na kasyno indianskie
                  gdzies w zachodnim stanie i kolesie wymyslili taki fortel, ze siostra bandziora
                  poderwie faceta, ktory wyjdzie z wiezienia (ktory kiedys w tym kasynie
                  pracowal)... itd itp. Koszmar!
                  • Gość: bratek cos sie przypomina IP: *.biaman.pl 25.07.03, 00:43
                    "God Will Hunting" to film van Santa. Tytulu tego, ktory opisywalem, za chiny
                    nie moge przypomniec.
                    Aktorzyna - Ben Afleck
                    • Gość: MACIEJ Re: cos sie przypomina.GOOD WILL HUNTING JEST AMBI IP: *.ny325.east.verizon.net 25.07.03, 03:40
                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                      > "God Will Hunting" to film van Santa.

                      Matt Damon jest dobry i ta jego narzeczona z filmu,ta Angielka o szerokim
                      usmiechu tez warta grzechu.

                      > Tytulu tego, ktory opisywalem, za chiny
                      > nie moge przypomniec.
                      > Aktorzyna - Ben Afleck

                      Musialbys zobaczyc "Pearl Harbor" .
                      Film jest bezbledny i nawet nie zauwazylem za pierwszym razem,ze gra tam Ben.
                      Zrobili z niego gwiazde,a dla mnie to jest straszny slimak.
                  • Gość: MACIEJ Re: w podobie.SLYSZALES W ZYCIU O LEELEE SOBIESKI? IP: *.ny325.east.verizon.net 25.07.03, 03:35
                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                    > Maciek! Z opisu nieznicie wynika, ze to totalny chłam - wybacz. Przyjemnie
                    dosc
                    > sie czytalo, bo masz ten grypsiarski styl - daje glowe, ze Twoj opis lepszy
                    od samego filmu.
                    > Ten "scenariusz" przypomina mi inny kretynski utwor, ktory nie wiedziec czemu
                    > kiedys obejrzalem. Gral tam taki "aktor", ktorego szczerze nie znosze, ale
                    nie
                    > Nicolas Cage, jeszcze gorszy...

                    Ja nie znalem zadnego aktora w tym "Joy Ride" ale graja dobrze,co wg mnie jest
                    raczej sztuka obsadzenia wlasciwych ludzi we wlasciwym filmie.

                    > Gral tez w ... psiakrew, wszystko juz
                    > zapominam, gral w takim marnym filmie, za ktory Robin Williams dostał Oscara,

                    Wiesz ,ze on mial wystepy w Met Opera w NYC ,jako komik oczywiscie i jako
                    komedian byl bardzo dobry,do filmu mi on jakos nie pasuje.

                    > gral tam tez Matt Damon i film robil bodajze Gus Van Sant. Anyway, o innym
                    > filmie teraz mowie. No wiec kilku palantow planowalo skok na kasyno
                    indianskie
                    > gdzies w zachodnim stanie i kolesie wymyslili taki fortel, ze siostra
                    bandziora
                    > poderwie faceta, ktory wyjdzie z wiezienia (ktory kiedys w tym kasynie
                    > pracowal)... itd itp. Koszmar!

                    Czy tam przypadkiem nie gral twoj ulubieniec Costner ? ten z "Dances with
                    Wolves".

                    I wejscie do kasyna zaczynaja z serii z automatu?
                    • Gość: MACIEJ "TADPOLE" Z SIGOURNEY WEAVER 2002r.prod IP: *.ny325.east.verizon.net 25.07.03, 04:18
                      A to jest ciekawy film dla dziewczyn.
                      Wiem,ze Baska takich nie oglada,ale moze kataryna?
                      No wiec cala sztuka jest w tym jak 40-stki obracaja malolata.
                      Oscar jest w hi-schoolu bardzo dobrym uczniem,intelektualnie grubo ponad wiek i
                      gada o wszystkim z taka werwa,ze starsze dziewczyny sie nie tylko slinia ale i
                      nogami przebieraja,kombinujac jakby mu sie do majtek dobrac.
                      Po kolejnym przyjeciu Oscar sie upija ponad miare i niby przypadkowo spotkana
                      na ulicy kolezanka jego matki ofiaruje mu pomoc w postaci odprowadzenia go do
                      swojego domu.
                      A jak juz klamka zapadla,to i nalezy sie pijanemu Oscarowi masaz.
                      Krotki i namietny masaz tak mu portki rozsadza,ze wstaje ze stolu i bierze sie
                      za masazystke.
                      No i czterdziecha przygarnia malolata na swoje lono,a on jak stary idzie na
                      calosc.
                      Radosc o poranku nie trwa nawet sekundy,bo gdy po przebudzeniu zobaczyl w czyim
                      lozku jest,zrywa sie na rowne nogi i przez kuchnie do wyjscia.
                      Szloby gladko,gdyby narzeczony masazystki nie czekal w kuchni z kawa,a tak juz
                      wszystkie elyty w NYC dudnia o tym ,ze masazystka Diana posuwa syna swoich
                      znajomych.
                      Zeby nie wyszlo na to,ze jest w jakis sposob zazdrosna o niego,daje swoim
                      kolezankom-innym czterdziechom-telefon do malolata;ma chlopak wakacje,niech se
                      uzywa.
                      Ale Oscar ma chec na "Bony Ass" Sigourney Weaver,ktora,troche niezrecznie sie
                      sklada jest jego matka.
                      Niby niedokladnie matka,bo macocha,w kazdym razie zona jego ojca.
                      Youngblood nawet na Elvisa sie podrabia,bo Eva w mlodosci szalala za facetami z
                      bokobrodami,a Oscarowi jeszcze nie chca rosnac.
                      Pomaga "mamusce" zmywac talerze i Bony Ass udaje,ze ma wilgotno pod oczami
                      niewiadomo z jakiego powodu ale w dobrym momencie,bo sa ramie w ramie i tatka w
                      domu nie ma.
                      Youngblood rzuca talerze i do calowania sie bierze,ale Bony Ass wie,ze nie
                      bedzie jej stukal w kuchni,wiec pretensjonalnie do sypialni wychodzi.
                      Oscar jeszcze nie wyczul,ze to bylo zaproszenie do tanca i bierze sie spowrotem
                      za talerze,gdy niespodziewanie Tatko sie zjawia i ani dziendobry ani pocaluj
                      mnie w .... tylko:Gdzie jest Ewa?
                      Syn na to ,ze w sypialni chyba.

                      • Gość: MACIEJ Re: 'TADPOLE' Z SIGOURNEY WEAVER 2002r.prod IP: *.ny325.east.verizon.net 25.07.03, 05:16
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > A to jest ciekawy film dla dziewczyn.
                        > Wiem,ze Baska takich nie oglada,ale moze kataryna?
                        > No wiec cala sztuka jest w tym jak 40-stki obracaja malolata.
                        > Oscar jest w hi-schoolu bardzo dobrym uczniem,intelektualnie grubo ponad wiek
                        i
                        >
                        > gada o wszystkim z taka werwa,ze starsze dziewczyny sie nie tylko slinia ale
                        i
                        > nogami przebieraja,kombinujac jakby mu sie do majtek dobrac.
                        > Po kolejnym przyjeciu Oscar sie upija ponad miare i niby przypadkowo spotkana
                        > na ulicy kolezanka jego matki ofiaruje mu pomoc w postaci odprowadzenia go do
                        > swojego domu.
                        > A jak juz klamka zapadla,to i nalezy sie pijanemu Oscarowi masaz.
                        > Krotki i namietny masaz tak mu portki rozsadza,ze wstaje ze stolu i bierze
                        sie
                        > za masazystke.
                        > No i czterdziecha przygarnia malolata na swoje lono,a on jak stary idzie na
                        > calosc.
                        > Radosc o poranku nie trwa nawet sekundy,bo gdy po przebudzeniu zobaczyl w
                        czyim
                        >
                        > lozku jest,zrywa sie na rowne nogi i przez kuchnie do wyjscia.
                        > Szloby gladko,gdyby narzeczony masazystki nie czekal w kuchni z kawa,a tak
                        juz
                        > wszystkie elyty w NYC dudnia o tym ,ze masazystka Diana posuwa syna swoich
                        > znajomych.
                        > Zeby nie wyszlo na to,ze jest w jakis sposob zazdrosna o niego,daje swoim
                        > kolezankom-innym czterdziechom-telefon do malolata;ma chlopak wakacje,niech
                        se
                        > uzywa.
                        > Ale Oscar ma chec na "Bony Ass" Sigourney Weaver,ktora,troche niezrecznie sie
                        > sklada jest jego matka.
                        > Niby niedokladnie matka,bo macocha,w kazdym razie zona jego ojca.
                        > Youngblood nawet na Elvisa sie podrabia,bo Eva w mlodosci szalala za facetami
                        z
                        >
                        > bokobrodami,a Oscarowi jeszcze nie chca rosnac.
                        > Pomaga "mamusce" zmywac talerze i Bony Ass udaje,ze ma wilgotno pod oczami
                        > niewiadomo z jakiego powodu ale w dobrym momencie,bo sa ramie w ramie i tatka
                        w
                        >
                        > domu nie ma.
                        > Youngblood rzuca talerze i do calowania sie bierze,ale Bony Ass wie,ze nie
                        > bedzie jej stukal w kuchni,wiec pretensjonalnie do sypialni wychodzi.
                        > Oscar jeszcze nie wyczul,ze to bylo zaproszenie do tanca i bierze sie
                        spowrotem
                        >
                        > za talerze,gdy niespodziewanie Tatko sie zjawia i ani dziendobry ani pocaluj
                        > mnie w .... tylko:Gdzie jest Ewa?
                        > Syn na to ,ze w sypialni chyba.

                        Jesli ktos by sie interesowal,kto jest odpowiedzialny za zdjecia do tego filmu,
                        to jest to nikomu nieznany Hubert Taczanowski.
                        • Gość: wartburg but if you like fields... IP: *.arcor-ip.net 25.07.03, 12:31
                          Apropos Costnera. Przypomina mi sie pewna historia z
                          1991 roku, kiedy "Dancing With Wolves" wszedl na ekrany
                          w Niemczech. W tym samym roku doszlo do otwarcia granicy
                          z Polska i media niemieckie (do dzisiaj pamietam ktore)
                          straszyly przepowiedniami, ze Berlin zaleje milionowa fala
                          drobnych handlarzy i gastarbeiterow zza Odry. Korespondent
                          RIAS-u w Warszawie donosil, ze bilety kolejowe do Berlina
                          sa wyprzedane na pare miesiecy do przodu...

                          Przyjaznilem sie w owym czasie z niemiecka korespondentka
                          "Newsweeka" Karen Breslau. Wyjatkowo ladna dziewczyna, z
                          ktora przyjemnie bylo pokazac sie na ulicy. Wciaz ja
                          mylono z Gabriela Sabatini. Poprosila mnie, abym wybral
                          sie z nia na Kantstraße, gdzie Polacy dokonywali hurtowych
                          zakupow w sklepach prowadzonych przez rosyjskich Zydow, oraz
                          na Hauptbahnhof w dawnym Berlinie Wschodnim, gdzie nastroje
                          oczekiwania na szturm bezwizowych przybyszy ze Wschodu
                          stopniowo zaczely przeradzac sie w histerie.

                          A wiec w tej goracej atmosferze pojechalem z Karen na
                          Kantstraße. Dolaczylo sie do nas dwoch innych dziennikarzy,
                          ktrzory chcieli skorzystac z mojej pomocy tlumacza. Jeden
                          byl korespondentem "Il Giornale", ale urodzonym i wychowanym
                          w Stanach - mowil po angielsku jak rodowity Amerykanin. Drugi
                          dopiero co zostal korespondentem "Washington Post". Nazywal
                          sie Mark Fisher. Byl swiezy w Berlinie, ale juz otaczala go
                          aureola kogos wyjatkowego. Blyskawicznie opanowal niemiecki -
                          jeden z trudniejszych jezykow, o czym wiedza tylko ci, co sie
                          go uczyli naprawde.

                          Fisher zastrzelil mnie, ze w Waszyngtonie pracowal biurko
                          w biurko z Woodworthem. Bawila mnie mysl, ze ktos, kto
                          posluzyl za prototyp roli Redforda w "All Presidents Men",
                          moze siedziec przy jakims biurku - i to na przeciwko faceta,
                          ktory siedzi obok mnie w samochodzie. Zreszta Karen tez
                          znala Boba. "Newsweek" i "Washington Post", to byla ta sama
                          firma. Parokroc prosilem ja, zeby mi opowiedziala cos na
                          jego temat, ale poza tym, ze byl dobrym kolega, niczego sie
                          nie dowiedzialem.

                          Stalismy wlasnie na swiatlach kolo kina "Filmpalast" na
                          przeciwko Gedächtniskirche. Wielki billboard reklamowal
                          najnowszy hit zza oceanu "Dancing with Wolves". "Widziales
                          to?", zapytal ten z "Il Giornale"? Fisher skinal glowa,
                          ale nic nie powiedzial. Samochod ruszyl. "No i jak? Warto
                          sie wybrac?", nie dawal za wygrana Wloch. Fisher w dalszym
                          ciagu milczal. "It's extremly boring", powiedzial wreszcie
                          akcentujac wyraznie kazde slowo. "But if you like fields...
                          and sunsets over the fields and the wolves on the fields...
                          go ahead then, you'll be certainly satisfied", dokonczyl
                          mniej wiecej po minucie.

                          W zyciu nie slyszalem lepszej recenzji. Ten film probowalem
                          potem zobaczyc w telewizji i nigdy nie udalo mi sie wytrzymac
                          do konca. A przeciez przyciagal takie masy do kin, oskary
                          zdaje sie nawet mu przyznawali.

                          Tego dnia na Kantstraße nie udalo nam sie spotkac nawet
                          jednego Polaka. Podobnie bylo na Hauptbahnhof, gdzie z
                          pustego pociagu wysiadl tylko jeden trzesacy sie ze strachu
                          mlodzieniec z Poznania. Kiedy zobaczyl, ze idziemy w jego
                          kierunku, chcial uciekac... Nie zrobil tego chyba tylko
                          ze wzgledu na Karen. Od niego to dowiedzialem sie wowczas,
                          ze w kraju na "ossis" mowi sie "wschodniaczki" i uchylilem
                          czola przed slowotworczym potencjalem polszczyzny.

                          Pozdrawiam


                          • Gość: bratek Re: but if you like fields... IP: *.biaman.pl 25.07.03, 13:17
                            Kolega Wartburg napisał:

                            "Byl swiezy w Berlinie, ale juz otaczala go
                            aureola kogos wyjatkowego. Blyskawicznie opanowal niemiecki -
                            jeden z trudniejszych jezykow, o czym wiedza tylko ci, co sie
                            go uczyli naprawde. "

                            Tak twierszi, bo nigdy nie próbował uczyć sie jez. mohawk albo oneida.
                            • Gość: MACIEJ Re: but if you like fields...HAWAJSKI JEST PROSTY IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 06:51
                              Gość portalu: bratek napisał(a):

                              > Kolega Wartburg napisał:
                              >
                              > "Byl swiezy w Berlinie, ale juz otaczala go
                              > aureola kogos wyjatkowego. Blyskawicznie opanowal niemiecki -
                              > jeden z trudniejszych jezykow, o czym wiedza tylko ci, co sie
                              > go uczyli naprawde. "
                              >
                              > Tak twierszi, bo nigdy nie próbował uczyć sie jez. mohawk albo oneida.

                              JESLI OCENIL TEN FILM IDENTYCZNIE JAK JA,TO MUSIAL BYC BYSTRY.
                              DRUGI RAZ TEN FILM SIE LEPIEJ OGLADA.
                          • Gość: MACIEJ Re: but if you like fields...DANCES WITH WOLVES IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 06:49
                            Gość portalu: wartburg napisał(a):

                            > Apropos Costnera. Przypomina mi sie pewna historia z
                            > 1991 roku, kiedy "Dancing With Wolves" wszedl na ekrany
                            > w Niemczech. W tym samym roku doszlo do otwarcia granicy
                            > z Polska i media niemieckie (do dzisiaj pamietam ktore)
                            > straszyly przepowiedniami, ze Berlin zaleje milionowa fala
                            > drobnych handlarzy i gastarbeiterow zza Odry. Korespondent
                            > RIAS-u w Warszawie donosil, ze bilety kolejowe do Berlina
                            > sa wyprzedane na pare miesiecy do przodu...
                            >
                            > Przyjaznilem sie w owym czasie z niemiecka korespondentka
                            > "Newsweeka" Karen Breslau. Wyjatkowo ladna dziewczyna, z
                            > ktora przyjemnie bylo pokazac sie na ulicy. Wciaz ja
                            > mylono z Gabriela Sabatini. Poprosila mnie, abym wybral
                            > sie z nia na Kantstraße, gdzie Polacy dokonywali hurtowych
                            > zakupow w sklepach prowadzonych przez rosyjskich Zydow, oraz
                            > na Hauptbahnhof w dawnym Berlinie Wschodnim, gdzie nastroje
                            > oczekiwania na szturm bezwizowych przybyszy ze Wschodu
                            > stopniowo zaczely przeradzac sie w histerie.
                            >
                            > A wiec w tej goracej atmosferze pojechalem z Karen na
                            > Kantstraße. Dolaczylo sie do nas dwoch innych dziennikarzy,
                            > ktrzory chcieli skorzystac z mojej pomocy tlumacza. Jeden
                            > byl korespondentem "Il Giornale", ale urodzonym i wychowanym
                            > w Stanach - mowil po angielsku jak rodowity Amerykanin. Drugi
                            > dopiero co zostal korespondentem "Washington Post". Nazywal
                            > sie Mark Fisher. Byl swiezy w Berlinie, ale juz otaczala go
                            > aureola kogos wyjatkowego. Blyskawicznie opanowal niemiecki -
                            > jeden z trudniejszych jezykow, o czym wiedza tylko ci, co sie
                            > go uczyli naprawde.
                            >
                            > Fisher zastrzelil mnie, ze w Waszyngtonie pracowal biurko
                            > w biurko z Woodworthem. Bawila mnie mysl, ze ktos, kto
                            > posluzyl za prototyp roli Redforda w "All Presidents Men",
                            > moze siedziec przy jakims biurku - i to na przeciwko faceta,
                            > ktory siedzi obok mnie w samochodzie. Zreszta Karen tez
                            > znala Boba. "Newsweek" i "Washington Post", to byla ta sama
                            > firma. Parokroc prosilem ja, zeby mi opowiedziala cos na
                            > jego temat, ale poza tym, ze byl dobrym kolega, niczego sie
                            > nie dowiedzialem.
                            >
                            > Stalismy wlasnie na swiatlach kolo kina "Filmpalast" na
                            > przeciwko Gedächtniskirche. Wielki billboard reklamowal
                            > najnowszy hit zza oceanu "Dancing with Wolves". "Widziales
                            > to?", zapytal ten z "Il Giornale"? Fisher skinal glowa,
                            > ale nic nie powiedzial. Samochod ruszyl. "No i jak? Warto
                            > sie wybrac?", nie dawal za wygrana Wloch. Fisher w dalszym
                            > ciagu milczal. "It's extremly boring", powiedzial wreszcie
                            > akcentujac wyraznie kazde slowo. "But if you like fields...
                            > and sunsets over the fields and the wolves on the fields...
                            > go ahead then, you'll be certainly satisfied", dokonczyl
                            > mniej wiecej po minucie.
                            >
                            > W zyciu nie slyszalem lepszej recenzji. Ten film probowalem
                            > potem zobaczyc w telewizji i nigdy nie udalo mi sie wytrzymac
                            > do konca. A przeciez przyciagal takie masy do kin, oskary
                            > zdaje sie nawet mu przyznawali.

                            NO WIEC JAK TO BYLO ZE MNA.
                            JA SLYSZALEM RECENZJE IDENTYCZNIE TAKA JAKA DAL MARK FISHER I NIE CHCIALEM TEGO
                            FILMU OGLADAC.
                            ALE LECIAL NA KABLOWCE,WIEC POOGLADALEM PARE MINUT I DALEM SOBIE SPOKOJ.
                            PARE LAT POZNIEJ,GDY MIALEM TROCHE WIECEJ CZASU I LECIAL JESZCZE RAZ NA
                            KABLU,OBEJRZALEM CALY.
                            PRERIE PIEKNE,ZACHODY SLONCA TEZ,INDIANIE DOBRZE OBSADZENI,COSTNER JAKO-
                            TAKO,NATOMIAST BARDZO ZLE JEGO NARZECZONA INDIANKA.

                            > Tego dnia na Kantstraße nie udalo nam sie spotkac nawet
                            > jednego Polaka. Podobnie bylo na Hauptbahnhof, gdzie z
                            > pustego pociagu wysiadl tylko jeden trzesacy sie ze strachu
                            > mlodzieniec z Poznania. Kiedy zobaczyl, ze idziemy w jego
                            > kierunku, chcial uciekac... Nie zrobil tego chyba tylko
                            > ze wzgledu na Karen. Od niego to dowiedzialem sie wowczas,
                            > ze w kraju na "ossis" mowi sie "wschodniaczki" i uchylilem
                            > czola przed slowotworczym potencjalem polszczyzny.
                            >
                            > Pozdrawiam
                            >
                            >
    • marcepanna STEPMOM 25.07.03, 12:54
      a czy ktos widzial ten film??? bo mnie sie on bardzo spodobal
      moze Kataryna widziala??? na pewno rowniez i ciebie by zachwycil kataryna

      Macieja juz prawie nigdzie nie ma jedynie tutaj a ja sie stesknilam za Toba,
      Macieju
      widze ze wykluczone zebys zadzwonil a ja nawet troche liczylam ze moze jednak

      ps.
      staje za plecami, obejmuje mocno w pasie i z calych sil sie przyciskam
      gdyby nie Mama w ogole juz by mnie sie nie chcialo przyjezdzac
      o co z ta Aragonka chodzilo? w koncu zdaje sie Henryczek ja skrocil o glowe jak
      jej nastepczynie
      • Gość: MACIEJ Re: STEPMOM IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 07:04
        marcepanna napisała:

        > a czy ktos widzial ten film??? bo mnie sie on bardzo spodobal
        > moze Kataryna widziala??? na pewno rowniez i ciebie by zachwycil kataryna

        Opisz ten film troche,moze go widzialem.
        Z Kataryna nie bylem w kinie,przyrzekam!

        > Macieja juz prawie nigdzie nie ma jedynie tutaj a ja sie stesknilam za Toba,
        > Macieju
        > widze ze wykluczone zebys zadzwonil a ja nawet troche liczylam ze moze jednak

        Troche bylem zajety,ale nie trac nadzei.

        > ps.
        > staje za plecami, obejmuje mocno w pasie i z calych sil sie przyciskam
        > gdyby nie Mama w ogole juz by mnie sie nie chcialo przyjezdzac
        > o co z ta Aragonka chodzilo? w koncu zdaje sie Henryczek ja skrocil o glowe
        jak jej nastepczynie

        Aragonka dala mu corke,a nie o to szlo,wiec byly dlugie kwasy i rozwody i
        niezalezny kosciol angielski.
        Kaska ze swoja jedna corka dozyla starosci,ale jej nastepczyni,co Kaske wygryzla
        zostala skrocona o glowe,bo za bardzo z dupa po chalupach latala.
        Bardzo inteligentna i we francji ksztalcona podsunela Henkowi 8 rozprawe
        naukowa by kosciol angielski uniezaleznic od Watykanu.
        A ze Heniek dziobal i porzucil jej starsza siostre,to ona chciala sie wepchnac
        na zone,a ze nie potrafila odejsc,to ja musieli sciac.
        • marcepanna Re: STEPMOM 28.07.03, 12:22
          ja nie wiem czy ja ciebie nienawidze bardziej czy lubie bardziej
          slowo daje

          zreszta ja tez mam sie coraz lepiej wiec lada moment mi zobojetniejesz,
          zupelnie jak Katarynie i Basce

          zreszta pisze do ciebie bo po pierwsze nikt inny ze mna nie rozmawia a feezyk
          sie gdzies wyniosl
          a po drugie jestes naprawde ciekawym rozmowca
    • Gość: this is the end Evil-minded IP: *.biaman.pl 28.07.03, 00:34
      Kataryno, znalazłem pośredni przykład na tego diabła ze skrzypcami, o którym
      kiedys wspominalem. Posluchaj:

      „We fear the Evil-minded will go among them with temptations. He may introduce
      the FIDDLE. He may bring cards and leave them among you. The use of these are
      great sins (…)”
      Tak przemawiał Stwórca przez proroka Handome Lake’a z plemienia Seneca w 1799
      roku.

      To był czas, kiedy amerykanskie pogranicze obejmowal tzw. Second Awakening,
      protestanckie przebudzenie (odnowa moralna etc) – ewidentne wpływy widać i u
      Indian.

      I jeszcze jedno, zanim na dobre nie zamkne internetu: skoro udalo mi sie
      namowic jedna osobe na "Godziny" (a druga osoba solennie obiecala tez sie
      wybrac), to sprobuje (tez juz nie pierwszy raz) z nastepnym dzielem, choc z
      innej beczki. "L.A. CONFIDENTIALS". Idźcie na to, kochani! Wartburgu, jeśli
      tego filmu nie zobaczysz, albo zobaczysz i nie przyznasz, ze jest kwintesencja
      gatunku i wzorowo wykonanym filmiskiem, to sie chyba obrażę :)

      Macku, zyjesz jeszcze?

      P.S. Na ten piosence sie wychowalem. w pewnym sensie.

      • Gość: MACIEJ Re: Evil-minded WREDNA BABA IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 07:07
        Gość portalu: this is the end napisał(a):

        > Kataryno, znalazłem pośredni przykład na tego diabła ze skrzypcami, o którym
        > kiedys wspominalem. Posluchaj:
        >
        > „We fear the Evil-minded will go among them with temptations. He may intr
        > oduce
        > the FIDDLE. He may bring cards and leave them among you. The use of these are
        > great sins (…)”
        > Tak przemawiał Stwórca przez proroka Handome Lake’a z plemienia Seneca w
        > 1799
        > roku.
        >
        > To był czas, kiedy amerykanskie pogranicze obejmowal tzw. Second Awakening,
        > protestanckie przebudzenie (odnowa moralna etc) – ewidentne wpływy widać
        > i u
        > Indian.
        >
        > I jeszcze jedno, zanim na dobre nie zamkne internetu: skoro udalo mi sie
        > namowic jedna osobe na "Godziny" (a druga osoba solennie obiecala tez sie
        > wybrac), to sprobuje (tez juz nie pierwszy raz) z nastepnym dzielem, choc z
        > innej beczki. "L.A. CONFIDENTIALS". Idźcie na to, kochani! Wartburgu,
        jeśli tego filmu nie zobaczysz, albo zobaczysz i nie przyznasz, ze jest
        kwintesencja
        > gatunku i wzorowo wykonanym filmiskiem, to sie chyba obrażę :)

        Opisz troche,tak zeby zanecic.

        > Macku, zyjesz jeszcze?

        Zyje i mam sie coraz lepiej.

        > P.S. Na ten piosence sie wychowalem. w pewnym sensie.
        >
        • Gość: MACIEJ JAK WAM SIE PODOBAL "TOUR DE LANCE" IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 07:08
          I kto idzie o zaklad,ze Armstrong za rok wygra znowu?
    • Gość: MACIEJ STRZELANINA W NY CITY HALL IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 07:12
      No wiec zazdrosny GAY zabil CZARNEGO i wtedy policjant zastrzelil GAY'a.
      I obaj mieli pozwolenie na bron i obaj z bronia weszli do City Hall.
      Tylko w NYC.
      • marcepanna a coz sie stalo z nasza utalentowana Baska???? 28.07.03, 12:01
        nie moge sie doczekac Jej postu

        ale najgorsze to ze nie moge sie zalogowac moja ukochana lafirynda i musze tak
        na slodko, tylko zeby moj nick nikogo nie zwiodl, bron Boze
        • basia.basia Re: a coz sie stalo z nasza utalentowana Baska??? 28.07.03, 16:03
          marcepanna napisała:

          > nie moge sie doczekac Jej postu
          >

          Proszę bardzo.

          Utalentowana? I Ty to mówisz?
          Kiedy napisałam "analizę" Maciejowego wiersza o Dzianie i Mery - wyśmiałaś
          mnie. Na wieść, że mi się Godziny podobały - nazwałaś je inteligenckimi
          bzdetami.Było też coś o nocniku. Było też o towarzystwie, do którego nie
          pasuję - tę aluzję pojęłam i się wyniosłam z gospodarki. W wiadomych ogrodach
          nie byłam. Alwe tylko dlatego, że wyjeżdżałam.
          Ten tu wątek był moim ulubionych ale i tu, jak się okazało, nie pasuję.
          Za wysokie loty. Napisałam coś (ja nieszczęsna) o "Wpadce". To nie do pojęcia,
          żeby mi się tak mało ambitny film podobał! Straciłam odwagę na zabieranie
          głosu w tym towarzystwie. Jak mi się podoba ambitny - źle, jak mało ambitny -
          też źle. Łapałam się na tym, że brak mi odwagi na wstawianie moich 3 groszy.
          Bardzo (naprawdę) chciałam podyskutować o tym filmie "Nieodwracalne"
          ( widziałaś może? - ja przez pół filmu musiałabym zasłaniać twarz i uszy,
          więc nie poszłam), bo się naczytałam o nim i wygląda mi to na niezłą
          łamigłówkę. Ale mi się odechciało, kiedy nie zdążyłam jeszcze dostarczyć
          materiału do dyskusji a już usłyszałam, że nie warto sobie tym głowy zawracać.
          I tak w kółko.
          Znam taką jedną filigranową blondynkę, która uwielbia horrory. Uwierzysz?
          Maciej uprawia stale wojnę podjazdową z całym światem. Stale się trzeba bronić
          przed podejrzeniami o eunuchowskie wstecznictwo czy zapóźnienie w rozwoju.
          W tej sytuacji kiedy mi prawi komplementy w rodzaju, że ja to jestem i tak
          najbardziej zamerykanizowana z tego towarzystwa to mi się odechciewa.

          Katarynie to dobrze. Mówi, że do kina chodzi rzadko, bo płacze no i lecieliby
          wszyscy z chusteczkami higienicznymi. Poszła na Godziny - nie miała wyjścia,
          takie były naciski. No i co? Myślisz, że nalegają, żeby opowiedziała o swoich
          wrażeniach? Nic podobnego. Czy by poszła czy nie to i tak jest w tym DKF.
          Ona by sobie mogła bezkarnie czytać Harlequiny i oglądać Izaurę - i tak będzie
          O`K. Czego jej serdecznie zazdroszczę. Przyznaję.
          Jednak uważam, że czym innym jest zazdrość a czym innym zawiść.
          Z zawiści to się ma takie schadenfreude a zazdrość może być twórcza.
          Coż, Kataryna jest zjawiskiem niepospolitym - lubią ją i mężczyźni, i kobiety.
          Ja też. Wiem, że i Ty.

          Pozdrawiam

          ps
          Nie odkopuj więcej topora wojennego.
          Jestem niegroźna. Zupełnie.
          • Gość: bratek pzdr :) IP: *.biaman.pl 28.07.03, 16:13
            basia.basia napisała:

            > marcepanna napisała:
            >
            > > nie moge sie doczekac Jej postu
            > >
            >
            > Proszę bardzo.
            >
            > Utalentowana? I Ty to mówisz?
            > Kiedy napisałam "analizę" Maciejowego wiersza o Dzianie i Mery - wyśmiałaś
            > mnie. Na wieść, że mi się Godziny podobały - nazwałaś je inteligenckimi
            > bzdetami.

            Z TAKĄ TO JA BYM W OFGÓLE NIE GADAŁ. ALE WIEM, WIEM, TY MASZ WIELKIE SERCE...

            Było też coś o nocniku. Było też o towarzystwie, do którego nie
            > pasuję - tę aluzję pojęłam i się wyniosłam z gospodarki. W wiadomych ogrodach
            > nie byłam. Alwe tylko dlatego, że wyjeżdżałam.
            > Ten tu wątek był moim ulubionych ale i tu, jak się okazało, nie pasuję.
            > Za wysokie loty. Napisałam coś (ja nieszczęsna) o "Wpadce". To nie do
            pojęcia,
            > żeby mi się tak mało ambitny film podobał! Straciłam odwagę na zabieranie
            > głosu w tym towarzystwie. Jak mi się podoba ambitny - źle, jak mało ambitny -
            > też źle.

            MNIE TAM NIE SZKODZI, GDY PODOBAJA CI SIĘ AMBITNE, JA NAWET BARDZO TO LUBIĘ.

            Łapałam się na tym, że brak mi odwagi na wstawianie moich 3 groszy.
            > Bardzo (naprawdę) chciałam podyskutować o tym filmie "Nieodwracalne"
            > ( widziałaś może? - ja przez pół filmu musiałabym zasłaniać twarz i uszy,
            > więc nie poszłam), bo się naczytałam o nim i wygląda mi to na niezłą
            > łamigłówkę. Ale mi się odechciało, kiedy nie zdążyłam jeszcze dostarczyć
            > materiału do dyskusji a już usłyszałam, że nie warto sobie tym głowy
            zawracać.
            > I tak w kółko.
            > Znam taką jedną filigranową blondynkę, która uwielbia horrory. Uwierzysz?
            > Maciej uprawia stale wojnę podjazdową z całym światem. Stale się trzeba
            bronić
            > przed podejrzeniami o eunuchowskie wstecznictwo czy zapóźnienie w rozwoju.

            "EUNECHOWSKIE WSTECZNICTWO"??? MUSZE TO SOBIE ZAPAMIETAC.

            > W tej sytuacji kiedy mi prawi komplementy w rodzaju, że ja to jestem i tak
            > najbardziej zamerykanizowana z tego towarzystwa to mi się odechciewa.


            > Katarynie to dobrze. Mówi, że do kina chodzi rzadko, bo płacze no i lecieliby
            > wszyscy z chusteczkami higienicznymi. Poszła na Godziny - nie miała wyjścia,
            > takie były naciski. No i co? Myślisz, że nalegają, żeby opowiedziała o swoich
            > wrażeniach? Nic podobnego.

            BO ONA WAŻNE , ŻE POSZŁA. PRZECIEŻ NIEMAL GWAŁTEM JĄ DO TEGO ZMUSILIŚMY. A TY
            OD RAZU CHCESZ, ZEBY SIE O TYM ROZPISYWALA??? NIECH CHOCIAŻ JESZCZE
            ZOBACZY "L.A. CONFIDENTIAL", TO WTEDY JUZ MY JĄ SKŁONIMY DO ZEZNAŃ.

            Czy by poszła czy nie to i tak jest w tym DKF.

            JEST? TO MUSZĘ SIĘ LEPIEJ ROZEJRZEĆ.

            > Ona by sobie mogła bezkarnie czytać Harlequiny i oglądać Izaurę - i tak
            będzie
            > O`K.

            DLA MNIE NIE. IZAURA MIAŁA ZEZA.

            > Jednak uważam, że czym innym jest zazdrość a czym innym zawiść.
            > Z zawiści to się ma takie schadenfreude a zazdrość może być twórcza.
            > Coż, Kataryna jest zjawiskiem niepospolitym - lubią ją i mężczyźni, i kobiety.
            > Ja też. Wiem, że i Ty.

            A OBOJNAKI? uppsss.

            • Gość: MACIEJ Re: pzdr :) .EUNUCHOWSKIE WSTECZNICTWO IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 16:32
              Gość portalu: bratek napisał(a):

              > basia.basia napisała:
              >
              > > marcepanna napisała:
              > >
              > > > nie moge sie doczekac Jej postu
              > > >
              > >
              > > Proszę bardzo.
              > >
              > > Utalentowana? I Ty to mówisz?
              > > Kiedy napisałam "analizę" Maciejowego wiersza o Dzianie i Mery - wyśmiałaś
              >
              > > mnie. Na wieść, że mi się Godziny podobały - nazwałaś je inteligenckimi
              > > bzdetami.
              >
              > Z TAKĄ TO JA BYM W OFGÓLE NIE GADAŁ. ALE WIEM, WIEM, TY MASZ WIELKIE SERCE...
              >
              > Było też coś o nocniku. Było też o towarzystwie, do którego nie
              > > pasuję - tę aluzję pojęłam i się wyniosłam z gospodarki. W wiadomych ogrod
              > ach
              > > nie byłam. Alwe tylko dlatego, że wyjeżdżałam.
              > > Ten tu wątek był moim ulubionych ale i tu, jak się okazało, nie pasuję.
              > > Za wysokie loty. Napisałam coś (ja nieszczęsna) o "Wpadce". To nie do
              > pojęcia,
              > > żeby mi się tak mało ambitny film podobał! Straciłam odwagę na zabieranie
              > > głosu w tym towarzystwie. Jak mi się podoba ambitny - źle, jak mało ambitn
              > y -
              > > też źle.
              >
              > MNIE TAM NIE SZKODZI, GDY PODOBAJA CI SIĘ AMBITNE, JA NAWET BARDZO TO LUBIĘ.
              >
              > Łapałam się na tym, że brak mi odwagi na wstawianie moich 3 groszy.
              > > Bardzo (naprawdę) chciałam podyskutować o tym filmie "Nieodwracalne"
              > > ( widziałaś może? - ja przez pół filmu musiałabym zasłaniać twarz i uszy,
              > > więc nie poszłam), bo się naczytałam o nim i wygląda mi to na niezłą
              > > łamigłówkę. Ale mi się odechciało, kiedy nie zdążyłam jeszcze dostarczyć
              > > materiału do dyskusji a już usłyszałam, że nie warto sobie tym głowy
              > zawracać.
              > > I tak w kółko.
              > > Znam taką jedną filigranową blondynkę, która uwielbia horrory. Uwierzysz?
              > > Maciej uprawia stale wojnę podjazdową z całym światem. Stale się trzeba
              > bronić
              > > przed podejrzeniami o eunuchowskie wstecznictwo czy zapóźnienie w rozwoju.
              >
              >
              > "EUNECHOWSKIE WSTECZNICTWO"??? MUSZE TO SOBIE ZAPAMIETAC.

              Sam widzisz,inny kraj,inni ludzie inne filmy itd.


              > > W tej sytuacji kiedy mi prawi komplementy w rodzaju, że ja to jestem i tak
              >
              > > najbardziej zamerykanizowana z tego towarzystwa to mi się odechciewa.
              >
              >
              > > Katarynie to dobrze. Mówi, że do kina chodzi rzadko, bo płacze no i leciel
              > iby
              > > wszyscy z chusteczkami higienicznymi. Poszła na Godziny - nie miała wyjści
              > a,
              > > takie były naciski. No i co? Myślisz, że nalegają, żeby opowiedziała o swo
              > ich
              > > wrażeniach? Nic podobnego.
              >
              > BO ONA WAŻNE , ŻE POSZŁA. PRZECIEŻ NIEMAL GWAŁTEM JĄ DO TEGO ZMUSILIŚMY. A TY
              > OD RAZU CHCESZ, ZEBY SIE O TYM ROZPISYWALA??? NIECH CHOCIAŻ JESZCZE
              > ZOBACZY "L.A. CONFIDENTIAL", TO WTEDY JUZ MY JĄ SKŁONIMY DO ZEZNAŃ.
              >
              > Czy by poszła czy nie to i tak jest w tym DKF.
              >
              > JEST? TO MUSZĘ SIĘ LEPIEJ ROZEJRZEĆ.
              >
              > > Ona by sobie mogła bezkarnie czytać Harlequiny i oglądać Izaurę - i tak
              > będzie
              > > O`K.
              >
              > DLA MNIE NIE. IZAURA MIAŁA ZEZA.
              >
              > > Jednak uważam, że czym innym jest zazdrość a czym innym zawiść.
              > > Z zawiści to się ma takie schadenfreude a zazdrość może być twórcza.
              > > Coż, Kataryna jest zjawiskiem niepospolitym - lubią ją i mężczyźni, i kobi
              > ety.
              > > Ja też. Wiem, że i Ty.
              >
              > A OBOJNAKI? uppsss.
              >
            • basia.basia Re: pzdr :) 29.07.03, 01:25
              Gość portalu: bratek napisał(a):
              >
              > Z TAKĄ TO JA BYM W OFGÓLE NIE GADAŁ. ALE WIEM, WIEM, TY MASZ WIELKIE
              SERCE...
              >
              > MNIE TAM NIE SZKODZI, GDY PODOBAJA CI SIĘ AMBITNE, JA NAWET BARDZO TO LUBIĘ.
              >
              > "EUNECHOWSKIE WSTECZNICTWO"??? MUSZE TO SOBIE ZAPAMIETAC.
              >
              > BO ONA WAŻNE , ŻE POSZŁA. PRZECIEŻ NIEMAL GWAŁTEM JĄ DO TEGO ZMUSILIŚMY. A
              TY OD RAZU CHCESZ, ZEBY SIE O TYM ROZPISYWALA??? NIECH CHOCIAŻ JESZCZE
              > ZOBACZY "L.A. CONFIDENTIAL", TO WTEDY JUZ MY JĄ SKŁONIMY DO ZEZNAŃ.
              >
              > JEST? TO MUSZĘ SIĘ LEPIEJ ROZEJRZEĆ.
              >
              > DLA MNIE NIE. IZAURA MIAŁA ZEZA.
              >
              > A OBOJNAKI? uppsss.
              >

              Czy aby zauważyłeś, że ten post był do marcee?
              Czy Ty nie możesz wytrzymać, żeby nie recenzować wszystkiego co się nawinie?
              A do tego jesteś jak przekupka. I do tego uparta. Zawsze musi być Twoje na
              wierzchu no i zawsze musisz mieć rację. Nawet wtedy jak jej nie masz.
              Nader często mam ochotę złapać jednego kwiatka i ukręcić mu łepek i co nieco
              połamać. I w ogóle pastwiłabym się z wielką ochotą.

              ps
              Oby Ci się same Izaury śniły.
              • Gość: MACIEJ Re: pzdr :) UPARTA "WREDNA BABA" IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 01:41
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: bratek napisał(a):
                > >
                > > Z TAKĄ TO JA BYM W OFGÓLE NIE GADAŁ. ALE WIEM, WIEM, TY MASZ WIELKIE
                > SERCE...
                > >
                > > MNIE TAM NIE SZKODZI, GDY PODOBAJA CI SIĘ AMBITNE, JA NAWET BARDZO TO LUBI
                > Ę.
                > >
                > > "EUNECHOWSKIE WSTECZNICTWO"??? MUSZE TO SOBIE ZAPAMIETAC.
                > >
                > > BO ONA WAŻNE , ŻE POSZŁA. PRZECIEŻ NIEMAL GWAŁTEM JĄ DO TEGO ZMUSILIŚMY. A
                >
                > TY OD RAZU CHCESZ, ZEBY SIE O TYM ROZPISYWALA??? NIECH CHOCIAŻ JESZCZE
                > > ZOBACZY "L.A. CONFIDENTIAL", TO WTEDY JUZ MY JĄ SKŁONIMY DO ZEZNAŃ.
                > >
                > > JEST? TO MUSZĘ SIĘ LEPIEJ ROZEJRZEĆ.
                > >
                > > DLA MNIE NIE. IZAURA MIAŁA ZEZA.
                > >
                > > A OBOJNAKI? uppsss.
                > >
                >
                > Czy aby zauważyłeś, że ten post był do marcee?
                > Czy Ty nie możesz wytrzymać, żeby nie recenzować wszystkiego co się nawinie?
                > A do tego jesteś jak przekupka. I do tego uparta. Zawsze musi być Twoje na
                > wierzchu no i zawsze musisz mieć rację. Nawet wtedy jak jej nie masz.

                Tak jak uparta "wredna Baba" ale daruj mu Baska,bo on swoja wiedza urozmaica to
                forum.

                > Nader często mam ochotę złapać jednego kwiatka i ukręcić mu łepek i co nieco
                > połamać. I w ogóle pastwiłabym się z wielką ochotą.
                >
                > ps
                > Oby Ci się same Izaury śniły.

                Oj niech mu sie sni jak najwiecej zezowatych!
            • basia.basia do purysty językowego, niejakiego bratka 29.07.03, 22:25
              Gość portalu: bratek napisał(a):

              >
              > Z TAKĄ TO JA BYM W OFGÓLE NIE GADAŁ. ALE WIEM, WIEM, TY MASZ WIELKIE
              SERCE...
              >
              A to co za paskudztwo?
              OFGÓLE
              ***********

              >
              > MNIE TAM NIE SZKODZI, GDY PODOBAJA CI SIĘ AMBITNE, JA NAWET BARDZO TO LUBIĘ.
              >
              Co za obrzydliwość!
              PODOBAJA
              *************

              >
              > "EUNECHOWSKIE WSTECZNICTWO"??? MUSZE TO SOBIE ZAPAMIETAC.
              >
              Recydywa!!!
              MUSZE ZAPAMIETAC
              ***************************

              >
              > BO ONA WAŻNE , ŻE POSZŁA. PRZECIEŻ NIEMAL GWAŁTEM JĄ DO TEGO ZMUSILIŚMY.
              A TY OD RAZU CHCESZ, ZEBY SIE O TYM ROZPISYWALA??? NIECH CHOCIAŻ JESZCZE
              > ZOBACZY "L.A. CONFIDENTIAL", TO WTEDY JUZ MY JĄ SKŁONIMY DO ZEZNAŃ.

              Zgroza!!!
              GWAŁTEM JĄ DO TEGO ZMUSILIŚMY.

              >
              > JEST? TO MUSZĘ SIĘ LEPIEJ ROZEJRZEĆ.
              ***********************************************

              Cud jakiś. Błędu nie ma!!!
              >
              > DLA MNIE NIE. IZAURA MIAŁA ZEZA.
              Błąd logiczny. Katarynie mógłby się podobać Leoncio!

              >
              > A OBOJNAKI? uppsss.
              >
              Niewybaczalny amerykanizm!!!
          • Gość: MACIEJ Re: a coz sie stalo z nasza utalentowana Baska??? IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 16:30
            basia.basia napisała:

            > marcepanna napisała:
            >
            > > nie moge sie doczekac Jej postu
            > >
            >
            > Proszę bardzo.
            >
            > Utalentowana? I Ty to mówisz?
            > Kiedy napisałam "analizę" Maciejowego wiersza o Dzianie i Mery - wyśmiałaś
            > mnie. Na wieść, że mi się Godziny podobały - nazwałaś je inteligenckimi
            > bzdetami.Było też coś o nocniku. Było też o towarzystwie, do którego nie
            > pasuję - tę aluzję pojęłam i się wyniosłam z gospodarki. W wiadomych ogrodach
            > nie byłam. Alwe tylko dlatego, że wyjeżdżałam.
            > Ten tu wątek był moim ulubionych ale i tu, jak się okazało, nie pasuję.
            > Za wysokie loty. Napisałam coś (ja nieszczęsna) o "Wpadce". To nie do
            pojęcia,
            > żeby mi się tak mało ambitny film podobał! Straciłam odwagę na zabieranie
            > głosu w tym towarzystwie. Jak mi się podoba ambitny - źle, jak mało ambitny -
            > też źle. Łapałam się na tym, że brak mi odwagi na wstawianie moich 3 groszy.
            > Bardzo (naprawdę) chciałam podyskutować o tym filmie "Nieodwracalne"
            > ( widziałaś może? - ja przez pół filmu musiałabym zasłaniać twarz i uszy,
            > więc nie poszłam), bo się naczytałam o nim i wygląda mi to na niezłą
            > łamigłówkę. Ale mi się odechciało, kiedy nie zdążyłam jeszcze dostarczyć
            > materiału do dyskusji a już usłyszałam, że nie warto sobie tym głowy
            zawracać.
            > I tak w kółko.
            > Znam taką jedną filigranową blondynkę, która uwielbia horrory. Uwierzysz?
            > Maciej uprawia stale wojnę podjazdową z całym światem. Stale się trzeba
            bronić
            > przed podejrzeniami o eunuchowskie wstecznictwo czy zapóźnienie w rozwoju.
            > W tej sytuacji kiedy mi prawi komplementy w rodzaju, że ja to jestem i tak
            > najbardziej zamerykanizowana z tego towarzystwa to mi się odechciewa.

            Zdalem sobie sprawe,ze w EUropie te najbardziej ambitne filmy amerykanskie nie
            ida,a przecietny widz opiera sie na analizie tych najbardziej popularnych,tzw
            Oscarowych.
            Nic dziwnego,ze nikt a was nie widzial tych filmow ,ktore ja polecam.


            > Katarynie to dobrze. Mówi, że do kina chodzi rzadko, bo płacze no i lecieliby
            > wszyscy z chusteczkami higienicznymi. Poszła na Godziny - nie miała wyjścia,
            > takie były naciski. No i co? Myślisz, że nalegają, żeby opowiedziała o swoich
            > wrażeniach? Nic podobnego. Czy by poszła czy nie to i tak jest w tym DKF.
            > Ona by sobie mogła bezkarnie czytać Harlequiny i oglądać Izaurę - i tak
            będzie
            > O`K. Czego jej serdecznie zazdroszczę. Przyznaję.
            > Jednak uważam, że czym innym jest zazdrość a czym innym zawiść.
            > Z zawiści to się ma takie schadenfreude a zazdrość może być twórcza.
            > Coż, Kataryna jest zjawiskiem niepospolitym - lubią ją i mężczyźni, i kobiety.
            > Ja też. Wiem, że i Ty.
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > ps
            > Nie odkopuj więcej topora wojennego.
            > Jestem niegroźna. Zupełnie.
          • marcepanna BASIA BASIA BASIA BASIA BAS 29.07.03, 14:28
            basia.basia napisała:

            > marcepanna napisała:
            >
            > > nie moge sie doczekac Jej postu
            > >
            >
            > Proszę bardzo.
            >
            > Utalentowana? I Ty to mówisz?
            > Kiedy napisałam "analizę" Maciejowego wiersza o Dzianie i Mery - wyśmiałaś
            > mnie. Na wieść, że mi się Godziny podobały - nazwałaś je inteligenckimi
            > bzdetami.

            ja nie czytalam tego jeszcze bo za dlugie
            sama zamierzam ogladnac godziny , opisywac nie bede nikogo nie interesuje moje
            pisanie wiec po co?
            choc nie p[owiem opisywanie filmow to fajna zabawa o ile istnieje dialog miedzy
            uczestnikami
            sama robilam to duzo wczesniej niz wy
            kiedys poproszono mnie o opisanie nowych odcinkow Czterdziestolatka (poszlo na
            priv) a potem Aniutek poprosila o opisanie takiego programu tv o polakach w
            chicago co zrobilam w sieci, dolaczyla sie Narval -ostatecznie znudzilo mnie
            sie

            Było też coś o nocniku. Było też o towarzystwie, do którego nie
            > pasuję - tę aluzję pojęłam i się wyniosłam z gospodarki.

            nie przesadzaj
            po prostu nie masz NIC do powiedzenia na tamtych postach, podobnie jka ja
            zreszta

            W wiadomych ogrodach
            > nie byłam. Alwe tylko dlatego, że wyjeżdżałam.

            strasznie mnie jakas krowa lustrowala az zalozyla okulary na nos, myslalam ze
            to ty
            bylam tylko wtedy, na pozostalych porankach juz nie bo nie mialam czasu

            > Ten tu wątek był moim ulubionych

            ja nie znosze tego watku, KOpczyk Kataryny , cos takiego
            zawsze jak to widze to cisnie mi sie do glowy zdanie: NIEBIOS TA GLUPOTA SIEGA

            ale i tu, jak się okazało, nie pasuję.


            tutaj gospodarzem jest Nowojorczyk, jemu ja nie poasuje , nie ty

            > Za wysokie loty. Napisałam coś (ja nieszczęsna) o "Wpadce". To nie do
            pojęcia,
            > żeby mi się tak mało ambitny film podobał! Straciłam odwagę na zabieranie
            > głosu w tym towarzystwie. Jak mi się podoba ambitny - źle, jak mało ambitny -
            > też źle. Łapałam się na tym, że brak mi odwagi na wstawianie moich 3 groszy.
            > Bardzo (naprawdę) chciałam podyskutować o tym filmie "Nieodwracalne"
            > ( widziałaś może? - ja przez pół filmu musiałabym zasłaniać twarz i uszy,
            > więc nie poszłam), bo się naczytałam o nim i wygląda mi to na niezłą
            > łamigłówkę.

            a gdzie to mozna zobaczyc? wole wypozyczyc do domu
            ja lubie lamiglowki

            Ale mi się odechciało, kiedy nie zdążyłam jeszcze dostarczyć
            > materiału do dyskusji a już usłyszałam, że nie warto sobie tym głowy
            zawracać.
            > I tak w kółko.
            > Znam taką jedną filigranową blondynkę, która uwielbia horrory.

            bycie filigranowa blondynka to KOSZMAR sam w sobie, nie dziwie sie ze niektore
            z nas ogladaja horrory bo wszyscy faceci zagladaja nam w oczy bezceremonialnie
            i nie tylko, poza tym sa chamscy i podli w stosunku do nas na okraglo
            zreszta najgorsze co moze byc to blondynka
            [poza tym mezczyzni wola brunetki

            Uwierzysz?
            > Maciej uprawia stale wojnę podjazdową z całym światem.

            jak nie bedziesz wymieniac jego osoby w postach do mnie to mozesz liczyc na
            moja odpowiedz

            Stale się trzeba bronić
            > przed podejrzeniami o eunuchowskie wstecznictwo czy zapóźnienie w rozwoju.
            > W tej sytuacji kiedy mi prawi komplementy w rodzaju, że ja to jestem i tak
            > najbardziej zamerykanizowana z tego towarzystwa to mi się odechciewa.
            >
            > Katarynie to dobrze. Mówi, że do kina chodzi rzadko, bo płacze no i lecieliby
            > wszyscy z chusteczkami higienicznymi. Poszła na Godziny - nie miała wyjścia,
            > takie były naciski. No i co? Myślisz, że nalegają, żeby opowiedziała o swoich
            > wrażeniach? Nic podobnego. Czy by poszła czy nie to i tak jest w tym DKF.
            > Ona by sobie mogła bezkarnie czytać Harlequiny i oglądać Izaurę - i tak
            będzie
            > O`K. Czego jej serdecznie zazdroszczę.

            jej zycie jest pobabrane, o to jestem spokojna, inaczej nie byloby jej w
            internecie

            Przyznaję.
            > Jednak uważam, że czym innym jest zazdrość a czym innym zawiść.
            > Z zawiści to się ma takie schadenfreude a zazdrość może być twórcza.
            > Coż, Kataryna jest zjawiskiem niepospolitym - lubią ją i mężczyźni, i kobiety.
            > Ja też. Wiem, że i Ty.


            ha ha ha
            co to ma byc????? slowo daje usmialam sie
            ja tej KROWY NIE ZNOSZE i tego jej rycerzyka MAcieja i to wlasnie przez nia w
            glownej mierze
            co do zazdrosci to ja nie zazdroszcze bo to ZA MALY FORMAT dla mnie
            zawisc i owszem , to wlasciwe dla mnie
            zazdrosc nigdy

            >
            > Pozdrawiam
            >
            > ps
            > Nie odkopuj więcej topora wojennego.
            > Jestem niegroźna. Zupełnie.


            tez pozdrawiam
            poza tym to nie byl topor wojenny, tego doswiadczyl tylko Drapieznik alias
            Yonder i Pajacyk jka na razie
            choc nie powiem, Pajac przeprosil mnie po wszystkim na priv -czym mnie jeszcze
            bardziej wkurwil
            • Gość: MACIEJ BASIA BASIA BASIA BAS .MARCE,MARCE PANNA IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 15:29
              marcepanna napisała:

              > basia.basia napisała:
              >
              > > marcepanna napisała:
              > >
              > > > nie moge sie doczekac Jej postu
              > > >
              > >
              > > Proszę bardzo.
              > >
              > > Utalentowana? I Ty to mówisz?
              > > Kiedy napisałam "analizę" Maciejowego wiersza o Dzianie i Mery - wyśmiałaś
              >
              > > mnie. Na wieść, że mi się Godziny podobały - nazwałaś je inteligenckimi
              > > bzdetami.
              >
              > ja nie czytalam tego jeszcze bo za dlugie
              > sama zamierzam ogladnac godziny , opisywac nie bede nikogo nie interesuje
              moje pisanie wiec po co?

              MNIE INTERESUJE,BO PISZESZ LEPIEJ ODE MNIE.


              > choc nie p[owiem opisywanie filmow to fajna zabawa o ile istnieje dialog
              miedzy uczestnikami
              > sama robilam to duzo wczesniej niz wy
              > kiedys poproszono mnie o opisanie nowych odcinkow Czterdziestolatka (poszlo
              na
              > priv) a potem Aniutek poprosila o opisanie takiego programu tv o polakach w
              > chicago co zrobilam w sieci, dolaczyla sie Narval -ostatecznie znudzilo mnie
              > sie Było też coś o nocniku. Było też o towarzystwie, do którego nie
              > > pasuję - tę aluzję pojęłam i się wyniosłam z gospodarki.

              BARDZO ZLE.
              TAM TWOJE MIEJSCE.

              > nie przesadzaj
              > po prostu nie masz NIC do powiedzenia na tamtych postach, podobnie jka ja
              > zreszta
              >
              > W wiadomych ogrodach
              > > nie byłam. Alwe tylko dlatego, że wyjeżdżałam.
              >
              > strasznie mnie jakas krowa lustrowala az zalozyla okulary na nos, myslalam ze
              > to ty

              MOZE ZACIEKAWIL JA TWOJ STROJ,TAK JAK TY INTERESUJESZ SIE W CZYM KATARYNA
              CHODZI NA MECZE.

              > bylam tylko wtedy, na pozostalych porankach juz nie bo nie mialam czasu
              >
              > > Ten tu wątek był moim ulubionych
              >
              > ja nie znosze tego watku, KOpczyk Kataryny , cos takiego
              > zawsze jak to widze to cisnie mi sie do glowy zdanie: NIEBIOS TA GLUPOTA
              SIEGA
              >
              > ale i tu, jak się okazało, nie pasuję.

              > tutaj gospodarzem jest Nowojorczyk, jemu ja nie poasuje , nie ty

              BO TY SIE ZLE CZUJESZ JAK KOGOS NIE OBRAZISZ.
              A NA TEN TWOJ TELEFON,TO SIE NIE MOZNA DODZWONIC.
              SPYTAJ KOGOS MADREGO,CZY Z HAMERYKI MOZNA DZWONIC NA TWOJA COMOORKE.

              > > Za wysokie loty. Napisałam coś (ja nieszczęsna) o "Wpadce". To nie do
              > pojęcia,
              > > żeby mi się tak mało ambitny film podobał! Straciłam odwagę na zabieranie
              > > głosu w tym towarzystwie. Jak mi się podoba ambitny - źle, jak mało ambitn
              > y -
              > > też źle. Łapałam się na tym, że brak mi odwagi na wstawianie moich 3 grosz
              > y.
              > > Bardzo (naprawdę) chciałam podyskutować o tym filmie "Nieodwracalne"
              > > ( widziałaś może? - ja przez pół filmu musiałabym zasłaniać twarz i uszy,
              > > więc nie poszłam), bo się naczytałam o nim i wygląda mi to na niezłą
              > > łamigłówkę.
              >
              > a gdzie to mozna zobaczyc? wole wypozyczyc do domu
              > ja lubie lamiglowki
              >
              > Ale mi się odechciało, kiedy nie zdążyłam jeszcze dostarczyć
              > > materiału do dyskusji a już usłyszałam, że nie warto sobie tym głowy
              > zawracać.
              > > I tak w kółko.
              > > Znam taką jedną filigranową blondynkę, która uwielbia horrory.
              >
              > bycie filigranowa blondynka to KOSZMAR sam w sobie, nie dziwie sie ze
              niektore
              > z nas ogladaja horrory bo wszyscy faceci zagladaja nam w oczy
              bezceremonialnie
              > i nie tylko, poza tym sa chamscy i podli w stosunku do nas na okraglo
              > zreszta najgorsze co moze byc to blondynka

              JA TAM WIEM,ZE WOLA BLONDYNKI!

              > [poza tym mezczyzni wola brunetki
              >
              > Uwierzysz?
              > > Maciej uprawia stale wojnę podjazdową z całym światem.
              >
              > jak nie bedziesz wymieniac jego osoby w postach do mnie to mozesz liczyc na
              > moja odpowiedz
              >
              > Stale się trzeba bronić
              > > przed podejrzeniami o eunuchowskie wstecznictwo czy zapóźnienie w rozwoju.
              >
              > > W tej sytuacji kiedy mi prawi komplementy w rodzaju, że ja to jestem i tak
              >
              > > najbardziej zamerykanizowana z tego towarzystwa to mi się odechciewa.
              > >
              > > Katarynie to dobrze. Mówi, że do kina chodzi rzadko, bo płacze no i leciel
              > iby
              > > wszyscy z chusteczkami higienicznymi. Poszła na Godziny - nie miała wyjści
              > a,
              > > takie były naciski. No i co? Myślisz, że nalegają, żeby opowiedziała o swo
              > ich
              > > wrażeniach? Nic podobnego. Czy by poszła czy nie to i tak jest w tym DKF.
              > > Ona by sobie mogła bezkarnie czytać Harlequiny i oglądać Izaurę - i tak
              > będzie
              > > O`K. Czego jej serdecznie zazdroszczę.
              >
              > jej zycie jest pobabrane, o to jestem spokojna, inaczej nie byloby jej w
              > internecie

              ZNASZ ZYCIE MARCEPANNA.

              > Przyznaję.
              > > Jednak uważam, że czym innym jest zazdrość a czym innym zawiść.
              > > Z zawiści to się ma takie schadenfreude a zazdrość może być twórcza.
              > > Coż, Kataryna jest zjawiskiem niepospolitym - lubią ją i mężczyźni, i kobi
              > ety.
              > > Ja też. Wiem, że i Ty.
              >
              >
              > ha ha ha
              > co to ma byc????? slowo daje usmialam sie
              > ja tej KROWY NIE ZNOSZE i tego jej rycerzyka MAcieja i to wlasnie przez nia w
              > glownej mierze
              > co do zazdrosci to ja nie zazdroszcze bo to ZA MALY FORMAT dla mnie
              > zawisc i owszem , to wlasciwe dla mnie
              > zazdrosc nigdy

              WIDZE,DZIEWCZYNA Z IKRA JESTES.

              > > Pozdrawiam
              > >
              > > ps
              > > Nie odkopuj więcej topora wojennego.
              > > Jestem niegroźna. Zupełnie.
              >
              >
              > tez pozdrawiam
              > poza tym to nie byl topor wojenny, tego doswiadczyl tylko Drapieznik alias
              > Yonder i Pajacyk jka na razie
              > choc nie powiem, Pajac przeprosil mnie po wszystkim na priv -czym mnie
              jeszcze
              > bardziej wkurwil
            • basia.basia do MARCEPANNY 29.07.03, 23:00
              marcepanna napisała:
              >
              > ja nie czytalam tego jeszcze bo za dlugie sama zamierzam ogladnac godziny ,
              > opisywac nie bede nikogo nie interesuje moje pisanie wiec po co?
              >
              Mnie i Maćka by interesowało. On by nawet zdobył się na to i poszedł też.
              Oczywiście, jeślibyś go zapewniła, że opowiesz. Mogłoby być ciekawie.
              Zdaje mi się, że nic by nie zrozumiał z filmu ale Ty byś mu swoimi słowami ...
              Widzę, że nadajecie na tej samej fali ....

              > nie przesadzaj
              > po prostu nie masz NIC do powiedzenia na tamtych postach, podobnie jka ja
              > zreszta

              No i co z tego? Czy ja nie mogę się czasami kierować emocjami? Mam prawo też
              palnąć coś głupiego! I zaraz musisz się wydzierać?

              >
              > strasznie mnie jakas krowa lustrowala az zalozyla okulary na nos, myslalam
              ze to ty >

              A niech to szlag trafi!!!
              Jak masz przyjechać to rozgłaszaj a będę się trzymała mojej okolicy na ten
              czas.
              >
              > ja nie znosze tego watku, KOpczyk Kataryny , cos takiego
              > zawsze jak to widze to cisnie mi sie do glowy zdanie: NIEBIOS TA GLUPOTA
              SIEGA

              Chyba Ci ulżyło jak się wywnętrzyłaś. Wiemy już, że zaglądasz tu z opisanym
              obrzydzeniem ( w przeciwieństwie do nieopisanego).

              >
              > tutaj gospodarzem jest Nowojorczyk, jemu ja nie poasuje , nie ty
              >
              Tak prawdę mówiąc to my obie jesteśmy zamiast tego "laku". Erzac.
              Mnie to nie przeszkadza. Nie muszę robić za gwiazdę.

              >
              > a gdzie to mozna zobaczyc? wole wypozyczyc do domu
              > ja lubie lamiglowki
              >
              U nas w Multikinie. Popatrz sobie na "Co jest grane" dodatku regionalnym albo
              poczekaj aż bedzie w wypożyczalniach. Może nie być bo za świeże.

              >
              > bycie filigranowa blondynka to KOSZMAR sam w sobie, nie dziwie sie ze
              niektore z nas ogladaja horrory bo wszyscy faceci zagladaja nam w oczy
              bezceremonialnie i nie tylko, poza tym sa chamscy i podli w stosunku do nas na
              okraglo zreszta najgorsze co moze byc to blondynka poza tym mezczyzni wola
              brunetki.
              >
              No widzę, że jesteś po przejściach, Sophisticated lady.
              Nie daj się. Zresztą nie muszę Ci chyba mówić,że kobiety też bywają wredne.

              >
              > jej zycie jest pobabrane, o to jestem spokojna, inaczej nie byloby jej w
              > internecie
              >
              Z tego wynika, że Twoje i moje też. A i paru innych osób też.
              Coś w tym jest. Cokolwiek znaczy to "pobabranie"
              Ale ja przyznaję, że to jest (u mnie) zamiast bezpośredniego kontaktu,
              który bym wolała. Zakładam, że każdy ma jakieś motywy. Ona też.

              > ha ha ha
              > zawisc i owszem , to wlasciwe dla mnie zazdrosc nigdy
              >

              Marcee. Taka głupia to Ty nie jesteś, żeby nie wiedzieć, że jak ktoś mówi,
              że jest bardzo mądry, to brzmi to baaaaardzo podejrzanie!

              Pozdrawiam
              B.

              ps
              Proszę się nie wtrącać do tego co piszemy z marcee!!!
              Znaleźli się cenzorzy, mentorzy i inni wścibscy!!!
              • Gość: MACIEJ Re: do MARCEPANNY IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 23:47
                basia.basia napisała:

                > marcepanna napisała:
                > >
                > > ja nie czytalam tego jeszcze bo za dlugie sama zamierzam ogladnac godziny
                > ,
                > > opisywac nie bede nikogo nie interesuje moje pisanie wiec po co?
                > >
                > Mnie i Maćka by interesowało. On by nawet zdobył się na to i poszedł też.
                > Oczywiście, jeślibyś go zapewniła, że opowiesz. Mogłoby być ciekawie.
                > Zdaje mi się, że nic by nie zrozumiał z filmu ale Ty byś mu swoimi
                słowami ...
                > Widzę, że nadajecie na tej samej fali ....
                >
                > > nie przesadzaj
                > > po prostu nie masz NIC do powiedzenia na tamtych postach, podobnie jka ja
                > > zreszta
                >
                > No i co z tego? Czy ja nie mogę się czasami kierować emocjami? Mam prawo też
                > palnąć coś głupiego! I zaraz musisz się wydzierać?
                >
                > >
                > > strasznie mnie jakas krowa lustrowala az zalozyla okulary na nos, myslalam
                >
                > ze to ty >
                >
                > A niech to szlag trafi!!!
                > Jak masz przyjechać to rozgłaszaj a będę się trzymała mojej okolicy na ten
                > czas.
                > >
                > > ja nie znosze tego watku, KOpczyk Kataryny , cos takiego
                > > zawsze jak to widze to cisnie mi sie do glowy zdanie: NIEBIOS TA GLUPOTA
                > SIEGA
                >
                > Chyba Ci ulżyło jak się wywnętrzyłaś. Wiemy już, że zaglądasz tu z opisanym
                > obrzydzeniem ( w przeciwieństwie do nieopisanego).
                >
                > >
                > > tutaj gospodarzem jest Nowojorczyk, jemu ja nie poasuje , nie ty
                > >
                > Tak prawdę mówiąc to my obie jesteśmy zamiast tego "laku". Erzac.
                > Mnie to nie przeszkadza. Nie muszę robić za gwiazdę.
                >
                > >
                > > a gdzie to mozna zobaczyc? wole wypozyczyc do domu
                > > ja lubie lamiglowki
                > >
                > U nas w Multikinie. Popatrz sobie na "Co jest grane" dodatku regionalnym albo
                > poczekaj aż bedzie w wypożyczalniach. Może nie być bo za świeże.
                >
                > >
                > > bycie filigranowa blondynka to KOSZMAR sam w sobie, nie dziwie sie ze
                > niektore z nas ogladaja horrory bo wszyscy faceci zagladaja nam w oczy
                > bezceremonialnie i nie tylko, poza tym sa chamscy i podli w stosunku do nas
                na
                > okraglo zreszta najgorsze co moze byc to blondynka poza tym mezczyzni wola
                > brunetki.
                > >
                > No widzę, że jesteś po przejściach, Sophisticated lady.
                > Nie daj się. Zresztą nie muszę Ci chyba mówić,że kobiety też bywają wredne.
                >
                > >
                > > jej zycie jest pobabrane, o to jestem spokojna, inaczej nie byloby jej w
                > > internecie
                > >
                > Z tego wynika, że Twoje i moje też. A i paru innych osób też.
                > Coś w tym jest. Cokolwiek znaczy to "pobabranie"
                > Ale ja przyznaję, że to jest (u mnie) zamiast bezpośredniego kontaktu,
                > który bym wolała. Zakładam, że każdy ma jakieś motywy. Ona też.
                >
                > > ha ha ha
                > > zawisc i owszem , to wlasciwe dla mnie zazdrosc nigdy
                > >
                >
                > Marcee. Taka głupia to Ty nie jesteś, żeby nie wiedzieć, że jak ktoś mówi,
                > że jest bardzo mądry, to brzmi to baaaaardzo podejrzanie!
                >
                > Pozdrawiam
                > B.
                >
                > ps
                > Proszę się nie wtrącać do tego co piszemy z marcee!!!
                > Znaleźli się cenzorzy, mentorzy i inni wścibscy!!!

                Ja tylko chcialem jedno zdanie w ramki oprawic.
                "jej zycie jest pobabrane,o to jestem spokojna"
        • Gość: MACIEJ Re: a coz sie stalo z nasza utalentowana Baska??? IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 16:27
          marcepanna napisała:

          > nie moge sie doczekac Jej postu
          >
          > ale najgorsze to ze nie moge sie zalogowac moja ukochana lafirynda i musze
          tak
          > na slodko, tylko zeby moj nick nikogo nie zwiodl, bron Boze

          Baska pisze tak jak Pilch:Intelektualnie i przydlugo.
    • marcepanna THE PRIMR GIG 28.07.03, 12:15
      film o tym jak sie zyje na dnie w najbogatszym kraju swiata czyli Ameryce
      tym razem dno w jakims ladnym miescie z palmami, moze gdzies w Kaliforni?

      Penny to przegrany facet ktory zarabia na skromne zycie jako telemarketer, w
      wolnej chwili wlazi na dach domu czynszowego i spoglada na obledne drapacze
      chmur w odleglym centrum miasta, widac jasno ze az kwili mu w brzuchu do innego
      zycia i do kasy
      jak to w Ameryce szansa na prawdziwa kase zjawia sie jak na zawolanie
      no ale znowu okazuje sie ze nie tak latwo o kase w najbogatszym kraju swiata,
      bo interes jest mocno szemrany i choc Penny wiedzial w co sie pakuje czyli ze
      jego szef to oszust tylko myslal ze udalo mu sie zabezpieczyc przed nim w
      razie gdyby Ed chcial go orznac na kasie no ale nieudolnie niestety bo Ed
      Harris to cwaniak nie z tej ziemi, ktory umie wykorzystac powszechna prawde ze
      przecietny facet glupieje jak mu panna dobrze lache ciagnie, niby znany fakt
      ale ktory facet pzryzna sie do tego glosno?
      jak dotychczas tylko raz to uslyszalam, kiedy Pan Wisniewski chlapnal ze sie
      ozenil bo mu zona pare razy dobrze dała
      jednym slowem na prowizji u Eda byla bez watpienia piekna Julia Ormond ktora
      wyczyscila w stosownym momencie konto Pennyego i nawiala z kasa w sina dal
      czyli jak to pieknie mowi sie po krakowsku "wycyckała go"

      tak sie zastanawiam co jest lepsze, czy ten film czy post Drapieznika
      (najlepszy z tzw obyczajowych jakie czytalam w sieci) A WIELE TRZEBA MIEC W
      RAZIE SIEM TRACI ?

      ile starcil Penny?
      tym razem urwalo mu cala dupe a nie pol
      bo zamyka za soba drzwi i odchodzi, idzie pieszo przed siebie, nie ma juz
      zadnego celu w zyciu
      i tu masz Macieju odpowiedz kiedy zyje sie bez celu w zyciu, kiedy starci sie
      tak duzo ze zycie jest bez sensu juz a nie ma sie sily aby skonczyc z nim,
      tylko wtedy, do czasu o ile uda sie wytyczyc jakis cel ponownie
      czy uda sie to Pennyemu? moze, wszak Ameryka to kraj wielkich mozliwosci
      tylko ze Penny jest na tyle trzezwy ze wie iz nikt nie dostaje szansy po raz
      drugi nawet w Ameryce, a on swoja zapzrepascil dawno temu

      moze gdyby nie powiedzial w chwili szczerosci tego swojej niunce to wszystko
      byloby inaczej?
      moze Julia wykiwalaby Eda na rzecz Pennyego? wyraznie widac bylo ze obwachiwala
      gruntownie teren wokol Pennyego
      Ed od razu wyczul w ktora strone ida sprawy bo coz mialyby oznaczac jego
      tajemnicze slowa skierowane do niej: pamietaj prosze, ze jestem twoim
      przyjacielem- jak nie probe zabezpiezcenia sie przed ciosem?
      niestety Penny wywnetrzyl sie do niunki a ta ocenila ze nie warto wiazac
      swoich interesow z przegranym facetem

      i coz sie tu dziwic ze Panowie Wyjechani sprowadzaja sobie ze starego kraju
      staroswieckie panny na zony? przynajmniej portfel z zawartoscia maja na
      wlasciwym miejscu


      • marcepanna Re: THE PRIME GIG 28.07.03, 12:16
        oczywiscie

        okropnie mnie tu dzisiaj mysz dziala
        • Gość: MACIEJ BOB HOPE DEAD AT 100 IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 16:26
          Niezle pociagnal.
          Ja nie za bardzo za nim przepadalem,byl taki troche staroswiecki.
          No ,ale najlepsze lata mial w czasie 2 wojny!
        • Gość: MACIEJ Re: THE PRIME GIG IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 16:42
          marcepanna napisała:

          > oczywiscie
          >
          > okropnie mnie tu dzisiaj mysz dziala

          Tego tez nie widzialem,ale opisujesz tak dobrze,ze czuje temat.
      • Gość: MACIEJ Re: THE PRIMR GIG IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 16:41
        marcepanna napisała:

        > film o tym jak sie zyje na dnie w najbogatszym kraju swiata czyli Ameryce
        > tym razem dno w jakims ladnym miescie z palmami, moze gdzies w Kaliforni?
        >
        > Penny to przegrany facet ktory zarabia na skromne zycie jako telemarketer, w
        > wolnej chwili wlazi na dach domu czynszowego i spoglada na obledne drapacze
        > chmur w odleglym centrum miasta, widac jasno ze az kwili mu w brzuchu do
        innego
        >
        > zycia i do kasy
        > jak to w Ameryce szansa na prawdziwa kase zjawia sie jak na zawolanie
        > no ale znowu okazuje sie ze nie tak latwo o kase w najbogatszym kraju swiata,
        > bo interes jest mocno szemrany i choc Penny wiedzial w co sie pakuje czyli ze
        > jego szef to oszust tylko myslal ze udalo mu sie zabezpieczyc przed nim w
        > razie gdyby Ed chcial go orznac na kasie no ale nieudolnie niestety bo Ed
        > Harris to cwaniak nie z tej ziemi, ktory umie wykorzystac powszechna prawde
        ze przecietny facet glupieje jak mu panna dobrze lache ciagnie, niby znany fakt
        > ale ktory facet pzryzna sie do tego glosno?

        Co prawda,to prawda!

        > jak dotychczas tylko raz to uslyszalam, kiedy Pan Wisniewski chlapnal ze sie
        > ozenil bo mu zona pare razy dobrze dała
        > jednym slowem na prowizji u Eda byla bez watpienia piekna Julia Ormond ktora
        > wyczyscila w stosownym momencie konto Pennyego i nawiala z kasa w sina dal
        > czyli jak to pieknie mowi sie po krakowsku "wycyckała go"
        >
        > tak sie zastanawiam co jest lepsze, czy ten film czy post Drapieznika
        > (najlepszy z tzw obyczajowych jakie czytalam w sieci) A WIELE TRZEBA MIEC W
        > RAZIE SIEM TRACI ?
        >
        > ile starcil Penny?
        > tym razem urwalo mu cala dupe a nie pol
        > bo zamyka za soba drzwi i odchodzi, idzie pieszo przed siebie, nie ma juz
        > zadnego celu w zyciu
        > i tu masz Macieju odpowiedz kiedy zyje sie bez celu w zyciu, kiedy starci sie
        > tak duzo ze zycie jest bez sensu juz a nie ma sie sily aby skonczyc z nim,
        > tylko wtedy, do czasu o ile uda sie wytyczyc jakis cel ponownie
        > czy uda sie to Pennyemu? moze, wszak Ameryka to kraj wielkich mozliwosci
        > tylko ze Penny jest na tyle trzezwy ze wie iz nikt nie dostaje szansy po raz
        > drugi nawet w Ameryce, a on swoja zapzrepascil dawno temu

        If you don't go all the way on the first date,forget about the second chance!
        Albo jak to ladnie mowia Amerykanie:

        YOU NEVER GET A SECOND CHANCE TO MAKE THE FIRST IMPRESSION!

        > moze gdyby nie powiedzial w chwili szczerosci tego swojej niunce to wszystko
        > byloby inaczej?
        > moze Julia wykiwalaby Eda na rzecz Pennyego? wyraznie widac bylo ze
        obwachiwala gruntownie teren wokol Pennyego
        > Ed od razu wyczul w ktora strone ida sprawy bo coz mialyby oznaczac jego
        > tajemnicze slowa skierowane do niej: pamietaj prosze, ze jestem twoim
        > przyjacielem- jak nie probe zabezpiezcenia sie przed ciosem?
        > niestety Penny wywnetrzyl sie do niunki a ta ocenila ze nie warto wiazac
        > swoich interesow z przegranym facetem
        >
        > i coz sie tu dziwic ze Panowie Wyjechani sprowadzaja sobie ze starego kraju
        > staroswieckie panny na zony? przynajmniej portfel z zawartoscia maja na
        > wlasciwym miejscu

        Szczerze i na temat.
        Piszesz nie gorzej ode mnie.
        • Gość: MACIEJ KATARYNA OCZYSCI KRAJ Z AFER IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 16:46
          Mam wrazenie,ze nawet jak Kataryna oczysci kraj z afer,to tez nie bedzie miala
          czasu,by tu film opisac.
          • Gość: MACIEJ DEMOKRACJA GLUPIM ROZUM LASUJE IP: *.ny325.east.verizon.net 28.07.03, 23:03
            Tony Blair bedzie pozwany przed MTK przez greckich prawnikow,ktorzy szukaja
            rozglosu.
            Nic dziwnego,ze USA odlaczyla sie od tej idiotycznej demokracji europejskiej i
            nie uznaje tego sadu.

            A co na to Kataryna? Czyz to nie afera?


            Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza > Wiadomości dnia Poniedziałek, 28 lipca 2003

            • Międzynarodowy Trybunał Karny (28-07-03, 19:49)
            • Greccy prawnicy pozywają Tony'ego Blaira przed Międzynarodowy Trybunał Karny
            za zbrodnie przeciw irackim cywilom (28-07-03, 19:49)

            Dominika Pszczółkowska 28-07-2003, ostatnia aktualizacja 28-07-2003 19:49

            Popełnienie w Iraku zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości zarzucają
            Tony'emu Blairowi i jego ministrom członkowie Ateńskiej Palestry, największego
            greckiego stowarzyszenia prawników. Wczoraj złożyli oni do MTK pozew przeciw
            brytyjskiemu premierowi

            Zdaniem Greków Blair dopuścił się tych czynów, gdy brytyjscy żołnierze
            bombardowali cywilne rejony miast, niszczyli zapasy żywności dla cywilów i
            pomniki. W 47-stronicowym pozwie wymieniają 22 przypadki takich działań. "USA i
            Wielka Brytania wielokrotnie w sposób rażący łamały cztery konwencje genewskie
            z 1949 r., konwencję haską z 1954 r. i kartę Międzynarodowego Trybunału
            Karnego. Ich działania stanowią zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości" -
            czytamy w oświadczeniu Ateńskiej Palestry.

            Gdyby MTK zdecydował się rozpatrzyć sprawę, byłby to kluczowy precedens prawa
            międzynarodowego. Dyskusje wokół powstania Trybunału ciągnęły się latami
            właśnie dlatego, że wiele państw, z USA na czele, obawia się, że ich przywódcy
            i żołnierze uczestniczący w misjach poza granicami kraju będą potem odpowiadać
            przed tym Trybunałem. Według ekspertów jest jednak mało prawdopodobne, by tak
            się stało, a sprawy Blaira po prostu nie będzie. MTK musiałby najpierw uznać
            m.in., że brytyjskie sądy nie chcą lub nie są w stanie osądzić premiera.

            Jednak pozew przeciw premierowi tak czy inaczej osłabi jednak jeszcze bardziej
            jego pozycję polityczną. Podobnie jak prezydent Bush gęsto tłumaczy się on z
            zarzutów, że naciągał dowody w sprawie posiadania przez Irak broni masowego
            rażenia, by wszcząć wojnę. Niedawno popełnił samobójstwo doradca brytyjskiego
            rządu, który ujawnił, że rząd "podrasował" raport w sprawie Iraku. W Wielkiej
            Brytanii rozpoczęto w tej sprawie dochodzenie.

            W greckim pozwie oprócz Tony'ego Blaira wymienieni są także jego ministrowie:
            spraw zagranicznych Jack Straw, obrony Geoff Hoon i sił zbrojnych Adam Ingram.
            Prezydent USA nie został oskarżony, ponieważ Stany nie ratyfikowały traktatu o
            Trybunale i nie podlegają jego jurysdykcji.
            • Gość: MACIEJ KASKA WOLI Z OSZOLOMEM DYSKUTOWAC NIZ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 01:46
              basia.basia napisała:

              > marcepanna napisała:
              >
              > > nie moge sie doczekac Jej postu
              > >
              >
              > Proszę bardzo.
              >
              > Utalentowana? I Ty to mówisz?
              > Kiedy napisałam "analizę" Maciejowego wiersza o Dzianie i Mery - wyśmiałaś
              > mnie. Na wieść, że mi się Godziny podobały - nazwałaś je inteligenckimi
              > bzdetami.Było też coś o nocniku. Było też o towarzystwie, do którego nie
              > pasuję - tę aluzję pojęłam i się wyniosłam z gospodarki. W wiadomych ogrodach
              > nie byłam. Alwe tylko dlatego, że wyjeżdżałam.
              > Ten tu wątek był moim ulubionych ale i tu, jak się okazało, nie pasuję.
              > Za wysokie loty. Napisałam coś (ja nieszczęsna) o "Wpadce". To nie do
              pojęcia,
              > żeby mi się tak mało ambitny film podobał! Straciłam odwagę na zabieranie
              > głosu w tym towarzystwie. Jak mi się podoba ambitny - źle, jak mało ambitny -
              > też źle. Łapałam się na tym, że brak mi odwagi na wstawianie moich 3 groszy.
              > Bardzo (naprawdę) chciałam podyskutować o tym filmie "Nieodwracalne"
              > ( widziałaś może? - ja przez pół filmu musiałabym zasłaniać twarz i uszy,
              > więc nie poszłam), bo się naczytałam o nim i wygląda mi to na niezłą
              > łamigłówkę. Ale mi się odechciało, kiedy nie zdążyłam jeszcze dostarczyć
              > materiału do dyskusji a już usłyszałam, że nie warto sobie tym głowy
              zawracać.
              > I tak w kółko.
              > Znam taką jedną filigranową blondynkę, która uwielbia horrory. Uwierzysz?
              > Maciej uprawia stale wojnę podjazdową z całym światem. Stale się trzeba
              bronić
              > przed podejrzeniami o eunuchowskie wstecznictwo czy zapóźnienie w rozwoju.
              > W tej sytuacji kiedy mi prawi komplementy w rodzaju, że ja to jestem i tak
              > najbardziej zamerykanizowana z tego towarzystwa to mi się odechciewa.
              >
              > Katarynie to dobrze. Mówi, że do kina chodzi rzadko, bo płacze no i lecieliby
              > wszyscy z chusteczkami higienicznymi. Poszła na Godziny - nie miała wyjścia,
              > takie były naciski. No i co? Myślisz, że nalegają, żeby opowiedziała o swoich
              > wrażeniach? Nic podobnego. Czy by poszła czy nie to i tak jest w tym DKF.

              NO WLASNIE,JAK TO SIE STALO,ZE KASKA NIE OPOWIEDZIALA TEGO FILMU,KTOREGO JA NIE
              WIDZIALEM ?
              CZYZBY WOLALA Z OSZOLOMEM DYSKUTOWAC NIZ ZE MNA ?


              > Ona by sobie mogła bezkarnie czytać Harlequiny i oglądać Izaurę - i tak
              będzie
              > O`K. Czego jej serdecznie zazdroszczę. Przyznaję.
              > Jednak uważam, że czym innym jest zazdrość a czym innym zawiść.
              > Z zawiści to się ma takie schadenfreude a zazdrość może być twórcza.
              > Coż, Kataryna jest zjawiskiem niepospolitym - lubią ją i mężczyźni, i kobiety.
              > Ja też. Wiem, że i Ty.
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > ps
              > Nie odkopuj więcej topora wojennego.
              > Jestem niegroźna. Zupełnie.
              • Gość: MACIEJ CZY AGA MA RACJE ? DUNG NA FORUM IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 07:39
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: aga napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                > >
                > > > "Swiat lepszych ludzi" i "pudelko" zostawiamy dla Ciebie. Mozesz tez
                > > delektowac
                > > > sie do woli "brudem i innym dranstwem", wolna wola. Mozesz tez uwazac
                > , ze
                > > w
                > > ten
                > > > sposob zajmujesz sie "chorobami i biedą" - widocznie to Ci poprawia
                > > > samopoczucie.
                > > > Nad oszołomami pochylac sie nie bede, bo nie jestem idiotą.
                > >
                > >
                > > ja tez nie - ale smieszą mnie również sfrustrowani "grzeczni inteligenci"
                > > którym przeszkada sie "mądrze myslec" i tyle.
                > > Po prostu nie czytam tego, czego nie chcę - a wycinać? kto ma monpol na
                > > wiedzę, że to juz jest be. a tamto jeszcze nie?
                > > A swoją drogą w tobie też sporo agresji ( grzecznej)
                >
                >
                > Ago, pewnie zmieniłabyś zdanie gdyby takie bluzgi zaczęły padać pod Twoim
                > adresem (czego Ci broń Boże nie życzę). Łatwo jest wołać o tolerancję dla
                > wszystkiego, jeśli sami nie odczuwamy jej skutków. Nikt tu nie chce
                > ograniczenia swobody wyrażania poglądów, chodzi raczej o to, żeby czyjeś
                prawo
                > do bluzgania nie zagrażało prawu innych osób do wolności od bluzgów.


                PRZEWRAZLIWIONA JESTES KATARYNA.
                • Gość: kataryna Re: CZY AGA MA RACJE ? DUNG NA FORUM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 10:21
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: aga napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                  > > >
                  > > > > "Swiat lepszych ludzi" i "pudelko" zostawiamy dla Ciebie. Mozesz
                  > tez
                  > > > delektowac
                  > > > > sie do woli "brudem i innym dranstwem", wolna wola. Mozesz tez u
                  > wazac
                  > > , ze
                  > > > w
                  > > > ten
                  > > > > sposob zajmujesz sie "chorobami i biedą" - widocznie to Ci popra
                  > wia
                  > > > > samopoczucie.
                  > > > > Nad oszołomami pochylac sie nie bede, bo nie jestem idiotą.
                  > > >
                  > > >
                  > > > ja tez nie - ale smieszą mnie również sfrustrowani "grzeczni intelige
                  > nci"
                  > > > którym przeszkada sie "mądrze myslec" i tyle.
                  > > > Po prostu nie czytam tego, czego nie chcę - a wycinać? kto ma monpol
                  > na
                  > > > wiedzę, że to juz jest be. a tamto jeszcze nie?
                  > > > A swoją drogą w tobie też sporo agresji ( grzecznej)
                  > >
                  > >
                  > > Ago, pewnie zmieniłabyś zdanie gdyby takie bluzgi zaczęły padać pod Twoim
                  > > adresem (czego Ci broń Boże nie życzę). Łatwo jest wołać o tolerancję dla
                  > > wszystkiego, jeśli sami nie odczuwamy jej skutków. Nikt tu nie chce
                  > > ograniczenia swobody wyrażania poglądów, chodzi raczej o to, żeby czyjeś
                  > prawo
                  > > do bluzgania nie zagrażało prawu innych osób do wolności od bluzgów.
                  >
                  >
                  > PRZEWRAZLIWIONA JESTES KATARYNA.


                  Wiem, wiem.


                  • Gość: MACIEJ Re: CZY AGA MA RACJE ? DUNG NA FORUM IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 15:31
                    Gość portalu: kataryna napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > kataryna.kataryna napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: aga napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > "Swiat lepszych ludzi" i "pudelko" zostawiamy dla Ciebie. M
                    > ozesz
                    > > tez
                    > > > > delektowac
                    > > > > > sie do woli "brudem i innym dranstwem", wolna wola. Mozesz
                    > tez u
                    > > wazac
                    > > > , ze
                    > > > > w
                    > > > > ten
                    > > > > > sposob zajmujesz sie "chorobami i biedą" - widocznie to Ci
                    > popra
                    > > wia
                    > > > > > samopoczucie.
                    > > > > > Nad oszołomami pochylac sie nie bede, bo nie jestem idiotą.
                    > > > >
                    > > > >
                    > > > > ja tez nie - ale smieszą mnie również sfrustrowani "grzeczni int
                    > elige
                    > > nci"
                    > > > > którym przeszkada sie "mądrze myslec" i tyle.
                    > > > > Po prostu nie czytam tego, czego nie chcę - a wycinać? kto ma m
                    > onpol
                    > > na
                    > > > > wiedzę, że to juz jest be. a tamto jeszcze nie?
                    > > > > A swoją drogą w tobie też sporo agresji ( grzecznej)
                    > > >
                    > > >
                    > > > Ago, pewnie zmieniłabyś zdanie gdyby takie bluzgi zaczęły padać pod T
                    > woim
                    > > > adresem (czego Ci broń Boże nie życzę). Łatwo jest wołać o tolerancję
                    > dla
                    > > > wszystkiego, jeśli sami nie odczuwamy jej skutków. Nikt tu nie chce
                    > > > ograniczenia swobody wyrażania poglądów, chodzi raczej o to, żeby czy
                    > jeś
                    > > prawo
                    > > > do bluzgania nie zagrażało prawu innych osób do wolności od bluzgów.
                    > >
                    > >
                    > > PRZEWRAZLIWIONA JESTES KATARYNA.
                    >
                    >
                    > Wiem, wiem.

                    Chodzilo mnie tez o to,ze aga dobrze komentuje.
              • Gość: kataryna Re: KASKA WOLI Z OSZOLOMEM DYSKUTOWAC NIZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 10:11
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > NO WLASNIE,JAK TO SIE STALO,ZE KASKA NIE OPOWIEDZIALA TEGO FILMU,KTOREGO JA
                NIE
                >
                > WIDZIALEM ?
                > CZYZBY WOLALA Z OSZOLOMEM DYSKUTOWAC NIZ ZE MNA ?



                Nie wolę z Oszołomem, wolę z Wami, tylko trochę biernie, nie wykręcam się - mi
                naprawdę kiepsko wychodzi mówienie o filmach czy książkach, a narzuciliście tu
                tak wysoki poziom, że nawet jak będę miała wielką ochotę o czymś napisać to Was
                poczytam i mi odejdzie odwaga. Na Godzinach byłam, i bez nacisków bym poszła,
                tylko trochę później, może zresztą pójdę jeszcze raz ale napisać się o tym nie
                odważę. Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach, które mnie
                najbardziej ruszyły, bo pewnie więcej w tych recenzjach byłoby mnie niż samego
                filmu a nie chcę Was narażać na kontakt z mroczną stroną mojej natury. Zresztą
                Was bym może i naraziła, gdyby to był zamknięty wątek, ale to jednak forum
                publiczne.
                • basia.basia Re: KASKA WOLI Z OSZOLOMEM DYSKUTOWAC NIZ 29.07.03, 10:21
                  Gość portalu: kataryna napisał(a):
                  >
                  > Nie wolę z Oszołomem, wolę z Wami, tylko trochę biernie, nie wykręcam się -
                  mi
                  > naprawdę kiepsko wychodzi mówienie o filmach czy książkach, a narzuciliście
                  tu
                  > tak wysoki poziom, że nawet jak będę miała wielką ochotę o czymś napisać to
                  Was
                  >
                  > poczytam i mi odejdzie odwaga. Na Godzinach byłam, i bez nacisków bym
                  poszła,
                  > tylko trochę później, może zresztą pójdę jeszcze raz ale napisać się o tym
                  nie
                  > odważę. Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                  > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach, które
                  mnie
                  > najbardziej ruszyły, bo pewnie więcej w tych recenzjach byłoby mnie niż
                  samego
                  > filmu a nie chcę Was narażać na kontakt z mroczną stroną mojej natury.
                  Zresztą
                  > Was bym może i naraziła, gdyby to był zamknięty wątek, ale to jednak forum
                  > publiczne.

                  Coś mi się nie zgadza. Choć więcej zgadza niż nie.

                  Tak czy owak spodobało mi się to zdanie:

                  > Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                  > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach,<

                  Też to lubię. Nie umiałabym lepiej tego wyrazić.

                  pzdr
                  B.
                  • kataryna.kataryna Re: KASKA WOLI Z OSZOLOMEM DYSKUTOWAC NIZ 29.07.03, 10:27
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: kataryna napisał(a):
                    > >
                    > > Nie wolę z Oszołomem, wolę z Wami, tylko trochę biernie, nie wykręcam się
                    > -
                    > mi
                    > > naprawdę kiepsko wychodzi mówienie o filmach czy książkach, a narzuciliści
                    > e
                    > tu
                    > > tak wysoki poziom, że nawet jak będę miała wielką ochotę o czymś napisać t
                    > o
                    > Was
                    > >
                    > > poczytam i mi odejdzie odwaga. Na Godzinach byłam, i bez nacisków bym
                    > poszła,
                    > > tylko trochę później, może zresztą pójdę jeszcze raz ale napisać się o tym
                    >
                    > nie
                    > > odważę. Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                    > > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach, które
                    > mnie
                    > > najbardziej ruszyły, bo pewnie więcej w tych recenzjach byłoby mnie niż
                    > samego
                    > > filmu a nie chcę Was narażać na kontakt z mroczną stroną mojej natury.
                    > Zresztą
                    > > Was bym może i naraziła, gdyby to był zamknięty wątek, ale to jednak forum
                    >
                    > > publiczne.
                    >
                    > Coś mi się nie zgadza. Choć więcej zgadza niż nie.
                    >
                    > Tak czy owak spodobało mi się to zdanie:
                    >
                    > > Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                    > > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach,<
                    >
                    > Też to lubię. Nie umiałabym lepiej tego wyrazić.
                    >
                    > pzdr
                    > B.



                    Poza tym zawsze mi się wydaje, że nie uda mi się dobrze przełożyć wszystkiego
                    na słowa i wyjdzie strasznie żałośnie, albo, że nikt mnie nie zrozumie.
                    • basia.basia Czy Ty poważnie? 29.07.03, 12:21
                      kataryna.kataryna napisała:

                      >
                      > Poza tym zawsze mi się wydaje, że nie uda mi się dobrze przełożyć
                      > wszystkiego na słowa i wyjdzie strasznie żałośnie, albo, że nikt mnie nie
                      > zrozumie.

                      Jak produkujesz prozę na tematy polityczne to jest ona takiego gatunku,
                      że nikt nie ma kłopotu ze zrozumieniem. I proszą o więcej!
                      Już widzę jak tu przybywją Twoi trzej rycerze i namawiają Cię, żebyś się
                      raczyła podzielić się z nami swoim "wnętrzem".
                      Dopiero będzie!

                      Serdecznie pozdrawiam
                      B.
                      • Gość: kataryna Re: Czy Ty poważnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 12:30
                        basia.basia napisała:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > >
                        > > Poza tym zawsze mi się wydaje, że nie uda mi się dobrze przełożyć
                        > > wszystkiego na słowa i wyjdzie strasznie żałośnie, albo, że nikt mnie nie
                        > > zrozumie.
                        >
                        > Jak produkujesz prozę na tematy polityczne to jest ona takiego gatunku,
                        > że nikt nie ma kłopotu ze zrozumieniem. I proszą o więcej!
                        > Już widzę jak tu przybywją Twoi trzej rycerze i namawiają Cię, żebyś się
                        > raczyła podzielić się z nami swoim "wnętrzem".
                        > Dopiero będzie!
                        >
                        > Serdecznie pozdrawiam
                        > B.


                        O filmy mi chodziło :) Że jak zacznę o nich pisać to skończy się na jakichś
                        bełkotliwych rozważaniach na temat losu człowieczego i mrocznej strony ludzkiej
                        duszy - bo mi się wszystko z jednym kojarzy.
                        • marcepanna a ja tez mam pytanie powazne 29.07.03, 14:31
                          jako kobiete nurtuje mnie w czym Kibolka Kataryna chodzi na mecze pilki
                          noznej???

                          jednym slowem w co jest ubrana
                          • marcepanna BASKA 29.07.03, 14:35
                            odpisalam pod twoim postem, nie wiem czy w tej plataninie nie przeoczysz wiec
                            ponownie zapodaje ze jest wyzej
                            • Gość: MACIEJ Re: BASKA-TO BYL NAJLEPSZY POST OD DLUGIEGO CZASU IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 15:49
                              marcepanna napisała:

                              > odpisalam pod twoim postem, nie wiem czy w tej plataninie nie przeoczysz wiec
                              > ponownie zapodaje ze jest wyzej

                              Mnie sie podobal i odpisalem.
                              Musisz koniecznie moja odpowiedz przeczytac!
                          • Gość: kataryna Re: a ja tez mam pytanie powazne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 14:42
                            marcepanna napisała:

                            > jako kobiete nurtuje mnie w czym Kibolka Kataryna chodzi na mecze pilki
                            > noznej???
                            >
                            > jednym slowem w co jest ubrana


                            Normalnie. W spódnicy. Przecież nie w dresie.
                            • Gość: MACIEJ Re: a ja tez mam pytanie powazne IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 15:46
                              Gość portalu: kataryna napisał(a):

                              > marcepanna napisała:
                              >
                              > > jako kobiete nurtuje mnie w czym Kibolka Kataryna chodzi na mecze pilki
                              > > noznej???
                              > >
                              > > jednym slowem w co jest ubrana
                              >
                              >
                              > Normalnie. W spódnicy. Przecież nie w dresie.

                              Domyslalem sie.
                              Kaska jest za powazna na dresiare.
                          • Gość: MACIEJ Re: a ja tez mam pytanie powazne IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 15:45
                            marcepanna napisała:

                            > jako kobiete nurtuje mnie w czym Kibolka Kataryna chodzi na mecze pilki
                            > noznej???
                            >
                            > jednym slowem w co jest ubrana

                            Mnie tez by ciekawilo jak ty sie ubierasz.
                            Pewnie krotko,bo szkoda materialu.
                            • Gość: kataryna Re: a ja tez mam pytanie powazne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 15:51
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              > marcepanna napisała:
                              >
                              > > jako kobiete nurtuje mnie w czym Kibolka Kataryna chodzi na mecze pilki
                              > > noznej???
                              > >
                              > > jednym slowem w co jest ubrana
                              >
                              > Mnie tez by ciekawilo jak ty sie ubierasz.
                              > Pewnie krotko,bo szkoda materialu.


                              Pudło :)
                              • Gość: MACIEJ Re: a ja tez mam pytanie powazne IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 16:02
                                Gość portalu: kataryna napisał(a):

                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                >
                                > > marcepanna napisała:
                                > >
                                > > > jako kobiete nurtuje mnie w czym Kibolka Kataryna chodzi na mecze pil
                                > ki
                                > > > noznej???
                                > > >
                                > > > jednym slowem w co jest ubrana
                                > >
                                > > Mnie tez by ciekawilo jak ty sie ubierasz.
                                > > Pewnie krotko,bo szkoda materialu.
                                >
                                >
                                > Pudło :)

                                Wiedzialem!
                                Mnie chodzilo o to ,ze marcepanna sie krotko ubiera.
                        • Gość: MACIEJ Re: Czy Ty poważnie? IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 15:42
                          Gość portalu: kataryna napisał(a):

                          > basia.basia napisała:
                          >
                          > > kataryna.kataryna napisała:
                          > >
                          > > >
                          > > > Poza tym zawsze mi się wydaje, że nie uda mi się dobrze przełożyć
                          > > > wszystkiego na słowa i wyjdzie strasznie żałośnie, albo, że nikt mnie
                          > nie
                          > > > zrozumie.
                          > >
                          > > Jak produkujesz prozę na tematy polityczne to jest ona takiego gatunku,
                          > > że nikt nie ma kłopotu ze zrozumieniem. I proszą o więcej!
                          > > Już widzę jak tu przybywją Twoi trzej rycerze i namawiają Cię, żebyś się
                          > > raczyła podzielić się z nami swoim "wnętrzem".
                          > > Dopiero będzie!
                          > >
                          > > Serdecznie pozdrawiam
                          > > B.
                          >
                          >
                          > O filmy mi chodziło :) Że jak zacznę o nich pisać to skończy się na jakichś
                          > bełkotliwych rozważaniach na temat losu człowieczego i mrocznej strony
                          ludzkiej
                          >
                          > duszy - bo mi się wszystko z jednym kojarzy.

                          Nie ma sie czego bac,to jest przeciez tylko zycie.
                        • basia.basia Mroczna dusza Kataryny 29.07.03, 22:01
                          Gość portalu: kataryna napisał(a):

                          >
                          > O filmy mi chodziło :) Że jak zacznę o nich pisać to skończy się na jakichś
                          > bełkotliwych rozważaniach na temat losu człowieczego i mrocznej strony
                          > ludzkiej duszy - bo mi się wszystko z jednym kojarzy.

                          No ale i to napisałaś:

                          > Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                          > > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach,<

                          To my jak te wampiry byśmy się wpili w te Twoje wynurzenia (nawet bełkotliwe)
                          na temat mrocznej strony ludzkiej duszy a i Twojej też. Może i nasze mroczne
                          sprawki byśmy ujawnili. Psychodrama.

                          Nawiasem mówiąc materiału doświadczalnego na tym forum co niemiara.
                          Czasem myślę sobie, że różne takie debile i inne pytaki forum nasze traktują
                          jako okazję do uzewnętrznienia tej mrocznej strony swojej natury. Bardzo
                          możliwe, że w realu są to całkiem przyjemne osoby, które forum traktują jak
                          wentyl bezpieczeństwa.
                          A co nam nerwów napsują!

                          pzdr
                          B.



                          • Gość: kataryna Re: Mroczna dusza Kataryny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 22:17
                            basia.basia napisała:

                            > Gość portalu: kataryna napisał(a):
                            >
                            > >
                            > > O filmy mi chodziło :) Że jak zacznę o nich pisać to skończy się na jakich
                            > ś
                            > > bełkotliwych rozważaniach na temat losu człowieczego i mrocznej strony
                            > > ludzkiej duszy - bo mi się wszystko z jednym kojarzy.
                            >
                            > No ale i to napisałaś:
                            >
                            > > Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                            > > > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach,&#
                            > 60
                            >
                            > To my jak te wampiry byśmy się wpili w te Twoje wynurzenia (nawet bełkotliwe)
                            > na temat mrocznej strony ludzkiej duszy a i Twojej też. Może i nasze mroczne
                            > sprawki byśmy ujawnili. Psychodrama.


                            No :) Ale ja widzę, że wszyscy od czasu do czasu tu ciemną stronę pokazują.
                            Weźmy na przykład ten wątek o Herbercie, co tam się porobiło! A Pierwszy
                            Sekretarz tak ładnie zaczął. Próbowałam dojść za co się biednemu Lupusowi tak
                            oberwało, już drugi dzień się zbieram, żeby się tam odezwać ale jakoś energia
                            ze mnie uleciała i mam kłopoty z formułowaniem myśli.


                            > Nawiasem mówiąc materiału doświadczalnego na tym forum co niemiara.
                            > Czasem myślę sobie, że różne takie debile i inne pytaki forum nasze traktują
                            > jako okazję do uzewnętrznienia tej mrocznej strony swojej natury. Bardzo
                            > możliwe, że w realu są to całkiem przyjemne osoby, które forum traktują jak
                            > wentyl bezpieczeństwa.
                            > A co nam nerwów napsują!
                            >
                            > pzdr
                            > B.


                            Oj, napsują, napsują. Ale ja się tu resocjalizuję, bo bardzo mam ochotę też
                            pobluzgać ale się hamuję, no i tak tłumię tę agresję i tłumię, jeszcze trochę
                            forumowania to i w życiu będę łagodna jak baranek.
                            • basia.basia Re: Mroczna dusza Kataryny 29.07.03, 23:13
                              Gość portalu: kataryna napisał(a):
                              >
                              > No :) Ale ja widzę, że wszyscy od czasu do czasu tu ciemną stronę pokazują.
                              > Weźmy na przykład ten wątek o Herbercie, co tam się porobiło! A Pierwszy
                              > Sekretarz tak ładnie zaczął. Próbowałam dojść za co się biednemu Lupusowi
                              > tak oberwało, już drugi dzień się zbieram, żeby się tam odezwać ale jakoś
                              > energia ze mnie uleciała i mam kłopoty z formułowaniem myśli.
                              >
                              Wielka szkoda. Naprawdę. Robiłam co mogłam i niewiele wskórałam. Ty byś sobie
                              z tym lepiej poradziła. Ja jak zacznę to się zapętlam i tylko się wciąż muszę
                              tłumaczyć. Raczej nie pomagam.
                              Czekam teraz niecierpliwie na to jak bratek zareaguje na "enfante terrible".
                              Szczerze powiem, że się trochę boję. Jeszcze niedawno jakaś aga mu wytyk
                              zrobiła. Może być z tego jatka. Byłoby mi bardzo szkoda. Zrób coś!
                              A lupus wystąpił "ku czci" poety to oberwał gorzej niż Ci co poety nienawidzą.
                              Za formę i treść (nie swoją zresztą)oberwał. Okropność.

                              > Oj, napsują, napsują. Ale ja się tu resocjalizuję, bo bardzo mam ochotę też
                              > pobluzgać ale się hamuję, no i tak tłumię tę agresję i tłumię, jeszcze
                              trochę
                              > forumowania to i w życiu będę łagodna jak baranek.

                              Uśmiałam się.

                              Pozdrawiam
                              B.
                              • Gość: MACIEJ Re: Mroczna dusza Kataryny.CO TY CHCESZ OD AGA? IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 23:33
                                basia.basia napisała:

                                > Gość portalu: kataryna napisał(a):
                                > >
                                > > No :) Ale ja widzę, że wszyscy od czasu do czasu tu ciemną stronę pokazują
                                > .
                                > > Weźmy na przykład ten wątek o Herbercie, co tam się porobiło! A Pierwszy
                                > > Sekretarz tak ładnie zaczął. Próbowałam dojść za co się biednemu Lupusowi
                                > > tak oberwało, już drugi dzień się zbieram, żeby się tam odezwać ale jakoś
                                > > energia ze mnie uleciała i mam kłopoty z formułowaniem myśli.
                                > >
                                > Wielka szkoda. Naprawdę. Robiłam co mogłam i niewiele wskórałam. Ty byś sobie
                                > z tym lepiej poradziła. Ja jak zacznę to się zapętlam i tylko się wciąż muszę
                                > tłumaczyć. Raczej nie pomagam.
                                > Czekam teraz niecierpliwie na to jak bratek zareaguje na "enfante terrible".
                                > Szczerze powiem, że się trochę boję. Jeszcze niedawno jakaś aga mu wytyk
                                > zrobiła. Może być z tego jatka. Byłoby mi bardzo szkoda. Zrób coś!

                                BARTEK JEST ZA KULTURALNY NA JATKI I RACZEJ WEGETARIANIN.

                                > A lupus wystąpił "ku czci" poety to oberwał gorzej niż Ci co poety
                                nienawidzą.
                                > Za formę i treść (nie swoją zresztą)oberwał. Okropność.
                                >
                                > > Oj, napsują, napsują. Ale ja się tu resocjalizuję, bo bardzo mam ochotę te
                                > ż
                                > > pobluzgać ale się hamuję, no i tak tłumię tę agresję i tłumię, jeszcze
                                > trochę
                                > > forumowania to i w życiu będę łagodna jak baranek.
                                >
                                > Uśmiałam się.
                                >
                                > Pozdrawiam
                                > B.
                                • basia.basia CO TY CHCESZ OD AGA? 30.07.03, 18:04

                                  > Jeszcze niedawno jakaś aga mu wytyk zrobiła.<

                                  Nic od Agi nie chcę. Ona miała i ma rację.

                                  Mam przyjaciółkę w Chicago, ona jest Jadwiga
                                  i ja zawsze do niej mówiłam i mówię Aga właśnie.
                                  Myślałam, że to może ona. Ale chyba nie.

                                  pzdr
                                  B.
                                  • Gość: aga. Re: CO TY CHCESZ OD AGA? IP: scutum:* / 10.2.2.* 30.07.03, 18:25
                                    basia.basia napisała:


                                    > Mam przyjaciółkę w Chicago, ona jest Jadwiga
                                    > i ja zawsze do niej mówiłam i mówię Aga właśnie.
                                    > Myślałam, że to może ona. Ale chyba nie.
                                    >
                                    > pzdr
                                    > B
                                    skąd wam się ta ameryka przyśniła? nigdy tam nie byłam i jakoś mnie tam nie
                                    ciągnie. :))
                                    • Gość: basia.basia do Agi IP: qaSDAD:* / 192.168.0.* 30.07.03, 18:38
                                      Gość portalu: aga. napisał(a):

                                      > skąd wam się ta ameryka przyśniła? nigdy tam nie byłam i jakoś mnie tam nie
                                      > ciągnie. :))

                                      Maciej pisze o Tobie tak jakbyś była Agą Khanem np. więc mu wykład zrobiłam,
                                      że Aga to od Jadwigi. A że gadatliwa jestem no to i dygresja była. Co do
                                      Ameryki to wg Macieja jest to najlepsze miejsce na świecie i wszystko zawsze
                                      odnosi do tej Ameryki. Porównania zawsze wypadają na niekorzyść Europy,
                                      Europejczyków itd. Tak więc uświadamiam Ci, że Ci wyraził wieeeeeelkie uznanie
                                      z tą Hameryką.

                                      Pozdrawiam
                                      B.

                                      • Gość: aga Re: do Agi IP: scutum:* / 10.2.2.* 30.07.03, 20:25
                                        Gość portalu: basia.basia napisał(a):
                                        Tak więc uświadamiam Ci, że Ci wyraził wieeeeeelkie uznanie
                                        > z tą Hameryką.
                                        >
                                        > Pozdrawiam
                                        > B.
                                        >

                                        to mu niestety też popadnę bo mam zdanie zupełnie inne. Mam troche wolnego
                                        czasu- okres urlopowy- to sobie czytam trochę - ale nie mam na tyle zeby się
                                        wczytać w to co piszecie i podyskutować. czyta się fajnie- a zbiór ludzi i
                                        ludzików cudny.
                                        • Gość: MACIEJ Re: do Agi.JAKIE ZDANIE I NA JAKI TEMAT? IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 22:13
                                          Gość portalu: aga napisał(a):

                                          > Gość portalu: basia.basia napisał(a):
                                          > Tak więc uświadamiam Ci, że Ci wyraził wieeeeeelkie uznanie
                                          > > z tą Hameryką.
                                          > >
                                          > > Pozdrawiam
                                          > > B.
                                          > >
                                          >
                                          > to mu niestety też popadnę bo mam zdanie zupełnie inne. Mam troche wolnego
                                          > czasu- okres urlopowy- to sobie czytam trochę - ale nie mam na tyle zeby się
                                          > wczytać w to co piszecie i podyskutować. czyta się fajnie- a zbiór ludzi i
                                          > ludzików cudny.
                                      • Gość: MACIEJ Re: do Agi IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 22:11
                                        Gość portalu: basia.basia napisał(a):

                                        > Gość portalu: aga. napisał(a):
                                        >
                                        > > skąd wam się ta ameryka przyśniła? nigdy tam nie byłam i jakoś mnie tam n
                                        > ie
                                        > > ciągnie. :))
                                        >
                                        > Maciej pisze o Tobie tak jakbyś była Agą Khanem np. więc mu wykład zrobiłam,
                                        > że Aga to od Jadwigi. A że gadatliwa jestem no to i dygresja była. Co do
                                        > Ameryki to wg Macieja jest to najlepsze miejsce na świecie i wszystko zawsze
                                        > odnosi do tej Ameryki. Porównania zawsze wypadają na niekorzyść Europy,
                                        > Europejczyków itd. Tak więc uświadamiam Ci, że Ci wyraził wieeeeeelkie
                                        uznanie
                                        > z tą Hameryką.
                                        >
                                        > Pozdrawiam
                                        > B.

                                        Jak bylem w 1992 i 93 w Polsce ,to jeszcze byla to Pomroczna,ale w 1995 juz
                                        zauwazylem nowa,mloda wyksztalcona kadre.
                                        A ze przy zlobie znowu sa lewusy,to afera za afera.
                                        • Gość: Aga Re: do MAcieja IP: scutum:* / 10.2.2.* 30.07.03, 23:12
                                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):



                                          > Jak bylem w 1992 i 93 w Polsce ,to jeszcze byla to Pomroczna,ale w 1995 juz
                                          > zauwazylem nowa,mloda wyksztalcona kadre.
                                          > A ze przy zlobie znowu sa lewusy,to afera za afera.

                                          czy równie chętnie piszesz na forum w Hameryce czy gdzieś tam ( nie wiem gdzie?)
                                    • Gość: MACIEJ Re: CO TY CHCESZ OD AGA? IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 22:08
                                      Gość portalu: aga. napisał(a):

                                      > basia.basia napisała:
                                      >
                                      >
                                      > > Mam przyjaciółkę w Chicago, ona jest Jadwiga
                                      > > i ja zawsze do niej mówiłam i mówię Aga właśnie.
                                      > > Myślałam, że to może ona. Ale chyba nie.
                                      > >
                                      > > pzdr
                                      > > B
                                      > skąd wam się ta ameryka przyśniła? nigdy tam nie byłam i jakoś mnie tam nie
                                      > ciągnie. :))

                                      Bo poglady masz takie wolnosciowo-amerykanskie.
                                      Ruscy jak przyjezdzaja do Hameryki,to mowia:"Too much freedom!"
                                  • Gość: MACIEJ Re: CO TY CHCESZ OD AGA? IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 22:06
                                    basia.basia napisała:

                                    >
                                    > > Jeszcze niedawno jakaś aga mu wytyk zrobiła.<
                                    >
                                    > Nic od Agi nie chcę. Ona miała i ma rację.
                                    >
                                    > Mam przyjaciółkę w Chicago, ona jest Jadwiga
                                    > i ja zawsze do niej mówiłam i mówię Aga właśnie.
                                    > Myślałam, że to może ona. Ale chyba nie.
                                    >
                                    > pzdr
                                    > B.

                                    Ciekawe,ze dla mnie zdrobnienia nie masz!
                                    • basia.basia Mam. Maciek! 31.07.03, 15:04
                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      >
                                      > Ciekawe,ze dla mnie zdrobnienia nie masz!

                                      A propos Jadwig. Niedawno byłam w domu i wakacyjnie objawiły się dwie krajanki
                                      z USA. Obie Jadwigi - Aga i Jaga. Wydały babski wiec. Co to był za bal!
                                      Jaga mieszka w NYC na czwartej street ( 15 min. na piechotę do włoskiej
                                      dzielnicy ).Tak, że jak się zdecyduję polecieć za wielką wodę to mam dwie mety
                                      w NYC. Strzeż się!



                                      • Gość: MACIEJ Re: Mam. Maciek! IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 16:39
                                        basia.basia napisała:

                                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                        > >
                                        > > Ciekawe,ze dla mnie zdrobnienia nie masz!
                                        >
                                        > A propos Jadwig. Niedawno byłam w domu i wakacyjnie objawiły się dwie
                                        krajanki
                                        > z USA. Obie Jadwigi - Aga i Jaga. Wydały babski wiec. Co to był za bal!
                                        > Jaga mieszka w NYC na czwartej street ( 15 min. na piechotę do włoskiej
                                        > dzielnicy ).Tak, że jak się zdecyduję polecieć za wielką wodę to mam dwie
                                        mety
                                        > w NYC. Strzeż się!

                                        4 Street to jest Lower East Side i siedzi na gorze Chinatown.
                                        A w samym srodku Chinatown jest Mulberry Street,ktora jest centrum Little Italy.
                              • basia.basia Re: Mroczna dusza Bartka 29.07.03, 23:47
                                basia.basia napisała:

                                > Czekam teraz niecierpliwie na to jak bratek zareaguje na "enfante terrible".
                                > Szczerze powiem, że się trochę boję. Jeszcze niedawno jakaś aga mu wytyk
                                > zrobiła. Może być z tego jatka.

                                Przeczytałam jeszcze raz ten herbertowy wątek. Już nie czekam niecierpliwie.
                                Oberwie aga, kola.kola i ja (za prusakolep). No i ktoś za "enfante ..."
                                A może stanie się cud i bratek przejrzy na oczy?
                                A może złagodnieje pod wpłyewm VIP`a?



                                Byłoby mi bardzo szkoda. Zrób coś!
                                > A lupus wystąpił "ku czci" poety to oberwał gorzej niż Ci co poety
                                nienawidzą.
                                > Za formę i treść (nie swoją zresztą)oberwał. Okropność.
                                >
                                > > Oj, napsują, napsują. Ale ja się tu resocjalizuję, bo bardzo mam ochotę te
                                > ż
                                > > pobluzgać ale się hamuję, no i tak tłumię tę agresję i tłumię, jeszcze
                                > trochę
                                > > forumowania to i w życiu będę łagodna jak baranek.
                                >
                                > Uśmiałam się.
                                >
                                > Pozdrawiam
                                > B.
                                • Gość: MACIEJ Re: Mroczna dusza Bartka.GDZIE JEST TEN HERBERTOWY IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 04:40
                                  basia.basia napisała:

                                  > basia.basia napisała:
                                  >
                                  > > Czekam teraz niecierpliwie na to jak bratek zareaguje na "enfante terrible
                                  > ".
                                  > > Szczerze powiem, że się trochę boję. Jeszcze niedawno jakaś aga mu wytyk
                                  > > zrobiła. Może być z tego jatka.
                                  >
                                  > Przeczytałam jeszcze raz ten herbertowy wątek. Już nie czekam niecierpliwie.
                                  > Oberwie aga, kola.kola i ja (za prusakolep). No i ktoś za "enfante ..."
                                  > A może stanie się cud i bratek przejrzy na oczy?
                                  > A może złagodnieje pod wpłyewm VIP`a?

                                  GDZIE JEST TEN HERBRTOWY WATEK?
                                  MOGE I JA SIE NACIESZYC?

                                  > Byłoby mi bardzo szkoda. Zrób coś!
                                  > > A lupus wystąpił "ku czci" poety to oberwał gorzej niż Ci co poety
                                  > nienawidzą.
                                  > > Za formę i treść (nie swoją zresztą)oberwał. Okropność.
                                  > >
                                  > > > Oj, napsują, napsują. Ale ja się tu resocjalizuję, bo bardzo mam ocho
                                  > tę te
                                  > > ż
                                  > > > pobluzgać ale się hamuję, no i tak tłumię tę agresję i tłumię, jeszcz
                                  > e
                                  > > trochę
                                  > > > forumowania to i w życiu będę łagodna jak baranek.
                                  > >
                                  > > Uśmiałam się.
                                  > >
                                  > > Pozdrawiam
                                  > > B.
                                  • basia.basia HERBERTOWY WĄTEK 30.07.03, 17:58
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > Przeczytałam jeszcze raz ten herbertowy wątek.
                                    > Już nie czekam niecierpliwie.
                                    > Oberwie aga, kola.kola i ja ..........

                                    Najpierw dostało się mnie.
                                    Chodzi o "Przesłanie Pana Cogito". Wątek założony z powodu piątej rocznicy
                                    śmierci Zbigniewa Herberta. Zamiast uczczeniu poety posłużył pyskówce,
                                    szarpaninie, wyzwiskom i przeganianiu z forum spokojnych ludzi.
                                    Nie mieszaj się w to Macieju. Sprawa jest skończona. Rozumiesz chyba jak mi
                                    jest przykro. Więc zostawmy to.

                                    Pozdrawiam
                                    B.

                                    ps
                                    Mam komp w sieci osiedlowej. Padł nam serwer. Może jutro lub w piątek naprawią.
                                    Piszę to w cafe internet. Przyjdę jutro odebrać pocztę i tu zaglądnę.
                                    Widzę, że dociągniemy do 1000. Nieźle się gra. Tylko coś za dużo tu momentów
                                    dramatycznych a ze mnie jest całkiem spokojna kobieta. No, chyba że wypiję
                                    trochę czerwonego wytrawnego ...
                                    • Gość: MACIEJ Re: HERBERTOWY WĄTEK-MNIE TO WSZYSTKO UMKNELO IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 22:16
                                      basia.basia napisała:

                                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      >
                                      > > Przeczytałam jeszcze raz ten herbertowy wątek.
                                      > > Już nie czekam niecierpliwie.
                                      > > Oberwie aga, kola.kola i ja ..........
                                      >
                                      > Najpierw dostało się mnie.
                                      > Chodzi o "Przesłanie Pana Cogito". Wątek założony z powodu piątej rocznicy
                                      > śmierci Zbigniewa Herberta. Zamiast uczczeniu poety posłużył pyskówce,
                                      > szarpaninie, wyzwiskom i przeganianiu z forum spokojnych ludzi.
                                      > Nie mieszaj się w to Macieju. Sprawa jest skończona. Rozumiesz chyba jak mi
                                      > jest przykro. Więc zostawmy to.

                                      CHCIALEM TAM ZAJRZEC Z CIEKAWOSCI,ALE NIE MOGLEM TEGO ZNALEZC.

                                      > Pozdrawiam
                                      > B.
                                      >
                                      > ps
                                      > Mam komp w sieci osiedlowej. Padł nam serwer. Może jutro lub w piątek
                                      naprawią.
                                      > Piszę to w cafe internet. Przyjdę jutro odebrać pocztę i tu zaglądnę.
                                      > Widzę, że dociągniemy do 1000. Nieźle się gra. Tylko coś za dużo tu momentów
                                      > dramatycznych a ze mnie jest całkiem spokojna kobieta. No, chyba że wypiję
                                      > trochę czerwonego wytrawnego ...
                                      • basia.basia HERBERTOWY WĄTEK 31.07.03, 15:14
                                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=7164958
                                        Poczytaj sobie. Zapytam Cię co o tym sądzisz.
                                        • basia.basia Re: HERBERTOWY WĄTEK - przypisy 31.07.03, 15:25
                                          basia.basia napisała:

                                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                          >
                                          > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=7164958
                                          > Poczytaj sobie. Zapytam Cię co o tym sądzisz.

                                          To też poczytaj
                                          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=7163294
                                          Toczyło się to równolegle od momentu kiedy bratek napadł na wartburga,
                                          bo się zagapił!

                                          Pozdrawiam Katarynę, Agę, Marcee, Maćka i widzów.
                                          Nie wiem czy jutro dam radę tu wpaść.
                                          • kataryna.kataryna Re: HERBERTOWY WĄTEK - przypisy 31.07.03, 15:36
                                            basia.basia napisała:

                                            > Pozdrawiam Katarynę, Agę, Marcee, Maćka i widzów.
                                            > Nie wiem czy jutro dam radę tu wpaść.


                                            Też pozdrawiam :)))
                                            Miłych wakacji, odpocznij sobie bo jesień będzie gorąca :)))
                                            Baw się dobrze :)))
                                            • basia.basia JESIENNE NADZIEJE 31.07.03, 16:20
                                              kataryna.kataryna napisała:

                                              > Miłych wakacji, odpocznij sobie bo jesień będzie gorąca :)))

                                              Wzajemnie Kataryno:)))
                                              Mam nadzieję, że będzie gorąca i owocna.
                                              Oj, będzie się działo! Oby po naszej myśli.

                                              Basia


                                              • Gość: MACIEJ Re: JESIENNE NADZIEJE IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 16:49
                                                basia.basia napisała:

                                                > kataryna.kataryna napisała:
                                                >
                                                > > Miłych wakacji, odpocznij sobie bo jesień będzie gorąca :)))
                                                >
                                                > Wzajemnie Kataryno:)))
                                                > Mam nadzieję, że będzie gorąca i owocna.
                                                > Oj, będzie się działo! Oby po naszej myśli.
                                                >
                                                > Basia

                                                Znowu o czyms gadacie a ja nie wiem o co chodzi!
                                                • basia.basia Re: JESIENNE NADZIEJE 01.08.03, 21:54
                                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                  > > Oj, będzie się działo! Oby po naszej myśli.
                                                  >
                                                  > Znowu o czyms gadacie a ja nie wiem o co chodzi!

                                                  Za chwilę sejm zamkną na kłódkę - przerwa wakacyjna. Nudy.
                                                  A jesienią będzie bal. Komisja jeszcze tego i owego przesłucha
                                                  i zrobi raport. No i zadyma będzie jak nie wiem co.
                                                  A cykliści i dziennikarze i tak nie spoczną w wywlekaniu na
                                                  światło dzienne tego, co jest do wywleczenia.

                                                  Poczytałam sobie dzisiaj co się dzieje i widzę, że wielki minister jajnik
                                                  wywalił już trzech z tych co doradzają vice Sobótce. To on całkiem zgłupieje
                                                  i nie wiadomo co chlapnie. Mówią, że książę nie musi być sam z siebie mądry,
                                                  byleby miał mądrych doradców. A jak mu głupich zabiorą to co będzie?

                                                  No i nasz najlepszy Robert Brunatny od tvp (oddział białoruski) trzyma się
                                                  mocno i dalej będzie nadawał, że czarne jest białe i w ogóle, że się popycha
                                                  sprawy do przodu i że jak coś źle to winni właśnie dziennikarze i cykliści.

                                                  Jesień będzie gorąca.

                                                  ps
                                                  serwer zrehabilitowany
                                                  obiecane, że rano jedziemy;)

                                            • Gość: MACIEJ Re: HERBERTOWY WĄTEK - przypisy IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 16:53
                                              kataryna.kataryna napisała:

                                              > basia.basia napisała:
                                              >
                                              > > Pozdrawiam Katarynę, Agę, Marcee, Maćka i widzów.
                                              > > Nie wiem czy jutro dam radę tu wpaść.
                                              >
                                              >
                                              > Też pozdrawiam :)))
                                              > Miłych wakacji, odpocznij sobie bo jesień będzie gorąca :)))
                                              > Baw się dobrze :)))

                                              I pamietaj jak sie ubierasz,zebys mogla wszystko pozniej opisac.
                                              Wiesz,ze to wazne!
                                          • Gość: MACIEJ Re: HERBERTOWY WĄTEK - przypisy IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 16:55
                                            basia.basia napisała:

                                            > basia.basia napisała:
                                            >
                                            > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                            > >
                                            > > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=7164958
                                            > > Poczytaj sobie. Zapytam Cię co o tym sądzisz.
                                            >
                                            > To też poczytaj
                                            > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=7163294
                                            > Toczyło się to równolegle od momentu kiedy bratek napadł na wartburga,
                                            > bo się zagapił!

                                            Tego tak duzo jest,ze zajmie mnie to troche czasu.

                                            > Pozdrawiam Katarynę, Agę, Marcee, Maćka i widzów.
                                            > Nie wiem czy jutro dam radę tu wpaść.
                            • Gość: MACIEJ Re: Mroczna dusza Kataryny. ULZYJ SOBIE OD CZASU D IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 23:30
                              Gość portalu: kataryna napisał(a):

                              > basia.basia napisała:
                              >
                              > > Gość portalu: kataryna napisał(a):
                              > >
                              > > >
                              > > > O filmy mi chodziło :) Że jak zacznę o nich pisać to skończy się na j
                              > akich
                              > > ś
                              > > > bełkotliwych rozważaniach na temat losu człowieczego i mrocznej stron
                              > y
                              > > > ludzkiej duszy - bo mi się wszystko z jednym kojarzy.
                              > >
                              > > No ale i to napisałaś:
                              > >
                              > > > Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                              > > > > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filma
                              > ch,&#
                              > > 60
                              > >
                              > > To my jak te wampiry byśmy się wpili w te Twoje wynurzenia (nawet bełkotli
                              > we)
                              > > na temat mrocznej strony ludzkiej duszy a i Twojej też. Może i nasze mrocz
                              > ne
                              > > sprawki byśmy ujawnili. Psychodrama.
                              >
                              >
                              > No :) Ale ja widzę, że wszyscy od czasu do czasu tu ciemną stronę pokazują.
                              > Weźmy na przykład ten wątek o Herbercie, co tam się porobiło! A Pierwszy
                              > Sekretarz tak ładnie zaczął. Próbowałam dojść za co się biednemu Lupusowi tak
                              > oberwało, już drugi dzień się zbieram, żeby się tam odezwać ale jakoś energia
                              > ze mnie uleciała i mam kłopoty z formułowaniem myśli.
                              >
                              >
                              > > Nawiasem mówiąc materiału doświadczalnego na tym forum co niemiara.
                              > > Czasem myślę sobie, że różne takie debile i inne pytaki forum nasze traktu
                              > ją
                              > > jako okazję do uzewnętrznienia tej mrocznej strony swojej natury. Bardzo
                              > > możliwe, że w realu są to całkiem przyjemne osoby, które forum traktują ja
                              > k
                              > > wentyl bezpieczeństwa.
                              > > A co nam nerwów napsują!
                              > >
                              > > pzdr
                              > > B.
                              >
                              >
                              > Oj, napsują, napsują. Ale ja się tu resocjalizuję, bo bardzo mam ochotę też
                              > pobluzgać ale się hamuję, no i tak tłumię tę agresję i tłumię, jeszcze trochę
                              > forumowania to i w życiu będę łagodna jak baranek.

                              WTEDY STRACISZ KOLORYT,LEPIEJ ULZYJ SOBIE OD CZASU DO CZASU.
                          • Gość: MACIEJ Re: Mroczna dusza Kataryny. WHAT ABOUT SEX BABY? IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 23:27
                            basia.basia napisała:

                            > Gość portalu: kataryna napisał(a):
                            >
                            > >
                            > > O filmy mi chodziło :) Że jak zacznę o nich pisać to skończy się na jakich
                            > ś
                            > > bełkotliwych rozważaniach na temat losu człowieczego i mrocznej strony
                            > > ludzkiej duszy - bo mi się wszystko z jednym kojarzy.

                            WIEDZIALEM,ZE WCZWSNIEJ CZY POZNIEJ,TO SIE SKONCZY NA SEKSIE!

                            > No ale i to napisałaś:
                            >
                            > > Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                            > > > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach,&#
                            > 60
                            >
                            > To my jak te wampiry byśmy się wpili w te Twoje wynurzenia (nawet bełkotliwe)
                            > na temat mrocznej strony ludzkiej duszy a i Twojej też. Może i nasze mroczne
                            > sprawki byśmy ujawnili. Psychodrama.
                            >
                            > Nawiasem mówiąc materiału doświadczalnego na tym forum co niemiara.
                            > Czasem myślę sobie, że różne takie debile i inne pytaki forum nasze traktują
                            > jako okazję do uzewnętrznienia tej mrocznej strony swojej natury. Bardzo
                            > możliwe, że w realu są to całkiem przyjemne osoby, które forum traktują jak
                            > wentyl bezpieczeństwa.

                            MAJA PARCIE NA WENTYL I MUSZA SOBIE ULZYC.
                            WENTYL ,TO JEST TAKIE BARDZO DELIKATNE OKRESLENIE.

                            > A co nam nerwów napsują!
                            >
                            > pzdr
                            > B.
                            >
                            >
                            >
                      • Gość: MACIEJ Re: Czy Ty poważnie? .NIE MOGE SIE DOCZEKAC IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 15:40
                        basia.basia napisała:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > >
                        > > Poza tym zawsze mi się wydaje, że nie uda mi się dobrze przełożyć
                        > > wszystkiego na słowa i wyjdzie strasznie żałośnie, albo, że nikt mnie nie
                        > > zrozumie.
                        >
                        > Jak produkujesz prozę na tematy polityczne to jest ona takiego gatunku,
                        > że nikt nie ma kłopotu ze zrozumieniem. I proszą o więcej!
                        > Już widzę jak tu przybywją Twoi trzej rycerze i namawiają Cię, żebyś się
                        > raczyła podzielić się z nami swoim "wnętrzem".
                        > Dopiero będzie!
                        >
                        > Serdecznie pozdrawiam
                        > B.

                        Nie moge sie doczekac na ta operacje na otwartym mozgu.
                    • Gość: MACIEJ Re: KASKA WOLI Z OSZOLOMEM DYSKUTOWAC NIZ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 15:38
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > basia.basia napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: kataryna napisał(a):
                      > > >
                      > > > Nie wolę z Oszołomem, wolę z Wami, tylko trochę biernie, nie wykręcam
                      > się
                      > > -
                      > > mi
                      > > > naprawdę kiepsko wychodzi mówienie o filmach czy książkach, a narzuci
                      > liści
                      > > e
                      > > tu
                      > > > tak wysoki poziom, że nawet jak będę miała wielką ochotę o czymś napi
                      > sać t
                      > > o
                      > > Was
                      > > >
                      > > > poczytam i mi odejdzie odwaga. Na Godzinach byłam, i bez nacisków bym
                      >
                      > > poszła,
                      > > > tylko trochę później, może zresztą pójdę jeszcze raz ale napisać się
                      > o tym
                      > >
                      > > nie
                      > > > odważę. Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie
                      > we
                      > > > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach, k
                      > tóre
                      > > mnie
                      > > > najbardziej ruszyły, bo pewnie więcej w tych recenzjach byłoby mnie n
                      > iż
                      > > samego
                      > > > filmu a nie chcę Was narażać na kontakt z mroczną stroną mojej natury
                      > .
                      > > Zresztą
                      > > > Was bym może i naraziła, gdyby to był zamknięty wątek, ale to jednak
                      > forum
                      > >
                      > > > publiczne.
                      > >
                      > > Coś mi się nie zgadza. Choć więcej zgadza niż nie.
                      > >
                      > > Tak czy owak spodobało mi się to zdanie:
                      > >
                      > > > Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                      > > > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach,&#
                      > 60
                      > >
                      > > Też to lubię. Nie umiałabym lepiej tego wyrazić.
                      > >
                      > > pzdr
                      > > B.
                      >
                      >
                      >
                      > Poza tym zawsze mi się wydaje, że nie uda mi się dobrze przełożyć wszystkiego
                      > na słowa i wyjdzie strasznie żałośnie, albo, że nikt mnie nie zrozumie.

                      Nie boj zaby,tu sa fachowcy ktorzy ciebie zrozumieja lepiej niz ty sama siebie.
                  • Gość: MACIEJ Re: KASKA WOLI Z OSZOLOMEM DYSKUTOWAC NIZ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 15:37
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: kataryna napisał(a):
                    > >
                    > > Nie wolę z Oszołomem, wolę z Wami, tylko trochę biernie, nie wykręcam się
                    > -
                    > mi
                    > > naprawdę kiepsko wychodzi mówienie o filmach czy książkach, a narzuciliści
                    > e
                    > tu
                    > > tak wysoki poziom, że nawet jak będę miała wielką ochotę o czymś napisać t
                    > o
                    > Was
                    > >
                    > > poczytam i mi odejdzie odwaga. Na Godzinach byłam, i bez nacisków bym
                    > poszła,
                    > > tylko trochę później, może zresztą pójdę jeszcze raz ale napisać się o tym
                    >
                    > nie
                    > > odważę. Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                    > > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach, które
                    > mnie
                    > > najbardziej ruszyły, bo pewnie więcej w tych recenzjach byłoby mnie niż
                    > samego
                    > > filmu a nie chcę Was narażać na kontakt z mroczną stroną mojej natury.
                    > Zresztą
                    > > Was bym może i naraziła, gdyby to był zamknięty wątek, ale to jednak forum
                    >
                    > > publiczne.
                    >
                    > Coś mi się nie zgadza. Choć więcej zgadza niż nie.
                    >
                    > Tak czy owak spodobało mi się to zdanie:
                    >
                    > > Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                    > > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach,<
                    >
                    > Też to lubię. Nie umiałabym lepiej tego wyrazić.
                    >
                    > pzdr
                    > B.

                    MY TU WLASNIE JESTESMY SPECJALISTAMI OD GRZEBANIA W DUSZACH.
                    NIKT CI LEPIEJ NIE POGRZEBIE JAK MY!
                    TO MASZ GWARANTOWANE.
                • Gość: MACIEJ Re: KASKA WOLI Z OSZOLOMEM DYSKUTOWAC NIZ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 15:34
                  Gość portalu: kataryna napisał(a):

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > > NO WLASNIE,JAK TO SIE STALO,ZE KASKA NIE OPOWIEDZIALA TEGO FILMU,KTOREGO J
                  > A
                  > NIE
                  > >
                  > > WIDZIALEM ?
                  > > CZYZBY WOLALA Z OSZOLOMEM DYSKUTOWAC NIZ ZE MNA ?
                  >
                  >
                  >
                  > Nie wolę z Oszołomem, wolę z Wami, tylko trochę biernie, nie wykręcam się -
                  mi
                  > naprawdę kiepsko wychodzi mówienie o filmach czy książkach, a narzuciliście
                  tu
                  > tak wysoki poziom, że nawet jak będę miała wielką ochotę o czymś napisać to
                  Was
                  >
                  > poczytam i mi odejdzie odwaga. Na Godzinach byłam, i bez nacisków bym poszła,
                  > tylko trochę później, może zresztą pójdę jeszcze raz ale napisać się o tym
                  nie
                  > odważę. Ja najbardziej lubię filmy i książki przy których można sobie we
                  > własnej duszy pogrzebać i stąd moje opory przed pisaniem o filmach, które
                  mnie
                  > najbardziej ruszyły, bo pewnie więcej w tych recenzjach byłoby mnie niż
                  samego
                  > filmu a nie chcę Was narażać na kontakt z mroczną stroną mojej natury.
                  Zresztą
                  > Was bym może i naraziła, gdyby to był zamknięty wątek, ale to jednak forum
                  > publiczne.

                  W trzech zdaniach.
                  Krotko i na temat,przeciez Baska sie odwazyla i jej dobrze wyszlo.
                  • Gość: MACIEJ CZY AGA MA RACJE ? DUNG NA FORUM IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 16:08
                    Gość portalu: aga napisał(a):

                    > Gość portalu: bratek napisał(a):
                    >
                    > > "Swiat lepszych ludzi" i "pudelko" zostawiamy dla Ciebie. Mozesz tez
                    > delektowac
                    > > sie do woli "brudem i innym dranstwem", wolna wola. Mozesz tez uwazac, ze
                    > w
                    > ten
                    > > sposob zajmujesz sie "chorobami i biedą" - widocznie to Ci poprawia
                    > > samopoczucie.
                    > > Nad oszołomami pochylac sie nie bede, bo nie jestem idiotą.
                    >
                    >
                    > ja tez nie - ale smieszą mnie również sfrustrowani "grzeczni inteligenci"
                    > którym przeszkada sie "mądrze myslec" i tyle.
                    > Po prostu nie czytam tego, czego nie chcę - a wycinać? kto ma monpol na
                    > wiedzę, że to juz jest be. a tamto jeszcze nie?
                    > A swoją drogą w tobie też sporo agresji ( grzecznej)

                    Bardzo spostrzegawcza aga jest.
                    Az mnie sie nie chce wierzyc,ze z Polski takie przenikliwe spojrzenie
                    dociera,bo to musi byc jakas Hamerykanka,bo odsuwa sie w cien bez dyskusji z
                    wartburgiem!
                    • Gość: MACIEJ ZACZYNA MNIE BRAKNAC KATARYNY IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 19:39
                      Baska na wakacjach.
                      Bratek ciagle pisze.
                      Wartburg zszedl do podziemia.
                      Drugi artysta T-L nawet nie raczy na to forum zajrzec,a Kataryna chyba na mecz
                      poszla.
                      • basia.basia Żaden z Ciebie dyplomata! 29.07.03, 21:33
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Baska na wakacjach.
                        > Bratek ciagle pisze.
                        > Wartburg zszedl do podziemia.
                        > Drugi artysta T-L nawet nie raczy na to forum zajrzec,a Kataryna chyba
                        > na mecz poszla.

                        Sam do siebie piszesz, kopiując przy tym co popadnie, sam sobie odpowiadasz
                        i się jeszcze dziwisz, że nikt nie leci na Twoje "JAKI JA SAMOTNY".

                        Pora wakacyjna jest - to prawda. W piątek popołudniu wyjeżdżam.
                        Ale czasem tu zajrzę jak mnie ktoś podrzuci do cafe internet.

                        Kataryna odpoczywa od forum - pewnie też wakacyjnie ale zauważ,
                        że się raczyła tylko tu objawić. Pewnie ją litość zdjęła na Twoje jęki.

                        Bratek ma wizytację VIP`a, to będzie tylko ukradkiem podszczypywał,
                        bo bez tego żyć już nie może. Może być, że on ćwiczy w ten sposób odpieranie
                        ataków a i atakowanie (najlepszą obroną jest atak) - przed obroną.

                        Wartburg też zapowiadał wakacyjne zniknięcie. Mam nadzieję, że wróci.
                        Uwielbiam się z nim kłócić.

                        Ty za to będziesz miał głowę wolną do analizowania stanu skretynienia Eunuchów
                        w porze wakacji. No i zawsze zostaje Ci ćwiczenie z marcee męsko-damskich
                        przepychanek. Tak się oboje nie lubicie, że aż żyć bez siebie nie możecie.
                        Dalejże więc z tymi podchodami.
                        • Gość: MACIEJ Re: Żaden z Ciebie dyplomata! WIEM,WIEM IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 23:37
                          basia.basia napisała:

                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          >
                          > > Baska na wakacjach.
                          > > Bratek ciagle pisze.
                          > > Wartburg zszedl do podziemia.
                          > > Drugi artysta T-L nawet nie raczy na to forum zajrzec,a Kataryna chyba
                          > > na mecz poszla.
                          >
                          > Sam do siebie piszesz, kopiując przy tym co popadnie, sam sobie odpowiadasz
                          > i się jeszcze dziwisz, że nikt nie leci na Twoje "JAKI JA SAMOTNY".

                          WIDZE,ZE TY MNIE LEPIEJ ZNASZ NIZ JA SIEBIE.

                          > Pora wakacyjna jest - to prawda. W piątek popołudniu wyjeżdżam.
                          > Ale czasem tu zajrzę jak mnie ktoś podrzuci do cafe internet.
                          >
                          > Kataryna odpoczywa od forum - pewnie też wakacyjnie ale zauważ,
                          > że się raczyła tylko tu objawić. Pewnie ją litość zdjęła na Twoje jęki.

                          TROCHE MNIE WKURZA JAK ONA DYSKUTUJE Z JAKIMIS INNYMI A ZE MNA NIE CHCE!

                          > Bratek ma wizytację VIP`a, to będzie tylko ukradkiem podszczypywał,
                          > bo bez tego żyć już nie może. Może być, że on ćwiczy w ten sposób odpieranie
                          > ataków a i atakowanie (najlepszą obroną jest atak) - przed obroną.

                          STAWIAM KONIA Z RZEDEM,ZE ZAGADA ICH NA SMIERC.

                          > Wartburg też zapowiadał wakacyjne zniknięcie. Mam nadzieję, że wróci.
                          > Uwielbiam się z nim kłócić.
                          >
                          > Ty za to będziesz miał głowę wolną do analizowania stanu skretynienia
                          Eunuchów
                          > w porze wakacji. No i zawsze zostaje Ci ćwiczenie z marcee męsko-damskich
                          > przepychanek. Tak się oboje nie lubicie, że aż żyć bez siebie nie możecie.
                          > Dalejże więc z tymi podchodami.

                          TO ZACZYNA BYC CIEKAWE.
                    • Gość: aga Re: CZY AGA MA RACJE ? DUNG NA FORUM IP: scutum:* / 10.2.2.* 29.07.03, 21:44
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      >
                      > Bardzo spostrzegawcza aga jest.
                      > Az mnie sie nie chce wierzyc,ze z Polski takie przenikliwe spojrzenie
                      > dociera,bo to musi byc jakas Hamerykanka,bo odsuwa sie w cien bez dyskusji z
                      > wartburgiem!


                      chętnie bym z wami pogadała ale nie mam niestety kiedy. czasem troche poczytam
                      i tyle.
                      • Gość: MACIEJ Re: CZY AGA MA RACJE ? DUNG NA FORUM IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 23:21
                        Gość portalu: aga napisał(a):

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > Bardzo spostrzegawcza aga jest.
                        > > Az mnie sie nie chce wierzyc,ze z Polski takie przenikliwe spojrzenie
                        > > dociera,bo to musi byc jakas Hamerykanka,bo odsuwa sie w cien bez dyskusji
                        > z
                        > > wartburgiem!
                        >
                        >
                        > chętnie bym z wami pogadała ale nie mam niestety kiedy. czasem troche
                        poczytam i tyle.

                        Dobre i to.
                        Przeciwstawilas sie takim firmom forumowym jak Baska-Kaska i Bartek-Wartek to
                        musialo to byc zauwazone!
                        Nareszcie ktos patrzy inaczej,bo ja bywalem notorycznie zakrzyczany na tym forum
                        jako zwykly zjadacz hamburgerow popijanych koka-kola.
                        • Gość: MACIEJ Re: CZY AGA MA RACJE ? DUNG NA FORUM IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 05:38
                          Gość portalu: aga napisał(a):

                          > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                          >
                          > > Ale my nie chcemy miec nic wspolnego z demokracja kolchozowa
                          > Tobie to moze nie przeszkadzac, bo pewnie niczego szczegolnego dla siebie tu
                          > nie znajdujesz, ale my to odbieramy inaczej. Nam sie tutaj przeszkadza.
                          > Slyszac wciaz halas i pijackie brednie wokol siebie tracimy to, co dla nas
                          > najwazniejsze.Chwile skupienia. Czy to tak trudno zrozumiec?
                          >
                          > Zrozumiec nietrudno tylko w tym jest sprzeczność. Forum jest z założenia
                          > ogólnosostępne- nie moje, nasze - ale (może niestety) wszystkich. W tym jego
                          > urok. Prawdopodobnie w celu ograniczenia dostepu "oszołomów" istnieje forum
                          > prywatne. nie widze problemów jeżeli jestescie grupą chcącą w skupieniu
                          > porozmawiac założyć forum prywatne. Narzucanie na admina obowiązku
                          segregowania
                          >
                          > na dobre i złe wypowiedzi chyba jest trochę dziecinne. On ma pilnować
                          > regulaminu i tyle a nie dbać o wasze samopoczucie ( niestety).
                          >
                          > nie wiem czy słowa "Nam sie tutaj przeszkadza. Slyszac wciaz halas i
                          pijackie
                          > brednie wokol siebie tracimy to, co dla nas najwazniejsze.Chwile skupienia"
                          nie
                          >
                          > są bardziej przerażające od tych bzdur różnych oszołomów. Bardzo naciągając -
                          > prowadzą do segregacji. Pokrętne to moje tłumaczenie i przejaskrawione- ale z
                          > boku to tak wygląda.

                          WARTBURG,ja identycznie jak Kataryna,Baska ,Bartek i sama aga jestem za kultura
                          na forum,ale ze wzgledu na ogromna ilosc wpisow na tym forum jest to fizycznie
                          niemozliwe dla jednego admina przeprowadzic nalezyta selekcje.
                          Gdy zatrudnisz ich 5-6 ,to wtedy moze juz to byc dyktatura.
                          Aga rozsadnie sugeruje,zreszta po amerykansku i dlatego chyba nie lubisz
                          dziewczyny,ze nie widzisz tego czego nie lubisz.
                          Pozdr Maciej
                          • Gość: MACIEJ NIENAWIDZE BARDZIEJ CZY LUBIE BARDZIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 07:02


                            > ja nie wiem czy ja ciebie nienawidze bardziej czy lubie bardziej
                            > slowo daje
                            >
                            > zreszta ja tez mam sie coraz lepiej wiec lada moment mi zobojetniejesz,
                            > zupelnie jak Katarynie i Basce
                            >
                            > zreszta pisze do ciebie bo po pierwsze nikt inny ze mna nie rozmawia a feezyk
                            > sie gdzies wyniosl
                            > a po drugie jestes naprawde ciekawym rozmowca

                            Robie co moge,a ty mnie ostatnio unikasz.
                            • gienia.gienia katarynko czy wiesz, że ta stara małpa .... 30.07.03, 10:05
                              ... basia.basia znowu Cię obgadywała. Że masz krzywe nogi i że Twój mąż rzyga
                              na Twój widok !

                              Nogi faktycznie masz krzywe i Twój małżonek leje Cię po ryju - ale to nie
                              powód, żeby o tym wszystkim zaraz rozpowiadać !
                              Pa, kochana !
                              • basia.basia GIENIU.GIENIU 30.07.03, 17:41
                                gienia.gienia napisała:

                                > ... basia.basia znowu Cię obgadywała. Że masz krzywe nogi i że Twój mąż rzyga
                                > na Twój widok !
                                >
                                > Nogi faktycznie masz krzywe i Twój małżonek leje Cię po ryju - ale to nie
                                > powód, żeby o tym wszystkim zaraz rozpowiadać !
                                > Pa, kochana !

                                Widzę, że się bardzo starasz, żeby udowodnić jakie wredne
                                potrafią być tzw. baby. Zupełnie niepotrzebnie ten trud
                                sobie zadajesz. Sprawa jest z gatunku tych oczywistych.
                                Zajmij się lepiej wyważaniem drzwi zamkniętych.
                                • Gość: MACIEJ Re: GIENIU.GIENIU IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 22:30
                                  basia.basia napisała:

                                  > gienia.gienia napisała:
                                  >
                                  > > ... basia.basia znowu Cię obgadywała. Że masz krzywe nogi i że Twój mąż rz
                                  > yga
                                  > > na Twój widok !
                                  > >
                                  > > Nogi faktycznie masz krzywe i Twój małżonek leje Cię po ryju - ale to nie
                                  > > powód, żeby o tym wszystkim zaraz rozpowiadać !
                                  > > Pa, kochana !
                                  >
                                  > Widzę, że się bardzo starasz, żeby udowodnić jakie wredne
                                  > potrafią być tzw. baby. Zupełnie niepotrzebnie ten trud
                                  > sobie zadajesz. Sprawa jest z gatunku tych oczywistych.
                                  > Zajmij się lepiej wyważaniem drzwi zamkniętych.

                                  Wtedy bys miala do czynienia z selekcja naturalna,ktora jak wszystkim wiadomo
                                  nie moze byc zastapiona przez dobor z selekcji negatywnej.
                              • Gość: MACIEJ Re: katarynko czy wiesz, że ta stara małpa .... IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 22:26
                                gienia.gienia napisała:

                                > ... basia.basia znowu Cię obgadywała. Że masz krzywe nogi i że Twój mąż rzyga
                                > na Twój widok !
                                >
                                > Nogi faktycznie masz krzywe i Twój małżonek leje Cię po ryju - ale to nie
                                > powód, żeby o tym wszystkim zaraz rozpowiadać !
                                > Pa, kochana !

                                No,no,jaka stara i wcale nie malpa,a reszta,to jakbys opowiadala wideo ze
                                swojego slubu,ktory nie zostal skonsumowany.
                                • Gość: MACIEJ CZY ROWNIE CHETNIE IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 23:20
                                  Gość portalu: Aga napisał(a):

                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > > Jak bylem w 1992 i 93 w Polsce ,to jeszcze byla to Pomroczna,ale w 1995 ju
                                  > z
                                  > > zauwazylem nowa,mloda wyksztalcona kadre.
                                  > > A ze przy zlobie znowu sa lewusy,to afera za afera.
                                  >
                                  > czy równie chętnie piszesz na forum w Hameryce czy gdzieś tam ( nie wiem
                                  gdzie?
                                  > )

                                  Nie,dlatego ze w Ameryce jestem jednym z wielu,a w Polsce moge byc wyjatkowy.
                                  • Gość: aga Re: CZY ROWNIE CHETNIE IP: scutum:* / 10.2.2.* 30.07.03, 23:35
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > > czy równie chętnie piszesz na forum w Hameryce czy gdzieś tam ( nie wiem
                                    > gdzie?
                                    > > )
                                    >
                                    > Nie,dlatego ze w Ameryce jestem jednym z wielu,a w Polsce moge byc wyjatkowy.

                                    to by sie zgadzało
                                    • Gość: MACIEJ Re: CZY ROWNIE CHETNIE IP: *.ny325.east.verizon.net 30.07.03, 23:51
                                      Gość portalu: aga napisał(a):

                                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      >
                                      > > > czy równie chętnie piszesz na forum w Hameryce czy gdzieś tam ( nie w
                                      > iem
                                      > > gdzie?
                                      > > > )
                                      > >
                                      > > Nie,dlatego ze w Ameryce jestem jednym z wielu,a w Polsce moge byc wyjatko
                                      > wy.
                                      >
                                      > to by sie zgadzało

                                      Masz swoja opinie a jednak dobrze sie upewnic.
                                      Nie to,ze w Ameryce nie jestem wyjatkowy,ale nie tak jak w Polsce.
                                      W Stanach jest ponad milion milionerow i nikt na to specjalnie nie zwraca uwagi.
                                      Zroznicowanie miedzy ludzmi jest duzo wieksze niz w Polsce i po kilku zdaniach
                                      mozna sie zorientowac kto jest kto.
                                      • Gość: aga Re: CZY ROWNIE CHETNIE IP: scutum:* / 10.2.2.* 31.07.03, 00:09
                                        kiedys mialam wyjechac na stałe. zostalam i czasem zastanawiam co by bylo
                                        gdyby. nie zaluje, pewnie tez bym siedziała przy klawiaturze. czesto.
                                        • Gość: MACIEJ Re: CZY ROWNIE CHETNIE IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 00:14
                                          Gość portalu: aga napisał(a):

                                          > kiedys mialam wyjechac na stałe. zostalam i czasem zastanawiam co by bylo
                                          > gdyby. nie zaluje, pewnie tez bym siedziała przy klawiaturze. czesto.

                                          Swiadomosc ksztaltuje byt.
                                          Jakbys chciala siedziec przy klawiaturze,to bys siedziala.
                                          Fakt,ze nie zalujesz pozostania w kraju moze swiadczyc o tym,ze nie jestes
                                          gotowa na Ameryke.
                                          Ja przyjechalem i tez nie zaluje.
                                          • Gość: aga Re: CZY ROWNIE CHETNIE IP: scutum:* / 10.2.2.* 31.07.03, 00:18
                                            ale duzo ciebie tu.
                                            • Gość: MACIEJ Re: CZY ROWNIE CHETNIE IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 01:56
                                              Gość portalu: aga napisał(a):

                                              > ale duzo ciebie tu.

                                              To w ramach offsetu za F-16.
                                              • basia.basia Powalileś mnie na łopatki! 31.07.03, 15:10
                                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                > Gość portalu: aga napisał(a):
                                                >
                                                > > ale duzo ciebie tu.
                                                >
                                                > To w ramach offsetu za F-16.

                                                Tak trzymaj Maciek!
                                                • Gość: MACIEJ CZY GENIA NIE PODBIERA OWSA BEGEROWEJ? IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 15:41
                                                  Oto jest pytanie za 64 tys.
                                                  • kataryna.kataryna Re: CZY GENIA NIE PODBIERA OWSA BEGEROWEJ? 31.07.03, 15:47
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Oto jest pytanie za 64 tys.


                                                    Podejrzewam, że Gienia to Begerowa, koń i owies w jednym.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: CZY GENIA NIE PODBIERA OWSA BEGEROWEJ? IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 15:50
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Oto jest pytanie za 64 tys.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Podejrzewam, że Gienia to Begerowa, koń i owies w jednym.

                                                    Tylko nie pisz na forum jak jestes ubrana,zeby cie ta gangrene jajkami nie
                                                    obrzucila.
                                                • Gość: MACIEJ OFFSET ZA F-16 ZMIENIA OBLICZE KRAJU IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 16:10
                                                  basia.basia napisała:

                                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                  >
                                                  > > Gość portalu: aga napisał(a):
                                                  > >
                                                  > > > ale duzo ciebie tu.
                                                  > >
                                                  > > To w ramach offsetu za F-16.
                                                  >
                                                  > Tak trzymaj Maciek!

                                                  Amerykanie przyrzekli i dotrzymuja solennie slowa.
                                                  Tylko wysoka jakosc jest w stanie wyrwac Polske z marazmu lewackiej szarzyzny.
                                                  • Gość: MACIEJ CZY GANG-GENIA DOPADNIE NAS PRZED 1,000 WPISEM? IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 16:17
                                                    Czy Begerowa w przebraniu za konia zujacego owies dopadnie nas przed tysiecznym
                                                    wpisem?
                                                  • Gość: MACIEJ Re: CZY GANG-GENIA DOPADNIE NAS PRZED 1,000 WPISE IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 16:34
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Czy Begerowa w przebraniu za konia zujacego owies dopadnie nas przed
                                                    tysiecznym wpisem?

                                                    Lepiej se u szyi uwiesic kamienia,
                                                    niz zaczac rozrobe z gangiem genia.genia
                                                  • Gość: MACIEJ PRZYJEMNYCH WAKACJI BASKA IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 16:58
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Pozdrawiam Katarynę, Agę, Marcee, Maćka i widzów.
                                                    > Nie wiem czy jutro dam radę tu wpaść.

                                                    Ja tez pozdrawiam i zeby cie komary nie zjadly!
                                                  • Gość: MACIEJ PRZYJEMNYCH WAKACJI BASKA.WAKACJE A KOMARY IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 17:05
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > basia.basia napisała:
                                                    >
                                                    > > Pozdrawiam Katarynę, Agę, Marcee, Maćka i widzów.
                                                    > > Nie wiem czy jutro dam radę tu wpaść.
                                                    >
                                                    > Ja tez pozdrawiam i zeby cie komary nie zjadly!

                                                    Chyba mnie NIKT nie uwierzy,ze w Stanach nie ma komarow.
                                                    PARE LAT TEMU WYKRYTO,ZE ONE JAKAS CHOROBE PRZENOSZA I ZACZELO SIE SPRYSKIWANIE.
                                                    W NYC wieczorami ludzi jest wiecej w parkach niz komarow.
                                                    W lesie w Pensylwanii tez nie mozna znalezc komara jak na lekarstwo.
                                                    Co kraj ,to obyczaj.
                                                    Pewno w Polsce nie wiedza,ze komary mozna popryskac,bo inaczej to beda
                                                    wystepowaly gesciej niz afery w Pomrocznej.
                                                  • Gość: aga Re: PRZYJEMNYCH WAKACJI BASKA.WAKACJE A KOMARY IP: scutum:* / 10.2.2.* 31.07.03, 17:11
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > W lesie w Pensylwanii tez nie mozna znalezc komara jak na lekarstwo.
                                                    > Co kraj ,to obyczaj.
                                                    > Pewno w Polsce nie wiedza,ze komary mozna popryskac,bo inaczej to beda
                                                    > wystepowaly gesciej niz afery w Pomrocznej.

                                                    Damy rade. Stonki już nie ma.

                                                    1000 to sukces?
                                                  • Gość: MACIEJ Re: PRZYJEMNYCH WAKACJI BASKA.WAKACJE A KOMARY IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 17:15
                                                    Gość portalu: aga napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > W lesie w Pensylwanii tez nie mozna znalezc komara jak na lekarstwo.
                                                    > > Co kraj ,to obyczaj.
                                                    > > Pewno w Polsce nie wiedza,ze komary mozna popryskac,bo inaczej to beda
                                                    > > wystepowaly gesciej niz afery w Pomrocznej.
                                                    >
                                                    > Damy rade. Stonki już nie ma.

                                                    Ale ile z ta stonka wam zajelo!

                                                    > 1000 to sukces?

                                                    Tak i niewiele sie spoznilas,czy moze raczej dalas mnie szanse na satysfakcje?
                                                  • Gość: aga Re: PRZYJEMNYCH WAKACJI BASKA.WAKACJE A KOMARY IP: scutum:* / 10.2.2.* 31.07.03, 17:33
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):



                                                    > "Ale ile z ta stonka wam zajelo! ""
                                                    >
                                                    WAM czy NAM?


                                                    > > 1000 to sukces?
                                                    >
                                                    > Tak i niewiele sie spoznilas,czy moze raczej dalas mnie szanse na satysfakcje?

                                                    ciekawiło mnie, czy dopilnujesz. myslałam, ze 1000 będzie w nocy. dlatego
                                                    podglądłaam teraz co jakiś czas. to twój wątek i twój "jubileusz" nie ?
                                                  • Gość: MACIEJ Re: PRZYJEMNYCH WAKACJI BASKA.WAKACJE A KOMARY IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 17:49
                                                    Gość portalu: aga napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > "Ale ile z ta stonka wam zajelo! ""
                                                    > >
                                                    > WAM czy NAM?

                                                    Wam,czyli nam.

                                                    > > > 1000 to sukces?
                                                    > >
                                                    > > Tak i niewiele sie spoznilas,czy moze raczej dalas mnie szanse na satysfak
                                                    > cje?
                                                    >
                                                    > ciekawiło mnie, czy dopilnujesz. myslałam, ze 1000 będzie w nocy. dlatego
                                                    > podglądłaam teraz co jakiś czas. to twój wątek i twój "jubileusz" nie ?

                                                    Ja uwazam,ze watek nalezy do tego,kto najciekawiej pisze.
                                                  • Gość: bratek dziekuje :) IP: *.biaman.pl 01.08.03, 16:28
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    >
                                                    >
                                                    > Ja uwazam,ze watek nalezy do tego,kto najciekawiej pisze.

                                                    Niekoniecznie: czasem ilość też decyduje :)
                                                    Pozdrawiam,
                                                    B.
                                                  • Gość: bratek ;) IP: *.biaman.pl 01.08.03, 18:45
                                                    Maciek, oczywiście żartowałem: to Twój wątek, i innych też. Z pewnością nie
                                                    mój. Serwus!
                                                  • Gość: MACIEJ Re: ;) PRZYPOMNIJ SOBIE -BYL TWOJ IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 03:36
                                                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                                                    > Maciek, oczywiście żartowałem: to Twój wątek, i innych też. Z pewnością nie
                                                    > mój. Serwus!

                                                    Oczywiscie,ze przez pewien czas byl twoj!
                                                    I Kataryna szla do ciebie w zaloty ,ze o Basce nie wspomne!
                                                  • Gość: MACIEJ Re: dziekuje :) ILOSC A JAKOSC IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 03:42
                                                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Ja uwazam,ze watek nalezy do tego,kto najciekawiej pisze.
                                                    >
                                                    > Niekoniecznie: czasem ilość też decyduje :)
                                                    > Pozdrawiam,
                                                    > B.

                                                    No wlasnie mialem drobny spor z Wartburgiem na ten temat.
                                                    Wiadomo,ze liczy sie i jedno i drugie i jak juz jest ilosci dosyc,to sie kazdy
                                                    chetnie na dobra jakosc zalapie.
                                                    Ilosc moze przechodzic w lepsza jakosc,ale niekoniecznie.
                                                  • Gość: MACIEJ MILOSC SZCZESLIWA IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 17:16
                                                    kolargol napisał:

                                                    > Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
                                                    > czy to poważne, czy to pożyteczne -
                                                    > co świat ma z dwojga ludzi,
                                                    > którzy nie widzą świata?
                                                    >
                                                    > Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,
                                                    > pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,
                                                    > że tak się stać musiało - w nagrodę za co? za nic;
                                                    > Światło pada znikąd -
                                                    > dlaczego właśnie na tych, a nie na innych?
                                                    > Czy to obraża sprawiedliwość? Tak.
                                                    > Czy narusza troskliwie piętrzone zasady,
                                                    > strąca ze szczytu morał? Narusza i strąca.
                                                    >
                                                    > Spójrzcie na tych szczęśliwych,
                                                    > gdyby się chociaż maskowali trochę,
                                                    > udawali zgnębienie krzepiąc przyjaciół;
                                                    > Słuchajcie, jak się śmieją - obraźliwie.
                                                    > Jakim językiem mówią - zrozumiałym na pozór.
                                                    > A te ich ceremonie, ceregiele,
                                                    > wymyślili obowiązki względem siebie -
                                                    > wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!
                                                    >
                                                    > Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,
                                                    > gdyby ich przykład dał się naśladować.
                                                    > Na co liczyć by mogły religie, poezje,
                                                    > o czym by pamiętano, czego zaniechano,
                                                    > kto by chciał zostać w kręgu.
                                                    > Miłość szczęśliwa. Czy to konieczne?
                                                    > Takt i rozsądek każą milczeć o niej
                                                    > jak o skandalu z wysokich sfer życia.
                                                    > Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy.
                                                    > Przenigdy nie zdołałaby zaludnić ziemi,
                                                    > zdarza się przecież rzadko.
                                                    >
                                                    > Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
                                                    > Twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.
                                                    >
                                                    > Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.
                                                    >
                                                    > Wisława Szymborska

                                                  • Gość: MACIEJ RADIO W POLSCE IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 17:31
                                                    Gość portalu: M@rgott napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ciekawe,bo wiele osob przekonywalo mnie,ze np edukacja w Polsce jest na du
                                                    > zo wyzszym poziomie niz w Stanach.
                                                    > > No i EUropejczycy sa DUUUUUUUUUZO bardziej inteligentni i oczytani i osluc
                                                    > hani w klasyce niz przecietny zjadacz hamburgera popijanego koka kola.
                                                    >
                                                    > Owszem. Stary kontynent z tysiacami lat kulturalnej tradycji. Osluchanie,
                                                    obycie, rozleglosc wiedzy itd. Wklada sie nam to do glowek i owszem, znamy i
                                                    kojarzymy.Ale nie musimy kochac, sytuacja jak wszedzie. Nowy Jork (miasto
                                                    majace specyficzny charakter - podejrzewam, ze na zachodnim wybrzezu te
                                                    stacyjki juz nie mialyby sie tak dobrze)gromadzi multum ludzi roznych
                                                    narodowosci, ktorzy sluchaja klasyki albo dla kaprysu, albo w ramach wracania
                                                    do swoich narodowch korzeni,albo z racji tego, ze Europa to taka wlasnie obyta
                                                    i oczytana, nie to co Stany,lub z innych tego typu powodow. Problem w tym, ze
                                                    ktos, kto naprawde kocha muzyke klasyczna, nie bedzie sluchal jej w radiu, tego
                                                    co mu akurat zaserwuja, tylko wlaczy wlasna plytke, we wlasnym domu, o dowolnej
                                                    porze, albo wybierze sie na koncert. Stad wlasnie stosunkowo duza popularnosc
                                                    tego typu stacji: trzeba by tak dorownac tej Europie, lub ewentulanie: to sa
                                                    moje korzenie.
                                                    > A Polska, lub jakiekolwiek inne miejsce w Europie, tym bardziej srodkowo-
                                                    wschodniej: milosnicy sluchaja wlasnych plytek, nikt tu nie czuje sie
                                                    zobowiazany do kulturalnego rownania wyzej, bo nas z kolei zalewa zachodnia
                                                    kultura masowa :-)
                                                    > Zatem: takie radyjko upadnie po pol roku. Z jazzem bedzie podobnie.
                                                    > Roznice we wplywach z reklam i sposobie finansowania tego typu przedsiewziec
                                                    w Polsce i USA pomijam, choc to tez bardzo duza czesc tematu.
                                                    >
                                                    > Rock natomiast balansuje gdzies pomiedzy popularnoscia klasyki/jazzu i popu,
                                                    to zupelnie inna kultura, i dlatego ma szanse sie utrzymac, co zreszta pokazala
                                                    sluchalnosc i popularnosc ROCK Radia. W NYC macie 2 stacje klasyczne,ktore potra
                                                    > fia sie utrzymac, bo sa dosc popularne, w Polsce nie bedzie zadnej rockowej
                                                    tylko dlatego, ze jej wlasciciel nie podoba sie czlonkom KRRiT. Popularnosc w
                                                    polskiej rzeczywistosci to sprawa drugorzedna, do tego jazzowego i klasycznego
                                                    radyjka bedziemy powaznie doplacac, a majace szanse sie utrzymac zniknie z
                                                    powodow politycznych. Proste.
                                                    > Tak nawiasem mowiac, RMF FM rowniez jest na czarnej liscie pana
                                                    Czarzastego....
                                                    >
                                                    > > Wytlumacz mnie ta Polske,bo dawno tam nie bylem.
                                                    >
                                                    > Szkoda slow....
                                                    >
                                                    > pozdrawiam

                                                    CZYTALEM DWA(2) RAZY I NIE WIERZE!
                                                  • Gość: MACIEJ ON SIE CIEBIE KLANIAL IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 17:54
                                                    Gość portalu: aga napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > > "Ale ile z ta stonka wam zajelo! ""
                                                    > >
                                                    > WAM czy NAM?

                                                    Nie przypominajmnie tego poranka,gdy zobaczylem dwoch facetow w takich malych
                                                    berecikach i jeden do drugiego mowi:

                                                    1-On sie ciebie klanial
                                                    2-Nie ciebie ,tylko tobie
                                                    1-Mi?
                                                    2-Nie mi, tylko mnie.
                                                    1-A nie mowilem ,ze ciebie.
                                                  • Gość: MACIEJ WATEK KOLARGOLA "TO ,CO PIEKNE.." IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 19:05
                                                    Chcialbym przy okazji,zdementowac powszechnie panoszace sie pogloski,ze rzekomo
                                                    zamierzam zdetronizowac w ilosci wpisow watek KOLARGOLA "To,co piekne.."
                                                    Bez zadnych uprzedzen przyznaje szczerze i otwarcie,ze podobaja mnie sie
                                                    wiersze,ktore on pisze.

                                                    Pozdr Maciej
                                                  • Gość: MACIEJ MOZE KTO WIE,GDZIE SIE GABRYCHA.GABRYCHA IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 22:14
                                                    podziala,bo brak mnie jej bezobcasowych komentarzy?
                                                  • Gość: MACIEJ NIEBIOS TA GLUPOTA SIEGA IP: *.ny325.east.verizon.net 31.07.03, 23:17
                                                    marcepanna napisała:

                                                    > ja nie znosze tego watku, KOpczyk Kataryny , cos takiego
                                                    > zawsze jak to widze to cisnie mi sie do glowy zdanie: NIEBIOS TA GLUPOTA
                                                    SIEGA

                                                    > bycie filigranowa blondynka to KOSZMAR sam w sobie, nie dziwie sie ze
                                                    niektore
                                                    > z nas ogladaja horrory bo wszyscy faceci zagladaja nam w oczy
                                                    bezceremonialnie
                                                    > i nie tylko, poza tym sa chamscy i podli w stosunku do nas na okraglo
                                                    > zreszta najgorsze co moze byc to blondynka

                                                    Jestes po prostu ladna i dlatego Ci zagladaja w oczy.
                                                    Ja tez bym Ci zajrzal,gdybys zechciala mnie odpisac.
                                                    Nie ma nic bardziej wyuzdanego niz blondynka o brazowych oczach.

                                                    > jak nie bedziesz wymieniac jego osoby w postach do mnie to mozesz liczyc na
                                                    > moja odpowiedz

                                                    > ha ha ha
                                                    > co to ma byc????? slowo daje usmialam sie
                                                    > ja tej KROWY NIE ZNOSZE i tego jej rycerzyka MAcieja i to wlasnie przez nia w
                                                    > glownej mierze
                                                    > co do zazdrosci to ja nie zazdroszcze bo to ZA MALY FORMAT dla mnie
                                                    > zawisc i owszem , to wlasciwe dla mnie
                                                    > zazdrosc nigdy
                                                  • Gość: MACIEJ PRZESLANIE PANA COGITO IP: *.ny325.east.verizon.net 01.08.03, 05:15
                                                    lupus.lupus napisał:

                                                    ) MANIPULATORIADA czyli Profanacja zwłok -tekst Waldemara Łysiaka
                                                    )
                                                    ) Zbigniew Herbert: "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli,
                                                    ) kłamca, oszust intelektualny".
                                                    )
                                                    ) " - oni wygrają
                                                    ) pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
                                                    ) a kornik napisze twój uładzony życiorys"
                                                    ) Z. Herbert, "Przesłanie Pana Cogito"
                                                    )
                                                    ) Opinia Zbigniewa Herberta o Adamie Michniku - że jest manipulatorem,
                                                    ) człowiekiem złej woli, kłamcą
                                                    ) i oszustem intelektualnym - nie została przez poetę napisana, tylko
                                                    ) wypowiedziana, i można ją usłyszeć oglądając film Jerzego
                                                    Zalewskiego "Obywatel
                                                    )
                                                    ) poeta". Rzecz wszakże w tym, iż oglądało go dotychczas niewiele osób (tylko
                                                    ) widownia kolaudacyjna TVP, czyli jurorzy oceniający, tudzież grono
                                                    uczestników
                                                    ) dwóch niewielkich publicznych pokazów, plus prywatny krąg ludzi bliskich
                                                    ) Zalewskiemu), a polska opinia publiczna jest już od prawie roku chroniona
                                                    przed
                                                    )
                                                    ) tą antykomunistyczną i antymichnikowską "trucizną" staraniem cenzorów TVP
                                                    ) wskrzeszających bujne lata PRL-owskich "knebli
                                                    ) z ulicy Mysiej". Ta cenzuriada dostaje silne wsparcie od gazety Michnika,
                                                    czego
                                                    )
                                                    ) dowodem wręcz drastycznym (nawet wobec standardów uprawianych przez Michnika
                                                    ) notorycznie) stał się wywiad "Gazety Wyborczej" z żoną zmarłego poety (30-XII-
                                                    ) 2000-1-I-2001), w którym wdowa prezentuje Herberta jako człowieka bredzącego
                                                    ) chorobliwie "bardzo dużo złych rzeczy". Ów głośny już wywiad Katarzyny
                                                    ) Herbertowej - będący koronnym dowodem słuszności sądu Herberta o Michniku
                                                    jako
                                                    ) manipulatorze, kłamcy i szalbierzu intelektualnym kierowanym złą wolą -
                                                    stanie
                                                    ) się w przyszłości koronnym "casusem" dla wszystkich uczciwych analiz
                                                    ) studialnych (historiograficznych, publicystycznych czy akademickich)
                                                    tyczących
                                                    ) manipulacji prasowej tudzież intelektualnej. Tym tekstem "Gazeta Wyborcza"
                                                    ) dokonała rzeczy niemożliwej z pozoru: zeszła niżej dna etycznego, które
                                                    ) wyznaczyła sobie już dawno jako swój zwyczajny poziom.
                                                    ) Wśród najohydniejszych kłamstw "Gaduły Wyrodnej" królował dotychczas tekst o
                                                    ) tym, że Powstańcy Warszawscy (żołnierze AK) programowo mordowali żydowskich
                                                    ) niedobitków
                                                    ) z getta warszawskiego. Był to wszakże paszkwil o tyle mniej groźny, że mało
                                                    kto
                                                    )
                                                    ) w takie arcyhaniebne pomówienie uwierzył, bo nawet młodzi rodacy (czerpiący
                                                    ) wiedzę historyczną od ojców i matek) domyślili się, iż "Adaś" uprawia tu
                                                    ) antypolską i antygojowską szulerkę gwoli jakichś swoich "wyższych celów".
                                                    ) Tymczasem wywiad z żoną Herberta może być wiarygodny dla ogromnej liczby
                                                    ) czytelników "GW", bo któż jak nie "pani Katarzyna" znał psyche wielkiego
                                                    poety,
                                                    )
                                                    ) któż obcował z nim częściej, któż lepiej wsłuchiwał się w bicie jego serca
                                                    jak
                                                    ) nie małżonka? Ten czytelnik nie wie, iż udzielając rzeczonego wywiadu pani
                                                    ) Herbertowa leczy własne kompleksy, podbechtywana sprytnie przez interlokutora
                                                    ) (tu kłania się Freud), a tym bardziej nie wie, iż spowiadająca się na
                                                    ) zamówienie dama zwyczajnie kreuje (by nie powiedzieć: fałszuje)
                                                    rzeczywistość,
                                                    ) głównie metodą przemilczania faktów, które negliżują jako nonsensowne jej
                                                    tezy
                                                    ) o niepoczytalności Herberta wywołanej "chorobową nicią" co poetę "oplotła"
                                                    ) (cytuję barwne sformułowania z wywiadu). Pani Herbertowa pomija
                                                    ) również "wstydliwe" dziś dla niej fakty towarzyskie (o czym za chwilę), by
                                                    nie
                                                    ) uczynić wywiadu humorystycznym. Zatem wywiad nie jest komiczny - jest
                                                    ) tragiczny, przez co rozumiem charakter i poziom jego kluczowych fragmentów,
                                                    ) tych, dla których w ogóle został zmajstrowany,
                                                    ) a które mają pośmiertnie ubezwłasnowolnić Herberta jako antymichnikowca i
                                                    ) antykomunistę, i ubrudzić jego sojuszników
                                                    ) z kręgu antykomunistycznego. Iluż to już aforystów żartowało sobie, że wdowy
                                                    po
                                                    )
                                                    ) wielkich ludziach winno się hinduskim zwyczajem palić na stosach razem z
                                                    ) ciałami mężów, by nie mogły głupim lub fałszywym słowem kalać pamięci
                                                    małżonka,
                                                    )
                                                    ) albo robić z niego "post mortem" durnia bądź wariata!
                                                    ) U źródeł wywiadu pt. "Pani Herbert" leży wspomniany film pt. "Obywatel
                                                    poeta",
                                                    ) gdzie Herbert bez ogródek piętnuje ludzi władających rodzimą kulturą,
                                                    publiczną
                                                    )
                                                    ) mentalnością i sceną polityczną, czyli "samych swoich": komunistów,
                                                    ) postkomunistów, intelektualistów przefarbowanych taktycznie na pozorny
                                                    ) antykomunizm lub otwarcie lewicujących (także znanych twórców, Miłosza i
                                                    ) innych), i wiesza psy na Michniku jako na szkodniku moralnym, łajdaku par
                                                    ) excellence. Kręgi "postępowe" musiały przeciw temu zareagować. Zareagowały
                                                    ) swoim zwyczajem, czyli cenzurą. Film Zalewskiego uległ cięciom, emisję ciągle
                                                    ) przesuwano "ad calendas Graecas", wreszcie jednak wyznaczono termin w TVP 2:
                                                    28
                                                    )
                                                    ) lipca 2000. Ale filmu nie wyemitowano wtedy (bo "sami swoi" okazali się znowu
                                                    ) mocniejsi), został więc "półkownikiem". Pech "samych swoich" polegał tu
                                                    wszakże
                                                    )
                                                    ) na tym, iż jeszcze nie wszystkie polskie media są czerwone lub różowe - te
                                                    ) nieliczne przyzwoite
                                                    ) wszczęły publiczny bój o "Obywatela poetę" (vide mój artykuł "Po stronie
                                                    ) prawdy" w "Tygodniku Solidarność" 15-IX-2000). Sprawa nabrała takiego
                                                    rozgłosu,
                                                    )
                                                    ) że kilka miesięcy później TVP (borykająca się z ciągłymi zarzutami o
                                                    ) wskrzeszanie cenzury) wyznaczyła nowy termin emisji filmu: 29 stycznia 2001.
                                                    ) Czy emisja rzeczywiście nastąpi (i w jakiej formie, z jakimi cięciami
                                                    ) cenzorskimi) - zobaczymy już za kilka dzionków. Wcześniej zobaczyliśmy
                                                    ) kontruderzenia wyprzedzające (to termin wojskowy) nowo upieczonego
                                                    ) antyHerbertowskiego duetu pan Michnik-pani Herbert. Dwa. Z datą 1 stycznia
                                                    2001
                                                    )
                                                    ) ukazał się w gazecie pana Michnika ów obrzydliwy wywiad dezawuujący wielkiego
                                                    ) poetę. Dzień później - z datą 2 stycznia - TVP otrzymała pismo kancelarii
                                                    ) adwokackiej reprezentującej panią Herbertową. Pismo informowało TVP 2, że
                                                    jeśli
                                                    )
                                                    ) film Zalewskiego zostanie wyemitowany w swej formie pierwotnej (czyli
                                                    ) oryginalnej) to pani Katarzyna Herbert pozwie telewizję publiczną i PAI
                                                    (Polską
                                                    )
                                                    ) Agencję Informacyjną - współproducenta filmu) przed sąd.
                                                    ) Cóż tak bardzo zabolało wdowę, że wszczęła kroki prawne, grożąc sądem ludziom
                                                    i
                                                    )
                                                    ) instytucjom związanym z wyprodukowaniem i z planowaną emisją "Obywatela
                                                    poety"?
                                                    )
                                                    ) Michnik i jego kompania postanowili wmówić opinii publicznej, że tak panią
                                                    ) Herbertową zdegustowały antykomunistyczne i (zwłaszcza) antymichnikowskie
                                                    ) wypowiedzi Herberta, które serwuje ów film - i temu właśnie służy wywiad w
                                                    ) noworocznej "GW". Jednak wśród ludzi, którzy już film oglądali, mówi się (i
                                                    to
                                                    ) gremialnie, prawie bez wyjątków), że wdowę rozwścieczyło coś zupełnie innego.
                                                    ) Duże partie długiego jak na dokument (prawie półtoragodzinnego) filmu to
                                                    wywiad
                                                    )
                                                    ) z wielką miłością Herberta - z jedyną kobietą, dla której pisał wiersze
                                                    ) (notabene erotyki), i z którą utrzymywał wieloletni kontakt. Ta pani mówi
                                                    ) nostalgicznie do kamery o ich miłości, czułości, przyjaźni etc., co dla żony
                                                    ) być przyjemne nie mogło. Udzielając teraz wywiadu "GW", pani H. napomyka o
                                                    ) kochankach męża i
                                                    ) (z widocznym przekąsem) o tym, że dla niej nie pisał wierszy. Lecz
                                                    pretensjami
                                                    ) sercowo-łóżkowymi nie dałoby się zamazać wizerunku "Adasia" jako kłamcy,
                                                    ) manipulatora i wydrwigrosza intelektualnego, więc "Gazeta Wyborcza" musiała
                                                    ) eksponować wątek zupełnie inny: oto sama wdowa po nieodżałowanym zaświadcza,
                                                    że
                                                    )
                                                    ) antysalonowość, antykomunizm i (zwłaszcza) antymichnikowość Herberta były
                                                    ) przejawem starczej choroby (w domyśle: umysłowej) "Pana Cogito".
                                                    ) Sformułowana pismem adwokackim konkretna pretensja pani H. wobec filmu to...
                                                    ) twarz i głos Herberta. Pani H. żąda - pod groźbą trybunału - usunięcia
                                                    ) z "Obywatela poety" wszystkich fragmentów zawierających twarz i głos
                                                    Zbigniewa
                                                    ) Herberta (czyli wszystkich jego wypowiedzi przeciw Michnikowi i komunistom),
                                                  • Gość: MACIEJ Re: PRZESLANIE PANA COGITO IP: *.ny325.east.verizon.net 01.08.03, 05:38
                                                    1-Ojciec mnie ponad 20 lat temu powiedzial,ze Michnik to zwykla szu-szuja.
                                                    Zastanawialem sie troche i przyznalem mu racje.
                                                    O dziwo takich ludzi bylo sporo i dlatego ten system niesprawiedliwosci
                                                    spolecznej mogl trwac tak dlugo.

                                                    2-Opinie zony Z.Herberta o swoim mezu nie maja najmniejszego znaczenia,bo co
                                                    innego jest poprosic zone o zrobienie obiadu,a co innego zeby napisala wiersz
                                                    za meza.
                                                    No wiec ta Kaska moze 30 lat spedzic z mezem i nigdy nie napisac tak jak on,bo
                                                    talent albo sie ma ,albo sie go nie ma i osoba mniej utalentowana NIGDY nie
                                                    oceni poprawnie bardziej utalentowanej.
                                                    3-Z grubsza widac,ze Agora "naklania" Katarzyne do wystepowania przeciwko
                                                    bylemu mezowi.
                                                    4-Nie ma co porownywac poezji Szymborskiej do Herberta,bo tworczosc Wislawy
                                                    jest bardzo prosciutka i moze dlatego latwo odbierana przez szerokie masy.
                                                    Calkiem niewyszukany L.Walesa tez byl dobrze odbierany przez szerokie masy.
                                                    5-Bratek nazwal Ann krowa,a w pierwszej chwili myslalem ze kurwa i chcialem o
                                                    telefon poprosic.
                                                    Nawet jakbys mial racje Bratek,to krowa juz jest za duzo.
                                                    Odnioslem wrazenie,ze dziewczyny cie podrywaja a ty na nie z jezorem
                                                    wyskakujesz.
                                                  • basia.basia KOMARY i KLESZCZE 01.08.03, 18:24
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > > Ja tez pozdrawiam i zeby cie komary nie zjadly!

                                                    W moich lasach komary i kleszcze są ale mam swoje sposoby.

                                                    > Pewno w Polsce nie wiedza,ze komary mozna popryskac,bo inaczej to beda
                                                    > wystepowaly gesciej niz afery w Pomrocznej.

                                                    Wyślij petycję do naszego ministra Ochrony Środowiska itd. i poradź mu jak
                                                    walczyć z tymi plagami. Jeszcze sam na to nie wpadł. Kolejny darmozjad.

                                                    A w ogóle to TY WYGRAŁEŚ w 1000.
                                                    ********************************

                                                    Co było zresztą do przewidzenia!

                                                    W nagrodę wyślę Ci suszonych prawdziwków przez umyślnego
                                                    - do odebrania w pewnej księgarni w NYC. Chcesz?

                                                    Następnym razem to już pewnie z lasów i za tydzień będę nadawać.
                                                    Chyba, że w międzyczasie zrehabilitowali ten nieszczęsny serwer.


                                                    pozdrowko
                                                    B.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: KOMARY i KLESZCZE IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 03:47
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > Ja tez pozdrawiam i zeby cie komary nie zjadly!
                                                    >
                                                    > W moich lasach komary i kleszcze są ale mam swoje sposoby.

                                                    Ti w tamtym roku jeszcze byly kleszcze ale juz w tym roku nie.

                                                    > > Pewno w Polsce nie wiedza,ze komary mozna popryskac,bo inaczej to beda
                                                    > > wystepowaly gesciej niz afery w Pomrocznej.
                                                    >
                                                    > Wyślij petycję do naszego ministra Ochrony Środowiska itd. i poradź mu jak
                                                    > walczyć z tymi plagami. Jeszcze sam na to nie wpadł. Kolejny darmozjad.

                                                    Na pewno duzo taniej wychodzi pryskanie z samolotow niz kazdy ma pryskac
                                                    indywidualnie,ale tu juz wolny rynek wkracza,bo indywidualni zakupuja towar w
                                                    sklepie a minister musialby z kasy panstwowej.

                                                    > A w ogóle to TY WYGRAŁEŚ w 1000.
                                                    > ********************************
                                                    >
                                                    > Co było zresztą do przewidzenia!
                                                    >
                                                    > W nagrodę wyślę Ci suszonych prawdziwków przez umyślnego
                                                    > - do odebrania w pewnej księgarni w NYC. Chcesz?

                                                    Koniecznie.

                                                    > Następnym razem to już pewnie z lasów i za tydzień będę nadawać.
                                                    > Chyba, że w międzyczasie zrehabilitowali ten nieszczęsny serwer.
                                                    >
                                                    >
                                                    > pozdrowko
                                                    > B.
    • Gość: pierwszy sekretarz O Bratku do Basi, Agi i nie tylko IP: *.acn.waw.pl 01.08.03, 13:19
      Ejże, uwierzyć nie mogę, że piszę w tym wątku. Niezbyt regularnie doń nawet
      zaglądałem, a pisać to mi przez myśl nie przeszło! Pewno dlatego, że mnie mała
      (a może nawet i niemała) zazdrość brała gdy czytałem jak chłopaki o kinie
      rozprawiają. A własnie-ostatnio kina jakby mniej, Bratka brakuje, a dużo o tym
      jak naskoczył na Ciebie Aga. Poniosło go. Na kilka frontów w tamtym watku pisał
      a osamotniony był. Ja tam bym już dawno stracił orientację a tu na forum tyle
      chemstwa przed którym trzeba sie bronić, że czasem można zahaczyć kogoś
      zupelnie niewinnego. Na pewno Bratek nie miał złych intencji. A bywa i tak, że
      im bardziej człek zdaje sobie sprawę, że popełnił błąd tym trudniej mu się do
      niego przyznać. Facetom ciężej jest przepraszać!
      Steve McQueen w "Ucieszce Gangstera" też porywczy był:)-dużo przesadzam
      oczywiście ale jakoś weselej chciałem zakończyć, bo ponuro sie robi. Naprawde
      coraz bardziej.

      Pozdrawiam wszystkich
      t1s
      • Gość: MACIEJ BRATEK A HENIEK 8 -UDERZAJACE PODOBIENSTWA IP: *.ny325.east.verizon.net 01.08.03, 14:47
        Najpierw Bratek wzial rozwod z kataryna.kataryna identycznie jak Heniek 8 z
        Kaska Aragonka.
        Swoja druga zone Heniek 8 wyzwal od k... i kazal skrucic o glowe i identycznie
        to samo zrobil Bratek z Ann,a juz zbieznosc imion obu pan w obu przypadkach
        wydaje sie zupelnie nie przypadkowa.
        Czyzby Bratek identycznie jak Heniek 8 mial ogromne trudnosci z ocena intencji
        i jakosci intelektualnej kobiet.
        Na dodatek Wartek wtoruje mu jakby jego ojcem byl,a jak wiadomo Heniek 8 ojca
        sluchal i bledy tez popelnial.

        TERAZ BRATEK SZCZERZE I NA TEMAT:JAK TO Z BABAMI W TWOIM ZYCIU JEST ?
        • Gość: MACIEJ JAD HERBERTA A POJEDNANIE MICHNIKA IP: *.ny325.east.verizon.net 01.08.03, 15:11
          Niemcy po wyzwoleniu NRD odsuneli dawnych aparatczykow od wladzy i cala ta
          przestepcza organizacje,ktora w Polsce jeszcze nie doczekala sie nazwy
          PRZESTEPCZA,choc Kaska nad tym mocno pracuje.
          W Czechach tez od wladzy odsunieto dawnych komuchow i ich organizacje.
          Nie trzeba sie 2 razy przygladac,by zauwazyc ,ze sa to kraje duzo wyzej
          rozwiniete gospodarczo i cywilizacyjnie.
          Dlaczego w Pomrocznej poszlo sie na pojednanie z komuna zamiast pozbyc sie tych
          metow spolecznych?
          Czlowiek zanurzony w gooownie traci na odwadze,a z biegiem czasu nawet do
          zapachu sie przyzwyczaja.
          No i stworzyli Ziomale Polske na podobienstwo swoje i Kaska musi oczyszczac
          teraz ten sciek z zapachu.
          • Gość: MACIEJ VIRGIN FEMALES PREFERRED THE WINNER IP: *.ny325.east.verizon.net 01.08.03, 15:38
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Observing quail
            > Ophir proved the point by observing Japanese quail. After female quail
            watched
            > a fight between two males they were put in the same cage with the combatants.
            > Virgin females preferred the winner but the females with some sexual
            experience
            >
            > tended to choose the loser.
            >
            > Identycznie jak w T.E.M.
            • Gość: MACIEJ HENIEK A ARAGONKA IP: *.ny325.east.verizon.net 01.08.03, 15:48
              Heniek wymachuje szabelka na prawo i lewo a doswiadczona Aragonka,zdajac sobie
              sprawe ze swojej niezbyt perfekt urody,wodzi za nos rozjuszonego mlodzienca.
              Mlodziak zadnej wprawy nie mial w ujarzmianiu bab,dlatego Kaska wodzila go jak
              chciala,choc nie dawala mlodziakowi tego co chcial.
              Mlodziakowi nigdy nie przyszlo sie dowiedziec,ze Kaska to bojonca baba i tak to
              sie rozstali,choc do siebie pasowali.
        • Gość: bratek .... IP: *.biaman.pl 01.08.03, 16:25
          Czesc Macku, z babami w moim zyciu jest roznie, jak to z babami (czy tez: jak
          to w życiu), ale jedno jest pewne: z kataryną rozwodu nie brałem! :)

          p.s. pzdr dla pierwszego sekretarza, dzięki za próby "usprawiedliwiania mnie",
          ale nie są konieczne.
          • Gość: MACIEJ Re: ....3X NIE I PO ROZWODZIE. IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 03:50
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > Czesc Macku, z babami w moim zyciu jest roznie, jak to z babami (czy tez: jak
            > to w życiu), ale jedno jest pewne: z kataryną rozwodu nie brałem! :)

            Nasi wojacy nowa metode rozwodzenia przywioza z Iraku.
            Wystarczy ze 3 razy powiesz "Nie chce cie" i juz po rozwodzie.

            > p.s. pzdr dla pierwszego sekretarza, dzięki za próby "usprawiedliwiania
            mnie",
            > ale nie są konieczne.
      • basia.basia Witam Towarzysza Pierwszego Sekretarza ! 01.08.03, 18:12
        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

        > Steve McQueen w "Ucieszce Gangstera" też porywczy był:)-dużo przesadzam
        > oczywiście ale jakoś weselej chciałem zakończyć, bo ponuro sie robi. Naprawde
        > coraz bardziej.
        >
        > Pozdrawiam wszystkich
        > t1s

        Może wszystkim nam potrzebne są wakacje i nabranie dystansu do różnych spraw.
        Ponuro może się trochę zrobiło, bośmy się wdali w kłótnie, czego ja osobiście
        nie trawię. I zwykle robię co mogę, żeby wszelkie nieporozumienia łagodzić.
        Widzę, że czasem ze skutkiem wręcz przeciwnym do zamierzonego. Niektórzy lubią
        właśnie dużo hałasu. Różnić się można na wiele sposobów. Chodzi o styl i gust.
        Żebyśmy się nie uczyli od różnych oszołomów rozdawać ciosy bez opamiętania.

        Ale właśnie ten wątek mamy na to by odreagować "takie różne" i zająć się sobą
        a nie polityką i bieżącymi sprawami z forum. Wiesz już pewnie, że ten wątek
        założył Maciek, żeby zwabić Katarynę. Przy okazji zwabił większe towarzystwo
        no i ...... Ciebie. Bardzo mi przyjemnie.

        Serdecznie pozdrawiam
        B.

        • Gość: MACIEJ Re: Witam Towarzysza Pierwszego Sekretarza ! IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 03:53
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
          >
          > > Steve McQueen w "Ucieszce Gangstera" też porywczy był:)-dużo przesadzam
          > > oczywiście ale jakoś weselej chciałem zakończyć, bo ponuro sie robi. Napra
          > wde
          > > coraz bardziej.
          > >
          > > Pozdrawiam wszystkich
          > > t1s
          >
          > Może wszystkim nam potrzebne są wakacje i nabranie dystansu do różnych spraw.
          > Ponuro może się trochę zrobiło, bośmy się wdali w kłótnie, czego ja osobiście
          > nie trawię. I zwykle robię co mogę, żeby wszelkie nieporozumienia łagodzić.
          > Widzę, że czasem ze skutkiem wręcz przeciwnym do zamierzonego. Niektórzy
          lubią
          > właśnie dużo hałasu. Różnić się można na wiele sposobów. Chodzi o styl i
          gust.
          > Żebyśmy się nie uczyli od różnych oszołomów rozdawać ciosy bez opamiętania.
          >
          > Ale właśnie ten wątek mamy na to by odreagować "takie różne" i zająć się sobą
          > a nie polityką i bieżącymi sprawami z forum. Wiesz już pewnie, że ten wątek
          > założył Maciek, żeby zwabić Katarynę. Przy okazji zwabił większe towarzystwo
          > no i ...... Ciebie. Bardzo mi przyjemnie.
          >
          > Serdecznie pozdrawiam
          > B.

          Ja to mialem zwabic Kataryne na forum gospodarka,ale ona zwabila mnie na to.

          PS Powitac Pierwszego sekretarza na forum o roznosciach tez chce.
    • Gość: b dla Maćka IP: *.biaman.pl 02.08.03, 13:56
      kamyczek do ogródka Dubyi i partyjnych kolegów


      Foul Play In Fish Woes (issue update)



      Foul play revealed in Klamath fish kill

      Published: July 31, 2003

      By Jennifer Henion

      Triplicate Newspaper (Crescent City, CA) July 31,
      2003

      The decision that led to the death of 33,000 salmon
      in the Klamath River
      last year was made to help an Oregon Republican
      Senator get re-elected,
      according to the Wall Street Journal.

      A story printed in that newspaper yesterday said Karl
      Rove, a top
      political strategist for President George Bush,
      pressured U.S. Department
      of Interior heads to ignore scientific
      recommendations and release more
      water to Klamath Falls' Republican farmers despite
      the threat of low water
      flows for lower river salmon. "The largest
      fish-kill in America's
      history could have, and should have, been avoided if
      it were not for the
      political pressure put on scientists by
      administration officials looking
      for political gain," said U.S. Rep. Mike Thompson
      (D-St. Helena)
      yesterday after reading the story.

      Outlining several meetings between Rove, Department
      of Interior head Gale
      Norton, Sen. Gordon Smith and top Bush Cabinet
      members, the story said
      Rove drove a plan to make the farmers happy to help
      Smith get re-elected. Making the farmers happy likely curried favor for the
      Republican Bush as well, the story indicated. "In a darkened conference room,
      White House political strategist Karl Rove was making an unusual address to 50
      top managers at the U.S. Interior Department. Flashing color slides, he spoke
      of poll results, critical constituencies ? and water levels to the Klamath
      River basin," the Post story said.

      "At the time of the meeting, in January 2002, Mr.
      Rove had just returned
      from accompanying President Bush on a trip to Oregon,
      where they visited with a Republican senator facing re-election. Republican
      leaders there wanted to support their agricultural base by diverting water from
      the river basin to nearby farms, and Mr. Rove signaled that the administration
      did, too. "Three months later, Interior Secretary Gale Norton stood with
      Sen. Gordon Smith in Klamath Falls and opened the irritation-system headgates
      that increased the water supply to 220,000 acres of farmland ? a policy shift
      that continues to stir bitter criticism from environmentalists and Indian
      tribes," said the story
      written by Tom Hamburger.

      Water flows to the lower Klamath were not increased this year after the gates
      were opened for farmers in 2002, despite pleadings by the Yurok Tribe and its
      chairperson Sue Masten, that the tribe was given senior water rights by the
      Federal Government in a treaty.

      Further evidence of the back- room finagling was
      outlined in the story,
      which said a biologist for National Marine Fisheries
      Service, Michael Kelly, recently asked for protection under federal whistle-
      blower laws.
      Kelly said "he was subjected to political pressure to go along with the low-
      water plan and ordered to ignore scientific evidence casting doubt on the
      plan," according to the story. "Today's Wall Street Journal sheds
      further light on what we have known all along ? that sound science was
      ignored in allowing dangerously low water levels in
      the Lower Klamath
      Basin," Thompson said yesterday.


      • Gość: MACIEJ Re: dla Maćka.CZY INDIANIE POWINNI PLACIC PODATKI? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 04:03
        Nie znam tego przypadku,ale uwazam,ze powinno sie kierowac racja tych,ktorzy
        placa wieksze podatki,zeby nie bylo wiekszej dziury budzetowej.
        Ja rozumiem duzy sentyment do tubylcow(Indian) ale do nich sie caly czas doklada
        i jak wiesz Indianie nie placa podatkow,chociaz glosuja,czego ja juz nie
        rozumiem.
        • Gość: b Re: dla Maćka 2 LEKCJA HISTORII IP: *.biaman.pl 04.08.03, 08:15
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Nie znam tego przypadku,ale uwazam,ze powinno sie kierowac racja tych,ktorzy
          > placa wieksze podatki,zeby nie bylo wiekszej dziury budzetowej.
          > Ja rozumiem duzy sentyment do tubylcow(Indian) ale do nich sie caly czas
          doklad
          > a
          > i jak wiesz Indianie nie placa podatkow,chociaz glosuja,czego ja juz nie
          > rozumiem.


          Macku, nie mam teraz czasu na gadanie, ale tylko wspomnę:
          1. tylko czesc Indian, tzw. rezerwatowych, nie placi podatkow (stanowia oni
          mniej niz 40 procent wszystkich Indian w USA)
          2. tylko niektorych podatkow i tylko na tzw. "indianskiej ziemi"
          3. Musisz sie cofnać 200 lat i poczytac o traktatach zawieranych przez rzad USA
          i Indian, to zrozumiesz, dlaczego Indianie maja autonomie na "indianskiej
          ziemi". Patrz: "Indian Non-Intercourse Acts" z konca XVIII wieku (potwierdzane
          jeszcze kilkakrotnie w XIX wieku). Rzad Stanów zawierał traktaty z "Soverein
          Indian nations" - traktaty przestaną obowiązywać, jeżeli obydiwe strony z nich
          zrezygnują (tak stoi w Konstytucji USA, naczelnym prawie tego kraju). Watpliwe,
          zeby Indianie zrezygnowali ze swoich praw.
          4. Wiekszosc Indian niestety nie głosuje.
          5. Indianie posiadający status członka "federal recognized tribe" maja po
          prostu inny status w Ameryce niż białasi. Jeśli chce się szanować amerykańskie
          prawo, to trzeba niestety ten fakt przyjąć do wiadomości. To wynika z prawa i z
          traktatów. W tym najlepszym z krajów na szczęście idea równości nie
          przekreśliła idei przestrzegania prawa po prostu.

          No, już więcej nie bede pisał, nie moge. Serwus!

          (Wiesz, ze na Long Island mieszkaja dwie grupy, ktore utrzymuja, ze
          sa "indianskimi plemionami"? Trzecią masz również pod bokiem, w Mahwah, NJ -
          nazywają sie Ramapough Mountain People. Pewnie słyszałeś nieco obelzywą dlla
          nich nazwę "Jackson Boys")

          • Gość: MACIEJ dla Maćka 2 LEKCJA HISTORII.INDIANIE vs AMERYKANIE IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 16:53
            Gość portalu: b napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Nie znam tego przypadku,ale uwazam,ze powinno sie kierowac racja tych,ktor
            > zy
            > > placa wieksze podatki,zeby nie bylo wiekszej dziury budzetowej.
            > > Ja rozumiem duzy sentyment do tubylcow(Indian) ale do nich sie caly czas
            > doklad
            > > a
            > > i jak wiesz Indianie nie placa podatkow,chociaz glosuja,czego ja juz nie
            > > rozumiem.
            >
            >
            > Macku, nie mam teraz czasu na gadanie, ale tylko wspomnę:
            > 1. tylko czesc Indian, tzw. rezerwatowych, nie placi podatkow (stanowia oni
            > mniej niz 40 procent wszystkich Indian w USA)

            Wlasnie o tych mowilem.

            > 2. tylko niektorych podatkow i tylko na tzw. "indianskiej ziemi"

            Oczywiscie,ze tak,bo jak pracuja poza "ziemia indianska" to sa normalnymi
            Amerykanami.

            > 3. Musisz sie cofnać 200 lat i poczytac o traktatach zawieranych przez rzad
            USA i Indian, to zrozumiesz, dlaczego Indianie maja autonomie na "indianskiej
            > ziemi". Patrz: "Indian Non-Intercourse Acts" z konca XVIII wieku
            (potwierdzane
            > jeszcze kilkakrotnie w XIX wieku). Rzad Stanów zawierał traktaty z "Soverein
            > Indian nations" - traktaty przestaną obowiązywać, jeżeli obydiwe strony z
            nich zrezygnują (tak stoi w Konstytucji USA, naczelnym prawie tego kraju).
            Watpliwe, zeby Indianie zrezygnowali ze swoich praw.

            SAM WIDZISZ,ZE INDIANIE SA TRAKTOWANI PRZEZ RZAD AMERYKANSKI DUZO LEPIEJ NIZ
            POZOSTALI AMERYKANIE !
            DOBRZE,ZEBY WSZYSCY O TYM WIEDZIELI.

            > 4. Wiekszosc Indian niestety nie głosuje.

            Maja prawa,a ze z nich nie korzystaja to juz ich wina.

            > 5. Indianie posiadający status członka "federal recognized tribe" maja po
            > prostu inny status w Ameryce niż białasi. Jeśli chce się szanować
            amerykańskie
            > prawo, to trzeba niestety ten fakt przyjąć do wiadomości. To wynika z prawa i
            z traktatów. W tym najlepszym z krajów na szczęście idea równości nie
            > przekreśliła idei przestrzegania prawa po prostu.

            JA WLASNIE O TYM PISZE,ZE NIE MA ROWNOSCI W STANACH JESLI CHODZI O INDIAN.
            ONI MAJA PRZYWILEJE ,KTORYCH BIALY CZLOWIEK NIE MA.

            > No, już więcej nie bede pisał, nie moge. Serwus!
            >
            > (Wiesz, ze na Long Island mieszkaja dwie grupy, ktore utrzymuja, ze
            > sa "indianskimi plemionami"?

            Dzieki przywilejom,kazdy chce sie zalapac na Indianina w Stanach.
            Mozesz zajac spory obszar ziemi i nie placic podatkow z zadnej dzialalnosci na
            tej ziemii.


            > Trzecią masz również pod bokiem, w Mahwah, NJ -
            > nazywają sie Ramapough Mountain People. Pewnie słyszałeś nieco obelzywą dlla
            > nich nazwę "Jackson Boys")

            Niestety wiekszosc z nich nawet mocno od Hillbillies odstaja.
            Kradna w miescie i uciekaja do rezerwatu,a tam juz obowiazuje prawo
            rezerwatowe.
            • Gość: MACIEJ "SA GRANICE ZA PRZEPROSZENIEM JAJ"-"PASJA" IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 17:58
              jakie mozna robic na temat wolnosci obywatelskich.

              Tak sie zastanawiam,dlaczego Niezapominalska nie uzyla swoje zdjecia zamiast
              krzyza a na lancuchu by jej wisial jej ulubiony chuj ?

              Przeciez mozna i tak i prowokacja artystyczna bylaby swietna i religijnych by
              sie nie orazalo.

              A dlaczego tego jej "elementu kultowego" nie wrysowac w gwiazde dawidowa ?

              Absolutny brak pomyslunku u tej panienki.
              • Gość: MACIEJ Re: 'SA GRANICE ZA PRZEPROSZENIEM JAJ'-'PASJA' IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 21:25
                Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                > Sąd-niezawisły oczywiście; Przypomnę powód rozwpawy. Ob. pierwszy sekretarz,
                > niekarany, z zawodu poeta, na zlecenie kolegi-za flaszkę taniego wina, po
                > prostu-napisał i w biały dzień,stojąc przed Pałacem Prezydenckim głośno
                > przeczytał utwór zwany wierszem pod tytułem "su...syn", w którym obok słów
                > powszechnie uznanych za obelżywe przewija się notorycznie fraza "Pan
                Prezydent
                > Aleksander Kwaśniewski". Pozwolą państwo, że go zacytuję. (Sedzia zaczyna. Z
                > sali okrzyki; "hańba, bluźnierstwo, powiesić pierwszego sekretarza, nie po to
                > jest ten proces o zniesławienie, by powtarzać słowa znieważające Prezydenta
                > Wszystkich Polaków")
                >
                > Tak zaczął sie mój proces. Z drugiego końca sali sądowej ledwo dobiegł mnie
                > potem głos prokuratora żadającego dożywocia, jak przez mgłę widziałem
                świadków
                > oskarżenia plujących w moją stronę. Wreszcie przszła kolej na moje ostatnie
                > słowo...
                >
                > Oskarżony pierwszy sekretarz (ocierając łzy z policzków, szorując pospiesznie
                > zasmarkany nos, chlipiąc cicho);Miałem obawy, po upewnieniu się że nikomu nie
                > szkodzę jednak sie zdecydowałem. Dzieło które wykonałem miało pomóc mi
                wyzwolić
                >
                > sie z kompleksów, jakich nabawiłem sie, gdy będąc jeszcze dzieckiem dostałem
                w
                > tyłek od mojego wujka, kiedy ten usłyszał jak przeklinam. Wujek w tamtym
                czasie
                >
                > był prezydentem kólka szewskiego. Nazywa sie Bonifacy Kwaśniewski ale wielu
                > woła na niego Olek.
                >
                > Tak mniej więcej toczył się proces, gdy w półmroku sali sądowej moim oczom
                > ukazała się barczysta slwetka Władysława Frasyniuka. Gdy sie zbliżył
                > dostrzegłem jego nieogolona twarz. Przemówił-nie po to walczyłem o wolnośc
                > słowa-już wiedziałem, przyszedł by mnie wesprzeć. A Pan Władysław ciągnął
                dalej
                > -
                > by jakiś wymoczek obrażał Naszego Prezydenta. "Jednak sie myliłem, wcale nie
                > przyszedł mnie wesprzeć" zdążyłem pomyśleć, gdy mocny plaskacz zwalił mnie z
                > nóg. Ledwie wstałem, a Pan Frasyniuk poprawił. Tym razem pięścią, lewy
                > podbródkowy zamroczył mnie na dobre pięć minut. Jakimś nadludzkim wysiłkiem
                > powstałem raz jeszcze. Okazało sie że tlko po to by dostać z tzw. główki od
                > Pani Kingi Dunin. Obudziłem się już w celi śmierci...
                >
                >
                > Basiu,
                > nie wiem jak Lupus ale moje zdanie pozostanie jednak niezachwiane. Znasz je
                > pewnie, bo widziałem Twój wpis w moim watku broniącym Leppera. Każdą obelgę
                > można nazwać sztuką a przed sądem dorabiać do tego ideologię.
                > A swoją drogą prace społeczne to taka krzywdząca kara? Niektórzy podejmują je
                z
                >
                > własnej chęci, z potrzeby serca.
                >
                > Pozdrawiam
                > t1s

                I takiej odpowiedzi sie spodziewalem.
                • Gość: MACIEJ -'PASJA'-SWIADOMA PROWOKACJA ARTYSTYCZNA IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 22:18
                  Na zdjeciach ta Nieznalska wyglada calkiem dobrze i jakby z tych zdjec wykroic
                  jej portret i zdjac z krzyza jej "Pasje" i wlozyc jej w usta,to bylaby calkiem
                  niezla swiadoma prowokacja artystyczna i moznaby ja na wielu wystawach
                  pokazywac.
                  Przy okazji daloby sie Nieznalskiej(bo kto ja wczesniej znal?) powod do
                  kolejnego procesu sadowego i po nim juz moglaby sie z duma podpisywac pod
                  swoimi dzielami jako Znalska.
                  • Gość: MACIEJ TYLKO SZCZERZE KATARYNA-MIALA GENIA RACJE? IP: *.ny325.east.verizon.net 05.08.03, 05:45
                    Zabraklo kataryny.kataryny i zaczyna wiac nuda i pustkami na tym forum.
                    Kaska byla uosobieniem dowcipu,inteligencji a niektorzy kojarzyli ja nawet ze
                    znanym portalem katarynka.
                    A juz najbardziej mnie przykro,ze genia.denia nie ma komu przysrac,co trzeba
                    przyznac robi z wielkim kunsztem.
                    Obawiam sie tez ze kataryna moze nas tu obserwowac pod innym nickiem i nabijac
                    sie jak nam nieporadnie idzie.
                    • Gość: MACIEJ "PASJA"- SYMBOL SLD -" CH.... PRECZ" IP: *.ny325.east.verizon.net 05.08.03, 16:04
                      Nieznalska to wszystko dobrze ujela.
                      "Pasja" bedzie nowym symbolem SLD z podtytulem "C.... Precz i KK tez"
                      Wiadomo tez ze wodzowie SLD mieli trydne dziecinstwo identycznie jak Nieznalska
                      i powinni ja za to dzielo uhonorowac jakims krzyzem chlebowym,a spoleczenstwo
                      winno jest jej wieksze uznanie dla jej sztuki jako rekompensate za trudne
                      dziecinstwo.
                      Nie na darmo chyba plakala w sadzie,nie?
                      • Gość: pierwszy sekretarz Re: 'PASJA'- SYMBOL SLD -' CH.... PRECZ' IP: *.acn.waw.pl 05.08.03, 16:42
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Nieznalska to wszystko dobrze ujela.
                        > "Pasja" bedzie nowym symbolem SLD z podtytulem "C.... Precz i KK tez"
                        > Wiadomo tez ze wodzowie SLD mieli trydne dziecinstwo identycznie jak
                        Nieznalska
                        > i powinni ja za to dzielo uhonorowac jakims krzyzem chlebowym,a spoleczenstwo
                        > winno jest jej wieksze uznanie dla jej sztuki jako rekompensate za trudne
                        > dziecinstwo.
                        > Nie na darmo chyba plakala w sadzie,nie?



                        Tak, Panią Nieznalska trzeba uhonorować jak najszybciej. Angole maja jedno
                        takie odznaczenie, którego motto to "biada temu, kto źle o tym sądzi". To by
                        pasowało. Może więc warto by stworzyć polski odpowiednik tego odznaczenia?
                        Nazywa się ono "Order Podwiązki" i jest przypinany pod lewym kolanem. U nas
                        mógłby to być np "Order Podpaski". Tylko gdzie by go umieszczano?

                        pzdr
                        • Gość: MACIEJ BEZ WATPIENIA NIEZASTAPIONA GENIA.GENIA IP: *.ny325.east.verizon.net 05.08.03, 18:45
                          Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          >
                          > > Nieznalska to wszystko dobrze ujela.
                          > > "Pasja" bedzie nowym symbolem SLD z podtytulem "C.... Precz i KK tez"
                          > > Wiadomo tez ze wodzowie SLD mieli trydne dziecinstwo identycznie jak
                          > Nieznalska
                          > > i powinni ja za to dzielo uhonorowac jakims krzyzem chlebowym,a spoleczens
                          > two
                          > > winno jest jej wieksze uznanie dla jej sztuki jako rekompensate za trudne
                          > > dziecinstwo.
                          > > Nie na darmo chyba plakala w sadzie,nie?
                          >
                          >
                          >
                          > Tak, Panią Nieznalska trzeba uhonorować jak najszybciej. Angole maja jedno
                          > takie odznaczenie, którego motto to "biada temu, kto źle o tym sądzi". To by
                          > pasowało. Może więc warto by stworzyć polski odpowiednik tego odznaczenia?
                          > Nazywa się ono "Order Podwiązki" i jest przypinany pod lewym kolanem. U nas
                          > mógłby to być np "Order Podpaski". Tylko gdzie by go umieszczano?
                          >
                          > pzdr

                          Oczywiscie umieszczanoby go na czole jako symbol,ze "wstep wolny".

                          Pierwszy "Order Podpaski" zdobyla bez watpienia,niezastapiona genia.genia
                          za watek:"Jurek Owsiak znowu wydymal "czarnych"! Brawo!!! "
                          • Gość: MACIEJ NIESKONCZONOSC NIE MOZE ISTNIEC IP: *.ny325.east.verizon.net 05.08.03, 19:22
                            Gość portalu: KAGAN napisał(a):

                            > Jak wiadomo, Bog jest NIESKONCZONOSCIA (nieskonczenie wielki,
                            > nieskonczenie madry, nieskonczenie potezny czy nawet
                            > nieskonczenie dobry).
                            > Uwazam, ze tzw. nieskonczonosc NIE istnieje! Po prostu mamy dwa rodzaje
                            > nieskonczonosci: dodatnia (+) i ujemna (-), czyli ze sie one obie
                            > wzajemnie znosza, i zostaje tylko zero (0)!
                            > Wniosek: nieskonczonosc NIE moze istniec!

                            Niezly poczatek.
                            • Gość: pierwszy sekretarz Re: NIESKONCZONOSC NIE MOZE ISTNIEC IP: *.acn.waw.pl 05.08.03, 20:56
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              > Gość portalu: KAGAN napisał(a):
                              >
                              > > Jak wiadomo, Bog jest NIESKONCZONOSCIA (nieskonczenie wielki,
                              > > nieskonczenie madry, nieskonczenie potezny czy nawet
                              > > nieskonczenie dobry).
                              > > Uwazam, ze tzw. nieskonczonosc NIE istnieje! Po prostu mamy dwa rodzaje
                              > > nieskonczonosci: dodatnia (+) i ujemna (-), czyli ze sie one obie
                              > > wzajemnie znosza, i zostaje tylko zero (0)!
                              > > Wniosek: nieskonczonosc NIE moze istniec!
                              >
                              > Niezly poczatek.


                              Naprawdę niezły i coraz bardziej przekonuję się do czytania postów wielkiego
                              myśliciela Kagana. Pomyśleć ile rzeczy moznaby wytłumaczyć posługując sie
                              podobną logiką. Udowodnienie, że coś nie istnieje bo to coś istnieje, ma na
                              dodatek dwa rodzaje i te rodzaje się wzajemnie znoszą.
                              Kagan ma dwie pólkóle mózgowe, lewą i prawą. Lewa na minusie, bo lewusom zawsze
                              brakuje a prawa na plusie. Nie trzeba nawet posuwać się do chwytów poniżej pasa-
                              jak niektórzy już dawno temu robili zaglądając na stronę internetową Kagana i w
                              zdjęciu jego fizjonomii szukając odpowiedzi na pytanie dlaczego Pan Kagan pisze
                              tak jak pisze.
                              • kataryna.kataryna Re: NIESKONCZONOSC NIE MOZE ISTNIEC 05.08.03, 21:18
                                Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: KAGAN napisał(a):
                                > >
                                > > > Jak wiadomo, Bog jest NIESKONCZONOSCIA (nieskonczenie wielki,
                                > > > nieskonczenie madry, nieskonczenie potezny czy nawet
                                > > > nieskonczenie dobry).
                                > > > Uwazam, ze tzw. nieskonczonosc NIE istnieje! Po prostu mamy dwa rodza
                                > je
                                > > > nieskonczonosci: dodatnia (+) i ujemna (-), czyli ze sie one obie
                                > > > wzajemnie znosza, i zostaje tylko zero (0)!
                                > > > Wniosek: nieskonczonosc NIE moze istniec!
                                > >
                                > > Niezly poczatek.
                                >
                                >
                                > Naprawdę niezły i coraz bardziej przekonuję się do czytania postów wielkiego
                                > myśliciela Kagana. Pomyśleć ile rzeczy moznaby wytłumaczyć posługując sie
                                > podobną logiką. Udowodnienie, że coś nie istnieje bo to coś istnieje, ma na
                                > dodatek dwa rodzaje i te rodzaje się wzajemnie znoszą.
                                > Kagan ma dwie pólkóle mózgowe, lewą i prawą. Lewa na minusie, bo lewusom
                                zawsze
                                >
                                > brakuje a prawa na plusie. Nie trzeba nawet posuwać się do chwytów poniżej
                                pasa
                                > -
                                > jak niektórzy już dawno temu robili zaglądając na stronę internetową Kagana i
                                w
                                >
                                > zdjęciu jego fizjonomii szukając odpowiedzi na pytanie dlaczego Pan Kagan
                                pisze
                                >
                                > tak jak pisze.



                                Tak, też mnie urzekła kaganowa myśl. Biedaczyna tak się zachwycił swoim
                                pomysłem na zlikwidowanie Boga na gruncie logiki, że nawet nie zauważył, że
                                zgodnie z jego teorią istnienie Boga jest jak najbardziej możliwe, bo przecież
                                owa wspomniana wielkość, mądrość, potęga i dobro niewątpliwie mieszczą się w
                                definicji kaganowej "nieskończoności dodatniej".

                                Zastanawiam się natomiast czy Kagan, Kraken, Camrut, Krzyś52 i inni tutaj
                                bojownicy o wyzwolenie człowieka spod jarzma zabobonu nie są właśnie
                                najlepszymi dowodami na istnienie Boga, bo czy człowiek inteligentny traciłby
                                tyle czasu, energii, a w skrajnych przypadkach także twarzy na walkę z czymś,
                                czego nie ma? A na próby udowadniania istnienia bądź nieistnienia tego, co
                                kwestią wiary wyłącznie, należy chyba litościwie spuścić zasłonę milczenia.
                                Chociaż mnie nieodmiennie dziwi dlaczego komuś tak bardzo przeszkadza to, w co
                                wierzy jakas obca i obojętna mu osoba. Nadmiernie emocjonalne podejście
                                forumowych ateistów do kwestii cudzej wiary daje dużo do myślenia, najwyraźniej
                                niewierząc w Boga sami nie są w stanie we własną niewiarę uwierzyć, jeśli muszą
                                jej z takim samozaparciem tu dowodzić.

                                • Gość: MACIEJ Re: NIESKONCZONOSC NIE MOZE ISTNIEC IP: *.ny325.east.verizon.net 05.08.03, 23:18
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Gość portalu: KAGAN napisał(a):
                                  > > >
                                  > > > > Jak wiadomo, Bog jest NIESKONCZONOSCIA (nieskonczenie wielki,
                                  > > > > nieskonczenie madry, nieskonczenie potezny czy nawet
                                  > > > > nieskonczenie dobry).
                                  > > > > Uwazam, ze tzw. nieskonczonosc NIE istnieje! Po prostu mamy dwa
                                  > rodza
                                  > > je
                                  > > > > nieskonczonosci: dodatnia (+) i ujemna (-), czyli ze sie one obi
                                  > e
                                  > > > > wzajemnie znosza, i zostaje tylko zero (0)!
                                  > > > > Wniosek: nieskonczonosc NIE moze istniec!
                                  > > >
                                  > > > Niezly poczatek.
                                  > >
                                  > >
                                  > > Naprawdę niezły i coraz bardziej przekonuję się do czytania postów wielkie
                                  > go
                                  > > myśliciela Kagana. Pomyśleć ile rzeczy moznaby wytłumaczyć posługując sie
                                  > > podobną logiką. Udowodnienie, że coś nie istnieje bo to coś istnieje, ma n
                                  > a
                                  > > dodatek dwa rodzaje i te rodzaje się wzajemnie znoszą.
                                  > > Kagan ma dwie pólkóle mózgowe, lewą i prawą. Lewa na minusie, bo lewusom
                                  > zawsze
                                  > >
                                  > > brakuje a prawa na plusie. Nie trzeba nawet posuwać się do chwytów poniżej
                                  >
                                  > pasa
                                  > > -
                                  > > jak niektórzy już dawno temu robili zaglądając na stronę internetową Kagan
                                  > a i
                                  > w
                                  > >
                                  > > zdjęciu jego fizjonomii szukając odpowiedzi na pytanie dlaczego Pan Kagan
                                  > pisze
                                  > >
                                  > > tak jak pisze.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > Tak, też mnie urzekła kaganowa myśl. Biedaczyna tak się zachwycił swoim
                                  > pomysłem na zlikwidowanie Boga na gruncie logiki, że nawet nie zauważył, że
                                  > zgodnie z jego teorią istnienie Boga jest jak najbardziej możliwe, bo
                                  przecież
                                  > owa wspomniana wielkość, mądrość, potęga i dobro niewątpliwie mieszczą się w
                                  > definicji kaganowej "nieskończoności dodatniej".
                                  >
                                  > Zastanawiam się natomiast czy Kagan, Kraken, Camrut, Krzyś52 i inni tutaj
                                  > bojownicy o wyzwolenie człowieka spod jarzma zabobonu nie są właśnie
                                  > najlepszymi dowodami na istnienie Boga, bo czy człowiek inteligentny traciłby
                                  > tyle czasu, energii, a w skrajnych przypadkach także twarzy na walkę z czymś,
                                  > czego nie ma? A na próby udowadniania istnienia bądź nieistnienia tego, co
                                  > kwestią wiary wyłącznie, należy chyba litościwie spuścić zasłonę milczenia.
                                  > Chociaż mnie nieodmiennie dziwi dlaczego komuś tak bardzo przeszkadza to, w
                                  co
                                  > wierzy jakas obca i obojętna mu osoba. Nadmiernie emocjonalne podejście
                                  > forumowych ateistów do kwestii cudzej wiary daje dużo do myślenia,
                                  najwyraźniej
                                  > niewierząc w Boga sami nie są w stanie we własną niewiarę uwierzyć, jeśli
                                  muszą jej z takim samozaparciem tu dowodzić.

                                  Moga tez oczywiscie wmawiac maluczkim,ze ta nieskonczona sila i madroscia oni
                                  sami sa.

                                • Gość: pierwszy sekretarz Re: NIESKONCZONOSC NIE MOZE ISTNIEC IP: *.acn.waw.pl 06.08.03, 11:01
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  >
                                  >
                                  > Tak, też mnie urzekła kaganowa myśl. Biedaczyna tak się zachwycił swoim
                                  > pomysłem na zlikwidowanie Boga na gruncie logiki, że nawet nie zauważył, że
                                  > zgodnie z jego teorią istnienie Boga jest jak najbardziej możliwe, bo
                                  przecież
                                  > owa wspomniana wielkość, mądrość, potęga i dobro niewątpliwie mieszczą się w
                                  > definicji kaganowej "nieskończoności dodatniej".
                                  >
                                  > Zastanawiam się natomiast czy Kagan, Kraken, Camrut, Krzyś52 i inni tutaj
                                  > bojownicy o wyzwolenie człowieka spod jarzma zabobonu nie są właśnie
                                  > najlepszymi dowodami na istnienie Boga, bo czy człowiek inteligentny traciłby
                                  > tyle czasu, energii, a w skrajnych przypadkach także twarzy na walkę z czymś,
                                  > czego nie ma? A na próby udowadniania istnienia bądź nieistnienia tego, co
                                  > kwestią wiary wyłącznie, należy chyba litościwie spuścić zasłonę milczenia.
                                  > Chociaż mnie nieodmiennie dziwi dlaczego komuś tak bardzo przeszkadza to, w
                                  co
                                  > wierzy jakas obca i obojętna mu osoba. Nadmiernie emocjonalne podejście
                                  > forumowych ateistów do kwestii cudzej wiary daje dużo do myślenia,
                                  najwyraźniej
                                  >
                                  > niewierząc w Boga sami nie są w stanie we własną niewiarę uwierzyć, jeśli
                                  muszą
                                  >
                                  > jej z takim samozaparciem tu dowodzić.
                                  >


                                  Masz rację, szczególnie że taplaja sie tylko we własnym sosie, do znudzenia
                                  powtarzając te same wynurzenia. Pewnie też ściany we wszystkich pokojach maja
                                  nimi zabazgrane.

                                  Pzdr
                                  • Gość: MACIEJ Re: NIESKONCZONOSC NIE MOZE ISTNIEC IP: *.ny325.east.verizon.net 06.08.03, 17:22
                                    Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                    >
                                    > >
                                    > >
                                    > > Tak, też mnie urzekła kaganowa myśl. Biedaczyna tak się zachwycił swoim
                                    > > pomysłem na zlikwidowanie Boga na gruncie logiki, że nawet nie zauważył, ż
                                    > e
                                    > > zgodnie z jego teorią istnienie Boga jest jak najbardziej możliwe, bo
                                    > przecież
                                    > > owa wspomniana wielkość, mądrość, potęga i dobro niewątpliwie mieszczą się
                                    > w
                                    > > definicji kaganowej "nieskończoności dodatniej".
                                    > >
                                    > > Zastanawiam się natomiast czy Kagan, Kraken, Camrut, Krzyś52 i inni tutaj
                                    > > bojownicy o wyzwolenie człowieka spod jarzma zabobonu nie są właśnie
                                    > > najlepszymi dowodami na istnienie Boga, bo czy człowiek inteligentny traci
                                    > łby
                                    > > tyle czasu, energii, a w skrajnych przypadkach także twarzy na walkę z czy
                                    > mś,
                                    > > czego nie ma? A na próby udowadniania istnienia bądź nieistnienia tego, co
                                    >
                                    > > kwestią wiary wyłącznie, należy chyba litościwie spuścić zasłonę milczenia
                                    > .
                                    > > Chociaż mnie nieodmiennie dziwi dlaczego komuś tak bardzo przeszkadza to,
                                    > w
                                    > co
                                    > > wierzy jakas obca i obojętna mu osoba. Nadmiernie emocjonalne podejście
                                    > > forumowych ateistów do kwestii cudzej wiary daje dużo do myślenia,
                                    > najwyraźniej
                                    > >
                                    > > niewierząc w Boga sami nie są w stanie we własną niewiarę uwierzyć, jeśli
                                    > muszą
                                    > >
                                    > > jej z takim samozaparciem tu dowodzić.
                                    > >
                                    >
                                    >
                                    > Masz rację, szczególnie że taplaja sie tylko we własnym sosie, do znudzenia
                                    > powtarzając te same wynurzenia. Pewnie też ściany we wszystkich pokojach maja
                                    > nimi zabazgrane.
                                    >
                                    > Pzdr

                                    I nie dosc ,ze te sciany sa wybite dziekochlonnym materialem,to jeszcze zsuwaja
                                    sie na nich,tak jak w Indiana Jones.
                              • Gość: MACIEJ Re: NIESKONCZONOSC NIE MOZE ISTNIEC IP: *.ny325.east.verizon.net 05.08.03, 23:14
                                Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: KAGAN napisał(a):
                                > >
                                > > > Jak wiadomo, Bog jest NIESKONCZONOSCIA (nieskonczenie wielki,
                                > > > nieskonczenie madry, nieskonczenie potezny czy nawet
                                > > > nieskonczenie dobry).
                                > > > Uwazam, ze tzw. nieskonczonosc NIE istnieje! Po prostu mamy dwa rodza
                                > je
                                > > > nieskonczonosci: dodatnia (+) i ujemna (-), czyli ze sie one obie
                                > > > wzajemnie znosza, i zostaje tylko zero (0)!
                                > > > Wniosek: nieskonczonosc NIE moze istniec!
                                > >
                                > > Niezly poczatek.
                                >
                                >
                                > Naprawdę niezły i coraz bardziej przekonuję się do czytania postów wielkiego
                                > myśliciela Kagana. Pomyśleć ile rzeczy moznaby wytłumaczyć posługując sie
                                > podobną logiką. Udowodnienie, że coś nie istnieje bo to coś istnieje, ma na
                                > dodatek dwa rodzaje i te rodzaje się wzajemnie znoszą.
                                > Kagan ma dwie pólkule mózgowe, lewą i prawą.

                                Jedna jest odpowiedzialna za logiczne myslenie i jseli ktos jest nieskonczenie
                                logiczny czyli prawie tak jak ja,to ta druga polkula odpowiadajaca za zdolnosci
                                artystyczne czy tez myslenie abstrakcyjne powinna byc zbedna.
                                Ciekawe,bo u mnie obie dobrze dzialaja i nie ma tzw kaganowego znoszenia sie,co
                                wcale nie wyklucza,ze u niektorych to znoszenie wystepuje.




                                > Lewa na minusie, bo lewusom zawsze brakuje a prawa na plusie. Nie trzeba
                                nawet posuwać się do chwytów poniżej pasa - jak niektórzy już dawno temu robili
                                zaglądając na stronę internetową Kagana i w zdjęciu jego fizjonomii szukając
                                odpowiedzi na pytanie dlaczego Pan Kagan pisze tak jak pisze.
                • basia.basia Maciek! Który to wątek? 08.08.03, 12:38
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
                  >
                  > > Sąd-niezawisły oczywiście; Przypomnę powód rozwpawy. Ob. pierwszy sekretar
                  > z,
                  > > niekarany, z zawodu poeta, na zlecenie kolegi-za flaszkę taniego wina, po
                  > > prostu-napisał i w biały dzień,stojąc przed Pałacem Prezydenckim głośno
                  > > przeczytał utwór zwany wierszem pod tytułem "su...syn", w którym obok słów
                  >
                  > > powszechnie uznanych za obelżywe przewija się notorycznie fraza "Pan
                  > Prezydent
                  > > Aleksander Kwaśniewski". Pozwolą państwo, że go zacytuję. (Sedzia zaczyna.
                  > Z
                  > > sali okrzyki; "hańba, bluźnierstwo, powiesić pierwszego sekretarza, nie po
                  > to
                  > > jest ten proces o zniesławienie, by powtarzać słowa znieważające Prezydent
                  > a
                  > > Wszystkich Polaków")
                  > >
                  > > Tak zaczął sie mój proces. Z drugiego końca sali sądowej ledwo dobiegł mni
                  > e
                  > > potem głos prokuratora żadającego dożywocia, jak przez mgłę widziałem
                  > świadków
                  > > oskarżenia plujących w moją stronę. Wreszcie przszła kolej na moje ostatni
                  > e
                  > > słowo...
                  > >
                  > > Oskarżony pierwszy sekretarz (ocierając łzy z policzków, szorując pospiesz
                  > nie
                  > > zasmarkany nos, chlipiąc cicho);Miałem obawy, po upewnieniu się że nikomu
                  > nie
                  > > szkodzę jednak sie zdecydowałem. Dzieło które wykonałem miało pomóc mi
                  > wyzwolić
                  > >
                  > > sie z kompleksów, jakich nabawiłem sie, gdy będąc jeszcze dzieckiem dostał
                  > em
                  > w
                  > > tyłek od mojego wujka, kiedy ten usłyszał jak przeklinam. Wujek w tamtym
                  > czasie
                  > >
                  > > był prezydentem kólka szewskiego. Nazywa sie Bonifacy Kwaśniewski ale wiel
                  > u
                  > > woła na niego Olek.
                  > >
                  > > Tak mniej więcej toczył się proces, gdy w półmroku sali sądowej moim oczom
                  >
                  > > ukazała się barczysta slwetka Władysława Frasyniuka. Gdy sie zbliżył
                  > > dostrzegłem jego nieogolona twarz. Przemówił-nie po to walczyłem o wolnośc
                  >
                  > > słowa-już wiedziałem, przyszedł by mnie wesprzeć. A Pan Władysław ciągnął
                  > dalej
                  > > -
                  > > by jakiś wymoczek obrażał Naszego Prezydenta. "Jednak sie myliłem, wcale n
                  > ie
                  > > przyszedł mnie wesprzeć" zdążyłem pomyśleć, gdy mocny plaskacz zwalił mnie
                  > z
                  > > nóg. Ledwie wstałem, a Pan Frasyniuk poprawił. Tym razem pięścią, lewy
                  > > podbródkowy zamroczył mnie na dobre pięć minut. Jakimś nadludzkim wysiłkie
                  > m
                  > > powstałem raz jeszcze. Okazało sie że tlko po to by dostać z tzw. główki o
                  > d
                  > > Pani Kingi Dunin. Obudziłem się już w celi śmierci...
                  > >
                  > >

                  Maciek,
                  Ty masz dużo czasu to proszę, żebyś mi wyszukał
                  cały wątek z tym co powyżej.
                  Koniecznie!



                  > > Basiu,
                  > > nie wiem jak Lupus ale moje zdanie pozostanie jednak niezachwiane. Znasz j
                  > e
                  > > pewnie, bo widziałem Twój wpis w moim watku broniącym Leppera

                  Kto broni Leppera? Chyba nie ja?
                  Maciek albo autor powyższych słów, proszę (bardzo)mi wskazać źródło.


                  . Każdą obelg
                  > ę
                  > > można nazwać sztuką a przed sądem dorabiać do tego ideologię.
                  > > A swoją drogą prace społeczne to taka krzywdząca kara? Niektórzy podejmują
                  > je
                  > z
                  > >
                  > > własnej chęci, z potrzeby serca.

                  Ja tu gdzie jestem wyzbierałam wczoraj wszystkie pety zanim rozścieliłam mój
                  ręcznik kąpielowy. To co to jest? Praca społeczna, rzecz jasna! Ale za jakie
                  grzechy? Tej Znalskiej-Nieznalskiej można by zadać coś takiego, żeby się
                  odczepiła od trefnych tematów a było pożyteczne. Nie wiem co.

                  Dalej uważam, że ta nieszczęsna ma kompleks (tatuś był tyran i tłukł ją
                  i mamę) ojca. I to biedactwo te swoje sztuki robi, żeby go odzyskać i go
                  zmienić. Ale żeby z tego robić "dzieło" (które obejrzało 30 osób)?
                  I jeszcze, żeby za to karać?


                  > >
                  > > Pozdrawiam
                  > > t1s
                  >
                  > I takiej odpowiedzi sie spodziewalem.


                  Pozdrawiam wszystkich
                  B.
                  • Gość: skruszony winowajc Re: Maciek! Który to wątek? IP: *.acn.waw.pl 08.08.03, 15:12
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7289069&a=7289069

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7148688&a=7155875

                    Dzień dobry Basiu,
                    Oto linki, które życzyłas sobie przejrzeć. Pierwszy to wątek właściwy Lupusa,
                    grugi to Twój wpis do mojego wątku o Lepperze. Przez myśl by mi nie przeszło,
                    że mogłabyś bronić Leppera. Załozyłem tylko, że znasz mój punkt widzenia w
                    sprawie Pani Nieznalskiej (włąściwie nie jej samej a pogłosu jaki budzi jej
                    skromna osoba), który wyraziłem w tamtym właśnie wątku.
                    To teraz pora wytłumaczyć się z wypowiedzi, którą przytoczył Maciek. Na swoje
                    usprawiedliwienie dodam, że zaraz po jej wysłaniu żałowałem że to zrobiłem.
                    Trudno mi było jednak powstrzymać sie od jej napisania. Felieton, do którego
                    podałaś link (tak, pamietam o Tymie, wtedy też mieliśmy rozbiezne zdanie-tym
                    bardziej jestem zakłopotany) jako zywo wpisywał się w całą tę hecę jaka
                    rozgorzała wokól wyroku sądu. A to właśnie było dla mnie najtrudniejsze do
                    przełknięcia. Nie Pani Nieznalska czy jej motywacje, ale te listy
                    protestacyjne, oburzenie, wreszcie pełen przerażenia krzyk, że artystom zamyka
                    sie usta. Bo skoro "działo" Pani Nieznalskiej czyni z niej artystke, to amator
                    denaturatu i boryga winien być nazwany kiperem, a nie pijaczyną. I dlaczego gdy
                    taki znawca trunków trefi na Kolską, Pani Kinga Dunin i Pan Frasyniuk milczą?
                    Nie chodzi mi o Nieznalską-ja tylko walczę o równouprawnienie:).
                    Z drugiej srony, druga strona (to ładnie brzmi:))też być może troche
                    przesadziła. Ale ona sie broniła. Broniła przed tym, co uważała za wtargnięcie
                    z buciorami na jej świętość-uczucia religijne. I dlatego jest u mnie
                    usprawiedliwiona.
                    Mam nadzieję, że i ja-choć trochę-zdołałem sie usprawiedliwić:)


                    Pozdrawiam Cię, i wszystkich przy okazji
                    t1s
            • Gość: b Lekcja historii - post scriptum IP: *.biaman.pl 06.08.03, 11:37
              >
              > > 2. tylko niektorych podatkow i tylko na tzw. "indianskiej ziemi"
              >
              > Oczywiscie,ze tak,bo jak pracuja poza "ziemia indianska" to sa normalnymi
              > Amerykanami.

              Exactly, jesli chodzi o prawa i przywileje.

              >
              > > 3. Musisz sie cofnać 200 lat i poczytac o traktatach zawieranych przez rza
              > d
              > USA i Indian, to zrozumiesz, dlaczego Indianie maja autonomie na "indianskiej
              > > ziemi". Patrz: "Indian Non-Intercourse Acts" z konca XVIII wieku
              > (potwierdzane
              > > jeszcze kilkakrotnie w XIX wieku). Rzad Stanów zawierał traktaty z "Sovere
              > in
              > > Indian nations" - traktaty przestaną obowiązywać, jeżeli obydiwe strony z
              > nich zrezygnują (tak stoi w Konstytucji USA, naczelnym prawie tego kraju).
              > Watpliwe, zeby Indianie zrezygnowali ze swoich praw.
              >
              > SAM WIDZISZ,ZE INDIANIE SA TRAKTOWANI PRZEZ RZAD AMERYKANSKI DUZO LEPIEJ NIZ
              > POZOSTALI AMERYKANIE !
              > DOBRZE,ZEBY WSZYSCY O TYM WIEDZIELI.


              Nie zrozumiales - nie chodzi o to, jak sa "traktowani" przez rzad USA, tylko o
              to, jakie sa ich prawa. Trudno mowic o przywilejach, gdy ktos ma po prostu inne
              prawa, ktore mu sie naleza nie z racji sympatii, tylko z zapisow w traktatach.
              Sprawdz np, czy USA podpisuja traktaty z Rosja, Anglia itd. Podpisują, prawda?
              I jak juz podpisza, to musza sie tego trzymać, jeżeli chcą być wierni własnym
              ideałom i własnemu prawu - to, co podpisane, jest święte. Indianie to coraz
              bardziej bezlitośnie egzekwują.


              > > 4. Wiekszosc Indian niestety nie głosuje.
              >
              > Maja prawa,a ze z nich nie korzystaja to juz ich wina.

              Ich wina albo ich wybów. Gdy rzad USA w 1924 roku uchwalił, że wszystkim
              Indianom nadaje się obywatelstwo amerykańskie, Irokezi odpowidzieli: "nie,
              dziekujemy, jestesmy Irokezami - Hodenosaunee- Ludźmi z Dludiego Domu, a nie
              Amerykanami". By the way, w stanie, w ky=tórym mieszkasz, roi się od Irokezów i
              spraw o odzyskanie ziemi (tzw. land claims) bezprawnie odebranej Irokezom.
              Ciekawe, jak to się wszystko zakończy. W grę wchodzą miliony akrów.

              > > 5. Indianie posiadający status członka "federal recognized tribe" maja po
              > > prostu inny status w Ameryce niż białasi. Jeśli chce się szanować
              > amerykańskie
              > > prawo, to trzeba niestety ten fakt przyjąć do wiadomości. To wynika z praw
              > a i
              > z traktatów. W tym najlepszym z krajów na szczęście idea równości nie
              > > przekreśliła idei przestrzegania prawa po prostu.
              >
              > JA WLASNIE O TYM PISZE,ZE NIE MA ROWNOSCI W STANACH JESLI CHODZI O INDIAN.
              > ONI MAJA PRZYWILEJE ,KTORYCH BIALY CZLOWIEK NIE MA.

              Nie ma równości, jeśli idzie o pewne kwestie. Prawo jest ponad zasadą
              równości... na szczęscie.
              Indianie nie mają przywilejów, tylko prawa, tak jak napisałem poprzednio. Dla
              wielu białasów trudno to zrozumieć, bo przyjechali do Ameryki myśląc, że to
              kraj totlnej równości, a tu sie okazuje , że rząd USA w przeszłości
              popodpisywał różne umowy, z których pewnie chciałby się teraz wycofać, ale
              biedaczek nie może. Słowo jest słowo, zwłaszcza jeślui złożone na papierze
              przez prezydenta USA i zatwierdzone przez Kongres. Trudno, Maćku, nie każdy
              może być Indianinem :)

              > > (Wiesz, ze na Long Island mieszkaja dwie grupy, ktore utrzymuja, ze
              > > sa "indianskimi plemionami"?
              >
              > Dzieki przywilejom,kazdy chce sie zalapac na Indianina w Stanach.
              > Mozesz zajac spory obszar ziemi i nie placic podatkow z zadnej dzialalnosci
              na
              > tej ziemii.


              Trochę oprawda, trochę nie. Wielu chciałoby zostać Indianami i zapewne
              niektórym nie-Indianom się udaje. To smutne. Nieprawda, że nic z tytułu
              posiadania ziemi sie nie placi. Indianie Pequot (a może "Indianie") w
              Connecticut maja największe na świecie kasyno, jak pewnie wiesz. Mówię o
              Foxwoods. Jako Indianie nie płacą podatków, ale maja "compact" ze stanem, na
              mocy którego odporowadzają aż 40 procent dochodów dla stanu! Gdyby głupcy się
              zgodzili na podatki, płaciliby chyba mniej.
              Prawa wynikające z traktatów dają Indianom mozliwość niepłacenia podatków na
              ziemi rezerwatowej, ale praktyka jest taka, że każde plemię, które otwiera
              kasyno, zawiera ugodę ze stanem i część wpływów z kasyn stanowi odpala. Pequoci
              akurat wynegocjowali straszliwą (dla siebie) sumę, ale inni Indianie tak się
              naciąć nie dali. Tak czy inaczej, Pequoci pozostają chyba najbogatszymi
              Amerykanami.


              >
              >
              > > Trzecią masz również pod bokiem, w Mahwah, NJ -
              > > nazywają sie Ramapough Mountain People. Pewnie słyszałeś nieco obelzywą dl
              > la
              > > nich nazwę "Jackson Boys")
              >
              > Niestety wiekszosc z nich nawet mocno od Hillbillies odstaja.
              > Kradna w miescie i uciekaja do rezerwatu,a tam juz obowiazuje prawo
              > rezerwatowe.

              Co to ma wspólnego z naszym tematem:)? Mogę Ci powiedzieć, że istnieją też
              gangi indiańskie, a poziom alkoholizmu i samobójstw wśród Indian jest większy
              niż w jakiejkolwiek innej grupie etnicznej w USA.
              Więc też i nie każdy tak naprawdę chciałby zostać Indianinem :)

              Pzdr.
              B.

              P.S. Fajnie dokopujecie tym głupkom, co tak męznie walczą z Panem Bogiem.

              • Gość: MACIEJ Re: Lekcja historii - post scriptum IP: *.ny325.east.verizon.net 06.08.03, 17:26
                Gość portalu: b napisał(a):

                > >
                > > > 2. tylko niektorych podatkow i tylko na tzw. "indianskiej ziemi"
                > >
                > > Oczywiscie,ze tak,bo jak pracuja poza "ziemia indianska" to sa normalnymi
                > > Amerykanami.
                >
                > Exactly, jesli chodzi o prawa i przywileje.
                >
                > >
                > > > 3. Musisz sie cofnać 200 lat i poczytac o traktatach zawieranych prze
                > z rza
                > > d
                > > USA i Indian, to zrozumiesz, dlaczego Indianie maja autonomie na "indiansk
                > iej
                > > > ziemi". Patrz: "Indian Non-Intercourse Acts" z konca XVIII wieku
                > > (potwierdzane
                > > > jeszcze kilkakrotnie w XIX wieku). Rzad Stanów zawierał traktaty z "S
                > overe
                > > in
                > > > Indian nations" - traktaty przestaną obowiązywać, jeżeli obydiwe stro
                > ny z
                > > nich zrezygnują (tak stoi w Konstytucji USA, naczelnym prawie tego kraju)
                > .
                > > Watpliwe, zeby Indianie zrezygnowali ze swoich praw.
                > >
                > > SAM WIDZISZ,ZE INDIANIE SA TRAKTOWANI PRZEZ RZAD AMERYKANSKI DUZO LEPIEJ N
                > IZ
                > > POZOSTALI AMERYKANIE !
                > > DOBRZE,ZEBY WSZYSCY O TYM WIEDZIELI.
                >
                >
                > Nie zrozumiales - nie chodzi o to, jak sa "traktowani" przez rzad USA, tylko
                o
                > to, jakie sa ich prawa. Trudno mowic o przywilejach, gdy ktos ma po prostu
                inne
                >
                > prawa, ktore mu sie naleza nie z racji sympatii, tylko z zapisow w
                traktatach.
                > Sprawdz np, czy USA podpisuja traktaty z Rosja, Anglia itd. Podpisują,
                prawda?
                > I jak juz podpisza, to musza sie tego trzymać, jeżeli chcą być wierni własnym
                > ideałom i własnemu prawu - to, co podpisane, jest święte. Indianie to coraz
                > bardziej bezlitośnie egzekwują.
                >
                >
                > > > 4. Wiekszosc Indian niestety nie głosuje.
                > >
                > > Maja prawa,a ze z nich nie korzystaja to juz ich wina.
                >
                > Ich wina albo ich wybów. Gdy rzad USA w 1924 roku uchwalił, że wszystkim
                > Indianom nadaje się obywatelstwo amerykańskie, Irokezi odpowidzieli: "nie,
                > dziekujemy, jestesmy Irokezami - Hodenosaunee- Ludźmi z Dludiego Domu, a nie
                > Amerykanami". By the way, w stanie, w ky=tórym mieszkasz, roi się od Irokezów
                i
                >
                > spraw o odzyskanie ziemi (tzw. land claims) bezprawnie odebranej Irokezom.
                > Ciekawe, jak to się wszystko zakończy. W grę wchodzą miliony akrów.
                >
                > > > 5. Indianie posiadający status członka "federal recognized tribe" maj
                > a po
                > > > prostu inny status w Ameryce niż białasi. Jeśli chce się szanować
                > > amerykańskie
                > > > prawo, to trzeba niestety ten fakt przyjąć do wiadomości. To wynika z
                > praw
                > > a i
                > > z traktatów. W tym najlepszym z krajów na szczęście idea równości nie
                > > > przekreśliła idei przestrzegania prawa po prostu.
                > >
                > > JA WLASNIE O TYM PISZE,ZE NIE MA ROWNOSCI W STANACH JESLI CHODZI O INDIAN.
                > > ONI MAJA PRZYWILEJE ,KTORYCH BIALY CZLOWIEK NIE MA.
                >
                > Nie ma równości, jeśli idzie o pewne kwestie. Prawo jest ponad zasadą
                > równości... na szczęscie.
                > Indianie nie mają przywilejów, tylko prawa, tak jak napisałem poprzednio. Dla
                > wielu białasów trudno to zrozumieć, bo przyjechali do Ameryki myśląc, że to
                > kraj totlnej równości, a tu sie okazuje , że rząd USA w przeszłości
                > popodpisywał różne umowy, z których pewnie chciałby się teraz wycofać, ale
                > biedaczek nie może. Słowo jest słowo, zwłaszcza jeślui złożone na papierze
                > przez prezydenta USA i zatwierdzone przez Kongres. Trudno, Maćku, nie każdy
                > może być Indianinem :)
                >
                > > > (Wiesz, ze na Long Island mieszkaja dwie grupy, ktore utrzymuja, ze
                > > > sa "indianskimi plemionami"?
                > >
                > > Dzieki przywilejom,kazdy chce sie zalapac na Indianina w Stanach.
                > > Mozesz zajac spory obszar ziemi i nie placic podatkow z zadnej dzialalnosc
                > i
                > na
                > > tej ziemii.
                >
                >
                > Trochę oprawda, trochę nie. Wielu chciałoby zostać Indianami i zapewne
                > niektórym nie-Indianom się udaje. To smutne. Nieprawda, że nic z tytułu
                > posiadania ziemi sie nie placi. Indianie Pequot (a może "Indianie") w
                > Connecticut maja największe na świecie kasyno, jak pewnie wiesz. Mówię o
                > Foxwoods. Jako Indianie nie płacą podatków, ale maja "compact" ze stanem, na
                > mocy którego odporowadzają aż 40 procent dochodów dla stanu! Gdyby głupcy się
                > zgodzili na podatki, płaciliby chyba mniej.
                > Prawa wynikające z traktatów dają Indianom mozliwość niepłacenia podatków na
                > ziemi rezerwatowej, ale praktyka jest taka, że każde plemię, które otwiera
                > kasyno, zawiera ugodę ze stanem i część wpływów z kasyn stanowi odpala.
                Pequoci
                >
                > akurat wynegocjowali straszliwą (dla siebie) sumę, ale inni Indianie tak się
                > naciąć nie dali. Tak czy inaczej, Pequoci pozostają chyba najbogatszymi
                > Amerykanami.
                >
                >
                > >
                > >
                > > > Trzecią masz również pod bokiem, w Mahwah, NJ -
                > > > nazywają sie Ramapough Mountain People. Pewnie słyszałeś nieco obelzy
                > wą dl
                > > la
                > > > nich nazwę "Jackson Boys")
                > >
                > > Niestety wiekszosc z nich nawet mocno od Hillbillies odstaja.
                > > Kradna w miescie i uciekaja do rezerwatu,a tam juz obowiazuje prawo
                > > rezerwatowe.
                >
                > Co to ma wspólnego z naszym tematem:)? Mogę Ci powiedzieć, że istnieją też
                > gangi indiańskie, a poziom alkoholizmu i samobójstw wśród Indian jest większy
                > niż w jakiejkolwiek innej grupie etnicznej w USA.
                > Więc też i nie każdy tak naprawdę chciałby zostać Indianinem :)
                >
                > Pzdr.
                > B.
                >
                > P.S. Fajnie dokopujecie tym głupkom, co tak męznie walczą z Panem Bogiem.

                Do tego powroce,bo to ciekawe i filozoficzne.
                • Gość: MACIEJ CZY MONIKA OLEJNIK DOSTALA KOPA? IP: *.ny325.east.verizon.net 06.08.03, 17:30

                  telewizja / TVN
                  TVN bez Moniki Olejnik
                  06.08.2003
                  Od września "Kropki nad i" nie będzie można oglądać w tvn




                  Kończy się era Moniki Olejnik w tvn. Jak dowiedział się portal
                  Wirtualnemedia.pl od września program "Kropka nad i" będzie można oglądać tylko
                  w tvn 24.

                  Andrzej Sołtysik, rzecznik tvn odmówił komentarz w tej sprawie, odsyłając do
                  komunikatu na początku przyszłego tygodnia.

                  Tymczasem nie wiadomo, czy Monika Olejnik zaakceptuje nowe warunki pracy. Na
                  razie do 15 sierpnia przebywa na urlopie.

                  Przypomnijmy, że rok temu "Kropke nad i" w tvn można było oglądać o 19.30 zaraz
                  po "Faktach", w kolejnym sezonie po 23. Od września już takiej możliwości
                  widzowie tvn nie będą mieli.

                  Co Państwo sądzą o takiej decyzji szefostwa tvn? Zapraszamy do komentowania (za
                  pomocą opcji "dodaj komentarz" na dole strony).


                  Oglądalność "Kropki nad i" w sezonie 2001/2002 o 19.30

                  Ogladalnosc spadala systematycznie i Monika podziwiana przez wielu min. przez
                  marcee i basia.basia ale juz nie przez kataryna.kataryna ,zaczyna powoli
                  odchodzic na emeryture.
                  Ja ja ogladalem pod koniec ubieglego wieku i jak na Polske byla dobra,ale
                  ZAWSZE TWIERDZILEM ZE W STANACH BY SIE NIGDY NIE PRZEBILA ,BO TO BYLA TANIA
                  ROZRYWKA.



                  • Gość: MACIEJ Re: CZY MONIKA OLEJNIK DOSTALA KOPA? IP: *.ny325.east.verizon.net 06.08.03, 23:32
                    Gość portalu: aska95 napisał(a):

                    > Gość portalu: plus-minus napisał(a):
                    >
                    > > Aska 95 jak zawsze dala dupe. Zycze wszystkim aby swoim poziomem
                    > > siegneli jej piet. To by bylo juz bardzo wysoko.
                    > > Pzdr.
                    > jeśli poczytasz sobie dokładnie wszystkie wypowiedzi, to będziesz wiedział,
                    kto
                    > tu dał dupę. Możesz sobie być fanem Moniki, a ja uważam, że poza chamstwem,
                    > brakiem merytorycznego przygotowania do rozmów i trzymaniem się swoich z góry
                    > założonych tez, niczego już ona dziś nie prezentuje. To ona osiągnęła poziom
                    > moich pięt./ na szcęście mam zawsze umyte/. Jest rzesza dzienikarzy
                    > profesjonalnych, a jednocześnie traktujących rozmówców nie jak buraków, a jak
                    > podmiot.
                    > Ciebie chamusiu nie pozdrawiam

                    Ja tak z ciekawosci,bo mnie juz pare lat w kraju nie bylo:dala dupe czy dala
                    dupy?
                    • Gość: pierwszy sekretarz Re: CZY MONIKA OLEJNIK DOSTALA KOPA? IP: *.acn.waw.pl 07.08.03, 00:27
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Gość portalu: aska95 napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: plus-minus napisał(a):
                      > >
                      > > > Aska 95 jak zawsze dala dupe. Zycze wszystkim aby swoim poziomem
                      > > > siegneli jej piet. To by bylo juz bardzo wysoko.
                      > > > Pzdr.
                      > > jeśli poczytasz sobie dokładnie wszystkie wypowiedzi, to będziesz wiedział
                      > ,
                      > kto
                      > > tu dał dupę. Możesz sobie być fanem Moniki, a ja uważam, że poza chamstwem
                      > ,
                      > > brakiem merytorycznego przygotowania do rozmów i trzymaniem się swoich z g
                      > óry
                      > > założonych tez, niczego już ona dziś nie prezentuje. To ona osiągnęła pozi
                      > om
                      > > moich pięt./ na szcęście mam zawsze umyte/. Jest rzesza dzienikarzy
                      > > profesjonalnych, a jednocześnie traktujących rozmówców nie jak buraków, a
                      > jak
                      > > podmiot.
                      > > Ciebie chamusiu nie pozdrawiam
                      >
                      > Ja tak z ciekawosci,bo mnie juz pare lat w kraju nie bylo:dala dupe czy dala
                      > dupy?


                      Po "półkólach" poza tym, że zaczynam martwić się o swoje własne pólkule, na
                      tematy związane z gramatyką i ortografią wypowiadać się nie zdecyduje.
                      Jednak w tej uroczej wymianie uprzejmości może wcale nie chodzi o dawanie-wszak
                      mowa też jest o poziomie. A jest przecież takie ładne powiedzenie o niemożności
                      podskoczenia wyżej pewnego poziomu.
                      • Gość: MACIEJ Re: CZY MONIKA OLEJNIK DOSTALA KOPA? IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.03, 01:52
                        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: aska95 napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: plus-minus napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Aska 95 jak zawsze dala dupe. Zycze wszystkim aby swoim poziomem
                        >
                        > > > > siegneli jej piet. To by bylo juz bardzo wysoko.
                        > > > > Pzdr.
                        > > > jeśli poczytasz sobie dokładnie wszystkie wypowiedzi, to będziesz wie
                        > dział
                        > > ,
                        > > kto
                        > > > tu dał dupę. Możesz sobie być fanem Moniki, a ja uważam, że poza cham
                        > stwem
                        > > ,
                        > > > brakiem merytorycznego przygotowania do rozmów i trzymaniem się swoic
                        > h z g
                        > > óry
                        > > > założonych tez, niczego już ona dziś nie prezentuje. To ona osiągnęła
                        > pozi
                        > > om
                        > > > moich pięt./ na szcęście mam zawsze umyte/. Jest rzesza dzienikarzy
                        > > > profesjonalnych, a jednocześnie traktujących rozmówców nie jak burakó
                        > w, a
                        > > jak
                        > > > podmiot.
                        > > > Ciebie chamusiu nie pozdrawiam
                        > >
                        > > Ja tak z ciekawosci,bo mnie juz pare lat w kraju nie bylo:dala dupe czy da
                        > la
                        > > dupy?
                        >
                        >
                        > Po "półkólach" poza tym, że zaczynam martwić się o swoje własne pólkule, na
                        > tematy związane z gramatyką i ortografią wypowiadać się nie zdecyduje.

                        Ja jestem raczej pewien,ze tam chodzilo o polkola i pozniej zaczalem sie martwic
                        ze zmienilem sens zdania,BO JESLI + Z - SIE ZERUJA,TO PO POLKULACH ZOSTAJA
                        POKOLA.

                        > Jednak w tej uroczej wymianie uprzejmości może wcale nie chodzi o dawanie-
                        wszak
                        > mowa też jest o poziomie. A jest przecież takie ładne powiedzenie o
                        niemożności podskoczenia wyżej pewnego poziomu.

                        A ja od razu zauwazylem ,ze aska dala ciala i to razem z pietami.

                    • kataryna.kataryna Re: CZY MONIKA OLEJNIK DOSTALA KOPA? 07.08.03, 00:44
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Ja tak z ciekawosci,bo mnie juz pare lat w kraju nie bylo:dala dupe czy dala
                      > dupy?


                      Dupy.
                      • Gość: MACIEJ Re: CZY MONIKA OLEJNIK DOSTALA KOPA? IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.03, 01:55
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > > Ja tak z ciekawosci,bo mnie juz pare lat w kraju nie bylo:dala dupe czy da
                        > la
                        > > dupy?
                        >
                        >
                        > Dupy.

                        Tak wlasnie pamietalem z mlodych lat w kraju.
                        • Gość: MACIEJ CZY JAGIELLO ZOSTANIE WYKLUCZONY Z PARTII ? IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.03, 05:20

                          Gazeta.pl > Kraj > Informacje Czwartek, 7 sierpnia 2003

                          Jagiełło bez aresztu, cały dzień przesłuchiwany

                          ¤ Afera starachowicka

                          Janusz Kędracki, Marcin Sztandera, Kielce 06-08-2003, ostatnia aktualizacja
                          06-08-2003 20:36

                          Przez prawie 11 godzin składał w środę poseł Andrzej Jagiełło wyjaśnienia w
                          Prokuraturze Okręgowej w Kielcach.

                          Podejrzany o ostrzeżenie przed aresztowaniem starachowickich samorządowców
                          poseł stawił się w prokuraturze o godz. 9. - Złożył obszerne i szczegółowe
                          wyjaśnienia. Ich treść jest utajniona - mówił rzecznik kieleckiej prokuratury
                          Bogdan Karp, który wyszedł do dziennikarzy.

                          Karp zasugerował też, że poseł broni się przed aresztem. Przyszedł do
                          prokuratury w towarzystwie dwóch adwokatów. - Ma zapewnioną profesjonalną
                          obsługę prawną - stwierdził prokurator. Mówił, że decyzja o wystąpieniu z
                          wnioskiem o areszt zależeć będzie od tego, co powie Jagiełło. - Prokuratura
                          wnosząc do Sejmu o wyrażenie zgody na tymczasowe aresztowanie posła jako
                          przesłankę merytoryczną podawała obawę matactwa. Niewątpliwie wyjaśnienia
                          podejrzanego są dowodem, który może uzasadnić, że tej przesłanki już nie
                          będzie. Jak nie będzie obawy matactwa, to normalną sytuacją jest to, że nie
                          będzie także uzasadnienia wniosku do sądu o zastosowanie aresztu - tłumaczył
                          prokurator Karp.

                          Jagiełło wyszedł z prokuratury dopiero przed godz. 20. Nie chciał rozmawiać z
                          dziennikarzami. - Przesłuchanie zostało zakończone. Wniosku o areszt nie
                          będzie, bo brak jest podstaw - powiedział jeden z adwokatów posła Kazimierz
                          Jesionek.

                          Prokuratura dziś prawdopodobnie rozpocznie przesłuchiwanie posła Henryka
                          Długosza, któremu także zamierza postawić zarzut utrudniania śledztwa w sprawie
                          starachowickiej.

                          WZIAL DWIE PAPUGI NA PRZESLUCHANIE,KTORE PILNOWALY BY ANDY SIE NIE PRZEJEZYCZYL
                          CO MOGLOBY BYC WZIETE ZA MATACTWO.
                          SLEDZTWO TO BEDZIE PECHA,NAJGORZEJ JAK GO Z PARTII WYRZUCA.
                      • Gość: b :) IP: *.biaman.pl 07.08.03, 08:51
                        nie ma to jak blyskawiczna usługa lingwistyczna (czy linguistyczna?)
                        • Gość: MACIEJ Re: :).Przeciez ZIOBRO LUB INNY SREDNIEJ KLASY IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.03, 19:33
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > nie ma to jak blyskawiczna usługa lingwistyczna (czy linguistyczna?)

                          SREDNIEJ KLASY PAPUGA,TAKIEGO MATOLA JAK JAGIELLO ZAPEDZILABY W KOZI ROG I
                          DLATEGO BARANY MUSZA WSZEDZIE Z PAPUGAMI CHODZIC.
                          Co innego sie skumac z mafia,a co innego odpowiadac na pytania inteligentnego
                          czlowieka,nie Andy?
                          • Gość: pierwszy sekretarz Re: :).Przeciez ZIOBRO LUB INNY SREDNIEJ KLASY IP: *.acn.waw.pl 07.08.03, 21:36
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            > Gość portalu: b napisał(a):
                            >
                            > > nie ma to jak blyskawiczna usługa lingwistyczna (czy linguistyczna?)
                            >
                            > SREDNIEJ KLASY PAPUGA,TAKIEGO MATOLA JAK JAGIELLO ZAPEDZILABY W KOZI ROG I
                            > DLATEGO BARANY MUSZA WSZEDZIE Z PAPUGAMI CHODZIC.
                            > Co innego sie skumac z mafia,a co innego odpowiadac na pytania inteligentnego
                            > czlowieka,nie Andy?


                            Pytania? A po co? Pan poseł w kozi róg zapedza się sam. Z każdym słowem coraz
                            bardziej. Kłamie gorzej niż czterolatek, przyłapany na tym że zjadł deser przed
                            obiadem. Wymyśla jedną bajeczkę po drugiej, coraz bardziej nieprawdopodobną,
                            coraz głupszą i zupełnie niezwiązaną z poprzednią. Wystarczyłoby poczekać aż
                            Panu Jagielle skończą sie "pomysły" i po tym jak w ostatecznym akcie
                            desperacji, zaklinając się na wszystko co ślina na jezyk przyniesie wyjawi
                            kolejną już prawdę (tym razem taką, że telefon do Starachowic wykonał pod
                            przymusem kosmitów z odległej galaktyki), pokazać nieszczęśnikowi wiezienny
                            pasiak.
                            • Gość: MACIEJ Re: :).Przeciez ZIOBRO LUB INNY SREDNIEJ KLASY IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.03, 23:55
                              Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: b napisał(a):
                              > >
                              > > > nie ma to jak blyskawiczna usługa lingwistyczna (czy linguistyczna?)
                              > >
                              > > SREDNIEJ KLASY PAPUGA,TAKIEGO MATOLA JAK JAGIELLO ZAPEDZILABY W KOZI ROG I
                              >
                              > > DLATEGO BARANY MUSZA WSZEDZIE Z PAPUGAMI CHODZIC.
                              > > Co innego sie skumac z mafia,a co innego odpowiadac na pytania inteligentn
                              > ego
                              > > czlowieka,nie Andy?
                              >
                              >
                              > Pytania? A po co? Pan poseł w kozi róg zapedza się sam. Z każdym słowem coraz
                              > bardziej. Kłamie gorzej niż czterolatek, przyłapany na tym że zjadł deser
                              przed
                              >
                              > obiadem. Wymyśla jedną bajeczkę po drugiej, coraz bardziej nieprawdopodobną,
                              > coraz głupszą i zupełnie niezwiązaną z poprzednią. Wystarczyłoby poczekać aż
                              > Panu Jagielle skończą sie "pomysły" i po tym jak w ostatecznym akcie
                              > desperacji, zaklinając się na wszystko co ślina na jezyk przyniesie wyjawi
                              > kolejną już prawdę (tym razem taką, że telefon do Starachowic wykonał pod
                              > przymusem kosmitów z odległej galaktyki), pokazać nieszczęśnikowi wiezienny
                              > pasiak.

                              Jego,to juz maja na widelcu,chyba chodzi o to zeby farbe puscil na lokalnych
                              ziomali z ktorymi wspolpracowal.
                              Choc tu wiadomo,ze kosciol wybacza ale mafia NIE.
                              • Gość: pierwszy sekretarz Re: :).Przeciez ZIOBRO LUB INNY SREDNIEJ KLASY IP: *.acn.waw.pl 08.08.03, 01:14
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                > >
                                > > > Gość portalu: b napisał(a):
                                > > >
                                > > > > nie ma to jak blyskawiczna usługa lingwistyczna (czy linguistycz
                                > na?)
                                > > >
                                > > > SREDNIEJ KLASY PAPUGA,TAKIEGO MATOLA JAK JAGIELLO ZAPEDZILABY W KOZI
                                > ROG I
                                > >
                                > > > DLATEGO BARANY MUSZA WSZEDZIE Z PAPUGAMI CHODZIC.
                                > > > Co innego sie skumac z mafia,a co innego odpowiadac na pytania inteli
                                > gentn
                                > > ego
                                > > > czlowieka,nie Andy?
                                > >
                                > >
                                > > Pytania? A po co? Pan poseł w kozi róg zapedza się sam. Z każdym słowem co
                                > raz
                                > > bardziej. Kłamie gorzej niż czterolatek, przyłapany na tym że zjadł deser
                                > przed
                                > >
                                > > obiadem. Wymyśla jedną bajeczkę po drugiej, coraz bardziej nieprawdopodobn
                                > ą,
                                > > coraz głupszą i zupełnie niezwiązaną z poprzednią. Wystarczyłoby poczekać
                                > aż
                                > > Panu Jagielle skończą sie "pomysły" i po tym jak w ostatecznym akcie
                                > > desperacji, zaklinając się na wszystko co ślina na jezyk przyniesie wyjawi
                                >
                                > > kolejną już prawdę (tym razem taką, że telefon do Starachowic wykonał pod
                                > > przymusem kosmitów z odległej galaktyki), pokazać nieszczęśnikowi wiezienn
                                > y
                                > > pasiak.
                                >
                                > Jego,to juz maja na widelcu,chyba chodzi o to zeby farbe puscil na lokalnych
                                > ziomali z ktorymi wspolpracowal.

                                To miałem na myśli. Patrząc na niego mam takie wrażenie, że gdyby pozwolic mu
                                na monolog, to po tym jak wyczerpałby swój repertuar kłamstewek, wszystko
                                wypłakałby na ramieniu prokuratora. Byle tylko nie iść do ciupy.


                                > Choc tu wiadomo,ze kosciol wybacza ale mafia NIE.

                                Fakt, tu rzeczywiście ciekawe co wieksze-strach przed więzienim czy przed
                                samobójstwem.

                                • Gość: MACIEJ Re: :).Przeciez ZIOBRO LUB INNY SREDNIEJ KLASY IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.03, 02:20
                                  Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  > > >
                                  > > > > Gość portalu: b napisał(a):
                                  > > > >
                                  > > > > > nie ma to jak blyskawiczna usługa lingwistyczna (czy lingui
                                  > stycz
                                  > > na?)
                                  > > > >
                                  > > > > SREDNIEJ KLASY PAPUGA,TAKIEGO MATOLA JAK JAGIELLO ZAPEDZILABY W
                                  > KOZI
                                  > > ROG I
                                  > > >
                                  > > > > DLATEGO BARANY MUSZA WSZEDZIE Z PAPUGAMI CHODZIC.
                                  > > > > Co innego sie skumac z mafia,a co innego odpowiadac na pytania i
                                  > nteli
                                  > > gentn
                                  > > > ego
                                  > > > > czlowieka,nie Andy?
                                  > > >
                                  > > >
                                  > > > Pytania? A po co? Pan poseł w kozi róg zapedza się sam. Z każdym słow
                                  > em co
                                  > > raz
                                  > > > bardziej. Kłamie gorzej niż czterolatek, przyłapany na tym że zjadł d
                                  > eser
                                  > > przed
                                  > > >
                                  > > > obiadem. Wymyśla jedną bajeczkę po drugiej, coraz bardziej nieprawdop
                                  > odobn
                                  > > ą,
                                  > > > coraz głupszą i zupełnie niezwiązaną z poprzednią. Wystarczyłoby pocz
                                  > ekać
                                  > > aż
                                  > > > Panu Jagielle skończą sie "pomysły" i po tym jak w ostatecznym akcie
                                  > > > desperacji, zaklinając się na wszystko co ślina na jezyk przyniesie w
                                  > yjawi
                                  > >
                                  > > > kolejną już prawdę (tym razem taką, że telefon do Starachowic wykonał
                                  > pod
                                  > > > przymusem kosmitów z odległej galaktyki), pokazać nieszczęśnikowi wie
                                  > zienn
                                  > > y
                                  > > > pasiak.
                                  > >
                                  > > Jego,to juz maja na widelcu,chyba chodzi o to zeby farbe puscil na lokalny
                                  > ch
                                  > > ziomali z ktorymi wspolpracowal.
                                  >
                                  > To miałem na myśli. Patrząc na niego mam takie wrażenie, że gdyby pozwolic mu
                                  > na monolog, to po tym jak wyczerpałby swój repertuar kłamstewek, wszystko
                                  > wypłakałby na ramieniu prokuratora. Byle tylko nie iść do ciupy.

                                  Funfle popierali i zylo sie dobrze z systemu przez tyle lat,a teraz
                                  ten "dorobek" trzeba zostawic i isc z drugiej strony krat swiat ogladac.
                                  Jak sypnie niezle kumpli,to na emeryture moze wyjdzie.
                                  Najwazniejsze,ze blizsza i dalsza rodzine poustawial,to niby beka za wszystkich
                                  a jak to sie w italianskim srodowisku mowi a la familia.

                                  > > Choc tu wiadomo,ze kosciol wybacza ale mafia NIE.
                                  >
                                  > Fakt, tu rzeczywiście ciekawe co wieksze-strach przed więzienim czy przed
                                  > samobójstwem.

                                  Pod taka presja Andy w zyciu nie byl i nie dadza mu krawata zalozyc nawet jak
                                  bedzie chcial do kosciola isc sie wyspowiadac.
              • Gość: MACIEJ Re: Lekcja historii - post scriptum.PRAWO A ZYCIE IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.03, 06:04
                Gość portalu: b napisał(a):

                > > Watpliwe, zeby Indianie zrezygnowali ze swoich praw.
                > >
                > > SAM WIDZISZ,ZE INDIANIE SA TRAKTOWANI PRZEZ RZAD AMERYKANSKI DUZO LEPIEJ N
                > IZ POZOSTALI AMERYKANIE !
                > > DOBRZE,ZEBY WSZYSCY O TYM WIEDZIELI.
                >
                > Nie zrozumiales - nie chodzi o to, jak sa "traktowani" przez rzad USA, tylko
                o to, jakie sa ich prawa. Trudno mowic o przywilejach, gdy ktos ma po prostu
                inne prawa, ktore mu sie naleza nie z racji sympatii, tylko z zapisow w
                traktatach.

                TUTAJ NIE MA CO ROZUMIEC,ZE INDIANIE TRAKTOWANI SA LEPIEJ OD POZOSTALYCH
                AMERYKANOW NA MOCY PRAWA AMERYKANSKIEGO.
                PYTANIE JEST INNE:
                CZY TO PRAWO ZGODNE JEST Z ETYKA I ZDROWYM ROZSADKIEM?
                PAMIETASZ CHYBA INNE PRAWO PT:"AFFIRMATIVE ACTION" -KTORE MIALO RZEKOMO
                ZROWNYWAC CZARNYCH Z BIALYMI.
                ZE PRACE MIEJSKIE,STANOWE I FEDERALNE MIALY BYC PRZYDZIELANE CZARNYM W STOSUNKU
                DO LICZBY LUDNOSCI A NIE W ZWIAZKU Z WYKSZTALCENIEM I KWALIFIKACJAMI.
                MATOLOWATY CZARNY DOSTAWAL TAKA SAMA PRACE JAK WYSOKO WYKWALIFIKOWANY BIALY I
                TAKA SAMA PLACE I NIE MOZNA BYLO GO ZWOLNIC ZA MATOLSTWO ,A JESLI JUZ ,TO NA
                JEGO MIEJSCE MUSIANO PRZYJAC JESZCZE BARDZIEJ MATOLOWATEGO CZARNEGO.

                PODOBNYM POCIAGNIECIEM BYLY PUNKTY ZA POCHODZENIE PRZY EGZAMINACH NA STUDIA W
                POLSCE.
                A JUZ NAJBARDZIEJ JASKRAWYM PRZYKLADEM KLASOWOSCI JEST "CHUJE PRECZ",CZYLI
                KLIKA DOSTAJE SIE DO WLADZY,A RESZTA MOZE SIE OBLIZAC.

                > Sprawdz np, czy USA podpisuja traktaty z Rosja, Anglia itd. Podpisują,
                prawda?
                > I jak juz podpisza, to musza sie tego trzymać, jeżeli chcą być wierni własnym
                > ideałom i własnemu prawu - to, co podpisane, jest święte. Indianie to coraz
                > bardziej bezlitośnie egzekwują.

                OCZYWISCIE,ZE SZKODA DLA SIEBIE.
                CHYBA ZGODZISZ SIE,ZE PUNKTY ZA POCHODZENIE NA STUDIACH OBNIZALY POZIOM
                NAUCZANIA,BO NIE NAJLEPSI DOSTAWALI SIE NA STUDIA A PREFEROWANI.
                W TEORII EWOLUCJI MACIEJA KONKURENCJA WPISANA JEST W GENY I JESLI WYELIMINUJESZ
                ELEMENY KONKURENCJI Z ZYCIA LUB TA KONKURENCJE OSLABISZ ,TO ZDEGENERUJESZ TYCH
                KTORYM POMAGASZ KOSZTEM INNYCH.

                > > > 4. Wiekszosc Indian niestety nie głosuje.
                > >
                > > Maja prawa,a ze z nich nie korzystaja to juz ich wina.
                >
                > Ich wina albo ich wybów. Gdy rzad USA w 1924 roku uchwalił, że wszystkim
                > Indianom nadaje się obywatelstwo amerykańskie, Irokezi odpowidzieli: "nie,
                > dziekujemy, jestesmy Irokezami - Hodenosaunee- Ludźmi z Dludiego Domu, a nie
                > Amerykanami". By the way, w stanie, w ky=tórym mieszkasz, roi się od Irokezów
                i spraw o odzyskanie ziemi (tzw. land claims) bezprawnie odebranej Irokezom.
                > Ciekawe, jak to się wszystko zakończy. W grę wchodzą miliony akrów.
                >
                > > > 5. Indianie posiadający status członka "federal recognized tribe" maj
                > a po
                > > > prostu inny status w Ameryce niż białasi. Jeśli chce się szanować
                > > amerykańskie
                > > > prawo, to trzeba niestety ten fakt przyjąć do wiadomości. To wynika z
                > prawa i z traktatów. W tym najlepszym z krajów na szczęście idea równości
                nie przekreśliła idei przestrzegania prawa po prostu.

                OCZYWISCIE JEST TO SZCZESCIE BIALYCH,KTORZY KONKURUJA JAK ROWNI Z ROWNYM,A
                NIESZCZESCIE TYCH KTORZY UNIKAJA KONKURENCJI.(PATRZ "CHUJE PRECZ")

                TO NIE DEGENERACJA PROWADZI DO ZDOBYCIA WLADZY,LECZ NIEWLASCIWIE UZYTA WLADZA
                DEGENERUJE.

                > > JA WLASNIE O TYM PISZE,ZE NIE MA ROWNOSCI W STANACH JESLI CHODZI O INDIAN.
                > > ONI MAJA PRZYWILEJE ,KTORYCH BIALY CZLOWIEK NIE MA.
                >
                > Nie ma równości, jeśli idzie o pewne kwestie. Prawo jest ponad zasadą
                > równości... na szczęscie.

                DLA JEDNYCH SZCZESCIEM JEST MONEY FOR NOTHING & CHICKS FOR FREE A DLA INNYCH
                SZCZESCIEM JEST PRACA.

                > Indianie nie mają przywilejów, tylko prawa, tak jak napisałem poprzednio. Dla
                > wielu białasów trudno to zrozumieć, bo przyjechali do Ameryki myśląc, że to
                > kraj totlnej równości, a tu sie okazuje , że rząd USA w przeszłości
                > popodpisywał różne umowy, z których pewnie chciałby się teraz wycofać, ale
                > biedaczek nie może.

                TU SIE MYLISZ.
                GDYBY CHCIAL,TO BY MOGL.
                PO PROSTU BIALI I INDIANIE INACZEJ ROZUMIEJA SZCZESCIE.


                > Słowo jest słowo, zwłaszcza jeślui złożone na papierze
                > przez prezydenta USA i zatwierdzone przez Kongres. Trudno, Maćku, nie każdy
                > może być Indianinem :)
                >
                > > > (Wiesz, ze na Long Island mieszkaja dwie grupy, ktore utrzymuja, ze
                > > > sa "indianskimi plemionami"?
                > >
                > > Dzieki przywilejom,kazdy chce sie zalapac na Indianina w Stanach.
                > > Mozesz zajac spory obszar ziemi i nie placic podatkow z zadnej dzialalnosc
                > i na tej ziemii.
                >
                >
                > Trochę oprawda, trochę nie. Wielu chciałoby zostać Indianami i zapewne
                > niektórym nie-Indianom się udaje. To smutne. Nieprawda, że nic z tytułu
                > posiadania ziemi sie nie placi. Indianie Pequot (a może "Indianie") w
                > Connecticut maja największe na świecie kasyno, jak pewnie wiesz. Mówię o
                > Foxwoods. Jako Indianie nie płacą podatków, ale maja "compact" ze stanem, na
                > mocy którego odporowadzają aż 40 procent dochodów dla stanu! Gdyby głupcy się
                > zgodzili na podatki, płaciliby chyba mniej.
                > Prawa wynikające z traktatów dają Indianom mozliwość niepłacenia podatków na
                > ziemi rezerwatowej, ale praktyka jest taka, że każde plemię, które otwiera
                > kasyno, zawiera ugodę ze stanem i część wpływów z kasyn stanowi odpala.
                Pequoci
                > akurat wynegocjowali straszliwą (dla siebie) sumę, ale inni Indianie tak się
                > naciąć nie dali. Tak czy inaczej, Pequoci pozostają chyba najbogatszymi
                > Amerykanami.
                >
                > > > Trzecią masz również pod bokiem, w Mahwah, NJ -
                > > > nazywają sie Ramapough Mountain People. Pewnie słyszałeś nieco obelzy
                > wą dlla nich nazwę "Jackson Boys")
                > >
                > > Niestety wiekszosc z nich nawet mocno od Hillbillies odstaja.
                > > Kradna w miescie i uciekaja do rezerwatu,a tam juz obowiazuje prawo
                > > rezerwatowe.
                >
                > Co to ma wspólnego z naszym tematem:)? Mogę Ci powiedzieć, że istnieją też
                > gangi indiańskie, a poziom alkoholizmu i samobójstw wśród Indian jest większy
                > niż w jakiejkolwiek innej grupie etnicznej w USA.

                TO SA WLASNIE SKUTKI MONEY FOR NOTHING & CHICKS FOR FREE ZAMIAST ZWYKLEJ "PRACY
                OD PODSTAW".
                BO JAK WIESZ Z "TEORII EWOLUCJI MACIEJA" SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT-NIGDY
                ODWROTNIE I DLATEGO WSROD TYCH NAJBOGATSZYCH INDIAN WSROD AMERYKANOW JEST
                NAJWIECEJ ALKOHOLIZMU,SAMOBOJSTW I NIEODWRACALNYCH SKRZYWIEN GENETYCZNYCH.

                PODSUMOWUJAC MOJ WKLAD W TWOJA PRACE DOKTORSKA:
                JAK INDIANIE DOJDA DO SWIADOMOSCI,ZE NAUKA I PRACA LUDZIE SIE BOGACA,TO WTEDY
                ZREZUGNUJA ZE SWOICH PRZYWILEJOW I ZACZNA KONKUROWAC Z RESZTA AMERYKANOW Z TEGO
                SAMEGO PUNKTU STARTOWEGO.
                JAK SAM ZAUWAZYLES,INDIANIE ZA BARDZO CENIA SOBIE SWOJE PRZYWILEJE,ZEBY Z NICH
                ZREZYGNOWAC,WIEC ICH DEGENERACJA BEDZIE W DALSZYM CIAGU POSTEPOWAC.

                > Więc też i nie każdy tak naprawdę chciałby zostać Indianinem :)

                JA OCZYWISCIE NIE.

                > Pzdr.
                > B.
                >
                > P.S. Fajnie dokopujecie tym głupkom, co tak męznie walczą z Panem Bogiem.

                NAJTRAFNIEJ NAPISALA KASKA,ZE LAICY NIE ZAJMOWALIBY SIE TEMATEM,WIEC MUSZA BYC
                NIEZLE NAWIEDZENI,ZE SA TACY WRODZY W STOSUNKU DO RELIGII.
                • Gość: MACIEJ Lekcja historii - post scriptum.PRAWO A ZYCIE- II IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.03, 06:39
                  W szkolach srednich w ramach "Nauk obywatelskich" powinny byc wyklady na temat:
                  "W jaki sposob zbudowac system spol-gospodarczy,ktory zapewnialby rozwoj
                  ludziom".
                  Bo wiadomo,ze gdy jest stagnacja lub recesja,to rowniez ludzie zatrzymuja sie
                  lub cofaja w rozwoju.
                  Skuteczny system spoleczny musi byc oparty na:
                  1-rownosci(bez klas czy grup uprzywilejowanych)
                  2-wolny przeplyw mysli
                  3-wolny przeplyw towarow(obrot bezclowy z zagranica)
                  4-wolny przeplyw ludzi.

                  Zaden z tych punktow nie jest spelniony w EU i Polsce.
                  Ad1)Wysokie progresywne podatki uprzywilejowuja niemotowatych.
                  Ad2)Jest b slaby przeplyw mysli,bo zauwazylem ze wielu forumowiczow glownie z
                  EUropy nie rozumie i jest wrecz przeciwnych demokracji amerykanskiej
                  Ad3)EU oparte jest na clach i meratoriach.
                  Ad4)Migracje w EU sa duzo mniejsze niz w Stanach.

                  Pamietasz Falklandy?
                  Brak bylo pomyslow na rozwoj gospodarczy w Argentynie i rzucili sie do walki o
                  jakies malo wazne wyspy.
                  Chinczykom w tym samym czasie nie brak bylo pomyslow na rozwoj i nigdy nie
                  przyszlo im do glowy by zajac Hong-Kong,choc Brytyjczycy by palcem nie kiwneli
                  w obronie Hong-Kongu.
                  Tak samo pokojowo Chinczycy przejeli Macau.
                  A pamietasz rozpad Sojuza czy Jugoslawii-jaki prymityw z braci Slowian wyszedl.

                  W EUropie uwaza sie,ze ustanawianie cel zewnetrznych pomaga biznesowi w ramach
                  EU,bo pozwala mu sie mniejszym wysilkiem osiagnac taki sam efekt jak
                  producentowi spoza EU.
                  I jest to uderzajace podobienstwo z faroryzowaniem Indian w USA,czy PZPR w nie
                  tak dawnej Polsce.
                  Jakiekolwiek faworyzowanie jednych prowadzi do uposledzania innych a tym samym
                  degeneracji systemu JAK I LUDZI.
                  Mysla przewodnia wstapienia Polski do EU bylo ILE SIE DA Z TEGO WYRWAC.
                  DLUGIE LATA POD KOMUNA I KROTKA SKRZYWIONA DEMOKRACJA NAWET NIE POZWALA MYSLEC
                  LUDZIOM O ZDROWEJ KONKURENCJI I EWOLUCYJNYM ROZWOJU.
                  • Gość: b Re: Lekcja historii - post scriptum.PRAWO A ZYCI IP: *.biaman.pl 08.08.03, 10:22
                    Sorry, Maciek, teraz nie mam czasu, podsune Ci tylko jeden link:

                    www.syracuse.com/news/poststandard/index.ssf?/base/news-4/1060245563212452.xml

                    Tribe: We Won't Stop

                    Aurelius town board seeks to enforce stop-work order

                    August 07, 2003


                    Twoje posty prowokuja do dlugiej dyskusji, a ja naprawde nie mam czasu. zwaz
                    tylko, ze przedstawiles affirmative action w karykaturalnej formie i sprzedales
                    polprawdziwe (a wiec de facto nieprawdziwe ) informacje. Najzdolniejsi biali
                    nie maja klopotow z wejsciem na uczelnie, niezaleznie czy jest aa, czy nie.
                    Dlugo by o tym gadac.

                    Do obecnego statusu Indian w wielkiej mierze przyczynila sie polityka tego
                    kretyna Reagana, ktory uwazal, ze mozna przehandlowac prawa do budowy kasyn w
                    zamian za ograniczona suwerennosc Indian. Kasyna, ktore forsowal, okazaly sie
                    chyba najwiekszym nieszczesciem Indian w XX wieku, taką piąta kolumną, ktora
                    rozpieprza ich społeczności, nie dając w zamian nic pozytywnego. Znowu: długo
                    by o tym gadać.

                    Na zakonczenie ktoregos posta, mimo moich tlumaczen, znowu pisales
                    o "przywilejach". Zrozum, Maciek, ze to z Twojegho punktu widzenia byc moze sa
                    przywileje, ale z pounktu widzenia prawa i demokracji amerykanskiej (ktorą
                    zdaje sie chwalisz) to są prawa po prostu.
                    No, spadam,
                    B.
                    • Gość: Pomocny Re: Lekcja historii - post scriptum.PRAWO A ZYCI IP: 66.207.104.* 08.08.03, 16:26
                      Tak, to rzeczywiscie prowokuje ... ale mnie to najbardziej denerwuje widok
                      Giertycha (kon ktory mowi) i jego kumpli (Hatka i Kotlinowski). Jak pomysle, ze
                      wyjeli 3 melony z WBR to mnie sie kurwiki w oczach pokazujom!
                    • Gość: MACIEJ Re: Lekcja historii - post scriptum.PRAWO A ZYCI IP: *.ny325.east.verizon.net 11.08.03, 05:12
                      Gość portalu: b napisał(a):

                      > Sorry, Maciek, teraz nie mam czasu, podsune Ci tylko jeden link:
                      >
                      > www.syracuse.com/news/poststandard/index.ssf?/base/news-4/1060245563212452.xml


                      Tribe: We won't stop
                      Aurelius town board seeks to enforce stop-work order

                      August 07, 2003

                      By Scott Rapp
                      Staff writer

                      The Seneca-Cayugas of Oklahoma said Wednesday that they will defy a stop-work
                      order and continue working on their planned $25 million bingo hall in Aurelius.

                      The decision, made by the tribe's business council, cements the likelihood of a
                      legal confrontation over the issue of Indian sovereignty on their 229 acres at
                      the corner of Route 90 and Routes 5 & 20.

                      "We're going to keep working. That's about all I can tell you," LeRoy Howard,
                      the tribe's chief, said from Oklahoma, where the Seneca-Cayugas own a bingo
                      hall and cigarette factory.

                      The tribeis proceeding with the project even though the town had served a stop-
                      work order on the tribe and the general contractor last week.

                      The town board will hold an emergency meeting at 10 a.m. today to authorize
                      starting enforcement procedures for the stop-work order, Supervisor Ed Ide said
                      Wednesday night.

                      That probably will involve seeking a temporary restraining order in state
                      Supreme Court, he said.

                      "They're not leaving me any other choice," Ide said.

                      On Wednesday morning, not far from the elevated eighth green at Indian Head
                      Golf Club, Ide was secretly tending to town business.

                      With a "spotting" telescope mounted on a short tripod, Ide was spying on
                      continuing developments at the bingo hall site a half-mile away.

                      Ide had a clear view of the property from his vantage point, which looked
                      somewhat like a military reconnaissance post.

                      After Ide took a call on his cell phone from one of the town's lawyers, a
                      friend arrived and started snapping pictures of the site with a telescopic
                      camera lens. Another friend was tracking developments through a pair of high-
                      powered binoculars, and no movements escaped their attention.

                      Later in the day, a bulldozer could be seen grading the building site. The
                      bulldozer and other pieces of heavy equipment were delivered in the morning to
                      the site, which is marked by surveying flags.

                      Ide saidhe can't believe the Seneca-Cayugas are pressing forward.

                      "This is amazing. My attorneys told me we were expected to sit tight. I can't
                      believe they're not doing the same," he said.

                      Tribal leaders, including Howard, have said for days that the Seneca-Cayugas
                      would probably not obey any order to halt construction. Howard said Friday the
                      decision was in the hands of the business council.

                      Howard said he doesn't know what type of reaction to expect over the tribe's
                      decision to keep building.

                      W TYM ARTYKULE JEST WYRAZNIE NAPISANE ,ZE INDIANIE NIE MAJA PRAWA TAM BUDOWAC,A
                      ONI LEKCEWAZA PRAWO AMERYKANSKIE I BUDUJA MIMO ZAKAZU.

                      > Twoje posty prowokuja do dlugiej dyskusji, a ja naprawde nie mam czasu. zwaz
                      > tylko, ze przedstawiles affirmative action w karykaturalnej formie i
                      sprzedales
                      > polprawdziwe (a wiec de facto nieprawdziwe ) informacje.

                      JAK NAJBARDZIEJ PRAWDZIWE,TAK SAMO JAK PRAWDZIWE BYLY PUNKTY ZA POCHODZENIE NA
                      EGZAMINY NA STUDIA W POLSCE.
                      TO,ZE NAJLEPSI MOGLI W DALSZYM CIAGU STUDIOWAC,TO FAKT,ALE SREDNI BYLI
                      WYPIERANI PRZEZ SLABYCH,CZYLI DE FACTO POZIOM STUDIOW SIE OBNIZAL.

                      > Najzdolniejsi biali
                      > nie maja klopotow z wejsciem na uczelnie, niezaleznie czy jest aa, czy nie.
                      > Dlugo by o tym gadac.
                      >
                      > Do obecnego statusu Indian w wielkiej mierze przyczynila sie polityka tego
                      > kretyna Reagana, ktory uwazal, ze mozna przehandlowac prawa do budowy kasyn w
                      > zamian za ograniczona suwerennosc Indian. Kasyna, ktore forsowal, okazaly sie
                      > chyba najwiekszym nieszczesciem Indian w XX wieku, taką piąta kolumną, ktora
                      > rozpieprza ich społeczności, nie dając w zamian nic pozytywnego. Znowu: długo
                      > by o tym gadać.

                      KASYNA BYLY FORSOWANE PRZEZ INDIAN,NIE PRZEZ ADMINISTRACJE AMERYKANSKA.
                      POD JURYSDYKCJA AMERYKANSKA,KTORA NIE OBEJMUJE REZERWATOW INDIANSKICH,KASYNA
                      MOGLY ISTNIEC TYLKO W ATLANTIC CITY.
                      WIELU BIZNESMENOW UBIEGALO SIE O MOZLIWOSC OTWIERANIA KASYN NP NA GOVERNOR'S
                      ISLAND W NYC,ALE SKONCZYLO SIE TO FIASKIEM.
                      NO WIEC INDIANIE SKORZYSTALI Z OKAZJI I OTWORZYLI KASYNO "FOXWOOD" KTORE JEST
                      WIELKA KONKURENCJA DLA ATLANTIC CITY.
                      WSZYSCY BIZNESMENI KTORZY MIELI KASYNA W ATLANTIC CITY BYLI PRZECIWNI
                      OTWIERANIU KASYN W REZERWATACH I PO ICH OTWARCIU STRACILI DUZO PIENIEDZY,MIN.
                      DONALD TRUMP.

                      > Na zakonczenie ktoregos posta, mimo moich tlumaczen, znowu pisales
                      > o "przywilejach". Zrozum, Maciek, ze to z Twojegho punktu widzenia byc moze
                      sa przywileje, ale z pounktu widzenia prawa i demokracji amerykanskiej (ktorą
                      > zdaje sie chwalisz) to są prawa po prostu.

                      NIEKTORE PRAWA POZWALAJA LUDZIOM I CALYM SPOLECZENSTWOM SIE ROZWIJAC,INNE
                      NATOMIAST DEGENERUJA CALE GRUPY LUDZI JAK I CALE SPOLECZENSTWA.
                      JAPONIA JEST W STAGNACJI OD 12 LAT I NIE JEST TO WINA AMERYKI,LECZ TYLKO I
                      WYLACZNIE PRAW KTORYMI RZADZA SIE JAPONCZYCY.
                      PRAWA KTORE WYWALCZYLI SOBIE INDIANIE,WCALE NIE MUSZA BYC DOBRE DLA ICH ROZWOJU
                      SPOLECZNO-GOSPODARCZEGO.
                      W DALSZYM CIAGU KWESTIA PRAW ZOSTAJE OTWARTA.
                      CZY LEPIEJ JEST NASLADOWAC TYCH KTORZY SA NAJLEPSI NA SWIECIE I W DALSZYM CIAGU
                      SIE ROZWIJAJA(AMERYKANIE) CZY MOZE WYWALCZYC DLA SIEBIE SWOJE PRAWA(INDIANIE)
                      KTORE Z GORY WIADOMO,ZE NIE MOGA BYC LEPSZE OD NAJLEPSZYCH.
                      UPRASZCZAJAC:JESLI WIDZISZ CZLOWIEKA NA STUDIACH CZY W PRACY,KTORY JEST
                      ZDECYDOWANIE NAJLEPSZY,TO CZY PROBUJESZ Z NIM WALCZYC-NARZUCAJAC MU SWOJE
                      PRAWA,CZY RACZEJ STARASZ SIE GO NASLADOWAC,ZROZUMIEC I ZASTOSOWAC JEGO PRAWA,BY
                      MOC OSIAGNAC TO CO ON??????

                      > No, spadam,
                      > B.

                      CALY CZAS POPIERASZ TEORIE,ZE BYT KSZTALTUJE SWIADOMOSC.
                      • Gość: b Re: Lekcja historii - post scriptum.PRAWO A ZYCI IP: *.biaman.pl 11.08.03, 09:11
                        >
                        > KASYNA BYLY FORSOWANE PRZEZ INDIAN,NIE PRZEZ ADMINISTRACJE AMERYKANSKA.

                        przez Reagana, wiem, co mówię. Mógl powiedzieć Indianom: "nie", ale tępak
                        wybrał najprostsze i najgorsze wyjscie.
                        Ja wlasnie jestem wielkim przeciwnikiem kasyn.

                        > POD JURYSDYKCJA AMERYKANSKA,KTORA NIE OBEJMUJE REZERWATOW INDIANSKICH,KASYNA
                        > MOGLY ISTNIEC TYLKO W ATLANTIC CITY.
                        > WIELU BIZNESMENOW UBIEGALO SIE O MOZLIWOSC OTWIERANIA KASYN NP NA GOVERNOR'S
                        > ISLAND W NYC,ALE SKONCZYLO SIE TO FIASKIEM.
                        > NO WIEC INDIANIE SKORZYSTALI Z OKAZJI I OTWORZYLI KASYNO "FOXWOOD" KTORE JEST
                        > WIELKA KONKURENCJA DLA ATLANTIC CITY.

                        Indianskosc tych Indian, ktorzy otworzyli kasyno w Fpxwoods, jest dosc watpliwa.

                        > WSZYSCY BIZNESMENI KTORZY MIELI KASYNA W ATLANTIC CITY BYLI PRZECIWNI
                        > OTWIERANIU KASYN W REZERWATACH I PO ICH OTWARCIU STRACILI DUZO PIENIEDZY,MIN.
                        > DONALD TRUMP.


                        cale szczescie, bo Trump to kawal skurwiela.


                        > > Na zakonczenie ktoregos posta, mimo moich tlumaczen, znowu pisales
                        > > o "przywilejach". Zrozum, Maciek, ze to z Twojegho punktu widzenia byc moz
                        > e
                        > sa przywileje, ale z pounktu widzenia prawa i demokracji amerykanskiej (ktorą
                        > > zdaje sie chwalisz) to są prawa po prostu.
                        >
                        > NIEKTORE PRAWA POZWALAJA LUDZIOM I CALYM SPOLECZENSTWOM SIE ROZWIJAC,INNE
                        > NATOMIAST DEGENERUJA CALE GRUPY LUDZI JAK I CALE SPOLECZENSTWA.
                        > JAPONIA JEST W STAGNACJI OD 12 LAT I NIE JEST TO WINA AMERYKI,LECZ TYLKO I
                        > WYLACZNIE PRAW KTORYMI RZADZA SIE JAPONCZYCY.
                        > PRAWA KTORE WYWALCZYLI SOBIE INDIANIE,WCALE NIE MUSZA BYC DOBRE DLA ICH
                        ROZWOJU
                        >
                        > SPOLECZNO-GOSPODARCZEGO.
                        > W DALSZYM CIAGU KWESTIA PRAW ZOSTAJE OTWARTA.
                        > CZY LEPIEJ JEST NASLADOWAC TYCH KTORZY SA NAJLEPSI NA SWIECIE I W DALSZYM
                        CIAGU
                        >
                        > SIE ROZWIJAJA(AMERYKANIE) CZY MOZE WYWALCZYC DLA SIEBIE SWOJE PRAWA(INDIANIE)
                        > KTORE Z GORY WIADOMO,ZE NIE MOGA BYC LEPSZE OD NAJLEPSZYCH.
                        > UPRASZCZAJAC:JESLI WIDZISZ CZLOWIEKA NA STUDIACH CZY W PRACY,KTORY JEST
                        > ZDECYDOWANIE NAJLEPSZY,TO CZY PROBUJESZ Z NIM WALCZYC-NARZUCAJAC MU SWOJE
                        > PRAWA,CZY RACZEJ STARASZ SIE GO NASLADOWAC,ZROZUMIEC I ZASTOSOWAC JEGO
                        PRAWA,BY
                        >
                        > MOC OSIAGNAC TO CO ON??????


                        Swieta racja, podzielam Twoj punkt widzenia.
                        Tlumaczylem Ci tylko prawna strone sprawy, a nie jej wady czy zalety.
                        • Gość: b small correction IP: *.biaman.pl 11.08.03, 14:24
                          "Swieta racja, podzielam Twoj punkt widzenia."
                          Oczywiscie, poza tymi bzdurami o Japonii i najlepszych na swiecie systemach.
                          • Gość: MACIEJ Re: small correction IP: *.ny325.east.verizon.net 11.08.03, 16:31
                            Gość portalu: b napisał(a):

                            > "Swieta racja, podzielam Twoj punkt widzenia."
                            > Oczywiscie, poza tymi bzdurami o Japonii i najlepszych na swiecie systemach.

                            Mozesz oczywiscie w wolnej chwili przedstawic swoj punkt widzenia na proces 12
                            letniej stagnacji w Japonii,ktory jak sie domyslam nie bedzie mial podloza
                            w bledach systemu spoleczno-gospodarczego.


                            • Gość: b o relatywnosci IP: *.biaman.pl 12.08.03, 00:29
                              Maciek, ja po prostu nie slyszalem o zadnej stagnacji w Japonii. Oczywisice
                              masz wieksza wiedze ode mnie nt gospodarki, ale w mojej wyobrazni jest
                              zakonotowane, ze Japonia nalezy do najbardziej rozwinietych krajow na swiecie,
                              podobnie jak Stany. Mysle, ze jesli Japonczycy mają jakieś kryzysy, to jest to
                              pryszcz w porownaniu z tym, co sie dzieje w Polsce. Po prostu inny punkt
                              widzenia.
                        • Gość: MACIEJ Re: Lekcja historii - post scriptum.PRAWO A ZYCI IP: *.ny325.east.verizon.net 11.08.03, 16:25
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > >
                          > > KASYNA BYLY FORSOWANE PRZEZ INDIAN,NIE PRZEZ ADMINISTRACJE AMERYKANSKA.
                          >
                          > przez Reagana, wiem, co mówię. Mógl powiedzieć Indianom: "nie", ale tępak
                          > wybrał najprostsze i najgorsze wyjscie.

                          Indianie napierali na otwieranie kasyn na swoich ziemiach,mimo ze nie mieli na
                          to pieniedzy i umiejetnosci organizacyjnych.

                          > Ja wlasnie jestem wielkim przeciwnikiem kasyn.

                          Ja tez za tym nie przepadam,ale cale rzesze emerytow przesiaduje w kasynach od
                          rana do nocy-oczywiscie z nudow i przepieprzaja swoje emeryturki.



                          > > POD JURYSDYKCJA AMERYKANSKA,KTORA NIE OBEJMUJE REZERWATOW INDIANSKICH,KASY
                          > NA
                          > > MOGLY ISTNIEC TYLKO W ATLANTIC CITY.
                          > > WIELU BIZNESMENOW UBIEGALO SIE O MOZLIWOSC OTWIERANIA KASYN NP NA GOVERNOR
                          > 'S
                          > > ISLAND W NYC,ALE SKONCZYLO SIE TO FIASKIEM.
                          > > NO WIEC INDIANIE SKORZYSTALI Z OKAZJI I OTWORZYLI KASYNO "FOXWOOD" KTORE J
                          > EST
                          > > WIELKA KONKURENCJA DLA ATLANTIC CITY.
                          >
                          > Indianskosc tych Indian, ktorzy otworzyli kasyno w Fpxwoods, jest dosc
                          watpliwa.

                          Oni o tym pojecia nie mieli,bo stal za tym bialy kapital.

                          > > WSZYSCY BIZNESMENI KTORZY MIELI KASYNA W ATLANTIC CITY BYLI PRZECIWNI
                          > > OTWIERANIU KASYN W REZERWATACH I PO ICH OTWARCIU STRACILI DUZO PIENIEDZY,M
                          > IN.
                          > > DONALD TRUMP.
                          >
                          >
                          > cale szczescie, bo Trump to kawal skurwiela.

                          Raczej nieudacznik.
                          On wlasnie w latach 1980 tych kupil kasyna w Atlantic City a niedlugo po tym
                          otwarto te na ziemiach indianskich.

                          > > > Na zakonczenie ktoregos posta, mimo moich tlumaczen, znowu pisales
                          > > > o "przywilejach". Zrozum, Maciek, ze to z Twojegho punktu widzenia by
                          > c moz
                          > > e
                          > > sa przywileje, ale z pounktu widzenia prawa i demokracji amerykanskiej (kt
                          > orą
                          > > > zdaje sie chwalisz) to są prawa po prostu.
                          > >
                          > > NIEKTORE PRAWA POZWALAJA LUDZIOM I CALYM SPOLECZENSTWOM SIE ROZWIJAC,INNE
                          > > NATOMIAST DEGENERUJA CALE GRUPY LUDZI JAK I CALE SPOLECZENSTWA.
                          > > JAPONIA JEST W STAGNACJI OD 12 LAT I NIE JEST TO WINA AMERYKI,LECZ TYLKO I
                          > > WYLACZNIE PRAW KTORYMI RZADZA SIE JAPONCZYCY.
                          > > PRAWA KTORE WYWALCZYLI SOBIE INDIANIE,WCALE NIE MUSZA BYC DOBRE DLA ICH
                          > ROZWOJU SPOLECZNO-GOSPODARCZEGO.
                          > > W DALSZYM CIAGU KWESTIA PRAW ZOSTAJE OTWARTA.
                          > > CZY LEPIEJ JEST NASLADOWAC TYCH KTORZY SA NAJLEPSI NA SWIECIE I W DALSZYM
                          > CIAGU
                          > > SIE ROZWIJAJA(AMERYKANIE) CZY MOZE WYWALCZYC DLA SIEBIE SWOJE PRAWA(INDIAN
                          > IE)
                          > > KTORE Z GORY WIADOMO,ZE NIE MOGA BYC LEPSZE OD NAJLEPSZYCH.
                          > > UPRASZCZAJAC:JESLI WIDZISZ CZLOWIEKA NA STUDIACH CZY W PRACY,KTORY JEST
                          > > ZDECYDOWANIE NAJLEPSZY,TO CZY PROBUJESZ Z NIM WALCZYC-NARZUCAJAC MU SWOJE
                          > > PRAWA,CZY RACZEJ STARASZ SIE GO NASLADOWAC,ZROZUMIEC I ZASTOSOWAC JEGO
                          > PRAWA,BY MOC OSIAGNAC TO CO ON??????
                          >
                          >
                          > Swieta racja, podzielam Twoj punkt widzenia.
                          > Tlumaczylem Ci tylko prawna strone sprawy, a nie jej wady czy zalety.
    • czerwony_zlodziejski_ryj cenzura michnixa, ale dlaczego? 08.08.03, 16:40
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=7360157
      • Gość: MACIEJ Re: cenzura michnixa, ale dlaczego? IP: *.ny325.east.verizon.net 11.08.03, 16:27
        czerwony_zlodziejski_ryj napisał:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=7360157

        Ten link jest do nikad.
    • Gość: b tylko szczerze Kataryna IP: *.biaman.pl 10.08.03, 09:53
      Kataryna, mam nadzieje, ze obejrzałaś "Unforgiven" - to jest arcydzielo sztuki
      filmowej!
      • Gość: MACIEJ ASKA 95 CHARAKTERNA KOBITKA JEST I ZADNEJ BABIE NI IP: *.ny325.east.verizon.net 11.08.03, 06:49
        Gość portalu: Ayran napisał(a):

        > Gość portalu: aska95 napisał(a):
        >
        >
        > > Bo są dobrzy publicyści, przychodzący na wizję przygotowani, a nie na
        > chałturę
        > > jak pani MO.
        >
        > Byłbym zobowiązany za jakieś przykłady. Andrzej Kwiatkowski?
        >
        > >
        > > Oczywiście, że sprawa RYwina nie jest niczym nadzwyczajnym, bo po prostu n
        > ie
        > ma
        > >
        > > takiej sprawy - dał coś komuś? ktoś coś od niego wziął?
        >
        > Innymi słowy - aktualne jest pytanie Smolany do Michnika?
        > Trzeba było powiadomić ABW i wziąć forsę?
        > A dlaczego Kapusta zajmuje się sprawą której nie ma? Brak większych
        problemów?
        > Wąsaczem by się nie mógł zająć?
        >
        > > Sprawą są np biopaliwa, cały naród mówi "nie", a oni uchwalają swoje - jak
        >
        > > myślisz, ten upór PSL i chęć głosowania innych na "tak", to za friko?
        >
        > Ale być może w tym przypadku też nie ma żadnej sprawy, bo zapłata będzie
        > dopiero po ustawie?
        >
        > > A wiele innych ewidentnie pod konkretne grupy robionych ustaw, to to nie j
        > est
        > > sprawa?
        >
        > Dopóki nikt nikomu nie zapłacił, zdaje się, nie.
        >
        > > A jak np Wąsacz sprzedaje za friko DT Centrum i włos mu z głowy nie spada,
        > to
        > > nie jest afera?
        >
        > Może przy okazji poszukaj sobie w archiwum Zetki rozmowy Moniki Olejnik z
        > Wąsaczem.
        >
        >
        > Ay.

        Aska95,charakterna kobitka jest i zadnej babie nie popusci.
        Az sie nie moge doczekac,kiedy ja zobaczymy na ekranie.
      • Gość: MACIEJ Re: tylko szczerze Kataryna IP: *.ny325.east.verizon.net 11.08.03, 06:50
        Gość portalu: b napisał(a):

        > Kataryna, mam nadzieje, ze obejrzałaś "Unforgiven" - to jest arcydzielo
        sztuki
        > filmowej!

        I napisz,przy okazji pare slow na ten temat.
        • Gość: bratek Unforgiven IP: *.biaman.pl 11.08.03, 09:06
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > > Kataryna, mam nadzieje, ze obejrzałaś "Unforgiven" - to jest arcydzielo
          > sztuki
          > > filmowej!
          >
          > I napisz,przy okazji pare slow na ten temat.

          Chlopie, mi po glowie chodzi juz 20-stronicowy tekst o tym, a Ty chcesz pare
          slow!
          Nie mow mi tylko, ze mieszkajac od iluś lat w Hameryce, nie
          zauważyłeś "Unforgiven" - przecież to bylo wydarzenie znacznie ważniejsze w USA
          niz w Europie :).
          Clint Eastwood, Gene Hackman...- slyszales chyba?
          • Gość: MACIEJ Re: Unforgiven IP: *.ny325.east.verizon.net 11.08.03, 16:14
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: b napisał(a):
            > >
            > > > Kataryna, mam nadzieje, ze obejrzałaś "Unforgiven" - to jest arcydzie
            > lo
            > > sztuki
            > > > filmowej!
            > >
            > > I napisz,przy okazji pare slow na ten temat.
            >
            > Chlopie, mi po glowie chodzi juz 20-stronicowy tekst o tym, a Ty chcesz pare
            > slow!
            > Nie mow mi tylko, ze mieszkajac od iluś lat w Hameryce, nie
            > zauważyłeś "Unforgiven" - przecież to bylo wydarzenie znacznie ważniejsze w
            USA
            >
            > niz w Europie :).
            > Clint Eastwood, Gene Hackman...- slyszales chyba?

            Wlasnie nie!
            I dlatego bylbym wdzieczny za przynajmniej pol strony tekstu.
            • Gość: MACIEJ ZAWSZE MOZESZ TRAFIC NA SCIANE IP: *.ny325.east.verizon.net 12.08.03, 04:56
              Gość portalu: b napisał(a):

              > Maciek, ja po prostu nie slyszalem o zadnej stagnacji w Japonii.

              Identycznie jak Amerykanie i Chinczycy nie beda sie przejmowali stagnacja w
              Niemczech czy tez calej EU.
              Ktos nie nadaza,zostaje w tyle i nie ma sie czym przejmowac.

              > Oczywisice
              > masz wieksza wiedze ode mnie nt gospodarki, ale w mojej wyobrazni jest
              > zakonotowane, ze Japonia nalezy do najbardziej rozwinietych krajow na
              swiecie,
              > podobnie jak Stany. Mysle, ze jesli Japonczycy mają jakieś kryzysy, to jest
              to
              > pryszcz w porownaniu z tym, co sie dzieje w Polsce. Po prostu inny punkt
              > widzenia.

              Oczywiscie,ze wszystko jest relatywne ale oczywistym jest rowniez ,ze KAZDY
              chce sie rozwijac.
              Niestety Japonczycy 12 lat temu trafili na sciane i nie moga jej
              przeskoczyc,stojac tym samym ze swoimi dochodami w miejscu.
              Jak ty bys sie czul gdybys przez 12 lat zarabial tyle samo i stal umyslowo i
              finansowo w miejscu?
              A bezrobocie u nich w miedzyczasie rosnie.
              Wyobraz sobie,ze po skonczonym doktoracie bedziesz zarabial tyle co i teraz a
              twoje szanse na znalezienie pracy beda jeszcze mniejsze niz teraz.
              ZACZYNASZ CZUC TEMAT ?

              Prawo wg jakiego zbudowany jest system spol-gosp albo pozwala krajowi sie
              rozwijac albo kaze mu sie zwijac.
              Dlatego trzeba calkiem otwarcie podpatrywac najlepszych i ich nasladowac jesli
              chce sie rozwijac.
              Proba postawienia siebie w sytuacji lepszej niz sa teraz najlepsi(tak jak
              Indianie) musi sie skonczyc degeneracja,bo najpierw trzeba dogonic
              najlepszych,a nie probowac walczyc z nimi przy pomocy "swoich" nieudacznych
              praw.
              • Gość: MACIEJ ZNALSKA-NIEZNALSKA W TOW. T1S I MOIM WLASNYM IP: *.ny325.east.verizon.net 12.08.03, 19:55
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
                > >
                > > > Sąd-niezawisły oczywiście; Przypomnę powód rozwpawy. Ob. pierwszy sek
                > retar
                > > z,
                > > > niekarany, z zawodu poeta, na zlecenie kolegi-za flaszkę taniego wina
                > , po
                > > > prostu-napisał i w biały dzień,stojąc przed Pałacem Prezydenckim głoś
                > no
                > > > przeczytał utwór zwany wierszem pod tytułem "su...syn", w którym obok
                > słów
                > >
                > > > powszechnie uznanych za obelżywe przewija się notorycznie fraza "Pan
                > > Prezydent
                > > > Aleksander Kwaśniewski". Pozwolą państwo, że go zacytuję. (Sedzia zac
                > zyna.
                > > Z
                > > > sali okrzyki; "hańba, bluźnierstwo, powiesić pierwszego sekretarza, n
                > ie po
                > > to
                > > > jest ten proces o zniesławienie, by powtarzać słowa znieważające Prez
                > ydent
                > > a
                > > > Wszystkich Polaków")
                > > >
                > > > Tak zaczął sie mój proces. Z drugiego końca sali sądowej ledwo dobieg
                > ł mni
                > > e
                > > > potem głos prokuratora żadającego dożywocia, jak przez mgłę widziałem
                >
                > > świadków
                > > > oskarżenia plujących w moją stronę. Wreszcie przszła kolej na moje os
                > tatni
                > > e
                > > > słowo...
                > > >
                > > > Oskarżony pierwszy sekretarz (ocierając łzy z policzków, szorując pos
                > piesz
                > > nie
                > > > zasmarkany nos, chlipiąc cicho);Miałem obawy, po upewnieniu się że ni
                > komu
                > > nie
                > > > szkodzę jednak sie zdecydowałem. Dzieło które wykonałem miało pomóc m
                > i
                > > wyzwolić
                > > >
                > > > sie z kompleksów, jakich nabawiłem sie, gdy będąc jeszcze dzieckiem d
                > ostał
                > > em
                > > w
                > > > tyłek od mojego wujka, kiedy ten usłyszał jak przeklinam. Wujek w tam
                > tym
                > > czasie
                > > >
                > > > był prezydentem kólka szewskiego. Nazywa sie Bonifacy Kwaśniewski ale
                > wiel
                > > u
                > > > woła na niego Olek.
                > > >
                > > > Tak mniej więcej toczył się proces, gdy w półmroku sali sądowej moim
                > oczom
                > >
                > > > ukazała się barczysta slwetka Władysława Frasyniuka. Gdy sie zbliżył
                > > > dostrzegłem jego nieogolona twarz. Przemówił-nie po to walczyłem o wo
                > lnośc
                > >
                > > > słowa-już wiedziałem, przyszedł by mnie wesprzeć. A Pan Władysław cią
                > gnął
                > > dalej
                > > > -
                > > > by jakiś wymoczek obrażał Naszego Prezydenta. "Jednak sie myliłem, wc
                > ale n
                > > ie
                > > > przyszedł mnie wesprzeć" zdążyłem pomyśleć, gdy mocny plaskacz zwalił
                > mnie
                > > z
                > > > nóg. Ledwie wstałem, a Pan Frasyniuk poprawił. Tym razem pięścią, lew
                > y
                > > > podbródkowy zamroczył mnie na dobre pięć minut. Jakimś nadludzkim wys
                > iłkie
                > > m
                > > > powstałem raz jeszcze. Okazało sie że tlko po to by dostać z tzw. głó
                > wki o
                > > d
                > > > Pani Kingi Dunin. Obudziłem się już w celi śmierci...
                > > >
                > > >
                >
                > Maciek,
                > Ty masz dużo czasu to proszę, żebyś mi wyszukał
                > cały wątek z tym co powyżej.
                > Koniecznie!

                SAMA WIDZISZ ZE T1S TEZ POTRAFI NAPISAC!

                > > > Basiu,
                > > > nie wiem jak Lupus ale moje zdanie pozostanie jednak niezachwiane. Zn
                > asz j
                > > e
                > > > pewnie, bo widziałem Twój wpis w moim watku broniącym Leppera
                >
                > Kto broni Leppera? Chyba nie ja?
                > Maciek albo autor powyższych słów, proszę (bardzo)mi wskazać źródło.
                >
                >
                > . Każdą obelg
                > > ę
                > > > można nazwać sztuką a przed sądem dorabiać do tego ideologię.
                > > > A swoją drogą prace społeczne to taka krzywdząca kara? Niektórzy pode
                > jmują
                > > je
                > > z
                > > >
                > > > własnej chęci, z potrzeby serca.
                >
                > Ja tu gdzie jestem wyzbierałam wczoraj wszystkie pety zanim rozścieliłam mój
                > ręcznik kąpielowy. To co to jest? Praca społeczna, rzecz jasna! Ale za jakie
                > grzechy? Tej Znalskiej-Nieznalskiej można by zadać coś takiego, żeby się
                > odczepiła od trefnych tematów a było pożyteczne. Nie wiem co.
                >
                > Dalej uważam, że ta nieszczęsna ma kompleks (tatuś był tyran i tłukł ją
                > i mamę) ojca. I to biedactwo te swoje sztuki robi, żeby go odzyskać i go
                > zmienić. Ale żeby z tego robić "dzieło" (które obejrzało 30 osób)?
                > I jeszcze, żeby za to karać?

                Z PYSKA CALKIEM PRZYJEMNA BABA,A ZE NIE MIALA WZIECIA,NO WIEC SIE MUSIALA WZIAC
                ZA COS WYJATKOWEGO.
                NO I TRAFILA.

                > > > Pozdrawiam
                > > > t1s
                > >
                > > I takiej odpowiedzi sie spodziewalem.
                >
                >
                > Pozdrawiam wszystkich
                > B.
                • Gość: MACIEJ Re: ZNALSKA-NIEZNALSKA W TOW. T1S I MOIM WLASNYM IP: *.ny325.east.verizon.net 12.08.03, 20:00
                  Gość portalu: skruszony winowajc napisał(a):

                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7289069&a=7289069
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7148688&a=7155875
                  >
                  > Dzień dobry Basiu,
                  > Oto linki, które życzyłas sobie przejrzeć. Pierwszy to wątek właściwy Lupusa,
                  > grugi to Twój wpis do mojego wątku o Lepperze. Przez myśl by mi nie przeszło,
                  > że mogłabyś bronić Leppera. Załozyłem tylko, że znasz mój punkt widzenia w
                  > sprawie Pani Nieznalskiej (włąściwie nie jej samej a pogłosu jaki budzi jej
                  > skromna osoba), który wyraziłem w tamtym właśnie wątku.
                  > To teraz pora wytłumaczyć się z wypowiedzi, którą przytoczył Maciek. Na swoje
                  > usprawiedliwienie dodam, że zaraz po jej wysłaniu żałowałem że to zrobiłem.
                  > Trudno mi było jednak powstrzymać sie od jej napisania. Felieton, do którego
                  > podałaś link (tak, pamietam o Tymie, wtedy też mieliśmy rozbiezne zdanie-tym
                  > bardziej jestem zakłopotany) jako zywo wpisywał się w całą tę hecę jaka
                  > rozgorzała wokól wyroku sądu. A to właśnie było dla mnie najtrudniejsze do
                  > przełknięcia. Nie Pani Nieznalska czy jej motywacje, ale te listy
                  > protestacyjne, oburzenie, wreszcie pełen przerażenia krzyk, że artystom
                  zamyka
                  > sie usta. Bo skoro "działo" Pani Nieznalskiej czyni z niej artystke, to
                  amator
                  > denaturatu i boryga winien być nazwany kiperem, a nie pijaczyną. I dlaczego
                  gdy
                  >
                  > taki znawca trunków trefi na Kolską, Pani Kinga Dunin i Pan Frasyniuk milczą?
                  > Nie chodzi mi o Nieznalską-ja tylko walczę o równouprawnienie:).
                  > Z drugiej srony, druga strona (to ładnie brzmi:))też być może troche
                  > przesadziła. Ale ona sie broniła. Broniła przed tym, co uważała za
                  wtargnięcie
                  > z buciorami na jej świętość-uczucia religijne. I dlatego jest u mnie
                  > usprawiedliwiona.
                  > Mam nadzieję, że i ja-choć trochę-zdołałem sie usprawiedliwić:)
                  >
                  >
                  > Pozdrawiam Cię, i wszystkich przy okazji
                  > t1s

                  ODWALILISCIE KAWAL SOLIDNEJ ROBOTY T1S I TAK TRZYMAJCIE!
                  • Gość: MACIEJ JAK WIDZICIE ARNOLDA JAKO GUBER. CALIFORNI ? IP: *.ny325.east.verizon.net 12.08.03, 20:04
                    T1S JAK WY WIDZICIE ARNOLDA JAKO GUBERNATORA CALIFORNII?
                    Podliczyli go i ma co najmniej 200 baniek na koncie i tak bogatego gubernatora
                    jeszcze nie bylo w Stanach.
                    Total recall?
                    • Gość: MACIEJ JUREK OWSIAK ZNOWU WYDYMAL ..... IP: *.ny325.east.verizon.net 13.08.03, 04:05
                      wesoly3 napisał:

                      > synku - zapoznaj sie z raportem finansow
                      > za 2002 rok WOSP na ich oficjalnych stronach
                      >
                      > zapoznaj sie - i pirzestan PIERDOLIC - ze owsiak
                      > robi to bezinteresownie - oz tego zyje pacanie
                      > i to calkiem niezle
                      > A ze potrafi porwac ludzi swoja dzialalnoscia
                      > to juz co innego - ALE PRZESTANCIE POWTARZAC
                      > JAK MANTRE - ZE BEZINTERESOWNIE - MATOLY !

                      NIE TAK DAWNO GENIALNA GENIA.GENIA NAPISALA,ZE JUREK OWSIAK ZNOWU
                      WYDYMAL "CZARNYCH" A Z KOMENTARZY WIDAC,ZE OWSIAK ZA DARMO LUDZI NIE DYMA.
                    • Gość: pierwszy sekretarz Re: JAK WIDZICIE ARNOLDA JAKO GUBER. CALIFORNI ? IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 20:41
                      Na CNN słyszałem jego żonę-demokratkę jak mówiła, że Arnold bedzie gubernatorem
                      i republikanów, i demokratów. Podobnie mówił "Prezydent Wszystkich Polaków"
                      przed wyborami prezydenckimi. I kurcze-udało mu się, więc Arnoldowi też może
                      wyjść. Szczególnie, że nie ma wielu konkurentów z branży. Ta aktoreczka porno
                      nie ma z nim chyba dużych szans-takie San Francisko wybierze raczej jego, mimo
                      że pewnie tam trochę podpadł wykupując "Pumping iron":).
                      Jak wygra (nie bardzo sie orientuję ale chyba do pokonania ma właściwie tylko
                      obecnego gubernatora i innego kandydata republikanów)to chba niewiele musiałby
                      robić. Sam ma właśnie te 200 baniek, inwestorów raczej więc przyciagnie i to
                      chyba wystarczy Californi. Coż, ale Reaganem to raczej nie bedzie-nawet w skali
                      stanu.
                      • Gość: MACIEJ Re: JAK WIDZICIE ARNOLDA JAKO GUBER. CALIFORNI ? IP: *.ny325.east.verizon.net 13.08.03, 22:01
                        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                        > Na CNN słyszałem jego żonę-demokratkę jak mówiła, że Arnold bedzie
                        gubernatorem
                        >
                        > i republikanów, i demokratów. Podobnie mówił "Prezydent Wszystkich Polaków"
                        > przed wyborami prezydenckimi. I kurcze-udało mu się, więc Arnoldowi też może
                        > wyjść. Szczególnie, że nie ma wielu konkurentów z branży. Ta aktoreczka porno
                        > nie ma z nim chyba dużych szans-takie San Francisko wybierze raczej jego,
                        mimo
                        > że pewnie tam trochę podpadł wykupując "Pumping iron":).
                        > Jak wygra (nie bardzo sie orientuję ale chyba do pokonania ma właściwie tylko
                        > obecnego gubernatora i innego kandydata republikanów)to chba niewiele
                        musiałby
                        > robić. Sam ma właśnie te 200 baniek, inwestorów raczej więc przyciagnie i to
                        > chyba wystarczy Californi. Coż, ale Reaganem to raczej nie bedzie-nawet w
                        skali stanu.

                        Zgadzam sie,ze Arnold ma bardzo duze szanse.
                        Do pokonania ma wlasciwie tylko obecnego gubernatora.
                        Najwazniejsze sa w Kalifornii prawa nielegalnych imigrantow,ktore rozkladaja
                        budzet,a Arnold jest za zamknieciem granicy.
                        Reagan byl znakomitym mowca,czego Arnoldowi brak,ale poglady maja podobne.
                        • Gość: pierwszy sekretarz Re: JAK WIDZICIE ARNOLDA JAKO GUBER. CALIFORNI ? IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 22:32
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
                          >
                          > > Na CNN słyszałem jego żonę-demokratkę jak mówiła, że Arnold bedzie
                          > gubernatorem
                          > >
                          > > i republikanów, i demokratów. Podobnie mówił "Prezydent Wszystkich Polaków
                          > "
                          > > przed wyborami prezydenckimi. I kurcze-udało mu się, więc Arnoldowi też mo
                          > że
                          > > wyjść. Szczególnie, że nie ma wielu konkurentów z branży. Ta aktoreczka po
                          > rno
                          > > nie ma z nim chyba dużych szans-takie San Francisko wybierze raczej jego,
                          > mimo
                          > > że pewnie tam trochę podpadł wykupując "Pumping iron":).
                          > > Jak wygra (nie bardzo sie orientuję ale chyba do pokonania ma właściwie ty
                          > lko
                          > > obecnego gubernatora i innego kandydata republikanów)to chba niewiele
                          > musiałby
                          > > robić. Sam ma właśnie te 200 baniek, inwestorów raczej więc przyciagnie i
                          > to
                          > > chyba wystarczy Californi. Coż, ale Reaganem to raczej nie bedzie-nawet w
                          > skali stanu.
                          >
                          > Zgadzam sie,ze Arnold ma bardzo duze szanse.
                          > Do pokonania ma wlasciwie tylko obecnego gubernatora.
                          > Najwazniejsze sa w Kalifornii prawa nielegalnych imigrantow,ktore
                          rozkladaja
                          > budzet,a Arnold jest za zamknieciem granicy.
                          > Reagan byl znakomitym mowca,czego Arnoldowi brak,ale poglady maja podobne.


                          Tak, Reagan rzeczywiście był świetnym mówcą.
                          Niektóre jego kawałki to poezja:)
                          Poniżej kilka tych bardziej znanych.


                          Abortion is advocated only by persons who have themselves been born

                          Politics is supposed to be the second oldest profession. I have come to
                          realize
                          that it bears a very close resemblance to the first.

                          I have left orders to be awakened at any time in case of national emergency,
                          even if I'm in a cabinet meeting.

                          You can tell a lot about a fellow's character by his way of eating jellybeans.

                          When you see all that rhetorical smoke billowing up from the Democrats, well
                          ladies and gentleman, I'd follow the example of their nominee; don't inhale.

                          Cures were developed for which there were no known diseases.

                          I hope you're all Republicans.
                          To surgeons as he entered the operating room, March 30, 1981

                          My fellow Americans, I am pleased to tell you I just signed legislation which
                          outlaws Russia forever. The bombing begins in five minutes.
                          Ronald Reagan, Said during a radio microphone test, 1984



              • Gość: b półprawdy powtórzone nie stają sie bardziej prawdą IP: *.biaman.pl 15.08.03, 09:41
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Gość portalu: b napisał(a):
                >
                > > Maciek, ja po prostu nie slyszalem o zadnej stagnacji w Japonii.
                >
                > Identycznie jak Amerykanie i Chinczycy nie beda sie przejmowali stagnacja w
                > Niemczech czy tez calej EU.
                > Ktos nie nadaza,zostaje w tyle

                CÓŻ, TRUDNO.

                i nie ma sie czym przejmowac.

                JEST, A JAKŻE!

                > Niestety Japonczycy 12 lat temu trafili na sciane i nie moga jej
                > przeskoczyc,stojac tym samym ze swoimi dochodami w miejscu.
                > Jak ty bys sie czul gdybys przez 12 lat zarabial tyle samo i stal umyslowo i
                > finansowo w miejscu?

                NIE SŁYSZAŁEM, ŻEBY JAPOŃCZYCY STALI UMYSŁOWO W MIEJSCU, ALE WIDOCZNIE I W TEJ
                DIZEDZINIE JEST BARDZIEJ KOMPETENTNY ODE MNIE.


                > A bezrobocie u nich w miedzyczasie rosnie.
                > Wyobraz sobie,ze po skonczonym doktoracie bedziesz zarabial tyle co i teraz a
                > twoje szanse na znalezienie pracy beda jeszcze mniejsze niz teraz.
                > ZACZYNASZ CZUC TEMAT ?

                WELL, BYŁOBY DOBRZE, ŻEBYM PO SKOŃCZONYM DOKTORACIE ZARABIAŁ COKOLWIEK :). BĘDĘ
                ZADOWOLONY. JESTEM DOŚĆ MAŁO WYMAGAJĄCY, BYLEBYM MIAŁ NA WINO, KSIĄŻKI I KINO.
                I WYJAZD DO USA OD CZASU DO CZASU.

                >
                > Prawo wg jakiego zbudowany jest system spol-gosp albo pozwala krajowi sie
                > rozwijac albo kaze mu sie zwijac.
                > Dlatego trzeba calkiem otwarcie podpatrywac najlepszych i ich nasladowac
                jesli
                > chce sie rozwijac.

                TAK JEST. JA TAM BYM NIE MIAŁ NIC PRZECIWKO TEMU, ŻEBY POLSKA GOSPODARKA
                OSIĄGNĘŁA STAN JAPOŃSKIEJ.

                > Proba postawienia siebie w sytuacji lepszej niz sa teraz najlepsi(tak jak
                > Indianie) musi sie skonczyc degeneracja,

                Z TYMI INDIANAMI TO PO RAZ KOLEJNY UOGÓLNIENIE NIESŁUSZNE, ALE WIEM, ŻE ROBISZ
                TO PO TO, ŻEBY MNIE PROWOKOWAĆ, WIĘC POSTARAM SIĘ NIE DAĆ (BĘDZIE TRUDNO).

                bo najpierw trzeba dogonic
                > najlepszych,a nie probowac walczyc z nimi przy pomocy "swoich" nieudacznych
                > praw.

                PATRZ KOMENTARZ WYŻEJ.
                • Gość: MACIEJ półprawdy powtórzone nie stają sie bardziej p KURO IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 16:45
                  Gość portalu: b napisał(a):

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: b napisał(a):
                  > >
                  > > > Maciek, ja po prostu nie slyszalem o zadnej stagnacji w Japonii.
                  > >
                  > > Identycznie jak Amerykanie i Chinczycy nie beda sie przejmowali stagnacja
                  > w
                  > > Niemczech czy tez calej EU.
                  > > Ktos nie nadaza,zostaje w tyle
                  >
                  > CÓŻ, TRUDNO.
                  >
                  > i nie ma sie czym przejmowac.
                  >
                  > JEST, A JAKŻE!
                  >
                  > > Niestety Japonczycy 12 lat temu trafili na sciane i nie moga jej
                  > > przeskoczyc,stojac tym samym ze swoimi dochodami w miejscu.
                  > > Jak ty bys sie czul gdybys przez 12 lat zarabial tyle samo i stal umyslowo
                  > i
                  > > finansowo w miejscu?
                  >
                  > NIE SŁYSZAŁEM, ŻEBY JAPOŃCZYCY STALI UMYSŁOWO W MIEJSCU, ALE WIDOCZNIE I W
                  TEJ
                  > DIZEDZINIE JEST BARDZIEJ KOMPETENTNY ODE MNIE.

                  CZEMU NIE PODZIWIASZ FILMOW JAPONSKICH?
                  NIE MAJA NOWEGO KUROSAWY?

                  > > A bezrobocie u nich w miedzyczasie rosnie.
                  > > Wyobraz sobie,ze po skonczonym doktoracie bedziesz zarabial tyle co i tera
                  > z a
                  > > twoje szanse na znalezienie pracy beda jeszcze mniejsze niz teraz.
                  > > ZACZYNASZ CZUC TEMAT ?
                  >
                  > WELL, BYŁOBY DOBRZE, ŻEBYM PO SKOŃCZONYM DOKTORACIE ZARABIAŁ COKOLWIEK :).
                  BĘDĘ
                  >
                  > ZADOWOLONY. JESTEM DOŚĆ MAŁO WYMAGAJĄCY, BYLEBYM MIAŁ NA WINO, KSIĄŻKI I
                  KINO.
                  > I WYJAZD DO USA OD CZASU DO CZASU.
                  >
                  > >
                  > > Prawo wg jakiego zbudowany jest system spol-gosp albo pozwala krajowi sie
                  > > rozwijac albo kaze mu sie zwijac.
                  > > Dlatego trzeba calkiem otwarcie podpatrywac najlepszych i ich nasladowac
                  > jesli
                  > > chce sie rozwijac.
                  >
                  > TAK JEST. JA TAM BYM NIE MIAŁ NIC PRZECIWKO TEMU, ŻEBY POLSKA GOSPODARKA
                  > OSIĄGNĘŁA STAN JAPOŃSKIEJ.
                  >
                  > > Proba postawienia siebie w sytuacji lepszej niz sa teraz najlepsi(tak jak
                  > > Indianie) musi sie skonczyc degeneracja,
                  >
                  > Z TYMI INDIANAMI TO PO RAZ KOLEJNY UOGÓLNIENIE NIESŁUSZNE, ALE WIEM, ŻE
                  ROBISZ
                  > TO PO TO, ŻEBY MNIE PROWOKOWAĆ, WIĘC POSTARAM SIĘ NIE DAĆ (BĘDZIE TRUDNO).
                  >
                  > bo najpierw trzeba dogonic
                  > > najlepszych,a nie probowac walczyc z nimi przy pomocy "swoich" nieudacznyc
                  > h
                  > > praw.
                  >
                  > PATRZ KOMENTARZ WYŻEJ.

                  ROZNE PRAWA DLA ROZNYCH LUDZI W TYM SAMYM PANSTWIE TWORZA KLASOWOSC I JUZ BYLO
                  O TYM PISANE,ZE TO NIEZDROWA SYTUACJA-TYLKO PRZEOCZYLES.
            • Gość: pierwszy sekretarz Re: Unforgiven IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 21:35
              Eastwood też był przez kilka lat politykiem. Zdaje 2 lata był burmistrzem
              Carmel. Ale do drugiej elekcji już nie wystartował. Ciekawe czy Arnold jeśli
              wygra to zdecyduje sie politykować dłużej niż do końca tej kadencji-zastanawiam
              się czy mając taką sławę chca ją wkorzystać by naprawdę pomóc ludziom czy tylko
              im sie w głowach poprzewracało od tej kasy i chcą spróbować wszystkiego czego
              tylko mogą?
              • Gość: MACIEJ Unforgiven.STAROMODNY,EUROPEJSKI-EASTWOOD IP: *.ny325.east.verizon.net 13.08.03, 22:09
                Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                > Eastwood też był przez kilka lat politykiem. Zdaje 2 lata był burmistrzem
                > Carmel. Ale do drugiej elekcji już nie wystartował.

                EASTWOOD NIGDY NIE BYL TAK POPULARNY JAK ARNOLD.
                I Eastwood zawsze byl bardziej popularny w Europie niz w Stanach.
                Dla Amerykanow on jest za staromodny.

                > Ciekawe czy Arnold jeśli
                > wygra to zdecyduje sie politykować dłużej niż do końca tej kadencji-
                zastanawiam się czy mając taką sławę chca ją wkorzystać by naprawdę pomóc
                ludziom czy tylko im sie w głowach poprzewracało od tej kasy i chcą spróbować
                wszystkiego czego tylko mogą?

                KAZDY CHCE BYC PREZYDENTEM USA,BO TO TO SAMO CO RZADZIC SWIATEM.
                Arnold prezydentem nie moze zostac,ale mysle ze jako gubernator Kalifornii moze
                sie sprawdzic.
                Arnold prezentuje sie jako polityk srodka,ale to chyba skrajna prawica z niego
                wyjdzie i wlasnie cos takiego jest Kalifornii potrzebne.
                • Gość: MACIEJ KOPERNIK NIEMCEM A Z.BRZEZINSKI POLAKIEM IP: *.ny325.east.verizon.net 13.08.03, 22:11
                  Gość portalu: rafal napisał(a):

                  > Gość portalu: . napisał(a):
                  >
                  > > A wedlug mnie wtedy ani narodowosci niemieckiej nie bylo(Bismark jeszcze
                  > > sie nie urodzil),ani polskiej.Chyba,ze chlop panszczyzniany(np.krakowski)
                  > > tez Polakiem byl.I wiedzial o tym!
                  > > Tak uczciwie!
                  > > A jak,niektorzy,pisza,ze wtedy przynaleznosc panstwowa okreslala narodowos
                  > c-
                  > > to Zydzi polscy tez Polakami byli?
                  > > I Ukraincy np.
                  > > A jak Polska "Od morza do morza"-to tez wszyscy Polakami byli?
                  > > Jaka jest definicja?
                  > > I co jest uczciwe?
                  > --------------------------------
                  > Absolutnie nieuczciwe. Np. J.Szela, polski chlop uwazal , ze jest
                  Austriakiem,
                  > bo tej narodowosci byl jego pan.
                  > Kazdy z panow tu reprezentowanych ze strony Niemiec ma Vaterland i Heimat i
                  > nigdy nie wie, jak go zaszereguja (gdyby zastal slawnym).
                  > Bo najczesciej sam nie wie czym jest.
                  > Definicja chyba jest taka, ze jesli reprezentujesz w pogladach interesy
                  > jakiegokolwiek panstwa czujesz sie jego obywatelem. Bo to Ci na sercu lezy.
                  > I to jest UCZCIWOSC, reprezentujesz interesy panstwa, ktore uwazasz za SWOJE.

                  Ciekawe jak forumowicze sklasyfikuja Z.Brzezinskiego?
                  Czy jest on Polakiem czy Amerykaninem?
                  • Gość: MACIEJ MACIEJ LAMPE W NYC KNICKS IP: *.ny325.east.verizon.net 14.08.03, 04:25
                    CZY OD RAZU ZAGRA ?
                    • Gość: basia.basia POZDROWIENIA dla WSZYSTKICH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 12:32
                      Nie dam rady nic napisać, bo mnóstwo czasu zabrało
                      mi samo przeczytanie Waszych ostatnich wpisów.
                      Wcześniej sprawdziłam co się dzieje na forum.

                      Serdecznie pozdrawiam

                      ps1
                      Czy Ty musisz Maciek kopiować za każdym razem
                      wszystko co popadnie? To zabiera mnóstwo czasu!

                      ps2
                      Za linki dziękuję t1s i M. ale i tak nie mam
                      czasu na nie zerknąć.
                      • Gość: MACIEJ Re: POZDROWIENIA dla WSZYSTKICH IP: *.ny325.east.verizon.net 14.08.03, 20:18
                        Gość portalu: basia.basia napisał(a):

                        > Nie dam rady nic napisać, bo mnóstwo czasu zabrało
                        > mi samo przeczytanie Waszych ostatnich wpisów.
                        > Wcześniej sprawdziłam co się dzieje na forum.
                        >
                        > Serdecznie pozdrawiam
                        >
                        > ps1
                        > Czy Ty musisz Maciek kopiować za każdym razem
                        > wszystko co popadnie? To zabiera mnóstwo czasu!

                        KOPIUJE TYLKO CIEKAWSZE RZECZY.
                        CHODZI CI CHYBA O ODPISYWANIU NA POPRZEDNICH POSTACH.
                        ZA POZDROWIENIA DZIEKUJE.

                        P.S. TEGO Z PTASZKAMI Z LEWEJ STRONY SIE NIE CZYTA.
                        > ps2
                        > Za linki dziękuję t1s i M. ale i tak nie mam
                        > czasu na nie zerknąć.
                • Gość: b Re: Unforgiven.STAROMODNY,EUROPEJSKI-EASTWOOD IP: *.biaman.pl 14.08.03, 18:55
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
                  >
                  > > Eastwood też był przez kilka lat politykiem. Zdaje 2 lata był burmistrzem
                  > > Carmel. Ale do drugiej elekcji już nie wystartował.
                  >
                  > EASTWOOD NIGDY NIE BYL TAK POPULARNY JAK ARNOLD.
                  > I Eastwood zawsze byl bardziej popularny w Europie niz w Stanach.
                  > Dla Amerykanow on jest za staromodny.
                  >
                  > > Ciekawe czy Arnold jeśli
                  > > wygra to zdecyduje sie politykować dłużej niż do końca tej kadencji-
                  > zastanawiam się czy mając taką sławę chca ją wkorzystać by naprawdę pomóc
                  > ludziom czy tylko im sie w głowach poprzewracało od tej kasy i chcą spróbować
                  > wszystkiego czego tylko mogą?
                  >
                  > KAZDY CHCE BYC PREZYDENTEM USA,BO TO TO SAMO CO RZADZIC SWIATEM.
                  > Arnold prezydentem nie moze zostac,ale mysle ze jako gubernator Kalifornii
                  moze
                  >
                  > sie sprawdzic.
                  > Arnold prezentuje sie jako polityk srodka,ale to chyba skrajna prawica z
                  niego
                  > wyjdzie i wlasnie cos takiego jest Kalifornii potrzebne.

                  Wspolczuje, Maciek, znowu bredzisz :)
                  Swoja droga slyszaklme, ze Larry Flynt zastanwia sie, czy nie kandydowac na
                  gub. Kalifornii. Nie mialbym nic przeciwko temu, by nim zostal.

                  Tak, Eastwood jest troche staroswiecki. Cale szczescie. Wie, na czym polega
                  sztuka filmowa; dobrze, ze są jeszcze tacy smakosze i artyści.

                  • Gość: MACIEJ Re: Unforgiven.STAROMODNY,EUROPEJSKI-EASTWOOD IP: *.ny325.east.verizon.net 14.08.03, 20:23
                    Gość portalu: b napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
                    > >
                    > > > Eastwood też był przez kilka lat politykiem. Zdaje 2 lata był burmist
                    > rzem
                    > > > Carmel. Ale do drugiej elekcji już nie wystartował.
                    > >
                    > > EASTWOOD NIGDY NIE BYL TAK POPULARNY JAK ARNOLD.
                    > > I Eastwood zawsze byl bardziej popularny w Europie niz w Stanach.
                    > > Dla Amerykanow on jest za staromodny.
                    > >
                    > > > Ciekawe czy Arnold jeśli
                    > > > wygra to zdecyduje sie politykować dłużej niż do końca tej kadencji-
                    > > zastanawiam się czy mając taką sławę chca ją wkorzystać by naprawdę pomóc
                    > > ludziom czy tylko im sie w głowach poprzewracało od tej kasy i chcą spróbo
                    > wać
                    > > wszystkiego czego tylko mogą?
                    > >
                    > > KAZDY CHCE BYC PREZYDENTEM USA,BO TO TO SAMO CO RZADZIC SWIATEM.
                    > > Arnold prezydentem nie moze zostac,ale mysle ze jako gubernator Kalifornii
                    >
                    > moze
                    > >
                    > > sie sprawdzic.
                    > > Arnold prezentuje sie jako polityk srodka,ale to chyba skrajna prawica z
                    > niego
                    > > wyjdzie i wlasnie cos takiego jest Kalifornii potrzebne.
                    >
                    > Wspolczuje, Maciek, znowu bredzisz :)

                    ZE KALIFORNI POTRZEBNY JEST DRUGI REAGAN?
                    NIESTETY DEMOKRATA DAVIS NIE DAJE SOBIE RADY.

                    > Swoja droga slyszaklme, ze Larry Flynt zastanwia sie, czy nie kandydowac na
                    > gub. Kalifornii. Nie mialbym nic przeciwko temu, by nim zostal.

                    ON JUZ SIE ZASTANOWIL I KANDYDUJE,SZANSE MA ZNIKOME,ALE JESLI CI GO BARDZO
                    BRAK,TO CI GO PODRZUCIMY PO WYBORACH!

                    > Tak, Eastwood jest troche staroswiecki. Cale szczescie. Wie, na czym polega
                    > sztuka filmowa;

                    TYLKO SZTUKA FILMOWA GO NIE BARDZO UZNAJE I WIDZOWIE TEZ.


                    > dobrze, ze są jeszcze tacy smakosze i artyści.

                    NIKT GO NIE ELIMINUJE ,POZA KONKURENCJA.

                    • Gość: b Re: Unforgiven.STAROMODNY,EUROPEJSKI-EASTWOOD IP: *.biaman.pl 15.08.03, 09:44
                      > > Swoja droga slyszaklme, ze Larry Flynt zastanwia sie, czy nie kandydowac n
                      > a
                      > > gub. Kalifornii. Nie mialbym nic przeciwko temu, by nim zostal.
                      >
                      > ON JUZ SIE ZASTANOWIL I KANDYDUJE,SZANSE MA ZNIKOME,ALE JESLI CI GO BARDZO
                      > BRAK,TO CI GO PODRZUCIMY PO WYBORACH!

                      tak bardzo mi go nie brakuje, ale z pewnoscią przysłużyłby sie lepiej
                      Kalifornii i każdemu innemu stanowi bardziej niż kolejny kretyn pokroju Reagana
                      (któy nie sprawdził sie jako aktor, więc spróbował sił w czymś łatwiejszym, tj.
                      polityce i został prezydentem. Zobacz film "Wystarczy być" wg Kosinskiego).




                      > > Tak, Eastwood jest troche staroswiecki. Cale szczescie. Wie, na czym poleg
                      > a
                      > > sztuka filmowa;
                      >
                      > TYLKO SZTUKA FILMOWA GO NIE BARDZO UZNAJE I WIDZOWIE TEZ.
                      >


                      zwykła nieprawda.
                      • Gość: MACIEJ Re: Unforgiven.STAROMODNY,EUROPEJSKI-EASTWOOD IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 16:38
                        Gość portalu: b napisał(a):

                        > > > Swoja droga slyszaklme, ze Larry Flynt zastanwia sie, czy nie kandydo
                        > wac n
                        > > a
                        > > > gub. Kalifornii. Nie mialbym nic przeciwko temu, by nim zostal.
                        > >
                        > > ON JUZ SIE ZASTANOWIL I KANDYDUJE,SZANSE MA ZNIKOME,ALE JESLI CI GO BARDZO
                        >
                        > > BRAK,TO CI GO PODRZUCIMY PO WYBORACH!
                        >
                        > tak bardzo mi go nie brakuje, ale z pewnoscią przysłużyłby sie lepiej
                        > Kalifornii i każdemu innemu stanowi bardziej niż kolejny kretyn pokroju
                        Reagana
                        >
                        > (któy nie sprawdził sie jako aktor, więc spróbował sił w czymś łatwiejszym,
                        tj.
                        >
                        > polityce i został prezydentem. Zobacz film "Wystarczy być" wg Kosinskiego).

                        Jakiego Kosinskiego?
                        Jaki film?
                        Gdyby to byl dobry film,to juz bym go dawno widzial.

                        > > > Tak, Eastwood jest troche staroswiecki. Cale szczescie. Wie, na czym
                        > poleg
                        > > a
                        > > > sztuka filmowa;
                        > >
                        > > TYLKO SZTUKA FILMOWA GO NIE BARDZO UZNAJE I WIDZOWIE TEZ.

                        > zwykła nieprawda.

                        Porzadzil krociutko w tym swoim miasteczku i juz od 30 lat jest popularny
                        niemal tylko w EUropie i Azji.
                        • Gość: bratek z niewiedzy cnotę... IP: *.biaman.pl 18.08.03, 17:07
                          > Jakiego Kosinskiego?
                          > Jaki film?
                          > Gdyby to byl dobry film,to juz bym go dawno widzial.
                          >

                          > Porzadzil krociutko w tym swoim miasteczku i juz od 30 lat jest popularny
                          > niemal tylko w EUropie i Azji.


                          Czy Ty sie nie przeceniasz, Maćku?
                          • Gość: MACIEJ Re: z niewiedzy cnotę...EUROPEJSKIE MYSLENIE IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 17:22
                            Gość portalu: bratek napisał(a):

                            > > Jakiego Kosinskiego?
                            > > Jaki film?
                            > > Gdyby to byl dobry film,to juz bym go dawno widzial.
                            > >
                            >
                            > > Porzadzil krociutko w tym swoim miasteczku i juz od 30 lat jest popularny
                            >
                            > > niemal tylko w EUropie i Azji.
                            >
                            >
                            > Czy Ty sie nie przeceniasz, Maćku?

                            To nie o mnie mowa.
                            Eastwood startowal w wyborach w jakiejs wiosce,wygral,porzadzil krociutko i to
                            by bylo na tyle.
                            Reagan byl gubernatorem w Kaliforni a pozniej prezydentem jak wszyscy pamietaja
                            2X.

                            EASTWOOD NIE JEST POPULARNY W STANACH I O TYM WLASNIE MOWIMY.
                            NIE CHCESZ CHYBA ZMUSIC AMERYKANOW,ZEBY TAK MYSLELI JAK EUROPEJCZYCY?
                            • Gość: b "pseudo-amerykanskie" MYSLENIE IP: *.biaman.pl 18.08.03, 17:53
                              Jezeli "amerykanskie myslenie" ma sie oznaczac tym, ze sie nie wie, kto to
                              Kosinski ani co to "Wystarczy byc", to masz bardzo niskie mniemanie o
                              Amerykanach.
                              • Gość: MACIEJ Re: 'pseudo-amerykanskie' MYSLENIE IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 18:44
                                Gość portalu: b napisał(a):

                                > Jezeli "amerykanskie myslenie" ma sie oznaczac tym, ze sie nie wie, kto to
                                > Kosinski ani co to "Wystarczy byc", to masz bardzo niskie mniemanie o
                                > Amerykanach.

                                Amerykanie ,to troche wiecej niz ludzie pochodzenia polskiego i Zydzi o
                                polskich nazwiskach.
                                I mozesz mnie wierzyc lub nie ale Kosinski byl nikim w USA.
                            • Gość: bratek o pseudoamerykanizmie 2 IP: *.biaman.pl 18.08.03, 18:07

                              Ja mowiłem o Eastwoodzie – artyście, jednym z najważniejszsych współczesnych
                              amerykanskich tworców filmowych. Nie obchodzą mnie jego dokonania czy ich brak
                              w dziedzinie polityki. O wiele trudniej jest być artystą niż politykiem. A
                              gdybys znal „Wystarczy być” (ang. tytul „Being there”, film prod. USA), to bys
                              wiedzial, co mam na myśli (także wyrazajac się niepochlebnie o Reaganie i
                              zwlaszcza Dubyi).
                              • Gość: MACIEJ Re: o pseudoamerykanizmie 2 IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 18:50
                                Gość portalu: bratek napisał(a):

                                >
                                > Ja mowiłem o Eastwoodzie – artyście, jednym z najważniejszsych współczesn
                                > ych
                                > amerykanskich tworców filmowych. Nie obchodzą mnie jego dokonania czy ich
                                brak w dziedzinie polityki.

                                No wiec zastartowal w polityce,gdzie sie niczym nie wykazal i na tym sie jego
                                kariera w REALNYM SWIECIE skonczyla.
                                Chyba nie chcesz powiedziec,ze Eastwood nie chcial byc prezydentem USA.
                                Oczywiscie ,ze chcial,tylko ON NIE JEST W USA POPULARNY.


                                > O wiele trudniej jest być artystą niż politykiem.

                                Benny Hill i Jas Fasola sie klaniaja.

                                > A gdybys znal „Wystarczy być” (ang. tytul „Being there”,
                                > film prod. USA), to bys
                                > wiedzial, co mam na myśli (także wyrazajac się niepochlebnie o Reaganie i
                                > zwlaszcza Dubyi).

                                Wyrazajac sie niepochlebnie o Reaganie i Bushu po prostu osmieszasz sie,bo to
                                dwaj najbardziej popularni prezydenci w USA.
                                • Gość: b Czy uwielbiasz Hitlera, bo był popularny? IP: *.biaman.pl 19.08.03, 14:21
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                  >
                                  > >
                                  > > Ja mowiłem o Eastwoodzie – artyście, jednym z najważniejszsych współ
                                  > czesn
                                  > > ych
                                  > > amerykanskich tworców filmowych. Nie obchodzą mnie jego dokonania czy ich
                                  > brak w dziedzinie polityki.
                                  >
                                  > No wiec zastartowal w polityce,gdzie sie niczym nie wykazal i na tym sie jego
                                  > kariera w REALNYM SWIECIE skonczyla.
                                  > Chyba nie chcesz powiedziec,ze Eastwood nie chcial byc prezydentem USA.
                                  > Oczywiscie ,ze chcial,tylko ON NIE JEST W USA POPULARNY.
                                  >
                                  >
                                  > > O wiele trudniej jest być artystą niż politykiem.
                                  >
                                  > Benny Hill i Jas Fasola sie klaniaja.
                                  >
                                  > > A gdybys znal „Wystarczy być” (ang. tytul „Being there&#
                                  > 8221;,
                                  > > film prod. USA), to bys
                                  > > wiedzial, co mam na myśli (także wyrazajac się niepochlebnie o Reaganie i
                                  > > zwlaszcza Dubyi).
                                  >
                                  > Wyrazajac sie niepochlebnie o Reaganie i Bushu po prostu osmieszasz sie,bo
                                  to
                                  > dwaj najbardziej popularni prezydenci w USA.

                                  Mozesz sie podniecac ich popularnoscia - na szczescie ja nie musze. MOzesz sie
                                  tez ekscytowac Jasiem Fasola i Benny Hillem i nazywac ich artystami - Twoj
                                  problem. Mozesz nie znac Kosinskiego, Kurosawy, Eastwooda etc i jednoczesnie
                                  mowic, ze sa nic nie warci - takie twierdzenia jednak nie swiadcza o tym, ze to
                                  ja sie osmieszam.

                                  • Gość: MACIEJ CO KRAJ, TO OBYCZAJ IP: *.ny325.east.verizon.net 19.08.03, 15:17
                                    Gość portalu: b napisał(a):

                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                    >
                                    > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                    > >
                                    > > >
                                    > > > Ja mowiłem o Eastwoodzie – artyście, jednym z najważniejszsych
                                    > współ
                                    > > czesn
                                    > > > ych
                                    > > > amerykanskich tworców filmowych. Nie obchodzą mnie jego dokonania czy
                                    > ich
                                    > > brak w dziedzinie polityki.
                                    > >
                                    > > No wiec zastartowal w polityce,gdzie sie niczym nie wykazal i na tym sie j
                                    > ego
                                    > > kariera w REALNYM SWIECIE skonczyla.
                                    > > Chyba nie chcesz powiedziec,ze Eastwood nie chcial byc prezydentem USA.
                                    > > Oczywiscie ,ze chcial,tylko ON NIE JEST W USA POPULARNY.
                                    > >
                                    > >
                                    > > > O wiele trudniej jest być artystą niż politykiem.
                                    > >
                                    > > Benny Hill i Jas Fasola sie klaniaja.
                                    > >
                                    > > > A gdybys znal „Wystarczy być” (ang. tytul „Being th
                                    > ere&#
                                    > > 8221;,
                                    > > > film prod. USA), to bys
                                    > > > wiedzial, co mam na myśli (także wyrazajac się niepochlebnie o Reagan
                                    > ie i
                                    > > > zwlaszcza Dubyi).
                                    > >
                                    > > Wyrazajac sie niepochlebnie o Reaganie i Bushu po prostu osmieszasz sie,b
                                    > o
                                    > to
                                    > > dwaj najbardziej popularni prezydenci w USA.
                                    >
                                    > Mozesz sie podniecac ich popularnoscia - na szczescie ja nie musze.

                                    PO PIERWSZE,JA SIE NIE PODNIECAM,TYLKO OPISUJE CI FAKTY,A TY JESTES TEGO
                                    RODZAJU ARTYSTA,ZE LUBISZ WYSTEPOWAC PRZECIWKO UZNANYM FAKTOM.
                                    OD POCZATKU O TYM MOWIE,ZE ROZNI LUDZIE SA POPULARNI W ROZNYCH KRAJACH.
                                    W POLSCE JEST POPULARNY KWASNIEWSKI ,A W ROSJI PUTIN-CO WCALE NIE ZNACZY ZE
                                    PUTIN MIALBY JAKIEKOLWIEK SZANSE NABURMISTRZA MALEJ WIOCHY W STANACH.


                                    > MOzesz sie
                                    > tez ekscytowac Jasiem Fasola i Benny Hillem i nazywac ich artystami - Twoj
                                    > problem. Mozesz nie znac Kosinskiego, Kurosawy, Eastwooda etc i jednoczesnie
                                    > mowic, ze sa nic nie warci - takie twierdzenia jednak nie swiadcza o tym, ze
                                    to ja sie osmieszam.

                                    PO PROSTU LUBISZ CO INNEGO NIZ JA I TO JEST JAK NAJBARDZIEJ NORMALNE.
                                    EUROPEJCZYCY BARDZIEJ LUBIA EASTWOODA NIZ AMERYKANIE I TO JEST TEZ JAK
                                    NAJBARDZIEJ NORMALNE.
                                    USA SIE W TEJ CHWILI ROZWIJA(GDP) A EU I JAPONIA NIE I TO TEZ JEST JAK
                                    NAJBARDZIEJ NORMALNE.
                                    KAZDY SIE ROZWIJA ZGODNIE Z WLASNYM PLANEM I GUSTA LUDZI POZOSTAJA ROZNE I TO
                                    TEZ JEST NORMALNE.
            • Gość: b Re: Unforgiven IP: *.biaman.pl 14.08.03, 19:04
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: bratek napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: b napisał(a):
              > > >
              > > > > Kataryna, mam nadzieje, ze obejrzałaś "Unforgiven" - to jest arc
              > ydzie
              > > lo
              > > > sztuki
              > > > > filmowej!
              > > >
              > > > I napisz,przy okazji pare slow na ten temat.
              > >
              > > Chlopie, mi po glowie chodzi juz 20-stronicowy tekst o tym, a Ty chcesz pa
              > re
              > > slow!
              > > Nie mow mi tylko, ze mieszkajac od iluś lat w Hameryce, nie
              > > zauważyłeś "Unforgiven" - przecież to bylo wydarzenie znacznie ważniejsze
              > w
              > USA
              > >
              > > niz w Europie :).
              > > Clint Eastwood, Gene Hackman...- slyszales chyba?
              >
              > Wlasnie nie!
              > I dlatego bylbym wdzieczny za przynajmniej pol strony tekstu.

              Maciek, dopiero teraz otwieram tego posta. Naprawde trudno szybko opisac ten
              film, bo jak sie tego nie zrobi starannie i z namyslem, to moze wyjść kupa.
              Więc moze w zamian podsunę kilka tropów... Najpierw trzeba by zacząć od
              klasyki westernu: "Dylizansu", "High Noon"..., potem wspomniec o Peckinpahu i
              jego westernach, chociażby "The Wild Bunch", no i oczywiscie o westernach
              Sergio Leone, w których grał Eastwood zanim sie zabrał za Hollywood. Facet po
              prostu "przeczytał" ten gatunek od A do Z, wybrał z niego najpiękniejsze mity
              (jak chociażby o męskiej przyjaźni) i je, w nowej konwencji, ponownie pokazał.
              Wybrał też inne mity, np. o dzielnych rewolwerowcach i obśmiał je okrutnie,
              odpowiednio rysując charaktery bohaterów. Nie skończył jednak na obśmiewaniu,
              bo to byłoby za łatwe i o takim filmie szybko by się zapomniało. On mimo
              wszystko opowiedział sie po stronie mitów, własnie dlatego że są mitami i że
              bywają piękne - przy tym, żeby nie robić z siebie i z nas głupka, pokazał, że
              nie wszystko, co westerny przez lata sprzedawały, było takie fajne i
              wartościowe.
              Maćku, tyle na razie, bo mam inne sprawy na głowie. Film przedni, i tyle.
              Pojawia sie tam też Richard Harris w roli pyszałkowatego rewolwerowca,
              sponiewierany później przez Gene Hackmana, wrednego szeryfa...
              Serwus!
              B.





              • Gość: MACIEJ Re: Unforgiven IP: *.ny325.east.verizon.net 14.08.03, 20:30
                Gość portalu: b napisał(a):

                > > > > > Kataryna, mam nadzieje, ze obejrzałaś "Unforgiven" -

                NIE SLYCHAC.

                > Maciek, dopiero teraz otwieram tego posta. Naprawde trudno szybko opisac ten
                > film, bo jak sie tego nie zrobi starannie i z namyslem, to moze wyjść kupa.
                > Więc moze w zamian podsunę kilka tropów... Najpierw trzeba by zacząć od
                > klasyki westernu: "Dylizansu", "High Noon"..., potem wspomniec o Peckinpahu i
                > jego westernach, chociażby "The Wild Bunch", no i oczywiscie o westernach
                > Sergio Leone, w których grał Eastwood zanim sie zabrał za Hollywood.

                A JESLI KTOS SIE POZNO URODZIL I STAROCIE GO NIE INTERESUJA?

                > Facet po
                > prostu "przeczytał" ten gatunek od A do Z, wybrał z niego najpiękniejsze mity
                > (jak chociażby o męskiej przyjaźni) i je, w nowej konwencji, ponownie
                pokazał.
                > Wybrał też inne mity, np. o dzielnych rewolwerowcach i obśmiał je okrutnie,
                > odpowiednio rysując charaktery bohaterów. Nie skończył jednak na obśmiewaniu,
                > bo to byłoby za łatwe i o takim filmie szybko by się zapomniało. On mimo
                > wszystko opowiedział sie po stronie mitów, własnie dlatego że są mitami i że
                > bywają piękne - przy tym, żeby nie robić z siebie i z nas głupka, pokazał, że
                > nie wszystko, co westerny przez lata sprzedawały, było takie fajne i
                > wartościowe.

                TO PRAWDA.
                NIE MA OSTATNIO WESTERNOW,BO ZASTAPILY GO GANGI MIEJSKIE,JAK "TRAINING DAY".
                > Maćku, tyle na razie, bo mam inne sprawy na głowie. Film przedni, i tyle.
                > Pojawia sie tam też Richard Harris w roli pyszałkowatego rewolwerowca,
                > sponiewierany później przez Gene Hackmana, wrednego szeryfa...
                > Serwus!
                > B.
                >
                >
                >
                >
                >
                • Gość: MACIEJ LESNICZY NA TROPIE BASI.BASI IP: *.ny325.east.verizon.net 14.08.03, 20:37
                  Basia na wakacjach zrobila sobie mala przerwe w zbieraniu grzybow i usiadla na
                  polance w lesie by wypoczac i zapalic zasluzonego papierosa,no i z powodu
                  upalow i suszy las sie zajal.
                  Cale 100 hektarow splonelo,no i wiadomo,ze grzybow zabraklo nie tylko dla Basi
                  ale i calego towarzystwa,a ze lesniczy byl juz na ich tropie,to reszte wakacji
                  spedza w Krakowie w ramach "lata w miescie".
                  • basia.basia Re: LESNICZY NA TROPIE BASI.BASI 16.08.03, 17:30
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Basia na wakacjach zrobila sobie mala przerwe w zbieraniu grzybow <

                    Dwa dni lało i to ostro - radość była wielka!
                    Sprawdziło się rano rezultaty. 1 (słownie jeden) prawdziwek i parę
                    zastarzałych podgrzybków. Dramat. Zdaje się, ze wysyp zacznie się
                    dopiero jak ja stąd wyjadę! A to będzie w środę. Okropność.
                    Ale nie jet beznadziejnie. Wczoraj pojechałam do Lwowa! To 100 km stąd.
                    Nigdy dotąd nie byłam we Lwowie ale znam miasto dość dobrze z fotografii.
                    Muszę szczerze przyznać, że dotąd twierdziłam, że mój Kraków to najpiękniejsze
                    miasto na świecie (a widziałam już parę trochę). Mam teraz wątpliwości czy to
                    prawda. Lwów jest nadzwyczajny. Absolutnie. Bez żadnej przesady. Mam obiecane,
                    że pojedziemy tam wkrótce na parę dni tak by zobaczyć wszystko. Np. cmentarz
                    Łyczakowski wymaga całego dnia. Tego się nie da opowiedzieć. Nie miałam
                    pojęcia, że to jest duże miasto (obecnie 750 tys. mieszkańców).

                    Tak więc nie spaliłam żadnego lasu!
                    W brydża gram codziennie i chyba pójdę z torbami!

                    NYC bez prądu!!!?? Co to będzie z Maciejem? On nie może przecież żyć bez
                    internetu (i tego forum).
                    Czyżby to była sprawka Saddama?

                    pzdr
                    • Gość: MACIEJ Re: LESNICZY NA TROPIE BASI.BASI IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 18:56
                      basia.basia napisała:

                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      >
                      > > Basia na wakacjach zrobila sobie mala przerwe w zbieraniu grzybow <
                      >
                      > Dwa dni lało i to ostro - radość była wielka!
                      > Sprawdziło się rano rezultaty. 1 (słownie jeden) prawdziwek i parę
                      > zastarzałych podgrzybków. Dramat. Zdaje się, ze wysyp zacznie się
                      > dopiero jak ja stąd wyjadę! A to będzie w środę. Okropność.
                      > Ale nie jet beznadziejnie. Wczoraj pojechałam do Lwowa! To 100 km stąd.
                      > Nigdy dotąd nie byłam we Lwowie ale znam miasto dość dobrze z fotografii.
                      > Muszę szczerze przyznać, że dotąd twierdziłam, że mój Kraków to
                      najpiękniejsze
                      > miasto na świecie (a widziałam już parę trochę). Mam teraz wątpliwości czy to
                      > prawda. Lwów jest nadzwyczajny. Absolutnie. Bez żadnej przesady. Mam
                      obiecane,
                      > że pojedziemy tam wkrótce na parę dni tak by zobaczyć wszystko. Np. cmentarz
                      > Łyczakowski wymaga całego dnia. Tego się nie da opowiedzieć. Nie miałam
                      > pojęcia, że to jest duże miasto (obecnie 750 tys. mieszkańców).
                      >
                      > Tak więc nie spaliłam żadnego lasu!
                      > W brydża gram codziennie i chyba pójdę z torbami!
                      >
                      > NYC bez prądu!!!?? Co to będzie z Maciejem? On nie może przecież żyć bez
                      > internetu (i tego forum).
                      > Czyżby to była sprawka Saddama?
                      >
                      > pzdr

                      NIECH NAM WYLACZA JESZCZE RAZ!
                      FAJNIE BYLO.
                    • Gość: MACIEJ LESNICZY NA TROPIE BASI.BASI.GRZYBOWA DLA WSZYSTKI IP: *.ny325.east.verizon.net 19.08.03, 04:05
                      basia.basia napisała:

                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      >
                      > > Basia na wakacjach zrobila sobie mala przerwe w zbieraniu grzybow <
                      >
                      > Dwa dni lało i to ostro - radość była wielka!
                      > Sprawdziło się rano rezultaty. 1 (słownie jeden) prawdziwek i parę
                      > zastarzałych podgrzybków. Dramat. Zdaje się, ze wysyp zacznie się
                      > dopiero jak ja stąd wyjadę! A to będzie w środę. Okropność.
                      > Ale nie jet beznadziejnie. Wczoraj pojechałam do Lwowa! To 100 km stąd.
                      > Nigdy dotąd nie byłam we Lwowie ale znam miasto dość dobrze z fotografii.
                      > Muszę szczerze przyznać, że dotąd twierdziłam, że mój Kraków to
                      najpiękniejsze
                      > miasto na świecie (a widziałam już parę trochę). Mam teraz wątpliwości czy to
                      > prawda. Lwów jest nadzwyczajny. Absolutnie. Bez żadnej przesady. Mam
                      obiecane,
                      > że pojedziemy tam wkrótce na parę dni tak by zobaczyć wszystko. Np. cmentarz
                      > Łyczakowski wymaga całego dnia. Tego się nie da opowiedzieć. Nie miałam
                      > pojęcia, że to jest duże miasto (obecnie 750 tys. mieszkańców).
                      >
                      > Tak więc nie spaliłam żadnego lasu!
                      > W brydża gram codziennie i chyba pójdę z torbami!
                      >
                      > NYC bez prądu!!!?? Co to będzie z Maciejem? On nie może przecież żyć bez
                      > internetu (i tego forum).
                      > Czyżby to była sprawka Saddama?
                      >
                      > pzdr

                      A ja myslalem,ze Baska wracajac z wakacji da haslo,ze GRZYBOWA DLA
                      WSZYSTKICH,tylko przyjsc prosze z wlasnymi lyzkami,bo ostatnim razem goscie
                      wyniesli i kartami do brydza.
                • Gość: bratek o smakoszu japonskiego kina IP: *.biaman.pl 18.08.03, 18:08
                  napisz jeszcze, ktore to filmy Kurosawy podziwiasz najbardziej.
                  • Gość: MACIEJ Re: o smakoszu japonskiego kina.SMAKOSZ ZYCIA IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 18:55
                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                    > napisz jeszcze, ktore to filmy Kurosawy podziwiasz najbardziej.

                    Mozna je bylo ogladac przed laty,teraz nawet nie wypada pamietac tytulow.
                    No i nazwiska nowych rezyserow japonskich jakos nie przychodza mnie do glowy.

                    A moze Kurosawa tworzyl w tym czasie kiedy Japonia rozwijala sie gospodarczo
                    10% rocznie i kraj mial cos do zaoferowania swiatu,calkiem przeciwnie niz
                    obecnie.

                    Bo jak zapominasz swiadomosc ksztaltuje byt ,a nie odwrotnie.
    • Gość: pierwszy sekretarz I na co bedą teraz szły statki wycofane ze służby? IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 21:47
      Denaturat do depilacji...
      Autor: Gość: Alicja Skamlau IP: 212.244.77.*
      Data: 13-08-2003 12:44 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------
      Nie wierzycie? To czytajcie: Któregos dnia żyletki mnie sie pokończyły a
      czarne włosiska zaczęły porastać mnie tyłek, nogi i inne. Ruszyłam głową i
      oto wymyśliłam! Denaturat!
      Nie doustnie, broń Boze! Jako, ze jestem bystrą obserwatorką podpatrzyłam jak
      we wsi Macholowa sprawiała swoje kury. Brała tak kwoki jedna za drugą i nad
      palnik! Piórka, pióreczka co do jednego szlag trafił.

      Mało tego, trzymała potem te kury w lodówce przez tydzień cały i sama żem
      widziała że ni jedno piórko ani na milimetr nie odrosło!
      No tom sobie umyśliła, że i ja spróbuję z tym denaturatem. Cosik nie przypadł
      mi do gustu pomysł smalenia nóg i dupska nad żywym ogniem i żem umyśliła
      nasmarawać se owłosione fragmenty denaturatem, a potem zapałeczką i gotowe...

      Jak buchnęło pierona...! Paskudny smród się rozniósł zapiekło troche, nie
      powiem, ale to i tak nic przy wyrywaniu woskiem... Tak, tak ja baba ze wsi i
      takich tam sztuczek próbowałam.

      Jak było już po wszystkim, włosów nie było ani śladu! Jeno skóra sie zrobiła
      taka czerwona i spękana. Ale sobie posmarowałam zsiadłym mlekiem i za parę
      dni nóżki i dupeńka wygladały jak to złoto! Opalone, bez włosów!

      Kochane denaturat i jeszcze raz denaturat. Na kosmetyczkach zaoszczędzicie a
      nawet na solarium!
      Buziaki



      • basia.basia Na cysterny na kwaśne mleko! 16.08.03, 17:40
        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

        > taka czerwona i spękana. Ale sobie posmarowałam zsiadłym mlekiem <

        Ja tam wolę poipjać pierogi zsiadłym mlekiem.
        Na kaca też - podobno - dobre.

        Ale tekst wynalazłeś dobry. A autorkę należy śledzić.
        Może jeszcze innymi radami, w tym rodzaju, się pdzieli.

        Pozdrawiam
        B.
      • Gość: MACIEJ Re: I na co bedą teraz szły statki wycofane ze sł IP: *.ny325.east.verizon.net 19.08.03, 04:01
        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

        > Denaturat do depilacji...
        > Autor: Gość: Alicja Skamlau IP: 212.244.77.*
        > Data: 13-08-2003 12:44 + odpowiedz na list
        >
        > + odpowiedz cytując
        >
        >
        > ------------------------------------------------------------------------------
        -
        > -
        > Nie wierzycie? To czytajcie: Któregos dnia żyletki mnie sie pokończyły a
        > czarne włosiska zaczęły porastać mnie tyłek, nogi i inne. Ruszyłam głową i
        > oto wymyśliłam! Denaturat!
        > Nie doustnie, broń Boze! Jako, ze jestem bystrą obserwatorką podpatrzyłam jak
        > we wsi Macholowa sprawiała swoje kury. Brała tak kwoki jedna za drugą i nad
        > palnik! Piórka, pióreczka co do jednego szlag trafił.
        >
        > Mało tego, trzymała potem te kury w lodówce przez tydzień cały i sama żem
        > widziała że ni jedno piórko ani na milimetr nie odrosło!
        > No tom sobie umyśliła, że i ja spróbuję z tym denaturatem. Cosik nie przypadł
        > mi do gustu pomysł smalenia nóg i dupska nad żywym ogniem i żem umyśliła
        > nasmarawać se owłosione fragmenty denaturatem, a potem zapałeczką i gotowe...
        >
        > Jak buchnęło pierona...! Paskudny smród się rozniósł zapiekło troche, nie
        > powiem, ale to i tak nic przy wyrywaniu woskiem... Tak, tak ja baba ze wsi i
        > takich tam sztuczek próbowałam.
        >
        > Jak było już po wszystkim, włosów nie było ani śladu! Jeno skóra sie zrobiła
        > taka czerwona i spękana. Ale sobie posmarowałam zsiadłym mlekiem i za parę
        > dni nóżki i dupeńka wygladały jak to złoto! Opalone, bez włosów!
        >
        > Kochane denaturat i jeszcze raz denaturat. Na kosmetyczkach zaoszczędzicie a
        > nawet na solarium!
        > Buziaki

        Ale chustke chyba na glowe zalozyla,czy tez wyszla z calej operacji jak
        niemowle?
    • Gość: b o Ameryce i Dubyi IP: *.biaman.pl 17.08.03, 15:05
      To mój ulubiony:
      "We know where they are. They're in the area around Tikrit and Baghdad and
      east, west, south and north somewhat." - - Donald Rumsfeld, ABC Interview,
      March 30, 2003

      THE REST IS POSTED AT:www.govexec.com/dailyfed/0503/05273db.htm
      • Gość: MACIEJ Re: o Ameryce i Dubyi IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 19:04
        Gość portalu: b napisał(a):

        > To mój ulubiony:
        > "We know where they are. They're in the area around Tikrit and Baghdad and
        > east, west, south and north somewhat." - - Donald Rumsfeld, ABC Interview,
        > March 30, 2003
        >
        > THE REST IS POSTED AT:www.govexec.com/dailyfed/0503/05273db.htm

        Rumsfeld to jest mozg calej operacji.
        Nigdy takiego nie bylo i nie bedzie.

        Co zrobil demokratyczny Clinton przy pierwszym ataku na WTC w 1993r.?

        Nic?

        A szkoda,bo gdyby cos zrobil,to ataku 9-11-01 by nie bylo.
        • Gość: MACIEJ WOODSTOCK PO MYSLI OWSIAKA IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 19:21
          Czy genia.genia popiera taki Woodstock?


          "Przystanek Woodstock": plugawienie Polski, narkotyki, bicie handlowców i
          dziennikarzy, kradzieże... Słowem, prawdziwa twarz Owsiaka.
          Owsiak i jego armia

          - Polska to pop...ny kraj. Żyjemy w pop...nym kraju - tymi słowami lider
          Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak otwierał "Przystanek
          Woodstock". Wykreowany przez lewicowe media "autorytet" i później nie szczędził
          wulgarnych, agresywnych słów pod adresem Ojczyzny. A oddana mu armia 400
          tysięcy młodych, pijanych i często naćpanych fanów wyła z zachwytu.
          Dworcowe pijaństwo
          Dworzec w Zielonej Górze przed otwarciem "Woodstock". Młodzi podchmieleni
          ludzie w oczekiwaniu na pociągi, jakie miały zawieźć ich do Żar, krążyli w
          poszukiwaniu potencjalnych ofiar, przede wszystkim osób starszych, od których
          mogliby wyłudzić parę złotych. Pieniądze pochodzące głównie z kieszonkowego
          szybko bowiem się skończyły. "Poszły" na piwo: - Matka myśli, że jestem u
          koleżanki na działce nad jeziorem. Dostałam od niej parę złotych na colę i
          jakieś ciastka. "Starzy" są jednak naiwni - śmieje się piętnastoletnia Ewelina
          z na wpół już opróżnioną puszką taniego, ale za to mocnego piwa w ręku. Obok,
          na ściennej wnęce, istna armia już opróżnionych opakowań po alkoholu.
          Pity strumieniami alkohol prowadzi do agresji. Na kilka minut przed odjazdem
          jednego z pociągów dochodzi do bójki. Idą w ruch pięści i nogi, kilku
          uczestników tarza się po brudnej nawierzchni peronu. Burdę sprowokowała pijacka
          dyskusja o wyższości Katowic nad Wrocławiem.
          Przychodzi czas na "demolkę" pociągów. Efekt - powybijane szyby, wyrywane
          drzwi, darta tapicerka, zdewastowane siedzenia, toalety. - Jeszcze nigdy
          pociągi, którymi jadą uczestnicy "Przystanku Woodstock", nie były tak
          zniszczone. Niektóre składy nadają się dosłownie do kasacji - podsumowuje
          Krystyna Żmuda, kierownik pociągu z Legnicy do Żar. - To, co się teraz dzieje,
          napawa przerażeniem. Pociągi są totalnie zdemolowane - dopowiada pracownik
          kolei Krzysztof Schornborn.
          Śmierć na torach
          Na dwa dni przed oficjalnym otwarciem "Przystanku" w drodze na festiwal zginęła
          siedemnastoletnia dziewczyna. Podróżujący nocnym pociągiem kilkunastolatkowie z
          okolic Ostrowa Wielkopolskiego podczas chwilowego postoju w Ostrowie, mocno
          pijani, postanowili odnowić zapasy alkoholu. Siedemnastolatka wysiada z
          pociągu, by w dworcowym barze najprawdopodobniej zakupić jeszcze więcej piwa.
          Zamroczona alkoholem myli drzwi - zamiast na peron wysiada prosto na tory i
          wpada pod koła nadjeżdżającego z przeciwka tzw. pociągu zmianowego. Ginie na
          miejscu. Jej szczątki jeszcze przez kilkadziesiąt metrów są ciągnięte przez
          rozpędzony pociąg. Jak wspominali później naoczni świadkowie całego zdarzenia
          oraz pracownicy ostrowskiej prokuratury badającej przyczyny wypadku -
          zakrwawione zwłoki dziewczyny nie robiły żadnego wrażenia na jej podpitych
          kolegach. Przeciwnie - banda wyrostków potraktowała tragedię jako znakomity
          powód do żartów.
          O śmierci tak bardzo młodej dziewczyny nie zająknął się kilka dni później
          Owsiak, otwierając uroczyście "Woodstock". Nie wspomniał również o innej
          dziewczynie, która odniosła bardzo poważne obrażenia ciała już na
          samym "Przystanku". I tu również przyczyną wypadku był alkohol. - Do zdarzenia
          doszło w piątek rano. 17-latka (...) zmierzała ul. Zielonogórską w stronę
          byłego lotniska, gdzie odbywa się impreza. W pewnej chwili dziewczyna wyszła
          zza samochodu prosto pod koła przejeżdżającego autobusu - mówił Wiesław
          Ciepela, rzecznik prasowy lubuskiej policji.
          Nie zapłacili haraczu, no to Owsiak ich pobił

          Owsiak miał głowę zaprzątniętą własnymi problemami natury kryminalnej. Lubuska
          policja wszczęła śledztwo w sprawie zdemolowania przez niego stoisk z
          młodzieżowymi ciuchami i bibelotami należących do handlujących opodal
          terenów "Przystanku Woodstock" najzupełniej zgodnie z prawem miejscowych,
          żarskich handlowców. Owsiak nie mógł znieść, że z przyjazdu młodych ludzi do
          Żar będą czerpać przychody osoby, które nie uiściły mu (bo nie musiały) żądanej
          przez niego prowizji (czytaj: haraczu). Z towarzyszącymi mu dziesięcioma
          młodymi, dobrze zbudowanymi mężczyznami napadł na handlarzy. - Owsiak podjechał
          swoją terenówką, podbiegł do mojego stoiska z koszulkami z nadrukiem Woodstock.
          Kiedy je zobaczył - dosłownie się wściekł. Nie mógł nic zrobić koszulkom, to w
          napadzie dzikiej agresji przewrócił trzy stojaki z okularami. Potem przeszedł
          po nich buciorami, miażdżąc szkło i oprawki - wspominał krótko po całym
          zdarzeniu roztrzęsiony trzydziestoletni sprzedawca.
          Sam Owsiak widzi to zdarzenie, jak zwykle, inaczej niż sami poszkodowani: - To
          była demolka słowna! Ci ludzie ewidentnie łamią prawo! Gmina, na terenie której
          leżą te działki, dostała od nas specjalną gratyfikację po to, żeby nie wydawała
          zezwoleń na handel w tym miejscu i jednocześnie nie straciła. I wójt żadnych
          zezwoleń nie wydał! - twierdził. Jednak jak pokazują ustalenia policji, Owsiak
          w ordynarny sposób kłamał: - Sprawdziliśmy, że poszkodowany mężczyzna prowadzi
          działalność gospodarczą zgodnie z prawem. Miał także pozwolenie od właściciela
          terenu na handel w miejscu, w którym było rozłożone jego stoisko - zapewnia
          Ciepiela.
          Dziennikarz bronił słabszego - pobiła go ochrona
          Dziennikarze też stali się celem ataku. Najbardziej słynne było zdarzenie
          opisywane potem przez prasę codzienną. Pierwszego wieczoru Artur Zakrzewski z
          TVN 24 otrzymał cios w klatkę piersiową od ochroniarzy "Przystanku" po tym, jak
          ujął się za chłopakiem bitym w namiocie przez "ludzi Owsiaka": - Część namiotu
          uchyliła się i zobaczyliśmy, jak ochroniarze biją chłopaka. Uderzali go pałką i
          kopali po całym ciele - opowiadał reporter, który wysłał operatora po kamerę i
          policję a sam pobiegł do namiotu. Wtedy jeden z ochroniarzy uderzył go. Później
          do ekipy TVN 24 podbiegł Owsiak: - Zerwał nam akredytacje i powiedział, że
          złamaliśmy regulamin - twierdzi Zakrzewski. Następnie ze sceny Owsiak krzyczał,
          że TVN 24 jest niepożądany na "Woodstock". Po tym oświadczeniu do samochodów
          ekipy TVN 24 podbiegali młodzi ludzie i wulgarnie wyzywali stojące tam osoby.
          Nigdy już tu nie przyjedziemy!
          Poza tym był "dzień dzisiejszy". Młodzi naładowani alkoholem i nierzadko
          narkotykami, z których nabyciem nie było w Żarach i na polu namiotowym
          najmniejszych problemów, ruszali w "teren", szukając pretekstu do wszczynania
          burd. Podczas gdy katolicki "Przystanek Jezus" został przez Owsiaka wygnany
          z "Woodstock", przedstawiciele niebezpiecznej sekty Hare Kryszna (za jego zgodą
          i aprobatą) rozbili tam swoje namioty i starali się werbować nowych członków.
          Ruszyli również drobni złodziejaszkowie i dilerzy narkotyków. Dwóm
          szesnastolatkom z Chojnic doszczętnie rozkradziono namiot. Po zaledwie kilku
          godzinach pobytu na "Woodstock" zapłakane wracały do domu: - Żałujemy, że tu
          przyjechałyśmy. Nigdy więcej nasza noga nie postanie na tej imprezie - mówiły
          zapłakane.
          Na początku ubiegłego tygodnia Owsiak był przesłuchiwany w sprawie zniszczenia
          okularów, którymi handlował jeden ze sprzedawców po drugiej stronie drogi
          przylegającej do "Przystanku Woodstock".
          30 lipca szef Fundacji WOŚP wpadł na teren należący do właściciela płockiej
          Petrochemii, groził mu i podeptał przeszło 200 okularów należących do handlowca
          z Żagania. Żarska prokuratura umorzyła częściowo postępowanie w sprawie
          uszkodzenia ręki właściciela stacji, grożenia mu i wtargnięcia na jego teren.
          Równolegle toczy się postępowanie w sprawie wywiezienia z pola namiotowego do
          lasu grupy woodstockowiczów i pozbawienia ich legitymacji szkolnych.
          - Sprawdzamy, czy osobami, które to zrobiły, byli ochroniarze Jurka Owsiaka -
          powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Kazimierz
          Rubaszewski. - Sprawa może być poważna, bo dotyczy pozbawienia kogoś wolności.
          (Na podstawie PAP opr. ZK)
          ***
          Po
          • Gość: MACIEJ Re: WOODSTOCK PO MYSLI OWSIAKA IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 23:02
            Gość portalu: Ed napisał(a):

            > prawdziwy.oszolom.z.r.m napisał:
            >
            > > iznota33 napisał:
            > >
            > > > czyżby? mówienie o tolerancji katolików i muzułmanów nie jest juz naw
            > et
            > > > smieszne.
            > > > czy tolerancja ma polegać na tym,że ja MUSZĘ każdego palanta wpuscić
            > do do
            > > mu
            > > i
            > > > jescze w dodatku pokornie wysłuchiwać ględzenia?
            > > - pomyliłeś katolików i muzułmanów ze swiadkami Jehowy...
            > > > tolerancyjny rzeczywiscie jest kościól katolicki ale tylko w stosunku
            > do
            > > pijaka
            > > >
            > > > Śliwińskiego, zboczeńca Paetza, głupiego antysemity
            > > Jankowskiego,oszołomionego
            > > > cwanego krętacza Rydzyka i wielu innych.to jest wasza tolerancja.ale
            > to je
            > > st
            > > > tolerancja Kalego.
            > >
            > > - gdyby kościół nie był tolerancyjny to po teje twojej pełnej oszczerczego
            >
            > jadu
            > >
            > > to już dawno miałbyś olbrzymie problemy!
            >
            > "Im intensywniejsza była religijność danego okresu historii, im głębsza wiara
            > w dogmat, tym większe było okrucieństwo i tym gorszy ogólny stan rzeczy"
            >
            > "W tak zwanych wiekach wiary, gdy ludzie rzeczywiście wierzyli we wszystkie
            > twierdzenia religii chrześcijańskiej, mieliśmy tortury inkwizycji, miliony
            > nieszczęśliwych kobiet spalono jako czarownice i nie było okrucieństwa,
            > którego by się nie dopuszczano na wszelkiego rodzaju ludziach w imię religii"
            >
            > (Bertrand Arthur Wiliam Ruusel).

            A wbijanie na pal znane z literatury polskiej tez bylo wymyslem kosciola,czy li
            tylko odzwierciedleniem OGOLNEGO STANU RZECZY ?
            • Gość: MACIEJ LEKTURA OBOWIAZKOWA SZKOL PODST W NECIE IP: *.ny325.east.verizon.net 19.08.03, 04:59
              kolargol napisał:

              > Akwarium
              > I
              > Ścierpnięty ze złości głowonóg o smutnych oczach starca,
              > rybki jak serca bijące skrzelami, węgorze jak lite pasy,
              > żyjący młotek i nóż srebrzysty i zardzewiała tarcza,
              > i kraby rozparte strojące straszliwe japońskie grymasy;
              >
              > łakome kwiatki, przebiegłe listki, anemon chodzący w
              > kółko i szukający mięsa,
              > ślimak z ukwiałem różowym żyjący za pan brat
              > ale dzisiaj zalegają trawę,
              > merveilleusy w niebieskich sukniach...
              > Gasną atłasów melodyjne włókna,
              > i zapadają w głąb spojrzenia łzawe...
              >
              > Nikną mufki olbrzymie, gwiaździste koronki,
              > budki-kabryjolety, o barwach niewinnych,
              > a pozgonne zapachy wiejące od łąki
              > są zapachami fiołków,
              > bo nie śmią być inne...
              >
              > Płaty białych, nie czytanych listów
              > ktoś rozrzucił szerokim wachlarzem - -
              > w grozie długich, wiosennych poświstów,
              > trupim uśmiechem tają śnieżne twarze.
              >
              > Szale, ongiś puszyste w styczniowej zamieci,
              > szarymi spływają rzekami - -
              > czasem brylant na lokach szronowych zaświeci
              > i w trawie kończy się łzami.
              >
              > Zlodowaciała ręka jednej z marzycielek
              > srebrzy się jeszcze w cieniu,
              > strzeżona przez niego...
              > Wkoło dymią słoneczne bomby i szrapnele.
              > Pokój zabitym śniegom...
              > i fioletowy krzyżyk meduzy, który się w górze leniwie
              > wałęsa -
              > może to wszystko jest niebo lub piekło, tamten świat?
              > II
              > Ach, a te mate rybeczki japońskie wesołe i ptaszęce!
              > Strojne w pióra ni to ni owo, garbate, złociste Bóg wie co,
              > o, każdą z nich ucałować za to, że jest, w podzięce,
              > i wszystkie razem przycisnąć do serca zmęczonego już
              > tajemnicą.
              > III
              > Wielki żółw pływa za szybą machając nogami płaskimi jak
              > skrzydła.
              > Grzyb półkulisty i twardy, od spodu złoty i miękki -
              > ma oczy sowy, dziób orła i trupie nozdrza straszydła,
              > a mech powiewa na jego tarczy w błyszczące sęki.
              > Jak utopiony Japończyk spogląda martwo i niesłychanie.
              > Bursztynem prześwieca szyldkret, samurajowa zbroja.
              > O, dajcie mi na czym uklęknąć i mój sandałowy różaniec,
              > a będę na nim powtarzać bez końca: Naturo! miłości moja!
              >
              > Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
              > "Akwarium w Monaco", "Tygodnik Ilustrowany" 1925, nr 3

              O ,dajcie mnie na czyms ukleknac,bo spadlem ze smiechu z koja
              a bede sie tarzal na nim bez konca:Naturo !Milosci moja!
              To sa wiersze dla dzieci poeto moj slawny
              Zechcij tworzyc ciekawiej,bo jestes zabawny!
              • Gość: wartburg zanussi IP: *.pppool.de 19.08.03, 20:02


                Wczoraj w TV Polonia ogladalem "Zaliczenie". Dwudziestominutowy
                czarno-bialy debiut(?), Zanussiego z konca lat szescdziesiatych.
                Wyjatkowo udany film. Nawet po latach na usta cisnie sie pytanie
                - dlaczego nie poszedl dalej ta droga? Co sie stalo z tym znakomicie
                zapowiadajacym sie rezyserem?

                Podobne wyzyny Zanussi osiagnal chyba tylko w "Za sciana", moze jeszcze
                w "Strukturze krysztalu" albo w "Barwach ochronnych", ktore dzisiaj
                jak gdyby zyskaly na aktualnosci. Jednak "Zaliczenie" zapowiadalo
                cos wiecej, co sie nigdy nie ziscilo. Nie bede wnikal, dlaczego, bo i
                tak nie znajde odpowiedzi. Zanussi jest jaki jest. Raz dobry, a raz
                nie, czasem nawet zenujacy. Czasami az wierzyc sie nie chce, ze tak
                bardzo oddalil sie od mistrzostwa, ktorego dowiodl w tej niepozornej
                etiudzie. Jego debiut mial sile przypowiesci biblijnej, moralitetu
                na temat uczciwosci i kretactwa. A przy tym historia opowiedziana byla
                prawie od niechcenia, lekko, bez wysilku.

                Mlody Olbrychski przychodzi do podmiejskiej willi profesora. Chce
                dostac od niego zaliczenie egzaminu, do ktorego nie mogl podejsc w
                przewidzianym terminie. Profesor, gra go Bardini, akurat spi. Jego
                zona przyjmuje usmiechnietego od ucha do ucha studenta, ktory przynosi
                list polecajacy od jednej z ulubionych siostrzenic meza. Daje do
                zrozumienia, ze jest narzeczonym Janeczki. Ale w jego zachowaniu
                jest cos dziwnego. Na twarzy ma wypisane, ze wpis do indeksu jest
                dla niego sprawa zycia i smierci. Jesli go nie dostanie, wyleci
                z politechniki.

                Bardini z miejsca odgaduje zamiary skaczacego na tylnych lapach
                mlodzienca. Jego urok osobisty oraz opowiesci, ze nie przygotowal
                sie do egzaminu ze wzgledu na chorobe, wprawiaja go w zly nastroj.
                "Prosze wyjasnic te sprawe u dziekana", mowi szorstko, "a nie
                nachodzic mnie w domu. Wszystkich obowiazuja te same reguly i
                nie bede robil dla pana wyjatku".

                W koncu jednak robi mu sie zal Olbrychskiego. Prowadzi go do
                malego pokoiku, bierze z polki zbior zadan i daje mu dziesiec
                minut nawyprowadzenie jakiegos wzoru. "Jesli nie popelni
                pan zadnego bledu, dostanie pan to zaliczenie", mowi wychodzac
                do ogrodu.

                Olbrychski jest sparalizowany. Tepo wpatruje sie w glosno
                tykajacy budzik i zaczyna wypisywac kreda na tablicy jakies
                wzory, w ktorych prawdziwosc sam nie wierzy. Caly czas zezuje
                w strone polki, na ktorej stoi zbior zadan. W jakim momencie
                przezwycieza wlasny lek i szuka rozwiazania na koncu ksiazki.
                We wzorze zmienia znak minus na plus. Pospiesznie odklada
                ksiazke na polke przezornie otrzepujac ja ze sladow kredy.

                Do pokoiku wchodzi Bardini. Zatrzymuje sie przy tablicy. "Jest
                pan pewien, ze tam jest plus?", pyta. Olbrychski zmienia
                natychmiast plus na minus. Usmiecha sie przepraszajaco. Taki
                glupi blad. "A moze jednak minus?", pyta Bardini. Olbrychski
                znowu poprawia minus na plus, ale juz sie nie usmiecha, jest
                przerazony. Bardini podchodzi do polki i bierze zbior zadan.
                Dostrzega slady kredy na okladce, ale milczy. Zaglada na
                koniec ksiazki, gdzie sa zamieszczone rozwiazania. "Tu
                jest blad zecerski", stwierdza. "Gdyby pan nie oszukiwal,
                mlody czlowieku, dostalby pan ode mnie to zaliczenie".

                Olbrychski idzie za nim do ogrodu. "Niech mi pan da jeszcze
                jedna szanse, panie profesorze...", blaga go. "No dobrze",
                odpowiada Bardini, "rzucmy monete... co pan wybiera?".
                Olbrychski stawia na orla, ale wypada reszka. Moglby
                oszukac profesora, ktory stoi zbyt daleko, ale nie jest
                w stanie. Wszystko sprzysieglo sie przeciwko niemu. "No
                co tam wypadlo? Niech pan powie, bo nie widze...", pyta
                Bardini. "Reszka", odpowiada Olbrychski glosem jakby ze
                studni.

                Jest wsciekly i zalamany. "Musi sie pan z tym pogodzic.
                Tak czasem bywa w zyciu. Teraz musi sie pan zachowac jak
                mezczyzna. Nie ma pan innego wyjscia", mowi Bardini.
                Olbrychski nie zwraca na niego uwagi. Nie widzi go, jest
                pograzony w swojej katastrofie. Profesor zostawia go w
                ogrodzie i idzie do swojego gabinetu. Przez okno
                obserwuje, jak niezgrabnie zegna sie z jego zona. Gdzies
                zapodzial sie jego uwodzicielski wdziek i czar osobisty,
                ktorym jeszcze nie tak dawno usilowal wywrzec na niej jak
                najlepsze wrazenie.

                Olbrychski nie wie, ze Bardini dal mu to zaliczenie.
                Dopiero po wyjsciu z willi otwiera indeks i zaczyna tanczyc
                z radosci. W tym samym momencie musi jednak uskoczyc
                przed przejezdzajacym z duza szybkoscia samochodem, ktory
                na dodatek trabi na niego.

                Zmiana nastroju Olbrychskiego jest natychmiastowa. Z furia
                zaczyna bluzgac i odgrazac sie kierowcy. Jego twarz jest
                wykrzywiona nienawiscia. Nagromadzone przez cale popoludnie
                emocje znajduja swoje ujscie.

                W tej krotkiej historyjce Zanussiemu udalo sie opowiedziec
                ze zdumiewajaca przenikliwoscia o dwoch calkowicie odmiennych
                postawach zyciowych. Jeszcze bardziej zdumiewa, ze byl wtedy
                dopiero na poczatku swojej kariery. Szkoda, ze potem to sie
                tak jakos wszystko rozmylo...
                • Gość: MACIEJ Re: zanussi.KAZDY GRA NAJLEPIEJ SIEBIE IP: *.ny325.east.verizon.net 19.08.03, 21:19
                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                  >
                  >
                  > Wczoraj w TV Polonia ogladalem "Zaliczenie". Dwudziestominutowy
                  > czarno-bialy debiut(?), Zanussiego z konca lat szescdziesiatych.
                  > Wyjatkowo udany film. Nawet po latach na usta cisnie sie pytanie
                  > - dlaczego nie poszedl dalej ta droga? Co sie stalo z tym znakomicie
                  > zapowiadajacym sie rezyserem?
                  >
                  > Podobne wyzyny Zanussi osiagnal chyba tylko w "Za sciana", moze jeszcze
                  > w "Strukturze krysztalu" albo w "Barwach ochronnych", ktore dzisiaj
                  > jak gdyby zyskaly na aktualnosci. Jednak "Zaliczenie" zapowiadalo
                  > cos wiecej, co sie nigdy nie ziscilo. Nie bede wnikal, dlaczego, bo i
                  > tak nie znajde odpowiedzi. Zanussi jest jaki jest. Raz dobry, a raz
                  > nie, czasem nawet zenujacy. Czasami az wierzyc sie nie chce, ze tak
                  > bardzo oddalil sie od mistrzostwa, ktorego dowiodl w tej niepozornej
                  > etiudzie. Jego debiut mial sile przypowiesci biblijnej, moralitetu
                  > na temat uczciwosci i kretactwa. A przy tym historia opowiedziana byla
                  > prawie od niechcenia, lekko, bez wysilku.

                  Zanussi byl zawsze filozoficzny,choc mial wyksztalcenie politechniczne.
                  I on NIGDY nie czul bluesa.
                  Zastartowal dobrze i zatrzymal sie na tym poziomie,nie mogac powtorzyc "Barw
                  ochronnych".
                  Ale tam bylo duzo z Wajdy i widac ,ze sie na nim wzorowal.

                  > Mlody Olbrychski przychodzi do podmiejskiej willi profesora. Chce
                  > dostac od niego zaliczenie egzaminu, do ktorego nie mogl podejsc w
                  > przewidzianym terminie. Profesor, gra go Bardini, akurat spi. Jego
                  > zona przyjmuje usmiechnietego od ucha do ucha studenta, ktory przynosi
                  > list polecajacy od jednej z ulubionych siostrzenic meza. Daje do
                  > zrozumienia, ze jest narzeczonym Janeczki. Ale w jego zachowaniu
                  > jest cos dziwnego. Na twarzy ma wypisane, ze wpis do indeksu jest
                  > dla niego sprawa zycia i smierci. Jesli go nie dostanie, wyleci
                  > z politechniki.
                  >
                  > Bardini z miejsca odgaduje zamiary skaczacego na tylnych lapach
                  > mlodzienca. Jego urok osobisty oraz opowiesci, ze nie przygotowal
                  > sie do egzaminu ze wzgledu na chorobe, wprawiaja go w zly nastroj.
                  > "Prosze wyjasnic te sprawe u dziekana", mowi szorstko, "a nie
                  > nachodzic mnie w domu. Wszystkich obowiazuja te same reguly i
                  > nie bede robil dla pana wyjatku".
                  >
                  > W koncu jednak robi mu sie zal Olbrychskiego. Prowadzi go do
                  > malego pokoiku, bierze z polki zbior zadan i daje mu dziesiec
                  > minut nawyprowadzenie jakiegos wzoru. "Jesli nie popelni
                  > pan zadnego bledu, dostanie pan to zaliczenie", mowi wychodzac
                  > do ogrodu.
                  >
                  > Olbrychski jest sparalizowany. Tepo wpatruje sie w glosno
                  > tykajacy budzik i zaczyna wypisywac kreda na tablicy jakies
                  > wzory, w ktorych prawdziwosc sam nie wierzy. Caly czas zezuje
                  > w strone polki, na ktorej stoi zbior zadan. W jakim momencie
                  > przezwycieza wlasny lek i szuka rozwiazania na koncu ksiazki.
                  > We wzorze zmienia znak minus na plus. Pospiesznie odklada
                  > ksiazke na polke przezornie otrzepujac ja ze sladow kredy.
                  >
                  > Do pokoiku wchodzi Bardini. Zatrzymuje sie przy tablicy. "Jest
                  > pan pewien, ze tam jest plus?", pyta. Olbrychski zmienia
                  > natychmiast plus na minus. Usmiecha sie przepraszajaco. Taki
                  > glupi blad. "A moze jednak minus?", pyta Bardini. Olbrychski
                  > znowu poprawia minus na plus, ale juz sie nie usmiecha, jest
                  > przerazony. Bardini podchodzi do polki i bierze zbior zadan.
                  > Dostrzega slady kredy na okladce, ale milczy. Zaglada na
                  > koniec ksiazki, gdzie sa zamieszczone rozwiazania. "Tu
                  > jest blad zecerski", stwierdza. "Gdyby pan nie oszukiwal,
                  > mlody czlowieku, dostalby pan ode mnie to zaliczenie".
                  >
                  > Olbrychski idzie za nim do ogrodu. "Niech mi pan da jeszcze
                  > jedna szanse, panie profesorze...", blaga go. "No dobrze",
                  > odpowiada Bardini, "rzucmy monete... co pan wybiera?".
                  > Olbrychski stawia na orla, ale wypada reszka. Moglby
                  > oszukac profesora, ktory stoi zbyt daleko, ale nie jest
                  > w stanie. Wszystko sprzysieglo sie przeciwko niemu. "No
                  > co tam wypadlo? Niech pan powie, bo nie widze...", pyta
                  > Bardini. "Reszka", odpowiada Olbrychski glosem jakby ze
                  > studni.
                  >
                  > Jest wsciekly i zalamany. "Musi sie pan z tym pogodzic.
                  > Tak czasem bywa w zyciu. Teraz musi sie pan zachowac jak
                  > mezczyzna. Nie ma pan innego wyjscia", mowi Bardini.
                  > Olbrychski nie zwraca na niego uwagi. Nie widzi go, jest
                  > pograzony w swojej katastrofie. Profesor zostawia go w
                  > ogrodzie i idzie do swojego gabinetu. Przez okno
                  > obserwuje, jak niezgrabnie zegna sie z jego zona. Gdzies
                  > zapodzial sie jego uwodzicielski wdziek i czar osobisty,
                  > ktorym jeszcze nie tak dawno usilowal wywrzec na niej jak
                  > najlepsze wrazenie.
                  >
                  > Olbrychski nie wie, ze Bardini dal mu to zaliczenie.
                  > Dopiero po wyjsciu z willi otwiera indeks i zaczyna tanczyc
                  > z radosci. W tym samym momencie musi jednak uskoczyc
                  > przed przejezdzajacym z duza szybkoscia samochodem, ktory
                  > na dodatek trabi na niego.
                  >
                  > Zmiana nastroju Olbrychskiego jest natychmiastowa. Z furia
                  > zaczyna bluzgac i odgrazac sie kierowcy. Jego twarz jest
                  > wykrzywiona nienawiscia. Nagromadzone przez cale popoludnie
                  > emocje znajduja swoje ujscie.

                  Kazdy najlepiej gra tylko i wylacznie siebie.
                  Tajemnica dobrego filmu jest dobra obsada.
                  Bardini byl czlowiekiem z wysoka klasa i on aktorstwa nie musial sie uczyc by
                  przyciagnac widzow do siebie.
                  Natomiast Olbrychski w Azji byl bardzo dobry,ale Kopernika by nie zagral.
                  Gdy z biegiem lat emocje oslably i czar przygasl Daniel jest ciezki do
                  ogladania.
                  Czar i emocje niezbedne sa kazdemu ,ale klase Bardiniego ma niewielu.

                  > W tej krotkiej historyjce Zanussiemu udalo sie opowiedziec
                  > ze zdumiewajaca przenikliwoscia o dwoch calkowicie odmiennych
                  > postawach zyciowych. Jeszcze bardziej zdumiewa, ze byl wtedy
                  > dopiero na poczatku swojej kariery. Szkoda, ze potem to sie
                  > tak jakos wszystko rozmylo...

                  Nie kazdy ma to przeslanie genetyczne,by stac sie wielkim.
        • Gość: b o mózgu (do) operacji IP: *.biaman.pl 19.08.03, 14:23
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > > To mój ulubiony:
          > > "We know where they are. They're in the area around Tikrit and Baghdad and
          >
          > > east, west, south and north somewhat." - - Donald Rumsfeld, ABC Interview


          > Rumsfeld to jest mozg calej operacji.
          > Nigdy takiego nie bylo i nie bedzie.


          Kto sie osmiesza, Macku?

          • Gość: MACIEJ PRZECZYTAJ ZYCIORYS D.RUMSFELDA IP: *.ny325.east.verizon.net 19.08.03, 15:28
            Gość portalu: b napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: b napisał(a):
            > >
            > > > To mój ulubiony:
            > > > "We know where they are. They're in the area around Tikrit and Baghda
            > d and
            > >
            > > > east, west, south and north somewhat." - - Donald Rumsfeld, ABC Inte
            > rview
            >
            >
            > > Rumsfeld to jest mozg calej operacji.
            > > Nigdy takiego nie bylo i nie bedzie.
            >
            >
            > Kto sie osmiesza, Macku?

            DONALD RUMSFELD-TO JEST NAJWYBITNIEJSZY CZLOWIEK JAKIEGO KIEDYKOLWIEK WIDZIALEM
            W ADMINISTRACJI AMERYKANSKIEJ.
            RADZILBYM CI ZAPOZNAC SIE Z JEGO ZYCIORYSEM.
            CARTER,BRZEZINSKI,STEFANOPOULOS,KISSINGER MU DO PIET NIE DORASTAJA.
            PRZEDE WSZYSTKIM BYL WYBITNYM STUDENTEM I SPORTOWCEM A POZNIEJ BIZNESMENEM I
            TACY LUDZIE RZADKO TRAFIAJA DO POLITYKI,PONIEWAZ ZYJA DLA SIEBIE I RODZINY W
            BIZNESIE PODOBNIE JAK BILL GATES.

            W POLSCE POPULARNY JEST MILLER I RZECZYWISCIE RUMSFELD BY DO JEGO ADMINISTRACJI
            NIE PASOWAL.
            • basia.basia Czytam i oczom własnym nie wierzę, zeście się .... 19.08.03, 16:38
              jeszcze nie pobili!

              Ale tylko troszeczkę podczytałam
              to i może ta opinia moja przedwczesna jest.
              • Gość: MACIEJ Re: Czytam i oczom własnym nie wierzę, zeście się IP: *.ny325.east.verizon.net 19.08.03, 20:48
                basia.basia napisała:

                > jeszcze nie pobili!
                >
                > Ale tylko troszeczkę podczytałam
                > to i może ta opinia moja przedwczesna jest.

                No wlasnie.
                Ja probuje Bratkowi wytlumaczyc,ze zyjemy w dwoch roznych swiatach,a on
                uwaza,ze sztuka jest jedna dla wszystkich.
                • Gość: b cóż, bywa IP: *.biaman.pl 19.08.03, 23:29
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  > > jeszcze nie pobili!
                  > >
                  > > Ale tylko troszeczkę podczytałam
                  > > to i może ta opinia moja przedwczesna jest.
                  >
                  > No wlasnie.
                  > Ja probuje Bratkowi wytlumaczyc,ze zyjemy w dwoch roznych swiatach,a on
                  > uwaza,ze sztuka jest jedna dla wszystkich.

                  BARDZO BYM CHCIAL TEGO MACKA DORWAC W SWE RECE I WYTLUMACZYC MU FACE TO FACE,
                  NA CZYM POLEGAJA ROZNICE SWIATOPOGLADOWE MIEDZY NAMI , A TAKZE TO, ZE MOJ PUNKT
                  WIDZENIA JEST LEPSZY :)

                  niESTETY, MACIEK UWAZA, ZE WSZYSTKO CO DOBRE JEST DOBRE, BO MA MASOWE POPARCIE.
                  A MNIE ZAZWYCZAJ MASOWE GUSTA BRZYDZĄ - I TO JEST CHYBA ZASADNICZA RÓZNICA
                  MIĘDZY NAMI. DLA NIEGO SZTUKĄ JEST FILM, KTORY OBEJRZY ILES TAM MILIONÓW WIDZOW
                  I KTÓRY ZAROBI ILEŚ TAM MILIONÓW WIDZÓW. MYLI SZTUKĘ Z RZEMIOSLEM - NIE BEDE MU
                  SYPAL ADORNAMI I Y GASSETAMI, BO ZNOWU BEDZIE GLEDZIŁ O EUROPEJSKIM PUNKCIE
                  WIDZENIA. NO WLASNIE, DRAŻNI MNIE RÓWNIEŻ UPORCZYWE UZURPOWANIE SOBIE PRZEZ
                  MAĆKA WIEDZY NA TEMAT TEGO, CO JEST AMERYKANSKIE, A CO JEST EUROPEJSKIE I JEGO
                  DZIECINNE WYOBRAŻENIA NA TEN TEMAT. TAKŻE TO, ŻE KOCHA DUBYĘ, A KAŻDY W MIARĘ
                  INTELIGENTNY OBSERWATOR WIDZI, ŻE TAKI PREZYDENT TO JEST OBRAZA DLA
                  AMERYKAŃSKIEGO NARODU. GORZEJ NIŻ CHANCE OGRODNIK (Maćku, mowie europejskim
                  szyfrem, żeby Cie pognębić).


                  • Gość: MACIEJ Re: cóż, bywa. W ROZNYCH SWIATACH IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 02:27
                    Gość portalu: b napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > basia.basia napisała:
                    > >
                    > > > jeszcze nie pobili!
                    > > >
                    > > > Ale tylko troszeczkę podczytałam
                    > > > to i może ta opinia moja przedwczesna jest.
                    > >
                    > > No wlasnie.
                    > > Ja probuje Bratkowi wytlumaczyc,ze zyjemy w dwoch roznych swiatach,a on
                    > > uwaza,ze sztuka jest jedna dla wszystkich.
                    >
                    > BARDZO BYM CHCIAL TEGO MACKA DORWAC W SWE RECE I WYTLUMACZYC MU FACE TO FACE,
                    > NA CZYM POLEGAJA ROZNICE SWIATOPOGLADOWE MIEDZY NAMI , A TAKZE TO, ZE MOJ
                    PUNKT
                    >
                    > WIDZENIA JEST LEPSZY :)
                    >
                    > niESTETY, MACIEK UWAZA, ZE WSZYSTKO CO DOBRE JEST DOBRE, BO MA MASOWE
                    POPARCIE.
                    >
                    > A MNIE ZAZWYCZAJ MASOWE GUSTA BRZYDZĄ - I TO JEST CHYBA ZASADNICZA RÓZNICA
                    > MIĘDZY NAMI.

                    Kitu tu za duzo jak dla mnie.
                    Kosinski nie jest znany masowemu odbiorcy w Stanach.

                    > DLA NIEGO SZTUKĄ JEST FILM, KTORY OBEJRZY ILES TAM MILIONÓW WIDZOW
                    >
                    > I KTÓRY ZAROBI ILEŚ TAM MILIONÓW WIDZÓW. MYLI SZTUKĘ Z RZEMIOSLEM - NIE BEDE
                    MU
                    > SYPAL ADORNAMI I Y GASSETAMI, BO ZNOWU BEDZIE GLEDZIŁ O EUROPEJSKIM PUNKCIE
                    > WIDZENIA. NO WLASNIE, DRAŻNI MNIE RÓWNIEŻ UPORCZYWE UZURPOWANIE SOBIE PRZEZ
                    > MAĆKA WIEDZY NA TEMAT TEGO, CO JEST AMERYKANSKIE, A CO JEST EUROPEJSKIE I
                    JEGO
                    > DZIECINNE WYOBRAŻENIA NA TEN TEMAT. TAKŻE TO, ŻE KOCHA DUBYĘ, A KAŻDY W
                    MIARĘ
                    > INTELIGENTNY OBSERWATOR

                    To moze rowniez znaczyc:Malo inteligentny obserwator z EUropy.

                    > WIDZI, ŻE TAKI PREZYDENT TO JEST OBRAZA DLA AMERYKAŃSKIEGO NARODU.

                    Amerykanski narod daje Bushowi duzo wieksze poparcie niz kiedykolwiek mial
                    Clinton.

                    > GORZEJ NIŻ CHANCE OGRODNIK (Maćku, mowie europejskim szyfrem, żeby Cie
                    pognębić).

                    Ludzi swiatlych i swiadomych obecnych wydarzen na swiecie nic nie jest w stanie
                    pognebic,szczegolnie EUnuchowata krytyka.
                    My wiemy ze do naszych pogladow ciezko jest dorosnac i dajemy cierpliwie szanse
                    na to EUropejskim filozofom.

                  • Gość: MACIEJ Re: cóż, bywa ROZNIE IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 07:09
                    Gość portalu: b napisał(a):

                    > > Ja probuje Bratkowi wytlumaczyc,ze zyjemy w dwoch roznych swiatach,a on
                    > > uwaza,ze sztuka jest jedna dla wszystkich.
                    >
                    > BARDZO BYM CHCIAL TEGO MACKA DORWAC W SWE RECE I WYTLUMACZYC MU FACE TO FACE,
                    > NA CZYM POLEGAJA ROZNICE SWIATOPOGLADOWE MIEDZY NAMI , A TAKZE TO, ZE MOJ
                    PUNKT WIDZENIA JEST LEPSZY :)

                    Ja wiem,ze on jest lepszy nie tylko dla ciebie ale i dla wiekszosci forumowiczow
                    dlatego przedstawiam tutaj calkiem odmienny amerykanski punkt widzenia.

                    > niESTETY, MACIEK UWAZA, ZE WSZYSTKO CO DOBRE JEST DOBRE, BO MA MASOWE
                    POPARCIE.

                    "The Curve" "Life as a house" "Swing Kids" ma masowe poparcie w Stanach,ale
                    niestety nie jest znane w EUropie.
                    Z Kosinskim dla odmiany jest odwrotnie.

                    > A MNIE ZAZWYCZAJ MASOWE GUSTA BRZYDZĄ - I TO JEST CHYBA ZASADNICZA RÓZNICA
                    > MIĘDZY NAMI.

                    Wrodzona,czy nabyta elitarnosc z PANA BRATKA WYLAZI ?

                    > DLA NIEGO SZTUKĄ JEST FILM, KTORY OBEJRZY ILES TAM MILIONÓW WIDZOW
                    > I KTÓRY ZAROBI ILEŚ TAM MILIONÓW WIDZÓW. MYLI SZTUKĘ Z RZEMIOSLEM - NIE BEDE
                    MU SYPAL ADORNAMI I Y GASSETAMI, BO ZNOWU BEDZIE GLEDZIŁ O EUROPEJSKIM PUNKCIE
                    > WIDZENIA.

                    W/w przeze mnie filmy amerykanskie popularne wsrod milionow w Stanach nie
                    dotarly jeszcze do EUropejskich ELIT.


                    > NO WLASNIE, DRAŻNI MNIE RÓWNIEŻ UPORCZYWE UZURPOWANIE SOBIE PRZEZ
                    > MAĆKA WIEDZY NA TEMAT TEGO, CO JEST AMERYKANSKIE, A CO JEST EUROPEJSKIE I
                    JEGO
                    > DZIECINNE WYOBRAŻENIA NA TEN TEMAT. TAKŻE TO, ŻE KOCHA DUBYĘ, A KAŻDY W
                    MIARĘ
                    > INTELIGENTNY OBSERWATOR WIDZI, ŻE TAKI PREZYDENT TO JEST OBRAZA DLA
                    > AMERYKAŃSKIEGO NARODU.

                    To jest wlasnie przyklad twojej dziecinnego wyobrazenia na temat jakosci ludzi.
                    Bush jest duma Ameryki i dlatego ma drugi termin w kieszeni,a INTELIGENTNY
                    OBSERWATOR Z EUROPY BEDZIE MIAL DO WYBORU MILLERA I KWASNIEWSKIEGO.


                    > GORZEJ NIŻ CHANCE OGRODNIK (Maćku, mowie europejskim
                    > szyfrem, żeby Cie pognębić).

                    Powiem wiecej,zalamany jestem twoim ostatnim postem.
                    • Gość: MACIEJ CZY BEDZIE CI BRAKOWAC MONIKI OLEJNIK ? IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 15:54
                      Jak ja widzialem w polowie lat 1990tych,to robila potezna kariere w Polsce.
                      Teraz zaczyna nosic ciemne okulary jak Arnold S.
                      Czy Monika sprawdzilaby sie w polityce?


                      Czy będzie Ci brakować programu Moniki Olejnik w
                      Monika Olejnik zrezygnowała z pracy w telewizji TVN i TVN 24. Laureatka trzech
                      Wiktorów, Nagrody im. Pruszyńskich, Niptela oraz tytuł Dziennikarza Roku znika
                      z wizji na jakiś czas.

                      - To prawda. Monika Olejnik nie przyjęła naszej propozycji i złożyła
                      wymówienie - potwierdza Andrzej Sołtysik, rzecznik TVN. Przedstawiciele stacji,
                      szykującej się do dużych zmian, nie chcą zagłębiać się w szczegóły. Trwają
                      przygotowania do włączenia redakcji programu informacyjnego "Fakty" w strukturę
                      stacji TVN 24. Swoje warunki pracy wciąż negocjuje Tomasz Lis, obecnie główny
                      wydawca i czołowy prezenter "Faktów".

                      Już nie ma mnie w TVN. I nie będzie.

                      Vadim Makarenko: Złożyła Pani wymówienie?

                      Monika Olejnik: Tak. Poprosiłam Piotra Waltera, żeby podpisał ten dokument. I
                      przyjął moją rezygnację do wiadomości.

                      Kiedy Monika Olejnik znika z anteny TVN i TVN 24?

                      - Już nie ma mnie w TVN. I nie będzie.

                      Dlaczego tak się stało? Jaką propozycję złożyło ci kierownictwo stacji?

                      - Proponowano mi program w TVN, raz w tygodniu, w sobotę. Miał się
                      nazywać "Kropka nad i" i miał być emitowany w godzinach obiadowych. Tematyka
                      tego programu również byłaby nieco inna, czyli w mniejszym stopniu polityczna,
                      a w większym - kulturalno-sportowa. Nie pasuje to do mojego wizerunku, bo
                      zajmuję się polityką, ale mniejsza z tym... Kolejne cztery razy w tygodniu
                      miałam prowadzić ten program w TVN 24. Nie przyjęłam tej propozycji, bo
                      podpisywałam kontrakt z TVN, a TVN 24 jest bardzo dobrą stacją, która ma 1
                      proc. oglądalności. Jest to po prostu wysłanie mnie na margines.

                      O jakiej porze "Kropka" miałaby być emitowana w TVN 24?

                      - Nie rozmawialiśmy nawet o porze. Chyba o tej samej, co teraz, czyli o godz.
                      20.15. Od sześciu lat prowadziłam "Kropkę nad i" po kilka razy w tygodniu i
                      miałam bardzo dobrą oglądalność, gdy mój program był emitowany o 19.30 przez
                      dwa lata. Potem przesunięto go na późniejszą godzinę, czyli na 23.20, ale mimo
                      wszystko miał on dobrą oglądalność, choć oczywiście nie taką, jak o godz.
                      19.30.

                      Czy TVN proponował lepsze warunki finansowe?

                      - Tak. Powiedziałam jednak, że są takie sytuacje, w których ważniejsze jest
                      nazwisko niż pieniądze.

                      Jakie plany ma Pani teraz?

                      - Z wielkim żalem pożegnałam się z TVN-em i widzami. Wydawało mi się,
                      że "Kropka" była programem opiniotwórczym. W tej chwili nie mam żadnych planów.
                      Nadal pracuję w Radiu Zet, gdzie prowadzę wywiady o godz. 8.15 i niedzielny
                      program "Siódmy dzień tygodnia".

                      • basia.basia TAK! 20.08.03, 16:40
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Jak ja widzialem w polowie lat 1990tych,to robila potezna kariere w Polsce.
                        > Teraz zaczyna nosic ciemne okulary jak Arnold S.
                        > Czy Monika sprawdzilaby sie w polityce?
                        >
                        >
                        > Czy będzie Ci brakować programu Moniki Olejnik w

                        Znam Twoją opinie na jej temat. Czytałam też wypowiedzi wielu osób tutaj,
                        na forum. Odzywają się głównie jej przeciwnicy i są zajadli. Tego nie rozumiem.
                        Być może dla nich taka osoba jest niewygodna, bo jest inteligentna,
                        dociekliwa, napastliwa i nieustępliwa - przy niej ludzie z lewicy wypadają
                        marnie. Z wiadomych powodów.
                        Uważam, że ona się z nikim nie "certoli" - opcja polityczna nie ma znaczenia.
                        Wiem, że w USA taka osoba jak ona nie ma racji bytu (to Twoje zdanie)
                        ale jesteśmy w Polsce i ona się świetnie nadaje do rozmów z politykami jakich
                        tu mamy. Sam wiesz jacy są. Ona jest doskonała w obnażaniu ich drobnych (i nie
                        tylko) kłamstw, krętactw i w ogóle mizerii tej naszej klasy politycznej.
                        U niej widać było jak na dłoni kto i co sobą reprezentuje.
                        Najlepsza jest właśnie w przypieraniu do muru. To jest taki Rokita w spódnicy.
                        Z pewnością to nie jest elegancki styl - to co ona prezentuje. Ale trudno,
                        żeby się zabawiała w damę na imieninach u cioci kiedy mamy deficyt
                        gentlemenów. Wielu z jej rozmówców nie dorasta jej do pięt i ona musi się
                        dostosować do ich poziomu, żeby coś od nich wydobyć. Poza tym zdarza się,
                        że się kłócą, przekrzykują. I co? Miałaby się może zajmować wychowywaniem tego
                        towarzystwa? Ma udawać, że nie widzi jak co poniektórym słoma z butów wyłazi?
                        Ta jej "kropka" miała też walory poznawcze właśnie.
                        Wielka szkoda, że nie będzie już "kropki".
                        • Gość: MACIEJ Re: TAK! WROC MONIKA WROC !!!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 22:56
                          basia.basia napisała:

                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          >
                          > > Jak ja widzialem w polowie lat 1990tych,to robila potezna kariere w Polsce
                          > .
                          > > Teraz zaczyna nosic ciemne okulary jak Arnold S.
                          > > Czy Monika sprawdzilaby sie w polityce?
                          > >
                          > >
                          > > Czy będzie Ci brakować programu Moniki Olejnik w
                          >
                          > Znam Twoją opinie na jej temat. Czytałam też wypowiedzi wielu osób tutaj,
                          > na forum. Odzywają się głównie jej przeciwnicy i są zajadli. Tego nie
                          rozumiem.

                          JA OD POCZATKU BYLEM JEJ ZWOLENNIKIEM I MOJA CORKE MONIKA NAZWALEM.
                          PISALEM TYLKO,ZE TO JEST INNY RODZAJ DZIENNIKARSTWA,KTORY NIE JEST SPOTYKANY W
                          STANACH I DLATEGO TUTAJ BY SIE Z TYM NIE PRZEBILA.

                          > Być może dla nich taka osoba jest niewygodna, bo jest inteligentna,
                          > dociekliwa, napastliwa i nieustępliwa - przy niej ludzie z lewicy wypadają
                          > marnie. Z wiadomych powodów.
                          > Uważam, że ona się z nikim nie "certoli" - opcja polityczna nie ma znaczenia.
                          > Wiem, że w USA taka osoba jak ona nie ma racji bytu (to Twoje zdanie)
                          > ale jesteśmy w Polsce i ona się świetnie nadaje do rozmów z politykami jakich
                          > tu mamy. Sam wiesz jacy są. Ona jest doskonała w obnażaniu ich drobnych (i
                          nie
                          > tylko) kłamstw, krętactw i w ogóle mizerii tej naszej klasy politycznej.
                          > U niej widać było jak na dłoni kto i co sobą reprezentuje.

                          O TYM MOWILEM,ZE BEZNADZIEJNOSC POLSKICH POLITYKOW W ZESTAWIENIU Z JEJ KULTURA
                          STAWALA SIE NIE DO ZNIESIENIA.
                          ALE TO POLITYCY SA OD RZADZENIA I NAWET JAK SA BEZ ZADNEJ KLASY NALEZY IM SIE
                          TROCHE SZACUNKU,BO SPOLECZENSTWO KTORE ICH WYBRALO TEZ JEST BEZ KLASY I TEZ
                          CHCE SZACUNKU.
                          KUMASZ O CO CHODZI?

                          > Najlepsza jest właśnie w przypieraniu do muru. To jest taki Rokita w spódnicy.
                          > Z pewnością to nie jest elegancki styl - to co ona prezentuje. Ale trudno,
                          > żeby się zabawiała w damę na imieninach u cioci kiedy mamy deficyt
                          > gentlemenów. Wielu z jej rozmówców nie dorasta jej do pięt i ona musi się
                          > dostosować do ich poziomu, żeby coś od nich wydobyć. Poza tym zdarza się,
                          > że się kłócą, przekrzykują. I co? Miałaby się może zajmować wychowywaniem
                          tego
                          > towarzystwa? Ma udawać, że nie widzi jak co poniektórym słoma z butów wyłazi?
                          > Ta jej "kropka" miała też walory poznawcze właśnie.
                          > Wielka szkoda, że nie będzie już "kropki".

                          KLASA RZADZACA DOSZLA DO WNIOSKU,ZE NIE CHCE BYC OBNAZANA I OBRAZANA,NAWET JAK
                          SOBA NIC NIE PREZENTUJE.
                    • basia.basia Nie załamuj się Maciek! 20.08.03, 18:54
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Gość portalu: b napisał(a):
                      >
                      > > BARDZO BYM CHCIAL TEGO MACKA DORWAC W SWE RECE I WYTLUMACZYC MU FACE TO FA
                      > CE,
                      > > NA CZYM POLEGAJA ROZNICE SWIATOPOGLADOWE MIEDZY NAMI , A TAKZE TO, ZE MOJ
                      > PUNKT WIDZENIA JEST LEPSZY :)

                      To jest symptomatyczne. Siła x pięść + kajdany i przymusowe oglądanie
                      "Bez wybaczenia" albo "Wystarczy być". No i pod groźbą tortur wyrazy
                      zachwytu po seansie. A te tortury to pewnie obowiązkowe obejrzenie dzieł
                      wszystkich braci Tavianich.

                      >
                      > Ja wiem,ze on jest lepszy nie tylko dla ciebie ale i dla wiekszosci
                      forumowiczow dlatego przedstawiam tutaj calkiem odmienny amerykanski punkt
                      widzenia.
                      >

                      To wcale nie jest takie pewne Maciek! Ten całkiem odmienny punkt widzenia.
                      Jakbyś przeprowadził tutaj ankietę z pytaniem kto był na "Matriksie"
                      i na "Godzinach" to by się okazało, że na Matriksie było 95 % tych przed
                      i koło 30-tki a na "Godzinach" 5% tych od 18 w górę.
                      Wynik w USA byłby zbliżony.

                      > > niESTETY, MACIEK UWAZA, ZE WSZYSTKO CO DOBRE JEST DOBRE, BO MA MASOWE
                      > POPARCIE.
                      >
                      > "The Curve" "Life as a house" "Swing Kids" ma masowe poparcie w Stanach,ale
                      > niestety nie jest znane w EUropie.
                      > Z Kosinskim dla odmiany jest odwrotnie.
                      >

                      Też się mylisz. Bardzo niewiele osób w Polsce wie, że był taki pisarz
                      i co napisał. Są tacy co pamiętają, że popełnił samobójstwo i był związany
                      z Urszulą Dudziak. I tyle.
                      A gdyby to Twoje "The Curve" miało odpowiedznią reklamę to i u nas tłumy
                      by waliły.


                      > > A MNIE ZAZWYCZAJ MASOWE GUSTA BRZYDZĄ - I TO JEST CHYBA ZASADNICZA RÓZNICA
                      MIĘDZY NAMI.
                      >
                      > Wrodzona,czy nabyta elitarnosc z PANA BRATKA WYLAZI ?
                      >

                      Złośliwość, moim zdaniem, całkowicie zasłużona.
                      "Jak nie z Mieciem, to go zmieciem"?
                      Szanowny Pan Bratek przestaje pewnie tylko z takimi,
                      którzy mają podobnie wyrafinowany gust. Reszta to motłoch!?
                      Ciekawe po co się zajmuje Indianami. Czy oni chadzają do kina na "Godziny"?

                      > TAKŻE TO, ŻE KOCHA DUBYĘ, A KAŻDY W MIARĘ
                      > > INTELIGENTNY OBSERWATOR WIDZI, ŻE TAKI PREZYDENT TO JEST OBRAZA DLA
                      > > AMERYKAŃSKIEGO NARODU.
                      >
                      > To jest wlasnie przyklad twojej dziecinnego wyobrazenia na temat jakosci
                      ludzi.
                      > Bush jest duma Ameryki i dlatego ma drugi termin w kieszeni,a INTELIGENTNY
                      > OBSERWATOR Z EUROPY BEDZIE MIAL DO WYBORU MILLERA I KWASNIEWSKIEGO.
                      >

                      Niektórzy już zapomnieli, że z prezydenta Wałęsy wyśmiewał się w Polsce
                      kto żyw. A jak tenże Wałęsa jeździł po świecie to tam pili słowa z jego ust.
                      Z drugiej strony, ta para Miller i Kwaśniewski nie za bardzo dobrze świadczy
                      o naszym guście. Niestety.

                      >
                      > > GORZEJ NIŻ CHANCE OGRODNIK (Maćku, mowie europejskim
                      > > szyfrem, żeby Cie pognębić).
                      >
                      > Powiem wiecej,zalamany jestem twoim ostatnim postem.

                      Nie załamuj się!
                      Jeden b. uwielbia się kłócić i gnębić kto się nawinie.
                      To mu pewnie dobrze robi. Wyluzuje się w ten sposób i ma przypływ weny.
                      W ten sposób będziesz miał pozytywny wpływ na jakość jego pracy doktorskiej.


                      • Gość: bratek Re: Nie załamuj się Baśka! IP: *.biaman.pl 20.08.03, 22:30
                        Widzę, że i Ty sie wyluzowałaś. Bez odbioru.
                        • Gość: MACIEJ Re: Nie załamuj się Baśka! IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 22:59
                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                          > Widzę, że i Ty sie wyluzowałaś. Bez odbioru.

                          KTOREGOS DNIA JAK BASKA PRZYJEDZIESZ DO WARSZAWY,TO ZOBACZYSZ BRATKA JAK WALI
                          NOWYM SWIATEM Z CALYM SZCZEPEM MAWAH!
                          • Gość: bratek szczepy to tylko roślinne IP: *.biaman.pl 20.08.03, 23:09
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            >
                            > KTOREGOS DNIA JAK BASKA PRZYJEDZIESZ DO WARSZAWY,TO ZOBACZYSZ BRATKA JAK WALI
                            > NOWYM SWIATEM Z CALYM SZCZEPEM MAWAH!

                            Owszem, Mahwah to indiańska nazwa, ale o takim ludzie (a tym
                            bardziej "szczepie", jeśli już chcesz się posługiwać terminologią z Karola
                            Maya) indiańskim nie słyszałem.

                            Wiesz, mimo wszystko, mimo totalnej nieprzystawalności Twoich i moich poglądów,
                            odczuć i wyobrażeń o każdej dziedzinie rzeczywistości, doceniam Twoje poczucie
                            humoru. Nie dajesz się złapać na moje połajanki i mądrzenie się. Gdy się do
                            Ciebie zwracam, nie muszę w momentach ironicznych wstawiać komputerowych
                            uśmiechów. To mało jak na porozumienie między dwoma osobami, ale zawsze coś.
                            • Gość: MACIEJ TO SAMO MAHWA IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 23:21
                              Gość portalu: bratek napisał(a):

                              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              >
                              > >
                              > > KTOREGOS DNIA JAK BASKA PRZYJEDZIESZ DO WARSZAWY,TO ZOBACZYSZ BRATKA JAK W
                              > ALI
                              > > NOWYM SWIATEM Z CALYM SZCZEPEM MAWAH!
                              >
                              > Owszem, Mahwah to indiańska nazwa, ale o takim ludzie (a tym
                              > bardziej "szczepie", jeśli już chcesz się posługiwać terminologią z Karola
                              > Maya) indiańskim nie słyszałem.

                              CO TYDZIEN MIJAM MAHWA W DRODZE DO PENSYLWANII.

                              > Wiesz, mimo wszystko, mimo totalnej nieprzystawalności Twoich i moich
                              poglądów,
                              > odczuć i wyobrażeń o każdej dziedzinie rzeczywistości, doceniam Twoje
                              poczucie
                              > humoru. Nie dajesz się złapać na moje połajanki i mądrzenie się. Gdy się do
                              > Ciebie zwracam, nie muszę w momentach ironicznych wstawiać komputerowych
                              > uśmiechów. To mało jak na porozumienie między dwoma osobami, ale zawsze coś.

                              NAWET W WYPOZYCZALNIACH NIE MA "THE CURVE" ?
                              • Gość: bratek Mahwah IP: *.biaman.pl 20.08.03, 23:37
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                > >
                                > > Owszem, Mahwah to indiańska nazwa, ale o takim ludzie (a tym
                                > > bardziej "szczepie", jeśli już chcesz się posługiwać terminologią z Karola
                                >
                                > > Maya) indiańskim nie słyszałem.
                                >
                                > CO TYDZIEN MIJAM MAHWA W DRODZE DO PENSYLWANII.
                                >

                                Mahwah jest bardzo uroczym miasteczkiem - jak kiedyś będziesz miał czas,
                                wpadnij, żeby je obejrzeć.
                                • Gość: MACIEJ Re: Mahwah IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 00:04
                                  Gość portalu: bratek napisał(a):

                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                  > > >
                                  > > > Owszem, Mahwah to indiańska nazwa, ale o takim ludzie (a tym
                                  > > > bardziej "szczepie", jeśli już chcesz się posługiwać terminologią z K
                                  > arola
                                  > >
                                  > > > Maya) indiańskim nie słyszałem.
                                  > >
                                  > > CO TYDZIEN MIJAM MAHWA W DRODZE DO PENSYLWANII.
                                  > >
                                  >
                                  > Mahwah jest bardzo uroczym miasteczkiem - jak kiedyś będziesz miał czas,
                                  > wpadnij, żeby je obejrzeć.

                                  Dzieciaki na tylnym siedzeniu,z goraczka w oczach czekaja kiedy dojedziemy do
                                  Milford Pa. i one wskocza do basenu.
                                  Jak bym sie zatrzymal gdzies na wiecej niz 10 minut to bylaby Sodoma i Gomora.
                                  Basen jest w lesie nad jeziorem,obok pasa sie sarenki,a jak plywam na
                                  plecach,to widze orly szybujace na niebie.
                                  Czy potrzeba mnie czegos wiecej?
                                  Moze i tak,ale nie zdaje sobie z tego sprawy.
                                  • Gość: b Ameryka-indianski kraj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 13:05
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                    > Dzieciaki na tylnym siedzeniu,z goraczka w oczach czekaja kiedy dojedziemy
                                    do
                                    > Milford Pa. i one wskocza do basenu.
                                    > Jak bym sie zatrzymal gdzies na wiecej niz 10 minut to bylaby Sodoma i
                                    Gomora.
                                    > Basen jest w lesie nad jeziorem,obok pasa sie sarenki,a jak plywam na
                                    > plecach,to widze orly szybujace na niebie.
                                    > Czy potrzeba mnie czegos wiecej?
                                    > Moze i tak,ale nie zdaje sobie z tego sprawy.

                                    Nie trzeba, brzmi fantastycznie. Zwlaszcza orly-indianskie ptaki...
                              • basia.basia The Curve? 20.08.03, 23:41
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                >
                                > NAWET W WYPOZYCZALNIACH NIE MA "THE CURVE" ?

                                Jak się upierasz, że to taka rewelacja to podaj kto tam
                                gra itd. to osobiście sprawdzę czy to jest do dostania u nas.
                                • Gość: MACIEJ Re: The Curve?DLA MNIE TO JEST REWELACJA IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 00:18
                                  basia.basia napisała:

                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  >
                                  > >
                                  > > NAWET W WYPOZYCZALNIACH NIE MA "THE CURVE" ?
                                  >
                                  > Jak się upierasz, że to taka rewelacja to podaj kto tam
                                  > gra itd. to osobiście sprawdzę czy to jest do dostania u nas.

                                  Dla mnie to jest rewelacja,ale dla przecietnego polskiego widza moze nie byc
                                  rewelacyjny i dlatego nie zostal sprowadzony.
                                  Produkcja jego byla tansza niz "Matrixa" i kazdy moze ten film zakupic.
                                  Widocznie w Polsce wodzowie od rozpowszechniania filmow doszli do wniosku,ze
                                  trafi do malej grupy ludzi i moze byc nieoplacalny.

                                  Film opisalem w "When the shit hit the fan".
                                  Glowna postacia jest Tim,wysoki ,chudy facet z konska twarza,ktory najlepiej
                                  gra w horrorach typu "piatek-13 tego".
                                  I ten film jest horrorem i trzeba miec do niego mocne nerwy.
                      • Gość: MACIEJ JA TEZ SIE O MALO Z DUDZIAK NIE ZWIAZALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 22:48
                        basia.basia napisała:

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: b napisał(a):
                        > >
                        > > > BARDZO BYM CHCIAL TEGO MACKA DORWAC W SWE RECE I WYTLUMACZYC MU FACE
                        > TO FA
                        > > CE,
                        > > > NA CZYM POLEGAJA ROZNICE SWIATOPOGLADOWE MIEDZY NAMI , A TAKZE TO, ZE
                        > MOJ
                        > > PUNKT WIDZENIA JEST LEPSZY :)
                        >
                        > To jest symptomatyczne. Siła x pięść + kajdany i przymusowe oglądanie
                        > "Bez wybaczenia" albo "Wystarczy być". No i pod groźbą tortur wyrazy
                        > zachwytu po seansie. A te tortury to pewnie obowiązkowe obejrzenie dzieł
                        > wszystkich braci Tavianich.
                        >
                        > >
                        > > Ja wiem,ze on jest lepszy nie tylko dla ciebie ale i dla wiekszosci
                        > forumowiczow dlatego przedstawiam tutaj calkiem odmienny amerykanski punkt
                        > widzenia.
                        > >
                        >
                        > To wcale nie jest takie pewne Maciek! Ten całkiem odmienny punkt widzenia.
                        > Jakbyś przeprowadził tutaj ankietę z pytaniem kto był na "Matriksie"
                        > i na "Godzinach" to by się okazało, że na Matriksie było 95 % tych przed
                        > i koło 30-tki a na "Godzinach" 5% tych od 18 w górę.
                        > Wynik w USA byłby zbliżony.

                        WLASNIE NIE.

                        > > > niESTETY, MACIEK UWAZA, ZE WSZYSTKO CO DOBRE JEST DOBRE, BO MA MASOWE
                        >
                        > > POPARCIE.
                        > >
                        > > "The Curve" "Life as a house" "Swing Kids" ma masowe poparcie w Stanach,al
                        > e niestety nie jest znane w EUropie.
                        > > Z Kosinskim dla odmiany jest odwrotnie.
                        > >
                        >
                        > Też się mylisz. Bardzo niewiele osób w Polsce wie, że był taki pisarz
                        > i co napisał. Są tacy co pamiętają, że popełnił samobójstwo i był związany
                        > z Urszulą Dudziak. I tyle.

                        BYLO TO W LATACH 1980TYCH I JUZ OBROSLEM TROCHE W PIORKA.
                        POJECHALEM NA WAKACJE UPSTATE DO "WATRY" I BALA TAM ULKA D. I RYSIEK KAPUSCINSKI
                        I BYL TEZ BYLY MAZ DUDZIAK Z TYM SWOIM WYSTEPEM JAZZOWYM.
                        JA OCZYWISCIE BYLEM ZWOLENNIKIEM HARD ROCKA,ALE ULCE WPADLEM W OKO I LAZILA ZA
                        MNA I PODSPIEWYWALA TE SWOJE JAZZOWE PRZYSPIEWKI.
                        TRZEBA PRZYZNAC,ZE NIC JEJ NIE BRAKOWALO,TYLKO ZADAWALA SIE Z JAKIMIS
                        POPAPRANYMI LUDZMI-IN TO WLASNIE MNIE OD NIEJ ODSTRASZYLO.
                        POKAZ MNIE SWOICH KUMPLI A POWIEM CI KIM JESTES.
                        BYLA Z TAKA KOLEZANICA,KTORA Z CORKA SIE PALETALA,TEZ BEZ FACETA,ALE TAMTA TO
                        JUZ BYL HORROR.
                        ZA RYSIEK KAPUSCINSKI ZACHOWYWAL SIE JAK GENTELMEN.
                        POGADAC UMIAL I ZA FORTEPIANEM USIADL.
                        ROZNILISMY SIE TROCHE W POGLADACH,ALE TO BYLO DO ZNIESIENIA.
                        BYL TAM TEZ TEN RYSOWNIK,PIJACZYNA,KTORY CHYBA TERAZ W "NIE" SIE POPISUJE I
                        MLECZKO MU BYLO.
                        TO JUZ BYL WRAK CZLOWIEKA,DOBRZE ZE GO ZYDZI PRZYGARNELI.

                        > A gdyby to Twoje "The Curve" miało odpowiedznią reklamę to i u nas tłumy
                        > by waliły.

                        NAJPIERW TRZEBA ZAKUPIC FILM,A POZNIEJ MU REKLAME ROBIC.

                        > > > A MNIE ZAZWYCZAJ MASOWE GUSTA BRZYDZĄ - I TO JEST CHYBA ZASADNICZA RÓ
                        > ZNICA
                        > MIĘDZY NAMI.
                        > >
                        > > Wrodzona,czy nabyta elitarnosc z PANA BRATKA WYLAZI ?
                        > >
                        >
                        > Złośliwość, moim zdaniem, całkowicie zasłużona.
                        > "Jak nie z Mieciem, to go zmieciem"?
                        > Szanowny Pan Bratek przestaje pewnie tylko z takimi,
                        > którzy mają podobnie wyrafinowany gust. Reszta to motłoch!?
                        > Ciekawe po co się zajmuje Indianami. Czy oni chadzają do kina na "Godziny"?

                        MOZE KTOREGOS DNIA GO ZAUWAZYSZ,JAK DO "SKARPY" W WARSZAWIE Z CALYM SZCZEPEM
                        IDZIE.

                        > > TAKŻE TO, ŻE KOCHA DUBYĘ, A KAŻDY W MIARĘ
                        > > > INTELIGENTNY OBSERWATOR WIDZI, ŻE TAKI PREZYDENT TO JEST OBRAZA DLA
                        > > > AMERYKAŃSKIEGO NARODU.
                        > >
                        > > To jest wlasnie przyklad twojej dziecinnego wyobrazenia na temat jakosci
                        > ludzi.
                        > > Bush jest duma Ameryki i dlatego ma drugi termin w kieszeni,a INTELIGENTNY
                        >
                        > > OBSERWATOR Z EUROPY BEDZIE MIAL DO WYBORU MILLERA I KWASNIEWSKIEGO.
                        > >
                        >
                        > Niektórzy już zapomnieli, że z prezydenta Wałęsy wyśmiewał się w Polsce
                        > kto żyw. A jak tenże Wałęsa jeździł po świecie to tam pili słowa z jego ust.
                        > Z drugiej strony, ta para Miller i Kwaśniewski nie za bardzo dobrze świadczy
                        > o naszym guście. Niestety.
                        >
                        > >
                        > > > GORZEJ NIŻ CHANCE OGRODNIK (Maćku, mowie europejskim
                        > > > szyfrem, żeby Cie pognębić).
                        > >
                        > > Powiem wiecej,zalamany jestem twoim ostatnim postem.
                        >
                        > Nie załamuj się!
                        > Jeden b. uwielbia się kłócić i gnębić kto się nawinie.
                        > To mu pewnie dobrze robi. Wyluzuje się w ten sposób i ma przypływ weny.
                        > W ten sposób będziesz miał pozytywny wpływ na jakość jego pracy doktorskiej.

                        OBY.
                        • basia.basia Re: JA TEZ SIE O MALO Z DUDZIAK NIE ZWIAZALEM 20.08.03, 23:27
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > > To wcale nie jest takie pewne Maciek! Ten całkiem odmienny punkt widzenia.
                          > > Jakbyś przeprowadził tutaj ankietę z pytaniem kto był na "Matriksie"
                          > > i na "Godzinach" to by się okazało, że na Matriksie było 95 % tych przed
                          > > i koło 30-tki a na "Godzinach" 5% tych od 18 w górę.
                          > > Wynik w USA byłby zbliżony.
                          >
                          > WLASNIE NIE.


                          Jak to nie! Czyżby u Was tłumy waliły na "Godziny" a na Matriksach "puchy"?
                          Nigdy w to nie uwierzę.

                          >
                          > BYLO TO W LATACH 1980TYCH

                          > BYL TAM TEZ TEN RYSOWNIK,PIJACZYNA,KTORY CHYBA TERAZ W "NIE" SIE POPISUJE I
                          > MLECZKO MU BYLO.
                          > TO JUZ BYL WRAK CZLOWIEKA,DOBRZE ZE GO ZYDZI PRZYGARNELI.

                          Pierwsze słyszę, że on się w "Nie" produkował!
                          Andrzej Mleczko ma się dobrze. Nie ćpa, nie pije (w nadmiarze). Prosperuje
                          bardzo dobrze; ma własną galerię w Krakowie, sprzedaje swoje rysunki, gadżety
                          (np. pościel ze smiesznymi historyjkami), otworzył bar "mleczny" a parę
                          miesięcy temu w Starym Teatrze była premiera "Opery mlecznej" wg jego rysunków.
                          Co prawda niezbyt udana.
                          No i żenić się ma.
                          >
                          > > A gdyby to Twoje "The Curve" miało odpowiedznią reklamę to i u nas tłumy
                          > > by waliły.
                          >
                          > NAJPIERW TRZEBA ZAKUPIC FILM,A POZNIEJ MU REKLAME ROBIC.

                          To jest jasne.
                          U nas umieją robić dużo szumu jak komu zależy. Ten super chłam
                          "Quo vadis" np. obejrzały rekordowe tłumy.


                          • Gość: MACIEJ Re: JA TEZ SIE O MALO Z DUDZIAK NIE ZWIAZALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 23:44
                            basia.basia napisała:

                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            >
                            > > > To wcale nie jest takie pewne Maciek! Ten całkiem odmienny punkt widz
                            > enia.
                            > > > Jakbyś przeprowadził tutaj ankietę z pytaniem kto był na "Matriksie"
                            > > > i na "Godzinach" to by się okazało, że na Matriksie było 95 % tych pr
                            > zed
                            > > > i koło 30-tki a na "Godzinach" 5% tych od 18 w górę.
                            > > > Wynik w USA byłby zbliżony.
                            > >
                            > > WLASNIE NIE.
                            >
                            >
                            > Jak to nie! Czyżby u Was tłumy waliły na "Godziny" a na Matriksach "puchy"?
                            > Nigdy w to nie uwierzę.

                            "Matrix" to taki film na ktory normalni ludzie nie chodzili,bo byl raczej dla
                            niedoswiadczonej naiwnej mlodziezy.

                            > > BYLO TO W LATACH 1980TYCH
                            > > BYL TAM TEZ TEN RYSOWNIK,PIJACZYNA,KTORY CHYBA TERAZ W "NIE" SIE POPISUJE
                            > I MLECZKO MU BYLO.
                            > > TO JUZ BYL WRAK CZLOWIEKA,DOBRZE ZE GO ZYDZI PRZYGARNELI.
                            >
                            > Pierwsze słyszę, że on się w "Nie" produkował!
                            > Andrzej Mleczko ma się dobrze. Nie ćpa, nie pije (w nadmiarze). Prosperuje
                            > bardzo dobrze; ma własną galerię w Krakowie, sprzedaje swoje rysunki, gadżety
                            > (np. pościel ze smiesznymi historyjkami), otworzył bar "mleczny" a parę
                            > miesięcy temu w Starym Teatrze była premiera "Opery mlecznej" wg jego
                            rysunków.
                            > Co prawda niezbyt udana.
                            > No i żenić się ma.
                            > >
                            > > > A gdyby to Twoje "The Curve" miało odpowiedznią reklamę to i u nas tł
                            > umy
                            > > > by waliły.
                            > >
                            > > NAJPIERW TRZEBA ZAKUPIC FILM,A POZNIEJ MU REKLAME ROBIC.

                            I to jest film z 1998 roku i mozna go juz niedrogo kupic.

                            > To jest jasne.
                            > U nas umieją robić dużo szumu jak komu zależy. Ten super chłam
                            > "Quo vadis" np. obejrzały rekordowe tłumy.

                            I te wlasnie tlumy beda na SLD i Samych Swoich glosowac.
                            Sadzac po Begerowej,ktora sie na minfina szykuje i popularnosci Millera i
                            Leppera
                            to te bardziej ambitne filmy amerykanskie nie mialyby zadnego wziecia w Polsce.
                            • basia.basia The Curve? 20.08.03, 23:50
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              >
                              > I te wlasnie tlumy beda na SLD i Samych Swoich glosowac.
                              > Sadzac po Begerowej,ktora sie na minfina szykuje i popularnosci Millera i
                              > Leppera

                              Bywają chwile, że sama bym Ci chętnie coś przetrąciła!!!

                              > to te bardziej ambitne filmy amerykanskie nie mialyby zadnego wziecia w
                              Polsce.
                              >
                              Nieprawda. Amerykańskie filmy - jakie by nie były - mają u nas największa
                              oglądalność.


                              • Gość: MACIEJ Re: The Curve? IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 23:59
                                basia.basia napisała:

                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                >
                                > >
                                > > I te wlasnie tlumy beda na SLD i Samych Swoich glosowac.
                                > > Sadzac po Begerowej,ktora sie na minfina szykuje i popularnosci Millera i
                                > > Leppera
                                >
                                > Bywają chwile, że sama bym Ci chętnie coś przetrąciła!!!
                                >
                                > > to te bardziej ambitne filmy amerykanskie nie mialyby zadnego wziecia w
                                > Polsce.
                                > >
                                > Nieprawda. Amerykańskie filmy - jakie by nie były - mają u nas największa
                                > oglądalność.

                                Wlasnie pisze,ze te bardziej naiwne i z uproszczona fabula jak "Matrix".
                          • Gość: MACIEJ Re: JA TEZ SIE O MALO Z DUDZIAK NIE ZWIAZALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 07:12
                            basia.basia napisała:

                            > Andrzej Mleczko ma się dobrze. Nie ćpa, nie pije (w nadmiarze). Prosperuje
                            > bardzo dobrze; ma własną galerię w Krakowie, sprzedaje swoje rysunki, gadżety
                            > (np. pościel ze smiesznymi historyjkami), otworzył bar "mleczny" a parę
                            > miesięcy temu w Starym Teatrze była premiera "Opery mlecznej" wg jego
                            rysunków.

                            Tu mu wyraznie nie szlo,tak jak i wiekszosci artystow z Polski.
                            Widac bylo po nim wyraznie ,ze byl zakompleksiony.

                            > Co prawda niezbyt udana.
                            > No i żenić się ma.

                            Moze kogos mocno unieszczesliwic.
                        • basia.basia Re: JA TEZ SIE O MALO Z DUDZIAK NIE ZWIAZALEM 20.08.03, 23:45
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > I BYL TEZ BYLY MAZ DUDZIAK Z TYM SWOIM WYSTEPEM JAZZOWYM.
                          > JA OCZYWISCIE BYLEM ZWOLENNIKIEM HARD ROCKA,ALE ULCE WPADLEM W OKO I LAZILA
                          > ZA MNA I PODSPIEWYWALA TE SWOJE JAZZOWE PRZYSPIEWKI.

                          No popatrz, popatrz. Nie chciałeś jej to się załapała za Kosińskiego:)

                          Hard rock to wiem (co to jest) ale pink pop?
                          Poproszę o przykłady.

                          • Gość: MACIEJ Re: JA TEZ SIE O MALO Z DUDZIAK NIE ZWIAZALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 23:53
                            basia.basia napisała:

                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            >
                            > > I BYL TEZ BYLY MAZ DUDZIAK Z TYM SWOIM WYSTEPEM JAZZOWYM.
                            > > JA OCZYWISCIE BYLEM ZWOLENNIKIEM HARD ROCKA,ALE ULCE WPADLEM W OKO I LAZIL
                            > A
                            > > ZA MNA I PODSPIEWYWALA TE SWOJE JAZZOWE PRZYSPIEWKI.
                            >
                            > No popatrz, popatrz. Nie chciałeś jej to się załapała za Kosińskiego:)

                            Ja odnioslem wrazenie,ze to cale towarzystwo bylo mocno na glowke chore.
                            Kapuscinski jeszcze ratowal sytuacje.

                            > Hard rock to wiem (co to jest) ale pink pop?
                            > Poproszę o przykłady.


                            >
                            • Gość: MACIEJ Re: JA TEZ SIE O MALO Z DUDZIAK NIE ZWIAZALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 20.08.03, 23:57
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              > basia.basia napisała:
                              >
                              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              > >
                              > > > I BYL TEZ BYLY MAZ DUDZIAK Z TYM SWOIM WYSTEPEM JAZZOWYM.
                              > > > JA OCZYWISCIE BYLEM ZWOLENNIKIEM HARD ROCKA,ALE ULCE WPADLEM W OKO I
                              > LAZIL
                              > > A
                              > > > ZA MNA I PODSPIEWYWALA TE SWOJE JAZZOWE PRZYSPIEWKI.
                              > >
                              > > No popatrz, popatrz. Nie chciałeś jej to się załapała za Kosińskiego:)
                              >
                              > Ja odnioslem wrazenie,ze to cale towarzystwo bylo mocno na glowke chore.
                              > Kapuscinski jeszcze ratowal sytuacje.
                              >
                              > > Hard rock to wiem (co to jest) ale pink pop?
                              > > Poproszę o przykłady.

                              Pytalem juz Bratka czy zna Pink ?
                              To jest taka piosenkarka,ktora ostatnio miala kilka dobrych przebojow,a w
                              jednym z nich reklamowala Mercedesa.

                              I w "Coyote Ugly" bylo cos w tym rodzaju.
                              Ale tego filmu tez nie widzieliscie,no wiec o czym z wami gadac?
                              • basia.basia To jest szczyt amerykańskiego szowinizmu! 21.08.03, 00:02
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > Ale tego filmu tez nie widzieliscie,no wiec o czym z wami gadac?

                                To gadaj sam ze sobą ( co Ci zresztą bardzo dobrze wychodzi!),
                                jeśli uważasz że jedynie amerykańskie produkcje zasługują na uwagę.
                                • Gość: MACIEJ Re: To jest szczyt amerykańskiego szowinizmu! IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 00:11
                                  basia.basia napisała:

                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  >
                                  > > Ale tego filmu tez nie widzieliscie,no wiec o czym z wami gadac?
                                  >
                                  > To gadaj sam ze sobą ( co Ci zresztą bardzo dobrze wychodzi!),
                                  > jeśli uważasz że jedynie amerykańskie produkcje zasługują na uwagę.

                                  Rekomenduje ci filmy produkcji amerykanskiej,ktore sa rzeczywiscie dobrej
                                  jakosci i to nie moja wina,ze one nie sa sprowadzane do Polski.
                                  Inny kraj i inne filmy sa popularne.
                                  Matrix wam wystarczy i to nie moja wina.

                                  To jest identycznie to samo,co z Tour de Lance.
                                  Najlepszy jest tylko jeden i jemu jest Amerykanin na imie.
                                  Mozna tez podziwiac innych,ale to juz jest tylko peleton.
                                  Wiem,ze chcesz mnie przekonac do obejrzenia "Quo Vadis" ktory mial powodzenie w
                                  Polsce,ale watpie czy bedzie kiedykolwiek pokazywany w Stanach.
                                  • basia.basia Re: To jest szczyt amerykańskiego szowinizmu! 21.08.03, 00:16
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > basia.basia napisała:
                                    >
                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Ale tego filmu tez nie widzieliscie,no wiec o czym z wami gadac?
                                    > >
                                    > > To gadaj sam ze sobą ( co Ci zresztą bardzo dobrze wychodzi!),
                                    > > jeśli uważasz że jedynie amerykańskie produkcje zasługują na uwagę.
                                    >
                                    > Rekomenduje ci filmy produkcji amerykanskiej,ktore sa rzeczywiscie dobrej
                                    > jakosci i to nie moja wina,ze one nie sa sprowadzane do Polski.

                                    Ani nasza. I nie opowiadaj mi, że mają na to wpływ Miller razem z Kwaśniewskim!

                                    > Inny kraj i inne filmy sa popularne.
                                    > Matrix wam wystarczy i to nie moja wina.
                                    >
                                    > To jest identycznie to samo,co z Tour de Lance.
                                    > Najlepszy jest tylko jeden i jemu jest Amerykanin na imie.
                                    > Mozna tez podziwiac innych,ale to juz jest tylko peleton.
                                    > Wiem,ze chcesz mnie przekonac do obejrzenia "Quo Vadis" ktory mial
                                    powodzenie w
                                    >
                                    > Polsce,ale watpie czy bedzie kiedykolwiek pokazywany w Stanach.

                                    Na to to ja się nie nabiorę!
                                    • Gość: MACIEJ Re: To jest szczyt amerykańskiego szowinizmu! IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 00:25
                                      basia.basia napisała:

                                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      >
                                      > > basia.basia napisała:
                                      > >
                                      > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      > > >
                                      > > > > Ale tego filmu tez nie widzieliscie,no wiec o czym z wami gadac?
                                      > > >
                                      > > > To gadaj sam ze sobą ( co Ci zresztą bardzo dobrze wychodzi!),
                                      > > > jeśli uważasz że jedynie amerykańskie produkcje zasługują na uwagę.
                                      > >
                                      > > Rekomenduje ci filmy produkcji amerykanskiej,ktore sa rzeczywiscie dobrej
                                      > > jakosci i to nie moja wina,ze one nie sa sprowadzane do Polski.
                                      >
                                      > Ani nasza. I nie opowiadaj mi, że mają na to wpływ Miller razem z
                                      Kwaśniewskim!

                                      Widze,teraz wyraznie stajesz po stronie Bratka.
                                      Ja caly czas o tym pisze,ze inni ludzie ogladaja inne filmy I TO JEST
                                      NIEMOZLIWE,ZEBY W POLSCE BYLY TE SAME FILMY POPULARNE CO W STANACH.
                                      MOZE DAJ MNIE PRZYKLAD,W CZYM JEST PODOBNY MILLER DO BUSHA ??????????
                                      W KONGRESIE USA NIE MA OSOBY JAK BEGER CZY LEPPER I MILLER JEST
                                      ODZWIERCIEDLENIEM POLSKICH GUSTOW A BUSH GUSTOW AMERYKANSKICH.

                                      > > Inny kraj i inne filmy sa popularne.
                                      > > Matrix wam wystarczy i to nie moja wina.
                                      > >
                                      > > To jest identycznie to samo,co z Tour de Lance.
                                      > > Najlepszy jest tylko jeden i jemu jest Amerykanin na imie.
                                      > > Mozna tez podziwiac innych,ale to juz jest tylko peleton.
                                      > > Wiem,ze chcesz mnie przekonac do obejrzenia "Quo Vadis" ktory mial
                                      > powodzenie w
                                      > >
                                      > > Polsce,ale watpie czy bedzie kiedykolwiek pokazywany w Stanach.
                                      >
                                      > Na to to ja się nie nabiorę!

                                      Liczysz na to,ze "Quo Vadis" bedzie pokazywany w USA i bega go ogladac
                                      Amerykanie nie-polskiego pochodzenia?????????
                                      • basia.basia Re: To jest szczyt amerykańskiego szowinizmu! 21.08.03, 00:35
                                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                        >
                                        > Liczysz na to,ze "Quo Vadis" bedzie pokazywany w USA i bega go ogladac
                                        > Amerykanie nie-polskiego pochodzenia?????????

                                        Czyś oszalał?
                                        Przecież napisałam, że to chłam!

                                        Dziwisz się, że nie mamy tu filmów, które Ty znasz
                                        i które Ci się podobają. Ale jak my dajemy Ci przykłady filmów,
                                        które możemy obejrzeć u siebie to ich nie znasz i z góry oceniasz,
                                        że są marne. I jeszcze się pytasz o czym mamy rozmawiać.

                                        I ciągle mi oczy wycierasz tym kwachem, którego ja osobiście
                                        nie trawię. Ja nie jestem tzw. większość (70%, co go popiera).
                                        • Gość: MACIEJ Re: To jest szczyt amerykańskiego szowinizmu! IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 03:13
                                          basia.basia napisała:

                                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                          >
                                          > >
                                          > > Liczysz na to,ze "Quo Vadis" bedzie pokazywany w USA i bega go ogladac
                                          > > Amerykanie nie-polskiego pochodzenia?????????
                                          >
                                          > Czyś oszalał?
                                          > Przecież napisałam, że to chłam!
                                          >
                                          > Dziwisz się, że nie mamy tu filmów, które Ty znasz
                                          > i które Ci się podobają. Ale jak my dajemy Ci przykłady filmów,
                                          > które możemy obejrzeć u siebie to ich nie znasz i z góry oceniasz,
                                          > że są marne. I jeszcze się pytasz o czym mamy rozmawiać.

                                          "The Beautiful Mind" dostal Oscary,ogladalem,ale mnie nie porwal.
                                          Listy Schindlera nie ogladalem,bo mial zle opinie,mimo ze zdobyl Oscary.

                                          > I ciągle mi oczy wycierasz tym kwachem, którego ja osobiście
                                          > nie trawię. Ja nie jestem tzw. większość (70%, co go popiera).

                                          Ja nie tobie go przypominal,tylko mowie o gustach spolecznych.
                                          Na tej podstawie,wilmy ktore sa wyjatkowe w Stanach,nie beda popularne w
                                          Polsce,a tylko spora popularnosc gwarantuje zwrot kosztow zakupu filmu.

                                          pan burak sie z was naigrywa,ale ja sie od tych zartow odcinam.
                                          "Czlowieka z Marmuru" "Czlowieka z Zelaza" i inne filmy polskie ogladalem w NYC
                                          w kinie na West Houston Street miedzy Varick a Hudson.
                                          Tam jest takie kino gdzie pokazuja ciekawsze filmy z calego swiata.
                                          • basia.basia O OBCYCH 21.08.03, 10:08
                                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                            >
                                            > pan burak sie z was naigrywa,ale ja sie od tych zartow odcinam.
                                            > "Czlowieka z Marmuru" "Czlowieka z Zelaza" i inne filmy polskie ogladalem
                                            > w NYCw kinie na West Houston Street miedzy Varick a Hudson.
                                            > Tam jest takie kino gdzie pokazuja ciekawsze filmy z calego swiata.

                                            Bardzo dobrze. Mam prośbę, napisz mi co grają tam w tym i przyszłym
                                            tygodniu. Koniecznie!

                                            A co do obcych. Myślę, że niektórzy nowi zaglądający tutaj mogą być
                                            zdezorientowani. Temu burakowi zdawało się może, że jak na Ciebie
                                            napadłam to i jemu wolno. I się wyżył. Ale przyznać trzeba, że nie
                                            rzuca mięsem ani się nie miota. Miał biedak pewnie złą noc. Lepiej
                                            by jednak było gdyby się przyczepił do różnych top`ów i im podobnych.

                                            • lupus.lupus Re: O OBCYCH 21.08.03, 12:59
                                              basia.basia napisała:


                                              > A co do obcych. Myślę, że niektórzy nowi zaglądający tutaj mogą być
                                              > zdezorientowani. Temu burakowi zdawało się może, że jak na Ciebie
                                              > napadłam to i jemu wolno. I się wyżył. Ale przyznać trzeba, że nie
                                              > rzuca mięsem ani się nie miota. Miał biedak pewnie złą noc. Lepiej
                                              > by jednak było gdyby się przyczepił do różnych top`ów i im podobnych.

                                              Oj Basiu. Ile w tym elitarności.
                                              • Gość: MACIEJ Re: O OBCYCH IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 16:02
                                                lupus.lupus napisał:

                                                > basia.basia napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > A co do obcych. Myślę, że niektórzy nowi zaglądający tutaj mogą być
                                                > > zdezorientowani. Temu burakowi zdawało się może, że jak na Ciebie
                                                > > napadłam to i jemu wolno. I się wyżył. Ale przyznać trzeba, że nie
                                                > > rzuca mięsem ani się nie miota. Miał biedak pewnie złą noc. Lepiej
                                                > > by jednak było gdyby się przyczepił do różnych top`ów i im podobnych.
                                                >
                                                > Oj Basiu. Ile w tym elitarności.

                                                Do top'ow trzeba miec duzo wiecej czasu i cierpliwosci.
                                              • basia.basia do LUPUSA 21.08.03, 16:35
                                                lupus.lupus napisał:

                                                > basia.basia napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > A co do obcych. Myślę, że niektórzy nowi zaglądający tutaj mogą być
                                                > > zdezorientowani. Temu burakowi zdawało się może, że jak na Ciebie
                                                > > napadłam to i jemu wolno. I się wyżył. Ale przyznać trzeba, że nie
                                                > > rzuca mięsem ani się nie miota. Miał biedak pewnie złą noc. Lepiej
                                                > > by jednak było gdyby się przyczepił do różnych top`ów i im podobnych.
                                                >
                                                > Oj Basiu. Ile w tym elitarności.

                                                Nie rozumiem Cię. Gdzie tu jest elitarność? Myślę, że wręcz przeciwnie.
                                                Pokłóciłam się z wieloma osobami na tym forum z powodu łatwości z jaką te
                                                osoby oceniają bliźnich i ich obrażają, jeśli uważają że im nie dostaje
                                                intelektu, dobrych manier albo głoszą inne poglądy. Jakim prawem osobnik
                                                nazywający siebie panem_burakiem wkracza do rozmowy i traktuje kogoś z nas
                                                "z góry i po pańsku"? Może przecież, jeśli mu się tutaj to i owo nie podoba,
                                                zlekceważyć nas i wyjść "po angielsku". Może sobie założyć swój własny wątek
                                                i zaprosić do wymiany poglądów kogo mu się podoba.
                                                A on założył nowy wątek po to tylko, żeby Maciejowi oznajmić, że go ma za
                                                tępaka (ujął to nieco delikatniej i użył angielskiego ale sens jest jasny).

                                                Być może jestem przewrażliwiona, co mi Wartburg wiele razy wytknął. Być może
                                                popełniam błąd polegający na tym, że całe to forumowanie jest dla mnie
                                                nowością i nie umiem się dostosować. Zachowuję się tutaj tak samo jakbyśmy nie
                                                byli anonimowymi osobami lecz wszystko to działo się w realu. Jest coś takiego
                                                jak dobre maniery i jeśli się je ma, to w każdej sytuacji - tak uważam. Staram
                                                się nie przekraczać pewnych granic - z nawyku. I nie chcę się zmieniać po to,
                                                by się komuś przypodobać. I wcale nie muszę się wszystkim podobać.

                                                I jeszcze coś. Z Maćkiem kłóciliśmy się wiele razy i jakoś z tego potrafiliśmy
                                                wybrnąć. Poczułam się winna, bo mi się zdaje, że to co do niego pisałam
                                                sprowokowało pana_buraka do tak niemiłego wystąpienia. I tyle.

                                                Pozdrawiam
                                                • Gość: MACIEJ Re: do LUPUSA. JA NIE CZUJE SIE OBRAZONY IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 20:10
                                                  basia.basia napisała:

                                                  > lupus.lupus napisał:
                                                  >
                                                  > > basia.basia napisała:
                                                  > >
                                                  > >
                                                  > > > A co do obcych. Myślę, że niektórzy nowi zaglądający tutaj mogą być
                                                  > > > zdezorientowani. Temu burakowi zdawało się może, że jak na Ciebie
                                                  > > > napadłam to i jemu wolno. I się wyżył. Ale przyznać trzeba, że nie
                                                  > > > rzuca mięsem ani się nie miota. Miał biedak pewnie złą noc. Lepiej
                                                  > > > by jednak było gdyby się przyczepił do różnych top`ów i im podobnych.
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > Oj Basiu. Ile w tym elitarności.

                                                  pan_burak nie moze sie czepic top'ow ,bo oni z jednej gleby wyrastaja.
                                                  Chodzi o to ,zeby stac sie slawnym jak Niezmalska,przylozyc komus rzeczywiscie
                                                  dobremu,tak po swojsku,albo nawet po swojacku.

                                                  > Nie rozumiem Cię. Gdzie tu jest elitarność? Myślę, że wręcz przeciwnie.
                                                  > Pokłóciłam się z wieloma osobami na tym forum z powodu łatwości z jaką te
                                                  > osoby oceniają bliźnich i ich obrażają, jeśli uważają że im nie dostaje
                                                  > intelektu, dobrych manier albo głoszą inne poglądy. Jakim prawem osobnik
                                                  > nazywający siebie panem_burakiem wkracza do rozmowy i traktuje kogoś z nas
                                                  > "z góry i po pańsku"?

                                                  TAK JAKBYS LEPPERA NIGDY NIE WIDZIALA.
                                                  WDARL SIE DO SEJMU I ZACZAL RZADZIC.

                                                  > Może przecież, jeśli mu się tutaj to i owo nie podoba,
                                                  > zlekceważyć nas i wyjść "po angielsku". Może sobie założyć swój własny wątek
                                                  > i zaprosić do wymiany poglądów kogo mu się podoba.
                                                  > A on założył nowy wątek po to tylko, żeby Maciejowi oznajmić, że go ma za
                                                  > tępaka (ujął to nieco delikatniej i użył angielskiego ale sens jest jasny).

                                                  TAK DLUGO JAK DO MNIE NIE DORASTA,NIE JEST W STANIE MNIE OBRAZIC.

                                                  > Być może jestem przewrażliwiona, co mi Wartburg wiele razy wytknął. Być może
                                                  > popełniam błąd polegający na tym, że całe to forumowanie jest dla mnie
                                                  > nowością i nie umiem się dostosować. Zachowuję się tutaj tak samo jakbyśmy
                                                  nie
                                                  > byli anonimowymi osobami lecz wszystko to działo się w realu. Jest coś
                                                  takiego
                                                  > jak dobre maniery i jeśli się je ma, to w każdej sytuacji - tak uważam.

                                                  TU WYSTEPUJE TYPOWO POPULISTYCZNA WALKA O WLADZE.
                                                  AMERYKANIE SA POZA ZASIEGIEM I WSZYSCY O TYM WIEDZA,A PAN_BURAK WZOREM
                                                  FUNDAMENTALISTY ISLAMSKIEGO STARA SIE ZBURZYC ISTNIEJACY PORZADEK.
                                                  JUZ ZDOBYL POPARCIE WARTBURGA I NIEDLUGO BEDA OBALAC KULTURE,KTOREJ NIE
                                                  ROZUMIEJA.


                                                  > Staram
                                                  > się nie przekraczać pewnych granic - z nawyku. I nie chcę się zmieniać po to,
                                                  > by się komuś przypodobać. I wcale nie muszę się wszystkim podobać.
                                                  >
                                                  > I jeszcze coś. Z Maćkiem kłóciliśmy się wiele razy i jakoś z tego
                                                  potrafiliśmy
                                                  > wybrnąć. Poczułam się winna, bo mi się zdaje, że to co do niego pisałam
                                                  > sprowokowało pana_buraka do tak niemiłego wystąpienia. I tyle.
                                                  >
                                                  > Pozdrawiam

                                                  POTRAKTUJ GO JAK GLOS LUDU,TAK JAK BEGER CZY LEPPER.
                                                  ONI MAJA DUZE POPARCIE SPOLECZNE,A BUZEK NA WOZEK I BALCEROWICZ MUSI ODEJSC.
                                                  TO JEST TAKI JUREK OWSIAK W NOWYM WYDANIU,STUDIOW NIE SKONCZYL ALE SWIAT DO
                                                  NIEGO I TAK MUSI NALEZEC.
                                              • basia.basia Wątki pana_buraka 21.08.03, 17:00
                                                lupus.lupus napisał:

                                                > basia.basia napisała:
                                                >
                                                > Oj Basiu. Ile w tym elitarności.

                                                Odkryłam właśnie, że pan_burak założył całkiem nowy
                                                wątek dotyczący Macieja. To jakaś obsesja.
                                                Jak babariby na tle Rokity!
                                                Widzę, żeście się wdali w "dyskusję".
                                                Ciekawam co będzie dalej.

                                                pzdr
                                                • Gość: MACIEJ Re: Wątki pana_buraka IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 19:56
                                                  basia.basia napisała:

                                                  > lupus.lupus napisał:
                                                  >
                                                  > > basia.basia napisała:
                                                  > >
                                                  > > Oj Basiu. Ile w tym elitarności.
                                                  >
                                                  > Odkryłam właśnie, że pan_burak założył całkiem nowy
                                                  > wątek dotyczący Macieja. To jakaś obsesja.
                                                  > Jak babariby na tle Rokity!
                                                  > Widzę, żeście się wdali w "dyskusję".
                                                  > Ciekawam co będzie dalej.
                                                  >
                                                  > pzdr

                                                  To jest dokladnie to,o czym mowilem.
                                                  W Polsce popularny jest SLD i panowie Mileer,Lepper i Kwasniewski i pan_burak
                                                  reprezentuje glos ludu polskiego i za to mu czesc i chwala.
                                                  Forum jest dla kazdego i wartburg sie nawet z nim zgadza.
                                            • Gość: MACIEJ Re: O OBCYCH. SA TACY LUDZIE JAK PAN_BURAK IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 16:00
                                              basia.basia napisała:

                                              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                              >
                                              > >
                                              > > pan burak sie z was naigrywa,ale ja sie od tych zartow odcinam.
                                              > > "Czlowieka z Marmuru" "Czlowieka z Zelaza" i inne filmy polskie ogladalem
                                              > > w NYCw kinie na West Houston Street miedzy Varick a Hudson.
                                              > > Tam jest takie kino gdzie pokazuja ciekawsze filmy z calego swiata.
                                              >
                                              > Bardzo dobrze. Mam prośbę, napisz mi co grają tam w tym i przyszłym
                                              > tygodniu. Koniecznie!

                                              To jest kino przez miejscowych nazywane eksperymentalne i sa tam filmy z calego
                                              swiata.
                                              W normalnych kinach sa niemal wylacznie angielsko jezyczne,tak jak napisal
                                              pan_burak,ale Jackie Chen robil filmy w Hong-Kongu po chinsku i gdy stal sie
                                              slawny przyjechal do Stanow i robi angielskojezyczne.
                                              To sa wlasnie te filmy gdzie sie kopia po twarzy i moje dzieci lubia kreskowki
                                              z Jackie Chen.

                                              > A co do obcych. Myślę, że niektórzy nowi zaglądający tutaj mogą być
                                              > zdezorientowani. Temu burakowi zdawało się może, że jak na Ciebie
                                              > napadłam to i jemu wolno. I się wyżył. Ale przyznać trzeba, że nie
                                              > rzuca mięsem ani się nie miota. Miał biedak pewnie złą noc. Lepiej
                                              > by jednak było gdyby się przyczepił do różnych top`ów i im podobnych.

                                              Sa tutaj ludzie,ktorzy maja taki punkt widzenia i ogladaja inne filmy i nie
                                              korzystaja z CD's.
                                      • pan_burak Ty Maciej 21.08.03, 01:02
                                        Amerykanie nie polskiego pochodzenia nie bedza ogladac
                                        "Quo Vadis" poniewaz im nie wolno. Czy ty tego nie rozumiesz?
                                        Nie obejrza nawet na kasecie poniewaz magnetowidy w USA
                                        sa tak zrobione ze nie mozna odbierac kaset z Europy( Na
                                        polskich magnetowidach mozesz odbierac kasety europejskie
                                        i amerykanskie). Mozgi Amerykanow sa chronione przed
                                        dobrymi filmami skutecznie. Maja ogladac tylko kick in
                                        face i powinni sie cieszyc. Moze to tez jest przyczyna ze
                                        you are not very sharp.
                                        • Gość: MACIEJ Re: Ty Maciej WITAJ PAN_ BURAK IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 03:20
                                          pan_burak napisał:

                                          > Amerykanie nie polskiego pochodzenia nie bedza ogladac
                                          > "Quo Vadis" poniewaz im nie wolno. Czy ty tego nie rozumiesz?
                                          > Nie obejrza nawet na kasecie poniewaz magnetowidy w USA
                                          > sa tak zrobione ze nie mozna odbierac kaset z Europy( Na
                                          > polskich magnetowidach mozesz odbierac kasety europejskie
                                          > i amerykanskie).

                                          Moja Matka wlasnie w NYC kupila wielosystemowy magnetowid,ktory odbiera
                                          wszystkie systemy,tak PAL jak i SECAM jak i NTSC.
                                          pan_burak tez by sobie mogl taki sprawic a nie przezywac jeszcze raz okupacji
                                          radzieckiej,gdzie tylko ogladanie 4 pancernych i psa bylo dozwolone.

                                          > Mozgi Amerykanow sa chronione przed
                                          > dobrymi filmami skutecznie. Maja ogladac tylko kick in
                                          > face i powinni sie cieszyc. Moze to tez jest przyczyna ze
                                          > you are not very sharp.
                                          • pan_burak Re: Ty Maciej WITAJ PAN_ BURAK 21.08.03, 03:41
                                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                            > pan_burak napisał:
                                            >
                                            > > Amerykanie nie polskiego pochodzenia nie bedza ogladac
                                            > > "Quo Vadis" poniewaz im nie wolno. Czy ty tego nie
                                            rozumiesz?
                                            > > Nie obejrza nawet na kasecie poniewaz magnetowidy w USA
                                            > > sa tak zrobione ze nie mozna odbierac kaset z Europy( Na
                                            > > polskich magnetowidach mozesz odbierac kasety europejskie
                                            > > i amerykanskie).
                                            >
                                            > Moja Matka wlasnie w NYC kupila wielosystemowy
                                            magnetowid,ktory odbiera
                                            > wszystkie systemy,tak PAL jak i SECAM jak i NTSC.
                                            > pan_burak tez by sobie mogl taki sprawic a nie
                                            przezywac jeszcze raz okupacji
                                            > radzieckiej,gdzie tylko ogladanie 4 pancernych i psa
                                            bylo dozwolone.
                                            >
                                            > > Mozgi Amerykanow sa chronione przed
                                            > > dobrymi filmami skutecznie. Maja ogladac tylko kick in
                                            > > face i powinni sie cieszyc. Moze to tez jest przyczyna ze
                                            > > you are not very sharp.



                                            Chlopie czy ty masz mnie za glupiego. Kupic
                                            wielosystemowy magnetowid mozna w USA z wielkim trudem i
                                            tylko w malych prywatnych sklepach przewaznie u Hindusow.
                                            99.99% Amerykanow ma magnetowidy z ograniczona
                                            mozliwoscia tylko dla kaset wyprodukowanych w USA.
                                            Telewizji amerykanskiej daleko do poziomu polskiej tv za
                                            komuny. W amerykanskiej telewizji nie ma nic dla
                                            inteligentnego czlowieka. Tylko filmy i programy dla
                                            durniow i tylko amerykanskie ( czasami od swieta
                                            angielskie). Ludzie tam nie wiedza nawet ze istnieje
                                            jakies kino francuskie, wloskie czy polskie. Oni uwazaja
                                            ze wszystkie filmy na swiecie powstaja w Hollywood
                                            (zgroza).Pewnie ty tez juz tak uwazasz.
                                            Ogladaj swoje glupawe filmiki z obowiazkowym kopnieciem w
                                            twarz co 15 minut i przesan smedzic bo naprawde nie
                                            wiadomo o co ci tu chodzi na tym forum.
                                            • Gość: MACIEJ Re: Ty Maciej WITAJ PAN_ BURAK IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 04:02
                                              pan_burak napisał:

                                              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                              >
                                              > > pan_burak napisał:
                                              > >
                                              > > > Amerykanie nie polskiego pochodzenia nie bedza ogladac
                                              > > > "Quo Vadis" poniewaz im nie wolno. Czy ty tego nie
                                              > rozumiesz?
                                              > > > Nie obejrza nawet na kasecie poniewaz magnetowidy w USA
                                              > > > sa tak zrobione ze nie mozna odbierac kaset z Europy( Na
                                              > > > polskich magnetowidach mozesz odbierac kasety europejskie
                                              > > > i amerykanskie).
                                              > >
                                              > > Moja Matka wlasnie w NYC kupila wielosystemowy
                                              > magnetowid,ktory odbiera
                                              > > wszystkie systemy,tak PAL jak i SECAM jak i NTSC.
                                              > > pan_burak tez by sobie mogl taki sprawic a nie
                                              > przezywac jeszcze raz okupacji
                                              > > radzieckiej,gdzie tylko ogladanie 4 pancernych i psa
                                              > bylo dozwolone.
                                              > >
                                              > > > Mozgi Amerykanow sa chronione przed
                                              > > > dobrymi filmami skutecznie. Maja ogladac tylko kick in
                                              > > > face i powinni sie cieszyc. Moze to tez jest przyczyna ze
                                              > > > you are not very sharp.
                                              >
                                              >
                                              >
                                              > Chlopie czy ty masz mnie za glupiego.

                                              Ja nie!
                                              Absolutnie!
                                              Przeciez widzisz,ze ci uprzejmie odpowiadam na twoje watpliwosci.

                                              > Kupic
                                              > wielosystemowy magnetowid mozna w USA z wielkim trudem i
                                              > tylko w malych prywatnych sklepach przewaznie u Hindusow.

                                              Czyli ty przez internet jeszcze niczego nie kupowales???????????
                                              Tu jest Ameryka panie_burak,tu nie musisz z domu wychodzic,zeby
                                              1-kupic w internecie
                                              2-zaplacic karta kredytowa
                                              3-przyslali towar do domu

                                              Chyba ze lubisz z Hindusami sie potargowac,to juz twoja prywatna sprawa
                                              panie_burak.

                                              > 99.99% Amerykanow ma magnetowidy z ograniczona
                                              > mozliwoscia tylko dla kaset wyprodukowanych w USA.

                                              Zapomniales o DVD.

                                              > Telewizji amerykanskiej daleko do poziomu polskiej tv za
                                              > komuny. W amerykanskiej telewizji nie ma nic dla
                                              > inteligentnego czlowieka.

                                              Dlatego wsrod wielu popularna jest TV Polonia w Stanach i wypozyczalnie z
                                              polskimi kasetami.


                                              > Tylko filmy i programy dla
                                              > durniow i tylko amerykanskie ( czasami od swieta
                                              > angielskie). Ludzie tam nie wiedza nawet ze istnieje
                                              > jakies kino francuskie, wloskie czy polskie. Oni uwazaja
                                              > ze wszystkie filmy na swiecie powstaja w Hollywood
                                              > (zgroza).Pewnie ty tez juz tak uwazasz.
                                              > Ogladaj swoje glupawe filmiki z obowiazkowym kopnieciem w
                                              > twarz co 15 minut i przesan smedzic bo naprawde nie
                                              > wiadomo o co ci tu chodzi na tym forum.

                                              Wlasnie widze,ze jestes zdezorientowany,wiec moze opowiesz jakis film tutaj na
                                              forum ktory ci sie szczegolnie podobal panie_burak,a my sie z toba zgodzimy.
                                  • pan_burak Re: To jest szczyt amerykańskiego szowinizmu! 21.08.03, 00:54
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > basia.basia napisała:
                                    >
                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Ale tego filmu tez nie widzieliscie,no wiec o czym
                                    z wami gadac?
                                    > >
                                    > > To gadaj sam ze sobą ( co Ci zresztą bardzo dobrze
                                    wychodzi!),
                                    > > jeśli uważasz że jedynie amerykańskie produkcje
                                    zasługują na uwagę.
                                    >
                                    > Rekomenduje ci filmy produkcji amerykanskiej,ktore sa
                                    rzeczywiscie dobrej
                                    > jakosci i to nie moja wina,ze one nie sa sprowadzane do
                                    Polski.
                                    > Inny kraj i inne filmy sa popularne.
                                    > Matrix wam wystarczy i to nie moja wina.
                                    >
                                    > To jest identycznie to samo,co z Tour de Lance.
                                    > Najlepszy jest tylko jeden i jemu jest Amerykanin na imie.
                                    > Mozna tez podziwiac innych,ale to juz jest tylko peleton.
                                    > Wiem,ze chcesz mnie przekonac do obejrzenia "Quo Vadis"
                                    ktory mial powodzenie w
                                    >
                                    > Polsce,ale watpie czy bedzie kiedykolwiek pokazywany w
                                    Stanach.



                                    Ty chlopie rzeczywiscie nie jestes very sharp.
                                    Po pierwsze "Quo Vadis" nie bedzie nigdy pokazywany w USA
                                    poniewaz w USA nie wolno pokazywac filmow Z innych krajow
                                    w kinach. Nawet jesli zdobywaly nagrody i sa bardzo dobre
                                    poniewaz rynek w USA kontroluje Hollywood i koniec. Filmy
                                    w kinach sa tylko amerykanskie (daleko im do wolnosci
                                    jaka mieli Polacy za komuny kiedy mozna bylo ogladac
                                    filmy z calego swiata). Wmowiono Amerykanom ze tylko ich
                                    filmy sa dobre i nie warto niczego innego ogladac. A oni
                                    w to uwierzyli i nie maja nawet szansy sprawdzic tego. To
                                    samo w tv, tylko filmy anglojezyczne.
                                    Po drugie Lance Armstrong nie jest wcale najlepszy. Ma po
                                    prostu najlepszych pomocnikow w zespole ktorych kupiono
                                    za wielkie pieniadze i nie ma teraz konkurento. Ale zeby
                                    to zrozumiec trzeba sie kolego znac troche na kolarstwie
                                    i byc troche sharp a nie tak jak ty.
                                    • Gość: MACIEJ Re: To jest szczyt amerykańskiego szowinizmu! IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 03:25
                                      pan_burak napisał:

                                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      >
                                      > > basia.basia napisała:
                                      > >
                                      > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      > > >
                                      > > > > Ale tego filmu tez nie widzieliscie,no wiec o czym
                                      > z wami gadac?
                                      > > >
                                      > > > To gadaj sam ze sobą ( co Ci zresztą bardzo dobrze
                                      > wychodzi!),
                                      > > > jeśli uważasz że jedynie amerykańskie produkcje
                                      > zasługują na uwagę.
                                      > >
                                      > > Rekomenduje ci filmy produkcji amerykanskiej,ktore sa
                                      > rzeczywiscie dobrej
                                      > > jakosci i to nie moja wina,ze one nie sa sprowadzane do
                                      > Polski.
                                      > > Inny kraj i inne filmy sa popularne.
                                      > > Matrix wam wystarczy i to nie moja wina.
                                      > >
                                      > > To jest identycznie to samo,co z Tour de Lance.
                                      > > Najlepszy jest tylko jeden i jemu jest Amerykanin na imie.
                                      > > Mozna tez podziwiac innych,ale to juz jest tylko peleton.
                                      > > Wiem,ze chcesz mnie przekonac do obejrzenia "Quo Vadis"
                                      > ktory mial powodzenie w
                                      > >
                                      > > Polsce,ale watpie czy bedzie kiedykolwiek pokazywany w
                                      > Stanach.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > Ty chlopie rzeczywiscie nie jestes very sharp.
                                      > Po pierwsze "Quo Vadis" nie bedzie nigdy pokazywany w USA
                                      > poniewaz w USA nie wolno pokazywac filmow Z innych krajow
                                      > w kinach. Nawet jesli zdobywaly nagrody i sa bardzo dobre
                                      > poniewaz rynek w USA kontroluje Hollywood i koniec. Filmy
                                      > w kinach sa tylko amerykanskie (daleko im do wolnosci
                                      > jaka mieli Polacy za komuny kiedy mozna bylo ogladac
                                      > filmy z calego swiata). Wmowiono Amerykanom ze tylko ich
                                      > filmy sa dobre i nie warto niczego innego ogladac. A oni
                                      > w to uwierzyli i nie maja nawet szansy sprawdzic tego. To
                                      > samo w tv, tylko filmy anglojezyczne.

                                      To nie jest moj nowy nick i ja bym sie z was tak nigdy nie nabijal.

                                      > Po drugie Lance Armstrong nie jest wcale najlepszy. Ma po
                                      > prostu najlepszych pomocnikow w zespole ktorych kupiono
                                      > za wielkie pieniadze i nie ma teraz konkurento. Ale zeby
                                      > to zrozumiec trzeba sie kolego znac troche na kolarstwie
                                      > i byc troche sharp a nie tak jak ty.

                                      Tez podejrzewalem teorie spiskowa.
                                      Bo Ullrich wygladal na mocnego,tylko ze Niemcy sa biedni i nie mogli mu dobrych
                                      Hiszpanow zafundowac.
                                      • Gość: MACIEJ Re: To jest szczyt amerykańskiego szowinizmu! IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 06:58
                                        OK Baska,wiem,ze to nie ty,ale Bratka zaczynam na powaznie podejrzewac.
                                        • basia.basia Nic to Maciek! 21.08.03, 09:55
                                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                          > OK Baska,wiem,ze to nie ty,ale Bratka zaczynam na powaznie podejrzewac.

                                          Myślę, że Bratkowi odwagi nie brakuje i nie ukrywałby się pod durnowatym
                                          nickiem na dodatek. Nie wiem co mam myśleć o kimś kto sam siebie nazywa
                                          panem burakiem. To tak jakbym ja siebie nazwała pokręconą lafiryndą!
                                          • Gość: wartburg Re: Nic to Maciek! IP: *.arcor-ip.net 21.08.03, 12:44
                                            A mnie pan burak sie spodobal. I z nicku i z tego, co
                                            napisal. Zdaje sie, ze ma duzo racji.
                                            • Gość: MACIEJ Re: Nic to Maciek! IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 16:09
                                              Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                              > A mnie pan burak sie spodobal. I z nicku i z tego, co
                                              > napisal. Zdaje sie, ze ma duzo racji.

                                              Ujmijmy to bardziej filozoficznie,kazdy ma swoja racje dla siebie,identycznie
                                              jak Olbrychski nie umialby nigdy zagrac Bardiniego.
                                              Olbrychski zyje w swoim swiecie a Bardini w swoim i obaj mowia wydawac by sie
                                              moglo tym samym jezykiem.
                                            • basia.basia do Wartburga 21.08.03, 16:47
                                              Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                              > A mnie pan burak sie spodobal. I z nicku i z tego, co
                                              > napisal. Zdaje sie, ze ma duzo racji.

                                              Mnie by się też podobał, gdyby miał trochę taktu.
                                              Cóż, staromodna jestem i już się pewnie nie zmienię.
                                              Tak czy owak - widzę, że wróciłeś ze swoich wojaży
                                              i jeśli się zechcesz podzielić wrażeniami to chętnie
                                              poczytam.

                                              Pozdrawiam
                                              • Gość: MACIEJ Re: do Wartburga. A MNIE O TRESC CHODZI A NIE TAKT IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 20:14
                                                basia.basia napisała:

                                                > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                                                >
                                                > > A mnie pan burak sie spodobal. I z nicku i z tego, co
                                                > > napisal. Zdaje sie, ze ma duzo racji.
                                                >
                                                > Mnie by się też podobał, gdyby miał trochę taktu.

                                                TAKTEM RZECZYWISCIE SIE NIE POPISAL,ALE GDZIE JEST TRESC?

                                                > Cóż, staromodna jestem i już się pewnie nie zmienię.
                                                > Tak czy owak - widzę, że wróciłeś ze swoich wojaży
                                                > i jeśli się zechcesz podzielić wrażeniami to chętnie
                                                > poczytam.
                                                >
                                                > Pozdrawiam
                                                • basia.basia Re: do Wartburga. A MNIE O TRESC CHODZI A NIE TAK 22.08.03, 00:25
                                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                  >
                                                  > TAKTEM RZECZYWISCIE SIE NIE POPISAL,ALE GDZIE JEST TRESC?
                                                  >

                                                  Tutaj!

                                                  > Mozgi Amerykanow sa chronione przed
                                                  > dobrymi filmami skutecznie. Maja ogladac tylko kick in
                                                  > face i powinni sie cieszyc. Moze to tez jest przyczyna ze
                                                  > you are not very sharp.

                                                  Poczytałam sobie jeszcze raz posty pana_buraka.
                                                  Wynika z nich, że cała produkcja filmowa amerykańska
                                                  to "kick in face". Tak on uważa.
                                                  Nie miałam racji. Zapędziłam się. Nie tylko o takt chodzi.
                                                  Powiedziałabym tak: jest kino bardzo dobre (trafiają się arcydzieła),
                                                  dobre, takie sobie i chłam. Niezależnie od tego gdzie się to produkuje
                                                  (tu się zgadzam z Bratkiem). Jestem pewna, że jeżeli ja tutaj zadaję
                                                  sobie trud, żeby upolować bardzo dobry film, który po wejściu do
                                                  rozpowszechniania gości na ekranach tylko parę dni i przez to nie mam
                                                  szans go obejrzeć zaraz po polskiej premierze, to i w USA są takie uparte
                                                  osoby, które to robią. Dla czystej przyjemności.
                                                  Bywa tak, że jak już upoluję to zwołuję zaprzyjaźnione kinomanki.
                                                  Ale dokładnie wiem, która co lubi i nie ciągnę na "Vatela" tej co lubi
                                                  historie romansowe i nie mam jej za złe, że nie chce ze mną iść.

                                                  pzdr
                                                  • Gość: MACIEJ Re: do Wartburga. A MNIE O TRESC CHODZI A NIE TAK IP: *.ny325.east.verizon.net 22.08.03, 02:36
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > TAKTEM RZECZYWISCIE SIE NIE POPISAL,ALE GDZIE JEST TRESC?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Tutaj!
                                                    >
                                                    > > Mozgi Amerykanow sa chronione przed
                                                    > > dobrymi filmami skutecznie. Maja ogladac tylko kick in
                                                    > > face i powinni sie cieszyc. Moze to tez jest przyczyna ze
                                                    > > you are not very sharp.
                                                    >
                                                    > Poczytałam sobie jeszcze raz posty pana_buraka.
                                                    > Wynika z nich, że cała produkcja filmowa amerykańska
                                                    > to "kick in face". Tak on uważa.

                                                    PRZECIEZ TE FILMY "KICK IN THE FACE" SA DLA NIEGO PRODUKOWANE,BO JA ICH NIE
                                                    OGLADAM.
                                                    TO CALE KUNG-FU JEST DLA DZIECI I NIEKTORYCH DOROSLYCH,GLOWNIE
                                                    NIEDOROZWINIETYCH EMOCJONALNIE.
                                                    MOJE DZIECI OGLADAJA JACKIE CHEN W WYDANIU RYSUNKOWYM.

                                                    > Nie miałam racji. Zapędziłam się. Nie tylko o takt chodzi.
                                                    > Powiedziałabym tak: jest kino bardzo dobre (trafiają się arcydzieła),
                                                    > dobre, takie sobie i chłam. Niezależnie od tego gdzie się to produkuje
                                                    > (tu się zgadzam z Bratkiem). Jestem pewna, że jeżeli ja tutaj zadaję
                                                    > sobie trud, żeby upolować bardzo dobry film, który po wejściu do
                                                    > rozpowszechniania gości na ekranach tylko parę dni i przez to nie mam
                                                    > szans go obejrzeć zaraz po polskiej premierze, to i w USA są takie uparte
                                                    > osoby, które to robią. Dla czystej przyjemności.
                                                    > Bywa tak, że jak już upoluję to zwołuję zaprzyjaźnione kinomanki.
                                                    > Ale dokładnie wiem, która co lubi i nie ciągnę na "Vatela" tej co lubi
                                                    > historie romansowe i nie mam jej za złe, że nie chce ze mną iść.
                                                    >
                                                    > pzdr

                                                    PAN_BURAK POJECIA NIE MA O CD'S KTORE W LISTACH MOZNA PRZESYLAC PO CALYM SWIECIE
                                                    ANI O TV KABLOWEJ,GDZIE JAKIE CHEN NIE WYSTEPUJE.
                                                    PREZENTUJE ON POGLADY CZLOWIEKA,KTORY ZATRZYMAL SIE W ROZWOJU GDZIES W LATACH
                                                    1970-TYCH UBIEGLEGO WIEKU.
                                                  • Gość: bratek O ROZWOJU IP: *.biaman.pl 24.08.03, 13:03
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > basia.basia napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > TAKTEM RZECZYWISCIE SIE NIE POPISAL,ALE GDZIE JEST TRESC?
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > Tutaj!
                                                    > >
                                                    > > > Mozgi Amerykanow sa chronione przed
                                                    > > > dobrymi filmami skutecznie. Maja ogladac tylko kick in
                                                    > > > face i powinni sie cieszyc. Moze to tez jest przyczyna ze
                                                    > > > you are not very sharp.
                                                    > >
                                                    > > Poczytałam sobie jeszcze raz posty pana_buraka.
                                                    > > Wynika z nich, że cała produkcja filmowa amerykańska
                                                    > > to "kick in face". Tak on uważa.
                                                    >
                                                    > PRZECIEZ TE FILMY "KICK IN THE FACE" SA DLA NIEGO PRODUKOWANE,BO JA ICH NIE
                                                    > OGLADAM.
                                                    > TO CALE KUNG-FU JEST DLA DZIECI I NIEKTORYCH DOROSLYCH,GLOWNIE
                                                    > NIEDOROZWINIETYCH EMOCJONALNIE.
                                                    > MOJE DZIECI OGLADAJA JACKIE CHEN W WYDANIU RYSUNKOWYM.
                                                    >
                                                    > > Nie miałam racji. Zapędziłam się. Nie tylko o takt chodzi.
                                                    > > Powiedziałabym tak: jest kino bardzo dobre (trafiają się arcydzieła),
                                                    > > dobre, takie sobie i chłam. Niezależnie od tego gdzie się to produkuje
                                                    > > (tu się zgadzam z Bratkiem).

                                                    Nie przesadzaj. Jeszcze Cię posądzą o zdradę wartości.


                                                    Jestem pewna, że jeżeli ja tutaj zadaję
                                                    > > sobie trud, żeby upolować bardzo dobry film, który po wejściu do
                                                    > > rozpowszechniania gości na ekranach tylko parę dni i przez to nie mam
                                                    > > szans go obejrzeć zaraz po polskiej premierze, to i w USA są takie uparte
                                                    > > osoby, które to robią. Dla czystej przyjemności.
                                                    > > Bywa tak, że jak już upoluję to zwołuję zaprzyjaźnione kinomanki.
                                                    > > Ale dokładnie wiem, która co lubi i nie ciągnę na "Vatela" tej co lubi
                                                    > > historie romansowe i nie mam jej za złe, że nie chce ze mną iść.
                                                    > >
                                                    > > pzdr
                                                    >
                                                    > PAN_BURAK POJECIA NIE MA O CD'S KTORE W LISTACH MOZNA PRZESYLAC PO CALYM
                                                    SWIECI
                                                    > E
                                                    > ANI O TV KABLOWEJ,GDZIE JAKIE CHEN NIE WYSTEPUJE.
                                                    > PREZENTUJE ON POGLADY CZLOWIEKA,KTORY ZATRZYMAL SIE W ROZWOJU GDZIES W LATACH
                                                    > 1970-TYCH UBIEGLEGO WIEKU.

                                                    Jackie Chen, nawiasem mówiąc, z tego, co widziałem (choć nie widziałem niestety
                                                    zbyt wiele), prezentuje wiarę w magię kina, chwali taką wartość jak przyjaźń,
                                                    która w kinie amerykańskim zawsze pięknie była pokazywana.
                                                    Nie wiem, jaki "etap rozwoju lat siedemdziesiątych" ma na myśli Maciek, więc
                                                    trudno odpisywać, ale jasny się wydaje fakt, że Maciek nie wie, że np.
                                                    ewolucjonizm w naukach społecznych (XIX wiek) już dawno został uznany za system
                                                    naiwny i wadliwy. Jak się okazuje wciąż niektórzy uważają, że świat z każdym
                                                    dniem, miesiącem, rokiem, dekadą robi sie coraz lepszy. Ciekawe tylko, skąd w
                                                    takim razie biorą się księża-pedofile, Dubya, hip-hop, Britney Spears, "Santa
                                                    Barbara", "Moda na sukces", Husajn, Lepper i wiele innych groźnych zjawisk w
                                                    każdej dziedzinie...
                                          • Gość: MACIEJ Re: Nic to Maciek! IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 16:05
                                            basia.basia napisała:

                                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                            >
                                            > > OK Baska,wiem,ze to nie ty,ale Bratka zaczynam na powaznie podejrzewac.
                                            >
                                            > Myślę, że Bratkowi odwagi nie brakuje i nie ukrywałby się pod durnowatym
                                            > nickiem na dodatek. Nie wiem co mam myśleć o kimś kto sam siebie nazywa
                                            > panem burakiem. To tak jakbym ja siebie nazwała pokręconą lafiryndą!

                                            Jaka ta Ameryka jest wielka i roznorodna,ze dla wszystkich miejsca starczy.
                                            • Gość: MACIEJ WARTBURG ANALIZUJE WYPOWIEDZ PANA_BURAKA IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 20:50
                                              Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                              > A mnie pan burak sie spodobal. I z nicku i z tego, co
                                              > napisal. Zdaje sie, ze ma duzo racji.

                                              MASZ TUTAJ WYPOWIEDZ PANA_BURAKA I MOJ KOMENTARZ DO TEJ WYPOWIEDZI I NA
                                              SPOKOJNIE POKAZ GDZIE JEST TO "DUZO RACJI" ZEBY CIE KTOS O GOLOSLOWNOSC NIE
                                              POSADZIL.

                                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                              > pan_burak napisał:
                                              >
                                              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                              > >
                                              > > > pan_burak napisał:
                                              > > >
                                              > > > > Amerykanie nie polskiego pochodzenia nie bedza ogladac
                                              > > > > "Quo Vadis" poniewaz im nie wolno. Czy ty tego nie
                                              > > rozumiesz?
                                              > > > > Nie obejrza nawet na kasecie poniewaz magnetowidy w USA
                                              > > > > sa tak zrobione ze nie mozna odbierac kaset z Europy( Na
                                              > > > > polskich magnetowidach mozesz odbierac kasety europejskie
                                              > > > > i amerykanskie).
                                              > > >
                                              > > > Moja Matka wlasnie w NYC kupila wielosystemowy
                                              > > magnetowid,ktory odbiera
                                              > > > wszystkie systemy,tak PAL jak i SECAM jak i NTSC.
                                              > > > pan_burak tez by sobie mogl taki sprawic a nie
                                              > > przezywac jeszcze raz okupacji
                                              > > > radzieckiej,gdzie tylko ogladanie 4 pancernych i psa
                                              > > bylo dozwolone.
                                              > > >
                                              > > > > Mozgi Amerykanow sa chronione przed
                                              > > > > dobrymi filmami skutecznie. Maja ogladac tylko kick in
                                              > > > > face i powinni sie cieszyc. Moze to tez jest przyczyna ze
                                              > > > > you are not very sharp.
                                              > >
                                              > >
                                              > >
                                              > > Chlopie czy ty masz mnie za glupiego.
                                              >
                                              > Ja nie!
                                              > Absolutnie!
                                              > Przeciez widzisz,ze ci uprzejmie odpowiadam na twoje watpliwosci.
                                              >
                                              > > Kupic
                                              > > wielosystemowy magnetowid mozna w USA z wielkim trudem i
                                              > > tylko w malych prywatnych sklepach przewaznie u Hindusow.
                                              >
                                              > Czyli ty przez internet jeszcze niczego nie kupowales???????????
                                              > Tu jest Ameryka panie_burak,tu nie musisz z domu wychodzic,zeby
                                              > 1-kupic w internecie
                                              > 2-zaplacic karta kredytowa
                                              > 3-przyslali towar do domu
                                              >
                                              > Chyba ze lubisz z Hindusami sie potargowac,to juz twoja prywatna sprawa
                                              > panie_burak.
                                              >
                                              > > 99.99% Amerykanow ma magnetowidy z ograniczona
                                              > > mozliwoscia tylko dla kaset wyprodukowanych w USA.
                                              >
                                              > Zapomniales o DVD.

                                              WLASNIE OGLADALEM NIEDAWNO CD Z ROSYJSKIM FILMEM "BRYGADA".
                                              TO W EUROPIE JESZCZE SIE NA MAGNETOWIDACH JEDZIE,BO W USA WSZYSCY MAJA
                                              ODTWARZACZE CD.

                                              > > Telewizji amerykanskiej daleko do poziomu polskiej tv za
                                              > > komuny. W amerykanskiej telewizji nie ma nic dla
                                              > > inteligentnego czlowieka.

                                              NIGDZIE PAN_BURAK NIE NAPISAL CO DOKLADNIE W TV OGLADA I CZY MA TV KABLOWA,BO
                                              GENERALNIE CHODZI O PROSTA KRYTYKE A NIE KONSTRUKTYWNE ZAJECIE STANOWISKA NA
                                              JAKIS TEMAT.

                                              > Dlatego wsrod wielu popularna jest TV Polonia w Stanach i wypozyczalnie z
                                              > polskimi kasetami.
                                              >
                                              >
                                              > > Tylko filmy i programy dla
                                              > > durniow i tylko amerykanskie ( czasami od swieta
                                              > > angielskie). Ludzie tam nie wiedza nawet ze istnieje
                                              > > jakies kino francuskie, wloskie czy polskie.

                                              TO,ZE PAN_BURAK NIE WIE,TO NIE ZNACZY ZE AMERYKANIE NIE WIEDZA,ALE TO JEST
                                              WLASNIE ROZNICA MIEDZY PROSCIUTKIM KRYTYKANCTWEM A KONSTRUKTYWNYM STANOWISKIEM
                                              NA DANY TEMAT.

                                              > > Oni uwazaja
                                              > > ze wszystkie filmy na swiecie powstaja w Hollywood
                                              > > (zgroza).Pewnie ty tez juz tak uwazasz.

                                              JA UWAZAM,ZE DUZO FILMOW POWSTAJE TEZ W NYC,O CZYM PAN_BURAK POJECIA NIE MA.

                                              > > Ogladaj swoje glupawe filmiki z obowiazkowym kopnieciem w
                                              > > twarz co 15 minut i przesan smedzic bo naprawde nie
                                              > > wiadomo o co ci tu chodzi na tym forum.

                                              TU WIDAC,ZE PAN_BURAK CALKIEM INNE FILMY OGLADA NIZ JA I DLATEGO ZUPELNIE NIE
                                              ROZUMIE O CZYM JA PISZE NA FORUM.

                                              > Wlasnie widze,ze jestes zdezorientowany,wiec moze opowiesz jakis film tutaj
                                              na
                                              > forum ktory ci sie szczegolnie podobal panie_burak,a my sie z toba zgodzimy.

                                              NO WIEC TANIE KRYTYKANCTWO OCZYM WARTBURG NIE WIE,POLEGA WLASNIE NA TYM,ZE NIE
                                              PODAJE SIE WLASNEGO PUNKTU WIDZENIA NA DANY TEMAT,LECZ TYLKO I WYLACZNIE NEGUJE
                                              WYPOWIEDZ OPONENTA.
                                              POKAZ TERAZ WARTBURG JAK DUZO MASZ WSPOLNEGO Z PANEM_BURAKIEM.
                                              • lupus.lupus Re: WARTBURG ANALIZUJE WYPOWIEDZ PANA_BURAKA 22.08.03, 08:21
                                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


                                                > POKAZ TERAZ WARTBURG JAK DUZO MASZ WSPOLNEGO Z PANEM_BURAKIEM.

                                                Nie prowokuj go Maciej.Wartburg ma słabe nerwy.W wątku o niezłomności Herberta
                                                nazwał mnie "psychopatą". To jedyny argument na jaki się zdobył. A nie daj Boże
                                                zjawi się bratek to wtedy zacznie się chamskie obrzucanie wyzwiskami. W tym
                                                samym wątku o Herbercie dziewczynę ,która przypomniała fascynację Szymborskiej
                                                i Miłosza komunizmem nazwał ją "głupią krową na którą może tylko splunąc"
                                                Oczywiście z "przeganiem do obory".Zapamiętałem ten styl dyskusji
                                                dobrze.Oczywiście nie przeprosili. Taki ich już urok.
                                                • Gość: bratek Re: WARTBURG ANALIZUJE WYPOWIEDZ PANA_BURAKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 13:13
                                                  lupus.lupus napisał:

                                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                  >
                                                  >
                                                  > > POKAZ TERAZ WARTBURG JAK DUZO MASZ WSPOLNEGO Z PANEM_BURAKIEM.
                                                  >
                                                  > Nie prowokuj go Maciej.Wartburg ma słabe nerwy.W wątku o niezłomności
                                                  Herberta
                                                  > nazwał mnie "psychopatą". To jedyny argument na jaki się zdobył. A nie daj
                                                  Boże
                                                  >
                                                  > zjawi się bratek to wtedy zacznie się chamskie obrzucanie wyzwiskami. W tym
                                                  > samym wątku o Herbercie dziewczynę ,która przypomniała fascynację
                                                  Szymborskiej
                                                  > i Miłosza komunizmem nazwał ją "głupią krową na którą może tylko splunąc"
                                                  > Oczywiście z "przeganiem do obory".Zapamiętałem ten styl dyskusji
                                                  > dobrze.Oczywiście nie przeprosili. Taki ich już urok.


                                                  zapomniales, ze wspominali cos o ubecji i sprzedawaniu pod pozorem prawdy
                                                  chamskich tresci. Maciek, sluchaj kolegi towarzysza-z-dawnych-lat i nie
                                                  zadawaj sie z bratkami i wartburgami - po co obnizac poziom tego watku?
                                                  • Gość: MACIEJ Re: WARTBURG ANALIZUJE WYPOWIEDZ PANA_BURAKA IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 04:11
                                                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                                                    > lupus.lupus napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > POKAZ TERAZ WARTBURG JAK DUZO MASZ WSPOLNEGO Z PANEM_BURAKIEM.
                                                    > >
                                                    > > Nie prowokuj go Maciej.Wartburg ma słabe nerwy.W wątku o niezłomności
                                                    > Herberta
                                                    > > nazwał mnie "psychopatą". To jedyny argument na jaki się zdobył. A nie daj
                                                    >
                                                    > Boże
                                                    > >
                                                    > > zjawi się bratek to wtedy zacznie się chamskie obrzucanie wyzwiskami. W ty
                                                    > m
                                                    > > samym wątku o Herbercie dziewczynę ,która przypomniała fascynację
                                                    > Szymborskiej
                                                    > > i Miłosza komunizmem nazwał ją "głupią krową na którą może tylko splunąc"
                                                    > > Oczywiście z "przeganiem do obory".Zapamiętałem ten styl dyskusji
                                                    > > dobrze.Oczywiście nie przeprosili. Taki ich już urok.
                                                    >
                                                    >
                                                    > zapomniales, ze wspominali cos o ubecji i sprzedawaniu pod pozorem prawdy
                                                    > chamskich tresci. Maciek, sluchaj kolegi towarzysza-z-dawnych-lat i nie
                                                    > zadawaj sie z bratkami i wartburgami - po co obnizac poziom tego watku?

                                                    WIESZ BRATEK,ZE JESTEM REPUBLIKANINEM I W POLSCE Z TOWARZYSZAMI NIE MIALEM NIC
                                                    WSPOLNEGO I BYLEM ICH WROGIEM.
                                                    ODNOSZE WRAZENIE,ZE WY SIE NAWZAJEM ZNACIE I BIORA GORE EMOCJE I STARE ANIMOZJE.
                                                    PROPONUJE BYSMY SIE ZAJELI OCENIANIEM FAKTOW A NIE SIEBIE NAWZAJEM.
                                                  • Gość: b Re IP: *.biaman.pl 25.08.03, 12:04
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > WIESZ BRATEK,ZE JESTEM REPUBLIKANINEM I W POLSCE Z TOWARZYSZAMI NIE MIALEM
                                                    NIC
                                                    > WSPOLNEGO I BYLEM ICH WROGIEM.

                                                    to było jasne z Twoich postów. Ty masz inne "zboczenie", czyli Busha :)


                                                    > ODNOSZE WRAZENIE,ZE WY SIE NAWZAJEM ZNACIE I BIORA GORE EMOCJE I STARE
                                                    ANIMOZJE

                                                    nie znamy, Bogu dzięki.

                                                    > .
                                                    > PROPONUJE BYSMY SIE ZAJELI OCENIANIEM FAKTOW A NIE SIEBIE NAWZAJEM.

                                                    well... mądra propozycja
                                                • Gość: MACIEJ Re: WARTBURG ANALIZUJE WYPOWIEDZ PANA_BURAKA IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 03:36
                                                  lupus.lupus napisał:

                                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                  >
                                                  >
                                                  > > POKAZ TERAZ WARTBURG JAK DUZO MASZ WSPOLNEGO Z PANEM_BURAKIEM.
                                                  >
                                                  > Nie prowokuj go Maciej.Wartburg ma słabe nerwy.W wątku o niezłomności
                                                  Herberta
                                                  > nazwał mnie "psychopatą". To jedyny argument na jaki się zdobył. A nie daj
                                                  Boże
                                                  >
                                                  > zjawi się bratek to wtedy zacznie się chamskie obrzucanie wyzwiskami. W tym
                                                  > samym wątku o Herbercie dziewczynę ,która przypomniała fascynację
                                                  Szymborskiej
                                                  > i Miłosza komunizmem nazwał ją "głupią krową na którą może tylko splunąc"
                                                  > Oczywiście z "przeganiem do obory".Zapamiętałem ten styl dyskusji
                                                  > dobrze.Oczywiście nie przeprosili. Taki ich już urok.

                                                  Wartburg nic oczywiscie z panem_burakiem nie ma wspolnego,ale przypuszczam ,ze
                                                  chcial mnie w jakis sposob uszczypnac.
                                                  Dyskusja o Herbercie byla porywajaca,choc ja w pierwszej chwili nie zwrocilem
                                                  na nia uwagi,to Baska rozkazala mnie to przeczytac.
                                                  Bratek sie troche uniosl,ale nie chodzilo mnie o to,o co sie uniosl,tylko ze
                                                  napadl na dziewczyne,a jest ich na forum nieduzo i trzeba dbac,zeby nam nie
                                                  pouciekaly.
                                              • lupus.lupus Re: WARTBURG ANALIZUJE WYPOWIEDZ PANA_BURAKA 22.08.03, 08:31
                                                : ))))))))))
                                                JAk widzę w archiwalnym wątku wartburg chciał pomóc bratkowi w owym pluciu.

                                                Zapis

                                                bratek- Głupia krowo ( to wspomnianej wcześniej koleżanki),Moge tylko na ciebie
                                                splunac i zagonic do obory! Won!
                                                wartburg-Bratek, moze Ci pomoc?

                                                A chwilę później o "Godzinach"
                                                Urocze, prawda Basiu? Kobiety lubią takich słodkich drani. Życzę wam wiele
                                                udanych dyskusji.




                                                • basia.basia Lupus analizuje stare wątki 22.08.03, 11:13
                                                  lupus.lupus napisał:

                                                  > : ))))))))))
                                                  > JAk widzę w archiwalnym wątku wartburg chciał pomóc bratkowi w owym pluciu.
                                                  >
                                                  > Zapis
                                                  >
                                                  > bratek- Głupia krowo ( to wspomnianej wcześniej koleżanki),Moge tylko na
                                                  ciebie
                                                  >
                                                  > splunac i zagonic do obory! Won!
                                                  > wartburg-Bratek, moze Ci pomoc?
                                                  >

                                                  Dobrze to pamiętam! Ale czy zwróciłeś uwagę również na to, że za ofertę pomocy
                                                  b. napadł na wartburga? Tak się zaperzył, że nie zauważył kto ją oferuje.

                                                  > A chwilę później o "Godzinach"
                                                  > Urocze, prawda Basiu? Kobiety lubią takich słodkich drani.Życzę wam wiele
                                                  > udanych dyskusji.
                                                  >

                                                  Złośliwe wilczysko z Ciebie!

                                                  To nieładnie Lupusie. Jeśli przeprowadzasz swoje analizy to musiałeś zauważyć
                                                  też, że się miarka przebrała i nastąpiła reakcja, i nie tylko moja.
                                                  Poza tym b. został poddany testowi, który zawalił. Też nie zauważyłeś?

                                                  A co do wartburga, to on w trakcie tych jatek wyjechał i nie wiem czy jest
                                                  świadom dalszego ciągu. I czy w ogóle jest świadom tego co się stało. Cały
                                                  czas czekam na jakąś reakcję z jego strony. I zastanawiam się czy otwarte
                                                  poparcie dla pana-buraka, który prezentuje napastliwość podobną do bratkowej
                                                  (choć w nieco bardziej cywilizowanej formie) nie tą reakcją.

                                                  Zauważyłam, że obaj panowie (b. i w.) jak dotąd nie nawiązali osobistego
                                                  kontaktu. Ciekawam co to znaczy?


                                                  ps
                                                  Popełniłam idiotyzm pisząc, że by mi się burak podobał,
                                                  gdyby był taktowny. Nie popisałam się. Już się z tego tłumaczyłam.
                                                  • Gość: bratek DZIEWCZYNY DO WZIĘCIA IP: *.biaman.pl 23.08.03, 22:38
                                                    A bylo to tak:
                                                    1. Fajny gostek pierwszy sekretarz przypomnial nam o rocznicy Herberta.
                                                    2. Niefajny gostek l. zarzucil ten watek nie swoimi "przemysleniami" nt tego,
                                                    jak to Michnik, Zakowski, zona Herberta i inni po swinsku obeszli sie z
                                                    Herbertem. Bylo tego duzo i mnie sie przez to nie udalo przebic, ale to, co
                                                    przeczytalem na wyrywki, swiadczylo wyraznie o tym, ze ktos, wykorzystujac
                                                    biednego Herberta, kreuje sie na jego Walecznego Obronce, a w rzeczywistosci
                                                    dowala tym, ktorym malowana prawica dowala zazwyczaj. Biedny poeta stal sie
                                                    narzedziem kogos, dla kogo autorytetem jest Lysiak, w jego zalosnej krucjacie.
                                                    3. w ten sposob szlachetny zamysl pierwszego sekretarza zyskal gębę i już do
                                                    konca w tym wątku sie od niej nie uwolnilismy.
                                                    4. na koniec pojawila sie jakas osoba, ktora po swinsku zaczela obsmarowywac
                                                    Herberta, cytujac jakies niedorzecznosci z glupiej ksiazki. Zastosowala
                                                    dokladnie ten sam chwyt, ktory przez caly watek stosowal Waleczny Obronca.
                                                    5. na to odezwala sie kolejna osoba (cytat ponizej), ktora uznala za sluszne
                                                    dowalic Szymborskiej i Miloszowi razem wzietym. w ten sposób spelniło sie (na
                                                    małą skalę) pragnienie niedorozwiniętej częsci naszej prawcicy: unurzać w
                                                    błocie tych, których nie udało się unurzać komunie i jednocześnie przejąć na
                                                    siebie trovchę wielkości Herberta, bo "Herbert wielkim poetą był". Zdaje sie
                                                    tylko zadne z nich, tak z ręką na sercu, nigdy nie przeczytali np. "Barbarzyńcy
                                                    w ogrodzie" czy ktoregokolwiek tomu wierszy, tak od deski do deski. Gdyby to
                                                    zrobili, nie pisaliby głupot o poetach, tylko rozmawialiby o ich wierszach na
                                                    przykład (ciekawe, czy Waleczny Obrońca Herberta przeczytał kiedykowliek wiersz
                                                    Herberta z "Rovigo", dedykowany Miłoszowi? Ja do dziś znam ten wiersz na
                                                    pamięć).
                                                    6. A skoro uważają, że własne żale i polityczne przekonania można rozwiązywać
                                                    za pomocą obrzucania błotem ludzi, którzy przypadkiem dla mnie coś znaczą,
                                                    zastosowałem ten sam manewr: spróbowałem zrzucić to błoto z powrotem na nich.
                                                    7. Chociaż Pierwszą Ugodową i Tolerancyjną nie bolało w żaden sposób obrażanie
                                                    Michnika, Szymborskiej, Herberta i Miłosza, zareagowała, gdy obrażony został
                                                    Waleczny Obrońca oraz Waleczna Pogromczyni Szymborskiej, ta, co najbardziej z
                                                    wierszy Szymboirskiej zapamiętała jutrzenkę Stalina.
                                                    Ergo:
                                                    8. Baśka, ja z największą przyjemnością obleję każdy następny test, który mi
                                                    wymyślisz.

                                                    P.S. Mysle, ze facet, który napadł Maćka, bardzo sie myli piszac żle o kinie
                                                    amerykańskim, a Wartburg niesłusznie go czym prędzej popiera. Wbrew wrażeniu,
                                                    które można odnieść czytając posty Maćka na temat kina amerykańskiego, ono nie
                                                    zawsze jest takie dziecinne i "masowe". Tak się zdarzyło, że Maciek akurat
                                                    takie kino amerykańskie zna, ale na szczęście (czy raczej niestety) Maciek zna
                                                    tylko niewielką część kina amerykańskiego - jak sam przyznaje, tę, która
                                                    powstała po tym, jak Maciek osiągnął wiek dojrzałości, czyli kilka miesięcy
                                                    temu.

                                                    P.S.2 Wartburg, dzis zobaczylem "Dziewczyny do wziecia" po raz któryś tam.
                                                    Wstrząsające kino. Chyba tylko "Pali się moja panno" mu dorównuje".


                                                    Gość portalu: ann napisał(a):

                                                    > Gość portalu: sqnk. napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Zbysio H. opowiadał jak to był ranny w Powstaniu Warszawskim jako dziecko.
                                                    >
                                                    > > Dlatego utykał.
                                                    > >
                                                    > > W rzeczywistości zwalił się po pijaku z roweru juz po tzw. wyzwoleniu.
                                                    > >
                                                    > > Itd. itp..
                                                    > >
                                                    > > Pozbawiony talentu kabotyn, zawistny o powodzenie innych. Totalne "0" !
                                                    >
                                                    > Oj straszne....
                                                    > Lepiej było pisać wiersze o "jutrzence ludzkości-Stalinie" tak jak Szymborska
                                                    i
                                                    >
                                                    > Miłosz?
                                                    >
                                                    > itd..itp... powalające
                                                    >
                                                    > PS. Poziom tej dyskusji za sparwą bratka i b otarł się o kloakę.

                                                  • Gość: MACIEJ Re: Lupus analizuje stare wątki IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 04:04
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > lupus.lupus napisał:
                                                    >
                                                    > > : ))))))))))
                                                    > > JAk widzę w archiwalnym wątku wartburg chciał pomóc bratkowi w owym pluciu
                                                    > .
                                                    > >
                                                    > > Zapis
                                                    > >
                                                    > > bratek- Głupia krowo ( to wspomnianej wcześniej koleżanki),Moge tylko na
                                                    > ciebie
                                                    > >
                                                    > > splunac i zagonic do obory! Won!
                                                    > > wartburg-Bratek, moze Ci pomoc?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Dobrze to pamiętam! Ale czy zwróciłeś uwagę również na to, że za ofertę
                                                    pomocy
                                                    > b. napadł na wartburga? Tak się zaperzył, że nie zauważył kto ją oferuje.
                                                    >
                                                    > > A chwilę później o "Godzinach"
                                                    > > Urocze, prawda Basiu? Kobiety lubią takich słodkich drani.Życzę wam wiele
                                                    >
                                                    > > udanych dyskusji.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Złośliwe wilczysko z Ciebie!
                                                    >
                                                    > To nieładnie Lupusie. Jeśli przeprowadzasz swoje analizy to musiałeś zauważyć
                                                    > też, że się miarka przebrała i nastąpiła reakcja, i nie tylko moja.
                                                    > Poza tym b. został poddany testowi, który zawalił. Też nie zauważyłeś?
                                                    >
                                                    > A co do wartburga, to on w trakcie tych jatek wyjechał i nie wiem czy jest
                                                    > świadom dalszego ciągu. I czy w ogóle jest świadom tego co się stało. Cały
                                                    > czas czekam na jakąś reakcję z jego strony. I zastanawiam się czy otwarte
                                                    > poparcie dla pana-buraka, który prezentuje napastliwość podobną do bratkowej
                                                    > (choć w nieco bardziej cywilizowanej formie) nie tą reakcją.
                                                    >
                                                    > Zauważyłam, że obaj panowie (b. i w.) jak dotąd nie nawiązali osobistego
                                                    > kontaktu. Ciekawam co to znaczy?
                                                    >
                                                    >
                                                    > ps
                                                    > Popełniłam idiotyzm pisząc, że by mi się burak podobał,
                                                    > gdyby był taktowny. Nie popisałam się. Już się z tego tłumaczyłam.

                                                    BO POLECIALAS W CIEMNO ZA ZDANIEM WARTBURGA,KTORY WG MNIE SOBIE ZAZARTOWAL.
                                                • basia.basia Ja też mam ten nieszczęsny wątek w moim forum 22.08.03, 11:20
                                                  Jest pouczający.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: Ja też mam ten nieszczęsny wątek w moim forum IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 04:13
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Jest pouczający.

                                                    KTORY TO?
                                                  • basia.basia Ten o panu Cogito 25.08.03, 16:38
                                                    Ten co Ci podobno rozkazałam przeczytać.
                                                    Ale już dajmy temu spokój, bo inaczej zwariuję.
                                                    I widzę, że Cię to strasznie bawi?!
                                            • Gość: MACIE Re: Nic to Maciek! IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 20:56
                                              kolargol napisał:

                                              > Wyznanie spóźnione
                                              > Lubię twoim weselem rozniecony gwar -
                                              > I twoimi oczami upatrzona drogę -
                                              > I czar w śmiechu zjawiony - ten sam zawsze czar!...
                                              > Żem cię dotąd nie kochał - zrozumieć nie mogę!
                                              >
                                              > Dziś, gdy ogród zaszumi lub zaskrzypią drzwi,
                                              > Zrywam się, aby stwierdzić pustkę beznadziejną,
                                              > I przypomnieć twe kroki - i głos twój i brwi -
                                              > I o ustach, i dłoniach pomarzyć kolejno.
                                              >
                                              > Słyszę płacz przewezbrany obłoków i zórz!
                                              > Wszystko - klęczy i błaga!...A ty - coraz dalej!
                                              > O, nie wracaj, nie wracaj - tylko dłonie złóż
                                              > Do modlitwy za wszystkich, co Cię nie kochali.
                                              >
                                              > Bolesław Leśmian
                                              • Gość: MACIE W.BUFFETT POMOZE SCHWARZENEGGEROWI IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 23:29
                                                A KTO POMOZE MNIE?
                                                WARTBURG SKUMAL SIE Z PANEM_BURAKIEM,A Z WARTBURGIEM SKUMALA SIE BASKA I
                                                ZOSTALEM SAM,A WY WSZYSCY Z LEPPEREM I MILLEREM PRZECIWKO MNIE.


                                                NEW YORK (CNN/Money) - With Arnold Schwarzenegger, Gary Coleman, a porn star
                                                and a partridge in a pear tree scrambling to become governor of California, a
                                                troubling question emerges.

                                                Could one of these people, by controlling a state with the world's fifth-
                                                largest economy, in effect have a stranglehold on the national economy?
                                                Warren Buffett, for one, thinks so.

                                                "If California has troubles, the country has troubles," Buffett said Wednesday
                                                at a press conference with Schwarzenegger. "If California prospers, the country
                                                prospers." The billionaire investor is acting as an economic adviser to the
                                                Schwarzenegger campaign.

                                                At first blush, the message seems to make perfect sense
                                                • Gość: MACIEJ LOSY MONIKI OLEJNIK WG EL MATADORA IP: *.ny325.east.verizon.net 22.08.03, 04:00
                                                  Gość portalu: el matador napisał(a):

                                                  > Gość portalu: Edek napisał(a):
                                                  >
                                                  > > MO tylko nie do TVP! Mam dosyc chamstwa zootechniczki MO z czasów
                                                  > > kiedy to ona dorabiała w TRÓJCE!
                                                  > Czyżby włoskie,mafijne równie podejrzane jak nasi polscy akcjonariusze,
                                                  gremia,
                                                  > (udziałowcy TVN)doszły do wniosku iż -
                                                  > dość panoszenia się tej wściekłej baby ucharakteryzowanej a' la Ofrah
                                                  > Johnston z CBS?
                                                  > Swoją drogą ta nad wyraz inteligentna kobieta nigdy nie cieszyć sie będzie
                                                  > uwielbieniem
                                                  > wśród prymitywnych rzezimieszków programujących kształt programowy TVN czy
                                                  też
                                                  > innych prywatnych mydlanych telewizji a tym samym
                                                  > mediów"papkopodobnych",zwracających się sensacyjnym,wielkim głosem do swoich
                                                  > wiernych odbiorców, zmęczonej małomiasteczkowej sprzątaczki
                                                  > i przepracowanego z wysiłku podmiejskiego i nie wiejskiego
                                                  > robola ,zasypiającego ze zmęczenia przy odbiorniku,a wcześniej nie
                                                  dopłaconego
                                                  > należycie i notorycznie przez swojego szefa krętacza i kanciarza,

                                                  Nawet sie nie dziwie,ze ci reszte postu cenzura urwala,bo Lepper-Miller S-ka z
                                                  o.o. za bardzo rozpanoszyla sie w kraju nad Wisla.
                                                  • Gość: MACIEJ Wietrzysz spisek? :) IP: *.ny325.east.verizon.net 22.08.03, 04:14
                                                    lupus.lupus napisał:

                                                    > pan_burak napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Ty tez mozesz ogladac tylko amerykanskie filmy bo innych
                                                    > > ci nie wolno?
                                                    >
                                                    > Wietrzysz spisek? : ) Kocham kino i mam pełny dostęp zarówno do kina
                                                    > europejskiego jak i amerykańskiego. A europejczycy (poza Brytyjczykami) nie
                                                    > kręcą już tak jak dawniej.

                                                    A Brytyjczycy kreca przy wspolpracy z Amerykanami.
                                                    Rozumiem,ze pan_burak wprowadzil zakaz ogladania innych filmow poza
                                                    amerykanskimi w USA,a ja mam na sumieniu ten rosyjski ogladany w oryginale z CD.
                                                    Jedyne wytlumaczenie mam takie,ze znajoma mnie na to namowila i ze byla przy
                                                    tym bardzo urocza.
                                                  • Gość: MACIEJ BASIU-JA MIALEM NA MYSLI CZECZOTA A OBRAZILEM MLEC IP: *.ny325.east.verizon.net 22.08.03, 05:56
                                                    To Czeczot sie tam prezentowal i probowal sprzedawac,a rece mu sie trzesly
                                                    strasznie.
                                                  • Gość: pierwszy sekretarz Ale szybko rosnie ten wątek! IP: *.acn.waw.pl 22.08.03, 21:45
                                                    Nie jestem w stanie (czas, a raczej jego brak) teraz przejrzeć wszystkich
                                                    wypowiedzi. Widzę tylko, że w tutyłach często pojawia się nazwisko Moniki
                                                    Olejnik. Nie martwcie sie, zastąpi ją Morozowski:).
                                                    Basiu, zdołałem jakos odpowiedzieć na Twój post. O Nieznalskiej, w wątku Lupusa.

                                                    Pozdrawiam wszystkich
                                                    t1s

                                                  • basia.basia Re: BASIU-JA MIALEM NA MYSLI CZECZOTA A OBRAZILEM 22.08.03, 22:58
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > To Czeczot sie tam prezentowal i probowal sprzedawac,a rece mu sie trzesly
                                                    > strasznie.

                                                    Nie przejmuj się. To też Andrzej (chyba).
                                                    Zasięgnę języka na temat Czeczota. Może i on się wydobył z pijaństwa?

                                                    Widzę, że nie ma nowych wpisów. Znowu liczysz fale?
                                                  • basia.basia Nocne Polaków Rozmowy 24.08.03, 01:03
                                                    Kiedyś w tym wątku napisałam coś takiego:

                                                    "Nie ma sensu wyciąganie wniosków na podstawie kontaktów i reakcji li tylko
                                                    pisemnych. Są zwykle pochopne. Nie zastąpią kontaktów bezpośrednich. Kiedy nie
                                                    widzisz człowieka, który mówi do Ciebie, nie możesz ocenić czy jest szczery
                                                    czy nie, czy nie stosuje manipulacji, czy nie przedstawia siebie w lepszym
                                                    świetle niż to jest naprawdę czy Cię lubi czy nie itd. Można stosować
                                                    finezyjnie papierową wazelinę a uśmiechać się przy tym szyderczo.
                                                    Life is brutal and fool of zasadzka. Isn`t it?"

                                                    Po kilkumiesięcznych doświadczeniach "forumowania" dodam jeszcze do tego,
                                                    że różne rzeczy tu się dzieją czy się działy, które by się były nie stały
                                                    gdyby się odbywały w realu. Nie wyobrażam sobie np. by mogła mieć miejsce taka
                                                    sytuacja, że w gronie osób na tzw. pewnym poziomie ktoś, nie zgadzający się
                                                    z czymś, wyraża sprzeciw lub argumentuje używając inwektyw, szyderstw,
                                                    przekleństw, pomówień, oszczerstw, upokarzania przeciwnika itp.
                                                    Nie znoszę tego. Niestety tutaj się to zdarza.
                                                  • Gość: bratek lepiej późno niż wcale choć na przeprosiny za mało IP: *.biaman.pl 24.08.03, 09:41
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Kiedyś w tym wątku napisałam coś takiego:
                                                    >
                                                    > "Nie ma sensu wyciąganie wniosków na podstawie kontaktów i reakcji li tylko
                                                    > pisemnych. Są zwykle pochopne. Nie zastąpią kontaktów bezpośrednich. Kiedy
                                                    nie
                                                    > widzisz człowieka, który mówi do Ciebie, nie możesz ocenić czy jest szczery
                                                    > czy nie, czy nie stosuje manipulacji, czy nie przedstawia siebie w lepszym
                                                    > świetle niż to jest naprawdę czy Cię lubi czy nie itd. Można stosować
                                                    > finezyjnie papierową wazelinę a uśmiechać się przy tym szyderczo.
                                                    > Life is brutal and fool of zasadzka. Isn`t it?"
                                                    >
                                                    > Po kilkumiesięcznych doświadczeniach "forumowania" dodam jeszcze do tego,
                                                    > że różne rzeczy tu się dzieją czy się działy, które by się były nie stały
                                                    > gdyby się odbywały w realu. Nie wyobrażam sobie np. by mogła mieć miejsce
                                                    taka
                                                    > sytuacja, że w gronie osób na tzw. pewnym poziomie ktoś, nie zgadzający się
                                                    > z czymś, wyraża sprzeciw lub argumentuje używając inwektyw, szyderstw,
                                                    > przekleństw, pomówień, oszczerstw, upokarzania przeciwnika itp.
                                                    > Nie znoszę tego. Niestety tutaj się to zdarza.

                                                    TO JEST PO PROSTU WSTRĘTNE. BRZYDZIMY SIĘ TYM.
                                                    NARESZCIE KTOŚ PRZYŁACZYŁ SIĘ DO MNIE (CHOĆ PONIEWCZASIE) DO ZDECYDOWANEJ
                                                    KRYTYKI NIEZŁOMNYCH PRAWICOWCÓW, KTÓRZY Z TAKĄ ODWAGĄ UPOKARZALI I SYPALI NA
                                                    TYM FORUM POMÓWIENIA POD ADRESEM MICHNIKA, SZYMBORSKIEJ CZY MIŁOSZA,
                                                    UPOKARZAJĄC PRZY TYM INTELIGENCJĘ TYCH, KTÓRZY TAKIE POSTY CZYTALI. OBAWIAM
                                                    SIĘ JEDNAK, ŻE W REALU ONI TO RÓWNIEŻ CZYNIĄ, BO TAKA JUŻ ICH NIEZŁOMNA NATURA.
                                                  • Gość: basia.basia NIEPOROZUMIENIE! IP: *.kim.pl / 10.0.12.* 24.08.03, 10:22
                                                    Nie było moim zamiarem przepraszać kogokolwiek.
                                                    Jeżli o przepraszaniu mowa, to sama mogłabym oczekiwać
                                                    przeprosin za bluzg skierowany pod moim adresem.
                                                    Ale nie oczekuję!
                                                  • Gość: b smile IP: *.biaman.pl 24.08.03, 10:30
                                                    Gość portalu: basia.basia napisał(a):

                                                    > Nie było moim zamiarem przepraszać kogokolwiek.

                                                    Wiem wiem, to było z mojej strony wishful thinking albo raczej umożliwienie Ci
                                                    wyjścia z twarzą z sytuacji, w którą się zapędziłaś. Ale nie ma sprawy. Tak czy
                                                    siak za późno.

                                                    > Jeżli o przepraszaniu mowa, to sama mogłabym oczekiwać
                                                    > przeprosin za bluzg skierowany pod moim adresem.
                                                    > Ale nie oczekuję!

                                                    Baśka, daj mi znać, kto i kiedy bluzgał na Ciebie - jak wiesz, zawsze takim
                                                    rzucałem się do gardła, teraz też to uczynię. Mimo wszystko.
                                                  • basia.basia ENFANTE TERRIBLE 24.08.03, 15:16
                                                    Gość portalu: b napisał(a):

                                                    > Gość portalu: basia.basia napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Nie było moim zamiarem przepraszać kogokolwiek.
                                                    >

                                                    > Wiem wiem, to było z mojej strony wishful thinking albo raczej umożliwienie
                                                    > Ci wyjścia z twarzą z sytuacji, w którą się zapędziłaś. Ale nie ma sprawy.
                                                    > Tak czy siak za późno.
                                                    >

                                                    NIE BYŁABYM SIĘ WCALE ODZYWAŁA GDYBY
                                                    NIE TEN TWÓJ PROTEKCJONALNY TON!
                                                    A MOJA TWARZ MA SIĘ DOBRZE.

                                                    > > Jeżli o przepraszaniu mowa, to sama mogłabym oczekiwać
                                                    > > przeprosin za bluzg skierowany pod moim adresem.
                                                    > > Ale nie oczekuję!
                                                    >

                                                    > Baśka, daj mi znać, kto i kiedy bluzgał na Ciebie - jak wiesz, zawsze takim
                                                    > rzucałem się do gardła, teraz też to uczynię. Mimo wszystko.

                                                    WOBEC TEGO MUSISZ SAM SOBIE PRZEGRYŹĆ GARDŁO.
                                                    GDYBYŚ BYŁ WPADŁ NA TO KOMU JESZCZE NAUBLIŻAŁEŚ,
                                                    TO PEWNIE JUŻ WCZEŚNIEJ ODGRYZŁBYŚ SOBIE JĘZYK.
                                                    CHOĆ TO JEDNAK PEWNE NIE JEST.

                                                    Gość portalu: b napisał(a):

                                                    > Nie przesadzaj z pochwalami. To taki sobie wierszokleta, a Nobla dostal,
                                                    > bo to bylo przeciw komunie. (Choc dlaczego w takim razie Herbert nie dostał,
                                                    > jemu też mogliby "przeciw komunie"?) Do czego to doszło? Kłocąc sie o smak,
                                                    > zaczynam sprawiac wrazenie, że nie lubie Herberta... znowu wesze ubecki
                                                    > spisek.

                                                    PO PRZECZYTANIU TEGO POSTU ZWĄTPIŁAM
                                                    W TO CZY TY SIĘ POTRAFISZ KONTROLOWAĆ.
                                                  • Gość: bratek o znieruchomieniach i intrygach IP: *.biaman.pl 24.08.03, 15:27
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Gość portalu: b napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: basia.basia napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Nie było moim zamiarem przepraszać kogokolwiek.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > Wiem wiem, to było z mojej strony wishful thinking albo raczej umożliwieni
                                                    > e
                                                    > > Ci wyjścia z twarzą z sytuacji, w którą się zapędziłaś. Ale nie ma sprawy.
                                                    >
                                                    > > Tak czy siak za późno.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > NIE BYŁABYM SIĘ WCALE ODZYWAŁA GDYBY
                                                    > NIE TEN TWÓJ PROTEKCJONALNY TON!
                                                    > A MOJA TWARZ MA SIĘ DOBRZE.
                                                    >
                                                    > > > Jeżli o przepraszaniu mowa, to sama mogłabym oczekiwać
                                                    > > > przeprosin za bluzg skierowany pod moim adresem.
                                                    > > > Ale nie oczekuję!
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > Baśka, daj mi znać, kto i kiedy bluzgał na Ciebie - jak wiesz, zawsze taki
                                                    > m
                                                    > > rzucałem się do gardła, teraz też to uczynię. Mimo wszystko.
                                                    >
                                                    > WOBEC TEGO MUSISZ SAM SOBIE PRZEGRYŹĆ GARDŁO.
                                                    > GDYBYŚ BYŁ WPADŁ NA TO KOMU JESZCZE NAUBLIŻAŁEŚ,
                                                    > TO PEWNIE JUŻ WCZEŚNIEJ ODGRYZŁBYŚ SOBIE JĘZYK.
                                                    > CHOĆ TO JEDNAK PEWNE NIE JEST.
                                                    >
                                                    > Gość portalu: b napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Nie przesadzaj z pochwalami. To taki sobie wierszokleta, a Nobla dostal,
                                                    > > bo to bylo przeciw komunie. (Choc dlaczego w takim razie Herbert nie dosta
                                                    > ł,
                                                    > > jemu też mogliby "przeciw komunie"?) Do czego to doszło? Kłocąc sie o smak
                                                    > ,
                                                    > > zaczynam sprawiac wrazenie, że nie lubie Herberta... znowu wesze ubecki
                                                    > > spisek.
                                                    >
                                                    > PO PRZECZYTANIU TEGO POSTU ZWĄTPIŁAM
                                                    > W TO CZY TY SIĘ POTRAFISZ KONTROLOWAĆ.

                                                    Tylko tyle znalazłaś? Nie zauważyłaś ironii? Dlaczego zależy Ci na moim
                                                    samokontrolowaniu się, a akceptujesz najbardziej niegodne insynuacje innych?
                                                    To jakaś nowa moralność? Wszyscy są cacy dopóki ktoś nie powie "krowa" (ale
                                                    dziwnym trafem "kloakę" jeszcze akceptujesz).
                                                    Czy to kolejny test, który oblewam? Bo nie interesuję się tym, kto pod jakiego
                                                    nicka się podszywa? Jeśli ktoś jako basia.basia albo jako pierwszy.sekretarz
                                                    pisze teksty rozumne, a potem dla zabawy wypisuje androny, to jest to, że tak
                                                    powiem, test masochistyczny, intryga z wenezualskiego serialu.
                                                    Po co oskarżasz, jeśli nie podajesz argumentów?
                                                    Lubisz przypiąć komuś gębę, bo wtedy wydaje Ci się, że lepiej go rozumiesz?
                                                    Tym razem już naprawdę nie odpowiadaj, bo Godność Twoja mniej godną będzie.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: ENFANTE TERRIBLE.CZY TY MUSISZ WSZYSTKO PAMIET IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 04:23
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Gość portalu: b napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: basia.basia napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Nie było moim zamiarem przepraszać kogokolwiek.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > Wiem wiem, to było z mojej strony wishful thinking albo raczej umożliwieni
                                                    > e
                                                    > > Ci wyjścia z twarzą z sytuacji, w którą się zapędziłaś. Ale nie ma sprawy.
                                                    >
                                                    > > Tak czy siak za późno.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > NIE BYŁABYM SIĘ WCALE ODZYWAŁA GDYBY
                                                    > NIE TEN TWÓJ PROTEKCJONALNY TON!
                                                    > A MOJA TWARZ MA SIĘ DOBRZE.
                                                    >
                                                    > > > Jeżli o przepraszaniu mowa, to sama mogłabym oczekiwać
                                                    > > > przeprosin za bluzg skierowany pod moim adresem.
                                                    > > > Ale nie oczekuję!
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > Baśka, daj mi znać, kto i kiedy bluzgał na Ciebie - jak wiesz, zawsze taki
                                                    > m
                                                    > > rzucałem się do gardła, teraz też to uczynię. Mimo wszystko.
                                                    >
                                                    > WOBEC TEGO MUSISZ SAM SOBIE PRZEGRYŹĆ GARDŁO.
                                                    > GDYBYŚ BYŁ WPADŁ NA TO KOMU JESZCZE NAUBLIŻAŁEŚ,
                                                    > TO PEWNIE JUŻ WCZEŚNIEJ ODGRYZŁBYŚ SOBIE JĘZYK.
                                                    > CHOĆ TO JEDNAK PEWNE NIE JEST.
                                                    >
                                                    > Gość portalu: b napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Nie przesadzaj z pochwalami. To taki sobie wierszokleta, a Nobla dostal,
                                                    > > bo to bylo przeciw komunie. (Choc dlaczego w takim razie Herbert nie dosta
                                                    > ł,
                                                    > > jemu też mogliby "przeciw komunie"?) Do czego to doszło? Kłocąc sie o smak
                                                    > ,
                                                    > > zaczynam sprawiac wrazenie, że nie lubie Herberta... znowu wesze ubecki
                                                    > > spisek.
                                                    >
                                                    > PO PRZECZYTANIU TEGO POSTU ZWĄTPIŁAM
                                                    > W TO CZY TY SIĘ POTRAFISZ KONTROLOWAĆ.

                                                    ZA BARDZO PAMIETLIWA JESTES BASKA.
                                                    DAJ CHLOPAKOWI SPOKOJ.
                                                  • basia.basia O tzw. świętym spokoju 25.08.03, 11:29
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    >
                                                    > ZA BARDZO PAMIETLIWA JESTES BASKA.
                                                    > DAJ CHLOPAKOWI SPOKOJ.

                                                    To właśnie zrobiłam! On co prawda moje rozważania o stylu
                                                    dyskutowania uznał za próbę naprawienia stosunków ale się mylił.

                                                    W ten sposób on będzie miał spokój; jedna wredna baba przestanie
                                                    go reformować, uczyć go dobrych manier i w ogóle grać mu na nerwach.
                                                    A ja będę miała święty spokój, bo mi ta sytuacja krew psuje.

                                                    Przekonałam się, że jak się wkurzy to "wali na oślep" i obrywam
                                                    nie wiem za co. Skorzystałam z jego własnych metod i pod zmienionym
                                                    nickiem dałam mu tzw. dobrą radę (grzecznie) no i dowiedziałam się
                                                    gdzie go mam pocałować. Nie pozostaje mi nic innego jak wycofać się
                                                    na z góry upatrzone pozycje. Z ostrożności, dla wygody i spokoju ducha.
                                                  • Gość: b Re: O tzw. świętym spokoju IP: *.biaman.pl 25.08.03, 12:12
                                                    Baśka, nigdy Cię nie obraziłem ani nie zamierzałem. Widocznie
                                                    obraziłem "nicka", pod którego się podszyłaś - zresztą nie pamiętam, o czym
                                                    mówisz. Gdy ja zmieniam nicki to tak, żeby inni wiedzieli, że to wciąz ja -
                                                    więc Twoja metoda nie była dokładnie taka sama jak moja, przypuszczam. Tak czy
                                                    inaczej przykro mi, że jakieś brzydkie słowa do Ciebie - nie wiedząc o tym -
                                                    skierowałem.
                                                    Twoich rozważań nie wziąłem za próbę pojednania. Chociaż kto wie? Może tym się
                                                    też łudziłem. Też już nie pamiętam.


                                                  • Gość: MACIEJ Re: O tzw. świętym spokoju A ZALOTY INNYCH BAB IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 15:08
                                                    Gość portalu: b napisał(a):

                                                    > Baśka, nigdy Cię nie obraziłem ani nie zamierzałem. Widocznie
                                                    > obraziłem "nicka", pod którego się podszyłaś - zresztą nie pamiętam, o czym
                                                    > mówisz. Gdy ja zmieniam nicki to tak, żeby inni wiedzieli, że to wciąz ja -
                                                    > więc Twoja metoda nie była dokładnie taka sama jak moja, przypuszczam.

                                                    Baska cie chciala po babsku podstepem wziac i tu jej trzeba wytlumaczyc,ze dla
                                                    Bratka jest TYLKO jedna Baska i zaloty innych bab sa odrzucane w przedbiegach.

                                                    > Tak czy
                                                    > inaczej przykro mi, że jakieś brzydkie słowa do Ciebie - nie wiedząc o tym -
                                                    > skierowałem.
                                                    > Twoich rozważań nie wziąłem za próbę pojednania. Chociaż kto wie? Może tym
                                                    się
                                                    > też łudziłem. Też już nie pamiętam.
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: MACIEJ O tzw. świętym spokojuZ TYM CALOWANIEM TO CIEKAWE IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 15:04
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > ZA BARDZO PAMIETLIWA JESTES BASKA.
                                                    > > DAJ CHLOPAKOWI SPOKOJ.
                                                    >
                                                    > To właśnie zrobiłam! On co prawda moje rozważania o stylu
                                                    > dyskutowania uznał za próbę naprawienia stosunków ale się mylił.
                                                    >
                                                    > W ten sposób on będzie miał spokój; jedna wredna baba przestanie
                                                    > go reformować, uczyć go dobrych manier i w ogóle grać mu na nerwach.
                                                    > A ja będę miała święty spokój, bo mi ta sytuacja krew psuje.
                                                    >
                                                    > Przekonałam się, że jak się wkurzy to "wali na oślep" i obrywam
                                                    > nie wiem za co. Skorzystałam z jego własnych metod i pod zmienionym
                                                    > nickiem dałam mu tzw. dobrą radę (grzecznie) no i dowiedziałam się
                                                    > gdzie go mam pocałować. Nie pozostaje mi nic innego jak wycofać się
                                                    > na z góry upatrzone pozycje. Z ostrożności, dla wygody i spokoju ducha.

                                                    Terminy ma napiete,wizytacja miala miejsca i stad te calowania po niewlasciwych
                                                    miejscach,ale jak dojdzie do siebie to sie ukonkretni.
                                                  • Gość: b Re: O tzw. świętym spokojuZ TYM CALOWANIEM TO CIE IP: *.biaman.pl 25.08.03, 17:21
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > basia.basia napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > ZA BARDZO PAMIETLIWA JESTES BASKA.
                                                    > > > DAJ CHLOPAKOWI SPOKOJ.
                                                    > >
                                                    > > To właśnie zrobiłam! On co prawda moje rozważania o stylu
                                                    > > dyskutowania uznał za próbę naprawienia stosunków ale się mylił.
                                                    > >
                                                    > > W ten sposób on będzie miał spokój; jedna wredna baba przestanie
                                                    > > go reformować, uczyć go dobrych manier i w ogóle grać mu na nerwach.
                                                    > > A ja będę miała święty spokój, bo mi ta sytuacja krew psuje.
                                                    > >
                                                    > > Przekonałam się, że jak się wkurzy to "wali na oślep" i obrywam
                                                    > > nie wiem za co. Skorzystałam z jego własnych metod i pod zmienionym
                                                    > > nickiem dałam mu tzw. dobrą radę (grzecznie) no i dowiedziałam się
                                                    > > gdzie go mam pocałować. Nie pozostaje mi nic innego jak wycofać się
                                                    > > na z góry upatrzone pozycje. Z ostrożności, dla wygody i spokoju ducha.
                                                    >
                                                    > Terminy ma napiete,wizytacja miala miejsca i stad te calowania po
                                                    niewlasciwych
                                                    >
                                                    > miejscach,ale jak dojdzie do siebie to sie ukonkretni.

                                                    Maciek, jeszcze trochę, a Cię kopnę :)
                                                  • Gość: MACIEJ Re: O tzw. świętym spokojuZ TYM CALOWANIEM TO CIE IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 17:26
                                                    Gość portalu: b napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > basia.basia napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > > >
                                                    > > > > ZA BARDZO PAMIETLIWA JESTES BASKA.
                                                    > > > > DAJ CHLOPAKOWI SPOKOJ.
                                                    > > >
                                                    > > > To właśnie zrobiłam! On co prawda moje rozważania o stylu
                                                    > > > dyskutowania uznał za próbę naprawienia stosunków ale się mylił.
                                                    > > >
                                                    > > > W ten sposób on będzie miał spokój; jedna wredna baba przestanie
                                                    > > > go reformować, uczyć go dobrych manier i w ogóle grać mu na nerwach.
                                                    > > > A ja będę miała święty spokój, bo mi ta sytuacja krew psuje.
                                                    > > >
                                                    > > > Przekonałam się, że jak się wkurzy to "wali na oślep" i obrywam
                                                    > > > nie wiem za co. Skorzystałam z jego własnych metod i pod zmienionym
                                                    > > > nickiem dałam mu tzw. dobrą radę (grzecznie) no i dowiedziałam się
                                                    > > > gdzie go mam pocałować. Nie pozostaje mi nic innego jak wycofać się
                                                    > > > na z góry upatrzone pozycje. Z ostrożności, dla wygody i spokoju duch
                                                    > a.
                                                    > >
                                                    > > Terminy ma napiete,wizytacja miala miejsca i stad te calowania po
                                                    > niewlasciwych
                                                    > >
                                                    > > miejscach,ale jak dojdzie do siebie to sie ukonkretni.
                                                    >
                                                    > Maciek, jeszcze trochę, a Cię kopnę :)

                                                    Wiem,ze lubisz Baske tak jak ja i ta rywalizacja o nia wprowadza zla krew na
                                                    forum.
                                                    Ale ja nie ustapie!
                                                  • Gość: b Re: O tzw. świętym spokojuZ TYM CALOWANIEM TO CIE IP: *.biaman.pl 25.08.03, 17:40
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > Maciek, jeszcze trochę, a Cię kopnę :)
                                                    >
                                                    > Wiem,ze lubisz Baske tak jak ja i ta rywalizacja o nia wprowadza zla krew na
                                                    > forum.
                                                    > Ale ja nie ustapie!

                                                    Maciek, jak to jest, że w 9 przypadkach na 10, gdy czytam Twoje posty, pieklę
                                                    się na Ciebie i kolejny raz zdaję sobie sprawę, że jesteśmy totalnymi
                                                    przeciwieństwami. Ty kochasz Busha, ja go nie cierpię; Ty nie lubisz dobrego
                                                    kina, ja lubię :), masz staroświeckie przekonania nt Ameryki, ja jestem o wiele
                                                    bardziej krytyczny... można by w nieskończoność ciągnąć tę listę. A potem, w
                                                    tym dziesiątym przypadku, rozbrajasz mnie zupełnie i stwarzasz poczucie, że
                                                    mimo wszystko jakoś się rozumiemy. Jak to jest? Nie umiem tego racjonalnie
                                                    wytłumaczyć.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: smile IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 02:57
                                                    Gość portalu: b napisał(a):

                                                    > Gość portalu: basia.basia napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Nie było moim zamiarem przepraszać kogokolwiek.
                                                    >
                                                    > Wiem wiem, to było z mojej strony wishful thinking albo raczej umożliwienie
                                                    Ci
                                                    > wyjścia z twarzą z sytuacji, w którą się zapędziłaś. Ale nie ma sprawy. Tak
                                                    czy
                                                    >
                                                    > siak za późno.
                                                    >
                                                    > > Jeżli o przepraszaniu mowa, to sama mogłabym oczekiwać
                                                    > > przeprosin za bluzg skierowany pod moim adresem.
                                                    > > Ale nie oczekuję!
                                                    >
                                                    > Baśka, daj mi znać, kto i kiedy bluzgał na Ciebie - jak wiesz, zawsze takim
                                                    > rzucałem się do gardła, teraz też to uczynię. Mimo wszystko.

                                                    Kiedy ja sie doczekam na taka obrone?
                                                  • basia.basia Rozmawiał ślepy z głuchym! 25.08.03, 12:51
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    >
                                                    > Kiedy ja sie doczekam na taka obrone?
                                                    >

                                                    Jesteś niemożliwy!
                                                    Jak mogłeś nie zauważyć, że różne moje zagrania wynikają, między innymi,
                                                    z tego że mnie szlag trafia jak się Ciebie właśnie nieelegancko czepiają
                                                    bo masz poglądy takie jakie masz oraz lubisz filmy takie jakie lubisz.

                                                    Wiesz dobrze, że i Tobie zdarzało się bluzgać i robić z tego wątku serial
                                                    erotyczny. I, podobnie jak pewien kwiatuszek, oczekiwałeś zachwytów.
                                                    Dałeś sobie z tym spokój, bo o to prosiłam. Cenię to sobie.
                                                    Czy nie tak było?
                                                    Dlaczego więc nie możesz zrozumieć, że ja nie chcę uczestniczyć
                                                    w pyskówkach? Nie uważam za stosowne zabierać głosu w sprawie meritum,
                                                    kiedy dyskusja jest zagłuszana przez łomot.
                                                    Teraz mocno żałuję, że nie wypisałam się z pewnego wątku w porę.
                                                    Kataryna ma to opanowane w najwyższym stopniu. Stale się od niej uczę.

                                                    ps
                                                    Już Cię bronić nie będę, bo uważam, że duży chłopak z Ciebie i sam sobie
                                                    poradzisz i radzisz. Choć czasami zdumiewa mnie skąd masz tyle cierpliwości.
                                                    Parę razy zagotowałam się ze złości, czytając niewybredne wycieczki w Twoją
                                                    stronę. A Ty nic. Zadziwiające! Czy Ty się też uczysz od Kataryny?
                                                    Jednak uważam, że czasami lepiej by było jakbyś ostrzej reagował,
                                                    czego kobiecie czynić nie wypada. Czasami przeciwnik aż się prosi, żeby go
                                                    osadzić w miejscu a są tutaj tacy co to robią bardzo finezyjnie, nie używając
                                                    przy tym "grubej rury".
                                                  • Gość: MACIEJ Re: Rozmawiał ślepy z głuchym! ZGADZA SIE IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 15:13
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Kiedy ja sie doczekam na taka obrone?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Jesteś niemożliwy!
                                                    > Jak mogłeś nie zauważyć, że różne moje zagrania wynikają, między innymi,
                                                    > z tego że mnie szlag trafia jak się Ciebie właśnie nieelegancko czepiają
                                                    > bo masz poglądy takie jakie masz oraz lubisz filmy takie jakie lubisz.
                                                    >
                                                    > Wiesz dobrze, że i Tobie zdarzało się bluzgać i robić z tego wątku serial
                                                    > erotyczny. I, podobnie jak pewien kwiatuszek, oczekiwałeś zachwytów.
                                                    > Dałeś sobie z tym spokój, bo o to prosiłam. Cenię to sobie.
                                                    > Czy nie tak było?
                                                    > Dlaczego więc nie możesz zrozumieć, że ja nie chcę uczestniczyć
                                                    > w pyskówkach? Nie uważam za stosowne zabierać głosu w sprawie meritum,
                                                    > kiedy dyskusja jest zagłuszana przez łomot.
                                                    > Teraz mocno żałuję, że nie wypisałam się z pewnego wątku w porę.
                                                    > Kataryna ma to opanowane w najwyższym stopniu. Stale się od niej uczę.
                                                    >
                                                    > ps
                                                    > Już Cię bronić nie będę, bo uważam, że duży chłopak z Ciebie i sam sobie
                                                    > poradzisz i radzisz. Choć czasami zdumiewa mnie skąd masz tyle cierpliwości.
                                                    > Parę razy zagotowałam się ze złości, czytając niewybredne wycieczki w Twoją
                                                    > stronę. A Ty nic. Zadziwiające! Czy Ty się też uczysz od Kataryny?
                                                    > Jednak uważam, że czasami lepiej by było jakbyś ostrzej reagował,
                                                    > czego kobiecie czynić nie wypada. Czasami przeciwnik aż się prosi, żeby go
                                                    > osadzić w miejscu a są tutaj tacy co to robią bardzo finezyjnie, nie używając
                                                    > przy tym "grubej rury".

                                                    A niby dlaczego ja mam sie przejmowac tym,co ktos pisze pod moim adresem?
                                                    1-Ja nie mam obowiazku czytac wszystkich postow.
                                                    2-Nie mam obowiazku na nie odpowiadac.
                                                    3-Pisze to,co uwazam za ciekawe dla mnie
                                                  • basia.basia Re: Rozmawiał ślepy z głuchym! ZGADZA SIE 25.08.03, 16:19
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    >
                                                    > A niby dlaczego ja mam sie przejmowac tym,co ktos pisze pod moim adresem?
                                                    > 1-Ja nie mam obowiazku czytac wszystkich postow.
                                                    > 2-Nie mam obowiazku na nie odpowiadac.
                                                    > 3-Pisze to,co uwazam za ciekawe dla mnie

                                                    W zasadzie się zgadzam. Ale ... jak wymieniasz z kimś posty i ta osoba
                                                    uporczywie sugeruje Ci tępotę to już zbytek "uprzejmości" gadać z kimś
                                                    takim. He?

                                                    Ale dlaczego płaczesz, że Cię nikt w obronę nie bierze?

                                                    I bądź łaskaw nie dworować sobie ze mnie z powodu despektu,
                                                    który mnie spotkał (kiss my arse). To nie są żadne końskie
                                                    zaloty tylko wyraz pogardy.
                                                    I wcale się tym nie przejęłam, bo wystąpiłam pod nickiem
                                                    i liczyłam się z tym, że reakcja może być nerwowa.
                                                    I dajmy już temu spokój. Przecież chcę mieć święty spokój!
                                                  • Gość: MACIEJ OSTATNIO CZESTO PATRZE W GWIAZDY IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 04:18
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To Czeczot sie tam prezentowal i probowal sprzedawac,a rece mu sie trzesly
                                                    >
                                                    > > strasznie.
                                                    >
                                                    > Nie przejmuj się. To też Andrzej (chyba).
                                                    > Zasięgnę języka na temat Czeczota. Może i on się wydobył z pijaństwa?
                                                    >
                                                    > Widzę, że nie ma nowych wpisów. Znowu liczysz fale?

                                                    FALE,TO TUZ PO PRZYJEZDZIE ,ZA DNIA.
                                                    JAK GORACZKA DNIA MINIE I KSIEZYC Z LEKKA ODBIJA SIE W JEZIORZE,TO ZADZIERAM
                                                    GLOWE DO GORY I WPATRUJE SIE W DROGE MLECZNA,A POZNIEJ WOZY ITD.
                                                  • Gość: bratek WSZYSTKO, CO NAJWAŻNIEJSZE IP: *.biaman.pl 24.08.03, 15:50
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > lupus.lupus napisał:
                                                    >
                                                    > > pan_burak napisał:
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > Ty tez mozesz ogladac tylko amerykanskie filmy bo innych
                                                    > > > ci nie wolno?
                                                    > >
                                                    > > Wietrzysz spisek? : ) Kocham kino i mam pełny dostęp zarówno do kina
                                                    > > europejskiego jak i amerykańskiego. A europejczycy (poza Brytyjczykami) ni
                                                    > e
                                                    > > kręcą już tak jak dawniej.
                                                    >
                                                    > A Brytyjczycy kreca przy wspolpracy z Amerykanami.
                                                    > Rozumiem,ze pan_burak wprowadzil zakaz ogladania innych filmow poza
                                                    > amerykanskimi w USA,a ja mam na sumieniu ten rosyjski ogladany w oryginale z
                                                    CD
                                                    > .
                                                    > Jedyne wytlumaczenie mam takie,ze znajoma mnie na to namowila i ze byla przy
                                                    > tym bardzo urocza.

                                                    Maciek, tym argumentem zawsze uzyskasz przebaczenie. Dla uroczej kobiety to
                                                    nawet warto obejrzeć rosyjski film.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: WSZYSTKO, CO NAJWAŻNIEJSZE IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 03:02
                                                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > lupus.lupus napisał:
                                                    > >
                                                    > > > pan_burak napisał:
                                                    > > >
                                                    > > > >
                                                    > > > > Ty tez mozesz ogladac tylko amerykanskie filmy bo innych
                                                    > > > > ci nie wolno?
                                                    > > >
                                                    > > > Wietrzysz spisek? : ) Kocham kino i mam pełny dostęp zarówno do kina
                                                    > > > europejskiego jak i amerykańskiego. A europejczycy (poza Brytyjczykam
                                                    > i) ni
                                                    > > e
                                                    > > > kręcą już tak jak dawniej.
                                                    > >
                                                    > > A Brytyjczycy kreca przy wspolpracy z Amerykanami.
                                                    > > Rozumiem,ze pan_burak wprowadzil zakaz ogladania innych filmow poza
                                                    > > amerykanskimi w USA,a ja mam na sumieniu ten rosyjski ogladany w oryginale
                                                    > z
                                                    > CD
                                                    > > .
                                                    > > Jedyne wytlumaczenie mam takie,ze znajoma mnie na to namowila i ze byla pr
                                                    > zy
                                                    > > tym bardzo urocza.
                                                    >
                                                    > Maciek, tym argumentem zawsze uzyskasz przebaczenie. Dla uroczej kobiety to
                                                    > nawet warto obejrzeć rosyjski film.

                                                    A no widzisz,bo niektorzy ludzie z bejsmentowa mentalnoscia nie kojarza,ze
                                                    teraz w Ameryce filmy som na kronzkach.
                                                  • basia.basia Re: LOSY MONIKI OLEJNIK WG basi.basi 25.08.03, 13:36
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Gość portalu: el matador napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Edek napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > MO tylko nie do TVP! Mam dosyc chamstwa zootechniczki MO z czasów
                                                    > > > kiedy to ona dorabiała w TRÓJCE!
                                                    > > Czyżby włoskie,mafijne równie podejrzane jak nasi polscy akcjonariusze,
                                                    > gremia,
                                                    > > (udziałowcy TVN)doszły do wniosku iż -
                                                    > > dość panoszenia się tej wściekłej baby ucharakteryzowanej a' la Ofrah
                                                    > > Johnston z CBS?


                                                    > > Swoją drogą ta nad wyraz inteligentna kobieta nigdy nie cieszyć sie będzie
                                                    > uwielbieniem

                                                    Straciłam orientację i nie wiem kto to napisał ( o jej inteligencji).
                                                    Ona jest O`K. Nie dziwię się, że chmara facetów głupszych od niej wiesza na
                                                    niej psy. Jaki facet lubi babkę, która jest od niego mądrzejsza?
                                                    Nawiasem mówiąc mądra kobieta nie powinna facetowi głupszemu od siebie stale
                                                    to udowadniać. Ciekawam jak jest Monika w życiu prywatnym i jak sobie radzi
                                                    z panami. Pewnie źle. Bywa tak, że tzw. mądra kobieta to równocześnie głupia
                                                    baba. Niestety. I mówię to z własnego doświadczenia.

                                                    Monice życzę wszystkiego najlepszego. Uważam, że jej zatarg i odejście z TVN
                                                    tylko jej na zdrowie wyjść może. Ona robiła tę "kropkę" już parę dobrych lat.
                                                    Napewno już dojrzała do zmiany i kroku naprzód. Wierzę, że wymyśli coś, dzięki
                                                    czemu pójdzie do przodu. Więc to może dobrze się stało jak się stało.
                                                    Jest okazja, żeby się rozwinąć. A ona potencjał ma.


                                                    > > wśród prymitywnych rzezimieszków programujących kształt programowy TVN czy
                                                    >
                                                    > też
                                                    > > innych prywatnych mydlanych telewizji a tym samym
                                                    > > mediów"papkopodobnych",zwracających się sensacyjnym,wielkim głosem do swoi
                                                    > ch
                                                    > > wiernych odbiorców, zmęczonej małomiasteczkowej sprzątaczki
                                                    > > i przepracowanego z wysiłku podmiejskiego i nie wiejskiego
                                                    > > robola ,zasypiającego ze zmęczenia przy odbiorniku,a wcześniej nie
                                                    > dopłaconego
                                                    > > należycie i notorycznie przez swojego szefa krętacza i kanciarza,
                                                    >
                                                    > Nawet sie nie dziwie,ze ci reszte postu cenzura urwala,bo Lepper-Miller S-ka
                                                    z
                                                    > o.o. za bardzo rozpanoszyla sie w kraju nad Wisla.
                                            • Gość: bratek bratek IP: *.biaman.pl 24.08.03, 13:06
                                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                              > basia.basia napisała:
                                              >
                                              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                              > >
                                              > > > OK Baska,wiem,ze to nie ty,ale Bratka zaczynam na powaznie podejrzewa
                                              > c.

                                              NO TO MACIEK MAŁO MNIE ZNASZ. Wydaje mi się, że i tak zawsze mówię Ci, co
                                              myślę - po cholerę miałbym się z tym ukrywać??


                                              > > Myślę, że Bratkowi odwagi nie brakuje i nie ukrywałby się pod durnowatym
                                              > > nickiem na dodatek. Nie wiem co mam myśleć o kimś kto sam siebie nazywa
                                              > > panem burakiem. To tak jakbym ja siebie nazwała pokręconą lafiryndą!
                                              >
                                              > Jaka ta Ameryka jest wielka i roznorodna,ze dla wszystkich miejsca starczy.
                                              • Gość: MACIEJ Re: bratek TO BYL ZGRYW I WARTBURG SIE NABRAL IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 03:05
                                                Gość portalu: bratek napisał(a):

                                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                >
                                                > > basia.basia napisała:
                                                > >
                                                > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                > > >
                                                > > > > OK Baska,wiem,ze to nie ty,ale Bratka zaczynam na powaznie podej
                                                > rzewa
                                                > > c.
                                                >
                                                > NO TO MACIEK MAŁO MNIE ZNASZ. Wydaje mi się, że i tak zawsze mówię Ci, co
                                                > myślę - po cholerę miałbym się z tym ukrywać??

                                                To od poczatku dla mnie wygladalo na zgryw i wartburg sie nabral.


                                                > > > Myślę, że Bratkowi odwagi nie brakuje i nie ukrywałby się pod durnowa
                                                > tym
                                                > > > nickiem na dodatek. Nie wiem co mam myśleć o kimś kto sam siebie nazy
                                                > wa
                                                > > > panem burakiem. To tak jakbym ja siebie nazwała pokręconą lafiryndą!
                                                > >
                                                > > Jaka ta Ameryka jest wielka i roznorodna,ze dla wszystkich miejsca starczy
                                                > .
    • Gość: bratek George Dubya Wayne IP: *.biaman.pl 24.08.03, 12:19
      Dubya jest walecznym mężem nie tylko na froncie irackim, ale też dzielnie
      walczy z domowymi dzikunami:


      Date: Thu, 21 Aug 2003


      INDIGENOUS WORLD AS bush per-caps

      AS LONG AS THE GRASS GROWS AND THE RIVERS FLOW

      In 2003, the Bush administration, effectively stopped
      completion of a decade long project, named Mni Wiconi.. The ambitious
      project was designed to pipe treated water from the Missouri River to the arid
      Pine Ridge Reservation.
      Mni Wiconi, which means "water is life," would have
      brought water to what has been historically America's most economically
      depressed county.
      Many of the 35,000 people on Pine Ridge do not have running water and many
      of the wells on the reservation are polluted by septic system percolation or
      contaminated by nitrates. It is not uncommon for many of the Lakota People
      on Pine Ridge to get their water delivered by truck or transported in jugs.

      As the pipeline was laid across the arid landscape of South Dakota, it
      brought water to Indian as well as non-Indian residents. The project was
      nearing completion in 2002, an election year.
      George W. Bush hand-picked John Thune in 2002 to unseat incumbent Senator
      Tim Johnson (D-SD). Huge amounts of money were pumped into the race, the
      most expensive in South Dakota history. In an effort to fight the Republican
      money machine, a grassroots effort to register first-time voters was undertaken
      that yeided large numbers of new voters in the Indian communities
      of South Dakota. Pine Ridge voters voted in particularly high numbers and
      overwhelmingly in favor of Johnson over his Republican opponent. The
      "Indian vote" propelled Johnson to the slimmest of victories,
      524 votes. Thune's loss did not go unnoticed by the Bush White House.
      Within months, the Bush administration, breaking previous promises and
      committments, cut funding to Mni Wiconi that stopped work on the project
      just as it was reaching the borders of Pine Ridge.
      Without access to a dependable supply of fresh water, Pine Ridge has
      little hope of economic development. Stopping the project just as it nears
      it's destination is a cut of the cruelest sort, one that perpetuates conditions
      normally associated with third world nations and long suffered by the
      people of Pine Ridge.
      George W. Bush wears his Christian faith on his sleeve and proudly describes
      himself as a "compassionate conservative." I urge you to call the White
      House and remind the President that exacting political revenge on America's

      most impoverished people is neither Christian nor compassionate. Tell the
      president to turn the water back on.

      sources:

      National Public Radio 8/8/2003

      www.theramp.net/kohr4/HEROES.html#PRESIDENT
      GEORGE W. BUSH:

      www.rapidcityjournal.com/articles/2003/03/17/news/local/news04.txt
      johnson.senate.gov/~johnson/releases/200206/2002607531.html

      • Gość: bratek Bracia Bush i Indianie IP: *.biaman.pl 24.08.03, 12:45
        Och, coś mi ta szajka nie daje dziś spokoju. Teraz coś o bracie, za
        przeproszeniem, Jebie*


        Prawne skomplikowanie sytuacji ziemi Indian, wynikające z nakładania się
        przepisów stanowych i federalnych, a także odrębnie rozumianych
        definicji „ziemi indiańskiej”, można zaobserwować w jednym z najnowszych
        konfliktów na Wschodnim Wybrzeżu. Indianie Mikosucy zamieszkujący południową
        część Florydy nabyli w 1997 roku 800 akrów ziemi (miejsce zwane Golden Gate) na
        bagnach Everglades w hrabstwie Collier. Dzisiaj administracja stanowa próbuje
        wymóc odebranie ziemi Indianom w związku z planami przywrócenia bagien
        Everglades ich pierwotnemu stanowi. W tym celu stan Floryda ułożył się już z 26
        tysiącami prywatnych właścicieli Everglades. Jedynie Mikosucy i dwóch innych
        właścicieli nie chce ziemi odsprzedać. Gubernator Jeb Bush grozi plemieniu
        sprawą sądową, oczekując na korzystny wyrok nakazujący Indianom sprzedaż ziemi
        po wskazanej cenie. Jednak Mikosucy, tak jak Tuskarorowie czy Oneidowie w
        stanie Nowy Jork kilkadziesiąt lat wcześniej, powołują się na Akt Kongresu o
        Handlu i Stosunkach z Indianami (Indian Nonintercourse Act) z 1790 roku, który
        stanowił, że ziemi indiańskiej nie można sprzedać bez uczestnictwa
        przedstawiciela rządu federalnego oraz formalnej zgody prezydenta i Senatu
        U.S.A. Zdaniem adwokata plemienia, Dione Carroll, przepis ten nie rozróżnia
        pomiędzy ziemią będącą w posiadaniu Indian od wieków a nabytą przez nich w
        nieodległej przeszłości. Administracja Busha uważa jednak, że ziemia nabyta
        przez plemię indiańskie poza terytorium znajdującym się w „opiece” rządu
        federalnego, jest prywatną własnością jak każda inna i stosują się do niej
        przepisy o przymusowej sprzedaży (condemnation), „jeśli zajdzie taka potrzeba”.
        Billy Cypress, przewodniczący plemienia, twierdzi: „Po prostu odkupujemy
        ziemię, którą nam zabrano”. Dodatkowy argument, na jaki powołują się Mikosucy
        tłumacząc niezgodę na odstąpienie ziemi, jest ten, że od 150 lat Indianie
        wykorzystywali Golden Gate jako miejsce do zbierania liści palm potrzebnych do
        pokrycia dachów tradycyjnych chat (chickee), a także tutaj zbierali zioła
        wykorzystywane w tubylczej medycynie. Gubernator Bush zauważa, że plany jego
        administracji dotyczące rekonstrukcji Evergladess znane są od dwudziestu lat i
        zakupienie skrawka ziemi przez Indian w 1997 roku rodzi podejrzenia, że nie o
        przywiązanie do tradycji chodzi...
        W grudniu ubiegłego roku South Florida Water Management District, mimo
        sprzeciwu Mikosuków, przegłosował przejęcie 4 tysięcy akrów należących do
        plemienia w okolicy Bird Drive w hrabstwie South Miami-Dade. Do tej pory ziemi
        Indianom nie odebrano. W tej sprawie, jak i w przypadku Golden Gate,
        zapowiadają się długie negocjacje, a jeśli one nie przyniosą efektu,
        długoletnie procesy sądowe [James, 2003].


        James Joni “Florida, tribe at odds on land issue. State wants site for Glades
        work”, The Miami-Herald Feb. 10, 2003.



        * - Baśka, to nie wulgaryzm, on się tak naprawdę nazywa.
        • Gość: MACIEJ Re: Bracia Bush i Indianie IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 03:16
          Gość portalu: bratek napisał(a):

          > Och, coś mi ta szajka nie daje dziś spokoju. Teraz coś o bracie, za
          > przeproszeniem, Jebie*
          >
          >
          > Prawne skomplikowanie sytuacji ziemi Indian, wynikające z nakładania się
          > przepisów stanowych i federalnych, a także odrębnie rozumianych
          > definicji „ziemi indiańskiej”, można zaobserwować w jednym z najnow
          > szych
          > konfliktów na Wschodnim Wybrzeżu. Indianie Mikosucy zamieszkujący południową
          > część Florydy nabyli w 1997 roku 800 akrów ziemi (miejsce zwane Golden Gate)
          na
          >
          > bagnach Everglades w hrabstwie Collier. Dzisiaj administracja stanowa próbuje
          > wymóc odebranie ziemi Indianom w związku z planami przywrócenia bagien
          > Everglades ich pierwotnemu stanowi. W tym celu stan Floryda ułożył się już z
          26
          >
          > tysiącami prywatnych właścicieli Everglades. Jedynie Mikosucy i dwóch innych
          > właścicieli nie chce ziemi odsprzedać. Gubernator Jeb Bush grozi plemieniu
          > sprawą sądową, oczekując na korzystny wyrok nakazujący Indianom sprzedaż
          ziemi
          > po wskazanej cenie. Jednak Mikosucy, tak jak Tuskarorowie czy Oneidowie w
          > stanie Nowy Jork kilkadziesiąt lat wcześniej, powołują się na Akt Kongresu o
          > Handlu i Stosunkach z Indianami (Indian Nonintercourse Act) z 1790 roku,
          który
          > stanowił, że ziemi indiańskiej nie można sprzedać bez uczestnictwa
          > przedstawiciela rządu federalnego oraz formalnej zgody prezydenta i Senatu
          > U.S.A. Zdaniem adwokata plemienia, Dione Carroll, przepis ten nie rozróżnia
          > pomiędzy ziemią będącą w posiadaniu Indian od wieków a nabytą przez nich w
          > nieodległej przeszłości. Administracja Busha uważa jednak, że ziemia nabyta
          > przez plemię indiańskie poza terytorium znajdującym się w „opiece”
          > rządu
          > federalnego, jest prywatną własnością jak każda inna i stosują się do niej
          > przepisy o przymusowej sprzedaży (condemnation), „jeśli zajdzie taka potr
          > zeba”.
          > Billy Cypress, przewodniczący plemienia, twierdzi: „Po prostu odkupujemy
          > ziemię, którą nam zabrano”. Dodatkowy argument, na jaki powołują się Miko
          > sucy
          > tłumacząc niezgodę na odstąpienie ziemi, jest ten, że od 150 lat Indianie
          > wykorzystywali Golden Gate jako miejsce do zbierania liści palm potrzebnych
          do
          > pokrycia dachów tradycyjnych chat (chickee), a także tutaj zbierali zioła
          > wykorzystywane w tubylczej medycynie. Gubernator Bush zauważa, że plany jego
          > administracji dotyczące rekonstrukcji Evergladess znane są od dwudziestu lat
          i
          > zakupienie skrawka ziemi przez Indian w 1997 roku rodzi podejrzenia, że nie o
          > przywiązanie do tradycji chodzi...

          JEB BUSH BARDZO DOBRZE TO OKRESLIL,ZE PRZYWIAZANIE DO TRADYCJI TU NIE MA
          ZADNEGO ZNACZENIA.
          INDIANIE PRZYWYKLI DO TRAKTOWANIA JAK SWIETE KROWY I CZAS NAJWYZSZY,ZEBY TO SIE
          SKONCZYLO.

          > W grudniu ubiegłego roku South Florida Water Management District, mimo
          > sprzeciwu Mikosuków, przegłosował przejęcie 4 tysięcy akrów należących do
          > plemienia w okolicy Bird Drive w hrabstwie South Miami-Dade. Do tej pory
          ziemi
          > Indianom nie odebrano. W tej sprawie, jak i w przypadku Golden Gate,
          > zapowiadają się długie negocjacje, a jeśli one nie przyniosą efektu,
          > długoletnie procesy sądowe [James, 2003].
          >
          >
          > James Joni “Florida, tribe at odds on land issue. State wants site for Gl
          > ades
          > work”, The Miami-Herald Feb. 10, 2003.
          >
          >
          >
          > * - Baśka, to nie wulgaryzm, on się tak naprawdę nazywa.
      • Gość: MACIEJ Re: George Dubya Wayne CZYZ NIE POSZLO O PODATKI? IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 03:11
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > Dubya jest walecznym mężem nie tylko na froncie irackim, ale też dzielnie
        > walczy z domowymi dzikunami:
        >
        >
        > Date: Thu, 21 Aug 2003
        >
        >
        > INDIGENOUS WORLD AS bush per-caps
        >
        > AS LONG AS THE GRASS GROWS AND THE RIVERS FLOW
        >
        > In 2003, the Bush administration, effectively stopped
        > completion of a decade long project, named Mni Wiconi.. The ambitious
        > project was designed to pipe treated water from the Missouri River to the
        arid
        > Pine Ridge Reservation.
        > Mni Wiconi, which means "water is life," would have
        > brought water to what has been historically America's most economically
        > depressed county.
        > Many of the 35,000 people on Pine Ridge do not have running water and many
        > of the wells on the reservation are polluted by septic system percolation or
        > contaminated by nitrates. It is not uncommon for many of the Lakota People
        > on Pine Ridge to get their water delivered by truck or transported in jugs.
        >
        > As the pipeline was laid across the arid landscape of South Dakota, it
        > brought water to Indian as well as non-Indian residents. The project was
        > nearing completion in 2002, an election year.
        > George W. Bush hand-picked John Thune in 2002 to unseat incumbent Senator
        > Tim Johnson (D-SD). Huge amounts of money were pumped into the race, the
        > most expensive in South Dakota history. In an effort to fight the Republican
        > money machine, a grassroots effort to register first-time voters was
        undertaken
        >
        > that yeided large numbers of new voters in the Indian communities
        > of South Dakota. Pine Ridge voters voted in particularly high numbers and
        > overwhelmingly in favor of Johnson over his Republican opponent. The
        > "Indian vote" propelled Johnson to the slimmest of victories,
        > 524 votes. Thune's loss did not go unnoticed by the Bush White House.
        > Within months, the Bush administration, breaking previous promises and
        > committments, cut funding to Mni Wiconi that stopped work on the project
        > just as it was reaching the borders of Pine Ridge.
        > Without access to a dependable supply of fresh water, Pine Ridge has
        > little hope of economic development. Stopping the project just as it nears
        > it's destination is a cut of the cruelest sort, one that perpetuates
        conditions
        >
        > normally associated with third world nations and long suffered by the
        > people of Pine Ridge.
        > George W. Bush wears his Christian faith on his sleeve and proudly describes
        > himself as a "compassionate conservative." I urge you to call the White
        > House and remind the President that exacting political revenge on America's
        >
        > most impoverished people is neither Christian nor compassionate. Tell the
        > president to turn the water back on.
        >
        > sources:
        >
        > National Public Radio 8/8/2003
        >
        > www.theramp.net/kohr4/HEROES.html#PRESIDENT
        > GEORGE W. BUSH:
        >
        > <a
        href="www.rapidcityjournal.com/articles/2003/03/17/news/local/news04.txt"
        target="_blank">www.rapidcityjournal.com/articles/2003/03/17/news/local/news04.t
        xt</a>
        > johnson.senate.gov/~johnson/releases/200206/2002607531.html
        >

        WIADOMO,ZE KTOS MUSI ZAPLACIC PODATKI,ZEBY TEN WODOCIAG DO REZERWATU
        INDIANSKIEGI DOTARL.
        JEDNO JEST PEWNE,ZE INDIANIE NIE CHCIELI I NIE CHCA PLACIC PODATKOW I TAKIE
        WLASNIE SOBIE WYWALCZYLI UMOWY Z RZADEM USA.

        NIE MA CO ROZDZIERAC SZAT,JAK CHODZI TYLKO O PIENIADZE.
    • Gość: bratek ropa a sprawa polska IP: *.biaman.pl 24.08.03, 12:32
      Maciek, jakos dopiero teraz przeczytałem tego Twojego posta o Wybitnym,
      Doskonałym, Jedynym, Amerykańskim, o Dubyi Waszym przenajświętszym.

      Radziłeś mi przeczytać jego życoiorys. Czy chodziło Ci o ten życiorys napisany
      przez Ciebie? Myslę, że administarcja Dubyi dysponuje jeszcze lepszymi wersjami
      życiorysu tow. Rumsfelda.. Wiesz, z życiorysami tak jest, zwłaszcza w Ameryce,
      że można je pisać na zamówienie, wystarczy wynająć kogoś, kto ciut lepiej
      składa słowa niż Dubya i produkt gotowy.

      > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
      > >
      >
      > DONALD RUMSFELD-TO JEST NAJWYBITNIEJSZY CZLOWIEK JAKIEGO KIEDYKOLWIEK
      WIDZIALEM
      > W ADMINISTRACJI AMERYKANSKIEJ.
      > RADZILBYM CI ZAPOZNAC SIE Z JEGO ZYCIORYSEM.
      > CARTER,BRZEZINSKI,STEFANOPOULOS,KISSINGER MU DO PIET NIE DORASTAJA.
      > PRZEDE WSZYSTKIM BYL WYBITNYM STUDENTEM I SPORTOWCEM A POZNIEJ BIZNESMENEM I
      > TACY LUDZIE RZADKO TRAFIAJA DO POLITYKI,PONIEWAZ ZYJA DLA SIEBIE I RODZINY W
      > BIZNESIE PODOBNIE JAK BILL GATES.



      > W POLSCE POPULARNY JEST MILLER I RZECZYWISCIE RUMSFELD BY DO JEGO
      ADMINISTRACJI
      >
      > NIE PASOWAL.

      A'propos: wcale nie byłbym pewien czy masz rację. Dyspozycyjność w wykonywaniu
      poleceń Pana niezależnie od tego, czy są one słuszne czy nie, jest bardzo
      dobrze znana również w "administracji" Leszka Mullera. Przejrzyj pierwszy
      lepszy numer GW lub Rzepy z ostatnich miesięcy. Na szczęście Muller czy Kwachu
      jeszcze wojny o ropę - w imię oczywiscie walki ze ZŁEM - innym krajom nie
      wypowiadają.

      No i tyle.

      ---------
      "We know where they are. They're in the area around Tikrit and Baghdad and
      east, west, south and north somewhat." - - Donald Rumsfeld, ABC Interview
      • Gość: Katarzyna Re: ropa a sprawa polska IP: *.sympatico.ca 24.08.03, 17:03
        Po ile dzisiaj benzin w Bialemstocku, Ty ofermno? Nie dosc ze perony na
        dworcu waskie to jeszcze w umyslach ciasno ... litosci, tumanie!
        • Gość: b Widzisz, Baśka IP: *.biaman.pl 24.08.03, 22:58
          Widzisz, Baśka, różnica jest taka, że gdyby do Ciebie ktoś zaadresował taki
          szambiasty post, to od razu bym zareagował i chama nazwał chamem - zrobiłbym to
          bez tolerancji i bez kultury. Prosto z mostu i prosto między oczy.
          • Gość: Katarzyna Re: Widzisz, Bas´ka IP: *.sympatico.ca 25.08.03, 00:39
            Gos´c´ portalu: b napisa?(a):

            > bez tolerancji i bez kultury. Prosto z mostu i prosto mie˛dzy oczy.

            Po bialostocku, he? Ale tych peronow to nie zapomnem ... ciasne,
            wonskie jak Twoj umysl!
            • Gość: MACIEJ Re: Widzisz, Bas´ka IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 03:27
              Gość portalu: Katarzyna napisał(a):

              > Gos´c´ portalu: b napisa?(a):
              >
              > > bez tolerancji i bez kultury. Prosto z mostu i prosto mie˛dzy oczy.
              >
              > Po bialostocku, he? Ale tych peronow to nie zapomnem ... ciasne,
              > wonskie jak Twoj umysl!

              Baby w razie czego potrafia byc solidarne.
            • Gość: MACIEJ Re: Widzisz, Bas´ka IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 03:04
              Gość portalu: Katarzyna napisał(a):

              > Gos´c´ portalu: b napisa?(a):
              >
              > > bez tolerancji i bez kultury. Prosto z mostu i prosto mie˛dzy oczy.
              >
              > Po bialostocku, he? Ale tych peronow to nie zapomnem ... ciasne,
              > wonskie jak Twoj umysl!

              Moze oni sie znaja?
          • Gość: MACIEJ Re: Widzisz, Baśka IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 03:26
            Gość portalu: b napisał(a):

            > Widzisz, Baśka, różnica jest taka, że gdyby do Ciebie ktoś zaadresował taki
            > szambiasty post, to od razu bym zareagował i chama nazwał chamem - zrobiłbym
            to bez tolerancji i bez kultury. Prosto z mostu i prosto między oczy.

            Baska rzeczywiscie jest za bardzo obrazliwa,a moze czekala na symboliczne
            przeprosiny i w miedzyczasie wyslala poslanca do boju.
            • basia.basia Wypraszam sobie podobną insynuację! 25.08.03, 13:09
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: b napisał(a):
              >
              > > Widzisz, Baśka, różnica jest taka, że gdyby do Ciebie ktoś zaadresował tak
              > i
              > > szambiasty post, to od razu bym zareagował i chama nazwał chamem - zrobiłb
              > ym
              > to bez tolerancji i bez kultury. Prosto z mostu i prosto między oczy.
              >
              > Baska rzeczywiscie jest za bardzo obrazliwa,a moze czekala na symboliczne
              > przeprosiny i w miedzyczasie wyslala poslanca do boju.

              No pewnie! Mam kumpelę w Kanadzie i napuściłam ją na bratka!
              Też coś!

              Nota bene to rzeczywiście wygląda na wsparcie.
              I to w zabawnym stylu.
              Katarzyna udaje prostaczkę ale nią nie jest.
              A bratek, jak zwykle, używa maczugi kiedy wystarczyłby dowcip albo ironia.
              Moim, skromnym zdaniem.
              No i ubaw miałabym większy gdyby spróbował się dostosować do tego stylu.
              Zresztą to jest jego bolączka - ceni sobie dowcip i sarkazm u siebie ale
              zwykle nie zauważa ironii u innych. A już jak na sobie tego doświadczy
              to się jego poczucie humoru kończy. Dziwne.


              ps
              Katarzyna zdaje się zaczepia Katarynę. I to w celach nieprzyjaznych.
              To mi się nie podoba! Każdy nieprzyjaźnie zaczepiający Katarynę może
              się spodziewać, że będzie skreślony.

              • Gość: b A Ty lubisz "sarkazm" katarzyny? IP: *.biaman.pl 25.08.03, 13:28
                basia.basia napisała:


                > I to w zabawnym stylu.
                > Katarzyna udaje prostaczkę ale nią nie jest.
                > A bratek, jak zwykle, używa maczugi kiedy wystarczyłby dowcip albo ironia.
                > Moim, skromnym zdaniem.
                > No i ubaw miałabym większy gdyby spróbował się dostosować do tego stylu.
                > Zresztą to jest jego bolączka - ceni sobie dowcip i sarkazm u siebie ale
                > zwykle nie zauważa ironii u innych. A już jak na sobie tego doświadczy
                > to się jego poczucie humoru kończy. Dziwne.

                SORRY, jestem mało wyrafinowany i nie zauważyłem dowcipu i ironii w chamskich
                uwagach o Białymstoku, tylko, no właśnie, chamstwo. Maczugi jednak nie użyłem,
                bo do osobnika z Kanady nie odezwałem się w ogóle.

                >
                >
                > ps
                > Katarzyna zdaje się zaczepia Katarynę. I to w celach nieprzyjaznych.
                > To mi się nie podoba! Każdy nieprzyjaźnie zaczepiający Katarynę może
                > się spodziewać, że będzie skreślony.
                >

                Nie podoba Ci się, że zaczepia Katarynę? Czy że za zaczepianie Kataryny może
                oberwać? Ale gdy innych "zaczepia", to O.K.?
                • basia.basia Re: A Ty lubisz 'sarkazm' katarzyny? 25.08.03, 13:57
                  Gość portalu: b napisał(a):

                  > bo do osobnika z Kanady nie odezwałem się w ogóle.

                  "taki
                  szambiasty post, to od razu bym zareagował i chama nazwał chamem"

                  ???

                  Ale gdy innych "zaczepia", to O.K.?

                  Duży z Ciebie chłopczyk. Sam się broń.

                  Mnie się zdaje, że osobnik nazywający siebie Katarzyną
                  "szczypie Cię po łydkach" w celach poznawczych. A może
                  też chce się pofechtować, bo lubi to zajęcie? Nie wiem.
                  Stosuje proste chwyty ad personam, wiedząc że na ogół
                  są skuteczne. Kupiłeś to. Dla mnie on jest górą.

                  Będę się przyglądać.

                  Może być, że przeceniam K. Zdarzyło mi się to już z Jagnieszką.
                  Ją skreśliłam. Zrobię to z K., jeśli sobie wyrobię pogląd
                  na jej osobę - negatywny.
                  • Gość: b Re: A Ty lubisz 'sarkazm' katarzyny? IP: *.biaman.pl 25.08.03, 14:14
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: b napisał(a):
                    >
                    > > bo do osobnika z Kanady nie odezwałem się w ogóle.
                    >
                    > "taki
                    > szambiasty post, to od razu bym zareagował i chama nazwał chamem"

                    To był post do Ciebie, nie do "osobnika". Chciałem wiedzieć, jakie kryteria
                    stosujesz uznająć kogoś za agresywnego i chamskiego. Rozumiem, że kogoś, kto
                    użyje brzydkiego słowa pod adresem drugiej osoby, ale już nie kogoś, kto wywali
                    na inną osobę stertę oszczerstw, unikając przy tym brzydkich słów.

                    >
                    > ???
                    >
                    > Ale gdy innych "zaczepia", to O.K.?
                    >
                    > Duży z Ciebie chłopczyk. Sam się broń.

                    Dobrze, Mamo. Pamiętasz, gdzie odłożyłem maczugę?

                    >
                    > Mnie się zdaje, że osobnik nazywający siebie Katarzyną
                    > "szczypie Cię po łydkach" w celach poznawczych. A może
                    > też chce się pofechtować, bo lubi to zajęcie? Nie wiem.

                    Ja też nie wiem i się nie dowiem.

                    > Stosuje proste chwyty ad personam, wiedząc że na ogół
                    > są skuteczne. Kupiłeś to. Dla mnie on jest górą.

                    Gratuluję.

                    > Będę się przyglądać.

                    Gratuluję.

                    • basia.basia W sprawie sarkazmu ..... 26.08.03, 02:10
                      W kwestii formalnej.

                      Poczytałam sobie wątek "Gdzie jesteś Kataryno" i widzę,
                      że kanadyjski gość narozrabiał ale admin pousuwał posty
                      i nie wiem czy to było wszystko skierowane przeciwko Katarynie?
                      Bluzgi pod jej adresem? Bo co?

                      Teraz przybył wpis "fan klub Kataryny" bez tekstu.
                      Co to wszystko było?
                      • Gość: MACIEJ Re: W sprawie sarkazmu ..... IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 03:06
                        basia.basia napisała:

                        > W kwestii formalnej.
                        >
                        > Poczytałam sobie wątek "Gdzie jesteś Kataryno" i widzę,
                        > że kanadyjski gość narozrabiał ale admin pousuwał posty
                        > i nie wiem czy to było wszystko skierowane przeciwko Katarynie?
                        > Bluzgi pod jej adresem? Bo co?
                        >
                        > Teraz przybył wpis "fan klub Kataryny" bez tekstu.
                        > Co to wszystko było?

                        Moze chodzic tylko o imie.
                      • Gość: b Re: W sprawie IP: *.biaman.pl 26.08.03, 08:29
                        basia.basia napisała:

                        > W kwestii formalnej.
                        >
                        > Poczytałam sobie wątek "Gdzie jesteś Kataryno" i widzę,
                        > że kanadyjski gość narozrabiał ale admin pousuwał posty
                        > i nie wiem czy to było wszystko skierowane przeciwko Katarynie?
                        > Bluzgi pod jej adresem? Bo co?
                        >
                        > Teraz przybył wpis "fan klub Kataryny" bez tekstu.
                        > Co to wszystko było?

                        Nie, nie wszystko bylo przeciw Katarynie. :) Ale szkoda czasu, by do tego
                        wracac. Poza tym, skoro nie widzalaś, tzn. że osobnik katarzyna wciąz ma (u
                        Ciebie) szanse :)
                        >
                • Gość: MACIEJ Re: A Ty lubisz 'sarkazm' katarzyny? IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 15:17
                  Gość portalu: b napisał(a):

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  >
                  > > I to w zabawnym stylu.
                  > > Katarzyna udaje prostaczkę ale nią nie jest.
                  > > A bratek, jak zwykle, używa maczugi kiedy wystarczyłby dowcip albo ironia.
                  > > Moim, skromnym zdaniem.
                  > > No i ubaw miałabym większy gdyby spróbował się dostosować do tego stylu.
                  > > Zresztą to jest jego bolączka - ceni sobie dowcip i sarkazm u siebie ale
                  > > zwykle nie zauważa ironii u innych. A już jak na sobie tego doświadczy
                  > > to się jego poczucie humoru kończy. Dziwne.
                  >
                  > SORRY, jestem mało wyrafinowany i nie zauważyłem dowcipu i ironii w chamskich
                  > uwagach o Białymstoku, tylko, no właśnie, chamstwo. Maczugi jednak nie
                  użyłem,
                  >
                  > bo do osobnika z Kanady nie odezwałem się w ogóle.
                  >
                  > >
                  > >
                  > > ps
                  > > Katarzyna zdaje się zaczepia Katarynę. I to w celach nieprzyjaznych.
                  > > To mi się nie podoba! Każdy nieprzyjaźnie zaczepiający Katarynę może
                  > > się spodziewać, że będzie skreślony.
                  > >
                  >
                  > Nie podoba Ci się, że zaczepia Katarynę? Czy że za zaczepianie Kataryny może
                  > oberwać? Ale gdy innych "zaczepia", to O.K.?

                  Babska solidarnosc bierze znow gore.
        • Gość: MACIEJ Re: ropa a sprawa polska IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 21:55
          Gość portalu: Katarzyna napisał(a):

          > Po ile dzisiaj benzin w Bialemstocku, Ty ofermno? Nie dosc ze perony na
          > dworcu waskie to jeszcze w umyslach ciasno ... litosci, tumanie!

          Przed wojna z Irakiem,gdy dolar byl drogi,ropa byla po 37 doll za barylke.
          Teraz jest po 30 przy tanim dolarze.
          Tj co najmniej 20% obnizka nie biorac pod uwage spadku wartosci dolara.
      • Gość: MACIEJ Re: ropa a sprawa polska.RUMSFELD W ADMINISTRACJI IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 03:23
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > Maciek, jakos dopiero teraz przeczytałem tego Twojego posta o Wybitnym,
        > Doskonałym, Jedynym, Amerykańskim, o Dubyi Waszym przenajświętszym.
        >
        > Radziłeś mi przeczytać jego życoiorys. Czy chodziło Ci o ten życiorys
        napisany
        > przez Ciebie? Myslę, że administarcja Dubyi dysponuje jeszcze lepszymi
        wersjami
        >
        > życiorysu tow. Rumsfelda.. Wiesz, z życiorysami tak jest, zwłaszcza w
        Ameryce,
        > że można je pisać na zamówienie, wystarczy wynająć kogoś, kto ciut lepiej
        > składa słowa niż Dubya i produkt gotowy.
        >
        > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        > > >
        > >
        > > DONALD RUMSFELD-TO JEST NAJWYBITNIEJSZY CZLOWIEK JAKIEGO KIEDYKOLWIEK
        > WIDZIALEM
        > > W ADMINISTRACJI AMERYKANSKIEJ.
        > > RADZILBYM CI ZAPOZNAC SIE Z JEGO ZYCIORYSEM.
        > > CARTER,BRZEZINSKI,STEFANOPOULOS,KISSINGER MU DO PIET NIE DORASTAJA.
        > > PRZEDE WSZYSTKIM BYL WYBITNYM STUDENTEM I SPORTOWCEM A POZNIEJ BIZNESMENEM
        > I
        > > TACY LUDZIE RZADKO TRAFIAJA DO POLITYKI,PONIEWAZ ZYJA DLA SIEBIE I RODZINY
        > W
        > > BIZNESIE PODOBNIE JAK BILL GATES.
        >
        >
        >
        > > W POLSCE POPULARNY JEST MILLER I RZECZYWISCIE RUMSFELD BY DO JEGO
        > ADMINISTRACJI
        > >
        > > NIE PASOWAL.
        >
        > A'propos: wcale nie byłbym pewien czy masz rację. Dyspozycyjność w
        wykonywaniu
        > poleceń Pana niezależnie od tego, czy są one słuszne czy nie, jest bardzo
        > dobrze znana również w "administracji" Leszka Mullera. Przejrzyj pierwszy
        > lepszy numer GW lub Rzepy z ostatnich miesięcy. Na szczęście Muller czy
        Kwachu

        RUMSFELD JEST CHYBA NAJBOGATSZYM CZLOWIEKIEM JAKI KIEDYKOLWIEK BYL W
        ADMINISTRACJI BIALEGO DOMU.

        > jeszcze wojny o ropę - w imię oczywiscie walki ze ZŁEM - innym krajom nie
        > wypowiadają.
        >
        > No i tyle.

        BYLY WIELKIE NERWY I CENY ROPY PO 37 DOLL PRZY DROGIM DOLARZE,A TERAZ ROPA JEST
        PO 30 DOLL PRZY TANIM DOLARZE,NO I JEDNEGO DYKTATORA MNIEJ.
        JA NIE NARZEKAM.

        > ---------
        > "We know where they are. They're in the area around Tikrit and Baghdad and
        > east, west, south and north somewhat." - - Donald Rumsfeld, ABC Interview

        AND THEY KNOW,THAT WE KNOW WHERE THEY ARE.
        • Gość: MACIEJ SWIAT SIE ZMIENIA I MY TEZ POWINNISMY IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 03:59
          Gość portalu: bratek napisał(a):

          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          >
          > > basia.basia napisała:
          > >
          > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > > >
          > > > >
          > > > > TAKTEM RZECZYWISCIE SIE NIE POPISAL,ALE GDZIE JEST TRESC?
          > > > >
          > > >
          > > > Tutaj!
          > > >
          > > > > Mozgi Amerykanow sa chronione przed
          > > > > dobrymi filmami skutecznie. Maja ogladac tylko kick in
          > > > > face i powinni sie cieszyc. Moze to tez jest przyczyna ze
          > > > > you are not very sharp.
          > > >
          > > > Poczytałam sobie jeszcze raz posty pana_buraka.
          > > > Wynika z nich, że cała produkcja filmowa amerykańska
          > > > to "kick in face". Tak on uważa.
          > >
          > > PRZECIEZ TE FILMY "KICK IN THE FACE" SA DLA NIEGO PRODUKOWANE,BO JA ICH NI
          > E
          > > OGLADAM.
          > > TO CALE KUNG-FU JEST DLA DZIECI I NIEKTORYCH DOROSLYCH,GLOWNIE
          > > NIEDOROZWINIETYCH EMOCJONALNIE.
          > > MOJE DZIECI OGLADAJA JACKIE CHEN W WYDANIU RYSUNKOWYM.
          > >
          > > > Nie miałam racji. Zapędziłam się. Nie tylko o takt chodzi.
          > > > Powiedziałabym tak: jest kino bardzo dobre (trafiają się arcydzieła),
          > > > dobre, takie sobie i chłam. Niezależnie od tego gdzie się to produkuj
          > e
          > > > (tu się zgadzam z Bratkiem).
          >
          > Nie przesadzaj. Jeszcze Cię posądzą o zdradę wartości.
          >
          >
          > Jestem pewna, że jeżeli ja tutaj zadaję
          > > > sobie trud, żeby upolować bardzo dobry film, który po wejściu do
          > > > rozpowszechniania gości na ekranach tylko parę dni i przez to nie mam
          >
          > > > szans go obejrzeć zaraz po polskiej premierze, to i w USA są takie up
          > arte
          > > > osoby, które to robią. Dla czystej przyjemności.
          > > > Bywa tak, że jak już upoluję to zwołuję zaprzyjaźnione kinomanki.
          > > > Ale dokładnie wiem, która co lubi i nie ciągnę na "Vatela" tej co lub
          > i
          > > > historie romansowe i nie mam jej za złe, że nie chce ze mną iść.
          > > >
          > > > pzdr
          > >
          > > PAN_BURAK POJECIA NIE MA O CD'S KTORE W LISTACH MOZNA PRZESYLAC PO CALYM
          > SWIECI
          > > E
          > > ANI O TV KABLOWEJ,GDZIE JAKIE CHEN NIE WYSTEPUJE.
          > > PREZENTUJE ON POGLADY CZLOWIEKA,KTORY ZATRZYMAL SIE W ROZWOJU GDZIES W LAT
          > ACH
          > > 1970-TYCH UBIEGLEGO WIEKU.
          >
          > Jackie Chen, nawiasem mówiąc, z tego, co widziałem (choć nie widziałem
          niestety
          > zbyt wiele), prezentuje wiarę w magię kina, chwali taką wartość jak przyjaźń,
          > która w kinie amerykańskim zawsze pięknie była pokazywana.
          > Nie wiem, jaki "etap rozwoju lat siedemdziesiątych" ma na myśli Maciek, więc
          > trudno odpisywać,

          PAN_BURAK Z CALEJ SZTUKI FILMOWEJ ZAUWAZYC RACZYL TYLKO KICH IN THE FACE,CO
          MNIE SKOJARZYLO SIE Z BRUCEM LEE I LATAMI 1970-TYMI.
          TO NIE SA FILMY DLA MNIE I OSCAROW ONE NIE ZDOBYWALY,ALE WIEM ZE CZESC POLAKOW
          ZACHWYCALA SIE NIMI I TYLKO TAKIE FILMY OGLADALI.
          JACKIE CHEN ODNOWIL TO KUNG-FU KINO KTOREGO JA W DALSZYM CIAGU NIE OGLADAM,CO
          NIE ZMIENIA FAKTU,ZE WG MNIE PAN_BURAK MA BEJSMENTOWA MENTALNOSC Z LAT 1970TYCH.


          > ale jasny się wydaje fakt, że Maciek nie wie, że np.
          > ewolucjonizm w naukach społecznych (XIX wiek) już dawno został uznany za
          system
          > naiwny i wadliwy. Jak się okazuje wciąż niektórzy uważają, że świat z każdym
          > dniem, miesiącem, rokiem, dekadą robi sie coraz lepszy.

          JA SIE WCALE NIE DZIWIE,ZE EWOLUCJONIZM W EUROPIE STAL SIE NIEMODNY,BO EUROPA
          PO PROSTU PRZESTALA SIE ROZWIJAC CZYLI EWOLUCJONIZOWAC.
          PRZERABIALISMY TO JUZ NIERAZ,ZE SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT I JESLI NIE MA
          SWIADOMOSCI NA ROZWOJ,TO ROZWOJU NIE MA,TAK UMYSLOWEGO JAK I MATERIALNEGO.
          SWIAT RZECZYWISCIE ROBI SIE CORAZ LEPSZY,ALE NIE DOTYCZY TO JAPONII I EUROPY.



          > Ciekawe tylko, skąd w takim razie biorą się księża-pedofile, Dubya, hip-hop,
          Britney Spears, "Santa
          > Barbara", "Moda na sukces", Husajn, Lepper i wiele innych groźnych zjawisk w
          > każdej dziedzinie...

          1-KSIEZA PEDOFILE BYLI OD DAWIEN DAWNA,TERAZ JEST TYLKO MODA NA ICH UJAWNIANIE
          SIE.
          2-BUSH WZIAL SIE Z ZAPOTRZEBOWANIA SPOLECZNEGO,TAK JAK BRITNEY SPEARS I LEPPER
          3-HUSSAIN UCZYNIL SIE DYKTATOREM ZA "DAWNYCH DOBRYCH LAT"
          4-SWIAT STAJE SIE CORAZ BARDZIEJ ZROZNICOWANY,A TYM SAMYM CORAZ TRUDNIEJSZY DO
          ZROZUMIENIA.
          • Gość: MACIEJ SWIAT SIE ZMIENIA panie_burak A PAN NIE. IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 05:17
            Gość portalu: DJ M napisał(a):

            > Gosc portalu:pan_burak napisal(a):
            > Piszac ze w Polsce mozna bylo wszystko ogladac mialem na
            > mysli to ze prawie wszystkie najwazniejsze premiery
            > swiatowe w koncu trafialy do kin i tv w Polsce.
            > -------------------------------------------------------------
            > Ale z ciebie osioł. W Polsce komunistycznej nigdy nie było w konach i
            telewizji
            > nawet pół Jamesa Bonda, nie było Pól Śmierci Rolanda Joffe, Łowcy Jeleni
            > Cimino, Modlitwy Tengiza Abuładze, Stacji Zebra, Pali się moja panno,
            mógłbym
            > tak do wieczora wymieniać. Nie mówiąc o dziesiatkach polskich pułkowników.
            > Wogóle polityka jak czytałem wypowiedź jakiegoś dawnego decydenta zakupów
            > filmowych, była taka że brało sie westerny i filmy płaszcza i szpady. Nie
            > zamawiało za to obrazów współczesnych, żeby ludzie nie widzieli jak się żyje
            na zachodzie. chyba że film potępiał tamtejszy porządek.

            DJ M trafnie odpisal na bezsensowne zaczepki pana_buraka,zeby to nie wygladalo
            ze tylko ja mam inne zdanie od czlowieka z mentalnoscia mocno osadzona w
            polskim komunizmie.
            • Gość: MACIEJ Re: SWIAT SIE ZMIENIA panie_burak A PAN NIE. IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 05:32
              pan_burak napisał:

              > Po tym jak juz ustalilismy ze w kinach i w telewizji
              > amerykanskiej nie mozna obejrzec filmow z innych krajow
              > ( w Polsce za komuny mozna bylo ogladac wszystko }

              TO WYSCIE JUZ USTALILISCIE PANIE_BURAK NA SWOJEJ WLASNEJ EGZEKUTYWIE,ZE
              OGLADALISCIE CO CHCIELISCIE,CHOC DJ M DOWIODL JUZ ZE KLAMIESZ PAN W ZYWE OCZY
              JAK Z NUT.

              > przyszla kolej na telegazete. O czyms takim jak
              > telegazeta w telewizorach amerykanie nawet nie slyszeli
              > ( w Polsce sprzedawano telewizory z telegazeta juz pod
              > koniec lat osiemdziesiatych). A ty Maciej slyszales juz
              > o telegazecie ?

              A CO SIE STALO Z TA TELEGAZETA W POLSCE?
              PADLA JAK KOMUNIZM,CZY JESZCZE DYCHA?

              BO MY TU W STANACH MAMY NBA I NHL I NFL I MOCNA LIGE BEJSBOLA I Z PRZYKROSCIA
              MUSZE STWIERDZIC,ZE POSLEDNIEJ KOSZYKOWKI,HOKEJA,CZY BEJSBOLA W WYDANIU
              EUROPEJSKIM NIE MAMY NAWET CHECI OGLADAC.

              NIE JEZDZIMY TEZ DO MOSKWY OGLADAC PONOC DOBRZE ZACHOWANYCH ZWLOK LENINA.
              • Gość: MACIEJ ZBROJNE HUFCE ABW A PAN_BURAK GDZIE? IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 06:29
                Gość portalu: tomek 1 napisał(a):

                > Z prawdziwym zdumieniem doświadczyłem lektury artykułu "Zbrojne
                > hufce ABW" ("Gazeta Wyborcza" z 22 sierpnia). Bohaterem tekstu
                > jest Jacek K., były funkcjonariusz UOP, któremu prokuratura
                > postawiła zarzut podżegania do popełnienia przestępstwa.
                >
                > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                >
                > I który to pan Jacek Kalas już wrócił do pracy w Najwyższej
                > Izbie Kontroli. Może by nam ten cwaniaczek z ABW powiedział
                > jakiego doświadczył zdumienia gdy się o tym dowiedział.
                >
                > Może pan Barcikowski, zamiast popisywać się polszczyzną w stylu
                > ugrzecznionego cinkciarza, również oddałby to co jego agenci
                > ukradli z bronią w ręku rodzinie pana Kalasa. Ludzie pana
                > Barcikowskiego nie dość że wtargnęli do domu emerytowanego
                > profesora to jeszcze zabrali dzieciom, podczas innego napadu w
                > ramach akcji przeciwka panu Kalasowi, ich CD-romy.
                >
                > Panie Barcikowski oddaj Pan coś Pan ukradł niewinnym ludziom,
                > przeproś ich Pan (niech Panu ktoś te przeprosiny napisze,
                > pański humor z zeszytów szkolnych trzymaj Pan dla siebie),
                > wypłać im też Pan odszkodowanie i siedź Pan cicho. Za niecały
                > rok Polska będzie już w Unii Europejskiej i miejmy nadzieję, że
                > takich ponuraków jak Pan będzie coraz mniej w polskich
                > instytucjach państwowych.

                TAK Z CIEKAWOSCI.PO KTOREJ STRONIE PAN_BURAK STANIE?
          • Gość: b Re: SWIAT SIE ZMIENIA I MY TEZ POWINNISMY IP: *.biaman.pl 25.08.03, 11:57
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Gość portalu: bratek napisał(a):
            >
            >
            > > ale jasny się wydaje fakt, że Maciek nie wie, że np.
            > > ewolucjonizm w naukach społecznych (XIX wiek) już dawno został uznany za
            > system
            > > naiwny i wadliwy. Jak się okazuje wciąż niektórzy uważają, że świat z każd
            > ym
            > > dniem, miesiącem, rokiem, dekadą robi sie coraz lepszy.
            >
            > JA SIE WCALE NIE DZIWIE,ZE EWOLUCJONIZM W EUROPIE STAL SIE NIEMODNY,BO EUROPA
            > PO PROSTU PRZESTALA SIE ROZWIJAC CZYLI EWOLUCJONIZOWAC.
            > PRZERABIALISMY TO JUZ NIERAZ,ZE SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT I JESLI NIE MA
            > SWIADOMOSCI NA ROZWOJ,TO ROZWOJU NIE MA,TAK UMYSLOWEGO JAK I MATERIALNEGO.
            > SWIAT RZECZYWISCIE ROBI SIE CORAZ LEPSZY,ALE NIE DOTYCZY TO JAPONII I EUROPY.
            >

            Zabawne, że to Amerykanie podważyli teorię ewolucjonizmu. Jakby wbrew samym
            sobie, no nie? :)

            >
            > > Ciekawe tylko, skąd w takim razie biorą się księża-pedofile, Dubya, hip-ho
            > p,
            > Britney Spears, "Santa
            > > Barbara", "Moda na sukces", Husajn, Lepper i wiele innych groźnych zjawisk
            > w
            > > każdej dziedzinie...
            >
            > 1-KSIEZA PEDOFILE BYLI OD DAWIEN DAWNA,TERAZ JEST TYLKO MODA NA ICH
            UJAWNIANIE
            > SIE.
            > 2-BUSH WZIAL SIE Z ZAPOTRZEBOWANIA SPOLECZNEGO,TAK JAK BRITNEY SPEARS I LEPPER
            > 3-HUSSAIN UCZYNIL SIE DYKTATOREM ZA "DAWNYCH DOBRYCH LAT"
            > 4-SWIAT STAJE SIE CORAZ BARDZIEJ ZROZNICOWANY,A TYM SAMYM CORAZ TRUDNIEJSZY
            DO
            > ZROZUMIENIA.


            Zgadzam sie ze wszystkimi 4 punktami. Sam widzisz, że teorią postępu nie da się
            wszystkiego wyjasnić.
            • Gość: MACIEJ Re: SWIAT SIE ZMIENIA I MY TEZ POWINNISMY IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 15:22
              Gość portalu: b napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: bratek napisał(a):
              > >
              > >
              > > > ale jasny się wydaje fakt, że Maciek nie wie, że np.
              > > > ewolucjonizm w naukach społecznych (XIX wiek) już dawno został uznany
              > za
              > > system
              > > > naiwny i wadliwy. Jak się okazuje wciąż niektórzy uważają, że świat z
              > każd
              > > ym
              > > > dniem, miesiącem, rokiem, dekadą robi sie coraz lepszy.
              > >
              > > JA SIE WCALE NIE DZIWIE,ZE EWOLUCJONIZM W EUROPIE STAL SIE NIEMODNY,BO EUR
              > OPA
              > > PO PROSTU PRZESTALA SIE ROZWIJAC CZYLI EWOLUCJONIZOWAC.
              > > PRZERABIALISMY TO JUZ NIERAZ,ZE SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT I JESLI NIE MA
              > > SWIADOMOSCI NA ROZWOJ,TO ROZWOJU NIE MA,TAK UMYSLOWEGO JAK I MATERIALNEGO.
              > > SWIAT RZECZYWISCIE ROBI SIE CORAZ LEPSZY,ALE NIE DOTYCZY TO JAPONII I EURO
              > PY.
              > >
              >
              > Zabawne, że to Amerykanie podważyli teorię ewolucjonizmu. Jakby wbrew samym
              > sobie, no nie? :)
              >
              > >
              > > > Ciekawe tylko, skąd w takim razie biorą się księża-pedofile, Dubya, h
              > ip-ho
              > > p,
              > > Britney Spears, "Santa
              > > > Barbara", "Moda na sukces", Husajn, Lepper i wiele innych groźnych zj
              > awisk
              > > w
              > > > każdej dziedzinie...
              > >
              > > 1-KSIEZA PEDOFILE BYLI OD DAWIEN DAWNA,TERAZ JEST TYLKO MODA NA ICH
              > UJAWNIANIE
              > > SIE.
              > > 2-BUSH WZIAL SIE Z ZAPOTRZEBOWANIA SPOLECZNEGO,TAK JAK BRITNEY SPEARS I LE
              > PPER
              > > 3-HUSSAIN UCZYNIL SIE DYKTATOREM ZA "DAWNYCH DOBRYCH LAT"
              > > 4-SWIAT STAJE SIE CORAZ BARDZIEJ ZROZNICOWANY,A TYM SAMYM CORAZ TRUDNIEJSZ
              > Y DO ZROZUMIENIA.
              >
              >
              > Zgadzam sie ze wszystkimi 4 punktami. Sam widzisz, że teorią postępu nie da
              się wszystkiego wyjasnić.

              Teoria ewolucji jest po to by przeciwdzialac rewolucji,a wytlumaczenie zjawisk
              zycia codziennego nie ma z tym nic wspolnego.


              • lupus.lupus home of the brave 25.08.03, 16:01
                Maciek.
                Poniżej link do arcyciekawego artykułu o toczącej się w USA wojnie kulturowej.
                www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030823/plus_minus_a_4.html
                Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat. Czy rzeczywiście widać już gołym
                okiem dwie Ameryki? Amerykę zdegenerowanej Californi.Amerykę konserwatywnego
                środkowego zachodu.Amerykę antysystemowych milicji.Amerykę uginającego się pod
                własnym cieżarem nihilizmu NY. Amerykę do bólu liberalną i Amerykę wysadzanych
                klinik aborcyjnych.A może ma sto twarzy?

                Pozdrawiam
                • basia.basia Re: home of the brave 25.08.03, 16:26
                  lupus.lupus napisał:

                  > Maciek.
                  > Poniżej link do arcyciekawego artykułu o toczącej się w USA wojnie
                  kulturowej.
                  > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030823/plus_minus_a_4.html
                  > Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat.

                  Czytałam to. Bardzo ciekawe.
                  Też jestem ciekawa jak to wygląda z Manhattanu.

                  ps
                  I jak to się ma do tych bzdur wypisywanych przez pana_buraka?
                  • Gość: MACIEJ Re: home of the brave A PAN_BURAK STANDART IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 16:59
                    basia.basia napisała:

                    > lupus.lupus napisał:
                    >
                    > > Maciek.
                    > > Poniżej link do arcyciekawego artykułu o toczącej się w USA wojnie
                    > kulturowej.
                    > > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030823/plus_minus_a_4.html
                    > > Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat.
                    >
                    > Czytałam to. Bardzo ciekawe.
                    > Też jestem ciekawa jak to wygląda z Manhattanu.
                    >
                    > ps
                    > I jak to się ma do tych bzdur wypisywanych przez pana_buraka?

                    pan_burak jest o tyle niebezpieczny,ze widzial Ameryke z pozycji basement'u i
                    probuje uogolniac.
                    To facet ktoremu dobrze sie zylo w komunie,bo komuna wyreczala go w mysleniu i
                    dostarczala tego, czego pragnal.
                    W Stanach trzeba miec swoj wlasny pomysl na zycie i zycie kazdego wyglada
                    tak,jak je sobie kazdy sam ulozy.
                  • basia.basia Antyamerykańska fobia pana_buraka 26.08.03, 01:03
                    basia.basia napisała:

                    >
                    > ps
                    > I jak to się ma do tych bzdur wypisywanych przez pana_buraka?

                    Z tego artykułu wynika wiele rzeczy. Także i to, że nie mają tam
                    problemów z korupcją, oszołomstwem i zawłaszczaniem (dojeniem )
                    państwa przez polityków. I mają zdecydowanie więcej na głowie
                    niż oglądanie durnowatych. A amatorów durnowatych filmów można
                    znaleźć wszędzie. Nie wiem tylko skąd pan_burak posiadł wiedzę,
                    że durnowate filmy to są właśnie Maćka ulubione.

                    Coś mi się zdaje, że to indywiduum ma jakieś uczulenie na Maćka.
                    Hmm. Coś mi chodzi po głowie ... Ale jeśli tak to metoda durnowata
                    właśnie.
                    • Gość: MACIEJ Re: Antyamerykańska fobia pana_buraka.Taliban IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 02:58
                      basia.basia napisała:

                      > basia.basia napisała:
                      >
                      > >
                      > > ps
                      > > I jak to się ma do tych bzdur wypisywanych przez pana_buraka?
                      >
                      > Z tego artykułu wynika wiele rzeczy. Także i to, że nie mają tam
                      > problemów z korupcją, oszołomstwem i zawłaszczaniem (dojeniem )
                      > państwa przez polityków. I mają zdecydowanie więcej na głowie
                      > niż oglądanie durnowatych. A amatorów durnowatych filmów można
                      > znaleźć wszędzie. Nie wiem tylko skąd pan_burak posiadł wiedzę,
                      > że durnowate filmy to są właśnie Maćka ulubione.

                      Nie tylko moje ulubione,ale wszystkich Amerykanow i dlatego TRZEBA KONIECZNIE
                      ZNIENAWIDZIEC AMERYKE.
                      Oczywiscie Polska byla lepsza,szczegolnie ta za komuny,bo byla telegazeta i
                      duzy wybor filmow radzieckich oraz niedroga wycieczka do Moskwy z odwiedzeniem
                      samego Lenina wlacznie.


                      > Coś mi się zdaje, że to indywiduum ma jakieś uczulenie na Maćka.

                      Nie tylko na mnie,ale i na calom Hameryke.

                      > Hmm. Coś mi chodzi po głowie ... Ale jeśli tak to metoda durnowata
                      > właśnie.

                      Chyba dobrze zgadujesz,ze komuna nigdy nie miala konstruktywnych pomyslow,a
                      jedno co im dobrze wychodzilo,to niszczenie wrogow klasowych,a wiadomo ze kazdy
                      powyzej zawodowki tym wrogiem klasowym byl,chyba ze absolwent WSNS przy KC.
                      • Gość: b kursy dla Dubyi IP: *.biaman.pl 26.08.03, 08:52
                        wiecie co, zaczyna wyhcodzić na to, że to Wy macie obsesję na oukvcie pana
                        Buraka. On użył na początku (o ile to był początek, bo śledzę dopuiero od paru
                        dni) paru ostrych słów do Ciebie, Maciek, ale tak naprawdę nie plótł bzdur. To
                        Ty wciąż przedstawiasz Amerykę karykaturalnie, jako raj na ziemi, krainę
                        postępu i najlepszego wałdcy na świecie etc. W co drugim poście to samo, jakbyś
                        naprawdę juz nic wiecej nt Ameryki (jeżeli już wciąż o Ameryce trzeba gadać)
                        nie mógł powiedzieć.
                        A już wyzywanie od talibów to czysta głupota.
                        A poza tym swiat nie jest taki, jakim go maluje Dubya: my, rycerze Dobra i oni,
                        siły Zła. Uparte powtarzanie (przez Dubyę, ale zdaje sie , że i przez Ciebie),
                        że świat się dzieli na "swojaków" i "obcych", którzy są głupi, wredni i w
                        dodatku terroryści, wskazuje, że ten człowiek naprawdę musi przejść powtórną
                        edukację. Notabene znakomity pisarz (przypadkiem indiańskiego pochodzenia:))
                        parę miesięcy temu nawoływał, żeby posłać Dubyę na kurs czytelnictwa. Sherman
                        Alexie proponował, żeby podsunęli Dubyi Szekspira. Myślę, że miałby z tym
                        kłopoty.
                        Let'im kick the bucket (Baśka, ten zwrot był nawet u Kurta Weilla).
                        • basia.basia o wyższości bratków nad pospolitym zielskiem 26.08.03, 10:04
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > Let'im kick the bucket (Baśka, ten zwrot był nawet u Kurta Weilla).

                          Co Ty powiesz?
                          Wyobraź sobie, że moja ulubiona lektura to "Trędowata".
                          I uwielbiam durnowate filmy oraz disco polo.
                          A jak widzę jak jedna taka prawi Ci o ciasnych tunelach
                          itp. to się skręcam z radości. Taka wredna ze mnie baba.

                          prezencik

                          Arthur Schopenhauer
                          „Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów”

                          Sposób 8.
                          (na to by wyprowadzić w pole przeciwnika)

                          „Doprowadzić przeciwnika do złości: albowiem w złości nie jest on w stanie
                          prawidłowo rozumować i dopilnować swoich korzyści. Sprowokować do złości można
                          przez jawnie niesprawiedliwe traktowanie lub przez szykany i w ogóle przez
                          bezczelne zachowanie się”

                          • Gość: b Z "myśli wybranych"słynnych filozofów."A.Szopener" IP: *.biaman.pl 26.08.03, 10:28
                            Hej, dzieki za tego Szopena. Trafna uwaga, wezmę sobie do serca. Już sie bałem
                            (sądząc po tytule Twego posta), że będziesz bronisz tego ciemniaka D.
                            Z Weillem to oczywiscie nie byl przytyk dla Ciebie (bo jakbyś mnie zapytała o
                            inne cytaty z K.W., to miałbym kłopot), tylko puste samochwalstwo z mojej
                            strony.
                            Cóż, z tą "Trędowatą" mogłem podejrzewac ;), ale myślę, że się zgrywasz.






                            basia.basia napisała:

                            > Gość portalu: b napisał(a):
                            >
                            > > Let'im kick the bucket (Baśka, ten zwrot był nawet u Kurta Weilla).
                            >
                            > Co Ty powiesz?
                            > Wyobraź sobie, że moja ulubiona lektura to "Trędowata".
                            > I uwielbiam durnowate filmy oraz disco polo.
                            > A jak widzę jak jedna taka prawi Ci o ciasnych tunelach
                            > itp. to się skręcam z radości. Taka wredna ze mnie baba.
                            >
                            > prezencik
                            >
                            > Arthur Schopenhauer
                            > „Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów”
                            >
                            > Sposób 8.
                            > (na to by wyprowadzić w pole przeciwnika)
                            >
                            > „Doprowadzić przeciwnika do złości: albowiem w złości nie jest on w stani
                            > e
                            > prawidłowo rozumować i dopilnować swoich korzyści. Sprowokować do złości
                            można
                            > przez jawnie niesprawiedliwe traktowanie lub przez szykany i w ogóle przez
                            > bezczelne zachowanie się”
                            >
                            • Gość: b RAMBO IP: *.biaman.pl 26.08.03, 11:05
                              Kontynuując wątek „Trędowatej” – wczoraj obejrzałem „Ramo. Pierwsza krew”.
                              Lubisz ten film? Ja muszę przyznać, że trochę tak. Bo odnajduję ten (nawet
                              jeśli kreślony grubą kreską) obrazek prowincji amerykańskiej, której ksenofobię
                              ucieleśnia szef policji (notabene grany przez Briana Dennehy’ego, aktora, który
                              utrzymywał, że brał udział w wojnie Wietnamie, co okazało się nieprawdą. A film
                              jest bardzo prowojenny). Oczywiście poruszamy się w sferze mitów i nie ma co na
                              siłę twierdzić, że takie właśnie są amerykańskie miasteczka, albo że nie
                              istnieją nigdzie indziej.. ale ten film miał właśnie amerykański smaczek. Za
                              wiele zresztą o miasteczku się nie dowiedzieliśmy, bo Stalone –scenarzysta na
                              to za głupi, ale zarysować sytuację potrafi zgrabnie.
                              I aura była great: deszcz, mgły, góry. Widziałem też taką Amerykę i
                              oglądając „Rambo” od razu zatęskniłem. Najbardziej jednak za takimi
                              zadupiastymi miasteczkami, gdzie może brakować wszystkiego, ale nigdy moteli i
                              przydrożnych knajp, gdzie możesz uratować życie, gdy konasz z głodu po
                              całonocnej jeździe samochodem. W tym Amerykanom chyba nikt nie dorówna.

                              Ciekawe, czy Wartburg lubi "Rambo". Ciekawe, czy Maciek?
                              • Gość: MACIEJ Re: RAMBO A BIALE BOXY Z NAPISEM "ICE" IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 17:04
                                Gość portalu: b napisał(a):

                                > Kontynuując wątek „Trędowatej” – wczoraj obejrzałem „Ra
                                > mo. Pierwsza krew”.
                                > Lubisz ten film? Ja muszę przyznać, że trochę tak. Bo odnajduję ten (nawet
                                > jeśli kreślony grubą kreską) obrazek prowincji amerykańskiej, której
                                ksenofobię
                                >
                                > ucieleśnia szef policji (notabene grany przez Briana Dennehy’ego, aktora,
                                > który
                                > utrzymywał, że brał udział w wojnie Wietnamie, co okazało się nieprawdą. A
                                film
                                >
                                > jest bardzo prowojenny). Oczywiście poruszamy się w sferze mitów i nie ma co
                                na
                                >
                                > siłę twierdzić, że takie właśnie są amerykańskie miasteczka, albo że nie
                                > istnieją nigdzie indziej.. ale ten film miał właśnie amerykański smaczek. Za
                                > wiele zresztą o miasteczku się nie dowiedzieliśmy, bo Stalone –scenarzyst
                                > a na
                                > to za głupi, ale zarysować sytuację potrafi zgrabnie.
                                > I aura była great: deszcz, mgły, góry. Widziałem też taką Amerykę i
                                > oglądając „Rambo” od razu zatęskniłem. Najbardziej jednak za takimi
                                >
                                > zadupiastymi miasteczkami, gdzie może brakować wszystkiego, ale nigdy moteli
                                i
                                > przydrożnych knajp, gdzie możesz uratować życie, gdy konasz z głodu po
                                > całonocnej jeździe samochodem. W tym Amerykanom chyba nikt nie dorówna.
                                >
                                > Ciekawe, czy Wartburg lubi "Rambo". Ciekawe, czy Maciek?

                                Nie lubie Rambo ani Stalone,ale urak amerykanskiej prowincji jest nieslychany.
                                Zapomniales o stacjach bezynowych na ktorych jest wszystko i wszedzie te biale
                                box'y z napisem "ICE".
                                • Gość: b Re: RAMBO A BIALE BOXY Z NAPISEM 'ICE' prawda to IP: *.biaman.pl 26.08.03, 17:49
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  > Gość portalu: b napisał(a):
                                  >
                                  > > Kontynuując wątek „Trędowatej” – wczoraj obejrzałem R
                                  > 22;Ra
                                  > > mo. Pierwsza krew”.
                                  > > Lubisz ten film? Ja muszę przyznać, że trochę tak. Bo odnajduję ten (nawet
                                  >
                                  > > jeśli kreślony grubą kreską) obrazek prowincji amerykańskiej, której
                                  > ksenofobię
                                  > >
                                  > > ucieleśnia szef policji (notabene grany przez Briana Dennehy’ego, ak
                                  > tora,
                                  > > który
                                  > > utrzymywał, że brał udział w wojnie Wietnamie, co okazało się nieprawdą. A
                                  >
                                  > film
                                  > >
                                  > > jest bardzo prowojenny). Oczywiście poruszamy się w sferze mitów i nie ma
                                  > co
                                  > na
                                  > >
                                  > > siłę twierdzić, że takie właśnie są amerykańskie miasteczka, albo że nie
                                  > > istnieją nigdzie indziej.. ale ten film miał właśnie amerykański smaczek.
                                  > Za
                                  > > wiele zresztą o miasteczku się nie dowiedzieliśmy, bo Stalone –scena
                                  > rzyst
                                  > > a na
                                  > > to za głupi, ale zarysować sytuację potrafi zgrabnie.
                                  > > I aura była great: deszcz, mgły, góry. Widziałem też taką Amerykę i
                                  > > oglądając „Rambo” od razu zatęskniłem. Najbardziej jednak za t
                                  > akimi
                                  > >
                                  > > zadupiastymi miasteczkami, gdzie może brakować wszystkiego, ale nigdy mote
                                  > li
                                  > i
                                  > > przydrożnych knajp, gdzie możesz uratować życie, gdy konasz z głodu po
                                  > > całonocnej jeździe samochodem. W tym Amerykanom chyba nikt nie dorówna.
                                  > >
                                  > > Ciekawe, czy Wartburg lubi "Rambo". Ciekawe, czy Maciek?
                                  >
                                  > Nie lubie Rambo ani Stalone,ale urak amerykanskiej prowincji jest nieslychany.
                                  > Zapomniales o stacjach bezynowych na ktorych jest wszystko i wszedzie te
                                  biale
                                  > box'y z napisem "ICE".

                                  Pamiętam. To prawda, na stacjach jest wszystko, pamiętam też stałyy element
                                  krajobrazu, czyli budki z lodem, chociaż nigdy z nich nie korzystałem.
                                  Za Stalone też nie przepadam - "Rambo I" podobał mi się chyba przede wszystkim
                                  ze względu na miejsce akcji, czyli prowincję.
                                  • Gość: MACIEJ RAMBO A BIALE BOXY Z NAPISEM 'ICE'.UFO NA WSI. IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:03
                                    Gość portalu: b napisał(a):

                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                    >
                                    > > Gość portalu: b napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Kontynuując wątek „Trędowatej” – wczoraj obejrzałem
                                    > R
                                    > > 22;Ra
                                    > > > mo. Pierwsza krew”.
                                    > > > Lubisz ten film? Ja muszę przyznać, że trochę tak. Bo odnajduję ten (
                                    > nawet
                                    > >
                                    > > > jeśli kreślony grubą kreską) obrazek prowincji amerykańskiej, której
                                    > > ksenofobię
                                    > > >
                                    > > > ucieleśnia szef policji (notabene grany przez Briana Dennehy’eg
                                    > o, ak
                                    > > tora,
                                    > > > który
                                    > > > utrzymywał, że brał udział w wojnie Wietnamie, co okazało się niepraw
                                    > dą. A
                                    > >
                                    > > film
                                    > > >
                                    > > > jest bardzo prowojenny). Oczywiście poruszamy się w sferze mitów i ni
                                    > e ma
                                    > > co
                                    > > na
                                    > > >
                                    > > > siłę twierdzić, że takie właśnie są amerykańskie miasteczka, albo że
                                    > nie
                                    > > > istnieją nigdzie indziej.. ale ten film miał właśnie amerykański smac
                                    > zek.
                                    > > Za
                                    > > > wiele zresztą o miasteczku się nie dowiedzieliśmy, bo Stalone –
                                    > scena
                                    > > rzyst
                                    > > > a na
                                    > > > to za głupi, ale zarysować sytuację potrafi zgrabnie.
                                    > > > I aura była great: deszcz, mgły, góry. Widziałem też taką Amerykę i
                                    > > > oglądając „Rambo” od razu zatęskniłem. Najbardziej jednak
                                    > za t
                                    > > akimi
                                    > > >
                                    > > > zadupiastymi miasteczkami, gdzie może brakować wszystkiego, ale nigdy
                                    > mote
                                    > > li
                                    > > i
                                    > > > przydrożnych knajp, gdzie możesz uratować życie, gdy konasz z głodu p
                                    > o
                                    > > > całonocnej jeździe samochodem. W tym Amerykanom chyba nikt nie dorówn
                                    > a.
                                    > > >
                                    > > > Ciekawe, czy Wartburg lubi "Rambo". Ciekawe, czy Maciek?
                                    > >
                                    > > Nie lubie Rambo ani Stalone,ale urak amerykanskiej prowincji jest nieslych
                                    > any.
                                    > > Zapomniales o stacjach bezynowych na ktorych jest wszystko i wszedzie te
                                    > biale
                                    > > box'y z napisem "ICE".
                                    >
                                    > Pamiętam. To prawda, na stacjach jest wszystko, pamiętam też stałyy element
                                    > krajobrazu, czyli budki z lodem, chociaż nigdy z nich nie korzystałem.
                                    > Za Stalone też nie przepadam - "Rambo I" podobał mi się chyba przede
                                    wszystkim
                                    > ze względu na miejsce akcji, czyli prowincję.

                                    Kiedys jechalem z NYC na Floryde samochodem i lusterko mnie sie obruszalo i nie
                                    mialem srubokreta.
                                    Stanalem na takim zadupiu,gdzie przy stacji benzynowej jest sklep,z "ICE" box
                                    na zewnatrz i wszystkim w srodku poza srubokretem.
                                    Baba wsiowa mowila z takim akcentem,ze ja slabo rozumialem ,ona tez na mnie
                                    patrzyla sie jak na UFO.
                                    Pozniej pozyczyla mnie swojego srubokreta,a ja kupilem jakas sode zeby bylo
                                    fair.
                                    • Gość: b Ohio IP: *.biaman.pl 26.08.03, 19:13
                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      > te
                                      > > biale
                                      > > > box'y z napisem "ICE".
                                      > >
                                      > > Pamiętam. To prawda, na stacjach jest wszystko, pamiętam też stałyy elemen
                                      > t
                                      > > krajobrazu, czyli budki z lodem, chociaż nigdy z nich nie korzystałem.
                                      > > Za Stalone też nie przepadam - "Rambo I" podobał mi się chyba przede
                                      > wszystkim
                                      > > ze względu na miejsce akcji, czyli prowincję.
                                      >
                                      > Kiedys jechalem z NYC na Floryde samochodem i lusterko mnie sie obruszalo i
                                      nie
                                      >
                                      > mialem srubokreta.
                                      > Stanalem na takim zadupiu,gdzie przy stacji benzynowej jest sklep,z "ICE" box
                                      > na zewnatrz i wszystkim w srodku poza srubokretem.
                                      > Baba wsiowa mowila z takim akcentem,ze ja slabo rozumialem ,ona tez na mnie
                                      > patrzyla sie jak na UFO.
                                      > Pozniej pozyczyla mnie swojego srubokreta,a ja kupilem jakas sode zeby bylo
                                      > fair.

                                      Ja kiedyś w Ohio probowałem znależć rodzinę mieszkające w jakiejś małej
                                      miejscowości, juz nawet nie pamiętam nazwy. Próbowałem najpierw się dodzwonić
                                      ze stacji benzynowej w innej małej iejscowości, w naziwe miała coś z Furnace.
                                      Starsze małżeństwo prowadzące tę stację od razu chwyciło za książkę z numerami
                                      i zastanawiać się, jakie jest area code tam, gdzie mialem dzwonić. Byli bardzo
                                      zyczliwi, jak na moj gust nawet za bardzo :). Nie dodzwoniłem sie i tak, ale
                                      strzeliliśmy (byłem z VIPem) sobie u nich jakieś snaki.
                                      Czy wiesz, że w Polsce nie mówi się w ogóle "soda", tylko pepsi, sprite etc?
                                      • Gość: MACIEJ Re: Ohio A JA LUBIE SODA-POP IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:35
                                        Gość portalu: b napisał(a):

                                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                        > > te
                                        > > > biale
                                        > > > > box'y z napisem "ICE".
                                        > > >
                                        > > > Pamiętam. To prawda, na stacjach jest wszystko, pamiętam też stałyy e
                                        > lemen
                                        > > t
                                        > > > krajobrazu, czyli budki z lodem, chociaż nigdy z nich nie korzystałem
                                        > .
                                        > > > Za Stalone też nie przepadam - "Rambo I" podobał mi się chyba przede
                                        > > wszystkim
                                        > > > ze względu na miejsce akcji, czyli prowincję.
                                        > >
                                        > > Kiedys jechalem z NYC na Floryde samochodem i lusterko mnie sie obruszalo
                                        > i
                                        > nie
                                        > >
                                        > > mialem srubokreta.
                                        > > Stanalem na takim zadupiu,gdzie przy stacji benzynowej jest sklep,z "ICE"
                                        > box
                                        > > na zewnatrz i wszystkim w srodku poza srubokretem.
                                        > > Baba wsiowa mowila z takim akcentem,ze ja slabo rozumialem ,ona tez na mni
                                        > e
                                        > > patrzyla sie jak na UFO.
                                        > > Pozniej pozyczyla mnie swojego srubokreta,a ja kupilem jakas sode zeby byl
                                        > o
                                        > > fair.
                                        >
                                        > Ja kiedyś w Ohio probowałem znależć rodzinę mieszkające w jakiejś małej
                                        > miejscowości, juz nawet nie pamiętam nazwy. Próbowałem najpierw się dodzwonić
                                        > ze stacji benzynowej w innej małej iejscowości, w naziwe miała coś z Furnace.
                                        > Starsze małżeństwo prowadzące tę stację od razu chwyciło za książkę z
                                        numerami
                                        > i zastanawiać się, jakie jest area code tam, gdzie mialem dzwonić. Byli
                                        bardzo
                                        > zyczliwi, jak na moj gust nawet za bardzo :). Nie dodzwoniłem sie i tak, ale
                                        > strzeliliśmy (byłem z VIPem) sobie u nich jakieś snaki.
                                        > Czy wiesz, że w Polsce nie mówi się w ogóle "soda", tylko pepsi, sprite etc?

                                        Ja tam z synem uzywam jeszcze soda-pop i jak jestes w mom & pop store to
                                        powinienes tak mowic.
                                        • Gość: b Re: Ohio A JA LUBIE SODA-POP IP: *.biaman.pl 26.08.03, 19:40
                                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                          > > Czy wiesz, że w Polsce nie mówi się w ogóle "soda", tylko pepsi, sprite et
                                          > c?
                                          >
                                          > Ja tam z synem uzywam jeszcze soda-pop i jak jestes w mom & pop store to
                                          > powinienes tak mowic.

                                          Ja Cie przecież nie pouczam, tylko zapodaję nowinkę. Gdy po raz pierwszy pytano
                                          mnie w jakimś sklepie, czy chcę "sodę", mówiłem "tak", a oni na to: "jaką
                                          sodę?", no to ja zgłupiałem, bo nie wiedziałem, że soda u nich to co innego niż
                                          woda sodowa u nas. Dlatego zapamiętałem.

                                          Nigdy nie widziałem mom & pop store. To coś w stylu 7/11?
                            • Gość: MACIEJ Re: Z 'myśli wybranych'słynnych filozofów.'A.Szop IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 16:59
                              Gość portalu: b napisał(a):

                              > Hej, dzieki za tego Szopena. Trafna uwaga, wezmę sobie do serca. Już sie
                              bałem
                              >
                              > (sądząc po tytule Twego posta), że będziesz bronisz tego ciemniaka D.

                              Ty jeszcze nigdzie nie udowodniles,ze on jest ciemniakiem.

                              > Z Weillem to oczywiscie nie byl przytyk dla Ciebie (bo jakbyś mnie zapytała o
                              > inne cytaty z K.W., to miałbym kłopot), tylko puste samochwalstwo z mojej
                              > strony.
                              > Cóż, z tą "Trędowatą" mogłem podejrzewac ;), ale myślę, że się zgrywasz.
                              >
                              >
                              >
                              >
                              >
                              >
                              > basia.basia napisała:
                              >
                              > > Gość portalu: b napisał(a):
                              > >
                              > > > Let'im kick the bucket (Baśka, ten zwrot był nawet u Kurta Weilla).
                              > >
                              > > Co Ty powiesz?
                              > > Wyobraź sobie, że moja ulubiona lektura to "Trędowata".
                              > > I uwielbiam durnowate filmy oraz disco polo.
                              > > A jak widzę jak jedna taka prawi Ci o ciasnych tunelach
                              > > itp. to się skręcam z radości. Taka wredna ze mnie baba.
                              > >
                              > > prezencik
                              > >
                              > > Arthur Schopenhauer
                              > > „Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów”
                              > >
                              > > Sposób 8.
                              > > (na to by wyprowadzić w pole przeciwnika)
                              > >
                              > > „Doprowadzić przeciwnika do złości: albowiem w złości nie jest on w
                              > stani
                              > > e
                              > > prawidłowo rozumować i dopilnować swoich korzyści. Sprowokować do złości
                              > można
                              > > przez jawnie niesprawiedliwe traktowanie lub przez szykany i w ogóle przez
                              >
                              > > bezczelne zachowanie się”
                              > >
                              • Gość: b U.S. TV IP: *.biaman.pl 26.08.03, 17:51
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > Gość portalu: b napisał(a):
                                >
                                > > Hej, dzieki za tego Szopena. Trafna uwaga, wezmę sobie do serca. Już sie
                                > bałem
                                > >
                                > > (sądząc po tytule Twego posta), że będziesz bronisz tego ciemniaka D.
                                >
                                > Ty jeszcze nigdzie nie udowodniles,ze on jest ciemniakiem.
                                >

                                Chciałeś chyba napisać "On" :)
                                Myślałem, że dowody są tak oczywiste, że nie trzeba tłumaczyć. Na początek
                                włącz telewizję i popatrz na wyraz jego twarzy. Zwłaszcza gdy próbuje się
                                zamyślić.
                                • Gość: MACIEJ Re: U.S. TV. SCIAGNIETE BRWI I USMIECH MONY LISY IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:09
                                  Gość portalu: b napisał(a):

                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: b napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Hej, dzieki za tego Szopena. Trafna uwaga, wezmę sobie do serca. Już
                                  > sie
                                  > > bałem
                                  > > >
                                  > > > (sądząc po tytule Twego posta), że będziesz bronisz tego ciemniaka D.
                                  >
                                  > >
                                  > > Ty jeszcze nigdzie nie udowodniles,ze on jest ciemniakiem.
                                  > >
                                  >
                                  > Chciałeś chyba napisać "On" :)
                                  > Myślałem, że dowody są tak oczywiste, że nie trzeba tłumaczyć. Na początek
                                  > włącz telewizję i popatrz na wyraz jego twarzy. Zwłaszcza gdy próbuje się
                                  > zamyślić.

                                  Jak sie zamysla to sciaga brwi,pozniej je troche podnosi do gory na wzor Reagana
                                  i ten charakterystyczny reaganowski ruch glowa z lewej na prawa na utwierdzenie
                                  samego siebie w przekonaniu,ze to co mowi jest swieta prawda.
                                  Mozesz sam to w domu przecwiczyc.
                                  Sciagniete brwi,glowa do gory i ruch w prawo.
                                  • Gość: b Z tą Mona Lisą przesadziłeś, mimo wszystko. Raczej IP: *.biaman.pl 26.08.03, 19:20
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > Gość portalu: b napisał(a):
                                    >
                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Gość portalu: b napisał(a):
                                    > > >
                                    > > > > Hej, dzieki za tego Szopena. Trafna uwaga, wezmę sobie do serca.
                                    > Już
                                    > > sie
                                    > > > bałem
                                    > > > >
                                    > > > > (sądząc po tytule Twego posta), że będziesz bronisz tego ciemnia
                                    > ka D.
                                    > >
                                    > > >
                                    > > > Ty jeszcze nigdzie nie udowodniles,ze on jest ciemniakiem.
                                    > > >
                                    > >
                                    > > Chciałeś chyba napisać "On" :)
                                    > > Myślałem, że dowody są tak oczywiste, że nie trzeba tłumaczyć. Na początek
                                    >
                                    > > włącz telewizję i popatrz na wyraz jego twarzy. Zwłaszcza gdy próbuje się
                                    > > zamyślić.
                                    >
                                    > Jak sie zamysla to sciaga brwi,pozniej je troche podnosi do gory na wzor
                                    Reagan
                                    > a
                                    > i ten charakterystyczny reaganowski ruch glowa z lewej na prawa na
                                    utwierdzenie
                                    >
                                    > samego siebie w przekonaniu,ze to co mowi jest swieta prawda.
                                    > Mozesz sam to w domu przecwiczyc.
                                    > Sciagniete brwi,glowa do gory i ruch w prawo.

                                    Tyle że ja naprawde bardzo lubię te miłe gesty szympansie, właściwie za to też
                                    (i tylko) lubię Dubię (nie ujmując nic szympansom). Ale nie podrobię małpiąt
                                    tak jak on.
                                    Maciek, zaraz Wisła gra z Anderlechtem i będę spadał. Grają w piłkę nożną -
                                    taka europejska gra (Polska wygrała w nią z USA w czasie mistrzostw Korei.
                                    Niestety, Amerykanom nie udało się zostac mistrzami świata).

                                    p.s. Z tą Mona Lisą przesadziłeś, mimo wszystko. Raczej Linda Evans.
                                    • Gość: MACIEJ Re: Z tą Mona Lisą przesadziłeś, mimo wszystko. R IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:39
                                      Gość portalu: b napisał(a):

                                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      >
                                      > > Gość portalu: b napisał(a):
                                      > >
                                      > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      > > >
                                      > > > > Gość portalu: b napisał(a):
                                      > > > >
                                      > > > > > Hej, dzieki za tego Szopena. Trafna uwaga, wezmę sobie do s
                                      > erca.
                                      > > Już
                                      > > > sie
                                      > > > > bałem
                                      > > > > >
                                      > > > > > (sądząc po tytule Twego posta), że będziesz bronisz tego ci
                                      > emnia
                                      > > ka D.
                                      > > >
                                      > > > >
                                      > > > > Ty jeszcze nigdzie nie udowodniles,ze on jest ciemniakiem.
                                      > > > >
                                      > > >
                                      > > > Chciałeś chyba napisać "On" :)
                                      > > > Myślałem, że dowody są tak oczywiste, że nie trzeba tłumaczyć. Na poc
                                      > zątek
                                      > >
                                      > > > włącz telewizję i popatrz na wyraz jego twarzy. Zwłaszcza gdy próbuje
                                      > się
                                      > > > zamyślić.
                                      > >
                                      > > Jak sie zamysla to sciaga brwi,pozniej je troche podnosi do gory na wzor
                                      > Reagan
                                      > > a
                                      > > i ten charakterystyczny reaganowski ruch glowa z lewej na prawa na
                                      > utwierdzenie
                                      > >
                                      > > samego siebie w przekonaniu,ze to co mowi jest swieta prawda.
                                      > > Mozesz sam to w domu przecwiczyc.
                                      > > Sciagniete brwi,glowa do gory i ruch w prawo.
                                      >
                                      > Tyle że ja naprawde bardzo lubię te miłe gesty szympansie, właściwie za to
                                      też
                                      > (i tylko) lubię Dubię (nie ujmując nic szympansom). Ale nie podrobię małpiąt
                                      > tak jak on.
                                      > Maciek, zaraz Wisła gra z Anderlechtem i będę spadał. Grają w piłkę nożną -
                                      > taka europejska gra (Polska wygrała w nią z USA w czasie mistrzostw Korei.
                                      > Niestety, Amerykanom nie udało się zostac mistrzami świata).
                                      >
                                      > p.s. Z tą Mona Lisą przesadziłeś, mimo wszystko. Raczej Linda Evans.

                                      No,no,no,no.
                                      Linda Evans ma szczery i rozbrajajacy a Pretzel ma tajemniczy.
                                      Nawet Saddam myslal,ze on zartuje.
                          • Gość: MACIEJ Re: o wyższości bratków nad pospolitym zielskiem IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 16:57
                            basia.basia napisała:

                            > Gość portalu: b napisał(a):
                            >
                            > > Let'im kick the bucket (Baśka, ten zwrot był nawet u Kurta Weilla).
                            >
                            > Co Ty powiesz?
                            > Wyobraź sobie, że moja ulubiona lektura to "Trędowata".
                            > I uwielbiam durnowate filmy oraz disco polo.
                            > A jak widzę jak jedna taka prawi Ci o ciasnych tunelach
                            > itp. to się skręcam z radości. Taka wredna ze mnie baba.
                            >
                            > prezencik
                            >
                            > Arthur Schopenhauer
                            > „Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów”
                            >
                            > Sposób 8.
                            > (na to by wyprowadzić w pole przeciwnika)
                            >
                            > „Doprowadzić przeciwnika do złości: albowiem w złości nie jest on w stani
                            > e
                            > prawidłowo rozumować i dopilnować swoich korzyści. Sprowokować do złości
                            można
                            > przez jawnie niesprawiedliwe traktowanie lub przez szykany i w ogóle przez
                            > bezczelne zachowanie się”

                            To jest taktyka czesto stosowana przez lawyerow i dziennikarzy,nie zawsze
                            zreszta etyczna.
                            • Gość: freud Re: o wyższości IP: *.biaman.pl 26.08.03, 17:53
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              > basia.basia napisała:
                              >
                              > > Gość portalu: b napisał(a):
                              > >
                              > > > Let'im kick the bucket (Baśka, ten zwrot był nawet u Kurta Weilla).
                              > >
                              > > Co Ty powiesz?
                              > > Wyobraź sobie, że moja ulubiona lektura to "Trędowata".
                              > > I uwielbiam durnowate filmy oraz disco polo.
                              > > A jak widzę jak jedna taka prawi Ci o ciasnych tunelach
                              > > itp. to się skręcam z radości. Taka wredna ze mnie baba.
                              > >
                              > > prezencik
                              > >
                              > > Arthur Schopenhauer
                              > > „Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów”
                              > >
                              > > Sposób 8.
                              > > (na to by wyprowadzić w pole przeciwnika)
                              > >
                              > > „Doprowadzić przeciwnika do złości: albowiem w złości nie jest on w
                              > stani
                              > > e
                              > > prawidłowo rozumować i dopilnować swoich korzyści. Sprowokować do złości
                              > można
                              > > przez jawnie niesprawiedliwe traktowanie lub przez szykany i w ogóle przez
                              >
                              > > bezczelne zachowanie się”
                              >
                              > To jest taktyka czesto stosowana przez lawyerow i dziennikarzy,nie zawsze
                              > zreszta etyczna.

                              Maciek, to już szczyt "bezczelnego zachowania się"! Gdy czytałem tę myśl, to
                              przypominały mi się Twoje posty - Baśka oczywiście Ciebie miała na myśli
                              bardziej niż mnie. Przynajmniej podświadomie.
                              • Gość: MACIEJ Re: o wyższości .RUCH GLOWA W PRAWO ZNACZY ZMIANE IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:13
                                Gość portalu: freud napisał(a):

                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                >
                                > > basia.basia napisała:
                                > >
                                > > > Gość portalu: b napisał(a):
                                > > >
                                > > > > Let'im kick the bucket (Baśka, ten zwrot był nawet u Kurta Weill
                                > a).
                                > > >
                                > > > Co Ty powiesz?
                                > > > Wyobraź sobie, że moja ulubiona lektura to "Trędowata".
                                > > > I uwielbiam durnowate filmy oraz disco polo.
                                > > > A jak widzę jak jedna taka prawi Ci o ciasnych tunelach
                                > > > itp. to się skręcam z radości. Taka wredna ze mnie baba.
                                > > >
                                > > > prezencik
                                > > >
                                > > > Arthur Schopenhauer
                                > > > „Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów”
                                > > >
                                > > > Sposób 8.
                                > > > (na to by wyprowadzić w pole przeciwnika)
                                > > >
                                > > > „Doprowadzić przeciwnika do złości: albowiem w złości nie jest
                                > on w
                                > > stani
                                > > > e
                                > > > prawidłowo rozumować i dopilnować swoich korzyści. Sprowokować do zło
                                > ści
                                > > można
                                > > > przez jawnie niesprawiedliwe traktowanie lub przez szykany i w ogóle
                                > przez
                                > >
                                > > > bezczelne zachowanie się”
                                > >
                                > > To jest taktyka czesto stosowana przez lawyerow i dziennikarzy,nie zawsze
                                > > zreszta etyczna.
                                >
                                > Maciek, to już szczyt "bezczelnego zachowania się"! Gdy czytałem tę myśl, to
                                > przypominały mi się Twoje posty - Baśka oczywiście Ciebie miała na myśli
                                > bardziej niż mnie. Przynajmniej podświadomie.

                                DOBRZE SCIAGNALES BRWI,GLOWE DOBRZE PODNIOSLES DO GORY I NIE ZAPOMINAJ,ZE TEN
                                RUCH GLOWA W PRAWO ZNACZY ROWNOCZESNIE PRZEJSCIE DO NASTEPNEGO TEMATU.
                                KONIEC,KROPKA,IDZIEMY DALEJ.
                                MNIE NA TAKIE NUMERY NIE NABIERZESZ.
                                • Gość: :) mowa ciała IP: *.biaman.pl 26.08.03, 19:15
                                  Let's go then, you and I.

                                  Jak mi powiesz, co tu próbuję cytować, to.. nie wiem, ale będzie miło.
                                  • Gość: MACIEJ Re: mowa ciała IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:43
                                    Gość portalu: :) napisał(a):

                                    > Let's go then, you and I.
                                    >
                                    > Jak mi powiesz, co tu próbuję cytować, to.. nie wiem, ale będzie miło.

                                    To na Brooklynie jest popularne,tylko ze mowia You and me.
                                    Rece wyciagniete do przodu,choc nie calkiem wyprostowane,dlonmi zwrocone do gory
                                    i towarzysza temu szybkie ruchy palcami jakbys sie chcial podrapac po brodzie.
                                    • Gość: b na razie IP: *.biaman.pl 26.08.03, 19:52
                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                      > Gość portalu: :) napisał(a):
                                      >
                                      > > Let's go then, you and I.
                                      > >
                                      > > Jak mi powiesz, co tu próbuję cytować, to.. nie wiem, ale będzie miło.
                                      >
                                      > To na Brooklynie jest popularne,tylko ze mowia You and me.

                                      Bo tak chyba poprawnie powinno się mówić, prawda? (tyle że bez capital letter).

                                      Maciek, zdobywasz punkty u bb w szybkim tempie. Poddaję się: Twojaż ona jest.
                                      Azaliż.


                                      > Rece wyciagniete do przodu,choc nie calkiem wyprostowane,dlonmi zwrocone do
                                      gor
                                      > y
                                      > i towarzysza temu szybkie ruchy palcami jakbys sie chcial podrapac po brodzie.
                                • basia.basia Re: o wyższości .RUCH GLOWA W PRAWO ZNACZY ZMIANE 26.08.03, 19:21
                                  Maciek!

                                  MOJE GRATULACJE!
                                  • Gość: MACIEJ Re: o wyższości .RUCH GLOWA W PRAWO ZNACZY ZMIANE IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:45
                                    basia.basia napisała:

                                    > Maciek!
                                    >
                                    > MOJE GRATULACJE!

                                    Zauwaz,ze Bush na poczatku tego nie mial,bo sa to ruchy reaganowskie i on z
                                    biegiem czasu sie tego uczyl i teraz juz mu calkiem niezle wychodzi.
                                    • basia.basia Gratulacje były przedwczesne!? 26.08.03, 20:31
                                      Mnie się wydawało, że się nie nabrałeś
                                      na poniższą prowokację. A jak jest w rzeczywistości?

                                      > Maciek, to już szczyt "bezczelnego zachowania się"! Gdy czytałem tę myśl, to
                                      > przypominały mi się Twoje posty - Baśka oczywiście Ciebie miała na myśli
                                      > bardziej niż mnie. Przynajmniej podświadomie.

                                      MNIE NA TAKIE NUMERY NIE NABIERZESZ.

                                      • Gość: b NIE ZE MNĄ TAKIE NUMERY, BRUNER IP: *.biaman.pl 26.08.03, 20:38
                                        basia.basia napisała:

                                        > Mnie się wydawało, że się nie nabrałeś
                                        > na poniższą prowokację. A jak jest w rzeczywistości?
                                        >
                                        > > Maciek, to już szczyt "bezczelnego zachowania się"! Gdy czytałem tę myśl,
                                        > to
                                        > > przypominały mi się Twoje posty - Baśka oczywiście Ciebie miała na myśli
                                        > > bardziej niż mnie. Przynajmniej podświadomie.
                                        >
                                        > MNIE NA TAKIE NUMERY NIE NABIERZESZ.
                                        >

                                        umlaut zapewne.
                                        Nie, Maciek się nie nabrał. Ja też w to nie wierzyłem. Tylko Ty trochę
                                        uwierzyłaś :).

                                        Wisła zaczyna chyba o 9 (pi em , jak mawia Anita B.) - w kibicowaniu chyba się
                                        nie pokłócimy, prawda?
                        • Gość: MACIEJ Re: kursy dla Dubyi. BUSH A PAN_BURAK IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 16:53
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > wiecie co, zaczyna wyhcodzić na to, że to Wy macie obsesję na oukvcie pana
                          > Buraka. On użył na początku (o ile to był początek, bo śledzę dopuiero od
                          paru
                          > dni) paru ostrych słów do Ciebie, Maciek, ale tak naprawdę nie plótł bzdur.

                          Plotl bardzo wielkie bzdury i juz to wyjasnilem.
                          Przeczytaj to w postach wczesniejszych.

                          > To Ty wciąż przedstawiasz Amerykę karykaturalnie, jako raj na ziemi, krainę
                          > postępu i najlepszego wałdcy na świecie etc. W co drugim poście to samo,
                          jakbyś
                          > naprawdę juz nic wiecej nt Ameryki (jeżeli już wciąż o Ameryce trzeba gadać)
                          > nie mógł powiedzieć.

                          Ameryka jest na tyle zroznicowana,ze jest tu miejsce dla Busha,ktory jest
                          bardzo popularny i dla pana_buraka ktory nie jest absolutnie popularny.
                          pan_burak jest popularny w Polsce i to tylko wtedy ,gdy wypowiada sie na temat
                          Ameryki.
                          Bo gdyby powiedzial,ze w Polsce sa popularne tylko filmy"kick in the face" to
                          bys go wysmial jako glupka.
                          No wiec dlaczego go nie wysmiewasz jako glupka,gdy on napisal ze w Ameryce sa
                          tylko filmy "kick in the face" ?
                          Troche samokrytycyzmu by sie przydalo.

                          > A już wyzywanie od talibów to czysta głupota.

                          NO WLASNIE OD TEGO ZACZYNA SIE TALIBAN:

                          1-NAJPIERW WROGA TRZEBA PRZEDSTAWIC JAKO GLUPKA OGLADAJACEGO FILMY "KICK IN THE
                          FACE"
                          2-POZNIEJ ZDOBYC POPARCIE LOKALNEJ "INTELIGENCJI" JAK WARTBURG,BRATEK,BASKA
                          3-ROZPOCZAC KAMPANIE ZNIENAWIDZENIA WROGA IDEOWEGO
                          4-ZNALEZC WSROD BIEDOTY I CIEMNOTY BEZ ZADNYCH PERSPEKTYW DO NORMALNEGO ZYCIA
                          GLUPKOW PODKLADAJACYCH BOMBY.

                          > A poza tym swiat nie jest taki, jakim go maluje Dubya: my, rycerze Dobra i
                          oni, siły Zła. Uparte powtarzanie (przez Dubyę, ale zdaje sie , że i przez
                          Ciebie),
                          > że świat się dzieli na "swojaków" i "obcych", którzy są głupi, wredni i w
                          > dodatku terroryści, wskazuje, że ten człowiek naprawdę musi przejść powtórną
                          > edukację.

                          BO TY UWAZASZ,ZE SA JESZCZE INTELIGENTNI NIEMCY JAK SCHROEDER,KTORZY PRZY
                          POMOCY POROWNANIA BUSHA DO HITLERA WYGRYWAJA WYBORY.
                          ROZNICA MIEDZA NIEMCAMI A AMERYKANAMI JEST TAKA,ZE USA ROZWIJA SIE 2,5% ROCZNIE
                          A NIEMCY SA W RECESJI.
                          SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT PANIE ZAPOMINALSKI.


                          > Notabene znakomity pisarz (przypadkiem indiańskiego pochodzenia:))
                          > parę miesięcy temu nawoływał, żeby posłać Dubyę na kurs czytelnictwa. Sherman
                          > Alexie proponował, żeby podsunęli Dubyi Szekspira. Myślę, że miałby z tym
                          > kłopoty.

                          CZYTANIE LITERATURY NAJPIEKNIEJSZEJ NIE MUSI PRZYCZYNIAC SIE DO ROZWOJU
                          UMYSLOWEGO I GOSPODARCZEGO KRAJU.

                          > Let'im kick the bucket (Baśka, ten zwrot był nawet u Kurta Weilla).
                • Gość: MACIEJ Re: home of the brave.CIEKAWY ARTYKUL IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 16:52
                  lupus.lupus napisał:

                  > Maciek.
                  > Poniżej link do arcyciekawego artykułu o toczącej się w USA wojnie kulturowej.
                  > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030823/plus_minus_a_4.html
                  > Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat. Czy rzeczywiście widać już gołym
                  > okiem dwie Ameryki? Amerykę zdegenerowanej Californi.Amerykę konserwatywnego
                  > środkowego zachodu.Amerykę antysystemowych milicji.Amerykę uginającego się
                  pod
                  > własnym cieżarem nihilizmu NY. Amerykę do bólu liberalną i Amerykę
                  wysadzanych
                  > klinik aborcyjnych.A może ma sto twarzy?

                  Sto twarzy jest najbardziej adekwatnym okresleniem.

                  > Pozdrawiam

                  Artykul jest bardzo ciekawy i wrecz filozoficzny.
                  Ameryka jest duzo bardziej zroznicowana niz ten art sugeruje.
                  Prawo kalifornijskie jest za bardzo liberalne w stosunku do nielegalnych
                  imigrantow i dlatego Arnold Schwarzenegger ma tam duze szanse na sukces.
                  To nie wiekszosc ludzi jest zdegenerowana w Kaliforni ,lecz ci ktorzy naduzywaja
                  prawa niedobrego dla wiekszosci.

                  Podobna dyskusje prowadze z Bratkiem na temat praw Indian w Ameryce i wysokiego
                  stopnia zdegenerowania tych wlasnie Indian.
                  Zle prawo prowadzi do degeneracji spolecznej i dobrze o tym wiedziec zanim sie
                  zacznie z przywilejow korzystac.

                  Do srodkowego zachodu USA dociera malo imigrantow i tam Ameryka jest
                  konserwatywna.

                  NYC jest bardzo ciekawym eksperymentem w skali swiatowej.
                  Olbrzymi liberalizm przy olbrzymiej dyscyplinie.
                  W czasie ostatniego black out nie bylo rabunkow i grabiezy po nocy.
                  Ludzie spali na dachach,chodnikach i w parkach.
                  Natomiast grabieze i rabunki mialy miejsce w Great White North czyli Toronto i
                  Ottawa.
                  Gdybys sprawe rozpatrywal teoretycznie,to Kanada przepelniona jest kultura
                  europejska i malo ma wspolnego z Ameryka.
                  Dla Europejczyka jest niezrozumialym dlaczego w bialym i europejskim Toronto i
                  Ottawa byly grabieze,a w kolorowym NYC nie.
                  Prawo jest po to by pomagalo ludziom jak najlepiej wspolzyc i to sie w USA
                  dobrze udaje.
                  Wyzsza swiadomosc wynosi cie na wyzszy poziom zycia.

                  • Gość: MACIEJ JAZDA PO PIJAKU.Poddal sie karze dobrowolnie IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 17:10

                    Młody Wałęsa z wyrokiem



                    ZOBACZ TAKŻE


                    • Dwa promile alkoholu miał syn Wałęsy zatrzymany podczas jazdy (12-05-03,
                    16:30)







                    tuti, PAP 25-08-2003, ostatnia aktualizacja 25-08-2003 14:34

                    Gdański sąd skazał 29-letniego Przemysława Wałęsę za jazdę po pijanemu na rok
                    więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

                    Do zdarzenia doszło 11 maja 2003 r. Zatrzymany syn b. prezydenta miał 1,99
                    promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Przemysław Wałęsa poddał się karze
                    dobrowolnie i sąd nie prowadził w tej sprawie procesu. Za jazdę po pijanemu
                    przed sądem stanął po raz drugi.

                    "Poddal sie karze dobrowolnie" znaczy,ze mogl nie zaakceptowac tej kary?
                    • Gość: MACIEJ INDIANIE,AMERYKANIE I POLACY OBRONCY INDIAN IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 19:07
                      Gość portalu: b napisał(a):

                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      > > >
                      > > > Maciek, jeszcze trochę, a Cię kopnę :)
                      > >
                      > > Wiem,ze lubisz Baske tak jak ja i ta rywalizacja o nia wprowadza zla krew
                      > na
                      > > forum.
                      > > Ale ja nie ustapie!
                      >
                      > Maciek, jak to jest, że w 9 przypadkach na 10, gdy czytam Twoje posty, pieklę
                      > się na Ciebie i kolejny raz zdaję sobie sprawę, że jesteśmy totalnymi
                      > przeciwieństwami.

                      Jak dotad zgadzam sie z toba zupelnie.

                      > Ty kochasz Busha, ja go nie cierpię;

                      Bo ty po prostu nie rozumiesz ROLI RZADZACEGO.
                      Prezydent ma zbierac JAK NAJNIZSZE PODATKI I WYDAWAC JE JAK NAJSENSOWNIEJ.
                      Podnoszenie podatkow,by pomagac nie placacym podatki Indianom jest dla
                      logicznie myslacej osoby BEZ SENSU.
                      Moze polski przyklad bardziej do ciebie dotrze.
                      Rumuni przyjezdzaja do Polski zebrac,bo w Polsce jest lepiej-tzn ze powinnismy
                      dotowac jeszcze bardziej tych ktorym sie gorzej powodzi niz Rumunom.
                      Odpowiedz republikanina jest natomiast taka:Chcesz sobie poprawic,to idz do
                      roboty,bo gdy z zebrania 12 godzin dziennie masz tylko 20 PLN,to stawki 50 na
                      dzien mozesz nigdy nie osiagnac.


                      > Ty nie lubisz dobrego kina, ja lubię :),

                      TY lubisz staroswieckie kino w wydaniu europejskim,ktore z sobie tylko
                      wiadomych powodow nazywasz dobrym,ja natomiast ogladam nowoczesne kino
                      amerykanskie,ktorego TY nie przyswajasz.



                      > masz staroświeckie przekonania nt Ameryki, ja jestem o wiele
                      > bardziej krytyczny... można by w nieskończoność ciągnąć tę listę.

                      To sie jak najbardziej zgadza,ze jestes krytyczny,TYLKO sam sobie nie zdajesz
                      sprawy w stosunku do czego.
                      No wiec ,jestes krytyczny w stosunku do rozwoju amerykanskiego i amerykanskiej
                      nowoczesnosci.
                      Natomiast zakochany jestes w europejskim ZASTOJU ekonomiczno-umyslowym.


                      > A potem, w
                      > tym dziesiątym przypadku, rozbrajasz mnie zupełnie i stwarzasz poczucie, że
                      > mimo wszystko jakoś się rozumiemy. Jak to jest? Nie umiem tego racjonalnie
                      > wytłumaczyć.

                      Moze jednak sie rozwijasz,tylko nie chcesz tego zaakceptowac?
                      • Gość: MACIEJ HAJNOWKA PRZECHODZI NA DYDZITAL PANOWIE IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 19:15
                        Gość portalu: b napisał(a):

                        > Sorry, ja jeszcze w kwestii formalnej. Ja chyba mam telewizor z telegazetą,
                        ale
                        >
                        > nigdy tej opcji nie używałem (zappingu też nie stosuję).
                        > Za to gdy mieszkałem w Stanach, to często korzystałem z programu, w którym na
                        > okrągło podawany był program filmów na wszystkich innych stacjach. Pewnie
                        > telegazeta jest bardziej użyteczna, bo nie musisz czekać paru minut, żeby
                        > sprawdzić, co jest na danej stacji. Ale tak naprawdę, jakie to ma znaczenie?
                        >
                        > Co do repertuaru filmowego w amerykańskich kinach i tv, niestety, trzeba sie
                        > zgodzić z panem Burakiem. Obawiam się, że na tych fantastycznych
                        nowowczesnych
                        > urządzeniach, o których wspominał Maciek, a których Europa nie pozna jeszcze
                        > przez kilkaset lat, większość Amerykanów ogląda to samo, co ogląda w swojej
                        tv i kinach. Rosyjskie filmy zdarzają się tylko ze względu na towarzystwo
                        pięknych przyjaciółek i raczej dla szpanu. Chciałbym się mylić.

                        Cos mnie sie zdaje ,ze zaczynasz powoli przyjmowac bejsmentowy standart
                        pana_buraka:telegazeta przeplatana Brucem Lee.

                        Jak bedziecie razem ogladac 4-pancernych w piwnicy,to wyjdzcie sie od czasu do
                        czasu przewietrzyc i zobaczyc,ze ludzie tera filmy na zlocistych kronzkach majo
                        i moga se je przesylac po calym swiecie.
                        Niedlugo i Hajnowka przejdzie na dydzital panie_burak.
                        • Gość: MACIEJ NAJPROSCIEJ OBSESYJNIE JEZDZIC PO KOMUCHACH IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 23:25
                          Gość portalu: aska 95 napisał(a):

                          > Ciekawe, że nie kłuje Cię jakoś w siedzenie utajnienie procesu młodego
                          > Wałęsowicza. najprościej prymitywie obsesyjnie jeździć po komuchach? belka we
                          > własne majtki nie uwiera?

                          Niby nie o moje majtki chodzi,ale cos mnie sie widzi,ze komuchy sie najbardziej
                          prymitywnie podkladaja.
                          • basia.basia Bo komuchy są prymitywne ... 25.08.03, 23:35
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            >
                            > Niby nie o moje majtki chodzi,ale cos mnie sie widzi,ze komuchy sie
                            najbardziej
                            >
                            > prymitywnie podkladaja.

                            Myślałam, że ten Barcikowski to jest mistrz w rżnięciu głupa ale jak
                            przeczytałam jak się dał podpuścić dziennikarzom z gazety to widzę,
                            że to prawdziwy głup.
                            Co to za banda. Nawet knuć inteligentnie nie potrafią!

                            • Gość: MACIEJ Bo komuchy są prymitywne .ZERO Z NICH WYCHODZI IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 00:02
                              basia.basia napisała:

                              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              >
                              > >
                              > > Niby nie o moje majtki chodzi,ale cos mnie sie widzi,ze komuchy sie
                              > najbardziej
                              > >
                              > > prymitywnie podkladaja.
                              >
                              > Myślałam, że ten Barcikowski to jest mistrz w rżnięciu głupa ale jak
                              > przeczytałam jak się dał podpuścić dziennikarzom z gazety to widzę,
                              > że to prawdziwy głup.

                              To jest charakterystyczne dla 3 swiata ,ze dziennikarze sa madrzejsi od
                              rzadzacych.
                              W zaawansowanym kapitalizmie(USA) rzadzi biznes a nie kliki cwaniakow.

                              > Co to za banda. Nawet knuć inteligentnie nie potrafią!

                              One poubierajo sie w garnitury,nazro sie i szpanujo,a zapominajo ze
                              inteligencje ma sie TYLKO jedno,tom samom w domu co i w robocie.
                              No i jak ich przypro do muru to wychodzi z nich ZERO.

                        • Gość: MACIEJ Re: HAJNOWKA PRZECHODZI NA DYDZITAL PANOWIE IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.03, 23:44
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Gość portalu: b napisał(a):
                          >
                          > > Sorry, ja jeszcze w kwestii formalnej. Ja chyba mam telewizor z telegazetą
                          > ,
                          > ale
                          > >
                          > > nigdy tej opcji nie używałem (zappingu też nie stosuję).
                          > > Za to gdy mieszkałem w Stanach, to często korzystałem z programu, w którym
                          > na
                          > > okrągło podawany był program filmów na wszystkich innych stacjach. Pewnie
                          > > telegazeta jest bardziej użyteczna, bo nie musisz czekać paru minut, żeby
                          > > sprawdzić, co jest na danej stacji.

                          Przy cablevision,trzeba czekac okolo minuty,natomiast przy direcTV nie czekasz
                          ani sekundy.

                          > > Ale tak naprawdę, jakie to ma znaczenie?

                          ZNACZENIA JAK WIESZ NIE MA TO ZADNEGO,ALE TO JEST WLASNIE STANDART ZYCIA
                          PANA_BURAKA,ZE NAJWIEKSZA WAGE PRZYKLADA DO RZECZY BEZ ZNACZENIA.
                          STAD TEZ SIE WYWODZI "PAN_BURAK LIVING STANDARD" ORAZ "PAN_BURAK LIVING DEATH"

                          > > Co do repertuaru filmowego w amerykańskich kinach i tv, niestety, trzeba s
                          > ie
                          > > zgodzić z panem Burakiem. Obawiam się, że na tych fantastycznych
                          > nowowczesnych
                          > > urządzeniach, o których wspominał Maciek, a których Europa nie pozna jeszc
                          > ze
                          > > przez kilkaset lat, większość Amerykanów ogląda to samo, co ogląda w swoje
                          > j
                          > tv i kinach.

                          TO SIE JAK NAJBARDZIEJ ZGADZA,ALE AMERYKA OGLADA TO CO CHCE,A NIE TO CZEGO
                          PAN_BURAK BY SOBIE ZYCZYL.

                          > Rosyjskie filmy zdarzają się tylko ze względu na towarzystwo
                          > pięknych przyjaciółek i raczej dla szpanu. Chciałbym się mylić.

                          NIE MYLISZ SIE ABSOLUTNIE,TO JEST TYLKO PRZYKLAD,ZE JEST NIEOGRANICZONA
                          MOZLIWOSC OGLADANIA FILMOW Z CALEGO SWIATA W STANACH.

                          A TERA PANIE_BURAK:"PUT YOUR MONEY WHERE YOUR MOUTH IS" I ZALOZ JAKAS S-KE Z
                          O.O. KTORA BEDZIE ROZPOWSZECHNIALA TWOJE ULUBIONE FILMY W STANACH I JESLI MASZ
                          RACJE-TO ZOSTANIESZ MILIONEREM,A JESLIS GLUPI TO POJDZIESZ Z TORBAMI.
                          TAK,TO U NAS KAPITALIZM DZIALA W STANACH PANIE_BURAK.
                      • Gość: b Re: INDIANIE,AMERYKANIE I POLACY OBRONCY INDIAN IP: *.biaman.pl 25.08.03, 23:46
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        >
                        >
                        > Moze jednak sie rozwijasz,tylko nie chcesz tego zaakceptowac?

                        Pewnie masz rację.
                        W sprawie Indian, którzy Twoim zdaniem zmuszają Dubię do podnoszenia podatków
                        dla nie-Indian (co jest wierutną bzdurą), zechciej spojrzeć na liczby: ilu
                        Indian mieszka w USA, a zwłaszcza ilu w nich w rezerwatach. Jeśli nadal
                        będziesz chciał się wypowiadać nt negatywnej roli Indian dla gospodarki USA, to
                        poczytaj sobie o tym, jak ci Indianie w rezerwatach się znaleźli i jakie maja w
                        nich perspektywy. A jeszcze lepiej odwiedź kilka z tych rezerwatów, pogadaj z
                        ludźmi i popatrz, jak tam jest realizowany American Dream.
                        Nie bronię Indian do upadłego, bo nie ma przed czym. Staram się tylko nie
                        podstawiać ich pod schematy, np. te, które ciągle serwujesz.

                        A tak poza tym to OK :)
                        • Gość: MACIEJ Re: INDIANIE,AMERYKANIE I POLACY OBRONCY INDIAN IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 00:21
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          >
                          > > Moze jednak sie rozwijasz,tylko nie chcesz tego zaakceptowac?
                          >
                          > Pewnie masz rację.

                          Sprawa Indian amerykanskich przedstawiana jest w calym swiecie tak,ze oni sa ta
                          klasa uposledzona,zagoniona do rezerwatow i inny horseshit.
                          Ty dobrze wiesz i ja dobrze wiem,ze jest calkiem inaczej.
                          Indianie nie placa podatkow w swoich rezerwatach i ziemii tam maja duzo wiecej
                          niz im potrzeba.
                          Rzadzic sie nie umieja,dlatego te rezerwaty,to slumsy i jeden wielki chlew.
                          Ambicja KAZDEGO Indianina jest wydostanie sie z rezerwatu i ewentualny powrot
                          tam 2X w roku na swieta,albo nigdy.
                          To jest mniej wiecej tak,jakbys Bialorus umiescil miedzy NY a NJ i za kilka lat
                          wszyscy by stamtad uciekli.

                          > W sprawie Indian, którzy Twoim zdaniem zmuszają Dubię do podnoszenia podatków
                          > dla nie-Indian (co jest wierutną bzdurą), zechciej spojrzeć na liczby: ilu
                          > Indian mieszka w USA, a zwłaszcza ilu w nich w rezerwatach. Jeśli nadal
                          > będziesz chciał się wypowiadać nt negatywnej roli Indian dla gospodarki USA,
                          to poczytaj sobie o tym, jak ci Indianie w rezerwatach się znaleźli i jakie
                          maja w nich perspektywy.

                          Kazdy ma perspektywy ograniczone swiadomoscia.
                          Ja sie urodzilem w Polsce,a moje perspektywy sa w Stanach.


                          > A jeszcze lepiej odwiedź kilka z tych rezerwatów, pogadaj z
                          > ludźmi i popatrz, jak tam jest realizowany American Dream.

                          Oni by chcieli by kazdemu wg potrzeb,ale w USA jest kazdemu wg pracy.
                          Oni sobie jak wiesz wywalczyli te warunki w jakich zyja z rzadem USA.
                          W kazdej chwili moga sie pozbyc swoich przywilejow i zyc tak jak wszyscy inni w
                          Stanach.

                          > Nie bronię Indian do upadłego, bo nie ma przed czym. Staram się tylko nie
                          > podstawiać ich pod schematy, np. te, które ciągle serwujesz.

                          To fakt,ze kazdy jest inny i niektorzy calkiem dobrze funkcjonuja w
                          spoleczenstwie amerykanskim.

                          > A tak poza tym to OK :)

                          Sam wiesz,ze problemy sie zaczynaja tam,gdzie koncza sie pieniadze.
                          • Gość: MACIEJ KICK THE BUCKET ANY TIME YOU WANT GEORGE IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 00:33
                            basia.basia napisała:

                            > Gość portalu: aska 95 napisał(a):
                            >
                            > > Ciekawe, że nie kłuje Cię jakoś w siedzenie utajnienie procesu młodego
                            > > Wałęsowicza. najprościej prymitywie obsesyjnie jeździć po komuchach? belka
                            >
                            > we
                            > > własne majtki nie uwiera?
                            >
                            > Znowu się czepiasz dla samej przyjemności czepiania?
                            >
                            > A jeśli chodzi o tego głupka to widzę, że się coraz bardziej spieszy
                            > na cmentarz.

                            Cos mnie sie zdaje,ze Baska ma racje.
                            Georgeowi kaplica sie czesto sni i chce sie w ostatniej chwili wyspowiadac,zeby
                            go rodacy dobrze pamietali.
                            Jesli o mnie chodzi George,kick the bucket any time you want.
                            • basia.basia Nie wiem co to znaczy ... 26.08.03, 00:51
                              a nie chce mi się szukać po słownikach.

                              A druga sprawa, to głupkiem nazwałam młodego Wałęsę.
                              On jest Przemysław. To co to za George?

                              • Gość: MACIEJ Re: Nie wiem co to znaczy ...kopnac w kalendarz IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 02:49
                                basia.basia napisała:

                                > a nie chce mi się szukać po słownikach.
                                >
                                > A druga sprawa, to głupkiem nazwałam młodego Wałęsę.
                                > On jest Przemysław. To co to za George?

                                Jurek Urbanowski.
                                kick the bucket= odmeldowac sie,kopnac w kalendarz
                                kopnac kubel doslownie.
                                • Gość: MACIEJ A GDY PRZYSZEDL JUZ NARESZCIE IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 05:08
                                  kolargol napisał:

                                  > A gdy przyszedł
                                  > A gdy przyszedł już nareszcie jako prawda, nie jak sen,
                                  > podścieliła mu pod nogi swoich włosów zwiewny len,
                                  > przytuliła jego głowę do swej piersi, do swych rąk,
                                  > by pragnienia nie znał lęku, by czekania nie znał mąk,
                                  > Wszystkie róże swych ogrodów, gdy dla niego w szczęściu rwie,
                                  > on porzuca ją na zawsze - bo jej nie mógł wołać w śnie.
                                  >
                                  > Maria Pawlikowska - Jasnorzewska

                                  Zadnego komentarza nie widze przy wierszach tych
                                  I zastanawiam sie co klebi sie w myslach twych
                                  czy piszesz tu o gosciu z wirtualnego forum
                                  ktory przybywa do panny zwiedziony jej gloria?
                                  By przytulila glowe jego do piersi swej
                                  by dac mu te odrobine milosci ..... ?
                                • Gość: b rozczarowanie IP: *.biaman.pl 26.08.03, 08:33
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  > basia.basia napisała:
                                  >
                                  > > a nie chce mi się szukać po słownikach.
                                  > >
                                  > > A druga sprawa, to głupkiem nazwałam młodego Wałęsę.
                                  > > On jest Przemysław. To co to za George?
                                  >

                                  Serio? Myślałem, że idzie o George'a Dubyę 9 i miłą zapowiedź, że już niedługo
                                  to on kopnie w kalendarz.
                                  • Gość: MACIEJ Re: rozczarowanie PRETZELEM IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 17:07
                                    Gość portalu: b napisał(a):

                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                    >
                                    > > basia.basia napisała:
                                    > >
                                    > > > a nie chce mi się szukać po słownikach.
                                    > > >
                                    > > > A druga sprawa, to głupkiem nazwałam młodego Wałęsę.
                                    > > > On jest Przemysław. To co to za George?
                                    > >
                                    >
                                    > Serio? Myślałem, że idzie o George'a Dubyę 9 i miłą zapowiedź, że już
                                    niedługo
                                    > to on kopnie w kalendarz.

                                    Troche go pretzel oslabil,ale juz jest OK.
                              • lupus.lupus zagadka 27.08.03, 08:21
                                Zagadka dla Ciebie Maciek.
                                Może będziesz wiedział o którym znanym współczesnym amerykańskim polityku jego
                                polityczny konkurent wypowiedział się następująco:

                                "Trudno oprzeć się chęci złapania tego człowieka za gardło i duszenia go tak
                                mocno,jak się da, aby móc patrzeć na jego szpetną,odrażającą twarz i obserwować
                                jak jego mózg wychodzi uszami. Lub może ktoś wolałby nadepnąc na jego twarz i
                                wyciskać jego mózg tak długo, aż zgniły szlam wypłynie na chodnik"

                                Prawda,że piękne? W stylu waszego forumowego kolegi. Ale to nie on.
                                Teraz druga część zagadki. Którą partię reprezentował wygłaszający taką opinię?
                                Podpowiem,że tolerancja,otwartość na inne poglądy i szacunek dla inności jest
                                bardzo ważnym składnkiem programu tej partii.
                                • Gość: b Re: zagadka IP: *.biaman.pl 27.08.03, 11:21
                                  lupus.lupus napisał:

                                  > Zagadka dla Ciebie Maciek.
                                  > Może będziesz wiedział o którym znanym współczesnym amerykańskim polityku
                                  jego
                                  > polityczny konkurent wypowiedział się następująco:
                                  >
                                  > "Trudno oprzeć się chęci złapania tego człowieka za gardło i duszenia go tak
                                  > mocno,jak się da, aby móc patrzeć na jego szpetną,odrażającą twarz i
                                  obserwować
                                  >
                                  > jak jego mózg wychodzi uszami. Lub może ktoś wolałby nadepnąc na jego twarz i
                                  > wyciskać jego mózg tak długo, aż zgniły szlam wypłynie na chodnik"
                                  >
                                  > Prawda,że piękne? W stylu waszego forumowego kolegi. Ale to nie on.
                                  > Teraz druga część zagadki. Którą partię reprezentował wygłaszający taką
                                  opinię?
                                  >
                                  > Podpowiem,że tolerancja,otwartość na inne poglądy i szacunek dla inności jest
                                  > bardzo ważnym składnkiem programu tej partii.

                                  Sądząc po metodach, był ubekiem.
                                  • Gość: MACIEJ Re: zagadka IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 15:15
                                    Gość portalu: b napisał(a):

                                    > lupus.lupus napisał:
                                    >
                                    > > Zagadka dla Ciebie Maciek.
                                    > > Może będziesz wiedział o którym znanym współczesnym amerykańskim polityku
                                    > jego
                                    > > polityczny konkurent wypowiedział się następująco:
                                    > >
                                    > > "Trudno oprzeć się chęci złapania tego człowieka za gardło i duszenia go t
                                    > ak
                                    > > mocno,jak się da, aby móc patrzeć na jego szpetną,odrażającą twarz i
                                    > obserwować
                                    > >
                                    > > jak jego mózg wychodzi uszami. Lub może ktoś wolałby nadepnąc na jego twar
                                    > z i
                                    > > wyciskać jego mózg tak długo, aż zgniły szlam wypłynie na chodnik"
                                    > >
                                    > > Prawda,że piękne? W stylu waszego forumowego kolegi. Ale to nie on.
                                    > > Teraz druga część zagadki. Którą partię reprezentował wygłaszający taką
                                    > opinię?
                                    > >
                                    > > Podpowiem,że tolerancja,otwartość na inne poglądy i szacunek dla inności j
                                    > est
                                    > > bardzo ważnym składnkiem programu tej partii.
                                    >
                                    > Sądząc po metodach, był ubekiem.

                                    Teraz dotarlo do mnie,ze to musialo byc w Polsce.
                                    No wiec,jakis ze Samych swoich wypowiedzial sie o J.K.M.
                                • Gość: MACIEJ Re: zagadka. DEMOKRATA O DEMOKRACIE IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 15:13
                                  lupus.lupus napisał:

                                  > Zagadka dla Ciebie Maciek.
                                  > Może będziesz wiedział o którym znanym współczesnym amerykańskim polityku
                                  jego
                                  > polityczny konkurent wypowiedział się następująco:
                                  >
                                  > "Trudno oprzeć się chęci złapania tego człowieka za gardło i duszenia go tak
                                  > mocno,jak się da, aby móc patrzeć na jego szpetną,odrażającą twarz i
                                  obserwować
                                  >
                                  > jak jego mózg wychodzi uszami. Lub może ktoś wolałby nadepnąc na jego twarz i
                                  > wyciskać jego mózg tak długo, aż zgniły szlam wypłynie na chodnik"
                                  >
                                  > Prawda,że piękne? W stylu waszego forumowego kolegi. Ale to nie on.
                                  > Teraz druga część zagadki. Którą partię reprezentował wygłaszający taką
                                  opinię?
                                  >
                                  > Podpowiem,że tolerancja,otwartość na inne poglądy i szacunek dla inności jest
                                  > bardzo ważnym składnkiem programu tej partii.

                                  Pojecia nie mam.
                                  • lupus.lupus zagadka 28.08.03, 09:01
                                    Prawie bingo Maciek : )
                                    Oczywiście,że te pełne tolerancji i wzajemnego zrozumienia słowa mogły paść
                                    tylko z ust demokraty.Widać to na pierwszy rzut oka.Obrona neutralności
                                    światopoglądowej i wszystkich mniejszości,usta pełne zrozumienia i uwielbienia
                                    wolności-przeciwników zaś prać po pysku. Coś w stylu waszego forumowego kolegi
                                    z Podlasia.
                                    Autorem cytatu,który przytoczyłem wcześniej jest jeden z liderów demokaratów w
                                    LA-Steve Hunt.
                                    Natomiast w tak "demokratyczny" sposób chciał potraktować Pata Buchanan'a.
    • Gość: b First step. Zemke nie rzuca słów na wiatr. IP: *.biaman.pl 26.08.03, 09:14
      Pijani polscy żołnierze spowodowali wypadek w Iraku ....

      Zdaje sie Zemke już zaczął realizować metody , których się nauczył od Putina i
      jego dzielnej armii. Tow. major radziecki, który zgwałcił i zamordował
      dziewczynę czeczeńską, też był po pijaku.
      • Gość: MACIEJ Re: First step. Zemke nie rzuca słów na wiatr. IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 17:09
        Gość portalu: b napisał(a):

        > Pijani polscy żołnierze spowodowali wypadek w Iraku ....
        >
        > Zdaje sie Zemke już zaczął realizować metody , których się nauczył od Putina
        i
        > jego dzielnej armii. Tow. major radziecki, który zgwałcił i zamordował
        > dziewczynę czeczeńską, też był po pijaku.

        Niepotrzebnie pisza o tym publicznie,bo zoldaki upili sie w Iraku i wg
        lokalnego prawa bylyby bardzo surowo ukarani.
    • Gość: b do Maćka o zasadach IP: *.biaman.pl 26.08.03, 09:16
      Maciek, nigdzie nie zauważyłem, żebyś się wypowiadał na ten temat. Jesteś
      republikanin, bronisz wartości. Nie masz zdania ?


      "W celi morderca zablokował elektronicznie przesuwane drzwi tak, by strażnik
      nie mógł mu przeszkodzić w egzekucji. Druce kilka razy uderzył 68-letniego
      Geoghana, ogłuszając go, związał mu ręce i nogi skrawkami prześcieradła, po
      czym udusił. Gdy ksiądz już nie żył, morderca dla pewności kilka razy skoczył z
      wysokiego łóżka na jego ciało."
      • Gość: MACIEJ Re: do Maćka o zasadach IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 17:11
        Gość portalu: b napisał(a):

        > Maciek, nigdzie nie zauważyłem, żebyś się wypowiadał na ten temat. Jesteś
        > republikanin, bronisz wartości. Nie masz zdania ?
        >
        >
        > "W celi morderca zablokował elektronicznie przesuwane drzwi tak, by strażnik
        > nie mógł mu przeszkodzić w egzekucji. Druce kilka razy uderzył 68-letniego
        > Geoghana, ogłuszając go, związał mu ręce i nogi skrawkami prześcieradła, po
        > czym udusił. Gdy ksiądz już nie żył, morderca dla pewności kilka razy skoczył
        z wysokiego łóżka na jego ciało."

        Oczywiscie ,ze mam zdanie.
        Samo skakanie by wystarczylo.
    • Gość: b do Maćka IP: *.biaman.pl 26.08.03, 09:17
      Maciek, nigdzie nie zauważyłem, żebyś się wypowiadał na ten temat. Jesteś
      republikanin, bronisz wartości. Nie masz zdania ?


      "W celi morderca zablokował elektronicznie przesuwane drzwi tak, by strażnik
      nie mógł mu przeszkodzić w egzekucji. Druce kilka razy uderzył 68-letniego
      Geoghana, ogłuszając go, związał mu ręce i nogi skrawkami prześcieradła, po
      czym udusił. Gdy ksiądz już nie żył, morderca dla pewności kilka razy skoczył z
      wysokiego łóżka na jego ciało."
      • Gość: MACIEJ Re: do Maćka IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 17:14
        Gość portalu: b napisał(a):

        > Maciek, nigdzie nie zauważyłem, żebyś się wypowiadał na ten temat. Jesteś
        > republikanin, bronisz wartości. Nie masz zdania ?
        >
        >
        > "W celi morderca zablokował elektronicznie przesuwane drzwi tak, by strażnik
        > nie mógł mu przeszkodzić w egzekucji. Druce kilka razy uderzył 68-letniego
        > Geoghana, ogłuszając go, związał mu ręce i nogi skrawkami prześcieradła, po
        > czym udusił. Gdy ksiądz już nie żył, morderca dla pewności kilka razy skoczył
        z wysokiego łóżka na jego ciało."

        Drzwi jak wiesz sa zlozone z pretow metalowych i wystarczy wsunac czesc lozka
        miedzy prety metalowe i drzwi sie nie otworza.
        • Gość: MACIEJ O TALIBACH IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 17:19
          Przesunalem ten post zeby ci nie umknal.
          Pomocna w znienawidzeniu wroga jest rowniez odmienna religia,muzulmanie-zydzi,
          chrzescijanie-muzulmanie(stopa wyznawcy innej religii nie moze stanac na ziemii
          muzulmanskiej).
          Co nie przeszkadza muzulmanom ubiegac sie o azyl w krajach chrzescijanskich.



          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > > wiecie co, zaczyna wyhcodzić na to, że to Wy macie obsesję na oukvcie pana
          >
          > > Buraka. On użył na początku (o ile to był początek, bo śledzę dopuiero od
          > paru
          > > dni) paru ostrych słów do Ciebie, Maciek, ale tak naprawdę nie plótł bzdur
          > .
          >
          > Plotl bardzo wielkie bzdury i juz to wyjasnilem.
          > Przeczytaj to w postach wczesniejszych.
          >
          > > To Ty wciąż przedstawiasz Amerykę karykaturalnie, jako raj na ziemi, krain
          > ę
          > > postępu i najlepszego wałdcy na świecie etc. W co drugim poście to samo,
          > jakbyś
          > > naprawdę juz nic wiecej nt Ameryki (jeżeli już wciąż o Ameryce trzeba gada
          > ć)
          > > nie mógł powiedzieć.
          >
          > Ameryka jest na tyle zroznicowana,ze jest tu miejsce dla Busha,ktory jest
          > bardzo popularny i dla pana_buraka ktory nie jest absolutnie popularny.
          > pan_burak jest popularny w Polsce i to tylko wtedy ,gdy wypowiada sie na
          temat
          > Ameryki.
          > Bo gdyby powiedzial,ze w Polsce sa popularne tylko filmy"kick in the face" to
          > bys go wysmial jako glupka.
          > No wiec dlaczego go nie wysmiewasz jako glupka,gdy on napisal ze w Ameryce sa
          > tylko filmy "kick in the face" ?
          > Troche samokrytycyzmu by sie przydalo.
          >
          > > A już wyzywanie od talibów to czysta głupota.
          >
          > NO WLASNIE OD TEGO ZACZYNA SIE TALIBAN:
          >
          > 1-NAJPIERW WROGA TRZEBA PRZEDSTAWIC JAKO GLUPKA OGLADAJACEGO FILMY "KICK IN
          THE
          >
          > FACE"
          > 2-POZNIEJ ZDOBYC POPARCIE LOKALNEJ "INTELIGENCJI" JAK WARTBURG,BRATEK,BASKA
          > 3-ROZPOCZAC KAMPANIE ZNIENAWIDZENIA WROGA IDEOWEGO
          > 4-ZNALEZC WSROD BIEDOTY I CIEMNOTY BEZ ZADNYCH PERSPEKTYW DO NORMALNEGO ZYCIA
          > GLUPKOW PODKLADAJACYCH BOMBY.
          >
          > > A poza tym swiat nie jest taki, jakim go maluje Dubya: my, rycerze Dobra i
          >
          > oni, siły Zła. Uparte powtarzanie (przez Dubyę, ale zdaje sie , że i przez
          > Ciebie),
          > > że świat się dzieli na "swojaków" i "obcych", którzy są głupi, wredni i w
          > > dodatku terroryści, wskazuje, że ten człowiek naprawdę musi przejść powtór
          > ną
          > > edukację.
          >
          > BO TY UWAZASZ,ZE SA JESZCZE INTELIGENTNI NIEMCY JAK SCHROEDER,KTORZY PRZY
          > POMOCY POROWNANIA BUSHA DO HITLERA WYGRYWAJA WYBORY.
          > ROZNICA MIEDZA NIEMCAMI A AMERYKANAMI JEST TAKA,ZE USA ROZWIJA SIE 2,5%
          ROCZNIE
          >
          > A NIEMCY SA W RECESJI.
          > SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT PANIE ZAPOMINALSKI.
          >
          >
          > > Notabene znakomity pisarz (przypadkiem indiańskiego pochodzenia:))
          > > parę miesięcy temu nawoływał, żeby posłać Dubyę na kurs czytelnictwa. Sher
          > man
          > > Alexie proponował, żeby podsunęli Dubyi Szekspira. Myślę, że miałby z tym
          > > kłopoty.
          >
          > CZYTANIE LITERATURY NAJPIEKNIEJSZEJ NIE MUSI PRZYCZYNIAC SIE DO ROZWOJU
          > UMYSLOWEGO I GOSPODARCZEGO KRAJU.
          >
          > > Let'im kick the bucket (Baśka, ten zwrot był nawet u Kurta Weilla).
          • Gość: Pomocny M Wiadomosc zostala usunieta,ze wzgledu na lamanie p IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 17:28
            Jak k.k. spotkala sie z K na watku "Gdzie jestes K... ?"
            to sporo watkow zostalo utajnionych.
            Zre mnie ciekawosc.
            • Gość: MACIEJ Re: Wiadomosc zostala usunieta,ze wzgledu na lama IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 17:31
              pan_burak napisał:

              > Macieju dlaczego nie odpowiadasz ? Czyzbys naprawde nigdy
              > nie slyszal o telegazecie ?

              Slyszalem i widzialem i jest ona tak samo popularna jak mauzoleum Lenina,dla
              jednych bardzo dla innych wcale.
          • Gość: b Re: O TALIBACH IP: *.biaman.pl 26.08.03, 18:05
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Przesunalem ten post zeby ci nie umknal.

            DZIĘKI.

            > Pomocna w znienawidzeniu wroga jest rowniez odmienna religia,muzulmanie-zydzi,
            > chrzescijanie-muzulmanie(stopa wyznawcy innej religii nie moze stanac na
            ziemii
            >
            > muzulmanskiej).
            > Co nie przeszkadza muzulmanom ubiegac sie o azyl w krajach chrzescijanskich.
            >
            CZY TĘ WIEDZĘ O MUZUŁMANACH PRZEKAZAŁ CI SAM DUBYA?

            >
            >
            > > Gość portalu: b napisał(a):
            > >
            > >
            > > Ameryka jest na tyle zroznicowana,ze jest tu miejsce dla Busha,ktory jest
            > > bardzo popularny i dla pana_buraka ktory nie jest absolutnie popularny.
            > > pan_burak jest popularny w Polsce i to tylko wtedy ,gdy wypowiada sie na
            > temat
            > > Ameryki.
            > > Bo gdyby powiedzial,ze w Polsce sa popularne tylko filmy"kick in the face"
            > to
            > > bys go wysmial jako glupka.
            > > No wiec dlaczego go nie wysmiewasz jako glupka,gdy on napisal ze w Ameryce
            > sa
            > > tylko filmy "kick in the face" ?
            > > Troche samokrytycyzmu by sie przydalo.


            ok, GŁUPIE JEST STWIERDZENIE, ZE TAKIE FILMY SĄ NAJBARDZIEJ POULARNE, I W
            aMERYCE, I W pOLSCE. tAK SAMO GŁUPIE JEST STWIERDZENIE, ŻE aMERYKA JEST LEPSZA
            OD eUROPY, że Ameryka jest kraina postępu, że wszystko, co stare jest do dupy,
            że Bush jest mądrym człowiekiem, bo jest popularny etc etc.

            > >
            > > > A już wyzywanie od talibów to czysta głupota.
            > >
            > > NO WLASNIE OD TEGO ZACZYNA SIE TALIBAN:
            > >
            > > 1-NAJPIERW WROGA TRZEBA PRZEDSTAWIC JAKO GLUPKA OGLADAJACEGO FILMY "KICK I
            > N
            > THE
            > >
            > > FACE"
            > > 2-POZNIEJ ZDOBYC POPARCIE LOKALNEJ "INTELIGENCJI" JAK WARTBURG,BRATEK,BASK
            > A
            > > 3-ROZPOCZAC KAMPANIE ZNIENAWIDZENIA WROGA IDEOWEGO
            > > 4-ZNALEZC WSROD BIEDOTY I CIEMNOTY BEZ ZADNYCH PERSPEKTYW DO NORMALNEGO ZY
            > CIA
            > > GLUPKOW PODKLADAJACYCH BOMBY.



            Maciek, tu już iwdzę, że piszesz od rzeczy specjalnie, by rozzłościć innych,
            ale teeraz jestem uzbrojony w porady Basi-Szopenkrajcera i nie dam się
            sprowokować.

            > >
            > > > A poza tym swiat nie jest taki, jakim go maluje Dubya: my, rycerze Do
            > bra i
            > >
            > > oni, siły Zła. Uparte powtarzanie (przez Dubyę, ale zdaje sie , że i prze
            > z
            > > Ciebie),
            > > > że świat się dzieli na "swojaków" i "obcych", którzy są głupi, wredni
            > i w
            > > > dodatku terroryści, wskazuje, że ten człowiek naprawdę musi przejść p
            > owtór
            > > ną
            > > > edukację.
            > >
            > > BO TY UWAZASZ,ZE SA JESZCZE INTELIGENTNI NIEMCY JAK SCHROEDER,KTORZY PRZY
            > > POMOCY POROWNANIA BUSHA DO HITLERA WYGRYWAJA WYBORY.

            Schroeder zdaje się dokonał także innych rzeczy. A Dubya np. powiedział: "We
            have to kill Saddam, because they wanted to kill my daddy", uzasadniając wojnę
            w Iraku.


            > > ROZNICA MIEDZA NIEMCAMI A AMERYKANAMI JEST TAKA,ZE USA ROZWIJA SIE 2,5%
            > ROCZNIE

            co to ma do rzeczy????

            > >
            > > A NIEMCY SA W RECESJI.
            > > SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT PANIE ZAPOMINALSKI.

            Maćku, świat naprawdę nie jest tak prymitywny, jak go sobie wyobrażasz. Słowo.


            > >
            > >
            > > > Notabene znakomity pisarz (przypadkiem indiańskiego pochodzenia:))
            > > > parę miesięcy temu nawoływał, żeby posłać Dubyę na kurs czytelnictwa.
            > Sher
            > > man
            > > > Alexie proponował, żeby podsunęli Dubyi Szekspira. Myślę, że miałby z
            > tym
            > > > kłopoty.
            > >
            > > CZYTANIE LITERATURY NAJPIEKNIEJSZEJ NIE MUSI PRZYCZYNIAC SIE DO ROZWOJU
            > > UMYSLOWEGO I GOSPODARCZEGO KRAJU.


            Nie wiem, co to "rozwój umysłowy kraju", ale nie wiem też, co to "rozwój
            umysłowy Busha". Obydwa pojęcia są jednakowo abstrakcyjne.

            Let'im kick the bucket
            • Gość: MACIEJ Re: O TALIBACH. CO MA ROZWOJ DO RZECZY? IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:25
              Gość portalu: b napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Przesunalem ten post zeby ci nie umknal.
              >
              > DZIĘKI.
              >
              > > Pomocna w znienawidzeniu wroga jest rowniez odmienna religia,muzulmanie-zy
              > dzi,
              > > chrzescijanie-muzulmanie(stopa wyznawcy innej religii nie moze stanac na
              > ziemii
              > >
              > > muzulmanskiej).
              > > Co nie przeszkadza muzulmanom ubiegac sie o azyl w krajach chrzescijanskic
              > h.
              > >
              > CZY TĘ WIEDZĘ O MUZUŁMANACH PRZEKAZAŁ CI SAM DUBYA?
              >
              > >
              > >
              > > > Gość portalu: b napisał(a):
              > > >
              > > >
              > > > Ameryka jest na tyle zroznicowana,ze jest tu miejsce dla Busha,ktory
              > jest
              > > > bardzo popularny i dla pana_buraka ktory nie jest absolutnie popularn
              > y.
              > > > pan_burak jest popularny w Polsce i to tylko wtedy ,gdy wypowiada sie
              > na
              > > temat
              > > > Ameryki.
              > > > Bo gdyby powiedzial,ze w Polsce sa popularne tylko filmy"kick in the
              > face"
              > > to
              > > > bys go wysmial jako glupka.
              > > > No wiec dlaczego go nie wysmiewasz jako glupka,gdy on napisal ze w Am
              > eryce
              > > sa
              > > > tylko filmy "kick in the face" ?
              > > > Troche samokrytycyzmu by sie przydalo.
              >
              >
              > ok, GŁUPIE JEST STWIERDZENIE, ZE TAKIE FILMY SĄ NAJBARDZIEJ POULARNE, I W
              > aMERYCE, I W pOLSCE. tAK SAMO GŁUPIE JEST STWIERDZENIE, ŻE aMERYKA JEST
              LEPSZA
              > OD eUROPY, że Ameryka jest kraina postępu, że wszystko, co stare jest do
              dupy,
              > że Bush jest mądrym człowiekiem, bo jest popularny etc etc.
              >
              > > >
              > > > > A już wyzywanie od talibów to czysta głupota.
              > > >
              > > > NO WLASNIE OD TEGO ZACZYNA SIE TALIBAN:
              > > >
              > > > 1-NAJPIERW WROGA TRZEBA PRZEDSTAWIC JAKO GLUPKA OGLADAJACEGO FILMY "K
              > ICK I
              > > N
              > > THE
              > > >
              > > > FACE"
              > > > 2-POZNIEJ ZDOBYC POPARCIE LOKALNEJ "INTELIGENCJI" JAK WARTBURG,BRATEK
              > ,BASK
              > > A
              > > > 3-ROZPOCZAC KAMPANIE ZNIENAWIDZENIA WROGA IDEOWEGO
              > > > 4-ZNALEZC WSROD BIEDOTY I CIEMNOTY BEZ ZADNYCH PERSPEKTYW DO NORMALNE
              > GO ZY
              > > CIA
              > > > GLUPKOW PODKLADAJACYCH BOMBY.
              >
              >
              >
              > Maciek, tu już iwdzę, że piszesz od rzeczy specjalnie, by rozzłościć innych,
              > ale teeraz jestem uzbrojony w porady Basi-Szopenkrajcera i nie dam się
              > sprowokować.

              Ty nie,bo to nie chodzi o ludzi wyksztalconych,lecz biedny,bez perspektyw
              motloch.

              > > > > A poza tym swiat nie jest taki, jakim go maluje Dubya: my, rycer
              > ze Do
              > > bra i
              > > >
              > > > oni, siły Zła. Uparte powtarzanie (przez Dubyę, ale zdaje sie , że i
              > prze
              > > z
              > > > Ciebie),
              > > > > że świat się dzieli na "swojaków" i "obcych", którzy są głupi, w
              > redni
              > > i w
              > > > > dodatku terroryści, wskazuje, że ten człowiek naprawdę musi prze
              > jść p
              > > owtór
              > > > ną
              > > > > edukację.
              > > >
              > > > BO TY UWAZASZ,ZE SA JESZCZE INTELIGENTNI NIEMCY JAK SCHROEDER,KTORZY
              > PRZY
              > > > POMOCY POROWNANIA BUSHA DO HITLERA WYGRYWAJA WYBORY.
              >
              > Schroeder zdaje się dokonał także innych rzeczy. A Dubya np. powiedział: "We
              > have to kill Saddam, because they wanted to kill my daddy", uzasadniając
              wojnę
              > w Iraku.
              >
              >
              > > > ROZNICA MIEDZA NIEMCAMI A AMERYKANAMI JEST TAKA,ZE USA ROZWIJA SIE 2,
              > 5%
              > > ROCZNIE
              >
              > co to ma do rzeczy????

              No wlasnie,tak jak wiekszosc EUropejczykow nie rozumiesz,ze SWIADOMOSC
              KSZTALTUJE BYT.
              TRZEBA MIEC POMYSL NA ROZWOJ,ZEBY SIE ROZWIJAC I JAK SIE NIE MA TEGO POMYSLU,TO
              SIE JEST W RECESJI.

              > > > A NIEMCY SA W RECESJI.
              > > > SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT PANIE ZAPOMINALSKI.
              >
              > Maćku, świat naprawdę nie jest tak prymitywny, jak go sobie wyobrażasz. Słowo.

              DOWODY PROSZE!
              DLACZEGO NIEMCY NIE ROZWIJAJA SIE +2,5% A AMERYKA NIE JEST W RECESJI???????
              PRZYKLADY I DOWODY PROSZE SZANOWNY MAGISTRZE.

              > > > > Notabene znakomity pisarz (przypadkiem indiańskiego pochodzenia:
              > ))
              > > > > parę miesięcy temu nawoływał, żeby posłać Dubyę na kurs czytelni
              > ctwa.
              > > Sher
              > > > man
              > > > > Alexie proponował, żeby podsunęli Dubyi Szekspira. Myślę, że mia
              > łby z
              > > tym
              > > > > kłopoty.
              > > >
              > > > CZYTANIE LITERATURY NAJPIEKNIEJSZEJ NIE MUSI PRZYCZYNIAC SIE DO ROZWO
              > JU
              > > > UMYSLOWEGO I GOSPODARCZEGO KRAJU.
              >
              >
              > Nie wiem, co to "rozwój umysłowy kraju", ale nie wiem też, co to "rozwój
              > umysłowy Busha". Obydwa pojęcia są jednakowo abstrakcyjne.

              SUMA JEDNOSTEK SKLADA SIE NA KRAJ.
              JAK JEDNOSTKA SIE NIE ROZWIJA-TO KRAJ JEST W RECESJI.

              > Let'im kick the bucket

              A NIE MOWILEM ,ZE TALIB.
              • Gość: b o prowincji IP: *.biaman.pl 26.08.03, 19:34
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Gość portalu: b napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > >
                > > > Przesunalem ten post zeby ci nie umknal.
                > >
                > > DZIĘKI.
                > >
                > > > Pomocna w znienawidzeniu wroga jest rowniez odmienna religia,muzulman
                > ie-zy
                > > dzi,
                > > > chrzescijanie-muzulmanie(stopa wyznawcy innej religii nie moze stanac
                > na
                > > ziemii
                > > >
                > > > muzulmanskiej).
                > > > Co nie przeszkadza muzulmanom ubiegac sie o azyl w krajach chrzescija
                > nskic
                > > h.
                > > >
                > > CZY TĘ WIEDZĘ O MUZUŁMANACH PRZEKAZAŁ CI SAM DUBYA?
                > >
                > > >
                > > >
                > > > > Gość portalu: b napisał(a):
                > > > >
                > > > >
                > > > > Ameryka jest na tyle zroznicowana,ze jest tu miejsce dla Busha,k
                > tory
                > > jest
                > > > > bardzo popularny i dla pana_buraka ktory nie jest absolutnie pop
                > ularn
                > > y.
                > > > > pan_burak jest popularny w Polsce i to tylko wtedy ,gdy wypowiad
                > a sie
                > > na
                > > > temat
                > > > > Ameryki.
                > > > > Bo gdyby powiedzial,ze w Polsce sa popularne tylko filmy"kick in
                > the
                > > face"
                > > > to
                > > > > bys go wysmial jako glupka.
                > > > > No wiec dlaczego go nie wysmiewasz jako glupka,gdy on napisal ze
                > w Am
                > > eryce
                > > > sa
                > > > > tylko filmy "kick in the face" ?
                > > > > Troche samokrytycyzmu by sie przydalo.
                > >
                > >
                > > ok, GŁUPIE JEST STWIERDZENIE, ZE TAKIE FILMY SĄ NAJBARDZIEJ POULARNE, I W
                > > aMERYCE, I W pOLSCE. tAK SAMO GŁUPIE JEST STWIERDZENIE, ŻE aMERYKA JEST
                > LEPSZA
                > > OD eUROPY, że Ameryka jest kraina postępu, że wszystko, co stare jest do
                > dupy,
                > > że Bush jest mądrym człowiekiem, bo jest popularny etc etc.
                > >
                > > > >
                > > > > > A już wyzywanie od talibów to czysta głupota.
                > > > >
                > > > > NO WLASNIE OD TEGO ZACZYNA SIE TALIBAN:
                > > > >
                > > > > 1-NAJPIERW WROGA TRZEBA PRZEDSTAWIC JAKO GLUPKA OGLADAJACEGO FIL
                > MY "K
                > > ICK I
                > > > N
                > > > THE
                > > > >
                > > > > FACE"
                > > > > 2-POZNIEJ ZDOBYC POPARCIE LOKALNEJ "INTELIGENCJI" JAK WARTBURG,B
                > RATEK
                > > ,BASK
                > > > A
                > > > > 3-ROZPOCZAC KAMPANIE ZNIENAWIDZENIA WROGA IDEOWEGO
                > > > > 4-ZNALEZC WSROD BIEDOTY I CIEMNOTY BEZ ZADNYCH PERSPEKTYW DO NOR
                > MALNE
                > > GO ZY
                > > > CIA
                > > > > GLUPKOW PODKLADAJACYCH BOMBY.
                > >
                > >
                > >
                > > Maciek, tu już iwdzę, że piszesz od rzeczy specjalnie, by rozzłościć innyc
                > h,
                > > ale teeraz jestem uzbrojony w porady Basi-Szopenkrajcera i nie dam się
                > > sprowokować.
                >
                > Ty nie,bo to nie chodzi o ludzi wyksztalconych,lecz biedny,bez perspektyw
                > motloch.
                >
                > > > > > A poza tym swiat nie jest taki, jakim go maluje Dubya: my,
                > rycer
                > > ze Do
                > > > bra i
                > > > >
                > > > > oni, siły Zła. Uparte powtarzanie (przez Dubyę, ale zdaje sie ,
                > że i
                > > prze
                > > > z
                > > > > Ciebie),
                > > > > > że świat się dzieli na "swojaków" i "obcych", którzy są głu
                > pi, w
                > > redni
                > > > i w
                > > > > > dodatku terroryści, wskazuje, że ten człowiek naprawdę musi
                > prze
                > > jść p
                > > > owtór
                > > > > ną
                > > > > > edukację.
                > > > >
                > > > > BO TY UWAZASZ,ZE SA JESZCZE INTELIGENTNI NIEMCY JAK SCHROEDER,KT
                > ORZY
                > > PRZY
                > > > > POMOCY POROWNANIA BUSHA DO HITLERA WYGRYWAJA WYBORY.
                > >
                > > Schroeder zdaje się dokonał także innych rzeczy. A Dubya np. powiedział: "
                > We
                > > have to kill Saddam, because they wanted to kill my daddy", uzasadniając
                > wojnę
                > > w Iraku.
                > >
                > >
                > > > > ROZNICA MIEDZA NIEMCAMI A AMERYKANAMI JEST TAKA,ZE USA ROZWIJA S
                > IE 2,
                > > 5%
                > > > ROCZNIE
                > >
                > > co to ma do rzeczy????
                >
                > No wlasnie,tak jak wiekszosc EUropejczykow nie rozumiesz,ze SWIADOMOSC
                > KSZTALTUJE BYT.
                > TRZEBA MIEC POMYSL NA ROZWOJ,ZEBY SIE ROZWIJAC I JAK SIE NIE MA TEGO
                POMYSLU,TO
                >
                > SIE JEST W RECESJI.
                >
                > > > > A NIEMCY SA W RECESJI.
                > > > > SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT PANIE ZAPOMINALSKI.
                > >
                > > Maćku, świat naprawdę nie jest tak prymitywny, jak go sobie wyobrażasz. Sł
                > owo.
                >
                > DOWODY PROSZE!
                > DLACZEGO NIEMCY NIE ROZWIJAJA SIE +2,5% A AMERYKA NIE JEST W RECESJI???????
                > PRZYKLADY I DOWODY PROSZE SZANOWNY MAGISTRZE.
                >
                > > > > > Notabene znakomity pisarz (przypadkiem indiańskiego pochodz
                > enia:
                > > ))
                > > > > > parę miesięcy temu nawoływał, żeby posłać Dubyę na kurs czy
                > telni
                > > ctwa.
                > > > Sher
                > > > > man
                > > > > > Alexie proponował, żeby podsunęli Dubyi Szekspira. Myślę, ż
                > e mia
                > > łby z
                > > > tym
                > > > > > kłopoty.
                > > > >
                > > > > CZYTANIE LITERATURY NAJPIEKNIEJSZEJ NIE MUSI PRZYCZYNIAC SIE DO
                > ROZWO
                > > JU
                > > > > UMYSLOWEGO I GOSPODARCZEGO KRAJU.
                > >
                > >
                > > Nie wiem, co to "rozwój umysłowy kraju", ale nie wiem też, co to "rozwój
                > > umysłowy Busha". Obydwa pojęcia są jednakowo abstrakcyjne.
                >
                > SUMA JEDNOSTEK SKLADA SIE NA KRAJ.
                > JAK JEDNOSTKA SIE NIE ROZWIJA-TO KRAJ JEST W RECESJI.
                >
                > > Let'im kick the bucket
                >
                > A NIE MOWILEM ,ZE TALIB.


                Maciek, my tę bzdurną rozmowę możemy prowadzić w nieskończoność i pozostać przy
                swoim zdaniu. Ty na koniec zawsze powiesz, że byt kształtuje świadomość czy
                odwrotnie - niezależnie, o czym będziemy gadać. Lepiej mówmy o amerykańskiej
                prowincji, tu zdaje się rozmawiamy z nutką nostalgii i zrozumienia. Powiem Ci
                szczerze, bez żadnego prowokowania, że indiansie rezerwaty są najwspanialszą
                prowincją, w jakiej mieszkałem. Zawsze gdy jechałem po rezerwacie, czułem się
                tak dobrze jak nigdzie indziej w Ameryce (wyjątkiem jest Manhattan, ale to
                jakby oczywiste). Gdy na przykład wjeżdzasz do Rosebud (czyż nie piekna nazwa?)
                w South Dakota, roztacza sie przed tobą morze prerii - widok dech zapiera.



                ----
                Let'im kick the bucket. Wiesz, komu :)
                • Gość: MACIEJ NA PROWINCJI TEZ SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:51
                  Gość portalu: b napisał(a):

                  ) Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  )
                  ) ) Gość portalu: b napisał(a):
                  ) )
                  ) ) ) Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  ) ) )
                  ) ) ) ) Przesunalem ten post zeby ci nie umknal.
                  ) ) )
                  ) ) ) DZIĘKI.
                  ) ) )
                  ) ) ) ) Pomocna w znienawidzeniu wroga jest rowniez odmienna religia,muz
                  ) ulman
                  ) ) ie-zy
                  ) ) ) dzi,
                  ) ) ) ) chrzescijanie-muzulmanie(stopa wyznawcy innej religii nie moze s
                  ) tanac
                  ) ) na
                  ) ) ) ziemii
                  ) ) ) )
                  ) ) ) ) muzulmanskiej).
                  ) ) ) ) Co nie przeszkadza muzulmanom ubiegac sie o azyl w krajach chrze
                  ) scija
                  ) ) nskic
                  ) ) ) h.
                  ) ) ) )
                  ) ) ) CZY TĘ WIEDZĘ O MUZUŁMANACH PRZEKAZAŁ CI SAM DUBYA?
                  ) ) )
                  ) ) ) )
                  ) ) ) )
                  ) ) ) ) ) Gość portalu: b napisał(a):
                  ) ) ) ) )
                  ) ) ) ) )
                  ) ) ) ) ) Ameryka jest na tyle zroznicowana,ze jest tu miejsce dla Bu
                  ) sha,k
                  ) ) tory
                  ) ) ) jest
                  ) ) ) ) ) bardzo popularny i dla pana_buraka ktory nie jest absolutni
                  ) e pop
                  ) ) ularn
                  ) ) ) y.
                  ) ) ) ) ) pan_burak jest popularny w Polsce i to tylko wtedy ,gdy wyp
                  ) owiad
                  ) ) a sie
                  ) ) ) na
                  ) ) ) ) temat
                  ) ) ) ) ) Ameryki.
                  ) ) ) ) ) Bo gdyby powiedzial,ze w Polsce sa popularne tylko filmy"ki
                  ) ck in
                  ) ) the
                  ) ) ) face"
                  ) ) ) ) to
                  ) ) ) ) ) bys go wysmial jako glupka.
                  ) ) ) ) ) No wiec dlaczego go nie wysmiewasz jako glupka,gdy on napis
                  ) al ze
                  ) ) w Am
                  ) ) ) eryce
                  ) ) ) ) sa
                  ) ) ) ) ) tylko filmy "kick in the face" ?
                  ) ) ) ) ) Troche samokrytycyzmu by sie przydalo.
                  ) ) )
                  ) ) )
                  ) ) ) ok, GŁUPIE JEST STWIERDZENIE, ZE TAKIE FILMY SĄ NAJBARDZIEJ POULARNE,
                  ) I W
                  ) ) ) aMERYCE, I W pOLSCE. tAK SAMO GŁUPIE JEST STWIERDZENIE, ŻE aMERYKA JE
                  ) ST
                  ) ) LEPSZA
                  ) ) ) OD eUROPY, że Ameryka jest kraina postępu, że wszystko, co stare jest
                  ) do
                  ) ) dupy,
                  ) ) ) że Bush jest mądrym człowiekiem, bo jest popularny etc etc.
                  ) ) )
                  ) ) ) ) )
                  ) ) ) ) ) ) A już wyzywanie od talibów to czysta głupota.
                  ) ) ) ) )
                  ) ) ) ) ) NO WLASNIE OD TEGO ZACZYNA SIE TALIBAN:
                  ) ) ) ) )
                  ) ) ) ) ) 1-NAJPIERW WROGA TRZEBA PRZEDSTAWIC JAKO GLUPKA OGLADAJACEG
                  ) O FIL
                  ) ) MY "K
                  ) ) ) ICK I
                  ) ) ) ) N
                  ) ) ) ) THE
                  ) ) ) ) )
                  ) ) ) ) ) FACE"
                  ) ) ) ) ) 2-POZNIEJ ZDOBYC POPARCIE LOKALNEJ "INTELIGENCJI" JAK WARTB
                  ) URG,B
                  ) ) RATEK
                  ) ) ) ,BASK
                  ) ) ) ) A
                  ) ) ) ) ) 3-ROZPOCZAC KAMPANIE ZNIENAWIDZENIA WROGA IDEOWEGO
                  ) ) ) ) ) 4-ZNALEZC WSROD BIEDOTY I CIEMNOTY BEZ ZADNYCH PERSPEKTYW D
                  ) O NOR
                  ) ) MALNE
                  ) ) ) GO ZY
                  ) ) ) ) CIA
                  ) ) ) ) ) GLUPKOW PODKLADAJACYCH BOMBY.
                  ) ) )
                  ) ) )
                  ) ) )
                  ) ) ) Maciek, tu już iwdzę, że piszesz od rzeczy specjalnie, by rozzłościć
                  ) innyc
                  ) ) h,
                  ) ) ) ale teeraz jestem uzbrojony w porady Basi-Szopenkrajcera i nie dam si
                  ) ę
                  ) ) ) sprowokować.
                  ) )
                  ) ) Ty nie,bo to nie chodzi o ludzi wyksztalconych,lecz biedny,bez perspektyw
                  ) ) motloch.
                  ) )
                  ) ) ) ) ) ) A poza tym swiat nie jest taki, jakim go maluje Dubya:
                  ) my,
                  ) ) rycer
                  ) ) ) ze Do
                  ) ) ) ) bra i
                  ) ) ) ) )
                  ) ) ) ) ) oni, siły Zła. Uparte powtarzanie (przez Dubyę, ale zdaje
                  ) sie ,
                  ) ) że i
                  ) ) ) prze
                  ) ) ) ) z
                  ) ) ) ) ) Ciebie),
                  ) ) ) ) ) ) że świat się dzieli na "swojaków" i "obcych", którzy s
                  ) ą głu
                  ) ) pi, w
                  ) ) ) redni
                  ) ) ) ) i w
                  ) ) ) ) ) ) dodatku terroryści, wskazuje, że ten człowiek naprawdę
                  ) musi
                  ) ) prze
                  ) ) ) jść p
                  ) ) ) ) owtór
                  ) ) ) ) ) ną
                  ) ) ) ) ) ) edukację.
                  ) ) ) ) )
                  ) ) ) ) ) BO TY UWAZASZ,ZE SA JESZCZE INTELIGENTNI NIEMCY JAK SCHROED
                  ) ER,KT
                  ) ) ORZY
                  ) ) ) PRZY
                  ) ) ) ) ) POMOCY POROWNANIA BUSHA DO HITLERA WYGRYWAJA WYBORY.
                  ) ) )
                  ) ) ) Schroeder zdaje się dokonał także innych rzeczy. A Dubya np. powiedzi
                  ) ał: "
                  ) ) We
                  ) ) ) have to kill Saddam, because they wanted to kill my daddy", uzasadnia
                  ) jąc
                  ) ) wojnę
                  ) ) ) w Iraku.
                  ) ) )
                  ) ) )
                  ) ) ) ) ) ROZNICA MIEDZA NIEMCAMI A AMERYKANAMI JEST TAKA,ZE USA ROZW
                  ) IJA S
                  ) ) IE 2,
                  ) ) ) 5%
                  ) ) ) ) ROCZNIE
                  ) ) )
                  ) ) ) co to ma do rzeczy????
                  ) )
                  ) ) No wlasnie,tak jak wiekszosc EUropejczykow nie rozumiesz,ze SWIADOMOSC
                  ) ) KSZTALTUJE BYT.
                  ) ) TRZEBA MIEC POMYSL NA ROZWOJ,ZEBY SIE ROZWIJAC I JAK SIE NIE MA TEGO
                  ) POMYSLU,TO
                  ) )
                  ) ) SIE JEST W RECESJI.
                  ) )
                  ) ) ) ) ) A NIEMCY SA W RECESJI.
                  ) ) ) ) ) SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT PANIE ZAPOMINALSKI.
                  ) ) )
                  ) ) ) Maćku, świat naprawdę nie jest tak prymitywny, jak go sobie wyobrażas
                  ) z. Sł
                  ) ) owo.
                  ) )
                  ) ) DOWODY PROSZE!
                  ) ) DLACZEGO NIEMCY NIE ROZWIJAJA SIE +2,5% A AMERYKA NIE JEST W RECESJI??????
                  ) ?
                  ) ) PRZYKLADY I DOWODY PROSZE SZANOWNY MAGISTRZE.
                  ) )
                  ) ) ) ) ) ) Notabene znakomity pisarz (przypadkiem indiańskiego po
                  ) chodz
                  ) ) enia:
                  ) ) ) ))
                  ) ) ) ) ) ) parę miesięcy temu nawoływał, żeby posłać Dubyę na kur
                  ) s czy
                  ) ) telni
                  ) ) ) ctwa.
                  ) ) ) ) Sher
                  ) ) ) ) ) man
                  ) ) ) ) ) ) Alexie proponował, żeby podsunęli Dubyi Szekspira. Myś
                  ) lę, ż
                  ) ) e mia
                  ) ) ) łby z
                  ) ) ) ) tym
                  ) ) ) ) ) ) kłopoty.
                  ) ) ) ) )
                  ) ) ) ) ) CZYTANIE LITERATURY NAJPIEKNIEJSZEJ NIE MUSI PRZYCZYNIAC SI
                  ) E DO
                  ) ) ROZWO
                  ) ) ) JU
                  ) ) ) ) ) UMYSLOWEGO I GOSPODARCZEGO KRAJU.
                  ) ) )
                  ) ) )
                  ) ) ) Nie wiem, co to "rozwój umysłowy kraju", ale nie wiem też, co to "roz
                  ) wój
                  ) ) ) umysłowy Busha". Obydwa pojęcia są jednakowo abstrakcyjne.
                  ) )
                  ) ) SUMA JEDNOSTEK SKLADA SIE NA KRAJ.
                  ) ) JAK JEDNOSTKA SIE NIE ROZWIJA-TO KRAJ JEST W RECESJI.
                  ) )
                  ) ) ) Let'im kick the bucket
                  ) )
                  ) ) A NIE MOWILEM ,ZE TALIB.
                  )
                  )
                  ) Maciek, my tę bzdurną rozmowę możemy prowadzić w nieskończoność i pozostać
                  przy
                  )
                  ) swoim zdaniu. Ty na koniec zawsze powiesz, że byt kształtuje świadomość czy
                  ) odwrotnie - niezależnie, o czym będziemy gadać.

                  NIGDY!
                  TO WLASNIE ROZNI REPUBLIKANINA OD KOMUCHA.


                  ) Lepiej mówmy o amerykańskiej
                  ) prowincji, tu zdaje się rozmawiamy z nutką nostalgii i zrozumienia. Powiem Ci
                  ) szczerze, bez żadnego prowokowania, że indiansie rezerwaty są najwspanialszą
                  ) prowincją, w jakiej mieszkałem. Zawsze gdy jechałem po rezerwacie, czułem się
                  ) tak dobrze jak nigdzie indziej w Ameryce (wyjątkiem jest Manhattan, ale to
                  ) jakby oczywiste). Gdy na przykład wjeżdzasz do Rosebud (czyż nie piekna
                  nazwa?)
                  ) w South Dakota, roztacza sie przed tobą morze prerii - widok dech zapiera.

                  Ja 3 dni w tygodniu spedzam na prowincji i uspokaja mnie to bardzo.

                  ) Let'im kick the bucket. Wiesz, komu :)

                  wiem,komuchom.
                  • Gość: b SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT katarynka IP: *.biaman.pl 26.08.03, 20:00
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    w South Dakota, roztacza sie przed tobą morze prerii - widok dech zapiera.
                    >
                    > Ja 3 dni w tygodniu spedzam na prowincji i uspokaja mnie to bardzo.
                    >
                    > ) Let'im kick the bucket. Wiesz, komu :)
                    >
                    > wiem,komuchom.

                    owszem, też.
        • Gość: b o Panu Bogu IP: *.biaman.pl 26.08.03, 17:57
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > > Maciek, nigdzie nie zauważyłem, żebyś się wypowiadał na ten temat. Jesteś
          >
          > > republikanin, bronisz wartości. Nie masz zdania ?
          > >
          > >
          > > "W celi morderca zablokował elektronicznie przesuwane drzwi tak, by strażn
          > ik
          > > nie mógł mu przeszkodzić w egzekucji. Druce kilka razy uderzył 68-letniego
          >
          > > Geoghana, ogłuszając go, związał mu ręce i nogi skrawkami prześcieradła, p
          > o
          > > czym udusił. Gdy ksiądz już nie żył, morderca dla pewności kilka razy skoc
          > zył
          > z wysokiego łóżka na jego ciało."
          >
          > Drzwi jak wiesz sa zlozone z pretow metalowych i wystarczy wsunac czesc lozka
          > miedzy prety metalowe i drzwi sie nie otworza.


          cóż, łudziłem się. Jeśli piszesz szczerze, to masz poglądy nie republikanina,
          tylko tego mordercy - neonazisty. Konserwatysta przede wszystkim broni prawa -
          śmieszne, że się nazywasz republikaninem, a tego nie wiesz.
          • Gość: MACIEJ Re: o Panu Bogu. 10 LAT A KARA SMIERCI IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:31
            Gość portalu: b napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: b napisał(a):
            > >
            > > > Maciek, nigdzie nie zauważyłem, żebyś się wypowiadał na ten temat. J
            > esteś
            > >
            > > > republikanin, bronisz wartości. Nie masz zdania ?
            > > >
            > > >
            > > > "W celi morderca zablokował elektronicznie przesuwane drzwi tak, by s
            > trażn
            > > ik
            > > > nie mógł mu przeszkodzić w egzekucji. Druce kilka razy uderzył 68-let
            > niego
            > >
            > > > Geoghana, ogłuszając go, związał mu ręce i nogi skrawkami prześcierad
            > ła, p
            > > o
            > > > czym udusił. Gdy ksiądz już nie żył, morderca dla pewności kilka razy
            > skoc
            > > zył
            > > z wysokiego łóżka na jego ciało."
            > >
            > > Drzwi jak wiesz sa zlozone z pretow metalowych i wystarczy wsunac czesc lo
            > zka
            > > miedzy prety metalowe i drzwi sie nie otworza.
            >
            >
            > cóż, łudziłem się. Jeśli piszesz szczerze, to masz poglądy nie republikanina,
            > tylko tego mordercy - neonazisty. Konserwatysta przede wszystkim broni
            prawa - śmieszne, że się nazywasz republikaninem, a tego nie wiesz.

            FACET DOSTAL 10 LAT I BYL W NORMALNYM PUDLE,Z KTOREGO GO PRZESUNIETO DO MAXIMUM
            SECURITY PRISON.
            A JAK WIESZ W TYCH MAX SECURITY PRISON SIEDZA SAME DOZYWOTNIAKI,KTORYM NIE
            ZALEZY CZY MAJA DO ODSIEDZENIA 200 LAT CZY 400.
            • Gość: b Re: o Panu Bogu. 10 LAT A KARA SMIERCI IP: *.biaman.pl 26.08.03, 19:37
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: b napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: b napisał(a):
              > > >
              > > > > Maciek, nigdzie nie zauważyłem, żebyś się wypowiadał na ten tema
              > t. J
              > > esteś
              > > >
              > > > > republikanin, bronisz wartości. Nie masz zdania ?
              > > > >
              > > > >
              > > > > "W celi morderca zablokował elektronicznie przesuwane drzwi tak,
              > by s
              > > trażn
              > > > ik
              > > > > nie mógł mu przeszkodzić w egzekucji. Druce kilka razy uderzył 6
              > 8-let
              > > niego
              > > >
              > > > > Geoghana, ogłuszając go, związał mu ręce i nogi skrawkami prześc
              > ierad
              > > ła, p
              > > > o
              > > > > czym udusił. Gdy ksiądz już nie żył, morderca dla pewności kilka
              > razy
              > > skoc
              > > > zył
              > > > z wysokiego łóżka na jego ciało."
              > > >
              > > > Drzwi jak wiesz sa zlozone z pretow metalowych i wystarczy wsunac cze
              > sc lo
              > > zka
              > > > miedzy prety metalowe i drzwi sie nie otworza.
              > >
              > >
              > > cóż, łudziłem się. Jeśli piszesz szczerze, to masz poglądy nie republikani
              > na,
              > > tylko tego mordercy - neonazisty. Konserwatysta przede wszystkim broni
              > prawa - śmieszne, że się nazywasz republikaninem, a tego nie wiesz.
              >
              > FACET DOSTAL 10 LAT I BYL W NORMALNYM PUDLE,Z KTOREGO GO PRZESUNIETO DO
              MAXIMUM
              >
              > SECURITY PRISON.
              > A JAK WIESZ W TYCH MAX SECURITY PRISON SIEDZA SAME DOZYWOTNIAKI,KTORYM NIE
              > ZALEZY CZY MAJA DO ODSIEDZENIA 200 LAT CZY 400.

              Próbujesz zmienić zdanie nie wprost? Dobre i to. Przecież nie pytałem Cie o
              techniczne przyczyny morderstwa tego przestępcy, tylko o Twoją ocenę samosądu
              dokonanego przez innego bandytę w imię - zapewne - wartości chrześcijańskich i
              konserwatywnych. To jest, kurwa mać, karykatura konserwatyzmu.
              • Gość: MACIEJ Re: o Panu Bogu. 10 LAT A KARA SMIERCI IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 19:55
                Gość portalu: b napisał(a):

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: b napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > > >
                > > > > Gość portalu: b napisał(a):
                > > > >
                > > > > > Maciek, nigdzie nie zauważyłem, żebyś się wypowiadał na ten
                > tema
                > > t. J
                > > > esteś
                > > > >
                > > > > > republikanin, bronisz wartości. Nie masz zdania ?
                > > > > >
                > > > > >
                > > > > > "W celi morderca zablokował elektronicznie przesuwane drzwi
                > tak,
                > > by s
                > > > trażn
                > > > > ik
                > > > > > nie mógł mu przeszkodzić w egzekucji. Druce kilka razy uder
                > zył 6
                > > 8-let
                > > > niego
                > > > >
                > > > > > Geoghana, ogłuszając go, związał mu ręce i nogi skrawkami p
                > rześc
                > > ierad
                > > > ła, p
                > > > > o
                > > > > > czym udusił. Gdy ksiądz już nie żył, morderca dla pewności
                > kilka
                > > razy
                > > > skoc
                > > > > zył
                > > > > z wysokiego łóżka na jego ciało."
                > > > >
                > > > > Drzwi jak wiesz sa zlozone z pretow metalowych i wystarczy wsuna
                > c cze
                > > sc lo
                > > > zka
                > > > > miedzy prety metalowe i drzwi sie nie otworza.
                > > >
                > > >
                > > > cóż, łudziłem się. Jeśli piszesz szczerze, to masz poglądy nie republ
                > ikani
                > > na,
                > > > tylko tego mordercy - neonazisty. Konserwatysta przede wszystkim bro
                > ni
                > > prawa - śmieszne, że się nazywasz republikaninem, a tego nie wiesz.
                > >
                > > FACET DOSTAL 10 LAT I BYL W NORMALNYM PUDLE,Z KTOREGO GO PRZESUNIETO DO
                > MAXIMUM
                > >
                > > SECURITY PRISON.
                > > A JAK WIESZ W TYCH MAX SECURITY PRISON SIEDZA SAME DOZYWOTNIAKI,KTORYM NIE
                >
                > > ZALEZY CZY MAJA DO ODSIEDZENIA 200 LAT CZY 400.
                >
                > Próbujesz zmienić zdanie nie wprost? Dobre i to. Przecież nie pytałem Cie o
                > techniczne przyczyny morderstwa tego przestępcy, tylko o Twoją ocenę samosądu
                > dokonanego przez innego bandytę w imię - zapewne - wartości chrześcijańskich
                i
                > konserwatywnych. To jest, kurwa mać, karykatura konserwatyzmu.

                Jemu dokuczano w normalnym wiezieniu,ale to jest normalne w kazdym wiezieniu i
                nie powinno sie go przesylac do Max Sec Prison gdzie sa same dozywotniaki.
                Dozywotniakom zabicie kolejnej osoby dodaje splendoru i honoru.
                • Gość: b why Dubya i władze więzienia chcą być Panem B ? IP: *.biaman.pl 26.08.03, 20:06
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > >
                  > > Próbujesz zmienić zdanie nie wprost? Dobre i to. Przecież nie pytałem Cie
                  > o
                  > > techniczne przyczyny morderstwa tego przestępcy, tylko o Twoją ocenę samos
                  > ądu
                  > > dokonanego przez innego bandytę w imię - zapewne - wartości chrześcijański
                  > ch
                  > i
                  > > konserwatywnych. To jest, kurwa mać, karykatura konserwatyzmu.
                  >
                  > Jemu dokuczano w normalnym wiezieniu,ale to jest normalne w kazdym wiezieniu
                  i
                  > nie powinno sie go przesylac do Max Sec Prison gdzie sa same dozywotniaki.
                  > Dozywotniakom zabicie kolejnej osoby dodaje splendoru i honoru.


                  Czyli władze więzienia (zapewne o poglądach zblizonych do poglądów Dubyi)
                  wiedziały, co się z facetem stanie. Uznały, że wyrok sądu był niewystarczający
                  i trzeba faceta zlikwidować.
                  Wreszcie rozumiem, że też jesteś przeciw samosądowi, w dodatku sprowokowanemu
                  przez Naczelnych Etyków Ameryki, czyli władze więzienne - Twoja pierwsza
                  idiotyczna odpowiedż sugerowała co innego i bałem się, że była serio.
                  • Gość: MACIEJ Re: why Dubya i władze więzienia chcą być Panem B IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 20:20
                    Gość portalu: b napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    > > >
                    > > > Próbujesz zmienić zdanie nie wprost? Dobre i to. Przecież nie pytałem
                    > Cie
                    > > o
                    > > > techniczne przyczyny morderstwa tego przestępcy, tylko o Twoją ocenę
                    > samos
                    > > ądu
                    > > > dokonanego przez innego bandytę w imię - zapewne - wartości chrześcij
                    > ański
                    > > ch
                    > > i
                    > > > konserwatywnych. To jest, kurwa mać, karykatura konserwatyzmu.
                    > >
                    > > Jemu dokuczano w normalnym wiezieniu,ale to jest normalne w kazdym wiezien
                    > iu
                    > i
                    > > nie powinno sie go przesylac do Max Sec Prison gdzie sa same dozywotniaki.
                    > > Dozywotniakom zabicie kolejnej osoby dodaje splendoru i honoru.
                    >
                    >
                    > Czyli władze więzienia (zapewne o poglądach zblizonych do poglądów Dubyi)
                    > wiedziały, co się z facetem stanie. Uznały, że wyrok sądu był
                    niewystarczający
                    > i trzeba faceta zlikwidować.
                    > Wreszcie rozumiem, że też jesteś przeciw samosądowi, w dodatku sprowokowanemu
                    > przez Naczelnych Etyków Ameryki, czyli władze więzienne - Twoja pierwsza
                    > idiotyczna odpowiedż sugerowała co innego i bałem się, że była serio.

                    Ja nawet nie wiem,na czyj wniosek zostal facet przesuniety do max sec prison.
                    Mozliwe,ze to byla jego prosba,ale naczelnik wiezienia za to beknie.
                • basia.basia Re: o Panu Bogu. 10 LAT A KARA SMIERCI 26.08.03, 20:14
                  Czy mógłbyś założyć, że jestem ćwierćinteligentką i wyłożyć
                  mi sprawę tego mordu tak, żebym zrozumiała o co chodzi?
                  Dlaczego ktoś zamordował księdza? Czy ksiądz to też morderca?

                  • Gość: b Re: o Panu Bogu. 10 LAT A KARA SMIERCI IP: *.biaman.pl 26.08.03, 20:19
                    basia.basia napisała:

                    > Czy mógłbyś założyć, że jestem ćwierćinteligentką i wyłożyć
                    > mi sprawę tego mordu tak, żebym zrozumiała o co chodzi?
                    > Dlaczego ktoś zamordował księdza? Czy ksiądz to też morderca?
                    >

                    a czy ja mogę? Ksiądz siedział za pedofilię. Słynna sprawa z kościołem
                    bostońskim. Współwięzień, neonazista skazany za morderstwo na dożywocie,
                    postanowił w imię obrony wartości prawicowych załatwić księdza-pedofila. Opis,
                    jak to zrobił, zamieściłem.
                    • Gość: MACIEJ Re: o Panu Bogu. 10 LAT A KARA SMIERCI IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 20:25
                      Gość portalu: b napisał(a):

                      > basia.basia napisała:
                      >
                      > > Czy mógłbyś założyć, że jestem ćwierćinteligentką i wyłożyć
                      > > mi sprawę tego mordu tak, żebym zrozumiała o co chodzi?
                      > > Dlaczego ktoś zamordował księdza? Czy ksiądz to też morderca?
                      > >
                      >
                      > a czy ja mogę? Ksiądz siedział za pedofilię. Słynna sprawa z kościołem
                      > bostońskim. Współwięzień, neonazista skazany za morderstwo na dożywocie,
                      > postanowił w imię obrony wartości prawicowych załatwić księdza-pedofila.
                      Opis,
                      > jak to zrobił, zamieściłem.

                      Oni nie siedzieli w jednej celi,tylko ten neonazi zakradl sie do ksiadza celi
                      by go zabic i dlatego tam paru straznikow beknie.
                  • Gość: MACIEJ Re: o Panu Bogu. 10 LAT A KARA SMIERCI IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 20:23
                    basia.basia napisała:

                    > Czy mógłbyś założyć, że jestem ćwierćinteligentką i wyłożyć
                    > mi sprawę tego mordu tak, żebym zrozumiała o co chodzi?
                    > Dlaczego ktoś zamordował księdza? Czy ksiądz to też morderca?

                    Ksiadz dostal 10 lat za molestowanie malotetniego chlopaka.
                    w wiezieniu mu dokuczano,to przeniesiono go do max sec prison,gdzie siedza same
                    dozywotniaki,ktore zabijaja dla rozrywki.
                    No i taki dozywotniak zabil ksiedza,ktory by chyba i tak tych 10 lat nie
                    przezyl w wiezieniu.
                    Byl juz po 60-siatce i trzymal sie jako tako.
                    >
                    • Gość: b Re: o Panu Bogu. 10 LAT A KARA SMIERCI IP: *.biaman.pl 26.08.03, 20:28
                      Dopiero teraz przeczytalem Twoj post o Rumsfeldzie. Szczerze mówiać, nędzny. Na
                      jego obronę miałeś tylko tyle, że bogaty. Fantastyczny argument. Husajn nie był
                      bogaty przypadkiem?

                      (polskie gazrety pisały, że ten od ksiedza to był współwiezień)

                      "We know where they are. They're in the area around Tikrit and Baghdad and
                      > east, west, south and north somewhat." - - Donald Rumsfeld, ABC Interview

                      "Let'im kick the bucket." You know, whom :)
                      • Gość: MACIEJ Re: o Panu Bogu. 10 LAT A KARA SMIERCI IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 23:18
                        Gość portalu: b napisał(a):

                        > Dopiero teraz przeczytalem Twoj post o Rumsfeldzie. Szczerze mówiać, nędzny.
                        Na jego obronę miałeś tylko tyle, że bogaty. Fantastyczny argument. Husajn nie
                        był bogaty przypadkiem?

                        Czy dyktator iracki zarabia na swoje bogactwo tak samo jak biznesmen
                        amerykanski?
                        Nie pamietam w jakiej dziedzinie specjalizowal sie Hussain????

                        > (polskie gazrety pisały, że ten od ksiedza to był współwiezień)

                        Zgadza sie.W jednym wiezieniu byli.

                        > "We know where they are. They're in the area around Tikrit and Baghdad and
                        > > east, west, south and north somewhat." - - Donald Rumsfeld, ABC Interview
                        >
                        > "Let'im kick the bucket." You know, whom :)
                    • basia.basia Maciek, 26.08.03, 22:17
                      Bądź tak dobry i powiedz temu tam na dole,
                      że się już ślizgam na tej wazelinie i mnie
                      mdlić zaczyna.


                      Z góry dziekuję
                      • Gość: MACIEJ Re: Maciek, IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 23:13
                        basia.basia napisała:

                        > Bądź tak dobry i powiedz temu tam na dole,
                        > że się już ślizgam na tej wazelinie i mnie
                        > mdlić zaczyna.

                        Nie wiem czy powinienem,bo on czasami jest na gorze a ja na dole.

                        > Z góry dziekuję
                        • Gość: MACIEJ Re: Maciek, IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 23:14
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > basia.basia napisała:
                          >
                          > > Bądź tak dobry i powiedz temu tam na dole,
                          > > że się już ślizgam na tej wazelinie i mnie
                          > > mdlić zaczyna.
                          >
                          > Nie wiem czy powinienem,bo on czasami jest na gorze a ja na dole.
                          >
                          > > Z góry dziekuję

                          Caly czas mowimy o tym George'u od kick the bucket.
                        • Gość: ex-altruista o naiwności IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:19
                          Spokojna głowa. Więcej humanitaryzmu nie będzie. Myśmy tylko Tobą rozgrywali z
                          Maćkiem w naszej męskiej grze.

                          :-) lepiej?
                          • Gość: MACIEJ Re: o naiwności IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:10
                            Gość portalu: ex-altruista napisał(a):

                            > Spokojna głowa. Więcej humanitaryzmu nie będzie. Myśmy tylko Tobą rozgrywali
                            z
                            > Maćkiem w naszej męskiej grze.
                            >
                            > :-) lepiej?

                            Baska jest glowna nagroda!
                        • basia.basia Re: Maciek, 26.08.03, 23:41
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > basia.basia napisała:
                          >
                          > > Bądź tak dobry i powiedz temu tam na dole,
                          > > że się już ślizgam na tej wazelinie i mnie
                          > > mdlić zaczyna.
                          >
                          > Nie wiem czy powinienem,bo on czasami jest na gorze a ja na dole.
                          >
                          > > Z góry dziekuję

                          Ach, więc to tak!?
                          Rżniesz głupa?

                          Na pohybel zdrajcom!
                          • Gość: behave yourself Re: Maciek, IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:50
                            Maciek, nie zdradzaj.
                          • Gość: MACIEJ Re: Maciek, IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:13
                            basia.basia napisała:

                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            >
                            > > basia.basia napisała:
                            > >
                            > > > Bądź tak dobry i powiedz temu tam na dole,
                            > > > że się już ślizgam na tej wazelinie i mnie
                            > > > mdlić zaczyna.
                            > >
                            > > Nie wiem czy powinienem,bo on czasami jest na gorze a ja na dole.
                            > >
                            > > > Z góry dziekuję
                            >
                            > Ach, więc to tak!?
                            > Rżniesz głupa?
                            >
                            > Na pohybel zdrajcom!

                            Ja tam jestem za dobra pogoda i przyjaznia w srodku lata.
                  • basia.basia Dziękuję za wyjaśnienie. A teraz co ja o tym myślę 26.08.03, 20:41
                    Nie tyle co ja o tym myślę tylko co czytałam
                    o tego typu sprawach.

                    W Polsce uwięziony pedofil również nie ma szans.
                    Badania więźniów wykazały, że oni też mają swoją
                    hierarchię wartości. Pedofilów kryminaliści uważają
                    za podludzi i znęcają się nad nimi podobnie jak w USA.

                    Musi to dobrze robić ich ego; zabić babcię, bo nie chce
                    dać pieniędzy na wódkę to jest O`K ale molestowanie
                    dzieci to jest bee.
                    • Gość: b Dziękuję IP: *.biaman.pl 26.08.03, 20:45
                      basia.basia napisała:

                      > Nie tyle co ja o tym myślę tylko co czytałam
                      > o tego typu sprawach.
                      >
                      > W Polsce uwięziony pedofil również nie ma szans.
                      > Badania więźniów wykazały, że oni też mają swoją
                      > hierarchię wartości. Pedofilów kryminaliści uważają
                      > za podludzi i znęcają się nad nimi podobnie jak w USA.
                      >
                      > Musi to dobrze robić ich ego; zabić babcię, bo nie chce
                      > dać pieniędzy na wódkę to jest O`K ale molestowanie
                      > dzieci to jest bee.

                      Językiem prostym i klarownym wyłozyłaś to, co ja podsuwałem. To się nazywa
                      zdrowy i uczciwy (czyli krakowski) konserwatyzm. Ucz się, Maciek.
                      • Gość: MACIEJ Re: Dziękuję IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 23:11
                        Gość portalu: b napisał(a):

                        > basia.basia napisała:
                        >
                        > > Nie tyle co ja o tym myślę tylko co czytałam
                        > > o tego typu sprawach.
                        > >
                        > > W Polsce uwięziony pedofil również nie ma szans.
                        > > Badania więźniów wykazały, że oni też mają swoją
                        > > hierarchię wartości. Pedofilów kryminaliści uważają
                        > > za podludzi i znęcają się nad nimi podobnie jak w USA.
                        > >
                        > > Musi to dobrze robić ich ego; zabić babcię, bo nie chce
                        > > dać pieniędzy na wódkę to jest O`K ale molestowanie
                        > > dzieci to jest bee.
                        >
                        > Językiem prostym i klarownym wyłozyłaś to, co ja podsuwałem. To się nazywa
                        > zdrowy i uczciwy (czyli krakowski) konserwatyzm. Ucz się, Maciek.

                        Hierarchia wartosci ustalana jest oczywiscie przez najsilniejszego.
                        • Gość: b you're welcome IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:26
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Gość portalu: b napisał(a):
                          >
                          > > basia.basia napisała:
                          > >
                          > > > Nie tyle co ja o tym myślę tylko co czytałam
                          > > > o tego typu sprawach.
                          > > >
                          > > > W Polsce uwięziony pedofil również nie ma szans.
                          > > > Badania więźniów wykazały, że oni też mają swoją
                          > > > hierarchię wartości. Pedofilów kryminaliści uważają
                          > > > za podludzi i znęcają się nad nimi podobnie jak w USA.
                          > > >
                          > > > Musi to dobrze robić ich ego; zabić babcię, bo nie chce
                          > > > dać pieniędzy na wódkę to jest O`K ale molestowanie
                          > > > dzieci to jest bee.
                          > >
                          > > Językiem prostym i klarownym wyłozyłaś to, co ja podsuwałem. To się nazywa
                          >
                          > > zdrowy i uczciwy (czyli krakowski) konserwatyzm. Ucz się, Maciek.
                          >
                          > Hierarchia wartosci ustalana jest oczywiscie przez najsilniejszego.

                          Owszem, w bostońskim więzieniu.

                          p.s. Mam w nosie, czy Rumsfeld jest bogaty i jak został bogaty. Przypadkiem
                          mało mi to imponuje. Ale rozumiem, hierarchia wartości..
                          • Gość: MACIEJ Re: you're welcome. NAUKA I PRACA LUDZIE SIE BOGAC IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 23:33
                            Gość portalu: b napisał(a):

                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: b napisał(a):
                            > >
                            > > > basia.basia napisała:
                            > > >
                            > > > > Nie tyle co ja o tym myślę tylko co czytałam
                            > > > > o tego typu sprawach.
                            > > > >
                            > > > > W Polsce uwięziony pedofil również nie ma szans.
                            > > > > Badania więźniów wykazały, że oni też mają swoją
                            > > > > hierarchię wartości. Pedofilów kryminaliści uważają
                            > > > > za podludzi i znęcają się nad nimi podobnie jak w USA.
                            > > > >
                            > > > > Musi to dobrze robić ich ego; zabić babcię, bo nie chce
                            > > > > dać pieniędzy na wódkę to jest O`K ale molestowanie
                            > > > > dzieci to jest bee.
                            > > >
                            > > > Językiem prostym i klarownym wyłozyłaś to, co ja podsuwałem. To się n
                            > azywa
                            > >
                            > > > zdrowy i uczciwy (czyli krakowski) konserwatyzm. Ucz się, Maciek.
                            > >
                            > > Hierarchia wartosci ustalana jest oczywiscie przez najsilniejszego.
                            >
                            > Owszem, w bostońskim więzieniu.
                            >
                            > p.s. Mam w nosie, czy Rumsfeld jest bogaty i jak został bogaty. Przypadkiem
                            > mało mi to imponuje. Ale rozumiem, hierarchia wartości..

                            I TA HIERARCHIA WARTOSCI W WOLNYM SWIECIE JEST OKRESLANA ILOSCIA PIENIEDZY
                            ZDOBYTYCH WLASNYMI RECAMI,BEZ LAMANIA PRAWA.
                            CZYLI LAPOWNICY LEWICOWI W POLSCE SA Z TEJ HIERARCHII WYKLUCZENI.
                            • Gość: b Re: you're welcome. NAUKA I PRACA LUDZIE SIE BOGA IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:35
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              >
                              > I TA HIERARCHIA WARTOSCI W WOLNYM SWIECIE JEST OKRESLANA ILOSCIA PIENIEDZY
                              > ZDOBYTYCH WLASNYMI RECAMI,BEZ LAMANIA PRAWA.
                              > CZYLI LAPOWNICY LEWICOWI W POLSCE SA Z TEJ HIERARCHII WYKLUCZENI.

                              I słusznie. Powinni być z niej wykluczeni również ci, którzy się dorobili na
                              ciemnych interesach z ropą w Teksasie.
                              • Gość: MACIEJ Re: you're welcome. NAUKA I PRACA LUDZIE SIE BOGA IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:15
                                Gość portalu: b napisał(a):

                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                >
                                > >
                                > > I TA HIERARCHIA WARTOSCI W WOLNYM SWIECIE JEST OKRESLANA ILOSCIA PIENIEDZY
                                >
                                > > ZDOBYTYCH WLASNYMI RECAMI,BEZ LAMANIA PRAWA.
                                > > CZYLI LAPOWNICY LEWICOWI W POLSCE SA Z TEJ HIERARCHII WYKLUCZENI.
                                >
                                > I słusznie. Powinni być z niej wykluczeni również ci, którzy się dorobili na
                                > ciemnych interesach z ropą w Teksasie.

                                Dzordzyk do tego nie ma glowy.
                                To Papcio.
                    • Gość: MACIEJ Re: Dziękuję za wyjaśnienie. A teraz co ja o tym IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 23:09
                      basia.basia napisała:

                      > Nie tyle co ja o tym myślę tylko co czytałam
                      > o tego typu sprawach.
                      >
                      > W Polsce uwięziony pedofil również nie ma szans.
                      > Badania więźniów wykazały, że oni też mają swoją
                      > hierarchię wartości. Pedofilów kryminaliści uważają
                      > za podludzi i znęcają się nad nimi podobnie jak w USA.
                      >
                      > Musi to dobrze robić ich ego; zabić babcię, bo nie chce
                      > dać pieniędzy na wódkę to jest O`K ale molestowanie
                      > dzieci to jest bee.

                      Dozywotniaki maja mentalnosc dziecka i swiat bylby piekny gdyby pozwolono im
                      rzadzic.
                      • Gość: MACIE CO AUTOR MIAL NA MYSLI? SAINBOIS I KOLARGOL IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 23:29
                        sainbois napisała:

                        > Zabrała się duszyczka z ziemi bezdrożnej,
                        > zostawiła klejnoty, odzienie różne...
                        > Uniosła się leciutka, wesoła jak jaskółka,
                        > zostawiła suknie, stroje przyjaciółkom:
                        > tej najmniej miłej - perły i diamenty,
                        > tej średniej, kochanej - domy i okręty,
                        > a tej trzeciej, najwierniejszej - kołacz napoczęty.
                        > Pierwsza się przyodziała jak królowa,
                        > druga liczy, rachuje, nigdy nie gotowa...
                        > ...A ta trzecia, tamtym nierówna,
                        > przekonała się, że ten kołacz - cudowny.
                        > Już od rana kawał sobie ukraje,
                        > roześmiana cała w oknie staje.
                        > Cała okolica zadziwiona,
                        > patrzą, leci ptactwo z każdej strony,
                        > lecą gile, kraski, kuropatwy...
                        > A ta trzecia, innym nierówna,
                        > łamie, kruszy, dzieli kołacz cudowny.
                        >
                        > Kazimiera Iłłakowiczówna

                        CZYTAM TE WIERSZYKI,JEDNE NA POZIOMIE SZKOLY PODSTAWOWEJ,INNE JUZ DLA
                        GIMNAZJALISTOW I ZASTANAWIAM SIE DLACZEGO PRZY ZAAAAAAADNYM Z NICH NIE MA
                        KOMENTARZA.
                        NIE MUSI TO BYC KOMENTARZ JAKIS BARDZO WYSZUKANY,MOGA BYC KROTKIE 2 ZDANIA
                        WLASNEJ OPINII,BO PRZEPISYWANIE CZYJEGOS PISANIA BEZ WLASNEGO KOMENTARZA NIE
                        DOSC ZE JEST BEZCELOWE,ALE I WBREW REGULOM GRY.

                        PRZECIEZ JA MOGE 100 POSTOW NAPISAC DZIENNIE I W KAZDYM PO 1 ZDANIU Z "PANA
                        TADEUSZA" OCZYWISCIE BEZ KOMENTARZA,TAK JA WY TO ROBICIE.

                        NOE WIEC KOLEDZY,DO DZIELA.
                        CO AUTOR MIAL NA MYSLI?
                        • Gość: 911 idzie o to, że lepiej się najeść niż mieć own home IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:43
                          Gość portalu: MACIE napisał(a):

                          > sainbois napisała:
                          >
                          > > Zabrała się duszyczka z ziemi bezdrożnej,
                          > > zostawiła klejnoty, odzienie różne...
                          > > Uniosła się leciutka, wesoła jak jaskółka,
                          > > zostawiła suknie, stroje przyjaciółkom:
                          > > tej najmniej miłej - perły i diamenty,
                          > > tej średniej, kochanej - domy i okręty,
                          > > a tej trzeciej, najwierniejszej - kołacz napoczęty.
                          > > Pierwsza się przyodziała jak królowa,
                          > > druga liczy, rachuje, nigdy nie gotowa...
                          > > ...A ta trzecia, tamtym nierówna,
                          > > przekonała się, że ten kołacz - cudowny.
                          > > Już od rana kawał sobie ukraje,
                          > > roześmiana cała w oknie staje.
                          > > Cała okolica zadziwiona,
                          > > patrzą, leci ptactwo z każdej strony,
                          > > lecą gile, kraski, kuropatwy...
                          > > A ta trzecia, innym nierówna,
                          > > łamie, kruszy, dzieli kołacz cudowny.
                          > >
                          > > Kazimiera Iłłakowiczówna
                          >
                          > CZYTAM TE WIERSZYKI,JEDNE NA POZIOMIE SZKOLY PODSTAWOWEJ,INNE JUZ DLA
                          > GIMNAZJALISTOW I ZASTANAWIAM SIE DLACZEGO PRZY ZAAAAAAADNYM Z NICH NIE MA
                          > KOMENTARZA.
                          > NIE MUSI TO BYC KOMENTARZ JAKIS BARDZO WYSZUKANY,MOGA BYC KROTKIE 2 ZDANIA
                          > WLASNEJ OPINII,BO PRZEPISYWANIE CZYJEGOS PISANIA BEZ WLASNEGO KOMENTARZA NIE
                          > DOSC ZE JEST BEZCELOWE,ALE I WBREW REGULOM GRY.
                          >
                          > PRZECIEZ JA MOGE 100 POSTOW NAPISAC DZIENNIE I W KAZDYM PO 1 ZDANIU Z "PANA
                          > TADEUSZA" OCZYWISCIE BEZ KOMENTARZA,TAK JA WY TO ROBICIE.
                          >
                          > NOE WIEC KOLEDZY,DO DZIELA.
                          > CO AUTOR MIAL NA MYSLI?


                          Maciek, wszystko gra? Pamiętaj: 911.
                          • Gość: MACIEJ Re: idzie o to, że lepiej się najeść niż mieć own IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:06
                            Gość portalu: 911 napisał(a):

                            > Gość portalu: MACIE napisał(a):
                            >
                            > > sainbois napisała:
                            > >
                            > > > Zabrała się duszyczka z ziemi bezdrożnej,
                            > > > zostawiła klejnoty, odzienie różne...
                            > > > Uniosła się leciutka, wesoła jak jaskółka,
                            > > > zostawiła suknie, stroje przyjaciółkom:
                            > > > tej najmniej miłej - perły i diamenty,
                            > > > tej średniej, kochanej - domy i okręty,
                            > > > a tej trzeciej, najwierniejszej - kołacz napoczęty.
                            > > > Pierwsza się przyodziała jak królowa,
                            > > > druga liczy, rachuje, nigdy nie gotowa...
                            > > > ...A ta trzecia, tamtym nierówna,
                            > > > przekonała się, że ten kołacz - cudowny.
                            > > > Już od rana kawał sobie ukraje,
                            > > > roześmiana cała w oknie staje.
                            > > > Cała okolica zadziwiona,
                            > > > patrzą, leci ptactwo z każdej strony,
                            > > > lecą gile, kraski, kuropatwy...
                            > > > A ta trzecia, innym nierówna,
                            > > > łamie, kruszy, dzieli kołacz cudowny.
                            > > >
                            > > > Kazimiera Iłłakowiczówna
                            > >
                            > > CZYTAM TE WIERSZYKI,JEDNE NA POZIOMIE SZKOLY PODSTAWOWEJ,INNE JUZ DLA
                            > > GIMNAZJALISTOW I ZASTANAWIAM SIE DLACZEGO PRZY ZAAAAAAADNYM Z NICH NIE MA
                            > > KOMENTARZA.
                            > > NIE MUSI TO BYC KOMENTARZ JAKIS BARDZO WYSZUKANY,MOGA BYC KROTKIE 2 ZDANIA
                            >
                            > > WLASNEJ OPINII,BO PRZEPISYWANIE CZYJEGOS PISANIA BEZ WLASNEGO KOMENTARZA N
                            > IE
                            > > DOSC ZE JEST BEZCELOWE,ALE I WBREW REGULOM GRY.
                            > >
                            > > PRZECIEZ JA MOGE 100 POSTOW NAPISAC DZIENNIE I W KAZDYM PO 1 ZDANIU Z "PAN
                            > A
                            > > TADEUSZA" OCZYWISCIE BEZ KOMENTARZA,TAK JA WY TO ROBICIE.
                            > >
                            > > NOE WIEC KOLEDZY,DO DZIELA.
                            > > CO AUTOR MIAL NA MYSLI?
                            >
                            >
                            > Maciek, wszystko gra? Pamiętaj: 911.

                            W czasie ostatniego black out byl przeciazony i wymyslili nowy numer 311.
                        • Gość: buntowniczka z małym powodem IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:47
                          J. U.: To były stresy związane nie tylko z rozgłosem wokół nazwiska, ale i ze
                          złą sławą polityczną wokół niego. Magda obracała się w środowisku opozycji, a
                          ja - reżimu.
                          (...)
                          J. U.: Tak, widywaliśmy się raz na jakiś czas. Chciałem jej wtedy zaimponować,
                          zabierałem do wytwornych restauracji.
                          M. G.: Chciałam lody bambino, a musiałam jeść jakieś wykwintne potrawy, które
                          rosły mi w ustach.


                          Biedaczka. Niełatwo być w opozycji, nawet bambino zabronione.
                          • basia.basia Jeszcze 58 postów a wygracie wyścig z ... 26.08.03, 23:50

                            "Wszystko co piękne"
                            • Gość: b nie tak, nie tak, nie tak, dziewczyno IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:56
                              basia.basia napisała:

                              >
                              > "Wszystko co piękne"


                              My się nie ścigamy, my gramy w inną grę - tłumaczyłem już.
                              • Gość: MACIEJ Re: nie tak, nie tak, nie tak, dziewczyno IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:12
                                Gość portalu: b napisał(a):

                                > basia.basia napisała:
                                >
                                > >
                                > > "Wszystko co piękne"
                                >
                                >
                                > My się nie ścigamy, my gramy w inną grę - tłumaczyłem już.

                                U nas jest temat i dyskusja,a tam jest .... hmmm jakby tu powiedziec , hmmmm
                                troche nijako.
                            • Gość: b sincerely IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:58
                              Chyba wszyscy jesteśmy świadomi, że od czasu gdy opuścił nas Wartburg, jakość
                              zmieniła się w ilość.
                              • basia.basia Teraz wartburg pływa w wazelinie 27.08.03, 00:01
                                Ale może on to lubi.
                                • Gość: b Re: Teraz wartburg pływa w wazelinie IP: *.biaman.pl 27.08.03, 00:04
                                  Nie pływa. Ale Twój post potwierdza moją diagnozę, niestety.
                                • Gość: MACIEJ Re: Teraz wartburg pływa w wazelinie IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:17
                                  basia.basia napisała:

                                  > Ale może on to lubi.

                                  Przeciez poparl pana_buraka.
                              • Gość: MACIEJ Re: sincerely IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:16
                                Gość portalu: b napisał(a):

                                > Chyba wszyscy jesteśmy świadomi, że od czasu gdy opuścił nas Wartburg, jakość
                                > zmieniła się w ilość.

                                JAK SZCZERZE,TO SZCZERZE.
                                WARTBURG TEZ MNIE NABRUZDZIL.
                            • Gość: MACIEJ Re: Jeszcze 58 postów a wygracie wyścig z ... IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:09
                              basia.basia napisała:

                              >
                              > "Wszystko co piękne"

                              I nie dziwi cie,ze to co piekne jest przez mezczyzn tworzone.
                          • Gość: MACIEJ Re: z małym powodem LODY IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:07
                            Gość portalu: buntowniczka napisał(a):

                            > J. U.: To były stresy związane nie tylko z rozgłosem wokół nazwiska, ale i ze
                            > złą sławą polityczną wokół niego. Magda obracała się w środowisku opozycji, a
                            > ja - reżimu.
                            > (...)
                            > J. U.: Tak, widywaliśmy się raz na jakiś czas. Chciałem jej wtedy
                            zaimponować,
                            > zabierałem do wytwornych restauracji.
                            > M. G.: Chciałam lody bambino, a musiałam jeść jakieś wykwintne potrawy, które
                            > rosły mi w ustach.
                            >
                            >
                            > Biedaczka. Niełatwo być w opozycji, nawet bambino zabronione.

                            I jej pewno o inne lody szlo.
    • Gość: b z kim toczy się rozmowa? IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:31
      - Często porównuje Pan żonę z córką?
      J. U.: To najbliższe mi kobiety.
      M. G.: No, nie byłam nigdy jego żoną, na szczęście.
      J. U.: Ani Magda nie ma żony.
      M. G.: Chociaż znam parę kobiet, które marzą o tym, żeby mieć żonę.
      • Gość: MACIEJ Re: z kim toczy się rozmowa? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:19
        Gość portalu: b napisał(a):

        > - Często porównuje Pan żonę z córką?
        > J. U.: To najbliższe mi kobiety.
        > M. G.: No, nie byłam nigdy jego żoną, na szczęście.
        > J. U.: Ani Magda nie ma żony.
        > M. G.: Chociaż znam parę kobiet, które marzą o tym, żeby mieć żonę.

        To potwierdza,ze Dzordzyk ma mocnego hopla.
    • Gość: b tatuś i córeczka IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:32
      - Miał Pan z tego powodu wyrzuty sumienia?
      J. U.: Ja nie mam sumienia. Po prostu nigdy nie byłem nastawiony rodzinnie. Nie
      lubię rodzinnych klimatów ani celebracji i obrzędów rodzinnych.
      M. G.: Myślałam, że to o wiele bardziej skomplikowane, niż to przedstawiasz.
      Bardziej wymyślone niż rzeczywiste. Po prostu w pewnym momencie była to dla
      ciebie sprawa zbyt trudna.
      • Gość: MACIEJ Re: tatuś i córeczka IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:20
        Gość portalu: b napisał(a):

        > - Miał Pan z tego powodu wyrzuty sumienia?
        > J. U.: Ja nie mam sumienia. Po prostu nigdy nie byłem nastawiony rodzinnie.
        Nie
        >
        > lubię rodzinnych klimatów ani celebracji i obrzędów rodzinnych.
        > M. G.: Myślałam, że to o wiele bardziej skomplikowane, niż to przedstawiasz.
        > Bardziej wymyślone niż rzeczywiste. Po prostu w pewnym momencie była to dla
        > ciebie sprawa zbyt trudna.

        Ona za bardzo mysli,zamiast brac Dzordza za takiego prostaka jakim jest.
    • Gość: b to jest wszak najlepsze. JERZY U. PROSPOŁECZNY IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:33
      "J. U.: Ale nigdy nie lokowałem swoich aspiracji w rodzinie. Z natury jestem
      egoistą. A z drugiej strony - kimś prospołecznym, a nie prorodzinnym. "

      Ciekawe, czy ma na myśli swoją działalność szcz. z czasów stanu wojennego?
      • Gość: b elderly, a wciąż świntuszy IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:36
        "Natomiast czule wspominam pół roku, przez które mieszkałem sam. Prowadziłem
        bujne życie rozrywkowe i romansowe z wieloma kobietami naraz".
        • Gość: MACIEJ Re: elderly, a wciąż świntuszy IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:23
          Gość portalu: b napisał(a):

          > "Natomiast czule wspominam pół roku, przez które mieszkałem sam. Prowadziłem
          > bujne życie rozrywkowe i romansowe z wieloma kobietami naraz".

          TO JEST TYPOWY PRZYKLAD BRAKU JAKOSCI W ROZRYWCE.
      • Gość: gumowe ucho ciekawe, czy uczył ją o pluskwach? IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:38
        J. U.: Ale opowiadałem ci o krasnoludkach.
        M. G.: Tak, które są w radiu i mówią. Do tej pory nie wierzę w żadną technikę.
        Za każdym razem dziwię się, że telefon dzwoni, a w telewizorze jest wizja.
        J. U.: Coś więc w tobie zasiałem.
        M. G.: No, coś z tych wieczornych rozmów zostało. Od wielu lat chodzę na
        psychoterapię.
        • Gość: MACIEJ Re: ciekawe, czy uczył ją o pluskwach? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:25
          Gość portalu: gumowe ucho napisał(a):

          > J. U.: Ale opowiadałem ci o krasnoludkach.
          > M. G.: Tak, które są w radiu i mówią. Do tej pory nie wierzę w żadną
          technikę.
          > Za każdym razem dziwię się, że telefon dzwoni, a w telewizorze jest wizja.
          > J. U.: Coś więc w tobie zasiałem.
          > M. G.: No, coś z tych wieczornych rozmów zostało. Od wielu lat chodzę na
          > psychoterapię.

          A DZORDZ NIE ZDAJE SOBIE SPRAWY,ZE TEZ POWINIEN SIE LECZYC?
      • Gość: b japko i jabłoń IP: *.biaman.pl 26.08.03, 23:40
        "Jurek jako osoba publiczna deklarował zawsze pewną postawę wobec świata.
        Niekoniecznie była ona prawdziwa. Jego żona Gośka opowiedziała mi, że
        deklarował też wybitną niechęć wobec kotów, a kiedyś zauważyła, jak sądząc, iż
        nikt nie widzi, łasi się w kącie do kota."

        Ergo: "nieprawdziwa postawa Jurka wobec świata" była w rzeczywistości prawdziwa.
        • Gość: MACIE Re: japko i jabłoń IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:27
          Gość portalu: b napisał(a):

          > "Jurek jako osoba publiczna deklarował zawsze pewną postawę wobec świata.
          > Niekoniecznie była ona prawdziwa. Jego żona Gośka opowiedziała mi, że
          > deklarował też wybitną niechęć wobec kotów, a kiedyś zauważyła, jak sądząc,

          > nikt nie widzi, łasi się w kącie do kota."
          >
          > Ergo: "nieprawdziwa postawa Jurka wobec świata" była w rzeczywistości
          prawdziwa
          > .

          WSZYSCY WIEDZA JAKI GEORGE JEST,ALE ON BEZ LECZENIA TEGO SIE NIE DOWIE.
      • Gość: MACIEJ Re: to jest wszak najlepsze. JERZY U. PROSPOŁECZN IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:22
        Gość portalu: b napisał(a):

        > "J. U.: Ale nigdy nie lokowałem swoich aspiracji w rodzinie. Z natury jestem
        > egoistą.

        I dlatego rodzina szambo przypomina.

        > A z drugiej strony - kimś prospołecznym, a nie prorodzinnym. "
        >
        > Ciekawe, czy ma na myśli swoją działalność szcz. z czasów stanu wojennego?


    • Gość: brawurowo w majtkach podziemne gazetki IP: *.biaman.pl 27.08.03, 00:02
      - Często się spieracie?
      M. G.: W ogóle.
      J. U.: O co się kłócić?

      - Choćby o politykę.
      M. G.: Pamiętam tylko, że kiedyś poszłam do ciebie, a w majtkach miałam
      podziemne gazetki.
      • Gość: MACIEJ Re: w majtkach podziemne gazetki IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:28
        Gość portalu: brawurowo napisał(a):

        > - Często się spieracie?
        > M. G.: W ogóle.
        > J. U.: O co się kłócić?
        >
        > - Choćby o politykę.
        > M. G.: Pamiętam tylko, że kiedyś poszłam do ciebie, a w majtkach miałam
        > podziemne gazetki.

        A ze o papier toaletowy bylo ciezko,........
        ze o podpaskach nie wspomne.
        • Gość: MACIEJ WYTLUMACZ MNIE KOLARGOL O CO W TU CHODZI IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:35
          kolargol napisał:

          > Blue sky...
          > Także się wdzięczy nieba dzisiaj bławat!
          > Jakby chciał oczy i serca przebłagać;
          > Jakby zaprzeczał, że w jego przestworach
          > Ludzi na ludzi szerzy się obława...
          >
          > Maria Pawlikowska - Jasnorzewska

          Blue sky -rozumiem.
          Ludzi na ludzi szerzy sie oblawa-juz nie bardzo.
          To chyba nie o nas ona pisze?
          Ze MY robimy oblawe na WAS,albo odwrotnie.
          • Gość: MACIEJ MILOSC ZYJE PO SMIERCI LUDZI IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:44
            sainbois napisała:

            > Kiedy trzeba będzie iść
            > w daleką ciemność,
            > niechby ta jedna nić
            > została ze mnie.
            > Niech oderwie się cała reszta
            > i spadnie w przepaść
            > - to jedno niech trwa na wieczność
            > dźwięczne, choć ślepe.
            > Bo tym co za życia żyło
            > żywe najbardziej
            > - nieśmiertelna za grobem miłość
            > nie pogardzi.
            >
            > Kazimiera Iłłakowiczówna

            jESLI MILOSC JEST MIEDZY DWOJGIEM LUDZI,A LUDZIE CI ODCHODZA,TO JAK MILOSC MOZE
            ISTNIEC BEZ LUDZI ?

            Czy powinienem tez znac nazwisko autorki tego,ze sie tak wyraze wiersza?
            • Gość: MACIEJ NIE POSUWAJ SIE TAK DALEKO KATARZYNA ! IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:50
              Gość portalu: Katarzyna napisał(a):

              > Ja bym sie posuwala tak daleko -amnalize Leppera nalezy zostawic
              > psychiatrom (podobnie jak Kataryna, hehe!)

              Ja wiem,ze ty bys posuwala tak daleko,ale to nie zawsze jest bezpieczne.


              • Gość: MACIEJ JOHN C.MELLENKAMP-PINK HOUSES,JACK& DIANE IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 03:28
                CHYBA NIE POWIESZ ,ZE NIE ZNASZ "JACK&DIANE" CZY "PINK HOUSES"
                I JAKI BYL JEGO PSEUDO,TO C PRZED NAZWISKIEM.

                (AP)
                • Gość: MACIEJ COMMUTER PLANE CRUSHED IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 03:45
                  Czy to mozliwe,ze sie uratowali,rodziny skaszuja polisy ubezpieczeniowe,a crew
                  of two zamieszka na Hawajach?


                  HYANNIS, Massachusetts (CNN)
                  • Gość: MACIEJ GEORGE THE GREAT AND THE DEAD MAN WALKING IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 03:53
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > I DLATEGO WYGRA WYBORY.
                    >
                    >
                    >
                    > Bush, Speaking to Veterans, Says Iraq May Not Be Last Strike
                    > By DAVID STOUT
                    >
                    > ASHINGTON, Aug. 26 - President Bush defended his policy on Iraq today,
                    > declaring that the United States had struck a blow against terrorism in
                    > overthrowing the government of Saddam Hussein. And Mr. Bush said the United
                    > States might carry out other pre-emptive strikes.
                    >
                    > ``No nation can be neutral in the struggle between civilization and chaos,''
                    > Mr. Bush told members of the American Legion gathered in St. Louis for the
                    > group's convention.
                    >
                    > ``We've adopted a new strategy for a new kind of war,'' Mr. Bush said, to
                    loud
                    > applause. ``We will not wait for known enemies to strike us again. We will
                    > strike them in their camps or caves or wherever they hide, before they hit
                    more
                    >
                    > of our cities and kill more of our citizens.''
                    >
                    > ``We will do everything in our power to deny terrorists weapons of mass
                    > destruction before they can commit murder on an unimaginable scale,'' Mr.
                    Bush
                    > said. ``The security of this nation, and our friends, requires decisive
                    action,
                    >
                    > and with a broad coalition, we're taking that action around the globe. We are
                    > on the offensive against terror, and we will stay on the offensive against
                    > terror.''
                    >
                    > The president also repeated his vision of a Palestinian state living in peace
                    > with Israel. But he added, ``A Palestinian state will never be built on the
                    > foundation of violence,'' and he said organizations that helped to finance
                    > Middle East terrorism under the guise of charitable giving must be thwarted.
                    >
                    > Mr. Bush's message of patriotism, conveyed with images from the beaches of
                    > Normandy in World War II to the sand of Iraq, seemed to go over well with the
                    > American Legion. So did his call for respect for the Stars and Stripes.
                    >
                    > ``Having fought under the American flag and seen it folded and given to
                    > families of your friends, you are committed, as am I, to protecting the
                    dignity
                    >
                    > of the flag and the Constitution of the United States,'' he said, to loud
                    > cheers.
                    >
                    > Mr. Bush has never accused Iraq under Saddam Hussein of a direct role in the
                    > attacks of Sept. 11, 2001. But he has said many times that Mr. Hussein and
                    his
                    > followers are of the same ilk as Al Qaeda terrorists. He asserted again today
                    > that what is left of Al Qaeda - ``wounded yet not destroyed'' - knows that
                    the
                    > overthrow of Saddam Hussein ``is a defeat for them.''
                    >
                    > Mr. Bush was to head back this evening to his ranch in Texas, where he is
                    > vacationing. Part of his day in St. Louis included a Republican fund-raiser
                    for
                    >
                    > Senator Christopher S. Bond, who is running for re-election in 2004. Mr. Bush
                    > carried Missouri and its 11 electoral votes in 2000, taking just over 50
                    > percent of the popular vote. Vice President Al Gore got just over 47 percent,
                    > with Ralph Nader taking the remainder.
                    • Gość: MACIEJ DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE "TO,CO PIEKNE" IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 04:05
                      Czy tym co piekne powinni zachwycac sie wszyscy,czy wystarczy ze tylko dwoch?
                      • Gość: MACIEJ TVP TRACI KASE.KIEDY TY JA SPRYWATYZUJESZ KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 04:15
                        Wtorek, 26 sierpnia 2003

                        TVP traci kasę
                        PAP 17:20

                        Przychody TVP SA w 2003 r. będą niższe niż w ubiegłym roku. Zmniejszą się
                        przychody z reklam - o kwotę ok. 40 mln zł w stosunku do planu i
                        ubiegłorocznego wykonania budżetu, a z abonamentu ok. 10 mln - poinformował
                        dyrektor generalny ds. ekonomicznych TVP SA, Wojciech Kabarowski.

                        Kabarowski dodał, że w związku z tym zarząd podjął decyzję o obniżeniu kosztów
                        w tym roku o 35 mln zł. Zapewnił jednak, że nie odbyło się to kosztem jakości
                        programów. Kabarowski podał również, że koszt zorganizowania festiwalu w
                        Sopocie wyniósł ok. 5-5,5 mln zł.

                        Według przedstawionej przez Kabarowskiego prognozy Krajowej Rady Radiofonii i
                        Telewizji przychody z abonamentu będą w 2003 r. niższe o ok. 2% czyli ok. 10
                        mln zł. Abonament to jedna trzecia budżetu TVP, reszta to wpływy z reklamy,
                        sponsoringu i innych źródeł.

                        Kierownictwo TVP SA liczyło, że system poboru abonamentu zostanie zmodyfikowany
                        przy okazji nowelizacji ustawy o rtv. Tymczasem projekt trafił do kosza, a nowy
                        jest dopiero we wstępnym przygotowaniu.

                        Według rzecznika TVP SA Jacka Snopkiewicza abonament płaci niewiele ponad
                        połowa gospodarstw domowych i kilka procent firm. Mniejsze możliwości finansowe
                        sprawiają, że TVP rezygnuje na razie z planów tworzenia dwóch kanałów
                        tematycznych (kultury wysokiej i dziecięco-edukacyjnego), których koszt
                        oszacowano na kwotę ok. 60 mln zł.

                        Z informacji Kabarowskiego wynika, że rocznie ok. 22 mln zł strat przynoszą
                        oddziały regionalne (najwięcej: Katowice i Kraków, bez strat - Wrocław, Poznań,
                        Gdańsk). W tym roku może to być kwota nieco mniejsza, bo zwiększyła się
                        oglądalności telewizyjnej "Trójki"; program ten wypracowuje ok. 6-6,5%
                        wszystkich przychodów z reklam.

                        Snopkiewicz zapowiedział, że TVP ma w planach stworzenie centrum współpracy z
                        widzami; studia otwartego dla widzów, w którym mogliby przestawiać swoje
                        opinie, zadawać pytania i uzyskiwać na nie odpowiedź od odpowiednich jednostek
                        TVP. Centrum zostanie ujęte w przyszłorocznym budżecie Telewizji. (jask)
                        więcej w kategorii »

                        • Gość: MACIEJ JESZCZE JEDEN BRATEK U POLA IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 04:18



                          Jeszcze jeden kwiatek u Pola

                          Andrzej Grabowski, dyrektor generalny Ministerstwa Infrastruktury, którym
                          kieruje wicepremier Marek Pol, łamie ustawę antykorupcyjną, bo zasiada w radzie
                          nadzorczej Portu Lotniczego. To kolejny, po byłym szefie Poczty Polskiej Leszku
                          Kwiatku, urzędnik wicepremiera, mający problemy z tą ustawą - ujawnia "Gazeta
                          Polska" w artykule "Jeszcze jeden kwiatek u Pola".

                          Andrzej Grabowski od marca 1997 r. był dyrektorem generalnym w Ministerstwie
                          Transportu i Gospodarki Morskiej. W 2001 przekształcono je w Ministerstwo
                          Infrastruktury, na którego czele stanął Marek Pol. To on mianował dyrektorem
                          generalnym resortu ponownie Grabowskiego.

                          Dyrektor Grabowski zasiada w radzie nadzorczej Portu Lotniczego Bydgoszcz od
                          wielu lat. W 1995 roku Bydgoską Korporację Lotniczą sp. zoo zamieniono w spółkę
                          akcyjną - Port Lotniczy Bydgoszcz. Miasto miało w niej 60 proc. udziałów,
                          mniejszy pakiet przypadł skarbowi państwa. 5 lat później, 5 grudnia 2000 r.,
                          skarb państwa przekazał swoje akcje samorządowi województwa kujawsko-
                          pomorskiego. Od tej chwili o tym, kto ma reprezentować w radzie nadzorczej
                          właściciela, decyduje już nie minister skarbu, lecz marszałek sejmiku
                          województwa.

                          W ten sposób Andrzej Grabowski automatycznie utracił powód do zasiadania w
                          radzie nadzorczej spółki. Zgodnie z ustawą antykorupcyjną mógłby być jej
                          członkiem jedynie wtedy, gdyby reprezentował tam skarb państwa. A ten żadnych
                          udziałów w Portach Lotniczych Bydgoszcz już nie ma. Tymczasem – według
                          informacji uzyskanych w Porcie Lotniczym Bydgoszcz - Andrzej Grabowski nadal
                          jest członkiem rady nadzorczej firmy. Przez wiele dni próbowaliśmy się
                          skontaktować z dyrektorem Grabowskim. Niestety nie znalazł dla nas czasu.

                          Przypadek Andrzeja Grabowskiego nie jest jedynym w Ministerstwie
                          Infrastruktury. W sierpniu br. wicepremier Marek Pol musiał odwołac z funkcji
                          szefa Poczty Polskiej Leszka Kwiatka. "Gazeta Wyborcza" zarzuciła Kwiatkowi, że
                          łamie ustawę antykorupcyjną, zasiadając w Polskim Towarzystwie Reasekuracyjnym.
                          Kwiatek bronił się twierdząc, że reprezentuje w radzie nadzorczej skarb
                          państwa. Opinia Rządowego Centrum Legislacji przesądziła sprawę.

                          Wprawdzie spółki, których państwo jest współwłaścicielem, takie jak KGHM, miały
                          swoje akcje w Polskim Towarzystwie Reasekuracyjnym, ale Kwiatek mógłby zasiadać
                          w jego radzie nadzorczej tylko wtedy, gdyby reprezentował tam skarb państwa.
                          Ponieważ go nie reprezentował, był tam, zdaniem rządowych prawników, niezgodnie
                          z obowiązującym prawem. Marek Pol Kwiatka zdymisjonował.

                          Według szefa sejmowej Komisji Skarbu Wiesława Walendziaka, sytuacja
                          Grabowskiego i Kwiatka jest porównywalna. Marek Pol nie może podjąć dwóch
                          różnych decyzji w tej samej sprawie. – Problem w tym, że w przypadku
                          wicepremiera Pola nie wiadomo, kiedy mamy do czynienia z niekompetencją, a
                          kiedy ze złą wolą – mówi Walendziak.

                          • Gość: MACIEJ BASKA ZMECZONA PO URLOPIE? A KASKA TEZ? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 04:21
                            Wtorek, 26 sierpnia 2003

                            Urlop męczący dla połowy Brytyjczyków
                            PAP 16:40

                            Co drugi Brytyjczyk jest po powrocie z urlopu bardziej zmęczony, niż przed
                            wyjazdem na wakacje. Co dziesiąty bierze nawet dodatkowe dni wolne, żeby dojść
                            do siebie po urlopowych ekscesach - wynika z opublikowanego we wtorek sondażu.

                            55% ankietowanych Brytyjczyków zadeklarowało, że wracają z urlopu bardziej
                            zmęczeni, niż byli wcześniej. W grupie wiekowej od 25 do 34 lat odsetek ten
                            sięga 70%.

                            10% bierze zwolnienie albo kolejny urlop, żeby wydobrzeć po wakacyjnych
                            szaleństwach. 13% biorących udział w ankiecie wyznało, że pierwszego dnia po
                            urlopie nie słyszy budzika. Obliczono, że spowodowane tym absencje i spóźnienia
                            do pracy przynoszą rocznie straty sięgające 315 mln funtów.

                            AFP ubolewa, że dla młodych Brytyjczyków wakacje polegają na całonocnych, mocno
                            zakrapianych alkoholem imprezach do upadłego.

                            Badanie przeprowadzono wśród tysiąca Brytyjczyków na zlecenie firmy
                            produkującej popularny napój. (jask)
                            • Gość: MACIEJ TO NAWET WYGODNE JAK NICZEGO NIE MA W BUFECIE IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 04:23
                              Wtorek, 26 sierpnia 2003

                              Kawiarnia z głuchym personelem
                              PAP 17:05

                              Głusi kelnerzy? To nie żaden koszmar. Cafe Signes na ulicy Jean Moulin w Paryżu
                              funkcjonuje bez problemów, a odwiedzają ją zarówno głusi, jak i słyszący.

                              Otwarta w czerwcu z okazji Europejskiego Roku Osób Niepełnosprawnych, z pozoru
                              niczym się nie różni od innych kawiarni. Miała być oazą dla głuchych w
                              przestrzeni publicznej pełnej dźwięków. Jest jednak równie chętnie odwiedzana
                              przez słyszących. Personel nosi koszule ze znakiem "Witaj" w języku migowym.

                              • Gość: MACIEJ PRZECIEZ PO TO ZAJELI AFGANISTAN,ZEBY PRZEJAC DOST IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 04:26
                                Wtorek, 26 sierpnia 2003

                                Rosję zalewa heroina z Afganistanu
                                PAP 20:20

                                Rosję zalewa heroina z Afganistanu, skąd pochodzi 70% tego narkotyku
                                pojawiającego się na rosyjskim rynku - poinformował wiceszef nowo utworzonego
                                Komitetu Kontroli Narkotyków Aleksandr Michajłow.

                                W zeszłym roku w Rosji skonfiskowano 842 tony narkotyków, w tym 192 tony na
                                granicy; połowę z tego stanowiła heroina. Prócz niej na rynku obecna jest
                                południowoamerykańska kokaina i narkotyki syntetyczne napływające z Europy
                                Zachodniej i krajów bałtyckich.

                                "Kontrolujemy zaledwie 10% obrotu" - ocenił Michajłow. W latach 1998-2002
                                spożycie heroiny wzrosło 23-krotnie, a kokainy - dziesięciokrotnie. W Rosji
                                jest 3-4 mln narkomanów, choć oficjalnie zarejestrowanych jest 150
                                tys. "Narkotyki stały się częścią kultury młodych" - przyznał wiceszef
                                komitetu, utworzonego w marcu przez prezydenta Władimira Putina.

                                Heroina przemycana jest głównie przez terytorium Tadżykistanu, choć granica
                                obsadzona jest przez 10 tys. rosyjskich pograniczników, którzy usiłują
                                powstrzymać zalew. "Heroinowy atak z południa to nasz najostrzejszy problem" -
                                uznał Michajłow.

                                Z Afganistanu pochodzi trzy czwarte światowej produkcji opium, służącego do
                                wytwarzania heroiny. Produkcja ta gwałtownie skoczyła po obaleniu w 2001 roku
                                reżimu skrajnie fundamentalistycznych talibów i sięgnęła 3,7 tys. ton rocznie.
                                (mp)
                                więcej w kategorii »

                                • Gość: MACIEJ STRZYGA Z KASIORY I TO BEZ NOZYCZEK IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 04:29
                                  ZE BASKA NIC O TYM NIE WIE?


                                  Wtorek, 26 sierpnia 2003

                                  Ostrzyże cię pani w bieliźnie
                                  PAP 12:40


                                  Oryginalny salon fryzjerski w Krakowie

                                  Salon fryzjerski, w którym główną atrakcją są nie tyle modne fryzury, ile
                                  fryzjerki pracujące tylko w czerwonej bieliźnie otwarto w Krakowie.

                                  Salon specjalizuje sie we fryzjerstwie męskim. Dla pań nie przewidziano w nim
                                  atrakcji.

                                  Powabne roznegliżowane pracownice krakowskiego zakładu przyciągają rzesze
                                  mężczyzn, a salon nie może narzekać na brak klientów. (wac)
                                  • Gość: MACIEJ O 3 MLN KM TEN CALY SZUM IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 04:32
                                    Wtorek, 26 sierpnia 2003

                                    Mars, planeta boga wojny, najbliżej Ziemi
                                    PAP/IAR 18:50


                                    Mars w całej okazałości
                                    (fot. AFP)


                                    Środa, 27 sierpnia, będzie dla miłośników astronomii dniem wyjątkowym - o
                                    godzinie 11.51 czasu polskiego Mars znajdzie się bliżej Ziemi niż kiedykolwiek
                                    w ciągu ostatnich 60 tysięcy lat.

                                    Obie planety w tym momencie będzie dzielić odległość 55,76 mln kilometrów,
                                    podczas gdy w chwili poprzedniego wielkiego zbliżenia - 28 września 1988 roku -
                                    dystans między nimi wynosił 58,81 mln kilometrów.
                                    • Gość: MACIEJ A TAK FACET DO FACETA PISZE.CZY TO PIEKNE? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 04:36
                                      kolargol napisał:

                                      > Tuwim
                                      > Widzę włosy Twe siwe i twarz Twoją ostrą,
                                      > I rękę, co jak wiosło, odbija od jawy,
                                      > Snujesz oto się nocą, nieszczęsny Cagliostro,
                                      > Pustymi ulicami nie Twojej Warszawy.
                                      >
                                      > Od wichury wieczności porwanymi zmysły
                                      > Chcesz wchłonąć z nowych ulic czar zmarłych zapachów,
                                      > Wśród świateł nowych latarń, co na nich rozbłysły,
                                      > Wznosisz wzrokiem szalonym cienie dawnych gmachów.
                                      >
                                      > I płaczesz, bo deszcz, słyszysz, ciecze z starej rynny,
                                      > I sam jeszcze nie wierząc, że nikt Ci nie wzbroni -
                                      > Wyciągasz dłoń swą w mroku, przestępco niewinny,
                                      > Do podanej z daleka znowu bratniej dłoni.
                                      >
                                      > Jan Lechoń
    • marcepanna i co tu k. napisac? 27.08.03, 13:39


      ciekawe czy baska czytala ksiazke Baluky Idiotka? tylko baska nie mysl ze pije
      cos do ciebie bo tak bron boze nie jest i jak zwykle serdecznie pozdrawiam
      • Gość: MACIEJ Re: i co tu k. napisac? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 15:28
        marcepanna napisała:

        >
        >
        > ciekawe czy baska czytala ksiazke Baluky Idiotka? tylko baska nie mysl ze
        pije
        > cos do ciebie bo tak bron boze nie jest i jak zwykle serdecznie pozdrawiam

        Baska sie nie spisala,bo grzybow nie przywiozla z wakacji.
    • marcepanna tzn mialo byc Bakuły 27.08.03, 13:40
      boze te moje literowki !
      • Gość: MACIEJ Re: tzn mialo byc Bakuły IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 15:30
        marcepanna napisała:

        > boze te moje literowki !

        Nie przejmuj sie.
        A jak lato w Warszawie?
    • marcepanna maciej i biolog 27.08.03, 13:51
      zabierajcie tylki i skomentujcie chociaz post Fizyczka o tych stopach
      procentowych i oszzcednosciach, myslalm ze was tam przeczytam a tu co ?
      jakies dyrdymaly wypisujecie tutaj!!
      cos okropnego !!
      • basia.basia Hej, Marcepanna 27.08.03, 14:35
        marcepanna napisała:

        > zabierajcie tylki i skomentujcie chociaz post Fizyczka o tych stopach
        > procentowych i oszzcednosciach,

        Maciej na pewno to zrobi. Na Twoje życzenie.

        myslalm ze was tam przeczytam a tu co ?
        > jakies dyrdymaly wypisujecie tutaj!!

        Coś takiego!?;)
        Wolno nam.
        Widzę, że się przyłączyłaś do tych, co nam mają za złe,
        że mało intelektualni jesteśmy (albo wcale).
        He, he! Ja Ci mogę łatwo wywlec jakie Ty czasami
        dyrdymały wypisujesz albo wypisywałaś. Ale po co.

        > cos okropnego !!

        Coś okropnego to jest, że się czepiasz Kataryny
        jak Pomocny itd. Też sobie towarzystwo znalazłaś
        do przyłączania (się)! Z Pomocnym i innymi takimi
        Ci po drodze? Czyżby w tej Warszawie gust Ci się popsuł?

        Bakuły nic nie czytałam. Nie wiem nawet czy warto.
        A warto?
        Szukam książki Domagalik (regularnie czytam
        we Wprost jej felietony) - takiej z siostrami
        w tytule - i na razie bez rezultatu. Może masz?
        Czytałaś?


        pzdr




        • Gość: MACIEJ Re: Hej, Marcepanna IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 15:21
          basia.basia napisała:

          > marcepanna napisała:
          >
          > > zabierajcie tylki i skomentujcie chociaz post Fizyczka o tych stopach
          > > procentowych i oszzcednosciach,
          >
          > Maciej na pewno to zrobi. Na Twoje życzenie.

          Sprobuje,ale nie przyrzekam.

          > myslalm ze was tam przeczytam a tu co ?
          > > jakies dyrdymaly wypisujecie tutaj!!
          >
          > Coś takiego!?;)
          > Wolno nam.
          > Widzę, że się przyłączyłaś do tych, co nam mają za złe,
          > że mało intelektualni jesteśmy (albo wcale).
          > He, he! Ja Ci mogę łatwo wywlec jakie Ty czasami
          > dyrdymały wypisujesz albo wypisywałaś. Ale po co.
          >
          > > cos okropnego !!
          >
          > Coś okropnego to jest, że się czepiasz Kataryny
          > jak Pomocny itd. Też sobie towarzystwo znalazłaś
          > do przyłączania (się)! Z Pomocnym i innymi takimi
          > Ci po drodze? Czyżby w tej Warszawie gust Ci się popsuł?
          >
          > Bakuły nic nie czytałam. Nie wiem nawet czy warto.
          > A warto?
          > Szukam książki Domagalik (regularnie czytam
          > we Wprost jej felietony) - takiej z siostrami
          > w tytule - i na razie bez rezultatu. Może masz?
          > Czytałaś?
          >
          >
          > pzdr
          >
          >
          >
          >
      • Gość: MACIEJ Re: maciej i biolog IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 15:19
        marcepanna napisała:

        > zabierajcie tylki i skomentujcie chociaz post Fizyczka o tych stopach
        > procentowych i oszzcednosciach, myslalm ze was tam przeczytam a tu co ?
        > jakies dyrdymaly wypisujecie tutaj!!
        > cos okropnego !!

        To niestety nie jest za bardzo ciekawe.
        • Gość: MACIEJ DALSZY CIAG O DOZYWOTNIAKU IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 21:54
          Inmate,nie znaczy w jednej celi,tak jak schoolmate nie znaczy w jednej lawce.
          Ksiadz siedzial w jedynce,a ten neonazi co go zamordowal,siedzial za zabicie
          gay'a.
          Mial cos takiego w sobie,ze mu nerwy puszczaly,jak byl blizej niz 100m od gay'a.
          On od miesiaca juz to morderstwo planowal i kumple jego i niektorzy straznicy
          wiedzieli,ale byla widocznie taka atmosferka w pudle,zeby czarnego wykonczyc.
          • Gość: MACIEJ abwehra o kwiatku..i oliwkowym magistrze z palacu IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 22:06
            qndzia napisał:

            > Na twardych dyskach Robala były minn. pliki tekstowe z archiwum
            > z gadu-gadu. Robal, okazuje się smsował na maxa. Pisywał smsy do
            > Czarzatego: "Wlodku, qrwa jak mnie ta komisja wqrwia. Choc
            > pojedziemy na weekend na Mazury do Lwa, rozerwac sie, bo
            > mnie ..hhuj trafi",
            > - albo do Halbera: "Drogi towarzyszu, precz z siepactwem,
            > zapraszam na golonke z piwem na stare miasto dzis wieczorem,
            > zjemy, wypijemy, ..hhuje precz"
            > - albo do siebie na własną komórkę: "Robercie, jestes geniuszem,
            > nie uznajesz siepactwa. Ach jak ja tesknie za Wlodkiem"
            > - albo do oliwkowego magistra z pałacu: "Olek! Tak dawno sie nie
            > widzielismy. Dopiero wczoraj, a jakby wiek uplynal. Spotkajmy
            > sie! Porozmawiamy, wypijemy"
            > - albo do don Leszka: "Leszku, zrobze cos, zeby mnie przestali
            > szarpac. Grupa sprawujaca wladze to jestesmy, ale mialo byc po
            > cichu qrwa ich jebbanana mac. Rozpierrddaallaa mnie juz ten
            > Rokita i zeroZibro. Naslij na nich abwehre lub cebeeś, bo wiesz
            > jak jest, przecz z siepactwem!!!"
            > - albo do Rywina: "Wiesz Lewe, qrwa tak teraz zaluje, ze te
            > komury mamy za darmo, bo bym do ciebie tyle wonczas nie pisal,
            > nie sesemesowal. Ale wbij tu czlowieku zeby w drewno i nie dadza
            > nam qrwa nakrasc, tak jak to na Mazurach naplanowalismy z
            > Leszkiem i z Wlodkiem"
            > .
            > hi hi hi, już mnie paluchy bolą od tego ctrl+c, ctrl+v, ale ja
            > te twarde dyski roberta sprawdzałam, a ile tam jest jeszcze
            > kwiatków, to głowa boli.
            • Gość: MACIEJ MILOSC NIE JEDNO MA .. IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 22:43
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: aska 95 napisał(a):
              >
              > > Słychać to samo co u twoich protektorów. Braun ci płaci, czy jakiś inny,kt
              > óry
              > > szlocha, że nie może być przy tym korycie? Masz alergię na nazwisko
              > Kwiatkowski
              > > ?
              >
              >
              > Ja? Na Roberta? Na moje serdeńko?

              CZUJE,ZE I JA SIE W NIM ZAKOCHAM.
              • Gość: b Re: MILOSC NIE JEDNO MA .. IP: *.biaman.pl 27.08.03, 23:05
                Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić. Ja też próbuję, na innych
                wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.
                • Gość: MACIEJ Re: MILOSC NIE JEDNO MA ..A TO WINA BASKI IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 01:51
                  Gość portalu: b napisał(a):

                  > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić. Ja też próbuję, na
                  innych
                  >
                  > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.

                  Baska jak wiesz jest obrazalska.
                  Moze do tej pory juz sie na mnie obrazila.
                  A to sa po prostu dyskusje i czym bardziej zazarte tym lepiej,bo przeciez
                  chodzi o troche emocji.
                  A tu znienacka Baska cie skresla i pewno inne baby tez buntuje na chlopow.
                  A mialo byc wszystko jak w raju i o glupie jablko poszlo.
                  • Gość: MACIEJ EUnuchowska SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 04:09
                    Lepsze prognozy EIU dla świata i Polski


                    nik, PAP 27-08-2003, ostatnia aktualizacja 27-08-2003 19:16

                    The Economist Intelligence Unit (ośrodek badawczy wchodzący w skład grupy "The
                    Economist") podniósł w środę prognozę wzrostu PKB dla USA, Japonii oraz
                    prognozę globalną. Najnowsza prognozy wzrostu światowej gospodarki w tym roku
                    to 3,2 proc., o 0,3 proc. więcej niż przewidywano.

                    Lepsza ocena sytuacji przez EIU wynika m.in., z dobrych wyników gospodarki
                    japońskiej (prognoza 2 proc. wzrostu w 2003 r.) oraz USA - gdzie gospodarka
                    może zwiększyć się o 2,4 proc., a w 2004 r. nawet o 3,3 proc. Zdaniem
                    ekonomistów EIU oddala się groźba krachu dolara i regresu w rozwoju gospodarki
                    USA. EIU ma też bardzo dobre prognozy dla gospodarek "w przebudowie", wśród
                    nich dla Polski. Zdaniem ekonomistów EIU, tegoroczny wzrost tej grupy krajów
                    może osiągnąć 3 proc., napędzany silnym eksportem.

                    Ciekawe,ze nic nie pisza o "wzroscie" w EU.
                    Czyzby swiadomosc sie u nich cofala i byt podazal?
                    • basia.basia Obsesja Macieja 28.08.03, 10:27
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      >
                      > Ciekawe,ze nic nie pisza o "wzroscie" w EU.
                      > Czyzby swiadomosc sie u nich cofala i byt podazal?
                      >

                      Ty jesteś po ekonomii a zawodowo zajmujesz się produkcją
                      pieniędzy, że tak to nazwę i to kształtuje Twoją świadomość.

                      Wczoraj wieczorem poszłam na planty obejrzeć wystawę
                      ze zdjęć zawartych w książce "Ziemia z nieba" (autor chyba
                      Amerykanin, wystawa wędruje po całym świecie, więc pewnie
                      o tym słyszałeś) - wszystkie zdjęcia robione były z samolotów czy
                      helikopterów. Jest fantastyczna. To są wielkie podświetlone
                      fotogramy, jest ich kilkadzsiesiąt i tłumy przychodzą oglądać.

                      Wśród nich jest zdjęcie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Bilbao
                      ( za pieniądze fundacji Gugenheima - 100 mln$). Podpis pod
                      zdjęciem mówi, że od czasu otwarcia tego muzeum Bilbao
                      (zapuszczone portowe miasto - stolica kraju Basków) liczba gości
                      odwiedzających miasto zwiększyła się z 260 tys. rocznie do ponad
                      miliona a PKB pięciokrotnie.
                      No i co powiesz?
                      Jak Cię znam to będzie, że muzeum to towar i ten milion rocznie
                      przyjeżdża to kupić. Ha, ha.

                      Najbardziej podobały mi się dwa zdjęcia.
                      Jedno przedstawia suszenie daktyli (gdzieś w Afryce
                      - nie pamiętam). Widać dom i jakieś pomieszczenia
                      gospodarcze plac - wszystko ograniczone ogrodzeniem.
                      A na tym placu mnóstwo plam - w tonacji
                      pomarańczowo - rudawo - żółtej. Te daktyle są stale
                      dosypywane i schnąc zmieniają kolor. Jeszcze jakieś
                      palmy po bokach.Wszystko razem wygląda jak obraz Gauguin`a.
                      To jest piękno. Stworzone przez człowieka.
                      Całkiem nieświadomie.

                      Na drugim zdjęciu są poletka ryżowe na pagórku. Układają
                      się w nieregularne plamy, oddzielone od siebie miedzami
                      rozschodzą się od góry do dołu i naokoło pagórka.
                      Komentarz jak wyżej.
                      Na szczycie pagórka farma (pewnie właściciela)


                      Pójdę tam jeszcze raz (a może nieraz), żeby przeczytać
                      wszystkie napisy.

                      ps
                      Ktoś nam mówił, że słyszał głosy oburzenia jakiejś grupy osób, która oglądała
                      zdjęcia plaży nudystów. Jest tam zestawienie dwóch zdjęć - na jednym jest
                      mnóstwo stłoczonych uchatek (foki) a obok nudyści - stłoczeni tak jak te foki
                      (jak szprotki w puszcze). Efekt - salwy śmiechu itp. Ci oburzeni pieklili się,
                      że to skandal, żeby takie coś pokazywać w pobliżu katedry i seminarium
                      duchownego.

                      • Gość: b jeszcze o amerykańskiej prowincji IP: *.biaman.pl 28.08.03, 10:45
                        Baśka, wstyd przyznać, ale lepiej przyznać, niż milczeć. NIe słyszałem o tej
                        wystawie. Czy nie pojedzie przypadkiem do Warszawy? Łatwiej mi się wybrać do W-
                        wy niż do K, niestety.

                        p.s. fragment rozmowy z mieszkanką prowincji z południa NJ (wiecie, że NJ jest
                        ciut mniejsze od Podlaskiego):

                        DP - what I know they were very hardworking, worked to the ground, farmers.
                        Just very simple living.
                        B – If they had been asked by someone who they were, what would they have
                        answered?
                        DP – They didn’t embra… They didn’t really stress. They just were who they
                        were. They were people of honor. They didn’t really talk who they were. They
                        knew they were not whites, because they were brown skin. It’s more [about] who
                        they were: the character, that they were good people, than what nationality
                        they were.

                        Dlatego m.in. lubię amerykańską prownicję.
                        • Gość: MACIEJ Re: jeszcze o amerykańskiej prowincji IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 15:41
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > Baśka, wstyd przyznać, ale lepiej przyznać, niż milczeć. NIe słyszałem o tej
                          > wystawie. Czy nie pojedzie przypadkiem do Warszawy? Łatwiej mi się wybrać do
                          W-
                          > wy niż do K, niestety.
                          >
                          > p.s. fragment rozmowy z mieszkanką prowincji z południa NJ (wiecie, że NJ
                          jest
                          > ciut mniejsze od Podlaskiego):

                          NAWET NIE POROWNUJ POLUDNIOWEGO NJ,KTORE JEST RZECZYWISCIE WIOSKOWE Z POLNOCNYM
                          NJ KTORE JEST BOGATE I CENTRALNYM NJ,KTORE JEST PRZEMYSLOWE.

                          > DP - what I know they were very hardworking, worked to the ground, farmers.
                          > Just very simple living.
                          > B – If they had been asked by someone who they were, what would they have
                          >
                          > answered?
                          > DP – They didn’t embra… They didn’t really stress. They
                          > just were who they
                          > were. They were people of honor. They didn’t really talk who they were. T
                          > hey
                          > knew they were not whites, because they were brown skin. It’s more [about
                          > ] who
                          > they were: the character, that they were good people, than what nationality
                          > they were.
                          >
                          > Dlatego m.in. lubię amerykańską prownicję.
                      • Gość: b.arbarzyńca Re: Obsesja Macieja IP: *.biaman.pl 28.08.03, 15:21
                        Dzięki, Baska, już znalazłem. Niestety, w Warszawie już było. Pozostaje album:
                        Yann Artus-Bertrand "Ziemia z nieba".
                        • Gość: MACIEJ Re: Obsesja Macieja IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 15:55
                          Gość portalu: b.arbarzyńca napisał(a):

                          > Dzięki, Baska, już znalazłem. Niestety, w Warszawie już było. Pozostaje
                          album:
                          > Yann Artus-Bertrand "Ziemia z nieba".

                          Ciekawe,ze amerykanski pomysl za amerykanskie pieniadze,znalazl poparcie u
                          b.arbarzyncy.
                      • Gość: MACIEJ Re: Obsesja Macieja. KIM BYL GUGGENHEIM? IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 15:37
                        basia.basia napisała:

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        > >
                        > > Ciekawe,ze nic nie pisza o "wzroscie" w EU.
                        > > Czyzby swiadomosc sie u nich cofala i byt podazal?
                        > >
                        >
                        > Ty jesteś po ekonomii a zawodowo zajmujesz się produkcją
                        > pieniędzy, że tak to nazwę i to kształtuje Twoją świadomość.
                        >
                        > Wczoraj wieczorem poszłam na planty obejrzeć wystawę
                        > ze zdjęć zawartych w książce "Ziemia z nieba" (autor chyba
                        > Amerykanin, wystawa wędruje po całym świecie, więc pewnie
                        > o tym słyszałeś) - wszystkie zdjęcia robione były z samolotów czy
                        > helikopterów. Jest fantastyczna. To są wielkie podświetlone
                        > fotogramy, jest ich kilkadzsiesiąt i tłumy przychodzą oglądać.
                        >
                        > Wśród nich jest zdjęcie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Bilbao
                        > ( za pieniądze fundacji Gugenheima - 100 mln$). Podpis pod
                        > zdjęciem mówi, że od czasu otwarcia tego muzeum Bilbao
                        > (zapuszczone portowe miasto - stolica kraju Basków) liczba gości
                        > odwiedzających miasto zwiększyła się z 260 tys. rocznie do ponad
                        > miliona a PKB pięciokrotnie.
                        > No i co powiesz?
                        > Jak Cię znam to będzie, że muzeum to towar i ten milion rocznie
                        > przyjeżdża to kupić. Ha, ha.
                        >
                        > Najbardziej podobały mi się dwa zdjęcia.
                        > Jedno przedstawia suszenie daktyli (gdzieś w Afryce
                        > - nie pamiętam). Widać dom i jakieś pomieszczenia
                        > gospodarcze plac - wszystko ograniczone ogrodzeniem.
                        > A na tym placu mnóstwo plam - w tonacji
                        > pomarańczowo - rudawo - żółtej. Te daktyle są stale
                        > dosypywane i schnąc zmieniają kolor. Jeszcze jakieś
                        > palmy po bokach.Wszystko razem wygląda jak obraz Gauguin`a.
                        > To jest piękno. Stworzone przez człowieka.
                        > Całkiem nieświadomie.
                        >
                        > Na drugim zdjęciu są poletka ryżowe na pagórku. Układają
                        > się w nieregularne plamy, oddzielone od siebie miedzami
                        > rozschodzą się od góry do dołu i naokoło pagórka.
                        > Komentarz jak wyżej.
                        > Na szczycie pagórka farma (pewnie właściciela)
                        >
                        >
                        > Pójdę tam jeszcze raz (a może nieraz), żeby przeczytać
                        > wszystkie napisy.
                        >
                        > ps
                        > Ktoś nam mówił, że słyszał głosy oburzenia jakiejś grupy osób, która oglądała
                        > zdjęcia plaży nudystów. Jest tam zestawienie dwóch zdjęć - na jednym jest
                        > mnóstwo stłoczonych uchatek (foki) a obok nudyści - stłoczeni tak jak te foki
                        > (jak szprotki w puszcze). Efekt - salwy śmiechu itp. Ci oburzeni pieklili
                        się,
                        > że to skandal, żeby takie coś pokazywać w pobliżu katedry i seminarium
                        > duchownego.

                        CHYBA WIESZ ,ZE MUZEM GUGGENHEIMA JEST NA 90 ULICY I 5 AVENUE W NYC.
                        • basia.basia Re: Obsesja Macieja. KIM BYL GUGGENHEIM? 28.08.03, 22:14
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          >
                          > CHYBA WIESZ ,ZE MUZEM GUGGENHEIMA JEST NA 90 ULICY I 5 AVENUE W NYC.
                          >

                          > Ciekawe,ze amerykanski pomysl za amerykanskie pieniadze,
                          >

                          Mogłam się była tego spodziewać. Opisałam się a okazało się,
                          że najważniejsze - jak zwykle - pieniądze i to amerykańskie!
                  • Gość: MACIEJ PRZYKAZANIA W RELIGII IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 04:17
                    Gość portalu: Kraken napisał(a):

                    > HAHAHAHAHA-pomimo modlacych sie kretynow wladze stanowe Alabamy(jednego z
                    > najbardziej konserwatywnych religiancko stanow)USUNELY DZIS TO...COS z 10
                    > przykazaniami-CZY NIE NALEZALOBY SIE ZASTANOWIC NAD PODOBNA PRZYSZLOSCIA TYCH
                    > DWU KAWALKOW DREWNA STRASZACYCH ZE SCIANY SEJMOWEJ ?????Tak jak powinno to
                    > miec miejsce w KRAJU PRAWA(za jakiego uwaza sie IIIRP)

                    Przykazania sa w kazdej religii i jest to po prostu ETYKA.
                    • Gość: MACIEJ POMROCZNOSC JASNA IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 04:49


                      Katarzyna Kolenda-Zaleska: Ale pan mówił na początku, kiedy rozpoczynał pan
                      swoje urzędowanie w ABW, że będzie pan zupełnie apolityczny.

                      Andrzej Barcikowski: Nie, nie, nie... Ja jestem apolityczny w sensie treści
                      tego, co robię, ale ja jestem politykiem, bowiem zostałem desygnowany przez
                      premiera w imieniu lidera SLD.

                      Moze by zamiast 10 przykazan,te wypowiedz umiescic w Sejmie?
                      • Gość: MACIEJ 10 COMMANDMENTS IN ALABAMA IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 06:14
                        MONTGOMERY, Alabama (CNN)
                        • Gość: MACIEJ Re: 10 COMMANDMENTS IN ALABAMA IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 06:18
                          Legal storm between church and state
                          August 28, 2003

                          The Ten Commandments monument has been removed from the rotunda of the Alabama
                          state judicial building but the chief justice who installed it vows to fight
                          on. Attorneys for both sides join us to discuss the case. Tune in to "American
                          Morning" at 7 a.m. ET for the lively debate.

                          SPRAWA JAK WIDAC,DOPIERO SIE ZACZELA.
                          • Gość: MACIEJ DYSLEXIA IN THE GENES WG T.E.M. IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 06:31


                            DYSLEXIA COULD BE IN THE GENES


                            --------------------------------------------------------------------------------

                            August 26, 2003
                            • Gość: MACIEJ K.DEYNA A POLONIA WA-WA IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 07:16
                              Gość portalu: kataryna napisał(a):

                              > mihal_04 napisał:
                              >
                              > > mimo calej... pogardy jaka czuje dla autorów takich "transparentów", nie
                              > widze
                              > > czym ta flaga mialaby sie róznic od dziesiatek innych podobnych rozwieszan
                              > ych
                              > > co kolejke na naszych stadionach. porównanie do "arbaitu" jest przesadzone
                              > bo pogarda dla pana X (nawet z jakas tam flaga przy nazwisku) jest czym innym
                              >
                              > niz
                              > > wyrazanie poparcia dla ludobójstwa (co zreszta jest zabronione prawem). z
                              > > niczego na tym przescieradle nie wynika nawet pogarda dla Zydów i nie
                              > > kwalifikuje sie to do zadnych kar...wolnosc wypowiedzi mamy.
                              >
                              >
                              >
                              > A mnie guzik obchodzi czy ta flaga się czymś różni od innych czy nie, nie
                              > powinno jej być i tyle. Mam po dziurki w nosie usprawiedliwiania wszystkiego
                              > tym, że przecież inni też tak robią. Nie wiem czym kibicom Polonii Deyna
                              > podpadł, wiem że był wybitnym piłkarzem, jako człowiekowi też mu chyba nic
                              nie można zarzucić, od dawna nie żyje i nie widzę żadnego usprawiedliwiania do
                              > szargania jego pamięci.

                              Mozna lubic Deyne lub nie,ale wszyscy wiedza,ze Kazek lubil wypic i tak wlasnie
                              zmarl,w czasie jazdy po pijanemu.
                              Mozna sie spierac ,czy umiejetnosciami dorosl do Maszczyka,ale z wiadomych
                              powodow Gorski faworyzowal Deyne.
                              Jedno jest pewne,ze Deyna nigdy do piet nie dorastal Lubanskiemu.


                              > A tu sobie przyszedł jakiś gnojek, który do pięt Deynie
                              > nie dorasta i nigdy nie dorośnie i się ze swoją pogardą obnosi, na dodatek
                              robi to na konto Polonii i pewnie strasznie dumny z siebie jest, że się na taką
                              > odwagę zdobył bo coś tam namalował i wywiesił. Gdyby nie to, że Polonia nie
                              > jest klubem jedengo z drugim debila, zgodziłabym się z Porterem, że Legia nie
                              > powinna Polonii więcej pozwolić grać u siebie, zobaczyliby czy lepiej grać w
                              > ekstraklasie na Legii czy w drugiej lidze na Konwiktorskiej. Ja się na tych
                              > wszystkich kibicowskich subtelnościach nie znam ale wydaje mi się, że jak
                              ktoś
                              > nas do siebie wpuszcza to na tę odrobinę szacunku można się zdobyć i
                              > przynajmniej zostawić w spokoju pamięć po największym idolu rywala.

                              W Legii bylo sporo dobrych graczy,jak Gadocha,Stachurski,Gmoch a z Deyny po
                              prostu zrobiono idola i sytuacja go przerosla.

                              > Piłka nożna
                              > to chyba jednak nie jest zajęcie dla kobiet bo jakoś nie mogę znaleźć żadnego
                              > usprawiedliwienia dla tego idioty od transparentu. Ale też specjalnie nie
                              > szukam.

                              I to wszystko o jeden transparent poszlo?
                              Przy okazji zobaczylem sporo zdjec,ktore przypomnialy mnie Polonie.
                              • Gość: b tylnymi drzwiami IP: *.biaman.pl 28.08.03, 10:32
                                Maciek, myślałem, że już sie tu nie odezwę (nie, bo "się obraziłem", tylko ża
                                naprawdę nie mam czasu), ale muszę. może ja coś niedokładnie czytam, ale ktoś
                                tu obsmorowuje Deynę i ktoś pisze, że nie dorastał do pięt Maszczykowi czy
                                Lubańskiemu oraz że zginął podczas jazdy po pijanemu. Mój Boże! Takiego
                                piłkarza Polska nigdy nie miała. Lubański, owszem, prawie się z nim równa, ale
                                prawie. O Maszczyku lepiej nie wspominać, choć dobry był też.
                                Zarzut, że pił - to chyba mało poważny głos w dyskusji "Deyna a polska piłka",
                                no nie?

                                p.s. Myślałem, że w kwestii wyroku w Alabamie zachowasz więcej zdrowego
                                rozsądku. Wiesz, w jaki sposób zawieszono krzyż w polskim sejmie? W nocy, po
                                cichu, żeby nikt nie mógł przeszkodzić.
                                p.s.2 Skąd te dzieci protestujące z wizerunkami Jezusa Chrystusa na koszulkach
                                wiedziały, jak wyglądał J. Ch.?
                                • lupus.lupus Re: tylnymi drzwiami 28.08.03, 12:56
                                  Gość portalu: b napisał(a):
                                  > Wiesz, w jaki sposób zawieszono krzyż w polskim sejmie? W nocy, po
                                  > cichu, żeby nikt nie mógł przeszkodzić.

                                  Na temat tego kłującego w oczy krzyża w sejmie sporo piszą na forum krzyś52,
                                  Palnick i Pytak. Ucieszą sie,że w końcu kogoś przekonali.
                                  • Gość: MACIEJ Re: tylnymi drzwiami IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 16:02
                                    lupus.lupus napisał:

                                    > Gość portalu: b napisał(a):
                                    > > Wiesz, w jaki sposób zawieszono krzyż w polskim sejmie? W nocy, po
                                    > > cichu, żeby nikt nie mógł przeszkodzić.
                                    >
                                    > Na temat tego kłującego w oczy krzyża w sejmie sporo piszą na forum krzyś52,
                                    > Palnick i Pytak. Ucieszą sie,że w końcu kogoś przekonali.

                                    I Krzys52 tak pisze,jakby chcial siebie przekonac,ze tak wlasnie powinno byc.
                                  • Gość: WRÓG POTWORNY IP: *.biaman.pl 28.08.03, 18:40
                                    lupus.lupus napisał:

                                    > Gość portalu: b napisał(a):
                                    > > Wiesz, w jaki sposób zawieszono krzyż w polskim sejmie? W nocy, po
                                    > > cichu, żeby nikt nie mógł przeszkodzić.
                                    >
                                    > Na temat tego kłującego w oczy krzyża w sejmie sporo piszą na forum krzyś52,
                                    > Palnick i Pytak. Ucieszą sie,że w końcu kogoś przekonali.


                                    Jeśli niechcący lub chcący ktoś pomyślał, że się przyłączam do Pierwszych
                                    Walecznych Przeciwników Kościoła, to strasznie mi głupio. Ja z nimi nie gadam w
                                    ogóle (no, chyba raz z pytakiem, ale wierz mi, byliśmy po przeciwnych
                                    stronach). Nie uważam, aby rolą sędziego w Stanach albo posła w Polsce było
                                    umieszczanie symboli wiary w miejscu pracy i tyle. Myślę, że mogę o tym pogadać
                                    w tym wątku, why not?
                                    Zdaje się, że niedługo zabraknie bezeceństw, o które mógłbyś mnie posądzić.
                                    • Gość: MACIEJ Re: POTWORNY WROG BASKI-TAK SE ONA MYSLI IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 19:13
                                      Gość portalu: WRÓG napisał(a):

                                      > lupus.lupus napisał:
                                      >
                                      > > Gość portalu: b napisał(a):
                                      > > > Wiesz, w jaki sposób zawieszono krzyż w polskim sejmie? W nocy, po
                                      > > > cichu, żeby nikt nie mógł przeszkodzić.
                                      > >
                                      > > Na temat tego kłującego w oczy krzyża w sejmie sporo piszą na forum krzyś5
                                      > 2,
                                      > > Palnick i Pytak. Ucieszą sie,że w końcu kogoś przekonali.
                                      >
                                      >
                                      > Jeśli niechcący lub chcący ktoś pomyślał, że się przyłączam do Pierwszych
                                      > Walecznych Przeciwników Kościoła, to strasznie mi głupio. Ja z nimi nie gadam
                                      w
                                      >
                                      > ogóle (no, chyba raz z pytakiem, ale wierz mi, byliśmy po przeciwnych
                                      > stronach). Nie uważam, aby rolą sędziego w Stanach albo posła w Polsce było
                                      > umieszczanie symboli wiary w miejscu pracy i tyle. Myślę, że mogę o tym
                                      pogadać
                                      >
                                      > w tym wątku, why not?
                                      > Zdaje się, że niedługo zabraknie bezeceństw, o które mógłbyś mnie posądzić.

                                      BASKA,BARTEK NIE JEST TWOIM I NIKOGO INNEGO WROGIEM.
                                      ON PO PROSTU LUBI POZACZEPIAC LUDZI,DLA WARTKIEJ DYSKUSJI.
                                      JESLI MA TAK SZEROKIE SERCE DLA INDIAN JAK Z HAJNOWKI DO NJ,TO TYM SAMYM NIC
                                      NIE MA PRZECIW 10 PRZYKAZANIOM.
                                      CZASAMI AWANTURNICZO ZACZEPIA LUDZI NA ROZNE TEMATY,A TWOIM OBOWIAZKIEM JEST :
                                      NIGDY NIE WYRAZIC SIE JAK MILLER DO ZIOBRO.
                                      TRZEBA SPOKOJNIE ODPOWIADAC NA TEMAT I TO WSZYSTKO.
                                      TAK JAKBYS PRZED KOMISJA STALA BASIU I CALA POLSKA PATRZYLA NA CIEBIE W
                                      TELEWIZORNI.
                                      • Gość: bratek Re: POTWORNY WROG BASKI-TAK SE ONA MYSLI IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:08
                                        Maciek, muszę wyjaśnić. To ja się zachowałem jak Miller (tfe) wobec Ziobro, ale
                                        nie w stosunku do Basi, tylko Lupusa (x2). Rozzłościł mnie strasznie i wdałem
                                        się w straszną z nim walkę, choć na początku myślałem, że walczę nie z nim,
                                        tylko z niejakim Łysiakiem... ojej, jakie to powikłane. W każdym razie w mojej
                                        ocenie (którą podtrzymuję) Lupus nikczemnie posługiwał się Łysiakiem, by
                                        atakować każdego, kto powiedział złe słowo nt Herberta. Wściekłem się jak
                                        nigdy w życiu (no może z wyjątkiem sytuacji, kiedy goniłem złodzieja przez pół
                                        miasta i nikt nie spróbował mi pomóc, mimo że ryczałem na cały głos, że to
                                        złodziej:)) i wygarnąłem mu, co myślę. Teraz cokolwiek gdziekolwiek nie powiem,
                                        on się zjawia, zniekształca, co powiedziałem i demonstruje, że jest lepszy i że
                                        pamięta. A ja w jego oczach już nie tylko chamem jestem, ale lewakiem,
                                        zwolennikiem Kwaśniewskiego, antyklerykałem, barbarzyńcą, antyPolakiem pewnie.
                                        Może i o sodomię mnie oskarży. No więc żałuję całej herbertowej historii i
                                        odtąd, jeśli czyjeś poglądy jawią się dla mnie jako zaprzeczenie tego, w co ja
                                        wierzę, po prostu nie zabieram głosu. Powiedziałem też sobie, że na atakujące
                                        mnie posty Lupusa nie będę odpowiadał wcześniej niż po 5 godzinach :), w czasie
                                        których liczę wielokrotnie do dziesięciu. Poza tym on się zna na piłce
                                        angielskiej, więc tym bardziej żałuję, że nie dane mi z nim rozmawiać inaczej
                                        niż wrogowie.
                                        A co do Baśki, to myślę, że ona na mnie zawiedziona właśnie z tego powodu.

                                        • basia.basia Spróbujmy zrobić z tym porządek i to raz na zawsze 28.08.03, 22:54
                                          To jest prośba do bratka, lupusa i obserwatorów (ich zdanie mile widziane).

                                          Po pierwsze - prawdą jest, że jestem zawwiedziona i stale czekam jakieś
                                          wyjście z sytuacji.
                                          Po drugie - to co bratek napisał jest bardzo dobrą okazją do tego by sprawę
                                          wyjaśnić i rozwiązać, tak czy inaczej. Być może będzie klapa.
                                          Po trzecie - to może być pouczające i ciekawe.


                                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                                          > Maciek, muszę wyjaśnić. To ja się zachowałem jak Miller (tfe) wobec Ziobro,
                                          ale
                                          >
                                          > nie w stosunku do Basi, tylko Lupusa (x2). Rozzłościł mnie strasznie i
                                          wdałem
                                          > się w straszną z nim walkę, choć na początku myślałem, że walczę nie z nim,
                                          > tylko z niejakim Łysiakiem... ojej, jakie to powikłane. W każdym razie w
                                          mojej
                                          > ocenie (którą podtrzymuję) Lupus nikczemnie posługiwał się Łysiakiem,

                                          Tu jest pies pogrzebany. Dlaczego? Patrz niżej.

                                          Władysław Boziewicz
                                          POLSKI KODEKS HONOROWY

                                          Rozdiał IV, Stopnie obrazy,
                                          Art.40
                                          Ciężką obrazą albo obrazą drugiego stopnia jest uwłaczenie czci gentlemana.
                                          Oskarżonemu przysługuje prawo wyboru broni i dyktowanie warunków starcia.

                                          Uwaga: Należą tutaj następujące obrazy: zarzut nieprawdomówności, lub
                                          niedotrzymania słowa, braku odwagi moralnej i fizycznej, zarzut nieuctwa itp.

                                          Art.41
                                          Bardzo ciężką zniewagą czyli zniewagą trzeciego stopnia jest każda zniewaga,
                                          której towarzyszy znieważenie czynne lub zarzut przeciw honorowi obrażonego.
                                          Obrażony oprócz praw w Art.40 podanych może żądać starcia aż do zupełnej
                                          bezwładności.


                                          by
                                          > atakować każdego, kto powiedział złe słowo nt Herberta.
                                          Wściekłem się jak
                                          > nigdy w życiu (no może z wyjątkiem sytuacji, kiedy goniłem złodzieja przez
                                          pół
                                          > miasta i nikt nie spróbował mi pomóc, mimo że ryczałem na cały głos, że to
                                          > złodziej:)) i wygarnąłem mu, co myślę. Teraz cokolwiek gdziekolwiek nie
                                          powiem,
                                          >
                                          > on się zjawia, zniekształca, co powiedziałem i demonstruje, że jest lepszy i
                                          że
                                          >
                                          > pamięta.

                                          Gdyby gentleman puścił płazem zniewagę przestałby zasługiwać na miano
                                          gentlemana.
                                          ( to wynika z Kodeksu )

                                          A ja w jego oczach już nie tylko chamem jestem, ale lewakiem,
                                          > zwolennikiem Kwaśniewskiego, antyklerykałem, barbarzyńcą, antyPolakiem
                                          pewnie.
                                          > Może i o sodomię mnie oskarży.

                                          To możliwe, bo Lupus nie ma możliwości Cię do tej bezwładności doprowadzić
                                          na ubitej ziemi i robi co się tylko da za pomocą pióra.
                                          (Ale masz rację, że to zaczyna być zabawne)


                                          No więc żałuję całej herbertowej historii i
                                          > odtąd, jeśli czyjeś poglądy jawią się dla mnie jako zaprzeczenie tego, w co
                                          ja
                                          > wierzę, po prostu nie zabieram głosu. Powiedziałem też sobie, że na
                                          atakujące
                                          > mnie posty Lupusa nie będę odpowiadał wcześniej niż po 5 godzinach :), w
                                          czasie
                                          >
                                          > których liczę wielokrotnie do dziesięciu.

                                          Bardzo mi się to podoba!!! Uważam, że cała ta historia nie miałąby miejsca
                                          gdybyś ten fortel stosował zawsze jak się wkurzysz.


                                          Poza tym on się zna na piłce
                                          > angielskiej, więc tym bardziej żałuję, że nie dane mi z nim rozmawiać
                                          inaczej
                                          > niż wrogowie.

                                          Obrażony gentleman nie będzie z Tobą konwersował o piłce angielskiej
                                          bo by się ośmieszył. A jego cześć i honor droższe mu nad życie:)


                                          > A co do Baśki, to myślę, że ona na mnie zawiedziona właśnie z tego powodu.
                                          >
                                          Zgadza się. Wiem, że stać Cię na więcej.
                                          • Gość: bratek Re: Spróbujmy zrobić z tym porządek i to raz na z IP: *.biaman.pl 28.08.03, 23:13
                                            basia.basia napisała:

                                            > To jest prośba do bratka, lupusa i obserwatorów (ich zdanie mile widziane).
                                            >
                                            > Po pierwsze - prawdą jest, że jestem zawwiedziona i stale czekam jakieś
                                            > wyjście z sytuacji.
                                            > Po drugie - to co bratek napisał jest bardzo dobrą okazją do tego by sprawę
                                            > wyjaśnić i rozwiązać, tak czy inaczej. Być może będzie klapa.
                                            > Po trzecie - to może być pouczające i ciekawe.
                                            >
                                            >
                                            > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                            >
                                            > > Maciek, muszę wyjaśnić. To ja się zachowałem jak Miller (tfe) wobec Ziobro
                                            > ,
                                            > ale
                                            > >
                                            > > nie w stosunku do Basi, tylko Lupusa (x2). Rozzłościł mnie strasznie i
                                            > wdałem
                                            > > się w straszną z nim walkę, choć na początku myślałem, że walczę nie z nim
                                            > ,
                                            > > tylko z niejakim Łysiakiem... ojej, jakie to powikłane. W każdym razie w
                                            > mojej
                                            > > ocenie (którą podtrzymuję) Lupus nikczemnie posługiwał się Łysiakiem,
                                            >
                                            > Tu jest pies pogrzebany. Dlaczego? Patrz niżej.
                                            >
                                            > Władysław Boziewicz
                                            > POLSKI KODEKS HONOROWY
                                            >
                                            > Rozdiał IV, Stopnie obrazy,
                                            > Art.40
                                            > Ciężką obrazą albo obrazą drugiego stopnia jest uwłaczenie czci gentlemana.
                                            > Oskarżonemu przysługuje prawo wyboru broni i dyktowanie warunków starcia.

                                            No tak, ale ani Herbert, ani Michnik, ani żona Herberta nie czytają tych postów.


                                            > Uwaga: Należą tutaj następujące obrazy: zarzut nieprawdomówności, lub
                                            > niedotrzymania słowa, braku odwagi moralnej i fizycznej, zarzut nieuctwa itp.
                                            >
                                            > Art.41
                                            > Bardzo ciężką zniewagą czyli zniewagą trzeciego stopnia jest każda zniewaga,
                                            > której towarzyszy znieważenie czynne lub zarzut przeciw honorowi obrażonego.
                                            > Obrażony oprócz praw w Art.40 podanych może żądać starcia aż do zupełnej
                                            > bezwładności.
                                            >
                                            >
                                            > by
                                            > > atakować każdego, kto powiedział złe słowo nt Herberta.
                                            > Wściekłem się jak
                                            > > nigdy w życiu (no może z wyjątkiem sytuacji, kiedy goniłem złodzieja przez
                                            >
                                            > pół
                                            > > miasta i nikt nie spróbował mi pomóc, mimo że ryczałem na cały głos, że to
                                            >
                                            > > złodziej:)) i wygarnąłem mu, co myślę. Teraz cokolwiek gdziekolwiek nie
                                            > powiem,
                                            > >
                                            > > on się zjawia, zniekształca, co powiedziałem i demonstruje, że jest lepszy
                                            > i
                                            > że
                                            > >
                                            > > pamięta.
                                            >
                                            > Gdyby gentleman puścił płazem zniewagę przestałby zasługiwać na miano
                                            > gentlemana.
                                            > ( to wynika z Kodeksu )
                                            >
                                            > A ja w jego oczach już nie tylko chamem jestem, ale lewakiem,
                                            > > zwolennikiem Kwaśniewskiego, antyklerykałem, barbarzyńcą, antyPolakiem
                                            > pewnie.
                                            > > Może i o sodomię mnie oskarży.
                                            >
                                            > To możliwe, bo Lupus nie ma możliwości Cię do tej bezwładności doprowadzić
                                            > na ubitej ziemi i robi co się tylko da za pomocą pióra.
                                            > (Ale masz rację, że to zaczyna być zabawne)

                                            Nie ma tej możliwości, to fakt.

                                            > No więc żałuję całej herbertowej historii i
                                            > > odtąd, jeśli czyjeś poglądy jawią się dla mnie jako zaprzeczenie tego, w c
                                            > o
                                            > ja
                                            > > wierzę, po prostu nie zabieram głosu. Powiedziałem też sobie, że na
                                            > atakujące
                                            > > mnie posty Lupusa nie będę odpowiadał wcześniej niż po 5 godzinach :), w
                                            > czasie
                                            > >
                                            > > których liczę wielokrotnie do dziesięciu.
                                            >
                                            > Bardzo mi się to podoba!!! Uważam, że cała ta historia nie miałąby miejsca
                                            > gdybyś ten fortel stosował zawsze jak się wkurzysz.
                                            >
                                            >
                                            > Poza tym on się zna na piłce
                                            > > angielskiej, więc tym bardziej żałuję, że nie dane mi z nim rozmawiać
                                            > inaczej
                                            > > niż wrogowie.
                                            >
                                            > Obrażony gentleman nie będzie z Tobą konwersował o piłce angielskiej
                                            > bo by się ośmieszył. A jego cześć i honor droższe mu nad życie:)

                                            Ja nie nalegałem, żeby on ze mną rozmawiał o piłce nożnej (tak jak nie
                                            nalegałem, żeby rozmawiał o Herbercie, on zresztą nie rozmawiał, tylko
                                            komunikował)

                                            > > A co do Baśki, to myślę, że ona na mnie zawiedziona właśnie z tego powodu.
                                            > >
                                            > Zgadza się. Wiem, że stać Cię na więcej.

                                            Basiu, czy nie przesadzasz? Nie stać mnie na więcej :)
                                            • Gość: MACIEJ Re: Spróbujmy zrobić z tym porządek i to raz na z IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:33
                                              Gość portalu: bratek napisał(a):

                                              > basia.basia napisała:
                                              >
                                              > > To jest prośba do bratka, lupusa i obserwatorów (ich zdanie mile widziane)
                                              > .

                                              MIMO ZE MNIE NIKT JAK ZWYKLE O ZDANIE NIE PYTA,ODPOWIEM.

                                              > > Po pierwsze - prawdą jest, że jestem zawwiedziona i stale czekam jakieś
                                              > > wyjście z sytuacji.
                                              > > Po drugie - to co bratek napisał jest bardzo dobrą okazją do tego by spraw
                                              > ę
                                              > > wyjaśnić i rozwiązać, tak czy inaczej. Być może będzie klapa.

                                              ILE RAZY TEN BRATEK MA PRZED TOBA KLEKAC?????????????????

                                              > > Po trzecie - to może być pouczające i ciekawe.
                                              > >
                                              > >
                                              > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                              > >
                                              > > > Maciek, muszę wyjaśnić. To ja się zachowałem jak Miller (tfe) wobec Z
                                              > iobro
                                              > > ,
                                              > > ale
                                              > > >
                                              > > > nie w stosunku do Basi, tylko Lupusa (x2). Rozzłościł mnie strasznie
                                              > i
                                              > > wdałem
                                              > > > się w straszną z nim walkę, choć na początku myślałem, że walczę nie
                                              > z nim
                                              > > ,
                                              > > > tylko z niejakim Łysiakiem... ojej, jakie to powikłane. W każdym razi
                                              > e w
                                              > > mojej
                                              > > > ocenie (którą podtrzymuję) Lupus nikczemnie posługiwał się Łysiakiem,
                                              > >
                                              > > Tu jest pies pogrzebany. Dlaczego? Patrz niżej.
                                              > >
                                              > > Władysław Boziewicz
                                              > > POLSKI KODEKS HONOROWY
                                              > >
                                              > > Rozdiał IV, Stopnie obrazy,
                                              > > Art.40
                                              > > Ciężką obrazą albo obrazą drugiego stopnia jest uwłaczenie czci gentlemana
                                              > .
                                              > > Oskarżonemu przysługuje prawo wyboru broni i dyktowanie warunków starcia.
                                              >
                                              > No tak, ale ani Herbert, ani Michnik, ani żona Herberta nie czytają tych
                                              postów

                                              NIE WIEM JAK Z TWOIMI,ALE MOJE NA PEWNO CZYTAJA!

                                              > > Uwaga: Należą tutaj następujące obrazy: zarzut nieprawdomówności, lub
                                              > > niedotrzymania słowa, braku odwagi moralnej i fizycznej, zarzut nieuctwa i
                                              > tp.
                                              > >
                                              > > Art.41
                                              > > Bardzo ciężką zniewagą czyli zniewagą trzeciego stopnia jest każda zniewag
                                              > a,
                                              > > której towarzyszy znieważenie czynne lub zarzut przeciw honorowi obrażoneg
                                              > o.
                                              > > Obrażony oprócz praw w Art.40 podanych może żądać starcia aż do zupełnej
                                              > > bezwładności.
                                              > >
                                              > >
                                              > > by
                                              > > > atakować każdego, kto powiedział złe słowo nt Herberta.
                                              > > Wściekłem się jak
                                              > > > nigdy w życiu (no może z wyjątkiem sytuacji, kiedy goniłem złodzieja
                                              > przez
                                              > >
                                              > > pół
                                              > > > miasta i nikt nie spróbował mi pomóc, mimo że ryczałem na cały głos,
                                              > że to
                                              > >
                                              > > > złodziej:)) i wygarnąłem mu, co myślę. Teraz cokolwiek gdziekolwiek n
                                              > ie
                                              > > powiem,
                                              > > >
                                              > > > on się zjawia, zniekształca, co powiedziałem i demonstruje, że jest l
                                              > epszy
                                              > > i
                                              > > że
                                              > > >
                                              > > > pamięta.
                                              > >
                                              > > Gdyby gentleman puścił płazem zniewagę przestałby zasługiwać na miano
                                              > > gentlemana.
                                              > > ( to wynika z Kodeksu )
                                              > >
                                              > > A ja w jego oczach już nie tylko chamem jestem, ale lewakiem,
                                              > > > zwolennikiem Kwaśniewskiego, antyklerykałem, barbarzyńcą, antyPolakie
                                              > m
                                              > > pewnie.
                                              > > > Może i o sodomię mnie oskarży.
                                              > >
                                              > > To możliwe, bo Lupus nie ma możliwości Cię do tej bezwładności doprowadzić
                                              >
                                              > > na ubitej ziemi i robi co się tylko da za pomocą pióra.
                                              > > (Ale masz rację, że to zaczyna być zabawne)
                                              >
                                              > Nie ma tej możliwości, to fakt.
                                              >
                                              > > No więc żałuję całej herbertowej historii i
                                              > > > odtąd, jeśli czyjeś poglądy jawią się dla mnie jako zaprzeczenie tego
                                              > , w c
                                              > > o
                                              > > ja
                                              > > > wierzę, po prostu nie zabieram głosu. Powiedziałem też sobie, że na
                                              > > atakujące
                                              > > > mnie posty Lupusa nie będę odpowiadał wcześniej niż po 5 godzinach :)
                                              > , w
                                              > > czasie
                                              > > >
                                              > > > których liczę wielokrotnie do dziesięciu.
                                              > >
                                              > > Bardzo mi się to podoba!!! Uważam, że cała ta historia nie miałąby miejsca
                                              >
                                              > > gdybyś ten fortel stosował zawsze jak się wkurzysz.
                                              > >
                                              > >
                                              > > Poza tym on się zna na piłce
                                              > > > angielskiej, więc tym bardziej żałuję, że nie dane mi z nim rozmawiać
                                              >
                                              > > inaczej
                                              > > > niż wrogowie.
                                              > >
                                              > > Obrażony gentleman nie będzie z Tobą konwersował o piłce angielskiej
                                              > > bo by się ośmieszył. A jego cześć i honor droższe mu nad życie:)
                                              >
                                              > Ja nie nalegałem, żeby on ze mną rozmawiał o piłce nożnej (tak jak nie
                                              > nalegałem, żeby rozmawiał o Herbercie, on zresztą nie rozmawiał, tylko
                                              > komunikował)
                                              >
                                              > > > A co do Baśki, to myślę, że ona na mnie zawiedziona właśnie z tego po
                                              > wodu.
                                              > > >
                                              > > Zgadza się. Wiem, że stać Cię na więcej.

                                              ILE RAZY BASIU?

                                              > Basiu, czy nie przesadzasz? Nie stać mnie na więcej :)
                                        • Gość: MACIEJ Re: POTWORNY WROG BASKI-TAK SE ONA MYSLI IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:41
                                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                                          > Maciek, muszę wyjaśnić. To ja się zachowałem jak Miller (tfe) wobec Ziobro,
                                          ale
                                          >
                                          > nie w stosunku do Basi, tylko Lupusa (x2). Rozzłościł mnie strasznie i wdałem
                                          > się w straszną z nim walkę, choć na początku myślałem, że walczę nie z nim,
                                          > tylko z niejakim Łysiakiem... ojej, jakie to powikłane. W każdym razie w
                                          mojej
                                          > ocenie (którą podtrzymuję) Lupus nikczemnie posługiwał się Łysiakiem, by
                                          > atakować każdego, kto powiedział złe słowo nt Herberta. Wściekłem się jak
                                          > nigdy w życiu (no może z wyjątkiem sytuacji, kiedy goniłem złodzieja przez
                                          pół
                                          > miasta i nikt nie spróbował mi pomóc, mimo że ryczałem na cały głos, że to
                                          > złodziej:)) i wygarnąłem mu, co myślę. Teraz cokolwiek gdziekolwiek nie
                                          powiem,
                                          > on się zjawia, zniekształca, co powiedziałem i demonstruje, że jest lepszy i
                                          że pamięta.

                                          BRATEK,CZYM TY SIE PRZEJMUJESZ?
                                          NIE MA CO TWORZYC UGRUPOWAN,KAZDY POTRAFI SYTUACJE OCENIC WG WLASNEJ HIERARCHII
                                          WARTOSCI.

                                          > A ja w jego oczach już nie tylko chamem jestem, ale lewakiem,
                                          > zwolennikiem Kwaśniewskiego, antyklerykałem, barbarzyńcą, antyPolakiem
                                          pewnie.
                                          > Może i o sodomię mnie oskarży. No więc żałuję całej herbertowej historii i
                                          > odtąd, jeśli czyjeś poglądy jawią się dla mnie jako zaprzeczenie tego, w co
                                          ja
                                          > wierzę, po prostu nie zabieram głosu. Powiedziałem też sobie, że na atakujące
                                          > mnie posty Lupusa nie będę odpowiadał wcześniej niż po 5 godzinach :),

                                          ZAWSZE LEPIEJ NA ZIMNO DYSKUTOWAC I NIE PRZEJMUJ SIE TYM CO BYLO,LECZ TYM CO
                                          BEDZIE.

                                          > w czasie których liczę wielokrotnie do dziesięciu. Poza tym on się zna na
                                          piłce
                                          > angielskiej, więc tym bardziej żałuję, że nie dane mi z nim rozmawiać inaczej
                                          > niż wrogowie.
                                          > A co do Baśki, to myślę, że ona na mnie zawiedziona właśnie z tego powodu.

                                          KAZEK DEYNA PROBOWAL SWYCH SIL NA WYSPACH,ALE PRZESIEDZIAL NA LAWIE I GO
                                          ANGLICY POGONILI.
                                          • Gość: b Re: IP: *.biaman.pl 29.08.03, 09:25
                                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                            > BRATEK,CZYM TY SIE PRZEJMUJESZ?
                                            > ZAWSZE LEPIEJ NA ZIMNO DYSKUTOWAC I NIE PRZEJMUJ SIE TYM CO BYLO,LECZ TYM CO
                                            > BEDZIE.
                                            >

                                            Chodzi o to, żeby Lupus i Baśka też się nie przejmowali. Najpierw oni.



                                            > KAZEK DEYNA PROBOWAL SWYCH SIL NA WYSPACH,ALE PRZESIEDZIAL NA LAWIE I GO
                                            > ANGLICY POGONILI.

                                            Kazkowi pozwolo swoich sił próbować na Zachodzie za późno.
                                          • basia.basia MAM JUŻ DOŚĆ!!! do b. i M. 29.08.03, 09:34
                                            Wyszłam na wredną babę, która się czepia o byle co.

                                            A mnie chodziło o to, że osobą obrażoną jest Lupusx2
                                            i zamiast jakoś sprawę załagodzić Bratek zarzuca mu
                                            NIKCZEMNE zagrania. To rzeczywiście Lupus się może
                                            teraz maksymalnie wnerwić i będzie się czepiał bratka
                                            w taki sam sposób jak bratek jego - piękne za nadobne.
                                            A inwencji Lupusowi nie brakuje - w posługiwaniu się
                                            metodą Bratka.

                                            Nie będę się więcej wtryniać w tę zabawę.
                                            NIECH SIĘ POZABIJAJĄ.
                                            Obawiam się, że Bratek jest na straconej pozycji.
                                            I stąd moje wtrynianie.

                                            ps
                                            Niniejszym przyznaje się Lupusie do tego coś napisał
                                            o ... (wiesz czym).
                                            • Gość: b Re: MAM JUŻ DOŚĆ!!! do b. i M. IP: *.biaman.pl 29.08.03, 09:51
                                              Rzeczywiście, Baśka, Ty umiesz łagodzić. Mam nadzieję, że Lupus dostrzeże nieco
                                              inny charakter moich postów niż ten, który Ty widzisz.


                                              basia.basia napisała:

                                              > Wyszłam na wredną babę, która się czepia o byle co.
                                              >
                                              > A mnie chodziło o to, że osobą obrażoną jest Lupusx2
                                              > i zamiast jakoś sprawę załagodzić Bratek zarzuca mu
                                              > NIKCZEMNE zagrania. To rzeczywiście Lupus się może
                                              > teraz maksymalnie wnerwić i będzie się czepiał bratka
                                              > w taki sam sposób jak bratek jego - piękne za nadobne.
                                              > A inwencji Lupusowi nie brakuje - w posługiwaniu się
                                              > metodą Bratka.
                                              >
                                              > Nie będę się więcej wtryniać w tę zabawę.
                                              > NIECH SIĘ POZABIJAJĄ.
                                              > Obawiam się, że Bratek jest na straconej pozycji.
                                              > I stąd moje wtrynianie.
                                              >
                                              > ps
                                              > Niniejszym przyznaje się Lupusie do tego coś napisał
                                              > o ... (wiesz czym).
                                              • basia.basia No comment 29.08.03, 09:57
                                                Nie będę się wtryniać w Wasze męskie zabawy.


                                                Gość portalu: b napisał(a):

                                                > Rzeczywiście, Baśka, Ty umiesz łagodzić. Mam nadzieję, że Lupus dostrzeże
                                                nieco
                                                >
                                                > inny charakter moich postów niż ten, który Ty widzisz.
                                                >
                                                • Gość: MACIEJ Re: No comment IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 16:01
                                                  basia.basia napisała:

                                                  > Nie będę się wtryniać w Wasze męskie zabawy.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Gość portalu: b napisał(a):
                                                  >
                                                  > > Rzeczywiście, Baśka, Ty umiesz łagodzić. Mam nadzieję, że Lupus dostrzeże
                                                  > nieco
                                                  > >
                                                  > > inny charakter moich postów niż ten, który Ty widzisz.

                                                  A NIE MOWILEM.
                                            • Gość: b Re: MAM JUŻ DOŚĆ!!! do b. i M. IP: *.biaman.pl 29.08.03, 09:56
                                              basia.basia napisała:

                                              > >
                                              > Nie będę się więcej wtryniać w tę zabawę.
                                              > NIECH SIĘ POZABIJAJĄ.

                                              Zapewniam Cię, zabijania nie będzie.

                                              > Obawiam się, że Bratek jest na straconej pozycji.
                                              > I stąd moje wtrynianie.
                                              >

                                              I nie obawiaj się. Jestem dużym chłopcem. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nie
                                              czekam podekscytowany na żadną walkę.

                                              > ps
                                              > Niniejszym przyznaje się Lupusie do tego coś napisał
                                              > o ... (wiesz czym).

                                              Znów wenezuelskie intrygi? :)
                                              • basia.basia Re: MAM JUŻ DOŚĆ!!! do b. i M. 29.08.03, 09:58
                                                Gość portalu: b napisał(a):

                                                >
                                                > Znów wenezuelskie intrygi? :)

                                                A niech Cię ... !!!

                                              • Gość: MACIEJ Re: MAM JUŻ DOŚĆ!!! do b. i M. IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 16:03
                                                Gość portalu: b napisał(a):

                                                > basia.basia napisała:
                                                >
                                                > > >
                                                > > Nie będę się więcej wtryniać w tę zabawę.
                                                > > NIECH SIĘ POZABIJAJĄ.
                                                >
                                                > Zapewniam Cię, zabijania nie będzie.
                                                >
                                                > > Obawiam się, że Bratek jest na straconej pozycji.
                                                > > I stąd moje wtrynianie.
                                                > >
                                                >
                                                > I nie obawiaj się. Jestem dużym chłopcem. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie,
                                                nie
                                                > czekam podekscytowany na żadną walkę.
                                                >
                                                > > ps
                                                > > Niniejszym przyznaje się Lupusie do tego coś napisał
                                                > > o ... (wiesz czym).
                                                >
                                                > Znów wenezuelskie intrygi? :)

                                                Wlasnie widze,ze Baska coraz to innego chlopa koluje.
                                            • Gość: MACIEJ Re: MAM JUŻ DOŚĆ!!! do b. i M. IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 15:58
                                              basia.basia napisała:

                                              > Wyszłam na wredną babę, która się czepia o byle co.
                                              >
                                              > A mnie chodziło o to, że osobą obrażoną jest Lupusx2
                                              > i zamiast jakoś sprawę załagodzić Bratek zarzuca mu
                                              > NIKCZEMNE zagrania. To rzeczywiście Lupus się może
                                              > teraz maksymalnie wnerwić i będzie się czepiał bratka
                                              > w taki sam sposób jak bratek jego - piękne za nadobne.
                                              > A inwencji Lupusowi nie brakuje - w posługiwaniu się
                                              > metodą Bratka.
                                              >
                                              > Nie będę się więcej wtryniać w tę zabawę.
                                              > NIECH SIĘ POZABIJAJĄ.
                                              > Obawiam się, że Bratek jest na straconej pozycji.
                                              > I stąd moje wtrynianie.
                                              >
                                              > ps
                                              > Niniejszym przyznaje się Lupusie do tego coś napisał
                                              > o ... (wiesz czym).

                                              NIE WIEM O CZYM I LEPIEJ NIECH SIE NIE POZABIJAJA.
                                      • basia.basia Re: POTWORNY WROG BASKI-TAK SE ONA MYSLI 29.08.03, 10:41
                                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                        >
                                        > BASKA,BARTEK NIE JEST TWOIM

                                        Przecież wiem!

                                        > I NIKOGO INNEGO WROGIEM.

                                        Pytaka, Krakena i innego oszołomstwa też?

                                        >A TWOIM OBOWIAZKIEM JEST :
                                        > NIGDY NIE WYRAZIC SIE JAK MILLER DO ZIOBRO.

                                        Dowody proszę. Dowody. Gdzie ja się o Bartku "wyrażałam"?

                                        > TRZEBA

                                        A ja sobie piszę kiedy mi się podoba!

                                        > SPOKOJNIE ODPOWIADAC NA TEMAT

                                        Jak mam coś do powiedzenia "na temat" to piszę a jak nie mam to nie (piszę).
                                        A może mi się nie chcieć, bo nie mam nastroju. I już.

                                        > I TO WSZYSTKO.

                                        Faktem jest, że ten nastrój to mi może zepsuć podejrzenie o nieczyste zagrania,
                                        wenezuelskie intrygi (to mnie akurat rozśmieszyło - tym razem) i inne takie.
                                        Zadziwiająca rzecz! Sama się zaczęłam orientować, że takie małe intryżki to mi
                                        frajdę sprawiają. Ale ja je zakładam w celach postępowych! Dla dobra sprawy,
                                        że tak powiem. Często się udaje.


                                • Gość: MACIEJ Re: tylnymi drzwiami. IDOL DO NASLADOWANIA IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 15:59
                                  Gość portalu: b napisał(a):

                                  > Maciek, myślałem, że już sie tu nie odezwę (nie, bo "się obraziłem", tylko ża
                                  > naprawdę nie mam czasu), ale muszę. może ja coś niedokładnie czytam, ale ktoś
                                  > tu obsmorowuje Deynę i ktoś pisze, że nie dorastał do pięt Maszczykowi czy
                                  > Lubańskiemu oraz że zginął podczas jazdy po pijanemu. Mój Boże! Takiego
                                  > piłkarza Polska nigdy nie miała. Lubański, owszem, prawie się z nim równa,
                                  ale
                                  > prawie. O Maszczyku lepiej nie wspominać, choć dobry był też.
                                  > Zarzut, że pił - to chyba mało poważny głos w dyskusji "Deyna a polska
                                  piłka", no nie?

                                  Niby mial byc idolem do nasladowania,tak na boisku jak i poza.

                                  > p.s. Myślałem, że w kwestii wyroku w Alabamie zachowasz więcej zdrowego
                                  > rozsądku.

                                  Oczywiscie ,ze zachowuje zdrowy rozsadek,identycznie jak 75% Amerykanow,ktorzy
                                  sa przeciwni decyzji sedziego.

                                  > Wiesz, w jaki sposób zawieszono krzyż w polskim sejmie? W nocy, po
                                  > cichu, żeby nikt nie mógł przeszkodzić.
                                  > p.s.2 Skąd te dzieci protestujące z wizerunkami Jezusa Chrystusa na
                                  koszulkach
                                  > wiedziały, jak wyglądał J. Ch.?
                  • basia.basia Nie jestem obrażalska! 28.08.03, 09:50
                    I wypraszam sobie gadanie, że ja kogoś podburzam
                    czy jak to okresliłeś. A tak w ogóle to Wam chodzi
                    o Katarynę a ja jestem tylko marna namiastka.

                    Jeżeli już ktoś jest obrażalski to przecież bratek!
                    Ma bardzo delikatne "ego". On z upodobaniem szczypie
                    różne osoby ale "nie daj Bóg", żeby jego ktoś uszczypnął.

                    (Nie mówiąc już o tym, co się z nim dzieje jak trafi
                    na przeciwnika!)
                    • Gość: MACIEJ Re: Nie jestem obrażalska! IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 16:05
                      basia.basia napisała:

                      > I wypraszam sobie gadanie, że ja kogoś podburzam
                      > czy jak to okresliłeś. A tak w ogóle to Wam chodzi
                      > o Katarynę a ja jestem tylko marna namiastka.

                      Baska,Baska,nie badz taka skromna,wszyscy wiedza ,ze walka o CIEBIE idzie.

                      > Jeżeli już ktoś jest obrażalski to przecież bratek!
                      > Ma bardzo delikatne "ego". On z upodobaniem szczypie
                      > różne osoby ale "nie daj Bóg", żeby jego ktoś uszczypnął.
                      >
                      > (Nie mówiąc już o tym, co się z nim dzieje jak trafi
                      > na przeciwnika!)

                      On potrafi sie zagrzac,ale szybko wyrownuje szeregi i wraca do normy.
                • basia.basia Na złość Mamie odmrożę sobie uszy! 28.08.03, 10:29
                  Gość portalu: b napisał(a):

                  > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić. Ja też próbuję, na
                  innych
                  >
                  > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.
                  • Gość: b siła wyższa IP: *.biaman.pl 28.08.03, 10:36
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: b napisał(a):
                    >
                    > > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić. Ja też próbuję, na
                    > innych
                    > >
                    > > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.

                    Cześć Baśka. Jak widzisz, nie obrażam się. Próbuję tylko zająć swój umysł
                    innymi sprawami.

                    p.s. mam nadzieję, że wytłumaczysz:) Mackowi, co oznacza rozdział religii od
                    państwa i że wcale w interesie republikanina, ani żadnego innego polityka, nie
                    leży wymachiwanie Panem Bogiem jak sztandarem. Pan Bóg mieszka w kościołach i w
                    sercach, wara mu (a raczej jego "rycerzom") od gmachów publicznych.

                    • lupus.lupus b. arbarzynstwo 28.08.03, 12:39
                      Z holu Sądy Najwyższego Alabamy w stolicy stanu - Montgomery usunięto monument,
                      przedstawiający "wyjątkowo kontrowersyjne" 10 przykazań.Widziałem to wczoraj na
                      FOX. Okropny widok.Wystraszeni ludzie z udawanym pietyzmem ładujący monument na
                      wózek. Od razu przypomniałem sobie widok niszczonych cerkwi przez bolszewików.
                      Pamiętam jak filmie czekiści zrzucają krzyż z dachu cerkwi. Wszystko oczywiście
                      w duchu wspomnianego wyżej rozdziału kościoła od państwa.
                      Akt zwyrodnienia i b. arbarzyństwa.Fanatyczny ekstremizm w najgorszym wydaniu.
                      Ameryka odcina się radykalnie od swoich korzeni. To nie wróźy jej niczego
                      dobrego.

                      Niech w to brakujące miejsce b. arbarzyńcy postawią monument z napisem:
                      " Wara mu (to o Bogu) od gmachów publicznych"
                      • basia.basia Lupusie 28.08.03, 13:09
                        muszę przyznać, że to zdanie:

                        "Pan Bóg mieszka w kościołach i w sercach, wara mu (a raczej jego "rycerzom")
                        od gmachów publicznych."

                        i mną wstrząsnęło!

                        Poza tym kościół tworzą wierni, którym 10 przykazań powinno "przyświecać"
                        we wszystkim co czynią i co czują. Dlaczego by mieli zostawiać 10 przykazań
                        (jak legitymację partyjną zostawiają, podobno, Ci co wchodzą do KRRT) kiedy
                        wchodzą do sejmu czy gdziekolwiek?
                        • basia.basia Re: Lupusie 28.08.03, 13:18
                          Zapomniałam dodać, że chciałabym
                          znać rozwiązanie Twojej zagadki.
                          • lupus.lupus Re: Lupusie 28.08.03, 14:03
                            Odpowiedź na zagadkę w porzedniej setce. Niestety nikt nie wygrał : )
                            Najbliżej był Maciej.

                            Pozdrawiam.
                            • Gość: MACIEJ Re: Lupusie IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 15:52
                              lupus.lupus napisał:

                              > Odpowiedź na zagadkę w porzedniej setce. Niestety nikt nie wygrał : )
                              > Najbliżej był Maciej.
                              >
                              > Pozdrawiam.

                              Takie wypowiedzi sa niemozliwe w Stanach,wiec od razu pomyslelem TYLKO POLSKA.
                              • basia.basia Re: Lupusie 28.08.03, 23:01
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > lupus.lupus napisał:
                                >
                                > > Odpowiedź na zagadkę w porzedniej setce. Niestety nikt nie wygrał : )
                                > > Najbliżej był Maciej.
                                > >
                                > > Pozdrawiam.
                                >
                                > Takie wypowiedzi sa niemozliwe w Stanach,wiec od razu pomyslelem TYLKO
                                POLSKA.

                                Ha, ha! Patrz poprzednia setka. Dwaj szacowni Amerykanie!
                      • Gość: MACIEJ Re: b. arbarzynstwo IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 16:11
                        lupus.lupus napisał:

                        > Z holu Sądy Najwyższego Alabamy w stolicy stanu - Montgomery usunięto
                        monument,
                        >
                        > przedstawiający "wyjątkowo kontrowersyjne" 10 przykazań.Widziałem to wczoraj
                        na
                        > FOX. Okropny widok.Wystraszeni ludzie z udawanym pietyzmem ładujący monument
                        na
                        > wózek. Od razu przypomniałem sobie widok niszczonych cerkwi przez bolszewików.
                        > Pamiętam jak filmie czekiści zrzucają krzyż z dachu cerkwi. Wszystko
                        oczywiście
                        > w duchu wspomnianego wyżej rozdziału kościoła od państwa.
                        > Akt zwyrodnienia i b. arbarzyństwa.Fanatyczny ekstremizm w najgorszym wydaniu.
                        > Ameryka odcina się radykalnie od swoich korzeni. To nie wróźy jej niczego
                        > dobrego.

                        Ameryka nie odcina sie od ETYKI i Amerykanie sa w 75% przeciwni zdjeciu 10
                        przykazan.
                        Sprawa sie dopiero zaczyna.

                        > Niech w to brakujące miejsce b. arbarzyńcy postawią monument z napisem:
                        > " Wara mu (to o Bogu) od gmachów publicznych"
                  • Gość: MACIEJ Re: Na złość Mamie odmrożę sobie uszy! IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 16:06
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: b napisał(a):
                    >
                    > > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić. Ja też próbuję, na
                    > innych
                    > >
                    > > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.

                    Identyczne odnioslem wrazenie.
                • kataryna.kataryna Re: MILOSC NIE JEDNO MA .. 28.08.03, 14:46
                  Gość portalu: b napisał(a):

                  > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić. Ja też próbuję, na
                  innych
                  >
                  > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.


                  Kto Was nie chce, biedaki?
                  • Gość: MACIEJ Re: MILOSC NIE JEDNO MA .. IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 19:15
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Gość portalu: b napisał(a):
                    >
                    > > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić. Ja też próbuję, na
                    > innych
                    > >
                    > > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.
                    >
                    >
                    > Kto Was nie chce, biedaki?

                    My sie znamy na tym poklepywaniu po plecach.
                    • kataryna.kataryna Re: MILOSC NIE JEDNO MA .. 28.08.03, 19:49
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: b napisał(a):
                      > >
                      > > > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić. Ja też próbuję,
                      > na
                      > > innych
                      > > >
                      > > > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.
                      > >
                      > >
                      > > Kto Was nie chce, biedaki?
                      >
                      > My sie znamy na tym poklepywaniu po plecach.


                      Poklepywanie? Gdzieżbym śmiała!

                      • Gość: bratek POJAWIA SIĘ I ZNIKA IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:10
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > > kataryna.kataryna napisała:
                        > >
                        > > > Gość portalu: b napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić. Ja też pró
                        > buję,
                        > > na
                        > > > innych
                        > > > >
                        > > > > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.
                        > > >
                        > > >
                        > > > Kto Was nie chce, biedaki?
                        > >
                        > > My sie znamy na tym poklepywaniu po plecach.
                        >
                        >
                        > Poklepywanie? Gdzieżbym śmiała!

                        I zaraz znowu znikniesz :), a unforgiven jest także forgotten.


                        >
                        • kataryna.kataryna Re: POJAWIA SIĘ I ZNIKA 28.08.03, 20:38
                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          > >
                          > > > kataryna.kataryna napisała:
                          > > >
                          > > > > Gość portalu: b napisał(a):
                          > > > >
                          > > > > > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić. Ja te
                          > ż pró
                          > > buję,
                          > > > na
                          > > > > innych
                          > > > > >
                          > > > > > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.
                          > > > >
                          > > > >
                          > > > > Kto Was nie chce, biedaki?
                          > > >
                          > > > My sie znamy na tym poklepywaniu po plecach.
                          > >
                          > >
                          > > Poklepywanie? Gdzieżbym śmiała!
                          >
                          > I zaraz znowu znikniesz :), a unforgiven jest także forgotten.



                          Nie jest forgotten, jest tylko w czasie odłożonnen. Chwilowo nie mam głowy do
                          skupiania się. Ale to się wkrótce zmieni i jak się wtedy rzucę na westerny to
                          mnie nie poznasz.
                          • Gość: b P-E-C-K-I-N-P-A-H IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:46
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > > I zaraz znowu znikniesz :), a unforgiven jest także forgotten.
                            >
                            >
                            >
                            > Nie jest forgotten, jest tylko w czasie odłożonnen. Chwilowo nie mam głowy do
                            > skupiania się. Ale to się wkrótce zmieni i jak się wtedy rzucę na westerny to
                            > mnie nie poznasz.

                            Super. Przy okazji zapytaj też w wypożyczalni, czy mają coś Peckinpaha. Sama
                            Peckinpaha. Serwus! b.
                            • Gość: MACIEJ Re: P-E-C-K-I-N-P-A-H IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:10
                              Gość portalu: b napisał(a):

                              > kataryna.kataryna napisała:
                              >
                              > > > I zaraz znowu znikniesz :), a unforgiven jest także forgotten.
                              > >
                              > >
                              > >
                              > > Nie jest forgotten, jest tylko w czasie odłożonnen. Chwilowo nie mam głowy
                              > do
                              > > skupiania się. Ale to się wkrótce zmieni i jak się wtedy rzucę na westerny
                              > to
                              > > mnie nie poznasz.
                              >
                              > Super. Przy okazji zapytaj też w wypożyczalni, czy mają coś Peckinpaha. Sama
                              (SAMA LEPIEJ ZROBI JAK PECKINPAHA NIE WYBIERZE)
                              > Peckinpaha. Serwus! b.


                          • Gość: b Nie musisz wszystkiego, ale IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:50
                            Nie musisz oglądać wszystkiego. Wystarczy:
                            "Strzały o zmierzchu"
                            "Pat Garrett i Billy Kid"
                            "Dzika banda"
                            ew. "Major Dundee"

                            oraz Arthura Penna:
                            "Przełomy Missouri"
                            "Mały Wielki Człowiek"

                            a jak trafisz na "Poszukiwaczy"* z J. Wayne'em to też warto. Wstrętny
                            rasistowski film (Dubya musi go lubić), ale warto znać, bo to mitologia
                            Dzikiego Zachodu w stanie czystym.

                            * Maciek, tyt. org. "The Searchers"
                            • Gość: MACIEJ Re: Nie musisz wszystkiego, ale IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:55
                              Gość portalu: b napisał(a):

                              > Nie musisz oglądać wszystkiego. Wystarczy:
                              > "Strzały o zmierzchu"
                              > "Pat Garrett i Billy Kid"
                              > "Dzika banda"
                              > ew. "Major Dundee"
                              >
                              > oraz Arthura Penna:
                              > "Przełomy Missouri"
                              > "Mały Wielki Człowiek"
                              >
                              > a jak trafisz na "Poszukiwaczy"* z J. Wayne'em to też warto. Wstrętny
                              > rasistowski film (Dubya musi go lubić), ale warto znać, bo to mitologia
                              > Dzikiego Zachodu w stanie czystym.
                              >
                              > * Maciek, tyt. org. "The Searchers"

                              Kataryna,w ogole tych staroci do reki nie bierz,bo zaczniesz mysle i pisac jak
                              Bratek.
                              A pozniej bedziesz za niego pisala ta prace doktorska o jakichs dzikusach
                              poprzebieranych w skory i uganiajacych sie po rezerwatach.
                              Ja rozumiem spedzic tam weekend,ale nie miesiac!!!!!!!!!!
                              • Gość: b Re: Nie musisz wszystkiego, ale IP: *.biaman.pl 28.08.03, 21:00
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > Gość portalu: b napisał(a):
                                >
                                > > Nie musisz oglądać wszystkiego. Wystarczy:
                                > > "Strzały o zmierzchu"
                                > > "Pat Garrett i Billy Kid"
                                > > "Dzika banda"
                                > > ew. "Major Dundee"
                                > >
                                > > oraz Arthura Penna:
                                > > "Przełomy Missouri"
                                > > "Mały Wielki Człowiek"
                                > >
                                > > a jak trafisz na "Poszukiwaczy"* z J. Wayne'em to też warto. Wstrętny
                                > > rasistowski film (Dubya musi go lubić), ale warto znać, bo to mitologia
                                > > Dzikiego Zachodu w stanie czystym.
                                > >
                                > > * Maciek, tyt. org. "The Searchers"
                                >
                                > Kataryna,w ogole tych staroci do reki nie bierz,bo zaczniesz mysle i pisac
                                jak
                                > Bratek.
                                > A pozniej bedziesz za niego pisala ta prace doktorska o jakichs dzikusach
                                > poprzebieranych w skory i uganiajacych sie po rezerwatach.
                                > Ja rozumiem spedzic tam weekend,ale nie miesiac!!!!!!!!!!

                                W samych rezerwatach ok. 3 miesiące. Ale w ogóle z Indianami w sumie 9.
                                • Gość: MACIEJ Re: Nie musisz wszystkiego, ale IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:12
                                  Gość portalu: b napisał(a):

                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: b napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Nie musisz oglądać wszystkiego. Wystarczy:
                                  > > > "Strzały o zmierzchu"
                                  > > > "Pat Garrett i Billy Kid"
                                  > > > "Dzika banda"
                                  > > > ew. "Major Dundee"
                                  > > >
                                  > > > oraz Arthura Penna:
                                  > > > "Przełomy Missouri"
                                  > > > "Mały Wielki Człowiek"
                                  > > >
                                  > > > a jak trafisz na "Poszukiwaczy"* z J. Wayne'em to też warto. Wstrętny
                                  >
                                  > > > rasistowski film (Dubya musi go lubić), ale warto znać, bo to mitolog
                                  > ia
                                  > > > Dzikiego Zachodu w stanie czystym.
                                  > > >
                                  > > > * Maciek, tyt. org. "The Searchers"
                                  > >
                                  > > Kataryna,w ogole tych staroci do reki nie bierz,bo zaczniesz mysle i pisac
                                  >
                                  > jak
                                  > > Bratek.
                                  > > A pozniej bedziesz za niego pisala ta prace doktorska o jakichs dzikusach
                                  > > poprzebieranych w skory i uganiajacych sie po rezerwatach.
                                  > > Ja rozumiem spedzic tam weekend,ale nie miesiac!!!!!!!!!!
                                  >
                                  > W samych rezerwatach ok. 3 miesiące. Ale w ogóle z Indianami w sumie 9.

                                  Czasami widze,ze zaczynasz myslec tak jak oni.
                              • Gość: bratek Maćku, a czy wiesz, że... IP: *.biaman.pl 29.08.03, 00:45
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > Gość portalu: b napisał(a):
                                >
                                > > Nie musisz oglądać wszystkiego. Wystarczy:
                                > > "Strzały o zmierzchu"
                                > > "Pat Garrett i Billy Kid"
                                > > "Dzika banda"
                                > > ew. "Major Dundee"
                                > >
                                > > oraz Arthura Penna:
                                > > "Przełomy Missouri"
                                > > "Mały Wielki Człowiek"
                                > >
                                > > a jak trafisz na "Poszukiwaczy"* z J. Wayne'em to też warto. Wstrętny
                                > > rasistowski film (Dubya musi go lubić), ale warto znać, bo to mitologia
                                > > Dzikiego Zachodu w stanie czystym.
                                > >
                                > > * Maciek, tyt. org. "The Searchers"
                                >
                                > Kataryna,w ogole tych staroci do reki nie bierz,bo zaczniesz mysle i pisac
                                jak
                                > Bratek.

                                ONA SIĘ NIE STOCZY, NIE OBAWIAJ SIĘ, A TE PARĘ FILMÓW JEJ NIE ZASZKODZI. POZA
                                TYM ICH NIE TRZEBA DO RĘKI WKŁADAĆ, WYSTARCZY DO MAGNETOWIDU.

                                ---
                                CZY TY W OGÓLE ZDAJESZ SOBIE SPRAWĘ, ŻE ŻYJESZ W INDIAŃSKIM KRAJU? CZY WIESZ,
                                JAKIE MNÓSTWO NAZW W NJ CZY NYS JEST INDIAŃSKICH? PEWNIE NIE WIESZ I MYŚLISZ,
                                ŻE AMERYKĘ ZALUDNIONO TUŻ PRZED REWOLUCJĄ AMERYKAŃSKĄ (AMERYKANAMI OCZYWIŚCIE,
                                NIE EUROPEJCZYKAMI) ALBO DOPIERO ZA REAGANA. MACIEK, SKĄD SIĘ WZIĘLI
                                AMERYKANIE?? :)

                                • Gość: MACIEJ Re: Maćku, a czy wiesz, że...NA MOJ ROZUM IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:16
                                  Gość portalu: bratek napisał(a):

                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: b napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Nie musisz oglądać wszystkiego. Wystarczy:
                                  > > > "Strzały o zmierzchu"
                                  > > > "Pat Garrett i Billy Kid"
                                  > > > "Dzika banda"
                                  > > > ew. "Major Dundee"
                                  > > >
                                  > > > oraz Arthura Penna:
                                  > > > "Przełomy Missouri"
                                  > > > "Mały Wielki Człowiek"
                                  > > >
                                  > > > a jak trafisz na "Poszukiwaczy"* z J. Wayne'em to też warto. Wstrętny
                                  >
                                  > > > rasistowski film (Dubya musi go lubić), ale warto znać, bo to mitolog
                                  > ia
                                  > > > Dzikiego Zachodu w stanie czystym.
                                  > > >
                                  > > > * Maciek, tyt. org. "The Searchers"
                                  > >
                                  > > Kataryna,w ogole tych staroci do reki nie bierz,bo zaczniesz mysle i pisac
                                  >
                                  > jak
                                  > > Bratek.
                                  >
                                  > ONA SIĘ NIE STOCZY, NIE OBAWIAJ SIĘ, A TE PARĘ FILMÓW JEJ NIE ZASZKODZI. POZA
                                  > TYM ICH NIE TRZEBA DO RĘKI WKŁADAĆ, WYSTARCZY DO MAGNETOWIDU.

                                  To u was tych srebrzystych KRONZKOW jeszcze nie ma ?

                                  > CZY TY W OGÓLE ZDAJESZ SOBIE SPRAWĘ, ŻE ŻYJESZ W INDIAŃSKIM KRAJU? CZY WIESZ,
                                  > JAKIE MNÓSTWO NAZW W NJ CZY NYS JEST INDIAŃSKICH? PEWNIE NIE WIESZ I
                                  MYŚLISZ,
                                  > ŻE AMERYKĘ ZALUDNIONO TUŻ PRZED REWOLUCJĄ AMERYKAŃSKĄ (AMERYKANAMI
                                  OCZYWIŚCIE,
                                  > NIE EUROPEJCZYKAMI) ALBO DOPIERO ZA REAGANA. MACIEK, SKĄD SIĘ WZIĘLI
                                  > AMERYKANIE?? :)

                                  Amerykanie ,jak sama nazwa wskazuje wzieli sie z Ameryki.
                                  Albo z Vespucciego,sam nie wiem.
                          • Gość: MACIEJ Re: POJAWIA SIĘ I ZNIKA IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:50
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > Gość portalu: bratek napisał(a):
                            >
                            > > kataryna.kataryna napisała:
                            > >
                            > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            > > >
                            > > > > kataryna.kataryna napisała:
                            > > > >
                            > > > > > Gość portalu: b napisał(a):
                            > > > > >
                            > > > > > > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zrobić.
                            > Ja te
                            > > ż pró
                            > > > buję,
                            > > > > na
                            > > > > > innych
                            > > > > > >
                            > > > > > > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję manatki.
                            > > > > >
                            > > > > >
                            > > > > > Kto Was nie chce, biedaki?
                            > > > >
                            > > > > My sie znamy na tym poklepywaniu po plecach.
                            > > >
                            > > >
                            > > > Poklepywanie? Gdzieżbym śmiała!
                            > >
                            > > I zaraz znowu znikniesz :), a unforgiven jest także forgotten.
                            >
                            >
                            >
                            > Nie jest forgotten, jest tylko w czasie odłożonnen. Chwilowo nie mam głowy do
                            > skupiania się. Ale to się wkrótce zmieni i jak się wtedy rzucę na westerny to
                            > mnie nie poznasz.

                            Ile to mozna razy brac powaznego chlopa na takie slodkie obiecanki?
                            • Gość: b ...by gonić goooO ! IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:57
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              > kataryna.kataryna napisała:
                              >
                              > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                              > >
                              > > > kataryna.kataryna napisała:
                              > > >
                              > > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              > > > >
                              > > > > > kataryna.kataryna napisała:
                              > > > > >
                              > > > > > > Gość portalu: b napisał(a):
                              > > > > > >
                              > > > > > > > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiele zro
                              > bić.
                              > > Ja te
                              > > > ż pró
                              > > > > buję,
                              > > > > > na
                              > > > > > > innych
                              > > > > > > >
                              > > > > > > > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję mana
                              > tki.
                              > > > > > >
                              > > > > > >
                              > > > > > > Kto Was nie chce, biedaki?
                              > > > > >
                              > > > > > My sie znamy na tym poklepywaniu po plecach.
                              > > > >
                              > > > >
                              > > > > Poklepywanie? Gdzieżbym śmiała!
                              > > >
                              > > > I zaraz znowu znikniesz :), a unforgiven jest także forgotten.
                              > >
                              > >
                              > >
                              > > Nie jest forgotten, jest tylko w czasie odłożonnen. Chwilowo nie mam głowy
                              > do
                              > > skupiania się. Ale to się wkrótce zmieni i jak się wtedy rzucę na westerny
                              > to
                              > > mnie nie poznasz.
                              >
                              > Ile to mozna razy brac powaznego chlopa na takie slodkie obiecanki?]

                              Całe życie, Maciek. Na tym to właśnie polega.
                              Jak to śpiewali Skaldowie? "nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić
                              go"
                              • Gość: MACIEJ Re: ...by gonić goooO ! HARD TO GET IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:44
                                Gość portalu: b napisał(a):

                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                >
                                > > kataryna.kataryna napisała:
                                > >
                                > > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                > > >
                                > > > > kataryna.kataryna napisała:
                                > > > >
                                > > > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                > > > > >
                                > > > > > > kataryna.kataryna napisała:
                                > > > > > >
                                > > > > > > > Gość portalu: b napisał(a):
                                > > > > > > >
                                > > > > > > > > Czesc Maciek. Widzę, że jesteś w stanie wiel
                                > e zro
                                > > bić.
                                > > > Ja te
                                > > > > ż pró
                                > > > > > buję,
                                > > > > > > na
                                > > > > > > > innych
                                > > > > > > > >
                                > > > > > > > > wątkach. I nic. Nie chce nas i tyle. Pakuję
                                > mana
                                > > tki.
                                > > > > > > >
                                > > > > > > >
                                > > > > > > > Kto Was nie chce, biedaki?
                                > > > > > >
                                > > > > > > My sie znamy na tym poklepywaniu po plecach.
                                > > > > >
                                > > > > >
                                > > > > > Poklepywanie? Gdzieżbym śmiała!
                                > > > >
                                > > > > I zaraz znowu znikniesz :), a unforgiven jest także forgotten.
                                > > >
                                > > >
                                > > >
                                > > > Nie jest forgotten, jest tylko w czasie odłożonnen. Chwilowo nie mam
                                > głowy
                                > > do
                                > > > skupiania się. Ale to się wkrótce zmieni i jak się wtedy rzucę na wes
                                > terny
                                > > to
                                > > > mnie nie poznasz.
                                > >
                                > > Ile to mozna razy brac powaznego chlopa na takie slodkie obiecanki?]
                                >
                                > Całe życie, Maciek. Na tym to właśnie polega.
                                > Jak to śpiewali Skaldowie? "nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by
                                gonić go"

                                I CZYM BARDZIEJ SIE ZMECZYSZ,TO LEPIEJ TO WPLYNIE NA TWOJA KONDYCJE.
                                TAKI SURVIVAL OF THE FITTEST.
                          • basia.basia Re: POJAWIA SIĘ I ZNIKA 28.08.03, 23:12
                            kataryna.kataryna napisała:

                            >
                            > Nie jest forgotten, jest tylko w czasie odłożonnen. Chwilowo nie mam głowy
                            do
                            > skupiania się. Ale to się wkrótce zmieni i jak się wtedy rzucę na westerny
                            to
                            > mnie nie poznasz.

                            Z dobroci serca ostrzegam Cię Kataryna, że jak już
                            obejrzysz te 7 westernów to będziesz musiała z b.
                            o nich tutaj dyskutować ( nie będziesz miała wyjścia,
                            bo inaczej Cię zamęczy ). Obejrzyj je sobie ale się
                            tym nie chwal. Możesz ewntualnie wybrać ten, który
                            Ci się najbardziej spodoba i rzucić mu na otarcie łez.

                            pzdr
                            B.
                            • Gość: bratek.bratek dyskretny urok westernów IP: *.biaman.pl 28.08.03, 23:17
                              Koleżanka kk te siedem westernów to obejrzy na początek, a potem poprosi o nową
                              listę. Zobaczysz. Ty zrobisz tak samo :)
                              • Gość: MACIEJ Re: dyskretny urok westernów IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:48
                                Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

                                > Koleżanka kk te siedem westernów to obejrzy na początek, a potem poprosi o
                                nową listę. Zobaczysz. Ty zrobisz tak samo :)

                                A co z filmami o milosci?
                            • Gość: bratek.bratek Re: POJAWIA SIĘ I ZNIKA IP: *.biaman.pl 28.08.03, 23:23
                              "Jazz był dla nas wszystkim" - tak zaczyna się film Falka "Był jazz". Czyż
                              można lepiej zacząć film?
                              • Gość: MACIEJ Re: POJAWIA SIĘ I ZNIKA IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:49
                                Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

                                > "Jazz był dla nas wszystkim" - tak zaczyna się film Falka "Był jazz". Czyż
                                > można lepiej zacząć film?

                                Tak! Goralska muzyka.
                                • Gość: b ale nie Stacy IP: *.biaman.pl 29.08.03, 10:02
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
                                  >
                                  > > "Jazz był dla nas wszystkim" - tak zaczyna się film Falka "Był jazz". Czyż
                                  >
                                  > > można lepiej zacząć film?
                                  >
                                  > Tak! Goralska muzyka.

                                  Wtedy niestety będzie kicz.
                            • Gość: MACIEJ Re: POJAWIA SIĘ I ZNIKA-TYLKO "BEETLEJUICE" IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:47
                              basia.basia napisała:

                              > kataryna.kataryna napisała:
                              >
                              > >
                              > > Nie jest forgotten, jest tylko w czasie odłożonnen. Chwilowo nie mam głowy
                              >
                              > do
                              > > skupiania się. Ale to się wkrótce zmieni i jak się wtedy rzucę na westerny
                              >
                              > to
                              > > mnie nie poznasz.
                              >
                              > Z dobroci serca ostrzegam Cię Kataryna, że jak już
                              > obejrzysz te 7 westernów to będziesz musiała z b.
                              > o nich tutaj dyskutować ( nie będziesz miała wyjścia,
                              > bo inaczej Cię zamęczy ). Obejrzyj je sobie ale się
                              > tym nie chwal. Możesz ewntualnie wybrać ten, który
                              > Ci się najbardziej spodoba i rzucić mu na otarcie łez.
                              >
                              > pzdr
                              > B.

                              ZADNYCH WESTERNOW,TYLKO "BEETLEJUICE"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja