TYLKO SZCZERZE KATARYNA

    • marcepanna podpowiedz dla Biolo 28.08.03, 12:57
      Biolo niby czasu ni ma ale jesli chodzi o Kibolke to w mig go znalazl
      ja ci podpowiem KOchanie co masz zrobic, zwyczajnie i jak zwykle WKLEJ ARTYKUL
      Z REZPY, czemu od tego odeszles?
      mozliwe ze wtedy to skomentuje, na zasadzie ze lepsze to niz twoje wlasne
      slowa, podpowiem ze sam MAciej dal sie na to zlapac twierdzac ze jestes o glowe
      inteligentniejszy od Fizyka. Tez nie skumal ze komentuje nie ciebie tylko
      pismaka z Rzepy. RIPLEY. RIPLEY jednym slowem, moze znowu sie uda.
      Zycze powodzenia z usmiechem na ustach, osyfionych rzecz jasna.

      lafirynda
      • marcepanna Baska 28.08.03, 13:05
        nie mam czasu jak Biolo wiec w dwoch slowach
        najbardziej wkurwia mnie u tej kataryny (Panie Adminie prosze sie nie
        wtracac) fakt, ze skomle tutaj jak ja cenzuruja podczas kiedy cenzuruje sie
        tych ktorzy jej nie trwaia
        na tym forum panuje taki zwyczaj ze NIE MOZNA JEJ ZWYZYWAC bo zaraz nas wytna
        malo tego, nie moge znalezc co najmniej DWOCH watkow ktore jej sie nie
        podobaly, ledwo ona zaskomle a ten pajac admin juz kasuje
        oj Baska, Baska nie masz pojecia jak ja tej maciory nie trawie
        • basia.basia Re: Baska 28.08.03, 13:42
          marcepanna napisała:

          > nie mam czasu jak Biolo wiec w dwoch slowach
          > najbardziej wkurwia mnie u tej kataryny(Panie Adminie prosze sie nie
          > wtracac) fakt, ze skomle tutaj jak ja cenzuruja podczas kiedy cenzuruje sie
          > tych ktorzy jej nie trwaia
          > na tym forum panuje taki zwyczaj ze NIE MOZNA JEJ ZWYZYWAC bo zaraz nas wytna
          > malo tego, nie moge znalezc co najmniej DWOCH watkow ktore jej sie nie
          > podobaly, ledwo ona zaskomle a ten pajac admin juz kasuje
          > oj Baska, Baska nie masz pojecia jak ja tej maciory nie trawie

          Marcee, jesteś niereformowalna! A ja naiwana.

          W kwestii formalnej:

          1. słownictwo, którym się posługujesz mnie brzydzi;
          2. mnie też zdarza się "skamleć" i mam względy u admina;
          3. admin robi to co do niego należy - zgodnie z regulaminem tego forum.
          Czasami się leni a czasami zachowuje jak zakonnica ale jest reformowalny;
          4. jest coś takiego jak solidarność kobieca, o czym pewnie nigdy nie słyszałaś.
          Gdybyś miała trochę oleju w głowie to byś wiedziała, że wybrałaś
          niewłaściwy obóz. Większość tych, co się czepiają Kataryny, ma jej za złe
          to że jest od nich mądrzejsza ale ubierają to w różne formy, żeby ukryć
          ten fakt. Demonstracja kompleksów - po prostu;
          5. "Przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi". Ty nie jesteś
          przyjacielem komukolwiek. Ja nie jestem Twoim. Amen.





        • kataryna.kataryna Re: Baska 28.08.03, 14:39
          marcepanna napisała:

          > nie mam czasu jak Biolo wiec w dwoch slowach
          > najbardziej wkurwia mnie u tej kataryny (Panie Adminie prosze sie nie
          > wtracac) fakt, ze skomle tutaj jak ja cenzuruja podczas kiedy cenzuruje sie
          > tych ktorzy jej nie trwaia
          > na tym forum panuje taki zwyczaj ze NIE MOZNA JEJ ZWYZYWAC bo zaraz nas wytna
          > malo tego, nie moge znalezc co najmniej DWOCH watkow ktore jej sie nie
          > podobaly, ledwo ona zaskomle a ten pajac admin juz kasuje
          > oj Baska, Baska nie masz pojecia jak ja tej maciory nie trawie



          Jak widzisz jakoś Cię nie wycięli. A na Twoim miejscu spróbowałabym coś z tą
          frustracją robić bo Ci w głowie miesza, jeśli naprawdę myślisz, że mam jakieś
          względy u adminów, którzy w podskokach wycinają to co im palcem wskażę.

          Nie możesz mnie po prostu omijać, jeśli moja obecność Ci tak wadzi? Masz
          przecież opcję wygaszania wrogów, wpisz tam mojego nicka i Ci system wygasi
          wszystkie moje posty. Zapomnisz, że istnieję.
          • Gość: MACIEJ Re: Baska. TO JUZ NIE JEST FAIR IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 19:34
            kataryna.kataryna napisała:

            > marcepanna napisała:
            >
            > > nie mam czasu jak Biolo wiec w dwoch slowach
            > > najbardziej wkurwia mnie u tej kataryny (Panie Adminie prosze sie nie
            > > wtracac) fakt, ze skomle tutaj jak ja cenzuruja podczas kiedy cenzuruje s
            > ie
            > > tych ktorzy jej nie trwaia
            > > na tym forum panuje taki zwyczaj ze NIE MOZNA JEJ ZWYZYWAC bo zaraz nas wy
            > tna
            > > malo tego, nie moge znalezc co najmniej DWOCH watkow ktore jej sie nie
            > > podobaly, ledwo ona zaskomle a ten pajac admin juz kasuje
            > > oj Baska, Baska nie masz pojecia jak ja tej maciory nie trawie
            >
            >
            >
            > Jak widzisz jakoś Cię nie wycięli. A na Twoim miejscu spróbowałabym coś z tą
            > frustracją robić bo Ci w głowie miesza, jeśli naprawdę myślisz, że mam jakieś
            > względy u adminów, którzy w podskokach wycinają to co im palcem wskażę.
            >
            > Nie możesz mnie po prostu omijać, jeśli moja obecność Ci tak wadzi? Masz
            > przecież opcję wygaszania wrogów, wpisz tam mojego nicka i Ci system wygasi
            > wszystkie moje posty. Zapomnisz, że istnieję.

            TO JUZ NIE JEST FAIR.
            JAK FORUM ,TO FORUM.
            WSZYSCY PISZA I WSZYSCY CZYTAJA.
            A JA SZCZEGOLNIE LUBIE CZYTAC,TE POSTY KTORE SA PRIVATE!
            I OCZYWISCIE ODPOWIADAC NA NIE!
            • kataryna.kataryna Re: Baska. TO JUZ NIE JEST FAIR 28.08.03, 19:47
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > marcepanna napisała:
              > >
              > > > nie mam czasu jak Biolo wiec w dwoch slowach
              > > > najbardziej wkurwia mnie u tej kataryny (Panie Adminie prosze sie ni
              > e
              > > > wtracac) fakt, ze skomle tutaj jak ja cenzuruja podczas kiedy cenzur
              > uje s
              > > ie
              > > > tych ktorzy jej nie trwaia
              > > > na tym forum panuje taki zwyczaj ze NIE MOZNA JEJ ZWYZYWAC bo zaraz n
              > as wy
              > > tna
              > > > malo tego, nie moge znalezc co najmniej DWOCH watkow ktore jej sie ni
              > e
              > > > podobaly, ledwo ona zaskomle a ten pajac admin juz kasuje
              > > > oj Baska, Baska nie masz pojecia jak ja tej maciory nie trawie
              > >
              > >
              > >
              > > Jak widzisz jakoś Cię nie wycięli. A na Twoim miejscu spróbowałabym coś z
              > tą
              > > frustracją robić bo Ci w głowie miesza, jeśli naprawdę myślisz, że mam jak
              > ieś
              > > względy u adminów, którzy w podskokach wycinają to co im palcem wskażę.
              > >
              > > Nie możesz mnie po prostu omijać, jeśli moja obecność Ci tak wadzi? Masz
              > > przecież opcję wygaszania wrogów, wpisz tam mojego nicka i Ci system wygas
              > i
              > > wszystkie moje posty. Zapomnisz, że istnieję.
              >
              > TO JUZ NIE JEST FAIR.
              > JAK FORUM ,TO FORUM.
              > WSZYSCY PISZA I WSZYSCY CZYTAJA.
              > A JA SZCZEGOLNIE LUBIE CZYTAC,TE POSTY KTORE SA PRIVATE!
              > I OCZYWISCIE ODPOWIADAC NA NIE!


              Ale ja Mercepannie tylko radzę jak się mnie łatwo pozbyć. Ja jak się po kimś
              niczego dobrego nie spodziewam to jego postów po prostu nie otwieram i
              Marcepanna powinna to samo robić ze moimi. Ignorować. Bo takie narzekanie na
              mnie nic nie da, po pierwsze dlatego, że przywykłam i "maciorą" mnie nie jest w
              stanie obrazić, po drugie zaś dlatego, że mam przekorną naturę i na złość będę
              pisać jeszcze więcej.
              • Gość: MACIEJ Re: Baska. TO JUZ NIE JEST FAIR IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:04
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > kataryna.kataryna napisała:
                > >
                > > > marcepanna napisała:
                > > >
                > > > > nie mam czasu jak Biolo wiec w dwoch slowach
                > > > > najbardziej wkurwia mnie u tej kataryny (Panie Adminie prosze s
                > ie ni
                > > e
                > > > > wtracac) fakt, ze skomle tutaj jak ja cenzuruja podczas kiedy c
                > enzur
                > > uje s
                > > > ie
                > > > > tych ktorzy jej nie trwaia
                > > > > na tym forum panuje taki zwyczaj ze NIE MOZNA JEJ ZWYZYWAC bo za
                > raz n
                > > as wy
                > > > tna
                > > > > malo tego, nie moge znalezc co najmniej DWOCH watkow ktore jej s
                > ie ni
                > > e
                > > > > podobaly, ledwo ona zaskomle a ten pajac admin juz kasuje
                > > > > oj Baska, Baska nie masz pojecia jak ja tej maciory nie trawie
                > > >
                > > >
                > > >
                > > > Jak widzisz jakoś Cię nie wycięli. A na Twoim miejscu spróbowałabym c
                > oś z
                > > tą
                > > > frustracją robić bo Ci w głowie miesza, jeśli naprawdę myślisz, że ma
                > m jak
                > > ieś
                > > > względy u adminów, którzy w podskokach wycinają to co im palcem wskaż
                > ę.
                > > >
                > > > Nie możesz mnie po prostu omijać, jeśli moja obecność Ci tak wadzi? M
                > asz
                > > > przecież opcję wygaszania wrogów, wpisz tam mojego nicka i Ci system
                > wygas
                > > i
                > > > wszystkie moje posty. Zapomnisz, że istnieję.
                > >
                > > TO JUZ NIE JEST FAIR.
                > > JAK FORUM ,TO FORUM.
                > > WSZYSCY PISZA I WSZYSCY CZYTAJA.
                > > A JA SZCZEGOLNIE LUBIE CZYTAC,TE POSTY KTORE SA PRIVATE!
                > > I OCZYWISCIE ODPOWIADAC NA NIE!
                >
                >
                > Ale ja Mercepannie tylko radzę jak się mnie łatwo pozbyć. Ja jak się po kimś
                > niczego dobrego nie spodziewam to jego postów po prostu nie otwieram i
                > Marcepanna powinna to samo robić ze moimi. Ignorować. Bo takie narzekanie na
                > mnie nic nie da, po pierwsze dlatego, że przywykłam i "maciorą" mnie nie jest
                w stanie obrazić, po drugie zaś dlatego, że mam przekorną naturę i na złość
                będę pisać jeszcze więcej.

                Wlasnie zauwazylem w tobie te przekore,ze lubisz gadac z ludzmi,co cie maja za
                nic i moze dlatego dobrze ci sie gada z Bratkiem,bo on jest tez wielka
                przekora.

                • kataryna.kataryna Re: Baska. TO JUZ NIE JEST FAIR 28.08.03, 20:10
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > >
                  > > > kataryna.kataryna napisała:
                  > > >
                  > > > > marcepanna napisała:
                  > > > >
                  > > > > > nie mam czasu jak Biolo wiec w dwoch slowach
                  > > > > > najbardziej wkurwia mnie u tej kataryny (Panie Adminie pro
                  > sze s
                  > > ie ni
                  > > > e
                  > > > > > wtracac) fakt, ze skomle tutaj jak ja cenzuruja podczas ki
                  > edy c
                  > > enzur
                  > > > uje s
                  > > > > ie
                  > > > > > tych ktorzy jej nie trwaia
                  > > > > > na tym forum panuje taki zwyczaj ze NIE MOZNA JEJ ZWYZYWAC
                  > bo za
                  > > raz n
                  > > > as wy
                  > > > > tna
                  > > > > > malo tego, nie moge znalezc co najmniej DWOCH watkow ktore
                  > jej s
                  > > ie ni
                  > > > e
                  > > > > > podobaly, ledwo ona zaskomle a ten pajac admin juz kasuje
                  > > > > > oj Baska, Baska nie masz pojecia jak ja tej maciory nie tra
                  > wie
                  > > > >
                  > > > >
                  > > > >
                  > > > > Jak widzisz jakoś Cię nie wycięli. A na Twoim miejscu spróbowała
                  > bym c
                  > > oś z
                  > > > tą
                  > > > > frustracją robić bo Ci w głowie miesza, jeśli naprawdę myślisz,
                  > że ma
                  > > m jak
                  > > > ieś
                  > > > > względy u adminów, którzy w podskokach wycinają to co im palcem
                  > wskaż
                  > > ę.
                  > > > >
                  > > > > Nie możesz mnie po prostu omijać, jeśli moja obecność Ci tak wad
                  > zi? M
                  > > asz
                  > > > > przecież opcję wygaszania wrogów, wpisz tam mojego nicka i Ci sy
                  > stem
                  > > wygas
                  > > > i
                  > > > > wszystkie moje posty. Zapomnisz, że istnieję.
                  > > >
                  > > > TO JUZ NIE JEST FAIR.
                  > > > JAK FORUM ,TO FORUM.
                  > > > WSZYSCY PISZA I WSZYSCY CZYTAJA.
                  > > > A JA SZCZEGOLNIE LUBIE CZYTAC,TE POSTY KTORE SA PRIVATE!
                  > > > I OCZYWISCIE ODPOWIADAC NA NIE!
                  > >
                  > >
                  > > Ale ja Mercepannie tylko radzę jak się mnie łatwo pozbyć. Ja jak się po ki
                  > mś
                  > > niczego dobrego nie spodziewam to jego postów po prostu nie otwieram i
                  > > Marcepanna powinna to samo robić ze moimi. Ignorować. Bo takie narzekanie
                  > na
                  > > mnie nic nie da, po pierwsze dlatego, że przywykłam i "maciorą" mnie nie j
                  > est
                  > w stanie obrazić, po drugie zaś dlatego, że mam przekorną naturę i na złość
                  > będę pisać jeszcze więcej.
                  >
                  > Wlasnie zauwazylem w tobie te przekore,ze lubisz gadac z ludzmi,co cie maja
                  za
                  > nic


                  Nie lubię. Po prostu zbyt często wydaje mi się, że pewne rzeczy można sobie
                  wyjaśnić, i że warto.



                  i moze dlatego dobrze ci sie gada z Bratkiem,bo on jest tez wielka
                  > przekora.



                  Bratek ma mnie za nic? :(



                  • Gość: bratek Re: Baska. TO JUZ NIE JEST FAIR IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:15
                    :) Maciek oczywiście się walnął i zlały mu się dwie myśli w jedną. On dobrze
                    wie jak jest i Ty dobrze wiesz jak jest.
                    Albo swoim zwyczajem chciał podjudzić i dzięki wysokiemu poczuciu absurdu (choć
                    nie wiem, czy świadomemu :-) ) złagodzić atmosferę.
                    • Gość: MACIEJ Re: Baska. TO JUZ NIE JEST FAIR IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:29
                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                      > :) Maciek oczywiście się walnął i zlały mu się dwie myśli w jedną. On dobrze
                      > wie jak jest i Ty dobrze wiesz jak jest.
                      > Albo swoim zwyczajem chciał podjudzić i dzięki wysokiemu poczuciu absurdu
                      (choć nie wiem, czy świadomemu :-) ) złagodzić atmosferę.

                      Przeczytaj to,co w nawiasie i sama widzisz jaka to komedia!
                      "Swiadome poczucie absurdu" -to brzmi dobrze jako tytul wiersza.
                      Cos mnie sie zdaje,ze Bratek przegina paleczke.
                      • Gość: b .... IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:33
                        ufff, Maciek - w nawiasie jest też "uśmiech".
                        • Gość: MACIEJ Re: .... IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:39
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > ufff, Maciek - w nawiasie jest też "uśmiech".

                          Popatrz,ze w ogole nie zauwazylem!!!!!
                          • Gość: b Re: .... IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:43
                            Chłopie, nie trać czasu na gadanie ze mną - Ona znów się pojawiła!
                            • Gość: MACIEJ Re: .... IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:48
                              Gość portalu: b napisał(a):

                              > Chłopie, nie trać czasu na gadanie ze mną - Ona znów się pojawiła!

                              No widzisz.
                              Ja taki jestem latwowierny,ze sie dam babie skolowac!
                    • Gość: MACIEJ Re: Baska. TO JUZ NIE JEST FAIR IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:37
                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                      > :) Maciek oczywiście się walnął i zlały mu się dwie myśli w jedną. On dobrze
                      > wie jak jest i Ty dobrze wiesz jak jest.
                      > Albo swoim zwyczajem chciał podjudzić i dzięki wysokiemu poczuciu absurdu
                      (choć nie wiem, czy świadomemu :-) ) złagodzić atmosferę.

                      Teraz,jak to drugi raz czytam,widze,ze ty wiesz ,ze kataryna cie dobrze zna i
                      ja cie dobrze znam.
                      Zaczynasz nas powoli rozszyfrowywac.
                      Czym to sie moze skonczyc?
                      • Gość: b Re: Baska. TO JUZ NIE JEST FAIR IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:41
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > Teraz,jak to drugi raz czytam,widze,ze ty wiesz ,ze kataryna cie dobrze zna i
                        > ja cie dobrze znam. CAŁY CZAS MÓWIŁEM, ŻE Z CIEBIE DOWCIPNIŚ.


                        > Zaczynasz nas powoli rozszyfrowywac. :))
                        > Czym to sie moze skonczyc? OCZYWIŚCIE ZAPROSZENIEM (MNIE PRZEZ CIEBIE) DO
                        AMERYKI, ŻEBYM MÓGŁ NAOCZNIE SIĘ PRZEKONAĆ, ŻE TO NAJLEPSZY KRAJ POD SŁOŃCEM
                        (CO WIEM I TAK, ALE TY WCIĄŻ NIE CHCESZ UWIERZYĆ, ŻE JA WIEM).
                        • Gość: b :) no i co, milczysz? IP: *.biaman.pl 28.08.03, 21:14
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          > >
                          > > Teraz,jak to drugi raz czytam,widze,ze ty wiesz ,ze kataryna cie dobrze zn
                          > a i
                          > > ja cie dobrze znam. CAŁY CZAS MÓWIŁEM, ŻE Z CIEBIE DOWCIPNIŚ.
                          >
                          >
                          > > Zaczynasz nas powoli rozszyfrowywac. :))
                          > > Czym to sie moze skonczyc? OCZYWIŚCIE ZAPROSZENIEM (MNIE PRZEZ CIEBIE) DO
                          > AMERYKI, ŻEBYM MÓGŁ NAOCZNIE SIĘ PRZEKONAĆ, ŻE TO NAJLEPSZY KRAJ POD SŁOŃCEM
                          > (CO WIEM I TAK, ALE TY WCIĄŻ NIE CHCESZ UWIERZYĆ, ŻE JA WIEM).
                          • basia.basia Re: no i co, milczysz? 29.08.03, 09:41
                            Gość portalu: b :) napisał(a):

                            > > > Zaczynasz nas powoli rozszyfrowywac. :))
                            > > > Czym to sie moze skonczyc? OCZYWIŚCIE ZAPROSZENIEM (MNIE PRZEZ CIEBIE
                            > ) DO
                            > > AMERYKI, ŻEBYM MÓGŁ NAOCZNIE SIĘ PRZEKONAĆ, ŻE TO NAJLEPSZY KRAJ POD SŁOŃC
                            > EM
                            > > (CO WIEM I TAK, ALE TY WCIĄŻ NIE CHCESZ UWIERZYĆ, ŻE JA WIEM).

                            Akurat będzie Cię zapraszał. Zebyś mu żonę bałamucił?!!
                        • Gość: MACIEJ Re: Baska. TO JUZ NIE JEST FAIR IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:07
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          > >
                          > > Teraz,jak to drugi raz czytam,widze,ze ty wiesz ,ze kataryna cie dobrze zn
                          > a i
                          > > ja cie dobrze znam. CAŁY CZAS MÓWIŁEM, ŻE Z CIEBIE DOWCIPNIŚ.

                          ZERO ZARTOW KOLEGO!

                          > > Zaczynasz nas powoli rozszyfrowywac. :))
                          > > Czym to sie moze skonczyc? OCZYWIŚCIE ZAPROSZENIEM (MNIE PRZEZ CIEBIE) DO
                          > AMERYKI, ŻEBYM MÓGŁ NAOCZNIE SIĘ PRZEKONAĆ, ŻE TO NAJLEPSZY KRAJ POD SŁOŃCEM
                          > (CO WIEM I TAK, ALE TY WCIĄŻ NIE CHCESZ UWIERZYĆ, ŻE JA WIEM).

                          NIE CIEBIE ,TYLKO KATARYNE.
                          CIEBIE ZNAM ZA DOBRZE,JA JESZCZE NIE BARDZO.
                          • Gość: b Woki IP: *.biaman.pl 29.08.03, 09:49
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            > Gość portalu: b napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            > > >
                            > > > Teraz,jak to drugi raz czytam,widze,ze ty wiesz ,ze kataryna cie dobr
                            > ze zn
                            > > a i
                            > > > ja cie dobrze znam. CAŁY CZAS MÓWIŁEM, ŻE Z CIEBIE DOWCIPNIŚ.
                            >
                            > ZERO ZARTOW KOLEGO!
                            >
                            > > > Zaczynasz nas powoli rozszyfrowywac. :))
                            > > > Czym to sie moze skonczyc? OCZYWIŚCIE ZAPROSZENIEM (MNIE PRZEZ CIEBIE
                            > ) DO
                            > > AMERYKI, ŻEBYM MÓGŁ NAOCZNIE SIĘ PRZEKONAĆ, ŻE TO NAJLEPSZY KRAJ POD SŁOŃC
                            > EM
                            > > (CO WIEM I TAK, ALE TY WCIĄŻ NIE CHCESZ UWIERZYĆ, ŻE JA WIEM).
                            >
                            > NIE CIEBIE ,TYLKO KATARYNE.
                            > CIEBIE ZNAM ZA DOBRZE,JA JESZCZE NIE BARDZO.

                            OK, odwiedzę więc Was na własną rękę.
                  • Gość: MACIEJ Re: Baska. TO JUZ NIE JEST FAIR IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:24
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > kataryna.kataryna napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    > > >
                    > > > > kataryna.kataryna napisała:
                    > > > >
                    > > > > > marcepanna napisała:
                    > > > > >
                    > > > > > > nie mam czasu jak Biolo wiec w dwoch slowach
                    > > > > > > najbardziej wkurwia mnie u tej kataryny (Panie Admini
                    > e pro
                    > > sze s
                    > > > ie ni
                    > > > > e
                    > > > > > > wtracac) fakt, ze skomle tutaj jak ja cenzuruja podcz
                    > as ki
                    > > edy c
                    > > > enzur
                    > > > > uje s
                    > > > > > ie
                    > > > > > > tych ktorzy jej nie trwaia
                    > > > > > > na tym forum panuje taki zwyczaj ze NIE MOZNA JEJ ZWYZ
                    > YWAC
                    > > bo za
                    > > > raz n
                    > > > > as wy
                    > > > > > tna
                    > > > > > > malo tego, nie moge znalezc co najmniej DWOCH watkow k
                    > tore
                    > > jej s
                    > > > ie ni
                    > > > > e
                    > > > > > > podobaly, ledwo ona zaskomle a ten pajac admin juz kas
                    > uje
                    > > > > > > oj Baska, Baska nie masz pojecia jak ja tej maciory ni
                    > e tra
                    > > wie
                    > > > > >
                    > > > > >
                    > > > > >
                    > > > > > Jak widzisz jakoś Cię nie wycięli. A na Twoim miejscu sprób
                    > owała
                    > > bym c
                    > > > oś z
                    > > > > tą
                    > > > > > frustracją robić bo Ci w głowie miesza, jeśli naprawdę myśl
                    > isz,
                    > > że ma
                    > > > m jak
                    > > > > ieś
                    > > > > > względy u adminów, którzy w podskokach wycinają to co im pa
                    > lcem
                    > > wskaż
                    > > > ę.
                    > > > > >
                    > > > > > Nie możesz mnie po prostu omijać, jeśli moja obecność Ci ta
                    > k wad
                    > > zi? M
                    > > > asz
                    > > > > > przecież opcję wygaszania wrogów, wpisz tam mojego nicka i
                    > Ci sy
                    > > stem
                    > > > wygas
                    > > > > i
                    > > > > > wszystkie moje posty. Zapomnisz, że istnieję.
                    > > > >
                    > > > > TO JUZ NIE JEST FAIR.
                    > > > > JAK FORUM ,TO FORUM.
                    > > > > WSZYSCY PISZA I WSZYSCY CZYTAJA.
                    > > > > A JA SZCZEGOLNIE LUBIE CZYTAC,TE POSTY KTORE SA PRIVATE!
                    > > > > I OCZYWISCIE ODPOWIADAC NA NIE!
                    > > >
                    > > >
                    > > > Ale ja Mercepannie tylko radzę jak się mnie łatwo pozbyć. Ja jak się
                    > po ki
                    > > mś
                    > > > niczego dobrego nie spodziewam to jego postów po prostu nie otwieram
                    > i
                    > > > Marcepanna powinna to samo robić ze moimi. Ignorować. Bo takie narzek
                    > anie
                    > > na
                    > > > mnie nic nie da, po pierwsze dlatego, że przywykłam i "maciorą" mnie
                    > nie j
                    > > est
                    > > w stanie obrazić, po drugie zaś dlatego, że mam przekorną naturę i na złoś
                    > ć
                    > > będę pisać jeszcze więcej.
                    > >
                    > > Wlasnie zauwazylem w tobie te przekore,ze lubisz gadac z ludzmi,co cie maj
                    > a
                    > za
                    > > nic
                    >
                    >
                    > Nie lubię. Po prostu zbyt często wydaje mi się, że pewne rzeczy można sobie
                    > wyjaśnić, i że warto.
                    >
                    >
                    >
                    > i moze dlatego dobrze ci sie gada z Bratkiem,bo on jest tez wielka
                    > > przekora.
                    >
                    >
                    >
                    > Bratek ma mnie za nic? :(

                    Bratka trzeba najpierw dobrze wypuscic na temat i wtedy jak sie przejmie tematem
                    to wszystkich ma za nic,NAWET wartburga.
                    Pozniej,jak sie opamieta , zaczyna wszystkich przepraszac,zaczynajac OCZYWISCIE
                    OD wartburga.
                    To lepsze niz "Sami Swoi".
                    • Gość: bratek Re: stop this IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:27
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      >
                      > Bratka trzeba najpierw dobrze wypuscic na temat i wtedy jak sie przejmie
                      temate
                      > m
                      > to wszystkich ma za nic,NAWET wartburga.
                      > Pozniej,jak sie opamieta , zaczyna wszystkich przepraszac,zaczynajac
                      OCZYWISCIE
                      >
                      > OD wartburga.
                      > To lepsze niz "Sami Swoi".

                      Maciek, są jednak jakieś granice absurdu.
                      • Gość: MACIEJ Re: stop this IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:31
                        Gość portalu: bratek napisał(a):

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        > >
                        > > Bratka trzeba najpierw dobrze wypuscic na temat i wtedy jak sie przejmie
                        > temate
                        > > m
                        > > to wszystkich ma za nic,NAWET wartburga.
                        > > Pozniej,jak sie opamieta , zaczyna wszystkich przepraszac,zaczynajac
                        > OCZYWISCIE
                        > >
                        > > OD wartburga.
                        > > To lepsze niz "Sami Swoi".
                        >
                        > Maciek, są jednak jakieś granice absurdu.

                        Juz mialem scenariusz pisac,ale jak uwazasz,ze nie fair,to tu urywa sie smiech.
        • Gość: MACIEJ Re: Baska IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 19:31
          marcepanna napisała:

          > nie mam czasu jak Biolo wiec w dwoch slowach
          > najbardziej wkurwia mnie u tej kataryny (Panie Adminie prosze sie nie
          > wtracac)

          Dlaczego piszesz adminie z duzej litery?
          Ten pacan sporo moich watkow wycial.

          > fakt, ze skomle tutaj jak ja cenzuruja podczas kiedy cenzuruje sie
          > tych ktorzy jej nie trwaia
          > na tym forum panuje taki zwyczaj ze NIE MOZNA JEJ ZWYZYWAC bo zaraz nas wytna
          > malo tego, nie moge znalezc co najmniej DWOCH watkow ktore jej sie nie
          > podobaly, ledwo ona zaskomle a ten pajac admin juz kasuje

          Ten pajac lubi tez Aske 95,ktora nagminnie wyzywa kataryne.

          > oj Baska, Baska nie masz pojecia jak ja tej maciory nie trawie

          Ty tez piszesz ze swada i sporo osob chetnie ciebie czyta.
          Moze nawet sam admin.
      • Gość: MACIEJ Re: podpowiedz dla Biolo IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 19:25
        marcepanna napisała:

        > Biolo niby czasu ni ma ale jesli chodzi o Kibolke to w mig go znalazl
        > ja ci podpowiem KOchanie co masz zrobic, zwyczajnie i jak zwykle WKLEJ
        ARTYKUL Z REZPY, czemu od tego odeszles?

        Od razu zauwazylem,ze wpisy BIOLO byly dobrze przygotowane.
        Nie bylo tam nic ze spontanicznosci Fizyka,ani zadnego podobienstwa do moich
        postow zawsze pisanych na zywo.

        > mozliwe ze wtedy to skomentuje, na zasadzie ze lepsze to niz twoje wlasne
        > slowa, podpowiem ze sam MAciej dal sie na to zlapac twierdzac ze jestes o
        glowe
        > inteligentniejszy od Fizyka. Tez nie skumal ze komentuje nie ciebie tylko
        > pismaka z Rzepy.

        Ja w przeciwienstwie do was ,nie czytam polskiej prasy i wyrazam opinie na
        podstawie przeczytanych postow.
        Moglbym tez z drugiej strony wszystkich podejrzewac o nieuczciwosc,ale to
        zbedna praca,bo wczesniej czy pozniej,to samo wyjdzie.

        > RIPLEY. RIPLEY jednym slowem, moze znowu sie uda.
        > Zycze powodzenia z usmiechem na ustach, osyfionych rzecz jasna.

        A mnie jest oczywiscie obojetne czy polemizuje z redaktorem z Rzepy czy Zycia
        Warszawy,czy tez Janem Kowalskim.
        I ten sie smieje,kto sie smieje.

        > lafirynda
        • Gość: MACIE BACK TO SCHOOL TIME. IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:06
          Caly tekst jest w CNN.COM
          Jak to w Polsce z tym szkolnictwem jest?
          Bo sporo Polakow mowi ze jest lepsze niz w Stanach?

          Assessment and accountability

          The law requires each state to demonstrate that it has developed challenging
          standards for students in reading and math and later science.

          Each state must annually test every child's progress in reading and math in
          third through eighth grades and at least once during 10th through 12th grades.
          By school year 2007-2008, testing in science also will be required.

          Schools must show adequate yearly progress, and states must issue annual report
          cards on school performance and statewide test results.

          After five years, schools that fail to show adequate yearly progress must be
          restructured. Such a move can include reopening the school as a charter school,
          replacing most or all of the staff or turning the school over to the state or a
          private company.
    • Gość: b poklepywanie po plecach. CONSTANS again. IP: *.biaman.pl 28.08.03, 20:38
      a nie mówiłem, że zaraz zniknie? Drugiej dziewczyny też nie ma.
      • Gość: MACIEJ Re: poklepywanie po plecach. CONSTANS again. IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 20:43
        Gość portalu: b napisał(a):

        > a nie mówiłem, że zaraz zniknie? Drugiej dziewczyny też nie ma.

        Bo kataryna jest bojonca i wrazliwa baba!
        I Baska sie od niej tez ta wrazliwoscia zarazila!

        Poklepie cie po plecach na dlugosc wyciagnietej reki i adieu.
        I pewno ma jeszcze kompleks krotkich rak.
      • kataryna.kataryna Re: poklepywanie po plecach. CONSTANS again. 28.08.03, 20:55
        Gość portalu: b napisał(a):

        > a nie mówiłem, że zaraz zniknie? Drugiej dziewczyny też nie ma.



        Bo Wy w takim tempie nadajecie, że nie nadążam z pisaniem.
        • Gość: b Re: poklepywanie po plecach. CONSTANS again. IP: *.biaman.pl 28.08.03, 21:13
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > > a nie mówiłem, że zaraz zniknie? Drugiej dziewczyny też nie ma.
          >
          >
          >
          > Bo Wy w takim tempie nadajecie, że nie nadążam z pisaniem.

          My jesteśmy tylko spragnieni dobrego słowa :)

          Przy okazji felieton Rafała Ziemkiewicza, chyba jak zwykle (nie czytam
          regularnie) bałamutny, ale zabawny. z wp.pl.

          Baby do koryta! WP


          Jako zdeklarowany seksista, a można nawet powiedzieć - męski szowinista -
          zdecydowanie popieram rządowy program wyrównywania statusu kobiet, i w ogóle
          całą działalność pani „ministry” (jak podobno każe na siebie mówić) Jarugi -
          Nowackiej. Powiedzmy to sobie szczerze - z szeregu przyczyn, wymagających
          osobnego tekstu, mężczyzna jest dziś gatunkiem ginącym. Na masową skalę wypiera
          go bubek, nieudacznik - jakkolwiek go nazwać, osobnik, który nie jest w stanie
          pełnić odwiecznej męskiej roli przewodnika i opiekuna, bo sam wymaga
          pokierowania i opieki. W tej sytuacji stopniowe wypychanie mężczyzn z miejsc,
          gdzie tworzą się i decydują ważne sprawy, przez coraz bardziej samodzielne i
          coraz mądrzejsze kobiety, jest we współczesnym świecie nieuchronne.


          Poradzić sobie z zalewem mądrych kobiet możemy tylko w jeden sposób - poprzez
          rozpuszczenie ich w masie bab głupich, wepchniętych na stanowiska z
          rozdzielnika. Gdzie mądry człowiek ukryje liść? W lesie - mawiał
          chestertonowski ksiądz Brown. - A co zrobi mądry człowiek, kiedy nie ma w
          pobliżu lasu? Zasadzi go. Jeśli do każdej ważnej instytucji w Polsce wsadzimy z
          afirmatywki po takiej pani Błochowiak z panią Begger, to kobiety zasługujące na
          zawodowy sukces i wpływy automatycznie zostaną zredukowane do ich wymiaru. Nic
          innego nie jest w stanie naszego świata, świata męskich szowinistów, uratować.


          W imię tego warto pogodzić się z pewnymi niewygodami rządowego programu. Otóż
          zakłada on, że już do końca roku zostaną powołani terenowi rzecznicy praw
          kobiet. Kto zna mechanikę władzy w III RP, wie, że na tym się wszelkie reformy
          skończą. Na obiecane refundacje środków antykoncepcyjnych nie będzie pieniędzy,
          innych cudów też władza nie da, ale kilkaset miejsc pracy dla oddanych
          działaczek, na których będzie można zbudować trwałą polityczną strukturę,
          będzie jak w banku. Niejedna już partyjna mafia utuczyła się tą metodą
          pieniędzmi podatników i nie widać żadnego powodu, dla którego towarzyszki
          pani „ministry” miałyby być gorsze od swych partyjnych kolegów
          • kataryna.kataryna Re: poklepywanie po plecach. CONSTANS again. 28.08.03, 21:28
            Gość portalu: b napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: b napisał(a):
            > >
            > > > a nie mówiłem, że zaraz zniknie? Drugiej dziewczyny też nie ma.
            > >
            > >
            > >
            > > Bo Wy w takim tempie nadajecie, że nie nadążam z pisaniem.
            >
            > My jesteśmy tylko spragnieni dobrego słowa :)
            >
            > Przy okazji felieton Rafała Ziemkiewicza, chyba jak zwykle (nie czytam
            > regularnie) bałamutny, ale zabawny. z wp.pl.
            >
            > Baby do koryta! WP
            >
            >
            > Jako zdeklarowany seksista, a można nawet powiedzieć - męski szowinista -
            > zdecydowanie popieram rządowy program wyrównywania statusu kobiet, i w ogóle
            > całą działalność pani „ministry” (jak podobno każe na siebie mówić)
            > Jarugi -
            > Nowackiej. Powiedzmy to sobie szczerze - z szeregu przyczyn, wymagających
            > osobnego tekstu, mężczyzna jest dziś gatunkiem ginącym. Na masową skalę
            wypiera
            >
            > go bubek, nieudacznik - jakkolwiek go nazwać, osobnik, który nie jest w
            stanie
            > pełnić odwiecznej męskiej roli przewodnika i opiekuna, bo sam wymaga
            > pokierowania i opieki. W tej sytuacji stopniowe wypychanie mężczyzn z miejsc,
            > gdzie tworzą się i decydują ważne sprawy, przez coraz bardziej samodzielne i
            > coraz mądrzejsze kobiety, jest we współczesnym świecie nieuchronne.
            >
            >
            > Poradzić sobie z zalewem mądrych kobiet możemy tylko w jeden sposób - poprzez
            > rozpuszczenie ich w masie bab głupich, wepchniętych na stanowiska z
            > rozdzielnika. Gdzie mądry człowiek ukryje liść? W lesie - mawiał
            > chestertonowski ksiądz Brown. - A co zrobi mądry człowiek, kiedy nie ma w
            > pobliżu lasu? Zasadzi go. Jeśli do każdej ważnej instytucji w Polsce wsadzimy
            z
            >
            > afirmatywki po takiej pani Błochowiak z panią Begger, to kobiety zasługujące
            na
            >
            > zawodowy sukces i wpływy automatycznie zostaną zredukowane do ich wymiaru.
            Nic
            > innego nie jest w stanie naszego świata, świata męskich szowinistów, uratować.
            >
            >
            > W imię tego warto pogodzić się z pewnymi niewygodami rządowego programu. Otóż
            > zakłada on, że już do końca roku zostaną powołani terenowi rzecznicy praw
            > kobiet. Kto zna mechanikę władzy w III RP, wie, że na tym się wszelkie
            reformy
            > skończą. Na obiecane refundacje środków antykoncepcyjnych nie będzie
            pieniędzy,
            >
            > innych cudów też władza nie da, ale kilkaset miejsc pracy dla oddanych
            > działaczek, na których będzie można zbudować trwałą polityczną strukturę,
            > będzie jak w banku. Niejedna już partyjna mafia utuczyła się tą metodą
            > pieniędzmi podatników i nie widać żadnego powodu, dla którego towarzyszki
            > pani „ministry” miałyby być gorsze od swych partyjnych kolegów



            Fajny tekst. A ministra Jaruga-Nowacka najwyraźniej uważa, że wszystko da się
            zaleceniami załatwić. Pewnie, że kobiet w polityce jest mniej, ale wcale nie
            dlatego, że ministra nie wydała jeszcze stosownych rozporządzeń bo sprawa jest
            bardziej złożona. Ale nawet mi się nie chce tego zaczynać. Zobaczymy jak
            ministrze pójdzie. A z Błochowiakową Ziemkiewicz ma rację. Takie jak ona to
            najlepszy argument przeciwko zmniejszaniu udziału kobiet w życiu publicznym.
            • Gość: MACIEJ Re: poklepywanie po plecach. CONSTANS again. IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 03:24
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: b napisał(a):
              >
              > > kataryna.kataryna napisała:
              > >
              > > > Gość portalu: b napisał(a):
              > > >
              > > > > a nie mówiłem, że zaraz zniknie? Drugiej dziewczyny też nie ma.
              > > >
              > > >
              > > >
              > > > Bo Wy w takim tempie nadajecie, że nie nadążam z pisaniem.
              > >
              > > My jesteśmy tylko spragnieni dobrego słowa :)
              > >
              > > Przy okazji felieton Rafała Ziemkiewicza, chyba jak zwykle (nie czytam
              > > regularnie) bałamutny, ale zabawny. z wp.pl.
              > >
              > > Baby do koryta! WP
              > >
              > >
              > > Jako zdeklarowany seksista, a można nawet powiedzieć - męski szowinista -
              > > zdecydowanie popieram rządowy program wyrównywania statusu kobiet, i w ogó
              > le
              > > całą działalność pani „ministry” (jak podobno każe na siebie m
              > ówić)
              > > Jarugi -
              > > Nowackiej. Powiedzmy to sobie szczerze - z szeregu przyczyn, wymagających
              > > osobnego tekstu, mężczyzna jest dziś gatunkiem ginącym. Na masową skalę
              > wypiera
              > >
              > > go bubek, nieudacznik - jakkolwiek go nazwać, osobnik, który nie jest w
              > stanie
              > > pełnić odwiecznej męskiej roli przewodnika i opiekuna, bo sam wymaga
              > > pokierowania i opieki. W tej sytuacji stopniowe wypychanie mężczyzn z miej
              > sc,
              > > gdzie tworzą się i decydują ważne sprawy, przez coraz bardziej samodzielne
              > i
              > > coraz mądrzejsze kobiety, jest we współczesnym świecie nieuchronne.
              > >
              > >
              > > Poradzić sobie z zalewem mądrych kobiet możemy tylko w jeden sposób - popr
              > zez
              > > rozpuszczenie ich w masie bab głupich, wepchniętych na stanowiska z
              > > rozdzielnika. Gdzie mądry człowiek ukryje liść? W lesie - mawiał
              > > chestertonowski ksiądz Brown. - A co zrobi mądry człowiek, kiedy nie ma w
              > > pobliżu lasu? Zasadzi go. Jeśli do każdej ważnej instytucji w Polsce wsadz
              > imy
              > z
              > >
              > > afirmatywki po takiej pani Błochowiak z panią Begger, to kobiety zasługują
              > ce
              > na
              > >
              > > zawodowy sukces i wpływy automatycznie zostaną zredukowane do ich wymiaru.
              >
              > Nic
              > > innego nie jest w stanie naszego świata, świata męskich szowinistów, urato
              > wać.
              > >
              > >
              > > W imię tego warto pogodzić się z pewnymi niewygodami rządowego programu. O
              > tóż
              > > zakłada on, że już do końca roku zostaną powołani terenowi rzecznicy praw
              > > kobiet. Kto zna mechanikę władzy w III RP, wie, że na tym się wszelkie
              > reformy
              > > skończą. Na obiecane refundacje środków antykoncepcyjnych nie będzie
              > pieniędzy,
              > >
              > > innych cudów też władza nie da, ale kilkaset miejsc pracy dla oddanych
              > > działaczek, na których będzie można zbudować trwałą polityczną strukturę,
              > > będzie jak w banku. Niejedna już partyjna mafia utuczyła się tą metodą
              > > pieniędzmi podatników i nie widać żadnego powodu, dla którego towarzyszki
              > > pani „ministry” miałyby być gorsze od swych partyjnych kolegów
              >
              >
              >
              > Fajny tekst. A ministra Jaruga-Nowacka najwyraźniej uważa, że wszystko da się
              > zaleceniami załatwić. Pewnie, że kobiet w polityce jest mniej, ale wcale nie
              > dlatego, że ministra nie wydała jeszcze stosownych rozporządzeń bo sprawa
              jest
              > bardziej złożona. Ale nawet mi się nie chce tego zaczynać. Zobaczymy jak
              > ministrze pójdzie. A z Błochowiakową Ziemkiewicz ma rację. Takie jak ona to
              > najlepszy argument przeciwko zmniejszaniu udziału kobiet w życiu publicznym.

              Czy to ona zrezygnowala z Playboya,czy Playboy z niej?
          • Gość: MACIEJ Re: poklepywanie po plecach. CONSTANS again. IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 03:22
            Gość portalu: b napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: b napisał(a):
            > >
            > > > a nie mówiłem, że zaraz zniknie? Drugiej dziewczyny też nie ma.
            > >
            > > Bo Wy w takim tempie nadajecie, że nie nadążam z pisaniem.
            >
            > My jesteśmy tylko spragnieni dobrego słowa :)
            >
            > Przy okazji felieton Rafała Ziemkiewicza, chyba jak zwykle (nie czytam
            > regularnie) bałamutny, ale zabawny. z wp.pl.
            >
            > Baby do koryta! WP
            >
            > Jako zdeklarowany seksista, a można nawet powiedzieć - męski szowinista -
            > zdecydowanie popieram rządowy program wyrównywania statusu kobiet, i w ogóle
            > całą działalność pani „ministry” (jak podobno każe na siebie mówić)
            > Jarugi -
            > Nowackiej. Powiedzmy to sobie szczerze - z szeregu przyczyn, wymagających
            > osobnego tekstu, mężczyzna jest dziś gatunkiem ginącym. Na masową skalę
            wypiera
            > go bubek, nieudacznik - jakkolwiek go nazwać, osobnik, który nie jest w
            stanie
            > pełnić odwiecznej męskiej roli przewodnika i opiekuna, bo sam wymaga
            > pokierowania i opieki. W tej sytuacji stopniowe wypychanie mężczyzn z miejsc,
            > gdzie tworzą się i decydują ważne sprawy, przez coraz bardziej samodzielne i
            > coraz mądrzejsze kobiety, jest we współczesnym świecie nieuchronne.

            WE WSPOLCZESNEJ POLSCE KOBIECINO,BO FACECI Z JAJAMI JUZ DO USA UCIEKLI.

            > Poradzić sobie z zalewem mądrych kobiet możemy tylko w jeden sposób - poprzez
            > rozpuszczenie ich w masie bab głupich, wepchniętych na stanowiska z
            > rozdzielnika. Gdzie mądry człowiek ukryje liść? W lesie - mawiał
            > chestertonowski ksiądz Brown. - A co zrobi mądry człowiek, kiedy nie ma w
            > pobliżu lasu? Zasadzi go. Jeśli do każdej ważnej instytucji w Polsce wsadzimy
            z afirmatywki po takiej pani Błochowiak z panią Begger, to kobiety zasługujące
            na zawodowy sukces i wpływy automatycznie zostaną zredukowane do ich wymiaru.
            Nic innego nie jest w stanie naszego świata, świata męskich szowinistów,
            uratować.
            > W imię tego warto pogodzić się z pewnymi niewygodami rządowego programu. Otóż
            > zakłada on, że już do końca roku zostaną powołani terenowi rzecznicy praw
            > kobiet. Kto zna mechanikę władzy w III RP, wie, że na tym się wszelkie
            reformy
            > skończą. Na obiecane refundacje środków antykoncepcyjnych nie będzie
            pieniędzy,
            > innych cudów też władza nie da, ale kilkaset miejsc pracy dla oddanych
            > działaczek, na których będzie można zbudować trwałą polityczną strukturę,
            > będzie jak w banku. Niejedna już partyjna mafia utuczyła się tą metodą
            > pieniędzmi podatników i nie widać żadnego powodu, dla którego towarzyszki
            > pani „ministry” miałyby być gorsze od swych partyjnych kolegów


            • basia.basia Re: poklepywanie po plecach. CONSTANS again. 31.08.03, 16:28
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > >
              > > Przy okazji felieton Rafała Ziemkiewicza z wp.pl.
              > >
              > > Baby do koryta! WP
              > >
              > > Jako zdeklarowany seksista, a można nawet powiedzieć - męski szowinista -
              > > zdecydowanie popieram rządowy program wyrównywania statusu kobiet, ...,
              mężczyzna jest dziś gatunkiem ginącym. Na masową skalę
              > wypiera go bubek, nieudacznik - jakkolwiek go nazwać, osobnik, który nie
              jest w stanie pełnić odwiecznej męskiej roli przewodnika i opiekuna, bo sam
              wymaga pokierowania i opieki.




              > W tej sytuacji stopniowe wypychanie mężczyzn z miejsc, gdzie tworzą się i
              > decydują ważne sprawy, przez coraz bardziej samodzielne i coraz mądrzejsze
              > kobiety, jest we współczesnym świecie nieuchronne.

              I bardzo dobrze. Będzie mniej wojen.
              A faceci (na tych wszystkich swoich ważnych stanowiskach)
              będą się musieli bardziej starać, żeby się nam podobać
              a nie sobie nawzajem!


              >
              > WE WSPOLCZESNEJ POLSCE KOBIECINO,BO FACECI Z JAJAMI JUZ DO USA UCIEKLI.
              >

              O sobie mówisz, co?
              Ten tekst napisał facet. I pisze o tym co mu się zdaje
              a nie o tym co jest. A jest tak w Polsce, że kobiety są,
              statystycznie rzecz biorąc, lepiej wykształcone niż Wy.
              Jest więcej kobiet ze średnim i wyższym wykształceniem.
              I to znacząco.
              Biada różnym politycznym (i nie tylko) niedouczonym oszołomom!


              > > Poradzić sobie z zalewem mądrych kobiet możemy tylko w jeden sposób - popr
              > zez
              > > rozpuszczenie ich w masie bab głupich, wepchniętych na stanowiska z
              > > rozdzielnika. Gdzie mądry człowiek ukryje liść? W lesie - mawiał
              > > chestertonowski ksiądz Brown. - A co zrobi mądry człowiek, kiedy nie ma w
              > > pobliżu lasu? Zasadzi go. Jeśli do każdej ważnej instytucji w Polsce wsadz
              > imy
              > z afirmatywki po takiej pani Błochowiak z panią Begger, to kobiety
              zasługujące
              > na zawodowy sukces i wpływy automatycznie zostaną zredukowane do ich wymiaru.

              Też coś! Błochowiakowej by się w przystępny sposób wytłumaczyło, że pionowy
              to jest np. komin. Begerowej by się zrobiło pogadankę o różnicy pomiędzy
              klaczą a kobyłą.


              > Nic innego nie jest w stanie naszego świata, świata męskich szowinistów,
              > uratować.
              > > W imię tego warto pogodzić się z pewnymi niewygodami rządowego programu. O
              > tóż
              > > zakłada on, że już do końca roku zostaną powołani terenowi rzecznicy praw
              > > kobiet. Kto zna mechanikę władzy w III RP, wie, że na tym się wszelkie
              > reformy
              > > skończą. Na obiecane refundacje środków antykoncepcyjnych nie będzie
              > pieniędzy,
              > > innych cudów też władza nie da, ale kilkaset miejsc pracy dla oddanych
              > > działaczek, na których będzie można zbudować trwałą polityczną strukturę,
              > > będzie jak w banku. Niejedna już partyjna mafia utuczyła się tą metodą
              > > pieniędzmi podatników i nie widać żadnego powodu, dla którego towarzyszki
              > > pani „ministry” miałyby być gorsze od swych partyjnych kolegów
              >

              W tym coś jest. Ale na szczęście ministra nie zdąży
              wprowadzić w czyn swoich pomysłów, mądrych inaczej.
        • Gość: MACIEJ Re: poklepywanie po plecach. CONSTANS again. IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 03:15
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > > a nie mówiłem, że zaraz zniknie? Drugiej dziewczyny też nie ma.
          >
          >
          >
          > Bo Wy w takim tempie nadajecie, że nie nadążam z pisaniem.

          Chyba nie chcesz sie przyznac,ze ty dwoma paluszkami to robisz.
    • Gość: bratek.bratek Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.biaman.pl 28.08.03, 22:49
      Słuchajcie, na zakończenie jakoś nie mogę się powstrzymać, by nie przypomniec
      tego tekstu. Nie bardzo wiem why, pewnie po prostu dlatego że jest świetny.


      When I wake up early in the morning,
      > > Lift my head, I'm still yawning
      > > When I'm in the middle of a dream
      > > Stay in bed, float up stream
      > >
      > > Please don't wake me, no
      > > Don't shake me
      > > Leave me where I am
      > > I'm only sleeping
      > >
      > > Everybody seems to think I'm lazy
      > > I don't mind, I think they're crazy
      > > Running everywhere at such a speed
      > > Till they find, there's no need
      > >
      > > Please don't spoil my day
      > > I'm miles away
      > > And after all
      > > I'm only sleeping
      > >
      > > Keeping an eye on the world going by my window
      > > Taking my time
      > >
      > > Lying there and staring at the ceiling
      > > Waiting for a sleepy feeling
      > >
      > > Please don't spoil my day
      > > I'm miles away
      > > And after all
      > > I'm only sleeping
      > >
      > > Keeping an eye on the world going by my window
      > > Taking my time
      > >
      > > When I wake up early in the morning,
      > > Lift my head, I'm still yawning
      > > When I'm in the middle of a dream
      > > Stay in bed, float up stream
      > >
      > > Please don't wake me, no
      > > Don't shake me
      > > Leave me where I am
      > > I'm only sleeping

      • kataryna.kataryna Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA 28.08.03, 22:51
        Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

        > Słuchajcie, na zakończenie jakoś nie mogę się powstrzymać, by nie przypomniec
        > tego tekstu. Nie bardzo wiem why, pewnie po prostu dlatego że jest świetny.
        >
        >
        > When I wake up early in the morning,
        > > > Lift my head, I'm still yawning
        > > > When I'm in the middle of a dream
        > > > Stay in bed, float up stream
        > > >
        > > > Please don't wake me, no
        > > > Don't shake me
        > > > Leave me where I am
        > > > I'm only sleeping
        > > >
        > > > Everybody seems to think I'm lazy
        > > > I don't mind, I think they're crazy
        > > > Running everywhere at such a speed
        > > > Till they find, there's no need
        > > >
        > > > Please don't spoil my day
        > > > I'm miles away
        > > > And after all
        > > > I'm only sleeping
        > > >
        > > > Keeping an eye on the world going by my window
        > > > Taking my time
        > > >
        > > > Lying there and staring at the ceiling
        > > > Waiting for a sleepy feeling
        > > >
        > > > Please don't spoil my day
        > > > I'm miles away
        > > > And after all
        > > > I'm only sleeping
        > > >
        > > > Keeping an eye on the world going by my window
        > > > Taking my time
        > > >
        > > > When I wake up early in the morning,
        > > > Lift my head, I'm still yawning
        > > > When I'm in the middle of a dream
        > > > Stay in bed, float up stream
        > > >
        > > > Please don't wake me, no
        > > > Don't shake me
        > > > Leave me where I am
        > > > I'm only sleeping


        To jakby o mnie.
        • Gość: bratek.bratek I'm only.. IP: *.biaman.pl 28.08.03, 23:04
          kataryna.kataryna napisała:
          >
          >
          > To jakby o mnie. ROZWINIESZ JAKOŚ TEN TEMAT? :)

          To jest najfajniejsze:
          "Keeping an eye on the world going by my window"
          • kataryna.kataryna Re: I'm only.. 28.08.03, 23:12
            Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > >
            > > To jakby o mnie. ROZWINIESZ JAKOŚ TEN TEMAT? :)


            E, nie ma co rozwijać, wszystko jest w tekście.


            > To jest najfajniejsze:
            > "Keeping an eye on the world going by my window"


            No :)
            • Gość: bratek.bratek Re: I'm only.. IP: *.biaman.pl 28.08.03, 23:15
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
              >
              > > kataryna.kataryna napisała:
              > > >
              > > >
              > > > To jakby o mnie. ROZWINIESZ JAKOŚ TEN TEMAT? :)
              >
              >
              > E, nie ma co rozwijać, wszystko jest w tekście.
              >
              >
              > > To jest najfajniejsze:
              > > "Keeping an eye on the world going by my window"
              >
              >
              > No :)

              CZY TO JEST WYPOWIEDŹ PO POLSKU, CZY PO ANGIELSKU?
              • Gość: bratek.bratek 1. IP: *.biaman.pl 29.08.03, 00:34
                Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
                > >
                > > > kataryna.kataryna napisała:
                > > > >
                > > > >
                > > > > To jakby o mnie. ROZWINIESZ JAKOŚ TEN TEMAT? :)
                > >
                > >
                > > E, nie ma co rozwijać, wszystko jest w tekście.
                > >
                > >
                > > > To jest najfajniejsze:
                > > > "Keeping an eye on the world going by my window"
                > >
                > >
                > > No :)
                >
                > CZY TO JEST WYPOWIEDŹ PO POLSKU, CZY PO ANGIELSKU?

                Tak czy siak, Kataryna, po raz pierwszy "powiedziałaś" coś o sobie. Znasz tę
                piosenkę, prawda?
                • Gość: MACIEJ Re: 1. CZY KATARYNA TO WINONA?????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:03
                  Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

                  > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
                  >
                  > > kataryna.kataryna napisała:
                  > >
                  > > > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
                  > > >
                  > > > > kataryna.kataryna napisała:
                  > > > > >
                  > > > > >
                  > > > > > To jakby o mnie. ROZWINIESZ JAKOŚ TEN TEMAT? :)
                  > > >
                  > > >
                  > > > E, nie ma co rozwijać, wszystko jest w tekście.
                  > > >
                  > > >
                  > > > > To jest najfajniejsze:
                  > > > > "Keeping an eye on the world going by my window"
                  > > >
                  > > >
                  > > > No :)
                  > >
                  > > CZY TO JEST WYPOWIEDŹ PO POLSKU, CZY PO ANGIELSKU?
                  >
                  > Tak czy siak, Kataryna, po raz pierwszy "powiedziałaś" coś o sobie. Znasz tę
                  > piosenkę, prawda?

                  Mowisz o tej spiewana przez Winone?
                  SHAKE,SHAKE,SHAKE YOUR BODY!
                  A moze kataryna to Winona?
                • kataryna.kataryna Re: 1. 29.08.03, 20:37
                  Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

                  > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
                  >
                  > > kataryna.kataryna napisała:
                  > >
                  > > > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
                  > > >
                  > > > > kataryna.kataryna napisała:
                  > > > > >
                  > > > > >
                  > > > > > To jakby o mnie. ROZWINIESZ JAKOŚ TEN TEMAT? :)
                  > > >
                  > > >
                  > > > E, nie ma co rozwijać, wszystko jest w tekście.
                  > > >
                  > > >
                  > > > > To jest najfajniejsze:
                  > > > > "Keeping an eye on the world going by my window"
                  > > >
                  > > >
                  > > > No :)
                  > >
                  > > CZY TO JEST WYPOWIEDŹ PO POLSKU, CZY PO ANGIELSKU?
                  >
                  > Tak czy siak, Kataryna, po raz pierwszy "powiedziałaś" coś o sobie. Znasz tę
                  > piosenkę, prawda?



                  Po raz pierwszy? To chyba mogę się tylko cieszyć, że poprzednie razy przeszły
                  niezauważone.
              • Gość: MACIEJ Re: I'm only.. IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 04:01
                Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
                > >
                > > > kataryna.kataryna napisała:
                > > > >
                > > > >
                > > > > To jakby o mnie. ROZWINIESZ JAKOŚ TEN TEMAT? :)
                > >
                > >
                > > E, nie ma co rozwijać, wszystko jest w tekście.
                > >
                > >
                > > > To jest najfajniejsze:
                > > > "Keeping an eye on the world going by my window"
                > >
                > >
                > > No :)
                >
                > CZY TO JEST WYPOWIEDŹ PO POLSKU, CZY PO ANGIELSKU?

                IT'S TIME TO GO OUTSIDE AND SMELL THE ROSES BRATEK,A NIE GAPIC SIE THRU THE
                WINDOW!
              • kataryna.kataryna Re: I'm only.. 29.08.03, 20:35
                Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
                > >
                > > > kataryna.kataryna napisała:
                > > > >
                > > > >
                > > > > To jakby o mnie. ROZWINIESZ JAKOŚ TEN TEMAT? :)
                > >
                > >
                > > E, nie ma co rozwijać, wszystko jest w tekście.
                > >
                > >
                > > > To jest najfajniejsze:
                > > > "Keeping an eye on the world going by my window"
                > >
                > >
                > > No :)
                >
                > CZY TO JEST WYPOWIEDŹ PO POLSKU, CZY PO ANGIELSKU?


                Po polsku :)
            • Gość: MACIEJ Re: I'm only.. SHAKE,SHAKE,SHAKE YOUR BODY IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 03:59
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
              >
              > > kataryna.kataryna napisała:
              > > >
              > > >
              > > > To jakby o mnie. ROZWINIESZ JAKOŚ TEN TEMAT? :)
              >
              >
              > E, nie ma co rozwijać, wszystko jest w tekście.

              I W KONCOWEJ PIOSENCE TEGO FILMU,WINONA RYDER SPIEWA :SHAKE,SHAKE,SHAKE YOUR
              BODY.... I UNOSI SIE W POWIETRZU JAK CZAROWNICA Z HARRY POTTER.

              WIDZIALEM TEN FILM Z 5 X I JESZCZE RAZ BYM OBEJRZAL.

              > > To jest najfajniejsze:
              > > "Keeping an eye on the world going by my window"
              >
              >
              > No :)
          • Gość: MACIEJ Re: I'm only..GHOST LIVING IN THE ATTIC IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 03:55
            Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > >
            > > To jakby o mnie. ROZWINIESZ JAKOŚ TEN TEMAT? :)

            SHAKE,SHAKE,SHAKE YOUR BODY .....
            Do you remember that movie with Winona Ryder living in the OLD house on the
            hill,and that house had ghosts in the attic.
            O ,juz pamietam,"Beetlejuice"
            I Michael Keaton jak ten wlasnie Beetlejuice!

            JAK TEGO FILMU NIE WIDZIELISCIE,TO NIE MAMY W OGOLE O CZYM GADAC I JA SIE JUTRO
            NOT WAKE UP AT ALL.

            > To jest najfajniejsze:
            > "Keeping an eye on the world going by my window"
        • Gość: MACIEJ Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 03:37
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
          >
          > > Słuchajcie, na zakończenie jakoś nie mogę się powstrzymać, by nie przypomn
          > iec
          > > tego tekstu. Nie bardzo wiem why, pewnie po prostu dlatego że jest świetny
          > .
          > >
          > >
          > > When I wake up early in the morning,
          > > > > Lift my head, I'm still yawning
          > > > > When I'm in the middle of a dream
          > > > > Stay in bed, float up stream
          > > > >
          > > > > Please don't wake me, no
          > > > > Don't shake me
          > > > > Leave me where I am
          > > > > I'm only sleeping
          > > > >
          > > > > Everybody seems to think I'm lazy
          > > > > I don't mind, I think they're crazy
          > > > > Running everywhere at such a speed
          > > > > Till they find, there's no need
          > > > >
          > > > > Please don't spoil my day
          > > > > I'm miles away
          > > > > And after all
          > > > > I'm only sleeping
          > > > >
          > > > > Keeping an eye on the world going by my window
          > > > > Taking my time
          > > > >
          > > > > Lying there and staring at the ceiling
          > > > > Waiting for a sleepy feeling
          > > > >
          > > > > Please don't spoil my day
          > > > > I'm miles away
          > > > > And after all
          > > > > I'm only sleeping
          > > > >
          > > > > Keeping an eye on the world going by my window
          > > > > Taking my time
          > > > >
          > > > > When I wake up early in the morning,
          > > > > Lift my head, I'm still yawning
          > > > > When I'm in the middle of a dream
          > > > > Stay in bed, float up stream
          > > > >
          > > > > Please don't wake me, no
          > > > > Don't shake me

          SHAKE ME WELL BABY
          I LIKE THE THRILL OF SHAKING
          COMING FROM YOUR HANDS
          AND IT DONT REALLY MATTER
          WHETHER YOU WAKE ME UP OR NOT

          > > > > Leave me where I am
          > > > > I'm only sleeping
          >
          >
          > To jakby o mnie.
          • Gość: do b.arbarzyńcy Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.biaman.pl 29.08.03, 17:04
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
            > >
            > > > Słuchajcie, na zakończenie jakoś nie mogę się powstrzymać, by nie prz
            > ypomn
            > > iec
            > > > tego tekstu. Nie bardzo wiem why, pewnie po prostu dlatego że jest św
            > ietny
            > > .
            > > >
            > > >
            > > > When I wake up early in the morning,
            > > > > > Lift my head, I'm still yawning
            > > > > > When I'm in the middle of a dream
            > > > > > Stay in bed, float up stream
            > > > > >
            > > > > > Please don't wake me, no
            > > > > > Don't shake me
            > > > > > Leave me where I am
            > > > > > I'm only sleeping
            > > > > >
            > > > > > Everybody seems to think I'm lazy
            > > > > > I don't mind, I think they're crazy
            > > > > > Running everywhere at such a speed
            > > > > > Till they find, there's no need
            > > > > >
            > > > > > Please don't spoil my day
            > > > > > I'm miles away
            > > > > > And after all
            > > > > > I'm only sleeping
            > > > > >
            > > > > > Keeping an eye on the world going by my window
            > > > > > Taking my time
            > > > > >
            > > > > > Lying there and staring at the ceiling
            > > > > > Waiting for a sleepy feeling
            > > > > >
            > > > > > Please don't spoil my day
            > > > > > I'm miles away
            > > > > > And after all
            > > > > > I'm only sleeping
            > > > > >
            > > > > > Keeping an eye on the world going by my window
            > > > > > Taking my time
            > > > > >
            > > > > > When I wake up early in the morning,
            > > > > > Lift my head, I'm still yawning
            > > > > > When I'm in the middle of a dream
            > > > > > Stay in bed, float up stream
            > > > > >
            > > > > > Please don't wake me, no
            > > > > > Don't shake me
            >
            > SHAKE ME WELL BABY
            > I LIKE THE THRILL OF SHAKING
            > COMING FROM YOUR HANDS
            > AND IT DONT REALLY MATTER
            > WHETHER YOU WAKE ME UP OR NOT
            >

            Ty to umiesz zepsuć nastrój :-)

            > > > > > Leave me where I am
            > > > > > I'm only sleeping
            > >
            > >
            > > To jakby o mnie.
            • Gość: do m.arbarzyńcy Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.biaman.pl 29.08.03, 17:06
              miało oczywiście być: do m.arbarzyńcy
              • Gość: MACIEJ Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 20:30
                Gość portalu: do m.arbarzyńcy napisał(a):

                > miało oczywiście być: do m.arbarzyńcy

                Zaczynam nabierac przekonania,ze ty ze sztuka masz malo wspolnego.
                Wiesz przeciez,ze nie dla kazdej sztuki bym sie popisywal sztuka.
                Nic artyzmu w tobie Bratek!
                • Gość: b dime store ethnicity IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:37
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: do m.arbarzyńcy napisał(a):
                  >
                  > > miało oczywiście być: do m.arbarzyńcy
                  >
                  > Zaczynam nabierac przekonania,ze ty ze sztuka masz malo wspolnego.
                  > Wiesz przeciez,ze nie dla kazdej sztuki bym sie popisywal sztuka.
                  > Nic artyzmu w tobie Bratek!

                  ja rzeczywiście mało wrażliwy jestem.
                  czytam własnie o zjawisku "dime store ethnicity". Słyszałeś? Ciekawa sprawa.
                  Potem napiszę więcej - najpierw przeczytam.
                  • Gość: MACIEJ Re: dime store ethnicity. " STAND BY ME" IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 03:33
                    Gość portalu: b napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: do m.arbarzyńcy napisał(a):
                    > >
                    > > > miało oczywiście być: do m.arbarzyńcy
                    > >
                    > > Zaczynam nabierac przekonania,ze ty ze sztuka masz malo wspolnego.
                    > > Wiesz przeciez,ze nie dla kazdej sztuki bym sie popisywal sztuka.
                    > > Nic artyzmu w tobie Bratek!
                    >
                    > ja rzeczywiście mało wrażliwy jestem.
                    > czytam własnie o zjawisku "dime store ethnicity". Słyszałeś? Ciekawa sprawa.
                    > Potem napiszę więcej - najpierw przeczytam.

                    NO WIEC NAWET NIE PISZ ,ZE NIE OGLADALES "STAND BY ME"-TAM WLASNIE JEST SPORO O
                    DIME STORE ETHNICITY.
                    PEWNO I PIOSENKI NIE ZNASZ TEZ?
                    • Gość: b Pisz, ciekaw jestem! IP: *.biaman.pl 30.08.03, 11:14
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Gość portalu: b napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: do m.arbarzyńcy napisał(a):
                      > > >
                      > > > > miało oczywiście być: do m.arbarzyńcy
                      > > >
                      > > > Zaczynam nabierac przekonania,ze ty ze sztuka masz malo wspolnego.
                      > > > Wiesz przeciez,ze nie dla kazdej sztuki bym sie popisywal sztuka.
                      > > > Nic artyzmu w tobie Bratek!
                      > >
                      > > ja rzeczywiście mało wrażliwy jestem.
                      > > czytam własnie o zjawisku "dime store ethnicity". Słyszałeś? Ciekawa spraw
                      > a.
                      > > Potem napiszę więcej - najpierw przeczytam.
                      >
                      > NO WIEC NAWET NIE PISZ ,ZE NIE OGLADALES "STAND BY ME"-TAM WLASNIE JEST SPORO
                      O
                      >
                      > DIME STORE ETHNICITY.
                      > PEWNO I PIOSENKI NIE ZNASZ TEZ?

                      • Gość: MACIEJ Re: Pisz, ciekaw jestem! IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:26
                        Gość portalu: b napisał(a):

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: b napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Gość portalu: do m.arbarzyńcy napisał(a):
                        > > > >
                        > > > > > miało oczywiście być: do m.arbarzyńcy
                        > > > >
                        > > > > Zaczynam nabierac przekonania,ze ty ze sztuka masz malo wspolneg
                        > o.
                        > > > > Wiesz przeciez,ze nie dla kazdej sztuki bym sie popisywal sztuka
                        > .
                        > > > > Nic artyzmu w tobie Bratek!
                        > > >
                        > > > ja rzeczywiście mało wrażliwy jestem.
                        > > > czytam własnie o zjawisku "dime store ethnicity". Słyszałeś? Ciekawa
                        > spraw
                        > > a.
                        > > > Potem napiszę więcej - najpierw przeczytam.
                        > >
                        > > NO WIEC NAWET NIE PISZ ,ZE NIE OGLADALES "STAND BY ME"-TAM WLASNIE JEST SP
                        > ORO
                        > O
                        > >
                        > > DIME STORE ETHNICITY.
                        > > PEWNO I PIOSENKI NIE ZNASZ TEZ?

                        Ty chyba tu w Stanach w pudle siedziales,bez telewizora i kina.
                        Nie znac "Stand by me" to tak jakbys hymn zapomnial .
                    • basia.basia Re: dime store ethnicity. ' STAND BY ME' 31.08.03, 16:41
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Gość portalu: b napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: do m.arbarzyńcy napisał(a):
                      > > >
                      > > > > miało oczywiście być: do m.arbarzyńcy
                      > > >
                      > > > Zaczynam nabierac przekonania,ze ty ze sztuka masz malo wspolnego.
                      > > > Wiesz przeciez,ze nie dla kazdej sztuki bym sie popisywal sztuka.
                      > > > Nic artyzmu w tobie Bratek!
                      > >
                      > > ja rzeczywiście mało wrażliwy jestem.
                      > > czytam własnie o zjawisku "dime store ethnicity". Słyszałeś? Ciekawa spraw
                      > a.
                      > > Potem napiszę więcej - najpierw przeczytam.
                      >
                      > NO WIEC NAWET NIE PISZ ,ZE NIE OGLADALES "STAND BY ME"-TAM WLASNIE JEST
                      SPORO O
                      >
                      > DIME STORE ETHNICITY.
                      > PEWNO I PIOSENKI NIE ZNASZ TEZ?

                      Ani ja.
                      Napisz Maciek coś o tym filmie,
                      piosence i dime store ethnicity.
                      Bardzo proszę.
                      • Gość: bratek STAND BY ME IP: *.biaman.pl 31.08.03, 16:56
                        basia.basia napisała:
                        > Napisz Maciek coś o tym filmie,
                        > piosence i dime store ethnicity.
                        > Bardzo proszę.

                        Filmu ani piosenki też nie znam. Ciekaw jestem, co Maciek napisze o dime store
                        ethnicity. Jeśli mogę zgadywać, to to, że świadomośc kształtuje byt (lub
                        odwrotnie) i że Ameryka jest lepsza od całego świata i Europy :)

                        Swoją drogą to bardzo ciekawa teoria.
                        • Gość: MACIEJ Re: STAND BY ME IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:34
                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                          > basia.basia napisała:
                          > > Napisz Maciek coś o tym filmie,
                          > > piosence i dime store ethnicity.
                          > > Bardzo proszę.
                          >
                          > Filmu ani piosenki też nie znam. Ciekaw jestem, co Maciek napisze o dime
                          store
                          > ethnicity. Jeśli mogę zgadywać, to to, że świadomośc kształtuje byt (lub
                          > odwrotnie) i że Ameryka jest lepsza od całego świata i Europy :)
                          >
                          > Swoją drogą to bardzo ciekawa teoria.

                          TO NIE JEST TEORIA,LECZ FAKTY,POTWIERDZENIEM KTORYCH JEST BRAK
                          ZNAJOMOSCI "STAND BY ME".
                          TOBIE BRATEK NAZWISKO KING NIC NIE MOWI?
                          NIE M.L.KING,O ARTYSCIE MOWIE.
                      • Gość: MACIEJ Re: dime store ethnicity. ' STAND BY ME' IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:31
                        basia.basia napisała:

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: b napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Gość portalu: do m.arbarzyńcy napisał(a):
                        > > > >
                        > > > > > miało oczywiście być: do m.arbarzyńcy
                        > > > >
                        > > > > Zaczynam nabierac przekonania,ze ty ze sztuka masz malo wspolneg
                        > o.
                        > > > > Wiesz przeciez,ze nie dla kazdej sztuki bym sie popisywal sztuka
                        > .
                        > > > > Nic artyzmu w tobie Bratek!
                        > > >
                        > > > ja rzeczywiście mało wrażliwy jestem.
                        > > > czytam własnie o zjawisku "dime store ethnicity". Słyszałeś? Ciekawa
                        > spraw
                        > > a.
                        > > > Potem napiszę więcej - najpierw przeczytam.
                        > >
                        > > NO WIEC NAWET NIE PISZ ,ZE NIE OGLADALES "STAND BY ME"-TAM WLASNIE JEST
                        > SPORO O
                        > >
                        > > DIME STORE ETHNICITY.
                        > > PEWNO I PIOSENKI NIE ZNASZ TEZ?
                        >
                        > Ani ja.
                        > Napisz Maciek coś o tym filmie,
                        > piosence i dime store ethnicity.
                        > Bardzo proszę.

                        LUDZIE,TO JEST KLASYKA.
                        NIE MOGE UWIERZYC W JAKIEJ POMROCZNOSCI JASNEJ MIESZKACIE.
                        MOZE GO OPISALEM W "WHEN THE SHIT HIT THE FAN" JUZ NIE PAMIETAM.
                        NIE ZNAC TEGO FILMU I PISAC O AMERYKANSKIEJ PROWINCJI-TO SIE W GLOWIE NIE
                        MIESCI.
                        MUSZE OCHLONAC TROCHE,BO W TAKIE NERWY MNIE WPROWADZILISCIE Z
                        NIEZNAJOMOSCIA "STAND BY ME" -TO TAK JAKBY DODAWANIA I CZYTANIA W SZKOLE NIE
                        UCZYLI.
            • Gość: MACIEJ Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 20:28
              Gość portalu: do b.arbarzyńcy napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > kataryna.kataryna napisała:
              > >
              > > > Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):
              > > >
              > > > > Słuchajcie, na zakończenie jakoś nie mogę się powstrzymać, by ni
              > e prz
              > > ypomn
              > > > iec
              > > > > tego tekstu. Nie bardzo wiem why, pewnie po prostu dlatego że je
              > st św
              > > ietny
              > > > .
              > > > >
              > > > >
              > > > > When I wake up early in the morning,
              > > > > > > Lift my head, I'm still yawning
              > > > > > > When I'm in the middle of a dream
              > > > > > > Stay in bed, float up stream
              > > > > > >
              > > > > > > Please don't wake me, no
              > > > > > > Don't shake me
              > > > > > > Leave me where I am
              > > > > > > I'm only sleeping
              > > > > > >
              > > > > > > Everybody seems to think I'm lazy
              > > > > > > I don't mind, I think they're crazy
              > > > > > > Running everywhere at such a speed
              > > > > > > Till they find, there's no need
              > > > > > >
              > > > > > > Please don't spoil my day
              > > > > > > I'm miles away
              > > > > > > And after all
              > > > > > > I'm only sleeping
              > > > > > >
              > > > > > > Keeping an eye on the world going by my window
              > > > > > > Taking my time
              > > > > > >
              > > > > > > Lying there and staring at the ceiling
              > > > > > > Waiting for a sleepy feeling
              > > > > > >
              > > > > > > Please don't spoil my day
              > > > > > > I'm miles away
              > > > > > > And after all
              > > > > > > I'm only sleeping
              > > > > > >
              > > > > > > Keeping an eye on the world going by my window
              > > > > > > Taking my time
              > > > > > >
              > > > > > > When I wake up early in the morning,
              > > > > > > Lift my head, I'm still yawning
              > > > > > > When I'm in the middle of a dream
              > > > > > > Stay in bed, float up stream
              > > > > > >
              > > > > > > Please don't wake me, no
              > > > > > > Don't shake me
              > >
              > > SHAKE ME WELL BABY
              > > I LIKE THE THRILL OF SHAKING
              > > COMING FROM YOUR HANDS
              > > AND IT DONT REALLY MATTER
              > > WHETHER YOU WAKE ME UP OR NOT
              > >
              >
              > Ty to umiesz zepsuć nastrój :-)

              Nastroj sie wlasnie naoliwia,a to jest po prostu poezja Bratek i z tego tytulu
              nie zawsze musi byc z sensem,wazne zeby artyzm byl.
              Zamiast dopisac kolejna zwrotke,to ty schodzisz z tematu!

              To chodzi o osoby ktore ciezko dobudzic
              i trzeba chwycic je za ramiona i potrzasnac troche.
              Chyba dobrze mnie zrozumiales?

              > > > > > > Leave me where I am
              > > > > > > I'm only sleeping
              > > >
              > > >
              > > > To jakby o mnie.
      • Gość: MACIEJ Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 03:27
        Gość portalu: bratek.bratek napisał(a):

        > Słuchajcie, na zakończenie jakoś nie mogę się powstrzymać, by nie przypomniec
        > tego tekstu. Nie bardzo wiem why, pewnie po prostu dlatego że jest świetny.
        >
        >
        > When I wake up early in the morning,
        > > > Lift my head, I'm still yawning
        > > > When I'm in the middle of a dream
        > > > Stay in bed, float up stream
        > > >
        > > > Please don't wake me, no
        > > > Don't shake me
        > > > Leave me where I am
        > > > I'm only sleeping
        > > >
        > > > Everybody seems to think I'm lazy
        > > > I don't mind, I think they're crazy
        > > > Running everywhere at such a speed
        > > > Till they find, there's no need
        > > >
        > > > Please don't spoil my day
        > > > I'm miles away
        > > > And after all
        > > > I'm only sleeping
        > > >
        > > > Keeping an eye on the world going by my window
        > > > Taking my time
        > > >
        > > > Lying there and staring at the ceiling
        > > > Waiting for a sleepy feeling
        > > >
        > > > Please don't spoil my day
        > > > I'm miles away
        > > > And after all
        > > > I'm only sleeping
        > > >
        > > > Keeping an eye on the world going by my window
        > > > Taking my time
        > > >
        > > > When I wake up early in the morning,
        > > > Lift my head, I'm still yawning
        > > > When I'm in the middle of a dream
        > > > Stay in bed, float up stream
        > > >
        > > > Please don't wake me, no
        > > > Don't shake me
        > > > Leave me where I am
        > > > I'm only sleeping

        Dlugo to pisales?
        To jest lepszy teks niz wiekszosc wierszy przytaczanych przez kolargola w tym
        pieknym watku.
        • Gość: MACIE 10 COMMANDMENTS IN ALABAMA IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 06:15

          CNN Access: Amendment vs. commandment

          Ten Commandments


          MONTGOMERY, Alabama (CNN)
        • Gość: b :-) IP: *.biaman.pl 29.08.03, 10:08
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          >
          > Dlugo to pisales?
          > To jest lepszy teks niz wiekszosc wierszy przytaczanych przez kolargola w tym
          > pieknym watku.

          Niezbyt długo. Musiałem przesłuchać kilka razy piosenkę Beatlesów* i spisać
          słowa :)


          * - brytyjski zespół rock'n'rollowy w l. 1960tych założony przez 4 gostków z
          Liverpoolu. Liderem był John Lennon (później śpiewał m.in. takie
          słowa: "Imagine there's no country and no religion too").
          • Gość: MACIEJ Re: :-) BEATLES IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 15:53
            Gość portalu: b napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            > >
            > > Dlugo to pisales?
            > > To jest lepszy teks niz wiekszosc wierszy przytaczanych przez kolargola w
            > tym
            > > pieknym watku.
            >
            > Niezbyt długo. Musiałem przesłuchać kilka razy piosenkę Beatlesów* i spisać
            > słowa :)
            >
            >
            > * - brytyjski zespół rock'n'rollowy w l. 1960tych założony przez 4 gostków z
            > Liverpoolu. Liderem był John Lennon (później śpiewał m.in. takie
            > słowa: "Imagine there's no country and no religion too").

            I NIE WIEDZIEC CZEMU OSIEDLILI SIE W NYC.
            • Gość: MACIEJ ANGLICY ZOBACZYLI JAK KAZEK BYL"WYBIEGANY" IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 15:55
              Gość portalu: b napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > > BRATEK,CZYM TY SIE PRZEJMUJESZ?
              > > ZAWSZE LEPIEJ NA ZIMNO DYSKUTOWAC I NIE PRZEJMUJ SIE TYM CO BYLO,LECZ TYM
              > CO
              > > BEDZIE.
              > >
              >
              > Chodzi o to, żeby Lupus i Baśka też się nie przejmowali. Najpierw oni.
              >
              >
              >
              > > KAZEK DEYNA PROBOWAL SWYCH SIL NA WYSPACH,ALE PRZESIEDZIAL NA LAWIE I GO
              > > ANGLICY POGONILI.
              >
              > Kazkowi pozwolo swoich sił próbować na Zachodzie za późno.

              WSZYSCY MOGLI PO 30 WYJEZDZAC,TYLKO KAZKA NIKT NIE CHCIAL.
              Z WIELKIM TRUDEM WCISNIETO KAZKA ANGLIKOM I ANGLICY BYLI ZALAMANI JAK ZOBACZYLI
              JAK KAZEK BYL "WYBIEGANY".
              KONCEPCJA KAZKA ,JAK I GORSKIEGO,ZEBY KAZEK STAL 90 MIN NA SRODKU POLA I CZEKAL
              NA PILKE,ZEBY EWENTUALNIE KOPNAC "ROGALA"-SPRAWDZALA SIE TYLKO W LEGII I TYLKO
              W REPREZENTACJI GORSKIEGO.
              ZADEN INNY KLUB EUROPEJSKI GO NIE CHCIAL,NO WIEC KAZEK PRZYJECHAL GRAC DO
              AMERYKI,KIEDY TO AMERYKANSKA LIGA GRALA NA POZIOMIE 2-LIGI POLSKIEJ.
              I TU SIE JAKO TAKO SPRAWDZAL I GDYBY NIE ALKOHOLIZM,TO BY JESZCZE POZYL.
              • Gość: b Re: ANGLICY ZOBACZYLI JAK KAZEK BYL'WYBIEGANY' IP: *.biaman.pl 29.08.03, 16:59
                bredzisz, niestety. Wlasnie o to mi chodzilo, ze Polska Ludowa nie puszczała
                piłkarzy przed trzydziestka na Zachód. Deyna po 30 i przed nie mógl być tym
                samym piłkarzem. Nie dowiemy sie, jaką/czy zrobilby fororę np w Anglii, gdyby
                mógł tam grac wcześniej.
                • Gość: MACIEJ Re: ANGLICY ZOBACZYLI JAK KAZEK BYL'WYBIEGANY' IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 20:41
                  Gość portalu: b napisał(a):

                  > bredzisz, niestety. Wlasnie o to mi chodzilo, ze Polska Ludowa nie puszczała
                  > piłkarzy przed trzydziestka na Zachód. Deyna po 30 i przed nie mógl być tym
                  > samym piłkarzem.

                  CZY DLATEGO,ZE ZA DUZO PIL?

                  > Nie dowiemy sie, jaką/czy zrobilby fororę np w Anglii, gdyby
                  > mógł tam grac wcześniej.

                  KAZEK NIGDY NIE LATAL PO BOISKU,NAWET JAK BYL MLODY.
                  WLASNIE DLATEGO KAZEK MIAL ZAKLEPANE MIEJSCE W "11" GORSKIEGO ,ZE NIKT GO NA
                  ZACHODZIE NIE CHCIAL I NIE MIAL POWODU UCIEKAC.

                  WIELU SLAZAKOW GRALO W ZBORNEJ TYLKO W POLSCE I DEMOLUDACH,BO W EUROPIE ZACH.
                  BY ZOSTALI NA STALE.

                  MASZCZYK,BULA I SZOLTYSIK BYLI LEPSI OD KAZKA KAZDEGO DNIA I NOCY Z ZAMKNIETYMI
                  OCZAMI.
                  ALE GORSKI WOLAL KAZKA NIZ BULE.
                  PAMIETASZ CO SIE Z BANASIEM STALO?
                  ON CENTROWAL Z ROGU I DO SWOJEJ CENTRY DOCHODZIL.

                  KATARYNA JEST ZA MLODA ZEBY BANASIA PAMIETAC,ALE MOZE SIE LUDZI POPYTAC.

                  KAZEK MIAL TYPOWO CYGANSKIE PODEJSCIE DO ZYCIA,MINIMUM PRACY,MAXIMUM EFEKTU I
                  ZABAWY.
                  • Gość: MACIEJ Re: ANGLICY ZOBACZYLI JAK KAZEK BYL'WYBIEGANY' IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 20:57
                    Jesli lupus.lupus zna sie na pilce,to moze on napisze cos na temat Kazka.
                  • Gość: b Re: ANGLICY ZOBACZYLI JAK KAZEK BYL'WYBIEGANY' IP: *.biaman.pl 29.08.03, 23:04
                    Oj chłopie, jak Ty mało wiesz o polskiej piłce. Kiedy Ty z Polski wyjechałeś? :)
                    Dla mnie piłkarz może nawet siedzieć przez pół meczu na murawie, jeśli potrafi
                    tak fenomenalnie zagrywać jak Deyna. Nie pamiętasz "rogali"?
                    A pamiętasz jak Gadopcha wykonywał rożne? Czy to też lipa dla Ciebie?

                    W PRL-u była zasada taka, że sie nie puszczało młodych zawodników na Zachod, bo
                    byla obawa, że nie wrócą. Deyna był jednym z wielu, którzy stali sie ofiarami
                    tego systemu. Lato i Szarmach wyjechali też za późno. Lokeren - to nie był
                    szczyt możliwości najlepszych polskich graczy.
                    Dopiero Boniek miał szanse zrobić furore zagranica - a nie dorasta Deynie,
                    Gadosze czy Lacie do pięt.

                    By the way, ten Lato jest teraz senatorem SLD :(
                    Ale cóż, sport (vide Lato czy Kulej) czy aktorstwo (vide Schwarzenneger) nie
                    musi iść w parze z inteligencją.
                    • Gość: MACIEJ Re: ANGLICY ZOBACZYLI JAK KAZEK BYL'WYBIEGANY' IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 03:18
                      Gość portalu: b napisał(a):

                      > Oj chłopie, jak Ty mało wiesz o polskiej piłce. Kiedy Ty z Polski
                      wyjechałeś? :
                      > )
                      > Dla mnie piłkarz może nawet siedzieć przez pół meczu na murawie, jeśli
                      potrafi
                      > tak fenomenalnie zagrywać jak Deyna. Nie pamiętasz "rogali"?
                      > A pamiętasz jak Gadopcha wykonywał rożne? Czy to też lipa dla Ciebie?
                      >
                      > W PRL-u była zasada taka, że sie nie puszczało młodych zawodników na Zachod,
                      bo byla obawa, że nie wrócą. Deyna był jednym z wielu, którzy stali sie
                      ofiarami
                      > tego systemu. Lato i Szarmach wyjechali też za późno. Lokeren - to nie był
                      > szczyt możliwości najlepszych polskich graczy.
                      > Dopiero Boniek miał szanse zrobić furore zagranica - a nie dorasta Deynie,
                      > Gadosze czy Lacie do pięt.

                      Boniek byl lepszy od kazdego z nich z osobna,a nawet od trzech razem w kupie.

                      > By the way, ten Lato jest teraz senatorem SLD :(
                      > Ale cóż, sport (vide Lato czy Kulej) czy aktorstwo (vide Schwarzenneger) nie
                      > musi iść w parze z inteligencją.

                      Spotkalem Jurka w Rucianem.On ma babe z Elku i tam tez maja dom.
                      No wiec w Rucianem,klepalismy piekna babe,jubilerke z Warszawy.
                      Jurek mial troche respektu jak mnie zobaczyl,ale podszedl,podal reke i gadu
                      gadu.
                      Akurat silnik z motorowki mu sie urwal i nurkowal z kumplem zeby go z jeziora
                      wyciagnac.
                      Pare dni pozniej przyjechal A.Czechowicz maluchem,myslalem,ze ze smiechu pekne.
                      • Gość: b o socjalistycznej produkcji IP: *.biaman.pl 30.08.03, 11:24
                        Boniek był popularniejszy od innych, a Ty, jak zwykle, mylisz jakość z ilością.
                        Przemawia przez Ciebie socjalizm.

                        p.s. a'propos klepania. Holoubek opowiadał, jak kiedyś był na mityngu
                        lekkoatletycznym - pojedynek Polska - Bułgaria czy może jakiś
                        inny "zaprzyjaźniony" kraj.
                        Kilkanascie rzędów niżej siedział S.p. Andrzej Szczepkowski.
                        Zawodniczki przygotowywały się do biegów, jedna z Polek nazywała się Krystyna
                        Bieda. Po tym jak spiker wymienił jej nazwisko, Szczepkowski się podniósł,
                        odwrócił i ryknął do Holoubka: "Guciuuu! Taka biedę to bym klepał całe życie!!"
                        • Gość: MACIE Re: o socjalistycznej produkcji IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:43
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > Boniek był popularniejszy od innych, a Ty, jak zwykle, mylisz jakość z
                          ilością.
                          >
                          > Przemawia przez Ciebie socjalizm.
                          >
                          > p.s. a'propos klepania. Holoubek opowiadał, jak kiedyś był na mityngu
                          > lekkoatletycznym - pojedynek Polska - Bułgaria czy może jakiś
                          > inny "zaprzyjaźniony" kraj.
                          > Kilkanascie rzędów niżej siedział S.p. Andrzej Szczepkowski.
                          > Zawodniczki przygotowywały się do biegów, jedna z Polek nazywała się Krystyna
                          > Bieda. Po tym jak spiker wymienił jej nazwisko, Szczepkowski się podniósł,
                          > odwrócił i ryknął do Holoubka: "Guciuuu! Taka biedę to bym klepał całe
                          życie!!"

                          TO JEST DOBRE,ALE W DALSZYM CIAGU NIE ZWALNIA CIE Z OBEJRZENIA STAND BY ME.
    • Gość: b Madonna znów szokuje AŻ WŁOSY STAJĄ DĘBA IP: *.biaman.pl 29.08.03, 18:37

      Takim tytułem Wyborcza opatrzyła notkę o ważnym wydarzeniu, jakim były pląsy
      Madonny i dwóch innych „artystek”, które nie dość, że śpiewały, to jeszcze się
      całowały. Przeczytałem tę wiadomość jakieś pół godziny temu, ale wciąż jestem
      zszokowany. Odwaga artystyczna w amerykańskim pop-biznesie przekroczyła
      wszelkie granice. (wiem wiem, Maciek, takie jest zapotrzebowanie)


      san 29-08-2003, ostatnia aktualizacja 29-08-2003 17:26

      Zdumiona publiczność zgromadzona na gali wręczenia nagród MTV miała okazję
      zobaczyć gorące pocałunki Madonny z Christiną Aguilerą i Britney Spears

      Spears i Aguilera zaprezentowały się widzom ubrane w białe ślubne sukienki,
      nawiązujące do stroju, w jakim w 1984 roku na tej samej imprezie wystąpiła
      Madonna, która dla kontrastu tym razem wybrała czarny, nieco męski w kroju
      kostium. Trio wykonało wspólnie najpierw przebój Madonny z 1984 roku "Like A
      Virgin", potem jej najnowszy utwór, "Hollywood". Najbardziej sensacyjnym
      momentem występu okazały się jednak nie wspólne popisy wokalne trzech
      wokalistek, lecz ich ogniste pocałunki wplecione w układ choreograficzny
      występu.


      • Gość: MACIEJ Re: Madonna znów szokuje AŻ WŁOSY STAJĄ DĘBA IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 20:45
        Gość portalu: b napisał(a):

        >
        > Takim tytułem Wyborcza opatrzyła notkę o ważnym wydarzeniu, jakim były pląsy
        > Madonny i dwóch innych „artystek”, które nie dość, że śpiewały, to
        > jeszcze się
        > całowały. Przeczytałem tę wiadomość jakieś pół godziny temu, ale wciąż
        jestem
        > zszokowany. Odwaga artystyczna w amerykańskim pop-biznesie przekroczyła
        > wszelkie granice. (wiem wiem, Maciek, takie jest zapotrzebowanie)

        Tak jak i moja sztuka.

        > san 29-08-2003, ostatnia aktualizacja 29-08-2003 17:26
        >
        > Zdumiona publiczność zgromadzona na gali wręczenia nagród MTV miała okazję
        > zobaczyć gorące pocałunki Madonny z Christiną Aguilerą i Britney Spears
        >
        > Spears i Aguilera zaprezentowały się widzom ubrane w białe ślubne sukienki,
        > nawiązujące do stroju, w jakim w 1984 roku na tej samej imprezie wystąpiła
        > Madonna, która dla kontrastu tym razem wybrała czarny, nieco męski w kroju
        > kostium. Trio wykonało wspólnie najpierw przebój Madonny z 1984 roku "Like A
        > Virgin", potem jej najnowszy utwór, "Hollywood". Najbardziej sensacyjnym
        > momentem występu okazały się jednak nie wspólne popisy wokalne trzech
        > wokalistek, lecz ich ogniste pocałunki wplecione w układ choreograficzny
        > występu.

        Like a Virgin" bylo wielkim przebojem i przy okazji ja to lubilem spiewac.
        Madonna tyle juz w swoich ustach miala,ze bym jej nie dopuscil do tych dwoch
        mlodszych.
        Zaluje ze nie widzialem.
        • Gość: MACIEJ TYLKO NIE PISZ,ZE "BEETLEGUICE" NIE WIDZIALAS IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 20:55
          Tylko nie pisz Baska,ze Beetleguice nie widzialas,bo u was w wypozyczalniach
          nie ma.
          Oryginalnie pisze sie chyba Beetleguice,zeby nie mylic z Beetlejews czy
          Beetlejuice.
          Ja bym to widzial tak.
          Ramone grala Winona Ryder:SHAKE,SHAKE,SHAKE RAMONA
          SHAKE YOUR BODY WELL.
          RAMONA'S DANCING CALYPSO
          i melodia jest w rytmie calypso i do tej roli najbardziej nadaje sie kataryna.
          Natomiast role tytulowa BEETLEGUICE moze zagrac tylko marcepanna.
          Bratka widze w roli ghost in the attic.
          • basia.basia SOK z ŻUKA 29.08.03, 21:42
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Tylko nie pisz Baska,ze Beetleguice nie widzialas,bo u was w wypozyczalniach
            > nie ma.
            > Oryginalnie pisze sie chyba Beetleguice,zeby nie mylic z Beetlejews czy
            > Beetlejuice.
            > Ja bym to widzial tak.
            > Ramone grala Winona Ryder:SHAKE,SHAKE,SHAKE RAMONA
            > SHAKE YOUR BODY WELL.
            > RAMONA'S DANCING CALYPSO
            > i melodia jest w rytmie calypso i do tej roli najbardziej nadaje sie
            kataryna.
            > Natomiast role tytulowa BEETLEGUICE moze zagrac tylko marcepanna.
            > Bratka widze w roli ghost in the attic.

            Tak to się u nas nazywało. No i nie widziałam.
            Ale słowo daję, że sobie pożyczę dlatego właśnie,
            żeby się przekonać czy Twój casting jest trafiony.

            Ja już mam też listę jak Kataryna, filmów do obejrzenia.
            Może w długie zimowe wieczory?
            Niestety tak jakoś jest ze mną, że miewam okresy
            kiedy czytam bez opamiętania do białego rana.
            Potem mi przechodzi i tego samego jest ze ściąganiem
            muzyki itd. Teraz forumuję.
            • Gość: b Re: SOK z ŻUKA IP: *.biaman.pl 29.08.03, 23:09
              basia.basia napisała:

              > Niestety tak jakoś jest ze mną, że miewam okresy
              > kiedy czytam bez opamiętania do białego rana.

              Zazdroszczę. Wczoraj zabrałem się za cztytanie czegoś nie związanego z
              doktoratem i zasnąłem na drugiej stronie. Była 3 w nocy.


              p.s. a krem z motyli?
              • basia.basia Re: SOK z ŻUKA 29.08.03, 23:47
                Gość portalu: b napisał(a):

                >
                > p.s. a krem z motyli?
                >
                Zdaje się, że coś przeoczyłam.
                Wstawiłeś gdzieś jakiś wiersz. Tak?
                • Gość: b the scream of the butterfly IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:16
                  basia.basia napisała:

                  > Gość portalu: b napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > p.s. a krem z motyli?
                  > >
                  > Zdaje się, że coś przeoczyłam.
                  > Wstawiłeś gdzieś jakiś wiersz. Tak?

                  nie nie. Tak jakoś sok z zuka skojarzył mi się z kremem z motyli po prostu.
                  Miałem koleżankę, która napisała kiedyś niesamowity tekst, w którym się ten
                  krem z motyli pojawił. Nie pamiętam z tego juz nic poza tym kremem - wrażenie
                  było duże.
                  Był też krzyk motyli, pamiętasz?
                  • Gość: MACIEJ Re: the scream of the butterfly IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 03:26
                    Gość portalu: b napisał(a):

                    > basia.basia napisała:
                    >
                    > > Gość portalu: b napisał(a):
                    > >
                    > > >
                    > > > p.s. a krem z motyli?
                    > > >
                    > > Zdaje się, że coś przeoczyłam.
                    > > Wstawiłeś gdzieś jakiś wiersz. Tak?
                    >
                    > nie nie. Tak jakoś sok z zuka skojarzył mi się z kremem z motyli po prostu.
                    > Miałem koleżankę, która napisała kiedyś niesamowity tekst, w którym się ten
                    > krem z motyli pojawił. Nie pamiętam z tego juz nic poza tym kremem - wrażenie
                    > było duże.
                    > Był też krzyk motyli, pamiętasz?

                    Ty w Stanach byles i Beetleguice nie widziales?
                    • Gość: c z pop-cornem i sodą IP: *.biaman.pl 30.08.03, 11:15
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Gość portalu: b napisał(a):
                      >
                      > > basia.basia napisała:
                      > >
                      > > > Gość portalu: b napisał(a):
                      > > >
                      > > > >
                      > > > > p.s. a krem z motyli?
                      > > > >
                      > > > Zdaje się, że coś przeoczyłam.
                      > > > Wstawiłeś gdzieś jakiś wiersz. Tak?
                      > >
                      > > nie nie. Tak jakoś sok z zuka skojarzył mi się z kremem z motyli po prostu
                      > .
                      > > Miałem koleżankę, która napisała kiedyś niesamowity tekst, w którym się te
                      > n
                      > > krem z motyli pojawił. Nie pamiętam z tego juz nic poza tym kremem - wraże
                      > nie
                      > > było duże.
                      > > Był też krzyk motyli, pamiętasz?
                      >
                      > Ty w Stanach byles i Beetleguice nie widziales?

                      Chłopie, w Stanach to ja z Indianami na Jamesa Bonda chodziłem. Z pop-cornem i
                      pepsi (czyli sodą) - czego w życiu bym nie zrobił w Polsce.
                      • Gość: MACIEJ Re: z pop-cornem i sodą IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:45
                        Gość portalu: c napisał(a):

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: b napisał(a):
                        > >
                        > > > basia.basia napisała:
                        > > >
                        > > > > Gość portalu: b napisał(a):
                        > > > >
                        > > > > >
                        > > > > > p.s. a krem z motyli?
                        > > > > >
                        > > > > Zdaje się, że coś przeoczyłam.
                        > > > > Wstawiłeś gdzieś jakiś wiersz. Tak?
                        > > >
                        > > > nie nie. Tak jakoś sok z zuka skojarzył mi się z kremem z motyli po p
                        > rostu
                        > > .
                        > > > Miałem koleżankę, która napisała kiedyś niesamowity tekst, w którym s
                        > ię te
                        > > n
                        > > > krem z motyli pojawił. Nie pamiętam z tego juz nic poza tym kremem -
                        > wraże
                        > > nie
                        > > > było duże.
                        > > > Był też krzyk motyli, pamiętasz?
                        > >
                        > > Ty w Stanach byles i Beetleguice nie widziales?
                        >
                        > Chłopie, w Stanach to ja z Indianami na Jamesa Bonda chodziłem. Z pop-cornem
                        i
                        > pepsi (czyli sodą) - czego w życiu bym nie zrobił w Polsce.

                        BO JAMES BOND WLASNIE DO CIEBIE I INDIANCOW PASUJE.
                • Gość: MACIEJ Re: SOK z ŻUKA IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 03:24
                  basia.basia napisała:

                  > Gość portalu: b napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > p.s. a krem z motyli?
                  > >
                  > Zdaje się, że coś przeoczyłam.
                  > Wstawiłeś gdzieś jakiś wiersz. Tak?

                  W roli tytulowej TYLKO marcepanna!
              • Gość: MACIEJ Re: SOK z ŻUKA IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 03:23
                Gość portalu: b napisał(a):

                > basia.basia napisała:
                >
                > > Niestety tak jakoś jest ze mną, że miewam okresy
                > > kiedy czytam bez opamiętania do białego rana.
                >
                > Zazdroszczę. Wczoraj zabrałem się za cztytanie czegoś nie związanego z
                > doktoratem i zasnąłem na drugiej stronie. Była 3 w nocy.
                >
                >
                > p.s. a krem z motyli?

                Obsada filmu znakomita,a Bratek gra tego ducha z poddasza.
            • Gość: MACIEJ Re: SOK z ŻUKA IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 03:22
              basia.basia napisała:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Tylko nie pisz Baska,ze Beetleguice nie widzialas,bo u was w wypozyczalnia
              > ch
              > > nie ma.
              > > Oryginalnie pisze sie chyba Beetleguice,zeby nie mylic z Beetlejews czy
              > > Beetlejuice.
              > > Ja bym to widzial tak.
              > > Ramone grala Winona Ryder:SHAKE,SHAKE,SHAKE RAMONA
              > > SHAKE YOUR BODY WELL.
              > > RAMONA'S DANCING CALYPSO
              > > i melodia jest w rytmie calypso i do tej roli najbardziej nadaje sie
              > kataryna.
              > > Natomiast role tytulowa BEETLEGUICE moze zagrac tylko marcepanna.
              > > Bratka widze w roli ghost in the attic.
              >
              > Tak to się u nas nazywało. No i nie widziałam.
              > Ale słowo daję, że sobie pożyczę dlatego właśnie,
              > żeby się przekonać czy Twój casting jest trafiony.
              >
              > Ja już mam też listę jak Kataryna, filmów do obejrzenia.
              > Może w długie zimowe wieczory?
              > Niestety tak jakoś jest ze mną, że miewam okresy
              > kiedy czytam bez opamiętania do białego rana.
              > Potem mi przechodzi i tego samego jest ze ściąganiem
              > muzyki itd. Teraz forumuję.

              Beetleguice jest typowo rozrywkowy i dobry na letnie wieczory.
              Zapewniam cie ,ze obejrzysz go 3X pod rzad,bo to nie jakis tam tani lestern.
              • Gość: do KK i innych do następnego tygodnia IP: *.biaman.pl 30.08.03, 11:28
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Beetleguice jest typowo rozrywkowy i dobry na letnie wieczory.
                > Zapewniam cie ,ze obejrzysz go 3X pod rzad,bo to nie jakis tam tani lestern.

                Tak, Amerykanie narobili tego psiego g. całe mnóstwo - bo takie było
                zapotrzebowanie mas. Przez to teraz Kataryna ma obiekcje co do oglądania
                westernów, no ale chyba trochę ją przekonałem, że pośród tej masy sa prawdziwe
                perły. Trzeba tylko umieć je wyłowić, a nie jest to znowu takie trudne. W
                następnym tygodniu czekam :) na "recenzje" "Pata Garreta i Billy Kida" (tylko
                nie ściągajcie od Wartburga) Peckinpaha i "Unforgiven" Eastwooda.
                • Gość: MACIEJ Re: do następnego tygodnia CHORY JESTEM OD TEGO IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:18
                  Gość portalu: do KK i innych napisał(a):

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > > Beetleguice jest typowo rozrywkowy i dobry na letnie wieczory.
                  > > Zapewniam cie ,ze obejrzysz go 3X pod rzad,bo to nie jakis tam tani lester
                  > n.
                  >
                  > Tak, Amerykanie narobili tego psiego g. całe mnóstwo - bo takie było
                  > zapotrzebowanie mas. Przez to teraz Kataryna ma obiekcje co do oglądania
                  > westernów, no ale chyba trochę ją przekonałem, że pośród tej masy sa
                  prawdziwe
                  > perły. Trzeba tylko umieć je wyłowić, a nie jest to znowu takie trudne. W
                  > następnym tygodniu czekam :) na "recenzje" "Pata Garreta i Billy Kida" (tylko
                  > nie ściągajcie od Wartburga) Peckinpaha i "Unforgiven" Eastwooda.

                  CHORY JESTEM OD TEGO LOW-BUDGET AMBITNEGO KINA.
        • Gość: b Re: Madonna znów szokuje AŻ WŁOSY STAJĄ DĘBA IP: *.biaman.pl 29.08.03, 23:06
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > >
          > > Takim tytułem Wyborcza opatrzyła notkę o ważnym wydarzeniu, jakim były plą
          > sy
          > > Madonny i dwóch innych „artystek”, które nie dość, że śpiewały
          > , to
          > > jeszcze się
          > > całowały. Przeczytałem tę wiadomość jakieś pół godziny temu, ale wciąż
          > jestem
          > > zszokowany. Odwaga artystyczna w amerykańskim pop-biznesie przekroczyła
          > > wszelkie granice. (wiem wiem, Maciek, takie jest zapotrzebowanie)
          >
          > Tak jak i moja sztuka.
          >
          > > san 29-08-2003, ostatnia aktualizacja 29-08-2003 17:26
          > >
          > > Zdumiona publiczność zgromadzona na gali wręczenia nagród MTV miała okazję
          >
          > > zobaczyć gorące pocałunki Madonny z Christiną Aguilerą i Britney Spears
          > >
          > > Spears i Aguilera zaprezentowały się widzom ubrane w białe ślubne sukienki
          > ,
          > > nawiązujące do stroju, w jakim w 1984 roku na tej samej imprezie wystąpiła
          >
          > > Madonna, która dla kontrastu tym razem wybrała czarny, nieco męski w kroju
          >
          > > kostium. Trio wykonało wspólnie najpierw przebój Madonny z 1984 roku "Like
          > A
          > > Virgin", potem jej najnowszy utwór, "Hollywood". Najbardziej sensacyjnym
          > > momentem występu okazały się jednak nie wspólne popisy wokalne trzech
          > > wokalistek, lecz ich ogniste pocałunki wplecione w układ choreograficzny
          > > występu.
          >
          > Like a Virgin" bylo wielkim przebojem i przy okazji ja to lubilem spiewac.
          > Madonna tyle juz w swoich ustach miala,ze bym jej nie dopuscil do tych dwoch
          > mlodszych.
          > Zaluje ze nie widzialem.


          A widziałeś, jak Madonna to śpiewa w "Brooklyn Boogie" (to film Wima Wendersa,
          myślę, że po ang. miał inny tyytuł, ale nie pamiętam, jaki. Grał tam Harvey
          Keitel, wystąpili Lou Reed i Jim Jarmusch)?

          • Gość: MACIEJ Re: Madonna znów szokuje AŻ WŁOSY STAJĄ DĘBA IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 03:30
            Gość portalu: b napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: b napisał(a):
            > >
            > > >
            > > > Takim tytułem Wyborcza opatrzyła notkę o ważnym wydarzeniu, jakim był
            > y plą
            > > sy
            > > > Madonny i dwóch innych „artystek”, które nie dość, że śpi
            > ewały
            > > , to
            > > > jeszcze się
            > > > całowały. Przeczytałem tę wiadomość jakieś pół godziny temu, ale wci
            > ąż
            > > jestem
            > > > zszokowany. Odwaga artystyczna w amerykańskim pop-biznesie przekrocz
            > yła
            > > > wszelkie granice. (wiem wiem, Maciek, takie jest zapotrzebowanie)
            > >
            > > Tak jak i moja sztuka.
            > >
            > > > san 29-08-2003, ostatnia aktualizacja 29-08-2003 17:26
            > > >
            > > > Zdumiona publiczność zgromadzona na gali wręczenia nagród MTV miała o
            > kazję
            > >
            > > > zobaczyć gorące pocałunki Madonny z Christiną Aguilerą i Britney Spea
            > rs
            > > >
            > > > Spears i Aguilera zaprezentowały się widzom ubrane w białe ślubne suk
            > ienki
            > > ,
            > > > nawiązujące do stroju, w jakim w 1984 roku na tej samej imprezie wyst
            > ąpiła
            > >
            > > > Madonna, która dla kontrastu tym razem wybrała czarny, nieco męski w
            > kroju
            > >
            > > > kostium. Trio wykonało wspólnie najpierw przebój Madonny z 1984 roku
            > "Like
            > > A
            > > > Virgin", potem jej najnowszy utwór, "Hollywood". Najbardziej sensacyj
            > nym
            > > > momentem występu okazały się jednak nie wspólne popisy wokalne trzech
            >
            > > > wokalistek, lecz ich ogniste pocałunki wplecione w układ choreografic
            > zny
            > > > występu.
            > >
            > > Like a Virgin" bylo wielkim przebojem i przy okazji ja to lubilem spiewac.
            > > Madonna tyle juz w swoich ustach miala,ze bym jej nie dopuscil do tych dwo
            > ch
            > > mlodszych.
            > > Zaluje ze nie widzialem.
            >
            >
            > A widziałeś, jak Madonna to śpiewa w "Brooklyn Boogie" (to film Wima
            Wendersa,
            > myślę, że po ang. miał inny tyytuł, ale nie pamiętam, jaki. Grał tam Harvey
            > Keitel, wystąpili Lou Reed i Jim Jarmusch)?

            Wracajac do MTV awards,to byly rozdawane w Rockefeller Center w NYC jak wiesz.
            Na czarno ubrana Madonna po zdjeciu podwiazki z "bialej" panny mlodej
            oczywiscie musiala ja pocalowac.
            I co w tym zlego?
            25 lecie Duran-Duran i inne bratki przepusciles.
            • Gość: MACIEJ TYLKO SZCZERZE. MA KTOS WIARYGODNA WERSJE? IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 04:13
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > feezyk napisał:
              > >
              > > > Gość portalu: jr napisał(a):
              > > >
              > > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > > > > >
              > > > > > Winą za katastrofę, w której zginęło siedmioro
              > > > astronautów promu kosmiczne
              > > > > go
              > > > > > Columbia, eksperci obciążyli strukturę NASA i
              > > > czynniki techniczne, tzn.
              > > > > > uszkodzenie warstwy termoizolacyjnej promu. Ogłoszono
              > > > ostateczny raport
              > > > > > dotyczący katastrofy Columbii.
              > > > > >
              > > > > > JEDNAK USZKODZENIE WARSTWY TERMOIZOLACYJNEJ PROMU,A
              > > > NIE TEN HORSESHIT CO J
              > > > > ORL
              > > > > > SUGEROWAL.
              > > > >
              > > > > strukture NASA he? czyli: marnotrastwo, zlodziejstwo,
              > > > oszustwo, tepota czy
              > > > > chciwosc. o ilez latwiej winic system (STRUKTURE) niz
              > > > poszczegolnych
              > > > > nieudacznikow!!! jestem ciekaw czy sprawa zajmie sie
              > > > sad kryminalny i rodziny
              > > > > zaskarza NASA o morderstwo.
              > > >
              > > >
              > > > Przeciez JOrl caly czas pisal, ze to struktura NASA
              > > > jest winna. Mozna sprawdzic.
              > >
              > > JOrl pisal,ze kable czy tez elektronika sie przegrzewaly.
              > >
              > > > Jak sie okaze, ze dowodem koronnym w kwestii plytki
              > > > byly eksperymenty z wystrzeleniem plytki w kawal
              > > > blachy, to az przytocze anegdote o tym jak Boeing
              > > > testowal przednia szybe na odpornosc przy zderzeniach
              > > > z ptactwem, he, he...
              > >
              > > Chyba slyszalem.
              > > Spuszczali Columbie(BOEINGA) z duzej gory,a rozstawieni na zboczu piloci
              rzucali
              > ptakami w szyby i skrzydla zelaznego ptaka.
              > > Niektore z ptakow dla uspokojenia przed experymentem byly microwaved.
              > > By sciagnac uwage wiekszych ptakow,np Bold Eagle,na srodku szyby mocowano
              > dzika ges.
              > > Na sasiedniej szybie falcons mialy umocowanych bunch of pigeons.
              > >
              > > > Pozdro
              > > > F.
              >
              > A kto zgadnie co Fizyk mial na mysli.
              > Ten konkurs ,to w oczekiwaniu na autora,zanim sam sie zreflektuje i opisze
              > swoja wersje.
              • Gość: MACIEJ BASKA,KIM BYL D. GUGGENHEIM? IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 04:34
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > >
                > > CHYBA WIESZ ,ZE MUZEM GUGGENHEIMA JEST NA 90 ULICY I 5 AVENUE W NYC.
                > >
                >
                > > Ciekawe,ze amerykanski pomysl za amerykanskie pieniadze,
                > >
                >
                > Mogłam się była tego spodziewać. Opisałam się a okazało się,
                > że najważniejsze - jak zwykle - pieniądze i to amerykańskie!

                JESLI POCHWALILAS POMYSL I SZTUKA CI SIE PODOBALA,TO DOBRZE WSPOMNIEC CZYJ TO
                BYL POMYSL I KTO ZA TO ZAPLACIL.
                Zeby sie znienacka nie okazalo,ze to wszystko EUropejczycy zrobili.
                Mozesz napisac pare slow o Danielu jak chcesz.
                • Gość: MACIEJ BASKA,KIM BYL D. GUGGENHEIM?-odwolanie IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 04:48
                  Wujek z Ameryki wlasnie po to jest bogaty,zeby prezenty robil,a juz przejmowac
                  sie jego nazwiskiem,to wrecz nie w modzie.
                  Co innego filozoficzna dyskusja nad zagadnieniem :Czy Kopernik byl Polakiem?
                  Tu oczywiscie wypada znac szczegoly,trzeba koniecznie wiedziec kim byl Kant,ze
                  o Cicero nie wspomne.
                  Beatlesi ,to Anglicy,mimo ze mieszkaja w Stanach.
                  Philipousis to Australijczyk,ktory przeniosl sie z Florydy do San Diego.
                  Brzezinski jest Polakiem,a M.Seles Jugoslawianka.
                  • Gość: MACIEJ Przeciez tam polityka jest jedyna szansa dorobieni IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 05:20
                    Weryfikacja w SLD: podlaskie i warmińsko-mazurskie



                    ZOBACZ TAKŻE


                    • Ostatnie grzechy warmińsko-mazurskiego SLD (29-08-03, 18:01)


                    W tych biednych rejonach,gdzie nie ma zadnego przemyslu,jedyna szansa na
                    dorobienie sie jest zapisanie sie do Samozwanczych Ludowych Dziadow.
                    Tam po weryfikacji nie powinna zostac jedna osoba w SLD.




                    wz 29-08-2003, ostatnia aktualizacja 29-08-2003 18:02

                    Przywódcy SLD rozmawiali wczoraj o weryfikacji z podlaskimi i warmińsko-
                    mazurskimi liderami partii. - Weryfikacja nie ma być sądem nad każdym członkiem
                    Sojuszu, ale szukaniem słabości partii i sposobu ich eliminowania - uspokajał
                    terenowych działaczy podlaski baron Marek Strzaliński.
                    czytaj dalej »
                    • Gość: MACIEJ BOJKOTUJMY URBANA IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 05:38
                      Gość portalu: Tomson napisał(a):

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: Tomosn napisał(a):
                      > >
                      > > > smurf688 napisał:
                      > > >
                      > > > > Nie dziw,że NIE takie coś pisze - Urban musi przecież udowodnić,
                      > że w
                      > > l.80-
                      > > > tych
                      > > > > to,co pieprzył,było prawdą...
                      > > >
                      > > > Urban i ekipa do której należał próbowali ratować kraj przed zagładą,
                      > ale
                      > > > niestety przegrali i po 1989 roku nasze państwo przestaje powoli istn
                      > ieć i to
                      > > > właśnie NIE nam pokazuje. Poza tym nie przedstawia IIIRP tak jak wszy
                      > stkie inne
                      > > > dzienniki PRL i dzięki temu możemy obiektywnie ocenić który ustrój by
                      > ł lepszy.
                      > > I co Ci z tej obiektywnej oceny wyszło? Że wtedy było lepiej?
                      > Dokładnie to!

                      Niektorym ludziom,szczegolnie po rozwiazanym PGRze rzeczywiscie jest teraz
                      gorzej niz kiedys,choc generalnie wiekszosci jest duzo lepiej.
                      Urban na bojkot sobie zasluzyl,choc najwiekszy efekt by on mial w czasie stanu
                      wojennego.
                      Szczurzy instynkt, ZAWSZE bycia popularnym robi z niego winnera.


                  • basia.basia A cóż się tak złościsz?! 30.08.03, 17:31
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Wujek z Ameryki wlasnie po to jest bogaty,zeby prezenty robil,a juz
                    przejmowac
                    > sie jego nazwiskiem,to wrecz nie w modzie.
                    > Co innego filozoficzna dyskusja nad zagadnieniem :Czy Kopernik byl Polakiem?
                    > Tu oczywiscie wypada znac szczegoly,trzeba koniecznie wiedziec kim byl
                    Kant,ze
                    > o Cicero nie wspomne.
                    > Beatlesi ,to Anglicy,mimo ze mieszkaja w Stanach.
                    > Philipousis to Australijczyk,ktory przeniosl sie z Florydy do San Diego.
                    > Brzezinski jest Polakiem,a M.Seles Jugoslawianka.

                    Wszyscy tutaj wiemy kto to był Guggenheim. Masz nas za buraków?
                    Nie złość się, bo nie o to mi chodziło z tym Bilbao - za czyje pieniądze.
                    Mogły być arabskie np. albo Twoje. Chodzi o efekt. Że jedno muzeum (dobre)
                    sprawiło, że miasto dostało "wiatru w plecy".
                    A Guggenheimowi chwała. Rzecz jasna!
                    • Gość: b simple past or present? IP: *.biaman.pl 30.08.03, 17:42
                      basia.basia napisała:

                      >
                      > Wszyscy tutaj wiemy kto to był Guggenheim. Masz nas za buraków?
                      > Nie złość się, bo nie o to mi chodziło z tym Bilbao - za czyje pieniądze.
                      > Mogły być arabskie np. albo Twoje. Chodzi o efekt. Że jedno muzeum (dobre)
                      > sprawiło, że miasto dostało "wiatru w plecy".
                      > A Guggenheimowi chwała. Rzecz jasna!

                      Guganhaim jest oczywiscie w porzo. Zaraz, zaraz, w którym klubie on grał, Baśka?

                      p.s. Krucafiks, nie wiedziałem, że Beatlesi mieszkają w NYC. Lennon także?
                      • basia.basia Real Madryt 31.08.03, 16:57
                        Gość portalu: b napisał(a):

                        > Guganhaim jest oczywiscie w porzo. Zaraz, zaraz, w którym klubie on grał,
                        Baśka
                        > ?


                        >
                        > p.s. Krucafiks, nie wiedziałem, że Beatlesi mieszkają w NYC. Lennon także?

                        Znowu się urwałeś z rezerwatu?
                        • Gość: bratek Madryt Real IP: *.biaman.pl 31.08.03, 17:06
                          basia.basia napisała:

                          > Gość portalu: b napisał(a):
                          >
                          > > Guganhaim jest oczywiscie w porzo. Zaraz, zaraz, w którym klubie on grał,
                          > Baśka
                          > > ?
                          >
                          >
                          > >
                          > > p.s. Krucafiks, nie wiedziałem, że Beatlesi mieszkają w NYC. Lennon także?
                          >
                          > Znowu się urwałeś z rezerwatu?

                          E, z taką nie pogadasz, chyba że zaczniesz rapować :)
                          • Gość: MACIEJ Re: Madryt Real IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:38
                            Gość portalu: bratek napisał(a):

                            > basia.basia napisała:
                            >
                            > > Gość portalu: b napisał(a):
                            > >
                            > > > Guganhaim jest oczywiscie w porzo. Zaraz, zaraz, w którym klubie on g
                            > rał,
                            > > Baśka
                            > > > ?
                            > >
                            > >
                            > > >
                            > > > p.s. Krucafiks, nie wiedziałem, że Beatlesi mieszkają w NYC. Lennon t
                            > akże?
                            > >
                            > > Znowu się urwałeś z rezerwatu?
                            >
                            > E, z taką nie pogadasz, chyba że zaczniesz rapować :)

                            BASKA Z WAS WSZYSTKICH JEST NAJBARDZIEJ ZAMERYKANIZOWANA.
                            • basia.basia Dziękuję bardzo! 02.09.03, 01:04
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              >
                              > BASKA Z WAS WSZYSTKICH JEST NAJBARDZIEJ ZAMERYKANIZOWANA.
                              >

                              Bo to muszą być wyrazy najwyższego (chyba) uznania.
                        • Gość: MACIEJ Re: Real Madryt ON JESZCZE NA HAJU JEST IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:37
                          basia.basia napisała:

                          > Gość portalu: b napisał(a):
                          >
                          > > Guganhaim jest oczywiscie w porzo. Zaraz, zaraz, w którym klubie on grał,
                          > Baśka
                          > > ?
                          >
                          >
                          > >
                          > > p.s. Krucafiks, nie wiedziałem, że Beatlesi mieszkają w NYC. Lennon także?
                          >
                          > Znowu się urwałeś z rezerwatu?

                          ON NIE OGLADAL STAND BY ME,LECZ Z INDIANAMI PALIL "FAJKE POKOJU"
                          I JESZCZE NA HAJU JEST.
                      • Gość: MACIEJ Re: simple past or present? IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:24
                        Gość portalu: b napisał(a):

                        > basia.basia napisała:
                        >
                        > >
                        > > Wszyscy tutaj wiemy kto to był Guggenheim. Masz nas za buraków?
                        > > Nie złość się, bo nie o to mi chodziło z tym Bilbao - za czyje pieniądze.
                        > > Mogły być arabskie np. albo Twoje. Chodzi o efekt. Że jedno muzeum (dobre)
                        >
                        > > sprawiło, że miasto dostało "wiatru w plecy".
                        > > A Guggenheimowi chwała. Rzecz jasna!
                        >
                        > Guganhaim jest oczywiscie w porzo. Zaraz, zaraz, w którym klubie on grał,
                        Baśka
                        > ?
                        >
                        > p.s. Krucafiks, nie wiedziałem, że Beatlesi mieszkają w NYC. Lennon także?

                        To byles ciemaku w Stanach i nie widziales "Strawberry Fields" w Cenral Parku
                        przy 72 ulicy i Centr Pk West ?
                        Na przeciwko Dakoty przed ktora zostal zastrzelony.
                        • Gość: bratek A widzisz? Jednak Simple Past. IP: *.biaman.pl 01.09.03, 10:25
                    • Gość: MACIEJ Re: A cóż się tak złościsz?! IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:21
                      basia.basia napisała:

                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      >
                      > > Wujek z Ameryki wlasnie po to jest bogaty,zeby prezenty robil,a juz
                      > przejmowac
                      > > sie jego nazwiskiem,to wrecz nie w modzie.
                      > > Co innego filozoficzna dyskusja nad zagadnieniem :Czy Kopernik byl Polakie
                      > m?
                      > > Tu oczywiscie wypada znac szczegoly,trzeba koniecznie wiedziec kim byl
                      > Kant,ze
                      > > o Cicero nie wspomne.
                      > > Beatlesi ,to Anglicy,mimo ze mieszkaja w Stanach.
                      > > Philipousis to Australijczyk,ktory przeniosl sie z Florydy do San Diego.
                      > > Brzezinski jest Polakiem,a M.Seles Jugoslawianka.
                      >
                      > Wszyscy tutaj wiemy kto to był Guggenheim. Masz nas za buraków?
                      > Nie złość się, bo nie o to mi chodziło z tym Bilbao - za czyje pieniądze.
                      > Mogły być arabskie np. albo Twoje. Chodzi o efekt. Że jedno muzeum (dobre)
                      > sprawiło, że miasto dostało "wiatru w plecy".
                      > A Guggenheimowi chwała. Rzecz jasna!

                      Nie zapominaj,ze Daniel nasz czlowiek jest i jak to nasi ludzie maja w zwyczaju
                      robil ludziom prezenty.
              • Gość: 311 Pamiętaj! IP: *.biaman.pl 30.08.03, 11:18
                jak nie zadziałała, to próbuj 911 :)
                • Gość: MACIEJ Re: Pamiętaj! IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:40
                  Gość portalu: 311 napisał(a):

                  > jak nie zadziałała, to próbuj 911 :)

                  BO SA DWA RODZAJE EMERGENCY:
                  1-EMERGENCY,EMERGENCY -911
                  2-EMERGENCY MALE-311
    • minderbinder1 Do Kataryny 30.08.03, 14:32
      Kataryno, odbierz maila.
      • Gość: bratek Ona. Pomyślałem, że Ci pomogę, IP: *.biaman.pl 30.08.03, 14:51
        bo wiesz, Ona tu zagląda bardzo rzadko, jak już naprawdę nie ma z kim gadać we
        wszystkich innych wątkach. Nie wiadomo, ile wód w ilu rzekach musiałoby
        upłynąć, żeby zauważyła Twoją info tutaj.
        • basia.basia Alter ego! 31.08.03, 17:07
          Gość portalu: bratek napisał(a):

          > bo wiesz, Ona tu zagląda bardzo rzadko, jak już naprawdę nie ma z kim gadać
          we
          > wszystkich innych wątkach. Nie wiadomo, ile wód w ilu rzekach musiałoby
          > upłynąć, żeby zauważyła Twoją info tutaj.

          No i wysypałeś się! Wszystko jasne!
          POMOCNY to Twoje alter ego!
          • Gość: brr Re: Alter ego! IP: *.biaman.pl 31.08.03, 17:10
            basia.basia napisała:

            > Gość portalu: bratek napisał(a):
            >
            > > bo wiesz, Ona tu zagląda bardzo rzadko, jak już naprawdę nie ma z kim gada
            > ć
            > we
            > > wszystkich innych wątkach. Nie wiadomo, ile wód w ilu rzekach musiałoby
            > > upłynąć, żeby zauważyła Twoją info tutaj.
            >
            > No i wysypałeś się! Wszystko jasne!
            > POMOCNY to Twoje alter ego!

            A ja sądziłem, że moja dobroduszna i wspierająca bliźniego natura była znana
            już od dawna.
          • Gość: MACIEJ Re: Alter ego! IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:49
            basia.basia napisała:

            > Gość portalu: bratek napisał(a):
            >
            > > bo wiesz, Ona tu zagląda bardzo rzadko, jak już naprawdę nie ma z kim gada
            > ć
            > we
            > > wszystkich innych wątkach. Nie wiadomo, ile wód w ilu rzekach musiałoby
            > > upłynąć, żeby zauważyła Twoją info tutaj.
            >
            > No i wysypałeś się! Wszystko jasne!
            > POMOCNY to Twoje alter ego!

            BRATEK OD POCZATKU GRA W OTWARTE KARTY.
        • Gość: MACIEJ Re: Ona. Pomyślałem, że Ci pomogę, IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:48
          Gość portalu: bratek napisał(a):

          > bo wiesz, Ona tu zagląda bardzo rzadko, jak już naprawdę nie ma z kim gadać
          we
          > wszystkich innych wątkach. Nie wiadomo, ile wód w ilu rzekach musiałoby
          > upłynąć, żeby zauważyła Twoją info tutaj.

          TOBIE BRATEK ,CZASAMI MOZNA ZAUFAC!
      • kataryna.kataryna Do Minderbindera 30.08.03, 16:34
        minderbinder1 napisał:

        > Kataryno, odbierz maila.


        Odebrałam, odpisałam.
        • Gość: b to wszystko???? IP: *.biaman.pl 30.08.03, 16:46
          A inni?

          p.s. szczęściarzem dzisiaj jest tylko mb1. :(
          • Gość: kataryna.kataryna Tak, to wszystko IP: *.biaman.pl 31.08.03, 17:08
            minderbinder1! wysłałam Ci kolejnego meila, a potem jeszcze dwa. Tylko nie mów
            nic b.arbarzyńcy. Prędko mi odpowiedz! Czekam.
            • basia.basia Re: Tak, to wszystko 31.08.03, 17:12
              Gość portalu: kataryna.kataryna napisał(a):

              > minderbinder1! wysłałam Ci kolejnego meila, a potem jeszcze dwa. Tylko nie
              mów
              > nic b.arbarzyńcy. Prędko mi odpowiedz! Czekam.

              Z nim jest jak w tym wierszyku:

              "Nic Ci nie powiem, boś Ty plotkarz.
              Powtórzysz każdemu kogo spotkasz." :)
              • Gość: kataryna.kataryna Re: Tak, to wszystko IP: *.biaman.pl 31.08.03, 17:15
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: kataryna.kataryna napisał(a):
                >
                > > minderbinder1! wysłałam Ci kolejnego meila, a potem jeszcze dwa. Tylko nie
                >
                > mów
                > > nic b.arbarzyńcy. Prędko mi odpowiedz! Czekam.
                >
                > Z nim jest jak w tym wierszyku:
                >
                > "Nic Ci nie powiem, boś Ty plotkarz.
                > Powtórzysz każdemu kogo spotkasz." :)

                Z kim, Basiu? Ja obydwu chłopaków lubię, ale przestanę flirtować, jeśli któryś
                z nich "sypie". Jak poker się udał?
                • Gość: bratek.bratek intrygantki IP: *.biaman.pl 31.08.03, 17:23
                  Gość portalu: kataryna.kataryna napisał(a):

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: kataryna.kataryna napisał(a):
                  > >
                  > > > minderbinder1! wysłałam Ci kolejnego meila, a potem jeszcze dwa. Tylk
                  > o nie
                  > >
                  > > mów
                  > > > nic b.arbarzyńcy. Prędko mi odpowiedz! Czekam.
                  > >
                  > > Z nim jest jak w tym wierszyku:
                  > >
                  > > "Nic Ci nie powiem, boś Ty plotkarz.
                  > > Powtórzysz każdemu kogo spotkasz." :)
                  >
                  > Z kim, Basiu? Ja obydwu chłopaków lubię, ale przestanę flirtować, jeśli
                  któryś
                  > z nich "sypie". Jak poker się udał?

                  O co Wy nas, dziewczyny, podejrzewacie? Przecież znacie nas dobrze.
              • Gość: bratek w miłej atmosferze poezji... IP: *.biaman.pl 31.08.03, 17:17
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: kataryna.kataryna napisał(a):
                >
                > > minderbinder1! wysłałam Ci kolejnego meila, a potem jeszcze dwa. Tylko nie
                >
                > mów
                > > nic b.arbarzyńcy. Prędko mi odpowiedz! Czekam.
                >
                > Z nim jest jak w tym wierszyku:
                >
                > "Nic Ci nie powiem, boś Ty plotkarz.
                > Powtórzysz każdemu kogo spotkasz." :)

                Cześć! Ty dzisiaj wieszczem od samego rana zasuwasz?
            • minderbinder1 Re: Tak, to wszystko 31.08.03, 17:33
              Gość portalu: kataryna.kataryna napisał(a):

              > minderbinder1! wysłałam Ci kolejnego meila, a potem jeszcze dwa. Tylko nie
              mów
              > nic b.arbarzyńcy. Prędko mi odpowiedz! Czekam.

              Hej, dopiero wróciłem i zajrzałem. Mail doszedł tylko jeden. Może trzeba
              poczekać.

              ps
              Ja nikogo nie sypię :)
              • bratek4 Mam nadzieję, że się nie zezłościsz :)))) 31.08.03, 17:35
                minderbinder1 napisał:

                > Gość portalu: kataryna.kataryna napisał(a):
                >
                > > minderbinder1! wysłałam Ci kolejnego meila, a potem jeszcze dwa. Tylko nie
                >
                > mów
                > > nic b.arbarzyńcy. Prędko mi odpowiedz! Czekam.
                >
                > Hej, dopiero wróciłem i zajrzałem. Mail doszedł tylko jeden. Może trzeba
                > poczekać.

                Koniecznie poczekaj :)

                > ps
                > Ja nikogo nie sypię :)

                Potwierdzam: nie sypie.
                • minderbinder1 BRATEK, JESTEŚ OKRUTNYM ZBÓJEM! 31.08.03, 18:55
                  O ja naiwny! Nie zorientowałem się na początku. Twoja złośliwość jest
                  nieograniczona. Cofam to, co powiedziałem. Nie jesteś dobrym człowiekiem :)
                  • Gość: bratek Re: BRATEK, JESTEŚ OKRUTNYM ZBÓJEM! IP: *.biaman.pl 31.08.03, 19:27
                    minderbinder1 napisał:

                    > O ja naiwny! Nie zorientowałem się na początku. Twoja złośliwość jest
                    > nieograniczona. Cofam to, co powiedziałem. Nie jesteś dobrym człowiekiem :)


                    :) to wiesz juz, jaki jestem. Nie martw się, może jednak Kataryna te meile do
                    Ciebie napisze. Ale jej samej nie udało się sprowokować - pewnie dlatego, że
                    rzadko tu zagląda i nie doczytała. Ale może odkąd Ty tu zawitałeś i ona zacznie
                    wpadać od czasu do czasu?
                    Widziałeś 4x100 mężczyzn? - stawiałem przed biegiem na Anglików - gdyby byli
                    szybsi o dwie setne, wygraliby. Pasjonujące! Tak samo świetny bieg na 5000m.
                    • kataryna.kataryna Re: BRATEK, JESTEŚ OKRUTNYM ZBÓJEM! 31.08.03, 19:31
                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                      > minderbinder1 napisał:
                      >
                      > > O ja naiwny! Nie zorientowałem się na początku. Twoja złośliwość jest
                      > > nieograniczona. Cofam to, co powiedziałem. Nie jesteś dobrym człowiekiem :
                      > )
                      >
                      >
                      > :) to wiesz juz, jaki jestem. Nie martw się, może jednak Kataryna te meile do
                      > Ciebie napisze. Ale jej samej nie udało się sprowokować - pewnie dlatego, że
                      > rzadko tu zagląda i nie doczytała. Ale może odkąd Ty tu zawitałeś i ona
                      zacznie
                      >
                      > wpadać od czasu do czasu?
                      > Widziałeś 4x100 mężczyzn? - stawiałem przed biegiem na Anglików - gdyby byli
                      > szybsi o dwie setne, wygraliby. Pasjonujące! Tak samo świetny bieg na 5000m.


                      Ja wszystko widzę Bratek, podszywaczu! Tylko czasami za późno.


                      • Gość: b 4X400 mężczyzn!!! IP: *.biaman.pl 31.08.03, 19:34
              • bratek4 Kipketer 31.08.03, 17:36
                Kipketer nie wygrał. Ale bieg był pasjonujący.
                • minderbinder1 Re: Kipketer 31.08.03, 17:50
                  bratek4 napisał:

                  > Kipketer nie wygrał. Ale bieg był pasjonujący.

                  Nie bądź złośliwy, obiecałeś, że jakoś przeżyjesz :) To a propos poprzedniego
                  wpisu.


                  Dzięki za niusa, nie oglądałem, dopiero wróciłem. Włączyłem tv, a tam leją
                  Samoobronę, hehe.
                  ps
                  widziałem, że znowu miałeś jakieś kłopoty z "komunikacją" w wątku o
                  Samoobronie :)
                  • bratek4 Re: Kipketer 31.08.03, 17:54
                    minderbinder1 napisał:

                    > bratek4 napisał:
                    >
                    > > Kipketer nie wygrał. Ale bieg był pasjonujący.
                    >
                    > Nie bądź złośliwy, obiecałeś, że jakoś przeżyjesz :) To a propos poprzedniego
                    > wpisu.
                    >
                    >
                    > Dzięki za niusa, nie oglądałem, dopiero wróciłem. Włączyłem tv, a tam leją
                    > Samoobronę, hehe.

                    To przyjemne, prawda?

                    > ps
                    > widziałem, że znowu miałeś jakieś kłopoty z "komunikacją" w wątku o
                    > Samoobronie :)

                    Ale zdaje się to juz wycięli. Nie rozumiem. Z przyjemnoiścią dałem kopa temu
                    ćwokowi. Przypomniało mi sie, jak kiedyś Man z Materną opowiadali o pomysle
                    kopca dla Witka Prytka (czyli W. Pawlaka, b. premiera) w Krakowie. Mówili, że
                    to będzie kopiec w dół, nie w górę. Potem ludzie zasypali ich telefonami, że
                    się nie godzi dawać kopiec Pawlakowi ...

                    Spadam, bo teraz sztafety. Czas wrócić do rzeczy powaznych :)
                    Serwus.
                • Gość: MACEJ Re: Kipketer IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:14
                  bratek4 napisał:

                  > Kipketer nie wygrał. Ale bieg był pasjonujący.

                  O CO TU BRYKA?
            • Gość: MACIEJ Re: Tak, to wszystko IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:55
              Gość portalu: kataryna.kataryna napisał(a):

              > minderbinder1! wysłałam Ci kolejnego meila, a potem jeszcze dwa. Tylko nie
              mów
              > nic b.arbarzyńcy. Prędko mi odpowiedz! Czekam.

              BRATEK!
              JA TEZ ZACZYNAM BYC ZAZDROSNY!
          • Gość: MACIEJ Re: to wszystko???? A ILE W TYM ROMANTYZMU ! IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:53
            Gość portalu: b napisał(a):

            > A inni?
            >
            > p.s. szczęściarzem dzisiaj jest tylko mb1. :(
        • Gość: MACIEJ Re: Do Minderbindera IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:51
          kataryna.kataryna napisała:

          > minderbinder1 napisał:
          >
          > > Kataryno, odbierz maila.
          >
          >
          > Odebrałam, odpisałam.

          Z GRUBSZA CHODZI O TO,ZEBYSMY TEZ WIEDZIELI,ZE ONI PISZA DO SIEBIE.
          • minderbinder1 Re: Do Minderbindera 01.09.03, 10:50
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > minderbinder1 napisał:
            > >
            > > > Kataryno, odbierz maila.
            > >
            > >
            > > Odebrałam, odpisałam.
            >
            > Z GRUBSZA CHODZI O TO,ZEBYSMY TEZ WIEDZIELI,ZE ONI PISZA DO SIEBIE.

            Raczej nie o to. Sprawa była pilna, a Bratek dorzucił trzy grosze i rozdmuchał
            sprawę. Ja się dałem dodatkowo nabrać. Tak by pewnie przeszlo bez echa. Nawet
            byś nie zauważył.
            • Gość: good fellow a wyszło "jabłko" IP: *.biaman.pl 01.09.03, 10:56
              ja rozdmuchałem???
              ja tylko pomogłem - najlepiej jak umiałem. czułem, że to pilna sprawa (kto wie,
              gdyby nie mój aple*, kiedy Kataryna by sie odezwała?)

              * - miało być: "apel"
              • minderbinder1 Bratek - altruista 01.09.03, 11:08
                Gość portalu: good fellow napisał(a):

                > ja rozdmuchałem???
                > ja tylko pomogłem - najlepiej jak umiałem. czułem, że to pilna sprawa (kto
                wie,
                >
                > gdyby nie mój aple*, kiedy Kataryna by sie odezwała?)
                >
                > * - miało być: "apel"

                Wiemy, wiemy, jaka z Ciebie dobra dusza. Prawdziwy altruista, można powiedzieć.
            • Gość: MACIEJ Re: Do Minderbindera O KATARYNIE IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 18:21
              minderbinder1 napisał:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > kataryna.kataryna napisała:
              > >
              > > > minderbinder1 napisał:
              > > >
              > > > > Kataryno, odbierz maila.
              > > >
              > > >
              > > > Odebrałam, odpisałam.
              > >
              > > Z GRUBSZA CHODZI O TO,ZEBYSMY TEZ WIEDZIELI,ZE ONI PISZA DO SIEBIE.
              >
              > Raczej nie o to. Sprawa była pilna, a Bratek dorzucił trzy grosze i
              rozdmuchał
              > sprawę. Ja się dałem dodatkowo nabrać. Tak by pewnie przeszlo bez echa. Nawet
              > byś nie zauważył.

              JA TEZ JA PISZE DO KATARYNY,TO NIE ZAUWAZAM ODPOWIEDZI.
              • bratek4 cierpiący faceci 01.09.03, 18:45
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > minderbinder1 napisał:
                >
                > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > >
                > > > kataryna.kataryna napisała:
                > > >
                > > > > minderbinder1 napisał:
                > > > >
                > > > > > Kataryno, odbierz maila.
                > > > >
                > > > >
                > > > > Odebrałam, odpisałam.
                > > >
                > > > Z GRUBSZA CHODZI O TO,ZEBYSMY TEZ WIEDZIELI,ZE ONI PISZA DO SIEBIE.
                > >
                > > Raczej nie o to. Sprawa była pilna, a Bratek dorzucił trzy grosze i
                > rozdmuchał
                > > sprawę. Ja się dałem dodatkowo nabrać. Tak by pewnie przeszlo bez echa. Na
                > wet
                > > byś nie zauważył.
                >
                > JA TEZ JA PISZE DO KATARYNY,TO NIE ZAUWAZAM ODPOWIEDZI.

                Maciek, to jest chyba nasza chroniczna choroba. Ale zauważ, jaka jest radośc,
                gdy jednak czasem napisze. Oczywiście, nie tak często jak do mb1, ale tym
                bardziej warto czekać.
      • Gość: MACIEJ Re: Do Kataryny.TO TY TEZ DO NIEJ PISZESZ? IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:47
        minderbinder1 napisał:

        > Kataryno, odbierz maila.
    • Gość: b news do Maćka IP: *.biaman.pl 30.08.03, 14:53
      Maćku, wpisałem się do "Wszystko, co piękne"!!! Czy nadal uważasz, że ten wątek
      nie ma sensu?
      • Gość: MACIEJ Re: news do Maćka IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:04
        Gość portalu: b napisał(a):

        > Maćku, wpisałem się do "Wszystko, co piękne"!!! Czy nadal uważasz, że ten
        wątek nie ma sensu?

        Kazdy watek ma jakis sens,mnie chodzilo raczej o to,ze niektore wiersze byly na
        poziomie podstawowki a my tu wszyscy dorosli jestesmy.
        A po drugie primo jak cos sie przepisuje,to chcialbym przynajmniej 1 zdanie
        komentarza,np;Jak przeczytalem ten wiersz dziwczynie,to po raz pierwszy mnie
        pocalowala!
        Mozna tez podac imie dziewczyny dla uwierzytelnienia!
    • Gość: b congratulations IP: *.biaman.pl 30.08.03, 17:45
      Otwieramy szampana? Przegoniliśmy wątek poezyjny.
      • basia.basia Re: congratulations 30.08.03, 17:48
        Gość portalu: b napisał(a):

        > Otwieramy szampana? Przegoniliśmy wątek poezyjny.

        Nie mam szampana ale zaraz idę grać w karty - podlewane winem.
        Wypije za zwycięstwo. Dołożyłeś tam swojego posta, żeby wyszło,
        że znowu Twoje na wierzchu?
        • Gość: as ja też lubię pokera. SZCZĘŚCIA ŻYCZĘ IP: *.biaman.pl 30.08.03, 17:54
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > > Otwieramy szampana? Przegoniliśmy wątek poezyjny.
          >
          > Nie mam szampana ale zaraz idę grać w karty - podlewane winem.
          > Wypije za zwycięstwo. Dołożyłeś tam swojego posta, żeby wyszło,
          > że znowu Twoje na wierzchu?

          żeby przekłuć atmosferę, która była bardzo nadęta. Poza tym chciałem dać fory
          konkurencji.

          Gracie na pieniądze, prawda?
        • basia.basia By ugruntować przewagę ..... 31.08.03, 15:49
          Ona zawstydza świec jarzących blaski;
          Piękność jej wisi u nocnej opaski
          Jak drogi klejnot u uszu Etiopa.
          Nie tknęła ziemi wytworniejsza stopa.
          Jak śnieżny gołąb wśród kawek, tak ona
          Świeci wśród swoich towarzyszek grona.

          Zaraz po tańcu przybliżę się do niej
          I dłoń mą uczczę dotknięciem jej dłoni.
          Kochałżem dotąd! O! zaprzecz, mój wzroku!
          Boś jeszcze nie znał równego uroku.
        • Gość: MACIEJ Re: congratulations IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:08
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > > Otwieramy szampana? Przegoniliśmy wątek poezyjny.
          >
          > Nie mam szampana ale zaraz idę grać w karty - podlewane winem.
          > Wypije za zwycięstwo. Dołożyłeś tam swojego posta, żeby wyszło,
          > że znowu Twoje na wierzchu?

          Tak,tak.
          On czasami lubi narobic w swoje gniazdo!
        • Gość: MACIEJ Re: congratulations IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:23
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > > Otwieramy szampana? Przegoniliśmy wątek poezyjny.
          >
          > Nie mam szampana ale zaraz idę grać w karty - podlewane winem.
          > Wypije za zwycięstwo. Dołożyłeś tam swojego posta, żeby wyszło,
          > że znowu Twoje na wierzchu?

          A tak z ciekawosci,chyba na pieniadze w tak trudnych czasach nie gracie?
          Jakies fanty,czy moze .....????
          • basia.basia Re: congratulations 01.09.03, 09:35
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > basia.basia napisała:
            >
            > > Gość portalu: b napisał(a):
            > >
            > > > Otwieramy szampana? Przegoniliśmy wątek poezyjny.
            > >
            > > Nie mam szampana ale zaraz idę grać w karty - podlewane winem.
            > > Wypije za zwycięstwo. Dołożyłeś tam swojego posta, żeby wyszło,
            > > że znowu Twoje na wierzchu?
            >
            > A tak z ciekawosci,chyba na pieniadze w tak trudnych czasach nie gracie?
            > Jakies fanty,czy moze .....????

            To była kanasta w damskim towarzystwie.
            Jedną grę przegrałam a drugą wygrałam.
            A Ty zawsze o pieniądzach:)
            • Gość: b znowu o filmie IP: *.biaman.pl 05.09.03, 03:33
              basia.basia napisała:
              > > A tak z ciekawosci,chyba na pieniadze w tak trudnych czasach nie gracie?
              > > Jakies fanty,czy moze .....????
              >
              > To była kanasta w damskim towarzystwie.
              > Jedną grę przegrałam a drugą wygrałam.

              TO SPRAWIEDLIWIE. TAK POWINNO SIE WYDARZAĆ.

              > A Ty zawsze o pieniądzach:)

              bo np. był taki film "Niewinni czarodzieje", pamietasz? i tam grali na fanty.
      • Gość: MACIEJ Re: congratulations IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:06
        Gość portalu: b napisał(a):

        > Otwieramy szampana? Przegoniliśmy wątek poezyjny.

        Dali nam wygrac.
        Otworzymy szampana jak kolargol sie tutaj wpisze!
    • Gość: b Kataryna - appointment - przypomnienie IP: *.biaman.pl 30.08.03, 22:05
      godz. 23.05, sobota
      • basia.basia Kataryna - nie daj się wrobić! 31.08.03, 15:58
        Jeśli się nie mylę, to ta cała akcja westernowa
        (masz już z dziesięć na liście priorytetów b.arbarzyńcy
        - a lista będzie się powiększać) ma na celu wygonienie
        Cię z forum krajowego.
        Pozostanie Ci wtedy recenzowanie filmów na forum filmowym
        (no forum sportowe, jeśli taki będzie nastrój wiadomego b.)
        - na nic innego nie będziesz miała czasu.
        I o to chodzi.

        • Gość: bratek Re: Kataryna - nie daj się wrobić! IP: *.biaman.pl 31.08.03, 17:05
          basia.basia napisała:

          > Jeśli się nie mylę, to ta cała akcja westernowa
          > (masz już z dziesięć na liście priorytetów b.arbarzyńcy
          > - a lista będzie się powiększać) ma na celu wygonienie
          > Cię z forum krajowego.
          > Pozostanie Ci wtedy recenzowanie filmów na forum filmowym
          > (no forum sportowe, jeśli taki będzie nastrój wiadomego b.)
          > - na nic innego nie będziesz miała czasu.
          > I o to chodzi.
          >

          A wiesz, dlaczego Kataryna się dziś nie odzywa?
          • kataryna.kataryna Re: Kataryna - nie daj się wrobić! 31.08.03, 17:28
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > basia.basia napisała:
            >
            > > Jeśli się nie mylę, to ta cała akcja westernowa
            > > (masz już z dziesięć na liście priorytetów b.arbarzyńcy
            > > - a lista będzie się powiększać) ma na celu wygonienie
            > > Cię z forum krajowego.
            > > Pozostanie Ci wtedy recenzowanie filmów na forum filmowym
            > > (no forum sportowe, jeśli taki będzie nastrój wiadomego b.)
            > > - na nic innego nie będziesz miała czasu.
            > > I o to chodzi.
            > >
            >
            > A wiesz, dlaczego Kataryna się dziś nie odzywa?



            Ze wstydu. Nastawiłam się psychicznie, zmobilizowałam, o 23.05 zasiadłam a tu
            klops. Nie ma czegoś takiego, szukam, skaczę po kanałach i nic. Nie ma. W końcu
            znalazłam na regionalnej, która jest u mnie zaprogramowana na kanale
            dwucyfrowym i w skakaniu po kanałach polskich do niej nie docieram. Film już
            trwał. Wgapiłam się w niego, wsłuchałam i zdarzyła się rzecz straszna, potworna
            wręcz. Zasnęłam. Ja się tu nie nadaję. I strasznie mi wstyd więc się nie
            odzywam licząc, że zapomnisz (jakbym Cię nie znała).
            • bratek4 Re: Kataryna - nie daj się wrobić! 31.08.03, 17:34
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: bratek napisał(a):
              >
              > > basia.basia napisała:
              > >
              > > > Jeśli się nie mylę, to ta cała akcja westernowa
              > > > (masz już z dziesięć na liście priorytetów b.arbarzyńcy
              > > > - a lista będzie się powiększać) ma na celu wygonienie
              > > > Cię z forum krajowego.
              > > > Pozostanie Ci wtedy recenzowanie filmów na forum filmowym
              > > > (no forum sportowe, jeśli taki będzie nastrój wiadomego b.)
              > > > - na nic innego nie będziesz miała czasu.
              > > > I o to chodzi.
              > > >
              > >
              > > A wiesz, dlaczego Kataryna się dziś nie odzywa?
              >
              >
              >
              > Ze wstydu. Nastawiłam się psychicznie, zmobilizowałam, o 23.05 zasiadłam a tu
              > klops. Nie ma czegoś takiego, szukam, skaczę po kanałach i nic. Nie ma. W
              końcu
              >
              > znalazłam na regionalnej, która jest u mnie zaprogramowana na kanale
              > dwucyfrowym i w skakaniu po kanałach polskich do niej nie docieram. Film już
              > trwał. Wgapiłam się w niego, wsłuchałam i zdarzyła się rzecz straszna,
              potworna
              >
              > wręcz. Zasnęłam. Ja się tu nie nadaję. I strasznie mi wstyd więc się nie
              > odzywam licząc, że zapomnisz (jakbym Cię nie znała).


              Czy ja mam to kupić? O.K., kupuję, bo poczciwina jestem. Moge też zapomnieć,
              ale ważne, żebyś Ty pamiętała :)
              I o innych sprawach też.
              p.s. o Rollo Tomasim też Ci posłałem.
            • basia.basia Szczyt dyplomacji! 31.08.03, 17:36
              kataryna.kataryna napisała:

              > Ze wstydu. Nastawiłam się psychicznie, zasiadłam. Zasnęłam.

              Otóż masz recenzję!
              • bratek4 terror psychiczny 31.08.03, 17:38
                basia.basia napisała:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Ze wstydu. Nastawiłam się psychicznie, zasiadłam. Zasnęłam.
                >
                > Otóż masz recenzję!


                Buja. Tak naprawdę strasznie się jej podobało. Następnym razem obejrzy całość.
                Wczesniej jednak "Unforgiven" - ma już wypozyczoną kasetę, tylo nie może się za
                nią zabrać.
            • Gość: MACIEJ Re: Kataryna - nie daj się wrobić! IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:19
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: bratek napisał(a):
              >
              > > basia.basia napisała:
              > >
              > > > Jeśli się nie mylę, to ta cała akcja westernowa
              > > > (masz już z dziesięć na liście priorytetów b.arbarzyńcy
              > > > - a lista będzie się powiększać) ma na celu wygonienie
              > > > Cię z forum krajowego.
              > > > Pozostanie Ci wtedy recenzowanie filmów na forum filmowym
              > > > (no forum sportowe, jeśli taki będzie nastrój wiadomego b.)
              > > > - na nic innego nie będziesz miała czasu.
              > > > I o to chodzi.
              > > >
              > >
              > > A wiesz, dlaczego Kataryna się dziś nie odzywa?
              >
              >
              >
              > Ze wstydu. Nastawiłam się psychicznie, zmobilizowałam, o 23.05 zasiadłam a tu
              > klops. Nie ma czegoś takiego, szukam, skaczę po kanałach i nic. Nie ma. W
              końcu
              >
              > znalazłam na regionalnej, która jest u mnie zaprogramowana na kanale
              > dwucyfrowym i w skakaniu po kanałach polskich do niej nie docieram. Film już
              > trwał. Wgapiłam się w niego, wsłuchałam i zdarzyła się rzecz straszna,
              potworna
              >
              > wręcz. Zasnęłam. Ja się tu nie nadaję. I strasznie mi wstyd więc się nie
              > odzywam licząc, że zapomnisz (jakbym Cię nie znała).

              Czyzby to taka poswiadoma Samoobrona,ze nie chcialas ogladac tego,do czego cie
              zmuszali i pozwolilas swoim pieknym oczom odpoczac od bezsensownego obrazu?
              • basia.basia Re: Kataryna - nie daj się wrobić! 01.09.03, 09:46
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                > >
                > > > basia.basia napisała:
                > > >
                > > > > Jeśli się nie mylę, to ta cała akcja westernowa
                > > > > (masz już z dziesięć na liście priorytetów b.arbarzyńcy
                > > > > - a lista będzie się powiększać) ma na celu wygonienie
                > > > > Cię z forum krajowego.
                > > > > Pozostanie Ci wtedy recenzowanie filmów na forum filmowym
                > > > > (no forum sportowe, jeśli taki będzie nastrój wiadomego b.)
                > > > > - na nic innego nie będziesz miała czasu.
                > > > > I o to chodzi.
                > > > >
                > > >
                > > > A wiesz, dlaczego Kataryna się dziś nie odzywa?
                > >
                > >
                > >
                > > Ze wstydu. Nastawiłam się psychicznie, zmobilizowałam, o 23.05 zasiadłam a
                > tu
                > > klops. Nie ma czegoś takiego, szukam, skaczę po kanałach i nic. Nie ma. W
                > końcu
                > >
                > > znalazłam na regionalnej, która jest u mnie zaprogramowana na kanale
                > > dwucyfrowym i w skakaniu po kanałach polskich do niej nie docieram. Film j
                > uż
                > > trwał. Wgapiłam się w niego, wsłuchałam i zdarzyła się rzecz straszna,
                > potworna
                > >
                > > wręcz. Zasnęłam. Ja się tu nie nadaję. I strasznie mi wstyd więc się nie
                > > odzywam licząc, że zapomnisz (jakbym Cię nie znała).
                >
                > Czyzby to taka poswiadoma Samoobrona,ze nie chcialas ogladac tego,do czego
                cie
                > zmuszali i pozwolilas swoim pieknym oczom odpoczac od bezsensownego obrazu?

                Raz się wreszcie wyspała, no i to jest zasługa b.arbarzyńcy:)

                Ale prawdę mówiąc ten film sama chciałam obejrzeć i to dla pięknych oczu
                Marlona Brando (nie jesteś przypadkiem do niego podobny?), który ten film
                wyreżyserował i w nim grał. Sam fim podobno nieudany.
                Miałam gościa no i ta kanasta.
                • Gość: bratek o canaście IP: *.biaman.pl 01.09.03, 10:22
                  nie poker???
                  ale spoko, canastę też lubię. Graliście we dwójkę czy w czwórkę? - jeśli mogę
                  zadać takie intymne pytanie. Bo w czwórkę to lepsza zabawa, no nie?
                  Oczywiście, że "Przełomy Mossouri" lepsze niż "Dwa oblicza zemsty".
                • Gość: MACIEJ Re: Kataryna - nie daj się wrobić! IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 18:15
                  basia.basia napisała:

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > > kataryna.kataryna napisała:
                  > >
                  > > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                  > > >
                  > > > > basia.basia napisała:
                  > > > >
                  > > > > > Jeśli się nie mylę, to ta cała akcja westernowa
                  > > > > > (masz już z dziesięć na liście priorytetów b.arbarzyńcy
                  > > > > > - a lista będzie się powiększać) ma na celu wygonienie
                  > > > > > Cię z forum krajowego.
                  > > > > > Pozostanie Ci wtedy recenzowanie filmów na forum filmowym
                  > > > > > (no forum sportowe, jeśli taki będzie nastrój wiadomego b.)
                  >
                  > > > > > - na nic innego nie będziesz miała czasu.
                  > > > > > I o to chodzi.
                  > > > > >
                  > > > >
                  > > > > A wiesz, dlaczego Kataryna się dziś nie odzywa?
                  > > >
                  > > >
                  > > >
                  > > > Ze wstydu. Nastawiłam się psychicznie, zmobilizowałam, o 23.05 zasiad
                  > łam a
                  > > tu
                  > > > klops. Nie ma czegoś takiego, szukam, skaczę po kanałach i nic. Nie m
                  > a. W
                  > > końcu
                  > > >
                  > > > znalazłam na regionalnej, która jest u mnie zaprogramowana na kanale
                  > > > dwucyfrowym i w skakaniu po kanałach polskich do niej nie docieram. F
                  > ilm j
                  > > uż
                  > > > trwał. Wgapiłam się w niego, wsłuchałam i zdarzyła się rzecz straszna
                  > ,
                  > > potworna
                  > > >
                  > > > wręcz. Zasnęłam. Ja się tu nie nadaję. I strasznie mi wstyd więc się
                  > nie
                  > > > odzywam licząc, że zapomnisz (jakbym Cię nie znała).
                  > >
                  > > Czyzby to taka poswiadoma Samoobrona,ze nie chcialas ogladac tego,do czego
                  >
                  > cie
                  > > zmuszali i pozwolilas swoim pieknym oczom odpoczac od bezsensownego obrazu
                  > ?
                  >
                  > Raz się wreszcie wyspała, no i to jest zasługa b.arbarzyńcy:)
                  >
                  > Ale prawdę mówiąc ten film sama chciałam obejrzeć i to dla pięknych oczu
                  > Marlona Brando (nie jesteś przypadkiem do niego podobny?),

                  Ja mam niebieskie oczy i 190 funtow,nie wiem jakie oczy ma Marlon ale z nadwaga
                  ma duze problemy.


                  > który ten film
                  > wyreżyserował i w nim grał. Sam fim podobno nieudany.
                  > Miałam gościa no i ta kanasta.
    • Gość: ha! TYLKO SZCZERZE, KATARYNA IP: *.biaman.pl 31.08.03, 19:31
      Przyznaj, że owo "żadnych" było jak kulą w płot. Wiesz, że Francuzki wygrały? I
      co Ty na to???
      • Gość: MACIEJ Re: TYLKO SZCZERZE, KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:21
        Gość portalu: ha! napisał(a):

        > Przyznaj, że owo "żadnych" było jak kulą w płot. Wiesz, że Francuzki wygrały?
        I co Ty na to???

        A kto oglada Francuzki,jak teraz Belgijki sa w modzie!
    • basia.basia PROPONUJĘ ZAKŁADY 01.09.03, 01:09
      TYLKO SZCZERZE KATARYNA osiągnie 2000 - przed 10.09.03


      ps
      Maciek co Ty na to, że nasz wątek jest też skrzynką kontaktową?
      No i zauważ, że wizyty składają nam "prominentni" goście.
      Koniecznie przeczytaj sobie wątek o Rywinie.

      pzdr
      • Gość: MACIEJ Re: PROPONUJĘ ZAKŁADY IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 04:14
        basia.basia napisała:

        > TYLKO SZCZERZE KATARYNA osiągnie 2000 - przed 10.09.03
        >
        >
        > ps
        > Maciek co Ty na to, że nasz wątek jest też skrzynką kontaktową?
        > No i zauważ, że wizyty składają nam "prominentni" goście.
        > Koniecznie przeczytaj sobie wątek o Rywinie.

        Jutro ma padac i byc zimno,wiec skrocilem wizyte w gorach.

        > pzdr
        • basia.basia Re: PROPONUJĘ ZAKŁADY 01.09.03, 09:40
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > basia.basia napisała:
          >
          > > TYLKO SZCZERZE KATARYNA osiągnie 2000 - przed 10.09.03
          > >
          > >
          > > ps
          > > Maciek co Ty na to, że nasz wątek jest też skrzynką kontaktową?
          > > No i zauważ, że wizyty składają nam "prominentni" goście.
          > > Koniecznie przeczytaj sobie wątek o Rywinie.
          >
          > Jutro ma padac i byc zimno,wiec skrocilem wizyte w gorach.
          >
          > > pzdr

          To ma pewnie znaczyć, że 2000 padnie koło środy!?
      • Gość: MACIEJ Re: PROPONUJĘ ZAKŁADY-tylko nie 09-11. IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:12
        basia.basia napisała:

        > TYLKO SZCZERZE KATARYNA osiągnie 2000 - przed 10.09.03

        KAZDA DATA,TYLKO NIE 09-11.
        > ps
        > Maciek co Ty na to, że nasz wątek jest też skrzynką kontaktową?
        > No i zauważ, że wizyty składają nam "prominentni" goście.
        > Koniecznie przeczytaj sobie wątek o Rywinie.

        A gdzie ten watek jest?

        > pzdr
    • basia.basia Koniecznie przeczytaj ......... 01.09.03, 01:12
      wątek

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7698407
      • Gość: MACIEJ Re: Koniecznie przeczytaj ......... IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:13
        basia.basia napisała:

        > wątek
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7698407

        PRZECIEZ JA SAM PRZYTOCZYLEM TEN WATEK JAKIES 200 POSTOW WCZESNIEJ.
        • Gość: MACIEJ "HOURS" & THE "BOOGIE NIGHTS" IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:37
          No wiec ta wasza pieknosc z filmu "Hours" Jullieanne Moore ,to taka sobie
          mala ,chuda i pokraczna ruda,ktora grala role niunki w "Boogie Nights".

          Oczywiscie Boogie Nights nie ogladaliscie,bo to calkiem dobry film,traktujacy
          calkiem powaznie porno business.
          A ta cala ruda panna Moore ,ktora ma z jakims tam rezyserem dwoje dzieci,grala
          tam niunke rezysera,czyli zwykla q.... i bylo jej w tym bardzo do twarzy.
          Wg T.E.M. kazdy gra najlepiej siebie,a J.Moore w Boogie Nights byla bardzo
          przekonywujaca.
          Ten caly "Hours" to jest taki low-budget production dla intelektualistow
          europejskich i lepiej zebys tego Kataryna nie ogladala.
          "Boogie Nigths" natomiast jest ciekawym filmem o mlodym chlopaku,ktory z
          pokazywania weza w akcji za dyche a z dotykiem za 2 dychy wchodzi powoli w
          porno biznes.
          I ta wprowadzajaca go do biznesu byla wlasnie J.Moore ktora juz z niejednego
          pieca chleb smakowala i wydojenie szczawa dla niej ,to byla pecha.
          • basia.basia Kula w płot! 01.09.03, 09:50
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > No wiec ta wasza pieknosc z filmu "Hours" Jullieanne Moore ,to taka sobie
            > mala ,chuda i pokraczna ruda,ktora grala role niunki w "Boogie Nights".
            >
            > Oczywiscie Boogie Nights nie ogladaliscie,bo to calkiem dobry
            film,traktujacy
            > calkiem powaznie porno business.
            > A ta cala ruda panna Moore ,ktora ma z jakims tam rezyserem dwoje
            dzieci,grala
            > tam niunke rezysera,czyli zwykla q.... i bylo jej w tym bardzo do twarzy.
            > Wg T.E.M. kazdy gra najlepiej siebie,a J.Moore w Boogie Nights byla bardzo
            > przekonywujaca.
            > Ten caly "Hours" to jest taki low-budget production dla intelektualistow
            > europejskich i lepiej zebys tego Kataryna nie ogladala.
            > "Boogie Nigths" natomiast jest ciekawym filmem o mlodym chlopaku,ktory z
            > pokazywania weza w akcji za dyche a z dotykiem za 2 dychy wchodzi powoli w
            > porno biznes.
            > I ta wprowadzajaca go do biznesu byla wlasnie J.Moore ktora juz z niejednego
            > pieca chleb smakowala i wydojenie szczawa dla niej ,to byla pecha.

            Kataryna na Godzinach była i jej się PODOBAŁ!
            A Ty tego nie widziałeś więc się nie wymądrzaj.
            A z drugiej strony to ja przecież wiem jakie filmy
            lubisz i jestem pewna, że by Ci się podobał
            ale nigdy byś się do tego nie przyznał. Ot co!!!
            • Gość: b zaklinanie rzeczywistości (Macieja) IP: *.biaman.pl 01.09.03, 10:15
              basia.basia napisała:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > No wiec ta wasza pieknosc z filmu "Hours" Jullieanne Moore ,to taka sobie
              > > mala ,chuda i pokraczna ruda,ktora grala role niunki w "Boogie Nights".
              > >
              > > Oczywiscie Boogie Nights nie ogladaliscie,bo to calkiem dobry
              > film,traktujacy
              > > calkiem powaznie porno business.
              > > A ta cala ruda panna Moore ,ktora ma z jakims tam rezyserem dwoje
              > dzieci,grala
              > > tam niunke rezysera,czyli zwykla q.... i bylo jej w tym bardzo do twarzy.
              > > Wg T.E.M. kazdy gra najlepiej siebie,a J.Moore w Boogie Nights byla bardzo
              >
              > > przekonywujaca.
              > > Ten caly "Hours" to jest taki low-budget production dla intelektualistow
              > > europejskich i lepiej zebys tego Kataryna nie ogladala.
              > > "Boogie Nigths" natomiast jest ciekawym filmem o mlodym chlopaku,ktory z
              > > pokazywania weza w akcji za dyche a z dotykiem za 2 dychy wchodzi powoli w
              >
              > > porno biznes.
              > > I ta wprowadzajaca go do biznesu byla wlasnie J.Moore ktora juz z niejedne
              > go
              > > pieca chleb smakowala i wydojenie szczawa dla niej ,to byla pecha.
              >
              > Kataryna na Godzinach była i jej się PODOBAŁ!
              > A Ty tego nie widziałeś więc się nie wymądrzaj.
              > A z drugiej strony to ja przecież wiem jakie filmy
              > lubisz i jestem pewna, że by Ci się podobał
              > ale nigdy byś się do tego nie przyznał. Ot co!!!


              ale to też sposób. Edukacja niewprost :)
              • Gość: MACIEJ Re: zaklinanie rzeczywistości (Macieja) IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 19:06
                Gość portalu: b napisał(a):

                > basia.basia napisała:
                >
                > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > >
                > > > No wiec ta wasza pieknosc z filmu "Hours" Jullieanne Moore ,to taka s
                > obie
                > > > mala ,chuda i pokraczna ruda,ktora grala role niunki w "Boogie Nights
                > ".
                > > >
                > > > Oczywiscie Boogie Nights nie ogladaliscie,bo to calkiem dobry
                > > film,traktujacy
                > > > calkiem powaznie porno business.
                > > > A ta cala ruda panna Moore ,ktora ma z jakims tam rezyserem dwoje
                > > dzieci,grala
                > > > tam niunke rezysera,czyli zwykla q.... i bylo jej w tym bardzo do twa
                > rzy.
                > > > Wg T.E.M. kazdy gra najlepiej siebie,a J.Moore w Boogie Nights byla b
                > ardzo
                > >
                > > > przekonywujaca.
                > > > Ten caly "Hours" to jest taki low-budget production dla intelektualis
                > tow
                > > > europejskich i lepiej zebys tego Kataryna nie ogladala.
                > > > "Boogie Nigths" natomiast jest ciekawym filmem o mlodym chlopaku,ktor
                > y z
                > > > pokazywania weza w akcji za dyche a z dotykiem za 2 dychy wchodzi pow
                > oli w
                > >
                > > > porno biznes.
                > > > I ta wprowadzajaca go do biznesu byla wlasnie J.Moore ktora juz z nie
                > jedne
                > > go
                > > > pieca chleb smakowala i wydojenie szczawa dla niej ,to byla pecha.
                > >
                > > Kataryna na Godzinach była i jej się PODOBAŁ!
                > > A Ty tego nie widziałeś więc się nie wymądrzaj.
                > > A z drugiej strony to ja przecież wiem jakie filmy
                > > lubisz i jestem pewna, że by Ci się podobał
                > > ale nigdy byś się do tego nie przyznał. Ot co!!!
                >
                >
                > ale to też sposób. Edukacja niewprost :)

                Moznaby wrecz powiedziec,ze Baska wziela klienta pod wlos.
          • basia.basia Jeszcze o Godzinach 01.09.03, 09:52
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Ten caly "Hours" to jest taki low-budget production dla intelektualistow
            > europejskich i lepiej zebys tego Kataryna nie ogladala.
            >

            A to ściągnąłeś od marcee.
            Ona nazwała ten film intelektualnym bzdetem.
            Tylko, że 200 postów dalej napisała, że się wybierze.
            • basia.basia do b.arbarzyńcy 01.09.03, 11:06
              My Dears,

              Historia o najwspanialszym koncercie na jakim w ogole w zyciu
              bylam.Pisze ten list od momentu kiedy wyszlam z klubu i tak sie
              boje, zeby oddac dobrze w slowach to jakie to bylo piekne.

              Znacie to uczucie? kiedy cos jest tak dobre,ze az boli, tak dobre,
              zejestes ogromnie szczesliwy, ale jednoczesnie smutny, ze to cos
              zaraz sie skonczy i smutny, ze z nikim, absolutnie nikim kto tego
              nie przezyl nie bedziesz mogl sie podzielic, bo jest to
              niedoopisania?
              Mam nadzieje, ze znacie to zadkie uczucie.
              No wiec w niedziele wybralismy sie (na wariata, w ostatniej chwili -
              i zawsze wtedy wlasnie jest najlepiej:)na koncert Cinematic
              Orchestra.Genialny zespol, ktory odkrylam we Francji.

              RONNIE SCOTT'S

              Koncert odbywal sie w Ronnie Scott's legendarnym klubie jazzowym,
              jednym z najstarszyh na swiecie, w ktorym gralo wiele gwiazd
              zaczynajac od Elli Fitzgerald a konczac na Dianie Krall.
              Co tu wymieiac nazwiska.Maly, kameraly klub jazzowy, jaki znacie z
              filmow dokumentalnych o gwiazdach jazzu.Okragle stoliczki, nisko
              zwisajace lampy, scena z czarna gwiazda spiewajaca przepitym
              glosem, wijacy sie dym papierosowy, pomaranczowe swiatlo..

              SOLD OUT

              Cudem dostalismy bilety.W Londynie, jak wszedzie zreszta,
              praktykuje sie wykupowanie biletow i sprzedawanie ich przed klubem
              przez tak zwanych koni(nie, nie horses;)po wyzszej(skurczybyki:/)
              cenie.Spedzilismy godzine przed klubem czekajac na koni i
              nic.Wyjatkowo przed tym koncertem.Dziwne.
              W ostatniej chwili zlitowal sie nad nami wielki czrny
              ochroniarz.Opylil nam dwa bilety!Ale bylismy w trojke..
              Po pol godzinie wrocil z cudem zalatwionym - trzecim.
              I tak wjechalismy do Ronnie Scott's..

              Towarzystwo z najwyzszej polki.Ale nie czulo sie w nich snobizmu.
              Wszyscy byli troche (Left of center;).Co bylo fajnie, czulam ,ze
              jestem w towarzystwie ludzi, ktorzy rozumieja muzyke.(przesadzam?)
              To bylo fajne uczucie:)

              Cinematic Orchestra(?skad ta nazwa?)wydaje mi sie, ze chcieli
              podkreslic ,ze robia cos na ksztakt projekcji muzycznej, co jest
              prawda ale i tak wydaje mi sie, ze ta nazwa nie jest specjalnie
              udana.

              Nieistotne, koncert byl boski.Kawal wspanialej muzy na zywo.
              Wszystko oparte na starym dobrym jazzie, ale miejscami cos tak
              nowoczesnego, ze wszyscy siedzieli z rozdziawiona buzia.
              Gosc, ktory gral na saksofonie na zmiane z klarnetem popisal sie
              solowka przy akompaniamencie dj'a, ktory scratchowal.
              Klarnecista rewersowal dzwieki z czego w rezultacie wyszly jakies
              takie clicks and cuts co w polaczeniu ze zgrzytami plyty bylko
              poprostu fantastyczne.

              Uuf;)

              Nie wiem czy Wam sie to w ogole chce czytac, rozpisalam sie troche:)
              Plecam wszystkim Cinematic Orchestre!

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

              Bardzo sie ciesze z tego koncertu Gotan.
              Bylo rewelacyjnie!Koncert byl w Summerset House to tam gdzie jest Cortlaud
              Institute gdzie mozna zobaczyc “Barmanke jakastam”Moneta I wiele
              innych dosc dobrych obrazow.Bylam tam jeszcze z Kaka Adamek.
              Okazalo sie,ze koncert byl na swiezym powietrzu na wielkim dziedzincu w murach
              instytutu.Bomba! Zaczynal sie o 19.30 I fajnie bylo ogladac jak ludzie po
              ptacy , niektorzy w garniturkach przyszli sobie na Gotan.
              Co mi sie strasznie podobalo, to to, ze bylo duzo ludzi w wszym wieku I nawet
              naprawde starszych.To wspaniale no nie?Niekt nie zostal stratowany, mimo masy
              ludzi kazdy mial miejsce do tanca.My stalismy przy scenie!I nikt nie pchal sie
              na nas!To nie zdarza sie w polsce..Bylo wspaniale.
              Okazalo sie ,ze Gotan to ludzie ktorych oceniam na 30-40lat a nie jak myslalam
              jacys 20latkowie.Grali na zywo na akordeonie, flecie, skrzypcach,
              fortepianie.Kobitka spiewala po hiszpansku no i och dj z tylu miksowalo sample.
              Przed nimi rozpiety byl poltransparentny ekran na ktorym wyswietlali
              wizualiazacje.
              Piekne obrazy, ktore wspolgraly z muzyka, naprawde bomba.Miejscami plakac mi
              sie chcialo.
              Dostali wielkie owacje I byly bisy.Ogolnie, zrobili furrore.Bardzo sie
              ciesze,ze bylamJ


              Bratek,
              Żadnych uwag o interpunkcji itp., bo Cię skreślę.
              Zrozumiano?!
              I nie wtryniaj się, gdzie Cię nie zapraszają.
              Zrozumiano!?
              • Gość: stary dziadek dzięki IP: *.biaman.pl 01.09.03, 11:26
                basia.basia napisała:

                > My Dears,
                >
                > Historia o najwspanialszym koncercie na jakim w ogole w zyciu
                > bylam.Pisze ten list od momentu kiedy wyszlam z klubu i tak sie
                > boje, zeby oddac dobrze w slowach to jakie to bylo piekne.
                >
                > Znacie to uczucie? kiedy cos jest tak dobre,ze az boli, tak dobre,
                > zejestes ogromnie szczesliwy, ale jednoczesnie smutny, ze to cos
                > zaraz sie skonczy i smutny, ze z nikim, absolutnie nikim kto tego
                > nie przezyl nie bedziesz mogl sie podzielic, bo jest to
                > niedoopisania?
                > Mam nadzieje, ze znacie to zadkie uczucie.
                > No wiec w niedziele wybralismy sie (na wariata, w ostatniej chwili -
                > i zawsze wtedy wlasnie jest najlepiej:)na koncert Cinematic
                > Orchestra.Genialny zespol, ktory odkrylam we Francji.
                >
                > RONNIE SCOTT'S
                >
                > Koncert odbywal sie w Ronnie Scott's legendarnym klubie jazzowym,
                > jednym z najstarszyh na swiecie, w ktorym gralo wiele gwiazd
                > zaczynajac od Elli Fitzgerald a konczac na Dianie Krall.
                > Co tu wymieiac nazwiska.Maly, kameraly klub jazzowy, jaki znacie z
                > filmow dokumentalnych o gwiazdach jazzu.Okragle stoliczki, nisko
                > zwisajace lampy, scena z czarna gwiazda spiewajaca przepitym
                > glosem, wijacy sie dym papierosowy, pomaranczowe swiatlo..
                >
                > SOLD OUT
                >
                > Cudem dostalismy bilety.W Londynie, jak wszedzie zreszta,
                > praktykuje sie wykupowanie biletow i sprzedawanie ich przed klubem
                > przez tak zwanych koni(nie, nie horses;)po wyzszej(skurczybyki:/)
                > cenie.Spedzilismy godzine przed klubem czekajac na koni i
                > nic.Wyjatkowo przed tym koncertem.Dziwne.
                > W ostatniej chwili zlitowal sie nad nami wielki czrny
                > ochroniarz.Opylil nam dwa bilety!Ale bylismy w trojke..
                > Po pol godzinie wrocil z cudem zalatwionym - trzecim.
                > I tak wjechalismy do Ronnie Scott's..
                >
                > Towarzystwo z najwyzszej polki.Ale nie czulo sie w nich snobizmu.
                > Wszyscy byli troche (Left of center;).Co bylo fajnie, czulam ,ze
                > jestem w towarzystwie ludzi, ktorzy rozumieja muzyke.(przesadzam?)
                > To bylo fajne uczucie:)
                >
                > Cinematic Orchestra(?skad ta nazwa?)wydaje mi sie, ze chcieli
                > podkreslic ,ze robia cos na ksztakt projekcji muzycznej, co jest
                > prawda ale i tak wydaje mi sie, ze ta nazwa nie jest specjalnie
                > udana.
                >
                > Nieistotne, koncert byl boski.Kawal wspanialej muzy na zywo.
                > Wszystko oparte na starym dobrym jazzie, ale miejscami cos tak
                > nowoczesnego, ze wszyscy siedzieli z rozdziawiona buzia.
                > Gosc, ktory gral na saksofonie na zmiane z klarnetem popisal sie
                > solowka przy akompaniamencie dj'a, ktory scratchowal.
                > Klarnecista rewersowal dzwieki z czego w rezultacie wyszly jakies
                > takie clicks and cuts co w polaczeniu ze zgrzytami plyty bylko
                > poprostu fantastyczne.
                >
                > Uuf;)
                >
                > Nie wiem czy Wam sie to w ogole chce czytac, rozpisalam sie troche:)
                > Plecam wszystkim Cinematic Orchestre!
                >
                > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                >
                > Bardzo sie ciesze z tego koncertu Gotan.
                > Bylo rewelacyjnie!Koncert byl w Summerset House to tam gdzie jest Cortlaud
                > Institute gdzie mozna zobaczyc “Barmanke jakastam”Moneta I wiele
                > innych dosc dobrych obrazow.Bylam tam jeszcze z Kaka Adamek.
                > Okazalo sie,ze koncert byl na swiezym powietrzu na wielkim dziedzincu w
                murach
                > instytutu.Bomba! Zaczynal sie o 19.30 I fajnie bylo ogladac jak ludzie po
                > ptacy , niektorzy w garniturkach przyszli sobie na Gotan.
                > Co mi sie strasznie podobalo, to to, ze bylo duzo ludzi w wszym wieku I nawet
                > naprawde starszych.To wspaniale no nie?Niekt nie zostal stratowany, mimo
                masy
                > ludzi kazdy mial miejsce do tanca.My stalismy przy scenie!I nikt nie pchal
                sie
                > na nas!To nie zdarza sie w polsce..Bylo wspaniale.
                > Okazalo sie ,ze Gotan to ludzie ktorych oceniam na 30-40lat a nie jak
                myslalam
                > jacys 20latkowie.Grali na zywo na akordeonie, flecie, skrzypcach,
                > fortepianie.Kobitka spiewala po hiszpansku no i och dj z tylu miksowalo
                sample.
                > Przed nimi rozpiety byl poltransparentny ekran na ktorym wyswietlali
                > wizualiazacje.
                > Piekne obrazy, ktore wspolgraly z muzyka, naprawde bomba.Miejscami plakac mi
                > sie chcialo.
                > Dostali wielkie owacje I byly bisy.Ogolnie, zrobili furrore.Bardzo sie
                > ciesze,ze bylamJ
                >
                >
                > Bratek,
                > Żadnych uwag o interpunkcji itp., bo Cię skreślę.
                > Zrozumiano?!
                > I nie wtryniaj się, gdzie Cię nie zapraszają.
                > Zrozumiano!?


                Żadnych uwag o interpunkcji nie będzie (i to nie z powodu gróźb), bo niby
                dlaczego? Jakie to ma znaczenie?
                Fajne te opisy, muszę poszukać, co to "sample", "clicks and cuts" itd, ale i
                tak domyslam się, że było O.K. Dobrze, że jest jeszcze młodzież, która lubi
                jazz i takie tam.
                p.s. Ja parę dni temu słuchałem p.j. harvey. Jeśli czujesz się piesko i chcesz
                zrozumieć dlaczego - polecam! (czy Skunk Anansie już przerobione? Ciekawe, czy
                Twojej latorosli by się spodobało?)
                p.s. 2 A grają jeszcze w tej Anglii Beatlesów?
              • Gość: MACIEJ Re: do b.arbarzyńcy O JAZZIE IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 18:36
                basia.basia napisała:

                > My Dears,
                >
                > Historia o najwspanialszym koncercie na jakim w ogole w zyciu
                > bylam.Pisze ten list od momentu kiedy wyszlam z klubu i tak sie
                > boje, zeby oddac dobrze w slowach to jakie to bylo piekne.
                >
                > Znacie to uczucie? kiedy cos jest tak dobre,ze az boli, tak dobre,
                > zejestes ogromnie szczesliwy, ale jednoczesnie smutny, ze to cos
                > zaraz sie skonczy i smutny, ze z nikim, absolutnie nikim kto tego
                > nie przezyl nie bedziesz mogl sie podzielic, bo jest to
                > niedoopisania?
                > Mam nadzieje, ze znacie to zadkie uczucie.
                > No wiec w niedziele wybralismy sie (na wariata, w ostatniej chwili -
                > i zawsze wtedy wlasnie jest najlepiej:)na koncert Cinematic
                > Orchestra.Genialny zespol, ktory odkrylam we Francji.
                >
                > RONNIE SCOTT'S
                >
                > Koncert odbywal sie w Ronnie Scott's legendarnym klubie jazzowym,
                > jednym z najstarszyh na swiecie, w ktorym gralo wiele gwiazd
                > zaczynajac od Elli Fitzgerald a konczac na Dianie Krall.
                > Co tu wymieiac nazwiska.Maly, kameraly klub jazzowy, jaki znacie z
                > filmow dokumentalnych o gwiazdach jazzu.Okragle stoliczki, nisko
                > zwisajace lampy, scena z czarna gwiazda spiewajaca przepitym
                > glosem, wijacy sie dym papierosowy, pomaranczowe swiatlo..
                >
                > SOLD OUT
                >
                > Cudem dostalismy bilety.W Londynie, jak wszedzie zreszta,
                > praktykuje sie wykupowanie biletow i sprzedawanie ich przed klubem
                > przez tak zwanych koni(nie, nie horses;)po wyzszej(skurczybyki:/)
                > cenie.Spedzilismy godzine przed klubem czekajac na koni i
                > nic.Wyjatkowo przed tym koncertem.Dziwne.
                > W ostatniej chwili zlitowal sie nad nami wielki czrny
                > ochroniarz.Opylil nam dwa bilety!Ale bylismy w trojke..
                > Po pol godzinie wrocil z cudem zalatwionym - trzecim.
                > I tak wjechalismy do Ronnie Scott's..
                >
                > Towarzystwo z najwyzszej polki.Ale nie czulo sie w nich snobizmu.
                > Wszyscy byli troche (Left of center;).Co bylo fajnie, czulam ,ze
                > jestem w towarzystwie ludzi, ktorzy rozumieja muzyke.(przesadzam?)
                > To bylo fajne uczucie:)
                >
                > Cinematic Orchestra(?skad ta nazwa?)wydaje mi sie, ze chcieli
                > podkreslic ,ze robia cos na ksztakt projekcji muzycznej, co jest
                > prawda ale i tak wydaje mi sie, ze ta nazwa nie jest specjalnie
                > udana.
                >
                > Nieistotne, koncert byl boski.Kawal wspanialej muzy na zywo.
                > Wszystko oparte na starym dobrym jazzie, ale miejscami cos tak
                > nowoczesnego, ze wszyscy siedzieli z rozdziawiona buzia.
                > Gosc, ktory gral na saksofonie na zmiane z klarnetem popisal sie
                > solowka przy akompaniamencie dj'a, ktory scratchowal.
                > Klarnecista rewersowal dzwieki z czego w rezultacie wyszly jakies
                > takie clicks and cuts co w polaczeniu ze zgrzytami plyty bylko
                > poprostu fantastyczne.
                >
                > Uuf;)
                >
                > Nie wiem czy Wam sie to w ogole chce czytac, rozpisalam sie troche:)
                > Plecam wszystkim Cinematic Orchestre!
                >
                > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                >
                > Bardzo sie ciesze z tego koncertu Gotan.
                > Bylo rewelacyjnie!Koncert byl w Summerset House to tam gdzie jest Cortlaud
                > Institute gdzie mozna zobaczyc “Barmanke jakastam”Moneta I wiele
                > innych dosc dobrych obrazow.Bylam tam jeszcze z Kaka Adamek.
                > Okazalo sie,ze koncert byl na swiezym powietrzu na wielkim dziedzincu w
                murach
                > instytutu.Bomba! Zaczynal sie o 19.30 I fajnie bylo ogladac jak ludzie po
                > ptacy , niektorzy w garniturkach przyszli sobie na Gotan.
                > Co mi sie strasznie podobalo, to to, ze bylo duzo ludzi w wszym wieku I nawet
                > naprawde starszych.To wspaniale no nie?Niekt nie zostal stratowany, mimo
                masy
                > ludzi kazdy mial miejsce do tanca.My stalismy przy scenie!I nikt nie pchal
                sie
                > na nas!To nie zdarza sie w polsce..Bylo wspaniale.
                > Okazalo sie ,ze Gotan to ludzie ktorych oceniam na 30-40lat a nie jak
                myslalam
                > jacys 20latkowie.Grali na zywo na akordeonie, flecie, skrzypcach,
                > fortepianie.Kobitka spiewala po hiszpansku no i och dj z tylu miksowalo
                sample.
                > Przed nimi rozpiety byl poltransparentny ekran na ktorym wyswietlali
                > wizualiazacje.
                > Piekne obrazy, ktore wspolgraly z muzyka, naprawde bomba.Miejscami plakac mi
                > sie chcialo.
                > Dostali wielkie owacje I byly bisy.Ogolnie, zrobili furrore.Bardzo sie
                > ciesze,ze bylamJ
                >
                >
                > Bratek,
                > Żadnych uwag o interpunkcji itp., bo Cię skreślę.
                > Zrozumiano?!
                > I nie wtryniaj się, gdzie Cię nie zapraszają.
                > Zrozumiano!?

                Z opisu wyglada na swietna zabawe,ale nie wiem czy dal bym sie zmusic na jazz.
                Pink-pop tak,Madonna calujaca dwie mlodsze- chetnie,ale jazz?
                • basia.basia Re: do b.arbarzyńcy O JAZZIE 02.09.03, 00:59
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  >
                  > Z opisu wyglada na swietna zabawe,ale nie wiem czy dal bym sie zmusic na
                  jazz.
                  > Pink-pop tak,Madonna calujaca dwie mlodsze- chetnie,ale jazz?
                  >
                  To nie takie straszne. I są różne rodzaje. Ja za takim ambitnym to nie
                  przepadam. Tobie by się mógł podobać sweet. Czy znasz taki amerykański
                  kawałek "My funny Valentine"?
                  • Gość: b O JAZZIE IP: *.biaman.pl 02.09.03, 01:11
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Z opisu wyglada na swietna zabawe,ale nie wiem czy dal bym sie zmusic na
                    > jazz.
                    > > Pink-pop tak,Madonna calujaca dwie mlodsze- chetnie,ale jazz?
                    > >
                    > To nie takie straszne. I są różne rodzaje. Ja za takim ambitnym to nie
                    > przepadam. Tobie by się mógł podobać sweet. Czy znasz taki amerykański
                    > kawałek "My funny Valentine"?

                    To to, na czym była Twoja Córka, nie było "ambitne"?
                    • Gość: MACIEJ Re: O JAZZIE IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 01:26
                      Gość portalu: b napisał(a):

                      > basia.basia napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      > >
                      > > >
                      > > > Z opisu wyglada na swietna zabawe,ale nie wiem czy dal bym sie zmusi
                      > c na
                      > > jazz.
                      > > > Pink-pop tak,Madonna calujaca dwie mlodsze- chetnie,ale jazz?
                      > > >
                      > > To nie takie straszne. I są różne rodzaje. Ja za takim ambitnym to nie
                      > > przepadam. Tobie by się mógł podobać sweet. Czy znasz taki amerykański
                      > > kawałek "My funny Valentine"?
                      >
                      > To to, na czym była Twoja Córka, nie było "ambitne"?

                      Ktos musi byc wazniejszy,nie?
                      • basia.basia CAŁY TEN JAZZ 02.09.03, 10:29
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Gość portalu: b napisał(a):
                        >
                        > > basia.basia napisała:
                        > >
                        > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        > > >
                        > > > >
                        > > > > Z opisu wyglada na swietna zabawe,ale nie wiem czy dal bym sie
                        > zmusi
                        > > c na
                        > > > jazz.
                        > > > > Pink-pop tak,Madonna calujaca dwie mlodsze- chetnie,ale jazz?
                        > > > >
                        > > > To nie takie straszne. I są różne rodzaje. Ja za takim ambitnym to ni
                        > e
                        > > > przepadam. Tobie by się mógł podobać sweet. Czy znasz taki amerykańsk
                        > i
                        > > > kawałek "My funny Valentine"?


                        Nie odpowiedziałeś mi Maciek na to pytanie.


                        > >
                        > > To to, na czym była Twoja Córka, nie było "ambitne"?
                        >
                        To nie było o guście córki tylko moim własnym. Gotan Project też lubię.
                        Powinnam właśnie wziąć ambitne w cudzysłów. Miałam na myśli free jazz i inne
                        nowomodne nurty. Nie przepadam za kakofonią dźwięków, służącą do popisów
                        instrumentalnych tylko. Lubię jak jest wyraźna linia melodyczna. Przykładowo
                        Miles Davis uprawiał wiele rodzajów, no i ja nie wszystko u niego lubię.
                        On grał też standardy i np. My funny Valentine w jego wykonaniu uwielbiam.
                        Co do tej kakofonii to np. była taka grupa (może dalej jest - lider zmarł
                        niedawno) Sun Ra. Tego się nie da słuchać (mówię o sobie) ale mają fanów. Ale
                        mam parę ich kawałków, za którymi przepadam. Właśnie standardy, np. Prelude
                        to a kiss i `S Wonderful - no i jest ta kakofonia, i taka charakterystyczna
                        u nich maniera - pogranicze fałszu - i to są fantastyczne kawałki.

                        Patricia jest świetna. Jest wiele młodych głosów w jazzie: Nnenna Freelon,
                        Jane Monheit, Diana Krall, Stacey Kent. Trzy ostatnie to sweet. Moje
                        ulubienice to Nnenna i Dianne Reeves a z gwiazd jazzu to Carmen McRae i Elis
                        Regina (mistrzyni samby i bossa novy ale jazzuje też i to kapitalnie).
                        Bezkonkurencyjna jest Billie Holiday. Tej Twojejulubienicy McCaughlan zdobyłam
                        zaledwie jeden kawałek (You can leave your hat on - niezła jest).

                        > Ktos musi byc wazniejszy,nie?

                        ps
                        My funny Valentine. Wysilcie się
                        i dowiedzcie się co znaczą słowa
                        tej piosenki.Czy to jest z jakiegoś
                        musicalu?

                        ps2
                        Mam m.inn. Gotan Project kawałek pt. Round Midnight (właśnie sobie
                        przypomniałam, że niedawno był w Ale! i nagrałam i zapomniałam obejrzeć!),
                        który był leitmotivem filmu. W tym kawałku Round Midnight jest właśnie samplem;
                        Chet Baker gra to na trąbce ( oni wykorzystują oryginalne nagranie) a oni to
                        ozdabiają swoją włąsną muzyką. Fantastyczne.
                        Nagrałam sobie ich koncert w Sopocie (też jeszcze nie słuchałam) i wiem,
                        że mają kawałek z tą słynną melodią gato Barbierego napisaną specjalnie do
                        Ostatniego tanga w Paryżu.

                        ps3
                        Uff. Ale się opisałam.
                        • Gość: bratek świat za moim oknem snuje się IP: *.biaman.pl 02.09.03, 11:00
                          basia.basia napisała:

                          > Patricia jest świetna. Jest wiele młodych głosów w jazzie: Nnenna Freelon,
                          > Jane Monheit, Diana Krall, Stacey Kent. Trzy ostatnie to sweet.

                          Diane Krall jest OK, ale moim zdaniem zbyt "bezpieczna". Cassandra W. juz
                          bardziej pokazuje pazurki, ale też nie za bardzo. Ostatnio kupiłem wreszcie
                          jedną z płyt Joshuy Redmana - fajerwerki interpretacyjne znanych kawałkow, np.
                          Beatlesów. Saksofon i te sprawy.

                          Moje
                          > ulubienice to Nnenna i Dianne Reeves a z gwiazd jazzu to Carmen McRae i Elis
                          > Regina (mistrzyni samby i bossa novy ale jazzuje też i to kapitalnie).
                          > Bezkonkurencyjna jest Billie Holiday. Tej Twojejulubienicy McCaughlan
                          zdobyłam
                          > zaledwie jeden kawałek (You can leave your hat on - niezła jest).

                          Wiesz, że to nie jest jej kawałek? To chyba śpiewała Roberta Flack, ale mogę
                          sie mylić. Ale Coughlan (nie McCoughlan :), bo ona Irlandka, nie Szkotka) robi
                          to kapitalnie. Jesli kiedyś trafisz na jej wersje "My Land is Too Green"
                          lub "Nobody's businees If I do" (piosenka Billie Holiday), to gorąco polecam.
                          Tę ostatnią słyszałem w co najmniej dwóch wersjach Mary Coughlan, jedna jest
                          OK, a druga wyśmienita (takie ostre tango).
                          Ale Mary Coughlan jednak nie jest jazzmanką. Jest raczej takim Waitsem w
                          spódnicy.

                          Ostatnio słuchałem sobie w "Trafficu" w Warszawie dwóch płyt D. Reeves. Jedna
                          słabiutka, jak na mój gust, druga świetna. Jak to jest?

                          Być może to własnie Reeves śpiewa piosenkę Beatlesów, którą tu kiedyś
                          podrzuciłem "I'm only sleeping" (nie jestem pewien, czy to ona, bo nie zdążyłem
                          usłyszeć nazwiska wykonawcy w radio, a tak dobrze to sie nie znam). Perfekcja,
                          słodycz, ciepło, erotyka, umieranie...
                          • basia.basia Re: świat za moim oknem snuje się 02.09.03, 11:37
                            Gość portalu: bratek napisał(a):

                            > basia.basia napisała:
                            >
                            > > Patricia jest świetna. Jest wiele młodych głosów w jazzie: Nnenna Freelon,
                            >
                            > > Jane Monheit, Diana Krall, Stacey Kent. Trzy ostatnie to sweet.
                            >
                            > Diane Krall jest OK, ale moim zdaniem zbyt "bezpieczna".
                            Trochę smędzi ale ma dużo dobrych kawałków też.

                            Cassandra W. juz
                            > bardziej pokazuje pazurki, ale też nie za bardzo.
                            Lubię ją. Mój ulubiony kawałek to Someday My Prince Will Come (z Porgy & Bess -
                            ).

                            Ostatnio kupiłem wreszcie
                            > jedną z płyt Joshuy Redmana - fajerwerki interpretacyjne znanych kawałkow,
                            np.
                            > Beatlesów. Saksofon i te sprawy.
                            Posłucham.
                            >
                            > Moje
                            > > ulubienice to Nnenna i Dianne Reeves a z gwiazd jazzu to Carmen McRae i El
                            > is
                            > > Regina (mistrzyni samby i bossa novy ale jazzuje też i to kapitalnie).
                            > > Bezkonkurencyjna jest Billie Holiday. Tej Twojej ulubienicy McCaughlan
                            > zdobyłam
                            > > zaledwie jeden kawałek (You can leave your hat on - niezła jest).
                            >
                            > Wiesz, że to nie jest jej kawałek?
                            Wiem, wiem.

                            To chyba śpiewała Roberta Flack, ale mogę
                            > sie mylić. Ale Coughlan (nie McCoughlan :), bo ona Irlandka, nie Szkotka)
                            robi
                            > to kapitalnie. Jesli kiedyś trafisz na jej wersje "My Land is Too Green"
                            > lub "Nobody's businees If I do" (piosenka Billie Holiday), to gorąco
                            polecam.
                            > Tę ostatnią słyszałem w co najmniej dwóch wersjach Mary Coughlan, jedna jest
                            > OK, a druga wyśmienita (takie ostre tango).
                            > Ale Mary Coughlan jednak nie jest jazzmanką. Jest raczej takim Waitsem w
                            > spódnicy.
                            >
                            > Ostatnio słuchałem sobie w "Trafficu" w Warszawie dwóch płyt D. Reeves.
                            Jedna
                            > słabiutka, jak na mój gust, druga świetna. Jak to jest?
                            >
                            Normalka. Tak jest przecież ze wszystkim.
                            A Dianne jest wspaniała. Mam jej bardzo dużo.


                            > Być może to własnie Reeves śpiewa piosenkę Beatlesów, którą tu kiedyś
                            > podrzuciłem "I'm only sleeping" (nie jestem pewien, czy to ona, bo nie
                            zdążyłem
                            >
                            > usłyszeć nazwiska wykonawcy w radio, a tak dobrze to sie nie znam).
                            Perfekcja,
                            >
                            > słodycz, ciepło, erotyka, umieranie...
                            To nie ona bo bym wiedziała.

                            Zapomniałam o Dee Dee Bridgewater. Też przepadam.
                            Ale jest wiele innych. Abbbey Lincoln, Betty Carter, Shirley Horn (uwielbiam)
                            itd. A co z tak modną ostatnio (zasłużenie) Norah Jones?


                            My funny Valentine. Coś kapujesz?
                            • Gość: bratek i tak IP: *.biaman.pl 02.09.03, 12:06
                              > > > zaledwie jeden kawałek (You can leave your hat on - niezła jest).
                              > >

                              Randy Newman – ta piosenka była w „Full Monthy”


                              > Normalka. Tak jest przecież ze wszystkim.

                              Tak nie jest z Tomem Waitsem. Niezmiennie pierwsza klasa.

                              >
                              > > Być może to własnie Reeves śpiewa piosenkę Beatlesów, którą tu kiedyś
                              > > podrzuciłem "I'm only sleeping" (nie jestem pewien, czy to ona, bo nie
                              > zdążyłem
                              > >
                              > > usłyszeć nazwiska wykonawcy w radio, a tak dobrze to sie nie znam).
                              > Perfekcja,
                              > >
                              > > słodycz, ciepło, erotyka, umieranie...
                              > To nie ona bo bym wiedziała.
                              >
                              > Zapomniałam o Dee Dee Bridgewater. Też przepadam.
                              > Ale jest wiele innych. Abbbey Lincoln, Betty Carter, Shirley Horn (uwielbiam)
                              > itd. A co z tak modną ostatnio (zasłużenie) Norah Jones?

                              DDB - zgoda. Norah Jones chyba też, choć słyszałem b. niewiele.Resztę znam jak
                              przez mgłę, a nawet gorzej.


                              > My funny Valentine. Coś kapujesz?

                              Uppps. Zapomniałem. Nie mam teraz czasu. Może Wartburg wie?:)
                        • Gość: wartburg Jazz w kinie IP: *.arcor-ip.net 02.09.03, 12:34
                          basia.basia napisała:

                          >
                          > To nie było o guście córki tylko moim własnym. Gotan Project też lubię.
                          > Powinnam właśnie wziąć ambitne w cudzysłów. Miałam na myśli free jazz i inne
                          > nowomodne nurty. Nie przepadam za kakofonią dźwięków, służącą do popisów
                          > instrumentalnych tylko. Lubię jak jest wyraźna linia melodyczna. Przykładowo
                          > Miles Davis uprawiał wiele rodzajów, no i ja nie wszystko u niego lubię.
                          > On grał też standardy i np. My funny Valentine w jego wykonaniu uwielbiam.
                          > Co do tej kakofonii to np. była taka grupa (może dalej jest - lider zmarł
                          > niedawno) Sun Ra. Tego się nie da słuchać (mówię o sobie) ale mają fanów. Ale
                          > mam parę ich kawałków, za którymi przepadam. Właśnie standardy, np. Prelude
                          > to a kiss i `S Wonderful - no i jest ta kakofonia, i taka charakterystyczna
                          > u nich maniera - pogranicze fałszu - i to są fantastyczne kawałki.
                          >
                          > Patricia jest świetna. Jest wiele młodych głosów w jazzie: Nnenna Freelon,
                          > Jane Monheit, Diana Krall, Stacey Kent. Trzy ostatnie to sweet. Moje
                          > ulubienice to Nnenna i Dianne Reeves a z gwiazd jazzu to Carmen McRae i Elis
                          > Regina (mistrzyni samby i bossa novy ale jazzuje też i to kapitalnie).
                          > Bezkonkurencyjna jest Billie Holiday. Tej Twojejulubienicy McCaughlan
                          zdobyłam
                          > zaledwie jeden kawałek (You can leave your hat on - niezła jest).
                          >
                          > > Ktos musi byc wazniejszy,nie?
                          >
                          > ps
                          > My funny Valentine. Wysilcie się
                          > i dowiedzcie się co znaczą słowa
                          > tej piosenki.Czy to jest z jakiegoś
                          > musicalu?
                          >
                          > ps2
                          > Mam m.inn. Gotan Project kawałek pt. Round Midnight (właśnie sobie
                          > przypomniałam, że niedawno był w Ale! i nagrałam i zapomniałam obejrzeć!),
                          > który był leitmotivem filmu. W tym kawałku Round Midnight jest właśnie
                          samplem;
                          > Chet Baker gra to na trąbce ( oni wykorzystują oryginalne nagranie) a oni to
                          > ozdabiają swoją włąsną muzyką. Fantastyczne.
                          > Nagrałam sobie ich koncert w Sopocie (też jeszcze nie słuchałam) i wiem,
                          > że mają kawałek z tą słynną melodią gato Barbierego napisaną specjalnie do
                          > Ostatniego tanga w Paryżu.
                          >
                          > ps3
                          > Uff. Ale się opisałam.

                          Basiu, free jazz to jedna z najbardziej tworczych espok w historii muzyki
                          jazzowej. Gdzie umiescisz Komede? Niedawno uswiadomilem sobie, ze magia kina
                          lat szescdziesiatych miala bardzo duzo wspolnego z owczesnymi "improwizacjami
                          jazzowymi" i jak to nazywasz "nowomodnymi nurtami". "Do utraty tchu" Godarda,
                          wspominany juz przeze mnie "Katz und Maus" Siegfrieda Pohlanda albo "Blast of
                          Silence" Alana Barona, czy chocby "Noz w wodzie" Polanskiego, bylyby zupelnie
                          innymi filmami (znacznie gorszymi), gdyby nie bylo w nich genialnych sciezek
                          jazzowych. To byl wielki blad kina lat pozniejszych, ze odwrocilo sie od
                          jazzu. Nie bylo lepszej muzyki filmowej.

                          Pozdrawiam


                        • Gość: b drobna uwaga o funny valentine IP: *.biaman.pl 02.09.03, 15:37
                          Czy znasz taki amerykański
                          > > > > kawałek "My funny Valentine"?
                          >

                          Słucham tego własnie w wykonaniu Jacky Terrasona (tego, co nagrał jedną płytę
                          razem z Cassandrą W.) - dobre, he he.
                          • Gość: b druga drobna uwaga o funny valentine IP: *.biaman.pl 02.09.03, 16:12
                            bardzo, bardzo dobre
                            • Gość: bratek 3rd drobna uwaga o funny vale.. i 1st o Internecie IP: *.biaman.pl 02.09.03, 16:28
                              Internet to okropny wynalazek. Wiedzy nie daje, ale jej namiastkę.

                              Your looks are laughable;
                              Unphotographable;

                              Więcej w
                              www.geocities.com/Broadway/4109/babes.htm
                  • Gość: b O JAZZIE IP: *.biaman.pl 02.09.03, 01:16
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Z opisu wyglada na swietna zabawe,ale nie wiem czy dal bym sie zmusic na
                    > jazz.
                    > > Pink-pop tak,Madonna calujaca dwie mlodsze- chetnie,ale jazz?
                    > >
                    > To nie takie straszne. I są różne rodzaje. Ja za takim ambitnym to nie
                    > przepadam. Tobie by się mógł podobać sweet. Czy znasz taki amerykański
                    > kawałek "My funny Valentine"?

                    nie jestem pewien, co rozumiesz poprzez "ambitny". Ale wspominałaś kiedyś, że
                    lubisz Patricię Barber. Jak dla mnie to jest wystarczająco ambitne. ale sweet
                    chyba też nie jest. Moim zdaniem ta baba z Nowego Jorku ma fantastyczny głos i
                    swing, niezależnie, czy przypniemy jej gębę "ambitności" czy nie. Po prostu
                    dobrze śpiewa. Po prostu inaczej niż Britney i Madonna.
                    • Gość: MACIEJ Re: O JAZZIE IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 01:34
                      Gość portalu: b napisał(a):

                      > basia.basia napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      > >
                      > > >
                      > > > Z opisu wyglada na swietna zabawe,ale nie wiem czy dal bym sie zmusi
                      > c na
                      > > jazz.
                      > > > Pink-pop tak,Madonna calujaca dwie mlodsze- chetnie,ale jazz?
                      > > >
                      > > To nie takie straszne. I są różne rodzaje. Ja za takim ambitnym to nie
                      > > przepadam. Tobie by się mógł podobać sweet. Czy znasz taki amerykański
                      > > kawałek "My funny Valentine"?
                      >
                      > nie jestem pewien, co rozumiesz poprzez "ambitny". Ale wspominałaś kiedyś, że
                      > lubisz Patricię Barber. Jak dla mnie to jest wystarczająco ambitne. ale sweet
                      > chyba też nie jest. Moim zdaniem ta baba z Nowego Jorku ma fantastyczny głos
                      i
                      > swing, niezależnie, czy przypniemy jej gębę "ambitności" czy nie.

                      A nie mowilem,ze naj naj jest stolica swiata.


                      > Po prostu
                      > dobrze śpiewa. Po prostu inaczej niż Britney i Madonna.
                  • Gość: MACIEJ Re: do b.arbarzyńcy O JAZZIE IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 01:24
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Z opisu wyglada na swietna zabawe,ale nie wiem czy dal bym sie zmusic na
                    > jazz.
                    > > Pink-pop tak,Madonna calujaca dwie mlodsze- chetnie,ale jazz?
                    > >
                    > To nie takie straszne. I są różne rodzaje. Ja za takim ambitnym to nie
                    > przepadam. Tobie by się mógł podobać sweet. Czy znasz taki amerykański
                    > kawałek "My funny Valentine"?

                    Jazz jest swietny od czasu do czasu,szczegolnie w knajpie przy zastawionym
                    stole.


            • Gość: MACIEJ Re: Jeszcze o Godzinach IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 18:10
              basia.basia napisała:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Ten caly "Hours" to jest taki low-budget production dla intelektualistow
              > > europejskich i lepiej zebys tego Kataryna nie ogladala.
              > >
              >
              > A to ściągnąłeś od marcee.
              > Ona nazwała ten film intelektualnym bzdetem.
              > Tylko, że 200 postów dalej napisała, że się wybierze.

              Przeczytalem wywiad z J.Moore i tam bylo o jej zyciu z rezyserem(na pewno go
              nie znasz) z ktorym ma dwojke dzieci i jej filmach,miedzy innymi "Boogie Nights"
              gdzie gra role przyjaciolki rezysera wprowadzajacej mlokosa w biznes.
            • Gość: MACIEJ Re: Jeszcze o Godzinach.LOW BUDGET MOVIE IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 18:27
              basia.basia napisała:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Ten caly "Hours" to jest taki low-budget production dla intelektualistow
              > > europejskich i lepiej zebys tego Kataryna nie ogladala.
              > >
              >
              > A to ściągnąłeś od marcee.
              > Ona nazwała ten film intelektualnym bzdetem.
              > Tylko, że 200 postów dalej napisała, że się wybierze.

              PEWNO OBIECALA I SIE NIE WYBRALA.
              WIESZ JAK TO JEST Z LOW BUDGET MOVIES ?
              CENA JEST DOBRYM MIERNIKIEM WARTOSCI.
              • Gość: MACIEJ BASKA WROCILA Z WAKACJI ! IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 18:51
                No wiec Baska wrocila z wakacji i miala sie pokazac w Milford,ale spotkania
                rodzinne przewazyly a szkoda bo ma 3 dzieciaki w wieku szkolno-przedszkolnym.
                Pojechala do Polski do brata,tak kochajacego sie rodzenstwa ze swieca szukac na
                calym swiecie.
                Brat milioner,ze swoja chalupa w Aninie przyjal cala zgraje z serdeczna
                chlodnoscia.
                Dyscyplina jak w carskiej armii,rano pobudka,rozkazy padaly z ust gospodarza od
                samego switu.
                Baska czulosc ukochanego brata wytrzymala cale poltora dnia i wyprowadzila sie
                do swojego domu w Radosci.
                I byloby wszystko OK ,gdyby boiler pracowal,a ze lato bylo cieple to zmywali
                pot dla ochlody zimna woda.
                Brat sie zmienil i ojczyzna tez.
                Nedze widac na ulicach i Polak Polakowi Polakiem sie staje i taka jakby zawisc
                i niechec czlowieka do czlowieka,czyli walka o byt w najczystszym wydaniu.
                Mamcia na chorobe zapominalstwa sie zalapala i dzieci nie poznaje,choc
                przytulic sie da,lekarze mowia Alzheimer ,ale trzymaja mamcie w domu,bo
                emeryture ma wysoka,ponoc ponad tysiac.
                Making long story short,Baska wyleczyla sie z Polski na dobre i dom bedzie tam
                sprzedawac,co sie moze przyczynic do upadku rynku nieruchomosci w Polsce,bo
                ludziska,szczegolnie te zagraniczne nabudowali w Polsce co niemiara,a
                perspektywy ida ku gorszemu.
                • bratek4 911 !!! 01.09.03, 18:56
                  a jeśli dla mężczyzn: 311 !

                  Maciek, wszystko OK?
                  • Gość: MACIEJ Re: 911 !!! IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 19:02
                    bratek4 napisał:

                    > a jeśli dla mężczyzn: 311 !
                    >
                    > Maciek, wszystko OK?

                    Nie za bardzo!
                    Z powodu pogody wrocilem do NYC i nie wiem o czym ja myslalem,bo chcialem
                    obejrzec US Open.
                • bratek4 Re: 01.09.03, 18:57


                  Nie żebym bronił Baski, bo ona duża dziewczynka i sama się obroni, ale martwię
                  się o Ciebie.
                  • Gość: MACIEJ Re: IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 19:04
                    bratek4 napisał:

                    >
                    >
                    > Nie żebym bronił Baski, bo ona duża dziewczynka i sama się obroni, ale
                    martwię
                    > się o Ciebie.

                    Moje dzieciaki lubia sie bawic z dzieciakami Baski i byly zmartwione ze Baska
                    nie przyjechala.
                    Ale za to wyleczyla sie z Polski na wieki!
                    • Gość: MACIEJ BRATEK.JAK NIE OBEJRZYSZ "STAND BY ME"TO NIE MAMY IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 19:11
                      O CZYM SWIERGOTAC NA TYM FORUM O KINEMATOGRAFII.
                      Ty nie widziales klasyki filmu swiatowego,a tyle masz do powiedzenia o AMERYCE!
                      I obejrzyj "Boogie Nights" ma facet weza jak ta ruda mloci z "Hours".
                      • Gość: bratek a deal IP: *.biaman.pl 01.09.03, 19:13
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > O CZYM SWIERGOTAC NA TYM FORUM O KINEMATOGRAFII.
                        > Ty nie widziales klasyki filmu swiatowego,a tyle masz do powiedzenia o
                        AMERYCE!
                        > I obejrzyj "Boogie Nights" ma facet weza jak ta ruda mloci z "Hours".

                        OK, chętnie obejrzę. Jedno i drugie. Podaj mi swoj adres e-mailowy, przeslę Ci
                        swoj normalny adres, żebys mógł mi przesłać kasety (ale nie CD, tylko normalne,
                        takie staroświeckie kasety video). Bo widzisz, u nas w tym zaścianku takie
                        filmy "nie chodzą".
                        • maksimum Re: a deal PISZ DO MNIE:maksimum@gazeta.pl 01.09.03, 19:44
                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          >
                          > > O CZYM SWIERGOTAC NA TYM FORUM O KINEMATOGRAFII.
                          > > Ty nie widziales klasyki filmu swiatowego,a tyle masz do powiedzenia o
                          > AMERYCE!
                          > > I obejrzyj "Boogie Nights" ma facet weza jak ta ruda mloci z "Hours".
                          >
                          > OK, chętnie obejrzę. Jedno i drugie. Podaj mi swoj adres e-mailowy, przeslę
                          Ci
                          > swoj normalny adres, żebys mógł mi przesłać kasety (ale nie CD, tylko
                          normalne,
                          >
                          > takie staroświeckie kasety video). Bo widzisz, u nas w tym zaścianku takie
                          > filmy "nie chodzą".

                          TAKIE WLASNIE MIALEM PRZECZUCIE ,ZE KRONZKI U WAS NIE CHODZO!

                          Podaje moj adres,zeby podwojne kobiety,jak np genia.genia tez do mnie napisaly.
                          • Gość: MACIEJ KRZYS SIE NUDNY Z TYMI ZALOTAMI DO KAT. ROBI IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 02:50
                            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                            > Skoro tak juz oprotestowalas ten tekst, i banke zolci na mnie o to wylalas,
                            > to moze popatrz nan raz jeszcze. Przeciez tam jest sama prawda - najswietsza
                            > prawda, jak powiedzialaby osoba wierzaca. Od takiej uslyszalbym tez ze prawdy
                            > nie ma sie co obawiac, jako ze pochodzi ona od Boga. No wiec, raz jeszcze -
                            > co masz do zarzucenia temu tekstowi, Katarynko?!
                            > .
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6736235&a=6736235
                            • Gość: MACIEJ POLKA UTONELA CHCAC UCIEC DO USA IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 03:02
                              I POMYSLEC,ZE TO WSZYSTKO PO WSTAPIENIU POLSKI DO EU.


                              Poniedziałek, 1 września 2003

                              Polka utonęła chcąc uciec do USA
                              PAP 19:15

                              28-letnia Polka Agnieszka K. z Jarocina utonęła w sobotę w rzece Rio Grande,
                              gdy próbowała przedostać się nielegalnie wraz z mężem z Meksyku do USA -
                              poinformowały władze miasta Nuevo Laredo. Informację tę potwierdziła ambasada
                              RP w Meksyku.

                              Zajmująca się sprawami konsularnymi II sekretarz ambasady polskiej w stolicy
                              Meksyku Dorota Barys powiedziała, że od meksykańskiej policji uzyskała
                              informacje o nieudanej próbie przepłynięcia rzeki przez dwójkę Polaków przy
                              pomocy przemytnika ludzi. Według policji ktoś zadzwonił na posterunek,
                              informując o wypadku.

                              Męża Agnieszki K., Adama J. z Konina, zatrzymano do wyjaśnienia. W niedługim
                              czasie ma on być deportowany przez meksykańskie służby imigracyjne do Polski.
                              Powiedział on policji, że wraz z żoną zapłacili po 200 dolarów przemytnikowi,
                              który miał im ułatwić przedostanie się do USA. Gdy Agnieszkę K. porwał prąd,
                              przemytnik uciekł.

                              Polskie małżeństwo wjechało legalnie na teren Meksyku w sobotę. Polacy udający
                              się w celach turystycznych do tego kraju nie muszą mieć wizy.

                              Szef policji w Nuevo Laredo, Alberto del Angel Hernandez, powiedział, że bardzo
                              rzadko się zdarza, aby obywatele Polski usiłowali taką drogą dostać do do USA.
                              Dodał, że tylko w tym roku na brzegu Rio Grande w pobliżu Nuevo Laredo
                              znaleziono 16 ciał niedoszłych imigrantów. (ck)
                              więcej w kategorii »

                              • Gość: MACIEJ O KIM TU MOWA ? IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 05:51
                                Gość portalu: PIKO napisał(a):

                                > No i do czego doprowadza wspolczesna technika i
                                > technologia. Nawet terminator ma ludzkie uczucia.
                                > Moze wzorem 'Zakochanego kundla", jakis mlody rezyser
                                > nakreci film o zakochanym cyborgu.
                                • Gość: MACIEJ http://www.nypost.com/games/ IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 07:26
                                  Tam jest ciekawy IQ test,po prawej stronie przy Einsteinie.
                                  Niech sie ktos pochwali rezultatem powyzej 125.
                                  • Gość: Yoss Re: http://www.nypost.com/games/ IP: 194.149.231.* 02.09.03, 11:28
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > Tam jest ciekawy IQ test,po prawej stronie przy Einsteinie.
                                    > Niech sie ktos pochwali rezultatem powyzej 125.

                                    129 uzyskałem... Ale test wcale nie taki ciekawy... Na studiach (nauki
                                    społeczne) jako królik doświadczalny rozwiązywałem pocieszniejsze. BTW - ktoś
                                    kiedyś (poniekąd słusznie) zauważył, że IQ-testy mierzą, ni mniej, ni więcej,
                                    umiejętność rozwiązywania IQ-testów.
                                    Pozdrawiam - Yoss.
                                    • Gość: MACIEJ Re: http://www.nypost.com/games/ IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 16:18
                                      Gość portalu: Yoss napisał(a):

                                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      >
                                      > > Tam jest ciekawy IQ test,po prawej stronie przy Einsteinie.
                                      > > Niech sie ktos pochwali rezultatem powyzej 125.
                                      >
                                      > 129 uzyskałem... Ale test wcale nie taki ciekawy... Na studiach (nauki
                                      > społeczne) jako królik doświadczalny rozwiązywałem pocieszniejsze. BTW - ktoś
                                      > kiedyś (poniekąd słusznie) zauważył, że IQ-testy mierzą, ni mniej, ni więcej,
                                      > umiejętność rozwiązywania IQ-testów.
                                      > Pozdrawiam - Yoss.

                                      Jak najbardziej sie z tym zgadzam,bo IQ test nie swiadczy o zamilowaniu do
                                      pracy.
                • Gość: wartburg Re: BASKA WROCILA Z WAKACJI ! IP: *.arcor-ip.net 02.09.03, 11:58
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > No wiec Baska wrocila z wakacji i miala sie pokazac w Milford,ale spotkania
                  > rodzinne przewazyly a szkoda bo ma 3 dzieciaki w wieku szkolno-przedszkolnym.
                  > Pojechala do Polski do brata,tak kochajacego sie rodzenstwa ze swieca szukac
                  na
                  >
                  > calym swiecie.
                  > Brat milioner,ze swoja chalupa w Aninie przyjal cala zgraje z serdeczna
                  > chlodnoscia.
                  > Dyscyplina jak w carskiej armii,rano pobudka,rozkazy padaly z ust gospodarza
                  od
                  >
                  > samego switu.
                  > Baska czulosc ukochanego brata wytrzymala cale poltora dnia i wyprowadzila
                  sie
                  > do swojego domu w Radosci.
                  > I byloby wszystko OK ,gdyby boiler pracowal,a ze lato bylo cieple to zmywali
                  > pot dla ochlody zimna woda.
                  > Brat sie zmienil i ojczyzna tez.
                  > Nedze widac na ulicach i Polak Polakowi Polakiem sie staje i taka jakby zawisc
                  > i niechec czlowieka do czlowieka,czyli walka o byt w najczystszym wydaniu.
                  > Mamcia na chorobe zapominalstwa sie zalapala i dzieci nie poznaje,choc
                  > przytulic sie da,lekarze mowia Alzheimer ,ale trzymaja mamcie w domu,bo
                  > emeryture ma wysoka,ponoc ponad tysiac.
                  > Making long story short,Baska wyleczyla sie z Polski na dobre i dom bedzie
                  tam
                  > sprzedawac,co sie moze przyczynic do upadku rynku nieruchomosci w Polsce,bo
                  > ludziska,szczegolnie te zagraniczne nabudowali w Polsce co niemiara,a
                  > perspektywy ida ku gorszemu.


                  No popatrz, Macku. Opisales znakomita historie. Zaloze sie, ze prawdziwa,
                  a takie zawsze najlepsze. Mozna by z tego zrobic swietny scenariusz filmowy,
                  z tym ze dla Ciebie zapewne bylby zbyt staromodny, za bardzo europejski. Za
                  duzo byloby w nim Bergmanna i wczesnego Zanussiego, a to przeciez nie Twoje
                  kino. Czy moze sie myle?
                  • Gość: życzliwy Re: BASKA WROCILA Z WAKACJI ! IP: *.biaman.pl 02.09.03, 12:02
                    Are you back? For good? Where have you been so far? Baśka and Maciej missed
                    you! :)
                    • Gość: wartburg Re: BASKA WROCILA Z WAKACJI ! IP: *.arcor-ip.net 02.09.03, 12:31
                      Gość portalu: życzliwy napisał(a):

                      > Are you back? For good? Where have you been so far? Baśka and Maciej missed
                      > you! :)

                      Not for good. For a very short time. I'm only passing thru... Znasz to?
                      • Gość: b Re: BASKA WROCILA Z WAKACJI ! IP: *.biaman.pl 02.09.03, 12:45
                        Gość portalu: wartburg napisał(a):

                        > Gość portalu: życzliwy napisał(a):
                        >
                        > > Are you back? For good? Where have you been so far? Baśka and Maciej misse
                        > d
                        > > you! :)
                        >
                        > Not for good. For a very short time. I'm only passing thru... Znasz to?

                        Raczej nie. Kojarzy sie z a Audrey Hepburn i "Moonriver", ale to nie to.
                        • Gość: wartburg passing thru IP: *.arcor-ip.net 02.09.03, 13:11
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                          > > Not for good. For a very short time. I'm only passing thru... Znasz to?
                          >
                          > Raczej nie. Kojarzy sie z a Audrey Hepburn i "Moonriver", ale to nie to.

                          Smetimes happy, sometimes blue
                          glad that I run into you
                          tell the people that you saw me passing thru...

                          no jak, kojarzysz?
                          • Gość: b :) IP: *.biaman.pl 02.09.03, 13:35
                            "Plant some crops and pray for rain
                            maybe raise a little cain
                            I'm an orphan and I'm only passing thru..."
                            • Gość: marcee Re: :) IP: *.crowley.pl 02.09.03, 13:50
                              Ja mam TYLKO jedno pytanie. Czy ta literka B to Pan Bilog czy nie? Moze baska
                              ty mnie uswiadom bo nie mam czasu czytac tego wszystkiego chwilowo a nurtuje
                              mnie to strasznie. Ty Baska szczera dziweucha jestes wiec proszem. Pan B tez
                              moglby mnie uswiadomic, wprawdzie juz pytalam o to gdzie indziej ale nie moge
                              odszukac tego watku, z moim pytaniem.

                              m.
                              ps. swoja droga wiem juz dlazzcego nie moge wykykac Bilo w ekspresie , on
                              jezdzi I klasa, ja II...ha ha ha
                              • basia.basia marcee 02.09.03, 14:06
                                Gość portalu: marcee napisał(a):

                                > Ja mam TYLKO jedno pytanie. Czy ta literka B to Pan Bilog czy nie? Moze
                                baska
                                > ty mnie uswiadom bo nie mam czasu czytac tego wszystkiego chwilowo a nurtuje
                                > mnie to strasznie. Ty Baska szczera dziweucha jestes wiec proszem.

                                Coś takiego?!
                                Ty i podlizywać się!!!
                                Odpowiadam tylko dlatego,
                                że ten b. to nie ten sort i etnograf.
                                Biolog tu nie bywa.

                                Pan B tez
                                > moglby mnie uswiadomic, wprawdzie juz pytalam o to gdzie indziej ale nie
                                moge
                                > odszukac tego watku, z moim pytaniem.
                                >
                                > m.
                                > ps. swoja droga wiem juz dlazzcego nie moge wykykac Bilo w ekspresie , on
                                > jezdzi I klasa, ja II...ha ha ha
                                • Gość: marcee baska dzieki IP: *.crowley.pl 02.09.03, 15:17
                                  no widzisz, stara, a mowilas ze nie wiem co to solidarnosc kobieca
                                  w kazdym razie wiedzialam ze na tobie mozna polegac jednak, jak an kazdej babie
                                  zreszta
                                  ja sie nie podlizuje, tylko szlag by mnie frafil bez watpienia gdyby bIOLO TEZ
                                  WZDYCHAal do tej malpy kataryny
                                  to ze ona jest madrzejsza ode mnie, mnie ne wadi , tak na marginesie

                                  spokojna odplywam
                                  m.

                                  Baska, a ty taka pisarka jestes, a raz mi wlazlas na priv i ciekawe po co???
                                  skoro nic nie piszesz do mnie...ha ha ha
                                  oczywiscie wiem po co mi wlazlas, lata mi ta sprawa
                                  • Gość: pan b zgoda IP: *.biaman.pl 02.09.03, 16:44
                                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                                    malpy kataryny
                                    > to ze ona jest madrzejsza ode mnie, mnie ne wadi , tak na marginesie

                                    nikomu chyba nie wadzi. tak na marginesie, oczywiście.
                              • Gość: MACIEJ Re: :) IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 16:33
                                Gość portalu: marcee napisał(a):

                                > Ja mam TYLKO jedno pytanie. Czy ta literka B to Pan Bilog czy nie? Moze baska
                                > ty mnie uswiadom bo nie mam czasu czytac tego wszystkiego chwilowo a nurtuje
                                > mnie to strasznie. Ty Baska szczera dziweucha jestes wiec proszem. Pan B tez
                                > moglby mnie uswiadomic, wprawdzie juz pytalam o to gdzie indziej ale nie moge
                                > odszukac tego watku, z moim pytaniem.

                                Nie Marcee,to calkiem inni ludzie.
                                Biolo bardzo powazny,a Bratek skory do zartow.

                                > m.
                                > ps. swoja droga wiem juz dlazzcego nie moge wykykac Bilo w ekspresie , on
                                > jezdzi I klasa, ja II...ha ha ha

                                I to tylko wtedy,kiedy mu sie Mercedes popsuje.
                            • Gość: wartburg Poznan - Warszawa IP: *.arcor-ip.net 02.09.03, 14:03

                              dobry jestes.... Myslalem juz, ze nie zgadniesz. To jest stosunkowo maloznane.
                              Kiedys znalem ten kawalek na pamiec, ale zostaly tylko fragmenty. DwA tygodnie
                              temu jadac samochodem z Poznania do Warszawy mialem problemy z odtworzeniem
                              zwrotki "I saw Jesus on the cross on a hill called Calvary. Do you hate
                              mankind for what the've done to you?"

                              I dalej sie urywalo. Ni cholery nie chcialo wrocic. Inne zwrotki tak, ale ta
                              nie.

                              pozdrawiam
                              • Gość: bratek wyznanie IP: *.biaman.pl 02.09.03, 14:32
                                Niazasłuzona pochwala - sorry, ze tak wyszlo. Cóż, ledwie wklepalem fragment
                                znaleziony w Internecie, urwała mi się łączność interenetowa, dzięki czemu
                                moglem napisac parę zdań gdzie indziej:). Nie znałem tego, co podsuwałes.
                                Wyszukałem, że spiewal to Leonard Cohen w 1972 roku. Napisz wiecej, will ya?
                                slowa jakby z zolnierskiej piesni
                                • Gość: wartburg country IP: *.arcor-ip.net 02.09.03, 16:51
                                  Gość portalu: bratek napisał(a):

                                  > Niazasłuzona pochwala - sorry, ze tak wyszlo. Cóż, ledwie wklepalem fragment
                                  > znaleziony w Internecie, urwała mi się łączność interenetowa, dzięki czemu
                                  > moglem napisac parę zdań gdzie indziej:). Nie znałem tego, co podsuwałes.
                                  > Wyszukałem, że spiewal to Leonard Cohen w 1972 roku. Napisz wiecej, will ya?
                                  > slowa jakby z zolnierskiej piesni

                                  On to spiewa w stylu country. W tle slychac chorek dziewczat zachrypnietych.
                                  Bardzo zgrabnie napisany kawalek z refrenem wokol passin' thru. Najpierw
                                  spotyka Adama wyrzuconego z ogrodu - I saw Adam leaves the garden with an apple
                                  in his hand. I said, now you're out... what are you gonna do? Plant some
                                  crops and pray for rain, maybe raise a little cain, I`m an orphan now and I'm
                                  only passin' thru... Dziewczeta wchodza woowczas rozkolysane, prawie na
                                  rauszu z tym z passin' thru, passin' thru, sometimes happy, sametimes blue,
                                  glad that I ran into you, tell the people taht you saw me passin' thru...

                                  Potem spotyka Jezusa na krzyzu, ale o tym juz pisalem i nie pamietam konca tej
                                  zwrotki. Zdaje sie bylo tam cos w rodzaju - talk of love not hate, there are
                                  thigngs to do, it's gettin' late - i dalej rzeczywiscie mi sie pourywalo -
                                  black out.

                                  Za to trzecia zwrotke pamietam dobrze - I was with Washington in Valley Forge
                                  shiverin' in the snow. I asked howcome people suffer like they do? He said
                                  men will suffer, men will fight, even to die for what is right, even though
                                  they know, they're only passin' thru. I chorek coraz bardziej zachrypniety,
                                  zadyszany, ten chorek najlepszy, wciaz dzwieczy mi w uszach.

                                  W czwartej zwrotce zas spiewa o Rosevelcie. I was at Framklin Rosevelt's side,
                                  on the night before he died. I asked howcome people will come out from the
                                  World War Two? (czy cos w tym rodzaju, moglem pokrecic). Yankie, Russian, White
                                  or Ten, he said, a man is still a man, we are on the one road and we are only
                                  passing thru... I jeszcze raz chorek prawie w ekstazie narkotycznej: passin'
                                  thru, passin' thru, sometimes happy, sometimes blue, glad that I ran into you
                                  itd.

                                  No czyz nie ladna przyspiewka, a Ty Bratek piosenke zolnierska z tego chciales
                                  zrobic... Ale jedno jest dla mnie zagadka "ledwie wklepales kawalek znaleziony
                                  w Internecie, urwala Ci sie lacznosc internetowa, dzieki czemu mogles napisac
                                  pare zdan gdzie indziej?" I co, dzieki temu znalazles brakujace slowa? Jak to
                                  sie robi?
                                  • Gość: bratek Re: country IP: *.biaman.pl 02.09.03, 17:17
                                    Gość portalu: wartburg napisał(a):


                                    > Potem spotyka Jezusa na krzyzu, ale o tym juz pisalem i nie pamietam konca
                                    tej
                                    > zwrotki. Zdaje sie bylo tam cos w rodzaju - talk of love not hate, there are
                                    > thigngs to do, it's gettin' late - i dalej rzeczywiscie mi sie pourywalo -
                                    > black out.

                                    I saw Jesus on the cross
                                    On that hill called Calvary
                                    Do you hate mankind for what they've done to you
                                    He said speak of love, not hate
                                    Things to do, it's getting late
                                    I've so little time and I'm just passing thru



                                    >
                                    > Za to trzecia zwrotke pamietam dobrze - I was with Washington in Valley Forge
                                    > shiverin' in the snow. I asked howcome people suffer like they do? He said
                                    > men will suffer, men will fight, even to die for what is right, even though
                                    > they know, they're only passin' thru. I chorek coraz bardziej zachrypniety,
                                    > zadyszany, ten chorek najlepszy, wciaz dzwieczy mi w uszach.
                                    >
                                    > W czwartej zwrotce zas spiewa o Rosevelcie. I was at Framklin Rosevelt's
                                    side,
                                    >
                                    > on the night before he died. I asked howcome people will come out from the
                                    > World War Two? (czy cos w tym rodzaju, moglem pokrecic). Yankie, Russian,
                                    White
                                    >
                                    > or Ten, he said, a man is still a man, we are on the one road and we are only
                                    > passing thru... I jeszcze raz chorek prawie w ekstazie narkotycznej: passin'
                                    > thru, passin' thru, sometimes happy, sometimes blue, glad that I ran into you
                                    > itd.
                                    >
                                    > No czyz nie ladna przyspiewka, a Ty Bratek piosenke zolnierska z tego
                                    chciales
                                    > zrobic... Ale jedno jest dla mnie zagadka "ledwie wklepales kawalek
                                    znaleziony
                                    >
                                    > w Internecie, urwala Ci sie lacznosc internetowa, dzieki czemu mogles napisac
                                    > pare zdan gdzie indziej?" I co, dzieki temu znalazles brakujace slowa? Jak to
                                    > sie robi?

                                    :)) Najpierw wklepalem fragment, który zacytowałes do przeszukiwarki.
                                    Korzystałem albo z yahoo, albo google, nie pamietam. w ten sposob znalazlem
                                    slowa i info, ze spiewal to Cohen. Wkleiłem fragment z tej piosenki i zaraz
                                    chcialem napisac Ci, ze to znalazlem w Internecie. Pierwszy post wyslalem, a
                                    drugiego nie zdążyłem, bo szanowna kompania telewizyjna, ktora mi podłacza
                                    internet, lubi od czasu do czasu go wyłączac. A dzięki temu, że urwało mi
                                    łączność internetową, zdołałem napisać mały kawałek pracy dr :). Oczywiście nie
                                    myślałem o pieśni żołnierskiej w stylu "Spoza gór i rzek", tylko raczej takiej
                                    w konfederckim stylu, z odwołaniem do spraw wiecznych i metafizycznych, że tak
                                    rzeknę.
                                    No ciekaw jestem Twojej opinii o "Warlock", bo to jeden z pierwszych westernów,
                                    które widziałem w życiu i takie typy, jakie grali Fonda i Quinn (ale zwłaszcza
                                    Fonda) strasznie mi się podobały. Robił to Edward Dmytryk.
                                    Pamiętasz muzykę Cohena z "McCabe and Ms. Miller"?


                                    Oto całość:

                                    Passing Thru
                                    Passing Thru

                                    Passing thru, passing thru
                                    Sometimes happy sometimes blue
                                    Glad that I ran into you
                                    Tell the people that you saw me passing thru

                                    I saw Adam leave the garden
                                    with an apple in his hand
                                    I said now you're out
                                    What are you gonna do
                                    Plant some crops and pray for rain
                                    maybe raise a little cain
                                    I'm an orphan and I'm only passing thru

                                    I saw Jesus on the cross
                                    On that hill called Calvary
                                    Do you hate mankind for what they've done to you
                                    He said speak of love, not hate
                                    Things to do, it's getting late
                                    I've so little time and I'm just passing thru

                                    I shivered with George Washington
                                    One night at Valley Forge
                                    I asked why do men freeze here like they do
                                    He said men will suffer, fight,
                                    Even die, for what is right
                                    Even tho they know they're only passing thru

                                    I rode with old Abe Lincoln
                                    On that train to Gettysburg
                                    And I asked him what he thought to be most true
                                    He said every man must be
                                    Unconditionally free
                                    We're all brothers and we're only passing thru

                                    I was at Franklin Roosevelt's side
                                    Just a while before he died
                                    He said one world must come out of World War II
                                    Yankee, Russian, Black or tan
                                    Still a man is just a man
                                    We're all strangers and we're only passing thru

                                    I was with those freedom riders
                                    on that bus to Birmingham
                                    They said all men are equal, that is true
                                    And the answer when it came
                                    Brought those freedom riders fame
                                    Freedom's colors are red, white, black, and blue


                                    • Gość: wartburg Re: country IP: *.arcor-ip.net 02.09.03, 17:54
                                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                                      > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                                      >
                                      >
                                      > > Potem spotyka Jezusa na krzyzu, ale o tym juz pisalem i nie pamietam konca
                                      >
                                      > tej
                                      > > zwrotki. Zdaje sie bylo tam cos w rodzaju - talk of love not hate, there
                                      > are
                                      > > thigngs to do, it's gettin' late - i dalej rzeczywiscie mi sie pourywalo -
                                      >
                                      > > black out.
                                      >
                                      > I saw Jesus on the cross
                                      > On that hill called Calvary
                                      > Do you hate mankind for what they've done to you
                                      > He said speak of love, not hate
                                      > Things to do, it's getting late
                                      > I've so little time and I'm just passing thru
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > >
                                      > > Za to trzecia zwrotke pamietam dobrze - I was with Washington in Valley Fo
                                      > rge
                                      > > shiverin' in the snow. I asked howcome people suffer like they do? He sa
                                      > id
                                      > > men will suffer, men will fight, even to die for what is right, even thoug
                                      > h
                                      > > they know, they're only passin' thru. I chorek coraz bardziej zachrypniet
                                      > y,
                                      > > zadyszany, ten chorek najlepszy, wciaz dzwieczy mi w uszach.
                                      > >
                                      > > W czwartej zwrotce zas spiewa o Rosevelcie. I was at Framklin Rosevelt's
                                      > side,
                                      > >
                                      > > on the night before he died. I asked howcome people will come out from th
                                      > e
                                      > > World War Two? (czy cos w tym rodzaju, moglem pokrecic). Yankie, Russian,
                                      > White
                                      > >
                                      > > or Ten, he said, a man is still a man, we are on the one road and we are o
                                      > nly
                                      > > passing thru... I jeszcze raz chorek prawie w ekstazie narkotycznej: pass
                                      > in'
                                      > > thru, passin' thru, sometimes happy, sometimes blue, glad that I ran into
                                      > you
                                      > > itd.
                                      > >
                                      > > No czyz nie ladna przyspiewka, a Ty Bratek piosenke zolnierska z tego
                                      > chciales
                                      > > zrobic... Ale jedno jest dla mnie zagadka "ledwie wklepales kawalek
                                      > znaleziony
                                      > >
                                      > > w Internecie, urwala Ci sie lacznosc internetowa, dzieki czemu mogles napi
                                      > sac
                                      > > pare zdan gdzie indziej?" I co, dzieki temu znalazles brakujace slowa? Jak
                                      > to
                                      > > sie robi?
                                      >
                                      > :)) Najpierw wklepalem fragment, który zacytowałes do przeszukiwarki.
                                      > Korzystałem albo z yahoo, albo google, nie pamietam. w ten sposob znalazlem
                                      > slowa i info, ze spiewal to Cohen. Wkleiłem fragment z tej piosenki i zaraz
                                      > chcialem napisac Ci, ze to znalazlem w Internecie. Pierwszy post wyslalem, a
                                      > drugiego nie zdążyłem, bo szanowna kompania telewizyjna, ktora mi podłacza
                                      > internet, lubi od czasu do czasu go wyłączac. A dzięki temu, że urwało mi
                                      > łączność internetową, zdołałem napisać mały kawałek pracy dr :). Oczywiście
                                      nie
                                      >
                                      > myślałem o pieśni żołnierskiej w stylu "Spoza gór i rzek", tylko raczej
                                      takiej
                                      > w konfederckim stylu, z odwołaniem do spraw wiecznych i metafizycznych, że
                                      tak
                                      >
                                      > rzeknę.
                                      > No ciekaw jestem Twojej opinii o "Warlock", bo to jeden z pierwszych
                                      westernów,
                                      >
                                      > które widziałem w życiu i takie typy, jakie grali Fonda i Quinn (ale
                                      zwłaszcza
                                      > Fonda) strasznie mi się podobały. Robił to Edward Dmytryk.
                                      > Pamiętasz muzykę Cohena z "McCabe and Ms. Miller"?
                                      >
                                      >
                                      > Oto całość:
                                      >
                                      > Passing Thru
                                      > Passing Thru
                                      >
                                      > Passing thru, passing thru
                                      > Sometimes happy sometimes blue
                                      > Glad that I ran into you
                                      > Tell the people that you saw me passing thru
                                      >
                                      > I saw Adam leave the garden
                                      > with an apple in his hand
                                      > I said now you're out
                                      > What are you gonna do
                                      > Plant some crops and pray for rain
                                      > maybe raise a little cain
                                      > I'm an orphan and I'm only passing thru
                                      >
                                      > I saw Jesus on the cross
                                      > On that hill called Calvary
                                      > Do you hate mankind for what they've done to you
                                      > He said speak of love, not hate
                                      > Things to do, it's getting late
                                      > I've so little time and I'm just passing thru
                                      >
                                      > I shivered with George Washington
                                      > One night at Valley Forge
                                      > I asked why do men freeze here like they do
                                      > He said men will suffer, fight,
                                      > Even die, for what is right
                                      > Even tho they know they're only passing thru
                                      >
                                      > I rode with old Abe Lincoln
                                      > On that train to Gettysburg
                                      > And I asked him what he thought to be most true
                                      > He said every man must be
                                      > Unconditionally free
                                      > We're all brothers and we're only passing thru
                                      >
                                      > I was at Franklin Roosevelt's side
                                      > Just a while before he died
                                      > He said one world must come out of World War II
                                      > Yankee, Russian, Black or tan
                                      > Still a man is just a man
                                      > We're all strangers and we're only passing thru
                                      >
                                      > I was with those freedom riders
                                      > on that bus to Birmingham
                                      > They said all men are equal, that is true
                                      > And the answer when it came
                                      > Brought those freedom riders fame
                                      > Freedom's colors are red, white, black, and blue
                                      >
                                      Dzieki serdeczne. Tej wersji nie znalem. Jest poszerzona o dwie zwrotki i
                                      toche pozmieniana jak zwykle u Cohena. Co to byl za autobus do Birmingham?
                                      Mowi Ci to cos?

                                      Czy ten film "McCabe and Ms. Miller" byl moze o czarnym kierowcy i jego bialej
                                      pani? Jesli tak, to go nie widzialem, chociaz slyszalem. Pojecia nie mialem,
                                      ze muzyke do tego napisal L.Cohen.

                                      pozdrawiam
                                      • Gość: bratek and western IP: *.biaman.pl 02.09.03, 18:26
                                        Gość portalu: wartburg napisał(a):
                                        > > I was with those freedom riders
                                        > > on that bus to Birmingham
                                        > > They said all men are equal, that is true
                                        > > And the answer when it came
                                        > > Brought those freedom riders fame
                                        > > Freedom's colors are red, white, black, and blue
                                        > >
                                        > Dzieki serdeczne. Tej wersji nie znalem. Jest poszerzona o dwie zwrotki i
                                        > toche pozmieniana jak zwykle u Cohena. Co to byl za autobus do Birmingham?
                                        > Mowi Ci to cos?
                                        >
                                        > Czy ten film "McCabe and Ms. Miller" byl moze o czarnym kierowcy i jego
                                        bialej
                                        > pani? Jesli tak, to go nie widzialem, chociaz slyszalem. Pojecia nie
                                        mialem,
                                        > ze muzyke do tego napisal L.Cohen.


                                        Już myślałem, że w odpowiedzi przytoczyłeś mi cały mój post, ale na koncu
                                        wypatrzyłem Twój comment :)
                                        Nie mam pojęcia, o co biega z Birmingham. Jedyne, z czym mi się to miasto
                                        kojarzy to to, że Świerczewski grzał tam ławę w ostatnim sezonie.

                                        "Mc Cabe i MS. Miller" to oczywiście co innego niż "Driving Ms. Daisy" z
                                        Morganem Freemanem.
                                        To western, a raczej antywestern Altmana z Julie Christie i W. Beatty,
                                        przystojniaczkiem (ona zresztą też niezgorsza babka). Jako że jest to doba
                                        kręcenia filmów odbrązawiających stare westernowe mity (początek l 1970tych),
                                        oczywiście zamiast dzielnych szeryfów i wrednych bandytów mamy faceta, który w
                                        miasteczku na zachodzie (a może na północy - już nie pamiętam, bardzo możliwe,
                                        że to się działo w czasach poszukiwania złota na Alasce, Klondike i te sprawy)
                                        próbuje rozkręcić biznes. Altman mówi nam, że w tamtych czasach nie wszyscy
                                        byli szeryfami lub bandytami, byli też i tacy, którzy robili biznes. No więc
                                        Beatty robi biznes: organizuje dom publiczny w miasteczku dla poszukiwaczy
                                        złota (myślę jednak, że to byli poszukiwacze). Ms. Miller jest głowną
                                        prostytutką tamże, a Cohen śpiewa (jakby śpiewał sam Beatty), że jest nie do
                                        wytrzymania fakt, że ta jedna kobieta pójdzie do łóżka z każdym, ale nie z tym,
                                        który ją naprawdę kocha. (Ech, rozumiem cierpienia Beatty'ego, zwłaszcza gdy
                                        się przypomni "Darling"). Na koniec jest oczywiście rozpierducha z jakimiś
                                        bandziorami, powodu już nie pamiętam, bo widziałem ten film strasznie dawno.
                                        Beatty załatwia ich wszystkich, ale sam też ginie. Jest ranny tylko w nogę, ale
                                        zbliża się sztorm, a on leży i nie może się ruszyć. Nikt go nie widzi. I tak
                                        umiera.
                                        Muzyka Cohena to co najmniej połowa wartości tego filmu. Do dziś nucę sobie
                                        kilka kawałków.
                                        • Gość: wartburg Altman IP: *.pppool.de 02.09.03, 22:13
                                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                                          > Nie mam pojęcia, o co biega z Birmingham. Jedyne, z czym mi się to miasto
                                          > kojarzy to to, że Świerczewski grzał tam ławę w ostatnim sezonie.

                                          Tu na pewno chodzi o jakies amerykanskie Birmingham. Zaloze sie, ze byly tam
                                          demonstracje pacyfistow albo cos w tym stylu...
                                          >
                                          > "Mc Cabe i MS. Miller" to oczywiście co innego niż "Driving Ms. Daisy" z
                                          > Morganem Freemanem.

                                          o cholera, ale sie wyglupilem

                                          > To western, a raczej antywestern Altmana z Julie Christie i W. Beatty,
                                          > przystojniaczkiem (ona zresztą też niezgorsza babka). Jako że jest to doba
                                          > kręcenia filmów odbrązawiających stare westernowe mity (początek l 1970tych),
                                          > oczywiście zamiast dzielnych szeryfów i wrednych bandytów mamy faceta, który
                                          w
                                          > miasteczku na zachodzie (a może na północy - już nie pamiętam, bardzo
                                          możliwe,
                                          > że to się działo w czasach poszukiwania złota na Alasce, Klondike i te
                                          sprawy)
                                          > próbuje rozkręcić biznes. Altman mówi nam, że w tamtych czasach nie wszyscy
                                          > byli szeryfami lub bandytami, byli też i tacy, którzy robili biznes. No więc
                                          > Beatty robi biznes: organizuje dom publiczny w miasteczku dla poszukiwaczy
                                          > złota (myślę jednak, że to byli poszukiwacze). Ms. Miller jest głowną
                                          > prostytutką tamże, a Cohen śpiewa (jakby śpiewał sam Beatty), że jest nie do
                                          > wytrzymania fakt, że ta jedna kobieta pójdzie do łóżka z każdym, ale nie z
                                          tym,
                                          >
                                          > który ją naprawdę kocha. (Ech, rozumiem cierpienia Beatty'ego, zwłaszcza gdy
                                          > się przypomni "Darling"). Na koniec jest oczywiście rozpierducha z jakimiś
                                          > bandziorami, powodu już nie pamiętam, bo widziałem ten film strasznie dawno.
                                          > Beatty załatwia ich wszystkich, ale sam też ginie. Jest ranny tylko w nogę,
                                          ale
                                          >
                                          > zbliża się sztorm, a on leży i nie może się ruszyć. Nikt go nie widzi. I tak
                                          > umiera.
                                          > Muzyka Cohena to co najmniej połowa wartości tego filmu. Do dziś nucę sobie
                                          > kilka kawałków.

                                          Widzialem ten film jakies dziesiec albo dwanascie lat temu w niemieckiej
                                          telewizji. Nie byl zbyt udany i ten podklad muzyczny Cohena (nieprzerwany,
                                          wszechobecny) moim zdaniem tylko potegowal to wrazenie. Tam byly zdaje sie
                                          piosenki z jego pierwszych dwoch albumow - "Songs" i "Songs of Love and Hate".
                                          Cohen klasyczny, cierpiacy, sarkastyczny, demaskujacy i intelektualny.
                                          Wszystko tonelo w deszczu, we krwi i blocie i ta muzyka byla, jak to sie mowi,
                                          z zupelnie innego filmu. Dla Altmana, ktorego jestem wiernym fanem, byl to
                                          wypadek przy pracy niestety.

                                          A o Altmanie jeszcze sie nie zgadalismy. Nakrecil kilka rewelacyjnych filmow -
                                          do moich ulubionych nalezy "Nashville", oczywiscie "MASH" i "Thieves like us".
                                          Tam jest taka scena, kiedy Keith Carradine siedzi z czlonkami bandyckiej
                                          rodziny w pokoju i wszyscy w smiertelnym skupieniu sluchaja jakiegos
                                          sluchowiska w radio. Dzieci i dorosli zamarli w bezruchu. Efekty akustyczne,
                                          glos narratora i podklad muzyczny sluchowiska sa tak niesamowite, ze ogladajac
                                          te scene doszedlem do wniosku (a pewnie Altman chcial cos takiego zasugerowac),
                                          ze radio moze byc bardziej filmowe od kina. Ten pomysl byl potem wielokrotnie
                                          kradziony. Altmana bardzo wysoko cenie. Moim zdaniem ratuje honor kina
                                          amerykanskiego. "Short Cuts" byl dla mnie objawieniem. Ogladalem ten film z
                                          piec razy.

                                          pozdrawiam
                                          • Gość: bratek Buffalo Bill i Indianie IP: *.biaman.pl 02.09.03, 22:25
                                            Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                            > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                            >
                                            > > Nie mam pojęcia, o co biega z Birmingham. Jedyne, z czym mi się to miasto
                                            >
                                            > > kojarzy to to, że Świerczewski grzał tam ławę w ostatnim sezonie.
                                            >
                                            > Tu na pewno chodzi o jakies amerykanskie Birmingham. Zaloze sie, ze byly tam
                                            > demonstracje pacyfistow albo cos w tym stylu...
                                            > >
                                            > > "Mc Cabe i MS. Miller" to oczywiście co innego niż "Driving Ms. Daisy" z
                                            > > Morganem Freemanem.
                                            >
                                            > o cholera, ale sie wyglupilem
                                            >
                                            > > To western, a raczej antywestern Altmana z Julie Christie i W. Beatty,
                                            > > przystojniaczkiem (ona zresztą też niezgorsza babka). Jako że jest to doba
                                            >
                                            > > kręcenia filmów odbrązawiających stare westernowe mity (początek l 1970tyc
                                            > h),
                                            > > oczywiście zamiast dzielnych szeryfów i wrednych bandytów mamy faceta, któ
                                            > ry
                                            > w
                                            > > miasteczku na zachodzie (a może na północy - już nie pamiętam, bardzo
                                            > możliwe,
                                            > > że to się działo w czasach poszukiwania złota na Alasce, Klondike i te
                                            > sprawy)
                                            > > próbuje rozkręcić biznes. Altman mówi nam, że w tamtych czasach nie wszys
                                            > cy
                                            > > byli szeryfami lub bandytami, byli też i tacy, którzy robili biznes. No wi
                                            > ęc
                                            > > Beatty robi biznes: organizuje dom publiczny w miasteczku dla poszukiwaczy
                                            >
                                            > > złota (myślę jednak, że to byli poszukiwacze). Ms. Miller jest głowną
                                            > > prostytutką tamże, a Cohen śpiewa (jakby śpiewał sam Beatty), że jest nie
                                            > do
                                            > > wytrzymania fakt, że ta jedna kobieta pójdzie do łóżka z każdym, ale nie z
                                            >
                                            > tym,
                                            > >
                                            > > który ją naprawdę kocha. (Ech, rozumiem cierpienia Beatty'ego, zwłaszcza g
                                            > dy
                                            > > się przypomni "Darling"). Na koniec jest oczywiście rozpierducha z jakimiś
                                            >
                                            > > bandziorami, powodu już nie pamiętam, bo widziałem ten film strasznie dawn
                                            > o.
                                            > > Beatty załatwia ich wszystkich, ale sam też ginie. Jest ranny tylko w nogę
                                            > ,
                                            > ale
                                            > >
                                            > > zbliża się sztorm, a on leży i nie może się ruszyć. Nikt go nie widzi. I t
                                            > ak
                                            > > umiera.
                                            > > Muzyka Cohena to co najmniej połowa wartości tego filmu. Do dziś nucę sobi
                                            > e
                                            > > kilka kawałków.
                                            >
                                            > Widzialem ten film jakies dziesiec albo dwanascie lat temu w niemieckiej
                                            > telewizji. Nie byl zbyt udany i ten podklad muzyczny Cohena (nieprzerwany,
                                            > wszechobecny) moim zdaniem tylko potegowal to wrazenie. Tam byly zdaje sie
                                            > piosenki z jego pierwszych dwoch albumow - "Songs" i "Songs of Love and
                                            Hate".
                                            > Cohen klasyczny, cierpiacy, sarkastyczny, demaskujacy i intelektualny.
                                            > Wszystko tonelo w deszczu, we krwi i blocie i ta muzyka byla, jak to sie
                                            mowi,
                                            > z zupelnie innego filmu. Dla Altmana, ktorego jestem wiernym fanem, byl to
                                            > wypadek przy pracy niestety.

                                            Toś podsumował, a ja tyle się rozpisałem. Aleś, moim zdaniem, nie
                                            zaargumentował poważnie :)
                                            Film widziałem chyba jeszcze wcześniej niż Ty (czyli byłem młodszy od Ciebie).
                                            Paimęć moja mi mówi, że to nie był Altmana wypadek przy pracy. Podobało mi się,
                                            bo programowo było antywesternowe i bardziej bliskie rzeczywistości. Tak sobie
                                            przynajmniej myślałem.


                                            > A o Altmanie jeszcze sie nie zgadalismy. Nakrecil kilka rewelacyjnych
                                            filmow -
                                            >
                                            > do moich ulubionych nalezy "Nashville", oczywiscie "MASH" i "Thieves like
                                            us".
                                            >
                                            > Tam jest taka scena, kiedy Keith Carradine siedzi z czlonkami bandyckiej
                                            > rodziny w pokoju i wszyscy w smiertelnym skupieniu sluchaja jakiegos
                                            > sluchowiska w radio. Dzieci i dorosli zamarli w bezruchu. Efekty
                                            akustyczne,
                                            > glos narratora i podklad muzyczny sluchowiska sa tak niesamowite, ze
                                            ogladajac
                                            > te scene doszedlem do wniosku (a pewnie Altman chcial cos takiego
                                            zasugerowac),
                                            >
                                            > ze radio moze byc bardziej filmowe od kina. Ten pomysl byl potem
                                            wielokrotnie
                                            > kradziony. Altmana bardzo wysoko cenie. Moim zdaniem ratuje honor kina
                                            > amerykanskiego. "Short Cuts" byl dla mnie objawieniem. Ogladalem ten film
                                            z
                                            > piec razy.
                                            >
                                            > pozdrawiam

                                            Za wiele nie pogadamy o Altmanie, bo Ty pewnie znasz go na wyrywki
                                            (poza "McCabe and Ms. Miller" :)), a ja znam tylko "urywki". Na przykład
                                            jeszcze "Buffalo Bill i Indianie" - ale staję sie monotematyczny.
                                            • Gość: wartburg Altman again IP: *.pppool.de 03.09.03, 00:05
                                              Gość portalu: bratek napisał(a):

                                              > Za wiele nie pogadamy o Altmanie, bo Ty pewnie znasz go na wyrywki
                                              > (poza "McCabe and Ms. Miller" :)), a ja znam tylko "urywki". Na przykład
                                              > jeszcze "Buffalo Bill i Indianie" - ale staję sie monotematyczny.

                                              Wiesz, zaskoczyles mnie... Bylem swiecie przekonany, ze to wlasnie Ty znasz
                                              Altmana na pamiec... Nie widziales "Trzech Kobiet"? A co z "The Long Goodbye"
                                              z Elliotem Gouldem, jedna z najlepszych ekranizacji Chandlera? Bratek, boj sie
                                              Boga. I "Pret-a-porter" z nasza Katarzyna Figura tez nie widziales?A co z "The
                                              Player"? Film zaczyna sie ujeciem chyba dwudziestopieciominutowym bez jednego
                                              ciecia. Mistrzowskie prowadzenie kamery. Tylko Hitchcock potrafil sie takimi
                                              sztuczkami technicznymi popisywac. "Short Cuts" nie bede jeszcze raz
                                              wymienial. Koniecznie musisz zaznajomic sie z Altmanem.
                                              • Gość: bratek Re: Altman again IP: *.biaman.pl 03.09.03, 00:11
                                                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                                > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                                >
                                                > > Za wiele nie pogadamy o Altmanie, bo Ty pewnie znasz go na wyrywki
                                                > > (poza "McCabe and Ms. Miller" :)), a ja znam tylko "urywki". Na przykład
                                                > > jeszcze "Buffalo Bill i Indianie" - ale staję sie monotematyczny.
                                                >
                                                > Wiesz, zaskoczyles mnie... Bylem swiecie przekonany, ze to wlasnie Ty znasz
                                                > Altmana na pamiec... Nie widziales "Trzech Kobiet"? A co z "The Long
                                                Goodbye"
                                                > z Elliotem Gouldem, jedna z najlepszych ekranizacji Chandlera? Bratek, boj
                                                sie
                                                >
                                                > Boga. I "Pret-a-porter" z nasza Katarzyna Figura tez nie widziales?A co
                                                z "The
                                                >
                                                > Player"?

                                                Znam i "Short Cuts", i "Trzy kobiety", i "Pret-a-porter" (choć to za dużo
                                                powiedziane, że z naszą Kasią Figurą, bo ona tam jakby mało widoczna była...no,
                                                trochę była), ale to nie jest znajomość pierwszorzędna, że tak powiem.

                                                Film zaczyna sie ujeciem chyba dwudziestopieciominutowym bez jednego
                                                > ciecia. Mistrzowskie prowadzenie kamery. Tylko Hitchcock potrafil sie
                                                takimi
                                                > sztuczkami technicznymi popisywac.

                                                Raz spróbował Brian de Palma w filmie "Oczy węża" ze Spanielem w roli głownej.
                                                Pierwsza sekwencja trwała zdaje się 11 minut, bez żadnego cięcia. Najlepsza
                                                część filmu, potem było już gorzej.


                                                Watrburg, ja jak ta katarynka piszę i piszę o tym "Warlock". Do licha - czy na
                                                darmo?? Jak tak, to poproszę admina, żeby to wyciął i zwrócił mi za stracony
                                                czas :)
                                                • Gość: wartburg western IP: *.pppool.de 03.09.03, 00:53
                                                  Gość portalu: bratek napisał(a):


                                                  > Znam i "Short Cuts", i "Trzy kobiety", i "Pret-a-porter" (choć to za dużo
                                                  > powiedziane, że z naszą Kasią Figurą, bo ona tam jakby mało widoczna
                                                  była...no,
                                                  >
                                                  > trochę była), ale to nie jest znajomość pierwszorzędna, że tak powiem.

                                                  >
                                                  > Film zaczyna sie ujeciem chyba dwudziestopieciominutowym bez jednego
                                                  > > ciecia. Mistrzowskie prowadzenie kamery. Tylko Hitchcock potrafil sie
                                                  > takimi
                                                  > > sztuczkami technicznymi popisywac.
                                                  >
                                                  > Raz spróbował Brian de Palma w filmie "Oczy węża" ze Spanielem w roli
                                                  głownej.
                                                  > Pierwsza sekwencja trwała zdaje się 11 minut, bez żadnego cięcia. Najlepsza
                                                  > część filmu, potem było już gorzej.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Watrburg, ja jak ta katarynka piszę i piszę o tym "Warlock". Do licha - czy
                                                  na
                                                  > darmo?? Jak tak, to poproszę admina, żeby to wyciął i zwrócił mi za stracony
                                                  > czas :)

                                                  O.K. Widzialem ten film, ale tak dawno temu, ze pamietam go jak przez mgle.
                                                  Dlatego unikalem wypowiedzi na jego temat. Mam nadzieje, ze sie nie obrazisz,
                                                  ale chyba nie mialbym o nim zbyt duzo do powiedzenia. Nie wiem, czy Twoja
                                                  definicja istoty gatunkowej westernu jako konfliktu pomiedzy prawem boskim i
                                                  ludzkim jest dla mnie zrozumiala. Mysle, ze walka dobra ze zlem to tez niezle
                                                  okresla specyfike westernu. Oczywiscie probowano w pozniejszych fazach rozwoju
                                                  (czy tez moze raczej kryzysu) tego gatunku roznych wariacji, jak np. tego ze
                                                  szeryf okazuje sie draniem, a bandyta szlachetnym gosciem. Nie sadze jednak,
                                                  aby takie zabiegi do czegos prowadzily. Mnie fascynuja te pierwsze westerny,
                                                  kiedy gatunek nie mial jeszcze okreslonej formy, nie byl tak
                                                  skonwencjalizowany. Lamanie konwencji wcale nie oznacza uwolnienia sie od niej.
                                                  To jest dobre slowo. Moj problem z westernami polega na tym, ze sie za bardzo
                                                  skonwencjonalizowaly. Na pewno wezmiesz mi za zle te kasliwe uwagi, ale tak to
                                                  widze... Moj ulubiony western "Pat Garett & Billy the Kid" byl dlatego tak
                                                  wielki, ze calkowicie wyszedl poza konwencje. Stworzyl cos wlasnego, czego nie
                                                  bylo ani przed nim, ani po nim.

                                                  A, i jeszcze jeden film mi sie przypomina chyba przez podobienstwo tytulow,
                                                  ktorego Ty zdaje sie nie wymieniales : "Butch Cassidy & Sundance Kid". To byl
                                                  western! Pamietasz te ucieczke Redforda i Newmana przez gory przed tym
                                                  tropicielem Indianinem? To bylo rewelacyjnie opowiedziane. Oni wciaz
                                                  wymyslaja jakies sztuczki, sa tacy sprytni, na cztery nogi kuci, a ten Indianin
                                                  ciagle o krok za nimi.

                                                  pozdrawiam
                                                  • Gość: MACIEJ Re: western IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 01:01
                                                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                                    > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Znam i "Short Cuts", i "Trzy kobiety", i "Pret-a-porter" (choć to za dużo
                                                    > > powiedziane, że z naszą Kasią Figurą, bo ona tam jakby mało widoczna
                                                    > była...no,
                                                    > >
                                                    > > trochę była), ale to nie jest znajomość pierwszorzędna, że tak powiem.
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Film zaczyna sie ujeciem chyba dwudziestopieciominutowym bez jednego
                                                    > > > ciecia. Mistrzowskie prowadzenie kamery. Tylko Hitchcock potrafil s
                                                    > ie
                                                    > > takimi
                                                    > > > sztuczkami technicznymi popisywac.
                                                    > >
                                                    > > Raz spróbował Brian de Palma w filmie "Oczy węża" ze Spanielem w roli
                                                    > głownej.
                                                    > > Pierwsza sekwencja trwała zdaje się 11 minut, bez żadnego cięcia. Najlepsz
                                                    > a
                                                    > > część filmu, potem było już gorzej.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Watrburg, ja jak ta katarynka piszę i piszę o tym "Warlock". Do licha - cz
                                                    > y
                                                    > na
                                                    > > darmo?? Jak tak, to poproszę admina, żeby to wyciął i zwrócił mi za straco
                                                    > ny
                                                    > > czas :)
                                                    >
                                                    > O.K. Widzialem ten film, ale tak dawno temu, ze pamietam go jak przez mgle.
                                                    > Dlatego unikalem wypowiedzi na jego temat. Mam nadzieje, ze sie nie
                                                    obrazisz,
                                                    > ale chyba nie mialbym o nim zbyt duzo do powiedzenia. Nie wiem, czy Twoja
                                                    > definicja istoty gatunkowej westernu jako konfliktu pomiedzy prawem boskim i
                                                    > ludzkim jest dla mnie zrozumiala. Mysle, ze walka dobra ze zlem to tez
                                                    niezle
                                                    > okresla specyfike westernu. Oczywiscie probowano w pozniejszych fazach
                                                    rozwoju
                                                    >
                                                    > (czy tez moze raczej kryzysu) tego gatunku roznych wariacji, jak np. tego ze
                                                    > szeryf okazuje sie draniem, a bandyta szlachetnym gosciem. Nie sadze jednak,
                                                    > aby takie zabiegi do czegos prowadzily. Mnie fascynuja te pierwsze westerny,
                                                    > kiedy gatunek nie mial jeszcze okreslonej formy, nie byl tak
                                                    > skonwencjalizowany. Lamanie konwencji wcale nie oznacza uwolnienia sie od
                                                    niej.
                                                    >
                                                    > To jest dobre slowo. Moj problem z westernami polega na tym, ze sie za
                                                    bardzo
                                                    > skonwencjonalizowaly. Na pewno wezmiesz mi za zle te kasliwe uwagi, ale tak
                                                    to
                                                    >
                                                    > widze... Moj ulubiony western "Pat Garett & Billy the Kid" byl dlatego tak
                                                    > wielki, ze calkowicie wyszedl poza konwencje. Stworzyl cos wlasnego, czego
                                                    nie
                                                    >
                                                    > bylo ani przed nim, ani po nim.
                                                    >
                                                    > A, i jeszcze jeden film mi sie przypomina chyba przez podobienstwo tytulow,
                                                    > ktorego Ty zdaje sie nie wymieniales : "Butch Cassidy & Sundance Kid". To byl
                                                    > western! Pamietasz te ucieczke Redforda i Newmana przez gory przed tym
                                                    > tropicielem Indianinem? To bylo rewelacyjnie opowiedziane. Oni wciaz
                                                    > wymyslaja jakies sztuczki, sa tacy sprytni, na cztery nogi kuci, a ten
                                                    Indianin ciagle o krok za nimi.

                                                    Ten film widzialem,ale i dopisalem dla ciebie dalszy ciag Baski na wakacjach!

                                                    > pozdrawiam
                                                  • Gość: MACIEJ Re: western IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 01:02
                                                    Re:skrawki tajemnicy.CALA BASKA.
                                                    20 POSTOW NIZEJ.
                                                  • Gość: wartburg perfect stuff IP: *.pppool.de 03.09.03, 01:14
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    >
                                                    > Ten film widzialem,ale i dopisalem dla ciebie dalszy ciag Baski na wakacjach!
                                                    >

                                                    Dalszy ciag Baski na wakacjach juz przeczytalem. Nadal uwazam, ze mozna z tego
                                                    zrobic b. dobry scenariusz filmowy. To co tam sie dzieje w tej rodzinie
                                                    badylarzy, te uklady transoceaniczne, ta matka chora na alzheimera, to jest
                                                    brutalne zycie. Ono sie samo w tych migawkach odslania, niczego nie trzeba
                                                    dodawac ani zmieniac - perfect stuff. Z podobnych historii budowal swoje
                                                    opowiesci filmowe Elia Kazan
                                                  • Gość: bratek pochwała westernu IP: *.biaman.pl 03.09.03, 08:43
                                                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                                    > > O.K. Widzialem ten film, ale tak dawno temu, ze pamietam go jak przez
                                                    mgle.
                                                    > Dlatego unikalem wypowiedzi na jego temat. Mam nadzieje, ze sie nie
                                                    obrazisz,
                                                    > ale chyba nie mialbym o nim zbyt duzo do powiedzenia. Nie wiem, czy Twoja
                                                    > definicja istoty gatunkowej westernu jako konfliktu pomiedzy prawem boskim i
                                                    > ludzkim jest dla mnie zrozumiala. Mysle, ze walka dobra ze zlem to tez
                                                    niezle
                                                    > okresla specyfike westernu. Oczywiscie probowano w pozniejszych fazach
                                                    rozwoju
                                                    >
                                                    > (czy tez moze raczej kryzysu) tego gatunku roznych wariacji, jak np. tego ze
                                                    > szeryf okazuje sie draniem, a bandyta szlachetnym gosciem. Nie sadze jednak,
                                                    > aby takie zabiegi do czegos prowadzily.

                                                    Pełne nieporozumienie! to nie tak banalna zmiana miałaby stanowić o istocie
                                                    gatunku! Mi chodzi o bohatera, który reprezentuje prawo boskie w tym sensie,
                                                    że kieruje się innymi zasadami niż reszta bohaterów. Takimi, które nie zapewnią
                                                    mu chleba ani być może życia, ale - w jakiś sposób - nieśmiertelność. Taki
                                                    przecież był Kane z "High Noon". Ale takich bihaterów miałeś juz wcześniej:
                                                    chociażby Ringo Kidda w "Dyliżansie". Przecież on był ścigany przez prawo, a
                                                    jednak, ponad tym prawem, miał rację! Taki własnie był Henry Fonda
                                                    w "Warlock". Nie idzie o to, że oni się okazują szlachetnymi typami, tylko o
                                                    to, że idą własną drogą, jak Shane w "Jeźdźcu znikąd". Nie biega mi oto, że
                                                    kiedyś byli draniami, a teraz stają się porządnymi szeryfami czy na odwrót.
                                                    Pamiętasz rozmowę Kane'a z zoną, gdy ta nie mogła zrozumieć, dlaczego nie chce
                                                    uciekać razem z nią. Odpowiadał: "nie wiem" czy "bo nie mogę". Krótkie
                                                    żołnierskie słowa - oddawały istotę rzeczy.
                                                    A "Siedmiu wspaniałych"? A "Dzika banda" mojego ulubionego Peckinpaha? Mimo
                                                    olbrzymich różnic między obydwoma filmami - oba wygrywały właśnie to
                                                    rozróżnienie na to co boskie i na to co ludzkie. Główni bohaterowie postępili
                                                    w którymś momencie (w finale) dokładnie tak jak rozsądny człowiek by nie
                                                    postąpił. Wzięli broń i rzucili się na wroga, choć do wygrania nie mieli nic -
                                                    poza przyzwoitością czy własną dumą. Peckinpah finałową sceną "Dzikiej bandy"
                                                    (ale to samo robił w "Strzałach o zmierzchu") pokazał, że właśnie ten mit
                                                    westernu: idea wierności "prawu boskiemu" wbrew prawom ludzkim jest
                                                    najpiękniejszy. To samo niejako, in warianti, zrobił Eastwood w "Unforgiven".

                                                    "Pat Garrett..." jest inny (choć nieprawda, że jedyny, wspomniani "Butch
                                                    Cassidy ..." są wariacją na ten temat, nie tylko dzięki podobieństwu tytułów),
                                                    bo to, w przeciwieństwie do westernów, film etnograficzny, gdzie możesz
                                                    zobaczyć Billy Kida odsuwającego w nocy innego mężczyznę od kobiety, z którą ma
                                                    ochotę się przespać, czy konkurs strzelania do wkopanych w ziemię kogutów.
                                                    Gdzie nie ma żadnej głupiej walki dobra ze złem, szlachetności kontra
                                                    nikczemności, tylko jest "ludzka" wersja "Dzikiego Zachodu". Bohater strzela w
                                                    plecy, bo tak łatwiej pokona przeciwnika, a nie dżentelmeńsko, aż drugi sięgnie
                                                    po broń. Stróż prawa jest takim samym bandytą co bandyta ścigany - dokładnie
                                                    tak jak w "Dzikiej bandzie"...

                                                    Jednym słowem: western lubię za wszystko; za klasykę i za antywesterny, za
                                                    kreowanie mitów i za ich przełamywanie (i w pełni zgadzam sie ze
                                                    stwierdzeniem, że przełamywanie nie oznacza pozbywania się ich - co też w innym
                                                    pości na przykładzie "Unforgiven" starałem się pokazać, i że tak naprawdę to
                                                    nie ma znaczenia) - za ich żywotność, mimo wszystko.


                                                    Mnie fascynuja te pierwsze westerny,
                                                    > kiedy gatunek nie mial jeszcze okreslonej formy, nie byl tak
                                                    > skonwencjalizowany. Lamanie konwencji wcale nie oznacza uwolnienia sie od
                                                    niej.

                                                    > To jest dobre slowo. Moj problem z westernami polega na tym, ze sie za
                                                    bardzo
                                                    > skonwencjonalizowaly. Na pewno wezmiesz mi za zle te kasliwe uwagi, ale tak
                                                    to
                                                    >
                                                    > widze... Moj ulubiony western "Pat Garett & Billy the Kid" byl dlatego tak
                                                    > wielki, ze calkowicie wyszedl poza konwencje. Stworzyl cos wlasnego, czego
                                                    nie
                                                    >
                                                    > bylo ani przed nim, ani po nim.

                                                    > A, i jeszcze jeden film mi sie przypomina chyba przez podobienstwo tytulow,
                                                    > ktorego Ty zdaje sie nie wymieniales : "Butch Cassidy & Sundance Kid". To byl
                                                    > western! Pamietasz te ucieczke Redforda i Newmana przez gory przed tym
                                                    > tropicielem Indianinem? To bylo rewelacyjnie opowiedziane. Oni wciaz
                                                    > wymyslaja jakies sztuczki, sa tacy sprytni, na cztery nogi kuci, a ten
                                                    Indianin
                                                    >
                                                    > ciagle o krok za nimi.
                                                    >


                                                    A oni chlup do wody. Ten film widziałem chyba sto razy (a pięc czy sześć to na
                                                    pewno).
                                                  • Gość: wartburg romantyczne korzenie westernu IP: *.pppool.de 03.09.03, 09:49
                                                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                                                    > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > O.K. Widzialem ten film, ale tak dawno temu, ze pamietam go jak prze
                                                    > z
                                                    > mgle.
                                                    > > Dlatego unikalem wypowiedzi na jego temat. Mam nadzieje, ze sie nie
                                                    > obrazisz,
                                                    > > ale chyba nie mialbym o nim zbyt duzo do powiedzenia. Nie wiem, czy Twoja
                                                    >
                                                    > > definicja istoty gatunkowej westernu jako konfliktu pomiedzy prawem boskim
                                                    > i
                                                    > > ludzkim jest dla mnie zrozumiala. Mysle, ze walka dobra ze zlem to tez
                                                    > niezle
                                                    > > okresla specyfike westernu. Oczywiscie probowano w pozniejszych fazach
                                                    > rozwoju
                                                    > >
                                                    > > (czy tez moze raczej kryzysu) tego gatunku roznych wariacji, jak np. tego
                                                    > ze
                                                    > > szeryf okazuje sie draniem, a bandyta szlachetnym gosciem. Nie sadze jedn
                                                    > ak,
                                                    > > aby takie zabiegi do czegos prowadzily.
                                                    >
                                                    > Pełne nieporozumienie! to nie tak banalna zmiana miałaby stanowić o istocie
                                                    > gatunku! Mi chodzi o bohatera, który reprezentuje prawo boskie w tym sensie,
                                                    > że kieruje się innymi zasadami niż reszta bohaterów. Takimi, które nie
                                                    zapewnią
                                                    >
                                                    > mu chleba ani być może życia, ale - w jakiś sposób - nieśmiertelność. Taki
                                                    > przecież był Kane z "High Noon". Ale takich bihaterów miałeś juz wcześniej:
                                                    > chociażby Ringo Kidda w "Dyliżansie". Przecież on był ścigany przez prawo, a
                                                    > jednak, ponad tym prawem, miał rację! Taki własnie był Henry Fonda
                                                    > w "Warlock". Nie idzie o to, że oni się okazują szlachetnymi typami, tylko o
                                                    > to, że idą własną drogą, jak Shane w "Jeźdźcu znikąd". Nie biega mi oto, że
                                                    > kiedyś byli draniami, a teraz stają się porządnymi szeryfami czy na odwrót.
                                                    > Pamiętasz rozmowę Kane'a z zoną, gdy ta nie mogła zrozumieć, dlaczego nie
                                                    chce
                                                    > uciekać razem z nią. Odpowiadał: "nie wiem" czy "bo nie mogę". Krótkie
                                                    > żołnierskie słowa - oddawały istotę rzeczy.
                                                    > A "Siedmiu wspaniałych"? A "Dzika banda" mojego ulubionego Peckinpaha? Mimo
                                                    > olbrzymich różnic między obydwoma filmami - oba wygrywały właśnie to
                                                    > rozróżnienie na to co boskie i na to co ludzkie. Główni bohaterowie
                                                    postępili
                                                    > w którymś momencie (w finale) dokładnie tak jak rozsądny człowiek by nie
                                                    > postąpił. Wzięli broń i rzucili się na wroga, choć do wygrania nie mieli nic -

                                                    > poza przyzwoitością czy własną dumą. Peckinpah finałową sceną "Dzikiej bandy"
                                                    > (ale to samo robił w "Strzałach o zmierzchu") pokazał, że właśnie ten mit
                                                    > westernu: idea wierności "prawu boskiemu" wbrew prawom ludzkim jest
                                                    > najpiękniejszy. To samo niejako, in warianti, zrobił Eastwood w "Unforgiven".
                                                    >
                                                    > "Pat Garrett..." jest inny (choć nieprawda, że jedyny, wspomniani "Butch
                                                    > Cassidy ..." są wariacją na ten temat, nie tylko dzięki podobieństwu
                                                    tytułów),
                                                    > bo to, w przeciwieństwie do westernów, film etnograficzny, gdzie możesz
                                                    > zobaczyć Billy Kida odsuwającego w nocy innego mężczyznę od kobiety, z którą
                                                    ma
                                                    >
                                                    > ochotę się przespać, czy konkurs strzelania do wkopanych w ziemię kogutów.
                                                    > Gdzie nie ma żadnej głupiej walki dobra ze złem, szlachetności kontra
                                                    > nikczemności, tylko jest "ludzka" wersja "Dzikiego Zachodu". Bohater strzela
                                                    w
                                                    > plecy, bo tak łatwiej pokona przeciwnika, a nie dżentelmeńsko, aż drugi
                                                    sięgnie
                                                    >
                                                    > po broń. Stróż prawa jest takim samym bandytą co bandyta ścigany - dokładnie
                                                    > tak jak w "Dzikiej bandzie"...
                                                    >
                                                    > Jednym słowem: western lubię za wszystko; za klasykę i za antywesterny, za
                                                    > kreowanie mitów i za ich przełamywanie (i w pełni zgadzam sie ze
                                                    > stwierdzeniem, że przełamywanie nie oznacza pozbywania się ich - co też w
                                                    innym
                                                    >
                                                    > pości na przykładzie "Unforgiven" starałem się pokazać, i że tak naprawdę to
                                                    > nie ma znaczenia) - za ich żywotność, mimo wszystko.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Mnie fascynuja te pierwsze westerny,
                                                    > > kiedy gatunek nie mial jeszcze okreslonej formy, nie byl tak
                                                    > > skonwencjalizowany. Lamanie konwencji wcale nie oznacza uwolnienia sie od
                                                    > niej.
                                                    >
                                                    > > To jest dobre slowo. Moj problem z westernami polega na tym, ze sie za
                                                    > bardzo
                                                    > > skonwencjonalizowaly. Na pewno wezmiesz mi za zle te kasliwe uwagi, ale t
                                                    > ak
                                                    > to
                                                    > >
                                                    > > widze... Moj ulubiony western "Pat Garett & Billy the Kid" byl dlatego ta
                                                    > k
                                                    > > wielki, ze calkowicie wyszedl poza konwencje. Stworzyl cos wlasnego, czeg
                                                    > o
                                                    > nie
                                                    > >
                                                    > > bylo ani przed nim, ani po nim.
                                                    >
                                                    > > A, i jeszcze jeden film mi sie przypomina chyba przez podobienstwo tytulow
                                                    > ,
                                                    > > ktorego Ty zdaje sie nie wymieniales : "Butch Cassidy & Sundance Kid". To
                                                    > byl
                                                    > > western! Pamietasz te ucieczke Redforda i Newmana przez gory przed tym
                                                    > > tropicielem Indianinem? To bylo rewelacyjnie opowiedziane. Oni wciaz
                                                    > > wymyslaja jakies sztuczki, sa tacy sprytni, na cztery nogi kuci, a ten
                                                    > Indianin
                                                    > >
                                                    > > ciagle o krok za nimi.
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                    > A oni chlup do wody. Ten film widziałem chyba sto razy (a pięc czy sześć to
                                                    na
                                                    > pewno).

                                                    Bardzo ladnie sie wybroniles. Ale przekonales mnie, bo rzeczywiscie cos w tym
                                                    jest, co napisales. Cenie sobie takie wywody. Moze jedna tylko uwaga, ktorej
                                                    pewnie i tak jestes swiadom. To prawo boskie stojace w opozycji do ludzkiego
                                                    bylo ulubionym motywem romantykow. To z tych wzorow czerpia bohaterowie
                                                    westernow, czy tez moze precyzyjniej sie wyrazajac - autorzy scenariuszy. Z
                                                    Byrona i Schillera. Z Goethego chyba raczej juz nie. Ten ostatni byl w na
                                                    wskros przesiakniety racjonalizmem. Jesli o mnie chodzi, to przedkladam jego
                                                    trzezwy oglad nad emocje Schillera, ktory zawsze troche mnie smieszyl swoimi
                                                    niekonczacymi sie licytacjami szlachetnosci ("Kabala i milosc"). To jest b.
                                                    ladne, b. szlachetne, ale nijak ma sie do rzeczywistosci, w jakiej zyjemy.
                                                    Dostojewski podkpiwal sobie ze swoich bohaterow i ich zachwytow nad pieknem
                                                    Schillera i Heinego. A Heine byl rzeczywiscie rewelacyjny. Mialem kiedys taka
                                                    faze, kiedy czytalem "Deutschland Wintermärchen" wszystkim Niemcom, ktorzy
                                                    wpadali do mnie na herbate. Co najmniej z piec razy czytalem to na glos, mimo
                                                    ze moja niemczyzna byla wowczas taka sobie. Heine mial w sobie duze
                                                    pokrewienstwo z Edgarem Alanem Poe. Natomiast Goethego cenie za sarkazm i za
                                                    to, ze mocno rozsiadl sie w swiecie realnym do dzisiaj. Kazde wyliczenie,
                                                    kazda jego uwaga zlosliwa sie zgadza. To, co opisal dwiescie lat temu, jest
                                                    rozpoznawalne teraz. Moze sluzyc za klucz do odczytywania naszej
                                                    rzeczywistosci. Szkoda, ze nie ma dobrych tlumaczen Goethego. Dorobek
                                                    polskich germanistow jest zalosny.

                                                    Wracajac do tego, co napisales. Naprawde mi sie podobalo. Dlaczego nie czytam
                                                    takich tekstow w gazetach? Czemu dlawie sie wypocinami jakichs Sobolewskich i
                                                    innych gadul (podanych przez Ciebie nazwisk juz nie pamietam), ktore myslec ani
                                                    pisac nie potrafia?

                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: bratek romantyczne korzenie westernu, prawda to IP: *.biaman.pl 03.09.03, 10:18
                                                    Gość portalu: wartburg napisał(a):
                                                    > Bardzo ladnie sie wybroniles.

                                                    JA OD POCZĄTKU PRZYPUSZCZAŁEM, ŻE MNIE PROWOKUJESZ, ŻEBYM POWIEDZIAŁ COĆ
                                                    WIĘCEJ :) I W TEN SPOSÓB ZAWALIŁ KOLEJNE TERMINY...


                                                    Ale przekonales mnie, bo rzeczywiscie cos w tym
                                                    > jest, co napisales. Cenie sobie takie wywody. Moze jedna tylko uwaga,
                                                    ktorej
                                                    >
                                                    > pewnie i tak jestes swiadom. To prawo boskie stojace w opozycji do ludzkiego
                                                    > bylo ulubionym motywem romantykow. To z tych wzorow czerpia bohaterowie
                                                    > westernow, czy tez moze precyzyjniej sie wyrazajac - autorzy scenariuszy. Z
                                                    > Byrona i Schillera.

                                                    CÓZ, Z JEDNYM PROFESOREM W AMERYCE "ODBYLIŚMY" KŁÓTNIĘ NT WESTERNU, BO ON
                                                    MÓWIŁ, ŻE TEN MIT WESTERNU JEST Z GRUNTU FASZYSTOWSKI 9FACET JEST MOIM
                                                    NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM, ALE WTEDY O MAŁO CO SIĘ NIE POBILIŚMY:). JAKOŚ TO
                                                    KORESPONDUJE Z TYM CO PISZESZ O ROMANTYZMIE. OCZYWIŚCIE, TAK NAPRAWDĘ OBAJ
                                                    MACIE DUŻO RACJI I (DOŚĆ) DALEKI JESTEM OD BEZKRYTYCZNYCH POCHWAŁ WESTERNU.
                                                    TYLE ŻE np. czarny film też wykorzystuje b. populistyczne motywy (by the way, w
                                                    ostatnim TP jest artykuł Miłosza o literaturze i filmie, który on uważa za
                                                    sztukę populistyczną. Ciekawy przyczynek do rozważań o kinie i sztuce) i też
                                                    ukazuje bohatera (detektywa, speca od ubezpieczeń etc) jako jedynego tak
                                                    naprawdę przyzwoitego człowieka, który stawia czoła morzu korupcji, choć
                                                    łatwiej byłoby mu też przyjać łapówę i machnąć ręką. Widzę duże korespondencje
                                                    pomiędzy czarnym kinem i westernem. Ale widzę ograniczenia, jasne. Tyle że to
                                                    jest sfera mitologii, nie rzeczywistości - a ja, jak każdy (prawie), kocham
                                                    mity. To mi przypomina (moją własną:)) uwagę o różnicach pomiędzy kinem amer. i
                                                    ang. - z wszelkimi zastrzeżeniami co do czysto modelowego charakteru tego
                                                    rozróżnienia (że się tak wyrażę).



                                                    Z Goethego chyba raczej juz nie. Ten ostatni byl w na
                                                    > wskros przesiakniety racjonalizmem. Jesli o mnie chodzi, to przedkladam jego
                                                    > trzezwy oglad nad emocje Schillera, ktory zawsze troche mnie smieszyl swoimi
                                                    > niekonczacymi sie licytacjami szlachetnosci ("Kabala i milosc"). To jest b.
                                                    > ladne, b. szlachetne, ale nijak ma sie do rzeczywistosci, w jakiej zyjemy.
                                                    > Dostojewski podkpiwal sobie ze swoich bohaterow i ich zachwytow nad pieknem
                                                    > Schillera i Heinego. A Heine byl rzeczywiscie rewelacyjny. Mialem kiedys
                                                    taka
                                                    >
                                                    > faze, kiedy czytalem "Deutschland Wintermärchen" wszystkim Niemcom, ktorzy
                                                    > wpadali do mnie na herbate. Co najmniej z piec razy czytalem to na glos,
                                                    mimo
                                                    > ze moja niemczyzna byla wowczas taka sobie. Heine mial w sobie duze
                                                    > pokrewienstwo z Edgarem Alanem Poe. Natomiast Goethego cenie za sarkazm i za
                                                    > to, ze mocno rozsiadl sie w swiecie realnym do dzisiaj. Kazde wyliczenie,
                                                    > kazda jego uwaga zlosliwa sie zgadza. To, co opisal dwiescie lat temu, jest
                                                    > rozpoznawalne teraz. Moze sluzyc za klucz do odczytywania naszej
                                                    > rzeczywistosci. Szkoda, ze nie ma dobrych tlumaczen Goethego. Dorobek
                                                    > polskich germanistow jest zalosny.

                                                    > Wracajac do tego, co napisales. Naprawde mi sie podobalo. Dlaczego nie
                                                    czytam
                                                    >
                                                    > takich tekstow w gazetach? Czemu dlawie sie wypocinami jakichs Sobolewskich
                                                    i innych gadul (podanych przez Ciebie nazwisk juz nie pamietam), ktore myslec
                                                    ani pisac nie potrafia?
                                                    >
                                                    > pozdrawiam


                                                    Dzięki, nawet nie wiesz, jak bliski jesteś rzeczywistości :)
                                                    Przy okazji Sobolewskiego. Osttanio nie czytam jego tekstów zbyt często. Ale
                                                    dawniej, pamiętam, niektóre mi się podobały, tak samo jak jego komentarze w tv
                                                    gdy prezentuje filmy w cyklu "Ale kino". Czasem też widziałem, że jest
                                                    pierdułowaty i stara się wyciągnąć dzieło na interpretacyjne wyżyny
                                                    intektualne, a zamiast tego wiedzie na wertepy... To, co napisał
                                                    o "Pornografii" było żałosne, fakt. Ale w życiu nie czytałem ani nie słyszałem
                                                    podobnych bzdur z jego strony. Może naprawdę nie kuma Gombrowicza, Gombrowiczem
                                                    onieśmielony jest? :)

                                                    I jeszcze myślałem o jednej rzeczy, ale już naprawdę nie mam czasu... wiąże się
                                                    to z rozważaniami o westernie i o tym, czym ma być kino. Paradoksalnie być może
                                                    pomyślałem o Rohmerze i Kieślowskim. Dwaj ważni twórcy francuskiego kina. Niby
                                                    podobni, a jakże odmienni. Zauważasz? Ale o tym kiedy indziej.
                                                  • Gość: wartburg strumienie swiadomosci Rohmera IP: *.pppool.de 04.09.03, 08:23
                                                    Gość portalu: bratek napisał:

                                                    >
                                                    > ostatnim TP jest artykuł Miłosza o literaturze i filmie, który on uważa za
                                                    > sztukę populistyczną. Ciekawy przyczynek do rozważań o kinie i sztuce) i też
                                                    > ukazuje bohatera (detektywa, speca od ubezpieczeń etc) jako jedynego tak
                                                    > naprawdę przyzwoitego człowieka, który stawia czoła morzu korupcji, choć
                                                    > łatwiej byłoby mu też przyjać łapówę i machnąć ręką. Widzę duże
                                                    korespondencje
                                                    > pomiędzy czarnym kinem i westernem. Ale widzę ograniczenia, jasne. Tyle że to
                                                    > jest sfera mitologii, nie rzeczywistości - a ja, jak każdy (prawie), kocham
                                                    > mity. To mi przypomina (moją własną:)) uwagę o różnicach pomiędzy kinem amer.

                                                    i
                                                    >
                                                    > ang. - z wszelkimi zastrzeżeniami co do czysto modelowego charakteru tego
                                                    > rozróżnienia (że się tak wyrażę).

                                                    Chetnie bym przeczytal ten artykul Milosza. Moglbys przeslac link?
                                                    >

                                                    >
                                                    >
                                                    > Przy okazji Sobolewskiego. Osttanio nie czytam jego tekstów zbyt często. Ale
                                                    > dawniej, pamiętam, niektóre mi się podobały, tak samo jak jego komentarze w
                                                    tv
                                                    > gdy prezentuje filmy w cyklu "Ale kino". Czasem też widziałem, że jest
                                                    > pierdułowaty i stara się wyciągnąć dzieło na interpretacyjne wyżyny
                                                    > intektualne, a zamiast tego wiedzie na wertepy... To, co napisał
                                                    > o "Pornografii" było żałosne, fakt. Ale w życiu nie czytałem ani nie
                                                    słyszałem
                                                    > podobnych bzdur z jego strony. Może naprawdę nie kuma Gombrowicza,
                                                    Gombrowiczem
                                                    >
                                                    > onieśmielony jest? :)

                                                    Wcale nie jest latwo pisac o Gombrowiczu. Pozastawial sporo pulapek i bez
                                                    wlasnej wizji nie mozna nic sensownego o nim napisac. Dlatego Sobolewski nie
                                                    powinien byl sie wymadrzac. Dal dowod nie tylko braku kompetencji, ale i
                                                    glupoty. Za takie "potkniecia" nalezy karac. W Niemczech dawno juz
                                                    zawiesiliby go w obowiazkach szefa dzialu. Przynajmniej.

                                                    > I jeszcze myślałem o jednej rzeczy, ale już naprawdę nie mam czasu... wiąże
                                                    się
                                                    >
                                                    > to z rozważaniami o westernie i o tym, czym ma być kino. Paradoksalnie być
                                                    może
                                                    >
                                                    > pomyślałem o Rohmerze i Kieślowskim. Dwaj ważni twórcy francuskiego kina.
                                                    Niby
                                                    > podobni, a jakże odmienni. Zauważasz? Ale o tym kiedy indziej.

                                                    Mam doslownie pietnascie minut czasu, ale ta uwaga o Rohmerze zainteresowala
                                                    mnie do tego stopnia, ze postanowilem zareagowac. Mam teorie na temat jego
                                                    filmow, ktore bardzo, bardzo lubie. Ten starzec zachowal mlodosc i to w
                                                    sposob zupelnie nieporownywalny. Zastanawialem sie kiedys, jak on to robi i
                                                    doszedlem do wniosku, ze tajemnica jego sukcesu (impactu :)) jest nastepujaca:
                                                    Rohmer pozwala mowic swoim bohaterom wszystko, o czym pomysla. W zwyczajnej
                                                    rzeczywistosci nikt takich mysli na glos nie wypowiada. Przychodza nam do
                                                    glowy, analizujemy je, rozwazamy, ale na tym sie konczy. Zachowujemy to dla
                                                    siebie. Tymczasem u Rohmera wszystkie te strumienie swiadomosci zostaja
                                                    wyartykulowane. Jego bohaterowie komunikuja sie na poziomie mysli. To tylko
                                                    wyglada, jakby ze soba rozmawiali. Tak na prawde to sa fascynujace zderzenia
                                                    strumieni swiadomosci. Fascynujace dlatego, ze w naszym swiecie nic takiego sie
                                                    nie zdarza. Ale u niego tak. To jest bardzo prosty zabieg, ktory sprawia, ze
                                                    filmy z pozoru nudne, pozbawione efektow fabularnych, tak niesamowicie
                                                    oddzialowuja, wciagaja nas. Rohmer stal sie moim odkryciem ostatnich lat.

                                                    Jesli chodzi o Kieslowskiego, to sam musisz wytlumaczyc, co miales na mysli

                                                    pozdrawiam i zmykam
                                                  • Gość: b strumienie swiadomosci Rohmera i koncepty Kieślows IP: *.biaman.pl 04.09.03, 09:15
                                                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                                    > Chetnie bym przeczytal ten artykul Milosza. Moglbys przeslac link?


                                                    Poszukam, ale wątpię, czy oni to dają całe w Internecie. Ja czytam papierowe
                                                    wydanie.

                                                    > >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Przy okazji Sobolewskiego. Osttanio nie czytam jego tekstów zbyt często. A
                                                    > le
                                                    > > dawniej, pamiętam, niektóre mi się podobały, tak samo jak jego komentarze
                                                    > w
                                                    > tv
                                                    > > gdy prezentuje filmy w cyklu "Ale kino".

                                                    miało być "Kocham kino" oczywiście.

                                                    Zastanawialem sie kiedys, jak on to robi i
                                                    > doszedlem do wniosku, ze tajemnica jego sukcesu (impactu :)) jest
                                                    nastepujaca:
                                                    >
                                                    > Rohmer pozwala mowic swoim bohaterom wszystko, o czym pomysla. W zwyczajnej
                                                    > rzeczywistosci nikt takich mysli na glos nie wypowiada. Przychodza nam do
                                                    > glowy, analizujemy je, rozwazamy, ale na tym sie konczy. Zachowujemy to dla
                                                    > siebie. Tymczasem u Rohmera wszystkie te strumienie swiadomosci zostaja
                                                    > wyartykulowane. Jego bohaterowie komunikuja sie na poziomie mysli. To tylko
                                                    > wyglada, jakby ze soba rozmawiali. Tak na prawde to sa fascynujace zderzenia
                                                    > strumieni swiadomosci. Fascynujace dlatego, ze w naszym swiecie nic takiego
                                                    sie nie zdarza. Ale u niego tak. To jest bardzo prosty zabieg, ktory sprawia,
                                                    ze filmy z pozoru nudne, pozbawione efektow fabularnych, tak niesamowicie
                                                    > oddzialowuja, wciagaja nas. Rohmer stal sie moim odkryciem ostatnich lat.
                                                    >
                                                    > Jesli chodzi o Kieslowskiego, to sam musisz wytlumaczyc, co miales na mysli
                                                    >
                                                    > pozdrawiam i zmykam

                                                    Rohmer.. Ładnie napisałeś. Jak z Leopoldem Bloomem, z którego wszelkimi
                                                    galopującymi myślami się zapoznajemy podczas jego "podróży"..
                                                    Dzięki takiemu ustawieniu bohaterów z filmów Rohmera dowiadujemy się o
                                                    prawdziwych WYDARZENIACH, tzn. o tym, co naprawdę dzieje się w ludzkich
                                                    umysłach, jakie są człowiecze pragnienia, wątpliwości, zawody etc. Poprzez te
                                                    rozmowy oni rozważają najistotniejsze sprawy. Punktem wyjścia może być chęć
                                                    poślubienia kogoś lub tylko poderwania... Potem jest to analizowane, ale nie
                                                    pod dyktando jakiegoś efekciarskiego scenariusza, tylko właśnie tak, jak
                                                    aktorom-bohaterom się wydaje.
                                                    Kieślowski z kolei ma wszystko wykoncypowane w najdrobniejszych szczegółach.
                                                    Mam wrażenie, że najpierw u niego jest pomysł-teza, do którego stara się
                                                    wymyślić historię. W tym sensie narracja u K. podlega wielkim ograniczeniom,
                                                    chociaż oczywiście język opowieści jest bogatszy niż Rohmera.
                                                    Dlatego "Podwójne życie Weroniki" (Barańczak powiedział kiedyś, że sztuka
                                                    dzieli się na sensowną i bezsensowną, i do tej drugiej zaliczył "Podwójne...")
                                                    czy "Biały", jakkolwiek mogą być filmami frapującymi, nie dostarczają takich
                                                    emocji intelektualnych jak "Opowieść jesienna" na przykład. Chyba podobnie do
                                                    Kieślowskiego postępują Almodovar i von Trier, przy wszystkich różnicach.
                                                    Zazwyczaj gdy oglądam filmy któregoś z tej trójki, odczuwam jakąś konsternację:
                                                    ładna podana opowieść walczy tam z KONCEPTEM, który, niestety, czasem spoza
                                                    treści wyłazi. A na publicystykę nie ma miejsca w kinie.
                                                    Oczywiście, z tego wszystkiego wynika, że o wiele bardziej cenię dokumenty
                                                    Kieślowskiego czy np. Krótki film o zabijaniu" niż późniejsze francuskie obrazy.
                                                    (by the way, Sobolewski uwielbia Kieślowskiego)
                                                    na razie,
                                                    b.
                              • Gość: b Re: IP: *.biaman.pl 02.09.03, 15:40
                                Cóż, ciekawość rośnie. I hope puścisz parę z ust :)
                                Pozdrawiam,
                      • Gość: MACIEJ Re: BASKA WROCILA Z WAKACJI ! IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 16:25
                        Gość portalu: wartburg napisał(a):

                        > Gość portalu: życzliwy napisał(a):
                        >
                        > > Are you back? For good? Where have you been so far? Baśka and Maciej misse
                        > d
                        > > you! :)
                        >
                        > Not for good. For a very short time. I'm only passing thru... Znasz to?

                        XX wiek.
                    • basia.basia Umiem mówić a nawet .... 02.09.03, 14:22


                      pisać.

                      Gość portalu: życzliwy napisał(a):

                      > Are you back? For good? Where have you been so far? Baśka and Maciej missed
                      > you! :)
                      • Gość: bratek ...śpiewać IP: *.biaman.pl 02.09.03, 14:34
                        czy tęsknić?
                        • basia.basia ... szczypać i ... 02.09.03, 14:53
                          wenezuelskie intrygi zakładać.
                          Ach, jak mi się to podoba.
                          A jeszcze jak się uda!!!
                          Cel - zawsze zbożny.


                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                          > czy tęsknić?

                          Zależy za kim.
                          Za tymi co mi krew psują, to nie.
                          A Ty już przestań, bo się pakuję.

                          Ha, ha. To już jest choroba!
                          Internetoholizm.


                          A kysz!
                          • Gość: b i marzyć IP: *.biaman.pl 02.09.03, 14:59
                            basia.basia napisała:

                            > wenezuelskie intrygi zakładać.
                            > Ach, jak mi się to podoba.
                            > A jeszcze jak się uda!!!

                            przecież nie chodzi o to, by łapać króliczka, ale by gonić go, że znów zacytuję
                            tę mądrą myśl polskich rockmenów.

                            > Cel - zawsze zbożny.

                            Jak zwykle.

                            • basia.basia O MOICH INTRYGACH 07.09.03, 19:23
                              Gość portalu: b napisał(a):
                              >
                              > przecież nie chodzi o to, by łapać króliczka, ale by gonić go, że znów
                              zacytuję
                              >
                              > tę mądrą myśl polskich rockmenów.
                              >
                              > > Cel - zawsze zbożny.
                              >
                              > Jak zwykle.
                              >

                              Niekoniecznie.
                              Intrygowanie dla samego intrygowania mnie nie podnieca.
                              Jeśli nie pomagają perswazje to dobrze jest (jak się
                              okazuje ) uciec się do fortelu. Jestem w tym początkująca
                              ale mam całkiem niezłe wyniki. Cieszę się.
                    • Gość: MACIEJ Re: BASKA WROCILA Z WAKACJI ! IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 16:24
                      Gość portalu: życzliwy napisał(a):

                      > Are you back? For good? Where have you been so far? Baśka and Maciej missed
                      > you! :)

                      Ze o Katarynie nie wspomne.
                  • Gość: MACIEJ Re: BASKA WROCILA Z WAKACJI ! IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 16:23
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > No wiec Baska wrocila z wakacji i miala sie pokazac w Milford,ale spotkani
                    > a
                    > > rodzinne przewazyly a szkoda bo ma 3 dzieciaki w wieku szkolno-przedszkoln
                    > ym.
                    > > Pojechala do Polski do brata,tak kochajacego sie rodzenstwa ze swieca szuk
                    > ac
                    > na
                    > >
                    > > calym swiecie.
                    > > Brat milioner,ze swoja chalupa w Aninie przyjal cala zgraje z serdeczna
                    > > chlodnoscia.
                    > > Dyscyplina jak w carskiej armii,rano pobudka,rozkazy padaly z ust gospodar
                    > za
                    > od
                    > >
                    > > samego switu.
                    > > Baska czulosc ukochanego brata wytrzymala cale poltora dnia i wyprowadzila
                    >
                    > sie
                    > > do swojego domu w Radosci.
                    > > I byloby wszystko OK ,gdyby boiler pracowal,a ze lato bylo cieple to zmywa
                    > li
                    > > pot dla ochlody zimna woda.
                    > > Brat sie zmienil i ojczyzna tez.
                    > > Nedze widac na ulicach i Polak Polakowi Polakiem sie staje i taka jakby za
                    > wisc
                    > > i niechec czlowieka do czlowieka,czyli walka o byt w najczystszym wydaniu.
                    > > Mamcia na chorobe zapominalstwa sie zalapala i dzieci nie poznaje,choc
                    > > przytulic sie da,lekarze mowia Alzheimer ,ale trzymaja mamcie w domu,bo
                    > > emeryture ma wysoka,ponoc ponad tysiac.
                    > > Making long story short,Baska wyleczyla sie z Polski na dobre i dom bedzie
                    >
                    > tam
                    > > sprzedawac,co sie moze przyczynic do upadku rynku nieruchomosci w Polsce,b
                    > o
                    > > ludziska,szczegolnie te zagraniczne nabudowali w Polsce co niemiara,a
                    > > perspektywy ida ku gorszemu.
                    >
                    >
                    > No popatrz, Macku. Opisales znakomita historie. Zaloze sie, ze prawdziwa,
                    > a takie zawsze najlepsze. Mozna by z tego zrobic swietny scenariusz filmowy,
                    > z tym ze dla Ciebie zapewne bylby zbyt staromodny, za bardzo europejski. Za
                    > duzo byloby w nim Bergmanna i wczesnego Zanussiego, a to przeciez nie Twoje
                    > kino. Czy moze sie myle?

                    WCALE SIE NIE MYLISZ,BO TO CO OPISALEM,TO SAMO ZYCIE I WSZYSCY TO ZYCIE ZNAMY.
                    W tych filmach ujmujacych chodzi natomiast o cos niezwyklego,czego na codzien
                    nie spotykamy,tak jak filmy Spielberga np A.I.-Artificial Intelligence.


                    • Gość: spielbernusssi pełne porozumienie, jak zwykle :) IP: *.biaman.pl 02.09.03, 16:31
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      > >
                      > > > No wiec Baska wrocila z wakacji i miala sie pokazac w Milford,ale spo
                      > tkani
                      > > a
                      > > > rodzinne przewazyly a szkoda bo ma 3 dzieciaki w wieku szkolno-przeds
                      > zkoln
                      > > ym.
                      > > > Pojechala do Polski do brata,tak kochajacego sie rodzenstwa ze swieca
                      > szuk
                      > > ac
                      > > na
                      > > >
                      > > > calym swiecie.
                      > > > Brat milioner,ze swoja chalupa w Aninie przyjal cala zgraje z serdecz
                      > na
                      > > > chlodnoscia.
                      > > > Dyscyplina jak w carskiej armii,rano pobudka,rozkazy padaly z ust gos
                      > podar
                      > > za
                      > > od
                      > > >
                      > > > samego switu.
                      > > > Baska czulosc ukochanego brata wytrzymala cale poltora dnia i wyprowa
                      > dzila
                      > >
                      > > sie
                      > > > do swojego domu w Radosci.
                      > > > I byloby wszystko OK ,gdyby boiler pracowal,a ze lato bylo cieple to
                      > zmywa
                      > > li
                      > > > pot dla ochlody zimna woda.
                      > > > Brat sie zmienil i ojczyzna tez.
                      > > > Nedze widac na ulicach i Polak Polakowi Polakiem sie staje i taka jak
                      > by za
                      > > wisc
                      > > > i niechec czlowieka do czlowieka,czyli walka o byt w najczystszym wyd
                      > aniu.
                      > > > Mamcia na chorobe zapominalstwa sie zalapala i dzieci nie poznaje,cho
                      > c
                      > > > przytulic sie da,lekarze mowia Alzheimer ,ale trzymaja mamcie w domu,
                      > bo
                      > > > emeryture ma wysoka,ponoc ponad tysiac.
                      > > > Making long story short,Baska wyleczyla sie z Polski na dobre i dom b
                      > edzie
                      > >
                      > > tam
                      > > > sprzedawac,co sie moze przyczynic do upadku rynku nieruchomosci w Pol
                      > sce,b
                      > > o
                      > > > ludziska,szczegolnie te zagraniczne nabudowali w Polsce co niemiara,a
                      >
                      > > > perspektywy ida ku gorszemu.
                      > >
                      > >
                      > > No popatrz, Macku. Opisales znakomita historie. Zaloze sie, ze prawdziwa
                      > ,
                      > > a takie zawsze najlepsze. Mozna by z tego zrobic swietny scenariusz filmo
                      > wy,
                      > > z tym ze dla Ciebie zapewne bylby zbyt staromodny, za bardzo europejski.
                      > Za
                      > > duzo byloby w nim Bergmanna i wczesnego Zanussiego, a to przeciez nie Twoj
                      > e
                      > > kino. Czy moze sie myle?
                      >
                      > WCALE SIE NIE MYLISZ,BO TO CO OPISALEM,TO SAMO ZYCIE I WSZYSCY TO ZYCIE ZNAMY.
                      > W tych filmach ujmujacych chodzi natomiast o cos niezwyklego,czego na codzien
                      > nie spotykamy,tak jak filmy Spielberga np A.I.-Artificial Intelligence.
                      >
                      >
                      • Gość: MACIEJ BRATEK,DLACZEGO KATARYNA ZASYPIA NA TWOICH FILMACH IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 16:53
                        Na forum pisze ciekawie,a nawet do polowy "twoich" filmow nie moze dociagnac.
                        Cos w tym jest,ze one takie usypiajace!
                        • Gość: MACIEJ BASKA WROCILA Z WAKACJI-TO TAKIE POLSKIE DROGI IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 16:56
                          Moznaby z tego nawet serial zrobic,ale poza Polske by nie wyszlo.
                        • Gość: bratek o psychice kobiety IP: *.biaman.pl 02.09.03, 17:07
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Na forum pisze ciekawie,a nawet do polowy "twoich" filmow nie moze dociagnac.
                          > Cos w tym jest,ze one takie usypiajace!

                          Nie wiem, czy Kataryna zasypia na moich filmach. O ile dobrze pamiętam, to
                          jednym z nich (tym z najwazniejszych) - "Godzinami" - była
                          zachwycona. "Unforgiven" też będzie, musi tylko zacząć to oglądać, podobnie
                          bedzie z "L.A. Confidential".
                          Swoją drogą, jeśli kobieta zasypia podczas "Twojego" filmu, to znaczy, że jest
                          O.K. Czuje się bezpiecznie, a Ty jej to bezpieczeństwo zapewniłeś :).
                          • kataryna.kataryna Re: o psychice kobiety 02.09.03, 22:41
                            Gość portalu: bratek napisał(a):

                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            >
                            > > Na forum pisze ciekawie,a nawet do polowy "twoich" filmow nie moze dociagn
                            > ac.
                            > > Cos w tym jest,ze one takie usypiajace!
                            >
                            > Nie wiem, czy Kataryna zasypia na moich filmach. O ile dobrze pamiętam, to
                            > jednym z nich (tym z najwazniejszych) - "Godzinami" - była
                            > zachwycona. "Unforgiven" też będzie, musi tylko zacząć to oglądać, podobnie
                            > bedzie z "L.A. Confidential".
                            > Swoją drogą, jeśli kobieta zasypia podczas "Twojego" filmu, to znaczy, że
                            jest
                            > O.K. Czuje się bezpiecznie, a Ty jej to bezpieczeństwo zapewniłeś :).



                            No widzisz :)
                            A Ty jeszcze masz do mnie pretensje :)
                            • Gość: MACIEJ Re: o psychice kobiety IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 23:04
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > Gość portalu: bratek napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              > >
                              > > > Na forum pisze ciekawie,a nawet do polowy "twoich" filmow nie moze do
                              > ciagn
                              > > ac.
                              > > > Cos w tym jest,ze one takie usypiajace!
                              > >
                              > > Nie wiem, czy Kataryna zasypia na moich filmach. O ile dobrze pamiętam, to
                              >
                              > > jednym z nich (tym z najwazniejszych) - "Godzinami" - była
                              > > zachwycona. "Unforgiven" też będzie, musi tylko zacząć to oglądać, podobni
                              > e
                              > > bedzie z "L.A. Confidential".
                              > > Swoją drogą, jeśli kobieta zasypia podczas "Twojego" filmu, to znaczy, że
                              > jest
                              > > O.K. Czuje się bezpiecznie, a Ty jej to bezpieczeństwo zapewniłeś :).
                              >
                              >
                              >
                              > No widzisz :)
                              > A Ty jeszcze masz do mnie pretensje :)

                              No widzisz,sam widzisz.
                            • Gość: b nie korzystaj z kontekstu IP: *.biaman.pl 02.09.03, 23:10
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > Gość portalu: bratek napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              > >
                              > > > Na forum pisze ciekawie,a nawet do polowy "twoich" filmow nie moze do
                              > ciagn
                              > > ac.
                              > > > Cos w tym jest,ze one takie usypiajace!
                              > >
                              > > Nie wiem, czy Kataryna zasypia na moich filmach. O ile dobrze pamiętam, to
                              >
                              > > jednym z nich (tym z najwazniejszych) - "Godzinami" - była
                              > > zachwycona. "Unforgiven" też będzie, musi tylko zacząć to oglądać, podobni
                              > e
                              > > bedzie z "L.A. Confidential".
                              > > Swoją drogą, jeśli kobieta zasypia podczas "Twojego" filmu, to znaczy, że
                              > jest
                              > > O.K. Czuje się bezpiecznie, a Ty jej to bezpieczeństwo zapewniłeś :).
                              >
                              >
                              >
                              > No widzisz :)
                              > A Ty jeszcze masz do mnie pretensje :)

                              bo to zupełnie inna sprawa. między Tobą a mną. Dla Maćka przedstawiam inny
                              kontekst. Nie myśl, że będzie usprawiedliwieniem dla Ciebie.
                          • Gość: MACIEJ Re: o psychice kobiety IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 23:02
                            Gość portalu: bratek napisał(a):

                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            >
                            > > Na forum pisze ciekawie,a nawet do polowy "twoich" filmow nie moze dociagn
                            > ac.
                            > > Cos w tym jest,ze one takie usypiajace!
                            >
                            > Nie wiem, czy Kataryna zasypia na moich filmach. O ile dobrze pamiętam, to
                            > jednym z nich (tym z najwazniejszych) - "Godzinami" - była
                            > zachwycona. "Unforgiven" też będzie, musi tylko zacząć to oglądać, podobnie
                            > bedzie z "L.A. Confidential".
                            > Swoją drogą, jeśli kobieta zasypia podczas "Twojego" filmu, to znaczy, że
                            jest
                            > O.K. Czuje się bezpiecznie, a Ty jej to bezpieczeństwo zapewniłeś :).

                            Ja swoimi postami nie przecze ,ze tak,ale na twoich filmach ziewa juz przy
                            czolowce i zaraz po tym idzie w kime z nudow.
                    • Gość: wartburg skrawki tajemnicy IP: *.arcor-ip.net 02.09.03, 17:41
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


                      > WCALE SIE NIE MYLISZ,BO TO CO OPISALEM,TO SAMO ZYCIE I WSZYSCY TO ZYCIE ZNAMY.
                      > W tych filmach ujmujacych chodzi natomiast o cos niezwyklego,czego na codzien
                      > nie spotykamy,tak jak filmy Spielberga np A.I.-Artificial Intelligence.

                      A wiesz, dlaczego opisana przez Ciebie historia jest ciekawa? Ja np.
                      przeczytalem ja z duzym zainteresowaniem. Byla zastanawiajaca. Zmuszala do
                      namyslu, bo my sami tez czesto w bardzo zblizony sposob przezywamy podobne
                      sytuacje zyciowe. O co chodzi z ta Basia i jej bratem milionerem w Aninie? Tu
                      byla jakas tajemnica, jej skrawki, nie do konca jasne i wlasnie dlatego budzace
                      ciekawosc. Jej zaleta bylo to, ze musiales ja opowiedziec, zrzucic ja z
                      siebie, oczyscic sie z niej. Filmy o sztucznej inteligencji sa nudne....
                      Zreszta jak caly prawie Spielberg, ktory jak kazdy sredniej klasy rzemieslnik
                      jest przewidywalny - nudzi. To jest to slowo: poprawny, przewidywalny i
                      nudny. Za bardzo uwiklany w wymogach, ktore musi spelnic, zeby zrobic kase.
                      Za dziesiec lat nikt nie bedzie ogladal jego filmow. Natomiast filmy nakrecone
                      przez Polanskiego, Felliniego, czy Kubricka beda przyciagac publicznosc za sto
                      i za sto piecdziesiat lat. Tak jak teraz Chaplin.

                      To co bylo dobre w Twojej opowiesci, to byla jej nieprzewidywalnosc,
                      niedookreslonosc. Znajomy dotyk nie do konca zrozumialej rzeczywistosci,
                      ktora intryguje. Dobry rezyser europejski zrobilby z tego znakomity film.
                      Zreszta Amerykanie tez takie filmy robili. Problem w tym, ze Ty ich nigdy nie
                      widziales.
                      • Gość: bratek wątki poboczne DWA ZŁOTE COLTY IP: *.biaman.pl 02.09.03, 18:13
                        No no. Do dziś pamiętam wrażenie z "Pojedynku na szosie". Żaden nastepny film
                        Spielberga juz takiego nie robił :)

                        Oczywiście, z tym "Warlockiem" chodziło mi o tę klasyczną postać głównego
                        bohatera (no widzisz, sam mówię, zmusiłeś mnie do tego milczeniem swym) -
                        stróża prawa o ciemnej przeszłości. Fonda gra tu rewolwerowca wynajętego przez
                        mieszkańców miasteczka do ochrony przed wredną bandą, która co chwila robi w
                        tym miasteczku rozpierduchę. Pomijam wątki poboczne, jak rozgrywka o kobietę,
                        bo to nadmierne psychologizowanie. No więc Fonda przyjeżdża, do pewnego
                        stopnia robi co trzeba, ale w którymś momencie jego przeszłość zaczyna
                        mieszkańcom uwierać. To w końcu bandyta, który walczy z innymi bandytami tylko
                        dlatego, że mieszkańcy zrobili zrzutkę dla niego. Mieszkańcy wybierają szeryfa
                        (swoją drogą jest nim też były bandyta, ale taki, który wiele złego jeszcze nie
                        nadążył zrobić, więc jest bardziej OK - gra go Richard Widmarck. Oczywiście, to
                        jest postać mniej ciekawa), który postanawia powiedzieć "stop" zarówno bandzie,
                        jak i Fondzie (cóż za rym!). Fonda ma go w nosie i, zgodnie ze słowem danym
                        niegdyś swoim pracodawcom, postanawia się rozprawić z bandytami. Tu jednak
                        wjeżdża wątek zazdrosnego A. Quinna (zazdrosnego o Widmarcka, w którym
                        podkochuje się kobieta, w której podkochuje sie A.Q. - proste, nie?). Anthony -
                        wierny przyjaciel Fondy - zmusza go do pozostania na uboczu rozgrywki między
                        Widmarckiem a bandytami (terroryzuje go rewolwerem), licząc, że Widmarck,
                        greenhorn, zginie. Widmarck jednak wygrywa. Między przyjaciółmi: Fondą i
                        Anthonym dochodzi do kłótni i pojedynku. Anthony ginie, ale tak naprawdę
                        dlatego, że nie chciał wyciągnąć zbyt szybko rewolweru, bo Fonda cały czas
                        byłdla niego najlepszym przyjacielem. Oczywiście, Anthony nie widział już sensu
                        w dalszym życiu, bo zwycięstwo Widmarcka oznaczało dla niego koniec marzeń o
                        Dorothy Malone (o którą, jak wcześniej zaznaczałem, obaj konkurowali). Dla
                        niektórych życie bez kobiety nie ma sensu. No więc dał się zabić.
                        To make long story short: Widmarck idzie do Fondy i mówi mu, zgodnie z
                        zyczeniem mieszkańców, żeby się wynosił z miasta przed upływem iluś tam godzin
                        (zapewne dał mu czas do południa następnego dnia).
                        W południe następnego dnia Fonda kroczy przez miasto. Zastępuje mu drogę
                        Widmarck. Dochodzi do wymiany zdań, w której Fonda jasno mu daje do
                        zrozumienia, że ma w nosie jego zakazy. Zrozpaczony Widmarck wie, że musi
                        wyciągnąć broń (no bo jest szeryfem), a to oznacza dla niego śmierć, bo Fonda
                        to prawdziwy rewolwerowiec. Robi ruch, jakby chcał wyciągnąć spluwę, ale w tym
                        samym momencie Fonda juz ierzy do niego. Widmarck znowu wykonuje gest jakby
                        mimo to chciał wyciągnąć broń. I Fonda znowu go uprzedza: teraz mierzy do niego
                        już z dwóch rewolwerów. Z dwóch złotych coltów.
                        Po czym usmiecha się, rzuca rewolwery w piach na drodze i odjeżdża z
                        miasteczka. Widmarck też się uśmiecha.

                        I o tym właśnie są westerny: o różnicy między prawem ludzkim i boskim, a nie o
                        walce dobra ze złem, jak utrzymują laicy. I dlatego, choć ramy gatunku
                        skostniałe, wciąż pozwalają od czasu do czasu powstawać dziełom wybitnym. Do
                        tego trzeba tylko ręki mistrza, takiego jak np. Clint Eastwood.

                        • Gość: MACIEJ DWA ZŁOTE COLTY.C.EASTWOOD NA PREZYDENTA EU IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 23:47
                          Nie chcielibyscie C.Eastwooda na prezydenta EUropy.
                          Jak go tak lubicie,to go sobie wezcie!
                      • Gość: MACIEJ Re: skrawki tajemnicy. CALA BASKA IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 23:26
                        Gość portalu: wartburg napisał(a):

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        >
                        > > WCALE SIE NIE MYLISZ,BO TO CO OPISALEM,TO SAMO ZYCIE I WSZYSCY TO ZYCIE ZN
                        > AMY.
                        > > W tych filmach ujmujacych chodzi natomiast o cos niezwyklego,czego na codz
                        > ien
                        > > nie spotykamy,tak jak filmy Spielberga np A.I.-Artificial Intelligence.
                        >
                        > A wiesz, dlaczego opisana przez Ciebie historia jest ciekawa? Ja np.
                        > przeczytalem ja z duzym zainteresowaniem. Byla zastanawiajaca. Zmuszala do
                        > namyslu, bo my sami tez czesto w bardzo zblizony sposob przezywamy podobne
                        > sytuacje zyciowe. O co chodzi z ta Basia i jej bratem milionerem w Aninie?
                        Tu byla jakas tajemnica, jej skrawki, nie do konca jasne i wlasnie dlatego
                        budzace ciekawosc.

                        Baska tez jest dziana,nie gorzej niz jej brat i ona jezdzi do Polski co rok lub
                        co dwa i jakies kolejne interesy kreci.
                        Calym podtekstem bylo to,ze najmadrzejsza w rodzinie byla matka,ktora ich
                        ustawiala i te chalupy im stawiala.
                        Teraz jak matka powoli zamienia sie w warzywko,sytuacja rodzinna zaczyna sie
                        psuc,zeby nie powiedziec smierdziec.
                        Mamcia ma juz 8 krzyzyk i Alzheimera i dzieciakow nie poznaje,choc przytulic po
                        dawnemu sie lubi.
                        Nie znam brata,ale znam Baske.
                        Rzeczywiscie robotna,ale do Einsteina jej daleko i w Warszawie tez sie dobrze z
                        tlumem miesza.
                        No wiec jak Mamcia podupadla,to i Baski dom pusty,bez remontu stoi,a brat ze
                        sie tak po pilkarsku wyraze,o swoja dupe zabiega.
                        I z przykladnego rodzenstwa,ktore kochalo sie jak zadne inne,zaczynaja
                        zagryziaki wychodzic.
                        Mamcia,ktora miala leb jak sklep juz ich nie bedzie nianczyc,a dzieci same nie
                        szly przebojem w zyciu,lecz korzystaly ze sklepu mamusi.
                        Teraz sie meta urwala i kazde trzyma sie kurczowo mamczynego dorobku.
                        Nie bede nawet wspominal o tym,ze przed laty Baska z jakims tu lachudra zyla,to
                        Mamcia przyjechala,frajera wygonila i wydala Baske za mlodszego faceta,bo
                        wiadomo bylo ,ze Baska byla dziana i na lazege nie poleci.
                        Teraz ten mlodszy troche pije,bo widzi,ze szmal to nie wszystko a mlodsza by
                        sie przydala,ale ze maja trzech bachorow,to on ma tylko sile przespac sie w
                        domu i znowu do roboty zap..... .
                        A najstarszego,ktory nie jego ,tez kocha jak swego.


                        > Jej zaleta bylo to, ze musiales ja opowiedziec, zrzucic ja z
                        > siebie, oczyscic sie z niej. Filmy o sztucznej inteligencji sa nudne....
                        > Zreszta jak caly prawie Spielberg, ktory jak kazdy sredniej klasy rzemieslnik
                        > jest przewidywalny - nudzi. To jest to slowo: poprawny, przewidywalny i
                        > nudny. Za bardzo uwiklany w wymogach, ktore musi spelnic, zeby zrobic kase.
                        > Za dziesiec lat nikt nie bedzie ogladal jego filmow. Natomiast filmy
                        nakrecone
                        > przez Polanskiego, Felliniego, czy Kubricka beda przyciagac publicznosc za
                        sto i za sto piecdziesiat lat. Tak jak teraz Chaplin.

                        Widze,ze my o innej publicznosci mowimy.

                        > To co bylo dobre w Twojej opowiesci, to byla jej nieprzewidywalnosc,
                        > niedookreslonosc. Znajomy dotyk nie do konca zrozumialej rzeczywistosci,
                        > ktora intryguje. Dobry rezyser europejski zrobilby z tego znakomity film.
                        > Zreszta Amerykanie tez takie filmy robili. Problem w tym, ze Ty ich nigdy
                        nie widziales.

                        Widzialem,widzialem.
    • Gość: doradca Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 22:37
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo wypowiadac sie na temat komisji
      > ktora go przesluchuje?
      > Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
      > Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje opinie na temat sadu
      > lub prokuratury?
      > Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam podejrzewac,ze w Polsce
      wszystko
      > jest mozliwe.
      Nawet wyprodukowanie 1716 postow tez jest mozliwe.
      • Gość: MACIEJ Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 23:00
        Gość portalu: doradca napisał(a):

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo wypowiadac sie na temat komis
        > ji
        > > ktora go przesluchuje?
        > > Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
        > > Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje opinie na temat sadu
        >
        > > lub prokuratury?
        > > Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam podejrzewac,ze w Polsce
        > wszystko
        > > jest mozliwe.
        > Nawet wyprodukowanie 1716 postow tez jest mozliwe.

        To nie tylko produkcja masowa,ale i na wysokim poziomie intelektualnym.
        I pewno z tych 1717 z 500 jest moich.
        • Gość: b Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.biaman.pl 02.09.03, 23:21
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: doradca napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > >
          > > > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo wypowiadac sie na temat
          > komis
          > > ji
          > > > ktora go przesluchuje?
          > > > Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
          > > > Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje opinie na temat
          > sadu
          > >
          > > > lub prokuratury?
          > > > Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam podejrzewac,ze w Polsce
          > > wszystko
          > > > jest mozliwe.
          > > Nawet wyprodukowanie 1716 postow tez jest mozliwe.
          >
          > To nie tylko produkcja masowa (KATEGORIA 1),ale i na wysokim poziomie
          intelektualnym (KATEGORIA 2).
          > I pewno z tych 1717 z 500 jest moich.

          Z kolei drugą kategorię wypełniają moje posty:), około tysiąca
          • Gość: MACIEJ Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 23:28
            Gość portalu: b napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: doradca napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            > > >
            > > > > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo wypowiadac sie na t
            > emat
            > > komis
            > > > ji
            > > > > ktora go przesluchuje?
            > > > > Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
            > > > > Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje opinie na
            > temat
            > > sadu
            > > >
            > > > > lub prokuratury?
            > > > > Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam podejrzewac,ze w Po
            > lsce
            > > > wszystko
            > > > > jest mozliwe.
            > > > Nawet wyprodukowanie 1716 postow tez jest mozliwe.
            > >
            > > To nie tylko produkcja masowa (KATEGORIA 1),ale i na wysokim poziomie
            > intelektualnym (KATEGORIA 2).
            > > I pewno z tych 1717 z 500 jest moich.
            >
            > Z kolei drugą kategorię wypełniają moje posty:), około tysiąca

            Usmialem sie,a chyba nie wypada z produkcji intelektualisty?
            • Gość: bratek wypada, ja też się uśmiałem IP: *.biaman.pl 02.09.03, 23:36
              może jutro zaczniemy pisać o latynoskich serialach? Bywają u Was takie?
              • Gość: MACIEJ Re: wypada, ja też się uśmiałem.LATYNOSSKI JEZYK IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 23:44
                Gość portalu: bratek napisał(a):

                > może jutro zaczniemy pisać o latynoskich serialach? Bywają u Was takie?

                W NYC jest kanal TV po hiszpansku i rosyjsku,ale co oni tam ogladaja,to pojecia
                nie mam.
                Na ruskim jest sporo rozrywki i filmy wojenne,tylko sie nie smiej ,bo to prawda.

                A na latynoskim jak zwykle ich seriale,ale tego biali nie ogladaja,chyba ze w
                Polsce.
          • Gość: doradca aj, aj , aj IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 23:28
            Gość portalu: b napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: doradca napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            > > >
            > > > > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo wypowiadac sie na t
            > emat
            > > komis
            > > > ji
            > > > > ktora go przesluchuje?
            > > > > Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
            > > > > Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje opinie na
            > temat
            > > sadu
            > > >
            > > > > lub prokuratury?
            > > > > Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam podejrzewac,ze w Po
            > lsce
            > > > wszystko
            > > > > jest mozliwe.
            > > > Nawet wyprodukowanie 1716 postow tez jest mozliwe.
            > >
            > > To nie tylko produkcja masowa (KATEGORIA 1),ale i na wysokim poziomie
            > intelektualnym (KATEGORIA 2).
            > > I pewno z tych 1717 z 500 jest moich.
            >
            > Z kolei drugą kategorię wypełniają moje posty:), około tysiąca
            Pozostali pozostaja bez szans.
            • Gość: MACIEJ Re: aj, aj , aj IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 23:32
              Gość portalu: doradca napisał(a):

              > Gość portalu: b napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: doradca napisał(a):
              > > >
              > > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > > > >
              > > > > > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo wypowiadac sie
              > na t
              > > emat
              > > > komis
              > > > > ji
              > > > > > ktora go przesluchuje?
              > > > > > Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
              > > > > > Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje opini
              > e na
              > > temat
              > > > sadu
              > > > >
              > > > > > lub prokuratury?
              > > > > > Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam podejrzewac,ze
              > w Po
              > > lsce
              > > > > wszystko
              > > > > > jest mozliwe.
              > > > > Nawet wyprodukowanie 1716 postow tez jest mozliwe.
              > > >
              > > > To nie tylko produkcja masowa (KATEGORIA 1),ale i na wysokim poziomie
              >
              > > intelektualnym (KATEGORIA 2).
              > > > I pewno z tych 1717 z 500 jest moich.
              > >
              > > Z kolei drugą kategorię wypełniają moje posty:), około tysiąca
              > Pozostali pozostaja bez szans.

              Dziewczyny szybko chodza spac i nawet na genia.genia o tej porze nie mozna
              liczyc.
            • basia.basia Re: oj, joj , joj 06.09.03, 10:54
              Gość portalu: doradca napisał(a):
              > > > > Nawet wyprodukowanie 1716 postow tez jest mozliwe.
              > > >
              > > > To nie tylko produkcja masowa (KATEGORIA 1),ale i na wysokim poziomie
              >
              > > intelektualnym (KATEGORIA 2).
              > > > I pewno z tych 1717 z 500 jest moich.
              > >
              > > Z kolei drugą kategorię wypełniają moje posty:), około tysiąca

              > Pozostali pozostaja bez szans.

              Pozostali to KATEGORIA 3 - śmieci.
              W tej kategorii mieszczę się zapewne ja.

              pzdr dla doradcy
          • minderbinder1 Ale Wy skromni jesteście 02.09.03, 23:50
            Gość portalu: b napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >

            > > To nie tylko produkcja masowa (KATEGORIA 1),ale i na wysokim poziomie
            > intelektualnym (KATEGORIA 2).
            > > I pewno z tych 1717 z 500 jest moich.
            >
            > Z kolei drugą kategorię wypełniają moje posty:), około tysiąca

            Jak będę baaardzo znudzony, to Was podliczę. Zobaczymy, który kłamał.
            Oczywiście mówię o ilości, nie o jakości.
            • Gość: MACIEJ Re: Ale Wy skromni jesteście IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 00:30
              minderbinder1 napisał:

              > Gość portalu: b napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > >
              >
              > > > To nie tylko produkcja masowa (KATEGORIA 1),ale i na wysokim poziomie
              >
              > > intelektualnym (KATEGORIA 2).
              > > > I pewno z tych 1717 z 500 jest moich.
              > >
              > > Z kolei drugą kategorię wypełniają moje posty:), około tysiąca
              >
              > Jak będę baaardzo znudzony, to Was podliczę. Zobaczymy, który kłamał.
              > Oczywiście mówię o ilości, nie o jakości.

              No wlasnie,bo Bratek uzurpuje sobie ilosc,jakby to po komunistycznemu musialo
              isc w jakosc.
              Lepiej nie licz,on sie poprawi!
              • Gość: b o kategoriach i liczbach IP: *.biaman.pl 03.09.03, 00:36
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > minderbinder1 napisał:
                >
                > > Gość portalu: b napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > > >
                > >
                > > > > To nie tylko produkcja masowa (KATEGORIA 1),ale i na wysokim poz
                > iomie
                > >
                > > > intelektualnym (KATEGORIA 2).
                > > > > I pewno z tych 1717 z 500 jest moich (KATEGORIA I).
                > > >
                > > > Z kolei drugą kategorię wypełniają moje posty:), około tysiąca
                > >
                > > Jak będę baaardzo znudzony, to Was podliczę. Zobaczymy, który kłamał.
                > > Oczywiście mówię o ilości, nie o jakości.
                >
                > No wlasnie,bo Bratek uzurpuje sobie ilosc,jakby to po komunistycznemu musialo
                > isc w jakosc.
                > Lepiej nie licz,on sie poprawi!

                Czytasz niedokładnie: ja zaznaczyłem najpierw kategorie, a potem dodałem liczbę
                i przyporządkowałem ją do właściwej mi kategorii:) (tak jak Ty
                przyporządkowałeś swoją liczbę do swojej kategorii - spójrz wyżej :)).
        • Gość: doradca oj , oj, oj IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 23:24
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: doradca napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > >
          > > > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo wypowiadac sie na temat
          > komis
          > > ji
          > > > ktora go przesluchuje?
          > > > Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
          > > > Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje opinie na temat
          > sadu
          > >
          > > > lub prokuratury?
          > > > Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam podejrzewac,ze w Polsce
          > > wszystko
          > > > jest mozliwe.
          > > Nawet wyprodukowanie 1716 postow tez jest mozliwe.
          >
          > To nie tylko produkcja masowa,ale i na wysokim poziomie intelektualnym.
          > I pewno z tych 1717 z 500 jest moich.
          Macieju, Macieju ty intelektualny dobrodzieju...
          • Gość: MACIEJ Re: oj , oj, oj IP: *.ny325.east.verizon.net 02.09.03, 23:30
            Gość portalu: doradca napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: doradca napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            > > >
            > > > > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo wypowiadac sie na t
            > emat
            > > komis
            > > > ji
            > > > > ktora go przesluchuje?
            > > > > Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
            > > > > Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje opinie na
            > temat
            > > sadu
            > > >
            > > > > lub prokuratury?
            > > > > Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam podejrzewac,ze w Po
            > lsce
            > > > wszystko
            > > > > jest mozliwe.
            > > > Nawet wyprodukowanie 1716 postow tez jest mozliwe.
            > >
            > > To nie tylko produkcja masowa,ale i na wysokim poziomie intelektualnym.
            > > I pewno z tych 1717 z 500 jest moich.
            > Macieju, Macieju ty intelektualny dobrodzieju...

            Dziekuje bardzo,bo Bratek juz zaczynal siegac po wartosci intelektualne z moich
            postow.
            • Gość: MACIEJ Ile z testu IQ ? http://www.nypost.com/games/ IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 00:37
              Tylko nie mow ,ze bez slownika nie dasz rady.
              • Gość: bratek mój wynik IP: *.biaman.pl 03.09.03, 00:41
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Tylko nie mow ,ze bez slownika nie dasz rady.

                Maćku, ja też mogę? Nie mam czasu na sam test, ale powiedz mi, ile Tobie
                wyszło. Pomnożymy przez dwa i będzie mój wynik.
                • Gość: MACIEJ Re: mój wynik IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 00:59
                  Gość portalu: bratek napisał(a):

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > > Tylko nie mow ,ze bez slownika nie dasz rady.
                  >
                  > Maćku, ja też mogę? Nie mam czasu na sam test, ale powiedz mi, ile Tobie
                  > wyszło. Pomnożymy przez dwa i będzie mój wynik.

                  Tez wazne,czy zrobisz test w pol godziny czy dwa dni ale badz ostrozny bo
                  jeszcze nikt nie mial lepszego wyniku ode mnie.
                  • Gość: MACIEJ CALA BASKA IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 01:05
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    > >
                    > >
                    > > > WCALE SIE NIE MYLISZ,BO TO CO OPISALEM,TO SAMO ZYCIE I WSZYSCY TO ZYC
                    > IE ZN
                    > > AMY.
                    > > > W tych filmach ujmujacych chodzi natomiast o cos niezwyklego,czego na
                    > codz
                    > > ien
                    > > > nie spotykamy,tak jak filmy Spielberga np A.I.-Artificial Intelligenc
                    > e.
                    > >
                    > > A wiesz, dlaczego opisana przez Ciebie historia jest ciekawa? Ja np.
                    > > przeczytalem ja z duzym zainteresowaniem. Byla zastanawiajaca. Zmuszala
                    > do
                    > > namyslu, bo my sami tez czesto w bardzo zblizony sposob przezywamy podobne
                    >
                    > > sytuacje zyciowe. O co chodzi z ta Basia i jej bratem milionerem w Aninie
                    > ?
                    > Tu byla jakas tajemnica, jej skrawki, nie do konca jasne i wlasnie dlatego
                    > budzace ciekawosc.
                    >
                    > Baska tez jest dziana,nie gorzej niz jej brat i ona jezdzi do Polski co rok
                    lub
                    >
                    > co dwa i jakies kolejne interesy kreci.
                    > Calym podtekstem bylo to,ze najmadrzejsza w rodzinie byla matka,ktora ich
                    > ustawiala i te chalupy im stawiala.
                    > Teraz jak matka powoli zamienia sie w warzywko,sytuacja rodzinna zaczyna sie
                    > psuc,zeby nie powiedziec smierdziec.
                    > Mamcia ma juz 8 krzyzyk i Alzheimera i dzieciakow nie poznaje,choc przytulic
                    po
                    >
                    > dawnemu sie lubi.
                    > Nie znam brata,ale znam Baske.
                    > Rzeczywiscie robotna,ale do Einsteina jej daleko i w Warszawie tez sie dobrze
                    z
                    >
                    > tlumem miesza.
                    > No wiec jak Mamcia podupadla,to i Baski dom pusty,bez remontu stoi,a brat ze
                    > sie tak po pilkarsku wyraze,o swoja dupe zabiega.
                    > I z przykladnego rodzenstwa,ktore kochalo sie jak zadne inne,zaczynaja
                    > zagryziaki wychodzic.
                    > Mamcia,ktora miala leb jak sklep juz ich nie bedzie nianczyc,a dzieci same
                    nie
                    > szly przebojem w zyciu,lecz korzystaly ze sklepu mamusi.
                    > Teraz sie meta urwala i kazde trzyma sie kurczowo mamczynego dorobku.
                    > Nie bede nawet wspominal o tym,ze przed laty Baska z jakims tu lachudra
                    zyla,to
                    >
                    > Mamcia przyjechala,frajera wygonila i wydala Baske za mlodszego faceta,bo
                    > wiadomo bylo ,ze Baska byla dziana i na lazege nie poleci.
                    > Teraz ten mlodszy troche pije,bo widzi,ze szmal to nie wszystko a mlodsza by
                    > sie przydala,ale ze maja trzech bachorow,to on ma tylko sile przespac sie w
                    > domu i znowu do roboty zap..... .
                    > A najstarszego,ktory nie jego ,tez kocha jak swego.
                    >
                    >
                    > > Jej zaleta bylo to, ze musiales ja opowiedziec, zrzucic ja z
                    > > siebie, oczyscic sie z niej. Filmy o sztucznej inteligencji sa nudne....
                    >
                    > > Zreszta jak caly prawie Spielberg, ktory jak kazdy sredniej klasy rzemiesl
                    > nik
                    > > jest przewidywalny - nudzi. To jest to slowo: poprawny, przewidywalny i
                    > > nudny. Za bardzo uwiklany w wymogach, ktore musi spelnic, zeby zrobic kas
                    > e.
                    > > Za dziesiec lat nikt nie bedzie ogladal jego filmow. Natomiast filmy
                    > nakrecone
                    > > przez Polanskiego, Felliniego, czy Kubricka beda przyciagac publicznosc za
                    >
                    > sto i za sto piecdziesiat lat. Tak jak teraz Chaplin.
                    >
                    > Widze,ze my o innej publicznosci mowimy.
                    >
                    > > To co bylo dobre w Twojej opowiesci, to byla jej nieprzewidywalnosc,
                    > > niedookreslonosc. Znajomy dotyk nie do konca zrozumialej rzeczywistosci,
                    >
                    > > ktora intryguje. Dobry rezyser europejski zrobilby z tego znakomity film.
                    >
                    > > Zreszta Amerykanie tez takie filmy robili. Problem w tym, ze Ty ich nigdy
                    >
                    > nie widziales.
                    >
                    > Widzialem,widzialem.
                    • Gość: MACIEJ SONDA: CZY KTOS KORZYSTA Z TELEGAZETY ??? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 01:55
                      pAN_BURAK nie wiem czy korzysta,ale wie ze istnieje.
                      Czy ktos poza nim korzysta z telegazety?
                      • Gość: MACIEJ Re: SONDA: CZY KTOS KORZYSTA Z TELEGAZETY ??? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 02:20
                        pan_burak napisał:

                        > Ale czego mozna sie spodziewac po czlowieku ktory mowi ze lubi nowoczesne
                        kino
                        > amerykanskie i do tego ma telewizor bez telegazety. Maciej, nawet na Ukrainie
                        > wszyscy maja telegazete. Tylko ty biedaku nie masz.

                        Na Ukrainie maja tez biede i wcale im nie zazdroszcze.
                        • Gość: MACIEJ Re: SONDA: CZY KTOS KORZYSTA Z TELEGAZETY ??? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 02:28
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > pan_burak napisał:
                          >
                          > > Ale czego mozna sie spodziewac po czlowieku ktory mowi ze lubi nowoczesne
                          > kino
                          > > amerykanskie i do tego ma telewizor bez telegazety. Maciej, nawet na Ukrai
                          > nie
                          > > wszyscy maja telegazete. Tylko ty biedaku nie masz.
                          >
                          > Na Ukrainie maja tez biede i wcale im nie zazdroszcze.

                          Czy fakt,ze pan_burak za przyklad daje Ukraine,nalezy wnioskowac,ze do SLD
                          nalezy?
                          • Gość: MACIEJ ROSJANIE ZNOWU ZATOPILI LODZ PODWODNA IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 03:26
                            Wyglada na to,ze Rosja ma upatrzone miejsce na Morzu Barentsa do zatapiania
                            swoich lodzi podwodnych,tylko ze znowu zapomnieli uprzedzic o wszystkim zaloge.
                            No i to samo standardowe tlumaczenie,ze reaktory atomowe nie stanowia zadnego
                            niebezpieczenstwa dla rybek i ludzi wokol.


                            Reuters
                            The Russian submarine K-159 shown in an undated photograph. The decommissioned
                            boat sank on Friday while being towed to a scrapyard.

                            TIMES NEWS TRACKER

                            OSCOW, Aug. 30 — A decommissioned Russian nuclear submarine being towed to a
                            scrapyard sank in the Barents Sea today, killing 9 of the submarine's crew of
                            10, officials said.

                            The submarine, the K-159, was decommissioned in 1989 and had been rusting in a
                            submarine graveyard at the former Soviet naval base at Gremikha until its final
                            200-mile voyage, supported by four giant pontoons and towed by a tugboat.
                            Neither of its nuclear reactors was operating, defense and naval officials
                            said, according to Russian news agencies. The submarine sank before dawn about
                            three miles northwest of Kildin Island off the Kola Peninsula in Russia's far
                            north.

                            The sinking occurred almost exactly three years after two explosions destroyed
                            the submarine Kursk in the same sea less than 100 miles to the east, killing
                            all 118 aboard. That disaster prompted a scorching review of the navy, dented
                            the reputation of President Vladimir V. Putin and resulted in the dismissal of
                            several senior commanders.

                            In scale and in detail, however, the two cases differ greatly. The Kursk was
                            armed and its nuclear reactors were operating when it went down during a naval
                            exercise, after a torpedo misfired and triggered a second, catastrophic
                            explosion. In the case of the impotent K-159, Russian naval officers have
                            already suggested that towing procedures may have gone wrong.

                            The officials cited by the Russian news agencies said the K-159 sank to a depth
                            of more than 500 feet and posed no environmental risk, even though its reactors
                            still contain radioactive material.

                            President Putin was in Italy on a working holiday at Prime Minister Silvio
                            Berlusconi's retreat on Sardinia. Speaking to sailors aboard a Russian cruiser
                            anchored off the island, Mr. Putin called today's sinking a tragedy and vowed
                            that its cause would be thoroughly investigation.

                            "Once again it proves that the sea demands discipline in the most strict sense
                            of this word," Mr. Putin said. "It never forgives omissions or errors."

                            When the Kursk sank, Mr. Putin was on vacation on the Black Sea, and he issued
                            no public statement for days.

                            Several senior defense and naval officials, including Defense Minister Sergei
                            B. Ivanov, headed toward Severomorsk, the headquarters of Russia's Northern
                            Fleet near Murmansk, to oversee the rescue and investigation.

                            One sailor was rescued soon after the submarine sank in stormy, frigid seas
                            less than 100 miles from Norwegian waters, and rescuers recovered two bodies.
                            Adm. Viktor A. Kravchenko, the navy's deputy commander, said in a televised
                            news conference this evening that the missing were presumed dead because of the
                            sea's temperature of around 50 degrees. He also said listening devices had not
                            registered any sounds from the sunken submarine.

                            It was not immediately clear how the K-159 could have broken from the pontoons
                            and sank. Admiral Kravchenko said foul weather was a factor, but he also said
                            an investigation would focus on the actions of the crews of the submarine and
                            the tugboat towing it.

                            A retired commander of the flotilla that included the K-159, Adm. Eduard D.
                            Baltin, told the NTV network that it appeared that many procedures for towing a
                            submarine had been violated. He said that no sailors should have been aboard
                            and that the submarine's vents, hatches and other openings should have been
                            welded shut to keep it afloat, rather than using pontoons.


                            • Gość: bratek A AMERYKANIE... IP: *.biaman.pl 03.09.03, 09:37
                              Zauważyłeś wszelako, jak Amerykanie liżą im dupę za każdym razem gdsy tam się
                              jakieś k...stwo zdarzy? Administracja Busha (czyli Bush sam) już uznała cztery
                              organizacje czeczeńskie za terrorystyczne "zagrażające niebezpieczeństwu USA".
                              Kapitalne, nie? Terroryzmu za to nie uprawiają wojska sowieckie rozjeżdżające
                              na miał czeczeńskie wsie - ponieważ robią tak zgodnie z oficjalną politykę
                              państwa. To jest dopiero skurwiona moralność władców tego świata.
                              • Gość: wartburg Do Bartka IP: *.pppool.de 03.09.03, 10:02
                                musze niestety zawiesic moja dzialalnosc internetowa na jakies trzy tygodnie.
                                Mam za duzo spraw na glowie. Ten post o romantycznych korzeniach westernu byl
                                ostatni. Ale odezwe sie pod koniec wrzesnia zapewne.

                                pozdrawiam
                                • Gość: bratek Re: Do Bartka IP: *.biaman.pl 03.09.03, 10:21
                                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                  > musze niestety zawiesic moja dzialalnosc internetowa na jakies trzy tygodnie.
                                  > Mam za duzo spraw na glowie. Ten post o romantycznych korzeniach westernu
                                  byl
                                  > ostatni. Ale odezwe sie pod koniec wrzesnia zapewne.
                                  >
                                  > pozdrawiam

                                  OK, tym razem przynajmniej uprzedziłeś :)

                                  ja do końca września mam skończyć pierwszą wersję draftu pracy, do końca
                                  października drugą. W tej chwili mam nieco ponad połowę: 150 stron. W tej
                                  sytuacji może się uda :)
                                  Serwus.
                                  • Gość: MACIEJ Re: Do Bartka IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 20:49
                                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                                    > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                                    >
                                    > > musze niestety zawiesic moja dzialalnosc internetowa na jakies trzy tygodn
                                    > ie.
                                    > > Mam za duzo spraw na glowie. Ten post o romantycznych korzeniach westernu
                                    >
                                    > byl
                                    > > ostatni. Ale odezwe sie pod koniec wrzesnia zapewne.
                                    > >
                                    > > pozdrawiam
                                    >
                                    > OK, tym razem przynajmniej uprzedziłeś :)
                                    >
                                    > ja do końca września mam skończyć pierwszą wersję draftu pracy, do końca
                                    > października drugą. W tej chwili mam nieco ponad połowę: 150 stron. W tej
                                    > sytuacji może się uda :)
                                    > Serwus.

                                    Bush wyraznie powiedzial,ze Palestynie nalezy sie samodzielnosc i panstwowosc
                                    pod warunkiem :
                                    1-Pozbycia sie Arafata,ktory wspieral organizacje terrorystyczne
                                    2-Zaniechanie wspomagania i ukrywania na swoim terenie organizacji
                                    terrorystycznych.

                                    Identycznie jest z Czeczenia.
                                    Czeczenii nalezy sie niepodleglosc,ale terrorystyczne organizacje czeczenskie
                                    sa na czarnej liscie.
                                    Czy oni nie sa przypadkiem muzulmanami Bratku?
                                • Gość: MACIEJ Re: Do Bartka IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 20:40
                                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                  > musze niestety zawiesic moja dzialalnosc internetowa na jakies trzy tygodnie.
                                  > Mam za duzo spraw na glowie. Ten post o romantycznych korzeniach westernu
                                  byl
                                  > ostatni. Ale odezwe sie pod koniec wrzesnia zapewne.
                                  >
                                  > pozdrawiam

                                  Tylko obejrzyj jakies moderne filmy w miedzyczasie.
                              • Gość: MACIEJ Re: A AMERYKANIE... IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 20:39
                                Gość portalu: bratek napisał(a):

                                > Zauważyłeś wszelako, jak Amerykanie liżą im dupę za każdym razem gdsy tam się
                                > jakieś k...stwo zdarzy? Administracja Busha (czyli Bush sam) już uznała
                                cztery
                                >
                                > organizacje czeczeńskie za terrorystyczne "zagrażające niebezpieczeństwu
                                USA".
                                > Kapitalne, nie? Terroryzmu za to nie uprawiają wojska sowieckie rozjeżdżające
                                > na miał czeczeńskie wsie - ponieważ robią tak zgodnie z oficjalną politykę
                                > państwa. To jest dopiero skurwiona moralność władców tego świata.

                                Co innego jest walka o swoja wolnosc,a co innego udzial Czeczencow w akcjach
                                terrorystycznych na calym swiecie,no i spora ilosc Czeczencow zlapano rowniez w
                                Afganistanie i Iraku.
                                • Gość: MACIEJ JAKIE PRAWO TAKIE ZYCIE.POLSKIE I SWIATOWE. IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 22:04
                                  A ile dostali w Polsce za utopienie malego chlopca w Wisle?
                                  4 lata,czy az 10 ?
                                  Bo za utopienie Popieluszki az 15 lat mial ubek do odsiedzenia.



                                  A New York woman was sentenced to 50 years to life in prison for drowning one
                                  of her sons and trying to drown the other. CNN's Gary Tuchman reports.
                                  • CNN Access: Father says wife 'lost control'


                                  TROY, New York (CNN)
                                  • Gość: bratek Re: JAKIE PRAWO TAKIE ZYCIE.POLSKIE I SWIATOWE. IP: *.biaman.pl 03.09.03, 22:48
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > A ile dostali w Polsce za utopienie malego chlopca w Wisle?
                                    > 4 lata,czy az 10 ?
                                    > Bo za utopienie Popieluszki az 15 lat mial ubek do odsiedzenia.
                                    >

                                    Maciek, po co chwytasz się urbanowych metod?
                                    • Gość: MACIEJ Re: JAKIE PRAWO TAKIE ZYCIE.POLSKIE I SWIATOWE. IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 00:03
                                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                      >
                                      > > A ile dostali w Polsce za utopienie malego chlopca w Wisle?
                                      > > 4 lata,czy az 10 ?
                                      > > Bo za utopienie Popieluszki az 15 lat mial ubek do odsiedzenia.
                                      > >
                                      >
                                      > Maciek, po co chwytasz się urbanowych metod?

                                      Jesli dziwi cie wielka ilosc afer i wysoka przestepczosc w Polsce,to ciekawe
                                      skad to sie bierze?
                                      Czy wg ciebie,Urban zawinil?
                                      • Gość: b Re: JAKIE PRAWO TAKIE ZYCIE.POLSKIE I SWIATOWE. IP: *.biaman.pl 04.09.03, 00:08
                                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                        > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                        >
                                        > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                        > >
                                        > > > A ile dostali w Polsce za utopienie malego chlopca w Wisle?
                                        > > > 4 lata,czy az 10 ?
                                        > > > Bo za utopienie Popieluszki az 15 lat mial ubek do odsiedzenia.
                                        > > >
                                        > >
                                        > > Maciek, po co chwytasz się urbanowych metod?
                                        >
                                        > Jesli dziwi cie wielka ilosc afer i wysoka przestepczosc w Polsce,to ciekawe
                                        > skad to sie bierze?

                                        CÓZ TO MA DO RZECZY??

                                        > Czy wg ciebie,Urban zawinil?

                                        NIE, WRĘCZ PRZECIWNIE. DZIELNIE WSPIERAŁ WŁADZĘ LUDOWĄ, KTÓRA WSZELKIE
                                        BANDYCTWO ZA MORDĘ TRZYMAŁA.
                                        • Gość: MACIEJ Re: JAKIE PRAWO TAKIE ZYCIE.POLSKIE I SWIATOWE. IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 00:22
                                          Gość portalu: b napisał(a):

                                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                          >
                                          > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                          > >
                                          > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                          > > >
                                          > > > > A ile dostali w Polsce za utopienie malego chlopca w Wisle?
                                          > > > > 4 lata,czy az 10 ?
                                          > > > > Bo za utopienie Popieluszki az 15 lat mial ubek do odsiedzenia.
                                          > > > >
                                          > > >
                                          > > > Maciek, po co chwytasz się urbanowych metod?
                                          > >
                                          > > Jesli dziwi cie wielka ilosc afer i wysoka przestepczosc w Polsce,to cieka
                                          > we
                                          > > skad to sie bierze?
                                          >
                                          > CÓZ TO MA DO RZECZY??

                                          Ze sprawa Rywina juz przycichla i mozna bedzie na jej podstawie pisac
                                          scenariusz filmowy.

                                          > > Czy wg ciebie,Urban zawinil?
                                          >
                                          > NIE, WRĘCZ PRZECIWNIE. DZIELNIE WSPIERAŁ WŁADZĘ LUDOWĄ, KTÓRA WSZELKIE
                                          > BANDYCTWO ZA MORDĘ TRZYMAŁA.

                                          Byl i jest dobrym przedrzezniaczem i rola ludzi jest uodpornienie sie na niego
                                          ,chociaz ci o slabych nerwach popieraja terroryzm i chcieliby go zastrzelic.
                                          Inteligentny zrozumie satyre i sie usmieje,a prostak z widlami poleci.
                                          • Gość: bratek trafiłem nie tego, którego chciałem IP: *.biaman.pl 04.09.03, 00:29
                                            Wygląda na to, że moje oceny Busha dotknęły Ciebie, więc bijesz na oślep.
                                            Zabawne.
                                            • Gość: MACIEJ Re: trafiłem nie tego, którego chciałem IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 00:50
                                              Gość portalu: bratek napisał(a):

                                              > Wygląda na to, że moje oceny Busha dotknęły Ciebie,

                                              TWOJE OCENY BUSHA DOTYCZA CIEBIE NIE MNIE.

                                              > więc bijesz na oślep.

                                              JAKIES PRZYKLADY POPROSZE .


                                              > Zabawne.

                                              JA TEZ SIE BAWIE.
                                  • Gość: bratek no i tak IP: *.biaman.pl 03.09.03, 22:55
                                    Idzie mi o to, żeby Bush nie pierdolił o tym, że jego walka to walka ze złem,
                                    że on w imieniu demokracji, wolnośći etc sratatata. Bo jak go słucham, to mi
                                    się wymiotować chce. Nie zająknął się nigdy, że mu się nie podoba, że Sowieci
                                    mordują Czeczeńców, całe wioski, nie żadnych tam terrorystów (wiesz, jaki wyrok
                                    dostał generał, który zgwałcił i zamordował młodą Czeczenkę?). Nie, on się z
                                    Putinem KONSULTUJE W WAŻNYCH ŚWIATOWYCH SPRAWACH. A terrorystów czeczeńskich,
                                    którzy mogą mu naskoczyć, wciąga na listę groźnych antyamerykańskich
                                    organizacji. On jest dziecko swoich czasów, nie żaden Rycerz Dobra, tylko
                                    populista i demagog, specjaliści od reklamy doradzają mu, co ma mówić i robić,
                                    żeby zyskać poparcie mas i tyle. Jest prezydentem dla Człowieka Masowego, goguś
                                    ze zdebilałym uśmieszkiem, frat boy. Wstyd, że Ameryka sama sobie takiego
                                    imbecyla wybrała (choć to akurat nie do końca jest prawda, bo gdy wreszcie
                                    policzono głosy, okazało się, że Gore miał ich więcej, tyle że to była
                                    musztarda po obiedzie). Każde jego słowo o Palestynie czy Czeczenii o kant
                                    tyłka można otrzeć.
                                    • Gość: MACIEJ Re: no i tak IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 00:01
                                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                                      > Idzie mi o to, żeby Bush nie pierdolił o tym, że jego walka to walka ze złem,
                                      > że on w imieniu demokracji, wolnośći etc sratatata. Bo jak go słucham, to mi
                                      > się wymiotować chce.

                                      Calkiem mozliwe,ze ten odruch wymiotny nie jest skorelowany z wiadomosciami
                                      jakich sluchasz,ot po prostu lubisz sobie rzygnac od czasu do czasu.

                                      > Nie zająknął się nigdy, że mu się nie podoba, że Sowieci
                                      > mordują Czeczeńców, całe wioski, nie żadnych tam terrorystów (wiesz, jaki
                                      wyrok
                                      > dostał generał, który zgwałcił i zamordował młodą Czeczenkę?).

                                      Widze,nie odrozniasz spraw krajowych od miedzynarodowych.
                                      Czecznia jest czescia Rosji i nietaktem Putina byloby wypowiadanie sie na temat
                                      wewnetrznych spraw amerykanskich.

                                      Terrorysci Czeczenscy dzialali tak w Afganistanie ,jak i teraz w Iraku i dla
                                      nich duma jest zabic Amerykanina jak i Rosjanina,kazdego aby tylko nie swojego
                                      i to oczywiscie na calym swiecie.


                                      > Nie, on się z
                                      > Putinem KONSULTUJE W WAŻNYCH ŚWIATOWYCH SPRAWACH. A terrorystów czeczeńskich,
                                      > którzy mogą mu naskoczyć, wciąga na listę groźnych antyamerykańskich
                                      > organizacji.

                                      Terrorysci czeczenscy walczyli przeciw USA w Afganistanie i z pewnoscia zabili
                                      kilku Amerykanow.
                                      W obecnych zamachach bombowych w Iraku niemal w ogole nie biora udzialu
                                      Irakijczycy,lecz terrorysci z A.Saudyjskiej,Syrii,Czeczenii i inni.
                                      Przeciez Amerykanie tych terrorystow lapia ,jak oni przekraczaja nielegalnie
                                      granice Iraku.

                                      > On jest dziecko swoich czasów, nie żaden Rycerz Dobra, tylko
                                      > populista i demagog, specjaliści od reklamy doradzają mu, co ma mówić i
                                      robić,
                                      > żeby zyskać poparcie mas i tyle. Jest prezydentem dla Człowieka Masowego,
                                      goguś ze zdebilałym uśmieszkiem, frat boy. Wstyd, że Ameryka sama sobie takiego
                                      > imbecyla wybrała

                                      Wbrew temu ,co tu piszesz,Ameryka dobrze wybrala i Bush jest b.popularny w
                                      Stanach.
                                      To,ze ty go nie lubisz moze tylko potwierdzac twoj prawidlowy wybor powrotu do
                                      Polski z USA.


                                      >(choć to akurat nie do końca jest prawda, bo gdy wreszcie
                                      > policzono głosy, okazało się, że Gore miał ich więcej, tyle że to była
                                      > musztarda po obiedzie).

                                      W Stanach nie ma wyborow popularnych lecz licza sie glosy elektorskie,a tych
                                      Bush mial wiecej.
                                      Takie jest prawo i zgodnie z prawem Bush wygral.

                                      > Każde jego słowo o Palestynie czy Czeczenii o kant tyłka można otrzeć.

                                      Ciekawe,czy Bush przejmuje sie toba jak ty nim?
                                      • Gość: b Re: no i tak IP: *.biaman.pl 04.09.03, 00:20
                                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                        > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                        >
                                        > > Idzie mi o to, żeby Bush nie pierdolił o tym, że jego walka to walka ze zł
                                        > em,
                                        > > że on w imieniu demokracji, wolnośći etc sratatata. Bo jak go słucham, to
                                        > mi
                                        > > się wymiotować chce.
                                        >
                                        > Calkiem mozliwe,ze ten odruch wymiotny nie jest skorelowany z wiadomosciami
                                        > jakich sluchasz,ot po prostu lubisz sobie rzygnac od czasu do czasu.

                                        Całkiem możliwe, że nie.

                                        >
                                        > > Nie zająknął się nigdy, że mu się nie podoba, że Sowieci
                                        > > mordują Czeczeńców, całe wioski, nie żadnych tam terrorystów (wiesz, jaki
                                        > wyrok
                                        > > dostał generał, który zgwałcił i zamordował młodą Czeczenkę?).
                                        >
                                        > Widze,nie odrozniasz spraw krajowych od miedzynarodowych.
                                        > Czecznia jest czescia Rosji i nietaktem Putina byloby wypowiadanie sie na
                                        temat
                                        > wewnetrznych spraw amerykanskich.

                                        Tak się składa, że Bush chętnie zajmuje sie "wewnętrznymi sprawami"
                                        Irakijczyków i jakoś jego delikatność na tym nie cierpi. Niech sobie Putin
                                        morduje - przecież nietaktem byłoby zwracać mu uwagę :) Zabawny jesteś, Maciek.


                                        > Terrorysci Czeczenscy dzialali tak w Afganistanie ,jak i teraz w Iraku i dla
                                        > nich duma jest zabic Amerykanina jak i Rosjanina,kazdego aby tylko nie swojego
                                        > i to oczywiscie na calym swiecie.

                                        To wiesz od Busha?

                                        > > Nie, on się z
                                        > > Putinem KONSULTUJE W WAŻNYCH ŚWIATOWYCH SPRAWACH. A terrorystów czeczeński
                                        > ch,
                                        > > którzy mogą mu naskoczyć, wciąga na listę groźnych antyamerykańskich
                                        > > organizacji.
                                        >
                                        > Terrorysci czeczenscy walczyli przeciw USA w Afganistanie i z pewnoscia
                                        zabili
                                        > kilku Amerykanow.

                                        "i z pewnością zabili paru Amerykanów" - kapitalnie to ująłeś. Przeczytaj
                                        jeszcze raz.

                                        > W obecnych zamachach bombowych w Iraku niemal w ogole nie biora udzialu
                                        > Irakijczycy,lecz terrorysci z A.Saudyjskiej,Syrii,Czeczenii i inni.

                                        Chciał z nimi wojny, więc niech się nie obraża, że wojną odpowiadają. By the
                                        way, skąd masz info, kto bierze udział w tych atakach? Od Rumsfelda? (tego, co
                                        szukał broni masowego rażenia na północ, wschód, południe i zachód od nigdzie)

                                        > Przeciez Amerykanie tych terrorystow lapia ,jak oni przekraczaja nielegalnie
                                        > granice Iraku.

                                        Bo Amerykanie to, prawda, przekroczyli ja legalnie.

                                        > > On jest dziecko swoich czasów, nie żaden Rycerz Dobra, tylko
                                        > > populista i demagog, specjaliści od reklamy doradzają mu, co ma mówić i
                                        > robić,
                                        > > żeby zyskać poparcie mas i tyle. Jest prezydentem dla Człowieka Masowego,
                                        > goguś ze zdebilałym uśmieszkiem, frat boy. Wstyd, że Ameryka sama sobie
                                        takiego
                                        >
                                        > > imbecyla wybrała
                                        >
                                        > Wbrew temu ,co tu piszesz,Ameryka dobrze wybrala i Bush jest b.popularny w
                                        > Stanach.

                                        To nie jest wbreww temu, co napisałem. To jest dokładnie to samo. Napisałem:
                                        "Jest prezydentem dla Człowieka Masowego"

                                        > To,ze ty go nie lubisz moze tylko potwierdzac twoj prawidlowy wybor powrotu
                                        do
                                        > Polski z USA.

                                        Mój wybór powrotu do Polski z USA? Co Ty chrzanisz?


                                        > >(choć to akurat nie do końca jest prawda, bo gdy wreszcie
                                        > > policzono głosy, okazało się, że Gore miał ich więcej, tyle że to była
                                        > > musztarda po obiedzie).
                                        >
                                        > W Stanach nie ma wyborow popularnych lecz licza sie glosy elektorskie,a tych
                                        > Bush mial wiecej.

                                        Nie rozumiesz mnie. Wiem, co to są głosy elektorskie i wiem, na czy,m polega ta
                                        nieszczęsna amerykańska demokracja. Chodziło mi oczywiście o liczbę głosów na
                                        Florydzie, która zadecydowała o liczbie elektorów z tego stanu. Prawnicy Busha
                                        wywalczyli, że sporne głosy nie będą liczone. Po ogłoszeniu Busha prezydentem
                                        redakcje amer. gazet zrobiły zrzutkę i wynajęły firmy do policzenia tych
                                        głosów: okazało sie, że jednak na Florydzie Gore miał więcej głosów, a zatem
                                        mialby więcej głosów elektorskich. A zaatem zostałby wybrany prezydentem -
                                        zgodnie z zsadami sztuki.

                                        > Takie jest prawo i zgodnie z prawem Bush wygral.
                                        >
                                        > > Każde jego słowo o Palestynie czy Czeczenii o kant tyłka można otrzeć.
                                        >
                                        > Ciekawe,czy Bush przejmuje sie toba jak ty nim?

                                        Nie sądzę. Tylko powiedz czego to ma dowodzić?
                                        • Gość: MACIEJ Re: no i tak. WOLNY WYBOR IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 00:45
                                          Gość portalu: b napisał(a):

                                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                          >
                                          > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                          > >
                                          > > > Idzie mi o to, żeby Bush nie pierdolił o tym, że jego walka to walka
                                          > ze zł
                                          > > em,
                                          > > > że on w imieniu demokracji, wolnośći etc sratatata. Bo jak go słucham
                                          > , to
                                          > > mi
                                          > > > się wymiotować chce.
                                          > >
                                          > > Calkiem mozliwe,ze ten odruch wymiotny nie jest skorelowany z wiadomosciam
                                          > i
                                          > > jakich sluchasz,ot po prostu lubisz sobie rzygnac od czasu do czasu.
                                          >
                                          > Całkiem możliwe, że nie.
                                          >
                                          > >
                                          > > > Nie zająknął się nigdy, że mu się nie podoba, że Sowieci
                                          > > > mordują Czeczeńców, całe wioski, nie żadnych tam terrorystów (wiesz,
                                          > jaki
                                          > > wyrok
                                          > > > dostał generał, który zgwałcił i zamordował młodą Czeczenkę?).
                                          > >
                                          > > Widze,nie odrozniasz spraw krajowych od miedzynarodowych.
                                          > > Czecznia jest czescia Rosji i nietaktem Putina byloby wypowiadanie sie na
                                          > temat
                                          > > wewnetrznych spraw amerykanskich.
                                          >
                                          > Tak się składa, że Bush chętnie zajmuje sie "wewnętrznymi sprawami"
                                          > Irakijczyków i jakoś jego delikatność na tym nie cierpi. Niech sobie Putin
                                          > morduje - przecież nietaktem byłoby zwracać mu uwagę :) Zabawny jesteś,
                                          Maciek.

                                          Irak pod Saddamem,byl dyktatura przepelniona terrorystami.
                                          W chwili obecnej Amerykanie juz oddaja wladze w rece Irakijczykow.

                                          > > Terrorysci Czeczenscy dzialali tak w Afganistanie ,jak i teraz w Iraku i d
                                          > la
                                          > > nich duma jest zabic Amerykanina jak i Rosjanina,kazdego aby tylko nie swo
                                          > jego
                                          > > i to oczywiscie na calym swiecie.
                                          >
                                          > To wiesz od Busha?

                                          Zamiast TV Pomrocznej poogladaj CNBC,FOX,CNN i tam pokazuja zlapanych
                                          terrorystow przekraczajacych nielegalnie granice Iraku i mowia skad oni sa.
                                          Lapia rowniez tych terrorystow ktorzy organizuja zamachy w Iraku.
                                          I to jest w niezaleznej TV.
                                          Bo jak wiesz u nas nie ma telewizji panstwowej,jak w Pomrocznej.

                                          > > > Nie, on się z
                                          > > > Putinem KONSULTUJE W WAŻNYCH ŚWIATOWYCH SPRAWACH. A terrorystów czecz
                                          > eński
                                          > > ch,
                                          > > > którzy mogą mu naskoczyć, wciąga na listę groźnych antyamerykańskich
                                          > > > organizacji.
                                          > >
                                          > > Terrorysci czeczenscy walczyli przeciw USA w Afganistanie i z pewnoscia
                                          > zabili
                                          > > kilku Amerykanow.
                                          >
                                          > "i z pewnością zabili paru Amerykanów" - kapitalnie to ująłeś. Przeczytaj
                                          > jeszcze raz.

                                          Niedokladnie przepisales,choc sens pozostaje ten sam,ze duza czesc Talibow,to
                                          byly sily najemne.

                                          > > W obecnych zamachach bombowych w Iraku niemal w ogole nie biora udzialu
                                          > > Irakijczycy,lecz terrorysci z A.Saudyjskiej,Syrii,Czeczenii i inni.
                                          >
                                          > Chciał z nimi wojny, więc niech się nie obraża, że wojną odpowiadają. By the
                                          > way, skąd masz info, kto bierze udział w tych atakach? Od Rumsfelda? (tego,
                                          co szukał broni masowego rażenia na północ, wschód, południe i zachód od
                                          nigdzie)

                                          NIEZALEZNA OD RZADU TV AMERYKANSKA TAK POKAZUJE.
                                          BTW:KIEDY W POMROCZNEJ ZLIKWIDUJA TVP ?

                                          > > Przeciez Amerykanie tych terrorystow lapia ,jak oni przekraczaja nielegaln
                                          > ie
                                          > > granice Iraku.
                                          >
                                          > Bo Amerykanie to, prawda, przekroczyli ja legalnie.

                                          OCZYWISCIE I NIEDLUGO MOGA WYZWOLIC KUBE I KOREE PLN,ALE DO POLSKI NIE
                                          PRZYJDA,BO TO WOLNY KRAJ CHOC TV JEST PANSTWOWA.

                                          > > > On jest dziecko swoich czasów, nie żaden Rycerz Dobra, tylko
                                          > > > populista i demagog, specjaliści od reklamy doradzają mu, co ma mówić
                                          > i
                                          > > robić,
                                          > > > żeby zyskać poparcie mas i tyle. Jest prezydentem dla Człowieka Masow
                                          > ego,
                                          > > goguś ze zdebilałym uśmieszkiem, frat boy. Wstyd, że Ameryka sama sobie
                                          > takiego
                                          > >
                                          > > > imbecyla wybrała
                                          > >
                                          > > Wbrew temu ,co tu piszesz,Ameryka dobrze wybrala i Bush jest b.popularny w
                                          >
                                          > > Stanach.
                                          >
                                          > To nie jest wbreww temu, co napisałem. To jest dokładnie to samo. Napisałem:
                                          > "Jest prezydentem dla Człowieka Masowego"

                                          CZYZBYS CHCIAL UDOWADNIAC,ZE MASY W POMROCZNEJ SA MADRZEJSZE NIZ W USA?

                                          > > To,ze ty go nie lubisz moze tylko potwierdzac twoj prawidlowy wybor powrot
                                          > u
                                          > do
                                          > > Polski z USA.
                                          >
                                          > Mój wybór powrotu do Polski z USA? Co Ty chrzanisz?
                                          >
                                          >
                                          > > >(choć to akurat nie do końca jest prawda, bo gdy wreszcie
                                          > > > policzono głosy, okazało się, że Gore miał ich więcej, tyle że to był
                                          > a
                                          > > > musztarda po obiedzie).
                                          > >
                                          > > W Stanach nie ma wyborow popularnych lecz licza sie glosy elektorskie,a ty
                                          > ch
                                          > > Bush mial wiecej.
                                          >
                                          > Nie rozumiesz mnie. Wiem, co to są głosy elektorskie i wiem, na czy,m polega
                                          ta
                                          >
                                          > nieszczęsna amerykańska demokracja. Chodziło mi oczywiście o liczbę głosów na
                                          > Florydzie, która zadecydowała o liczbie elektorów z tego stanu. Prawnicy
                                          Busha
                                          > wywalczyli, że sporne głosy nie będą liczone.

                                          SPORNE,TO BYLY TE,O KTORYCH NIE MOZNA BYLO POWIEDZIEC,ZE BYLY DLA JEDNEGO
                                          KANDYDATA LUB DLA DRUGIEGO.
                                          KTO DAJE PRASIE PRAWO,DO STANIA PONAD PRAWEM?
                                          STANY TO NIE POMROCZNA,GDZIE PRASA RZADZI.
                                          MY ZYJEMY WG PRAWA,A PRASA MOZE SOBIE NAGONKI ROBIC WG WLASNEGO WIDZIMISIE.

                                          > Po ogłoszeniu Busha prezydentem
                                          > redakcje amer. gazet zrobiły zrzutkę i wynajęły firmy do policzenia tych
                                          > głosów: okazało sie, że jednak na Florydzie Gore miał więcej głosów, a zatem
                                          > mialby więcej głosów elektorskich. A zaatem zostałby wybrany prezydentem -
                                          > zgodnie z zsadami sztuki.

                                          JA ROZUMIEM,ZE JESTES ZA PRZEJECIEM WLADZY W POMROCZNEJ PRZEZ PRASE I MOZE
                                          MIOLOBY TO DOBRE SKUTKI,Z POWODU BARDZO NISKIEJ EDUKACJI I MORALE OBECNYCH
                                          WLADZ RZADZACYCH.
                                          W NORMALNYM KRAJU ,JAK USA,PRASA JEST TYLKO PRASA.

                                          > > Takie jest prawo i zgodnie z prawem Bush wygral.
                                          > >
                                          > > > Każde jego słowo o Palestynie czy Czeczenii o kant tyłka można otrze
                                          > ć.
                                          > >
                                          > > Ciekawe,czy Bush przejmuje sie toba jak ty nim?
                                          >
                                          > Nie sądzę. Tylko powiedz czego to ma dowodzić?

                                          MA TO DOWODZIC TEGO,ZE NIE ROZUMIESZ USA,ANI LUDZI WSROD KTORYCH BUSH JEST
                                          B.POPULARNY,CZYLI WIEKSZOSCI AMERYKANOW.

                                          • Gość: b Re: no i tak. WOLNY WYBOR IP: *.biaman.pl 04.09.03, 09:33
                                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                            ) ) )
                                            ) ) ) ) Nie zająknął się nigdy, że mu się nie podoba, że Sowieci
                                            ) ) ) ) mordują Czeczeńców, całe wioski, nie żadnych tam terrorystów (wi
                                            ) esz,
                                            ) ) jaki
                                            ) ) ) wyrok
                                            ) ) ) ) dostał generał, który zgwałcił i zamordował młodą Czeczenkę?).
                                            ) ) )
                                            ) ) ) Widze,nie odrozniasz spraw krajowych od miedzynarodowych.
                                            ) ) ) Czecznia jest czescia Rosji i nietaktem Putina byloby wypowiadanie si
                                            ) e na
                                            ) ) temat
                                            ) ) ) wewnetrznych spraw amerykanskich.
                                            ) )
                                            ) ) Tak się składa, że Bush chętnie zajmuje sie "wewnętrznymi sprawami"
                                            ) ) Irakijczyków i jakoś jego delikatność na tym nie cierpi. Niech sobie Putin
                                            )
                                            ) ) morduje - przecież nietaktem byłoby zwracać mu uwagę :) Zabawny jesteś,
                                            ) Maciek.
                                            )
                                            ) Irak pod Saddamem,byl dyktatura przepelniona terrorystami.
                                            ) W chwili obecnej Amerykanie juz oddaja wladze w rece Irakijczykow.
                                            )

                                            CZY IRAK BYŁ DUŻO GORSZY OD ROSJI?


                                            ) ) ) Terrorysci Czeczenscy dzialali tak w Afganistanie ,jak i teraz w Irak
                                            ) u i d
                                            ) ) la
                                            ) ) ) nich duma jest zabic Amerykanina jak i Rosjanina,kazdego aby tylko ni
                                            ) e swo
                                            ) ) jego
                                            ) ) ) i to oczywiscie na calym swiecie.
                                            ) )
                                            ) ) To wiesz od Busha?
                                            )
                                            ) Zamiast TV Pomrocznej poogladaj CNBC,FOX,CNN i tam pokazuja zlapanych
                                            ) terrorystow przekraczajacych nielegalnie granice Iraku i mowia skad oni sa.

                                            DOKŁADNIE TAK JAK W "WAG THE DOG", PRAWDA?

                                            ) Lapia rowniez tych terrorystow ktorzy organizuja zamachy w Iraku.
                                            ) I to jest w niezaleznej TV.

                                            MYŚLAŁEM, ŻE NAPISAŁEŚ "CNN". CHCESZ MNIE SKOŁOWAĆ Z TĄ NIEZALEŻNOŚCIĄ? A
                                            CZY "NY TIMES" JEST NIEZALEŻNY?

                                            ) Bo jak wiesz u nas nie ma telewizji panstwowej,jak w Pomrocznej.

                                            BERLUSCONI WE WŁOSZECH TEŻ MA POD SOBĄ BARDZO DUŻO NIEZALEŻNEJ TELEWIZJI
                                            NIEPAŃSTWOWEJ.

                                            )
                                            ) ) ) ) Nie, on się z
                                            ) ) ) ) Putinem KONSULTUJE W WAŻNYCH ŚWIATOWYCH SPRAWACH. A terrorystów
                                            ) czecz
                                            ) ) eński
                                            ) ) ) ch,
                                            ) ) ) ) którzy mogą mu naskoczyć, wciąga na listę groźnych antyamerykańs
                                            ) kich
                                            ) ) ) ) organizacji.
                                            ) ) )
                                            ) ) ) Terrorysci czeczenscy walczyli przeciw USA w Afganistanie i z pewnosc
                                            ) ia
                                            ) ) zabili
                                            ) ) ) kilku Amerykanow.
                                            ) )
                                            ) ) "i z pewnością zabili paru Amerykanów" - kapitalnie to ująłeś. Przeczytaj
                                            ) ) jeszcze raz.
                                            )
                                            ) Niedokladnie przepisales,choc sens pozostaje ten sam,ze duza czesc Talibow,to
                                            ) byly sily najemne.


                                            "Z PEWNOŚCIĄ", WIĘC NIE WIESZ NA PEWNO, ACTUALLY.

                                            ) ) ) W obecnych zamachach bombowych w Iraku niemal w ogole nie biora udzia
                                            ) lu
                                            ) ) ) Irakijczycy,lecz terrorysci z A.Saudyjskiej,Syrii,Czeczenii i inni.
                                            ) )
                                            ) ) Chciał z nimi wojny, więc niech się nie obraża, że wojną odpowiadają. By t
                                            ) he
                                            ) ) way, skąd masz info, kto bierze udział w tych atakach? Od Rumsfelda? (tego
                                            ) ,
                                            ) co szukał broni masowego rażenia na północ, wschód, południe i zachód od
                                            ) nigdzie)
                                            )
                                            ) NIEZALEZNA OD RZADU TV AMERYKANSKA TAK POKAZUJE.

                                            CNN :)?

                                            ) BTW:KIEDY W POMROCZNEJ ZLIKWIDUJA TVP ?

                                            ) ) ) Przeciez Amerykanie tych terrorystow lapia ,jak oni przekraczaja niel
                                            ) egaln
                                            ) ) ie
                                            ) ) ) granice Iraku.
                                            ) )
                                            ) ) Bo Amerykanie to, prawda, przekroczyli ja legalnie.
                                            )
                                            ) OCZYWISCIE I NIEDLUGO MOGA WYZWOLIC KUBE I KOREE PLN,

                                            "WYZWOLIĆ"??? TAK JAK WIELE PAŃSTW W AMERYCE PD.? JAK CHCĄ WYZWALAĆ, NIECH
                                            ZACZNĄ OD ROSJI I CHIN - WTEDY DUBYA UDOWODNI SWOJE SZCZERE INTENCJE. POTEM
                                            MOŻE SIĘ ZAJĄĆ KUBĄ.

                                            ALE DO POLSKI NIE
                                            ) PRZYJDA,BO TO WOLNY KRAJ CHOC TV JEST PANSTWOWA.

                                            NIKT BY ICH TU NIE WPUŚCIŁ.

                                            ) ) ) ) On jest dziecko swoich czasów, nie żaden Rycerz Dobra, tylko
                                            ) ) ) ) populista i demagog, specjaliści od reklamy doradzają mu, co ma
                                            ) mówić
                                            ) ) i
                                            ) ) ) robić,
                                            ) ) ) ) żeby zyskać poparcie mas i tyle. Jest prezydentem dla Człowieka
                                            ) Masow
                                            ) ) ego,
                                            ) ) ) goguś ze zdebilałym uśmieszkiem, frat boy. Wstyd, że Ameryka sama sob
                                            ) ie
                                            ) ) takiego
                                            ) ) )
                                            ) ) ) ) imbecyla wybrała
                                            ) ) )
                                            ) ) ) Wbrew temu ,co tu piszesz,Ameryka dobrze wybrala i Bush jest b.popula
                                            ) rny w
                                            ) )
                                            ) ) ) Stanach.
                                            ) )
                                            ) ) To nie jest wbreww temu, co napisałem. To jest dokładnie to samo. Napisał
                                            ) em:
                                            ) ) "Jest prezydentem dla Człowieka Masowego"
                                            )
                                            ) CZYZBYS CHCIAL UDOWADNIAC,ZE MASY W POMROCZNEJ SA MADRZEJSZE NIZ W USA?

                                            NIE WIEM, CO TO POMROCZNA. MASY WSZĘDZIE SĄ PODOBNE. DLATEGO SĄ MASAMI.

                                            ) ) ) To,ze ty go nie lubisz moze tylko potwierdzac twoj prawidlowy wybor p
                                            ) owrot
                                            ) ) u
                                            ) ) do
                                            ) ) ) Polski z USA.
                                            ) )
                                            ) ) Mój wybór powrotu do Polski z USA? Co Ty chrzanisz?
                                            ) )
                                            ) )
                                            ) ) ) )(choć to akurat nie do końca jest prawda, bo gdy wreszcie
                                            ) ) ) ) policzono głosy, okazało się, że Gore miał ich więcej, tyle że t
                                            ) o był
                                            ) ) a
                                            ) ) ) ) musztarda po obiedzie).
                                            ) ) )
                                            ) ) ) W Stanach nie ma wyborow popularnych lecz licza sie glosy elektorskie
                                            ) ,a ty
                                            ) ) ch
                                            ) ) ) Bush mial wiecej.
                                            ) )
                                            ) ) Nie rozumiesz mnie. Wiem, co to są głosy elektorskie i wiem, na czy,m pole
                                            ) ga
                                            ) ta
                                            ) )
                                            ) ) nieszczęsna amerykańska demokracja. Chodziło mi oczywiście o liczbę głosów
                                            ) na
                                            ) ) Florydzie, która zadecydowała o liczbie elektorów z tego stanu. Prawnicy
                                            ) Busha
                                            ) ) wywalczyli, że sporne głosy nie będą liczone.
                                            )
                                            ) SPORNE,TO BYLY TE,O KTORYCH NIE MOZNA BYLO POWIEDZIEC,ZE BYLY DLA JEDNEGO
                                            ) KANDYDATA LUB DLA DRUGIEGO.

                                            EXACTLY. O TO MI SZŁO.

                                            ) KTO DAJE PRASIE PRAWO,DO STANIA PONAD PRAWEM?

                                            PRASA NIE ZROBIŁA NICZEGO PONAD PRAWEM. POLICZYLI TYLKO GŁOSY I OPUBLIKOWALI.
                                            JUŻ PO ZATWIERDZENIE DUBYI NA PREZYDENTA. WIĘC O JAKIM STAWANIU PONAD PRAWEM
                                            MÓWISZ?


                                            ) STANY TO NIE POMROCZNA,GDZIE PRASA RZADZI.

                                            DLATEGO NIE BIERZESZ UDZIAŁU W DYSKUSJACH POLITYCZNYCH NA FORUM, BO UWAŻASZ,
                                            JAK NIEKTÓRE SIEROTY PO KOMUNIZMIE, ŻE PRASA TO ZAGROŻENIE DLA DEMOKRACJI?
                                            WSTYDŹ SIĘ, MACIEK. TO ZNACZY, ŻE NIE OBEJRZAŁEŚ NAWET "ALL PRESIDENT'S MEN",
                                            O "WYSTARCZY BYĆ" NIE WSPOMINAJĄC.


                                            ) MY ZYJEMY WG PRAWA,A PRASA MOZE SOBIE NAGONKI ROBIC WG WLASNEGO WIDZIMISIE.
                                            )

                                            PRAWO, TAKŻE AMERYKAŃSKIE, KTÓREGO NAJWIDOPCZNIEJ DOBRZE NIE ZNASZ, MÓWI, ŻE
                                            WOLNA PRASA JEST JEDNYM Z ELEMENTÓW DEMOKRACJI. BEZ WOLNYCH MEDIÓW RÓŻNE DUBYE
                                            WYPRAWIAŁYBY CO CHCĄ. A ŻE DUBYA I TAK WYPRAWIA CO CHCE, OZNACZA, ŻE MEDIA W
                                            AMERYCE SĄ NIE TYLE WOLNE, CO POWOLNE (UMYSŁOWO). MAĆKU, TO WŁASNIE BRAK
                                            NIEZALEŻNYCH OPINII PROWADZI DO DYKTATUR, NIE ROZUMIESZ??? TO PODSTAWA, WSTYD.


                                            ) ) Po ogłoszeniu Busha prezydentem
                                            ) ) redakcje amer. gazet zrobiły zrzutkę i wynajęły firmy do policzenia tych
                                            ) ) głosów: okazało sie, że jednak na Florydzie Gore miał więcej głosów, a zat
                                            ) em
                                            ) ) mialby więcej głosów elektorskich. A zaatem zostałby wybrany prezydentem -
                                            )
                                            ) ) zgodnie z zsadami sztuki.
                                            )
                                            ) JA ROZUMIEM,ZE JESTES ZA PRZEJECIEM WLADZY W POMROCZNEJ PRZEZ PRASE I MOZE
                                            ) MIOLOBY TO DOBRE SKUTKI,Z POWODU BARDZO NISKIEJ EDUKACJI I MORALE OBECNYCH
                                            ) WLADZ RZADZACYCH.

                                            pierdu pierdu.

                                            ) W NORMALNYM KRAJU ,JAK USA,PRASA JEST TYLKO PRASA.

                                            dla niektórych ludzi prasa jest tylko prasą, gdzie mogą poczytać wyniki
                                            baseballa i kronikę wypadków. Dla innych ludzi jest źródłem wiedzy i inspiracją
                                            do myślenia. Zarówo w USA, jak i w Polsce.


                                            ) ) ) Takie jest prawo i zgodnie z prawem Bush wygral.
                                            ) ) )
                                            ) ) ) ) Każde jego słowo o Palestynie czy Czeczenii o kant tyłka można
                                            ) otrze
                                            ) ) ć.
                                            ) ) )
                                            ) ) ) Ciekawe,czy Bush przejmuje sie toba jak ty nim?
                                            ) )
                                            ) ) Nie sądzę. Tylko powiedz czego to ma dowodzić?
                                            )
                                            ) MA TO DOWODZIC TEGO,ZE NIE ROZUMIESZ USA,ANI LUDZI WSROD KTORYCH BUSH JEST
                                            ) B.POPULARNY,CZYLI WIEKSZOSCI AMERYKANOW.
                                            )

                                            Nie, to dowodzi, że nie potrafisz podać racjonalnego kontrargumentu. Wydaje mi
                                            się, że rozumiem Busha znakomicie. Ambitny frat boy, Chance Ogrodnik - któż by
                                            nie chciał byc prezydentem USA? Jak zauważyłem wcześniej, a Ty nie podjąłeś ze
                                            mną rzeczowej polemiki, większość Amerykanów głosowała na Gore'a, nie Busha,
                                            więc de facto nie jest zbyt legalnym prezydentem USA. Wypowiedzenie wojny
                                            zawsze przydaje popularności władcy - "silnego pana", bo
                                            • Gość: MACIEJ Re: no i tak. WOLNY WYBOR IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 16:22
                                              Gość portalu: b napisał(a):

                                              ) Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                              )
                                              ) ) ) )
                                              ) ) ) ) ) Nie zająknął się nigdy, że mu się nie podoba, że Sowieci
                                              ) ) ) ) ) mordują Czeczeńców, całe wioski, nie żadnych tam terrorystów (wi
                                              ) ) esz,
                                              ) ) ) jaki
                                              ) ) ) ) wyrok
                                              ) ) ) ) ) dostał generał, który zgwałcił i zamordował młodą Czeczenkę?).
                                              ) ) ) )
                                              ) ) ) ) Widze,nie odrozniasz spraw krajowych od miedzynarodowych.
                                              ) ) ) ) Czecznia jest czescia Rosji i nietaktem Putina byloby wypowiadanie si
                                              ) ) e na
                                              ) ) ) temat
                                              ) ) ) ) wewnetrznych spraw amerykanskich.
                                              ) ) )
                                              ) ) ) Tak się składa, że Bush chętnie zajmuje sie "wewnętrznymi sprawami"
                                              ) ) ) Irakijczyków i jakoś jego delikatność na tym nie cierpi. Niech sobie Putin
                                              ) )
                                              ) ) ) morduje - przecież nietaktem byłoby zwracać mu uwagę :) Zabawny jesteś,
                                              ) ) Maciek.
                                              ) )
                                              ) ) Irak pod Saddamem,byl dyktatura przepelniona terrorystami.
                                              ) ) W chwili obecnej Amerykanie juz oddaja wladze w rece Irakijczykow.
                                              ) )
                                              )
                                              ) CZY IRAK BYŁ DUŻO GORSZY OD ROSJI?

                                              W Rosji wiekszosc opozycji jest zywa i na wolnosci,w przeciwienstwie do Iraku.


                                              ) ) ) ) Terrorysci Czeczenscy dzialali tak w Afganistanie ,jak i teraz w Irak
                                              ) ) u i d
                                              ) ) ) la
                                              ) ) ) ) nich duma jest zabic Amerykanina jak i Rosjanina,kazdego aby tylko ni
                                              ) ) e swo
                                              ) ) ) jego
                                              ) ) ) ) i to oczywiscie na calym swiecie.
                                              ) ) )
                                              ) ) ) To wiesz od Busha?
                                              ) )
                                              ) ) Zamiast TV Pomrocznej poogladaj CNBC,FOX,CNN i tam pokazuja zlapanych
                                              ) ) terrorystow przekraczajacych nielegalnie granice Iraku i mowia skad oni sa.
                                              )
                                              ) DOKŁADNIE TAK JAK W "WAG THE DOG", PRAWDA?
                                              )
                                              ) ) Lapia rowniez tych terrorystow ktorzy organizuja zamachy w Iraku.
                                              ) ) I to jest w niezaleznej TV.
                                              )
                                              ) MYŚLAŁEM, ŻE NAPISAŁEŚ "CNN". CHCESZ MNIE SKOŁOWAĆ Z TĄ NIEZALEŻNOŚCIĄ? A
                                              ) CZY "NY TIMES" JEST NIEZALEŻNY?

                                              Niezalezny znaczy nie-rzadowy!
                                              Oczywiscie,ze NYTimes jest niezalezny!

                                              ) ) Bo jak wiesz u nas nie ma telewizji panstwowej,jak w Pomrocznej.
                                              )
                                              ) BERLUSCONI WE WŁOSZECH TEŻ MA POD SOBĄ BARDZO DUŻO NIEZALEŻNEJ TELEWIZJI
                                              ) NIEPAŃSTWOWEJ.
                                              )
                                              ) )
                                              ) ) ) ) ) Nie, on się z
                                              ) ) ) ) ) Putinem KONSULTUJE W WAŻNYCH ŚWIATOWYCH SPRAWACH. A terrorystów
                                              ) ) czecz
                                              ) ) ) eński
                                              ) ) ) ) ch,
                                              ) ) ) ) ) którzy mogą mu naskoczyć, wciąga na listę groźnych antyamerykańs
                                              ) ) kich
                                              ) ) ) ) ) organizacji.
                                              ) ) ) )
                                              ) ) ) ) Terrorysci czeczenscy walczyli przeciw USA w Afganistanie i z pewnosc
                                              ) ) ia
                                              ) ) ) zabili
                                              ) ) ) ) kilku Amerykanow.
                                              ) ) )
                                              ) ) ) "i z pewnością zabili paru Amerykanów" - kapitalnie to ująłeś. Przeczytaj
                                              ) ) ) jeszcze raz.
                                              ) )
                                              ) ) Niedokladnie przepisales,choc sens pozostaje ten sam,ze duza czesc
                                              Talibow,to
                                              )
                                              ) ) byly sily najemne.
                                              )
                                              )
                                              ) "Z PEWNOŚCIĄ", WIĘC NIE WIESZ NA PEWNO, ACTUALLY.

                                              Ja wiem na pewno,a ty z pewnoscia.

                                              ) ) ) ) W obecnych zamachach bombowych w Iraku niemal w ogole nie biora udzia
                                              ) ) lu
                                              ) ) ) ) Irakijczycy,lecz terrorysci z A.Saudyjskiej,Syrii,Czeczenii i inni.
                                              ) ) )
                                              ) ) ) Chciał z nimi wojny, więc niech się nie obraża, że wojną odpowiadają. By t
                                              ) ) he
                                              ) ) ) way, skąd masz info, kto bierze udział w tych atakach? Od Rumsfelda? (tego
                                              ) ) ,
                                              ) ) co szukał broni masowego rażenia na północ, wschód, południe i zachód od
                                              ) ) nigdzie)
                                              ) )
                                              ) ) NIEZALEZNA OD RZADU TV AMERYKANSKA TAK POKAZUJE.
                                              )
                                              ) CNN :)?

                                              Min. ale jest ich dooozo wiecej.

                                              ) ) BTW:KIEDY W POMROCZNEJ ZLIKWIDUJA TVP ?
                                              )
                                              ) ) ) ) Przeciez Amerykanie tych terrorystow lapia ,jak oni przekraczaja niel
                                              ) ) egaln
                                              ) ) ) ie
                                              ) ) ) ) granice Iraku.
                                              ) ) )
                                              ) ) ) Bo Amerykanie to, prawda, przekroczyli ja legalnie.
                                              ) )
                                              ) ) OCZYWISCIE I NIEDLUGO MOGA WYZWOLIC KUBE I KOREE PLN,
                                              )
                                              ) "WYZWOLIĆ"??? TAK JAK WIELE PAŃSTW W AMERYCE PD.? JAK CHCĄ WYZWALAĆ, NIECH
                                              ) ZACZNĄ OD ROSJI I CHIN - WTEDY DUBYA UDOWODNI SWOJE SZCZERE INTENCJE. POTEM
                                              ) MOŻE SIĘ ZAJĄĆ KUBĄ.

                                              Tak czulem,ze przeszkadzaja ci Chiny,bo sie szybko rozwijaja i Rosja w ktorej
                                              sa wolne wybory.
                                              Czy masz jeszcze inne propozycje?

                                              ) ALE DO POLSKI NIE
                                              ) ) PRZYJDA,BO TO WOLNY KRAJ CHOC TV JEST PANSTWOWA.
                                              )
                                              ) NIKT BY ICH TU NIE WPUŚCIŁ.
                                              )
                                              ) ) ) ) ) On jest dziecko swoich czasów, nie żaden Rycerz Dobra, tylko
                                              ) ) ) ) ) populista i demagog, specjaliści od reklamy doradzają mu, co ma
                                              ) ) mówić
                                              ) ) ) i
                                              ) ) ) ) robić,
                                              ) ) ) ) ) żeby zyskać poparcie mas i tyle. Jest prezydentem dla Człowieka
                                              ) ) Masow
                                              ) ) ) ego,
                                              ) ) ) ) goguś ze zdebilałym uśmieszkiem, frat boy. Wstyd, że Ameryka sama sob
                                              ) ) ie
                                              ) ) ) takiego
                                              ) ) ) )
                                              ) ) ) ) ) imbecyla wybrała
                                              ) ) ) )
                                              ) ) ) ) Wbrew temu ,co tu piszesz,Ameryka dobrze wybrala i Bush jest b.popula
                                              ) ) rny w
                                              ) ) )
                                              ) ) ) ) Stanach.
                                              ) ) )
                                              ) ) ) To nie jest wbreww temu, co napisałem. To jest dokładnie to samo. Napisał
                                              ) ) em:
                                              ) ) ) "Jest prezydentem dla Człowieka Masowego"
                                              ) )
                                              ) ) CZYZBYS CHCIAL UDOWADNIAC,ZE MASY W POMROCZNEJ SA MADRZEJSZE NIZ W USA?
                                              )
                                              ) NIE WIEM, CO TO POMROCZNA. MASY WSZĘDZIE SĄ PODOBNE. DLATEGO SĄ MASAMI.

                                              Tylko poziom zycia tych mas jest rozny,ze o bezrobociu nie wspomne!


                                              ) ) ) ) To,ze ty go nie lubisz moze tylko potwierdzac twoj prawidlowy wybor p
                                              ) ) owrot
                                              ) ) ) u
                                              ) ) ) do
                                              ) ) ) ) Polski z USA.
                                              ) ) )
                                              ) ) ) Mój wybór powrotu do Polski z USA? Co Ty chrzanisz?
                                              ) ) )
                                              ) ) )
                                              ) ) ) ) )(choć to akurat nie do końca jest prawda, bo gdy wreszcie
                                              ) ) ) ) ) policzono głosy, okazało się, że Gore miał ich więcej, tyle że t
                                              ) ) o był
                                              ) ) ) a
                                              ) ) ) ) ) musztarda po obiedzie).
                                              ) ) ) )
                                              ) ) ) ) W Stanach nie ma wyborow popularnych lecz licza sie glosy elektorskie
                                              ) ) ,a ty
                                              ) ) ) ch
                                              ) ) ) ) Bush mial wiecej.
                                              ) ) )
                                              ) ) ) Nie rozumiesz mnie. Wiem, co to są głosy elektorskie i wiem, na czy,m pole
                                              ) ) ga
                                              ) ) ta
                                              ) ) )
                                              ) ) ) nieszczęsna amerykańska demokracja. Chodziło mi oczywiście o liczbę głosów
                                              ) ) na
                                              ) ) ) Florydzie, która zadecydowała o liczbie elektorów z tego stanu. Prawnicy
                                              ) ) Busha
                                              ) ) ) wywalczyli, że sporne głosy nie będą liczone.
                                              ) )
                                              ) ) SPORNE,TO BYLY TE,O KTORYCH NIE MOZNA BYLO POWIEDZIEC,ZE BYLY DLA JEDNEGO
                                              ) ) KANDYDATA LUB DLA DRUGIEGO.
                                              )
                                              ) EXACTLY. O TO MI SZŁO.
                                              )
                                              ) ) KTO DAJE PRASIE PRAWO,DO STANIA PONAD PRAWEM?
                                              )
                                              ) PRASA NIE ZROBIŁA NICZEGO PONAD PRAWEM. POLICZYLI TYLKO GŁOSY I OPUBLIKOWALI.
                                              ) JUŻ PO ZATWIERDZENIE DUBYI NA PREZYDENTA. WIĘC O JAKIM STAWANIU PONAD PRAWEM
                                              ) MÓWISZ?

                                              Prasa nie jest upowazniona do liczenia glosow,bo liczone one byly zgodnie z
                                              prawem.
                                              Przypominam:USA to nie Pomroczna,gdzie prasa rzadzi.


                                              ) ) STANY TO NIE POMROCZNA,GDZIE PRASA RZADZI.
                                              )
                                              ) DLATEGO NIE BIERZESZ UDZIAŁU W DYSKUSJACH POLITYCZNYCH NA FORUM, BO UWAŻASZ,
                                              ) JAK NIEKTÓRE SIEROTY PO KOMUNIZMIE, ŻE PRASA TO ZAGROŻENIE DLA DEMOKRACJI?
                                              ) WSTYDŹ SIĘ, MACIEK. TO ZNACZY, ŻE NIE OBEJRZAŁEŚ NAWET "ALL PRESIDENT'S MEN",
                                              ) O "WYSTARCZY BYĆ" NIE WSPOMINAJĄC.

                                              To ty chcesz ta opinie mnie przypisac.
                                              Ja uwazam,ze prasa jest od podawania faktow,a nie od liczenia glosow i
                                              wydawania OPINII.
                                              STANY TO NIE POMROCZNA.


                                              ) ) MY ZYJEMY WG PRAWA,A PRASA MOZE SOBIE NAGONKI ROBIC WG WLASNEGO WIDZIMISIE.
                                              ) )
                                              )
                                              ) PRAWO, TAKŻE AMERYKAŃSKIE, KTÓREGO NAJWIDOPCZNIEJ DOBRZE NIE ZNASZ, MÓWI, ŻE
                                              ) WOLNA PRASA JEST JEDNYM Z ELEMENTÓW DEMOKRACJI. BEZ WOLNYCH MEDIÓW RÓŻNE
                                              DUBYE
                                              ) WYPRAWIAŁYBY CO CHCĄ.


                                              Prezydent ma sie liczyc z prawem,a nie z gazetami ,jak ty chcesz.


                                              ) A ŻE DUBYA I TAK WYPRAWIA CO CHCE, OZNACZA, ŻE MEDIA W
                                              ) AMERYCE SĄ NIE TYLE WOLNE, CO POWOLNE (UMYSŁOWO).

                                              Znowu zapomniales,ze swiadomosc ksztaltuje byt.
                                              MY JESTESMY DUZO LEPSI UMYSLOWO I DLATEGO LEPIEJ ZYJEMY.
                                              TY BYS CHCIAL TO ZMIENIC,CZYLI COFNAC USA DO POZYCJI POMROCZNEJ.


                                              ) MAĆKU, TO WŁASNIE BRAK
                                              ) NIEZALEŻNYCH OPINII PROWADZI DO DYKTATUR, NIE ROZUMIESZ??? TO PODSTAWA, WSTYD.

                                              Jest w USA mnostwo niezaleznych opinii i sa one calkiem rozne niz twoja i tego
                                              wlasnie ty nie mozesz zrozumiec.
                                              NIE MASZ PO PROSTU RACJI I TO CIE BOLI.


                                              ) ) ) Po ogłoszeniu Busha prezydentem
                                              ) ) ) redakcje amer. gazet
                                    • Gość: b błazen, a nie zrozumiał, że to była satyra IP: *.biaman.pl 04.09.03, 00:05
                                      Dzisiaj powtórzyli w polskiej TV „Wag the Dog”...
                                      Gdy to oglądałem za pierwszym razem, traktowałem to jak przestrogę dla
                                      amerykańskich polityków. Dzisiaj trudno odróżnić Bushowską rzeczywistość od tej
                                      przedstawionej w filmie. De Niro i Hoffman tak dobrze wykonali swoją robotę, że
                                      Dubya wziął to do serca i pomyślał, że naprawdę tak można... po prostu
                                      zastosował pomysły bohaterów filmu (np. „bombę walizkową”/suitcase bomb
                                      zamienił na „broń masowego rażenia”). Ćwok, nie zrozumiał, że to miała być
                                      satyra.
                                      • Gość: MACIEJ Re: błazen, a nie zrozumiał, że to była satyra IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 00:14
                                        Gość portalu: b napisał(a):

                                        > Dzisiaj powtórzyli w polskiej TV „Wag the Dog”...
                                        > Gdy to oglądałem za pierwszym razem, traktowałem to jak przestrogę dla
                                        > amerykańskich polityków. Dzisiaj trudno odróżnić Bushowską rzeczywistość od
                                        tej
                                        >
                                        > przedstawionej w filmie. De Niro i Hoffman tak dobrze wykonali swoją robotę,
                                        że
                                        >
                                        > Dubya wziął to do serca i pomyślał, że naprawdę tak można... po prostu
                                        > zastosował pomysły bohaterów filmu (np. „bombę walizkową”/suitcase
                                        > bomb
                                        > zamienił na „broń masowego rażenia”). Ćwok, nie zrozumiał, że to m
                                        > iała być
                                        > satyra.

                                        To byl calkiem dobry film.
                                        • Gość: b Re: błazen, a nie zrozumiał, że to była satyra IP: *.biaman.pl 04.09.03, 00:23
                                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                          > Gość portalu: b napisał(a):
                                          >
                                          > > Dzisiaj powtórzyli w polskiej TV „Wag the Dog”...
                                          > > Gdy to oglądałem za pierwszym razem, traktowałem to jak przestrogę dla
                                          > > amerykańskich polityków. Dzisiaj trudno odróżnić Bushowską rzeczywistość o
                                          > d
                                          > tej
                                          > >
                                          > > przedstawionej w filmie. De Niro i Hoffman tak dobrze wykonali swoją robot
                                          > ę,
                                          > że
                                          > >
                                          > > Dubya wziął to do serca i pomyślał, że naprawdę tak można... po prostu
                                          > > zastosował pomysły bohaterów filmu (np. „bombę walizkową”/suit
                                          > case
                                          > > bomb
                                          > > zamienił na „broń masowego rażenia”). Ćwok, nie zrozumiał, że
                                          > to m
                                          > > iała być
                                          > > satyra.
                                          >
                                          > To byl calkiem dobry film.

                                          prawda?
                                          • Gość: MACIEJ CZY ARNOLD BEDZIE DOBRYM GUBERNATOREM CALIFORNI IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 02:01
                                            CZY POPIERASZ SCHWARZENEGGERA NA GUBERNATORA KALIFORNII?


                                            Arnold Schwarzenegger is struck by an egg as he arrives at a campaign rally at
                                            California State University in Long Beach.

                                            CZY TO NIE BRATEK RZUCAL?

                                            LONG BEACH, California (CNN)
                                            • Gość: MACIEJ AMERYKANSKA SPRAWIEDLIWOSC IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 02:07

                                              Advertisement






                                              Real Estate

                                              Spotlight on...
                                              Golf Properties
                                              Live right on the green......


                                              Hamptons Homes
                                              Montauk, Easthampton, more...



                                              • Search Other Areas








                                              Associated Press
                                              Paul Jennings Hill had not tried to prevent his death, which took place at
                                              Florida State Prison just after 6 p.m.




                                              ARTICLE TOOLS


                                              E-Mail This Article
                                              Printer-Friendly Format
                                              Most E-Mailed Articles
                                              Reprints & Permissions







                                              TIMES NEWS TRACKER




                                              Track news that interests you.





                                              W POLSCE BY DOSTAL 15 LAT A PO 8 WYSZEDL.
                                              TRZEBA WIEDZIEC NA KOGO SIE ZLOSCIC A KOGO KARAC I JAK.
                                              OBY NIE NA OSLEP!


                                              Minister Who Killed Abortion Doctor Is Executed
                                              By ABBY GOODNOUGH


                                              TARKE, Fla., Sept. 3 — Nine years after he calmly shot and killed an abortion
                                              doctor and his escort outside a Pensacola clinic, Paul Jennings Hill died by
                                              lethal injection here today as his supporters declared him a martyr and warned
                                              that his actions might now be replicated.

                                              Mr. Hill, a former

                                              • Gość: MACIEJ POLSKA Z USA MIMO OPOZYCJI BRATKA IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 04:50
                                                TYLKO SZCZERZE BRATEK!
                                                Powinnismy sie wycofac z Iraku po pierwszym zabitym zolnierzu,czy raczej TRWAC
                                                do zwycieskiego konca?

                                                Środa, 3 września 2003

                                                Przejmujemy strefę w Iraku
                                                PAP 08:10 (aktualizacja 14:03)

                                                Wielonarodowa dywizja pod dowództwem gen. Andrzeja Tyszkiewicza przejęła rano
                                                oficjalnie kontrolę nad strefą środkowo-południową. W amfiteatrze pod Obozem
                                                Babilon niedaleko miasta Hilla odbyła się uroczystość przekazania czterech z
                                                pięciu prowincji strefy.

                                                Gen. Andrzej Tyszkiewicz przejął dowództwo od gen. Jamesa Conwaya, który
                                                dotychczas odpowiadał za strefę. W uroczystości brali udział m.in. dowódca sił
                                                koalicyjnych w Iraku gen. Ricardo Sanchez, ministrowie obrony Polski i Ukrainy,
                                                Jerzy Szmajdziński i Jewhen Marczuk oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
                                                Marek Siwiec.
                                                • Gość: MACIEJ TERRORYSCI ZE WSCHODNIEJ POLSKI IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 05:24
                                                  Nie ma to,jak w celach samoobrony z kalaszem wyjsc na miasto.
                                                  Przyznaj sie Bratek,ze nosisz sprezyne w kieszeni jak idziesz po zakupy.


                                                  Gang “ludzi uczciwych”

                                                  Właściciel zakładu mechaniki precyzyjnej, właściciel sklepu, lekarz, gminny
                                                  radny – tacy nobliwi obywatele tworzyli rozpracowaną przez CBŚ grupę
                                                  przestępczą.

                                                  W Wydziale VI ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej
                                                  poinformowano wczoraj dziennikarzy o zlikwidowaniu (przynajmniej częściowym)
                                                  groźnej grupy przestępczej. Chodzi o sześć osób z Przemyśla i okolic. Wszyscy
                                                  są nietuzinkowymi postaciami w swoim środowisku, uważanymi za ludzi uczciwych.
                                                  Są podejrzani o handel bronią, amunicją i materiałami wybuchowym. Pretekstem do
                                                  ich zatrzymania była próba sprzedaży 630 gramów radioaktywnego cezu, który
                                                  służy w nielegalnym obrocie do produkcji tzw. brudnych bomb.

                                                  - Akcję neutralizacji tej grupy przestępczej przeprowadzono w Rzeszowie 29
                                                  sierpnia, kiedy to funkcjonariusze CBŚ uzyskali informację, że dwaj jej
                                                  członkowie usiłują skontaktować się tu z obcokrajowcem, by sprzedać mu dwa
                                                  pojemniki z izotopem cezu. Tego dnia zostali oni zatrzymani, a w sprawie
                                                  wszczęliśmy śledztwo – powiedział wczoraj dziennikarzom zastępca prokuratora
                                                  okręgowego w Rzeszowie Wojciech Różycki, dodając, że sprawa ta jest kolejnym
                                                  sukcesem policjantów z Wydziału XX Centralnego Biura Śledczego w Rzeszowie.

                                                  - Łącznie zabezpieczono podczas akcji w centrum Rzeszowa 630 gramów
                                                  radioaktywnego cezu, który został przekazany do ekspertyz w Ośrodku Badawczo-
                                                  Rozwojowym “Polatom” w Świerku k. Warszawy – dodała prowadząca śledztwo w
                                                  sprawie zorganizowanej grupy przestępczej prok. Anna Habało. – Normalnie izotop
                                                  tego pierwiastka jest wykorzystywany w urządzeniach precyzyjnych, ale w
                                                  nielegalnym obrocie służy zazwyczaj do produkcji tzw. brudnych bomb, służących
                                                  do zatruwania, na przykład, rzek lub żywności. Najprawdopodobniej dwa pojemniki
                                                  z nim przemycono do nas z terenu Rosji i próbowano sprzedać go w Rzeszowie
                                                  obcokrajowcowi za 139 tys. euro.

                                                  - Nie mogliśmy dopuścić do takiej transakcji, choć mieliśmy z tak bardzo
                                                  niebezpiecznym materiałem do czynienia po raz pierwszy – uzupełnił informację
                                                  na ten temat naczelnik Wydziału XX CBŚ w Rzeszowie mł. insp. Włodzimierz
                                                  Woźniak. - Musieliśmy liczyć się z ogromnym ryzykiem i zagrożeniem nie tylko
                                                  dla samych podejrzanych i działających w akcji policjantów z rzeszowskiego
                                                  garnizonu oraz pododdziału antyterrorystycznego w Załęża, ale także osób
                                                  postronnych. Akcję przeprowadziliśmy w biały dzień na ruchliwej ulicy
                                                  Sobieskiego, więc ryzyko było ogromne, ale wszystko zakończyło się zgodnie z
                                                  naszym planem. Na ślad tej grupy natrafiliśmy w ramach wzmożonych działań
                                                  antyterrorystycznych, które po tragedii w Nowym Jorku podjęły policje w całej
                                                  Europie i Ameryce.

                                                  Wypada dodać tutaj, że ujawniona grupa przestępcza to sześciu zatrzymanych
                                                  mężczyzn (wobec 4 z nich prokuratura wystąpiła wczoraj do sądu o ich tymczasowe
                                                  aresztowanie, a wobec 2 pozostałych zastosowano poręczenia majątkowe i dozór
                                                  policyjny, z zakazem opuszczania kraju) z terenu Przemyśla i okolic. Są to
                                                  nietuzinkowe postacie w tamtejszym środowisku. Głównym podejrzanym w tym gangu
                                                  jest Edward Cz., właściciel zakładu mechaniki precyzyjnej i znana w Przemyślu
                                                  osoba. To on przyjechał do Rzeszowa z cezem, który przechowywał Edmund H.,
                                                  właścicielem jednego z przemyskich sklepów. Ciekawostką jest, iż w grupie tej
                                                  działał także lekarz, kierownik Poradni Zdrowia Psychicznego w Przemyślu
                                                  Maksymilian R., a także radny gminy Żurawica Marcin Sz. Pozostali podejrzani,
                                                  to Witold B. i Andrzej G.

                                                  - Wszyscy parali się handlem bronią, amunicją i materiałami wybuchowymi na dużą
                                                  skalę od około dwóch lat – dodał wczoraj mł. insp. Włodzimierz Woźniak. – W
                                                  trakcie przeszukań u nich znaleźliśmy około dwudziestu jednostek broni palnej,
                                                  krótkiej i długiej, zaopatrzonej nawet w celowniki optyczne. Grupa realizowała
                                                  każde konkretne zamówienie, sprowadzając broń z USA i Kanady, a
                                                  najprawdopodobniej także z Niemiec i krajów b. ZSRR. Na posesji nieobecnego w
                                                  swym miejscu zamieszkania podejrzanego, znaleźliśmy ogromny arsenał bomb i
                                                  pocisków artyleryjskich, z którego można było odzyskać około 150 kilogramów
                                                  trotylu. Przerwaliśmy przeszukanie i sprowadziliśmy pirotechników i saperów,
                                                  którzy to wszystko wywieźli na poligon wojskowy w Nowej Dębie i zdetonowali
                                                  materiały wybuchowe 1 września po południu. Jak ogromne stanowiło to
                                                  niebezpieczeństwo dla otoczenia, niech świadczy fakt, iż w arsenale tym
                                                  znajdował się m.in. pocisk szrapnelowy, przecięty już piłą diaksową, w którego
                                                  ładunku wybuchowym było kilkaset kulek metalowych o wielkiej sile rażenia. Aż
                                                  strach pomyśleć, co mogło się stać, gdyby to wszystko wybuchło w zabudowaniach
                                                  ludzkich.

                                                  Sprawa ma charakter rozwojowy, więc w miarę napływu nowych wiadomości będziemy
                                                  do niej wracać na naszych łamach.
                                                  JANUSZ KLICH
                                                  więcej w tytule prasowym »
                                              • Gość: b pycha i nieuctwo Dubyi IP: *.biaman.pl 04.09.03, 09:50
                                                Real Estate

                                                Spotlight on...
                                                Golf Properties
                                                Live right on the green......


                                                Hamptons Homes
                                                Montauk, Easthampton, more...


                                                TO BARDZO INTERESUJĄCE. WIESZ, ŻE KIEDYŚ ISTNIELI INDIANIE MONTAUK?


                                                NIE WIEM, ILE DOSTAŁBY TEN MORDERCA W POLSCE. NA PEWNO WSZAK NIE STRYCZEK, BO
                                                JESTEŚMY TROCHĘ BARDZIEJ CYWILIZOWANYM KRAJEM NIŻ NIEKTÓRE STANY USA. JA BYM MU
                                                PO PROSTU DAŁ DOŻYWOCIE.

                                                --
                                                najzabawniejsze w dyskusji o (nie)moralności Dubyi jest to, że wojna w Iraku
                                                mogłaby być naprawdę wojną słuszną - gdyby nie prowadził jej Dubya i jego orły.
                                                Gdyby od początku jasno powiedzieli: w tym kraju jest państwowy terroryzm (bo
                                                jest) i nam sie to nie podoba. Nie, Bush zaczął od niesławnej broni masowego
                                                rażenia (która, przypominam, gdzieś jest: "na S, N, E czy W od nigdzie"), a po
                                                wejściu do Iraku zabezpieczyli pola naftowe, ale jakoś zapomnieli o muzeach, a
                                                nawet sami nakradli.
                                                To, co się dzieje teraz, jest stuprocentowym dowodem na to, że Dubya i jego
                                                fantastyczni doradcy nie wiedzieli kompletnie, w co się pchają. Amerykanie
                                                stracili już 300 żołnierzy! W Iraku porządku nie ma: wręcz przeciwnie,
                                                codziennie zamachy. To wszystko było do przewidzenia, tylko Dubya zamiast
                                                poszukać specjalistów od kultury islamskiej i polityki tego regionu, słuchał
                                                ludzi o mentalności żołdaków, którzy mu mówili: IŚĆ i STRZELAĆ, bez bawienia
                                                się w żadne subtelności.
                                                Polacy w Iraku, tak samo jak Hiszpanie i wiele innych narodów, zwłaszcza gdy
                                                dostaną wsparcie ONZ, mają szanse uratować honor Amerykanów doprowadzając do
                                                zakończenia wojny. Amerykanie sami nie są tego w stanie zrobić. Kolejny wielki
                                                błąd Dubyi.
                                                • Gość: MACIEJ Re: pycha i nieuctwo Dubyi IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 18:04
                                                  Gość portalu: b napisał(a):

                                                  > Real Estate
                                                  >
                                                  > Spotlight on...
                                                  > Golf Properties
                                                  > Live right on the green......
                                                  >
                                                  >
                                                  > Hamptons Homes
                                                  > Montauk, Easthampton, more...
                                                  >
                                                  >
                                                  > TO BARDZO INTERESUJĄCE. WIESZ, ŻE KIEDYŚ ISTNIELI INDIANIE MONTAUK?
                                                  >
                                                  >
                                                  > NIE WIEM, ILE DOSTAŁBY TEN MORDERCA W POLSCE. NA PEWNO WSZAK NIE STRYCZEK, BO
                                                  > JESTEŚMY TROCHĘ BARDZIEJ CYWILIZOWANYM KRAJEM NIŻ NIEKTÓRE STANY USA. JA BYM
                                                  MU PO PROSTU DAŁ DOŻYWOCIE.


                                                  I z kazdej pensji odkladal troche na jego utrzymanie,a morderca by w tym czasie
                                                  pisal scenariusze filmowe.


                                                  > najzabawniejsze w dyskusji o (nie)moralności Dubyi jest to, że wojna w Iraku
                                                  > mogłaby być naprawdę wojną słuszną - gdyby nie prowadził jej Dubya i jego
                                                  orły.

                                                  Widze,ze jestes gotowy do przejecia rzadow w Stanach.


                                                  > Gdyby od początku jasno powiedzieli: w tym kraju jest państwowy terroryzm (bo
                                                  > jest) i nam sie to nie podoba. Nie, Bush zaczął od niesławnej broni masowego
                                                  > rażenia (która, przypominam, gdzieś jest: "na S, N, E czy W od nigdzie"),

                                                  I Irak bez powodu wypedzil inspektorow ONZ.

                                                  > a po wejściu do Iraku zabezpieczyli pola naftowe, ale jakoś zapomnieli o
                                                  muzeach, a nawet sami nakradli.
                                                  > To, co się dzieje teraz, jest stuprocentowym dowodem na to, że Dubya i jego
                                                  > fantastyczni doradcy nie wiedzieli kompletnie, w co się pchają. Amerykanie
                                                  > stracili już 300 żołnierzy!

                                                  To rzeczywiscie duzo w porownaniu z kilkudziesiecioma tysiacami zolnierzy
                                                  irackich i terrorystow ktorzy zgineli w Iraku.



                                                  > W Iraku porządku nie ma: wręcz przeciwnie,
                                                  > codziennie zamachy. To wszystko było do przewidzenia, tylko Dubya zamiast
                                                  > poszukać specjalistów od kultury islamskiej i polityki tego regionu, słuchał
                                                  > ludzi o mentalności żołdaków, którzy mu mówili: IŚĆ i STRZELAĆ, bez bawienia
                                                  > się w żadne subtelności.

                                                  Juz widze,ze ty bys to lepiej zorganizowal i dlatego wladza nalezy sie prasie.


                                                  > Polacy w Iraku, tak samo jak Hiszpanie i wiele innych narodów, zwłaszcza gdy
                                                  > dostaną wsparcie ONZ, mają szanse uratować honor Amerykanów doprowadzając do
                                                  > zakończenia wojny. Amerykanie sami nie są tego w stanie zrobić. Kolejny
                                                  wielki błąd Dubyi.

                                                  ONZ ani Hiszpanie nie beda mieli zadnej wladzy w Iraku,tylko sa tam
                                                  marionetkami by nacieszyc oczy takich jak ty.
                                                  • Gość: tacy jak ja Ciaćki, wilczki i sfora IP: *.biaman.pl 04.09.03, 22:30
                                                    Mark Twain, pisarz, Amerykanin:

                                                    „(...) jedyny rozumny patriotyzm to lojalność wobec Narodu – zawsze, a
                                                    lojalność wobec rządu – wtedy, gdy na to zasługuje.”

                                                    oraz:


                                                    „Człowiek bogaty w USA jest wielce szanowany. Może zostać posłem,
                                                    gubernatorem, generałem, senatorem, bez względu na to, jakim by nie był
                                                    ignorantem i osłem.”


                                                    James Hadley Chase, pisarz, Amerykanin:

                                                    „Każda panienka powinna mieć męża, najlepiej własnego” :)

                                                    Moim zdaniem najlepiej, żeby nie więcej niż jednego.

                                                    No i tyle, Maćku.


                                                    p.s. "L.A. Confidential" nie widziałeś. Żadna strata.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: Ciaćki, wilczki i sfora IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 22:38
                                                    Gość portalu: tacy jak ja napisał(a):

                                                    > Mark Twain, pisarz, Amerykanin:
                                                    >
                                                    > „(...) jedyny rozumny patriotyzm to lojalność wobec Narodu – zaw
                                                    > sze, a
                                                    > lojalność wobec rządu – wtedy, gdy na to zasługuje.”
                                                    >
                                                    > oraz:
                                                    >
                                                    >
                                                    > „Człowiek bogaty w USA jest wielce szanowany. Może zostać posłem,
                                                    > gubernatorem, generałem, senatorem, bez względu na to, jakim by nie był
                                                    > ignorantem i osłem.”
                                                    >
                                                    >
                                                    > James Hadley Chase, pisarz, Amerykanin:
                                                    >
                                                    > „Każda panienka powinna mieć męża, najlepiej własnego” :)
                                                    >
                                                    > Moim zdaniem najlepiej, żeby nie więcej niż jednego.
                                                    >
                                                    > No i tyle, Maćku.
                                                    >
                                                    >
                                                    > p.s. "L.A. Confidential" nie widziałeś. Żadna strata.

                                                    Bo mnie sie zdaje,ze widzialem,tylko ze nie ma o czym pisac.
    • Gość: b Wartburgu, link, choć nie ten IP: *.biaman.pl 04.09.03, 10:31
      Niestety, felietonu "Źle o filmie" Miłosza nie ma jeszcze w internecie. Mam
      nadzieję, że bedzie. Ja zawsze moge zrobic ksero, tylk co dalej? :)

      Tymczasem podsuwam inny link - rozmowe ...Sobolewskiego z Łozińskimi. sam
      jeszcze nie czytałem, ale myślę, że M. Łozińskiego posluchac zawsze warto.
      www.tygodnik.com.pl/kontrapunkt/41/lozinscy.html
      • Gość: MACIEJ BRATE:NO WIEC WIDZIALEM LA CONFIDENTIAL CZY NIE? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 22:19
        Spec grupa przyjezdza do domku na zadupiu i zabija w nim faceta.
        • Gość: MACIEJ GORE vs SCHWARZENEGGER IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 22:43

          „Człowiek bogaty w USA jest wielce szanowany. Może zostać posłem,
          gubernatorem, generałem, senatorem, bez względu na to, jakim by nie był
          ignorantem i osłem.”


          James Hadley Chase, pisarz, Amerykanin:

          A KTO O TYM DECYDUJE,KTO JEST IGNORANTEM I OSLEM?
          PISARZ CZY OPINIA PUBLICZNA?
          • Gość: b Re: IP: *.biaman.pl 04.09.03, 22:55
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            >
            > „Człowiek bogaty w USA jest wielce szanowany. Może zostać posłem,
            > gubernatorem, generałem, senatorem, bez względu na to, jakim by nie był
            > ignorantem i osłem.”
            >
            >
            > James Hadley Chase, pisarz, Amerykanin:
            >
            > A KTO O TYM DECYDUJE,KTO JEST IGNORANTEM I OSLEM?
            > PISARZ CZY OPINIA PUBLICZNA?

            Każdy o tym decyduje, podług własnej wiedzy.
            • Gość: MACIEJ Re: IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 23:16
              Gość portalu: b napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > >
              > > „Człowiek bogaty w USA jest wielce szanowany. Może zostać posłem,
              > > gubernatorem, generałem, senatorem, bez względu na to, jakim by nie był
              > > ignorantem i osłem.”
              > >
              > >
              > > James Hadley Chase, pisarz, Amerykanin:
              > >
              > > A KTO O TYM DECYDUJE,KTO JEST IGNORANTEM I OSLEM?
              > > PISARZ CZY OPINIA PUBLICZNA?
              >
              > Każdy o tym decyduje, podług własnej wiedzy.

              Bo z cytatu wyraznie wyglada na to,ze pisarzyna chce zawladnac umyslami opinii
              publicznej.
    • Gość: bratek trupiarnia IP: *.biaman.pl 05.09.03, 03:39
      tak jakoś mi się pomyślało. Bywa.
      • Gość: MACIEJ Re: trupiarnia ALBO REZERWAT IP: *.ny325.east.verizon.net 05.09.03, 05:05
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > tak jakoś mi się pomyślało. Bywa.

        Czy oni maja kina w rezerwatach?
        • Gość: MACIEJ UCZNIOWIE 3 KLASY TORUNSKIEGO TECHNIKUM TORTUROWAL IP: *.ny325.east.verizon.net 05.09.03, 06:25
          SWOJEGO ANGLISTE!


          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > Jakie chwasty? To polscy patrioci. Anglista pewnie zmuszal ich do gdakania w
          jezyku flegmatycznych angoli, wiec chlopcy pokazali mu, ze Polacy nie gesi
          etc., etc..
          > Zareagowali na globalizacje, ot i wszystko.
        • Gość: bratek Maciek, obsesja? IP: *.biaman.pl 05.09.03, 09:54
          Ty też? Również w Twoim wypadku łatwo na dystans postawić diagnozę.

          p.s. już nie pamiętam, skąd sie wziął mój tekst :)
          • Gość: MACIEJ NIE MOGE CIE NAUCZYC,BO JESTES OPORNY IP: *.ny325.east.verizon.net 05.09.03, 18:59
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > Ty też? Również w Twoim wypadku łatwo na dystans postawić diagnozę.

            Chodzi o fizyczne znecanie sie nad nauczycielem,co w naszym przypadku nie ma
            miejsca,bo nie mozesz sie nade mna fizycznie znecac!
            Mozesz sie oczywiscie nie zgadzac ze mna jako twoim nauczycielem,ale jestem za
            daleko,zebys we mnie gabka z tablicy cisnal.

            > p.s. już nie pamiętam, skąd sie wziął mój tekst :)
    • lupus.lupus american woman 05.09.03, 15:01
      Ciekawy artykuł dla Macieja ( i dla wszystkich zresztą)



      "Wiele już napisano o źródłach ruchu kobiecego. Zwykle szuka się ich w XIX- i
      XX-wiecznych działaniach brytyjskich sufrażystek. Mało kto jednak wie o
      pacyfistycznych akcjach przedstawicielek płci pięknej w Ameryce lat 30. i 40.,
      które miały wówczas charakter masowy i, co ciekawe, w niczym nie przypominały
      działalności dzisiejszych organizacji feministycznych. Choć kobiety zabierały
      głos w debacie politycznej po raz pierwszy, przedmiot ich zainteresowań nie
      miał nic wspólnego z materią, którą się zajmują dzisiejsze lewicowe działaczki,
      nawołujące do wolności dokonywania aborcji. Przeważały postawy patriotyczne i
      antykomunistyczne, niekiedy posunięte nawet do skrajności.
      Kobiety te patrzyły na świat przede wszystkim oczami matek: występowały
      przeciwko wojnie, aby ich synowie uniknęli śmierci w europejskim konflikcie.
      Protestowały przeciwko stosunkom pozamałżeńskim oraz aborcji w obronie
      tradycyjnego chrześcijańskiego modelu amerykańskiej rodziny. Nie występowały
      przy tym jako przeciwniczki mężczyzn, którzy byli ich mężami i synami. Nie
      traktowały ich jak agresorów czy rywali, ale jak wspólników w rodzinnym dziele.
      Pierwsze organizacje matek powstały tuż po napaści Niemiec na Polskę. Trzy
      matki synów w wieku poborowym - Frances Sherill, Mary Sheldon i Mary Ireland -
      powołały do życia National Legion of Mothers of America (Narodowa Liga Matek
      Ameryki), której głównym celem było przeciwstawienie się udziałowi wojsk
      amerykańskich w wojnie. W pierwszym tygodniu działalności Ligi przystąpiło do
      niej 10 tysięcy (!) kobiet. Jedna z nowych aktywistek tłumaczyła: "Mam 21-
      letniego syna i chcę o niego walczyć. Zbyt wiele kosztowało mnie wydanie go na
      świat i wychowanie przez te wszystkie lata, żebym teraz pozwoliła mu walczyć w
      cudzoziemskiej wojnie...".
      Na pierwszoplanową postać ruchu wyrosła Elizabeth Dilling, która nadała mu
      jednoznacznie polityczne oblicze. Dilling twierdziła, że zagrożeniem dla
      Ameryki nie jest faszyzm, tylko sowiecki komunizm, nazywany przez nią "ideą
      międzyrasową". Według niej, lewica promowała międzyrasowe stosunki seksualne,
      co prowadzi do upadku tradycyjnej rodziny i powstania społeczeństwa
      będącego "jedną wielką masą". Wzięcie udziału w wojnie ramię w ramię ze
      Związkiem Sowieckim stanowiło opowiedzenie się po złej stronie, w dodatku
      kosztem najlepszych synów Ameryki. Nie można było do tego dopuścić.
      Dilling w niczym nie przypominała teoretyzujących aktywistek, które swą mądrość
      zdobywały z lektury prymitywnych agitek. Wiele podróżowała, a swe wyprawy do
      Niemiec i Związku Sowieckiego opisała w kilku książkach. Mocno krytykowała
      zaangażowanie kobiet po stronie lewicy, tłumacząc, że prowadzi to do zatracenia
      się ich najważniejszych cech. Jeździła również po kraju i wciąż pisała, a jej
      książki osiągały gigantyczne nakłady. Atakowała w nich nie tylko sowieckich
      komunistów, ale także rodzimy establishment, którego prokomunistyczne sympatie
      i New Deal prezydenta Roosevelta prowadziły - jej zdaniem - do upadku kraju.
      W Waszyngtonie Dilling zorganizowała wielotysięczną manifestację przeciwko
      wojnie. Kobiety pod jej przewodem blokowały biura senatorów, którzy mieli
      sprzyjać amerykańskiej interwencji w Europie. Ekscesy te kończyły się zazwyczaj
      w sądzie, ale Dilling udawało się pozyskiwać dla sprawy matek kolejne rzesze
      kobiet oraz wsparcie ówczesnych "wielkich" Ameryki - między innymi lotnika
      Charlesa Lindbergha, producenta samochodów Henry'ego Forda czy magnata
      prasowego Williama Hearsta.
      Inną ważną osobistością w "ruchu matek" była Catherine Curtis, która jeszcze w
      1935 roku założyła organizację Women Investors of America (WIA), zajmującą się
      edukowaniem kobiet (300 tysięcy w 28 stanach) w zakresie ekonomii i finansów,
      nie po to, by uniezależnić je od mężczyzn, ale raczej, aby pozwolić im lepiej
      dbać o budżet domowy. Curtis prowadziła w radiu popularną audycję Kobieta i
      pieniądze, wydawała także czasopisma i broszury ekonomiczne dla pań. WIA wraz z
      National Legion of Mothers of America stworzyły kobiecą koalicję, która
      wspólnie występowała przeciwko udziałowi "amerykańskich chłopców" w
      europejskiej wojnie. Curtis protestowała, aby "rząd nie przekreślał
      dotychczasowych wysiłków matek". Ekonomizm doprowadził ją do antysemityzmu -
      Żydom ("Rockefellerom") zarzucała finansową dominację w kraju i parcie do
      wojny, która nie służy interesom Ameryki. Curtis wtórowała, nie tylko w
      antysemickiej propagandzie, niejaka Lyrl Clark van Hyning, która pod
      sztandarami organizacji We the Mothers Mobilize for America skupiła w latach
      40. blisko 150 tysięcy członkiń.
      Amerykańskie matki nie zapobiegły jednak wojnie. Ich głos stopniowo słabł,
      skutecznie niwelowany przez propagandę wojenną prezydenta Roosevelta. "Ruch
      matek" odszedł w przeszłość, choć część z nich próbowała po wojnie kontynuować
      działalność (Dilling jeszcze w latach 60. występowała przeciwko komunizmowi,
      równouprawnieniu rasowemu i wysokim podatkom).
      Dzisiejsze feministki nie odwołują się, oczywiście, do ich działalności, choć
      nie ulega wątpliwości, że publiczne zaangażowanie amerykańskich matek niejako
      przetarło im szlaki."
      • Gość: MACIEJ PO CO LUDZIOM WIEDZA,JAK MADRYCH DA SIE ZAKRZYCZEC IP: *.ny325.east.verizon.net 05.09.03, 23:25
        lupus.lupus napisał:

        > Ciekawy artykuł dla Macieja ( i dla wszystkich zresztą)
        >
        >
        >
        > "Wiele już napisano o źródłach ruchu kobiecego. Zwykle szuka się ich w XIX- i
        > XX-wiecznych działaniach brytyjskich sufrażystek. Mało kto jednak wie o
        > pacyfistycznych akcjach przedstawicielek płci pięknej w Ameryce lat 30. i
        40.,
        > które miały wówczas charakter masowy i, co ciekawe, w niczym nie przypominały
        > działalności dzisiejszych organizacji feministycznych. Choć kobiety zabierały
        > głos w debacie politycznej po raz pierwszy, przedmiot ich zainteresowań nie
        > miał nic wspólnego z materią, którą się zajmują dzisiejsze lewicowe
        działaczki,
        >
        > nawołujące do wolności dokonywania aborcji. Przeważały postawy patriotyczne i
        > antykomunistyczne, niekiedy posunięte nawet do skrajności.
        > Kobiety te patrzyły na świat przede wszystkim oczami matek: występowały
        > przeciwko wojnie, aby ich synowie uniknęli śmierci w europejskim konflikcie.
        > Protestowały przeciwko stosunkom pozamałżeńskim oraz aborcji w obronie
        > tradycyjnego chrześcijańskiego modelu amerykańskiej rodziny. Nie występowały
        > przy tym jako przeciwniczki mężczyzn, którzy byli ich mężami i synami. Nie
        > traktowały ich jak agresorów czy rywali, ale jak wspólników w rodzinnym
        dziele.
        >
        > Pierwsze organizacje matek powstały tuż po napaści Niemiec na Polskę. Trzy
        > matki synów w wieku poborowym - Frances Sherill, Mary Sheldon i Mary Ireland -

        > powołały do życia National Legion of Mothers of America (Narodowa Liga Matek
        > Ameryki), której głównym celem było przeciwstawienie się udziałowi wojsk
        > amerykańskich w wojnie. W pierwszym tygodniu działalności Ligi przystąpiło do
        > niej 10 tysięcy (!) kobiet. Jedna z nowych aktywistek tłumaczyła: "Mam 21-
        > letniego syna i chcę o niego walczyć. Zbyt wiele kosztowało mnie wydanie go
        na
        > świat i wychowanie przez te wszystkie lata, żebym teraz pozwoliła mu walczyć
        w
        > cudzoziemskiej wojnie...".
        > Na pierwszoplanową postać ruchu wyrosła Elizabeth Dilling, która nadała mu
        > jednoznacznie polityczne oblicze. Dilling twierdziła, że zagrożeniem dla
        > Ameryki nie jest faszyzm, tylko sowiecki komunizm, nazywany przez nią "ideą
        > międzyrasową". Według niej, lewica promowała międzyrasowe stosunki seksualne,
        > co prowadzi do upadku tradycyjnej rodziny i powstania społeczeństwa
        > będącego "jedną wielką masą". Wzięcie udziału w wojnie ramię w ramię ze
        > Związkiem Sowieckim stanowiło opowiedzenie się po złej stronie, w dodatku
        > kosztem najlepszych synów Ameryki. Nie można było do tego dopuścić.
        > Dilling w niczym nie przypominała teoretyzujących aktywistek, które swą
        mądrość
        >
        > zdobywały z lektury prymitywnych agitek. Wiele podróżowała, a swe wyprawy do
        > Niemiec i Związku Sowieckiego opisała w kilku książkach. Mocno krytykowała
        > zaangażowanie kobiet po stronie lewicy, tłumacząc, że prowadzi to do
        zatracenia
        >
        > się ich najważniejszych cech. Jeździła również po kraju i wciąż pisała, a jej
        > książki osiągały gigantyczne nakłady. Atakowała w nich nie tylko sowieckich
        > komunistów, ale także rodzimy establishment, którego prokomunistyczne
        sympatie
        > i New Deal prezydenta Roosevelta prowadziły - jej zdaniem - do upadku kraju.
        > W Waszyngtonie Dilling zorganizowała wielotysięczną manifestację przeciwko
        > wojnie. Kobiety pod jej przewodem blokowały biura senatorów, którzy mieli
        > sprzyjać amerykańskiej interwencji w Europie. Ekscesy te kończyły się
        zazwyczaj
        >
        > w sądzie, ale Dilling udawało się pozyskiwać dla sprawy matek kolejne rzesze
        > kobiet oraz wsparcie ówczesnych "wielkich" Ameryki - między innymi lotnika
        > Charlesa Lindbergha, producenta samochodów Henry'ego Forda czy magnata
        > prasowego Williama Hearsta.
        > Inną ważną osobistością w "ruchu matek" była Catherine Curtis, która jeszcze
        w
        > 1935 roku założyła organizację Women Investors of America (WIA), zajmującą
        się
        > edukowaniem kobiet (300 tysięcy w 28 stanach) w zakresie ekonomii i finansów,
        > nie po to, by uniezależnić je od mężczyzn, ale raczej, aby pozwolić im lepiej
        > dbać o budżet domowy. Curtis prowadziła w radiu popularną audycję Kobieta i
        > pieniądze, wydawała także czasopisma i broszury ekonomiczne dla pań. WIA wraz
        z
        >
        > National Legion of Mothers of America stworzyły kobiecą koalicję, która
        > wspólnie występowała przeciwko udziałowi "amerykańskich chłopców" w
        > europejskiej wojnie. Curtis protestowała, aby "rząd nie przekreślał
        > dotychczasowych wysiłków matek". Ekonomizm doprowadził ją do antysemityzmu -
        > Żydom ("Rockefellerom") zarzucała finansową dominację w kraju i parcie do
        > wojny, która nie służy interesom Ameryki. Curtis wtórowała, nie tylko w
        > antysemickiej propagandzie, niejaka Lyrl Clark van Hyning, która pod
        > sztandarami organizacji We the Mothers Mobilize for America skupiła w latach
        > 40. blisko 150 tysięcy członkiń.
        > Amerykańskie matki nie zapobiegły jednak wojnie. Ich głos stopniowo słabł,
        > skutecznie niwelowany przez propagandę wojenną prezydenta Roosevelta. "Ruch
        > matek" odszedł w przeszłość, choć część z nich próbowała po wojnie
        kontynuować
        > działalność (Dilling jeszcze w latach 60. występowała przeciwko komunizmowi,
        > równouprawnieniu rasowemu i wysokim podatkom).
        > Dzisiejsze feministki nie odwołują się, oczywiście, do ich działalności, choć
        > nie ulega wątpliwości, że publiczne zaangażowanie amerykańskich matek niejako
        > przetarło im szlaki."

        Faktem jest,ze Roosevelt w zaden sposob nie mogl przekonac Amerykanow do II
        wojny,bo to przeciez byla sprawa niezwykle cywilizowanych Niemcow,przeciw nie
        mniej cywilizowanym Francuzom i Anglikom.
        I gdzie sie tam "amerykanskiemu motlochowi rynkowemu" pchac w klotnie
        intelektualistow europejskich z najwyzszej polki.
        I ruchy spoleczne jak p.Dilling byly jak najbardziej z sensem i na czasie,a
        teraz wchodzisz na forum i najwazniejszym punktem zainteresowania forumowiczow
        jest ,jak to kilku mlotkow z technikum w Toruniu przesladowalo swojego angliste.
        Szykuje sie kolejna soap opera typu Lew Rywin.
        Nie trudno wrecz zauwazyc,ze obecnie w Polsce,czym czlowiek glupszy i czym
        bardziesz cos glupiego zrobi tym staje sie popularniejszy.
        Typowe czasy dla oszolomow,owsiakow,genia.genia,panow_burakow i innych kaganow.
        Po co ludziom wiedza,jak madrych da sie zakrzyczec?
        • Gość: doradca moje trzy gosze do dyskusji IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 23:54
          Na razie to ludzie krzycza podczas US OPEN w NJ.
          • Gość: MACIEJ US TENNIS OPEN W NYC IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 00:18
            Gość portalu: doradca napisał(a):

            > Na razie to ludzie krzycza podczas US OPEN w NJ.

            US Tennis Open sa na Queensie w NYC i ludzie krzycza,bo Agassi wygral z Coria.

            Za to Domachowska(7) w 3 ciej rundzie gladko przegrywa z Fuda
            (12),Japonka,oczywiscie w juniorkach.
            • Gość: marcee Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 00:28
              a maciej zaczyna czytanie forum od tego postu wlasnie
              ale sie porobilo
              • Gość: MACIEJ Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 00:41
                Gość portalu: marcee napisał(a):

                > a maciej zaczyna czytanie forum od tego postu wlasnie
                > ale sie porobilo

                Zgadza sie Marcee i ciesze sie ,ze ciebie tu widze!
            • Gość: doradca Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 00:29
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: doradca napisał(a):
              >
              > > Na razie to ludzie krzycza podczas US OPEN w NJ.
              >
              > US Tennis Open sa na Queensie w NYC i ludzie krzycza,bo Agassi wygral z
              Coria.
              >
              > Za to Domachowska(7) w 3 ciej rundzie gladko przegrywa z Fuda
              > (12),Japonka,oczywiscie w juniorkach.
              I czy ludzie tez krzyczeli???
              • Gość: MACIEJ Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 00:42
                Gość portalu: doradca napisał(a):

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: doradca napisał(a):
                > >
                > > > Na razie to ludzie krzycza podczas US OPEN w NJ.
                > >
                > > US Tennis Open sa na Queensie w NYC i ludzie krzycza,bo Agassi wygral z
                > Coria.
                > >
                > > Za to Domachowska(7) w 3 ciej rundzie gladko przegrywa z Fuda
                > > (12),Japonka,oczywiscie w juniorkach.
                > I czy ludzie tez krzyczeli???

                Jeszcze jak,bo Domachowska z 0:5 w pierwszym secie wyciagnela na 4:5 .
                • Gość: marcee Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 00:47
                  i co tu pisac? chlopaki tak gadaja zaciecie na gospodarce a ty tutaj
                  to okropne przeciez , brak slow
                  • Gość: MACIEJ Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 02:31
                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                    > i co tu pisac? chlopaki tak gadaja zaciecie na gospodarce a ty tutaj
                    > to okropne przeciez , brak slow

                    Fizyk mnie pieni.
                    Przetlumaczyl kawalek mojego postu i zrobil z tego nowy watek.
                    Bede sie musial do niego dobrac.
                    • Gość: marcee Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 02:42
                      najlepiej jest sie razem pienic w wannie, zareczam
                      a widziales jak do mnie "nadal" o wdowim groszu? jutro go uswiadomie na czym
                      polegaja problemy w teorii wyboru publicznego bo teraz nie sklece wiecej niz 3
                      zdania a to za malo w tej sprawie
                      • Gość: MACIEJ Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 07:12
                        Gość portalu: marcee napisał(a):

                        > najlepiej jest sie razem pienic w wannie, zareczam
                        > a widziales jak do mnie "nadal" o wdowim groszu? jutro go uswiadomie na czym
                        > polegaja problemy w teorii wyboru publicznego bo teraz nie sklece wiecej niz
                        3 zdania a to za malo w tej sprawie

                        Fizyk sobie wyraznie za duzo pozwala i czas zebys go ustawila w szeregu na
                        bacznosc.
                        • Gość: marcee Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 09:11
                          ja wole czytac jak wy razem gadacie a poza tym jak ty komentujesz to ja
                          przynajmniej rozumiem o czym oni pisza
                          bez ciebie nie da rady
                          • Gość: MACIEJ Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 16:41
                            Gość portalu: marcee napisał(a):

                            > ja wole czytac jak wy razem gadacie a poza tym jak ty komentujesz to ja
                            > przynajmniej rozumiem o czym oni pisza
                            > bez ciebie nie da rady

                            Tu masz racje!
                            Fizyk o ekonomii pisze bez ladu i skladu,ale i w zalotach jest taki sam.
                            Juz sam nie wiem co o tym myslec.
                • Gość: doradca Re: US TENNIS OPEN W NYC IP: *.acn.waw.pl 07.09.03, 01:12
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > Jeszcze jak,bo Domachowska z 0:5 w pierwszym secie wyciagnela na 4:5 .
                  to niedobrze, ze krzyczeli bo jakby nie krzyczeli to zapewne by nie przegrala
                  i ciagnelaby dalej.
    • Gość: lafirynda Laura czyli kwiat Baski sekretu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 15:47
      a nasza urocza Basia taka wykwintna i lubi atrybuty femme fatale,
      a to zwiewny szal , koniecznie jedwabny a to zapach tajemniczych perfum
      imidz tak efektowny ze az smiesznie karykaturalny
      czyli cos jak ta filmowa Laura co to zniknela ze swojego mieszkania tylko ze
      prawda moze byc inna, albo kobiecina miala pzresielnie psychiczne na tle
      nieudanego zycia osobistego albo zwyczajnie zapila i sie odnajdzie pare
      pzrecznic dalej w rynsztoku
      na marginesie Basiu zauwaz ze autorem tego obrazu jest kobieta nie mezczyzna,
      nic tobie to nie mowi?
      mnie tylko tutaj brakuje szezlonga Pani Kicius (takiej laski z Polonii ktora
      musiala do Holandii wyemigrowac bo pisala jak Mniszkowna a u nas w Polsce za
      biednie aby bawic sie takimi cackami a w Wawie w co innego sie ludzie bawia)
      ale zmierzam do czego innego

      no wiec Basia taka femme fatale ale gumniaki obdrzyzgane blockiem to umi na
      stopy Pani Minister Jakubowskiej zalozyc
      niestety Basiu, Pani Minister ma sie dobrze i nie ma co Jej tak paskudnie zyczyc
      a dlazcego ma sie dobrze?
      bo nasza spolecznosc nadwislanska to takie ciemniaki i prostaki jak ja, ktore
      za nic nie kumaja w ktorym momencie pani Jakubowska sie blazni a w ktorym nie
      jedna Pani Kataryna robi za te jaskolke i chce nam to uswiadomic (coz zrobic ze
      ma taka akurat pasje) ale jak wiadomo wiosny to jeszcze nie uczyni

      tak wiec Basiu o Pania Minister jestem spokojna nad wyraz a poza tym Ona choc z
      SLD to taki typ kobiety ktora dlugo bedzie cieszyc oczy Panow eleganckimi
      bucikami na zgrabnych stopkach

      i serdecznie zapraszam na moj priv Basiu, czemuz tak zamilkas po tak
      obiecujacym pierwszym razie? czyzby byl to tylko taki pstryczek w moj nosek?
      ale jak kogos tak doskonalego jak Ty mozna pomawiac o takie niecne gierki? a fe




      • basia.basia Re: Laura czyli kwiat Baski sekretu 06.09.03, 16:28
        Gość portalu: lafirynda napisał(a):

        > a nasza urocza Basia taka wykwintna i lubi atrybuty femme fatale,
        > a to zwiewny szal , koniecznie jedwabny a to zapach tajemniczych perfum
        > imidz tak efektowny ze az smiesznie karykaturalny
        > czyli cos jak ta filmowa Laura

        Takie wnioski na temat mojej osoby wyciągasz na podstawie tego co i jak piszę.
        Kto inny zaś uważa, że jestem wielbicielką seriali a co do charakteru to nade
        wszystko lubię godzić wodę z ogniem i zwykle opowiadam się po niewłaściwej
        stronie. Jeszcze inny wytyka mi, że się za bardzo wszystkim (w tym i byle
        czym) przejmuję, i że brak mi luzu. To wszystko też na podstawie tego co
        wyczytają, również pomiedzy wierszami.

        Jeśli Tobie wolno przeprowadzać psychoanalizę to i ja mogę powiedzieć coś o
        Tobie. A Ty marcee jesteś dla mnie zagadką. Uważam, że grasz jakąś rolę ale
        zdarza Ci się z niej wypadać. Ostatnio coraz częściej. Na ogół zachowujesz się
        nieprzyjaźnie (także wobec mnie) ale zdarzają Ci się pojednawcze gesty.
        Nie wiem czego chcesz ode mnie. Zdaje mi się, że za mną nie przepadasz.

        Jest tutaj grupa ludzi, których lubię i cenię. Kiedy się ich czepiasz i na
        dodatek napastliwie i prostacko to wkurza mnie to maksymalnie. Nie jestem w
        stanie przejść nad tym do porządku. Nie mogę zrozumieć, że Ty tego
        najwyraźniej nie rozumiesz. Dla mnie jest oczywiste, że jeśli ktoś w mojej
        obecności napada (złośliwie i niesprawiedliwie) na moją przyjaciółkę (np.)
        to sobie to wypraszam. Twoje "rzucanie krowami" jest prostackie na dodatek.
        A z Twoich postów wynika, że się sama kreujesz na damę. Gdzie tu sens a gdzie
        logika?

        co to zniknela ze swojego mieszkania tylko ze
        > prawda moze byc inna, albo kobiecina miala pzresielnie psychiczne na tle
        > nieudanego zycia osobistego albo zwyczajnie zapila i sie odnajdzie pare
        > pzrecznic dalej w rynsztoku
        > na marginesie Basiu zauwaz ze autorem tego obrazu jest kobieta nie
        mezczyzna,
        > nic tobie to nie mowi?

        Kryminał, na podstawie którego powstał film, napisała kobieta (czytałam to),
        reżyserował chyba Otto Preminger, leitmotiv z tego filmu też ma tytuł Laura
        i jest znanym standardem jazzowym. I film i powieść niewiele przypominają
        harlequiny.


        > mnie tylko tutaj brakuje szezlonga Pani Kicius (takiej laski z Polonii ktora
        > musiala do Holandii wyemigrowac bo pisala jak Mniszkowna a u nas w Polsce za
        > biednie aby bawic sie takimi cackami a w Wawie w co innego sie ludzie bawia)
        > ale zmierzam do czego innego
        >

        > no wiec Basia taka femme fatale ale gumniaki obdrzyzgane blockiem to umi na
        > stopy Pani Minister Jakubowskiej zalozyc
        > niestety Basiu, Pani Minister ma sie dobrze i nie ma co Jej tak paskudnie
        zyczyc
        > a dlazcego ma sie dobrze?
        > bo nasza spolecznosc nadwislanska to takie ciemniaki i prostaki jak ja,

        czy Ty mnie kokietujesz? Ty masz być ciemniaczką nadwiślańską? Bywalczyni
        Chimery?

        ktore
        > za nic nie kumaja w ktorym momencie pani Jakubowska sie blazni a w ktorym nie

        Jest w tym dużo racji. Gminna Lady Mackbeth może się nawet podobać!


        > jedna Pani Kataryna robi za te jaskolke i chce nam to uswiadomic

        Chyba nie sądzisz, że celem Kataryny jest oświecanie forumowiczów?
        Jeśli tak, to strasznie jesteś naiwna.

        (coz zrobic ze
        >
        > ma taka akurat pasje) ale jak wiadomo wiosny to jeszcze nie uczyni
        >
        > tak wiec Basiu o Pania Minister jestem spokojna nad wyraz a poza tym Ona
        choc z
        >
        > SLD to taki typ kobiety ktora dlugo bedzie cieszyc oczy Panow eleganckimi
        > bucikami na zgrabnych stopkach

        Gminna Lady M. z pewnością zdolna jest oczarować gminnych machos.

        >
        > i serdecznie zapraszam na moj priv Basiu, czemuz tak zamilkas po tak
        > obiecujacym pierwszym razie? czyzby byl to tylko taki pstryczek w moj nosek?
        > ale jak kogos tak doskonalego jak Ty mozna pomawiac o takie niecne gierki? a
        fe
        >

        Czy priv to jest skrzynka? Naprawdę nie wiem.
        • Gość: marcee juz spadam IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 18:00
          tylko emocje Baska , nic wiecej
          pozdrawiam
          • basia.basia To jest unik łaskawa Pani 06.09.03, 18:44
            Gość portalu: marcee napisał(a):

            > tylko emocje Baska , nic wiecej

            To jest unik łaskawa Pani, nic więcej.

            Też pozdrawiam
    • basia.basia SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek ... 06.09.03, 18:36
      zaczynając od pierwszego postu.
      Otwieranie go na wątku 18.. zrobiło
      się uciążliwe - za długo trwa!
      • kataryna.kataryna Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. 06.09.03, 18:38
        basia.basia napisała:

        > zaczynając od pierwszego postu.
        > Otwieranie go na wątku 18.. zrobiło
        > się uciążliwe - za długo trwa!


        Da się :)
        Chyba, że się ktoś przejmie zarządzeniem Bratka, że wątek zamknięty.
        • basia.basia Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. 06.09.03, 18:42
          kataryna.kataryna napisała:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > zaczynając od pierwszego postu.
          > > Otwieranie go na wątku 18.. zrobiło
          > > się uciążliwe - za długo trwa!
          >
          >
          > Da się :)
          > Chyba, że się ktoś przejmie zarządzeniem Bratka, że wątek zamknięty.

          Jak tytułowa heroina tego dramatu tak mówi, to tak będzie.

          Dzięki :)))
          • Gość: marcee Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 19:03
            tez tak mysle ze nie ma potrzeby go zamykac, choc faktyzcnie troche uciazliwie
            sie go otwiera
            dzisiaj dopiero przeczytalam wiele ze starych postow, chociaz tez wyrywkowo
            otwieralam bo nie wiadomo za co sie zlapac
            najlepsze sa posty basi.basi
            tak jak na gospodarce posty MAcieja
            • basia.basia Marcee, specjalista od wazeliny ... 06.09.03, 19:07
              to jest kolega bratek vel b. vel hugo boss, koniec wakacji itd.

              Gość portalu: marcee napisał(a):

              > tez tak mysle ze nie ma potrzeby go zamykac, choc faktyzcnie troche
              uciazliwie
              > sie go otwiera
              > dzisiaj dopiero przeczytalam wiele ze starych postow, chociaz tez wyrywkowo
              > otwieralam bo nie wiadomo za co sie zlapac
              > najlepsze sa posty basi.basi
              > tak jak na gospodarce posty MAcieja
              >
              • Gość: wazeliniarsko stąd m.in. przyczyna tego wrażenia IP: *.biaman.pl 07.09.03, 01:36
                basia.basia napisała:

                > to jest kolega bratek vel b. vel hugo boss, koniec wakacji itd.
                >
                > Gość portalu: marcee napisał(a):
                >
                > > tez tak mysle ze nie ma potrzeby go zamykac, choc faktyzcnie troche
                > uciazliwie
                > > sie go otwiera
                > > dzisiaj dopiero przeczytalam wiele ze starych postow, chociaz tez wyrywkow
                > o
                > > otwieralam bo nie wiadomo za co sie zlapac
                > > najlepsze sa posty basi.basi
                > > tak jak na gospodarce posty MAcieja
                > >
                • Gość: MACIEJ Re: stąd m.in. przyczyna tego wrażenia IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:52
                  Gość portalu: wazeliniarsko napisał(a):

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  > > to jest kolega bratek vel b. vel hugo boss, koniec wakacji itd.
                  > >
                  > > Gość portalu: marcee napisał(a):
                  > >
                  > > > tez tak mysle ze nie ma potrzeby go zamykac, choc faktyzcnie troche
                  > > uciazliwie
                  > > > sie go otwiera
                  > > > dzisiaj dopiero przeczytalam wiele ze starych postow, chociaz tez wyr
                  > ywkow
                  > > o
                  > > > otwieralam bo nie wiadomo za co sie zlapac
                  > > > najlepsze sa posty basi.basi
                  > > > tak jak na gospodarce posty MAcieja

                  BO TYTUL TEGO WATKA JEST "TYLKO SZCZERZE "
              • Gość: koniec wakacji ...BEZ CZCZYCH OSKARŻEŃ, PROSZĘ IP: *.biaman.pl 07.09.03, 10:59
                basia.basia napisała:

                specjalista od wazeliny to jest kolega bratek vel b. vel hugo boss, koniec
                wakacji itd.
                >
                > Gość portalu: marcee napisał(a):
                >
                > > tez tak mysle ze nie ma potrzeby go zamykac, choc faktyzcnie troche
                > uciazliwie
                > > sie go otwiera
                > > dzisiaj dopiero przeczytalam wiele ze starych postow, chociaz tez wyrywkow
                > o
                > > otwieralam bo nie wiadomo za co sie zlapac
                > > najlepsze sa posty basi.basi
                > > tak jak na gospodarce posty MAcieja
                > >

                Basiu, ależ ja nigdy nie uważałem, że Twoje posty są najlepsze!
                • basia.basia CZCZYCH - Czyżby to czyżyk? 07.09.03, 18:02
                  Gość portalu: koniec wakacji napisał(a):

                  >
                  > Basiu, ależ ja nigdy nie uważałem, że Twoje posty są najlepsze!

                  Ależ wiem!
                • Gość: MACIEJ Re: ...BEZ CZCZYCH OSKARŻEŃ, PROSZĘ IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:54
                  Gość portalu: koniec wakacji napisał(a):

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  > specjalista od wazeliny to jest kolega bratek vel b. vel hugo boss, koniec
                  > wakacji itd.
                  > >
                  > > Gość portalu: marcee napisał(a):
                  > >
                  > > > tez tak mysle ze nie ma potrzeby go zamykac, choc faktyzcnie troche
                  > > uciazliwie
                  > > > sie go otwiera
                  > > > dzisiaj dopiero przeczytalam wiele ze starych postow, chociaz tez wyr
                  > ywkow
                  > > o
                  > > > otwieralam bo nie wiadomo za co sie zlapac
                  > > > najlepsze sa posty basi.basi
                  > > > tak jak na gospodarce posty MAcieja
                  > > >
                  >
                  > Basiu, ależ ja nigdy nie uważałem, że Twoje posty są najlepsze!

                  TO ODPOWIEDZ CZYJE,TYLKO SZCZERZE !
            • Gość: MACIEJ Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 20:06
              Gość portalu: marcee napisał(a):

              > tez tak mysle ze nie ma potrzeby go zamykac, choc faktyzcnie troche
              uciazliwie
              > sie go otwiera
              > dzisiaj dopiero przeczytalam wiele ze starych postow, chociaz tez wyrywkowo
              > otwieralam bo nie wiadomo za co sie zlapac
              > najlepsze sa posty basi.basi
              > tak jak na gospodarce posty MAcieja

              A mnie sie podobal,ten o cieplych majtkach.
              Na samym poczatku.

              • Gość: marcee Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 20:53
                proponuje wykasowac z pamieci moje zle posuniecia a zachowac te dobre
                przeciech chyba takie byly ?
                ja przynajmniej zawsze tak wlasnie robie i tego oczekuje od innych
                • basia.basia Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. 06.09.03, 21:32
                  Gość portalu: marcee napisał(a):

                  > proponuje wykasowac z pamieci moje zle posuniecia a zachowac te dobre
                  > przeciech chyba takie byly ?
                  > ja przynajmniej zawsze tak wlasnie robie i tego oczekuje od innych

                  Czy to apel do Maćka?
                  Przecież wiesz dobrze, że on Ci odpuści wszystkie
                  Twoje przewinienia, jeśli tylko miodu mu do ucha nalejesz.

                  Jeśliby to było też do mnie to mogę spróbować.
                  • Gość: marcee Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 21:44
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: marcee napisał(a):
                    >
                    > > proponuje wykasowac z pamieci moje zle posuniecia a zachowac te dobre
                    > > przeciech chyba takie byly ?
                    > > ja przynajmniej zawsze tak wlasnie robie i tego oczekuje od innych
                    >
                    > Czy to apel do Maćka?
                    > Przecież wiesz dobrze, że on Ci odpuści wszystkie
                    > Twoje przewinienia, jeśli tylko miodu mu do ucha nalejesz.
                    >
                    > Jeśliby to było też do mnie to mogę spróbować.

                    To bylo wlasnie do Kataryny
                    • Gość: marcee Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 22:17
                      Ty sie Baska natrzasasz ze mnie a ja dostalam takiego kopa ze mam tecze na
                      tylku czyli "wszystkie barwy lipca znajdziesz w Kolobrzegu" i tym razem nie
                      dobijaj mnie jeszcze swoimi zarcikami bo sytuacja jest widze powazna
                      sama wiesz przeciez jak mezczyzni sa konkretni i ja poszlam definitywnie w
                      odstawke

        • Gość: MACIEJ Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 20:04
          kataryna.kataryna napisała:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > zaczynając od pierwszego postu.
          > > Otwieranie go na wątku 18.. zrobiło
          > > się uciążliwe - za długo trwa!
          >
          >
          > Da się :)
          > Chyba, że się ktoś przejmie zarządzeniem Bratka, że wątek zamknięty.

          Podpadl mnie z tym Bratek strasznie.
          Ja go jeszcze zamkne.
        • Gość: b Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. IP: *.biaman.pl 07.09.03, 01:34
          papużki, to nie było zarządzenie, tylko 1. wrażenie, 2. lubię siać niepokój ;)
          • Gość: MACIEJ Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. IP: *.ny325.east.verizon.net 07.09.03, 02:45
            Gość portalu: b napisał(a):

            > papużki, to nie było zarządzenie, tylko 1. wrażenie, 2. lubię siać niepokój ;)

            I my wszyscy bardzo sie tym przejelismy,a w szczegolnosci ze nie ogladales:
            "THE GOOD ,THE BAD AND THE UGLY".

            Jak to sie dzieje,ze ty o najlepszych filmach pojecia nie masz???????????
            • Gość: b pa pa IP: *.biaman.pl 07.09.03, 10:48
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: b napisał(a):
              >
              > > papużki, to nie było zarządzenie, tylko 1. wrażenie, 2. lubię siać niepokó
              > j ;)
              >
              > I my wszyscy bardzo sie tym przejelismy,a w szczegolnosci ze nie ogladales:
              > "THE GOOD ,THE BAD AND THE UGLY".
              >
              > Jak to sie dzieje,ze ty o najlepszych filmach pojecia nie masz???????????

              Gdybyś był uważniejszy, to byś dawno zauważył, że pisząc o "Unforgiven"
              wspominałem, że żeby to lepiej zrozumieć, należy wcześniej zobaczyć m.in.
              Sergio Leone, i wcale nie tylko dla muzyki Ennio Morricone.
              • Gość: rzecznik kwestia percepcji i U.S. Open IP: *.biaman.pl 07.09.03, 10:56
                Gość portalu: b napisał(a):

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: b napisał(a):
                > >
                > > > papużki, to nie było zarządzenie, tylko 1. wrażenie, 2. lubię siać ni
                > epokó
                > > j ;)
                > >
                > > I my wszyscy bardzo sie tym przejelismy,a w szczegolnosci ze nie ogladales
                > :
                > > "THE GOOD ,THE BAD AND THE UGLY".
                > >
                > > Jak to sie dzieje,ze ty o najlepszych filmach pojecia nie masz???????????
                >
                > Gdybyś był uważniejszy, to byś dawno zauważył, że pisząc o "Unforgiven"
                > wspominałem, że żeby to lepiej zrozumieć, należy wcześniej zobaczyć m.in.
                > Sergio Leone, i wcale nie tylko dla muzyki Ennio Morricone.

                Jednakże jak się okazuje Tobie to nie wystarcza, po prostu pewnych rzeczy nie
                obejrzałeś, a nawet jak je oglądasz, to nie rozumiesz. Za to doskonale znasz
                się na demokracji chińskiej, powinnościach prasy w wolnym kraju (znajomość tego
                tematu dorównuje tylko wiedzy jagnieski, forumowej ekspertki od prawa i
                przyzwoitości), wartościach republikańskich ("zabił pedofila skacząc na niego,
                a wystarczyło udusić", czy jakoś tak), teoriach marksistowskich, no i U.S.
                Open. To ostatnie ratuje Cię przed totalnym blamażem.





                • Gość: jan Re: kwestia percepcji i U.S. Open IP: *.ewrnj.fast.net 07.09.03, 22:48
                  Gość portalu: rzecznik napisał(a):

                  > Gość portalu: b napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: b napisał(a):
                  > > >
                  > > > > papużki, to nie było zarządzenie, tylko 1. wrażenie, 2. lubię si
                  > ać ni
                  > > epokó
                  > > > j ;)
                  > > >
                  > > > I my wszyscy bardzo sie tym przejelismy,a w szczegolnosci ze nie ogla
                  > dales
                  > > :
                  > > > "THE GOOD ,THE BAD AND THE UGLY".
                  > > >
                  > > > Jak to sie dzieje,ze ty o najlepszych filmach pojecia nie masz???????
                  > ????
                  > >
                  > > Gdybyś był uważniejszy, to byś dawno zauważył, że pisząc o "Unforgiven"
                  > > wspominałem, że żeby to lepiej zrozumieć, należy wcześniej zobaczyć m.in.
                  > > Sergio Leone, i wcale nie tylko dla muzyki Ennio Morricone.
                  >
                  > Jednakże jak się okazuje Tobie to nie wystarcza, po prostu pewnych rzeczy
                  nie
                  > obejrzałeś, a nawet jak je oglądasz, to nie rozumiesz. Za to doskonale
                  znasz
                  > się na demokracji chińskiej, powinnościach prasy w wolnym kraju (znajomość
                  tego
                  >
                  > tematu dorównuje tylko wiedzy jagnieski, forumowej ekspertki od prawa i
                  > przyzwoitości), wartościach republikańskich ("zabił pedofila skacząc na
                  niego,
                  > a wystarczyło udusić", czy jakoś tak), teoriach marksistowskich, no i U.S.
                  > Open. To ostatnie ratuje Cię przed totalnym blamażem.

                  Ty sie bardzo mylisz,jesli myslisz,ze ktos na tym forum bierze cie powazne!
                  • Gość: bratek głowa do góry IP: *.biaman.pl 07.09.03, 23:40
                    Maciek, ja Ciebie serio traktowałem cały czas, dopóki nie wyszło w oczywisty
                    sposób, że Twoje zapatrywania są tak bardzo totalitarne. Mnie to nie odpowiada
                    i tyle. Nie martw się, każdy z nas ma swoich przyjaciół, z którymi mu dobrze.
                    • Gość: MACIEJ Re: głowa do góry.TOTALITARNY AFGANISTAN I IRAK IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:49
                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                      > Maciek, ja Ciebie serio traktowałem cały czas, dopóki nie wyszło w oczywisty
                      > sposób, że Twoje zapatrywania są tak bardzo totalitarne.

                      CZYZBY OBALENIE SYSTEMOW TOTALITARNYCH W AFGANISTANIE I IRAKU SWIADCZYLO O
                      MOICH ZAPATRYWANIACH TOTALITARNYCH?

                      > Mnie to nie odpowiada i tyle.

                      WIEM,ZE LUBILES "WOLNY" IRAK PO SADDAMEM.

                      > Nie martw się, każdy z nas ma swoich przyjaciół, z którymi mu dobrze.

                      MOIM JEST BUSH,A TWOIM SADDAM PRZYPUSZCZAM?
              • Gość: MACIEJ Re: pa pa.TYTULY DZIDZIUSIU,TYTULY PODAWAJ IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:59
                Gość portalu: b napisał(a):

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: b napisał(a):
                > >
                > > > papużki, to nie było zarządzenie, tylko 1. wrażenie, 2. lubię siać ni
                > epokó
                > > j ;)
                > >
                > > I my wszyscy bardzo sie tym przejelismy,a w szczegolnosci ze nie ogladales
                > :
                > > "THE GOOD ,THE BAD AND THE UGLY".
                > >
                > > Jak to sie dzieje,ze ty o najlepszych filmach pojecia nie masz???????????
                >
                > Gdybyś był uważniejszy, to byś dawno zauważył, że pisząc o "Unforgiven"
                > wspominałem, że żeby to lepiej zrozumieć, należy wcześniej zobaczyć m.in.
                > Sergio Leone, i wcale nie tylko dla muzyki Ennio Morricone.

                TYTULY PODAWAJ,ZEBY LUDZIE MOGLI ISC DO WYPOZYCZALNI I OBEJRZEC.
                POTRAFILBYS ZANUCIC TE MELODIE?
                NO I TE NIEZAPOMNIANE WIDOKI!
          • Gość: MACIEJ Re: SPRAWDZAM czy się da kontynuować ten wątek .. IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:56
            Gość portalu: b napisał(a):

            > papużki, to nie było zarządzenie, tylko 1. wrażenie, 2. lubię siać niepokój ;)

            A MOZE BYS ZASIAL NIEPOKOJ ARTYSTYCZNY,ZE WIDZIALES"THE GOOD,THE BAD AND THE
            UGLY" ,BO DLA MNIE TY JESTES TEN UGLY,ZE NIGDY O TYM FILMIE EASTWOODA NIE
            WSPOMNIALES,A PROMOWALES JAKIES STRASZNE JEGO BADZIEWIE JAK"UNFORGIVEN"
    • basia.basia PRÓBA nr 2 06.09.03, 18:39
      • Gość: MACIEJ THE GOOD,THE BAD and THE UGLY IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 20:09
        Kto wie o kim i o czym bede zaraz pisal????????
        I Bratka prosze w to nie mieszac!
        • Gość: wiem Re: THE GOOD,THE BAD and THE UGLY IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 20:14
          o mnie:), o Mullerze i o Wunderlichu
          • Gość: MACIEJ Re: THE GOOD,THE BAD and THE UGLY IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 20:23
            Gość portalu: wiem napisał(a):

            > o mnie:), o Mullerze i o Wunderlichu

            Blisko!
            Tylko nie wciagaj w to Bratka!
          • Gość: MACIEJ Re: THE GOOD,THE BAD and THE UGLY IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 20:25
            Gość portalu: wiem napisał(a):

            > o mnie:), o Mullerze i o Wunderlichu

            Blisko!
            Try again!
            Tylko nie wciagaj w to Bratka!
            • Gość: bliżej? Re: THE GOOD,THE BAD and THE UGLY IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 20:27
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: wiem napisał(a):
              >
              > > o mnie:), o Mullerze i o Wunderlichu
              >
              > Blisko!
              > Try again!
              > Tylko nie wciagaj w to Bratka!


              o Bratku, o Mullerze i o Wunderlichu
              • Gość: MACIEJ Re: THE GOOD,THE BAD and THE UGLY IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 20:46
                Gość portalu: bliżej? napisał(a):

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: wiem napisał(a):
                > >
                > > > o mnie:), o Mullerze i o Wunderlichu
                > >
                > > Blisko!
                > > Try again!
                > > Tylko nie wciagaj w to Bratka!
                >
                >
                > o Bratku, o Mullerze i o Wunderlichu

                Troche cieplej.
                • Gość: poddaje się Re: THE GOOD,THE BAD and THE UGLY IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 20:58
                  o Bratku, Bratku i Bratku:)
                  o cukierkach, szpinaku i leguminie
                  o Reaganie, Eastwoodzie i Schwarzenegerze
                  o Agassim, Ferrero i Agassim?

                • basia.basia Re: THE GOOD,THE BAD and THE UGLY 06.09.03, 21:33
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: bliżej? napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: wiem napisał(a):
                  > > >
                  > > > > o mnie:), o Mullerze i o Wunderlichu
                  > > >
                  > > > Blisko!
                  > > > Try again!
                  > > > Tylko nie wciagaj w to Bratka!
                  > >
                  > >
                  > > o Bratku, o Mullerze i o Wunderlichu
                  >
                  > Troche cieplej.

                  No Maciek!
                  Nie drażnij się z nami.
                  CZEKAM!
                  • Gość: marcee Re: THE GOOD,THE BAD and THE UGLY IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 21:39
                    ja proponuje zeby raczej zaniechac wlasnie
                    • Gość: MACIEJ Re: THE GOOD,THE BAD and THE UGLY IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 22:31
                      Dla ulatwienia dodam,ze to nie ma nic wspolnego z Kaska,Baska i Marcee!
                      • Gość: MACIEJ Re: THE GOOD,THE BAD and THE UGLY IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 23:04
                        No wiec siadam przed TV spokojnie obejrzec polfinaly US Open,ale cos zlego mnie
                        podkusilo,zeby na program rzucic okiem.

                        US Open na CBS-jest OK.
                        Dalej patrze:"Unforgiven" z C.Eastwoodem na jakims starociowym kanale.
                        Patrze dalej:"Awekening"z de Niro na kolejnym kanale
                        Dalej patrze:"Pale Rider" z C.Eastwoodem na kolejnym kanale
                        Dalej patrze:"THE GOOD,THE BAD AND THE UGLY" Z C.EASTWOODEM NA WWOR-bezplatnym
                        kanale.

                        Podjalem krotka decyzje,ze obejrze wszystko!
                        Na "Awekening"-szkoda po prostu czasu.
                        To taka relacja ze swirowa,gdzie lekarzem jest Robin Williams a pacjentem
                        Robert de Niro.

                        "Pale Rider"-Kolejny przecietniak z C.Eastwoodem,gdzie przebiera sie za ksiedza
                        zeby mloda wdowke w kopalni zlota w Kaliforni po cycach pomacac,a przy okazji
                        stanac w obronie pokrzywdzonych,tych dobrych i uczciwych wydobywaczy zlota,a
                        dolozyc zlym,jak to u Clinta bywa.

                        "Unforgiven"-Nastepny przecietniak C.Eastwooda,ale tu juz wystepuje moj
                        ulubieniec Gene Hackman,ktory mnie ojca przypomina.
                        W tej 1990 nudnej produkcji,Clint sprzymierza sie z Czarnym(calkiem dobrym
                        aktorem,duzo lepszym niz Eastwood) w walce o naprawe swiata i przy okazji
                        dolacza do nich na wpol niewidomy chlopak,zeby wieksza litosc film u widzow
                        wywarl.

                        US Open byl na tyle przewidywalny,ze Moskito bil bez litosci Agassiego,wiec
                        przelaczylem na

                        THE GOOD,THE BAD AND THE UGLY-1967 produkcja z udzialem C.Eastwooda i to jest
                        jedyny film z Eastwoodem,ktory da sie ogladac!
                        To jest prawdziwa klasyka kina,melodia jest wspaniala,ktora do tej pory wszyscy
                        znaja,a film jest dlatego dobry,ze Eastwood go nie produkowal ani rezyserowal.
                        Clintwood jest ten GOOD,nazywany rowniez przez THE BAD-Raula Ramireza-Blondie.
                        A Ugly,to jest taki inny fuck ,calkiem podobny do Eastwooda,ale oczywiscie jest
                        bad i dlatego jest UGLY.
                        No wiec the GOOD lapie the BAD i oddaje go w rece szeryfa za 3,000 doll.
                        I tu zaczyna sie caly majstersztyk,bo the BAD za swoje przestepstwa zostaje
                        powieszony a za 3,000 dlugo sie nie pozyje,no wiec Blondie wpada na pomysl,ze w
                        momencie wieszania the BAD on przestrzeliwuje line,odzyskujac the BAD i idzie
                        oddac go innemu szeryfowi za kolejne 3,000 doll.
                        Operacja powtarzana jest kilka razy i kupka pieniedzy rosnie,choc the BAD chcial
                        poczatkowo wiecej niz 50%,bo to on szyje nadstawia i czasami go nawet boli jak
                        Blondie nie trafi w sznur za pierwszym razem.
                        • Gość: MACIEJ POLICJANCI,KTORZY ZGWALCILI NASTOLATKE W TYCHACH IP: *.ny325.east.verizon.net 06.09.03, 23:14
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > Gość portalu: cop napisał(a):
                          >
                          > > Dla mnie to jeszcze trzeba im udowodnic to ze niby
                          > > zgwalcili...A jesli to sa pomowienia? Uwazam ze nie nalezy w
                          > > ten sposob oceniac strozow prawa...qrwy sie zdarzaja i moze
                          > > odegrala sie w ten sposob na nich?
                          >
                          > Z krytykowaniem gwałcicieli trzeba poczekać do udowodnienia winy, ale
                          zgwałconą dziewczynę można wyzwać od kurwy. Na drugi raz się baranie zastanów
                          co piszesz.

                          Kurwa,nie kurwa,ale placi sie im za prace,a nie za gwalcenie w godzinach pracy.
                          Wyrzuceni zostali bardzo prawidlowo z pracy,a teraz pojda do pudla z oskarzenia
                          cywilnego.
                          Bardzo madra dziewczyna.
                          A z tych policjantow takie prymitywy wyszly,ze usiasc i plakac.

                          • Gość: MACIEJ BRATEK PROMUJE CLINTWOODA IP: *.ny325.east.verizon.net 07.09.03, 03:27
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > Gość portalu: bratek napisał(a):
                            >
                            > > Jak powiedziałem, wątek "TYLKO SZCZERZE KATARYNA" już nie istnieje.
                            >
                            >
                            > Bo?

                            Bratek zadnego dobrego filmu nie widzial,ani "STAND BY ME" ani "THE GOOD,THE BAD
                            AND THE UGLY" tylko caly czas promuje jakas 3-cio ligowa miernote amerykanska
                            w wykonaniu Clintwooda.
                            • Gość: MACIEJ PRZYWODCA DUCHYWY TEGO FORUM ZROBIL DOKTORAT IP: *.ny325.east.verizon.net 07.09.03, 05:30
                              Przywodca duchowy tego forum,Kagan w wieku 53 lat zrobil doktorat.
                              W jakim wieku Bratek dochrapie sie tytulu?
                              Szczescie ze Kagan zaniechal pisania na forum gospodarka,bo Fizykowi do piet
                              nie dorastal,ze o Biologu nie wspomne.


                              Slavic Studies Program

                              Slavic Studies home

                              The Staff



                              Undergraduate studies

                              Honours program

                              Postgraduate studies



                              Russian Studies

                              Russian Studies links

                              Slavic Studies

                              Ukrainian

                              Polish

                              Dostoevsky Journal

                              School of Languages, Cultures & Linguistics

                              Honorary Research Associate

                              Dr LECH KELLER was born in Lódz (Poland) in 1949. He has graduated in 1973 at
                              the Warsaw School of Economics (Szkola Glówna Handlowa - SGH, former Szkola
                              Glówna Planowania i Statystyki or Central School of Planning and Statistics)
                              with a degree BComm (Hons.). He also holds the degrees of MA (Economic
                              Geography, The University of Melbourne, 1996) and PhD (Monash University, 2002)
                              for a dissertation on Stanislaw Lem as a political writer and the latter's
                              visions of the future.

                              In the early 1970s he implemented computer systems in SGH. Later he worked as a
                              Business Analyst (designer of Management Information Systems) and Research
                              Assistant at the Institute of Organisation and Management in Warsaw (Instytut
                              Organizacji Zarzadzania i Doskonalenia Kadr). From 1980 to 1981 he was a Data
                              Processing Manager at the State Foreign Trade Enterprise "Impexmetal" in
                              Warsaw. Between 1982 and 1984 he lectured Computer Science at the University of
                              the Witwatersrand in Johannesburg and worked as a Systems Analyst for Datapoint
                              Corporation. In 1984 he migrated to Australia where he worked as a Systems
                              Analyst and Consultant for large "high-tech" companies such as Compaq, Tandem
                              and Telstra (formerly Telecom Australia) as well as for ANZ Bank and CashCard,
                              where he designed and implemented Electronic Fund Transfer systems.

                              He has written several books on computer programming, including Programowanie w
                              jezyku Databus (Programming in Databus Language; Warszawa, 1979). Recently he
                              has published on the effects of the current socio-economic transformation in
                              Central-Eastern Europe at Monash University ("East Europe Forum"
                              and "Occasional Papers"), as well as in SGH ("Biuletyn Instytutu Gospodarstwa
                              Spolecznego"). He is also a co-author of Literature in Times of Crisis
                              (Melbourne, 1997), and has published several papers on Stanislaw Lem and the
                              Strugatsky brothers in "The Soviet and Post-Soviet Review" (USA), "Science
                              Fiction" (University of Western Australia), "Acta Polonica Monashiensis"
                              and "Polish Studies - Occasional Papers" (Monash University). He is also a co-
                              editor of the latter series, and publishes "popular science" articles in the
                              Polish language press in Australia, as well as in "Skrzydlata Polska" and
                              Internet magazines.

                              Click here for a listing of Dr. Keller's original research and publications.

                              For further information contact:
                              Dr Lech Keller
                              Room W305
                              Phone: 9905 2252
                              Email: Lech.Keller@arts.monash.edu.au

                              Back to staff menu


                          • kataryna.kataryna Re: POLICJANCI,KTORZY ZGWALCILI NASTOLATKE W TYCH 07.09.03, 14:09
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            > kataryna.kataryna napisała:
                            >
                            > > Gość portalu: cop napisał(a):
                            > >
                            > > > Dla mnie to jeszcze trzeba im udowodnic to ze niby
                            > > > zgwalcili...A jesli to sa pomowienia? Uwazam ze nie nalezy w
                            > > > ten sposob oceniac strozow prawa...qrwy sie zdarzaja i moze
                            > > > odegrala sie w ten sposob na nich?
                            > >
                            > > Z krytykowaniem gwałcicieli trzeba poczekać do udowodnienia winy, ale
                            > zgwałconą dziewczynę można wyzwać od kurwy. Na drugi raz się baranie zastanów
                            > co piszesz.
                            >
                            > Kurwa,nie kurwa,ale placi sie im za prace,a nie za gwalcenie w godzinach
                            pracy.
                            > Wyrzuceni zostali bardzo prawidlowo z pracy,a teraz pojda do pudla z
                            oskarzenia
                            >
                            > cywilnego.
                            > Bardzo madra dziewczyna.
                            > A z tych policjantow takie prymitywy wyszly,ze usiasc i plakac.



                            Nieprecyzyjnie się wyraziłam. To o czekaniu z krytykowaniem wgwałcicieli
                            odnosiło się do autora, który apelując o wstrzemięźliwość w ocenie policjantów
                            jednocześnie nie miał oporów przed nazwaniem dziewczyny kurwą. Ja na wyrok sądu
                            czekać nie muszę, z tego co wyczytałam sprawa jest jasna i zasłużyli zarówno na
                            wyrzucenie ze służby, jak i jednoznaczną ocenę opinii publicznej.
                            • Gość: züberman "POLICJANCI",KTORZY ZGWALCILI NASTOLATKE W TYCH IP: *.biaman.pl 07.09.03, 14:18
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              >
                              > > kataryna.kataryna napisała:
                              > >
                              > > > Gość portalu: cop napisał(a):
                              > > >
                              > > > > Dla mnie to jeszcze trzeba im udowodnic to ze niby
                              > > > > zgwalcili...A jesli to sa pomowienia? Uwazam ze nie nalezy w
                              > > > > ten sposob oceniac strozow prawa...qrwy sie zdarzaja i moze
                              > > > > odegrala sie w ten sposob na nich?
                              > > >
                              > > > Z krytykowaniem gwałcicieli trzeba poczekać do udowodnienia winy, ale
                              >
                              > > zgwałconą dziewczynę można wyzwać od kurwy. Na drugi raz się baranie zasta
                              > nów
                              > > co piszesz.
                              > >
                              > > Kurwa,nie kurwa,ale placi sie im za prace,a nie za gwalcenie w godzinach
                              > pracy.
                              > > Wyrzuceni zostali bardzo prawidlowo z pracy,a teraz pojda do pudla z
                              > oskarzenia
                              > >
                              > > cywilnego.
                              > > Bardzo madra dziewczyna.
                              > > A z tych policjantow takie prymitywy wyszly,ze usiasc i plakac.
                              >
                              >
                              >
                              > Nieprecyzyjnie się wyraziłam. To o czekaniu z krytykowaniem wgwałcicieli
                              > odnosiło się do autora, który apelując o wstrzemięźliwość w ocenie
                              policjantów
                              > jednocześnie nie miał oporów przed nazwaniem dziewczyny kurwą. Ja na wyrok
                              sądu
                              >
                              > czekać nie muszę, z tego co wyczytałam sprawa jest jasna i zasłużyli zarówno
                              na
                              >
                              > wyrzucenie ze służby, jak i jednoznaczną ocenę opinii publicznej.

                              Napisałaś bardzo zrozumiale i trafnie. Subtitles nie są potrzebne. Mentalność
                              takiego "praworządnego" copa jest tą samą moralnością, którą się kierują
                              obydwaj bandyci z policji.
                            • Gość: Jan Re: POLICJANCI,KTORZY ZGWALCILI NASTOLATKE W TYCH IP: *.ewrnj.fast.net 07.09.03, 22:51
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              >
                              > > kataryna.kataryna napisała:
                              > >
                              > > > Gość portalu: cop napisał(a):
                              > > >
                              > > > > Dla mnie to jeszcze trzeba im udowodnic to ze niby
                              > > > > zgwalcili...A jesli to sa pomowienia? Uwazam ze nie nalezy w
                              > > > > ten sposob oceniac strozow prawa...qrwy sie zdarzaja i moze
                              > > > > odegrala sie w ten sposob na nich?
                              > > >
                              > > > Z krytykowaniem gwałcicieli trzeba poczekać do udowodnienia winy, ale
                              >
                              > > zgwałconą dziewczynę można wyzwać od kurwy. Na drugi raz się baranie zasta
                              > nów
                              > > co piszesz.
                              > >
                              > > Kurwa,nie kurwa,ale placi sie im za prace,a nie za gwalcenie w godzinach
                              > pracy.
                              > > Wyrzuceni zostali bardzo prawidlowo z pracy,a teraz pojda do pudla z
                              > oskarzenia
                              > >
                              > > cywilnego.
                              > > Bardzo madra dziewczyna.
                              > > A z tych policjantow takie prymitywy wyszly,ze usiasc i plakac.
                              >
                              >
                              >
                              > Nieprecyzyjnie się wyraziłam. To o czekaniu z krytykowaniem wgwałcicieli
                              > odnosiło się do autora, który apelując o wstrzemięźliwość w ocenie
                              policjantów
                              > jednocześnie nie miał oporów przed nazwaniem dziewczyny kurwą. Ja na wyrok
                              sądu
                              >
                              > czekać nie muszę, z tego co wyczytałam sprawa jest jasna i zasłużyli zarówno
                              na
                              >
                              > wyrzucenie ze służby, jak i jednoznaczną ocenę opinii publicznej.

                              Piszesz tak wspaniale,ze nic dodac,nic ujac!
                              Pozdrowienia
                            • Gość: MACIEJ Re: POLICJANCI,KTORZY ZGWALCILI NASTOLATKE W TYCH IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:24
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              >
                              > > kataryna.kataryna napisała:
                              > >
                              > > > Gość portalu: cop napisał(a):
                              > > >
                              > > > > Dla mnie to jeszcze trzeba im udowodnic to ze niby
                              > > > > zgwalcili...A jesli to sa pomowienia? Uwazam ze nie nalezy w
                              > > > > ten sposob oceniac strozow prawa...qrwy sie zdarzaja i moze
                              > > > > odegrala sie w ten sposob na nich?
                              > > >
                              > > > Z krytykowaniem gwałcicieli trzeba poczekać do udowodnienia winy, ale
                              >
                              > > zgwałconą dziewczynę można wyzwać od kurwy. Na drugi raz się baranie zasta
                              > nów
                              > > co piszesz.
                              > >
                              > > Kurwa,nie kurwa,ale placi sie im za prace,a nie za gwalcenie w godzinach
                              > pracy.
                              > > Wyrzuceni zostali bardzo prawidlowo z pracy,a teraz pojda do pudla z
                              > oskarzenia
                              > >
                              > > cywilnego.
                              > > Bardzo madra dziewczyna.
                              > > A z tych policjantow takie prymitywy wyszly,ze usiasc i plakac.
                              >
                              >
                              >
                              > Nieprecyzyjnie się wyraziłam. To o czekaniu z krytykowaniem wgwałcicieli
                              > odnosiło się do autora, który apelując o wstrzemięźliwość w ocenie
                              policjantów
                              > jednocześnie nie miał oporów przed nazwaniem dziewczyny kurwą. Ja na wyrok
                              sądu czekać nie muszę, z tego co wyczytałam sprawa jest jasna i zasłużyli
                              zarówno na wyrzucenie ze służby, jak i jednoznaczną ocenę opinii publicznej.

                              Pewno tak bedzie przebiegala ich linia obrony,ze ta mlodociana q.....
                              zaciagnela ich w zaciszne miejsce,grosza za usluge nie chciala i na dodatek na
                              policjantow doniosla na policje.Nie dosc ze q..... to jeszcze glupia.
                              A jedenz tych zasluzonych i odznaczonych policjantow byl tak spiety i
                              zaskoczony sytuacja,ze peleryna mu sie z zolnierzyka zsunela.
                              Jakby sie nie tlumaczyli,to w godzinach pracy,szczegolnie w mundurze-trzeba po
                              prostu pracowac,a nie pier...... robote i na dziewczynki chadzac,bo narod
                              bedzie bral z tego przyklad i stad wydajnosc pracy w Polsce taka niska w
                              porownaniu z zachodem.
    • Gość: marcee Gadomski, Biolo, Fizyk i Baska IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.03, 15:10
      Macieju nie wiem czy zauwazyles ale Pan Gadomski zalegl na stronie GW i nie
      byloby to glupie gdybys go skomentowal co juz raz znakomicie zrobiles. Twoja
      obecnosc tutaj wcale nie jest glupim pomyslem bo w Polsce jest tak ze COS
      GADAJA CZLOWIEK NIE WIE CZY ON W RAJU CZY ON W CHLEWIE a czytajac Ciebie
      nachodza czleka roznorakie refleksje czyli myslenice.
      Pytal sie darr.darek macacza o to o co zapewne Ciebie niedawno Biolo.
      Wiec sam widzisz jaki jest ciezar gatunkowy Twojego pisarstwa a juz zwlaszcza
      Twoje komentarze ekonomiczne bo z niczego sie rozterki darka i biologa nie
      urodzily.

      To co napisal Pzreciek nie do konca jest prawdziwe, wiele osob z Polski
      swiadomie nie czyta osob spoza granic

      A Ty juz Baska nie swiruj z tymi swoimi pomyslami ze ja niby moge wyrabiac z
      Nim co zechce, bo nie mam az takich chorych ambicji ani tez On nie z takich.
      Zupelnie mnie Fizyka przypominasz , on tez podobna mial idee-fix z pewnym
      biletem bo tez calkiem bezpodstawnie sie zgoraczkowal.
      Tak ze Basiu jutro wczesnym rankiem idac na pociag zakladam cieple majty na
      dupsko. Jesien chlodnawa.


      • Gość: züberman na tłuste dupsko, ma się rozumieć? IP: *.biaman.pl 07.09.03, 15:24
        Gość portalu: marcee napisał(a):

        > Macieju nie wiem czy zauwazyles ale Pan Gadomski zalegl na stronie GW i nie
        > byloby to glupie gdybys go skomentowal co juz raz znakomicie zrobiles. Twoja
        > obecnosc tutaj wcale nie jest glupim pomyslem bo w Polsce jest tak ze COS
        > GADAJA CZLOWIEK NIE WIE CZY ON W RAJU CZY ON W CHLEWIE a czytajac Ciebie
        > nachodza czleka roznorakie refleksje czyli myslenice.
        > Pytal sie darr.darek macacza o to o co zapewne Ciebie niedawno Biolo.
        > Wiec sam widzisz jaki jest ciezar gatunkowy Twojego pisarstwa a juz zwlaszcza
        > Twoje komentarze ekonomiczne bo z niczego sie rozterki darka i biologa nie
        > urodzily.
        >
        > To co napisal Pzreciek nie do konca jest prawdziwe, wiele osob z Polski
        > swiadomie nie czyta osob spoza granic
        >
        > A Ty juz Baska nie swiruj z tymi swoimi pomyslami ze ja niby moge wyrabiac z
        > Nim co zechce, bo nie mam az takich chorych ambicji ani tez On nie z takich.
        > Zupelnie mnie Fizyka przypominasz , on tez podobna mial idee-fix z pewnym
        > biletem bo tez calkiem bezpodstawnie sie zgoraczkowal.
        > Tak ze Basiu jutro wczesnym rankiem idac na pociag zakladam cieple majty na
        > dupsko. Jesien chlodnawa.
        >
        >
        • Gość: marcee Re: na tłuste dupsko, ma się rozumieć? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.03, 15:43
          juz mi odessali, ach co to bylo, 7 wiader sadla, telewizja TVN24 program
          nakrecila, komentowala Kolenda-Zaleska
          • Gość: züberman powinni serial zrobić IP: *.biaman.pl 07.09.03, 15:48
            Gość portalu: marcee napisał(a):

            > juz mi odessali, ach co to bylo, 7 wiader sadla, telewizja TVN24 program
            > nakrecila, komentowala Kolenda-Zaleska


            i dać story w odcinach w "Trybunie".
            • Gość: marcee Re: powinni serial zrobić IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.03, 15:51
              tez to proponowali ale wiem ze Baska z kataryna nie czytaja tej gazety i
              dlatego odpuscilam sobie
          • Gość: MACIEJ Re: na tłuste dupsko, ma się rozumieć? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:32
            Gość portalu: marcee napisał(a):

            > juz mi odessali, ach co to bylo, 7 wiader sadla, telewizja TVN24 program
            > nakrecila, komentowala Kolenda-Zaleska

            To teraz polikami orzechy gnieciesz!
        • Gość: MACIEJ Re: na tłuste dupsko, ma się rozumieć? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:29
          Gość portalu: züberman napisał(a):

          > Gość portalu: marcee napisał(a):
          >
          > > Macieju nie wiem czy zauwazyles ale Pan Gadomski zalegl na stronie GW i n
          > ie
          > > byloby to glupie gdybys go skomentowal co juz raz znakomicie zrobiles. Two
          > ja
          > > obecnosc tutaj wcale nie jest glupim pomyslem bo w Polsce jest tak ze COS
          > > GADAJA CZLOWIEK NIE WIE CZY ON W RAJU CZY ON W CHLEWIE a czytajac Ciebie
          > > nachodza czleka roznorakie refleksje czyli myslenice.
          > > Pytal sie darr.darek macacza o to o co zapewne Ciebie niedawno Biolo.
          > > Wiec sam widzisz jaki jest ciezar gatunkowy Twojego pisarstwa a juz zwlasz
          > cza
          > > Twoje komentarze ekonomiczne bo z niczego sie rozterki darka i biologa nie
          >
          > > urodzily.
          > >
          > > To co napisal Pzreciek nie do konca jest prawdziwe, wiele osob z Polski
          > > swiadomie nie czyta osob spoza granic
          > >
          > > A Ty juz Baska nie swiruj z tymi swoimi pomyslami ze ja niby moge wyrabiac
          > z
          > > Nim co zechce, bo nie mam az takich chorych ambicji ani tez On nie z takic
          > h.
          > > Zupelnie mnie Fizyka przypominasz , on tez podobna mial idee-fix z pewnym
          >
          > > biletem bo tez calkiem bezpodstawnie sie zgoraczkowal.
          > > Tak ze Basiu jutro wczesnym rankiem idac na pociag zakladam cieple majty n
          > a
          > > dupsko. Jesien chlodnawa.

          Jacipowiem,ze u nas tez po zmierzchu robi sie chlodnawo.
      • basia.basia Re: Gadomski, Biolo, Fizyk i Baska 07.09.03, 18:16
        Gość portalu: marcee napisał(a):

        >
        > A Ty juz Baska nie swiruj z tymi swoimi pomyslami ze ja niby moge wyrabiac z
        > Nim co zechce, bo nie mam az takich chorych ambicji ani tez On nie z takich.

        Każdy facet uwielbia pochlebstwa. Wierz mi!
        A jeszcze bardziej jak się im pije słowa
        z ust i wzdycha z zachwytu!

        > Zupelnie mnie Fizyka przypominasz , on tez podobna mial idee-fix z pewnym
        > biletem bo tez calkiem bezpodstawnie sie zgoraczkowal.

        Nie przesadzaj z tym gorączkowaniem (się) moim.
        To były raczej wyrazy podziwu dla Twoich metod.
        Okazały się być skuteczne!

        > Tak ze Basiu jutro wczesnym rankiem idac na pociag zakladam cieple majty na
        > dupsko. Jesien chlodnawa.
        >

        Take care.
        • Gość: marcee najlepiej kochac we dwie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.03, 18:33
          Sekret moze tkwic w tym ze to jest absolutnie szczery podziw.
          Ale ja sie chetnie Nim z Toba podziele (zwlaszcza ze On i tak nie jest do
          wziecia) bo najlepiej jest kochac we dwie (tego samego)-jak w tej piosence z
          KSP ze milosc indywidualna jest bez sensu
          Na pewno nam bedzie razem dobrze bo miedzy nami jest tak luzno ze sie bez trudu
          zmiescisz wiec cie nie zatluke
          Tylko napisz mi jeszcze jak sie skonczylo z ta Laura, bo strasznie mnie to
          ciekawi a nie mam czasu czytac. Blagam. I nie pisz do mnie po angielsku, bo JA
          NIE ROZUMIEM co juz dawno wysmial Fizyk. Wprawdzie jeden z moich adoratorow
          internetowych wyslal mi jakis program do automatycznego tlumaczenia ale ja nie
          umiem tego badziewia zainstalowac, chyba poprosze jakiegos fachure.
          Pa.
          • basia.basia Re: najlepiej kochac we dwie 07.09.03, 19:15
            Gość portalu: marcee napisał(a):

            > Sekret moze tkwic w tym ze to jest absolutnie szczery podziw.
            > Ale ja sie chetnie Nim z Toba podziele (zwlaszcza ze On i tak nie jest do
            > wziecia) bo najlepiej jest kochac we dwie (tego samego)-jak w tej piosence z
            > KSP ze milosc indywidualna jest bez sensu
            > Na pewno nam bedzie razem dobrze bo miedzy nami jest tak luzno ze sie bez
            trudu
            >
            > zmiescisz wiec cie nie zatluke

            To już jest majstersztyk. Będzie leżał przed Tobą plackiem.
            Ciekawe co on nawypisuje pod Twoim postem.



            > Tylko napisz mi jeszcze jak sie skonczylo z ta Laura, bo strasznie mnie to
            > ciekawi a nie mam czasu czytac. Blagam. I nie pisz do mnie po angielsku, bo
            JA
            > NIE ROZUMIEM co juz dawno wysmial Fizyk.

            Mój angielski jest na poziomie so so.

            Nie pamiętam już co napisałam o "Laurze" a nie chce mi się szukać.
            Zakończenie jest takie, że zauroczony gliniarz odkrył prawdę a ta wyglądała
            tak: patron a zarazem opiekun, przyjaciel i wielbiciel (cichy) Laury był jak
            ten pies ogrodnika i zamordował jej narzeczonego, bo tym razem nie zdołał jej
            wyperswadować faceta. Gliniarz tak zamotał sprawę, żeby ona się o tym nie
            dowiedziała. Dlatego, że sprawy przybrały taki obrót, że podejrzenie padło na
            Laurę i gliniarz się zorientował, że cichy wielbiciel wolał ją widzieć
            w więzieniu niż w ramionach kolejnego adoratora (gliniarza). Dobra była scena
            końcowa, kiedy obaj zakochani panowie to ustalili, a raczej gliniarz przyparł
            do muru mordercę. A ten popełnił samobójstwo.

            Może być, że coś poknociłam ale nie pamiętam szczegółów za dobrze.

            Wprawdzie jeden z moich adoratorow
            > internetowych wyslal mi jakis program do automatycznego tlumaczenia ale ja
            nie
            > umiem tego badziewia zainstalowac, chyba poprosze jakiegos fachure.
            > Pa.
            • Gość: marcee Basia Pilch i Marcee Gretkowska IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 01:25
              Dzieki za zakonczenie Laury. Cos w tym moze i jest bo ponoc zazdrosc o milosc
              jest drugim powodem dla ktorego ludzie zabijaja (zaraz po forsie). Zreszta
              wystarczy popatrzec na ten watek chociazby i moje mordercze zapedy w stosunku
              do Kataryny a przeciez to tylko internet gdzie nie ma mowy o realnym
              czlowieku.
              Zamiast lezec to On by wolal 1000x abysmy kleknely przed Nim razem z ochoczymi
              usteczkami a potem wzajemnie oblizaly sobie buzki
              Widzisz jak dobrze miec wspolnika? Ja wiem w co sie z Nim bawic a Ty miej oko
              na Kataryne bo Ona bez trudu nam Go sprzatnie zanim sie tym nacieszymy.
              Najlepiej podsuwaj Jej jakies tematy do komentowania, na pewno Kolesie Ktorym
              Chwala nie zawioda nas tutaj i raz sie do czegos pozytecznego przyczynia w tym
              kraju

              Ale mowiac serio, to nie ma powodow do podejrzen o moja nieszczerosc, bo
              pisarstwo Macieja wpadlo mi w oko bardzo dawno juz a kiedy rozpadlo sie Forum
              Polonia napisalam wyraznie w sieci ze ide na Gospodarke DO MACIEJA. Zjawil sie
              za mna na krotko Jot-23 ale zauwazyl ze Maciej jest wybitny i odszedl. Bo
              Maciej naprawde jest wybitny i to tlumaczy Jego osamotnienie w sieci a odejscie
              Jego dyskutantow jest powodem takiej wlasnie lekkiej tematyki jaka sie teraz
              zabawia.
              Dlatego pisz do Niego bo warto.

              Dobranoc.
              • Gość: MACIEJ Re: Basia Pilch i Marcee Gretkowska IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:44
                Gość portalu: marcee napisał(a):

                > Dzieki za zakonczenie Laury. Cos w tym moze i jest bo ponoc zazdrosc o milosc
                > jest drugim powodem dla ktorego ludzie zabijaja (zaraz po forsie).

                To w krajach biednych,bo w bogatych jest odwrotna kolejnosc.

                > Zreszta
                > wystarczy popatrzec na ten watek chociazby i moje mordercze zapedy w stosunku
                > do Kataryny a przeciez to tylko internet gdzie nie ma mowy o realnym
                > czlowieku.
                > Zamiast lezec to On by wolal 1000x abysmy kleknely przed Nim razem z
                ochoczymi usteczkami a potem wzajemnie oblizaly sobie buzki
                > Widzisz jak dobrze miec wspolnika? Ja wiem w co sie z Nim bawic a Ty miej oko
                > na Kataryne bo Ona bez trudu nam Go sprzatnie zanim sie tym nacieszymy.
                > Najlepiej podsuwaj Jej jakies tematy do komentowania, na pewno Kolesie Ktorym
                > Chwala nie zawioda nas tutaj i raz sie do czegos pozytecznego przyczynia w
                tym kraju
                >
                > Ale mowiac serio, to nie ma powodow do podejrzen o moja nieszczerosc, bo
                > pisarstwo Macieja wpadlo mi w oko bardzo dawno juz a kiedy rozpadlo sie Forum
                > Polonia napisalam wyraznie w sieci ze ide na Gospodarke DO MACIEJA. Zjawil
                sie
                > za mna na krotko Jot-23 ale zauwazyl ze Maciej jest wybitny i odszedl. Bo
                > Maciej naprawde jest wybitny i to tlumaczy Jego osamotnienie w sieci a
                odejscie
                > Jego dyskutantow jest powodem takiej wlasnie lekkiej tematyki jaka sie teraz
                > zabawia.
                > Dlatego pisz do Niego bo warto.
                >
                > Dobranoc.
              • basia.basia Re: Basia Pilch i Marcee Gretkowska 08.09.03, 17:26
                Gość portalu: marcee napisał(a):

                > Zamiast lezec to On by wolal 1000x abysmy kleknely przed Nim razem z
                > ochoczymi usteczkami a potem wzajemnie oblizaly sobie buzki
                Jak czytam takie Twoje "wynurzenia" to mi się odechciewa pisać do Ciebie.

                > Widzisz jak dobrze miec wspolnika?
                Nie widzę.

                Ja wiem w co sie z Nim bawic a Ty miej oko
                > na Kataryne bo Ona bez trudu nam Go sprzatnie zanim sie tym nacieszymy.
                > Najlepiej podsuwaj Jej jakies tematy do komentowania, na pewno Kolesie
                Ktorym Chwala nie zawioda nas tutaj i raz sie do czegos pozytecznego
                przyczynia w tym kraju

                > Ale mowiac serio,

                To wyżej nie było serio?
                Znowu to twoje przaśne poczucie humoru?

                to nie ma powodow do podejrzen o moja nieszczerosc, bo
                > pisarstwo Macieja wpadlo mi w oko bardzo dawno juz a kiedy rozpadlo sie
                Forum Polonia napisalam wyraznie w sieci ze ide na Gospodarke DO MACIEJA.
                Zjawil sie za mna na krotko Jot-23 ale zauwazyl ze Maciej jest wybitny i
                odszedl. Bo Maciej naprawde jest wybitny i to tlumaczy Jego osamotnienie w
                sieci a odejscie Jego dyskutantow jest powodem takiej wlasnie lekkiej
                tematyki jaka sie teraz zabawia. Dlatego pisz do Niego bo warto.
                >
                > Dobranoc.
            • Gość: MACIEJ Re: najlepiej kochac we dwie IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:40
              basia.basia napisała:

              > Gość portalu: marcee napisał(a):
              >
              > > Sekret moze tkwic w tym ze to jest absolutnie szczery podziw.
              > > Ale ja sie chetnie Nim z Toba podziele (zwlaszcza ze On i tak nie jest do
              > > wziecia) bo najlepiej jest kochac we dwie (tego samego)-jak w tej piosence
              > z
              > > KSP ze milosc indywidualna jest bez sensu
              > > Na pewno nam bedzie razem dobrze bo miedzy nami jest tak luzno ze sie bez
              > trudu
              > >
              > > zmiescisz wiec cie nie zatluke
              >
              > To już jest majstersztyk. Będzie leżał przed Tobą plackiem.
              > Ciekawe co on nawypisuje pod Twoim postem.
              >
              >
              >
              > > Tylko napisz mi jeszcze jak sie skonczylo z ta Laura, bo strasznie mnie to
              >
              > > ciekawi a nie mam czasu czytac. Blagam. I nie pisz do mnie po angielsku, b
              > o
              > JA
              > > NIE ROZUMIEM co juz dawno wysmial Fizyk.
              >
              > Mój angielski jest na poziomie so so.
              >
              > Nie pamiętam już co napisałam o "Laurze" a nie chce mi się szukać.
              > Zakończenie jest takie, że zauroczony gliniarz odkrył prawdę a ta wyglądała
              > tak: patron a zarazem opiekun, przyjaciel i wielbiciel (cichy) Laury był jak
              > ten pies ogrodnika i zamordował jej narzeczonego, bo tym razem nie zdołał jej
              > wyperswadować faceta. Gliniarz tak zamotał sprawę, żeby ona się o tym nie
              > dowiedziała. Dlatego, że sprawy przybrały taki obrót, że podejrzenie padło na
              > Laurę i gliniarz się zorientował, że cichy wielbiciel wolał ją widzieć
              > w więzieniu niż w ramionach kolejnego adoratora (gliniarza). Dobra była scena
              > końcowa, kiedy obaj zakochani panowie to ustalili, a raczej gliniarz przyparł
              > do muru mordercę. A ten popełnił samobójstwo.

              Nie lepiej bylo zostawic go przy zyciu i we dwoch by klepali Laure i jednego
              tygodnia jeden bylby lepszy drugiego tygodnia drugi.Jak w toto-lotku.
              Straszna latwizna z tych latynoskich seriali wyziera.

              > Może być, że coś poknociłam ale nie pamiętam szczegółów za dobrze.
              >
              > Wprawdzie jeden z moich adoratorow
              > > internetowych wyslal mi jakis program do automatycznego tlumaczenia ale ja
              >
              > nie
              > > umiem tego badziewia zainstalowac, chyba poprosze jakiegos fachure.
              > > Pa.
              • basia.basia marcee mówi, że do Ciebie pisać warto ... 08.09.03, 17:18
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > Nie lepiej bylo zostawic go przy zyciu i we dwoch by klepali Laure i jednego
                > tygodnia jeden bylby lepszy drugiego tygodnia drugi.Jak w toto-lotku.
                > Straszna latwizna z tych latynoskich seriali wyziera.
                >

                Tego rodzaju "filozoficzne" rozważania to raczej do marcee.

                ps
                film był amerykański
          • Gość: MACIEJ Re: najlepiej kochac we dwie IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:35
            Gość portalu: marcee napisał(a):

            > Sekret moze tkwic w tym ze to jest absolutnie szczery podziw.
            > Ale ja sie chetnie Nim z Toba podziele (zwlaszcza ze On i tak nie jest do
            > wziecia) bo najlepiej jest kochac we dwie (tego samego)-jak w tej piosence z
            > KSP ze milosc indywidualna jest bez sensu
            > Na pewno nam bedzie razem dobrze bo miedzy nami jest tak luzno ze sie bez
            trudu
            >
            > zmiescisz wiec cie nie zatluke
            > Tylko napisz mi jeszcze jak sie skonczylo z ta Laura, bo strasznie mnie to
            > ciekawi a nie mam czasu czytac. Blagam. I nie pisz do mnie po angielsku, bo
            JA
            > NIE ROZUMIEM co juz dawno wysmial Fizyk. Wprawdzie jeden z moich adoratorow
            > internetowych wyslal mi jakis program do automatycznego tlumaczenia ale ja
            nie
            > umiem tego badziewia zainstalowac, chyba poprosze jakiegos fachure.
            > Pa.

            Tylko unikaj hydraulikow!
            Jak text z pieprzem ,to ci go przetlumacze.
            • Gość: marcee text z pieprzem IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 08:59
              Nie ma takiej potrzeby, jak cos to skocze po pornola, ja wole patrzec na obraz
              niz literki
              hydraulika unikam od tamtego postu jak ognia wiec po co mi dajesz nieaktualne
              rady?
      • Gość: MACIEJ Re: Gadomski, Biolo, Fizyk i Baska IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 03:28
        Gość portalu: marcee napisał(a):

        > Macieju nie wiem czy zauwazyles ale Pan Gadomski zalegl na stronie GW i nie
        > byloby to glupie gdybys go skomentowal co juz raz znakomicie zrobiles.

        Szczerze mowiac,nie mam sily do tego Gadomszczaka,bo on te pomysly ma takie
        niezyciowe i prounijne.

        > Twoja
        > obecnosc tutaj wcale nie jest glupim pomyslem bo w Polsce jest tak ze COS
        > GADAJA CZLOWIEK NIE WIE CZY ON W RAJU CZY ON W CHLEWIE a czytajac Ciebie
        > nachodza czleka roznorakie refleksje czyli myslenice.
        > Pytal sie darr.darek macacza o to o co zapewne Ciebie niedawno Biolo.
        > Wiec sam widzisz jaki jest ciezar gatunkowy Twojego pisarstwa a juz zwlaszcza
        > Twoje komentarze ekonomiczne bo z niczego sie rozterki darka i biologa nie
        > urodzily.
        >
        > To co napisal Pzreciek nie do konca jest prawdziwe, wiele osob z Polski
        > swiadomie nie czyta osob spoza granic
        >
        > A Ty juz Baska nie swiruj z tymi swoimi pomyslami ze ja niby moge wyrabiac z
        > Nim co zechce, bo nie mam az takich chorych ambicji ani tez On nie z takich.
        > Zupelnie mnie Fizyka przypominasz , on tez podobna mial idee-fix z pewnym
        > biletem bo tez calkiem bezpodstawnie sie zgoraczkowal.
        > Tak ze Basiu jutro wczesnym rankiem idac na pociag zakladam cieple majty na
        > dupsko. Jesien chlodnawa.
        >
        >
    • Gość: marcee no widzisz Basia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 09:09
      co napisal? Kluczem do tego jest Jego zdanie o tym ze po zmierzu robi sie
      chlodnawo.
      CHLODNY ZMIERZCH
      Troche wiecej wiary w siebie Basia ))))
      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: MACIEJ WYTLUMACZ SIE BRATEK Z TYM TOTALITARYZMEM IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 17:03
        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

        > Gość portalu: bratek napisał(a):
        >
        > > Maciek, ja Ciebie serio traktowałem cały czas, dopóki nie wyszło w oczywis
        > ty sposób, że Twoje zapatrywania są tak bardzo totalitarne.
        >
        > CZYZBY OBALENIE SYSTEMOW TOTALITARNYCH W AFGANISTANIE I IRAKU SWIADCZYLO O
        > MOICH ZAPATRYWANIACH TOTALITARNYCH?
        >
        > > Mnie to nie odpowiada i tyle.
        >
        > WIEM,ZE LUBILES "WOLNY" IRAK PO SADDAMEM.
        >
        > > Nie martw się, każdy z nas ma swoich przyjaciół, z którymi mu dobrze.
        >
        > MOIM JEST BUSH,A TWOIM SADDAM PRZYPUSZCZAM?

        Wiem,ze odpowiadal ci demokrata Clinton,ktory po pierwszym ataku terrorystycznym
        na WTC w 1993,wystrzelil JEDEN TOMAHAWK MISSILE,KTORE TRAFIL PUSTY NAMIOT NA
        PUSTYNI AFGANSKIEJ A POZNIEJ WIELBLADA W DUPE!
        No i za demokratow amerykanskich terrorysci w Afganistanie i innych krajach
        islamskich rosli w sile by zorganizowac powtorny atack na WTC.
        Niestety dla nich republikanie byli przy wladzy i zaprowadzili porzadek w
        TOTALITARNYCH SYSTEMACH AFGANISTANU I IRAKU I EFEKTEM TEGO,NAWET JEDEN ATAK
        TERRORYSTYCZNY NA TERENIE USA NIE ZDARZYL SIE PO 09-11-2001.

        Ja wiem,ze ty nad tym ubolewasz,bo w dalszym ciagu powinni rzadzic demokraci i
        dac terrorystom wolna reke i oddac Afganistan w rece Talibow,a Irak w rece
        Saddama.
        Przeciez nie kto inny jak USA i twoj wrog osobisty Reagan skonczyl hegemonie
        imperium rosyjskiego,rozmontowal ZSRR,a teraz odebral im odbiorcow broni
        rosyjskiej w postaci Afganistanu i Iraku.
        Przeciez Ruscy Saddamowi dali czolgow i innej broni na kilkanascie mld dolarow
        i teraz domagaja sie od Iraku i USA zwrotu tych pieniedzy.
        Ja wiem Bratek,po czyjej stronie ty stoisz i nie masz sie za bardzo co ukrywac.
        • Gość: MACIEJ SZCZERY ANTYAMERYKANIZM BRATKA IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 19:21
          Jak to jest Bratek,ze ty druga i trzecia lige filmowa USA promujesz na forum
          jako najwieksze osiagniecia kinematografii amerykanskiej?
          Chyba tylko po to,zeby ludzie to obejrzeli i znielubili Ameryke.
          Nie wspomniales o ani jednym filmie amerykanskim,ktorym nasza kinematografia
          moze sie pochwalic.
          Bebniles bardzo dlugo o Eastwoodzie i ani razu nie wspomniales o najlepszym
          filmie w ktorym on wzial udzial"THE GOOD ,THE BAD AND THE UGLY" .
          Sceneria jest przepiekna,muzyka do tej pory popularna na tyle ,ze ja wszyscy
          znaja,choc niewiele osob kojarzy z tym filmem.

          Propagujesz za to,jak to Marcee slusznie nazwala intelektualne bzdety,jak
          "Unforgiven" "Awakening" czy tez low budget-low swiadomosc "Hours".

          Clint Eastwood,Robert de Niro i Robin Williams razem wzieci nigdy do piet nie
          dorosna takiemu aktorowi jak Gene Hackman.

          Jak chcesz obejrzec 10 letni film amerykanski i byc zachwyconym,to obejrzyj
          "STONE COLD" z Brian Bosworth.
          Pewno ani o filmie,ani o facecie nie slyszales!
          • Gość: MACIEJ POWIALO JERZYM WIATREM IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 20:22
            lupus.lupus napisał:

            > "Polityków takich jak Mieczysław Rakowski i Jerzy Wiatr widziałby w
            > Parlamencie Europejskim Józef Oleksy, wiceprzewodniczący SLD. Razem z Markiem
            > Dyduchem, sekretarzem generalnym partii, jest odpowiedzialny za
            > przyszłoroczną listę wyborczą Sojuszu.

            CZYZBY TO SAM WIATR,KTORY HULAL PO SGPIS ZA KOMUNY?
            BO JESLI TAK,TO WYMIENILEM Z BRATKIEM PARE RAZY POGLADY.

            > Zainteresowanie europejskim mandatem wykazuje Bogusław Liberadzki
            > (Zachodniopomorskie) i Andrzej Gawłowski z Piły (Wielkopolska). Listę w
            > województwie świętokrzyskim może otwierać Jerzy Jaskiernia, który zabiega
            > usilnie o poparcie w kierownictwie partii. W woj. kujawsko-pomorskim o prymat
            > będą walczyli Jerzy Wenderlich i Grażyna Ciemniak, okręg warmińsko-mazurski
            > może reprezentować Tadeusz Iwiński. Spory tłok szykuje się na Mazowszu - o
            > kandydowaniu myślą m.in. Katarzyna Piekarska i Piotr Gadzinowski.
            > Spośród młodych osób szanse na dobre miejsca na listach kandydatów mają Marek
            > Wikiński (poseł z Mazowsza), Andrzej Szejna (zatrudniony w MSZ) i Sylwia Pusz
            > (posłanka z Wielkopolski).
            > - Sylwia Pusz to bardzo dobra kandydatka - zachwala Oleksy. - Działa od kilku
            > lat na arenie europejskiej, prowadziła naszą kampanię przed referendum
            > akcesyjnym, jest obserwatorem przy Parlamencie Europejskim i stała się
            > naprawdę znana w Brukseli.
            > Oleksy dodatkowo chciałby umieścić na listach ludzi spoza parlamentu,
            > związanych od lat ze środowiskiem lewicowym, takich jak Jerzy Wiatr czy
            > Mieczysław Rakowski. Znam Parlament Europejski i wiem, że ci ludzie
            > znakomicie daliby sobie radę i świetnie reprezentowaliby naszą formację.
            > Szczerzy socjaldemokraci, znający języki, obyci towarzysko, z licznymi
            > kontaktami. Tak się funkcjonuje w Parlamencie Europejskim."
            >
            > za "Rzeczpospolitą"
            • Gość: MACIEJ OPINIA PUBLICZNA W STANACH. <CNN.COM> IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 21:41
              W CNN.COM jest pytanie:
              Czy byles zdziwiony,gdy Bush zazadal 87 mld doll na wojny w Iraku i
              Afganistanie?

              74% odpowiedzialo NIE
              26% odpowiedzialo TAK

              Czy Bratek jest w mniejszosci ,czy w wiekszosci?
              • Gość: marcee opinia publiczna w USA -cd IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 22:13
                Dla ulatwienia podpowiem ze Bratek nie oddal glosu bo mu lata na co wydaja w
                USA forse podatnikow, gdyby w USA placil podatek to by sie musial zastanawiac

                • Gość: marcee czyje posty sa najlepsze ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 22:17
                  No to czyje posty sa najlepsze , jakies 300 postow wyzej Maciej napisal ze moje
                  sa lepsze niz jego
                  Tylko szczerze MAciej, klamales? ))))))
                  • Gość: MACIEJ Re: czyje posty sa najlepsze ? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 23:15
                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                    > No to czyje posty sa najlepsze , jakies 300 postow wyzej Maciej napisal ze
                    moje sa lepsze niz jego
                    > Tylko szczerze MAciej, klamales? ))))))

                    ZEBY NAPISAC DOBRY POST,TRZEBA SIE TROCHE PRZYLOZYC I TY JAK SIE PRZYLOZYSZ ,TO
                    POTRAFISZ NAPISAC BARDZO DOBRY POST.
                    Nawet nie tak dawno chwalilem twoje niezalezne myslenie na temat filmow
                    zachwalanych przez Bratka,to rzeczywiscie sa intelektualne bzdety na rynku
                    amerykanskim.
                    Czy i jakie maja one powodzenie na rynku polskim,to juz wylacznie zalezy od
                    polskich odbiorcow,w kazdym razie od bardzo dawna C.Eastwood jest duzo bardziej
                    popularny w EUropie niz w Stanach.
                    I Bratek nie moze pojac,ze wazniejsza jest ilosc polaczen neuronowych a nie
                    wielkosc glowy.
                • Gość: MACIEJ Re: opinia publiczna w USA -cd IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 23:19
                  Gość portalu: marcee napisał(a):

                  > Dla ulatwienia podpowiem ze Bratek nie oddal glosu bo mu lata na co wydaja w
                  > USA forse podatnikow, gdyby w USA placil podatek to by sie musial zastanawiac

                  A ja myslalem,ze te wszystkie glosy na TAK w ramach zwyklej dywersji byly jego.
                  Szkoda,ze Bratek nie placi podatkow w Stanach,bo mialby wtedy inny stosunek do
                  Indian,ktorzy nie placa podatkow.
                  Co innego wachac trawke i pierdziec w stolek w rezerwacie,a co innego patrzec
                  jak pieniadze podatnika sa wydawane na ochrone Bawolow.
                  • Gość: MACIEJ MOJE TOTALITARNE PRZEKONANIA A WOLNOSC CZLOWIEKA IP: *.ny325.east.verizon.net 09.09.03, 01:32

                    > w tel. skrocie zatem: mam Ci za złe Twoje totalitarne przekonania w
                    > kwestii wolnej prasy (bez niej prawdziwa wolność nie istnieje)

                    Przeciez ja jestem za wolna prasa i bardzo lubie NYTimes.

                    > i w
                    > kwestii wolności człowieka - myslę szcz. o przykładzie Chin.

                    Obowiazkiem panstwa jest zapewnic ludziom prace i wzrost poziomu zycia,nawet a
                    szczegolnie wtedy, jak mniejszosci jakiejs sie to nie podoba.
                    Ty po prostu nie rozumiesz roli panstwa w zyciu czlowieka.

                    > Na
                    > zamordyzm, tortury i mordowanie w imieniu państwa Ty
                    > odpowiadasz: "ale oni mają wielki rozwój ekonomiczny". To jest
                    > żenujące.

                    To, co jest zenujace dla minimalnej mniejszosci nie ma zadnego znaczenia,ani
                    wplywu na to,ze zdecydowana wiekszosc(99%) cieszy sie wzrostem poziomu zycia.
                    • Gość: MACIEJ WOLNY CZLOWIEK BRATEK OGLADA AL JAZEERA IP: *.ny325.east.verizon.net 09.09.03, 03:07
                      BO CNN I NYTIMES KLAMIA.


                      For particular criticism, Mr. Rumsfeld singled out Al Jazeera, the Arabic-
                      language satellite television network based in Qatar, whose reports on the
                      American-led occupation in Iraq have often been strongly critical.

                      "If you've got Al Jazeera, day after day after day, pounding the region with
                      things that aren't true, that makes it difficult," Mr. Rumsfeld said.


    • Gość: marcee Jolka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 19:48
      Miales Maciej racje co do Joli ze sie na prezydenta pucuje, szok

      Dziekuje za mile slowa
      Co do filmow to chyba leci cos bardzo ciekawego w niedziele wieczorem, jakas
      seria Pokolenie 2000
      widzialam przelotnie w ostatnia niedziele jedna z nowel pt Bellissima
      uwazam za bardzo interesujaca, Basia pewnie nie ogladala bo czytala stenogramy
      i gadala z Kataryna
      w kazdym razie trudno byloby to przelozyc na jezyk literacki poza kilkoma
      zdaniami, niby rozgrywa sie w sferze fabuly ale bardzo statyczne, pozbawione
      dynamiki, dlatego trudno przelozyc wprost na slowa
      o przemianach obyczajowych w Polsce
      pzrelaczalam z cyrku z Piekna Manu i Delirykiem wiec niedokladnie obejrzalam
      Kieslowski jest za bardzo "wydumany" i pzrez to meczacy, zreszta bardzo sie
      obrazil na zcesc naszych krytykow ktorzy wlasnie mu to zarzucali
      Niby mial racje facet w tym wszystkim bo zycie tworzy takie zdazrenia jak
      najbardziej ale brak mu bylo prostoty i tlumaczyl to tak ze az sie czulo jak
      rozaniec odmawia
      Nie wiem kto zrobil u was (wybitnie wrecz) podobny film w stylu Kieslowskiego
      ale wprost doskonaly "Dawno temu" , to dopiero jest kino uwazam
      • Gość: MACIEJ Re: Jolka A MARCEE IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 01:04
        Gość portalu: marcee napisał(a):

        > Miales Maciej racje co do Joli ze sie na prezydenta pucuje, szok

        CO JA PORADZE NA TO,ZE TA POLSKA JENTELIGENCJA JEST TAKA PROSTOLINIJNA I LATWO
        PRZEWIDYWALNA.

        > Dziekuje za mile slowa

        NIE BALAS SIE WYKAZAC NIEZALEZNEJ OD BRATKA OPINII I TRAFILAS W SAMA DZIESIATKE!
        CO ZA SENS MECZYC SIE,OGLADAJAC INTELRKTUANE BZDETY.

        > Co do filmow to chyba leci cos bardzo ciekawego w niedziele wieczorem, jakas
        > seria Pokolenie 2000
        > widzialam przelotnie w ostatnia niedziele jedna z nowel pt Bellissima
        > uwazam za bardzo interesujaca, Basia pewnie nie ogladala bo czytala
        stenogramy
        > i gadala z Kataryna
        > w kazdym razie trudno byloby to przelozyc na jezyk literacki poza kilkoma
        > zdaniami, niby rozgrywa sie w sferze fabuly ale bardzo statyczne, pozbawione
        > dynamiki, dlatego trudno przelozyc wprost na slowa
        > o przemianach obyczajowych w Polsce
        > pzrelaczalam z cyrku z Piekna Manu i Delirykiem wiec niedokladnie obejrzalam
        > Kieslowski jest za bardzo "wydumany" i pzrez to meczacy, zreszta bardzo sie
        > obrazil na zcesc naszych krytykow ktorzy wlasnie mu to zarzucali
        > Niby mial racje facet w tym wszystkim bo zycie tworzy takie zdazrenia jak
        > najbardziej ale brak mu bylo prostoty i tlumaczyl to tak ze az sie czulo jak
        > rozaniec odmawia
        > Nie wiem kto zrobil u was (wybitnie wrecz) podobny film w stylu Kieslowskiego
        > ale wprost doskonaly "Dawno temu" , to dopiero jest kino uwazam
        • Gość: marcee Re: Jolka A MARCEE IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 01:22
          tzn mam szanse zostac Prezydentem !
          • Gość: MACIEJ Re: Jolka A MARCEE IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 01:38
            Gość portalu: marcee napisał(a):

            > tzn mam szanse zostac Prezydentem !

            JESTES PONAD TE MIERNOTY!
            • Gość: MACIEJ TOTALITARNY BRATEK IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 01:42

              Od: bratek4@gazeta.pl
              Data: 2003-09-09 01:41
              Do: maksimum@gazeta.pl
              Temat: GROCHEM O ŚCIANĘ
              rozwiń nagłówek


              ----
              • Gość: MACIEJ Re: TOTALITARNY BRATEK IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 02:11
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                >
                > Od: bratek4@gazeta.pl
                > Data: 2003-09-09 01:41
                > Do: maksimum@gazeta.pl
                > Temat: GROCHEM O ŚCIANĘ
                > rozwiń nagłówek
                >
                >
                > ----
                • Gość: MACIEJ JOLKA-EVITA; DONT CRY FOR ME ARGENTINA IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 03:08
                  JAKOS DZIWNIE OLEK NIE OSTRZEGA JOLKI,JAKA TA UCIAZLIWA I ODPOWIEDZIALNA
                  PRACA.


                  Kwaśniewski o kandydowaniu żony: uszanuję każdą jej decyzję


                  PAP 09-09-2003, ostatnia aktualizacja 09-09-2003 19:59

                  - Uszanuję każdą decyzję, jaką żona podejmie, tak jak ona, mając wiele
                  wątpliwości, uszanowała moją decyzję w 1995 r. - zapowiedział w wywiadzie
                  dla "Polityki" prezydent Aleksander Kwaśniewski. Prezydent odniósł się do
                  wyników sondażu tygodnika, z którego wynika, że Jolanta Kwaśniewska miałaby
                  największe szanse w wyborach prezydenckich.
                  czytaj dalej »

                  Według symulacji wyborów, przeprowadzonej w końcu sierpnia przez OBOP na
                  zlecenie "Polityki", Kwaśniewska zdobyła ponad cztery razy większe poparcie niż
                  drugi w rankingu lider "Samoobrony" Andrzej Lepper oraz prawie pięciokrotnie
                  większe niż marszałek Sejmu Marek Borowski i szef klubu Platformy Obywatelskiej
                  Jan Maria Rokita.

                  - Popularności mojej żony nie dziwię się. Ona swoje, przyjęte dobrowolnie na
                  siebie obowiązki, wykonuje bardzo aktywnie, na bardzo wysokim poziomie. Myślę,
                  że kojarzy się ludziom jako osoba kompetentna, odpowiedzialna, życzliwa dla
                  innych, znająca reguły obowiązujące na tak wysokim stanowisku - powiedział
                  Kwaśniewski.

                  Zdaniem prezydenta, jego żona "przez te 8 lat nie zraziła do siebie żadnych
                  środowisk - także dlatego, że unikała zdecydowanych deklaracji politycznych".

                  - Tak tłumaczę ten bardzo wysoki wynik. To mniej mnie dziwi. Więcej daje do
                  myślenia jej przewaga nad liderami partyjnymi - powiedział prezydent.

                  Jednak "to wszystko jest naprawdę dalece niezdecydowane" - podkreślał
                  Kwaśniewski. - Ale nie jest wykluczone? - padło pytanie. "Wykluczyć tego nie
                  można, szczególnie wobec tej presji, która wiem, że jest" - odpowiedział
                  prezydent.

                  Według Kwaśniewskiego, "wyobrazić siebie w roli byłego prezydenta jest dość
                  łatwo", ale "wyobrazić sobie siebie - byłego prezydenta, w roli, że tak powiem,
                  +pierwszej Damy+ - no, to jest dość skomplikowane".

                  "Jestem pewny, że znalazłbym jakąś działalność może o charakterze
                  międzynarodowym, czy innym. Na pewno będę aktywny" - podkreślał prezydent.

                  Zdaniem Kwaśniewskiego, jego żona "byłaby z pewnością innym prezydentem: Myślę,
                  że mogłaby to być prezydentura na bardzo wysokim poziomie jeśli chodzi o
                  reprezentację państwa, ale ze względu na inny temperament na pewno byłaby to
                  prezydentura znacznie mniej polityczna niż wszystkie dotychczasowe".

                  - Czy pana zdaniem możliwy jest taki scenariusz, że SLD poprze Jolantę
                  Kwaśniewską? - padło pytanie. - Z punktu widzenia wnętrza SLD, jego członków,
                  to jest prawdopodobne, co widać po wynikach. Natomiast, jak się zachowają
                  przywódcy i liderzy, to trudno powiedzieć. Tak długo, jak nie ma deklaracji od
                  samej pani Jolanty, trudno o tym dyskutować - odpowiedział prezydent.

                  Na pytanie, kiedy będzie decyzja, Kwaśniewski odpowiedział, że "trzeba się
                  bardzo zastanowić i ewentualnie bardzo mocno zaangażować. To nie jest proste.
                  Jest to decyzja brzemienna we wszelkie skutki".

                  "Ale proszę, niech pan siedem razy podkreśli, że rzecz jest dalece
                  niezdecydowana, wręcz teoretyczna" - powiedział prezydent.


                  • Gość: MACIEJ Re: JOLKA-EVITA; DONT CRY FOR ME ARGENTINA IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 11:23
                    Gość portalu: Marycha napisał(a):

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > Gość portalu: papa Smerg napisał(a):
                    > >
                    > > >
                    > > > > Sprawa wydaje się być przesądzona - Jolka będzie
                    > > > kandydować.
                    > > >
                    > > > I przy mizerii innych kandydatów, pewnie wygra.
                    > >
                    > >
                    > >
                    > > Nie tyle przy mizerii innych kandydatów co braku własnej
                    > wyrazistości pani
                    > > Joli. Im mniej się zdradzasz ze swoimi poglądami, tym więcej
                    > osób bierze cię
                    > > za "swoją". Podobny styl prezydentury prezentuje Kwaśniewski.
                    > Co wiadomo o
                    > > Kwaśniewskiej? Ładna,
                    >
                    > Przecież to okropna brzydula, jak i jej gruby mąż
                    >
                    > >dobrze się ubiera, potrafi się zachować i kocha dzieci.
                    >
                    > Czy nie jest to poprostu plastikowa lala, wykreowana na
                    > potrzeby polityki?
                    >
                    > > Czy to wystarczająca gwarancja, że będzie dobrym prezydentem?
                    >
                    > Oczywiście, że nie. Ale Polacy lubią takich bez wyrazu i "bez
                    > właściwości". Nie jest mądrzejsza od swego elektoratu, a to
                    > ostatnio w cenie.
                    • Gość: MACIEJ SKAD SIE BIORA AFERY ? IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 14:35
                      minderbinder1 napisał:

                      > To teraz jestem chamem, bo zwróciłem Ci uwagę, że postąpiłeś nie fair?

                      Troche uproscilem rozumowanie,ze z kim sie zadajesz,takim sie stajesz.

                      Wszelkigo rodzaju afery biora sie z podszeptywania na boczku,a calkiem innym
                      stanowiskiem na ten sam temat w wypowiedziach publicznych.

                      Koronny swiadek,czyli insider jest ta osoba,ktora przyczynia sie do ujawniania
                      afer.
                      Swiadek koronny jest osoba niepopularna w Polsce,bo to jest tzw kapus i Judasz
                      ktory psuje interes dobrze zgranej grupie kolegow.

                      No wiec ,czy jest fair kombinowanie na boczku a publicznie mowienie calkiem
                      czegos innego,czy tez uswiadomienie osobie dwulicowej,ze robi zle jest nie fair?
                      • Gość: marcee Re: SKAD SIE BIORA AFERY ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 15:57
                        jako Persona Non Grata podpowiem: Z CHECI ZYSKU

                        podpowiem tez, zreszta nie doczekasz sie tu juz NIGDY zadnego postu oprocz
                        siebie (no i mnie zcasami bo ja jestem jak ta Wierna Rzeka ale juz nie mam
                        sily), no wiec podpowiem tez ze nieporozumienia takie jak ty z bratkiem czy tam
                        jakims minde-cos tam to nie afera ale INTRYGA
                        nic wiecej

                        intryga niekoniecznie ma forse za cel raczej wynika z ludzkich emocji

                        podpowiem tez ze jesli chodzi o Monie to jakies 1800 postow wzcesniej sam sobie
                        odpowiedziales: Monia przy gubernatorze NYC to wsiowa kura w dziarganych
                        ponczochach (no ale matador pisze ze niezmiernie inteligentna,
                        to samo u nas tyle ze my jeszcze nienawykli do prawdziwego show to sie gawiedz
                        zachwyca i nam imponuje, w NYC nikomu by nie zaimponowala

                        niestety, nikt ci nie odpisze?

                        strasznie to kiedy mnie sie czyta, nie? nawet bratek byle nie ja!
                        ha ha
                        to zabawne


                        co do afer jeszcze to sa rozne u nas, jedna tez byla niezgorsza o ktorej MALO
                        sie mowi, otoz na poczatku lat 90-tych zlikwidowano wydzialy ds pzrestepstw
                        gospodarczych w milicji,
                        wybitni fachowcy poszli na bruk
                        oficjalnie: no bo przeciez w gospodarce rynkowej nie bedzie afer! (ktore byly w
                        socjalizmie za to!)
                        jak myslisz bylo to sluszne?
                        myslisz ze takie posuniecie nie skutkuje do dzis?

                        no ale pzreciez nie doczytales do konca, mnie nie warto
                        • Gość: marcee Re: SKAD SIE BIORA AFERY ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 16:06
                          oczywiscie chodzilo mnie o to ze w socjalizmie nie chwalono sie aferami
                          gospodarczymi stad niby ich nie bylo
                          podpowiem tez o losie specow od tych afer, pracowali np jako straznicy w
                          bankach, musieli przeciez wyzywic swoje dzieci

                          no ale w Polsce zawsze to takie myslenie, niby kosciol ale jeszcze kruchta
                          • Gość: MACIEJ Re: SKAD SIE BIORA AFERY ? IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 19:44
                            --------------------------------------------------------------------------------
                            oczywiscie chodzilo mnie o to ze w socjalizmie nie chwalono sie aferami
                            gospodarczymi stad niby ich nie bylo

                            OCZYWISCIE ZE BYLY,TYL;KO KTO MIAL KOGO KARAC?
                            KOMUNISTA-KOMUNISTE?

                            podpowiem tez o losie specow od tych afer, pracowali np jako straznicy w
                            bankach, musieli przeciez wyzywic swoje dzieci

                            no ale w Polsce zawsze to takie myslenie, niby kosciol ale jeszcze kruchta

                            JOLKA PUCUJE SIE NA PREZYDENTOWA I ONA JUZ MA POPARCIE MATOLOW-TO ZADNE ZMIANY
                            NIE BEDA POTRZEBNE.


                        • Gość: marcee Re: SKAD SIE BIORA AFERY ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 16:07
                          podkreslam jeszcze raz: ZYSK
                          a nie cechy charakteru

                          FORSA czyli swiadomosc dobrobytu
                          • Gość: MACIEJ Re: SKAD SIE BIORA AFERY ? ZYSK A DNA IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 19:51
                            --------------------------------------------------------------------------------
                            podkreslam jeszcze raz: ZYSK
                            a nie cechy charakteru

                            TU SIE Z TOBA MARCEE LASKAWIE NIE ZGODZE.
                            ZYSK POPYCHA AMERYKANSKI KAPITALIZM DO PRZODU
                            A POPAPRANE DNA TRZYMA POLSKE Z TYLU.

                            FORSA czyli swiadomosc dobrobytu

                            WYSOKA SWIADOMOSC DAJE WIELKA FORSE!
                            FORSA BEZ SWIADOMOSCI-TO JEST KOLEJNA AFERA.



                        • Gość: MACIEJ Re: SKAD SIE BIORA AFERY ? IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 19:38
                          --------------------------------------------------------------------------------
                          jako Persona Non Grata podpowiem: Z CHECI ZYSKU

                          podpowiem tez, zreszta nie doczekasz sie tu juz NIGDY zadnego postu oprocz
                          siebie (no i mnie zcasami bo ja jestem jak ta Wierna Rzeka ale juz nie mam
                          sily), no wiec podpowiem tez ze nieporozumienia takie jak ty z bratkiem czy tam
                          jakims minde-cos tam to nie afera ale INTRYGA
                          nic wiecej

                          No i intryga w Pomrocznej nie mnie jest popularna niz afera.


                          intryga niekoniecznie ma forse za cel raczej wynika z ludzkich emocji

                          podpowiem tez ze jesli chodzi o Monie to jakies 1800 postow wzcesniej sam sobie
                          odpowiedziales: Monia przy gubernatorze NYC to wsiowa kura w dziarganych
                          ponczochach

                          A TO TYLKO DLATEGO,ZE LUDZIE W STANACH SA CALKIEM INNI NIZ W POLSCE I CO Z TEGO
                          WYNIKA ,ZYCIE JEST CALKIEM INNE.
                          TYLKO JAK TYM"CHAMOM AMERYKANOM" WYTLUMACZYC,ZE TO WLASNIE POLACY SA MADRZEJSI,
                          I NIKT W POLSCE DOKTORATU NIE MYLI Z WIECZOROWOM MATUROM.


                          >(no ale matador pisze ze niezmiernie inteligentna,
                          to samo u nas tyle ze my jeszcze nienawykli do prawdziwego show to sie gawiedz
                          zachwyca i nam imponuje, w NYC nikomu by nie zaimponowala

                          niestety, nikt ci nie odpisze?

                          NAWET SIE DOMYSLAM DLACZEGO!
                          NIE PRZYWYKLI DO AMERYKANSKIGO POZIOMU.
                          LEPIEJ SIE DUSIC WE WLASNYM SOSIE NIZ LIZNAC TROCHE SWIATA.

                          strasznie to kiedy mnie sie czyta, nie? nawet bratek byle nie ja!
                          ha ha
                          to zabawne

                          TY JESTES JEDYNA,KTORA MA NIEZALEZNE POGLADY NA TYM FORUM.
                          RESZTA JEST ZGRUPKOWANA W KOLKA ZAINTERESOWAN.

                          co do afer jeszcze to sa rozne u nas, jedna tez byla niezgorsza o ktorej MALO
                          sie mowi, otoz na poczatku lat 90-tych zlikwidowano wydzialy ds pzrestepstw
                          gospodarczych w milicji,
                          wybitni fachowcy poszli na bruk
                          oficjalnie: no bo przeciez w gospodarce rynkowej nie bedzie afer! (ktore byly w
                          socjalizmie za to!)
                          jak myslisz bylo to sluszne?
                          myslisz ze takie posuniecie nie skutkuje do dzis?

                          no ale pzreciez nie doczytales do konca, mnie nie warto

                          NIE BOJ ZABY,DOCZYTALEM.
                          • Gość: MACIEJ GDYBYS TY MARCEE PISALA JAK MIX KOLANKO-TO BYS BYL IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 20:20


                            GDYBYS TY MARCEE PISALA JAK MIX KOLANKO,TO BYS BYLA REWELACJA NA FORUM!


                            Swiadomosc dobrobytu
                            Autor: Gość: Mix Kolanko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
                            Data: 08.09.2003 22:46 + odpowiedz na list



                            --------------------------------------------------------------------------------
                            Maciej pisze tak ze az sie cmoka z zachwytu
                            Czy moge sie wysilic i napisac komentarz? niby po co sie wysilac skoro mozna
                            sie nie wysilac -SWIETE SŁOWA- ale Panie Nat, Nel i Cygne (z calym szacunkiem
                            dla Pan) mam wrazenie komentuja jakby za bardzo po polskiemu.
                            Niby juz kosciol ale jeszcze kruchta. Albo inaczej jeszcze: jakby chcialy
                            przeniesc kruchte na miejsce oltarza

                            U nas w Polsce jest tak ze Pan Prezydent niepotzrebnie sie blazni udajac
                            magistra bo slowo MAGISTER w ogole nie jest potzrebne nikomu do tego aby miec
                            prawdziwa kase (a on ja ma)
                            I jest to taka prawda uniwersalna ze zaloze sie ze w USA jest podobnie
                            Sukcesem PAna Prezydenta byl tak naprawde OZENEK z Jola ktora byla cora
                            cholernie wysokiego aparatczyka. Niby wymysl czasow prehistorycznych (ozenek )
                            ale widac nadal sie sprawdza. Czy tylko aby w Polsce? Przeciez Pan Prezydent
                            Clinton byl ponoc mezem swojej zony pochodzacej z wybitnie ustosunkowanej i
                            bogatej rodziny a glowe do krecenia kasiory to juz Pani Hillary ma. Bo jak sam
                            wiesz to sie bierze z genow czyli jest produktem rodziny a nie uczelni
                            Co by bylo gdyby Pani Hillary nie ukonczyla znakomitych studiow?
                            Kase by nadal miala bo to akurat nie zalezy od tytulu naukowego.
                            Meza prezydenta tez moglaby miec bez studiow
                            Studia to tylko inwestycja w kapital ludzki a wiec tez znajomosci. Cos co MOZE
                            sie kiedys przydac do DALSZEO BOGACENIA SIE.

                            Czy kiedy Prezydentem USA byl jakis aktor to USA bylo biedne?

                            Pani Beger co rzy do rumcajsa wie to bez studiow ze ma te swoje 5 minut aby
                            sie zalapac na jakis przewal albo legalny pomysl na dalsze bogacenie sie bo
                            kadencja nie trwa wiecznie a ze pozwolila zafirmowac swoja osoba gierke
                            polityczna pt wiceminister finansow ? Zwykla inwestycja ze ten cyrk moze jej
                            sie oplacic. Zreszta sam wiesz ze w tym biznesie liczy sie popularnosc a taka
                            impreza pomaga, jej elektorat na pewno sie tym wszystkim nie zszokowal

                            Niech Polonia spokojnie pije zcerwone wino do dna bo nigdy tak nie bedzie zeby
                            ktos taki jak pani Renia byl wiceministrem.
                            Takie cos sie tylko Dyzmie przydazylo a jak wiadomo literatura niewiele ma
                            wspolnego z prawdziwym zyciem

                            A moje kolezanki przedmowczynie niech nie wstydza sie za Pania Renie tylko
                            powiedza tak: A CO NAM TO WADZI ZE PANI RENIA SIE BOGACI? Niech to robi , im
                            wiecej ludzi ma duze pieniadze w tym kraju tym lepiej dla nas wszystkich.
                            Rydzyk sie wzbogacil, Kalibabka sie wzbogacil , Wisniewski sie wzbogacil to co
                            nam Renka wadzi?

                            To jest wlasnie ta swiadomosc dobrobytu.

                            Trudno jest to przelknac kiedy widzi sie prawdziwa kase bo zawsze zjawia sie
                            pytanie: skad ona/on ma TAKIE pieniadze?
                            NIE WAZNE SKAD ! GRUNT ZE GO NIE ZLAPALI
                            A Pani Kataryna z Basia jak te gesi - chca lapac wlasnie. Dobrze ze jeszcze
                            Jurka Owsiaka nie zagnaly do zagrody bo przeciez tez ma kase a nie ma studiow.
                            A sorry , on ma czyste rece akurat wiec z bogiem.

                            Oczywiscie ze jak sie wyjezdza do bogatego kraju to z mysla aby sie bogacic a
                            nie biedniec.
                            Dziewczyny!! Glowa do gory.
                            On mowi ze jest bogatszym od nas.
                            I co z tego ze Pan MAciej ma milion dolarow w majatku osobistym? Bo na tyle sie
                            szacuje niebiednego emigranta z POlski. No i co z tego?
                            Przeciez jeszcze nie jest Onasisem ktory mial miliardy
                            Spokojnie dziewczyny bo tam TEZ JEST TAKA KASA KTOREJ ON NIGDY NIE BEDZIE MIAL
                            tak jak my miliona USD.

                            Jedni patrza na Manhattan z gory , jedni z dolu czyli z ulicy, jedni jak ja
                            wcale. Co nie przeszkadza mi posiadac swiadomosci co to ja byt ksztaltuje.

                            Co do angielskiego to akurat geganie tym narzeczem nie jest jakas koniecznoscia
                            aby byc bogatszym niz w Polsce bo w Nowym Jorku i paru jeszcze miastach sa
                            podobno dzielnice gdzie od sracza po bank wszyscy gegaja jak najeci
                            nadwislanskim narzeczem czyli po polskiemu inaczej naszemu. Problem moze
                            polegac na tym ogladaniu Manhattanu tj z ktorego pietra sie to ma zamiar robic
                            w zyciu, jak z 60 to zapewne doskonala znajomosc angielskiego jest wymogiem.
                            Ale aby byc TYLKO bogatszym niz w Polsce zapewne nie.

                            No ale wiele osob ma problem z wytlumaczeniem sobie rzeczywistosci.

                            W Polsce jest tak ze byle kto umi po angielsku juz szkole otwiera albo anons
                            do prasy daje. Trudnia sie tym rowniez cudzoziemcy, stworzylismy im dogodne
                            warunki gdyz jako nieliczna grupa zawodowa ze statusem cudzoziemca nie musza
                            posiadac zezwolenia na prace u nas. Ci co robia w tym biznesie u nas zle nie
                            maja bo popyt duzy.

                            Nie jest tez tak ze pokazuje sie Ameryke wylacznie w zlych barwach. Wlasnie w
                            jak najlepszych. Sam wiesz jak duze bezrobocie u nas a paru facetow wpadlo
                            zebysmy sobie wyemigrowali z kraju to bezrobocie nam spadnie. Juz mi przyszlo
                            na skrzynke jakies info dot. Zielonej Karty. Widac faceci maja rozeznanie gdzie
                            jest najbogaciej bo nie polecaja mi wyjazdu do Meksyku. Zreszta MIT o Bogatej
                            Cioci z Ameryki u nas polegl w pierwszej polowie lat 90-tych wraz z
                            urealnieniem i uplynnieniem kursu walutowego tak ze doczekamy sie jeszcze wielu
                            publikacji pozytywnych o Ameryce
                            Sam wyliczyles Hydraulikowi ze poplynie finansowo na tych bajerach ktore mu
                            wciaskaja fachowcy od teatru i mnie polecales abym go unikala bo choc
                            wyksztalcony i zna angielski to na bogactwo sie to u niego nie pzreklada a sam
                            z jego postow czerpiesz wiedze o rzekomej zlej reklamie Ameryki w Polsce.
                            Biedny Hydraulik, juz widze jak tlumaczy starej te mistyke gieldy: kochanie to
                            nic ze kupowalem po 90 a teraz jest po 30, dopoki nie spzredalem to nie
                            starcilem!
                            Da mu stara wazonem w leb i zabierze dzieciaki. A prawdziwy wycisk chwile po
                            tym, pozew, alimenty i podzial majatku.

                            No i to ze panna z Polski moze Ciebie uszczesliwic to ja wiem ale problem
                            tutaj polega na tym czego jeszcze tez Fizyk nie odkryl bo NIE WAZNE GDZIE
                            (kazda zmiana miejsca stymuluje ), NIE WAZNE Z KIM (takich facetow jak Ty jest
                            wielu na tym swiecie i vice versa, takich panien jak nel i ja tez w cholere)
                            ale WAZNE JAK.
                            Nie wiadomo wiec czy Ty bys sie sprawdzil w tej galopce ale juz masz pewnosc co
                            dziewczyna o tym mysli czyli ze niby na pewno by cie dowartosciowala w pelni
                            zaraz po przylocie.

                            A dlazcego Polonia nie wraca do kraju? Jest wiele przyczyn. To tak jakby sie
                            pytac czemu ludzie sie nie rozwodza. Bo sie przyzwyczaili, bo jest im dobrze
                            razem, bo maja dzieci albo bo sie nie chce im wysilac.

                            A sam wiesz ze to ostatnie tez jest istotne no bo wysilek to jest zyc w Polsce
                            wlasnie, nie Ameryce.
                            • Gość: MACIEJ JOLKA-EVITA; DONT CRY FOR ME ARGENTINA IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 20:51


                              Józef Oleksy: Już uczyniliśmy z tego rankingu "Polityki" wyrocznię i to jest
                              trochę na wyrost. Będą robione badania, pewnie jeszcze głębsze i bardziej
                              fachowe i wtedy zobaczymy jak się układają te tendencje. Wszystkie partie będą
                              to śledzić i pałac prezydencki będzie śledził i społeczeństwo także. Nie wiem
                              jaki jest wpływ społeczeństwa na wyniki badań opinii publicznej. Bardziej to
                              wpływa na polityków i salon polityczny, ale powiedzmy, że to jest pierwsza
                              jaskółka, która dalej będzie sobie jeszcze fruwać.

                              OLEXY:"NIE WIEM JAKI JEST WPLYW SPOLECZENSTWA NA WYNIKI BADAN OPINII PUBLICZNEJ"

                              CZY TO NIE DLATEGO JOZEK DOSZEDLES TAK WYSOKO,BO POJECIA NIE MASZ O
                              NAJPROSTSZYCH SPRAWACH.

                              PRZECIEZ,TO NIE CHODZI JOZEK,ZEBY NASTEPNY PREZYDENT MIAL POJECIE O CZYMKOLWIEK,
                              LECZ O TO BY BYL JEDNYM Z WAS LYSA PALO,NIE?

                              BO NAJPIERW JEST JOLKA,POZNIEJ DLUGO NIKT I DALEJ LEPPER.



                              • Gość: MACIEJ POST W KTORYM BRATEK PROSI MNIE O MOJ E-MAIL IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 22:00


                                Re: a deal PISZ DO MNIE:maksimum@gazeta.pl
                                Autor: maksimum
                                Data: 01.09.2003 19:44 + odpowiedz na list



                                --------------------------------------------------------------------------------
                                Gość portalu: bratek napisał(a):

                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                >
                                > > O CZYM SWIERGOTAC NA TYM FORUM O KINEMATOGRAFII.
                                > > Ty nie widziales klasyki filmu swiatowego,a tyle masz do powiedzenia o
                                > AMERYCE!
                                > > I obejrzyj "Boogie Nights" ma facet weza jak ta ruda mloci z "Hours".
                                >
                                > OK, chętnie obejrzę. Jedno i drugie. Podaj mi swoj adres e-mailowy, przeslę
                                Ci
                                > swoj normalny adres, żebys mógł mi przesłać kasety (ale nie CD, tylko
                                normalne,
                                >
                                > takie staroświeckie kasety video). Bo widzisz, u nas w tym zaścianku takie
                                > filmy "nie chodzą".

                                TAKIE WLASNIE MIALEM PRZECZUCIE ,ZE KRONZKI U WAS NIE CHODZO!

                                Podaje moj adres,zeby podwojne kobiety,jak np genia.genia tez do mnie napisaly.



                                • Gość: MACIEJ BARDZIEJ PRZEJRZYSTA PROSBA BRATKA IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 22:14


                                  a deal
                                  Autor: Gość: bratek IP: *.biaman.pl
                                  Data: 01.09.2003 19:13 + odpowiedz na list



                                  --------------------------------------------------------------------------------
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  > O CZYM SWIERGOTAC NA TYM FORUM O KINEMATOGRAFII.
                                  > Ty nie widziales klasyki filmu swiatowego,a tyle masz do powiedzenia o
                                  AMERYCE!
                                  > I obejrzyj "Boogie Nights" ma facet weza jak ta ruda mloci z "Hours".

                                  OK, chętnie obejrzę. Jedno i drugie. Podaj mi swoj adres e-mailowy, przeslę Ci
                                  swoj normalny adres, żebys mógł mi przesłać kasety (ale nie CD, tylko normalne,
                                  takie staroświeckie kasety video). Bo widzisz, u nas w tym zaścianku takie
                                  filmy "nie chodzą".



                                  • Gość: MACIEJ Re: BARDZIEJ PRZEJRZYSTA PROSBA BRATKA IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.03, 23:18


                                    • czegoś nie rozumiem IP: *.biaman.pl
                                    Gość: züberman 10.09.2003 16:27
                                    odpowiedz
                                    na list

                                    pewnie, mb1, że się nie gniewam. Koleś
                                    po
                                    prostu zarzucał mnie emailami, żebym
                                    mu wreszcie coś napisał,

                                    JA CIEBIE E-MAILAMI ZARZUCALEM?????????????
                                    USIASC I PLAKAC NAD TOBA BRATEK,BO RECE JUZ DAWNO ZALAMALEM.
                                    BEZNADZIEJNIE PREZENTUJESZ TYPOWA AGITKE ANTYAMERYKANSKA NA FORUM,A PRYWATNIE
                                    PISZESZ JAK SIE WSZYSCY PRZEKONALI,JESZCZE GORZEJ.

                                    ALE TEN TWOJ GEBBELS CIE ZAWZIECIE BRONI,TERAZ SZCZERZE BRATEK,JESTESCIE KUMPLE
                                    Z ROBOTY?
                                    I ON TOBIE PODLEGA?

                                    • Gość: MACIEJ MINDERBINDER:FACHOWIEC OD DEZINFORMACJI W AKCJI IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.03, 03:00








                                      Re: MINDERBINDER:FACHOWIEC OD DEZINFORMACJI W AKC
                                      Autor: minderbinder1
                                      Data: 11.09.2003 00:12 + odpowiedz na list



                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                      Maciek, ja już wszystko napisałem, co miałem do napisania w tej sprawie. Nie
                                      zrozumiałeś do tej pory, o co mi biega, to trudno. Nie będę nad tym rozpaczał.
                                      Kończmy to, bo to nie ma sensu.

                                      ZROZUMIALEM CIE ZA PIERWSZYM RAZEM.
                                      NIE MASZ ZA WIELE DO POWIEDZENIA,DLATEGO SIE POWTARZASZ.




                                      • Gość: marcee a mnie brak MBSa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.03, 08:53
                                        No i czyz nie lepiej bylo kiedys na Gospodarce jak z MBSem gadaliscie? JUz
                                        Demonek jest lepszy bo mozna polac z Niego chociaz i lepiej jest czytac go w
                                        akcji z darkiem niz tutaj jakiegos dzidziusia a gdybys ty jeszcze skomentowal
                                        to dopiero byloby super, jak dawniej
                                        Uparcie to powtarzam czyli jak kataryna a ty dalej swoje, juz zaczynam
                                        podejrzewac ze slowo kataryna w tytule postu ma jakis makiaweliczny wydzwiek,
                                        chyba o popularnosc Ci chodzi a Jej tez nie wadzi
                                        Chcesz wygryz admina z roboty czy co?
                                        Sam widzisz jak sie koncza Twoje batalie o Ameryke, zanim sie wyedukujemy w
                                        Twoim jezyku wiiele wody w Wisle uplynie (dzieciarnia sie strasznie pzryklada
                                        ale to potrwa troche, ja jeszcze nie zaczelam nawet a takich jak Hydraulik jest
                                        caly czas za malo u nas dlatego sie ta gielda warszawska tak trzesie-wejdzie
                                        na parkiet pieciu gosci i juz hossa, odejdzie dwoch juz zapasc no bo jakim
                                        kapitalem sie tam moze obracac jak gospodarka podazac bedzie za niemiecka
                                        lokomotywa a ta stoi jak nas uczyles?)
                                        Sam wiesz ze jesli juz ktos ciebie moze zrozumiec to taki robi lub darek czy
                                        biolog (jezus maria ja mam zle przezcucia co do niego i moze bys go zaprosil na
                                        forum, Tobie by nie odmowil) a wiec wiecej sie powinienes na Gospodrace
                                        udzielac i ja bym sie wiecej nauczyla od was wtedy bo jak ciebie nie ma to mnie
                                        sie nie chce nawet innych czytac
                                        Mix Kolanko w wielu sprawach sie myli, np z Dyzma. Mielismy kilku takich gosci
                                        zwlaszzca za prezydentury Pana Walesowej widac dlatego Olek magistra udaje bo
                                        nam bylo w koncu wstydno za tego balwana.
                                        Swoja droga ze tez u nas sie nie robi konkursu na sakrobalwana?
                                        Oj to by bylo Macieju dopiero, by bylo.
                                        ciekawe ktory Koles z obecnej lub bylej republiki by brylowal...
                                        Ja nie mam czasu chwilowo a i zebranie tego wszystkiego tez nie byloby juz
                                        latwe po latach ale co najwazniejsze czlowiek obojetnieje na wszystko wsrod
                                        tych afer bo organizm sie broni, zeby jakos to wkurwienie wytrzymac.
                                        To o DNA i swiadomosci wybitnie napisales az sie chce rzucic na ciebie z
                                        usteczkami i Jozka tak samo skomentowales. To stara startegia aparatczykow
                                        swoja droga ha ha ha ze tez nie mogles widziec jka wczoraj Pan Lepper mowil :
                                        ale nie tylko Balcerowicz musi odejsc...ha ha ha , doslownie az kamerzysta o
                                        malo nie upadl ze smiechu bo sie obraz zahybotal
                                        ale i tak najlepsze sa Kaczory, jak jeden mowi: bo moj brat uwaza...

                                        no wiec ja uwazam ze drugi tekst Kolanki byl o niebo lepszy od pierwszego
                                        • Gość: MACIEJ a mnie brak MBSa I MIX KOLANKA TEZ NIC NIE BRAKUJE IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.03, 12:44
                                          no wlasnie,abs byl na poziomie a i mix kolanka tez nic nie brakuje.
                                          • Gość: MACIEJ NADZIAL SIE BRATEK NA SWE WLASNE ZIOBRO IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.03, 19:33
                                            • Gość: MACIEJ 3-CIO SWIATOW KULTURA MA 2-GO SWIATOWE AMBICJE IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.03, 21:48
                                              TO ZE WY MACIE LAJNO W E-MAILACH,TO NIE ZNACZY,ZE JEST TO NORMA WSROD
                                              CYWILIZOWANYCH LUDZI!

                                              NORMALNI LUDZIE MOWIA TO SAMO PRYWATNIE,CO I PUBLICZNIE!
                                              NIE JESTESCIE TEGO W STANIE ZROZUMIEC,BO ZYJECIE W 3-CIM SWIECIE I MACIE
                                              WLASNIE TAKIE AMBICJE I TAKIE WLASNIE WZORCE ZACHOWANIA ZNACIE.


                                              ) A tak serio, droga Kataryno: jeśli nie chcesz się jednoznacznie wypowiedzieć
                                              o
                                              ) tym, co myślisz o zagraniu Maćka z wrzucaniem tutaj prywatnego e-maila, bo
                                              ) słusznie liczył, że ktoś taki donos kupi - i zamiast tego tłumaczysz mu się
                                              ze
                                              ) swoich intencji, to chyba nie mamy o czym więcej gadać. Uczciwe stwierdzenie,
                                              ) co o tym myślisz, nie musi oznaczać opowiadania się po czyjejkolwiek stronie.
                                              ) Chodzi tylko o to, żebym wiedział, czy mam serio traktować Twój apel. Owszem,
                                              ) jesteś szalenie sympatyczna, ale to nie wystarcza. Serdecznie pozdrawiam.
                                              ) bratek



                                              Ale o jakie wrzucanie prywatnych maili chodzi? Na forum? Nie powinno się,
                                              prywatna korespondencja to prywatna korespondencja, gdybym tu część swojej
                                              zaczęła wrzucać dopiero byłoby śmiesznie.

                                              Pozdrawiam


                                              • kataryna.kataryna Re: 3-CIO SWIATOW KULTURA MA 2-GO SWIATOWE AMBICJ 11.09.03, 21:56
                                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                > TO ZE WY MACIE LAJNO W E-MAILACH,TO NIE ZNACZY,ZE JEST TO NORMA WSROD
                                                > CYWILIZOWANYCH LUDZI!
                                                >
                                                > NORMALNI LUDZIE MOWIA TO SAMO PRYWATNIE,CO I PUBLICZNIE!
                                                > NIE JESTESCIE TEGO W STANIE ZROZUMIEC,BO ZYJECIE W 3-CIM SWIECIE I MACIE
                                                > WLASNIE TAKIE AMBICJE I TAKIE WLASNIE WZORCE ZACHOWANIA ZNACIE.


                                                Nie zgadzam się. Prywatne listy to są prywatne maile, gdyby ktoś chciał coś
                                                powiedzieć na forum to by to zrobił na forum. Ja jak dostaję maila to nie
                                                pokazuję go osobie trzeciej, chyba, że nadawca wyraźnie się na to zgodzi. Nie
                                                ma to nic wspólnego z dwulicowością, po prostu prywatnie ludzie często piszą
                                                sobie rzeczy, które są adresowane wyłącznie do drugiej osoby i trzeba to
                                                uszanować, nawet jeśli wydaje się, że nie ma tam nic wielkiego.
                                                • Gość: MACIEJ Re: 3-CIO SWIATOW KULTURA MA 2-GO SWIATOWE AMBICJ IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.03, 22:04
                                                  --------------------------------------------------------------------------------
                                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                  > TO ZE WY MACIE LAJNO W E-MAILACH,TO NIE ZNACZY,ZE JEST TO NORMA WSROD
                                                  > CYWILIZOWANYCH LUDZI!
                                                  >
                                                  > NORMALNI LUDZIE MOWIA TO SAMO PRYWATNIE,CO I PUBLICZNIE!
                                                  > NIE JESTESCIE TEGO W STANIE ZROZUMIEC,BO ZYJECIE W 3-CIM SWIECIE I MACIE
                                                  > WLASNIE TAKIE AMBICJE I TAKIE WLASNIE WZORCE ZACHOWANIA ZNACIE.


                                                  Nie zgadzam się. Prywatne listy to są prywatne maile, gdyby ktoś chciał coś
                                                  powiedzieć na forum to by to zrobił na forum. Ja jak dostaję maila to nie
                                                  pokazuję go osobie trzeciej, chyba, że nadawca wyraźnie się na to zgodzi. Nie
                                                  ma to nic wspólnego z dwulicowością, po prostu prywatnie ludzie często piszą
                                                  sobie rzeczy, które są adresowane wyłącznie do drugiej osoby i trzeba to
                                                  uszanować, nawet jeśli wydaje się, że nie ma tam nic wielkiego.

                                                  WLASNIE O TYM MOWIE!
                                                  TY CALY CZAS OPISUJESZ POLSKE!
                                                  A CO PRYWATNIE MIALBY DO POWIEDZENIA BUSH,SADDAMOWI LUB PUTINOWI,CZEGO NIE
                                                  POWIEDZIALBY PUBLICZNIE?
                                                  PRYWATNIE BY GO ZWYZYWAL,A PUBLICZNIE REKE PODAL?

                                                  ZYJEMY W INNYCH SWIATACH KATARYNO!
                                                  JA SOBIE NIE POZWOLE NA LAJNO W MOJEJ POCZCIE!

                                                  A PRZY OKAZJI,MOZE WIESZ CZEGO NALEZY SIE WSTYDZIC?
                                                  • Gość: marcee Re: 3-CIO SWIATOW KULTURA MA 2-GO SWIATOWE AMBICJ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.03, 22:11
                                                    ja nie wiem czego ale ja placze z tego wszytskiego
                                                    mam andzieje ze Kataryna nigdy nic do ciebie nie napisze prywatnie
                                                    raz tez tak sie zlozylo ze pusciles moj list do ciebie na forum aby zwrocic jej
                                                    uwage na swoja osobe
                                                    Pani kataryno pani wtedy szczegolowo odpisala ale na moj list nie JEGO
                                                    bardzo bylo mnie wtedy przykro
                                                  • maksimum Re: 3-CIO SWIATOW KULTURA MA 2-GO SWIATOWE AMBICJ 11.09.03, 22:31
                                                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                                                    > ja nie wiem czego ale ja placze z tego wszytskiego
                                                    > mam andzieje ze Kataryna nigdy nic do ciebie nie napisze prywatnie
                                                    > raz tez tak sie zlozylo ze pusciles moj list do ciebie na forum aby zwrocic
                                                    jej uwage na swoja osobe

                                                    JA TWOJ LIST PRYWATNY PUSCILEM NA FORUM,BO BYL BARDZO DOBRZE NAPISANY,A TY SAMA
                                                    SIE BALAS PISAC NA FORUM.
                                                    POZNIEJ SIE ZRESZTA PRZYZNALEM,ZE TO BYL TWOJ LIST A NIE MOJ I NIKT NIE CHCIAL
                                                    MNIE WIERZYC.
                                                    TO BYL POST NA SAMYM POCZATKU O KATARZYNIE KOLENDA-ZALEWSKA,PT:"HEJ
                                                    KOLENDA,KOLENDA"

                                                    > Pani kataryno pani wtedy szczegolowo odpisala ale na moj list nie JEGO
                                                    > bardzo bylo mnie wtedy przykro
                                                • Gość: hehe kataryniarz dresiarski kibic IP: 81.219.98.* 17.06.04, 00:54
    • Gość: marcee ty______nie______jestes_____ten ____Maciej_____ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.03, 22:00
      ty jestes jakis inny Maciej
      • Gość: MACIEJ Re: ty______nie______jestes_____ten ____Maciej___ IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.03, 22:12
        ZACZYNA SIE NIEWINNIE,ZBIERANIEM LAJNA W E-MAILACH.
        POZNIEJ ZNIENACKA STOIMY W TYM LAJNIE PO KOLANA.
        I CZYJA TO JEST WINA,JESLI NIE NAS SAMYCH?
      • Gość: MACIEJ WYSLALEM DO KATARYNY CHYBA 3 E-MAILE IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.03, 22:14
        MOZESZJE WSZYSTKIE OPUBLIKOWAC KIEDY CHCESZ!

        • Gość: MACIEJ TYM SIE ROZNI KULTURA OD SUBKULTURY IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.03, 22:17
          • Gość: marcee Ty nie jestes ten Maciej z Gospodarki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.03, 22:21
            • Gość: MACIEJ CZY W POLSCE JEST JESZCZE STAN WOJENNY? IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.03, 23:07
              czy ludzie na tajnych kompletach matury koncza?
              Bo za komuny byly 3 rodzaje tajnych biuletynow informacyjnych o roznych kolorach
              I TEN KTORY MIAL DOSTEP DO WIEKSZYCH TAJEMNIC-BYL PO PROSTU MADRZEJSZY.
              GEN UTAJNIENIA I SPISKOWANIA JEST WYSYSANY Z MLEKIEM MATKI W POLSCE.
              STAD AFERY,INTRYGI I TE SLODKIE TAJEMNICE!!
              • Gość: MACIEJ A CZY BEDE MOGL WYCHOWYWAC SWOJE DZIECI BEZ TAJEMN IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.03, 23:17





                A CZY BEDE MOGL WYCHOWYWAC SWOJE DZIECI BEZ TAJEMNIC,TAK JAK JA BYLEM
                WYCHOWYWANY?


                hasłem naszym zgoda
                Autor: Gość: züberman IP: *.biaman.pl
                Data: 11.09.2003 22:56 + odpowiedz na list



                --------------------------------------------------------------------------------
                a więc mamy zgodę.



                • Gość: nikt obcy Maciej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.03, 23:52
                  masz problem z pamiecia, raz wyraziles zycznie abym nie puszczala twojego listu
                  na forum. raz tak bylo. Co bylo w nim takiego ze nie chciales publikacji?
                  Zreszta i tak nigdy bym tego nie zrobila
                  • Gość: MACIEJ ACH,TE SLODKIE TAJEMNICE IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 01:37
                    w szkole amerykanskiej pelny luz,dzieciaki rozesmiane,przekrzykuja sie nawzajem.
                    A w sobote.
                    W sobote dzieciaki chodza do polskiej szkoly,tam juz atmosfera jest
                    inna,dzieciaki wyraznie sie grupkuja i mowia szeptem.
                    Mowia sobie oczywiscie tajemnice,bo do tego polskie dzieciaki juz od
                    piaskownicy sa przyzwyczajone.
                    Ten dzieciak,ktory zna najmniej tajemnic jest nie tylko wysmiewany ale wrecz
                    wykluczany z "towarzystwa".
                    "Towarzystwo"-tj grupa ludzi,ktora zna te same tajemnice i innym wara.
                    A juz przechlapane ma dzieciak,jak moja corka,ktora nie dosc,ze chodzi o rok
                    wyzej do szkoly,to jeszcze nie laknie zaznajomienia sie z grupkowymi
                    tajemnicami.
                    Nie wiedziec czemu,moje dzieci nie lubia polskiej szkoly,bo i dyrektorka tez ma
                    jakies tajemnice,ze o uczycielce nie wspomne.
                    • Gość: MACIEJ JAK ZASKARBIC PRZYJAZN POLAKA ? IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 01:47
                      Trzeba mu oczywiscie powiedziec cos w WIELKIEJ TAJEMNICY.
                      CZYM WIEKSZA TAJEMNICA-TYM WIEKSZA PRZYJAZN.
                      DOBRZE JEST MIEC KWITY NA KOGOS,ZE O TECZCE NIE WSPOMNE.
                      BO TE KWITY I TECZKI,TO WLASNIE TAJEMNICE.
                      • Gość: MACIEJ PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 02:01


                        • obcy Maciej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
                        Gość: nikt 11.09.2003 23:52 odpowiedz na list

                        masz problem z pamiecia, raz wyraziles zycznie abym
                        nie puszczala twojego listu
                        na forum. raz tak bylo. Co bylo w nim takiego ze nie
                        chciales publikacji?
                        Zreszta i tak nigdy bym tego nie zrobila

                        PRZESTRASZYLEM SIE NIE NA ZARTY,ze jedyna osoba,ktora mnie lubi na forum,Marcee
                        jest tez przeciwko mnie i ma zamiar zerwac ze mna wszystkie kontakty.
                        A na to,to ja juz nie moge sobie pozwolic,szczegolnie ze za namowa minderbinder1
                        nawet bratek mnie wybaczyl.
                        Zaczynam dochodzic do wniosku,ze tajemnice ,jak ogien,woda i powietrze,ze o 10
                        przykazaniach nie wspomne,sa nam niezbedne.
                        No wiec,jak zechce pani mnie odpowiedziec,to zastosuje sie do ogolnie
                        przyjetych przez wiekszosc zasad na tym forum.
                        Z powazaniem Maciej


                        • Gość: MACIEJ POLSKA SPECJALNOSC:TAJNOSC I POUFNOSC IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 03:31



                          Historia pewnej łapówki



                          ZOBACZ TAKŻE


                          • Szarawarski i afera wokół prywatyzacji hut (11-09-03, 03:00)







                          dom 11-09-2003, ostatnia aktualizacja 10-09-2003 16:53

                          US Steel rozpoczął w zeszłym roku starania o kupno Polskich Hut Stali. Wtedy do
                          koncernu zgłosił się Maciej D. ze spółki Invex, proponując skupowanie dla
                          Amerykanów wierzytelności hut. Potem te wierzytelności miałyby być
                          skonwertowane na udziały PHS.

                          Początkowo John Goodish z US Steel chętnie korespondował z Maciejem D., dziś
                          podejrzanym w aferze łapówkarskiej. Amerykanie dziękowali za informacje, Maciej
                          D. prosił o pomoc w zdobyciu wizy amerykańskiej dla któregoś z członków swojej
                          rodziny, Goodish odmawiał, ale wciąż ton listów był przyjazny. Invex jednak
                          nalegał, aby Amerykanie zatrudnili tę firmę oficjalnie. W listopadzie zeszłego
                          roku Maciej D. napisał nawet, że "oczekuje na porozumienie o poufnym
                          charakterze".

                          POLSKA SPECJALNOSC:"POUFNY CHARAKTER" NO I MUSIALA BY ZA TYM ISC TAJEMNICA
                          KORESPONDENCJI.

                          Amerykanie już wcześniej się usztywnili, a następnie zapytali Macieja D., kogo
                          tak naprawdę reprezentuje. Goodish jednoznacznie stwierdził, że US Steel nie
                          chce być reprezentowany przez Invex i że ma już swojego doradcę - bank JP
                          Morgan.

                          Jak wynika z zeznań złożonych w prokuraturze na początku tego roku Maciej D. w
                          rozmowie z ludźmi z JP Morgan zaproponował pomoc w wygraniu przetargu, a w
                          zamian za to Invex już po kupnie hut przez US Steel byłby pośrednikiem przy
                          skupowaniu wierzytelności, a na pośrednictwie zarobiłby 30 mln zł. W istocie ta
                          prowizja miałaby być formą łapówki, bo US Steel takiego pośrednika nie
                          potrzebował.

                          Przedstawiciele Inveksu, składając tę propozycję, mieli się powoływać na
                          wiceministra gospodarki (dziś wiceministra skarbu) Andrzeja Szarawarskiego,
                          dzięki któremu operacja byłaby przeprowadzona skutecznie i bez rozgłosu.

                          JP Morgan o całej sprawie powiadomił ministra skarbu Sławomira Cytryckiego, a
                          ten zgłosił sprawę do prokuratury. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego
                          zatrzymała w kwietniu trzech przedstawicieli spółki Invex, a Prokuratura
                          Apelacyjna w Warszawie postawiła im zarzut płatnej protekcji.

                          DONOSICIELE CI AMERYKANIE!
                          NIE PODOBA MNIE SIE TO!
                          NO,NO,NO,
                          PO PROSTU POLAK CHCIAL NAUCZYC AMERYKANOW ZYCIA.

                          W lutym US Steel i jego konkurent brytyjsko-hinduski LNM składają oferty, a
                          Szarawarski staje na czele rządowego zespołu prywatyzacyjnego Polskich Hut
                          Stali.

                          W sierpniu minister skarbu Piotr Czyżewski parafował umowę prywatyzacyjną z
                          LNM, który - wedle nieoficjalnych informacji -zaproponował lepszą cenę za huty.
                          • Gość: MACIEJ Re: POLSKA SPECJALNOSC:TAJNOSC I POUFNOSC IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 08:20
                            Rozne sa domysly,dlaczego Amerykanie przegrali ten kontrakt.
                            • Gość: MACIEJ DYSKRETNY UROK POLSKIEJ BURZUAZJI IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 08:34
                              "Olek jest dobrym pracownikiem" moze byc rownie dobrze korespondencja prywatna
                              jak i publiczna.
                              Ale gdy dodamy do tego"c.... precz" to juz korespondencja nabiera zdecydowanie
                              cech prywatnosci i powinna byc chroniona tajemnica korespondencji.
                              • Gość: MACIEJ TESKNOTA ZA UTAJNIANIEM IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 08:50
                                LUDZKA GLUPOTA Z POZOSTALOSCIAMI KOMUNY

                                Chodzi o zeznania b. prokurator, która do lipca prowadziła sprawę Rywina. Przed
                                komisją śledczą zeznawała w zeszły czwartek. Jej przesłuchanie zostało przez
                                komisję utajnione ze względu na tajemnicę zawodową. Jednak po przesłuchaniu
                                komisja uznała, że zeznania można ujawnić. I zwróciła się o to do prokuratora
                                generalnego. Wczoraj min. sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk "z wielkim bólem"
                                mówił, że choć że stenogram nie zawiera informacji , które mogłoby zagrozić
                                państwu lub komukolwiek, to nie ma możliwości prawnej zdjęcia klauzuli
                                poufności z tych zeznań. Kurczuk powołał się na trzy przepisy: art. 241 par. 2
                                i art. 266 par. 2 kodeksu karnego oraz na art. 181 par. 2 kodeksu postępowania
                                karnego. W myśl tych przepisów zeznania złożone z wyłączeniem jawności nie mogą
                                być przez nikogo odtajnione.
                        • basia.basia Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM 12.09.03, 10:02
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


                          >
                          > PRZESTRASZYLEM SIE NIE NA ZARTY,ze jedyna osoba,ktora mnie lubi na forum,
                          Marcee jest tez przeciwko mnie i ma zamiar zerwac ze mna wszystkie kontakty.

                          Co Ty opowiadasz?
                          Marcee nie jest przeciwko Tobie. Ja też.
                          Przestałam się wtrącać w sprawy między Tobą i bratkiem
                          ( i nawet to czytać ), bo mi to zupełnie obrzydło.
                          Psuje mi humor i szlag mnie trafia.
                          Powinieneś wiedzieć, że w całej tej sprawie jestem za Tobą,
                          z wyjątkiem sprawy wywlekania prywatnych listów na forum.
                          Rozumiem jednak, że Cię poniosło i co chciałeś osiągnąć.

                          Kataryna nie ma czasu, żeby czytać wszystkie wątki.
                          I nie ma ochoty wdawać się w bijatyki między Wami.
                          • Gość: MACIEJ Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 14:31


                            • Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO
                            PRZEMYSLALEM
                            basia.basia 12.09.2003 10:02 odpowiedz
                            na list odpowiedz cytując

                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


                            >
                            > PRZESTRASZYLEM SIE NIE NA ZARTY,ze
                            jedyna osoba,ktora mnie lubi na forum,
                            Marcee jest tez przeciwko mnie i ma
                            zamiar zerwac ze mna wszystkie kontakty.

                            Co Ty opowiadasz?
                            Marcee nie jest przeciwko Tobie. Ja też.
                            Przestałam się wtrącać w sprawy między
                            Tobą i bratkiem
                            ( i nawet to czytać ), bo mi to zupełnie
                            obrzydło.
                            Psuje mi humor i szlag mnie trafia.
                            Powinieneś wiedzieć, że w całej tej
                            sprawie jestem za Tobą,
                            z wyjątkiem sprawy wywlekania prywatnych
                            listów na forum.
                            Rozumiem jednak, że Cię poniosło i co
                            chciałeś osiągnąć.

                            Kataryna nie ma czasu, żeby czytać
                            wszystkie wątki.
                            I nie ma ochoty wdawać się w bijatyki
                            między Wami.

                            DLATEGO CHCIALEM PRZEPROSIC PANIA KATARYNE,ZE JA PODSTEPNIE WCIAGNALEM W TE
                            DYWAGACJE.

                            • kataryna.kataryna Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM 14.09.03, 18:47
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              > DLATEGO CHCIALEM PRZEPROSIC PANIA KATARYNE,ZE JA PODSTEPNIE WCIAGNALEM W TE
                              > DYWAGACJE.


                              Nie ma za co :)
                              I nie pisz, że tylko Marcee Cię lubi bo to nieprawda, przecież można mieć różne
                              zdanie na jakiś temat i nie musi się to wiązać ze
                              znielubieniem.
                        • lupus.lupus Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM 12.09.03, 14:20
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


                          > PRZESTRASZYLEM SIE NIE NA ZARTY,ze jedyna osoba,ktora mnie lubi na
                          >forum,Marcee

                          Oj Maciek, co Ty tak biadolisz? Ja też Cię lubię.
                          Zreztą mam dla ciebie kolejny news.

                          "Znany spekulant giełdowy i filantrop George Soros stwierdził publicznie,że
                          zamierza przekazać 10 mln$ zbliżonej do demokratów organizacji America Coming
                          Togheter,która stawia sobie za cel porazkę GW Busha w wyborach prezydenckich w
                          2004 roku. Soros powiedział,że zrobi wszystko,aby doprowadzić do wyboru na
                          prezydenta USA kandydata,który "przywróci przekreślone przez Busha bezcenne
                          wartości największego w historii otwartego społeczeństwa"(sic!) Komentatorzy
                          zwracają uwagę,że zastrzyk finansowy ze strony Sorosa moze przesądzić o wyniku
                          przyszłoricznych wyborów i jednocześnie zastanawiają się,czy nie oznacza to,iż
                          ze strony demokratów wystartuje w nich Hillary Clinton. Na czela ACT stoi jej
                          doradczyni Elen Malcolm,a sam Soros niejednokrotnie podkreślał,iż zarówno Bill
                          Clinton , jak i Hillary są "orędownikami lansowanego przez niego społeczeństwa
                          otwartego"

                          źródło: Kommiersant
                          • Gość: MACIEJ Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 14:40



                            > PRZESTRASZYLEM SIE NIE NA ZARTY,ze jedyna osoba,ktora mnie lubi na
                            >forum,Marcee

                            Oj Maciek, co Ty tak biadolisz? Ja też Cię lubię.
                            Zreztą mam dla ciebie kolejny news.

                            "Znany spekulant giełdowy i filantrop George Soros stwierdził publicznie,że
                            zamierza przekazać 10 mln$ zbliżonej do demokratów organizacji America Coming
                            Togheter,która stawia sobie za cel porazkę GW Busha w wyborach prezydenckich w
                            2004 roku. Soros powiedział,że zrobi wszystko,aby doprowadzić do wyboru na
                            prezydenta USA kandydata,który "przywróci przekreślone przez Busha bezcenne
                            wartości największego w historii otwartego społeczeństwa"(sic!) Komentatorzy
                            zwracają uwagę,że zastrzyk finansowy ze strony Sorosa moze przesądzić o wyniku
                            przyszłoricznych wyborów i jednocześnie zastanawiają się,czy nie oznacza to,iż
                            ze strony demokratów wystartuje w nich Hillary Clinton. Na czela ACT stoi jej
                            doradczyni Elen Malcolm,a sam Soros niejednokrotnie podkreślał,iż zarówno Bill
                            Clinton , jak i Hillary są "orędownikami lansowanego przez niego społeczeństwa
                            otwartego"

                            A to otwarcie,oznacza min. przygarniecie M.Lewinsky-zagubionej
                            duszyczki,nieswiadomej zycia,z dobrze dzialajacym odruchem ssania.

                            NARESZCIEmowi sie dosc otwarcie o tym,ze Soros ,to nikt inny jak spekulant
                            gieldowy,a Bill i Hillary Clinton,to spekulanci polityczni.

                            Niestety dla nich,Bush jest za bardzo popularny,by spekulanci dostali sie do
                            wladzy.
                            • Gość: MACIEJ Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 15:00


                              • Re: Rywin: Do Michnika poszedłem pijany IP:
                              *.ny325.east.verizon.net
                              Gość: MACIEJ 12.09.2003 14:53 odpowiedz na list

                              Najciekawsze jest to,ze w Pomrocznej wystepowanie po pijaku jest
                              czynnikiem
                              ulaskawiajacym,a w Ameryce obciazajacym.

                              Przeciez nie ze mna uchlales sie Lew,a przy okazji ci przypomne,ze
                              po pijaku
                              ludzie maja tendencje mowienia prawdy.
                              A gdy wytrzezwieja,zaczynaja klamac,by ukryc swoje prawdziwe
                              oblicze.


                              TYM DWULICOWYM W POLSCE SIE DOBRZE ZYJE.
                              JESZCZE GO NA DARMOWE LECZENIE WYSLA.
                              • Gość: MACIEJ DLACZEGO US STEEL PRZEGRAL PRZETARG ? IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 15:13
                                1-NIE MOZNA,PANOWIE AMERYKANIE,KABLOWAC DO PROKURATURY PRZED ROZSTRZYGNIECIEM
                                PRZETARGU.
                                2-PRZECIEZ PHSTALI MAJA SETKI KONTRAHENTOW I JESZCZE WIECEJ ODBIORCOW I GDYBY
                                AMERYKANIE ZACZELI DALEJ KABLOWAC,TO BY CALY PRZEMYSL STANAL-ZLE ROZUMUJE
                                PANIE SZARAWARSKI?
                                3-DO POLSKI PANOWIE AMERYKANIE, WCHODZI SIE NA POLSKICH WARUNKACH
                                I "WSPOLPRACUJE" WG LOKALNYCH ZWYCZAJOW.
                                4-"TRZEBA UMIEC ZYC I DRUGIEMU DAC POZYC"


                                • Szarawarski i afera wokół prywatyzacji hut (11-09-03, 03:00)

                                dom 11-09-2003, ostatnia aktualizacja 10-09-2003 16:53

                                US Steel rozpoczął w zeszłym roku starania o kupno Polskich Hut Stali. Wtedy do
                                koncernu zgłosił się Maciej D. ze spółki Invex, proponując skupowanie dla
                                Amerykanów wierzytelności hut. Potem te wierzytelności miałyby być
                                skonwertowane na udziały PHS.

                                Początkowo John Goodish z US Steel chętnie korespondował z Maciejem D., dziś
                                podejrzanym w aferze łapówkarskiej. Amerykanie dziękowali za informacje, Maciej
                                D. prosił o pomoc w zdobyciu wizy amerykańskiej dla któregoś z członków swojej
                                rodziny, Goodish odmawiał, ale wciąż ton listów był przyjazny. Invex jednak
                                nalegał, aby Amerykanie zatrudnili tę firmę oficjalnie. W listopadzie zeszłego
                                roku Maciej D. napisał nawet, że "oczekuje na porozumienie o poufnym
                                charakterze".

                                POLSKA SPECJALNOSC:"POUFNY CHARAKTER" NO I MUSIALA BY ZA TYM ISC TAJEMNICA
                                KORESPONDENCJI.

                                Amerykanie już wcześniej się usztywnili, a następnie zapytali Macieja D., kogo
                                tak naprawdę reprezentuje. Goodish jednoznacznie stwierdził, że US Steel nie
                                chce być reprezentowany przez Invex i że ma już swojego doradcę - bank JP
                                Morgan.

                                Jak wynika z zeznań złożonych w prokuraturze na początku tego roku Maciej D. w
                                rozmowie z ludźmi z JP Morgan zaproponował pomoc w wygraniu przetargu, a w
                                zamian za to Invex już po kupnie hut przez US Steel byłby pośrednikiem przy
                                skupowaniu wierzytelności, a na pośrednictwie zarobiłby 30 mln zł. W istocie ta
                                prowizja miałaby być formą łapówki, bo US Steel takiego pośrednika nie
                                potrzebował.

                                Przedstawiciele Inveksu, składając tę propozycję, mieli się powoływać na
                                wiceministra gospodarki (dziś wiceministra skarbu) Andrzeja Szarawarskiego,
                                dzięki któremu operacja byłaby przeprowadzona skutecznie i bez rozgłosu.

                                JP Morgan o całej sprawie powiadomił ministra skarbu Sławomira Cytryckiego, a
                                ten zgłosił sprawę do prokuratury. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego
                                zatrzymała w kwietniu trzech przedstawicieli spółki Invex, a Prokuratura
                                Apelacyjna w Warszawie postawiła im zarzut płatnej protekcji.

                                DONOSICIELE CI AMERYKANIE!
                                NIE PODOBA MNIE SIE TO!
                                NO,NO,NO,
                                PO PROSTU POLAK CHCIAL NAUCZYC AMERYKANOW ZYCIA.

                                W lutym US Steel i jego konkurent brytyjsko-hinduski LNM składają oferty, a
                                Szarawarski staje na czele rządowego zespołu prywatyzacyjnego Polskich Hut
                                Stali.

                                W sierpniu minister skarbu Piotr Czyżewski parafował umowę prywatyzacyjną z
                                LNM, który - wedle nieoficjalnych informacji -zaproponował lepszą cenę za huty.


                              • Gość: MACIEJ Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 23:26


                                Re: Kataryna, Bratek i Lupus. Ooops,I did it agai
                                Autor: Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net
                                Data: 12.09.2003 21:51 + odpowiedz na list



                                --------------------------------------------------------------------------------

                                Re: Kataryna, Bratek i Lupus. Ooops,I did it agai
                                Autor: Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
                                Data: 11.09.2003 21:55 + odpowiedz na list

                                --------------------------------------------------------------------------------
                                no walsnie nie moze mnie sie zmiescic w glowie Twoja fascynacja tutaj zamiast
                                gdzie indziej gdzie mialbys wlasciwych rozmowcow


                                MASZ RACJE,ALE NIE PRZYPUSZCZALEM,ZE Z KATARYNY TAKA GLUPIA GES WYJDZIE.
                                NO ALE JAK BY ONA TU INACZEJ PASOWALA?

                                JUZ TAKI JESTEM,ZE NIE POLEGAM NA ZDANIU INNYCH I CZEKAM CIERPLIWIE NA
                                WYROBIENIE SOBIE WLASNEJ OPINII.


                                • Gość: MACIEJ Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 23:53
                                  Widze coraz wiecej kandydatow na ministrow w rzadzie pani premier.
                                  Poza etatowymi "podroznikami" z watka na watek ,trafiaja sie tez nowi o niezbyt
                                  wyszukanych nazwiskach i manierach,co oczywiscie nie przeszkodzi im w zalozeniu
                                  garnituru od swieta.
                                • basia.basia Maciek, daj już spokój 13.09.03, 01:36
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  >
                                  > JUZ TAKI JESTEM,ZE NIE POLEGAM NA ZDANIU INNYCH I CZEKAM CIERPLIWIE NA
                                  > WYROBIENIE SOBIE WLASNEJ OPINII.
                                  >

                                  Opisałam się, no i system mnie wylogował i post znikł.
                                  Nie mam siły pisać tego drugi raz teraz. Jutro wieczorem
                                  napiszę jeszcze raz.

                                  To będzie o tym, że:
                                  - inni też potrzebują czasu, żeby sobie wyrobić opinię;
                                  - nie ma przymusu czytania wszystkich wątków jak również
                                  pisania we wszystkich - sam mi to tłumaczyłeś - nie miej
                                  więc pretensji, że nie wszyscy rozumieją co się dzieje;
                                  - sam sobie wyhodowałeś wroga, bo mu pobłażałeś a teraz
                                  straciłeś cierpliwość, więc i do siebie miej pretensje;
                                  - zamęt na tym forum spowodował wg mnie bratek, który jest
                                  nieprzewidywalny i ma dwoistą naturę. Nie rozumiem go.
                                  Sytuacja jest trudna. Nie wiemy jak z niej wybrnąć.
                                  - straciłam zaufanie do bratka po tym jak nie wykorzystał
                                  okazji by sprawę zamknąć i zamiast tego rozpoczął następną
                                  wojnę;
                                  - nie ma żadnej pewności czy sytuacja się nie powtórzy.

                                  Mamy temat do rozmyślań na weekend.

                                  Pozdrawiam
                                  B.


                                  • Gość: bratek Jest jak ma być IP: *.biaman.pl 13.09.03, 01:53
                                    basia.basia napisała:

                                    > - zamęt na tym forum spowodował wg mnie bratek, który jest
                                    > nieprzewidywalny i ma dwoistą naturę.
                                    Ohyda dwulicowości po prostu.

                                    > Sytuacja jest trudna. Nie wiemy jak z niej wybrnąć.
                                    Najlepiej poplotkować, pobabrać, rozmemłać i upupić.

                                    > Mamy temat do rozmyślań na weekend.

                                    to samo co wyżej.

                                    Albo jesteś cyniczna, albo naprawdę nic nie kumasz. Myślę, że jednak to
                                    pierwsze. Jesteś największym rozczarowaniem, jakie mnie spotkało na tym forum.
                                    Z wielką ulgą kończę tę znajomość.
                                    • Gość: MACIEJ Re: Jest jak ma być IP: *.ny325.east.verizon.net 13.09.03, 03:56


                                      Jest jak ma być
                                      Autor: Gość: bratek IP: *.biaman.pl
                                      Data: 13.09.2003 01:53 + odpowiedz na list



                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                      basia.basia napisała:

                                      > - zamęt na tym forum spowodował wg mnie bratek, który jest
                                      > nieprzewidywalny i ma dwoistą naturę.
                                      Ohyda dwulicowości po prostu.

                                      > Sytuacja jest trudna. Nie wiemy jak z niej wybrnąć.
                                      Najlepiej poplotkować, pobabrać, rozmemłać i upupić.

                                      > Mamy temat do rozmyślań na weekend.

                                      to samo co wyżej.

                                      Albo jesteś cyniczna, albo naprawdę nic nie kumasz. Myślę, że jednak to
                                      pierwsze.

                                      (M)Baska absolutnie nie jest cyniczna.
                                      Prawde napisala,ze ma trudny orzech do zgryzienia i trzeba jej na to wiecej
                                      czsu.

                                      Jesteś największym rozczarowaniem, jakie mnie spotkało na tym forum.

                                      A JEDNAK UWIELBIALES BASKE!

                                      Z wielką ulgą kończę tę znajomość.

                                      JA MYSLE,ZE ONA CIE JUZ DAWNO SKRESLILA.



                                    • basia.basia do Bratka i Maćka 14.09.03, 12:30
                                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                                      > Z wielką ulgą kończę tę znajomość.

                                      Mimo to, wklejam tu coś, co może przeoczyłeś.

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7886052&a=7896378
                                      Bratek,
                                      Kiedy zwraciłeś mi uwagę na korenspondecję prywatną, rzuciłam okiem
                                      i zarejestrowałam tylko ożywioną wymianę postów Maćka z marcee.
                                      Oni są zaprzyjaźnieni od dawna a ja miałam wrażenie, że "wlazłam"
                                      między nich, sprawy między nimi się popsuły i ona mi to ma za złe.
                                      Ucieszyłam się widząc, że jest już dobrze i "jest jak ma być".
                                      Zostawiłąm ich samych, żeby się dogadali. Nie czytałam.

                                      Co do tej ulgi Bratek, to nieprawda. Takie zdanko nic nie załatwia.
                                      Wręcz przeciwnie. Sprawa jest niezałatwiona i wszystkim, którzy w niej
                                      uczestniczyli albo byli obserwatorami nie ulżyło tylko dlatego,
                                      żeś się na mnie obraził a Maciek na Katarynę.
                                      To jest tak w życiu, że jak jest problem to go trzeba jakoś rozwiązać,
                                      bo spychanie go na samo dno i udawanie, że go nie ma nic nie daje.

                                      Widzę, że wszyscy pouciekali. Przez tę aferę różne osoby oberwały
                                      i nawet niektórzy nie rozumieją dlaczego. W najgorszej sytuacji jest
                                      Kataryna. Weszła między Was z nadzieją, że zażegna konflikt. A dostało
                                      jej się za to, że nie chce odgrywać roli sędziego. I nie chce dociekać
                                      o co chodzi w Waszej bijatyce. Musiałaby przecież przeczytać parę razy
                                      1800 postów z TYLKO ...
                                      To jest klasyczny przypadek "wpychania palców między drzwi". Miała jak
                                      najlepsze intencje i oberwała za to.

                                      A ja uważam, że słusznie postąpiła zabierając głos w sprawie Twojego
                                      konfliktu z Lupusem. Nikt poza nią nie miał odwagi albo ochoty tego
                                      zrobić. Wszyscy udawali, że wszystko jest "cacy" a Ciebie to utwierdzało
                                      w mniemaniu, że Ty masz rację.
                                      Nie masz. Zmieszałeś Lupusa z błotem. Powodem była zwykła pomyłka.
                                      Nic nie pomogło zwracanie Ci na to uwagi. Potem nastąpiła eskalacja
                                      konfliktu z obu stron. Uważam, że Lupus "następując Ci na pięty" chciał
                                      Ci pokazać jak to jest przyjemnie kiedy się ze złą wolą interpretuje
                                      każdą wypowiedź przeciwnika. Zniecierpliwił się i popadł w przesadę
                                      kiedy się przekonał, że tego nie kupujesz a reszta obserwuje i stosuje
                                      strusią politykę.

                                      Ty uważasz pewnie, że Lupusa przeprosiłeś. Zrobiłeś to odpowiadając
                                      na post Kataryny. Czy oczekiwałeś, że Kataryna napisze do Lupusa
                                      i wskaże mu post gdzie to zrobiłeś? To jest dziecinne.
                                      Obraza była publiczna i przeprosiny powinny być publiczne.
                                      Tylko to może załatwić sprawę - patrz kodeks honorowy.

                                      Ja cały czas miałam nadzieję, że tak właśnie postąpisz.
                                      Straciłam ją wtedy kiedy zobaczyłam co wyprawiacie obaj z Maciejem.
                                      To jest bardzo podobna sprawa. Tutaj obaj używacie nieczystych zagrań.
                                      Ty w różnych wątkach robisz z niego idiotę. Wywlokłeś Wasz konflikt
                                      poza TYLKO ... On robi to samo. Sądzę, że po to by Was ktoś rozsądził.
                                      Ale konflikt jest raczej żenujący i nikomu się nie chce w to wdawać.
                                      No i obydwaj nie macie racji. Ty wkrótce po "zawarciu Waszej znajomości"
                                      zacząłeś go traktować lekceważąco, z wyższością i prowokować go.
                                      Nazywałeś go ingnorantem i gorzej jeszcze. Dziwię się, że on to tak długo
                                      znosił. Za długo. Dlatego właśnie uważam, że sam sobie wyhodował wroga.
                                      Nie powinien był pozwolić Ci na to byś nim pomiatał. Ale on Cię polubił
                                      - to niesamowite - i odpuszczał Ci Twoje różne nieuczciwe zagrywki.
                                      Aż przekroczona zostałą jakaś granica. Nawet nie wiem gdzie.

                                      Obaj Panowie nie umiecie się zachować w sytuacji konfliktowej.
                                      Narobiliście zamętu. Obraziliście niewinne osoby. To źle wróży na przyszłość.

                                      Nie wiem co myślą o tym inni.
                                      Dla mnie obydwaj jesteście "persona non grata".
                                      Albo się nauczycie dobrych manier albo ja Was nie znam.





                                      • Gość: MACIEJ Re: do Bratka i Maćka IP: *.ny325.east.verizon.net 14.09.03, 17:30
                                        --------------------------------------------------------------------------------
                                        Gość portalu: bratek napisał(a):

                                        > Z wielką ulgą kończę tę znajomość.

                                        Mimo to, wklejam tu coś, co może przeoczyłeś.

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7886052&a=7896378
                                        Bratek,
                                        Kiedy zwraciłeś mi uwagę na korenspondecję prywatną, rzuciłam okiem
                                        i zarejestrowałam tylko ożywioną wymianę postów Maćka z marcee.
                                        Oni są zaprzyjaźnieni od dawna a ja miałam wrażenie, że "wlazłam"
                                        między nich, sprawy między nimi się popsuły i ona mi to ma za złe.
                                        Ucieszyłam się widząc, że jest już dobrze i "jest jak ma być".
                                        Zostawiłąm ich samych, żeby się dogadali. Nie czytałam.

                                        Co do tej ulgi Bratek, to nieprawda. Takie zdanko nic nie załatwia.
                                        Wręcz przeciwnie. Sprawa jest niezałatwiona i wszystkim, którzy w niej
                                        uczestniczyli albo byli obserwatorami nie ulżyło tylko dlatego,
                                        żeś się na mnie obraził a Maciek na Katarynę.
                                        To jest tak w życiu, że jak jest problem to go trzeba jakoś rozwiązać,
                                        bo spychanie go na samo dno i udawanie, że go nie ma nic nie daje.

                                        Widzę, że wszyscy pouciekali. Przez tę aferę różne osoby oberwały
                                        i nawet niektórzy nie rozumieją dlaczego. W najgorszej sytuacji jest
                                        Kataryna. Weszła między Was z nadzieją, że zażegna konflikt. A dostało
                                        jej się za to, że nie chce odgrywać roli sędziego. I nie chce dociekać
                                        o co chodzi w Waszej bijatyce. Musiałaby przecież przeczytać parę razy
                                        1800 postów z TYLKO ...
                                        To jest klasyczny przypadek "wpychania palców między drzwi". Miała jak
                                        najlepsze intencje i oberwała za to.

                                        A ja uważam, że słusznie postąpiła zabierając głos w sprawie Twojego
                                        konfliktu z Lupusem. Nikt poza nią nie miał odwagi albo ochoty tego
                                        zrobić. Wszyscy udawali, że wszystko jest "cacy" a Ciebie to utwierdzało
                                        w mniemaniu, że Ty masz rację.
                                        Nie masz. Zmieszałeś Lupusa z błotem. Powodem była zwykła pomyłka.
                                        Nic nie pomogło zwracanie Ci na to uwagi. Potem nastąpiła eskalacja
                                        konfliktu z obu stron. Uważam, że Lupus "następując Ci na pięty" chciał
                                        Ci pokazać jak to jest przyjemnie kiedy się ze złą wolą interpretuje
                                        każdą wypowiedź przeciwnika. Zniecierpliwił się i popadł w przesadę
                                        kiedy się przekonał, że tego nie kupujesz a reszta obserwuje i stosuje
                                        strusią politykę.

                                        Ty uważasz pewnie, że Lupusa przeprosiłeś. Zrobiłeś to odpowiadając
                                        na post Kataryny. Czy oczekiwałeś, że Kataryna napisze do Lupusa
                                        i wskaże mu post gdzie to zrobiłeś? To jest dziecinne.
                                        Obraza była publiczna i przeprosiny powinny być publiczne.
                                        Tylko to może załatwić sprawę - patrz kodeks honorowy.

                                        Ja cały czas miałam nadzieję, że tak właśnie postąpisz.
                                        Straciłam ją wtedy kiedy zobaczyłam co wyprawiacie obaj z Maciejem.
                                        To jest bardzo podobna sprawa. Tutaj obaj używacie nieczystych zagrań.
                                        Ty w różnych wątkach robisz z niego idiotę. Wywlokłeś Wasz konflikt
                                        poza TYLKO ... On robi to samo. Sądzę, że po to by Was ktoś rozsądził.
                                        Ale konflikt jest raczej żenujący i nikomu się nie chce w to wdawać.
                                        No i obydwaj nie macie racji. Ty wkrótce po "zawarciu Waszej znajomości"
                                        zacząłeś go traktować lekceważąco, z wyższością i prowokować go.
                                        Nazywałeś go ingnorantem i gorzej jeszcze. Dziwię się, że on to tak długo
                                        znosił. Za długo. Dlatego właśnie uważam, że sam sobie wyhodował wroga.
                                        Nie powinien był pozwolić Ci na to byś nim pomiatał. Ale on Cię polubił
                                        - to niesamowite - i odpuszczał Ci Twoje różne nieuczciwe zagrywki.
                                        Aż przekroczona zostałą jakaś granica. Nawet nie wiem gdzie.

                                        POLUBILEM TEZ KATARYNE,A ONA W DOSC NIEOCZEKIWANY I NIEWYTLUMACZALNY DLA MNIE
                                        SPOSOB ZACZYNA BRONIC LAJNA NA E-MAILACH PRYWATNYCH.
                                        CO KRAJ,TO OBYCZAJ.

                                        Obaj Panowie nie umiecie się zachować w sytuacji konfliktowej.
                                        Narobiliście zamętu. Obraziliście niewinne osoby. To źle wróży na przyszłość.

                                        DLA JASNOSCI SYTUACJI,JA NIE WIAZE SWOJEJ PRZYSZLOSCI Z FORUM KRAJ,BRATKIEM CZY
                                        KATARYNA.


                                        Nie wiem co myślą o tym inni.
                                        Dla mnie obydwaj jesteście "persona non grata".
                                        Albo się nauczycie dobrych manier albo ja Was nie znam.




                                  • Gość: MACIEJ Re: Maciek, daj już spokój IP: *.ny325.east.verizon.net 13.09.03, 04:08


                                    Maciek, daj już spokój
                                    Autor: basia.basia
                                    Data: 13.09.2003 01:36 + odpowiedz na list



                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    >
                                    > JUZ TAKI JESTEM,ZE NIE POLEGAM NA ZDANIU INNYCH I CZEKAM CIERPLIWIE NA
                                    > WYROBIENIE SOBIE WLASNEJ OPINII.
                                    >

                                    Opisałam się, no i system mnie wylogował i post znikł.
                                    Nie mam siły pisać tego drugi raz teraz. Jutro wieczorem
                                    napiszę jeszcze raz.

                                    To będzie o tym, że:
                                    - inni też potrzebują czasu, żeby sobie wyrobić opinię;
                                    - nie ma przymusu czytania wszystkich wątków jak również
                                    pisania we wszystkich - sam mi to tłumaczyłeś - nie miej
                                    więc pretensji, że nie wszyscy rozumieją co się dzieje;
                                    - sam sobie wyhodowałeś wroga, bo mu pobłażałeś a teraz
                                    straciłeś cierpliwość, więc i do siebie miej pretensje;

                                    TO FAKT,ZE W NASZEJ KORESPONDENCJI ZAWSZE BRONILEM BRATKA,ALE ON O TYM NIE
                                    WIEDZIAL I DLATEGO JA NIE MIALEM WPLYWU NA JEGO ZACHOWANIE I PISALEM TEZ,ZE
                                    JEGO NIE DA RADY ZMIENIC,BO ON JEST NIEOBLICZALNY.
                                    JA PRZECIEZ NIE BRONILEM BRATKA W SPORZE Z LUPUSEM!
                                    WRECZ PRZECIWNIE,BYLEM CALY CZAS PO STRONIE LUPUSA.
                                    PO PROSTU LICZYLEM NA TO,ZE BRATEK KIEDYS ZACZNIE PANOWAC NAD SOBA.

                                    - zamęt na tym forum spowodował wg mnie bratek, który jest
                                    nieprzewidywalny i ma dwoistą naturę. Nie rozumiem go.
                                    Sytuacja jest trudna. Nie wiemy jak z niej wybrnąć.
                                    - straciłam zaufanie do bratka po tym jak nie wykorzystał
                                    okazji by sprawę zamknąć i zamiast tego rozpoczął następną
                                    wojnę;
                                    - nie ma żadnej pewności czy sytuacja się nie powtórzy.

                                    BRATEK ZDECYDOWANIE POWINIEN BRAC COS NA NERWY,BO INACZEJ SIE NIE ZMIENI.
                                    JAK ON SAM SOBIE NIE POMOZE,TO MY MU NIE POMOZEMY.

                                    Mamy temat do rozmyślań na weekend.

                                    Pozdrawiam
                                    B.



                                    • Gość: MACIEJ PRYWATA A PUBLICZNOSC IP: *.ny325.east.verizon.net 13.09.03, 04:30
                                      Przeciez Michnik ujawnil i nagral PRYWATNA rozmowe z Rywinem i ja upublicznil.
                                      Przeciez Lew nie przyszedl do Michnika z handlowa umowa kupna-sprzedazy,lecz z
                                      prywatna propozycja chamstwa i przekretu.
                                      Jesli cham przychodzi do ciebie z chamska propozycja intrygi czy przekretu
                                      PRYWATNIE,tonie masz zadnego obowiazku utrzymywania tajemnicy prywatnych
                                      kontaktow,TYLKO TRZEBA CHAMA KROTKO ODCIAC POPRZEZ UPUBLICZNINIE JEGO CHAMSTWA-
                                      IDENTYCZNIE JAK ZROBIL TO MICHNIK.

                                      Nie mozesz pozwolic chamowi i kretaczowi powolywac sie na prywatnosc
                                      rozmowy,boW TEN WLASNIE SPOSOB WCIAGNIE ON CIE W TAKIE SAMO LAJNO W JAKIM SAM
                                      JEST.

                                      Tak jak ten polski kretacz z Invex'u chcial wciagnac w poufna umowe US
                                      Steel,gwarantujac wygranie kontraktu.

                                      Kregoslupem czlowieka jest kultura i etyka,a prywatnosci i poufnosci sa
                                      wykorzystywane przez cwaniaczkow do wciagania ludzi w machloje.
                                      • Gość: MACIEJ WYCHODZI FACET Z MERCEDESA IP: *.ny325.east.verizon.net 13.09.03, 04:58
                                        nienagannie ubrany i po kilku zdawkowych zdaniach z nieznajoma kobieta
                                        proponuje jej,zeby mu pomemlala,to co ta kobieta ma zrobic?
                                        Odpowiedziec mu szeptem(bo obowiazuje ich pprywatnosc rozmowy) ze jednak zeby
                                        ja bola i moze innym razem,CZY TEZ LEPIEJ ODSUNAC SIE OD NIEGO DWA KROKI I
                                        ZACZAC Z NIM ROZMAWIAC NA GLOS-CZYLI UPUBLICZNIC PRYWATNA ROZMOWE.

                                        Cwaniaczek zacznie nagabywac,przeciez przedstawilem sie Jacek,mam samochod i
                                        studia,dlaczego nie mozemy usiasc przy kawie i spokojnie poprowadzic prywatna
                                        rozmowe.
                                        Ach jakie to podniecajace,te prywatne rozmowy.

                                        przeciez Kataryna tez napisala do mnie kiedys jakis e-mail i nie bylo w nim nic
                                        czego nie moznaby bylo upublicznic.

                                        • Gość: MACIEJ NAGANNOSC PRYWATNEJ KORESPONDENCJI IP: *.ny325.east.verizon.net 13.09.03, 14:39
                                          A pytanie bylo NIE czy ujawniac prywatne e-maile,LECZ CZY UJAWNIAC NAGANNE
                                          PRYWATNE E-MAILE.
                                          Bo ja tych e-maili mialem z 500,a moze nawet 1,000 a ujawnilem 3 czy moze 4 i
                                          wszystkie z wielkim sukcesem.
                                          Pierwszy byl e-mail Marcee:Hej KOLENDA,KOLENDA!
                                          Ostatni,to nie e-mail,lecz wiadomosc z e-maila Baski,ze ona i tak go wczesniej
                                          skreslila,wiec calkiem zbedne bylo zastraszanie Baski przez BRATKA,ze" Baska
                                          jest najwiekszym rozczarowanien dla niego na tym forum."
                                          Dla przypomnienia,wczesniej Bratek bardzo sprytnie lizal d... Katarynie,zeby ta
                                          wypowiedziala sie na temat upubliczniania prywatnej korespondencji.

                                          NO WIEC NIE CHODZI O PRYWATNA KORESPONDENCJE,LECZ O NAGANNA PRYWATNA
                                          KORESPONDENCJE.

                                          Co za sens mialoby ujawnienie sms Halbera,gdyby tam bylo napisane:
                                          "Olek jest dobrym pracownikiem"
                                          bo bylby to mogl byc sms prywatny jak i publiczny.
                                          Co innego jest dopisaniem do tego sms'a "ch... precz" ktore z niewinnego smsa
                                          uczynilo chamski wybryk.
                                          No tak,ale ciemnym ludziom w tepej Pomrocznej mozna przedstawic wykladnie prawa
                                          ze ten sms byl stricte prywatny i tym samym publicznie nie MOZNA go rozpatrywac.
                                          Ale rozumujac w ten sposob,mozna tez dojsc do wniosku,ze ludzie nie tylko maja
                                          prawo ale i obowiazek do dwoch odmiennych osobowosci w zyciu:prywatnej i
                                          publicznej.
                                          Dziwnie ten poglad utrzymuje sie tylko w 3-cio swiatowych,zacofanych krajach,a
                                          te kraje wlasnie dalaczaja do drugiego swiata,jakim jest EU,gdzie kicze
                                          Eastwooda ciagle ciesza sie spora popularnoscia.
                                          • Gość: MACIEJ PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 14.09.03, 01:10

                                            "Kataryna nie ma czasu, żeby czytać wszystkie wątki.
                                            I nie ma ochoty wdawać się w bijatyki między Wami."

                                            Nie znasz Kataryny.
                                            Ona uwielbia zamieszanie,a juz nie lubi jak jest zamieszanie a ona nie jest w
                                            to zamieszana.
                                            Dlatego niemal zawsze odpowiada na posty,na ktore nie dosc ze nie powinna
                                            odpowiadac ale wrecz jej nie dotycza.
                                            Odpowiada niemal na wszystkie posty,gdzie niezbyt powazni ludzie robia jej
                                            niezbyt powazne zarzuty i to odpowiada z taka gracja,jakby na ten moment czekala
                                            i chciala sama sobie udowodnic,ze potrafi zmienic niezbyt przychylne opinie
                                            ludzi o niej w wyrazy zachwytu.
                                            Moja utarczka z bratkiem jej nie dotyczyla,ale ona lubi postawic siebie w
                                            niezrecznej sytuacji,by pozniej udowodnic wszystkim jak z tego zrecznie
                                            wychodzi.
                                            Tym razem w tajemny sposob instynkt ja zawiodl i wtracila sie w dyskusje
                                            zupelnie bez polotu.


                                            • kataryna.kataryna Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM 14.09.03, 19:13
                                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                              >
                                              > "Kataryna nie ma czasu, żeby czytać wszystkie wątki.
                                              > I nie ma ochoty wdawać się w bijatyki między Wami."
                                              >
                                              > Nie znasz Kataryny.
                                              > Ona uwielbia zamieszanie,a juz nie lubi jak jest zamieszanie a ona nie jest w
                                              > to zamieszana.
                                              > Dlatego niemal zawsze odpowiada na posty,na ktore nie dosc ze nie powinna
                                              > odpowiadac ale wrecz jej nie dotycza.
                                              > Odpowiada niemal na wszystkie posty,gdzie niezbyt powazni ludzie robia jej
                                              > niezbyt powazne zarzuty i to odpowiada z taka gracja,jakby na ten moment
                                              czekal
                                              > a
                                              > i chciala sama sobie udowodnic,ze potrafi zmienic niezbyt przychylne opinie
                                              > ludzi o niej w wyrazy zachwytu.
                                              > Moja utarczka z bratkiem jej nie dotyczyla,ale ona lubi postawic siebie w
                                              > niezrecznej sytuacji,by pozniej udowodnic wszystkim jak z tego zrecznie
                                              > wychodzi.
                                              > Tym razem w tajemny sposob instynkt ja zawiodl i wtracila sie w dyskusje
                                              > zupelnie bez polotu.



                                              To wszystko się robi coraz bardziej niesmaczne. Gdybym miała ochotę wtrącać się
                                              w Wasz konflikt zorbiłabym to wcześniej, a odpowiedziałam bo Bratek pytał. A
                                              jeśli Ci tak bardzo przeszkadza, że w jakijś sprawie śmiem mieć inne niż Ty
                                              zdanie to trudno, mogę być głupią gęsią co to amerykańskim normom nie chce
                                              przyznać wyższości nad swoimi własnymi. Nie uważam, że wszystko co w Ameryce
                                              jest z definicji lepsze od wszystkiego co w Polsce. A najbardziej niesmaczne są
                                              zarzuty, które teraz wyciągasz, na temat mojego upodobania do brania udziału w
                                              zamieszaniach, ciekawa jestem dlaczego mi tego nie powiedziałeś wcześniej, nie
                                              zauważyłeś tej mojej przypadłości czy też zaczęła Ci przeszkadzać dopiero jak
                                              się z Tobą w czymś nie zgodziłam? Nie wspominam już o tym, że jesteś w błędzie
                                              jeśli myslisz, że kieruję się intencjami jaki mi tu przypisujesz.
                                              • maksimum Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM 15.09.03, 21:31
                                                kataryna.kataryna napisała:

                                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                >
                                                > >
                                                > > "Kataryna nie ma czasu, żeby czytać wszystkie wątki.
                                                > > I nie ma ochoty wdawać się w bijatyki między Wami."
                                                > >
                                                > > Nie znasz Kataryny.
                                                > > Ona uwielbia zamieszanie,a juz nie lubi jak jest zamieszanie a ona nie jes
                                                > t w
                                                > > to zamieszana.
                                                > > Dlatego niemal zawsze odpowiada na posty,na ktore nie dosc ze nie powinna
                                                > > odpowiadac ale wrecz jej nie dotycza.
                                                > > Odpowiada niemal na wszystkie posty,gdzie niezbyt powazni ludzie robia jej
                                                >
                                                > > niezbyt powazne zarzuty i to odpowiada z taka gracja,jakby na ten moment
                                                > czekal
                                                > > a
                                                > > i chciala sama sobie udowodnic,ze potrafi zmienic niezbyt przychylne opini
                                                > e
                                                > > ludzi o niej w wyrazy zachwytu.
                                                > > Moja utarczka z bratkiem jej nie dotyczyla,ale ona lubi postawic siebie w
                                                > > niezrecznej sytuacji,by pozniej udowodnic wszystkim jak z tego zrecznie
                                                > > wychodzi.
                                                > > Tym razem w tajemny sposob instynkt ja zawiodl i wtracila sie w dyskusje
                                                > > zupelnie bez polotu.
                                                >
                                                >
                                                >
                                                > To wszystko się robi coraz bardziej niesmaczne. Gdybym miała ochotę wtrącać
                                                się w Wasz konflikt zorbiłabym to wcześniej, a odpowiedziałam bo Bratek pytał.
                                                A jeśli Ci tak bardzo przeszkadza, że w jakijś sprawie śmiem mieć inne niż Ty
                                                > zdanie to trudno, mogę być głupią gęsią co to amerykańskim normom nie chce
                                                > przyznać wyższości nad swoimi własnymi. Nie uważam, że wszystko co w Ameryce
                                                > jest z definicji lepsze od wszystkiego co w Polsce.

                                                Nie mowimy tu o pierogach Kataryno.
                                                Twoje podejscie jest bardzo oryginalne i nawet folklor przez nie przeziera.


                                                > A najbardziej niesmaczne są
                                                > zarzuty, które teraz wyciągasz, na temat mojego upodobania do brania udziału
                                                w zamieszaniach, ciekawa jestem dlaczego mi tego nie powiedziałeś wcześniej,

                                                Gdybym byl twoim narzeczonym,to kto wie moze rozmawialibysmy o tym az do
                                                chlodnych rankow.

                                                nie
                                                > zauważyłeś tej mojej przypadłości czy też zaczęła Ci przeszkadzać dopiero jak
                                                > się z Tobą w czymś nie zgodziłam?

                                                Zauwazylem ja bardzo dawno,a jakis miesiac temu napisalem o tym w e-mailu do
                                                Baski,ale ze Baska mnie skresla i e-mail byl prywatny no wiec nie mam zadnych
                                                dowodow wysoki sondzie.

                                                > Nie wspominam już o tym, że jesteś w błędzie
                                                > jeśli myslisz, że kieruję się intencjami jaki mi tu przypisujesz.

                                                Nie dokazuj Kaska,nie dokazuj!
    • Gość: pierwszy sekretarz O zmęczeniu:) IP: *.acn.waw.pl 14.09.03, 19:16
      Wzniecił pożar, by uniknąć seksu

      Na dwa lata więzienia skazał sąd mężczyznę, który próbował spalić swój dom, by
      tylko nie kochać się ze swoją żoną.

      26-letni mieszkaniec Chorwacji rozpalił ognisko w lesie za domem, ponieważ -
      jak twierdził - był zbyt zmęczony, by uprawiać seks.

      Oboje musieli się ewakuować, a strażacy długo walczyli z ogniem.


      Ciekawe czy starczy mu sił by obronić się przed leśniczym?
      Pozdrawiam

      • kataryna.kataryna Re: O zmęczeniu:) 14.09.03, 19:19
        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

        > Wzniecił pożar, by uniknąć seksu
        >
        > Na dwa lata więzienia skazał sąd mężczyznę, który próbował spalić swój dom,
        by
        >
        > tylko nie kochać się ze swoją żoną.
        >
        > 26-letni mieszkaniec Chorwacji rozpalił ognisko w lesie za domem, ponieważ -
        > jak twierdził - był zbyt zmęczony, by uprawiać seks.
        >
        > Oboje musieli się ewakuować, a strażacy długo walczyli z ogniem.
        >
        >
        > Ciekawe czy starczy mu sił by obronić się przed leśniczym?
        > Pozdrawiam



        Nieeeee :))))
        Ale wykombinował :)))))
        • Gość: t1s Re: O zmęczeniu:) IP: *.acn.waw.pl 14.09.03, 19:25
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
          >
          > > Wzniecił pożar, by uniknąć seksu
          > >
          > > Na dwa lata więzienia skazał sąd mężczyznę, który próbował spalić swój do
          > m,
          > by
          > >
          > > tylko nie kochać się ze swoją żoną.
          > >
          > > 26-letni mieszkaniec Chorwacji rozpalił ognisko w lesie za domem, ponieważ
          > -
          > > jak twierdził - był zbyt zmęczony, by uprawiać seks.
          > >
          > > Oboje musieli się ewakuować, a strażacy długo walczyli z ogniem.
          > >
          > >
          > > Ciekawe czy starczy mu sił by obronić się przed leśniczym?
          > > Pozdrawiam
          >
          >
          >
          > Nieeeee :))))
          > Ale wykombinował :)))))


          W Chorwacji gorzej niż w PRL!
          Nawet sznurka tam brakuje:)
          • Gość: MACIEJ PROCES GRUPY OZAROWSKIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.09.03, 05:06
            BRATEK,JA NIE MAM Z NIMI NIC WSPOLNEGO!


            Proces grupy ożarowskiej


            Bogdan Wróblewski, Hubert Woźniak, Płock 16-09-2003, ostatnia aktualizacja 15-
            09-2003 22:03

            Jarosław G., postrach Sochaczewa, będzie miał proces w stolicy. Rodzinne miasto
            G. nie ma dla niego odpowiedniego budynku sądu, straży i zabezpieczeń
            technicznych uniemożliwiających ucieczkę.

            To pod każdym względem nietypowa sprawa. 46-letni Jarosław G. to oficjalnie
            były ślusarz na utrzymaniu żony i mieszkaniec okazałej rezydencji. Według
            Centralnego Biura Śledczego herszt gangu specjalizującego się w handlu
            narkotykami, wymuszeniach i lichwie. Za to ostatnie, niemal już zapomniane
            przestępstwo, będzie sądzony w stolicy.

            Wierzyciel

            Jego specjalnością były pożyczki na procent (zwykle 15 proc. miesięcznie).
            Jarosław G. sam oferował pomoc przedsiębiorcom, którzy popadli w tarapaty. Miał
            zwyczaj pytać: "Ile chcesz?". Umowę zawierał ustnie, ale kwoty notował. Wraz z
            telefonem dłużnika. Gdy nadchodził termin spłaty, do dłużników zgłaszali się
            jego ludzie (np. oskarżony Mariusz G.).

            CBŚ aresztował Jarosława G. w kwietniu ub. roku, gdy sterroryzowani przez gang
            ludzie w końcu przerwali milczenie. Np. Tomasz Ch. (prowadził sklep z odżywkami
            dla sportowców) pożyczył u herszta 4 tys. zł. Po roku z powodu "kapitalizacji
            odsetek" do spłaty miał już 40 tys. Sklep upadł, gangsterzy grozili handlowcowi
            okaleczeniem. Tomasz Ch. się ukrył. W końcu zebrał 32 tys. i zapłacił. Ale
            Jarosław G. upomniał się o resztę długu.

            Jak herszt z proboszczem

            Podobnych historii akt oskarżenia opisuje kilka. Po mieście krążyły opowieści,
            co Jarosław G. robi z tymi, którzy nie płacą. Kogoś skaleczył, komuś
            przytrzymywał głowę pod kołem ciężarówki, jeszcze inny miał być wrzucony do
            klatki z psami. Prawda mieszała się z fikcją. Zła fama rosła.

            Czy nie poznał jej proboszcz jednej z parafii w Błoniu, który spotkał się z
            Jarosławem G. w knajpie i dał namówić na numer z wyłudzeniem odszkodowania od
            PZU za wyreżyserowaną kolizję samochodową? Faktem jest, że nie tylko nie
            otrzymał ponad 12 tys. zł odszkodowania za stukniętego opla astrę, ale usiądzie
            teraz obok herszta gangu na ławie oskarżonych.

            Spawa wyjątkowa

            W sumie oskarżonych jest ośmiu. Ich proces miał się odbyć w Sochaczewie. Już
            wiosną prezes tamtejszego sądu wpadł w rozpacz. Prosił o skierowanie aktu
            oskarżenia gdzie indziej. Argumentował: Jarosław G. jest
            niebezpieczny; "budynek sądu w Sochaczewie nie ma ochrony, choćby
            funkcjonariuszy kontrolujących wchodzących"; "sala rozpraw nie ma krat w
            oknach", a stan okien "wręcz zaprasza do skorzystania z możliwości ucieczki";
            publiczności spodziewać się można sporo ze względu na proces osób "znanych
            tutejszej społeczności" itp. Niestety, akta idą tam, gdzie popełnione zostało
            przestępstwo. Sprawa lokalnego herszta trafiła do Sochaczewa.

            Dopiero po 1 lipca zmieniły się przepisy i sprawy zawiłe, wyjątkowe można za
            zgodą sądu apelacyjnego przenosić do sądów okręgowych. Tak też się stało. Sąd
            apelacyjny uznał, że "grupa ożarowska", to nie byle gangsterzy, lecz
            schierarchizowana bandycka struktura. Zasługuje na proces w Warszawie.
            • maksimum GDZIE RZYM A GDZIE KRYM 17.09.03, 04:18
              Jakie to szczescie,ze Polska jest w NATO i moze samodzielnie budowac swoja
              przyszlosc.


              Wtorek, 16 września 2003

              Wrogowie USA nabrali respektu
              PAP 13:00

              Słoniowata dyplomacja USA być może zraziła do USA starych sojuszników, ale
              niedawne zdobycze militarne jedynego supermocarstwa w Iraku i Afganistanie,
              podkreślające jego potęgę i siłę finansową, obudziły pewien respekt u wrogów,
              którzy zamiast bombami zapewne woleliby zostać obsypani pieniędzmi - pisze
              komentator AP Mark Fritz.

              I tak parlament w Iranie debatuje dziś nad zaprzestaniem wsparcia finansowego
              dla terroryzmu. Syria powiadamia o zamknięciu biur palestyńskich grup stojących
              za samobójczymi zamachami. Libia plikami banknotów próbuje przebić sobie drogę
              do amerykańskiej strefy dostatku.

              Irakofobia

              Może chodzi tu również o swoistą "Irakofobię", przypadłość, która zdaniem
              analityków szybko minie, jeśli Waszyngton, czy w ogóle Amerykanie, będą mieli
              dość widoku swoich żołnierzy, umierających podczas zagranicznych misji, które
              okazały się dłuższe i bardziej zabójcze niż zakładano.

              "Nie ulega wątpliwości, iż amerykańska polityka operacji prewencyjnych
              sprawiła, że państwa od dawna wspierające terroryzm stały się mniej skłonne do
              prowokacyjnych poczynań" - uważa Jonathan Stevenson z Międzynarodowego
              Instytutu Studiów Strategicznych w Londynie.

              Dobrym przykładem, jego zdaniem, jest Syria, która wyraźnie wzięła pod uwagę
              amerykańskie żądania, by przestała udzielać schronienia ludziom bliskim
              obalonemu dyktatorowi Iraku. Syria poinformowała też o zamknięciu biur
              islamskiej Dżihad i Hamasu, głównych architektów samobójczych zamachów
              przeciwko Izraelowi, choć pozostało jej jeszcze wyrzucenie agentów tych
              organizacji.

              Inne wymowne przykłady:

              Libia

              ONZ zniosła w ubiegłym tygodniu sankcje wobec Libii, po przekazaniu przez
              Trypolis dwóch Libijczyków oskarżonych o podłożenie w 1988 r. bomby w samolocie
              Pan Am lecącym nad Lockerbie w Szkocji, oraz po wypłacie odszkodowania rodzinom
              ofiar. Libia desperacko zabiega o zniesienie sankcji ekonomicznych przez Stany
              Zjednoczone, ze względu na fortunę tkwiącą w zamrożonych kontraktach z
              amerykańskimi towarzystwami naftowymi.

              Pakistan i Arabia Saudyjska

              Pakistan i Arabia Saudyjska, formalni sojusznicy mimo głęboko zakorzenionej w
              tamtejszych społeczeństwach nienawiści do Zachodu, szybciej uległy presjom
              Waszyngtonu, żądającego likwidacji różnych terrorystycznych komórek.

              Sudan

              W Sudanie, niegdyś uchodzącym za redutę terrorystów, sąd skazał na miesiąc
              więzienia pewnego Syryjczyka, który szkolił Palestyńczyków i Saudyjczyków w
              zamachach na siły USA w Iraku.

              Iran

              Iran poinformował o aresztowaniu niektórych antyamerykańskich terrorystów, z
              oporami zgodził się przestrzegać międzynarodowych reguł w kwestii
              nierozprzestrzeniania broni jądrowej, a w tym tygodniu prawdopodobnie wyrazi
              zgodę na przystąpienie do międzynarodowej konwencji zakazującej finansowania
              terroryzmu.

              Sudan i Libia wykazywały oznaki zmiany stanowiska jeszcze przed 11 września
              2001 r. - powiedział Jonathan Stevenson - ale muskularna polityka zagraniczna
              USA umocniła w nich chęć lepszego uczestnictwa we wspólnocie międzynarodowej.
              Iran, choć wciąż stanowi problem, wygląda na bardziej skłonnego podporządkować
              się pewnym normom międzynarodowym, jak np. inspekcjom swych ośrodków
              nuklearnych, jednocześnie zaś trzyma "na stosunkowo krótkiej smyczy" różne
              grupy antyizraelskie.

              Ujemną stroną amerykańskich operacji w dwóch krajach islamskich jest to, że
              przysporzyły one poparcia Al-Kaidzie i spowodowały ochłodzenie stosunków z
              tradycyjnymi sojusznikami, jak Niemcy i Francja, opowiadającymi się za bardziej
              globalnym i dyplomatycznym podejściem do kwestii "państw łotrowskich" - dodaje
              Stevenson.

              Trzęsą się ze strachu

              Choć przywódcy tych państw zapewne nadal, w tym czy innym stopniu, "trzęsą się
              ze strachu", strach ten był największy zaraz po spektakularnym zdobyciu
              Bagdadu, wszelako trudności z ustabilizowaniem sytuacji w Iraku i Afganistanie
              prawdopodobnie nieco osłabiły początkowe obawy - uważa Richard K.Betts,
              dyrektor Instytutu Badań nad Wojną i Pokojem na Uniwersytecie Columbia.

              Niemniej, pomimo ofiar w ludziach i mimo ostrej krytyki ze strony tradycyjnych
              sojuszników, globalne konsekwencje psychologiczne amerykańskiej operacji są już
              znacznie szersze, niż wydaje się większości ludzi. "Każdy był w większym lub
              mniejszym stopniu zaprzątnięty Irakiem, ale faktycznie jest to tylko
              wierzchołek ogromnej góry lodowej, dostrzegalnej w całym świecie" - uważa
              psycholog i politolog z nowojorskiego City University, dr Stanley A.Renshon.

              Zwraca on uwagę, że służby wywiadowcze Filipin, Pakistanu, Indonezji, Arabii
              Saudyjskiej i innych państw wyraźnie współpracują dzisiaj z wywiadem
              amerykańskim w celu wykrycia i schwytania potencjalnych terrorystycznych
              spiskowców. Kilkanaście lat temu władca Islamskiej Republiki Mauretanii,
              prezydent Mauja Sid'Ahmed Uld Taja był pariasem, popierającym inwazję Saddama
              Husajna na Kuwejt, dokonującym okrutnych czystek etnicznych w armii i
              administracji. Dzisiaj jest sojusznikiem Ameryki i jednym z niewielu arabskich
              przyjaciół Izraela.

              Stany Zjednoczone są faktycznie ofiarą własnej dominacji militarnej i
              gospodarczej. Po upadku ZSRR w 1991 r. i wobec niezdolności Europy do
              zapełnienia powstałej próżni w równowadze sił, zarówno wielkie, jak i małe
              państwa stanęły przed dylematem: sprzymierzyć się z wielkim mocarstwem czy
              szukać równowagi wbrew niemu? - mówi historyk okresu zimnej wojny, Timothy
              Naftali. W latach zimnej wojny - dodaje - miały wybór: USA albo ZSRR,
              wygrywając jedno mocarstwo przeciw drugiemu.

              Strategia wyjścia

              Dzisiaj, po zajęciu przez Waszyngton tak twardego stanowiska, wszelkie oznaki,
              że Amerykanie blefują mogłyby mieć katastrofalne konsekwencje - ostrzega
              Renshon. Jego zdaniem, dyskusje nad tzw. "strategią wyjścia" już teraz grożą
              przekształceniem USA w swego rodzaju papierowego tygrysa. Ludzie, nawołujący do
              przyjęcia takiej strategii w nadziei na uniknięcie nowego Wietnamu, mogą
              właśnie do tego doprowadzić - dodaje.

              Stany Zjednoczone znalazły się w dziś sytuacji, w której albo będą nadal
              odgrywać rolę twardziela, albo staną w obliczu już nie tylko ruchów
              terrorystycznych, ale także państw, które te ruchy popierają - twierdzi
              Naftali. Jego zdaniem, jest to argument przeciwko "bezmyślnemu
              unilateralizmowi".

              Niewiele pomogą też Amerykanom przykłady z historii. Nawet starożytne Ateny nie
              były w stanie rządzić światem z powodu potężnego zagrożenia ze strony Sparty.
              Tylko jedno państwo zdominowało świat do tego stopnia, że legiony słabszych
              plemion, ruchów i religii musiały całe wieki czekać na zdobycie szturmem jego
              bram. Państwem tym był Rzym - uważa Naftali. (wac)


              • maksimum CHINCZYK W TYBECIE ZARABIA 2,500 DOLL MIESIECZNIE 17.09.03, 05:00
                CZY TO ZAWSZE TAK MUSI BYC,ZE CI NIEROZGARNIECI I LENIWI SA WYKORZYSTYWANI??


                European Press Agency
                A railway project to link China and Tibet, with a bridge over the Lhasa River,
                aims to aid Tibet's economy, but most of the workers are Chinese.
                Agence France -Presse
                New buildings and roads are under construction seemingly everywhere in Tibet.

                European Press Agency
                The area in front of the Potala Palace, a symbol of Tibetan culture, could now
                pass for a noisy street in Beijing.
                Perhaps the most problematic issue for Mr. Xiang Ba and other local officials
                is the changing ethnic makeup of Tibet as more Han Chinese arrive, many at the
                prodding of the government. Ta Jie, deputy mayor of Lhasa, said the central
                government regularly sent doctors, technicians and managers, usually on three-
                year contracts, often sweetened with the prospect of a promotion when they
                return home.

                "When we lack those kinds of people, we will send a report to the central
                government," the deputy mayor said. "Then usually Beijing and Jiangsu Province
                will send us people."

                With so many people moving in and out of Tibet, government population figures
                seem fuzzy. Mr. Xiang Ba said 92 percent of Tibet's 2.66 million people were
                ethnic Tibetans. But the percentage of Chinese is much higher in the cities,
                where the economic growth is occurring. In Lhasa, the provincial capital, the
                urban population, according to statistics, is at least 40 percent Chinese. Last
                year, a local official told Western reporters that urban Lhasa was almost half
                Chinese.

                No project better illustrates the Chinese strategy, and the uneven benefits,
                than the Qinghai-Tibet Railroad. Set to be finished by 2007 at a cost of $3
                billion, the railroad will tether Tibet more tightly to inland China,
                traversing an alpine landscape so rugged that skeptics still question the
                feasibility of the project. Chinese officials predict the line will become a
                vital trade route and transportation corridor for tourists.

                Huang Difu, 41, an official overseeing the western half of the railroad, said
                the construction would ultimately employ about 38,000 people. But, he said,
                Tibetans could get as few as 4,000 or 5,000 of the jobs, and most would be for
                unskilled laborers who would earn about $8 a day, plus lunch. He said not a
                single Tibetan had been hired for skilled positions, which pay up to $2,500 a
                month.

                The same cold economic reality could be found at the foot of Potala Palace. One
                afternoon, a Western reporter hailed cabs in search of a Tibetan driver. It
                took 14 tries. The driver said most Tibetans could not afford the roughly
                $20,000 needed to buy a cab and pay for licenses.

                Not far away at the Barkhor, the ancient market surrounding Jokhang Temple in
                the old Tibetan section of Lhasa, shopkeepers say that Chinese merchants now
                run a majority of the stores that sell Tibetan trinkets, carpets and religious
                items to tourists and Buddhist pilgrims.

                Kesang Takla, the Dalai Lama's representative for northern Europe, said such
                inequalities proved that the flood of Chinese investment and people into Tibet
                would ultimately harm, not help, Tibetans.

                "It is very dangerous for the Tibetan people," she said. "Their very survival
                is threatened with the influx of the Chinese people."

                Yet some Tibetan workers on the lowest rungs of the economic ladder say their
                lives are improving. One night in the dark slums of the city of Tsetang, three
                teenage girls invited three Western reporters inside the room, 8 feet by 8
                feet, where they live. They had no electricity and cooked on a small fire just
                outside the blanket they used for a door.

                Laba, 16, and Lamu, 17, said they earned about $2.50 a day at construction
                sites, shoveling and carrying cement, working seven days a week, 12 hours a
                day. But they said life in rural areas was much harder. They manage to send
                money home to their parents, who farm and herd animals.

                The girls giggled when asked about their only decorations: three advertisements
                from Chinese fashion magazines, including one showing a sleek Chinese model
                with the caption "Pretty." As for their lives, Lamu said, "Better every day."

                Wang Lixiong, a Beijing author whose 1998 book about Tibet was banned in China,
                said the government's economic strategy had brought a measure of prosperity to
                some Tibetans, but he said the strategy's political goal was to make younger
                Tibetans more secular and less sympathetic to advocates of Tibetan separatism.
                He also said any appearance of a freer Tibetan society was misleading.

                "It's a carrot-and-stick strategy," Mr. Wang said. "It combines the economic
                carrot with a political stick of continued repression."

                An official at Tibet University confirmed, for example, that students faced
                expulsion if they were caught taking part in religious activities, like
                Buddhist pilgrimages. Earlier this year, China executed an ethnic Tibetan
                accused of involvement with bomb plots and Tibetan separatism.

                "While to the outside world the government is making a show of relaxation and
                easing," Mr. Wang noted, "inside where you can see, any signs of separatism or
                nationalist sentiment are dealt with very harshly."

                The monks who run Tibet's Buddhist monasteries are accustomed to Chinese
                scrutiny. A government agency regularly dispatches officials to "educate" monks
                and screens monks to determine who can be allowed to manage monasteries.
                Officials, meanwhile, emphasize their commitment to restoring monasteries and
                other "cultural relics" that were destroyed or damaged during the Cultural
                Revolution.

                But the investments also seem intended to expand tourism. The number of
                tourists visiting Tibet, discounting the drop this year attributed to the
                outbreak of severe acute respiratory syndrome, or SARS, in China, is growing
                rapidly. While the high altitudes once kept many Chinese away from Tibet, now,
                encouraged by Beijing, they are coming in droves, adding another dimension to
                the Chinese presence in Tibet.

                "They say Tibet is very pretty and mysterious," said Long Ying, 16, who visited
                recently from Beijing, dragging along her father despite his fear of altitude
                sickness. "And there are a lot of deep religious things here."

                Her father added, "It's a place we really, really want to see because this
                place has culture, and the culture of inland China is very different."

                Get home delivery of The Times from $2.90/week
                <<Previous | 1 | 2



                • Gość: MACIEJ 2,500 DOLL MIESIEC MALE FO PA IP: *.ny325.east.verizon.net 17.09.03, 06:14
                  kompletmie zapomnialem,ze aferowe towarzystwo jest niekumate w jezyku wrogow
                  ideowych,wiec streszcze ten art. z nyt po ziomalsku.

                  z grubsza chodzi o to,ze az 92% z 2,66 mln mieszkancow Tybetu,to sa etniczni
                  Tybetanczycy.
                  czyli tych etnicznych tybetanczykow jest ok 2,5 mln ,co stoi w skrajnej
                  sprzecznosci Z AUTORYTETAMI NAUKOWYMI SRODKOWEJ EUROPY,KTORE NIEDAWNO NA TYM
                  FORUM TWIERDZILY,ZE PRAWDZIWYCH TYBETANCZYKOW ,IDENTYCZNIE JAK PRAWDZIWYCH
                  CYGANOW JUZ NIE MA.
                  W Lhasa jest co najmniej 40% Tybetanczykow,bo tamtejsze ziomale sa mostly
                  wsiowe i do miast maja uraz.
                  Buduja im Chinczyki railroad,na ktorej jest zatrudnionych 38,000 luda,ale z
                  tego tylko 4-5 tys etnicznych Tybetanczykow,bo towarzystwo wsiowe do roboty
                  nienawykle i klasow zadnych niepokonczyli.
                  No wiec tybecka lopata zarabia 8 doll na dzien plus lunch,co daje ponad 200 doll
                  miesiecznie nie liczac koryta i czy to malo dla ciemniaka ktory nie czyta.
                  Bo to gdzies okolo 800 zl miesiecznie + koryto i nie mowcie o tym naszym,bo sie
                  zleca.
                  Wykwalifikowany pracownik,czyli np kierownik odcinka robot zarabia w tym
                  ciemnogrodzkim Tybecie 2,500 doll miesiecznie,czyli 10 thou polskich,za co
                  wiekszosc polskich inzynierow by sie po dupie pietami ze szczescia kopala i to
                  nie od swieta,ale na co dzien.

                  JAK Z TEGO KROTKIEGO OPISU WIDAC,POLSKA MENTALNOSC ZBLIZONA JEST DO CHINSKIEJ,
                  ALE W DALSZYM CIAGU NIE ZASZKODZI POUDAWAC INTELEKTUALISTOW.
                  BO TO PRZECIEZ EUROPA,NIE?

                  Nawet sklepy z pamiatkami religijnymi Tybetanczykow prowadzone sa przez
                  Chinczykow ,bo ziomale tybetanskie tez sa w handlu niekumate.
                  • maksimum Re: 2,500 DOLL MIESIEC MALE FO PA 17.09.03, 14:32
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > kompletmie zapomnialem,ze aferowe towarzystwo jest niekumate w jezyku wrogow
                    > ideowych,wiec streszcze ten art. z nyt po ziomalsku.
                    >
                    > z grubsza chodzi o to,ze az 92% z 2,66 mln mieszkancow Tybetu,to sa etniczni
                    > Tybetanczycy.
                    > czyli tych etnicznych tybetanczykow jest ok 2,5 mln ,co stoi w skrajnej
                    > sprzecznosci Z AUTORYTETAMI NAUKOWYMI SRODKOWEJ EUROPY,KTORE NIEDAWNO NA TYM
                    > FORUM TWIERDZILY,ZE PRAWDZIWYCH TYBETANCZYKOW ,IDENTYCZNIE JAK PRAWDZIWYCH
                    > CYGANOW JUZ NIE MA.
                    > W Lhasa jest co najmniej 40% Tybetanczykow,bo tamtejsze ziomale sa mostly
                    > wsiowe i do miast maja uraz.

                    W LHASA JEST CO NAJMNIEJ 40% ETNICZNYCH CHINCZYKOW.
                    WIDZE,NIE POPRAWIL MNIE PAN ETNOGRAF ZUBERMAN,KANDYDAT NA STANOWISKO MINISTRA
                    KULTURY W RZADZIE KATARYNY,WIEC MUSZE SIE SAM POPRAWIC.

                    > Buduja im Chinczyki railroad,na ktorej jest zatrudnionych 38,000 luda,ale z
                    > tego tylko 4-5 tys etnicznych Tybetanczykow,bo towarzystwo wsiowe do roboty
                    > nienawykle i klasow zadnych niepokonczyli.
                    > No wiec tybecka lopata zarabia 8 doll na dzien plus lunch,co daje ponad 200
                    dol
                    > l
                    > miesiecznie nie liczac koryta i czy to malo dla ciemniaka ktory nie czyta.
                    > Bo to gdzies okolo 800 zl miesiecznie + koryto i nie mowcie o tym naszym,bo
                    sie
                    >
                    > zleca.
                    > Wykwalifikowany pracownik,czyli np kierownik odcinka robot zarabia w tym
                    > ciemnogrodzkim Tybecie 2,500 doll miesiecznie,czyli 10 thou polskich,za co
                    > wiekszosc polskich inzynierow by sie po dupie pietami ze szczescia kopala i
                    to
                    > nie od swieta,ale na co dzien.
                    >
                    > JAK Z TEGO KROTKIEGO OPISU WIDAC,POLSKA MENTALNOSC ZBLIZONA JEST DO CHINSKIEJ,
                    > ALE W DALSZYM CIAGU NIE ZASZKODZI POUDAWAC INTELEKTUALISTOW.
                    > BO TO PRZECIEZ EUROPA,NIE?
                    >
                    > Nawet sklepy z pamiatkami religijnymi Tybetanczykow prowadzone sa przez
                    > Chinczykow ,bo ziomale tybetanskie tez sa w handlu niekumate.
                    • Gość: MACIEJ KATARYNA ZNOWU LISTY PISZE.O CZYJA D... CHODZI IP: *.ny325.east.verizon.net 17.09.03, 16:05
                      W watku "Robert znowu listy pisze" umiescilem slowo du.. i moj post mimo tego
                      nawet dla dzieci nadawal sie do czytania,ale glowny problem z cenzura polegal
                      na tym,ze nie o byle jaka du.. chodzilo,lecz o zad jasnie nam panujacej
                      KATARYNY.
                      No i jak sie Kasia do fortepianu przysiadla,to post szybko zniknal z forum.
                  • pan_burak Re: 2,500 DOLL MIESIEC MALE FO PA 17.09.03, 23:34
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > kompletmie zapomnialem,ze aferowe towarzystwo jest niekumate w jezyku wrogow
                    > ideowych,wiec streszcze ten art. z nyt po ziomalsku.
                    >
                    > z grubsza chodzi o to,ze az 92% z 2,66 mln mieszkancow Tybetu,to sa etniczni
                    > Tybetanczycy.
                    > czyli tych etnicznych tybetanczykow jest ok 2,5 mln ,co stoi w skrajnej
                    > sprzecznosci Z AUTORYTETAMI NAUKOWYMI SRODKOWEJ EUROPY,KTORE NIEDAWNO NA TYM
                    > FORUM TWIERDZILY,ZE PRAWDZIWYCH TYBETANCZYKOW ,IDENTYCZNIE JAK PRAWDZIWYCH
                    > CYGANOW JUZ NIE MA.
                    > W Lhasa jest co najmniej 40% Tybetanczykow,bo tamtejsze ziomale sa mostly
                    > wsiowe i do miast maja uraz.
                    > Buduja im Chinczyki railroad,na ktorej jest zatrudnionych 38,000 luda,ale z
                    > tego tylko 4-5 tys etnicznych Tybetanczykow,bo towarzystwo wsiowe do roboty
                    > nienawykle i klasow zadnych niepokonczyli.
                    > No wiec tybecka lopata zarabia 8 doll na dzien plus lunch,co daje ponad 200
                    dol
                    > l
                    > miesiecznie nie liczac koryta i czy to malo dla ciemniaka ktory nie czyta.
                    > Bo to gdzies okolo 800 zl miesiecznie + koryto i nie mowcie o tym naszym,bo
                    sie
                    >
                    > zleca.
                    > Wykwalifikowany pracownik,czyli np kierownik odcinka robot zarabia w tym
                    > ciemnogrodzkim Tybecie 2,500 doll miesiecznie,czyli 10 thou polskich,za co
                    > wiekszosc polskich inzynierow by sie po dupie pietami ze szczescia kopala i
                    to
                    > nie od swieta,ale na co dzien.
                    >
                    > JAK Z TEGO KROTKIEGO OPISU WIDAC,POLSKA MENTALNOSC ZBLIZONA JEST DO CHINSKIEJ,
                    > ALE W DALSZYM CIAGU NIE ZASZKODZI POUDAWAC INTELEKTUALISTOW.
                    > BO TO PRZECIEZ EUROPA,NIE?
                    >
                    > Nawet sklepy z pamiatkami religijnymi Tybetanczykow prowadzone sa przez
                    > Chinczykow ,bo ziomale tybetanskie tez sa w handlu niekumate.






                    NAJBARDZIEJ NIEKUMATY JESTES TY MACIEJ I TWOJE WYWODY. I DO TEGO JESZCZE GDY
                    IDZIESZ DO FRYZJERA TO MUSISZ PODAC SWOJE IMIE,NAZWISKO I ADRES.
                    • maksimum MALE FO PA , DUZE FO PA ORAZ FRIDAY THE 13 18.09.03, 01:30
                      Juz jak sie z Lidka sciskalem na wykladach,a Iwona sie patrzyla,a moze bylo to
                      odwrotnie,bo ich nie rozroznialem,blady strach padl na facetow,bo to w czsie
                      hard rock'a i lekkich obyczajow trzeba bylo wlosy przystrzyc niemal na kolanko
                      bo raz w tygodniu bylo studium wojskowe.
                      Ide do Janiszewskiego,bo to byla jedyna powazna firma fryzjerska w Ozarowie i
                      widze wielka koleje ludzi,bo u miszczazebienia mozna bylo sie wyspowiadac jak i
                      zasiegnac jezyka w sprawach najnowszych wydarzen w calym miescie.
                      No wiec wale do drugiego,by the railroad tracks,nawet go nie znalem,ale ponoc
                      ostry fachura z niego byl.
                      Odrozniam wode kolonska od zytniowki,ale od fachury jechal jakis mix .
                      Making long story short,po calej operacji strzyzenia wygladalem jak cos miedzy
                      zarzynanym swiniakiem a oskubana owca.
                      No i w oczach mnie stanal FRIDAY THE 13 i jak ja sie blizniaczkom pokaze.
                      Wzialem nozyczki i grzebien i stanalem przed lustrem i okazalo sie ,ze
                      Janiszewski klienta stracil.
                      I nikt pewno nie uwierzy,ze od tamtego czasu u fryzjera nie bylem.
                      Acha,od tego fryzjera by the railroad tracks do domu odprowadzil mnie kumpel
                      od ktorego czapke pozyczylem,choc moglo to wygladac,ze zapomnialem gdzie
                      mieszkam.
                      • maksimum ADMIN,DONT BE SUCH A TIGHT ASS 18.09.03, 15:52
                        Dziewczyny lubia jak sie o nich rozmawia.
                        Calkiem co innego jest obrabianie komus d na boczku.
                        Chyba ,ze cie slepa zazdrosc zzera,to rozumiem.
                        • maksimum PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM 18.09.03, 23:45
                          Czas najwyzszy,zebym napisal na forum to co mysle i czasami pisze prywatnie.
                          Kataryna jest dziewczyna,do ktorej zadna inna dziewczyna na forum nie dorasta i
                          przy okazji jest lepsza od wiekszosci facetow,ktorzy tu pisuja.
                          A to ze nie pasujemy do siebie jak Jolka z Olkiem,to juz inna sprawa.
                          Naszarpalas mnie sporo nerwow ostatnimi czasy Kataryno i choc powinnas mnie
                          przeprosic,szczerze mowiac nie licze na to.
                          • Gość: MACIEJ ECH FAJNIE POMARZYC KASIU ! IP: *.ny325.east.verizon.net 19.09.03, 23:25
                            TA TWOJA GENIALNOSC WYKRYWANIA AFER I PODROZOWANIA PO ROZNYCH WATKACH Z TWOIMI
                            NIE MNIEJ "GENIALNYMI" PRZYJACIOLMI-ZWALA Z NOG KASIU.
                            BO CHYBA PO TO BRONILAS SWOJEGO "GENIALNEGO" KOLEGI BRATKA,BO JESTES DOKLADNIE
                            IDENTYCZNA JAK ON.
                            NIE DZIWI MNIE TEZ,ZE CORAZ WIECEJ LUDZI ZACZYNA CIEBIE I TWOJA GRUPE
                            ROZSZYFROWYWAC.
                            POKAZ KASIU ROZCZAROWANIE ZAISTNIALA SYTUACJA I OBRAZ SIE NA LUDZI,KTORZY CI
                            NIE UFAJA.


                            • Ech, fajnie pomarzyć
                            kataryna.kataryna 19.09.2003 20:32 odpowiedz na list


                            Gazeta wyciąga kolejnych świadków potwierdzających, że to doradca
                            Jakubowskiej Podgórki nadał mediom na Nałęcza a ja się rozmarzyłam. Gdyby
                            spytać Jakubowską pod przysięgą czy Podgórski doniósł, potem o to samo spytać
                            Podgórskiego, oboje zaprzeczaja, a potem jeden po drugim ujawniają się ci
                            anonimowi informatorzy Gazety i zgodnie zeznają, że to Podgórski im
                            powiedział. I Jakubowska leży i kwiczy. Pomarzyć piekna rzecz.



                            • Kataryna, niby taka swieta IP: 168.143.113.*
                            Gość: LPRak 19.09.2003 20:37 odpowiedz na list


                            Kataryna, niby taka swieta,
                            A masturbuje sie aferami,
                            Rzecz to niepojeta,
                            Jej nic na libido tak nie wplywa
                            Jak porzadna afera,od niej ledwie zywa
                            Czolga sie Kataryna w onani jak dzika
                            I wpisuje ten dzien do sex pamietnika



                            • Re: Kataryna, niby taka swieta IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
                            Gość: papa Smerf 19.09.2003 20:45 odpowiedz na list


                            > Kataryna, niby taka swieta,
                            > A masturbuje sie aferami,
                            > Rzecz to niepojeta,
                            > Jej nic na libido tak nie wplywa
                            > Jak porzadna afera,od niej ledwie zywa
                            > Czolga sie Kataryna w onani jak dzika
                            > I wpisuje ten dzien do sex pamietnika

                            Dobre. Masz talent.
                            Ostatnio coś cienko z kataryną. Najpierw nazwała
                            Jakubowkską babsztylem, potem kretynką. Jak już dojdzie
                            do "tej starej k..." to będzie niechybny znak, że
                            Jakubowska podprowadziła jej chłopa.



                            • Puf! Puf!
                            bratek4 19.09.2003 20:47 odpowiedz na list


                            Gość portalu: papa Smerf napisał(a):
                            >
                            > Dobre. Masz talent.
                            > Ostatnio coś cienko z kataryną. Najpierw nazwała
                            > Jakubowkską babsztylem, potem kretynką. Jak już dojdzie
                            > do "tej starej k..." to będzie niechybny znak, że
                            > Jakubowska podprowadziła jej chłopa.



                            • Re: Kataryna, niby taka swieta
                            kataryna.kataryna 19.09.2003 20:54 odpowiedz na list


                            • maksimum ECH FAJNIE POMARZYC KASIU. ONI MYSLA INACZEJ 26.09.03, 02:29
                              Probowalem wytlumac nadaremnie,ze oni mysla inaczej i nawet ktos o tym napisal.


                              Bezpłodna Europa
                              Tygodnik "Wprost", Nr 1085 (14 września 2003)


                              Dlaczego większość idei interpretujących dzisiejszy świat pochodzi z Ameryki?

                              Ryszard Legutko
                              Filozof, publicysta, wykładowca w Instytucie Filozofii Uniwersytetu
                              Jagiellońskiego, autor książek "O czasach chytrych i prawdach
                              pozornych", "Złośliwe demony", "Platona krytyka demokracji"

                              W głośnym eseju opublikowanym przed rokiem w czasopiśmie "Policy Review" Robert
                              Kagan postawił tezę o fundamentalnym konflikcie między Europą a Ameryką. Okazją
                              do rozważań były reakcje Europy i Ameryki na terroryzm islamski. Upraszczając,
                              Kagan napisał, iż Ameryka jest odważna i waleczna, natomiast Europa - słaba i
                              lękliwa. Niektórzy zagniewani Europejczycy powtórzyli tę tezę, aczkolwiek z
                              przeciwstawną interpretacją: to Europa jest dobra, bo rozumna, natomiast
                              Ameryka zła, bo awanturnicza. Konflikt europejsko-amerykański stał się jednym z
                              najczęściej poruszanych tematów, pojawił się na setkach konferencji, w
                              tysiącach artykułów i dyskusji. Po obu stronach Atlantyku zaczęto mówić, iż
                              przepaść między Europą a Ameryką będzie się pogłębiać.

                              Amerykański filtr i głośnik
                              O utracie europejskiego dynamizmu w stosunku do Ameryki mówi się od dawna. Nie
                              spędza to jednak snu z powiek rzeszy obserwatorów dzisiejszego świata, gdyż -
                              według nich - to zjawisko jest częścią szerszych procesów: najpierw
                              modernizacji, a później globalizacji, które mają doprowadzić do zaniku
                              fundamentalnych różnic nie tylko między Europą a Ameryką, a także Australią,
                              następnie Azją, a w końcu zapewne i Afryką. Mimo że te procesy mogą trwać
                              niezmiernie długo, to - twierdzi się - podstawowa tendencja jest już dobrze
                              zarysowana, co każe patrzeć na ewentualną amerykanizację Europy jako na problem
                              drugorzędny i pozorny.
                              Czy jednak rzeczywiście jest to problem pozorny, a Europa nadal stanowi siłę
                              przyjaźnie konkurencyjną wobec Ameryki? Mimo wszystkich zastrzeżeń teza o
                              rosnącej dominacji Ameryki nad Europą wydaje się zasługiwać na poważniejszą
                              analizę. Wiele wskazuje bowiem, iż Europejczycy uzależniają się coraz bardziej
                              od Amerykanów, a pojawiające się ataki antyamerykanizmu są pewnie sygnałem
                              mglistej świadomości tego faktu.
                              Chodzi bowiem nie tylko o to, iż kultura masowa pochodzi głównie z Ameryki i to
                              ona buduje wyobraźnię Europejczyków. Gwiazdy filmowe, piosenkarze, rozrywka
                              telewizyjna, bestsellery książkowe, komiksy - wszystko to coraz silniej
                              kształtuje świadomość mieszkańców naszego kontynentu, niekiedy znacznie silniej
                              niż twórczość rodzima. Nawet język, intonacja, gesty, sposób zachowania są
                              zapożyczane z amerykańskiej kultury popularnej. Wszystko to wiemy.
                              Rzecz jest poważniejsza. Od pewnego czasu większość idei interpretujących
                              dzisiejszy świat pochodzi z Ameryki. Nawet gdy rodzą się w Europie (jak
                              filozofia dekonstrukcji i postmodernizmu) oddziałują na świat dopiero przez
                              recepcję amerykańską. Teoria "końca historii" narodziła się w Europie,
                              stworzona przez sfrancuziałego Rosjanina studiującego Hegla, ale stała się
                              intelektualnym przebojem dopiero wówczas, gdy pojawiła się w Ameryce. Teoria
                              konfliktu między cywilizacjami też powstała w Europie, lecz dopiero amerykańska
                              wersja nadała jej światową rangę.

                              Laboratorium współczesności
                              Większość książek i artykułów, o których Europejczycy dyskutowali w ostatnich
                              dziesięcioleciach, pochodzi z Ameryki. Amerykanie już dawno przestali patrzeć
                              na Europę jako na starszą, lepiej wykształconą i lepiej wychowaną siostrę. To
                              raczej Europejczycy nauczyli się, że ich sukces jest wart najwięcej, gdy
                              zostanie doceniony przez Amerykanów. W naukach społecznych, psychologii,
                              pedagogice, teorii edukacji, a pod pewnym względem i w filozofii Amerykanie
                              zdominowali Europejczyków. Powołujemy się na amerykańskich uczonych,
                              amerykańskie badania, analizy, autorytety. Nie ma w Polsce - i w wielu innych
                              krajach Europy - lepszego argumentu niż powołanie się na autorów zza oceanu.
                              Czasami gderamy na jakość tego, co przychodzi do nas z amerykańskich uczelni i
                              ośrodków kulturowych - sam takiemu gderaniu nierzadko się oddaję - co nie
                              zmienia faktu, iż stamtąd płynie pożywka dla naszych książek, artykułów i
                              dyskusji. To ona kształtuje wyobraźnię europejskiej inteligencji, tak jak
                              amerykańska kultura popularna kształtuje wyobraźnię europejskich mas.
                              Dlaczego tak się dzieje? Najprostsza i najbardziej rozpowszechniona odpowiedź
                              jest taka, iż Ameryka jest bogata. Podobnie jak amerykański przemysł filmowy
                              określa to, co ogląda się na świecie, tak amerykańskie struktury kulturowe i
                              edukacyjne wyznaczają tematy i dzieła dla całego świata.
                              Ta odpowiedź - mimo że nie jest pozbawiona wątków sensownych - nie może jednak
                              przekonywać. Jest coś podejrzanego w tłumaczeniu, iż za wszystkim stoją
                              pieniądze. Zresztą, Europa do ubogich nie należy, a więc czynnik bogactwa nie
                              może być decydujący. Druga odpowiedź jest bardziej wyszukana. Ameryka -
                              twierdzi się - jest czymś w rodzaju laboratorium współczesności, czyli świata
                              liberalno-demokratycznego i zaawansowanej technologicznie cywilizacji.
                              Amerykanie są więc najbliżej dzisiejszego doświadczenia i najlepiej je
                              odczuwają. Mnogość doznań, wykorzenienie, indywidualizm, nieprzekładalność
                              kulturowych kodów, samotność, konwencjonalność ludzkich projektów, a
                              jednocześnie wiara w cnoty życia osobowego i obywatelskiego - to wszystko jest
                              mocniej obecne w doświadczeniu amerykańskim.

                              Przyszłość wypisana większymi literami
                              Za oceanem lepiej widać przyszłość, związane z nią obawy i nadzieje; tam lepiej
                              słychać nadchodzące przemiany i związane z nimi zagrożenia. Demokracja jako
                              ustrój polityczny, wolność jednostek i grup oraz technologizacja życia - takie
                              są podstawowe wyznaczniki współczesności i pod każdym z tych trzech względów
                              Europejczycy odczuwają wyższość Amerykanów, powołując się chętnie w analizie
                              własnej sytuacji na wnioski, rozstrzygnięcia i rozwiązania powstałe za oceanem.
                              Innymi słowy, przyszłość jest w Ameryce wyraźniejsza; jest ona - by zacytować
                              starożytnego filozofa - wypisana większymi literami.
                              Jeśli jednak takie miałoby być nastawienie Europejczyków, łatwo mu zarzucić
                              jednostronność. Zawarte jest tu wszak założenie, iż losy świata są
                              zdeterminowane wielkimi strukturami, że za sprawą ustroju politycznego czy
                              charakteru i poziomu technologicznego kryje się jakaś konieczna logika zmian,
                              której jesteśmy podporządkowani. Jest to założenie kontrowersyjne i niezbyt
                              dobrze świadczy o tych, którzy je przyjęli. Okazuje się, iż potężne dziedzictwo
                              heglowsko-marksowskie przeniknęło umysł europejski i steruje naszym myśleniem.
                              Nie chodzi tu, broń Boże, o jakąś historyczną eschatologię, lecz o przekonanie,
                              iż na krótszą i średnią metę istnieją prawdopodobne scenariusze rozwojowe i we
                              wszystkich Ameryka odgrywa - ku radości jednych, a rozpaczy innych - pionierską
                              rolę.
                              I tu być może dochodzimy do punktu, będącego jednym z kluczy do zrozumienia
                              różnicy między mentalnością amerykańską a europejską. Dla Amerykanów myślenie w
                              podobnych kategoriach nie jest czymś oczywistym. Świat nie jest dla nich
                              określony przez obiektywne scenariusze rozwoju. Nie boją się historycznej
                              anachroniczności ani występowania przeciw duchowi przyszłości. Nie chodzi o to,
                              że nie boją się, bo - jak sądzi wielu Europejczyków - są pionierami, czyli nie
                              mają przed sobą nikogo, kto wprawiałby ich w kompleksy. Może dlatego są
                              pionierami, że nie obchodzi ich, kto jest pionierem, a kto ciurą. Przyszłość i
                              teraźniejszość jest dla nich bardziej otwarta.

                              Bagaż przeszłości
                              Niektórzy autorzy twierdzą, iż w takiej postawie widoczny jest ahistoryzm
                              społeczeństwa amerykańskiego: mieszkańcy tego kraju zaczynali wszak od zera,
                              wolni od ciąg-łości europejskiego dziedzictwa. Europejczycy zaś, uwikłani w
                              historię, nie mają tej śmiało
                              • Gość: basia.basia Re: ECH FAJNIE POMARZYC KASIU. ONI MYSLA INACZEJ IP: *.localdomain / *.kim.pl 26.09.03, 10:33
                                Bagaż przeszłości
                                Niektórzy autorzy twierdzą, iż w takiej postawie widoczny jest ahistoryzm
                                społeczeństwa amerykańskiego: mieszkańcy tego kraju zaczynali wszak od zera,
                                wolni od ciąg-łości europejskiego dziedzictwa. Europejczycy zaś, uwikłani w
                                historię, nie mają tej śmiałości w podejściu do rozwoju i mocno odczuwają
                                bagaż przeszłości. Takie tłumaczenie wydaje mi się błędne. Ono samo jest
                                efektem syndromu europejskiego, gdyż stanowi teoretyczne usankcjonowanie
                                pasywnego stanu ducha i uzasadnia deterministyczne przekonanie, iż
                                Europejczycy, choćby chcieli, nie mogą śmielej się poruszać w świecie. Prawda
                                jest jednak taka, iż zakorzenienie w historii nie musi osłabiać aktywności,
                                lecz może ją stymulować. Sama Europa jest tego dobrym świadectwem. Kiedy miała
                                przewagę nad Ameryką i stanowiła główne źródło idei w świecie, była bardziej
                                niż dziś zanurzona w historię.
                                Prowadzi to nas do trzeciej, najważniejszej interpretacji. Europa ustępuje
                                Ameryce nie dlatego, że Nowy Świat ma większe bogactwo lub stanowi
                                laboratorium przyszłości demokratycznej cywilizacji technologicznej, która
                                jest z konieczności także przeznaczeniem mieszkańców Starego Kontynentu.
                                Ustępuje Ameryce, gdyż przeżywa kryzys wewnętrzny. Ustępuje, bo jest słabsza.
                                Mówienie o słabości Europy w czasie, gdy dokonuje się jeden z największych
                                eksperymentów cywilizacyjnych w nowożytnej historii, czyli proces
                                integracyjny, może brzmieć mało przekonująco. Wydawałoby się, iż społeczność
                                podejmująca tak wielkie dzieło musi dysponować wielką energią twórczą. Dla
                                euroentuzjastów nie ma większej chluby niż budowanie na naszym kontynencie
                                ponadnarodowych struktur i integrowanie narodowych instytucji.
                                Larry Siedentop, angielski politolog, skądinąd zwolennik integracji, zauważył
                                ze zdziwieniem, że tworzeniu nowych struktur w Europie nie towarzyszyła bogata
                                refleksja teoretyczna. Nie powstały nowe idee, pomysły czy argumenty.
                                Integracja europejska nie zrodziła swojego "Federalisty" - zbioru refleksji
                                nad nowym ustrojem - porównywalnego z tym, jaki sprowokowała amerykańska
                                rewolucja z końca XVIII wieku. Amerykanie do tej pory dyskutują
                                nad "Federalistą". Nad czym będą dyskutować Europejczycy w kolejnych
                                dziesięcioleciach i stuleciach zjednoczonej Europy?
                                Znaczące jest, jakie wizje realizującej się idei europejskiej funkcjonują w
                                publicznym obiegu kulturowym. Najbardziej wpływowe z nich to liberalna,
                                wielokulturowa i ponowoczesna. Wedle pierwszej, Europa będzie społeczeństwem
                                coraz bardziej zindywidualizowanym; wedle drugiej, miejscem współpracy
                                wspólnot i kultur; wedle trzeciej - w uproszczeniu - mieszaniną jednego i
                                drugiego. Jest jeszcze czwarty model idei europejskiej, oparty na dziedzictwie
                                klasycznym i chrześcijańskim, ale poza papieżem i nieliczną grupą
                                intelektualistów nie znajduje on reprezentacji w środowiskach
                                kulturotwórczych.

                                Barbarzyństwo w pustce
                                Gdy przed wiekiem przybywali do Europy intelektualiści amerykańscy, szukając
                                kultury pełniejszej i bogatszej, niż oferował im ich kraj, zwykle doświadczali
                                rozczarowań. Nawet zeuropeizowani Amerykanie, tacy jak Henry James czy T.S.
                                Eliot, konstatowali z niepokojem osłabienie europejskiego ducha. Do tego, co
                                obserwowali, miało zastosowanie modne wówczas słowo "dekadencja". Europa -
                                uosabiana przez jej wyższe i najbardziej świadome grupy społeczne - zadowalała
                                się tym, co stworzyła, i nie wykazywała ochoty na dalsze inwestowanie energii
                                twórczej. Estetyzm, ironia, ambiwalencja, gra, wyrafinowanie - takie postawy
                                stanowiły manifestację europejskości. Prostota granicząca z prymitywizmem,
                                powaga, determinacja, energia - to raczej miało charakteryzować nastawienie
                                amerykańskie. Wybór między jednym a drugim był trudny, ale stawało się jasne,
                                iż europejskość nie obiecywała rozwoju.
                                Dekadencki duch europejski wytworzył pustkę, w którą weszło czerwone i
                                brunatne barbarzyństwo. Barbarzyństwo zostało w końcu pokonane, ale
                                wyciągnięto z tego paradoksalne wnioski. Rozpowszechnione są dzisiaj poglądy,
                                iż wielkie idee, którymi żywiła się kultura europejska, są niebezpieczne, a
                                więc że raczej słabość niż siła przystoi dziś kulturze, raczej pojednawczość
                                niż śmiałość, raczej dystans niż determinacja, raczej autoironia niż poczucie
                                własnej wartości. W świet-le tych poglądów barbarzyństwo wzięło się raczej z
                                europejskiej pychy niż z europejskiego zwątpienia. Dlatego - być może - tak
                                wielu Europejczyków zdenerwował amerykański pokaz siły, bo taka demonstracja
                                nie mieści się nie tyle w "kulturze strategicznej", jak pisał Kagan, ile w
                                przyjętej wykładni europejskości.
                                Czy to jest nowa forma dekadencji? Nie ma w Europie dobrej atmosfery do snucia
                                tego typu rozważań, nie spotykają się one ze zrozumieniem. Słabość, również
                                kulturowa, wydaje się dziś wyższą formą świadomości, a więc - paradoksalnie -
                                jest przedstawiana jako europejska siła, czyli zdolność do radzenia sobie z
                                nowymi czasami i nowymi wyzwaniami. Czy istotnie taka postawa dowodzi owej
                                zdolności?

                                Rzymski Europejczyk
                                Francuski filozof Rémi Brague stwierdził, iż istotą europejskości jest
                                rzymskość. Podobną intuicję - choć inaczej wyrażoną - spotykamy w dziełach
                                napisanych pół wieku wcześniej przez angielskiego historyka Christophera
                                Dawsona. Rzym przekazał nam mądrość Greków i uświadomił różnicę między Grekiem
                                a barbarzyńcą. Rzymski Europejczyk to ktoś, kto widzi swoją niedoskonałość
                                wobec Greka i doskonałość wobec barbarzyńcy. Rzymski Europejczyk
                                samoświadomość i energię czerpie z historycznego doświadczenia, które
                                przekazuje innym, i poczucia niedoskonałości wobec idei, które stworzyli inni.
                                Jeśli intuicja Brague'a jest słuszna, łat-wo narzuci się nam wniosek, iż
                                rzymski Europejczyk nie należy do istot często spotykanych w dzisiejszym
                                świecie ani nie dysponuje dużymi wpływami. Jest istotą raczej zadowoloną,
                                niechętnie odróżniającą Greka od barbarzyńcy i niechętną przekazywaniu
                                czegokolwiek z przeszłości. Jego zadowolenie bierze się z osiągnięcia pewnego
                                stanu ducha, który oznacza odrzucenie śmiałych aspiracji, uznawanych od tej
                                chwili za awanturnicze. Nie ma on przekonania, że osiągnął doskonałość, ale
                                raczej że poszukiwanie doskonałości się skończyło, że trzeba poprzestać na
                                tym, co się ma, a kto sądzi inaczej, jest typem niebezpiecznym.
                                Niechętni Ameryce powiedzą na to, iż Amerykanin jest istotą niewiele różną:
                                też nie przekazuje niczego szczególnego z przeszłości, do której nie jest
                                przywiązany, nie odróżnia Greka od barbarzyńcy, nie oddaje się awanturnictwu i
                                jest zadowolony ze świata, w którym żyje, nie czuje presji zmierzenia się z
                                doskonałością ani obawy przed stoczeniem się w barbarzyństwo. Różnica jest
                                jednak taka, iż Amerykanie w takiej sytuacji żyli od początku, czerpiąc z niej
                                energię do działania. Dla Europejczyków taki stan ducha jest formą rezygnacji
                                z czegoś, co było ich doświadczeniem. Amerykanie zawsze widzieli świat w
                                podobny sposób i nie przejmowali się hierarchiami. Europejczycy wierzyli w
                                hierarchię i zajmowali w niej najwyższe miejsce. Dzisiaj są zdetronizowani i
                                to akceptują. Jest kwestią sporną, kiedy ów proces rezygnacji się rozpoczął:
                                być może w okresie dekadencji sprzed stulecia, być może po II wojnie
                                światowej, a być może znacznie, znacznie wcześniej.
                                Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że mimo wszystkich sukcesów, mimo dobrobytu
                                i poczucia bezpieczeństwa na skalę nie znaną nigdy w przeszłości, mimo
                                imponującego postępu technologicznego, mimo istnienia licznych wyjątków, które
                                przeczą temu wszystkiemu, co powyżej zostało opisane, dzisiejszy Europejczyk
                                nie jawi się nam jako istota mająca wielkie plany wobec świata. Amerykanin bez
                                wątpienia takie plany ma. Mogą się one nam podobać lub nie; można na nie
                                patrzeć z obawą, pogardą lub entuzjazmem. Amerykanin miał jednak zawsze i
                                zapewne w przyszłości będzie miał nadal liczne i pilne sprawy do załatwienia.
                                Europejczyk też je
                                • lupus.lupus Re: ECH FAJNIE POMARZYC KASIU. ONI MYSLA INACZEJ 26.09.03, 10:42
                                  Fantastyczny tekst!
                                  • maksimum Re: ECH FAJNIE POMARZYC KASIU. ONI MYSLA INACZEJ 26.09.03, 14:40
                                    lupus.lupus napisał:

                                    > Fantastyczny tekst!

                                    I to Maciej go wam przytoczyl a nie kataryna.
                                • maksimum Re: ECH FAJNIE POMARZYC KASIU. ONI MYSLA INACZEJ 26.09.03, 14:38
                                  Nie zauwazylem Basiu twojego komentarza.
                                  Artykul dosc wyraznie wyklada,ze myslimy inaczej.
                                  Pokazalem wam to na przykladzie,oceny zachowan ludzkich,gdzie wszyscy z was
                                  Europejczykow akceptujecie chamstwo prywatne,zamiast rozwazac zachowanie
                                  w normach zle lub dobre.
                                • basia.basia Re: ECH FAJNIE POMARZYC KASIU. ONI MYSLA INACZEJ 26.09.03, 19:37
                                  Tam jest sam koniec urwany.

                                  "Europejczyk też je podejmie, ale najpierw popatrzy,
                                  jak się je załatwia w Ameryce."

                                  Też uważam, że tekst jest bardzo dobry.
                                  • maksimum Re: ECH FAJNIE POMARZYC KASIU. ONI MYSLA INACZEJ 27.09.03, 04:59
                                    "Amerykanie zawsze widzieli świat w
                                    podobny sposób i nie przejmowali się hierarchiami. Europejczycy wierzyli w
                                    hierarchię i zajmowali w niej najwyższe miejsce. Dzisiaj są zdetronizowani i
                                    to akceptują."

                                    Z grubsza o to chodzi,ze wy macie ulozony swiat wg tradycji i bardzo niechetnie
                                    wychodzicie poza utarte szlaki myslowe.
                                    W USA natomiast myslenie schematyczne,ktore prezentuja Europejczycy jest wrecz
                                    grzechem glownym.
                                    Jesli np bierzesz udzial w dyskusji i masz takie samo zdanie jak jeden z twoich
                                    przedmowcow,to od razu wskazuje na bardzo slaby pomyslunek,nawet jak zgadzasz
                                    sie z profesorem filozofii.
                                    Pierwsza rzecz w USA MUSISZ MIEC SWOJ PUNKT WIDZENIA,CALKIEM ROZNY OD PUNKTU
                                    WIDZENIA INNYCH BIORACYCH UDZIAL W DYSKUSJI.
                                    Mnie zaszokowalo,jak wy wszyscy ,jak jeden maz powiedzieliscie ,ze to moje
                                    zachowanie bylo bledne a nie np pana b.
                                    IDENTYCZNY PUNKT WIDZENIA NA TA SAMA SPRAWE WYRAZANY Z ROZNYCH MIEJSC WSKAZUJE
                                    NA STAGNACJE UMYSLOWA.
                                    NIE MOZESZ SOBIE POZWOLIC ZEBY MYSLEC JAK INNA OSOBA,NAWET GDYBY TO BYLA
                                    NIEDOSCIGLA K....... BO WTEDY TWOJ PROCES MYSLENIA ULEGA WYLACZENIU.

                                    Wg mojej oceny ten artykul w okolo 80% oddaje prawidlowosc relacji miedzy USA a
                                    EU.
                                    Napisalbym go duzo lepiej,ale wtedy bylby mniej przyswajalny dla was,a ja juz
                                    jestem tutaj czarna owca.
                                    • basia.basia W koło Macieju 27.09.03, 15:13
                                      maksimum napisał:

                                      > Mnie zaszokowalo,jak wy wszyscy ,jak jeden maz powiedzieliscie ,ze to moje
                                      > zachowanie bylo bledne a nie np pana b.

                                      Niestety tu nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Parę osób wyraziło
                                      przekonanie, że jest rzeczą niedopuszczalną pokazywanie cudzej korespondencji
                                      bez wiedzy i zgody autora. Ja zdania nie zmienię. W tym konkretnym przypadku
                                      wywlokłeś listy bratka po to, żeby wszystkim zademonstrować, że on używa
                                      brzydkich słów i że to on zaczął do Ciebie pisać. Użyłeś jego prywatnych
                                      listów jako broni w swojej z nim przepychance. Zawiodłeś jego zaufanie.
                                      I nie jest ważne w tej chwili kto w Waszym sporze ma rację. Zagranie było
                                      nieczyste, sfaulowałeś. I tyle. To była manipulacja.
                                      Można sobie wyobrazić, że ktoś pisze do Ciebie na temat jakichś osobistych
                                      kłopotów, zwierza Ci się w zaufaniu z czegoś tam. A Ty używasz listów tej
                                      osoby, bo Ci przypasują jako argument w jakimś sporze. Dla tej osoby jest to
                                      sytuacja bardzo niezręczna. Polegała na Twojej dyskrecji a Ty podzieliłeś się
                                      wiedzą o jej problemach z całym forum. Opublikowałeś raz list marcee i
                                      argumentowałeś, że był tak dobrze napisany, że powinno się z nim zapoznać całe
                                      forum. TY ZDECYDOWAŁEŚ ZA NIĄ.

                                      Jeszcze jest sprawa samego Bratka.

                                      > Mnie zaszokowalo,jak wy wszyscy ,jak jeden maz powiedzieliscie ,ze to moje
                                      > zachowanie bylo bledne a nie np pana b.

                                      Twoje zachowanie było błędne (Twoje określenie) a jego zachowanie to całkiem
                                      inna sprawa! Wszyscy mieliśmy na myśli to samo tzn. wywlekanie prywatnej
                                      korespondencji na forum publiczne jest niedopuszczalne i to nie ma znaczenia
                                      czyja to jest korespondencja. Tak właśnie brzmiały te wypowiedzi a nie, że
                                      wywlekanie listów Bratka właśnie jest nieczystym zagraniem. Sprawdź sobie,
                                      a zobaczysz, że tak właśnie było!
                                      Nie uważam, że cel uświęca środki! Nawet jak się kłócisz to trzeba zachować
                                      jakieś zasady!




                                      > IDENTYCZNY PUNKT WIDZENIA NA TA SAMA SPRAWE WYRAZANY Z ROZNYCH MIEJSC
                                      > WSKAZUJE NA STAGNACJE UMYSLOWA.
                                      > NIE MOZESZ SOBIE POZWOLIC ZEBY MYSLEC JAK INNA OSOBA,NAWET GDYBY TO BYLA
                                      > NIEDOSCIGLA K....... BO WTEDY TWOJ PROCES MYSLENIA ULEGA WYLACZENIU.
                                      >
                                      > Wg mojej oceny ten artykul w okolo 80% oddaje prawidlowosc relacji miedzy
                                      USA a
                                      >
                                      > EU.
                                      > Napisalbym go duzo lepiej,ale wtedy bylby mniej przyswajalny dla was,a ja
                                      juz
                                      > jestem tutaj czarna owca.

                                      Ale przesadzasz!

                                      pzdr
                                      • maksimum Re: W koło Macieju 28.09.03, 19:12
                                        basia.basia napisała:

                                        > maksimum napisał:
                                        >
                                        > > Mnie zaszokowalo,jak wy wszyscy ,jak jeden maz powiedzieliscie ,ze to moje
                                        >
                                        > > zachowanie bylo bledne a nie np pana b.
                                        >
                                        > Niestety tu nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Parę osób wyraziło
                                        > przekonanie, że jest rzeczą niedopuszczalną pokazywanie cudzej korespondencji
                                        > bez wiedzy i zgody autora. Ja zdania nie zmienię. W tym konkretnym przypadku
                                        > wywlokłeś listy bratka po to, żeby wszystkim zademonstrować, że on używa
                                        > brzydkich słów i że to on zaczął do Ciebie pisać. Użyłeś jego prywatnych
                                        > listów jako broni w swojej z nim przepychance. Zawiodłeś jego zaufanie.
                                        > I nie jest ważne w tej chwili kto w Waszym sporze ma rację. Zagranie było
                                        > nieczyste, sfaulowałeś. I tyle. To była manipulacja.
                                        > Można sobie wyobrazić, że ktoś pisze do Ciebie na temat jakichś osobistych
                                        > kłopotów, zwierza Ci się w zaufaniu z czegoś tam. A Ty używasz listów tej
                                        > osoby, bo Ci przypasują jako argument w jakimś sporze. Dla tej osoby jest to
                                        > sytuacja bardzo niezręczna. Polegała na Twojej dyskrecji a Ty podzieliłeś się
                                        > wiedzą o jej problemach z całym forum. Opublikowałeś raz list marcee i
                                        > argumentowałeś, że był tak dobrze napisany, że powinno się z nim zapoznać
                                        całe
                                        > forum. TY ZDECYDOWAŁEŚ ZA NIĄ.
                                        >
                                        > Jeszcze jest sprawa samego Bratka.
                                        >
                                        > > Mnie zaszokowalo,jak wy wszyscy ,jak jeden maz powiedzieliscie ,ze to moje
                                        >
                                        > > zachowanie bylo bledne a nie np pana b.
                                        >
                                        > Twoje zachowanie było błędne (Twoje określenie) a jego zachowanie to całkiem
                                        > inna sprawa! Wszyscy mieliśmy na myśli to samo tzn. wywlekanie prywatnej
                                        > korespondencji na forum publiczne jest niedopuszczalne i to nie ma znaczenia
                                        > czyja to jest korespondencja. Tak właśnie brzmiały te wypowiedzi a nie, że
                                        > wywlekanie listów Bratka właśnie jest nieczystym zagraniem. Sprawdź sobie,
                                        > a zobaczysz, że tak właśnie było!
                                        > Nie uważam, że cel uświęca środki! Nawet jak się kłócisz to trzeba zachować
                                        > jakieś zasady!
                                        >
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > > IDENTYCZNY PUNKT WIDZENIA NA TA SAMA SPRAWE WYRAZANY Z ROZNYCH MIEJSC
                                        > > WSKAZUJE NA STAGNACJE UMYSLOWA.
                                        > > NIE MOZESZ SOBIE POZWOLIC ZEBY MYSLEC JAK INNA OSOBA,NAWET GDYBY TO BYLA
                                        > > NIEDOSCIGLA K....... BO WTEDY TWOJ PROCES MYSLENIA ULEGA WYLACZENIU.
                                        > >
                                        > > Wg mojej oceny ten artykul w okolo 80% oddaje prawidlowosc relacji miedzy
                                        > USA a
                                        > >
                                        > > EU.
                                        > > Napisalbym go duzo lepiej,ale wtedy bylby mniej przyswajalny dla was,a ja
                                        > juz
                                        > > jestem tutaj czarna owca.
                                        >
                                        > Ale przesadzasz!
                                        >
                                        > pzdr
                                        --------------------------------------------------------------------------------
                                        krid napisał:

                                        > jesli masz klopoty techniczne to powinienes to zglosic adminom na forum o
                                        > forum. Jesli naprawde admini cie nie lubia to przepadles, bo admin to admin
                                        jak
                                        >
                                        > kapitan na statku - pierwszy po bogu.
                                        >
                                        > a tak wogole to poprostu nie lubie jak ludzie gadaja nie na temat. Tutaj jest
                                        > forum Kraj a nie Towarzyskie. Jak wszyscy zaczna to forum traktowac jak ty to
                                        > Kraj skonczy niedlugo jak forum Aktualnosci.
                                        >
                                        > ale przede wszystkim powinienes uszanowac zdanie kataryny i zakonczyc oba te
                                        > watki. oba sa firmowane jej imieniem i dlatego nie mozesz nie liczyc sie z
                                        jej
                                        > zdaniem. mam wrazenie, ze grasz jej na nerwach. kataryna jest bardzo odporna,
                                        > ale wszystko ma swoje granice. zobaczysz wyploszysz nam w koncu kataryne i
                                        > forum straci swoj urok.


                                        Nie widzisz Basiu,ze wy piszecie identycznie tak samo.
                                        • Gość: marcee do Baski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.03, 20:03
                                          JUz nie o to biega ze Pan maciej zadecydowal za mnie, to jeszcze byloby do
                                          przyjecia gdyby nie fakt ze post ten mial POSLUZYC do zwabienia kataryny tutaj,
                                          jej zainteresowania. Dopial tego gdyz Ona odpisala szczegolowo na niego.
                                          Posluzyl sie moim zainteresowaniem dla jego osoby aby zdobyc zainteresowanie
                                          innej kobiety.
                                          List w zamiarze mial rozbawic macieja, sluzyc jego zabawce.
                                          Nie jest problem w samej jego publikacji tylko w CELU jaki zamierzal Maciejowi.
                                          Co warty jest taki czlowiek w realu? NIby to siec tylko ale jakze oddaje prawde
                                          o nas.
                                          Ponizylam sie tylko sama bo zamiast wymierzyc policzek od razu, dalej brnelam z
                                          Maciejem bez sensu wiedzac ozcywiscie ze czego bym nie zrobila i tak jego oczy
                                          zwrocone beda gdzie indziej.

                                          • Gość: a Re: do Baski IP: *.ny325.east.verizon.net 28.09.03, 20:54


                                            do Baski
                                            Autor: Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
                                            Data: 28.09.2003 20:03 + odpowiedz na list



                                            --------------------------------------------------------------------------------
                                            JUz nie o to biega ze Pan maciej zadecydowal za mnie, to jeszcze byloby do
                                            przyjecia gdyby nie fakt ze post ten mial POSLUZYC do zwabienia kataryny tutaj,
                                            jej zainteresowania.

                                            MAC:Absolutnie nie.Napisalas dobry e-mail i szkoda by nikt o tym nie wiedzial


                                            Dopial tego gdyz Ona odpisala szczegolowo na niego.

                                            MAC:Ja do tej pory nie wiem ,kim jest Ona.I nazwisko Kolenda mnie tez nic nie
                                            mowi.

                                            Posluzyl sie moim zainteresowaniem dla jego osoby aby zdobyc zainteresowanie
                                            innej kobiety.

                                            MAC:Absolutnie nie,w dalszym ciagu cie bardzo lubie,choc zastosowalas taktyke
                                            Kataryny i nie odpisujesz na moje e-maile.

                                            List w zamiarze mial rozbawic macieja, sluzyc jego zabawce.

                                            MAC: MOze i masz racje,ale byl na tyle dobry,ze zachwycil wielu.
                                            Nie bede dodawal,ze ty wiesz i ja wiem,ze ja go troche zmienilem.

                                            Nie jest problem w samej jego publikacji tylko w CELU jaki zamierzal Maciejowi.
                                            Co warty jest taki czlowiek w realu? NIby to siec tylko ale jakze oddaje prawde
                                            o nas.

                                            MAC; Czyzbym mial miec wyrzuty sumienia,rowniez za innych?

                                            Ponizylam sie tylko sama bo zamiast wymierzyc policzek od razu, dalej brnelam z
                                            Maciejem bez sensu wiedzac ozcywiscie ze czego bym nie zrobila i tak jego oczy
                                            zwrocone beda gdzie indziej.

                                            Juz mnie sie zaczyna ten zez korygowac.




                                          • basia.basia Re: do Baski 28.09.03, 22:25
                                            > Posluzyl sie moim zainteresowaniem dla jego osoby aby zdobyc zainteresowanie
                                            > innej kobiety.

                                            Wiem to. Nie chciałam się rozwodzić nad tym co Tobie zrobił.
                                            Myślałam, że mogłoby Ci się to nie podobać. Tak czy owak teraz
                                            już wiemy obie (i jeszcze ktoś), że to jest manipulator.
                                            I dloaczego to robi.

                                            Pozdrawiam

                                            Baśka

                                            • maksimum "B& W" MOVIES 01.10.03, 23:28
                                              Na wstepie krotkie wyjasnienie.
                                              Nie chodzi oczywiscie o Black& White movies,tylko o naszych drogich i cenionych
                                              expertow glownie zreszta kina europejskiego.
                                              No wiec,czy "BARTEK&WARTEK" zechcieliby od czasu do czasu przyblizyc nam troche
                                              nowe kino swiatowe?
                                              Wiem,ze jak sie przyloza,to potrafia calkiem ciekawe recenzje napisac,tylko ze
                                              dotycza one glownie kina troche starszego i mniej juz chodliwego,bo sa tzw
                                              stare standarty glownie europejskie,choc czasami i amerykanskie.
                                              "B%W" z pewnoscia ogladali takie nowsze filmy jak "Life as a House" czy
                                              tez "Swing Kids" ,ktorego akcja rozgrywa sie w przedwojennym Berlinie.
                                              Malo odpornych nerwowo nie namawiam na "The Curve" ,typowo amerykanska
                                              produkcja o rozwydrzonych studentach z najlepszych uczelni amerykanskich.
                                              Przewietrzcie troche panowie"B&W" ten watek o Hollywoodzkich produkcjach,bo
                                              nadszedl czas na nowe spojrzenie na zycie,choc zdaje sobie sprawe iz nie
                                              bedzie to latwe,bo w EU recesja.
                                              • Gość: marcee Re: "B& W" MOVIES IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 18:47
                                                he he he
                                                nie mam czasu za bardzo ale ja traktuje recenzje filmowa przynajmniej w moim
                                                wykonaniu za probe zmierzenia sie z literatura jednak
                                                i uwazam ze moja 8MILA byla swietna i sama jestem z niej zadowolona bardzo
                                                The Prime Gig jeszcze inaczej bym opisala- to znakomity film i powinno sie
                                                wyswietlac go na telebimach przed konsulatem USA zeby sobie przyszli emigranci
                                                kawal prawdziwej Ameryki mogli zobaczyc, ktora wyziera w tle wyraziscie
                                                ten film z Nicolasem Cage teraz dopiero umialabym przelozyc i z sensem bardzo
                                                ale to kicha i strata czasu juz bylaby
                                                The Curve szukalam ale niestety nie natrafilam

                                                zmierzam do tego ze mnie to NE WADI czy film jest stary czy nowy, mnie bawi
                                                (czasami) samo pisanie o nim, zreszta ja sie w ogole kinem nie interesuje
                                                osobiscie i nawet nie mam ulubionego filmu (chyba jednak Kabaret Boba Fossea i
                                                Fanny i Aleksander Bergmana- wiec tez starocie tak ze nie odbiegam zasadniczo
                                                od Wartburga))

                                                ale Basia (no i TY) swietnie sie zna na tej sztuce i szkoda ze przestala pisac
                                                bo przynajmniej wiedzialabym na biezaco jak selekcjonowac

    • Gość: Tomson Podbijcie ten wątek bo liczby mi się źle kojarzą. IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 01.10.03, 23:46
      1980,1981,1982,.... to początek końca Polski.
    • Gość: Tomson Jeszcze raz do góry i mamy przynajmniej datę IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 01.10.03, 23:48
      zdobycia przez nas srebra na MŚ w Hiszpanii.
      • Gość: k Re: Jeszcze raz do góry i mamy przynajmniej datę IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.03, 17:52
        --------------------------------------------------------------------------------
        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

        > • Re: do Baski
        > basia.basia 28.09.2003 22:25 odpowiedz na list
        >
        >
        > > Posluzyl sie moim zainteresowaniem dla jego osoby aby zdobyc zainteresowan
        > ie
        > > innej kobiety.
        >
        > Wiem to. Nie chciałam się rozwodzić nad tym co Tobie zrobił.
        > Myślałam, że mogłoby Ci się to nie podobać. Tak czy owak teraz
        > już wiemy obie (i jeszcze ktoś), że to jest manipulator.
        > I dloaczego to robi.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Baśka
        >
        > Tak bardzo Basiu chcialbym cie przeprosic,ze az nie wiem jak to zrobic.
        > Mialas kochana racje,ze Bratek slusznie mnie zwyzywal i bardzo dobrze ze
        > Kataryna go poparla i ty moje kochanie tez.
        > Ja juz teraz rozumiem,ze chamstwo prywatne jest wysoce tolerowalne w Polsce,
        > a calkiem co innego jak idziecie do pracy pisac na forum kraj.
        > Wtedy trzeba sie wystroic w krasomowcze piorka ,zeby inteligencja blyszczalo
        na odleglosc i wtedy publicznie bardzo ladnie i wydajnie potepiacie
        chamstwo,ktore oczywiscie inni popelniaja publicznie,bo chamstwo publiczne,to
        calkiem co innego niz chamstwo prywatne.


        Kataryna nas oswieca,w co my wierzyc mamy
        A my slepo podazamy za naszymi idolami
        > Bo my wiemy,gdzie zyjemy
        > i zadnych zmian nie chcemy
        > My jestesmy siostrami
        > i admin jest z nami
        > i precz z ch.....
        > szczegolnie amerykanskami
        > Siostra Basia.


        • maksimum IT TAKES TWO TO TANGO 02.10.03, 23:26

          > • czy szkoła powinna wiązać się z łapówką IP: *.ciechanowiec.sdi.tpnet.p
          > l
          > Gość: ania-2201 26.09.2003 10:23 odpowiedz na list odpowiedz cytując
          >
          >
          > Moja opinia na ten temat jest tylko jedna:chcesz zdać daj łapówkę(chodzi mi o
          > szkoły ponad gimnazjalne).Czy tak musi być w naszym społeczeństwie.To nie
          > ludzkie.Nie dość że biorą za to duże pieniądze to jeszcze dorabiają na
          > boku.Co o tym myślicie?odp
          >
          >
          > W POLSCE OCZYWISCIE,ZE MUSI SIE WIAZAC,BO TAKA JEST WLASNIE MENTALNOSC POLAKA.
          > Polak lubi nalezec do grupy tych lepszych jak np EU,czy tez NATO i dostac sie
          > tam trzeba za wszelka cene i wcale nie szkodzi,ze troche charakter
          przyplamimy
          > dajac lapowke,bo zdecydowana wiekszosc ludzi w Polsce ma wlasnie taki a nie
          > inny charakter.
          >
          > Moznaby Polske zaczac amerykanizowac i wsadzac do wiezienia za branie i
          dawanie
          >
          > lapowek,ale jak wiesz w takiej sytuacji ulice by opustoszaly i nie mialby kto
          > wykonywac nawet najprostszych prac.
          > No wiec na razie grupkujmy sie w kolka zainteresowan,sluchajmy co robia inni
          i starajmy sie nie odbiegac od stereotypu przecietnego Polaka.

          Ja wlasnie zamierzam sie spolonizowac i dac lapowke adminom na forum kraj,zeby
          przestali mnie terroryzowac i dali kilka postow na tydzien napisac,bez
          podrzucania mnie virusow na explorera.
          Problem w tym,ze jest tam ich kilkunastu i pewno kazdy bierze i jak tu
          obdzielic wszystkich po rowno.
          Jesli mielibyscie jakies sugestie,to bede bardzo wdzieczny.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja