Gość: Kibic Futbol to piekny sport! IP: *.sympatico.ca 16.06.04, 05:39 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=31&w=9431209&v=2&s=0 Tak, to fascynujace! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=31&w=7611242&a=7681871 Skad ten gosc ma tyle czasu na te bzdety, hehe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrubel Ten gosc jest chory! IP: *.sympatico.ca 16.06.04, 06:13 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=31&w=6888926&a=6892925 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 7,7 milionerow,a z tego az 2,5 mln z USA 17.06.04, 02:43 www.msnbc.msn.com/id/5226726/ Ach te niesprawiedliwosci spoleczne! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum POLACY MAJA SENTYMENT DO NEPALU 17.06.04, 03:24 www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/np.html#People A sentyment do Nepalu wywodzi sie stad,ze tak jak na 3-ci swiat przystalo jest biedniejszy niz TYBET oraz rzeszowskie. GDP rosnie tam tylko 2,4% rocznie,podczas gdy w Chinach 8%. GDP per capita w Nepalu jest 1,400 doll. a w Chinach 4,700 doll. W momencie gdy Chinczycy przejmowali Tybet,to bylo tam takie sredniowiecze jak w Nepalu i doch nar na twarz 3x mniejszy niz u Chinczykow. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CIEKAWE JAK KASKA OBSTAWIA ? 17.06.04, 06:22 www.wimbledon.org/en_GB/news/articles/2004-06-16/200406161087414627243.html Federera sie zupelnie nie oplaci,ale Roddick 4:1 to juz cos. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum LUDZIE,BLAGAM,NIE NASLADUJCIE MNIE!!! 17.06.04, 22:05 > > > Jakos nie potrafie sie zmusic do szacunku dla czlowieka ktory pil i p > alil jak smok. > > > > To się nie zmuszaj! Mógłbyś jednak nie zmuszać się po cichu, dla wielu osób > to bardzo bliski człowiek i bardzo smutny dzień, mógłbyś to uszanować zamiast > > powtarzać to co już powypisywałeś przy okazji śmierci Kaczmarskiego. > > Kaczmarski w ewidentny sposob zaprosil smierc do siebie poprzez picie i palenie. > To jest taka pseudointelektualna forma samobojstwa. > Kuron byl ciekawym czlowiekiem w koncu lat 1960tych. > Z biegiem lat moje poglady ewaluowaly ,a jego nie. > Bush jest przykladem czlowieka,ktory pokazal,ze mimo ogromnego zaangazowania w polityke mozna przestac pic,tylko do tego trzeba miec charakter. > Ja jak sluchalem Kuronia,to tez palilem,a pozniej rzucilem papierosy i > sluchanie Jacka. > > > Chociaż w dzień śmierci sobie daruj, to chyba nie takie trudne. > > Co ja na to poradze,ze nie byl on dla mnie przykladem do nasladowania? > Dlatego napisalem,ze byl CHOLERNIE NORMALNY PO POLSKU. Jacek Kaczmarski i Jacek Kuron,to nie tylko przypadkowa zbieznosc imion,ale zycia po polsku,z popijaniem w oparach dymu. U nas jest nawet przyslowie na takie ludzkie postawy: "Rob tak jak mowie,a nie tak jak ja robie" co moznaby w wolnym tlumaczeniu przetlumaczyc:"Ludzie,blagam,nie nasladujcie mnie". Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie maksiu rzuca palenie - akt monumentalny 17.06.04, 22:16 maksimum napisał: > Jacek Kaczmarski i Jacek Kuron,to nie tylko przypadkowa zbieznosc imion,ale > zycia po polsku,z popijaniem w oparach dymu. > U nas jest nawet przyslowie na takie ludzkie postawy: > "Rob tak jak mowie,a nie tak jak ja robie" co moznaby w wolnym tlumaczeniu > przetlumaczyc:"Ludzie,blagam,nie nasladujcie mnie". maksiu. wiesz jest na swiecie wiele osob ktore wykazaly bohaterstwo rowne tobie i rzucily palenie. a jednak w piesniach i przypowiesciach nie sa opiewani i miliony ludzi nie zapalaja im swieczek jak opuszcza ten lez padol. natomiast jacek kaczmarski potrafil pieknie wyrazic to co inni czuli i zarzucanie mu tego ze pil i palil to zwykla malostkowosc. natomiast to ze mu zazdroscisz popularnosci i w zamian podsuwasz nam swoja bohaterska abstynencje tytoniowa to juz zakrawa na smiesznos. nie poradzisz. jacka demokratycznie kochamy a ty jestes nuzaca skupiony na sobie i gledzisz jacek kuron byl opozycjonista od zawsze a i wladza go nie zepsula. cieply ludzki dobry czlowiek. jego tez kochamy. moze uwazal ze byc blisko ludzi i nosic ich troski to wazniejsze niz zajmowanie sie wlasna osoba Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum LUDZIE,BLAGAM,NIE NASLADUJCIE MNIE!!! 17.06.04, 22:33 bush_w_wodzie napisał: > maksimum napisał: > > > Jacek Kaczmarski i Jacek Kuron,to nie tylko przypadkowa zbieznosc imion,al > e > > zycia po polsku,z popijaniem w oparach dymu. > > U nas jest nawet przyslowie na takie ludzkie postawy: > > "Rob tak jak mowie,a nie tak jak ja robie" co moznaby w wolnym tlumaczeniu > > > przetlumaczyc:"Ludzie,blagam,nie nasladujcie mnie". > > maksiu. wiesz jest na swiecie wiele osob ktore wykazaly bohaterstwo rowne tobie > i rzucily palenie. a jednak w piesniach i przypowiesciach nie sa opiewani i > miliony ludzi nie zapalaja im swieczek jak opuszcza ten lez padol. Dokladnie tak,bo normalni ludzie nie sa doceniani za to ze nie pija i nie pala. > natomiast jacek kaczmarski potrafil pieknie wyrazic to co inni czuli i > zarzucanie mu tego ze pil i palil to zwykla malostkowosc. natomiast to ze mu > zazdroscisz popularnosci i w zamian podsuwasz nam swoja bohaterska abstynencje > tytoniowa to juz zakrawa na smiesznos. nie poradzisz. jacka demokratycznie > kochamy a ty jestes nuzaca skupiony na sobie i gledzisz Popularnosc,to on mial az tak wielka,ze ja o nim w zyciu nie slyszalem. Uslyszalem o nim jak umarl. Pewno w innej muzyce gustujemy. > jacek kuron byl opozycjonista od zawsze a i wladza go nie zepsula. cieply ludzki > dobry czlowiek. jego tez kochamy. moze uwazal ze byc blisko ludzi i nosic ich > troski to wazniejsze niz zajmowanie sie wlasna osoba Wlasnie tak go okreslilem:"LUDZIE,BLAGAM,NIE NASLADUJCIE MNIE,TYLKO ROBCIE,TO CO WAM MOWIE". Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: LUDZIE,BLAGAM,NIE NASLADUJCIE MNIE!!! 17.06.04, 22:43 maksimum napisał: > > maksiu. wiesz jest na swiecie wiele osob ktore wykazaly bohaterstwo rowne > tobie > > i rzucily palenie. a jednak w piesniach i przypowiesciach nie sa opiewani > i > > miliony ludzi nie zapalaja im swieczek jak opuszcza ten lez padol. > > Dokladnie tak,bo normalni ludzie nie sa doceniani za to ze nie pija i nie pala. wiesz to naprawde jest dosyc czesto spotykane ze ktos nie pije i nie pali. a kogos kto by pisal takie piosenki jak kaczmarski czy tez byl tak przyjazny ludziom jak kuron to ze swieca szukac. malostkowym jest wypominac im ulomnosci ktore mogly byc zreszta skutkiem ubocznym nonkonformizmu. wiem ze dla ciebie rzucenie palenia jest doswiadczeniem przy ktorym pobyty jacka kuronia w wiezieniach dla recydywistow to blahostka ale mnie sie wydaje ze tobie rozdete ja rozum i przyzwoitosc przeslonilo > > > natomiast jacek kaczmarski potrafil pieknie wyrazic to co inni czuli i > > zarzucanie mu tego ze pil i palil to zwykla malostkowosc. natomiast to ze > mu > > zazdroscisz popularnosci i w zamian podsuwasz nam swoja bohaterska abstyne > ncje > > tytoniowa to juz zakrawa na smiesznos. nie poradzisz. jacka demokratycznie > > kochamy a ty jestes nuzaca skupiony na sobie i gledzisz > > Popularnosc,to on mial az tak wielka,ze ja o nim w zyciu nie slyszalem. to swiadczy o tobie raczej > Uslyszalem o nim jak umarl. > Pewno w innej muzyce gustujemy. no mysle > > > jacek kuron byl opozycjonista od zawsze a i wladza go nie zepsula. cieply > ludzki > > dobry czlowiek. jego tez kochamy. moze uwazal ze byc blisko ludzi i nosic > ich > > troski to wazniejsze niz zajmowanie sie wlasna osoba > > Wlasnie tak go okreslilem:"LUDZIE,BLAGAM,NIE NASLADUJCIE MNIE,TYLKO ROBCIE,TO > CO WAM MOWIE". alez on bardzo duzo robil dobrego i dawal wzor. tyle ze pewnie tez nic o tym nie slyszales Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: LUDZIE,BLAGAM,NIE NASLADUJCIE MNIE!!! 17.06.04, 23:57 > wiesz to naprawde jest dosyc czesto spotykane ze ktos nie pije i nie pali. a > kogos kto by pisal takie piosenki jak kaczmarski czy tez byl tak przyjazny > ludziom jak kuron to ze swieca szukac. malostkowym jest wypominac im ulomnosci Malostkowym jest pomijac ulomnosci. Umarl dokladnie taki jaki byl.Smierc jest rzecza normalna i czeka nas wszystkich Nie ma powodu byc balwochwalczym akurat w jednym momencie a krytycznym w drugim. Tak Urban,jak i Kaczmarski NIGDY nie zapanowali nad soba i nad swoimi ulomnymi sklonnosciami. NIGDY mnie nie imponowali,a ze imponowali tobie,to twoja sprawa. Widocznie nie zbyt duzo ci potrzeba. > ktore mogly byc zreszta skutkiem ubocznym nonkonformizmu. wiem ze dla ciebie > rzucenie palenia jest doswiadczeniem przy ktorym pobyty jacka kuronia w > wiezieniach dla recydywistow to blahostka ale mnie sie wydaje ze tobie rozdete > ja rozum i przyzwoitosc przeslonilo Do wiezienia poszedl na wlasna prosbe.Piszac manifest,przewidywal ze dostanie za to 3 lata i tak sie stalo.Nie bylo to dla niego zadna niespodzianka. Takie wlasnie zycie on lubil. > > > natomiast jacek kaczmarski potrafil pieknie wyrazic to co inni czuli > i zarzucanie mu tego ze pil i palil to zwykla malostkowosc. natomiast t > o ze mu zazdroscisz popularnosci i w zamian podsuwasz nam swoja bohaterska ab > stynencje > > > tytoniowa to juz zakrawa na smiesznos. nie poradzisz. jacka demokraty > cznie kochamy a ty jestes nuzaca skupiony na sobie i gledzisz > > > > Popularnosc,to on mial az tak wielka,ze ja o nim w zyciu nie slyszalem. > > to swiadczy o tobie raczej Czy mialem go przywiezc za swoje pieniadze do Stanow i tu sponsorowac? > > Uslyszalem o nim jak umarl. > > Pewno w innej muzyce gustujemy. > > no mysle > > > > jacek kuron byl opozycjonista od zawsze a i wladza go nie zepsula. ci > eply ludzki > > > dobry czlowiek. jego tez kochamy. moze uwazal ze byc blisko ludzi i n > osic ich troski to wazniejsze niz zajmowanie sie wlasna osoba > > > > Wlasnie tak go okreslilem:"LUDZIE,BLAGAM,NIE NASLADUJCIE MNIE,TYLKO ROBCIE > ,TO CO WAM MOWIE". > > alez on bardzo duzo robil dobrego i dawal wzor. tyle ze pewnie tez nic o tym >nie slyszales Co nieco slyszalem,ale jak wiesz wyprowadzilem sie z Polski i bohaterem byl dla mnie Reagan. Nie wiem czy slyszales o nim? Nie pil,nie palil,dobry sportowiec,dobry gubernator Kaliforni i dobry prezydent USA. Nie prowadzil kuroniowki i nie chodzil z chochla,a zwalczal zwiazki zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum SPRAWIEDLIWOSC DLA GRZESKA PRZEMYKA 18.06.04, 01:54 • Re: GRZESIEK PEWNIE JUŻ DAWNO MA TEGO DOSYĆ IP: *.eseenet.com Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: Marek 17.06.2004 00:38 odpowiedz na list odpowiedz cytując Tak dlugo jak bedzie konieczne . Imie tego bydlaka ktory bil i zabil i na ironie jest ciagle policjantem w Bilgoraju jest Ireneusz Kosciuk . To tak tylko jako przypomnienie . Bydlak powinien odpowiadac nie tylko z Grzeska ale i za smierc jego mamy Basi Sadowskiej . Ale nie wymagajmy za wiele wystarczy jak dostanie dozywocie za Grzeska . Moze przy okazji w koncu dowiemy sie kto ich kryl . -------------------------------------------------------------------------------- -Z Grzeskiem byli jeszcze jego koledzy. Jak to sie stalo,ze im sie nic nie stalo? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CIEZKO SIE OBRAZALI NA POLAKOW ZA ODRZUCENIE ICH W 18.06.04, 07:09 Palil tyle papierochow, ze trudno sie dziwic! Przeczytaj komentowany artykuł » Autor: Gość: Patton IP: *.union01.nj.comcast.net Data: 18.06.2004 04:39 + dodaj do ulubionych wątków -------------------------------------------------------------------------------- Do cholery, szanuje pamiec tego czlowieka i uwazam, ze naleza mu sie wszystkie slowa uznania prezentowane na tym forum, ale skonczmy z ta dziennikarska sraczka, ze Kuron chorowal na Polske. Nawet jesli to jest jakas wyjatkowo durnie wydumana przenosnia.Chorowal na wszystkie mozliwe choroby spowodowane paleniem papierosow. To tez jest pewna przenosnia! I to cala prawda o glupocie ludzi trujacych siebie i otoczenie cale zycie. Czy nie nalezy przy tej bardzo smutnej okazji powiedziec pare slow o paleniu i zyciu tego czlowieka. Bo jego zycie i palenie jest ostrzezeniem dla Polski! Palac to gowno jakim jest papieros skazuje sie na smierc w straszliwej agonii. Juz widze wszystkich roztrzesionych kretynow piszacych slodko pierdzace pierdoly i ataki na mnie, ze to nie miejsce i okazja, zeby o tym pisac. Nagle wszyscy zakochani w bohaterach KORu pseudointelektualisci porzuca swoj intelektualny dystans i zniza sie do poziomu inwektyw jakie uzywali juz w 1976 roku. Ale prawda jest taka a nie inna. Pan Kuron ledwo wydobywal ze swoich pluc jakis bagienny charkot. Czlowiek ledwo dyszal, a mimo to wiecznie palil, nawet podczas wywiadow, ktore nasza zafajdana telewizyjka nadawala bez mrugniecia okiem. A jego glowny kumpel? Roztrzesiony jakala, podczas przesluchan przed Komisja ds. Rywina trzymal papierocha w lapie, bo juz nie mogl wytrzymac. Nikotyna byla warunkiem uruchomienia procesow myslowych tego pana. I potem jeden z drugim umieraja na raka krtani, gardla, pluc itd. itp. a taka dziennikarzyna pisze pierdoly epitafialne typu, ze Kuron chorowal na Polske. Nawet w przenosni brzmi to ochydnie i obrazliwie dla Polski i Polakow. Tymbardziej, ze okres najwiekszego upodlenia moralnego i ekonomicznego tego narodu przypadal wlasnie na okres wladzy panow: Kuronia, Mazowieckiego, Balcerowicza, Onyszkiewicza i Geremka. Czyli tkzw. samozwanczych wielkich polskich intelektualistow (czytaj: ateistow pochodzenia zydowskiego). Czy pan Kuron cos zostawil w spadku? Tak! Naiwna wiare w jakis wyssany z bajek socjalizm zoliborski, ktory okazal sie utopia w epoce zupek dawanym swiezo wyrzuconym z pracy obywatelom. Zostawil tez przyklad jak mozna naiwnie przesiedziec cale zycie w pierdlu i nic z tego powodu nie osiagnac, oprocz wielkich strat rodzinnych. Naiwny kto wierzy, ze Frasyniuk, Michnik czy Kuron obalili socjalizm realny. Obalil go Reagan i Gorbaczow dlatego, ze chcieli oraz Jaruzelski dlatego, ze musial. W czasach ministrowania pana Kuronia zaczely powstawac noclegownie dla bezdomnych, wsrod ktorych ogromna czesc stanowili ludzie z wysokimi stopniami naukowymi. Za bezcen sprzedawano majatek narodowy wypracowany przez pokolenia Polakow, kiedy pan Kuron otwieral z pompa McDonaldy jak ten w Warszawie na rogu Marszalkowskiej i Swietokrzyskiej. Przejecie wladzy przez ,,sile spokoju", czlowieka niegodnego wspominania jego nazwiska, bylo poczatkiem niezliczonych dramatow ludzkich, ktorymi dotknieto brutalnie miliony Polakow. Obiecywana wolnosc dala pole do popisu zlodziejom i rynsztokowi ludzkiemu z marginesu spolecznego. Prostytucja stala sie forma przetrwania. Pewnie za to panowie Mazowiecki a potem Kuron pragneli zostac prezydentem RP.Ciezko sie obrazali na Polakow za odrzucenie ich w pierszych turach wyborow. Pamietacie? A moze nalezala sie prezydentura panu Kuroniowi za brutalna dzialalnosc w latach 1945-53, kiedy niedobitki Holocaustu odbijaly na resztkach polskich patriotow ocalonych z Powstania Warszawskiego swoje frustracje. To wlasnie ojcowie, wujkowie i krewni panow: Michnika, Kuronia czy Borowskiego vel Bermana i wielu innych, wydawali setki wyrokow smierci na bohaterow Armii Krajowej, na polska inteligencje przedwojenna, ziemianstwo itp. Dzisiaj pajac stojacy na czele IPN-u udaje, ze tych nzwisk nie zna. Wyjatkowa szumowina i sprzedawczyk ten pan Kieres. Piszac slodko smrodliwe panfleciki o chorobie Jacka Kuronia na Polske tego dziennikarzyna GW nie przypomniala. Cicho sza, to bylo dawno. Najpierw zabijali, no ale potem chcieli dla Polski wolnosci w 1968 roku, kiedy im tow. Wieslaw pokazal gdzie sie zgina mandolina. Dlatego przy calym szacunku i pamieci dla Jacka Kuronia, dla uczciwosci historycznej, tytul ten powinien brzmiec ,,Kuron chorowal i umarl przez papierosy". Jest w tym jakas przenosnia i grozne ostrzezenie dla nas wszystkich! -------------------------------------------------------------------------------- -Facet napisal troche prawdy i juz oszolomy rewolucje zaczynaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee maciek kuron syn jacka IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 18.06.04, 11:07 no nie mozna powiedziec zeby straty rodzinne byly wielkie choroba zony byla niezalezna od trybu zycia jej meza(zwloknienie pluc) a syn Maciej wzial sobie do serca nieudacznosc ojca w kwestiach materialnych i zajmuje sie z powodzeniem trzepaniem kasiory w branzy gastronomicznej nie jest to moze oszalamiajaca kasa ale zdecydowanie on zarabia na dom a nie zona (w pzreciwienstwie do gospodarstwa rodzicow ktore utrzymywala biedna ale szczesliwa Gajka Kuron) tak ze nie mozna powiedziec do konca ze zycie dziecka jest powieleniem zycia rodzicow bo maciek akurat doszedl do konstruktywnych wnioskow a i do polityki sie nie pcha , chyba zeby tyle co sie da wycisnac z tego kaski ale i tez w granicach swojej dzialki (jakies festyny na ktorych grilluje itp) ps ale socjalizm zoliborski to rewelka )))))) usmialam sie setnie poza tym mowilam ci maciej zebys nie wysylal fotek dzieci do obcych ludzi , na szczscie i tak nikt nie zwrocil uwagi na to co ja wiec sie nie skompromitowales doszczetnie Izie powinienes odpisac ze skoro tak sie zna na poezji (jelsi pisze to i czyta) zeby zacytowala nam tutaj jakies wiersze poetki Przemyk, matki grzeska i sami je osadzimy co sa warte , ale skoro ta pani ledwo przez mature pzrebrnela to mogloby byc smiesznie uwazam Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: maciek kuron syn jacka 18.06.04, 16:23 Gość portalu: marcee napisał(a): > no nie mozna powiedziec zeby straty rodzinne byly wielkie > choroba zony byla niezalezna od trybu zycia jej meza(zwloknienie pluc) a syn > Maciej wzial sobie do serca nieudacznosc ojca w kwestiach materialnych i > zajmuje sie z powodzeniem trzepaniem kasiory w branzy gastronomicznej > nie jest to moze oszalamiajaca kasa ale zdecydowanie on zarabia na dom a nie > zona (w pzreciwienstwie do gospodarstwa rodzicow ktore utrzymywala biedna ale > szczesliwa Gajka Kuron) Bo Kuron wiecej przepijal i przepalal niz zarabial. > tak ze nie mozna powiedziec do konca ze zycie dziecka jest powieleniem zycia > rodzicow bo maciek akurat doszedl do konstruktywnych wnioskow a i do polityki > sie nie pcha , chyba zeby tyle co sie da wycisnac z tego kaski ale i tez w > granicach swojej dzialki (jakies festyny na ktorych grilluje itp) Oczywiscie ,ze zycie dziecka nie jest powieleniem zycia rodzicow,ale zly wplyw matki Grzegorza Przemyka zruinowal mu zycie. Maciej Kuron caly czas mial dwoje rodzicow i bral przyklad z madrzejszej matki. > ps > ale socjalizm zoliborski to rewelka )))))) usmialam sie setnie > poza tym mowilam ci maciej zebys nie wysylal fotek dzieci do obcych ludzi , na szczscie i tak nikt nie zwrocil uwagi na to co ja wiec sie nie >skompromitowales doszczetnie Ja sie nie mam czego wstydzic,bo zdjecia sa dobre i dzieci tez. > Izie powinienes odpisac ze skoro tak sie zna na poezji (jelsi pisze to i czyta) > zeby zacytowala nam tutaj jakies wiersze poetki Przemyk, matki grzeska i sami > je osadzimy co sa warte , ale skoro ta pani ledwo przez mature pzrebrnela to > mogloby byc smiesznie uwazam Jak robila zaocznie mature w wieku 23 lat,to jej poezja musi to odzwierciedlac. Pisanie wierszy nie jest sztuka,bo kazdy pisze wiersze w jakims tam okresie swojego zycia. Czy dla dziewczyny,czy chlopaka,lub mamusi i tatusia. Ja tez mialem taki krotki okres i mnie przeszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Bo Kuron wiecej przepijal i przepalal niz zarabial IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 18.06.04, 17:45 gorzej on NIC nie zarabial i od samego poczatku ustalili ze to ona utrzymuje dom a on spedza zycie na glupich protestach i na odsiadkach ergo pil i palil za jej kaske ps a jak tam romans z Kasia? zdaje sie ze tlumaczenie jej twojej filozofii widzenia swiata wywoluje wciaz oplakane skutki Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Bo Kuron wiecej przepijal i przepalal niz zar 18.06.04, 22:11 Gość portalu: marcee napisał(a): > gorzej > on NIC nie zarabial i od samego poczatku ustalili ze to ona utrzymuje dom a >on spedza zycie na glupich protestach i na odsiadkach 10 lat mial koryto i dach nad glowa za pieniadze podatnika,a teraz ci sami podatnicy placza za nim i chca mu pomnik stawiac. > ergo pil i palil za jej kaske Prawdziwy rewolucjonista roboty sie nie tyka! > ps > a jak tam romans z Kasia? > zdaje sie ze tlumaczenie jej twojej filozofii widzenia swiata wywoluje wciaz > oplakane skutki Znaczy sie,ja tlumacze,a ona placze. Troche utknelismy z tymi dwoma wielkimi Jackami,bo Kasia jakas nadwrazliwa jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee poetka barbara przemyk IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 18.06.04, 10:36 a czy w ogole KTOKOLWIEK czytal te jej poezje? ja w ogole nie kojarze tego nazwiska w takim sensie ze sie czyta jej tworczosc moze da sie wyszykac w internecie jej dziela jakies? chetnie bym przeczytala sobie Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: poetka barbara przemyk 18.06.04, 22:44 • Re: Co za koszmarny rok... IP: *.dialup.online.no Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: zwykly 18.06.2004 12:35 odpowiedz na list odpowiedz cytując ...nieprawda jest, ze zione, nienawidze, pluje, tak jestem tylko skonstruowany przez nature, ze dobrze pamietam przeszlosc, a przynajmniej jej nie bagatelizuje, bo rozumiem jej znaczenie na dzis i na jutro. "Duzy" czlowiek nie jestem, dlatego posluguje sie nickiem "zwykly". Nie musisz uzalaj sie nademna, nie cierpie, poza glupota moich wspoletnicznych rodakow, ktorzy bezmyslnie oplakuja smierc stalinowca-komunisty kuronia, ktory wespol ze swoimi wspoletnicznymi tak wiele krzywd etnicznym polakom wyrzadzil. Rozumiem, ze komunistyczna rodzine i podczepione nierozumne polskie elunie drazni jakis glos, przypominajacy o prawdzie nieboszczyka Czerwonego Jacka, lupiacego po Drugiej Wojnie z ostatniej swinki, czy krowki, biednego polskiego chlopa na wsi mazowieckiej i wypisujacego peany milosne na czesc ludobojcy wszechczasow Wielkiego Jozefa Stalina. Pozdrawiam ciebie milym twojemu proletariackiemu uchu Heil Lenin! • Stalin - 1953 rok IP: *.dialup.online.no Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: zwykly 18.06.2004 13:56 odpowiedz na list odpowiedz cytując ... pogrzeb Nauczyciela Narodow, Wielkiego J. Stalina!.. Syreny fabryczne wyja, marsze zalobne plynace z wielkich glosnikow. Wzmocnione patrole Milicji Obywatelskiej, egzaltowane wypowiedzi przywodcow partyjnych i nawiedzonych, zniewolonych slug. Lzy i rozpacz, wrecz koniec swiata! Bylem malym chlopcem, moja siostra byla starsza, miala 11 lat. Pamietam weszla, mocno czerwona na twarzy i splakana do domu. Co dziecko sie stalo?, zapytala matka. Dlugo to trwalo zanim dziewczynka zdolala wydukac, ze jechala rowerem, wyly syreny, zostala zatrzymana przez milicjanta z paskiem pod broda, ktory zbil ja przy ludziach po twarzy. Siostra nie wiedziala, ze nalezalo stac 5 minut na bacznosc, bo.......,, JACEK KURON umarl. Dzisiaj, nie jeden z nas znow oberwal (tutaj na internecie)od czlonkow rodziny komunistyczno - stalinowskiej po mordzie, za to ze nie stoimy na bacznosc, na pogrzebie Wielkiego Stalina! Mnie tez sie juz dostalo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: poetka barbara przemyk IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 18.06.04, 22:56 Tobie sie dostalo juz przy porodzie forcepsami i stad uszkodzony mozg. Pozniej tez chyba, bo trzeba byc pojebem kompletnym by sledzic naboznie ten watek kataryny x 2, basi srasi i innych lizydupow pseudo inteligentnych, ktorym imponuje tzw wszechwiedza kataryny. Szkoda czasu. R. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum UWAGA LUPUS,KASIA ,IZA + RYSZARD Z FRANCJI 18.06.04, 23:36 Niemcy i Francja chca zniesc embargo na sprzedaz broni do Chin. Sprawa jest bardzo powazna,bo skoro EUropejskie Amnesty International potepia Chiny,a te same kraje EUropejskie chca eksportowac bron do Chin,to ktos komus chce sieczke w mozgach zrobic. Albo Amnesty International jest dla opoznionych w rozwoju,a handel bronia z Chinami dla inteligentnych elit EU. Spytajcie przy okazji Ryszarda z Francji jaka taktyke przyjac w sprawie sprzedazy broni Chinom przez Francje i Niemcy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CLINTON SLEPT ON THE COUCH AFTER CONFESSING 19.06.04, 03:02 www.msnbc.msn.com/id/5239955/ Mnie sie zdaje ,ze i dlugo zanim Lewinsky sie do niego przyssala,to on nie dawal starej memlac. Jak ja czasami w telewizji ogladam,to nigdy bym sie na nia nie zmusil. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum ACH CI GLUPI TERRORYSCI ! 19.06.04, 03:13 www.cnn.com/2004/WORLD/meast/06/18/saudi.kidnap/index.html No wiec zabili porwanego Amerykanina i wyrzucili jego cialo na przedmiesciach,ale ktos podal pilicji nr rejestracyjne samochodu terrorystow. Nie ujechali daleko,bo wszyscy 4 zostali zastrzeleni. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA 19.06.04, 03:33 Jestem tu po raz pierwszy i ostatni. Nigdy więcej się do Ciebie, Macieju nie odezwę. Nigdy też nie będę polemizować z Twoimi wpisami - są zbyt chore jak dla mnie. Nigdy więcej też nie wypowiem się na Twój temat, bo uważam go za wyczerpany z mej strony. Przepraszam, że wczoraj w naszą polemikę wciągnęłam Twoje dzieci. Są na pewno nie tylko piękne, ale też pewnie jeszcze mądre. Choć nie prosiłam Cię o ich zdjęcia, to było mi miło, gdy je dostałam. Chciałam Ci wczoraj zrobić przykrość, równą tej jaką Ty mi uczyniłeś swoimi bezdusznymi wpisami o Grzesiu Przemyku i Jacku Kuroniu. Choć nie jest mi wstyd (jak być powinno) z powodu tak niskich uczuć, jakie mną wczoraj owładnęły, to jest mi bardzo wstyd, że posłużyłam się do realizacji swojego celu właśnie Twoimi dziećmi i tym okruchem Twojego serca, jakim było przysłanie mi komunijnej fotografii. Życzę zdrowia. Mam nadzieję, że kiedyś spotkasz się ze sobą twarzą w twarz. Żegnam. Iza vel gość który wyszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna tytlko tylko 19.06.04, 09:43 Ja mysle ze to tak nie jest do konca z tym dzieleniem sie okruchem swojego serca (mowie o fotkach) i ja bym to zupelnie inaczej zinterpretowala. Ale to o spotkaniu sie twarza w twarz bardzo dobrze napisalas Osobiscie najbardziej mnie u Macieja irytuja te jego odzywki pt: "jak ja przyjezdzam do kraju to nie przystaje ze swoja wielkoscia do tutejszych ludzi i nie mamy o czym rozmawiac" no ale nijak nie mozna go oderwac od zapyzialego polskiego forum)))) Smieszne Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: tytlko tylko 19.06.04, 10:00 marcepanna napisała: > Ja mysle ze to tak nie jest do konca z tym dzieleniem sie okruchem swojego > serca (mowie o fotkach) i ja bym to zupelnie inaczej zinterpretowala. > > Ale to o spotkaniu sie twarza w twarz bardzo dobrze napisalas > Osobiscie najbardziej mnie u Macieja irytuja te jego odzywki pt: "jak ja > przyjezdzam do kraju to nie przystaje ze swoja wielkoscia do tutejszych ludzi i > > nie mamy o czym rozmawiac" no ale nijak nie mozna go oderwac od zapyzialego > polskiego forum)))) właśnie - ciekawe po co go potrzebuje? > Smieszne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ DO POPULAR PEOPLE LIVE LONGER ? IP: *.ny325.east.verizon.net 22.06.04, 07:19 www.netscape.com Wielu dreczy takie wlasnie pytanie: Czy popularni ludzie zyja dluzej? No wiec niemal wszyscy na tym forum,poczawszy od Kasi,Izy uwazaja,ze popularni daja z siebie wiecej,wiec zyja krocej. Odpowiedz ich zaskoczy.Popularni ludzie dbaja o siebie bardziej i dlatego zyja dluzej. Mowiac inaczej,ci ktorzy nie dbaja o siebie zyja krocej i z Polski nie wyjezdzaja,chyba ze czasowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: DO POPULAR PEOPLE LIVE LONGER ? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 22.06.04, 07:43 hihihihihihi uwielbiam twoje pisarstwo maciej musze isc cos kupic do sklepiku na sniadanie ale ja sie zgadzam ale sparwa jest prosta jak rypanie, ze zacytuje klasyka czyli ciebie popularni sa BOGACI Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: DO POPULAR PEOPLE LIVE LONGER ? 22.06.04, 07:48 Gość portalu: marcee napisał(a): > hihihihihihi > > uwielbiam twoje pisarstwo maciej > musze isc cos kupic do sklepiku na sniadanie ale ja sie zgadzam > ale sparwa jest prosta jak rypanie, ze zacytuje klasyka czyli ciebie > > popularni sa BOGACI Sprawa prosta jak rypanie,bogaci sa bo maja leb. I tu sie kolko zamyka. Kup twarozek na sniadanie i moze dzem. Gdyby Grzesiu Przemyk wzial sie za biznes,to bylby bogaty,a szarpanie sie z policja majatku ,ani dobrego zycia nikomu nie dalo. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: tytlko tylko OFFSET ZA F-16 22.06.04, 07:52 hydy napisał: > marcepanna napisała: > > > Ja mysle ze to tak nie jest do konca z tym dzieleniem sie okruchem swojego > > > serca (mowie o fotkach) i ja bym to zupelnie inaczej zinterpretowala. > > > > Ale to o spotkaniu sie twarza w twarz bardzo dobrze napisalas > > Osobiscie najbardziej mnie u Macieja irytuja te jego odzywki pt: "jak ja > > przyjezdzam do kraju to nie przystaje ze swoja wielkoscia do tutejszych lu > dzi i nie mamy o czym rozmawiac" no ale nijak nie mozna go oderwac od >zapyzialego polskiego forum)))) Masz racje,ze zapyziale i ja tu jestem zeby podniesc jego poziom,bo tej o-hydy juz zniesc nie moge. Potraktuj mnie jako offset za F-16. > właśnie - ciekawe po co go potrzebuje? > > > Smieszne Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: tytlko tylko 22.06.04, 07:44 marcepanna napisała: > Ja mysle ze to tak nie jest do konca z tym dzieleniem sie okruchem swojego > serca (mowie o fotkach) i ja bym to zupelnie inaczej zinterpretowala. > > Ale to o spotkaniu sie twarza w twarz bardzo dobrze napisalas > Osobiscie najbardziej mnie u Macieja irytuja te jego odzywki pt: "jak ja > przyjezdzam do kraju to nie przystaje ze swoja wielkoscia do tutejszych ludzi i nie mamy o czym rozmawiac" no ale nijak nie mozna go oderwac od zapyzialego > polskiego forum)))) > > Smieszne Smieszna to byloby wtedy,gdybym byl przecietny na tym forum,a sama wiesz,ze tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CZERNOBYL MIALEM PRZED OCZAMI NA WIDOK KURONIA 22.06.04, 07:42 iza.bella.iza napisała: > Jestem tu po raz pierwszy i ostatni. Nigdy więcej się do Ciebie, Macieju nie > odezwę. Nigdy też nie będę polemizować z Twoimi wpisami - są zbyt chore jak >dla mnie. Nigdy więcej też nie wypowiem się na Twój temat, bo uważam go za > wyczerpany z mej strony. A ja mysle,ze stac Cie na wiecej,niz na list pozegnalny. Ochloniesz,dojdziesz do siebie i moze mnie zrozumiesz. > Przepraszam, że wczoraj w naszą polemikę wciągnęłam Twoje dzieci. Są na pewno > nie tylko piękne, ale też pewnie jeszcze mądre. Choć nie prosiłam Cię o ich > zdjęcia, to było mi miło, gdy je dostałam. Chciałam Ci wczoraj zrobić > przykrość, równą tej jaką Ty mi uczyniłeś swoimi bezdusznymi wpisami o >Grzesiu Przemyku Widzisz,z Grzesiem Przemykiem,to jest tak,ze jego nie ma za co pozytywnie oceniac,bo on nie zdazyl matury zdac. Dla mnie Miller,Lepper czy Beger chociaz sa osobami bardzo znanymi,nie sa osobami do nasladowania. Gdyby Grzes skonczyl studia,mial osiagi w pracy zawodowej lub biznesie,to moglibysmy o nim porozmawiac,a na razie nie ma o czym. Lepszych od niego jest miliony w Polsce. Zaczac awanture z policjantami,ktora skonczyla sie tragicznie dla niego,to nie jest powod do pochwaly. Gdyby moj syn cos takiego zrobil,to sam bym mu dolozyl. Niestety Grzes wychowany byl bez ojca,a matka wychowala go bardzo zle i skutki sa widoczne dla kazdego. Czy dzieci Przemyka z drugiego malzenstwa,tez mialy problemy z policja????? Odpowiedz sobie na to proste pytanie. > i Jacku Kuroniu. Ministrow jak Jacek Kuron bylo setki w Polsce! Zapomnialas,ze Kuron utrwalal system komunistyczny w Polsce,ktoremu moj ojciec i ja bylismy przeciwni. To nie jest osoba godna nasladowania i to nie tylko ze wzgledu na nalogi,ktorych nie umial sie pozbyc. Zadnej ulicy w zadnym miescie nie nazwalbym jego imieniem. Podobnie jak J.Kaczmarski swoim trybem zycia sciagnal sobie raka na gardlo i pewno spodziewasz sie ze bede im wspolczul ? Jak jego ogladalem,to mi CZERNOBYL PRZED OCZAMI STAWAL. Jego sie w ogole nie powinno pokazywac publicznie,bo on byl ANTYREKLAMA NORMALNEGO ZYCIA ! > Choć nie jest mi wstyd (jak być powinno) z powodu tak > niskich uczuć, jakie mną wczoraj owładnęły, to jest mi bardzo wstyd, że > posłużyłam się do realizacji swojego celu właśnie Twoimi dziećmi i tym >okruchem Twojego serca, jakim było przysłanie mi komunijnej fotografii. > > Życzę zdrowia. Mam nadzieję, że kiedyś spotkasz się ze sobą twarzą w twarz. Ja nie mam problemu ze swoimi pogladami,ale zastanow sie czy pozwolilabys swojemu dziecku pic i palic jak Kuron. Albo sie ma charakter,albo sie go nie ma i Kuron go nie mial. > Żegnam. Iza vel gość który wyszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: CZERNOBYL MIALEM PRZED OCZAMI NA WIDOK KURONI IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 22.06.04, 07:51 jak ja to czytam to tez sie dziwie ze takie proste jak CEP sparwy musisz tlumaczyc naszym elitom mnie to irytuje i ide sie pobawic gdzie indziej Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: CZERNOBYL MIALEM PRZED OCZAMI NA WIDOK KURONI 22.06.04, 07:53 Gość portalu: marcee napisał(a): > jak ja to czytam to tez sie dziwie ze takie proste jak CEP sparwy musisz > tlumaczyc naszym elitom > mnie to irytuje i ide sie pobawic gdzie indziej No to buzi,bo ja ide spac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum WG OBOP PESYMIZM W POLSCE ROSNIE 22.06.04, 19:39 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=13641689 Nie bede gadal,ze komuna sie stolkami podmienia,a burdel jak byl ,tak sie jeszcze poglebia. Jaki kon jest wszyscy widza. Czy nie czas na zrozumienie,ze swiadomosc ksztaltuje byt i radykalna zmiane w najblizszych wyborach? Frekwencja w ostatnich wyborach az 20% swiadczylaby,ze wszyscy sa zadowoleni z obecnej sytuacji. Stefan4 dobrze oddaje swoja postawa mentalnosc Polaka: Ponarzekac,tak a i owszem i to bardzo duzo,ale ZADNYCH zmian nie wprowadzac,bo ludzie bojom sie zmian. Stanislaw Z. tez poslom dobrze podpowiedzial:Siedzcie na d.... i nic nie zmieniajcie,bo moze byc gorzej. Prorok czy jak z tego Staska? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum TYLKO SZCZERZE vs CIEMNO JUZ 22.06.04, 20:10 Co do problemu Kasi to może dałoby się wynegocjować z Maćkiem zmianę tytułu tej zmory? Niechby sam coś wymyślił, byleby tylko nie używał w TYLKO ... imienia! -------------------------------------------------------------------------------- -Co Ty jestes taka przewrazliwiona? To jest najlepszy jakosciowo watek jaki kiedykolwiek na jakimkolwiek polskim forum byl. Domyslam sie ze wysoka jakosc tego watka was drazni niepomiernie,bo przyzwyczajeni jestescie do dziamgania bez sensu ,jak u cioci na imieninach w tym swoim "Ciemno juz". Racz zauwazyc,ze wy tam gadacie o gadaniu,a pozniej jeszcze to gadanie o gadaniu komentujecie. Litosc bierze jak sie czyta te wasze posty. A juz wesolo jest TYLKO wtedy ja se wypijecie. Cos tak jak Kaczmarski z Kuroniem przy papierosku,kawci i alkoholku rozwazacie zasrane zycie Polaka. -------------------------------------------------------------------------------- - • Re: Pytanie do piszących w CIEMNO JUŻ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: franek 22.06.2004 14:46 odpowiedz na list odpowiedz cytując Ja do piszących już się nie zaliczam (co najwyżej pisujących), ale i swoje trzy grosze wtrącę - wydaje mi się, że kasowanie jest pomysłem zupełnie złym; w tym wątku jest przecież sporo róznego rodzaju forumowego życia, warto to zostawić. Podzielenie wydaje mi się pomysłem o wiele rozsądniejszym, wtedy z tych dawnych wpisów nic się przecież nie traci, a wątek bedzie działał dużo szybciej. Pozdrawiam wszystkich :) -------------------------------------------------------------------------------- -Ten watek jest w Google i wy dzieki mnie tez,a w tym swoim Ciemniaczku tnijcie se co chcecie. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Ale co Cię tak PODNIECA w tym polskim ŻYCIU? 22.06.04, 20:25 maksimum napisał: > Co do problemu Kasi to może dałoby się wynegocjować > z Maćkiem zmianę tytułu tej zmory? Niechby sam coś > wymyślił, byleby tylko nie używał w TYLKO ... imienia! > ------------------------------------------------------------------------------ - > - > -Co Ty jestes taka przewrazliwiona? > To jest najlepszy jakosciowo watek jaki kiedykolwiek na jakimkolwiek polskim > forum byl. > Domyslam sie ze wysoka jakosc tego watka was drazni niepomiernie,bo > przyzwyczajeni jestescie do dziamgania bez sensu ,jak u cioci na imieninach w > tym swoim "Ciemno juz". > Racz zauwazyc,ze wy tam gadacie o gadaniu,a pozniej jeszcze to gadanie o > gadaniu komentujecie. > Litosc bierze jak sie czyta te wasze posty. > A juz wesolo jest TYLKO wtedy ja se wypijecie. > Cos tak jak Kaczmarski z Kuroniem przy papierosku,kawci i alkoholku rozwazacie zasrane zycie Polaka. Bo przecież ciągle o tym piszesz. Zająłbyś się lepiej tymi wybitnymi Polakami, którzy wyemigrowali do Stanów. Zdaje się, że chłopi galicyjscy mają sporo godnych następców. > -Ten watek jest w Google i wy dzieki mnie tez,a w tym swoim Ciemniaczku >tnijcie se co chcecie. Nie wiem nawet, o czym piszesz, ale mniejsza z tym. Dodam tylko nieśmiało, że nie pytaliśmy Ciebie, czy możemy coś ciąć, więc nie wiem, po co to "pozwolenie". Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Inteligencja polskiej emigracji - nowe argumenty 22.06.04, 21:08 goniacy.pielegniarz napisał: > Bo przecież ciągle o tym piszesz. Zająłbyś się lepiej tymi wybitnymi Polakami, > którzy wyemigrowali do Stanów. Zdaje się, że chłopi galicyjscy mają sporo > godnych następców. Dodam tylko dla niezorientowanych, że nie mam nic do emigrantów, a jedynie do takich jak Maks, którzy najwyraźniej muszą codziennie coś sobie udowadniać, drwiąc z Polski na każdym kroku. A ten post był bardziej odpowiedzią na wypociny Maksa z innego wątku, w którym błysnął przemyśleniami na temat polskiej emigracji. Otóż Maks zaprezentował tezę, według której inteligentni Polacy wyjeżdżają z Polski. W sumie nic szokującego, ale podparł tę tezę postacią Andrew Gołoty, który przecież jedynie uciekł przed wyrokiem sądowym. Ciekawe czy Maks jest równie inteligentny jak Gołota czy może bardziej? A może mniej? No nic, idę oglądać ME2004, czyli Soccer! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Inteligencja polskiej emigracji - nowe argume 22.06.04, 22:20 goniacy.pielegniarz napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > > Bo przecież ciągle o tym piszesz. Zająłbyś się lepiej tymi wybitnymi > Polakami, > > którzy wyemigrowali do Stanów. Zdaje się, że chłopi galicyjscy mają sporo > > godnych następców. > > Dodam tylko dla niezorientowanych, że nie mam nic do emigrantów, a jedynie do > takich jak Maks, którzy najwyraźniej muszą codziennie coś sobie udowadniać, > drwiąc z Polski na każdym kroku. A ten post był bardziej odpowiedzią na > wypociny Maksa z innego wątku, w którym błysnął przemyśleniami na temat > polskiej emigracji. Otóż Maks zaprezentował tezę, według której inteligentni > Polacy wyjeżdżają z Polski. W sumie nic szokującego, ale podparł tę tezę > postacią Andrew Gołoty, który przecież jedynie uciekł przed wyrokiem sądowym. > Ciekawe czy Maks jest równie inteligentny jak Gołota czy może bardziej? A >może mniej? No nic, idę oglądać ME2004, czyli Soccer! Chyba nie sugerujesz,ze ogladanie pilki noznej rozwinie Cie tak umyslowo jak rozmowa ze swiatlym Amerykaninem? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ale co Cię tak PODNIECA w tym polskim ŻYCIU? 22.06.04, 22:17 goniacy.pielegniarz napisał: > > Co do problemu Kasi to może dałoby się wynegocjować > > z Maćkiem zmianę tytułu tej zmory? Niechby sam coś > > wymyślił, byleby tylko nie używał w TYLKO ... imienia! > > ---------------------------------------------------------------------------- Przeciez tam nie ma nic obrazliwego na temat Kataryny. > > Cos tak jak Kaczmarski z Kuroniem przy papierosku,kawci i alkoholku > rozwazacie zasrane zycie Polaka. > > > Bo przecież ciągle o tym piszesz. Zająłbyś się lepiej tymi wybitnymi Polakami, > którzy wyemigrowali do Stanów. Zdaje się, że chłopi galicyjscy mają sporo > godnych następców. Ci ktorzy sie zaaklimatyzuja zyja calkiem niezle,ale Kazek Deyna jak pamietasz po pijatku zjechal na lewa strone drogi i zderzyl sie czolowo z ciezarowka. Wspolczuje kierowcy ciezarowki,ze bedzie mial ten wypadek do konca zycia przed oczami. > > -Ten watek jest w Google i wy dzieki mnie tez,a w tym swoim Ciemniaczku > >tnijcie se co chcecie. > > Nie wiem nawet, o czym piszesz, ale mniejsza z tym. > Dodam tylko nieśmiało, że nie pytaliśmy Ciebie, czy możemy coś ciąć, więc nie > wiem, po co to "pozwolenie". Ja watpie,zeby jakiekolwiek zmiany teraz byly mozliwe,ale robta co chceta. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: TYLKO SZCZERZE vs CIEMNO JUZ 22.06.04, 20:46 Tu nie ma żadnego "vs". To na marginesie. Ale możesz sobie tak wmawiać, jeśli chcesz. Ale trochę racji muszę Ci przyznać. Ten wątek jest naprawdę niezły. Głównie dzięki postom Bushującego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ SMOKING WIPES 10 YEARS OFF YOUR LIFE ! IP: *.ny325.east.verizon.net 22.06.04, 21:24 www.newscientist.com/news/news.jsp?id=ns99996054 Niech mi tu jeszcze Kasia da za przyklad Dwoch Jackow ! Palenie skraca zycie o 10 lat Kasiu i nawet nie probuj stawiac pomnikow palaczom i alkoholikom,bo mlodziez zacznie z nich brac przyklad. Kuron by zyl 10 lat dluzej gdyby nie palil,a nastepne 10 lat gdyby nie pil. Z tych extra 20 znajac go przesiedzialby z 10 w wiezieniu,bo facet trzeba przyznac rozrywkowy jest. Troche szybciej rak gardla dopadl Kaczmarskiego,ale 4 dychy przeciagnal i pozostawil swoje maloletnie dzieci pod opieka spoleczenstwa,czyli drugiego Wielkiego Jacka,Kuronia,a ze ten juz sie zwinal,to trzeba stworzyc jakis fundusz dla dzieci przedwczesnie zmarlych palaczy i popijaczy. Ty masz Kasiu wielkie serce,zacznijcie z Iza dzialac na rzecz tych niesciesliwych dzieci jak Grzesiu Przemyk,bo mamcia juz przed obiadem zaprawiala. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz To już nie o mnie. 22.06.04, 21:55 Ja rzuciłem palenie i bez fajek się świetnie czuję. Ale co ważniejsze zrobiłem to bez owijania się we flagę amerykańską. Zadziwiające, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: To już nie o mnie. 22.06.04, 21:58 ciekawe jak tam dolna fajka...dymi? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: To już nie o mnie. 22.06.04, 22:30 marcepanna napisała: > ciekawe jak tam dolna fajka...dymi? I dym strzela prosto w niebo! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: To już nie o mnie. 22.06.04, 22:26 goniacy.pielegniarz napisał: > Ja rzuciłem palenie i bez fajek się świetnie czuję. Ale co ważniejsze >zrobiłem to bez owijania się we flagę amerykańską. Zadziwiające, nieprawdaż? Oczywiscie ,ze tak,bo procentowo duzo wiecej Polakow pali niz Amerykanow. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: To już nie o mnie. 22.06.04, 22:28 goniacy.pielegniarz napisał: > Ja rzuciłem palenie i bez fajek się świetnie czuję. Ale co ważniejsze >zrobiłem to bez owijania się we flagę amerykańską. Zadziwiające, nieprawdaż? Ja w Polsce tez rzucilem,ale jak sie zaczalem starac o paszport i wize,to mnie znowu ponioslo. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: SMOKING WIPES 10 YEARS OFF YOUR LIFE ! 22.06.04, 21:57 Kasia sobie bardzo wziela to do serca co piszesz bo na Kuchni otworzyla watek w ktorym pichci jakies zdrowe chleby w niemieckiej maszynce No tak jak pisalam Jeszcze kolejny tysiac postow i poczytam ze ci dala (wirtualnie) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: SMOKING WIPES 10 YEARS OFF YOUR LIFE ! 22.06.04, 22:32 marcepanna napisała: > Kasia sobie bardzo wziela to do serca co piszesz bo na Kuchni otworzyla watek w ktorym pichci jakies zdrowe chleby w niemieckiej maszynce > No tak jak pisalam > Jeszcze kolejny tysiac postow i poczytam ze ci dala (wirtualnie) Ja mysle,ze postara sie o wize,przywiezie ten chleb tutaj i da mnie sprobowac. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna o wize to tylko ja sie moge postarac 22.06.04, 22:40 Kasia byla na wycieczce objazdowej w USa a jak sam wiesz na dowod osobisty sie do was nie wjezdza Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: o wize to tylko ja sie moge postarac 22.06.04, 22:57 marcepanna napisała: > Kasia byla na wycieczce objazdowej w USa a jak sam wiesz na dowod osobisty >sie do was nie wjezdza Ale to moglo byc dawno i nieprawda i nowej wizy potrzebuje. Troche sie boje,ze mnie zanudzi tym Kuroniem i Kaczmarskim. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: SMOKING WIPES 10 YEARS OFF YOUR LIFE ! 22.06.04, 22:11 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > www.newscientist.com/news/news.jsp?id=ns99996054 > Niech mi tu jeszcze Kasia da za przyklad Dwoch Jackow ! > Palenie skraca zycie o 10 lat Kasiu i nawet nie probuj stawiac pomnikow > palaczom i alkoholikom,bo mlodziez zacznie z nich brac przyklad. > Kuron by zyl 10 lat dluzej gdyby nie palil,a nastepne 10 lat gdyby nie pil. > Z tych extra 20 znajac go przesiedzialby z 10 w wiezieniu,bo facet trzeba > przyznac rozrywkowy jest. > Troche szybciej rak gardla dopadl Kaczmarskiego,ale 4 dychy przeciagnal i > pozostawil swoje maloletnie dzieci pod opieka spoleczenstwa,czyli drugiego > Wielkiego Jacka,Kuronia,a ze ten juz sie zwinal,to trzeba stworzyc jakis fundusz dla dzieci przedwczesnie zmarlych palaczy i popijaczy. > Ty masz Kasiu wielkie serce,zacznijcie z Iza dzialac na rzecz tych > niesciesliwych dzieci jak Grzesiu Przemyk,bo mamcia juz przed obiadem > zaprawiala. A tak zupelnie na marginesie,Barbara Sadowska,matka Grzesia Przemyka miala zdrowie balangowac co noc,a jej maz nie i to bylo glownym powodem ich rozwodu. Jej maz zyje do tej pory i nie umarl z "zalu posmierci syna" tak jak "poetka" Basia Sadowska,tylko czuje sie dobrze i jest na procesie mordercow jego syna. Ja mam przy okazji pytanie:Ile lat zycia odebraly Basi Sadowskiej balangi,bo smierc syna,ojca nie przyprawila o smierc! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: TYLKO SZCZERZE vs CIEMNO JUZ 22.06.04, 21:26 goniacy.pielegniarz napisał: > Tu nie ma żadnego "vs". To na marginesie. Ale możesz sobie tak wmawiać, jeśli > chcesz. > Ale trochę racji muszę Ci przyznać. Ten wątek jest naprawdę niezły. Głównie > dzięki postom Bushującego. Bushujacy mial kilka dobrych momentow,ale o jakosc ja tu dbam. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum ANDRZEJ MAREK ZADEMONSTROWAL POLSKA DYSCYPLINE 22.06.04, 22:01 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2142978.html Wiadomo,ze w Polsce dziennikarze to nadludzie! Sad mu nakazal przeproszenie,a on "polskie" swoje,ze nie! Ludzie,kiedy wy sie nauczycie dyscypliny?????????? Jak dlugo mozna byc tak rozwydrzonym jak Lepper czy Andrzej Marek i byc popularnym wsrod tej dziczy Ciemnogrodzkiej? Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: ANDRZEJ MAREK ZADEMONSTROWAL POLSKA DYSCYPLIN 23.06.04, 10:22 maksimum napisał: > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2142978.html > Wiadomo,ze w Polsce dziennikarze to nadludzie! > Sad mu nakazal przeproszenie,a on "polskie" swoje,ze nie! > Ludzie,kiedy wy sie nauczycie dyscypliny?????????? > Jak dlugo mozna byc tak rozwydrzonym jak Lepper czy Andrzej Marek i byc > popularnym wsrod tej dziczy Ciemnogrodzkiej? Naprawdę uważasz, że powinno się w tej sytuacji dziennikarza wsadzać do więzienia, zamiast wyznaczyć na przykład wysoką karę pieniężną? Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Gdyby uciekł przed tym wyrokiem do Stanów 23.06.04, 10:24 uznałbyś go za wybitnie inteligentnego, tylko co z dyscypliną??? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: TYLKO SZCZERZE vs CIEMNO JUZ 22.06.04, 22:24 goniacy.pielegniarz napisał: > Tu nie ma żadnego "vs". To na marginesie. Ale możesz sobie tak wmawiać, jeśli > chcesz. Wmawiam to sobie od dluzszego czasu i dobrze mnie z tym. Iza ostatnio oswiadczyla,ze wpisuje sie tutaj PO RAZ PIERWSZY I OSTATNI,co moznaby na polski przetlumaczyc jako bojkot. To takie polskie,ze trzeba jej wybaczyc. Nie ma co interesowac sie tematem i poziomem duskusji,skoro mozna popytlowac o niczym,TAKA POLSKA LATWIZNA. > Ale trochę racji muszę Ci przyznać. Ten wątek jest naprawdę niezły. Głównie > dzięki postom Bushującego. Niezle dales czadu! Bushujacy wprowadza tu polski poziom. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: TYLKO SZCZERZE vs CIEMNO JUZ 22.06.04, 22:44 maksimum napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > Tu nie ma żadnego "vs". To na marginesie. Ale możesz sobie tak wmawiać, je > śli > > chcesz. > > Wmawiam to sobie od dluzszego czasu i dobrze mnie z tym. > Iza ostatnio oswiadczyla,ze wpisuje sie tutaj PO RAZ PIERWSZY I OSTATNI,co > moznaby na polski przetlumaczyc jako bojkot. > To takie polskie,ze trzeba jej wybaczyc. > Nie ma co interesowac sie tematem i poziomem duskusji,skoro mozna popytlowac o niczym,TAKA POLSKA LATWIZNA. Chyba nie bierzesz jej pod włos w tym momencie??? > > Ale trochę racji muszę Ci przyznać. Ten wątek jest naprawdę niezły. Główni > e > > dzięki postom Bushującego. > > Niezle dales czadu! > Bushujacy wprowadza tu polski poziom. Jego odpowiedzi na Twoje posty są bodaj jednymi z najlepszych postów na tym forum. Nie wiem dlaczego, ale przypomina mi to wszystko arenę cyrkową, gdzie ktoś daje pokaz z dzikimi zwierzętami. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: TYLKO SZCZERZE vs CIEMNO JUZ 22.06.04, 22:54 goniacy.pielegniarz napisał: > maksimum napisał: > > > goniacy.pielegniarz napisał: > > > > > Tu nie ma żadnego "vs". To na marginesie. Ale możesz sobie tak wmawia > ć, je > > śli > > > chcesz. > > > > Wmawiam to sobie od dluzszego czasu i dobrze mnie z tym. > > Iza ostatnio oswiadczyla,ze wpisuje sie tutaj PO RAZ PIERWSZY I OSTATNI,co > > > moznaby na polski przetlumaczyc jako bojkot. > > To takie polskie,ze trzeba jej wybaczyc. > > Nie ma co interesowac sie tematem i poziomem duskusji,skoro mozna popytlow > ac > o niczym,TAKA POLSKA LATWIZNA. > > > Chyba nie bierzesz jej pod włos w tym momencie??? Biore ja pod ambicje,tak jak was wszystkich,ale rezultaty sa znikome. > > > Ale trochę racji muszę Ci przyznać. Ten wątek jest naprawdę niezły. G > łównie dzięki postom Bushującego. > > > > Niezle dales czadu! > > Bushujacy wprowadza tu polski poziom. > > Jego odpowiedzi na Twoje posty są bodaj jednymi z najlepszych postów na tym > forum. Nie wiem dlaczego, ale przypomina mi to wszystko arenę cyrkową, gdzie > ktoś daje pokaz z dzikimi zwierzętami. Arena jest w Polsce i jest to polski cyrk,tylko po co F-16 kupiliscie z USA jak mogliscie sami lepsze zbudowac? Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz PALENIE A LEKI 22.06.04, 23:02 Ty tu coś piszesz o paleniu, a popatrz na Amerykę i Wasz problem z lekami. Już coś kiedyś mówiliśmy na temat depresji w Stanach, ale jakoś nie chciałeś rozwinąć tematu, za to wolisz się pastwić nad paleniem w Polsce. Podaję dla przykładu fragment wywiadu z Fukuyamą, doradcą Busha w sprawach bioetyki. TYLKO SZCZERZE, czy Twoje dzieci już biorą prozac? (...) - Warto popatrzeć, jak już obecnie są wykorzystywane leki. W USA kilkadziesiąt milionów dzieci zażywa leki antydepresyjne - prozac czy pokrewny mu zoloft oraz ritalin. W wielu przypadkach leki te nie są stosowane w celach terapeutycznych, ale po to, by zmienić dzieci, z którymi są jakieś kłopoty psychiczne, na dzieci niekłopotliwe, takie jak ich rówieśnicy. Czyli w tym wypadku biotechnika ma prowadzić do mniejszej różnorodności. Ritalin to lekarstwo, które każdy rodzic w Stanach zna choćby ze słyszenia. W Polsce trzeba wytłumaczyć, że jest to lekarstwo podawane dzieciom z zespołem nadpobudliwości ruchowej i deficytem uwagi. - Prawdopodobnie w USA przypada więcej leków na głowę mieszkańca niż w jakimkolwiek innym kraju. Kariera ritalinu bierze się stąd, że nauczyciele chcą kontrolować zachowanie dzieci, nie uciekając się do czasochłonnych tradycyjnych metod, takich jak nauka i kształtowanie charakteru. Przez całe stulecia nadpobudliwe dzieci nauczyciel bił linijką w szkole, a ojciec dokładał w domu pasem. Stulecia katowania dzieci też nie wydają mi się wybitnym osiągnięciem ludzkości. - Jeżeli godzimy się na tradycyjne pojmowanie moralności, to przyjmujemy, że jesteśmy odpowiedzialni za nasze czyny i że wychowanie polega na uczeniu dzieci odpowiedzialności. Te leki podważają wiarę w odpowiedzialność jednostki. To zresztą jeden ze sposobów ich rozreklamowywania. Powiedziano rodzicom i dzieciom, że nie są winni problemów z samodyscypliną, kontrolą emocji, że to po prostu choroba i że tę chorobę powinni leczyć lekarstwami. Może do tego wystarczą proste regulacje - żeby takie leki jak prozac czy ritalin podawać tylko na receptę lekarza? - Tak jest już teraz w Stanach. Ale stany depresyjne czy nadpobudliwość to nie są stany "albo-albo" - albo się choruje, albo się jest zdrowym. To są zmiany stopniowalne. Lekarz po zdiagnozowaniu pacjenta musi podjąć decyzję, czy lek przepisać. Podczas debat komisji etyki [prof. Fukuyama jest członkiem Rady ds. Bioetyki przy prezydencie USA - przyp. red.] okazało się, że prozac jest przepisywany osobom, które tak naprawdę go nie potrzebują, że zażywają go pacjenci chorujący na inne choroby, dla których jest wręcz nieodpowiedni. Prozac podawany jest małym dzieciom, a kilka lat temu podawano go nawet dzieciom w wieku poniżej trzech lat. Nadużywanie ritalinu to może nie tyle kwestia postępu biotechniki, ile fascynującego skądinąd szaleństwa Ameryki, która waha się od jednej skrajności w drugą. Może za dziesięć lat będzie w Ameryce moda, żeby dzieciom nie podawać żadnych lekarstw, nawet witaminy C? - To możliwe. Ale tymczasem wokół tego leku powstała półlegalna subkultura. W college'ach można nielegalnie dostać dowolne ilości ritalinu, który młodzi ludzie zażywają jak amfetaminę. Mając odpowiednie zaświadczenie lekarskie, że cierpi się na zespół deficytu uwagi, można uzyskać zgodę na zdawanie egzaminów w czasie dwa razy dłuższym. Rodzice naciskają na lekarzy, by stwierdzili u ich dzieci ten zespół. To wpływa destrukcyjnie na cały system egzaminacyjny. A jeśli zespół nadpobudliwości i deficytu uwagi zostanie oficjalnie uznany za trwałą chorobę, pacjenci będą mogli uzyskać bezpłatną opiekę społeczną i inne przywileje. Wspominam o tym nie dlatego, że to jest najważniejszy problem społeczny w USA, ale dobrze pokazuje, że ludzie chętnie wykorzystają każdą technologię, która uprości im życie, na przykład po części zdejmie im ciężar obowiązków rodzicielskich. Istnieją silne naciski, by rozszerzyć zakres sfery terapeutycznej. Przyczyną są względy czysto ekonomiczne, przede wszystkim naciski przemysłu farmaceutycznego. Odkąd firmy farmaceutyczne w Stanach Zjednoczonych uzyskały pozwolenie na reklamowanie prozacu w telewizji, wymyśliły szereg nowych chorób. Jedynym powodem, dla którego ludzie się o nich dowiedzieli, było to, że firma chciała znaleźć dodatkowe zastosowanie dla leku. Widziałem reklamę skierowaną do kobiet, które cierpią na "comiesięczną depresję". Reklama zachęcała je, by zwróciły się do swojego lekarza, aby im przepisał prozac. (...) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PALENIE A LEKI 22.06.04, 23:44 goniacy.pielegniarz napisał: > Ty tu coś piszesz o paleniu, a popatrz na Amerykę i Wasz problem z lekami. Już coś kiedyś mówiliśmy na temat depresji w Stanach, ale jakoś nie chciałeś > rozwinąć tematu, za to wolisz się pastwić nad paleniem w Polsce. Podaję dla > przykładu fragment wywiadu z Fukuyamą, doradcą Busha w sprawach bioetyki. Nie podjalem tematu,bo byl i jest mnie on obcy. Znam kilka osob ktore biora prozac,ale to nikt z najblizszych. Jedna znajoma ma 5-cioro dzieci i jedzie na prozacu,ale dzieki temu dostaje pomoc z miasta i przychodzi do niej czarna,robic zakupy i gotowac itd. > TYLKO SZCZERZE, czy Twoje dzieci już biorą prozac? Nie biora i nie beda braly. Sa po prostu zdolne po tatusiu i wszystko im bardzo latwo przychodzi. > (...) > - Warto popatrzeć, jak już obecnie są wykorzystywane leki. W USA kilkadziesiąt > milionów dzieci zażywa leki antydepresyjne - prozac czy pokrewny mu zoloft oraz ritalin. W wielu przypadkach leki te nie są stosowane w celach terapeutycznych, ale po to, by zmienić dzieci, z którymi są jakieś kłopoty psychiczne, na dzieci niekłopotliwe, takie jak ich rówieśnicy. Czyli w tym wypadku biotechnika ma prowadzić do mniejszej różnorodności. > > Ritalin to lekarstwo, które każdy rodzic w Stanach zna choćby ze słyszenia. W > Polsce trzeba wytłumaczyć, że jest to lekarstwo podawane dzieciom z zespołem > nadpobudliwości ruchowej i deficytem uwagi. Pobudliwe sa w domu i na boisku,a w szkole ZADNYCH problemow nie mialy. Zazwyczaj to tak jest,ze jak nauczyciele maja problem z dzieciakami,to sugeruja rodzicom,zeby wziac je do lekarza. Lekarz bez zastanowienia wypisuje cos na uspokojenie i po sprawie. Was po prostu nie stac na lekarstwa i ta moda do was nie przyjdzie! > - Prawdopodobnie w USA przypada więcej leków na głowę mieszkańca niż w > jakimkolwiek innym kraju. Kariera ritalinu bierze się stąd, że nauczyciele chcą kontrolować zachowanie dzieci, nie uciekając się do czasochłonnych tradycyjnych metod, takich jak nauka i kształtowanie charakteru. > > Przez całe stulecia nadpobudliwe dzieci nauczyciel bił linijką w szkole, a > ojciec dokładał w domu pasem. Stulecia katowania dzieci też nie wydają mi się > wybitnym osiągnięciem ludzkości. > > - Jeżeli godzimy się na tradycyjne pojmowanie moralności, to przyjmujemy, że > jesteśmy odpowiedzialni za nasze czyny i że wychowanie polega na uczeniu dzieci > odpowiedzialności. Te leki podważają wiarę w odpowiedzialność jednostki. To > zresztą jeden ze sposobów ich rozreklamowywania. Powiedziano rodzicom i > dzieciom, że nie są winni problemów z samodyscypliną, kontrolą emocji, że to >po prostu choroba i że tę chorobę powinni leczyć lekarstwami. To jest wlasnie to. Producenci wciskaja ludziom leki,ktore czesto nie sa im potrzebne. > Może do tego wystarczą proste regulacje - żeby takie leki jak prozac czy > ritalin podawać tylko na receptę lekarza? > > - Tak jest już teraz w Stanach. Ale stany depresyjne czy nadpobudliwość to nie > są stany "albo-albo" - albo się choruje, albo się jest zdrowym. To są zmiany > stopniowalne. Lekarz po zdiagnozowaniu pacjenta musi podjąć decyzję, czy lek > przepisać. Podczas debat komisji etyki [prof. Fukuyama jest członkiem Rady ds Bioetyki przy prezydencie USA - przyp. red.] okazało się, że prozac jest > przepisywany osobom, które tak naprawdę go nie potrzebują, że zażywają go > pacjenci chorujący na inne choroby, dla których jest wręcz nieodpowiedni. Znajoma ,znajomej zazywala prozac i czula sie gorzej niz bez niego i przestala zazywac. > Prozac podawany jest małym dzieciom, a kilka lat temu podawano go nawet > dzieciom w wieku poniżej trzech lat. > > Nadużywanie ritalinu to może nie tyle kwestia postępu biotechniki, ile > fascynującego skądinąd szaleństwa Ameryki, która waha się od jednej skrajności > w drugą. Może za dziesięć lat będzie w Ameryce moda, żeby dzieciom nie podawać żadnych lekarstw, nawet witaminy C? > > - To możliwe. Ale tymczasem wokół tego leku powstała półlegalna subkultura. W > college'ach można nielegalnie dostać dowolne ilości ritalinu, który młodzi > ludzie zażywają jak amfetaminę. Mając odpowiednie zaświadczenie lekarskie, że > cierpi się na zespół deficytu uwagi, można uzyskać zgodę na zdawanie >egzaminów w czasie dwa razy dłuższym. Juz taki horseshit powstal. > Rodzice naciskają na lekarzy, by stwierdzili u ich > dzieci ten zespół. To wpływa destrukcyjnie na cały system egzaminacyjny. A > jeśli zespół nadpobudliwości i deficytu uwagi zostanie oficjalnie uznany za > trwałą chorobę, pacjenci będą mogli uzyskać bezpłatną opiekę społeczną i inne > przywileje. Zgadza sie. > Wspominam o tym nie dlatego, że to jest najważniejszy problem społeczny w USA, > ale dobrze pokazuje, że ludzie chętnie wykorzystają każdą technologię, która > uprości im życie, na przykład po części zdejmie im ciężar obowiązków > rodzicielskich. > Istnieją silne naciski, by rozszerzyć zakres sfery terapeutycznej. Przyczyną są względy czysto ekonomiczne, przede wszystkim naciski przemysłu > farmaceutycznego. Odkąd firmy farmaceutyczne w Stanach Zjednoczonych uzyskały > pozwolenie na reklamowanie prozacu w telewizji, wymyśliły szereg nowych >chorób. Zgadza sie. > Jedynym powodem, dla którego ludzie się o nich dowiedzieli, było to, że firma > chciała znaleźć dodatkowe zastosowanie dla leku. Widziałem reklamę skierowaną > do kobiet, które cierpią na "comiesięczną depresję". Reklama zachęcała je, by > zwróciły się do swojego lekarza, aby im przepisał prozac. > (...) Tak wlasnie jest. W miare obiektywny artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: PALENIE A LEKI 23.06.04, 00:17 maksimum napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > Ty tu coś piszesz o paleniu, a popatrz na Amerykę i Wasz problem z lekami. > > Już coś kiedyś mówiliśmy na temat depresji w Stanach, ale jakoś nie chciałeś > > rozwinąć tematu, za to wolisz się pastwić nad paleniem w Polsce. Podaję dl > a > > przykładu fragment wywiadu z Fukuyamą, doradcą Busha w sprawach bioetyki. > > Nie podjalem tematu,bo byl i jest mnie on obcy. > Znam kilka osob ktore biora prozac,ale to nikt z najblizszych. No nie żartuj sobie. Przecież gdyby taki temat pojawił się w kontekście Polski, to byłbyś pierwszym, który wykładałby tu wszystkim cały problem, mając jeszcze mniejsze pojęcie niż w kontekście Stanów. > > TYLKO SZCZERZE, czy Twoje dzieci już biorą prozac? > > Nie biora i nie beda braly. > Sa po prostu zdolne po tatusiu i wszystko im bardzo latwo przychodzi. Będę całkiem szczery. Nigdy w to nie wątpiłem. Myślę, że podobne zdanie mają i inni na tym forum. Ale gwoli ścisłości to te zdolności, czyli mówiąc inaczej inteligencja, nie łączą się w żaden sposób z takimi chorobami jak depresja. > Lekarz bez zastanowienia wypisuje cos na uspokojenie i po sprawie. > Was po prostu nie stac na lekarstwa i ta moda do was nie przyjdzie! Aleś się odgryzł... Jak Boga kocham. Tak, bardzo nas to martwi. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, o czym mówimy, a konkretnie o "modzie", jak to ująłeś. > Tak wlasnie jest. > W miare obiektywny artykul. Tutaj jest cały wywiad, jeśli Cię to interesuje, głównie o przyszłości człowieka w kontekście biotechnologii: serwisy.gazeta.pl/nauka/1,42547,1978090.html Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PALENIE A LEKI 23.06.04, 00:46 goniacy.pielegniarz napisał: > maksimum napisał: > > > goniacy.pielegniarz napisał: > > > > > Ty tu coś piszesz o paleniu, a popatrz na Amerykę i Wasz problem z le > kami. > > > > Już coś kiedyś mówiliśmy na temat depresji w Stanach, ale jakoś nie chciał > eś > > > rozwinąć tematu, za to wolisz się pastwić nad paleniem w Polsce. Poda > ję dl > > a > > > przykładu fragment wywiadu z Fukuyamą, doradcą Busha w sprawach bioet > yki. > > > > Nie podjalem tematu,bo byl i jest mnie on obcy. > > Znam kilka osob ktore biora prozac,ale to nikt z najblizszych. > > No nie żartuj sobie. Przecież gdyby taki temat pojawił się w kontekście Polski, to byłbyś pierwszym, który wykładałby tu wszystkim cały problem, mając >jeszcze mniejsze pojęcie niż w kontekście Stanów. Lubisz sobie pogdybac,co? Temat juz sie pojawil w kontekscie Polski,bo OBOP wykazal duze niezadowolenie Polakow,a to juz jest wolanie o prozac. Amerykanie sa optymistami,a Polacy NARZEKANTAMI. > > > TYLKO SZCZERZE, czy Twoje dzieci już biorą prozac? > > > > Nie biora i nie beda braly. > > Sa po prostu zdolne po tatusiu i wszystko im bardzo latwo przychodzi. > > Będę całkiem szczery. Nigdy w to nie wątpiłem. Myślę, że podobne zdanie mają i inni na tym forum. Ale gwoli ścisłości to te zdolności, czyli mówiąc inaczej > inteligencja, nie łączą się w żaden sposób z takimi chorobami jak depresja. Widze,ze jestes troche wiecej niz pielegniarzem i bedziesz porad udzielal. > > Lekarz bez zastanowienia wypisuje cos na uspokojenie i po sprawie. > > Was po prostu nie stac na lekarstwa i ta moda do was nie przyjdzie! > > Aleś się odgryzł... Jak Boga kocham. Tak, bardzo nas to martwi. Zwłaszcza > biorąc pod uwagę, o czym mówimy, a konkretnie o "modzie", jak to ująłeś. W artykule bylo tak napisane,a mnie to nie dotyczy,to co mam Ci napisac? > > Tak wlasnie jest. > > W miare obiektywny artykul. > > Tutaj jest cały wywiad, jeśli Cię to interesuje, głównie o przyszłości > człowieka w kontekście biotechnologii: > > serwisy.gazeta.pl/nauka/1,42547,1978090.html > To jest temat na czasie w Polsce,bo sytuacja gospodarcza sie tam szybko nie poprawi i bezrobocie bedzie wysokie,a to jak wiesz nie nastraja optymistycznie. W Stanach jest inna sytuacja niz w EU i nie ma co porownywac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CZY IZA PODESLALA CI ZDJECIA ? 23.06.04, 00:47 Bo wyrazasz spore zainteresowanie moimi dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: CZY IZA PODESLALA CI ZDJECIA ? 23.06.04, 01:04 maksimum napisał: > Bo wyrazasz spore zainteresowanie moimi dziecmi. Nic mi Iza nie podsyłała. Po prostu myślałem, że jesteś(wraz z rodziną) już Amerykaninem pełną gębą, a sam przyznałeś, że Fukuyama dobrze gada. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: CZY IZA PODESLALA CI ZDJECIA ? 23.06.04, 01:20 goniacy.pielegniarz napisał: > maksimum napisał: > > > Bo wyrazasz spore zainteresowanie moimi dziecmi. > > Nic mi Iza nie podsyłała. A szkoda,bo to calkiem niezle zdjecie. Nie mialem swojego ulubionego obiektywu,ale mimo wszystko nie ma sie czego wstydzic. > Po prostu myślałem, że jesteś(wraz z rodziną) już Amerykaninem pełną gębą, a > sam przyznałeś, że Fukuyama dobrze gada. Art jest w miare obiektywny,bo widze caly czas reklamy w TV roznych lekow i domyslam sie ,ze wciskaja je ludziom czasami bez potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: CZY IZA PODESLALA CI ZDJECIA ? 23.06.04, 10:32 maksimum napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > maksimum napisał: > > > > > Bo wyrazasz spore zainteresowanie moimi dziecmi. > > > > Nic mi Iza nie podsyłała. > > A szkoda,bo to calkiem niezle zdjecie. > Nie mialem swojego ulubionego obiektywu,ale mimo wszystko nie ma sie czego > wstydzic. Domyślam się, że urodę, podobnie jak inteligencję, odziedziczyły to ojcu. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: PALENIE A LEKI 23.06.04, 01:00 maksimum napisał: > Lubisz sobie pogdybac,co? > Temat juz sie pojawil w kontekscie Polski,bo OBOP wykazal duze niezadowolenie > Polakow,a to juz jest wolanie o prozac. > Amerykanie sa optymistami,a Polacy NARZEKANTAMI. Pamiętasz dane na temat ilości chorych na depresję w Stanach? Ale gwoli ścisłości to te zdolności, czyli mówiąc inaczej > > inteligencja, nie łączą się w żaden sposób z takimi chorobami jak depresja > . > > Widze,ze jestes troche wiecej niz pielegniarzem i bedziesz porad udzielal. Nie jestem pielęgniarzem, a porad nie udzielam. Po prostu stwierdziłem fakt. > To jest temat na czasie w Polsce,bo sytuacja gospodarcza sie tam szybko nie > poprawi i bezrobocie bedzie wysokie,a to jak wiesz nie nastraja optymistycznie. > W Stanach jest inna sytuacja niz w EU i nie ma co porownywac. Coś chyba już kiedyś na ten temat wspominałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PALENIE A LEKI 23.06.04, 01:26 goniacy.pielegniarz napisał: > maksimum napisał: > > > > Lubisz sobie pogdybac,co? > > Temat juz sie pojawil w kontekscie Polski,bo OBOP wykazal duze niezadowole > nie > > Polakow,a to juz jest wolanie o prozac. > > Amerykanie sa optymistami,a Polacy NARZEKANTAMI. > > Pamiętasz dane na temat ilości chorych na depresję w Stanach? Czytales w art. ze czesto srodki te przepisywane sa zbednie i moja znajoma,ktora miala przepisany prozac,przestala go brac,bo sie gorzej po nim czula,a pewno tez juz figuruje w statystykach. > Ale gwoli ścisłości to te zdolności, czyli mówiąc inaczej > > > inteligencja, nie łączą się w żaden sposób z takimi chorobami jak dep > resja. Ja myslalem,ze prozac jest przepisywany na uspokojenie dla osob z attention deficyt disorder. > > To jest temat na czasie w Polsce,bo sytuacja gospodarcza sie tam szybko ni > e poprawi i bezrobocie bedzie wysokie,a to jak wiesz nie nastraja > optymistycznie. > > W Stanach jest inna sytuacja niz w EU i nie ma co porownywac. > > Coś chyba już kiedyś na ten temat wspominałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum NASTROJE SPOLECZNE A LEKI PSYCHOTROPOWE 23.06.04, 01:29 "Po znacznej poprawie nastrojów społecznych w maju, w czerwcu oceny sytuacji w kraju pogorszyły się. Z sondażu TNS OBOP wynika, że 82 proc. respondentów uważa, iż sprawy w Polsce zmierzają w złym kierunku (wzrost o 12 punktów), 12 proc., że w dobrym (spadek o 8 pkt), a 6 proc. nie ma na ten temat opinii." Zaczynam sie domyslac,ze skoro w Stanach prozac przepisywany jest na prawo i lewo i czesto niepotrzebnie,a w Polsce nastroje spoleczne sa krotko mowiac zle,to moze zamiast poprawiania sytuacji gospodarczej zaaplikujemy narodowi prozac na nastepnych kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum TO O TEN PAXIL CI CHODZILO ? 23.06.04, 01:34 story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&cid=568&e=2&u=/nm/20040602/bs_nm/health_glaxosmithkline_dc_5 Znowu cos wyprodukowano w EU i okazalo sie,ze to bubel. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum TU MASZ SWOJ RITALIN 23.06.04, 01:40 www.google.com/search?hl=en&lr=&ie=UTF-8&q=ritalin&btnG=Search Pojecia nie mialem o takim leku,ale tu sie mozesz sporo dowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum NIEZADOWOLENIE I STAGNACJA TO ZLODOWACENIE 23.06.04, 03:24 www.msnbc.msn.com/id/5174246/ Czy niezadowolenie spoleczne i stagnacja gospodarcza przepowiadaja nastepne zlodowacenie w EUropie? Wyglada,ze tak. Z braku perspektyw ludzie przestaja sie rozmazac i latwiej im bedzie w mniejszej ilosci uciekac na poludnie za bocianami. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CO HEGEL POWIEDZIAL A CO MU SIE WMAWIA 23.06.04, 05:19 Objective Spirit Considered objectively, Spirit involves the interaction among many selves that are the proper subject of ethics and social or political theory. Once again, of course, Hegel maintained that a correct understanding of these fields is to be derived not by generalizing from what we observe, but rather by tracing the dialectic through new triads. Ethics, on Hegel's view, begins with the concept of freedom understood as the right of each individual human being to act independently in pursuit of its own self-interest. 1-Etyka Hegla opierala sie na indywidualnym prawie wyboru,jest wiec zaprzeczeniem komuny. The antithesis to this is the emergence of moral rules, which require the imposition of duty as a constraint upon the natural liberty of human desire. 2-Antyteza,to sa prawa czlowieka zyjacego w spoleczenstwie. The synthesis of the two for Hegel is "the ethical life," which emerges from a sincere recognition of the significance of one's own stake in the greater good of the whole. 3-A synteza,jest to uznanie jednostki dla praw rzadzacych spoleczenstwem. Political order has its origins in family life, in which the basic needs of all individuals are served by mutual feeling, without any formal principle of organization. The antithesis to this is civil life, in which the incorporation of so many more individual units often leads to a system of purely formal regulation of conduct, demanded by law without any emotional bond. The synthesis of the two, then, is the State, which Hegel believed to unite society into a sort of civil family, organized in legal fashion but bound together by a profound emotional sense of devotion. According to Hegel, then, the modern nation must serve as an actualization of the self-conscioius ethical will of a people {Ger. Völk}. Although this sounds something like Rousseau's general will, Hegel's version puts all of the emphasis on the collective expression of what is best for the people rather than on each individual's capacity to discover it for herself or himself. This view of the state fits well with the rise of modern nationalism in Europe during the nineteenth century, where the national spirit {Ger. Völkergeist} of each group emerges distinctively from every other. Nacjonalizm,tak,ale to nic nie ma wspolnego z komuna. Hegel budowal swoj model spoleczny na triadzie:teza,antyteza i synteza i to ostatnie prawo,ze spoleczenstwo moze narzucic swoja wole jednostce zostalo wykoslawione przez komune na podparcie swoich prymitywnych zadan w stosunku do ludzi. Wartburg zupelnie nie zaczail,ze system Hegla to oswiecona dyktatura w stylu Chin,Franco i Pinocheta,a nigdy komuna. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: CO HEGEL POWIEDZIAL A CO MU SIE WMAWIA 23.06.04, 05:50 rolotomasi napisał: > to taki eufemizm wymyślony na użytek środowisk artystowskich z lat Stalinizmu - > Aby nie nazywać siepaczem czy aparatczykiem,jakim był np. zmarły Kur. - niestety, > wynaleziono formę ukrytą dla tegoż samego znaczenia, ale ~ładniejszą~ bo z > użyciem filozofa Czerwonych - Hegla właśnie. Jak bys kumal troche z historii,to bys wiedzial,ze Hegel zmarl zanim Czerwonych wymyslono. A takie bezmyslne szafowanie Heglem honoru Ci nie dodaje,ze o braku wiedzy nie wspomne. Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: CO HEGEL POWIEDZIAL A CO MU SIE WMAWIA 23.06.04, 06:58 maksimum napisał: > rolotomasi napisał: > > > to taki eufemizm wymyślony na użytek środowisk artystowskich z lat > Stalinizmu - > > Aby nie nazywać siepaczem czy aparatczykiem,jakim był np. zmarły Kur. - > niestety, > > wynaleziono formę ukrytą dla tegoż samego znaczenia, ale ~ładniejszą~ bo z > > > użyciem filozofa Czerwonych - Hegla właśnie. > > Jak bys kumal troche z historii,to bys wiedzial,ze Hegel zmarl zanim Czerwonych > > wymyslono. > A takie bezmyslne szafowanie Heglem honoru Ci nie dodaje,ze o braku wiedzy nie > wspomne. a Ty gdybys "kumał trochę z historii" wiedzilabyś, że koncepcje Hegla inspirowały Marksa i jego ideowych kontynuatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: CO HEGEL POWIEDZIAL A CO MU SIE WMAWIA 23.06.04, 14:40 hydy napisał: > maksimum napisał: > > > rolotomasi napisał: > > > > > to taki eufemizm wymyślony na użytek środowisk artystowskich z lat > > Stalinizmu - > > > Aby nie nazywać siepaczem czy aparatczykiem,jakim był np. zmarły Kur. > - > > niestety, > > > wynaleziono formę ukrytą dla tegoż samego znaczenia, ale ~ładniejszą~ > bo z użyciem filozofa Czerwonych - Hegla właśnie. > > > > Jak bys kumal troche z historii,to bys wiedzial,ze Hegel zmarl zanim > Czerwonych wymyslono. > > A takie bezmyslne szafowanie Heglem honoru Ci nie dodaje,ze o braku wiedzy > nie wspomne. > > a Ty gdybys "kumał trochę z historii" wiedzilabyś, że koncepcje Hegla > inspirowały Marksa i jego ideowych kontynuatorów. WTC inspirowal Talibow,co wcale nie znaczy,ze chcieli uzywac go zgodnie z przeznaczeniem. Hitlera inspirowali Zydzi. Are You with me? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie pechowiec z tego hegla 23.06.04, 15:47 i marksa zainspirowal i komunistow i nawet hitlera. ciekawe czemu mial takie rwanie u takich ograniczonych typkow? > > a Ty gdybys "kumał trochę z historii" wiedzilabyś, że koncepcje Hegla > > inspirowały Marksa i jego ideowych kontynuatorów. > > WTC inspirowal Talibow,co wcale nie znaczy,ze chcieli uzywac go zgodnie z > przeznaczeniem. > Hitlera inspirowali Zydzi. > Are You with me? not at all bo wtc ani zydzi to nie sa idee filozoficzne. hegel cos chyba w sobie ma ze pasuje zamordystom i totalitarystom Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: pechowiec z tego hegla 23.06.04, 16:01 bush_w_wodzie napisał: > i marksa zainspirowal i komunistow i nawet hitlera. ciekawe czemu mial takie > rwanie u takich ograniczonych typkow? > > > > > a Ty gdybys "kumał trochę z historii" wiedzilabyś, że koncepcje Hegla > > > > inspirowały Marksa i jego ideowych kontynuatorów. > > > > WTC inspirowal Talibow,co wcale nie znaczy,ze chcieli uzywac go zgodnie z > > przeznaczeniem. > > > Hitlera inspirowali Zydzi. > > > Are You with me? > > not at all > > bo wtc ani zydzi to nie sa idee filozoficzne. hegel cos chyba w sobie ma ze > pasuje zamordystom i totalitarystom Zbudowac system oparty na wolnosci czlowieka,ktory zaprowadzi czlowieka jak najdalej w przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie wolny jak junkier pruski 23.06.04, 16:06 maksimum napisał: > > Zbudowac system oparty na wolnosci czlowieka,ktory zaprowadzi czlowieka jak > najdalej w przyszlosc. tak. prusy zawsze byly wzorem systemu opartego o wolnosc czlowieka a zaprowadzily nas do piekla Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: wolny jak junkier pruski 23.06.04, 16:52 bush_w_wodzie napisał: > maksimum napisał: > > > > Zbudowac system oparty na wolnosci czlowieka,ktory zaprowadzi czlowieka ja > k najdalej w przyszlosc. > > tak. prusy zawsze byly wzorem systemu opartego o wolnosc czlowieka a > zaprowadzily nas do piekla A ty sie uparles,ze nie dasz sie cywilizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: wolny jak junkier pruski 23.06.04, 17:20 maksimum napisał: > A ty sie uparles,ze nie dasz sie cywilizowac. a co tobie do moich spraw? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: wolny jak junkier pruski 23.06.04, 19:36 bush_w_wodzie napisał: > maksimum napisał: > > > A ty sie uparles,ze nie dasz sie cywilizowac. > > a co tobie do moich spraw? Smutno byloby ogladac cie w stagnacji umyslowej. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: wolny jak junkier pruski 24.06.04, 16:54 maksimum napisał: > > > > a co tobie do moich spraw? > > Smutno byloby ogladac cie w stagnacji umyslowej. czyli po prostu lubisz innymi porzadzic? wiesz argumenty tego rodzaju - o uszczesliwianiu i cywilizowaniu - to juz bolszewicy doprowadzili do perfekcji. takze ani to nowe ani oryginalne Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie dawka nieheglowanej filo-cofii 23.06.04, 15:37 maksimum napisał: > Ethics, on Hegel's view, begins with the concept of freedom understood as the > right of each individual human being to act independently in pursuit of its own > > self-interest. > > 1-Etyka Hegla opierala sie na indywidualnym prawie wyboru,jest wiec > zaprzeczeniem komuny. nie maksiu. to jest dopiero teza. > > The antithesis to this is the emergence of moral rules, which require the > imposition of duty as a constraint upon the natural liberty of human desire. > > 2-Antyteza,to sa prawa czlowieka zyjacego w spoleczenstwie. nie prawa czlowieka a obowiazki czlowieka czyli ograniczenia > > The synthesis of the two for Hegel is "the ethical life," which emerges from a > > sincere recognition of the significance of one's own stake in the greater good > of the whole. > > 3-A synteza,jest to uznanie jednostki dla praw rzadzacych spoleczenstwem. > synteza jest panstwo pruskie "Poniewa? mi?dzy ewolucj? filozofii i przyrostem wolno?ci mia? zachodzi? zwi?zek, Hegel uzna? konserwatywne i represyjne pa?stwo pruskie, w którym ?y?, za szczytowe osi?gni?cie cywilizacji" i ty nas caly czas namawiasz zebysmy powtorzyli to pasmo sukcesow jakimi byly prusy > According to Hegel, then, the modern nation must serve as an actualization of > the self-conscioius ethical will of a people {Ger. Völk}. Although this sounds > something like Rousseau's general will, Hegel's version puts all of the > emphasis on the collective expression of what is best for the people rather > than on each individual's capacity to discover it for herself or himself. This > view of the state fits well with the rise of modern nationalism in Europe > during the nineteenth century, where the national spirit {Ger. Völkergeist} of > each group emerges distinctively from every other. > Nacjonalizm,tak,ale to nic nie ma wspolnego z komuna przypomnijmy: > Hegel's version puts all of the > emphasis on the collective expression of what is best for the people rather > than on each individual's capacity to discover it for herself or himself. indwywidualizm jak cholera > Hegel budowal swoj model spoleczny na triadzie:teza,antyteza i synteza i to > ostatnie prawo,ze spoleczenstwo moze narzucic swoja wole jednostce zostalo > wykoslawione przez komune na podparcie swoich prymitywnych zadan w stosunku do > ludzi. hegel podkladal niezla teorie pod pruski zamordyzm i byl za to dobrze wynagradzany. jego synteza to bylo zorganizowane na wzor wojskowy panstwo fryderykow. jego najwieksza wina jako filozofa jest danie absolutnego pierwszenstwa panstwu przed jednostka. dlatego wlasnie to raczej hegel spodobal sie komunistom a nie hume locke czy descartes. na marginesie ukochane prusy hegla jak wiadomo daly europie i swiatu bardzo duzo. dzieki nim mamy o wiele grubsze podreczniki historii no i jedyne w swoim rodzaju muzeum za drutami kolczastymi > Wartburg zupelnie nie zaczail,ze system Hegla to oswiecona dyktatura w stylu > Chin,Franco i Pinocheta,a nigdy komuna. a mnie wcale nie dziwi ze maksiu ceni hegla. wiele ich laczy ale to chyba najbardziej: "W pracach pó?niejszych ,takich jak Nauka logiki (1812-16). Hegel stwierdzi?, ?e g?ównym czynnikiem post?pu jest filozofia, a jego w?asna ideologia stanowi jej ostateczn? syntez?" Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: dawka nieheglowanej filo-cofii 23.06.04, 16:13 bush_w_wodzie napisał: > maksimum napisał: > > > Ethics, on Hegel's view, begins with the concept of freedom understood as > the > > right of each individual human being to act independently in pursuit of it > s own self-interest. > > > > 1-Etyka Hegla opierala sie na indywidualnym prawie wyboru,jest wiec > > zaprzeczeniem komuny. > > nie maksiu. to jest dopiero teza. Nie miesci ci sie w ciasnej glowce,ze Hegel nie byl rzadzacym lecz filozofem. > > The antithesis to this is the emergence of moral rules, which require the > > > imposition of duty as a constraint upon the natural liberty of human desir > e. > > > > 2-Antyteza,to sa prawa czlowieka zyjacego w spoleczenstwie. > > nie prawa czlowieka a obowiazki czlowieka czyli ograniczenia Nie widzisz,ze to jest to samo.Prawo ogranicza wolnosc. > > The synthesis of the two for Hegel is "the ethical life," which emerges f > rom > a sincere recognition of the significance of one's own stake in the greater > good of the whole. > > > > 3-A synteza,jest to uznanie jednostki dla praw rzadzacych spoleczenstwem. > > > > synteza jest panstwo pruskie > > "Poniewa? mi?dzy ewolucj? filozofii i przyrostem wolno?ci mia? zachodzi? > zwi?zek, Hegel uzna? konserwatywne i represyjne pa?stwo pruskie, w którym ?y?, > za szczytowe osi?gni?cie cywilizacji" A czemu wstawiles tu tyle znakow zapytania? Czyzbys czegos nie rozumial? > i ty nas caly czas namawiasz zebysmy powtorzyli to pasmo sukcesow jakimi byly > prusy > > > According to Hegel, then, the modern nation must serve as an actualization > of > > the self-conscioius ethical will of a people {Ger. Völk}. Although this so > unds > > something like Rousseau's general will, Hegel's version puts all of the > > emphasis on the collective expression of what is best for the people rathe > r than on each individual's capacity to discover it for herself or himself. > This > > view of the state fits well with the rise of modern nationalism in Europe > > during the nineteenth century, where the national spirit {Ger. Völkergeist > } of each group emerges distinctively from every other. > > > Nacjonalizm,tak,ale to nic nie ma wspolnego z komuna > > przypomnijmy: > > > Hegel's version puts all of the > > emphasis on the collective expression of what is best for the people rathe > r than on each individual's capacity to discover it for herself or himself. > > indwywidualizm jak cholera To jest trzecia czesc jego teorii. Barbara Sadowska INDYWIDUALNIE odkrywala rzeczy wczesniej juz odkryte,ze balangi i brak dyscypliny spolecznej to "Road to Perdition" . > > Hegel budowal swoj model spoleczny na triadzie:teza,antyteza i synteza i t > o > > ostatnie prawo,ze spoleczenstwo moze narzucic swoja wole jednostce zostalo > > > wykoslawione przez komune na podparcie swoich prymitywnych zadan w stosunk > u do ludzi. > > hegel podkladal niezla teorie pod pruski zamordyzm i byl za to dobrze > wynagradzany. jego synteza to bylo zorganizowane na wzor wojskowy panstwo > fryderykow. jego najwieksza wina jako filozofa jest danie absolutnego > pierwszenstwa panstwu przed jednostka. dlatego wlasnie to raczej hegel spodobal sie komunistom a nie hume locke czy descartes. > > na marginesie ukochane prusy hegla jak wiadomo daly europie i swiatu bardzo > duzo. dzieki nim mamy o wiele grubsze podreczniki historii no i jedyne w swoim > rodzaju muzeum za drutami kolczastymi > > > Wartburg zupelnie nie zaczail,ze system Hegla to oswiecona dyktatura w sty > lu Chin,Franco i Pinocheta,a nigdy komuna. > > a mnie wcale nie dziwi ze maksiu ceni hegla. wiele ich laczy ale to chyba > najbardziej: > > "W pracach pó?niejszych ,takich jak Nauka logiki (1812-16). Hegel stwierdzi?, ? > e > g?ównym czynnikiem post?pu jest filozofia, a jego w?asna ideologia stanowi jej > ostateczn? syntez?" Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: dawka nieheglowanej filo-cofii 23.06.04, 17:28 maksimum napisał: > > > > > > 1-Etyka Hegla opierala sie na indywidualnym prawie wyboru,jest wiec > > > zaprzeczeniem komuny. > > > > nie maksiu. to jest dopiero teza. > > Nie miesci ci sie w ciasnej glowce,ze Hegel nie byl rzadzacym lecz filozofem. > nie miesci ci sie w ciasnej glowce ze antyteza czyli represyjne panstwo bylo ta nowa jakoscia czyli antyteza > > > The antithesis to this is the emergence of moral rules, which requir > e the > > > > > imposition of duty as a constraint upon the natural liberty of human > desir > > e. > > > > > > 2-Antyteza,to sa prawa czlowieka zyjacego w spoleczenstwie. > > > > nie prawa czlowieka a obowiazki czlowieka czyli ograniczenia > > Nie widzisz,ze to jest to samo.Prawo ogranicza wolnosc. no to zle po polsku napisales. chodzilo ci o prawo a nie prawa czlowieka > > > > The synthesis of the two for Hegel is "the ethical life," which emer > ges f > > rom > > a sincere recognition of the significance of one's own stake in the greate > r > > good of the whole. > > > > > > 3-A synteza,jest to uznanie jednostki dla praw rzadzacych spoleczenst > wem. > > > > > > > synteza jest panstwo pruskie > > > > "Poniewa? mi?dzy ewolucj? filozofii i przyrostem wolno?ci mia? zachodzi? > > zwi?zek, Hegel uzna? konserwatywne i represyjne pa?stwo pruskie, w którym > ?y?, > > za szczytowe osi?gni?cie cywilizacji" > > A czemu wstawiles tu tyle znakow zapytania? > Czyzbys czegos nie rozumial? > musisz w miejsca tych znakow wstawic polskie literki. to test ktory musisz przejsc zanim bedziemy mogli kontynuowac dyskusje na ten trudny temat > > > Nacjonalizm,tak,ale to nic nie ma wspolnego z komuna > > > > przypomnijmy: > > > > > Hegel's version puts all of the > > > emphasis on the collective expression of what is best for the people > rathe > > r than on each individual's capacity to discover it for herself or himself > . > > > > indwywidualizm jak cholera > > To jest trzecia czesc jego teorii. > Barbara Sadowska INDYWIDUALNIE odkrywala rzeczy wczesniej juz odkryte,ze > balangi i brak dyscypliny spolecznej to "Road to Perdition" . uciekasz z tematu? skup sie wreszcie. hegel byl piewca kolektywu. system przed jednostka. widze ze po angielsku nie dociera no to moze po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: dawka nieheglowanej filo-cofii 23.06.04, 19:42 bush_w_wodzie napisał: > maksimum napisał: > > > > > > > > 1-Etyka Hegla opierala sie na indywidualnym prawie wyboru,jest w > iec > > > > zaprzeczeniem komuny. > > > > > > nie maksiu. to jest dopiero teza. > > > > Nie miesci ci sie w ciasnej glowce,ze Hegel nie byl rzadzacym lecz filozof > em. > > > > nie miesci ci sie w ciasnej glowce ze antyteza czyli represyjne panstwo bylo >ta nowa jakoscia czyli antyteza A gdzie to bylo napisane,ze panstwo ma byc represyjne?? > > > > The antithesis to this is the emergence of moral rules, which r > equir > > e the > > > > > > > imposition of duty as a constraint upon the natural liberty of h > uman > > desir > > > e. > > > > > > > > 2-Antyteza,to sa prawa czlowieka zyjacego w spoleczenstwie. > > > > > > nie prawa czlowieka a obowiazki czlowieka czyli ograniczenia > > > > Nie widzisz,ze to jest to samo.Prawo ogranicza wolnosc. > > no to zle po polsku napisales. chodzilo ci o prawo a nie prawa czlowieka > > > > > > > > The synthesis of the two for Hegel is "the ethical life," which > emer > > ges f > > > rom > > > a sincere recognition of the significance of one's own stake in the g > reate > > r > > > good of the whole. > > > > > > > > 3-A synteza,jest to uznanie jednostki dla praw rzadzacych spolec > zenst > > wem. > > > > > > > > > > synteza jest panstwo pruskie > > > > > > "Poniewa? mi?dzy ewolucj? filozofii i przyrostem wolno?ci mia? zachod > zi? > > > zwi?zek, Hegel uzna? konserwatywne i represyjne pa?stwo pruskie, w kt > órym > > ?y?, > > > za szczytowe osi?gni?cie cywilizacji" > > > > A czemu wstawiles tu tyle znakow zapytania? > > Czyzbys czegos nie rozumial? > > > > musisz w miejsca tych znakow wstawic polskie literki. to test ktory musisz > przejsc zanim bedziemy mogli kontynuowac dyskusje na ten trudny temat > > > > > Nacjonalizm,tak,ale to nic nie ma wspolnego z komuna > > > > > > przypomnijmy: > > > > > > > Hegel's version puts all of the > > > > emphasis on the collective expression of what is best for the pe > ople > > rathe > > > r than on each individual's capacity to discover it for herself or hi > mself > > . > > > > > > indwywidualizm jak cholera > > > > To jest trzecia czesc jego teorii. > > Barbara Sadowska INDYWIDUALNIE odkrywala rzeczy wczesniej juz odkryte,ze > > balangi i brak dyscypliny spolecznej to "Road to Perdition" . > > > uciekasz z tematu? skup sie wreszcie. hegel byl piewca kolektywu. To Marks byl piewca kolektywu,a Hegel byl piewca porzadku publicznego. Znowu sie gubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: dawka nieheglowanej filo-cofii 24.06.04, 17:04 maksimum napisał: > bush_w_wodzie napisał: > A gdzie to bylo napisane,ze panstwo ma byc represyjne?? > tak sie czasem zastanawiam czy ty tylko glupa udajesz. sam piszesz ze heglowi chodzio o chile pinocheta (kolejny przyjemniaczek co sie na heglu moze powolac) a teraz sie pytasz czemu to zamordyzm musi byc represyjny? nie czytales? hegel uwazal represyjne prusy za finalna synteze > > > > > > > > indwywidualizm jak cholera > > > > > > To jest trzecia czesc jego teorii. > > > Barbara Sadowska INDYWIDUALNIE odkrywala rzeczy wczesniej juz odkryte > ,ze > > > balangi i brak dyscypliny spolecznej to "Road to Perdition" . > > > > > > uciekasz z tematu? skup sie wreszcie. hegel byl piewca kolektywu. > > To Marks byl piewca kolektywu,a Hegel byl piewca porzadku publicznego. > Znowu sie gubisz. krotka cos masz pamiec albo co mozliwe zrozumienie zdania po angielsku (byle niezbyt zlozonego) ci jeszcze jakos wychodzi ale akapit to juz za duzo. > Although this sounds something like Rousseau's general will, Hegel's > version puts all of the emphasis on the collective expression of > what is best for the people rather than on each individual's capacity > to discover it for herself or himself wyraznie chodzi o narzucenie wszystkim jednej idei slusznej z punktu widzenia kolektywu Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie prawdziwa perelka 23.06.04, 15:42 maksimum napisał: > Wartburg zupelnie nie zaczail,ze system Hegla to oswiecona dyktatura w stylu > Chin,Franco i Pinocheta,a nigdy komuna. chiny nie maja nic wspolnego z komuna a sa prawdziwa oswiecona i konserwatywna dyktatura z mokrych snow maksia Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: prawdziwa perelka 23.06.04, 16:15 bush_w_wodzie napisał: > maksimum napisał: > > > Wartburg zupelnie nie zaczail,ze system Hegla to oswiecona dyktatura w sty > lu > > Chin,Franco i Pinocheta,a nigdy komuna. > > chiny nie maja nic wspolnego z komuna a sa prawdziwa oswiecona i konserwatywna > dyktatura z mokrych snow maksia Ciezko ci to przychodzi,ale zaczynasz dojrzewac. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz In Memory of the Many Children who have Died... 23.06.04, 10:45 In Memory of the Many Children who have Died from Psychiatric Medications Used to Control Behaviors (ADHD) www.ritalindeath.com/inmemoryof.htm Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: In Memory of the Many Children who have Died. 23.06.04, 14:58 goniacy.pielegniarz napisał: > In Memory of the Many Children who have Died from Psychiatric Medications Used > to Control Behaviors (ADHD) > > > www.ritalindeath.com/inmemoryof.htm To jest to o czym mowilismy wczesniej,w bardzo wielu przypadkach srodki te byly przepisywane niepotrzebnie. Producenci "zachecali" lekarzy do przepisywania tych srodkow. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: NASTROJE SPOLECZNE A LEKI PSYCHOTROPOWE 23.06.04, 11:31 maksimum napisał: > "Po znacznej poprawie nastrojów społecznych w maju, w czerwcu oceny sytuacji w > kraju pogorszyły się. > > Z sondażu TNS OBOP wynika, że 82 proc. respondentów uważa, iż sprawy w Polsce > zmierzają w złym kierunku (wzrost o 12 punktów), 12 proc., że w dobrym (spadek > o 8 pkt), a 6 proc. nie ma na ten temat opinii." > > Zaczynam sie domyslac,ze skoro w Stanach prozac przepisywany jest na prawo i > lewo i czesto niepotrzebnie, I właśnie o to mi chodzi. Można na to spojrzeć pod kątem dwóch spraw: 1) Z tego co pisze Fukuyama wynika wyraźnie, że możemy tu mówić o problemie na skalę masową w USA. Czy w związku z tym jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie mogą być ewentualne konsekwencje takiej "mody" za kilkanaścia czy kilkadziesiąt lat, gdy tak wychowane dzieci wejdą w dorosłe życie i staną twarzą w twarz z prawdziwymi problemami? Przecież tak naprawdę z tym boomem mamy do czynienia od niedawna, a jego efekty w skali masowej dopiero się ujawnią za jakiś czas. 2) Druga sprawa daje większe pole dla wyobraźni i w zasadzie nie można jej przewidzieć. To jest to, co jest główną częścią wywiadu z Fukuyamą, czyli biotechnika w skalo masowej i kształtowanie społeczeństw. Francis Fukuyama: Wiek XX zdominowany został przez inżynierię społeczną. Wspomnijmy potworności z czasów komunizmu, próby zniszczenia więzi rodzinnych, zmuszanie ludzi do wyrzeczenia się prywatnej własności. Sowieci chcieli stworzyć nowego człowieka. Skończyło się to kompletną porażką, ale dlaczego? Ponieważ obozy pracy i inne tego rodzaju "instytucje korekcyjne" okazały się narzędziami zbyt prymitywnymi. A co by się stało, gdyby totalitarne rządy ubiegłego wieku dysponowały takimi technologiami, jakie dzisiaj są w zasięgu ręki? Proszę pomyśleć, co stanie się z ludzkością, jeżeli powstanie nowy pomysł inżynierii społecznej, ale już z udoskonalonymi metodami jego realizacji za pomocą biotechniki! Totalitaryzm to może dużo powiedziane, ale biorąc pod uwagę, w jak całkowicie bezmyślny sposób i to na skalę masową stosuje się w Stanach psychotropy, nie można przecież wykluczyć, że biotechnika będzie kreowana przez rynek tak jak dzisiaj leki na zaburzenia psychiczne. > a w Polsce nastroje spoleczne sa krotko mowiac > zle,to moze zamiast poprawiania sytuacji gospodarczej zaaplikujemy narodowi > prozac na nastepnych kilka lat. W Polsce ten fragment życia społecznego, że się tak wyrażę, rozwija się wraz z ogólnym postępem, ale wątpię abyśmy kiedykolwiek doszli do takich absurdów, z jakimi mamy do czynienia w Stanach. I z tego się należy oczywiście ceszyć, bo pomimo tego co tu wypisujesz, nie warto wszystkiego tak bezmyślnie małpować od Amerykanów. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: NASTROJE SPOLECZNE A LEKI PSYCHOTROPOWE 23.06.04, 14:48 goniacy.pielegniarz napisał: > maksimum napisał: > > > "Po znacznej poprawie nastrojów społecznych w maju, w czerwcu oceny sytuac > ji > w > > kraju pogorszyły się. > > > > Z sondażu TNS OBOP wynika, że 82 proc. respondentów uważa, iż sprawy w Pol > sce > > zmierzają w złym kierunku (wzrost o 12 punktów), 12 proc., że w dobrym > (spadek > > o 8 pkt), a 6 proc. nie ma na ten temat opinii." > > > > Zaczynam sie domyslac,ze skoro w Stanach prozac przepisywany jest na prawo > i > > lewo i czesto niepotrzebnie, > > I właśnie o to mi chodzi. Można na to spojrzeć pod kątem dwóch spraw: > 1) Z tego co pisze Fukuyama wynika wyraźnie, że możemy tu mówić o problemie na > skalę masową w USA. Czy w związku z tym jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie > mogą być ewentualne konsekwencje takiej "mody" za kilkanaścia czy kilkadziesiąt > > lat, gdy tak wychowane dzieci wejdą w dorosłe życie i staną twarzą w twarz z > prawdziwymi problemami? Przecież tak naprawdę z tym boomem mamy do czynienia od > > niedawna, a jego efekty w skali masowej dopiero się ujawnią za jakiś czas. > > 2) Druga sprawa daje większe pole dla wyobraźni i w zasadzie nie można jej > przewidzieć. To jest to, co jest główną częścią wywiadu z Fukuyamą, czyli > biotechnika w skalo masowej i kształtowanie społeczeństw. > > Francis Fukuyama: Wiek XX zdominowany został przez inżynierię społeczną. > Wspomnijmy potworności z czasów komunizmu, próby zniszczenia więzi rodzinnych, > zmuszanie ludzi do wyrzeczenia się prywatnej własności. Sowieci chcieli > stworzyć nowego człowieka. Skończyło się to kompletną porażką, ale dlaczego? > Ponieważ obozy pracy i inne tego rodzaju "instytucje korekcyjne" okazały się > narzędziami zbyt prymitywnymi. A co by się stało, gdyby totalitarne rządy > ubiegłego wieku dysponowały takimi technologiami, jakie dzisiaj są w zasięgu > ręki? Proszę pomyśleć, co stanie się z ludzkością, jeżeli powstanie nowy pomysł > inżynierii społecznej, ale już z udoskonalonymi metodami jego realizacji za > pomocą biotechniki! > > Totalitaryzm to może dużo powiedziane, ale biorąc pod uwagę, w jak całkowicie > bezmyślny sposób i to na skalę masową stosuje się w Stanach psychotropy, nie > można przecież wykluczyć, że biotechnika będzie kreowana przez rynek tak jak > dzisiaj leki na zaburzenia psychiczne. Biotechnika juz jest stosowana w Stanach,choc na razie ze wzgledu na cene w malym zakresie. > > a w Polsce nastroje spoleczne sa krotko mowiac > > zle,to moze zamiast poprawiania sytuacji gospodarczej zaaplikujemy narodow > i prozac na nastepnych kilka lat. > > W Polsce ten fragment życia społecznego, że się tak wyrażę, rozwija się wraz z ogólnym postępem, ale wątpię abyśmy kiedykolwiek doszli do takich absurdów, z > jakimi mamy do czynienia w Stanach. I z tego się należy oczywiście ceszyć, bo > pomimo tego co tu wypisujesz, nie warto wszystkiego tak bezmyślnie małpować >od Amerykanów. Wiekszosc Polakow nie sprawdzilaby sie w Stanach ,wiec malpowanie nie wchodzi w rachube. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: NASTROJE SPOLECZNE A LEKI PSYCHOTROPOWE 23.06.04, 14:51 maksimum napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > maksimum napisał: > > > > > "Po znacznej poprawie nastrojów społecznych w maju, w czerwcu oceny s > ytuac > > ji > > w > > > kraju pogorszyły się. > > > > > > Z sondażu TNS OBOP wynika, że 82 proc. respondentów uważa, iż sprawy > w Pol > > sce > > > zmierzają w złym kierunku (wzrost o 12 punktów), 12 proc., że w dobry > m > > (spadek > > > o 8 pkt), a 6 proc. nie ma na ten temat opinii." > > > > > > Zaczynam sie domyslac,ze skoro w Stanach prozac przepisywany jest na > prawo > > i > > > lewo i czesto niepotrzebnie, > > > > I właśnie o to mi chodzi. Można na to spojrzeć pod kątem dwóch spraw: > > 1) Z tego co pisze Fukuyama wynika wyraźnie, że możemy tu mówić o problemi > e > na > > skalę masową w USA. Czy w związku z tym jesteśmy w stanie przewidzieć, jak > ie > > mogą być ewentualne konsekwencje takiej "mody" za kilkanaścia czy > kilkadziesiąt > > > > lat, gdy tak wychowane dzieci wejdą w dorosłe życie i staną twarzą w twarz > z > > prawdziwymi problemami? Przecież tak naprawdę z tym boomem mamy do czynien > ia > od > > > > niedawna, a jego efekty w skali masowej dopiero się ujawnią za jakiś czas. > > > > 2) Druga sprawa daje większe pole dla wyobraźni i w zasadzie nie można jej > > > przewidzieć. To jest to, co jest główną częścią wywiadu z Fukuyamą, czyli > > biotechnika w skalo masowej i kształtowanie społeczeństw. > > > > Francis Fukuyama: Wiek XX zdominowany został przez inżynierię społeczną. > > Wspomnijmy potworności z czasów komunizmu, próby zniszczenia więzi > rodzinnych, > > zmuszanie ludzi do wyrzeczenia się prywatnej własności. Sowieci chcieli > > stworzyć nowego człowieka. Skończyło się to kompletną porażką, ale dlaczeg > o? > > Ponieważ obozy pracy i inne tego rodzaju "instytucje korekcyjne" okazały s > ię > > narzędziami zbyt prymitywnymi. A co by się stało, gdyby totalitarne rządy > > ubiegłego wieku dysponowały takimi technologiami, jakie dzisiaj są w zasię > gu > > ręki? Proszę pomyśleć, co stanie się z ludzkością, jeżeli powstanie nowy > pomysł > > inżynierii społecznej, ale już z udoskonalonymi metodami jego realizacji z > a > > pomocą biotechniki! > > > > Totalitaryzm to może dużo powiedziane, ale biorąc pod uwagę, w jak całkowi > cie > > bezmyślny sposób i to na skalę masową stosuje się w Stanach psychotropy, n > ie > > można przecież wykluczyć, że biotechnika będzie kreowana przez rynek tak j > ak > > dzisiaj leki na zaburzenia psychiczne. > > Biotechnika juz jest stosowana w Stanach,choc na razie ze wzgledu na cene w > malym zakresie. > > > > a w Polsce nastroje spoleczne sa krotko mowiac > > > zle,to moze zamiast poprawiania sytuacji gospodarczej zaaplikujemy na > rodow > > i prozac na nastepnych kilka lat. > > > > W Polsce ten fragment życia społecznego, że się tak wyrażę, rozwija się wr > az > z ogólnym postępem, ale wątpię abyśmy kiedykolwiek doszli do takich absurdów, z > > > jakimi mamy do czynienia w Stanach. I z tego się należy oczywiście ceszyć, > bo > > pomimo tego co tu wypisujesz, nie warto wszystkiego tak bezmyślnie małpowa > ć > >od Amerykanów. > > Wiekszosc Polakow nie sprawdzilaby sie w Stanach ,wiec malpowanie nie wchodzi w rachube. Gdy postawisz przed czlowiekiem zadania za trudne do wykonania,to zaczynaja sie uzewnetrzniac zachamowania psychiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum NIE TAK LATWO ZROZUMIEC HEGLA 23.06.04, 15:12 leszek.sopot napisał: > W "Nędzy historycyzmu" Karl Popper starał się udowodnić, że historycyzm jest > metodę marną, metodą, która nie przynosi żadnych owoców. Kwestionował istnienie tzw. praw historycznych. Napisał w przedmowie do wydania > angielskiego: „Wykazałem mianowicie, że ze względów ściśle logicznych prz > yszły > bieg dziejów jest nieprzewidywalny”. W przedmowie przedstawił dalej krótk > i zarys obalenia historyzmu. > „Argumentację moją można streścić w kilku twierdzeniach: > 1. Bieg dziejów ludzkich w znacznym stopniu zależy od rozwoju wiedzy. > (Prawdziwość tej przesłanki muszę uznać nawet ci, którzy traktują idee – > włącznie z naukowymi – jedynie jako produkty uboczne takich lub innych pr > ocesów materialnych). > 2. Przyszłego rozwoju wiedzy nie da się przewidzieć żadnymi racjonalnymi czy > naukowymi metodami. (Twierdzenia tego można dowieść na podstawie naszkicowanych niżej rozważań). > 3. Nie możemy zatem przewidzieć przyszłego biegu historii ludzkości. > 4. Znaczy to, że musimy wykluczyć możliwość istnienia historii jako nauki > teoretycznej, czyli historycznej nauki społecznej, która odpowiadałaby fizyce > teoretycznej. Nie jest więc możliwa naukowa teoria rozwoju historycznego mająca stanowić podstawę przewidywać historycznych. > 5. Podstawowy cel metody historycyzmu (patrz §§ 11-16) okazuje tym samym > nieporozumieniem. Siłą rzeczy upada i sam historycyzm. Argumentacja ta nie > wyklucza, rzecz jasna, możliwości wszelakich prognoz społecznych. Przeciwnie, > da się je znakomicie pogodzić z możliwością sprawdzania teorii społecznych (na przykład teorii ekonomicznych) polegającą na przewidywaniu, że w określonych > warunkach zachodzić będą określone zdarzenia. Kwestionuję jedynie możliwość > przewidywania biegu historii w tej mierze, w jakiej może nań wpływać rozwój > naszej wiedzy naukowej. > [...] Jeśli zachodzi coś: takiego jak rozwój wiedzy ludzkiej to nie możemy dziś antycypować tego, co wiadome będzie dopiero jutro. Jest to, jak sądzę, > rozumowanie poprawne [...]. Żaden naukowy prognosta – obojętnie uczony czy > komputer – nie może za pomocą metod naukowych podać swych własnych przysz > łych > wyników. Uczynić to może dopiero po fakcie, gdy już jest za późno na > przewidywanie; innymi słowy – wówczas, gdy prognoza przekształciła się w > postgnozę”. > > Popper nie odbiera historycyzmowi cechy fascynującej konstrukcji > intelektualnej. Stwierdza za to, że logiczna konstrukcja, "często nader > subtelna i zniewalająca", jest zarazem złudna. Natomiast w książce – o cz > ym pisał wartburg – "The Open Society and its Enemies" (Społeczeństwo otwart > e i jego wrogowie) wybrał kilka epizodów z dziejów myśli historycznej w celu > zilustrowania uporczywego a zarazem szkodliwego wpływu na filozofię społeczną i polityczną (krytycznie spojrzał m.in. na Heraklita, Platona, Hegla i Marksa). > Popper daje prostą wskazówkę na przyszłość: > "Jeśli miałbym dać prostą formułę lub receptę na rozróżnienie pomiędzy tym, co określam jako dopuszczalne plany reformy społecznej a niedopuszczalnymi > projektami utopii, to mógłbym tak powiedzieć: działaj raczej na rzecz > eliminacji zła konkretnego, niż na rzecz realizacji abstrakcyjnego dobra. Przeciez to golym okiem widac,ze sa to teorie socjalistyczne. EU wlasnie zbudowana jest na zasadzie eliminacji konkretnego zla i STANELA W STAGNACJI UMYSLOWO-EKONOMICZNEJ. > Nie zdążaj do zapewnienia szczęścia środkami politycznymi. Zdążaj raczej do > eliminacji konkretnych cierpień. Cierpien nie da sie wyeliminowac,bo sa przeciwwaga szczescia. Tak jak ludzie NIGDY nie byli sobie rowni,tak szczescie i cierpienia beda nam towarzyszyc wiecznie. > Ale nie próbuj realizować tych celów > pośrednio, opracowując i wcielając w życie odległy ideał społeczeństwa, które > byłoby całkowicie dobre [...] Nie pozwól by twe marzenia o pięknym świecie > odstręczały cię od żądań ludzi, którzy cierpią tu i teraz. Cierpial Grzegorz Przemyk i jego matka "poetka" ,ktora zmarla z "zalu" za zle wychowanym synem. A nie cierpial ojciec Przemyka,ktory zalozyl normalna rodzine i zyje sobie dobrze. Cierpienie spowodowane jest glupota ludzka i dotyczy rodzin patologicznych,ktorym w Polsce stawia sie pomniki. > Żadne pokolenie nie > może być poświęcone dla dobra przyszłych pokoleń, na rzecz ideału szczęścia, > który może nigdy nie zostanie zrealizowany. Ludzkie cierpienie jest > najpilniejszym problemem racjonalnej polityki społecznej, natomiast szczęście > takim problemem nie jest. [...] drogą dyskusji nie jest tak trudno osiągnąć > zgodę w kwestii co jest najbardziej dotkliwym złem w naszym społeczeństwie, > oraz jakie reformy są najpilniejsze. [...] Z ideałem dobra rzecz się ma > inaczej. Znamy go tylko z naszych marzeń oraz z marzeń proroków i poetów. Nie > może on być dyskutowany, a tylko głoszony na progu świątyni". Socjalistyczny horseshit. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie porzadnym ludziom nielatwo 23.06.04, 15:58 maksimum napisał: > > Popper daje prostą wskazówkę na przyszłość: > > "Jeśli miałbym dać prostą formułę lub receptę na rozróżnienie pomiędzy tym > , > co określam jako dopuszczalne plany reformy społecznej a niedopuszczalnymi > > projektami utopii, to mógłbym tak powiedzieć: działaj raczej na rzecz > > eliminacji zła konkretnego, niż na rzecz realizacji abstrakcyjnego dobra. > > Przeciez to golym okiem widac,ze sa to teorie socjalistyczne. dokladnie przeciwne. socjalizm czy komunizm i inne totalitaryzmy wlasnie opieraja sie na zasadzie tolerowania konkretnego zla w imie abstrakcyjnego dobra > EU wlasnie zbudowana jest na zasadzie eliminacji konkretnego zla i STANELA W > STAGNACJI UMYSLOWO-EKONOMICZNEJ. wrecz przeciwnie. na tej zasadzie zbudowane sa usa i dlatego prosperuja > > > > Nie zdążaj do zapewnienia szczęścia środkami politycznymi. Zdążaj raczej d > o > > eliminacji konkretnych cierpień. > > Cierpien nie da sie wyeliminowac,bo sa przeciwwaga szczescia. > Tak jak ludzie NIGDY nie byli sobie rowni,tak szczescie i cierpienia beda nam > towarzyszyc wiecznie. to nawet zaskakujaca glebokie jak na ciebie stwierdzenie i prawdziwe. ale tu chodzi o to zeby dobra pilnowac w tym miejscu na ktore sie ma wplyw a nie akceptowac lokalnego zla w imie abstrakcyjnych idei > > Cierpial Grzegorz Przemyk i jego matka "poetka" ,ktora zmarla z "zalu" za zle > wychowanym synem. te cudzyslowy wepchnely cie znow w rynsztok po tym chwilowym wzlocie. nie tobie sadzic czemu umarla i nie tobie sadzic jakosc jej poezji > A nie cierpial ojciec Przemyka,ktory zalozyl normalna rodzine i zyje sobie > dobrze. zapewne dlatego jest dla ciebie idealem ojca. wspolczuc dzieciom > Cierpienie spowodowane jest glupota ludzka i dotyczy rodzin > patologicznych,ktorym w Polsce stawia sie pomniki. > cierpienie jest spodowowane np tym ze nadyci w mundurach morduja dzieciaka z premedytacja za "sprzeciw wladzy ludowej" wladze ich chronia wolna polska nie potrafi ich osadzic a maksiu temu wszystkiemu przyklaskuje > > Socjalistyczny horseshit. ubostwo umyslowe manifestuje sie czesto ubostwem jezyka Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: porzadnym ludziom nielatwo 23.06.04, 16:27 bush_w_wodzie napisał: > maksimum napisał: > > > > Popper daje prostą wskazówkę na przyszłość: > > > "Jeśli miałbym dać prostą formułę lub receptę na rozróżnienie pomiędz > y tym > > , > > co określam jako dopuszczalne plany reformy społecznej a niedopuszczalnymi > > > > projektami utopii, to mógłbym tak powiedzieć: działaj raczej na rzecz > > > > eliminacji zła konkretnego, niż na rzecz realizacji abstrakcyjnego do > bra. > > > > Przeciez to golym okiem widac,ze sa to teorie socjalistyczne. > > dokladnie przeciwne. socjalizm czy komunizm i inne totalitaryzmy wlasnie > opieraja sie na zasadzie tolerowania konkretnego zla w imie abstrakcyjnego dobra > > > EU wlasnie zbudowana jest na zasadzie eliminacji konkretnego zla i STANELA > W > > STAGNACJI UMYSLOWO-EKONOMICZNEJ. > > wrecz przeciwnie. na tej zasadzie zbudowane sa usa i dlatego prosperuja > > > > Nie zdążaj do zapewnienia szczęścia środkami politycznymi. Zdążaj rac > zej do eliminacji konkretnych cierpień. > > > > Cierpien nie da sie wyeliminowac,bo sa przeciwwaga szczescia. > > Tak jak ludzie NIGDY nie byli sobie rowni,tak szczescie i cierpienia beda > nam towarzyszyc wiecznie. > > to nawet zaskakujaca glebokie jak na ciebie stwierdzenie i prawdziwe. ale tu > chodzi o to zeby dobra pilnowac w tym miejscu na ktore sie ma wplyw a nie > akceptowac lokalnego zla w imie abstrakcyjnych idei > > > > Cierpial Grzegorz Przemyk i jego matka "poetka" ,ktora zmarla z "zalu" za > zle wychowanym synem. > > te cudzyslowy wepchnely cie znow w rynsztok po tym chwilowym wzlocie. nie >tobie sadzic czemu umarla Przeciez to oczywiste,balangi ja wykonczyly. Te wlasnie balangi na ktore jej maz nie mial sily,a do tej pory cieszy sie dobrym zdrowiem. > i nie tobie sadzic jakosc jej poezji Za pozno juz zapytac poetke,co miala na mysli,a twoich chorych sugestii nie bede sluchal. > > A nie cierpial ojciec Przemyka,ktory zalozyl normalna rodzine i zyje sobie > > dobrze. > > zapewne dlatego jest dla ciebie idealem ojca. Dokladnie tak. Trzeba oderwac sie od chorych patologicznie ludzi i zyc wlasnym zyciem. > wspolczuc dzieciom Przemyka dzieci z drugiego malzenstwa,twojego chorego wspolczucia nie potrzebuja. > > Cierpienie spowodowane jest glupota ludzka i dotyczy rodzin > > patologicznych,ktorym w Polsce stawia sie pomniki. > > > > cierpienie jest spodowowane np tym ze nadyci w mundurach morduja dzieciaka z > premedytacja za "sprzeciw wladzy ludowej" wladze ich chronia wolna polska nie > potrafi ich osadzic a maksiu temu wszystkiemu przyklaskuje Znowu lzesz jak pies,bo ja temu nigdzie nie przyklaskuje. Budujesz wlasnorecznie nowa Polske 15 lat i nie mozesz bandytow osadzic?? > > Socjalistyczny horseshit. > > ubostwo umyslowe manifestuje sie czesto ubostwem jezyka A ze swiadomosc ksztaltuje byt,to ubostwu umyslowemu towarzyszy ubostwo ekonomiczne. PS Z mamcia jeszcze mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: porzadnym ludziom nielatwo 23.06.04, 17:44 maksiu: > > > Cierpial Grzegorz Przemyk i jego matka "poetka" ,ktora zmarla z "zalu > " za > > zle wychowanym synem. > > > > te cudzyslowy wepchnely cie znow w rynsztok po tym chwilowym wzlocie. nie > >tobie sadzic czemu umarla > > Przeciez to oczywiste,balangi ja wykonczyly. > Te wlasnie balangi na ktore jej maz nie mial sily,a do tej pory cieszy sie > dobrym zdrowiem. maksiu. ja nie wiem czy ty tylko pozujesz na bezdusznosc czy jestes naprawde socjopata > > > > A nie cierpial ojciec Przemyka,ktory zalozyl normalna rodzine i zyje > sobie > > > dobrze. > > > > zapewne dlatego jest dla ciebie idealem ojca. > > Dokladnie tak. > Trzeba oderwac sie od chorych patologicznie ludzi i zyc wlasnym zyciem. grzegorz przemyk byl przez ojca kochany. byl dobrym czniem i lubianym kolega. pisal interesujace wiersze. zginal pobity na smierc przez bandyte w mundurze poniewaz chcial sie obronic przed ciosem palka. gdybym ja byl ojcem grzesia to by cie spral po twarzy za te kalumnie. a potem pozwal do sadu za oszczerstwa wzgledem syna i bylej zony. > > > Cierpienie spowodowane jest glupota ludzka i dotyczy rodzin > > > patologicznych,ktorym w Polsce stawia sie pomniki. > > > > > > > cierpienie jest spodowowane np tym ze nadyci w mundurach morduja dzieciaka > z > > premedytacja za "sprzeciw wladzy ludowej" wladze ich chronia wolna polska > nie > > potrafi ich osadzic a maksiu temu wszystkiemu przyklaskuje > > Znowu lzesz jak pies,bo ja temu nigdzie nie przyklaskuje. jak to? a kto twierdzil ze w nyc to on by nawet do komisariatu nie dojechal? ze przestraszyl biednych zomowcow? ze sam sobie wienien? ze zasluzyl sobie na to bo sie za malo bla? > Budujesz wlasnorecznie nowa Polske 15 lat i nie mozesz bandytow osadzic?? niestety nie jest to w moich rekach > > > > Socjalistyczny horseshit. > > > > ubostwo umyslowe manifestuje sie czesto ubostwem jezyka > > A ze swiadomosc ksztaltuje byt,to ubostwu umyslowemu towarzyszy ubostwo > ekonomiczne. > czesto lecz nie zawsze. ciekaw jestem czemu nic nie piszesz o swojej pracy. na pewno jestes zniej dumny > PS Z mamcia jeszcze mieszkasz? dziekuje za zainteresowanie. mamcia ma sie swietnie i wcale nie potrzebuje mojej opieki Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum TO TY GRZESIA BILES,JAK CIE SLOWNIE OBRAZIL ! 23.06.04, 19:55 bush_w_wodzie napisał: > maksiu: > > > > > Cierpial Grzegorz Przemyk i jego matka "poetka" ,ktora zmarla z > "zalu > > " za > > > zle wychowanym synem. > > > > > > te cudzyslowy wepchnely cie znow w rynsztok po tym chwilowym wzlocie. > nie > > >tobie sadzic czemu umarla > > > > Przeciez to oczywiste,balangi ja wykonczyly. > > Te wlasnie balangi na ktore jej maz nie mial sily,a do tej pory cieszy sie > > > dobrym zdrowiem. > > maksiu. ja nie wiem czy ty tylko pozujesz na bezdusznosc czy jestes naprawde > socjopata Teraz widze,ze w Polsce jest obowiazek balangowania,a nieprzystosowani niech lepiej emigruja. > > > > A nie cierpial ojciec Przemyka,ktory zalozyl normalna rodzine i > zyje sobie dobrze. > > > > > > zapewne dlatego jest dla ciebie idealem ojca. > > > > Dokladnie tak. > > Trzeba oderwac sie od chorych patologicznie ludzi i zyc wlasnym zyciem. > > grzegorz przemyk byl przez ojca kochany. byl dobrym czniem i lubianym kolega. > pisal interesujace wiersze. zginal pobity na smierc przez bandyte w mundurze > poniewaz chcial sie obronic przed ciosem palka. gdybym ja byl ojcem grzesia to > by cie spral po twarzy za te kalumnie. Nareszcie dobry komunista z ciebie wyszedl! A to ty Grzesia biles,jak cie slownie obrazil. NIE PANUJESZ NAD SOBA,no ale taka to polska "inteligencja" jest. > a potem pozwal do sadu za oszczerstwa wzgledem syna i bylej zony. A mnie pobitemu,nie pozwolil cie sadzic. Znowu twoja ulubiona komuna z ciebie wychodzi. > > > > Cierpienie spowodowane jest glupota ludzka i dotyczy rodzin > > > > patologicznych,ktorym w Polsce stawia sie pomniki. > > > > > > > > > > cierpienie jest spodowowane np tym ze nadyci w mundurach morduja dzie > ciaka > > z > > > premedytacja za "sprzeciw wladzy ludowej" wladze ich chronia wolna po > lska > > nie > > > potrafi ich osadzic a maksiu temu wszystkiemu przyklaskuje > > > > Znowu lzesz jak pies,bo ja temu nigdzie nie przyklaskuje. > > jak to? a kto twierdzil ze w nyc to on by nawet do komisariatu nie dojechal? ze przestraszyl biednych zomowcow? ze sam sobie wienien? ze zasluzyl sobie na >to bo sie za malo bla? Jak w NYC policjant zatrzyma cie,bo wygladasz na podpitego,to nawet nie probuj dyskutowac,ani mu palki wyrywac. Pare dni temu w subway'u policjant zastrzelil faceta,ktory atakowal policjanta,a policjant myslal ze tamten ma bron. Facet nie mial broni,ale dlatego ze nie posluchal policjanta zginal. > > Budujesz wlasnorecznie nowa Polske 15 lat i nie mozesz bandytow osadzic?? > > niestety nie jest to w moich rekach A te 20% przy wyborach? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie honor ojca a honor zomowca 24.06.04, 17:21 juz widze blisko jestes wysciskania honorowego generala kiszczaka ktory kubek w kubek jak ty argumentowal ze to sanitariusze pobili grzesia a poza tym ze mu sie nalezalo bo byl z rodziny patologicznej no wiec ja ci wyjasnie. miedzy ludzmi ktorzy wiedza co to jest honor i przyzwoitosc wylewanie pomyj na zmarlego czlonka rodziny wymaga przykladnego ukarania oszczercy. odbywa sie to na zasadach honorowych. to znaczy ze albo mnie przeproszisz albo sie lejemy na rownych prawach. no ale tchorze potrafia tylko ciskac pomyje a odpowiedzialnosc za slowo jest im obca honor zomowca polega natomiast na tym ze dwu byczkow trzyma maturzyste a trzeci go leje tak zeby zabic. przy tym te byczki sa uzbrojone i maja za soba generala kiszczaka wojtka jaruzelskiego no i maksia na dokladke znajac cie wcale sie nie dziwie ze nie potrafisz odroznic tych dwu sytuacji maksimum napisał: > Teraz widze,ze w Polsce jest obowiazek balangowania,a nieprzystosowani niech > lepiej emigruja. w polsce panuje pogarda dla tych ktorzy reka w reke z obroncami kosciuka i kiszczaka szkaluja pamiec zmarlych > Nareszcie dobry komunista z ciebie wyszedl! > A to ty Grzesia biles,jak cie slownie obrazil. > NIE PANUJESZ NAD SOBA,no ale taka to polska "inteligencja" jest. maksiu. grzesiu nie byl moim synem ale jego pamiec jest mi droga. poniewaz rozne szmaty tytulowane "ludzmi honoru" usilowaly te pamiec zszargac. a tobie z nimi po drodze. faktycznie ponioslo mnie. tacy jak ty nie zasluguja na honorowe potraktowanie > ze przestraszyl biednych zomowcow? ze sam sobie wienien? ze zasluzyl sobie na > >to bo sie za malo bla? > > Jak w NYC policjant zatrzyma cie,bo wygladasz na podpitego,to nawet nie probuj > dyskutowac,ani mu palki wyrywac. co ty bredzisz ze zomo dzialalo wg takich zasad jak policja w nyc? > Pare dni temu w subway'u policjant zastrzelil faceta,ktory atakowal > policjanta,a policjant myslal ze tamten ma bron. > Facet nie mial broni,ale dlatego ze nie posluchal policjanta zginal. czyli co? ten zomowiec slusznie zrobil tak? a zomo przykladnie utrzymywalo ten porzadek publiczny jak z hegla? co ty bredzisz > > > > Budujesz wlasnorecznie nowa Polske 15 lat i nie mozesz bandytow osadz > ic?? > > > > niestety nie jest to w moich rekach > > A te 20% przy wyborach? a ja wsrod nich. czego to ma dowodzic? piszesz bez ladu i skladu co ci slina na jezyk przynosi. czlowieku ty sie rozsypujesz Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum NIE MNIE SADZIC JAKOSC POEZJI MATURZYSTKI 23.06.04, 16:49 bush_w_wodzie napisał: > > Cierpial Grzegorz Przemyk i jego matka "poetka" ,ktora zmarla z "zalu" za > zle wychowanym synem. > > te cudzyslowy wepchnely cie znow w rynsztok po tym chwilowym wzlocie. nie >tobie sadzic czemu umarla i nie tobie sadzic jakosc jej poezji Nie mnie sadzic jakosc poezji osoby,ktora w wieku 23 lat robila zaocznie mature. Ona to dopiero musiala miec przemyslenia zyciowe na poziomie filozofujacego bushujacego i on nam wszystkim wytlumaczy,co autorka miala na mysli. A moze bys pozwolil kazdemu indywidualnie ocenic ludzi,po tym jak zyli i jak zmarli,czy to w "wolnej" Polsce jest nielegalne?????? Moze wytlumacz forumowiczom,jakie trzeba miec kwalifikacje,zeby oceniac ludzi robiacych matury zaocznie!!!!!!! > > A nie cierpial ojciec Przemyka,ktory zalozyl normalna rodzine i zyje sobie > > dobrze. > > zapewne dlatego jest dla ciebie idealem ojca. wspolczuc dzieciom > > > Cierpienie spowodowane jest glupota ludzka i dotyczy rodzin > > patologicznych,ktorym w Polsce stawia sie pomniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ NAJCZESCIEJ STOSOWANYM SR NA DEPRESJE JEST IP: *.ny325.east.verizon.net 23.06.04, 23:28 Najczesciej stosowanym srodkiem na depresje jest: 1-Valium 2-Prozac 3-Paxil 4-Ritalin 5-Relanium 6-Inny-podaj jaki To pytanie nie TYLKO dla pielegniarza,ktora wiadomo,ze obraca sie w srodowisku i wie wiecej niz przecietny laik. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: NAJCZESCIEJ STOSOWANYM SR NA DEPRESJE JEST 23.06.04, 23:38 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Najczesciej stosowanym srodkiem na depresje jest: > 1-Valium > 2-Prozac > 3-Paxil > 4-Ritalin > 5-Relanium > 6-Inny-podaj jaki > > To pytanie nie TYLKO dla pielegniarza,ktora wiadomo,ze obraca sie w >srodowisku i wie wiecej niz przecietny laik. Zaznaczam,ze nie jest to pytanie na inteligencje i mozna zgadywac. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: NAJCZESCIEJ STOSOWANYM SR NA DEPRESJE JEST 23.06.04, 23:51 A jakie to ma znaczenie pod kątem tego, o czym mówiliśmy? Czy może pytasz tylko tak ogólnie? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: NAJCZESCIEJ STOSOWANYM SR NA DEPRESJE JEST 23.06.04, 23:59 goniacy.pielegniarz napisał: > A jakie to ma znaczenie pod kątem tego, o czym mówiliśmy? Czy może pytasz >tylko tak ogólnie? Rozmawialismy na temat Prozac'u i innych lekow przepisywanych w USA i wykazales spore zainteresowanie tematem. Chcialbym wiedziec,czy orientujesz sie,co jest najczesciej stosowane na depresje. Przeciez nie musisz wiedziec,strzelaj smialo. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Maaaciiiejjjjjjj JEST na Prozac'u 24.06.04, 00:04 www.decentrum.most.org.pl/galeria/bush_wanted.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum OSZOLOM Z AMNESTY INTERNATIONAL SIE POJAWIL 24.06.04, 00:09 mogiliani napisał: > www.decentrum.most.org.pl/galeria/bush_wanted.jpg Pewno bys swojego kolege Putina na miejsce Busha postawil. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: NAJCZESCIEJ STOSOWANYM SR NA DEPRESJE JEST 24.06.04, 00:15 maksimum napisał: > Rozmawialismy na temat Prozac'u i innych lekow przepisywanych w USA i wykazales > spore zainteresowanie tematem. Zainteresowało mnie to, bo dużo rzeczy się w tym temacie kumuluje. I nie chodzi przecież o samą depresję, ale o różne zaburzenia psychiczne. Po pierwsze traktowanie tego jako wręcz nowego stylu bycia, kreowanego przez koncerny farmaceutyczne, wydające masę kasy na reklamę, jakby to chodziło o cukierki. Zwłaszcza, że w wielu przypadkach niepotrzebnie stosowane, z czym się zresztą zgadzasz. Po drugie o efekty takiego masowego faszerowania psychotropami ludzi już od najmłodszych lat. I tak dalej. > Chcialbym wiedziec,czy orientujesz sie,co jest najczesciej stosowane na > depresje. > Przeciez nie musisz wiedziec,strzelaj smialo. Nie ma pojęcia. Będę strzelał. Prozac? Zoloft? Chyba nie ten ritalin, po którym ludzie umierają??? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: NAJCZESCIEJ STOSOWANYM SR NA DEPRESJE JEST 24.06.04, 00:29 goniacy.pielegniarz napisał: > maksimum napisał: > > > > Rozmawialismy na temat Prozac'u i innych lekow przepisywanych w USA i > wykazales spore zainteresowanie tematem. > > Zainteresowało mnie to, bo dużo rzeczy się w tym temacie kumuluje. I nie chodzi > przecież o samą depresję, ale o różne zaburzenia psychiczne. Po pierwsze > traktowanie tego jako wręcz nowego stylu bycia, kreowanego przez koncerny > farmaceutyczne, wydające masę kasy na reklamę, jakby to chodziło o cukierki. Dokladnie tak jest i tak wlasnie ten art. to traktuje. To jest niemal to samo,co z Coca-Cola i hamburgerami. Producenci wyprodukowali i trzeba to sprzedac,a klientow sie zawsze znajdzie,bo wielu ludziom cos tam dolega a innym sie wmowi ze im dolega,a jeszcze innym,ze to co im jest ulegnie poprawie. Nic dziwnego,ze sa i ofiary przy tak szerokim stosowaniu lekow. > Zwłaszcza, że w wielu przypadkach niepotrzebnie stosowane, z czym się zresztą > zgadzasz. Po drugie o efekty takiego masowego faszerowania psychotropami >ludzi już od najmłodszych lat. I tak dalej. > > > Chcialbym wiedziec,czy orientujesz sie,co jest najczesciej stosowane na > > depresje. > > Przeciez nie musisz wiedziec,strzelaj smialo. > > > Nie ma pojęcia. Będę strzelał. Prozac? Zoloft? Chyba nie ten ritalin, po >którym ludzie umierają??? Zaden z tych ktore Ty czy ja wymienilem,to jest cos innego co masz zgadnac. I nie jest na recepte. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: NAJCZESCIEJ STOSOWANYM SR NA DEPRESJE JEST 24.06.04, 00:33 Czekolada? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: NAJCZESCIEJ STOSOWANYM SR NA DEPRESJE JEST 24.06.04, 00:44 goniacy.pielegniarz napisał: > Czekolada? Alkohol,ale czekolada tez jest chyba wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Rodzeje kup - czyli postów maksimuma 24.06.04, 01:05 Rodzeje kup - czyli postów maksimuma Klejnot Jak już skończysz i spojrzysz, wpadasz w taki zachwyt, że aż żal Ci je spuścić. Mumia Oklejone niestrawionym makaronem lub wrzucone do muszli zawinięte w papier toaletowy to co się przykleiło do tyłka. Speed Lecisz do kibla w stylu Bena Johnsona i równie szybko pozbywasz się z siebie wszystkiego. Piękna i Bestia Pierwsza seria idzie tak gładko, że jesteś pod wrażeniem, ale już w następnej serii zalewasz to odrażającą mazią. Coś Po zrobieniu i przyjrzeniu się, stwierdzasz, że nie jest nawet podobne do kupy. Flip i Flap Pierwsze po tygodniu abstynencji klozetowej, które rozmiarami zajmuje pół muszli, a drugie cienkie jak makaron po dzisiejszym obiedzie. Quo vadis? (Dokąd idziesz?) Kiedy po wstaniu z sedesu widzisz jak spływa po zewnętrznej warstwie muszli, lub w ogóle znajduje się już poza nią. Ptaki ciernistych krzewów Masz wrażenie, że wytoczyłeś kaktusa o czym świadczą również ślady krwi na papierze toaletowym. 101 Dalmateńczyków Seria "kozich bobków" po zjedzeniu zbyt dużej ilości makowca. Psy Robisz, wstajesz, spoglądasz do muszli na to co zrobiłeś i jedyne na co cię stać to wykrztuszenie z siebie "O kurwa!". Rambo (vel Tora! Tora! Tora!) Walisz taką serię małymi kulkami, że zabijasz nawet zarazki. Wysłannik przyszłości Świeżo zjedzony obiad. Jeszcze nawet nie zdarzyłeś go przetrawić, a ono uparło się żeby wyjść. Płonący wieżowiec Walisz tyle, że aż czujesz jak dotyka twoich pośladków, przy tym pali cię w tyłek tak, jakby w muszli eksplodowała cysterna z benzyną. Egzorcysta Odrażająca ciecz, która paskudzi całą muszlę i wręcz się z niej wylewa. Ściekając po jej ściankach układa się w szyderczy uśmiech szatana oznajmiający, że to jeszcze nie koniec. Pozostaje modlitwa, żebyś to przeżył. Trzy kolory Wielobarwne w jednym kawałku. Milczenie owiec Siadasz na kiblu i stać Cię jedynie na stękanie przypominające zarzynanie owiec, a efektów brak. Niesforna Zuzia Prosisz, błagasz, krzyczysz, a ono i tak nie chce wyjść Rocky 5 Zanim zdążysz jeszcze przykucnąć, jednym potężnym uderzeniem - jak mistrzowski prawy prosty - powalasz kupę na deskę, ale klozetową. Nigdy niekończąca się opowieść Siedzisz na muszli cały dzień i masz wrażenie, że nigdy się to nie skończy. Titanik Siadasz na muszli, nawet nie zdążysz się napiąć, a już słyszysz plusk wody i wszystko ginie w otchłani. Polowanie na Czerwony październik Rozrywa dupsko, że aż leje się krew, leży na dnie muszli i nie chce ani wypłynąć, ani spłynąć dalej, a Ty za wszelką cenę chcesz je zatopić szczotką klozetową. Przeminęło z wiatrem Poprzedzone potężnym pierdnięciem, a reszta tak błyskawiczna jak zupki Knorra. Kursk Twarde i ciężkie, błyskawicznie idzie na dno kibla. Przylgnięte Kiedy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu... Sen Kiedy nie byłeś w kiblu przez dwa tygodnie, to jest to kupa, o którym dosłownie śnisz Kackupa Następuje rankiem po pijackiej nocy. Najbardziej zauważalne są znaki ześlizgiwania się po dnie muszli. Wybuch Poprzedzone puszczeniem bąka tak potężnym, że po wypróżnieniu sprawdzasz, czy na muszli nie ma pęknięć. Anal intruder Wychodzi do połowy, wraca, wychodzi, wraca... Och, jak chciałbym się załatwić Kiedy chcesz, ale wszystko, co możesz, to puścić bąka kilka razy. Szampańskie Masz takie zatwardzenie, że kiedy korek się odblokuje, wypływa gazowana ciecz. Pochodnia Tak pali dupsko, że przysiągłbyś, że jest łatwopalne (zazwyczaj zdarza się rankiem po zjedzeniu ostrej potrawy. itd. itd. itd. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Jak żyje nowojorczyk 24.06.04, 00:40 Godzina 3, minut 30, Gdy Maciej z dyskoteki wracał. Wsiadł na swój rower, walkmana włączył, Nie jedna kurwa zemdlała. (x2) 2. Wracał z „Exitu”, na Greenpoint Avenue, Kiedy mu pić się zachciało. Lecz liquir storu tam nie było, A jego bardzo suszyło. (x2) 3. Pojechał w lewo, w Manhattan Avenue, Ale zobaczył w sklepie dres. Taki błyszczący pomarańczowy, A w środku cudny różowy. (x2) 4. Lecz sklep zamknięty, go ciągle suszy, Dotarł do Nassu Avenue. Kupił spirytu 4 litry, Załatwił potrzebę swoją. (x2) 5. Nieźle podpity, bardzo zmęczony, Przenocował się w Subwayu. Psy go złapali i ticket dali, On zaczął beczeć jak dziecko. (x2) 6. No ale rano, gdy słonce wstało, Dres na swej twarzy uśmiech miał. Poszedł do sklepu, dresu nie było, Bardzo się pajac załamał. (x2) Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Ty przed oczami masz chyba mgiełkę 24.06.04, 01:01 PROBLEMY MAKSA Z PIWEM Symptom: Stopy zimne i wilgotne. Błąd: Szklanka trzymana pod nie właściwym kątem. Działanie: Odwróć szklankę tak by otwarty koniec był zwrócony w stronę sufitu. Symptom: Stopy ciepłe i wilgotne. Błąd: Niewłaściwa kontrola powietrza. Działanie: Stań obok najbliższego psa i poskarż się się na fatalną tresurę. Symptom: Piwo niezwykle blade i bez smaku. Błąd: Szklanka pusta. Działanie: Znajdź kogoś kto postawi Tobie następne piwo. Symptom: Przeciwległa ściana pokryta światłami. Błąd: Przewróciłeś się w tył. Działanie: Przywiąż się do baru. Symptom: Usta pełne petów. Błąd: Przewróciłeś się w przód. Działanie: Zobacz wyżej. Symptom: Piwo bez smaku, przód twojej koszuli jest mokry. Błąd: Usta nie otwarte albo szklanka przyłożona do złej części ciała. Działanie: Idź do łazienki i potrenuj przed lustrem. Symptom: Podłoga rozmyta. Błąd: Patrzysz przez dno pustej szklanki. Działanie: Znajdź kogoś kto postawi Tobie następne piwo. Symptom: Podłoga się porusza. Błąd: Jesteś niesiony. Działanie: Dowiedz się czy jesteś niesiony do innego baru. Symptom: Pomieszczenie wydaje się niezwykle ciemne. Błąd: Bar zamknięty. Działanie: Odszukaj adres domowy barmana. Symptom: Taksówka przyjmuje nagle kolorowy wygląd. Błąd: Konsumpcja piwa przewyższyła Twoje możliwości. Działanie: Zakryj usta. Symptom: Wszyscy patrzą w górę i uśmiechają się do Ciebie. Błąd: Tańczysz na stole. Działanie: Spadnij na kogoś o wygodnym spojrzeniu. Symptom: Piwo jest krystalicznie czyste. Błąd: To jest woda! Ktoś próbuje Cię otrzeźwić. Działanie: Walnij mu. Symptom: Ręce bolą, nos boli, umysł niezwykle czysty. Błąd: Biłeś się. Działanie: Przepraszaj każdego kogo widzisz na wypadek gdyby to był on. Symptom: Nie rozpoznajesz nikogo, nie rozpoznajesz pomieszczenia w którym jesteś. Błąd: Przyszedłeś na niewłaściwą imprezę. Działanie: Sprawdź czy mają tu darmowe piwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani 5 piw proszę bo pawia puszcze 24.06.04, 00:00 Zawsze na bani piszesz? www.decentrum.most.org.pl/galeria/5_PIF_06032004 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum ZABRAKLO CI JACKOW I NIE MASZ Z KIM PIC ? 24.06.04, 00:11 mogiliani napisał: > Zawsze na bani piszesz? > > www.decentrum.most.org.pl/galeria/5_PIF_06032004 Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Sam sobie znajdź Jacków 24.06.04, 00:25 Sam sobie znajdź Jacków www.rozklad.pkp.pl/cgi-bin/new/bhftafel.exe/pn/5101400/23:51 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum W DEPRECHE WPADLES,BO NIE MASZ Z KIM PIC ! 24.06.04, 01:15 mogiliani napisał: > Sam sobie znajdź Jacków > > www.rozklad.pkp.pl/cgi-bin/new/bhftafel.exe/pn/5101400/23:51 Widze,ze jestes nadwornym przydupasem Kuronia i w depreche wpadles,bo nie masz z kim pic. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum RODZAJEM WAZNEGO RYTU W KAZDEJ RODZINIE 24.06.04, 01:19 mogiliani napisał: > Podaję ci pomocną dłoń, może to ci pomoże. Więdniesz w oczach... CZYLI OPOWIESCI Z ZYCIA MOGILIANIEGO! > Anoreksja to choroba, która dotyka obecnie coraz większą liczbę dzieci i > młodzieży. Jest ona zwykle jednym z przejawów somatyzacji. Somatyzacja to > sytuacja, w której dany człowiek za pomocą ciała i funkcji fizjologicznych > sygnalizuje i wyraża te problemy, które mają podłoże pozacielesne. Tendencja do somatyzacji pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy ktoś nie jest świadomy swoich > problemów psychicznych, moralnych, duchowych, religijnych czy społecznych i gdy nie chce lub nie potrafi ich przezwyciężyć. Sygnalizowanie i odreagowanie > problemów pozacielesnych za pomocą języka ciała dokonuje się najczęściej > poprzez zaburzenia snu, układu oddychania (do astmy włącznie), funkcji krążenia > (nadciśnienie, zakłócenia pracy mięśnia sercowego), a także funkcji odżywania. > Gdy chodzi o te ostatnie zaburzenia, to przejawiają się one kompulsywnym, > odruchowym sięganiem po pokarm, albo przeciwnie — odrzucaniem pokarmu, a > nawet > zmianami chorobowymi w układzie pokarmowym (np. owrzodzenie żołądka). > U podstaw anoreksji leżą zwykle poważne problemy psychospołeczne. Z tego > właśnie względu trudności w przyjmowaniu pokarmów, aż do jadłowstrętu włącznie, > nie mają podłoża fizjologicznego i leczenie farmakologiczne z reguły nie > przynosi żadnej poprawy. Trzeba pamiętać, że odżywianie jest funkcją, poprzez > którą człowiek zaspakaja wiele różnych potrzeb. Dziecko karmione przez matkę > otrzymuje od niej nie tylko pokarm fizyczny, ale miłość, czułość, bliskość, > poczucie bezpieczeństwa, kontakt osobisty. Odżywianie jest zatem rodzajem > ważnego rytu w danej rodzinie i w każdej wspólnocie osób. Nic więc dziwnego, że zaburzone kontakty i toksyczne więzi prowadzą również do poważnych zaburzeń >w odżywianiu. Idz zrob kupke,bo blady jestes. > www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/anoreksja_pk.html Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Bulimia maksiumuma 24.06.04, 02:00 Ks. Marek Dziewiecki Anoreksja: przyczyny i konsekwencje Anoreksja to choroba, która dotyka obecnie coraz większą liczbę dzieci i młodzieży. Jest ona zwykle jednym z przejawów somatyzacji. Somatyzacja to sytuacja, w której dany człowiek za pomocą ciała i funkcji fizjologicznych sygnalizuje i wyraża te problemy, które mają podłoże pozacielesne. Tendencja do somatyzacji pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy ktoś nie jest świadomy swoich problemów psychicznych, moralnych, duchowych, religijnych czy społecznych i gdy nie chce lub nie potrafi ich przezwyciężyć. Sygnalizowanie i odreagowanie problemów pozacielesnych za pomocą języka ciała dokonuje się najczęściej poprzez zaburzenia snu, układu oddychania (do astmy włącznie), funkcji krążenia (nadciśnienie, zakłócenia pracy mięśnia sercowego), a także funkcji odżywania. Gdy chodzi o te ostatnie zaburzenia, to przejawiają się one kompulsywnym, odruchowym sięganiem po pokarm, albo przeciwnie — odrzucaniem pokarmu, a nawet zmianami chorobowymi w układzie pokarmowym (np. owrzodzenie żołądka). U podstaw anoreksji leżą zwykle poważne problemy psychospołeczne. Z tego właśnie względu trudności w przyjmowaniu pokarmów, aż do jadłowstrętu włącznie, nie mają podłoża fizjologicznego i leczenie farmakologiczne z reguły nie przynosi żadnej poprawy. Trzeba pamiętać, że odżywianie jest funkcją, poprzez którą człowiek zaspakaja wiele różnych potrzeb. Dziecko karmione przez matkę otrzymuje od niej nie tylko pokarm fizyczny, ale miłość, czułość, bliskość, poczucie bezpieczeństwa, kontakt osobisty. Odżywianie jest zatem rodzajem ważnego rytu w danej rodzinie i w każdej wspólnocie osób. Nic więc dziwnego, że zaburzone kontakty i toksyczne więzi prowadzą również do poważnych zaburzeń w odżywianiu. Anoreksja jest zjawiskiem bardzo rzadkim wśród niemowląt w pierwszych czterech miesiącach życia. Częściej pojawia się między piątym a ósmym miesiącem po narodzeniu dziecka. Wiąże się to zwykle z zakończeniem karmienia piersią i ze zmianą sposobu odżywania. Anoreksja u niemowląt może przejawiać się w formie zupełnej pasywności wobec pokarmu, albo w formie aktywnego odrzucenia pokarmu, aż do agresji i wymiotów włącznie. Dochodzi wtedy do walki między rodzicami a dzieckiem. Efektem jest tyranizowanie dziecka ze strony rodziców lub poddanie się dorosłych naciskom i szantażom ze strony dziecka. W obu przypadkach zostaje poważnie zaburzona więź dziecka z rodzicami. Trzeba jednak pamiętać, że więź ta musiała być już wcześniej w jakimś aspekcie problematyczna i dlatego spowodowała zaburzenia w przyjmowaniu pokarmu. Najczęstszą i najpoważniejszą formą anoreksji jest anoreksja mentalna (a zatem nie zdeterminowana organicznie) w wieku dorastania. Po raz pierwszy opisał ją w połowie XIX wieku E. Lasčgue i W. Gull. Anoreksja tego typu ma przejawy podobne do histerii i dotyka zwykle dziewcząt, które podporządkowują sobie najbliższe otoczenie, bywają rozpieszczane i stawiane w centrum uwagi, pochodzą ze sfer o wyższym statusie społecznym i materialnym. Rzadziej anoreksja pojawia się na skutek jakiegoś szoku emocjonalnego lub łatwo zauważalnych konfliktów i napięć psychicznych. Zwykle przyczyny anoreksji są niedostrzegalne dla samych zainteresowanych i ich bliskich. W 45% przypadków anoreksja jest poprzedzana przejściem na dietę odchudzającą. W 40% przypadków pojawia się w kontekście silnej rywalizacji w ramach więzi rodzinnych lub w odniesieniu do innych osób, mających ważne znaczenie emocjonalne. Osoba dotknięta anoreksją nie martwi się tym zaburzeniem. Twierdzi, że czuje się dobrze i że nie ma potrzeby jeść więcej, niż to czyni. Nie jest to jednak prawdą, gdyż w rzeczywistości osoba ta przeżywa niepokój, zamyka się w sobie, uruchamia mechanizmy obronne, a jej relacje z innymi ludźmi stają się coraz bardziej powierzchowne i niespokojne. Gdy problem zaczyna przybierać dramatyczne rozmiary, wtedy osoba dotknięta anoreksją zaczyna negować podstawowe fakty. A gdy najbliżsi przymuszają ją do jedzenia, wtedy broni się poprzez wymioty, zażywa środki przeczyszczające, podaje błędne informacje o aktualnej wadze ciała, albo przeciwnie: odżywia się po kryjomu i popada w czasową bulimię. cd. nastąpi Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum DOBRZE ZE Z KSIAZEK PRZEPISUJESZ,BO TWOJE TEKSTY S 24.06.04, 04:36 mogiliani napisał: > Ks. Marek Dziewiecki > Anoreksja: przyczyny i konsekwencje > > Anoreksja to choroba, która dotyka obecnie coraz większą liczbę dzieci i > młodzieży. Jest ona zwykle jednym z przejawów somatyzacji. Somatyzacja to > sytuacja, w której dany człowiek za pomocą ciała i funkcji fizjologicznych > sygnalizuje i wyraża te problemy, które mają podłoże pozacielesne. Tendencja do somatyzacji pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy ktoś nie jest świadomy swoich > problemów psychicznych, moralnych, duchowych, religijnych czy społecznych i gdy nie chce lub nie potrafi ich przezwyciężyć. Sygnalizowanie i odreagowanie > problemów pozacielesnych za pomocą języka ciała dokonuje się najczęściej > poprzez zaburzenia snu, układu oddychania (do astmy włącznie), funkcji krążenia > (nadciśnienie, zakłócenia pracy mięśnia sercowego), a także funkcji odżywania. > Gdy chodzi o te ostatnie zaburzenia, to przejawiają się one kompulsywnym, > odruchowym sięganiem po pokarm, albo przeciwnie — odrzucaniem pokarmu, a > nawet > zmianami chorobowymi w układzie pokarmowym (np. owrzodzenie żołądka). > U podstaw anoreksji leżą zwykle poważne problemy psychospołeczne. Z tego > właśnie względu trudności w przyjmowaniu pokarmów, aż do jadłowstrętu włącznie, > nie mają podłoża fizjologicznego i leczenie farmakologiczne z reguły nie > przynosi żadnej poprawy. Trzeba pamiętać, że odżywianie jest funkcją, poprzez > którą człowiek zaspakaja wiele różnych potrzeb. Dziecko karmione przez matkę > otrzymuje od niej nie tylko pokarm fizyczny, ale miłość, czułość, bliskość, > poczucie bezpieczeństwa, kontakt osobisty. Odżywianie jest zatem rodzajem > ważnego rytu w danej rodzinie i w każdej wspólnocie osób. Nic więc dziwnego, że zaburzone kontakty i toksyczne więzi prowadzą również do poważnych zaburzeń w odżywianiu. > Anoreksja jest zjawiskiem bardzo rzadkim wśród niemowląt w pierwszych czterech > miesiącach życia. Częściej pojawia się między piątym a ósmym miesiącem po > narodzeniu dziecka. Wiąże się to zwykle z zakończeniem karmienia piersią i ze > zmianą sposobu odżywania. Anoreksja u niemowląt może przejawiać się w formie > zupełnej pasywności wobec pokarmu, albo w formie aktywnego odrzucenia pokarmu, > aż do agresji i wymiotów włącznie. Dochodzi wtedy do walki między rodzicami a > dzieckiem. Efektem jest tyranizowanie dziecka ze strony rodziców lub poddanie > się dorosłych naciskom i szantażom ze strony dziecka. W obu przypadkach zostaje > poważnie zaburzona więź dziecka z rodzicami. Trzeba jednak pamiętać, że więź ta musiała być już wcześniej w jakimś aspekcie problematyczna i dlatego > spowodowała zaburzenia w przyjmowaniu pokarmu. > Najczęstszą i najpoważniejszą formą anoreksji jest anoreksja mentalna (a zatem > nie zdeterminowana organicznie) w wieku dorastania. Po raz pierwszy opisał ją w połowie XIX wieku E. Lasčgue i W. Gull. Anoreksja tego typu ma przejawy podobne > do histerii i dotyka zwykle dziewcząt, które podporządkowują sobie najbliższe > otoczenie, bywają rozpieszczane i stawiane w centrum uwagi, pochodzą ze sfer o wyższym statusie społecznym i materialnym. Rzadziej anoreksja pojawia się na > skutek jakiegoś szoku emocjonalnego lub łatwo zauważalnych konfliktów i napięć > psychicznych. Zwykle przyczyny anoreksji są niedostrzegalne dla samych > zainteresowanych i ich bliskich. W 45% przypadków anoreksja jest poprzedzana > przejściem na dietę odchudzającą. W 40% przypadków pojawia się w kontekście > silnej rywalizacji w ramach więzi rodzinnych lub w odniesieniu do innych osób, mających ważne znaczenie emocjonalne. > Osoba dotknięta anoreksją nie martwi się tym zaburzeniem. Twierdzi, że czuje > się dobrze i że nie ma potrzeby jeść więcej, niż to czyni. Nie jest to jednak > prawdą, gdyż w rzeczywistości osoba ta przeżywa niepokój, zamyka się w sobie, > uruchamia mechanizmy obronne, a jej relacje z innymi ludźmi stają się coraz > bardziej powierzchowne i niespokojne. Gdy problem zaczyna przybierać > dramatyczne rozmiary, wtedy osoba dotknięta anoreksją zaczyna negować > podstawowe fakty. A gdy najbliżsi przymuszają ją do jedzenia, wtedy broni się > poprzez wymioty, zażywa środki przeczyszczające, podaje błędne informacje o > aktualnej wadze ciała, albo przeciwnie: odżywia się po kryjomu i popada w > czasową bulimię. > > cd. nastąpi A co to ma wspolnego z Kuroniem? Bo jesli o sobie piszesz,to rob to wlasnymi slowami. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Przydupasy maksimuma - posty czyli kupy z NY 24.06.04, 01:58 Nie czujesz jaki zaduch wkoło ciebie się roztacza Zasadzka Nigdy nie zdarza się w domu, lecz zazwyczaj na imprezie, lub w czasie jazdy na snowboardzie. Jest rezultatem próby puszczenia bąka, ale ostatecznie kończy się zabrudzeniem majtek. Kozie bobki Wychodzi w zgrabnych, okrągłych porcjach. Właściwie nigdy się nie kończy, a człowiek sam przestaje z nudów. S-klasa Nie śmierdzi. Mokry pośladek (vel Uderzenie mocy) Wychodzi tak szybko, że spadając do wody ochlapuje ci dupsko. Płynne (vel Egzorcysta) Żółto-brązowa ciecz wystrzeliwuje i opryskuje całą muszlę. Boa (vel Kłoda) Tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za pomocą szczotki. Gołota Wypada zanim jeszcze dobiegniesz do kibla. Spławik Kiedy jesteś w kiblu publicznym, w kolejce czekają dwie osoby, spuszczasz wodę dwa razy, ale batonik nadal pływa po powierzchni. Betonowe Zostawiasz po dwóch tygodniach niechodzenia do kibla. Powracająca fala Kiedy się załatwisz i podciągniesz spodnie, zdajesz sobie sprawę, że musisz jeszcze raz... Gazowe Jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z Ciebie. Duch Mógłbyś przysiąc, że wyszło, ale nie ma go w kiblu. Czyścioch Czujesz, że wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze toaletowym. Mokre Podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, więc musisz włożyć trochę papieru do majtek, żeby się nie pobrudziły. itd. itd. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum ZYCIE MOGILIANIEGO W WIELKIM SKROCIE 24.06.04, 04:39 mogiliani napisał: > Nie czujesz jaki zaduch wkoło ciebie się roztacza > > Zasadzka > Nigdy nie zdarza się w domu, lecz zazwyczaj na imprezie, lub w czasie jazdy na > snowboardzie. Jest rezultatem próby puszczenia bąka, ale ostatecznie kończy się > > zabrudzeniem majtek. > > Kozie bobki > Wychodzi w zgrabnych, okrągłych porcjach. Właściwie nigdy się nie kończy, a > człowiek sam przestaje z nudów. > > S-klasa > Nie śmierdzi. > > Mokry pośladek (vel Uderzenie mocy) > Wychodzi tak szybko, że spadając do wody ochlapuje ci dupsko. > > Płynne (vel Egzorcysta) > Żółto-brązowa ciecz wystrzeliwuje i opryskuje całą muszlę. > > Boa (vel Kłoda) > Tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za pomocą > szczotki. > > Gołota > Wypada zanim jeszcze dobiegniesz do kibla. > > Spławik > Kiedy jesteś w kiblu publicznym, w kolejce czekają dwie osoby, spuszczasz wodę > dwa razy, ale batonik nadal pływa po powierzchni. > > Betonowe > Zostawiasz po dwóch tygodniach niechodzenia do kibla. > > Powracająca fala > Kiedy się załatwisz i podciągniesz spodnie, zdajesz sobie sprawę, że musisz > jeszcze raz... > > Gazowe > Jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z Ciebie. > > Duch > Mógłbyś przysiąc, że wyszło, ale nie ma go w kiblu. > > Czyścioch > Czujesz, że wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze > toaletowym. > > Mokre > Podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, więc musisz > włożyć trochę papieru do majtek, żeby się nie pobrudziły. > > itd. itd. itd. Nic dziwnego,ze sie musisz leczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Zrób rachunek sumienia 24.06.04, 02:04 RACHUNEK SUMIENIA (I) „Wieczorem staję przy otwartym oknie, zapalam papierosa i pozwalam zdarzeniom dnia unosić się jak dym. To dla mnie najważniejszy sposób modlitwy". To, co mój jezuicki współbrat opisuje tymi słowami, uwidacznia nieco, co dla Ignacego było najprawdopodobniej najważniejszym i najbardziej znaczącym ćwiczeniem duchowym: rachunek sumienia. W rachunku sumienia chodzi o to, aby być przed „Bogiem, Który Widzi” (por. Rdz 16, 13) z życiem i przeżyciami danego dnia. Słowo z Psalmu 139. może uświadomić, że bardziej chodzi o to, aby dać spojrzeniu Bożemu spocząć na sobie, niż o to, aby przejrzeć samego siebie: „Panie, przenikasz i znasz mnie... wszystkie moje drogi są Ci znane" (Ps 139, 3. 9). Inne nazwy rachunku sumienia mogą rozjaśnić jeszcze bardziej jego sens: Termin egzamin wskazuje na przebieg duchowej kontroli. U św. Pawła mamy na to klasyczną krótką formułę: „Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!" (1 Tes 5, 21). Chodzi więc o to, aby we własnym życiu rozróżniać prawdziwe od fałszywego. Określenie analiza lub „analiza dnia” jest wyrazem przekonania: każdy dzień jest wartościowy. Wiele z tego człowiek odczuwa i widzi natychmiast. Wiele ukazuje się dopiero przy kopaniu - tak jak wiele skarbów ziemi może być zyskanych dopiero po wykopaniu. Sformułowanie modlitwa odpowiedzialności mówi: człowiek prowadzi swoje życie w dialogu. Zawsze, a przede wszystkim wtedy, kiedy chowa się w gąszczu jak Adam i Ewa lub spuszcza oczy jak Kain, Bóg zaprasza go do rozmowy: „Adamie, gdzie jesteś?”, „Kainie, gdzie jest twój brat, Abel?" Oznaczenie rachunku sumienia jako modlitwy kochającej uwagi daje następujący wyraz: chcę przed Bogiem zwrócić się z otwartym sercem ku rzeczywistości życia i uczyć się postrzegać ją jako „wielką uwagę Boga”. Chcę wychodzić naprzeciw życia a ludzi spotykać z kochającą uwagą w wierze, że Bóg obejmuje nas poprzez rzeczywistość. Gdy się weźmie pod uwagę modlitwy psalmami Starego Testamentu, to rachunek sumienia oznacza przede wszystkim, aby swoje własne życie rozumieć i próbować przeżywać jako historię zbawienia i w ten sposób stać się „mądrym": „Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca" (Ps 90, 12). W Nowym Testamencie znajdujemy zaproszenie do rachunku sumienia przede wszystkim w słowach, które napominają, aby być „trzeźwymi i czuwającymi” (por. 1 P 5, 8), uczyć się rozpoznawać „znaki czasu” i „badać duchy" (por. 1 Kor 12, 10; 1 J 4, 1-6). Właściwy sens rachunku sumienia to uczyć się żyć ze wzmożoną uwagą. Podstawowymi krokami ku temu są według Ignacego: obecność, dziękczynienie, rozeznawanie, pojednanie, przewidywanie. Możliwe jest, że w tle stoi zawsze pojedynczy krok, ale w dłuższej perspektywie potrzeba jednak wszystkich tych kroków. - Ćwiczenie się w byciu obecnym: po pierwsze, chodzi o to, aby przyjść, przyjść do siebie, stać się obecnym, cichym, spokojnym. Kiedy wody duszy są zbyt niespokojne, dzień jedynie niewyraźnie się w nich odbija. Dla tego pierwszego kroku pomocnym może być, aby znaleźć sobie spokojne miejsce, kilka razy spokojnie odetchnąć i pozwolić przyjść temu, co nas najbardziej porusza, zaś później „puści”. Świadomość, że jest się przed Bogiem, może pogłębić uciszenie. - Ćwiczenie się w dziękczynieniu: „Podziękowanie za dobrodziejstwa Boże", mówi Ignacy. Podziękowanie za zdrowie, za spotkania w ciągu życia; za słońce i wiatr, za kwiat między kamiennymi płytami; za przychylność, za dobre słowa; za miejsce pracy, które nie jest oczywistością; za dobrą lekturę; za własne dzieci; za dobrą polityczną wiadomość, za całe dobro, które mogło się stać przeze mnie; podziękowanie za moje życie. - Ćwiczenie w rozeznawaniu: jak pełne sensu życie możliwe jest w dziękczynieniu i przez coraz to nowe kroki pojednania, tak samo przez rozeznawanie. Rozeznawać znaczy, spoglądać po raz pierwszy i drugi na rzeczywistość. cd. może nastąpić Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Zrób rachunek sumienia 24.06.04, 04:41 mogiliani napisał: > RACHUNEK SUMIENIA > (I) > „Wieczorem staję przy otwartym oknie, zapalam papierosa i pozwalam zdarze > niom > dnia unosić się jak dym. To dla mnie najważniejszy sposób modlitwy". To, co mój > > jezuicki współbrat opisuje tymi słowami, uwidacznia nieco, co dla Ignacego było > > najprawdopodobniej najważniejszym i najbardziej znaczącym ćwiczeniem duchowym: > rachunek sumienia. > > W rachunku sumienia chodzi o to, aby być przed „Bogiem, Który Widzi” > ; (por. Rdz > 16, 13) z życiem i przeżyciami danego dnia. Słowo z Psalmu 139. może > uświadomić, że bardziej chodzi o to, aby dać spojrzeniu Bożemu spocząć na > sobie, niż o to, aby przejrzeć samego siebie: „Panie, przenikasz i znasz > mnie... wszystkie moje drogi są Ci znane" (Ps 139, 3. 9). > > Inne nazwy rachunku sumienia mogą rozjaśnić jeszcze bardziej jego sens: > Termin egzamin wskazuje na przebieg duchowej kontroli. U św. Pawła mamy na to > klasyczną krótką formułę: „Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujc > ie!" > (1 Tes 5, 21). Chodzi więc o to, aby we własnym życiu rozróżniać prawdziwe od > fałszywego. > > Określenie analiza lub „analiza dnia” jest wyrazem przekonania: każ > dy dzień > jest wartościowy. Wiele z tego człowiek odczuwa i widzi natychmiast. Wiele > ukazuje się dopiero przy kopaniu - tak jak wiele skarbów ziemi może być > zyskanych dopiero po wykopaniu. > Sformułowanie modlitwa odpowiedzialności mówi: człowiek prowadzi swoje życie w > dialogu. Zawsze, a przede wszystkim wtedy, kiedy chowa się w gąszczu jak Adam i > > Ewa lub spuszcza oczy jak Kain, Bóg zaprasza go do rozmowy: „Adamie, gdzi > e > jesteś?”, „Kainie, gdzie jest twój brat, Abel?" > Oznaczenie rachunku sumienia jako modlitwy kochającej uwagi daje następujący > wyraz: chcę przed Bogiem zwrócić się z otwartym sercem ku rzeczywistości życia > i uczyć się postrzegać ją jako „wielką uwagę Boga”. Chcę wychodzić > naprzeciw > życia a ludzi spotykać z kochającą uwagą w wierze, że Bóg obejmuje nas poprzez > rzeczywistość. > Gdy się weźmie pod uwagę modlitwy psalmami Starego Testamentu, to rachunek > sumienia oznacza przede wszystkim, aby swoje własne życie rozumieć i próbować > przeżywać jako historię zbawienia i w ten sposób stać się „mądrym": ̶ > 2;Naucz nas > liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca" (Ps 90, 12). > W Nowym Testamencie znajdujemy zaproszenie do rachunku sumienia przede > wszystkim w słowach, które napominają, aby być „trzeźwymi i czuwającymi > 8221; (por. > 1 P 5, 8), uczyć się rozpoznawać „znaki czasu” i „badać duchy > " (por. 1 Kor 12, > 10; 1 J 4, 1-6). > Właściwy sens rachunku sumienia to uczyć się żyć ze wzmożoną uwagą. > Podstawowymi krokami ku temu są według Ignacego: obecność, dziękczynienie, > rozeznawanie, pojednanie, przewidywanie. Możliwe jest, że w tle stoi zawsze > pojedynczy krok, ale w dłuższej perspektywie potrzeba jednak wszystkich tych > kroków. > > - Ćwiczenie się w byciu obecnym: po pierwsze, chodzi o to, aby przyjść, przyjść > > do siebie, stać się obecnym, cichym, spokojnym. Kiedy wody duszy są zbyt > niespokojne, dzień jedynie niewyraźnie się w nich odbija. Dla tego pierwszego > kroku pomocnym może być, aby znaleźć sobie spokojne miejsce, kilka razy > spokojnie odetchnąć i pozwolić przyjść temu, co nas najbardziej porusza, zaś > później „puści”. Świadomość, że jest się przed Bogiem, może pogłębi > ć uciszenie. > - Ćwiczenie się w dziękczynieniu: „Podziękowanie za dobrodziejstwa Boże", > mówi > Ignacy. Podziękowanie za zdrowie, za spotkania w ciągu życia; za słońce i > wiatr, za kwiat między kamiennymi płytami; za przychylność, za dobre słowa; za > miejsce pracy, które nie jest oczywistością; za dobrą lekturę; za własne > dzieci; za dobrą polityczną wiadomość, za całe dobro, które mogło się stać > przeze mnie; podziękowanie za moje życie. > - Ćwiczenie w rozeznawaniu: jak pełne sensu życie możliwe jest w dziękczynieniu > > i przez coraz to nowe kroki pojednania, tak samo przez rozeznawanie. Rozeznawać > > znaczy, spoglądać po raz pierwszy i drugi na rzeczywistość. > > cd. może nastąpić A moze i nie nastapic,jak ci rekawy na plecach zawiaza. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani BY TWOJE SERCE NIE BYŁO OCIĘŻAŁE 24.06.04, 02:14 Ks. Dariusz Madejczyk Aby wasze serca nie były ociężałe (niedzielne rozważanie / homilia. 1 niedziela adwentu roku C) Kto modli się lepiej - gruby czy chudy? Absurdalne pytanie? Chyba niezupełnie. Wprawdzie nie da się na nie odpowiedzieć, sprawdzając wagę człowieka ("taki gruby, taki chudy może świętym być"), ale można powiedzieć, że tak nadwaga, jaki i niedowaga mogą być również przeszkodą na drodze do Boga. W jednym z domów rekolekcyjnych niedaleko Poznania prowadzone są rekolekcje połączone z odchudzaniem. Są osoby, dla których połączenie rekolekcji z terapią odchudzającą jest nieomal gorszące; widzą w tym jakieś niestosowne pomieszanie sacrum i profanum. Można jednak się zastanowić, czy ćwiczenia duchone nie potrzebują przypadkiem także tych ćwiczeń, które dotykają ciała. Skoro post pomaga wyrzucać złe duchy, to czyż - zwłaszcza dla osób z nadwagą - pomocą na drodze do wewnętrznej przemiany nie może być zrzucenie kilku niezdrowych kilogramów? "Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych". Tym jednym zdaniem Ewangelia podsuwa nam myśl prostą, ale i bardzo uniwersalną: pamiętajcie, że ciało i duch łączą się z sobą. Ociężałość serca, czyli brak ducha, zaangażowania, niechęć do podejmowania się czegokolwiek lub po prostu stopniowe popadanie w lenistwo bardzo często łączą się ze stylem życia człowieka. Gdybyśmy chcieli przetłumaczyć to jedno zdanie o obżarstwie, pijaństwie i troskach doczesnych na język naszych czasów, trzeba by sobie uświadomić, że problemem stają się dziś skrajności. W USA są fast food'y, w których za kilka dolarów można jeść do upadłego, bez jakichkolwiek ograniczeń. Z drugiej strony, lansuje się figury modelek, które nie wiedzą, co to znaczy normalne odżywianie. W jednym i drugim przypadku z pola widzenia ginie sam człowiek - duch, który ma go ożywiać. Żeby serce człowieka nie było ociężałe "wskutek trosk doczesnych", a dbałość o wygląd zewnętrzny nie uśpiła ducha, który zwraca się ku Bogu, trzeba - zwyczajnie - zachować umiar: w piciu, jedzeniu, oglądaniu telewizji, siedzeniu przy komputerze i nawigowaniu w Internecie, czytaniu książek i zabawie w dyskotece. W ten sposób będziemy kochać Boga całym sercem, duszą, umysłem i ze wszystkich sił, bo nic nie będzie nam Go przesłaniało i nic nie zabierze czasu, który Jemu się należy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: BY TWOJE SERCE NIE BYŁO OCIĘŻAŁE 24.06.04, 04:45 mogiliani napisał: > Ks. Dariusz Madejczyk > Aby wasze serca nie były ociężałe (niedzielne rozważanie / homilia. 1 niedziela > > adwentu roku C) > > Kto modli się lepiej - gruby czy chudy? Absurdalne pytanie? Chyba niezupełnie. > Wprawdzie nie da się na nie odpowiedzieć, sprawdzając wagę człowieka ("taki > gruby, taki chudy może świętym być"), ale można powiedzieć, że tak nadwaga, > jaki i niedowaga mogą być również przeszkodą na drodze do Boga. > W jednym z domów rekolekcyjnych niedaleko Poznania prowadzone są rekolekcje > połączone z odchudzaniem. Są osoby, dla których połączenie rekolekcji z terapią > > odchudzającą jest nieomal gorszące; widzą w tym jakieś niestosowne pomieszanie > sacrum i profanum. Można jednak się zastanowić, czy ćwiczenia duchone nie > potrzebują przypadkiem także tych ćwiczeń, które dotykają ciała. Skoro post > pomaga wyrzucać złe duchy, to czyż - zwłaszcza dla osób z nadwagą - pomocą na > drodze do wewnętrznej przemiany nie może być zrzucenie kilku niezdrowych > kilogramów? > "Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, > pijaństwa i trosk doczesnych". Tym jednym zdaniem Ewangelia podsuwa nam myśl > prostą, ale i bardzo uniwersalną: pamiętajcie, że ciało i duch łączą się z > sobą. Ociężałość serca, czyli brak ducha, zaangażowania, niechęć do > podejmowania się czegokolwiek lub po prostu stopniowe popadanie w lenistwo > bardzo często łączą się ze stylem życia człowieka. > Gdybyśmy chcieli przetłumaczyć to jedno zdanie o obżarstwie, pijaństwie i > troskach doczesnych na język naszych czasów, trzeba by sobie uświadomić, że > problemem stają się dziś skrajności. W USA są fast food'y, w których za kilka > dolarów można jeść do upadłego, bez jakichkolwiek ograniczeń. Z drugiej strony, > > lansuje się figury modelek, które nie wiedzą, co to znaczy normalne odżywianie. > > W jednym i drugim przypadku z pola widzenia ginie sam człowiek - duch, który ma > > go ożywiać. > Żeby serce człowieka nie było ociężałe "wskutek trosk doczesnych", a dbałość o > wygląd zewnętrzny nie uśpiła ducha, który zwraca się ku Bogu, trzeba - > zwyczajnie - zachować umiar: w piciu, Jak sie pije nalogowo,to juz chyba o umiarze nie mozna mowic. > jedzeniu, oglądaniu telewizji, siedzeniu > przy komputerze i nawigowaniu w Internecie, czytaniu książek i zabawie w > dyskotece. W ten sposób będziemy kochać Boga całym sercem, duszą, umysłem i ze wszystkich sił, bo nic nie będzie nam Go przesłaniało i nic nie zabierze czasu, który Jemu się należy. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu sw 24.06.04, 02:17 Marek Kosacz OP PRZYKAZANIE ÓSME: Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu SCENARIUSZ KATECHEZY 1. Dlaczego? Wstęp. Niestety, kłamstwo jest obecne w naszym życiu... Wypadałoby spytać: Dlaczego właściwie ludzie kłamią? Aktywizacja. Jeden z uczniów podchodzi do tablicy i dzieli tablicę na trzy kolumny. Środkowa może być węższa od pozostałych. W lewej kolumnie pisze na samej górze wielkimi literami napis: "Ludzie kłamią..." Poniżej wypisuje podawane przyczyny, dla których ludzie sięgają po kłamstwo. Następnie prowadzący stwierdza, że w zasadzie te kłamstwa pozwalają osiągnąć pewien zamierzony skutek. Z kolei uczeń pisze na tablicy w środku wielkimi literami słowo: Skutek. W trzeciej kolumnie zapisywane są inne, niż kłamstwo, sposoby osiągnięcia tych samych skutków. Puenta. Każdy ze skutków kłamstwa jest pozorny, tymczasowy, chwilowy, kusi wręcz natychmiastowością osiągnięcia, nie zdaje sobie sprawy ze swojej nietrwałości. O prawdę nie jest łatwo, gdyż rozeznanie człowiecze nigdy nie jest zupełne, często bywa kalekie. Ludzką rzeczą jest błądzić, nieludzką trwać w błędzie, wiedząc, że jest kłamstwem. Grzechem nie jest błądzenie z powodu nieznajomości albo głupoty, ale lekceważenie prawdy i fałszu, obojętność na kłamstwo i prawdę albo przylgnięcie do kłamstwa. Chodzi o to, aby zawsze było nam źle z kłamstwem. 2. Wariant A: Technika kłamania Wstęp. Przedstawienie Simby i Mufasy, przygotowanie projekcji fragmentu filmu: "Król Lew" (rozmowa Simby ze Skazą). Aktywizacja. Prowadzący prosi uczniów, aby podczas projekcji zwracali uwagę na chwyty, których używa Skaza, by wzbudzić ciekawość Simby. (Następuje projekcja video). Puenta. Wykroczenia przeciw prawdzie to: fałszywe świadectwo: nieprawdziwa wypowiedź wyrażona przed sądem, krzywoprzysięstwo: publiczne złożenie nieprawdziwej przysięgi, pochopny sąd: uznanie moralnej wady bliźniego za prawdziwą, wyrażone nawet przez milczenie, bez dostatecznej podstawy, obmowa: ujawnianie bez ważnej przyczyny wad i błędów drugiego człowieka osobom, które o tym nie wiedzą, oszczerstwo: szkodzenie dobremu imieniu innych przez wypowiedzi sprzeczne z prawdą i dawanie okazji do fałszywych sądów na ich temat, pochlebstwo i służalczość, próżność i samochwalstwo, kłamstwo: polega na mówieniu nieprawdy z intencją oszukania, wprowadzenie w błąd tego, który ma prawo znać prawdę; ciężar kłamstwa mierzy się naturą prawdy, którą ono zniekształca, zależnie od okoliczności, intencji autora, krzywd doznanych przez tych, którzy są jego ofiarami; kłamstwo jest profanacją słowa. 3. Wariant B: Skojarzenia biblijne (jeśli nie ma video) Wstęp. Biblia bardzo szanuje ludzkie słowa. Znalazłem w niej jeden wers, który będzie nam pomocny w dzisiejszej katechezie. Są to słowa z Księgi Przysłów: "Uderzenie rózgi wywołuje sińce, uderzenie języka łamie kości" (Prz 28,17). Aktywizacja. Uczniowie pracują w grupach; każda otrzymuje formularz, prowadzący dokładnie czyta wszystkie polecenia. Następnie uczniowie zabierają się do pracy. Po zakończeniu - prezentacja na forum przez odczytanie lub karuzelę (przekazywanie formularzy z grupy do grupy). Puenta. Jak w wariancie A. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźnie 24.06.04, 04:58 mogiliani napisał: > Marek Kosacz OP > PRZYKAZANIE ÓSME: Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu > > SCENARIUSZ KATECHEZY > 1. Dlaczego? > Wstęp. Niestety, kłamstwo jest obecne w naszym życiu... Wypadałoby spytać: > Dlaczego właściwie ludzie kłamią? > Aktywizacja. Jeden z uczniów podchodzi do tablicy i dzieli tablicę na trzy > kolumny. Środkowa może być węższa od pozostałych. W lewej kolumnie pisze na > samej górze wielkimi literami napis: "Ludzie kłamią..." Poniżej wypisuje > podawane przyczyny, dla których ludzie sięgają po kłamstwo. Następnie > prowadzący stwierdza, że w zasadzie te kłamstwa pozwalają osiągnąć pewien > zamierzony skutek. Z kolei uczeń pisze na tablicy w środku wielkimi literami > słowo: Skutek. W trzeciej kolumnie zapisywane są inne, niż kłamstwo, sposoby > osiągnięcia tych samych skutków. > Puenta. Każdy ze skutków kłamstwa jest pozorny, tymczasowy, chwilowy, kusi > wręcz natychmiastowością osiągnięcia, nie zdaje sobie sprawy ze swojej > nietrwałości. O prawdę nie jest łatwo, gdyż rozeznanie człowiecze nigdy nie > jest zupełne, często bywa kalekie. Ludzką rzeczą jest błądzić, nieludzką trwać > w błędzie, wiedząc, że jest kłamstwem. Grzechem nie jest błądzenie z powodu > nieznajomości albo głupoty, ale lekceważenie prawdy i fałszu, obojętność na > kłamstwo i prawdę albo przylgnięcie do kłamstwa. Chodzi o to, aby zawsze było > nam źle z kłamstwem. > > 2. Wariant A: Technika kłamania > Wstęp. Przedstawienie Simby i Mufasy, przygotowanie projekcji fragmentu > filmu: "Król Lew" (rozmowa Simby ze Skazą). > Aktywizacja. Prowadzący prosi uczniów, aby podczas projekcji zwracali uwagę na > chwyty, których używa Skaza, by wzbudzić ciekawość Simby. (Następuje projekcja > video). > Puenta. Wykroczenia przeciw prawdzie to: > fałszywe świadectwo: nieprawdziwa wypowiedź wyrażona przed sądem, > krzywoprzysięstwo: publiczne złożenie nieprawdziwej przysięgi, > pochopny sąd: uznanie moralnej wady bliźniego za prawdziwą, wyrażone nawet > przez milczenie, bez dostatecznej podstawy, > obmowa: ujawnianie bez ważnej przyczyny wad i błędów drugiego człowieka osobom, które o tym nie wiedzą, > oszczerstwo: szkodzenie dobremu imieniu innych przez wypowiedzi sprzeczne z > prawdą i dawanie okazji do fałszywych sądów na ich temat, Wlasnie dokladnie o tym mowimy. No wiec ja od poczatku do konca mowilem prawde,ze Kuron palil,co odebralo mu ok 10 lat z jego zycia i dalo mu raka na ktorego umarl. Lubil wypic,co oslabia system immunologiczny,ze o zabijaniu szarych komorek nie wspomne. > pochlebstwo i służalczość, Pochlebstwo i sluzalczosc bylo wykonane przez Kasie,Basie i mogilianiego. Ze to rzekomo z powodu smierci czlowieka,trzeba mowic o nim w samych superlatywach,a nie szczera prawde o jego zyciu. > próżność i samochwalstwo, > kłamstwo: polega na mówieniu nieprawdy z intencją oszukania, wprowadzenie w > błąd tego, który ma prawo znać prawdę; Wszyscy maja prawo znac prawde,a szczegolnie ci,ktorzy maja utrudniona ocene osoby zmarlej,np, dzieci,ktore niezbyt interesowaly sie Kuroniem,a chcialyby wiedziec,czy jest to wzor do nasladowania. > ciężar kłamstwa mierzy się naturą > prawdy, którą ono zniekształca, zależnie od okoliczności, intencji autora, > krzywd doznanych przez tych, którzy są jego ofiarami; kłamstwo jest >profanacją słowa. Zgadza sie i dlatego NIGDY nie nalezy mowic o czlowieku w samych superlatywach,bo to co najmniej jest podejrzane. Niezaleznie od okolicznosci,trzeba mowic prawde i TYLKO prawde. > 3. Wariant B: Skojarzenia biblijne (jeśli nie ma video) > Wstęp. Biblia bardzo szanuje ludzkie słowa. Znalazłem w niej jeden wers, który > będzie nam pomocny w dzisiejszej katechezie. Są to słowa z Księgi > Przysłów: "Uderzenie rózgi wywołuje sińce, uderzenie języka łamie kości" (Prz > 28,17). > Aktywizacja. Uczniowie pracują w grupach; każda otrzymuje formularz, prowadzący > dokładnie czyta wszystkie polecenia. Następnie uczniowie zabierają się do > pracy. Po zakończeniu - prezentacja na forum przez odczytanie lub karuzelę > (przekazywanie formularzy z grupy do grupy). > Puenta. Jak w wariancie A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee lek na depresje? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 24.06.04, 02:23 ja sie z wami (maks i pielo) nie zgadzam ze wóda i czekolada otoz najlepszym lekiem na stres na pewno jest....... no kto zgadnie???? otoz CWICZENIA FIZYCZNE tak tak drodzy strsi panowie dwaj, ktorzy zamiast grac w tenisa ogladacie go w tv! skatowanie sie fizyczne (plywanie, bieganie, aerobik i inne -ja osobiscie jezdze na rowerku stacjonarnym) jest najlepsze na stres , co z deprecha nie wiem, bo ja na to nigdy nie cierpialam ale podejrzewam ze gdyby wsadzic do basenu roznych psycholi to by im sie polepszylo znacznie a przynajmniej mieliby rzadziej kryzysy co do prozaku to w krakowie w ogole ludzie tego nie znaja, chyba ze bywalcy lokalu na rogu grodzkiej , bo jak weszlam na forum wariatow to oni sie wymieniaja spostrzerzeniami co do elektrowstrzasow ! serio zlac sie mozna ale wniosek z tego ze w krakowku depreche lecza tym wlasnie sposobem ps przeziebilam sie wczoraj po poludniu (kawa mrozona) i tak mnie gardlo boli ze zwariuje chyba, nie moge spac ani sie poprzytulac i wlasnie ide jeszcze jedna filizanke herbaty z miodem wypic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee mogiliani ? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 24.06.04, 02:26 znow jakis oszolom sie nam tutaj zwalil , pzrynajmniej Maks sie rozerwie papa Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: mogiliani ? 24.06.04, 04:30 Gość portalu: marcee napisał(a): > znow jakis oszolom sie nam tutaj zwalil , pzrynajmniej Maks sie rozerwie Wyglada na to,ze to Kuronia chlopiec na posylki,pewno tez z nalogami. > papa papa. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: lek na depresje? 24.06.04, 13:00 Gość portalu: marcee napisał(a): > ja sie z wami (maks i pielo) nie zgadzam ze wóda i czekolada > otoz najlepszym lekiem na stres na pewno jest....... no kto zgadnie???? > otoz CWICZENIA FIZYCZNE Stres to napięcie, a napięcie trzeba rozładować. Tutaj sprawa jest prosta. > tak tak drodzy strsi panowie dwaj, ktorzy zamiast grac w tenisa ogladacie go w tv! Nie ma teraz za dużo ciekawych zawodników w tenisie. Choć trzeba przyznać, że na przykład Roddick to chłopak z charakterem i miło się ogląda jego grę. Stare gwiazdy zeszły ze sceny, a nowe jeszcze nie zyskały tak wielkiej renomy i w miarę stabilnej gry od nich też oczekiwać nie można. A jak się spotykają giganci, to zawsze emocje są większe. > skatowanie sie fizyczne (plywanie, bieganie, aerobik i inne -ja osobiscie > jezdze na rowerku stacjonarnym) jest najlepsze na stres , co z deprecha nie > wiem, bo ja na to nigdy nie cierpialam ale podejrzewam ze gdyby wsadzic do > basenu roznych psycholi to by im sie polepszylo znacznie a przynajmniej mieliby rzadziej kryzysy Ale przecież depresja polega między innymi na tym, że nie ma się chęci na nic. > co do prozaku to w krakowie w ogole ludzie tego nie znaja, U nas prozac takiej kariery jak w Stanach nie zrobił. Po pierwsze są polskie odpowiedniki, które są tańsze, a które dają ponoć podobne efekty. A po drugie, jeśli u nas się mówi na ten temat, to pręszej o samym problemie zaburzeń niż o jakichś konkretnych lekach, że o kulcie jakiegoś leku nawet nie wspomnę. Przecież wystarczy obejrzeć pierwszy lepszy film czy serial amerykański, żeby usłyszeć słowo "prozac". > chyba ze bywalcy > lokalu na rogu grodzkiej , bo jak weszlam na forum wariatow to oni sie > wymieniaja spostrzerzeniami co do elektrowstrzasow ! Ludzie są zdesperowani i jak normalne metody typu leki im nie pomagają, to są gotowi na wszystko, żeby się pozbyć swoich problemów i poczuć się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Nowojorski Kurier o Jacku Kuroniu i Polsce 24.06.04, 02:28 Coraz smutniej Śmierć Jacka Kuronia zamyka epokę w polityce polskiej. Odszedł jeden z bardzo nielicznych w powojennym życiu publicznym prawdziwych socjalistów. Na początku PRL był najpierw przekonanym komunistą, potem równie ideowym przeciwnikiem realnego socjalizmu z pozycji uzdrawiacza ? chorego z natury ? ustroju. Jako współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników, po buncie radomskim w roku 1976, walnie przyczynił się do podważenia systemu komunistycznego w Polsce. Jednak od Solidarności trzymał się na dystans nie chcąc kompromitować związku w oczach władz komunistycznych swym radykalizmem. Więziony przez wiele lat, przed, i po wprowadzeniu stanu wojennego, zapłacił wysoką cenę osobistą za działalność opozycyjną na rzecz wolności i demokracji w Polsce. Po przewrocie ustrojowym w roku 1989 Kuroń został ministrem pracy i opieki społecznej w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, osłaniając swym autorytetem bardzo bolesne reformy rynkowe i plan Balcerowicza, powodujący masowe upadłości zakładów pracy. Przyłożył więc rękę do masowego bezrobocia w Polsce z przekonania, że jest to cena za uzdrowienie gospodarki odziedziczonej po komuniźmie. Mimo to w połowie lat 90., í 8 ciągle cieszył się jako polityk najwyższym zaufaniem społecznym. Jednak zaufanie i sympatia nie przełożyły się na sukces polityczny. W wyborach prezydenckich poniósł klęskę jako kandydat Unii Wolności. Rozczarowany do kapitalizmu, który pomógł wprowadzać i ciężko chory, Kuroń wycofał się z życia publicznego. Rok przed śmiercią wyrażał się bardzo krytycznie na temat polityki finansowej Balcerowicza, którą pomagał na początku wprowadzać oraz Trzeciej Rzeczpospolitej w ogóle. Zachęcał wręcz do stopniowej wymiany pokoleniowej całej klasy politycznej. Zmarł w wieku 70 lat, w nocy z 16 na 17 czerwca. Był politykiem nie tylko dzielnym, wręcz bohaterskim, ale również prawym, choć skażonym komunizmem na początku działalności publicznej. Jakąkolwiek poniósł wtedy winę, zmazał ją tysiąckrotnie w opozycji antykomunistycznej. www.kurierplus.com/issues/2004/k511/rozyllo.htm Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum LEK NA DEPRESJE. NAJLEPSZY A STOSOWANY. 24.06.04, 04:28 Gość portalu: marcee napisał(a): > ja sie z wami (maks i pielo) nie zgadzam ze wóda i czekolada > otoz najlepszym lekiem na stres na pewno jest....... no kto zgadnie???? > otoz CWICZENIA FIZYCZNE W zdrowym ciele ,zdrowy duch. Ja sie z Toba zgodze i Pielo tez,ale my mowilismy o czym innym. My mowilismy nie o tym co jest najlepsze,lecz o tym,co jest najczesciej stosowane. Mezczyzni wybieraja alkohol,a kobiety czekolade. > tak tak drodzy strsi panowie dwaj, ktorzy zamiast grac w tenisa ogladacie go >w tv! Gralem w ostatni weekend,a niemal codziennie w kosza.Dzisiaj tez. Musialem czekac z pol godziny az sie boisko zwolni. To jest niemozliwe co tu sie dzieje jak pogoda jest ladna.Wszyscy w cos graja. Syn w ping-ponga juz doroslych ogrywa,w kosza sobie niezle radzi i ma juz handball. > skatowanie sie fizyczne (plywanie, bieganie, aerobik i inne -ja osobiscie > jezdze na rowerku stacjonarnym) jest najlepsze na stres , co z deprecha nie > wiem, bo ja na to nigdy nie cierpialam ale podejrzewam ze gdyby wsadzic do > basenu roznych psycholi to by im sie polepszylo znacznie a przynajmniej >mieliby rzadziej kryzysy Ja to mam kryzys w drodze do parku,bo sa tylko 3 korty do kosza i zazwyczaj wszystkie zajete. > co do prozaku to w krakowie w ogole ludzie tego nie znaja, chyba ze bywalcy > lokalu na rogu grodzkiej , bo jak weszlam na forum wariatow to oni sie > wymieniaja spostrzerzeniami co do elektrowstrzasow ! Leki kosztuja i firmy farmaceutyczne robia niezla kase w Stanach na tym,bo ubezpieczenie wszystko pokrywa. > serio > zlac sie mozna ale wniosek z tego ze w krakowku depreche lecza tym wlasnie > sposobem > > ps > przeziebilam sie wczoraj po poludniu (kawa mrozona) i tak mnie gardlo boli ze > zwariuje chyba, nie moge spac ani sie poprzytulac i wlasnie ide jeszcze jedna > filizanke herbaty z miodem wypic Nie mrozona kawe,lecz cos cieplego do buzi radze. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Nowojorski Kurier o Jacku Kuroniu i Polsce 24.06.04, 05:06 mogiliani napisał: > Coraz smutniej > > Śmierć Jacka Kuronia zamyka epokę w polityce polskiej. Odszedł jeden z bardzo > nielicznych w powojennym życiu publicznym prawdziwych socjalistów. Na początku > PRL był najpierw przekonanym komunistą, potem równie ideowym przeciwnikiem > realnego socjalizmu z pozycji uzdrawiacza ? chorego z natury ? ustroju. Jako > współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników, po buncie radomskim w roku 1976, > walnie przyczynił się do podważenia systemu komunistycznego w Polsce. > Jednak od Solidarności trzymał się na dystans nie chcąc kompromitować związku w oczach władz komunistycznych swym radykalizmem. Więziony przez wiele lat, > przed, i po wprowadzeniu stanu wojennego, zapłacił wysoką cenę osobistą za > działalność opozycyjną na rzecz wolności i demokracji w Polsce. > Po przewrocie ustrojowym w roku 1989 Kuroń został ministrem pracy i opieki > społecznej w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, osłaniając swym autorytetem bardzo > bolesne reformy rynkowe i plan Balcerowicza, powodujący masowe upadłości > zakładów pracy. Przyłożył więc rękę do masowego bezrobocia w Polsce z > przekonania, że jest to cena za uzdrowienie gospodarki odziedziczonej po > komuniźmie. Mimo to w połowie lat 90., í 8 ciągle cieszył się jako polityk > najwyższym zaufaniem społecznym. Jednak zaufanie i sympatia nie przełożyły się > na sukces polityczny. W wyborach prezydenckich poniósł klęskę jako kandydat > Unii Wolności. > Rozczarowany do kapitalizmu, który pomógł wprowadzać i ciężko chory, Kuroń > wycofał się z życia publicznego. Rok przed śmiercią wyrażał się bardzo > krytycznie na temat polityki finansowej Balcerowicza, którą pomagał na początku > wprowadzać oraz Trzeciej Rzeczpospolitej w ogóle. Zachęcał wręcz do stopniowej > wymiany pokoleniowej całej klasy politycznej. Zmarł w wieku 70 lat, w nocy z 16 na 17 czerwca. Był politykiem nie tylko dzielnym, wręcz bohaterskim, ale > również prawym, choć skażonym komunizmem na początku działalności publicznej. > Jakąkolwiek poniósł wtedy winę, zmazał ją tysiąckrotnie w opozycji > antykomunistycznej. Tylko bez przesady,z tym zmazywaniem tysiackrotnym. Trzymajmy sie konkretow.Dluzej byl komunista niz antykomunista. Koniecznie trzebaby tez napisac,ze zmarl na raka gardla,ktorego nabawil sie palac jak smok cale zycie i popijac niezle tez. Jak szczerze,to szczerze.Niech ludzie wiedza,ze Jacek byl facetem z nalogami,ktore skrocily mu zycie co najmniej o 10 lat i spowodowaly jego smierc. > www.kurierplus.com/issues/2004/k511/rozyllo.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ TERRORYSCI NIE DAJA ZA WYGRANA W IRAKU-"FALLUDZA W IP: *.ny325.east.verizon.net 24.06.04, 16:31 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2146913.html Stefan4,mam dla ciebie dobra wiadomosc:"Falludza walczy". Terrorysci nie daja za wygrana w Iraku,bo NAWET SAM JACEK KURON BYL PRZECIWKO WOJNIE W IRAKU. Stefan4,wytlumacz ludziom,dlaczego "powstancy" najbardziej sie uwzieli na zabijanie policjantow irackich!!!!!!!!! Czyzby byli przeciwko porzadkowi publicznemu???????? Ja rozumiem,ze Kuron nie widzial potrzeby zwalczania terroryzmu ,bo zdolnosc myslenia mial mocno zaklocona alkoholem i papierosami,ale co to bie Stefan4 podpowiedzialo,zebys popieral terrorystow???? Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Całkiem szczerze 24.06.04, 16:59 Szczerze wątpię, aby Stefan4 zaglądał do tego wątku. Nie skusiłeś go chyba swoimi wywodami na temat Iraku, ani na temat stagnacji w UE. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Całkiem szczerze 24.06.04, 17:07 goniacy.pielegniarz napisał: > Szczerze wątpię, aby Stefan4 zaglądał do tego wątku. Nie skusiłeś go chyba > swoimi wywodami na temat Iraku, ani na temat stagnacji w UE. Za to inni Twoi fani zaczęli się wpisywać w tym wątku, jak widzę. Choć na razie tylko jeden, to być może zwiastuje to pojawienie się jakiejś liczniejszej grupy. Na pewno masz liczne grono cichych wielbicieli! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Całkiem szczerze BRAK ODWAGI 24.06.04, 17:35 goniacy.pielegniarz napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > Szczerze wątpię, aby Stefan4 zaglądał do tego wątku. Nie skusiłeś go chyba > > > swoimi wywodami na temat Iraku, ani na temat stagnacji w UE. > > > Za to inni Twoi fani zaczęli się wpisywać w tym wątku, jak widzę. Wpadl facet na jeden dzien i sie przestraszyl,ze nie da rady. > Choć na razie tylko jeden, to być może zwiastuje to pojawienie się jakiejś >liczniejszej grupy. Szczerze watpie.Rzadko kogo stac na dluzsza dyskusje na poziomie. > Na pewno masz liczne grono cichych wielbicieli! Wiem.Czytaja,ale nie maja odwagi pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie brak sensu 24.06.04, 17:55 maksimum napisał: > > Wpadl facet na jeden dzien i sie przestraszyl,ze nie da rady. > faktycznie podszedl do twojej tworczosci troche zbyt syntetycznie. trup to trup. ale na twoje nieszczescie niektorzy maja zamilowanie do patologii i lubia wiedziec jakie sa przyczyny tego rzeczy stanu > > Choć na razie tylko jeden, to być może zwiastuje to pojawienie się jakiejś > > >liczniejszej grupy. > > Szczerze watpie.Rzadko kogo stac na dluzsza dyskusje na poziomie. > czyli pokrotce: jednych brzydzisz a innych nudzisz > > Na pewno masz liczne grono cichych wielbicieli! > > Wiem.Czytaja,ale nie maja odwagi pisac. ja na ten przyklad lubie cie czytac bo jestes prawdziwa skarbnica malych oszustw i duzych pomylek intelektualnych oraz klinicznym przypadkiem wplywu nadmiernego materializmu na czlowieka. tak na marginesie. lubujesz sie w wytykaniu ludziom nalogow. tymczasem sam jestes juz ofiara pewnego nalogu... ot ironia Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Nie jesteś sam 24.06.04, 18:32 maksimum napisał: > Wiem.Czytaja,ale nie maja odwagi pisac. Wbrew pozorom, to Ty taki niepowtarzalny nie jesteś. Nie wiem, czy się orientujesz, ale na tym forum jest jeszcze jeden gość, który twierdzi, że nikt nie daje mu rady w polemikach i że nikt nie jest w stanie wytrzymać z nim w dyskusjach na argumenty. Co więcej, podobnie jak Ty, wyznaje zasadę - kto nie ze mną, ten lewakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Całkiem szczerze 24.06.04, 17:14 goniacy.pielegniarz napisał: > Szczerze wątpię, aby Stefan4 zaglądał do tego wątku. Nie skusiłeś go chyba > swoimi wywodami na temat Iraku, ani na temat stagnacji w UE. On jest dosc inteligentny,tylko ze swoje moce przerobowe poswieca nie zawsze szlachetnym celom. Al-Kaida to byly i sa tysiace ludzi,dobrze zorganizowanych i z duza checia do zabijania innych ,az sami polegna w walce. Wiekszosc Polakow,w tym Kuron nie widzialo powodu wyzwolenia Iraku i przyjdzie im poczekac nastepny rok czy dwa by zobaczyc efekt koncowy. "Nie od razu Irak zbudowano",no nie? I na mysl przychodzi prezydent miasta Krakowa.Co u niego? Jesli Al-Kaida udal sie taki atak jak na WTC,to stac ich na bardzo wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Całkiem szczerze 24.06.04, 17:49 maksimum napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > Szczerze wątpię, aby Stefan4 zaglądał do tego wątku. Nie skusiłeś go chyba > > > swoimi wywodami na temat Iraku, ani na temat stagnacji w UE. > > On jest dosc inteligentny,tylko ze swoje moce przerobowe poswieca nie zawsze > szlachetnym celom. > Al-Kaida to byly i sa tysiace ludzi,dobrze zorganizowanych i z duza checia do > zabijania innych ,az sami polegna w walce. Ale chyba dostrzegasz róznice pomiędzy Al-Kaidą a tymi, którzy nie chcą Amerykanów u siebie? Wiesz, żebyś zaraz nie stwierdził, że większość Irakijczyków to Al-Kaida. > Wiekszosc Polakow,w tym Kuron nie widzialo powodu wyzwolenia Iraku i >przyjdzie im poczekac nastepny rok czy dwa by zobaczyc efekt koncowy. A nie widział pewnie dlatego, że palił i pił. > "Nie od razu Irak zbudowano",no nie? Póki co potrzebujecie więcej wojsk w Afganistanie. > I na mysl przychodzi prezydent miasta Krakowa.Co u niego? Nie mam pojęcia. To nie mój region. > Jesli Al-Kaida udal sie taki atak jak na WTC,to stac ich na bardzo wiele. A dlaczego się udał? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie tylko szczerze maksiu maksiu 24.06.04, 18:14 piszesz nam duzo o swoim wybitnym intelekcie za ktorym idzie sukces finansowy. to ja sobie pomyslalem ze mozesz zrobic duzo dobrego jesli nam opiszesz na czym polega twoje zajecie zebysmy cie mogli troche ponasladowac. jesli nie wiemy co robisz to trudno nam cie nasladowac. nie musisz sie przeciez wstydzic. jesli na przyklad zajmujesz sie deratyzacja usuwaniem karaluchow czy tez smieciarstwem to przeciez nie jest nic wstydliwego. biznes jak kazdy inny. przeciez organizacja dobrej firmy kanalarskiej naprawde wymaga wybitnego intelektu i my cie za to docenimy. duma cie musi przeciez rozpierac a takie wstrzymywanie dumy moze zle wplywac na pe... pardon na umysl. no chyba ze twoje zajecie jest tajne. jakas tajna policja czy cus. no to wtedy nie pisz bo sie moze wydac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ SEDZIA ZALATWIL VENUS WILLIAMS W WIMBLEDON IP: *.ny325.east.verizon.net 24.06.04, 21:55 sports.espn.go.com/sports/tennis/wimbledon04/news/story?id=1827410 Oczywiscie zadne europejskie agencje tego nie podaja,wiec zalaczam wam link. W drugim tiebreak przy stanie 2:1 dla Williams,Sprem zaserwowala w out i sedzia przyznal jej punkt na 2:2. Sprem drugi serw z tego samego miejsca poslala dobrze ale Venus wygrala ten punkt i sedzia powiedzial 3:2 dla Williams,gdy powinno byc 3:1 dla Williams. Szef tego calego balaganu w Wimbledonie Alan Mills powiedzial,ze wyniku nie zmieni,choc to bardzo latwo dla obu zawodniczek rozegrac jeden dodatkowy punkt. Nie lepiej bylo "rozstawic" Venus razem z Serena i Capriati w jednej cwiartce i wtedy nie trzebaby oszukiwac przy sedziowaniu? Przeciez nie ma lepszych niz Serena i Capriati na kortach Wimbledon,a sa "rozstawione"w jednej cwiartce. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: SEDZIA ZALATWIL VENUS WILLIAMS W WIMBLEDON 24.06.04, 22:02 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > sports.espn.go.com/sports/tennis/wimbledon04/news/story?id=1827410 > Oczywiscie zadne europejskie agencje tego nie podaja,wiec zalaczam wam link. > W drugim tiebreak przy stanie 2:1 dla Williams,Sprem zaserwowala w out i sedzia > przyznal jej punkt na 2:2. > Sprem drugi serw z tego samego miejsca poslala dobrze ale Venus wygrala ten > punkt i sedzia powiedzial 3:2 dla Williams,gdy powinno byc 3:1 dla Williams. > > Szef tego calego balaganu w Wimbledonie Alan Mills powiedzial,ze wyniku nie > zmieni,choc to bardzo latwo dla obu zawodniczek rozegrac jeden dodatkowy punkt. > Nie lepiej bylo "rozstawic" Venus razem z Serena i Capriati w jednej cwiartce i wtedy nie trzebaby oszukiwac przy sedziowaniu? > Przeciez nie ma lepszych niz Serena i Capriati na kortach Wimbledon,a > sa "rozstawione"w jednej cwiartce. Oczywiscie ani agencje polskie ani europejskie o tym nic nie pisza. To jest taki spisek,o ktorym wiedza WSZYSCY poza EUropa. sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2148355.html Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie to trzeba leczyc 24.06.04, 22:10 bo to juz wyglada jak niezle rozwinieta paranoja masz tu link do sportu na bbc news.bbc.co.uk/sport1/hi/tennis/3837841.stm venus miala w ostatnim tajbrejku 3 setbole i wszystkie przegrala lepiej sprawdz czy nie masz jakiegos spiskujacego europejczyka w kredensie albo lozkiem Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum KTO W EUROPIE PRZYZNAJE SIE DO SWOICH BLEDOW ? 24.06.04, 22:29 Tournament referee Alan Mills said the result would stand despite the umpire's error. I trzeba sie cieszyc,ze zalatwilo sie zwyciestwo EUropejce. Bo przeciez moznaby rozegrac dodatkowy punkt,ale wtedy kto wie,kto by wygral,a tak to zwyciestwo juz jest "po naszej stronie". "It is a bizarre situation but ultimately the result stands and I'm afraid Venus has left the tournament," Mills told BBC Sport. A miala czekac na takich glupkow jak ty,ktorzy nie potrafia poprawic swoich bledow? "I would have thought the linespeople would have thought they could go up to the umpire if they realised a mistake had been made. Ty nie mysl ciemniaczu za bardzo za innych,wtedy gdy masz myslec i podejmowac decyzje za siebie. "What I cannot understand is the players' reaction. It is the players' responsibility once they are on court to know the score." Oooooooooooooo! A ja myslalem,ze gracze powinni grac,a sedziowaniem zajmuje sie sedzia. Sprem said she did not notice the error. "I was confused but I didn't think about it," she said. "I was 100% in the match and I just wanted to get on and play." Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie oczywiscie masz racje - 24.06.04, 22:34 ta jedna pilka jest ostatecznym dowodem na spisek europejski. wszyscy chca was pokrzywdzic w eu i lepiej sie tu nie zpuszczaj. koniecznie sprawdz pod lozkiem czy ci sie tam jakis europejczyk nie schowal Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: oczywiscie masz racje - 24.06.04, 22:50 bush_w_wodzie napisał: > ta jedna pilka jest ostatecznym dowodem na spisek europejski. wszyscy chca was > pokrzywdzic w eu i lepiej sie tu nie zpuszczaj. koniecznie sprawdz pod lozkiem > czy ci sie tam jakis europejczyk nie schowal Prawda jest,ze Venus wygrala drugi set,a sedziowie i organizatorzy europejscy nie potrafili stanac na wysokosci zadania i poprawic swoj kardynalny blad. Wy w dalszym ciagu nie wiecie,ze poprawianie wlasnych bledow swiadczy dobrze o procesie uczenia sie. A niepoprawianie wlasnych bledow,to zwykla europejska tepota. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: SEDZIA ZALATWIL VENUS WILLIAMS W WIMBLEDON 24.06.04, 22:17 maksimum napisał: > Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > > > sports.espn.go.com/sports/tennis/wimbledon04/news/story?id=1827410 > > Oczywiscie zadne europejskie agencje tego nie podaja,wiec zalaczam wam lin > k. > > W drugim tiebreak przy stanie 2:1 dla Williams,Sprem zaserwowala w out i > sedzia > > przyznal jej punkt na 2:2. > > Sprem drugi serw z tego samego miejsca poslala dobrze ale Venus wygrala te > n > > punkt i sedzia powiedzial 3:2 dla Williams,gdy powinno byc 3:1 dla William > s. > > > > Szef tego calego balaganu w Wimbledonie Alan Mills powiedzial,ze wyniku ni > e > > zmieni,choc to bardzo latwo dla obu zawodniczek rozegrac jeden dodatkowy > punkt. > > Nie lepiej bylo "rozstawic" Venus razem z Serena i Capriati w jednej cwiar > tce > i wtedy nie trzebaby oszukiwac przy sedziowaniu? > > Przeciez nie ma lepszych niz Serena i Capriati na kortach Wimbledon,a > > sa "rozstawione"w jednej cwiartce. > > Oczywiscie ani agencje polskie ani europejskie o tym nic nie pisza. > To jest taki spisek,o ktorym wiedza WSZYSCY poza EUropa. > > sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2148355.html A tu oficjalny link Wimbledonu,w ltorym ani slowa o pomylce sedziego. www.wimbledon.org/en_GB/news/reports/2004-06-24/200406241088102652563.html Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie a europejczycy spiskuja... 24.06.04, 22:26 po pierwsze sedzia nie zalatwil williams bo miala potem trzy setbole. a wczesniej przegrala pierwszy set po drugie na oficjalnej stronie masz dwa wywiady w ktorym ta pomylka jest dyskutowana. np www.wimbledon.org/en_GB/news/interviews/2004-06-24/200406241088105210949.html po trzecie sprawdziles juz pod lozkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: a europejczycy spiskuja... 24.06.04, 22:32 bush_w_wodzie napisał: > po pierwsze sedzia nie zalatwil williams bo miala potem trzy setbole. a > wczesniej przegrala pierwszy set Kiedy ty sie myslec nauczysz?????????? Jesli miala setball,to znaczy ze juz wygrala ten set,bo sedzia jej ukradl jeden punkt. Wiem,ze przy twojej inteligencji,ty do tego nie dojdziesz i nie ma co ci dalej cokolwiek tlumaczyc. > po drugie na oficjalnej stronie masz dwa wywiady w ktorym ta pomylka jest > dyskutowana. np > > www.wimbledon.org/en_GB/news/interviews/2004-06-24/200406241088105210949.html > po trzecie sprawdziles juz pod lozkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie zaburzona percepcja czasu 24.06.04, 22:41 no i mamy kolejna patologie postrzegania swiata przez maksia maksimum napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > po pierwsze sedzia nie zalatwil williams bo miala potem trzy setbole. a > > wczesniej przegrala pierwszy set > > Kiedy ty sie myslec nauczysz?????????? > Jesli miala setball,to znaczy ze juz wygrala ten set,bo sedzia jej ukradl jeden > > punkt. jakbys mial blade pojecie o tenisie to bys wiedzial ze zawodnicy graja w rozny sposob w zaleznosci od wyniku. venus przegrala trzy setbole i ma pretensje wylacznie do siebie a przy takich przeliczankach jak twoje to jeden punkt w pierwszym secie by mogl calkiem zmienic wynik meczu. no ale jak ci pasuje zeby sie czuc pokrzywdzonym to twoja sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: zaburzona percepcja czasu 24.06.04, 22:46 bush_w_wodzie napisał: > no i mamy kolejna patologie postrzegania swiata przez maksia > > maksimum napisał: > > > bush_w_wodzie napisał: > > > > > po pierwsze sedzia nie zalatwil williams bo miala potem trzy setbole. > a > > > wczesniej przegrala pierwszy set > > > > Kiedy ty sie myslec nauczysz?????????? > > Jesli miala setball,to znaczy ze juz wygrala ten set,bo sedzia jej ukradl > jeden > > > > punkt. > > jakbys mial blade pojecie o tenisie to bys wiedzial ze zawodnicy graja w rozny > sposob w zaleznosci od wyniku. venus przegrala trzy setbole i ma pretensje > wylacznie do siebie A co miala powiedziec jak ma przeciwko sobie takich tepakow jak ty i angielscy sedziowie???????? > a przy takich przeliczankach jak twoje to jeden punkt w > pierwszym secie by mogl calkiem zmienic wynik meczu. no ale jak ci pasuje zeby > sie czuc pokrzywdzonym to twoja sprawa No i sedziowie licza w rozny sposob w zaleznosci od wyniku. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum NIE ROZUMIESZ KAPUSCIANA GLOWO,ZE VENUS WYGRALA 2 24.06.04, 22:43 maksimum napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > po pierwsze sedzia nie zalatwil williams bo miala potem trzy setbole. a > > wczesniej przegrala pierwszy set > > Kiedy ty sie myslec nauczysz?????????? > Jesli miala setball,to znaczy ze juz wygrala ten set,bo sedzia jej ukradl jeden punkt. > Wiem,ze przy twojej inteligencji,ty do tego nie dojdziesz i nie ma co ci dalej cokolwiek tlumaczyc. > > > > po drugie na oficjalnej stronie masz dwa wywiady w ktorym ta pomylka jest > > dyskutowana. np > > > > www.wimbledon.org/en_GB/news/interviews/2004-06-24/200406241088105210949.html > > po trzecie sprawdziles juz pod lozkiem? Q. You had three set points in the second set, two set points in the first set. Is that painful? Nie rozumiesz kapusciana glowo,ze Venus wygrala drugi set????????? Za tepy jestes ,zeby to pojac???? Jesli przy zlym liczeniu miala 1 punkt przewagi i setpoint,to przy dobrym liczeniu miala 2(DWA) punkty przewagi i wygrany drugi set. Przemysl to wszystko jeszcze raz i wyciagnij tesciowa spod lozka. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie wszystko bedzie dobrze 24.06.04, 22:49 masz oczywiscie racje. venus wygrala drugi set i zpewnoscia by wygrala caly mecz. nie martw sie juz tym gosciem co sie czai w spizarce. przespij sie lepiej i zostaw te sprawe dzordzowi z donaldem. oni juz zrobia porzadek z podla europa i kaza powtorzyc ten mecz. juz dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: wszystko bedzie dobrze 24.06.04, 22:52 bush_w_wodzie napisał: > masz oczywiscie racje. venus wygrala drugi set i zpewnoscia by wygrala caly > mecz. nie martw sie juz tym gosciem co sie czai w spizarce. przespij sie lepiej i zostaw te sprawe dzordzowi z donaldem. oni juz zrobia porzadek z podla >europa i kaza powtorzyc ten mecz. juz dobrze... Wystarczy rozegrac trzeci set,ale przy waszej tepocie wszystko jest mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum PEWNO HOKEJA NIE OGLADASZ ? 24.06.04, 22:58 No wiec w hokeju,gdy sedzia nie zauwazy gola i pozwoli zawodnikom grac dalej i padnie gol dla druzyny przeciwnej,to wtedy sytuacja przegladana jest na playbacku i pierwszy gol sie liczy,a drugi jest anulowany. Te ciamajdy europejskie w Wimbledonie powinny uznac wygranie drugiego seta przez Venus i trzeci set powinien byc rozegrany. Ale w EU nie ma to jak "sprawiedliwosc jest po naszej stronie". Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CIEKAWE CZY KATARYNA OGLADALA TEN MECZ ? 24.06.04, 23:00 maksimum napisał: > No wiec w hokeju,gdy sedzia nie zauwazy gola i pozwoli zawodnikom grac dalej i > padnie gol dla druzyny przeciwnej,to wtedy sytuacja przegladana jest na > playbacku i pierwszy gol sie liczy,a drugi jest anulowany. > > Te ciamajdy europejskie w Wimbledonie powinny uznac wygranie drugiego seta > przez Venus i trzeci set powinien byc rozegrany. > Ale w EU nie ma to jak "sprawiedliwosc jest po naszej stronie". Ciekawe jak Kataryna,gdyby byla na miejscu Alan'a Mills'a rozstrzygnelaby te pomylke sedziowska. Ona jest taka czula na krzywde na krzywde ludzka. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie bedzie trzeci set 24.06.04, 22:58 naprawde bedzie. najpierw tylko dzordz wylapie osame i terrorystow a zaraz potem kaze ten set rozegrac Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: bedzie trzeci set 24.06.04, 23:06 bush_w_wodzie napisał: > naprawde bedzie. najpierw tylko dzordz wylapie osame i terrorystow a zaraz > potem kaze ten set rozegrac Czy moglbym prosic o innego sedziego na ten trzeci set,bo wiem ,ze bedziecie upierali sie przy tej swojej niedojdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie jakbys przeoczyl 24.06.04, 23:01 bush_w_wodzie napisał: > piszesz nam duzo o swoim wybitnym intelekcie za ktorym idzie sukces finansowy. > to ja sobie pomyslalem ze mozesz zrobic duzo dobrego jesli nam opiszesz na czym > polega twoje zajecie zebysmy cie mogli troche ponasladowac. jesli nie wiemy co > robisz to trudno nam cie nasladowac. nie musisz sie przeciez wstydzic. jesli na > przyklad zajmujesz sie deratyzacja usuwaniem karaluchow czy tez smieciarstwem t > o > przeciez nie jest nic wstydliwego. biznes jak kazdy inny. przeciez organizacja > dobrej firmy kanalarskiej naprawde wymaga wybitnego intelektu i my cie za to > docenimy. duma cie musi przeciez rozpierac a takie wstrzymywanie dumy moze zle > wplywac na pe... pardon na umysl. > > no chyba ze twoje zajecie jest tajne. jakas tajna policja czy cus. no to wtedy > nie pisz bo sie moze wydac a na dokladke ciemny dalaj lama nie chce kentucky chicken food w tybecie Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: jakbys przeoczyl 24.06.04, 23:10 bush_w_wodzie napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > piszesz nam duzo o swoim wybitnym intelekcie za ktorym idzie sukces finans > owy. > > to ja sobie pomyslalem ze mozesz zrobic duzo dobrego jesli nam opiszesz na > czym > > polega twoje zajecie zebysmy cie mogli troche ponasladowac. jesli nie wiem > y co > > robisz to trudno nam cie nasladowac. nie musisz sie przeciez wstydzic. jes > li > na > > przyklad zajmujesz sie deratyzacja usuwaniem karaluchow czy tez smieciarst > wem > to przeciez nie jest nic wstydliwego. biznes jak kazdy inny. przeciez organiz > acja > > dobrej firmy kanalarskiej naprawde wymaga wybitnego intelektu i my cie za > to docenimy. duma cie musi przeciez rozpierac a takie wstrzymywanie dumy moze > zle wplywac na pe... pardon na umysl. > > > > no chyba ze twoje zajecie jest tajne. jakas tajna policja czy cus. no to w > tedy nie pisz bo sie moze wydac > > a na dokladke ciemny dalaj lama nie chce kentucky chicken food w tybecie Te zawody,ktore ci do glowki przychodza,to jest wlasnie to na co ciebie stac. Rozumiesz chyba,jak to koszula bliska cialu jest,a glodnemu chleb na mysli. Nawet sie nie spodziewalem,ze przy twoim poziomie umyslowym,mozesz miec inne pomysly. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: no to szczerze 24.06.04, 23:18 bush_w_wodzie napisał: > czekamy 1-Najpierw musisz uwierzyc w genetyke,ze lump ze Skierniewic,jakichs bys cudow nie wyprawial,inteligentnych dzieci nie moze posiadac. 2-Druga sprawa ,to szkolnictwo.Madrzejsze dzieci,chodza do lepszych szkol. Juz na samym poczatku widzisz ,ze odpadasz co najmniej o dwie dlugosci,bo umysl twoj nie jest w stanie pojac tego,co dzieje sie w wyzszych zywilizacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: no to szczerze 24.06.04, 23:20 maksimum napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > czekamy > > 1-Najpierw musisz uwierzyc w genetyke,ze lump ze Skierniewic,jakichs bys cudow > nie wyprawial,inteligentnych dzieci nie moze posiadac. > 2-Druga sprawa ,to szkolnictwo.Madrzejsze dzieci,chodza do lepszych szkol. > > Juz na samym poczatku widzisz ,ze odpadasz co najmniej o dwie dlugosci,bo >umysl twoj nie jest w stanie pojac tego,co dzieje sie w wyzszych zywilizacjach. Pewno bys tez chcial,zeby wykladowca na polskiej uczelni zarabial tyle samo co na amerykanskiej???????? To ci sie moze tylko przysnic. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie tak wlasnie myslalem 24.06.04, 23:20 ze nie napiszesz czym sie zajmujesz Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: tak wlasnie myslalem 24.06.04, 23:29 bush_w_wodzie napisał: > ze nie napiszesz czym sie zajmujesz Jak ci brak argumentow w dyskusji,to chcialbys czlowieka troche blotem obrzucic,bo do ciebie byl podobny. Nie zaszkodziloby ci troche pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie i kto tu pisze 24.06.04, 23:32 o obrzucaniu blotem? nie o to mi chodzi tylko chcialbym sie troche rozwinac i ponasladowac Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: i kto tu pisze 25.06.04, 04:16 bush_w_wodzie napisał: > o obrzucaniu blotem? > > nie o to mi chodzi tylko chcialbym sie troche rozwinac i ponasladowac Z moich obserwacji wynika,ze progress ci nie grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Pielo co na gardlo???? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 25.06.04, 01:30 zamiast o prozaku ty mnie lepiej powiedz co dobre na gardlo. czuje ze mi puchnie a jak przelykam zyleta. jutro 25 -vat i ja nie dam rady isc do lekarza jechac na pogotowie w sobote czy co? herbata z miodem nie dziala moze jakis syropek? zgnebiona marcepanna Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Pielo co na gardlo???? 25.06.04, 04:21 Gość portalu: marcee napisał(a): > zamiast o prozaku ty mnie lepiej powiedz co dobre na gardlo. czuje ze mi > puchnie a jak przelykam zyleta. > jutro 25 -vat i ja nie dam rady isc do lekarza > jechac na pogotowie w sobote czy co? To najwyrazniej po tych lodach. U nas dobry jest Nyquil,to taki syrop z tylenolem i czyms tam jeszcze. Musisz wziac jakies sr przeciwzapalne jak tylenol,a jesli trwa to juz tydzien to idz do lekarza po antybiotyk. > herbata z miodem nie dziala > moze jakis syropek? > > zgnebiona marcepanna Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: jakbys przeoczyl 24.06.04, 23:14 maksimum napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > bush_w_wodzie napisał: > > > > > piszesz nam duzo o swoim wybitnym intelekcie za ktorym idzie sukces f > inans > > owy. > > > to ja sobie pomyslalem ze mozesz zrobic duzo dobrego jesli nam opisze > sz na > > czym > > > polega twoje zajecie zebysmy cie mogli troche ponasladowac. jesli nie > wiem > > y co > > > robisz to trudno nam cie nasladowac. nie musisz sie przeciez wstydzic > . jes > > li > > na > > > przyklad zajmujesz sie deratyzacja usuwaniem karaluchow czy tez smiec > iarst > > wem > > to przeciez nie jest nic wstydliwego. biznes jak kazdy inny. przeciez orga > niz > > acja > > > dobrej firmy kanalarskiej naprawde wymaga wybitnego intelektu i my ci > e za > > to docenimy. duma cie musi przeciez rozpierac a takie wstrzymywanie dumy m > oze > > zle wplywac na pe... pardon na umysl. > > > > > > no chyba ze twoje zajecie jest tajne. jakas tajna policja czy cus. no > to w > > tedy nie pisz bo sie moze wydac > > > > a na dokladke ciemny dalaj lama nie chce kentucky chicken food w tybecie > > Te zawody,ktore ci do glowki przychodza,to jest wlasnie to na co ciebie stac. > Rozumiesz chyba,jak to koszula bliska cialu jest,a glodnemu chleb na mysli. > Nawet sie nie spodziewalem,ze przy twoim poziomie umyslowym,mozesz miec inne > pomysly. To ze zostaniesz przywodca narodu w Ciemnogrodzie jak lump ze Skierniewic (premier Leszek Miller),to nie znaczy ze od razu poziom twojej inteligencji podniesie sie do poziomu amerykanskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: dobranoc Busiu n/t IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 25.06.04, 01:32 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katarzyna Swit Nowy Dwor Mazowiecki ma apetyt na mistrza! IP: *.sympatico.ca 25.06.04, 01:41 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ WLADZA W REKACH GLUPICH IP: *.ny325.east.verizon.net 25.06.04, 04:14 www.wimbledon.org/en_GB/news/articles/2004-06-24/200406241088107610948.html Kogo to obchodzi,ze ten przuglupiasty Alan Mills bedzie jutro rano rozmawial z sedzia meczu Venus-Sprem ??????????????? Sprem wygrala pierwszy set,a Venus drugi set choc sedzia [przyznal zwyciestwo w calym dwu setowym meczu Sprem. Panie Mills nie osmieszaj sie pan glupimi rozmowami z sedzia,bo to wszyscy maja w d..... ,tylko idz sie pan i powies,bo ta panska glupia glowa do niczego sie juz nie nadaje. Ten prymityw oskarza publicznie Venus,ze ona nie liczy punktow. Zawodnicy sa od grania panie Mills,a sedziowie od sedziowania,a pan glupi panie Mills jestes pan od naprawiania bledow beznadziejnych sedziow. Jak nie wiesz jak to zrobic,to juz mowilem,wez se line i sie powies. Chyba sie nie spodziewasz polglowku,ze caly swiat bedzie zainteresowany twoja rozmowa z sedzia tego meczu?? Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Dlaczego mum z NY bąki puszcza? 25.06.04, 11:36 Dostałem od tego muma list. Pozwolę sobie zacytować jego fragment, w którym skarży się na swoje gastryczne przygody: "Przepraszam bardzo, ale dwutlenek węgla rozpuszczony w płynie, który spożyłem uwolnił się w żołądku i wydostając z przewodu pokarmowego spowodował powstanie charakterystycznego dźwięku". Cóż, jest to często spotykany objaw u osobników, którzy zapominają o umiarze z powodu utleniania się ich komórek nerwowych, co z kolei następuje z powodu zbyt długiego przebywania w zatłoczonym mieście. Prosta rada na bąki muma: DOMOWY WYRÓB PIWA Już 6000 lat temu Sumerowie na swoich glinianych tabliczkach zapisali informacje dotyczące wytwarzania piwa. W starożytnym Egipcie żadna uroczystość (żałobna) nie mogła odbyć się bez tego napoju. W "Księdze snów" piwo oznaczało pomyślną wróżbę. Piwowarzy posiadali również wówczas swojego patrona-był nim Ozyrys. W czasach panowania Rzymian piwo określane było mianem 'wina z jęczmienia'. Chrześcijanie winu przypisali rolę sakralną, a piwo było traktowane jako napój orzeźwiający. Wraz z rozprzestrzenianiem się zakonów, technika wytwarzania tego szlachetnego trunku była udoskonalana. W IX w. do opactwa St. Gallen w Szwajcarii należała słodownia i trzy browary. W każdym z nich minisi przygotowywali inny gatunek piwa: Tertia - dla pielgrzymów Cerevisia - do codziennego użytku Prima Melior - najlepsze piwo trzymane na specjalne okazje To właśnie zakonnicy zaczęli dodawać chmiel (ok. 1000r.) oraz przenieśli fermentację do zimnej piwnicy (Bawaria, 1429r.). W średniowieczu produkcja piwa coraz bardziej nabierała cech przemysłu. Pierwsze browary typu rzemieślniczego powstały w XI w. w Londynie i Trondheim, wkrótce rozprzestrzeniły się na całą Europę. W owych czasach bardzo trudno było o przywilej warzenia piwa. Cechy narzucały obowiązek odbycia praktyki czeladniczej (nawet 3 lata). Wielkim amatorem piwa był sam król Bolesław Chrobry. W Polsce piwo można nazwać napojem narodowym. Powód tego jest dosyć prozaiczny - w naszym kraju nie dojrzewa winorośl. Gall Anonim w swoich kronikach pisał: "...Goście Piasta obficie zapijali jedzenie beczułką dobrze sfermentowanego piwa, którego ciągle ubywało". Zaś Jan Długosz opisując nasze obyczaje wspomina: "wino tu rzadko używane. Ma jednak naród polski napój warzony z pszenicy, chmielu i wody, po polsku piwem zwany. Ale nie ma nadeń lepszego dla pokrzepienia ciała . Jest nie tylko rozkoszą mieszkańców, lecz i cudzoziemców". W wieku XVI było na naszych ziemiach już 86 browarów. W Polsce pierwszy zapis określający prawa odnoszące się do produkcji i sprzedaży piwa pochodzi z 1272 roku. W okresach trudności surowcowych chmiel zastępowano ziołami a jęczmień owsem i żytem. Mum wyjechał z Polski i zapomniał zabrac ze sobą konieczny sprzęt by wyprodukowac zgodnie ze stara tradycją klarowny napój. Przypomne jak to się robi: INSTRUKCJA WARZENIA PIWA POTRZEBNE WYPOSAŻENIE Dopuszczony do kontaktu z żywnością plastikowy zbiornik posiadający wieko lub balon fermentacyjny. Optymalna pojemność zbiornika to 35 litrów. Długa plastikowa rurka do przelania przefermentowanego piwa do butelek lub beczki. Użyta beczka lub butelki muszą być na tyle mocne aby wytrzymać zgromadzenie w nich 23 litrów musującego napoju. Zalecane jest jednak używanie brązowych butelek do piwa zamykanych kapslem. Nie używać butelek uszkodzonych, zanieczyszczonych oraz butelek bezzwrotnych. 1 kilogram białego granulowanego cukru Płyn do mycia naczyń Kapslownica i kapsle (dostępne w sklepie) WYPOSAŻENIE OPCJONALNE Cukromierz i próbny słój są użyteczne do sprawdzenia przebiegu fermentacji i końcowej ciężkości. Termometr oraz podgrzewacz do kontroli optymalnej temperatury. CZYSZCZENIE Cały sprzęt, butelki itd. muszą być umyte i wysterylizowane z pomocą płynu do mycia naczyń. Po wysterylizowaniu sprzęt wypłukać czystą ciepłą, a następnie zimną wodą. DOŚWIADCZENIE Doświadczeni kiperzy mogą w pewnym stopniu urozmaicać niniejszą instrukcję tak aby wyprodukować piwo zgodne z ich indywidualnymi preferencjami. Na przykład, zastępując niewielką ilość dodatkowego cukru ekstraktem słodowym lub słodem suszonym powstanie piwo z odpowiednio pełniejszą treścią. Robiąc 18 litrów piwa zamiast 23 litrów otrzymamy piwo z pełniejszym smakiem i ABV (zawartością alkoholu około 6%. Zalecamy produkowanie piwa typu STOUT w maksymalnej ilości 18 litrów. WARZENIE PIWA Zamkniętą puszkę z ekstraktem wkładamy na 10 minut do naczynia (zlewu) z gorącą wodą. Do ok. 5 litrowego naczynia wsypujemy 1 kg cukru, dolewamy 2 litry wrzącej wody i mieszamy aż do rozpuszczenia cukru, następnie dodajemy zawartość cukru i powtórnie dokładnie mieszamy. Roztwór po wystudzeniu wlewamy do pojemnika fermentacyjnego (balonu). Dodajemy 20 litrów wody (dla polepszenia smaku wodę można wcześniej przegotować) i całość dokładnie mieszamy. Po dodaniu wszystkich składników maksymalna objętość nastaw to 23 litry. W przypadku piwa typu Stout max. 18 litrów. Końcowa temperatura nastawu powinna wynosić 18-24°C. Należy pamiętać, że temp. powyżej 27°C zabije drożdże. W temp. poniżej 18°C fermentacja może w ogóle się nie rozpocząć. Wsypać zawarte w torebce drożdże do nastawu, wymieszać i zamknąć otwór pojemnika (balonu) umieszczając w zamknięciu (korku) rurkę fermentacyjną. Pozostawić pojemnik w ciepłym miejscu 18-24°C (zaleca się zastosowanie ogrzewaczy w celu utrzymania optymalnej temperatury nastawu) na okres od 4 do 8 dni.Przed przystąpieniem do dalszych czynności upewnić, się że fermentacja dobiegła końca. Sprawdzenie polega na potwierdzeniu, że na powierzchnię nie przedostają się bąbelki, a brzeczka zaczyna się klarować. Fermentacja będzie zakończona gdy cukromierz będzie wskazywał przez dwa kolejne dni 1006, dla Diabetic Beer 996-998. Przed rozlaniem piwa do butelek należy upewnić się, że fermentacja jest zakończona w przeciwnym razie istnieje niebezpieczeństwo rozsadzenia butelek. ROZLEWANIE PIWA DO BUTELEK Proces rozlewania wytworzy w piwie dwutlenek węgla, doda trwałości i spowoduje, że będzie ono musujące. Dodać maksymalnie 1 łyżeczkę cukru (4 g) do każdej wcześniej wysterylizowanej, 0,5 litrowej, butelki. Nie należy przekraczać powyższej ilości gdyż może to spowodować rozsadzenie butelki, a piwo będzie zbyt musujące. Zaniżenie dawki cukru ograniczy pienistość piwa. Za pomocą wężyka przelać piwo do butelek, pamiętając aby nie poruszyć osadu z dna pojemnika fermentacyjnego (balonu). Wężyk do obciągu piwa nie powinien być zanurzony głębiej niż 5 cm od osadu. Butelki podczas napełniania trzymamy lekko przechyloną dzięki czemu ograniczymy pienienie się piwa oraz utratę CO2. Butelki napełniamy tak aby w szyjce pozostało 5 cm wolnej przestrzeni. Po zakapslowaniu wymieszać cukier kilka razy przekręcajc butelki. Druga fermentacja. Uszczelnić lub zakapslować butelki i umieścić je w ciepłym pomieszczeniu o temperaturze ok. 20°C przez 4 dni. Nie przechowywać w bezpośrednim nasłonecznieniu. Następnie na ok. 7-10 dni przestawić piwo do chłodniejszego pomieszczenia (15° C ) w celu sklarowania. Kiedy piwo jest doskonale klarowne nadaje się do spożycia, będzie jednak znacznie lepsze jeżeli pozostawimy je na min. kolejne dwa tygodnie, jednakże pełnego smaku zabierze dopiero po 2-3 miesiącach. (jednakże tu trzeba mieć bardzo silną wolę). Podczas serwowania piwa należy uważać aby nie zmącić drożdży zalegających na dnie butelek. Przed spożyciem zaleca się przelanie piwa do kufli. Piwo podawać dobrze schłodzone. Jest jeszcze kilka ważnych szczegółów, ale mum z powodu wrodzonej "inteligencji" z pewnością sobie poradzi i puszczanie bąków przestanie być jego zmorą. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum PONOC W POLSCE ALKOHOLIZM JEST CHOROBA NARODOWA 25.06.04, 15:11 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2149460.html Ludzie pija piwko na zdrowie,a kielonka na druga nozke i jeszcze jednego na droge. A tu surpriza z narkotykami wyskoczyla i zachodzi pytanie od kogo Grzegorz Przemyk nauczyl sie cpac? Czyzby dobry przyklad z domu? 40% studentow cpalo co najmniej raz w zyciu,a sadzac po wypowiedziach mogilnego mogilianego powyzej,to on nawet cpa przy pisaniu tekstow na forum. Z wiekszoscia szarych komorek juz sie dawno pozegnal,jak i jego wzor do nasladowania sam Jacek Kuron. W Polsce alkoholizm jest choroba narodowa,a cpa sie tylko w krotkich przerwach trzezwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: PONOC W POLSCE ALKOHOLIZM JEST CHOROBA NARODO 25.06.04, 15:14 Jakie są wyniki podobnych badań na temat brania narkotyków w USA?? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PONOC W POLSCE ALKOHOLIZM JEST CHOROBA NARODO 25.06.04, 15:27 goniacy.pielegniarz napisał: > Jakie są wyniki podobnych badań na temat brania narkotyków w USA?? W latach 1980tych narkotyki byly duzym problemem i widocznym na ulicach. Epidemia AIDS przerzedzila szeregi narkomanow znacznie. Teraz bierze sie narkotyki lzejsze i glownie rozrywkowo. -------------------------------------------------------------------------------- -maksimum napisał: > hydy napisał: > > > stefan4 napisał: > > > > > hydy: > > > > zanim się odezwiesz to sie zastanów - w Polsce w ogóle nie można > prowadzić > > > > pojazdów mechanicznych "w stanie wskazującym" > > > > > > Maximum jest Amerykaninem i stosuje amerykańską logikę. Prawdopodobni > e nie > > > tylko nie zna polskiego prawa, ale nawet nie rozumie, że istnieje pra > wo > > spisane > > > w paragrafy. Nie wie też pewnie, że w Polsce wielkim problemem jest a > lkoho > > lizm > > > natomiast narkomania o wiele mniejszym. > > > > > > Traktuj go łagodnie. > > > > > > - Stefan > > > > > > www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak > > > > czy to sugestia abym go ignorował? :) > > Tak,tak. > Szczegolnie powaznie wez pod uwage slowa o narkomanii. > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2149460.html -------------------------------------------------------------------------------- -Temat poryszylem,bo Stefan wspomnial o powaznym problemem z alkoholizmem i powiedzial ,ze narkomania jest sprawa drugorzedna. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: PONOC W POLSCE ALKOHOLIZM JEST CHOROBA NARODO 25.06.04, 15:31 "41 procent studentów przynajmiej raz w życiu miało kontakt z narkotykami" No więc, jak daleko idące wnioski jesteś w stanie wyciągnąć z takiego zdania??? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie wnioski wyciagac? 25.06.04, 15:34 nie za duze te wymagania? jesli nawet to idace dowolnie dlaeko byle w jedna strone maksiu. przypominam ze wstrzymywanie dumy moze byc szkodliwe Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: wnioski wyciagac? 25.06.04, 15:38 bush_w_wodzie napisał: > nie za duze te wymagania? jesli nawet to idace dowolnie dlaeko byle w jedna > strone > > maksiu. przypominam ze wstrzymywanie dumy moze byc szkodliwe Uwazam,ze problem z narkotykami w Polsce jest wiekszy niz w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie to juz cos 25.06.04, 15:41 "uwazam" - bardzo dobrze ale czy masz cos na poparcie? bo np w statystykach aids usa wioda prym wsrod krajow jako tako rozwinietych Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: to juz cos 25.06.04, 15:47 bush_w_wodzie napisał: > "uwazam" - bardzo dobrze > > ale czy masz cos na poparcie? bo np w statystykach aids usa wioda prym wsrod > krajow jako tako rozwinietych AIDS powala glownie kolorowych w Stanach,a wsrod krajow jako tako rozwinietych AIDS prym wiedzie w Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie aids 25.06.04, 16:19 to tak. ale pl daleko w tyle za usa pod wzgledem ilosci nosicieli hiv i chorych na aids Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: aids AIDS ? 25.06.04, 18:25 bush_w_wodzie napisał: > to tak. ale pl daleko w tyle za usa pod wzgledem ilosci nosicieli hiv i chorych na aids To sie moze zmienic,bo ilosc zachorowan w Stanach spada ,a w Rosji rosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PONOC W POLSCE ALKOHOLIZM JEST CHOROBA NARODO 25.06.04, 15:34 goniacy.pielegniarz napisał: > "41 procent studentów przynajmiej raz w życiu miało kontakt z narkotykami" > > No więc, jak daleko idące wnioski jesteś w stanie wyciągnąć z takiego zdania??? Ze problem istnieje,tylko sie o nim nie mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: PONOC W POLSCE ALKOHOLIZM JEST CHOROBA NARODO 25.06.04, 15:42 maksimum napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > "41 procent studentów przynajmiej raz w życiu miało kontakt z narkotykami" > > > > No więc, jak daleko idące wnioski jesteś w stanie wyciągnąć z takiego > zdania??? > > Ze problem istnieje,tylko sie o nim nie mowi. Skąd wiesz, że się nie mówi? A może po prostu "bierze sie narkotyki lzejsze i glownie rozrywkowo" Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PONOC W POLSCE ALKOHOLIZM JEST CHOROBA NARODO 25.06.04, 15:44 goniacy.pielegniarz napisał: > maksimum napisał: > > > goniacy.pielegniarz napisał: > > > > > "41 procent studentów przynajmiej raz w życiu miało kontakt z narkoty > kami" > > > > > > No więc, jak daleko idące wnioski jesteś w stanie wyciągnąć z takiego > > > zdania??? > > > > Ze problem istnieje,tylko sie o nim nie mowi. > > Skąd wiesz, że się nie mówi? > A może po prostu "bierze sie narkotyki lzejsze i glownie rozrywkowo" Nie widze tego w gazetach i Stefan potraktowal to marginalnie przy duzym problemie z alkoholizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Dlaczego mum z NY bąki puszcza? 25.06.04, 15:18 mogiliani napisał: > Dostałem od tego muma list. Pozwolę sobie zacytować jego fragment, w którym > skarży się na swoje gastryczne przygody: Kto by do takiego wykolejenca jak ty pisal prywatnie? Zastanow sie,moze to byl znak od Jacka,ze czas sie napic i nie trac czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum DLACZEGO MOGILIANI JEST PSYCHICZNY ? 25.06.04, 15:29 maksimum napisał: > mogiliani napisał: > > > Dostałem od tego muma list. Pozwolę sobie zacytować jego fragment, w który > m skarży się na swoje gastryczne przygody: > > Kto by do takiego wykolejenca jak ty pisal prywatnie? > Zastanow sie,moze to byl znak od Jacka,ze czas sie napic i nie trac czasu. Ten tytul bardziej oddaje stan zdrowia mogilianiego. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum W WIMBLEDONIE WSZYSTKO PO STAREMU. 25.06.04, 15:33 Nawet nie myslalem,ze Alan Mills przespi sprawe i w czasie snu zmadrzeje i zarzadzi powtorzenie tie-breaku od momentu popelnienia bledu przez sedziego w meczu Venus ze Sprem. Proces nauczania zachodzi TYLKO wtedy,gdy poprawia sie bledy,w przeciwnym wypadku emerytura umyslowa. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie to przeciez nie byl blad 25.06.04, 15:37 tylko spisek. juz zapomniales? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: to przeciez nie byl blad 25.06.04, 15:42 bush_w_wodzie napisał: > tylko spisek. juz zapomniales? Masz racje,bo zwykly blad powinien byc bez problemu naprawiony. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: W WIMBLEDONIE WSZYSTKO PO STAREMU. 25.06.04, 15:38 Ty, Maks, powiedz lepiej, dlaczego amerykańscy sędziowie wypunktowali przegraną Michalczewskiego w walce, której wynik był raczej odwrotny. Nie miał chyba na to wpływu fakt, że gdyby wygrał tę walkę, to pobiłby rekord wszechcasów, który należał do AMERYKANINA?? Czy ci amerykańscy sędziowie jeszcze sędziują? Podejrzewam, że AMERYKA jest im wdzięczna, a proces nauczania zszedł na plan dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: W WIMBLEDONIE WSZYSTKO PO STAREMU. 25.06.04, 15:41 goniacy.pielegniarz napisał: > Ty, Maks, powiedz lepiej, dlaczego amerykańscy sędziowie wypunktowali przegraną > Michalczewskiego w walce, której wynik był raczej odwrotny. Nie miał chyba na > to wpływu fakt, że gdyby wygrał tę walkę, to pobiłby rekord wszechcasów, który > należał do AMERYKANINA?? Czy ci amerykańscy sędziowie jeszcze sędziują? > Podejrzewam, że AMERYKA jest im wdzięczna, a proces nauczania zszedł na plan > dalszy. Pojecia nie mam gdzie ta walka sie odbyla i kto do EUropy zaprosil amerykanskich sedziow. Trzebaby organizatorow zawodow przepytac na ten temat. Bo ja mam do organizatorow Wimbledonu pytanie i nie moge sie doczekac odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie i dobrze 25.06.04, 15:45 nudzisz strasznie. w tenisa gra sie na poziomie zawodowym od stu lat. czekam na jakis precedens podany przez ciebie kiedy by powtorzono cos wiecej niz pilke Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: i dobrze 25.06.04, 15:49 bush_w_wodzie napisał: > nudzisz strasznie. w tenisa gra sie na poziomie zawodowym od stu lat. czekam na > jakis precedens podany przez ciebie kiedy by powtorzono cos wiecej niz pilke Znowu zapominasz o tym,ze czasy sie zmieniaja i zachodzi koniecznosc rozwijanie sie umyslowego. Przeciez nie chcesz zyc jak 100 lat temu,czy sie myle? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum ZMIANY NA LEPSZE SA DOWODEM POSTEPU 25.06.04, 15:52 maksimum napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > nudzisz strasznie. w tenisa gra sie na poziomie zawodowym od stu lat. czek > am > na > > jakis precedens podany przez ciebie kiedy by powtorzono cos wiecej niz pil > ke > > Znowu zapominasz o tym,ze czasy sie zmieniaja i zachodzi koniecznosc rozwijanie > > sie umyslowego. > Przeciez nie chcesz zyc jak 100 lat temu,czy sie myle? A ze swiadomosc ksztaltuje byt,to bez zmian nie ma postepu. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: i dobrze 25.06.04, 15:53 maksimum napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > nudzisz strasznie. w tenisa gra sie na poziomie zawodowym od stu lat. czek > am > na > > jakis precedens podany przez ciebie kiedy by powtorzono cos wiecej niz pil > ke > > Znowu zapominasz o tym,ze czasy sie zmieniaja i zachodzi koniecznosc rozwijanie > > sie umyslowego. > Przeciez nie chcesz zyc jak 100 lat temu,czy sie myle? Brytyjskie przywiązanie do tradycji tajnym spiskiem przeciwko USA?? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: i dobrze 25.06.04, 15:56 goniacy.pielegniarz napisał: > maksimum napisał: > > > bush_w_wodzie napisał: > > > > > nudzisz strasznie. w tenisa gra sie na poziomie zawodowym od stu lat. > czek > > am > > na > > > jakis precedens podany przez ciebie kiedy by powtorzono cos wiecej ni > z pil > > ke > > > > Znowu zapominasz o tym,ze czasy sie zmieniaja i zachodzi koniecznosc > rozwijanie > > > > sie umyslowego. > > Przeciez nie chcesz zyc jak 100 lat temu,czy sie myle? > > > Brytyjskie przywiązanie do tradycji tajnym spiskiem przeciwko USA?? Przede wszystkim szkodza sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum DRAGI SA OK! DYSKUSJA NA POZIOMIE. 25.06.04, 15:58 • Re: 40 procent studentów brało narkotyki IP: 82.139.13.* Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: ja 25.06.2004 14:20 odpowiedz na list odpowiedz cytując Autor zaliczyl wszystkich bioracych do jedej grupy: debili. I mial reacje. • Re: 40 procent studentów brało narkotyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: Dragi OK ;) 25.06.2004 14:41 odpowiedz na list odpowiedz cytując Do tej grupy przede wszystkim ty sie zaliczasz • Re: 40 procent studentów brało narkotyki IP: 82.139.13.* Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: ja 25.06.2004 15:13 odpowiedz na list odpowiedz cytując Rouzmiem,ze wg ciebie branie to oznaka inteligencji? • Re: 40 procent studentów brało narkotyki IP: *.cable.mindspring.com Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: Ar 25.06.2004 15:22 odpowiedz na list odpowiedz cytując Nie wiem jak twoim, ale moim zdaniem branie to nie twój najmniejszy, nawet taki ledwo wyczuwalny business ;-) i każda ingerencja państwa w to co robią jej podmioty jest inwigilacją, nadużywaniem autorytetów państwowych i chorą modą z za atlantyku. Dziwna ta wojna z narkotykami, gdzie z zabitego wroga 2 się robi. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: DRAGI SA OK! DYSKUSJA NA POZIOMIE. 25.06.04, 16:03 maksimum napisał: > • Re: 40 procent studentów brało narkotyki IP: 82.139.13.* > > Przeczytaj komentowany artykuł » > Gość: ja 25.06.2004 14:20 odpowiedz na list odpowiedz cytując > > Autor zaliczyl wszystkich bioracych do jedej grupy: debili. I mial reacje. > > • Re: 40 procent studentów brało narkotyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl > > Przeczytaj komentowany artykuł » > Gość: Dragi OK ;) 25.06.2004 14:41 odpowiedz na list odpowiedz cytując > > > Do tej grupy przede wszystkim ty sie zaliczasz > > • Re: 40 procent studentów brało narkotyki IP: 82.139.13.* > > Przeczytaj komentowany artykuł » > Gość: ja 25.06.2004 15:13 odpowiedz na list odpowiedz cytując > > Rouzmiem,ze wg ciebie branie to oznaka inteligencji? > > • Re: 40 procent studentów brało narkotyki IP: *.cable.mindspring.com > > Przeczytaj komentowany artykuł » > Gość: Ar 25.06.2004 15:22 odpowiedz na list odpowiedz cytując > > Nie wiem jak twoim, ale moim zdaniem branie to nie twój najmniejszy, nawet taki > ledwo wyczuwalny business ;-) i każda ingerencja państwa w to co robią jej > podmioty jest inwigilacją, nadużywaniem autorytetów państwowych i chorą modą z > za atlantyku. Dziwna ta wojna z narkotykami, gdzie z zabitego wroga 2 się >robi. Ta ostatnia wypowiedz,gdzie zwalczanie narkomanii jest "ingerencja panstwa w to co robia jej podmioty" wskazuje na to ze mamy do czynienia z osobnikiem po studiach na wysokim stanowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: i dobrze 25.06.04, 15:57 goniacy.pielegniarz napisał: > maksimum napisał: > > > bush_w_wodzie napisał: > > > > > nudzisz strasznie. w tenisa gra sie na poziomie zawodowym od stu lat. > czek > > am > > na > > > jakis precedens podany przez ciebie kiedy by powtorzono cos wiecej ni > z pil > > ke > > > > Znowu zapominasz o tym,ze czasy sie zmieniaja i zachodzi koniecznosc > rozwijanie > > > > sie umyslowego. > > Przeciez nie chcesz zyc jak 100 lat temu,czy sie myle? > > > Brytyjskie przywiązanie do tradycji tajnym spiskiem przeciwko USA?? A może brytyjski konserwatyzm tajnym wsparciem dla chorwackiego tenisa?? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: i dobrze 25.06.04, 15:59 goniacy.pielegniarz napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > maksimum napisał: > > > > > bush_w_wodzie napisał: > > > > > > > nudzisz strasznie. w tenisa gra sie na poziomie zawodowym od stu > lat. > > czek > > > am > > > na > > > > jakis precedens podany przez ciebie kiedy by powtorzono cos wiec > ej ni > > z pil > > > ke > > > > > > Znowu zapominasz o tym,ze czasy sie zmieniaja i zachodzi koniecznosc > > rozwijanie > > > > > > sie umyslowego. > > > Przeciez nie chcesz zyc jak 100 lat temu,czy sie myle? > > > > > > Brytyjskie przywiązanie do tradycji tajnym spiskiem przeciwko USA?? > > > A może brytyjski konserwatyzm tajnym wsparciem dla chorwackiego tenisa?? mY,W POWIEKSZONEJ euROPIE MUSIMY SIE PRZECIWSTAWIC HEGEMONII USA wszelkimi sposobami. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie co najwazniejsze 25.06.04, 16:05 skutecznie. nawet trzy setbole venus nie pomogly Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: co najwazniejsze 25.06.04, 16:07 bush_w_wodzie napisał: > skutecznie. nawet trzy setbole venus nie pomogly Nie sugerujesz chyba, że brała udział w tym spisku?? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie mozliwe 25.06.04, 16:10 wziela w nim udzial zeby go obnazyc. skad bysmy wiedzieli ze to spisek jakby wygrala ten tajbrejk? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum SEDZIA LADNIE POSZEDL W ZAPARTE 25.06.04, 18:31 goniacy.pielegniarz napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > skutecznie. nawet trzy setbole venus nie pomogly > > > Nie sugerujesz chyba, że brała udział w tym spisku?? Jak bez ogrodek sedzia przywalil glupote na oczach milionow,to dodal splendoru i tak gnijacemu w tradycjach pastwisku. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum A CY SIE STALO ,GDYBY POWTORZYLY TIEBREAK? 25.06.04, 18:23 bush_w_wodzie napisał: > skutecznie. nawet trzy setbole venus nie pomogly Zaszkodziloby panu Alanowi Mills w karierze karierowicza? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: co najwazniejsze DOBRY SEDZIA ZALATWIL MECZ 25.06.04, 18:27 bush_w_wodzie napisał: > skutecznie. nawet trzy setbole venus nie pomogly Sam widzisz,jak to "dobry" sedzia potrafi z rownowagi wyprowadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie i to perfidnie 25.06.04, 18:51 bo ze sporym opoznieniem... no chyba ze venus tak wolno mysli Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie gra w tenisa wyglada dzis 25.06.04, 16:03 zupelonie inaczej niz sto lat temu. czyzbym sie mylil? Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani DLACZEGO MUM JEST PSYCHICZNY ? 26.06.04, 14:52 Jadłowstręt psychiczny, anoreksja, anorexia nervosa (z greckiego an - nie, orexis - łaknienie), brak łaknienia występuje najczęściej w wieku młodzieńczym, częściej u dziewcząt niż u chłopców, sporadycznie może występować także we wczesnym dzieciństwie. Polega na świadomym wstrzymywaniu się od spożywania pokarmów. Zwykle współwystępuje z innymi rodzajami zaburzeń (m.in. depresjami), u osób o nieprawidłowej strukturze i dynamice osobowości (np. osobowość sztywna, kompulsywna, z tendencją do nadmiernego perfekcjonizmu), niedojrzałych psychologicznie, posiadających nieadekwatną samoocenę (typowy objaw niechęci i lęku przed wejściem w dojrzałość i rolę kobiety-matki) Osoby chore chcąc uzyskać szczupłą sylwetkę doprowadzają się często do całkowitego wyniszczenia. Pacjenci nie tylko odmawiają przyjmowania pokarmów ale wywołują u siebie wymioty, zażywają leki przeczyszczające itp. Wyniszczeniu fizycznemu nie towarzyszy zachwianie sprawności psychicznej - chorzy nie tracą dobrego nastroju, aktywności w nauce, czy pracy. U kobiet z reguły dochodzi do wstrzymania miesiączki. Po wykluczeniu nielicznych przypadków uwarunkowanych zaburzeniami endokrynnymi, guzem mózgu czy też nietypowo przebiegającą schizofrenią lub chorobą afektywną, u większości tych osób można doszukać się czynników psychosomatycznych. Psychoanalitycy tłumaczą jadłowstręt ukrytą wrogością do matki. Inni autorzy zwracają uwagę na urazy wczesnodziecięce, błędy wychowawcze, patologiczną strukturę rodziny, odrzucanie własnej płci, niechęć do dorosłości a zwłaszcza do dojrzewania płciowego. Jadłowstręt może doprowadzić do zejścia śmiertelnego. Notowano nawet kilkunastoprocentową śmiertelność. W ostatnich latach po wprowadzeniu kompleksowych metod leczenia ze szczególnym uwzględnieniem psychoterapii i terapii rodzinnej, rokowania są znacznie lepsze. Ja tobie polecam terapię rodzinną:) Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz "Atak na Irak był błędem" 25.06.04, 16:11 Według ostatniego sondażu 54% Amerykanów uznało, że atak na Irak był błędem. Na pewno czytali artykuł prof. Śpiewaka. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: "Atak na Irak był błędem" 25.06.04, 18:33 goniacy.pielegniarz napisał: > Według ostatniego sondażu 54% Amerykanów uznało, że atak na Irak był błędem. Na pewno czytali artykuł prof. Śpiewaka. Oraz ogladaja al-jazeera Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie czyzby wiec 25.06.04, 18:47 rzetelnosc przekazu miala zostac doceniona? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie child maltreatment deaths 25.06.04, 16:28 lista za zrodlem amerykanskim kto na czele? 1. United States 2.2 deaths / 100000 a mnie to wcale nie dziwi www.nationmaster.com/graph-T/hea_chi_mal_dea Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie niezly link co? 25.06.04, 16:48 ale pociesz sie ze w zabojstwach na glowe pl troche wyprzedza usa no ale niestety stara eu jest znacznie mniej krwiozercza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ JAKS TAM FRAZIER POKONALA & #35 2 A.MYSKINA IP: *.ny325.east.verizon.net 25.06.04, 17:27 www.wimbledon.org/en_GB/scores/draws/ws/r3s1.html Russian Mona Lisa padla w 3-ciej rundzie z rak malo znanej Amerykanki. Przydalby sie ten zawieszony sedzia,co? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie rosja nie ma szans dolaczyc do ue 25.06.04, 17:32 i wlasnie dlatego nikt nie ingerowal Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: rosja nie ma szans dolaczyc do ue 25.06.04, 18:16 bush_w_wodzie napisał: > i wlasnie dlatego nikt nie ingerowal Ale nalezy do wspolnej rodziny europejskiej i byla przeciwna wyzwoleniu Iraku tak jak EU. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum KATARYNA LIKE MYSKINA-SPOKOJNA I OPANOWANA W DYSKU 25.06.04, 18:19 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > www.wimbledon.org/en_GB/scores/draws/ws/r3s1.html > Russian Mona Lisa padla w 3-ciej rundzie z rak malo znanej Amerykanki. > Przydalby sie ten zawieszony sedzia,co? Przewodzi w dyskusji i imponuje spokojem i opanowaniem. Usportowiona jak Myskina i pewno wyglada jak Mona Lisa tez. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum GDP PER CAPITA W USA I EU- SHOCK 25.06.04, 18:44 www.nationmaster.com/graph-T/eco_gdp_cap EU wyraznie oddala sie od czolowki. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie oczywiscie ze jestesmy szczuplejsi 25.06.04, 19:03 i dzieki temu jestesmy bardziej zadowoleni z naszych kobiet i vice versa. jakosc maksiu. o to w zyciu chodzi a nie o kto wiecej paszy wchlonie Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: oczywiscie ze jestesmy szczuplejsi 25.06.04, 20:02 bush_w_wodzie napisał: > i dzieki temu jestesmy bardziej zadowoleni z naszych kobiet i vice versa. >jakosc maksiu. o to w zyciu chodzi a nie o kto wiecej paszy wchlonie Wlasnie o tym caly czas mowie,ze jakosc zycia nie polega na wiekszym wchlanianiu,lecz umiejetnym inwestowaniu. Jak sie lepiej zarabia,to nie ma musu wiecej pic i palic panie Kuron. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: oczywiscie ze jestesmy szczuplejsi 25.06.04, 20:08 maksimum napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > i dzieki temu jestesmy bardziej zadowoleni z naszych kobiet i vice versa. > >jakosc maksiu. o to w zyciu chodzi a nie o kto wiecej paszy wchlonie > > Wlasnie o tym caly czas mowie,ze jakosc zycia nie polega na wiekszym > wchlanianiu,lecz umiejetnym inwestowaniu. to jakos niezbyt przejrzyscie to robisz > Jak sie lepiej zarabia,to nie ma musu wiecej pic i palic panie Kuron. pan kuron bardzo dobrze zainwestowal swoje zycie i czas by byl to wreszcie docenic Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie no ale meska przyjazn 25.06.04, 18:55 dzordza i putina przede wszystkim. ponoc rozumieja sie bez slow. ostanio nawet putin sie przyznal ze sam busiowi zaraportowal ze w iraku jest bmr. przyjrzalem sie tej myszkinie i tej amerykance i mam troche zalu do sedziow ze sie lepiej nie postarali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysa śpiewaczka Re:Naga prawda o Macieju Macieju :))) IP: *.crowley.pl 25.06.04, 18:34 Bushujący napisał: "ja na ten przyklad lubie cie czytac bo jestes prawdziwa skarbnica malych oszustw i duzych pomylek intelektualnych oraz klinicznym przypadkiem wplywu nadmiernego materializmu na czlowieka" Najśmieszniejszy kawałek o Maxiu jaki czytałem :) Pozdrowienia dla Bushującego i Marcee. Maxymalny Maciusiu, na naukę od europejskich intelektualistów nigdy nie jest za późno :))) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re:Naga prawda o Macieju Macieju :))) 25.06.04, 18:47 Gość portalu: łysa śpiewaczka napisał(a): > Bushujący napisał: > "ja na ten przyklad lubie cie czytac bo jestes prawdziwa skarbnica malych > oszustw > i duzych pomylek intelektualnych oraz klinicznym przypadkiem wplywu nadmiernego materializmu na czlowieka" > Najśmieszniejszy kawałek o Maxiu jaki czytałem :) > Pozdrowienia dla Bushującego i Marcee. > Maxymalny Maciusiu, na naukę od europejskich intelektualistów nigdy nie jest > za późno :))) Tylko ze skutkiem nasladowania europejskich intelektualistow jest nagle obnizanie sie swiadomosci i pustoszejace kieszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie oczywiscie 25.06.04, 19:08 tobie tego nie polecamy. to tak jakby hipopotam probowal nasladowac antylope Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysa śpiewaczka Re: oczywiscie -niekoniecznie IP: *.crowley.pl 25.06.04, 19:52 bush_w_wodzie napisał: > tobie tego nie polecamy. to tak jakby hipopotam probowal nasladowac antylope Maciej Schwarzenegger gra na razie Hamleta ,jak umie. Uzbrojony po zęby,z odwiecznym pytaniem "zabić czy nie zabić" . Daj Mu szansę:) Tylko cowgirl nie zmienia poglądów:))) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: oczywiscie -niekoniecznie 25.06.04, 20:04 Gość portalu: łysa śpiewaczka napisał(a): > bush_w_wodzie napisał: > > > tobie tego nie polecamy. to tak jakby hipopotam probowal nasladowac antylo > pe I jak bym ja dopadl przy wodopoju,to wcale bym jej nie zjadl. > Maciej Schwarzenegger gra na razie Hamleta ,jak umie. > Uzbrojony po zęby,z odwiecznym pytaniem "zabić czy nie zabić" . > Daj Mu szansę:) > Tylko cowgirl nie zmienia poglądów:))) > > > Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani CI CO W NY SAMYCH BĄKÓW NIE PUSZCZAJĄ 25.06.04, 18:35 W ciągu ostatnich 50 lat do Nowego Jorku przyjechały setki polskich grafików, fotografów, muzyków, literatów. Przyjeżdżali wiedzeni mitem tego miasta - wielkiego tygla ras i kultur, miasta Statui Wolności, gigantów jazzu, Arthura Millera i Woody'ego Allena. Lądowali w oszałamiającej metropolii, gdzie musieli się zmierzyć z najbardziej konkurencyjnym i aroganckim rynkiem sztuki na świecie. Wielu polskich artystów przybyłych do Nowego Jorku nie wytrzymało konfrontacji mitu z rzeczywistością. Niektórzy wrócili do kraju sfrustrowani, że "świat ich nie docenił". Inni zamknęli się w polonijnym getcie. A ci, którzy się nie poddali, biorą udział w rozpoczętym właśnie warszawskim festiwalu. serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2148136.html Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum NIEKTORZY SIE PRZEBILI,ALE WIEKSZOSC NIE 25.06.04, 18:58 mogiliani napisał: > W ciągu ostatnich 50 lat do Nowego Jorku przyjechały setki polskich grafików, > fotografów, muzyków, literatów. Przyjeżdżali wiedzeni mitem tego miasta - > wielkiego tygla ras i kultur, miasta Statui Wolności, gigantów jazzu, Arthura > Millera i Woody'ego Allena. Lądowali w oszałamiającej metropolii, gdzie musieli > się zmierzyć z najbardziej konkurencyjnym i aroganckim rynkiem sztuki na > świecie. Wielu polskich artystów przybyłych do Nowego Jorku nie wytrzymało > konfrontacji mitu z rzeczywistością. Niektórzy wrócili do kraju sfrustrowani, > że "świat ich nie docenił". Inni zamknęli się w polonijnym getcie. A ci, którzy > się nie poddali, biorą udział w rozpoczętym właśnie warszawskim festiwalu. > > serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2148136.html Wszystkich tych ludzi spotkalem w NYC i niektorzy sie przebili,choc wiekszosc nie. Jazz w Stanach jest b.malo popularny i przebicie sie na scenie jazzowej czy off broadway nie przeklada sie na sukces materialny. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum GDP- CHINY TUZ ZA USA 25.06.04, 19:07 www.nationmaster.com/graph-T/eco_gdp Z kim sie trzeba liczyc,to widac z tabeli. Tybetu tam nie widac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum MORDERSTW WIECEJ W POLSCE NIZ W USA 25.06.04, 19:15 www.nationmaster.com/graph-T/cri_mur_cap Kroloje Rosja ze swoimi satelitami,a Polska wyprzedza USA. Kto by pomyslal? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: MORDERSTW WIECEJ W POLSCE NIZ W USA 25.06.04, 20:51 maksimum napisał: > www.nationmaster.com/graph-T/cri_mur_cap > Kroloje Rosja ze swoimi satelitami,a Polska wyprzedza USA. > Kto by pomyslal? Teraz chyba forumowicze sami doszli do wniosku,ze Polacy w porownaniu z Chinczykami ,to rozwydrzona dzicz. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Korupcja:Rosja-7,3 Polska-6 Wlochy-4,8 Francja-3,7 25.06.04, 20:55 www.nationmaster.com/graph-T/gov_cor Japonia- 2,9 Hiszpan- 2,9 Niemcy - 2,7 USA - 2,3 Polska - 6,0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee niektorzy sie przebili IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 25.06.04, 20:56 nie mam czasu tego czytac wszystkiego i otwarlam na chybil -trafil najlepasza jest Bakuła (taka polska malarka) wczoraj slyszalam jak wypalila ze ona zyla 10 lat w NYC i wracajac zostawila za soba spora kariere artystyczna !!)))))) a juz jakbym ciebie Maks slyszala kiedy wypalila ze kiedy ona slyszy jak ktos mowi ze nie lubi NYC to jest flak dla niej ja nie wiem co to z tym NYC u nas bo ona zdaje sie kolejna ksiazke o tym miescie wygramolila ps bylam u lekarza i na niedziele bede zdrowa Maks a twoja sasiadka jest byla stara Urbaniaka , co tam u niej? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum TO BYLY PIEKNE DNI NA WAKACJACH UPSTATE NY 25.06.04, 21:35 Gość portalu: marcee napisał(a): > nie mam czasu tego czytac wszystkiego i otwarlam na chybil -trafil > > najlepasza jest Bakuła (taka polska malarka) > wczoraj slyszalam jak wypalila ze ona zyla 10 lat w NYC i wracajac zostawila >za soba spora kariere artystyczna !!)))))) Dla niej to jest spora kariera artystyczna,inni widza to inaczej,ale 10 lat to sporo zycia jakby na to nie patrzec. > a juz jakbym ciebie Maks slyszala kiedy wypalila ze kiedy ona slyszy jak >ktos mowi ze nie lubi NYC to jest flak dla niej Widzisz,tu jest szybkie tempo zycia i jak sie na to zalapiesz,to rzeczywiscie uczucie jest przepyszne,ale sa ludzie ,ktorych to meczy i wyjezdzaja gdzie czas wolniej plynie. > ja nie wiem co to z tym NYC u nas bo ona zdaje sie kolejna ksiazke o tym > miescie wygramolila Ja o niej nie mam pojecia,bo ja nic polskiego nie czytam,poza forum. > ps > bylam u lekarza i na niedziele bede zdrowa > Maks a twoja sasiadka jest byla stara Urbaniaka , co tam u niej? Byl taki osrodek wypoczynkowy Vatra upstate NY prowadzony przez Polaka i jezdzilo sie tam pobyczyc troche,gdy jeszcze wolny bylem i dzieci nie mialem. Byl tam Kapuscinski,Glowacki,Urbaniak,Dudziak i wielu innych.Mleczko,czy ten inny od rysunkow takich pokoslawionych niezle.Facet byl nalogowym alkoholikiem i chyba wrocil do Polski i nie bylo mu Mleczko,tylko jakos inaczej i rozmawialismy juz na ten temat.Ze lba mi wyszlo nazwisko tego Zyda. No wiec Dudziak z Urbaniakiem juz chodzili swoimi drogami i ja tez,z tym ze moje drogi czesciej przecinaly sie z Dudziak,bo za jej dawnym starym nie przepadalem. Ja bylem i jestem od hard rocka i jazzem mnie nikt na plecy nie powali,ale Dudziak wyglad miala,a Urbaniakowi "kariera" byla w glowie. Rysiu byl facetem z taktem i kultura,lubial sobie przygrywac na fortepianie po obiedzie a przed kolacja i mial wielu sympatykow,choc ja bylem bardziej nowoczesny w mysleniu od niego. Kapuscinski byl dobry jak na polski sposob myslenia,ale z nowoczesnym amerykanskim juz mu bylo nie do twarzy. Wiekszosc Polakow dobrze rozumie demokratow amerykanskich,bo sa oni zblizeni mentalnoscia do EUropejczykow,ale juz ze zrozumieniem republikanow niewielu naszych rodakow daje sobie rade. Popatrz na forum.Rolotomasi i Pielo jeszcze tak,a reszta juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum A CO MA WARTBURG Z TYM ZYCIORYSEM WSPOLNEGO ? 25.06.04, 21:37 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=13721312 Sasiada odnalazl? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum KATARYNA LIKE MYSKINA-SPOKOJNA I OPANOWANA W DYSKU 26.06.04, 01:10 maksimum napisał: > Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > > > www.wimbledon.org/en_GB/scores/draws/ws/r3s1.html > > Russian Mona Lisa padla w 3-ciej rundzie z rak malo znanej Amerykanki. > > Przydalby sie ten zawieszony sedzia,co? > > Przewodzi w dyskusji i imponuje spokojem i opanowaniem. > Usportowiona jak Myskina i pewno wyglada jak Mona Lisa tez. Nie jest tajemnica wsrod dobrze poinformowanych,ze niezle zje.... swojego coacha w czasie treningu,no ale jak sie facetowi uzbiera,to juz nie ma zmiluj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: A CO MA WARTBURG Z TYM ZYCIORYSEM WSPOLNEGO ? 26.06.04, 01:14 maksimum napisał: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=13721312 > Sasiada odnalazl? Styl mu sie podobaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Wow!!!!!! Talentu brak,a chcialoby sie ladniej pisac? Ja widze,ze nie TYLKO Tobie bratku i bardzo sie dziwuje jaki to styl uprawiacie w tym waszym "Ciemniaczku" ? Bo gdyby wyciac z tego 5 tysiecznika toasty,to moze zostaloby ze 100 postow jako tako napisanych,no wiesz,tak zeby tresc zrozumiec,bo o wartosci literackie nie bede sie upominal. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Poziom mum placnął na sam dół i się rozpłaszczył 26.06.04, 01:27 a tłuszcz mu się rozlał jak jego mózg Portret rozpłasdzczonego nowojorczyka, którego wychowała ulica i dlatego się na niej tak spłaszczył www.humor.host.sk/galeria/img/228.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum NIE WIDAC SPOD CIEBIE PIASKOWNICY MOGILIANI 26.06.04, 01:57 mogiliani napisał: > a tłuszcz mu się rozlał jak jego mózg > Portret rozpłasdzczonego nowojorczyka, którego wychowała ulica i dlatego się na niej tak spłaszczył > www.humor.host.sk/galeria/img/228.jpg W ogole nie widac piaskownicy spod ciebie ,ale twoja mamcie trzeba pochwalic za ladne zdjecie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: NIE WIDAC SPOD CIEBIE PIASKOWNICY MOGILIANI 26.06.04, 02:08 > > www.humor.host.sk/galeria/img/228.jpg > > W ogole nie widac piaskownicy spod ciebie MOGILIANI,ale twoja mamcie trzeba pochwalic >za ladne zdjecie. Mamcia cyfraka nabyla? Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani JEGO WYSOKOŚĆ ŚMIETNIK 26.06.04, 11:18 Jego wysokość śmietnik Śmieci są wyjątkowo wredne. Z jeszcze wczoraj pięknie pachnących produktów tworzą błyskawicznie mieszankę smrodu nie do zniesienia. Skazują ludzi w wieżowcach na hałasy głucho dudniących zsypów. Zmuszają tych z niższej zabudowy do poszukiwania oddalonych kontenerów. W dodatku rujnują nam życie osobiste i powodzenie w interesach. Tak przynajmniej twierdzą specjaliści chińskiej sztuki fengshui. Żeby mieć sukcesy i szczęście, trzeba się wszystkiego, co zbędne i grożące bałaganem, błyskawicznie pozbywać. Ba, ale jak? Po pierwsze, to kosztuje, i to wcale nie tak mało, skoro właściciele prywatnych posesji w mojej okolicy wolą skradać się do osiedlowych śmietników, prowokując sąsiedzkie konflikty. Na spółdzielczych radach stawia się ten problem na ostrzu noża, ale cóż, trudno postawić przy śmietnikach warty i delikwentów legitymować. Po drugie, nawet z naszymi własnymi, uprawnionymi do rozkładu w danym okręgu śmieciami mamy kłopoty. Ilość śmietników niepomiernie się skurczyła. Te poupychane niegdyś elegancko w blokowych kanciapach ustąpiły miejsca jakimś punktom usługowym czy innym kulejącym interesom. Śmieci w rozpasaniu konsumpcyjnym wciąż przybywa, a śmietników nie. Trzeba widzieć, co dzieje się z kipielą odpadków naszego ucztowania po świętach, gdy siłą rzeczy opróżnianie pojemników nieco się spóźnia. Osobliwie po Wielkanocy, gdy przygrzeje słonko. Fetor jak z rozkładjącego się dinozaura ciągnie się przez kilka ulic, zatruwając powietrze i humory. Z zainteresowaniem przyjmuję zatem informację o pojawieniu się w Lublinie nowych gustownych pojemników na śmieci, zwłaszcza że trafią najpierw do mojej części miasta. Tyle tylko, że pokazane już na wybiegu przed ratuszem modele, wydają się zbyt strzeliste i przewiewne. Żeby coś tam wrzucić, trzeba mieć wymach dyskobola albo tenisisty. Przez ażur będzie odpadki dobrze widać, a jeszcze lepiej czuć. Zastanawiająco brzmi też informacja, że kubły przeznaczone są na śmieci posegregowane. A niby kto ma je segregowac? Nasi zdyscyplinowani obywatele? W Ameryce naturalnymi segregatorami odpadków są buszujące nawet w podmiejskich śmietnikach niedźwiadki. U nas sumiennie czynią to po zapadnięciu ciemności jacyś tajemniczy osobnicy. I misie, i biedacy robią to jednak wyłącznie na własny użytek. www.szukacz.pl/Szukaj/arch.aspx?a=polska&d=229475802&u=redakcja.kurier.lublin.pl%2fmodules.php%3fop%3dmodload% 26name%3dNews%26file%3darticle%26sid%3d4550%26mode%3dthread%26order%3d0%26thold% 3d0&w=%b6mietnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Humbak Goniec.. IP: *.onecik.pl / *.onecik.pl 26.06.04, 01:56 od samego siebie. Skierowano mię tu z pytaniem: o co chodzi w wątku "Ciemno już"? Odpowiedż zamieścić w jednym poście. Uprzejmie prosi się o zachowanie ciągu logicznego wpisywanych weń zdań. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Goniec.. 26.06.04, 02:06 Gość portalu: Humbak napisał(a): > od samego siebie. Skierowano mię tu z pytaniem: o co chodzi w wątku "Ciemno > już"? Odpowiedż zamieścić w jednym poście. Uprzejmie prosi się o zachowanie > ciągu logicznego wpisywanych weń zdań. Podaj mnie jeden powod,z powodu ktorego mialbym ci pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Goniec.. 26.06.04, 02:34 maksimum napisał: > Gość portalu: Humbak napisał(a): > > > od samego siebie. Skierowano mię tu z pytaniem: o co chodzi w wątku "Ciemn > o > > już"? Odpowiedż zamieścić w jednym poście. Uprzejmie prosi się o zachowani > e > > ciągu logicznego wpisywanych weń zdań. > > Podaj mnie jeden powod,z powodu ktorego mialbym ci pomoc. TYLKO SZCZERZE i odwaznie! Zeby nie wyszlo potem,ze ja ci pomoge,a ty bedziesz zasmiecal ten watek jak mogiliani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Humbak Re: Goniec.. IP: *.onecik.pl / *.onecik.pl 26.06.04, 02:42 Szczerze? Facet! Ten wątek ma ponad 5000 wpisów. Zaciekawiło mię to. Dowiem się o co chodzi, to może coś sam dorzucę. Zaśmiecać zwykłem jedynie wątki, które do tego służą. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Goniec.. 26.06.04, 02:51 Gość portalu: Humbak napisał(a): > Szczerze? Facet! Ten wątek ma ponad 5000 wpisów. Zaciekawiło mię to. Dowiem się o co chodzi, to może coś sam dorzucę. Zaśmiecać zwykłem jedynie wątki, >które do tego służą. Nie bardzo wiem,czy chodzi ci o ten watek,czy o tamten watek. Poza tym moja opinia moze byc na zasadzie"jedna baba powiedziala drugiej babie" a nie ma to jak przeczytac wyrywkowo kilkanascie wpisow i samemu wyrobic sobie zdanie,ktory watek bardziej ci odpowiada. Jak masz cos do dorzucenia ciekawego,to nie musisz sie bac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum ILE KOSZTOWALO LECZENIE KURONIA I KACZMARSKIEGO ? 26.06.04, 03:23 Gość portalu: bruner napisał(a): > Te dane są zastraszające. > Odpowiedź dla tych, którzy twierdzą, że tytoń/alkohol jest równie/bardziej > szodliwy: To jest argumentacja żywcem wyjęta z kawału "a u was murzynów biją". > No i co z tego, że te szkodliwe substancje są dostępne na rynku ? Czy z tego > faktu ma wynikać, że należy udostępniać kolejne trucizny ? > Ponadto między tymi używkami jest zasadnicza różnica w skutkach społecznych, > które one wywołują. > Nałogowy palacz, nie stwarza praktycznie żadnego zgrożenia dla nikogo poza > sobą. Pali latami, dostaje raka i umiera w spokoju. Nie ze mna te numery Bruner! Ile kosztowalo leczenie Jacka Kuronia i Kaczmarskiego????????????? Ostatnie lata swojego zycia spedzili w szpitalach na koszt biednego polskiego robola. Mieli dawac przyklad swoja postawa,a okradli spoleczenstwo na miliony. > Cierpi rodzina, ale > podatnik (ja i my wszyscy) nie jest specjalnie obciążony. Puki nie umrze, do > końca pracuje uczciwie, nie popełnia tragicznych w skutkach błedów. Czy ty Bruner nie piszesz po pijaku????????????? > Nie ratuje > się takiego delikwenta zbyt gorliwie, rodzina nie dostaje renty ani > odszkodowania. Co najwyżej jakiaś symboliczna zapomoga co jakiś czas. Można > znieść. > > > Z alkoholem już nie jest tak wesoło. Alkoholik bywa agresywny (lub przymulony), A jest taki dlatego,ze alkohol zabija te szare w glowie,a bez szarych z czlowieka robi sie zwierze,prawda Bruner? > bywa nieobliczalny, może każdego przejechać samochodem, ale może też rozbić > autobus z 100 osobami, rozbić samolot z 300 osobami, zderzyć 2 samoloty w sumie z 600 osobami, nacisnąć nie ten guzik z .... osobami itd. Skutki takiego > działania zawsze ponosi społeczeństwo (ja i inni nieuzależnieni). > Jedynym pocieszeniem jest to, że żeby doprowadzić się do tego stanu potrzeba > dłuższego czasu i jest szansa, że taki aspirant do alkoholizmu zostanie > namierzony i w porę wyeliminowany. Nie da się, od pierwszego razu tak się > odurzyć, żeby fizycznie być sprawnym a psychicznie w innym wymiarze. Organizm > się broni, bo alkohol jest psychotropem prymitywnym, do mózgu dociera przez > żołądek, a żołądek potrafi skutecznie się bronić. Niemniej jednak na "leczenie" > alkoholików wydaje się duże kwoty (z mojej/naszej) kieszeni. A pomoc rodzinom > alkoholików to już ewidentne przegięcie. A "poetka" basia Sadowska se nawet rente wywalczyla,choc zdrowie do balang miala ogromne,to zmarla w wieku 46 lat. > U nas jeszcze nie jest tak jak > w "Idiotach" L.v.Thiera" ale już można jako tako żyć tylko z tego tytułu, że > jest się rodziną patologiczną z jednym akoholikiem na pokładzie. A jak się > wyrobi papiery dla obojga i jest się przedsiębiorczym - dolce vita. > > WSZYSTKIE narkotyki, i te tzw. miękkie i te tzw. twarde wywołują wymierne > zagrożenie społeczne. Każdy narkotyk "trafia w samo sedno", nie ma co liczyć, > że niebezpieczny nadmiar zostanie wyrzygany. Od pierwszego razu można zaćpać > się na śmierć (pół biedy) ale niestety najczęściej to nie następuje. I to jest > zachętą do dalszych eksperymentów. Organizm nie ma szans na dawanie sygnałów > ostrzegawczych. Podobnie społeczeńśtwo nie ma szans. Od naćpanego nigdy "nie > zalatuje", nikt nie słyszał żeby popijał. Nawet zatrzynmany w samochodzie przez > > policję jest bezkarny. Czy to oznacza, że nie ma zagrożenia ? > > Niestety z punktu widzenia zagrożeń społecznych narkotyki są na pierwszym > miejscu. Skutki narkomanii ponosi wyłącznie podatnik, wszystkie odtrucia, > hospitalizacje, terapie, programy pomocowe itp są finansowane z > państwowej/budżetowej (mojej/naszej) kieszeni. O przekrętach w tej swerze nie > wspomnę, bo to teoretycznie nie jest winą uzależnionych. > > Ja jestem zwolennikiem, gospodarki rynkowej i uważam, że płacić należy solidnie > > i w terminie, ale tylko za to co się uprzednio zmówiło. Jeżeli społeczeństwo > życzy sobie utrzymywać armię narkomanów i ich rodziny, leczyć ich, > rechabilitować, płacić odszkodowania i renty wszytstkim, których oni skrzywdzą > pod wpływem zaćpania, to powinno się jak najszybciej zalegalizować wszelkie > dragi i sprzedawać je, reklamować, rozdawać bezpłatne próbki, robić akcje w > stylu "3 w cenie 2", pierwszy miesiąc za darmo itp. > > Natomiast, jeżeli społeczenśstwo (ja/my) nie chcemy tego finansowac to mamy > prawo zwalczć dostęp do narkotyków i narkomanię w każdej formie. Narkomani > przysyłają nam faktury na wysokie kwoty za atrakcje, których ani nie > zamawialiśmy, ani nie konsumowaliśmy. > > Ćpanie wyłącznie na własny rachunek jest możliwe jedynie na bezludnej wyspie, > na której jedynym rezydentem jest ćpun. Pod wrunkiem, że nigdy nie będzie > starał sę wydostać ze swojego raju, nie będzie wzywał pomocy, i skrzętnie > będzie skrywał się przed okrętami patrolowymi "emergency". Musi pogodzić się z > ew. śmiercią na skutek np. przeziębienia, bo produkcję aspiryny też finansują > ci, którzy nie aprobują ćpania i od nich ćpun też "nic nie potrzebuje" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ POCZATEK KONCA TERRORYZMU W ARABII SAUDYJSKIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 26.06.04, 05:02 www.msnbc.msn.com/id/5288021/ Jesli obcokrajowcy beda mogli posiadac bron oraz zagraniczni ochroniarze,to terrorysci przerzuca sie na zabijanie ziomali. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CUDOWNE DZIECKO PO ZMIANACH GENETYCZNYCH 26.06.04, 06:20 www.msnbc.msn.com/id/5278028/?GT1=3584 Wiecej masy miesniowej i mniej tluszczu i olimpijczyk gotowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani CUDOWNE DZIECKO na śmietniku 26.06.04, 11:07 Śmietnik Czy byłeś ostatnio w śmietniku? W nowoczesnych blokach nie ma śmietników, są zsypy. Wychodzisz w kapciach z wiaderkiem na półpiętro, otwierasz klapę, wrzucasz zawartość wiadra i po kłopocie. Nie masz już kontaktu ze swoimi śmieciami. Wyobraź sobie jednak, że mieszkasz w starym budownictwie i żeby wyrzucić śmieci musisz wyjść na zewnątrz budynku i pójść do małego pomieszczenia, gdzie mieści się kilka kontenerów. Wrzucasz więc śmieci do jednego z nich i nagle to, co przed chwilą wyrzuciłeś poruszyło się. Słyszysz jakiś szelest i myślisz, że to koty już buszują w twoich śmieciach, ale coś cię tknęło i zaglądasz do kontenera. Okazuje się, że to nie koty, ale że coś przysypałeś. Coś, co się rusza i wydaje ciche jęki. Rozgarniasz swoje śmieci i nie możesz uwierzyć własnym oczom - przysypałeś odpadkami noworodka. Wyjmujesz go i stwierdzasz, że jest to dziewczynka. Musiała się urodzić niedawno, bo jest jeszcze cała we krwi i ma nie odciętą pępowinę. Mimo obrzydliwości całej sytuacji przytulasz odruchowo dziecko do siebie i otulasz płaszczem. Rozglądasz się wokół za ewentualną matką dziecka, ale nie widzisz nic prócz kotów – stałych bywalców tego śmietnika. Zastanawiasz się kto był tak okrutny, że swoje własne dziecko potraktował w taki sposób. Szukasz w myślach kobiet z twojego osiedla, które ostatnio widziałeś z wielkim brzuchem. Jednak nie przychodzi ci żadna do głowy i nie ulega wątpliwości, że na razie ty musisz zaopiekować się tym małym, nieporadnym stworzeniem. Bierzesz je więc do swojego domu, kąpiesz, karmisz i kładziesz spać w swoim łóżku. Gdy dziecko zasypia, dzwonisz do różnych instytucji próbując się dowiedzieć, co powinieneś zrobić w tej sytuacji. Radzą ci, abyś zaniósł dziewczynkę do domu dziecka, a tam już będą wiedzieli, co dalej robić. Idziesz więc. xxl.chrystus.pl/artykuly/smietnik.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani KOSMICZNY ŚMIETNIK 26.06.04, 11:13 Kosmiczny śmietnik nie będzie uprzątnięty Czy badanie kosmosu spowoduje powstanie pierścienia śmieci wokół Ziemi? Jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie kroki, do XXII wieku zanieczyszczenie bliskiej przestrzeni kosmicznej może stać się poważnym problemem. Oczywiście kosmiczne śmietnisko nie byłoby aż tak imponujące jak pierścienie Saturna założone Ziemi na tym fotomontażu... Bardzo realne zagrożenie dla wartych miliardy dolary satelitów i statków na orbicie nie będzie monitorowane w ramach Orbital Debris Program Office od 1 października tego roku, jeśli projekt budżetu NASA na rok 2003 nie będzie zweryfikowany na czas. Program mający na celu poznania liczebności niewielkich obiektów na orbitach okołoziemskich rozpoczął się w 1979 roku (jego siedziba mieści się w Centrum Kosmicznym Johnsona). Od tamtej pory przy pomocy obserwacji radarowych zostało wykrytych ponad 100 tysięcy śmieci stanowiących duże zagrożenie dla wahadłowców, satelitów oraz Stacji na orbicie. Nie ma innej organizacji prowadzącej takie badania. Unikalny program nie po raz pierwszy ma problemy finansowe. Fundusze na rok 2002 zostały dwukrotnie pomniejszone w stosunku do lat poprzednich. Według przedstawicieli NASA przyznanie pieniędzy Orbital Debris Program Office jest wciąż rozważane. Równolegle do cywilnego programu NASA zagrożenie ze strony kosmicznych śmieci monitoruje wojskowa agencja U.S. Space Command. Tutaj jednak katalogowane są jedynie większe obiekty (ponad 10 centymetrów). Orbital Debris Program Office poszukuje obiektów o średnicy poniżej 10 cm. Monitoring nie polega na obserwacji każdego obiektu z osobna, lecz na tworzeniu modeli stochastycznych przewidujących ilość śmieci na różnych wysokościach. Inaczej jest z większymi obiektami, które są indywidualnie śledzone, a ich obecność jest brana pod uwagę w planowaniu każdej misji kosmicznej (czasami podczas lotu w przestrzeni trajektorie pojazdów są zmieniane by wyminąć zagrażający obiekt). Z tego powodu większym zagrożeniem są niewielki śmieci (nawet obiekt wielkości ziarna pszenicy może uszkodzić satelitę). Dowodem na istnienie zagrożenia jest dziura w poszyciu Kosmicznego Teleskopu Hubblea o średnicy 2 cm. Ostatnia misja serwisowa HST wykonała przy okazji mnóstwo fotografii przestrzeni pomagających w ocenie ryzyka. NASA szacuje, że kosmiczne śmieci ważą łącznie 2 tysiące ton, z czego większość jest pochodzenia ziemskiego. Poruszają się ze średnią prędkością 10 km/s. Źródło: Serwis Space.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Humbak Re: Goniec.. IP: *.onecik.pl / *.onecik.pl 26.06.04, 12:21 Dobra, dzięki tak czy siak. Chyba wiem też, co miałeś na myśli mówiąc o Mogilianim. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani WĄTEK Z NY ŚMIETNIKA 26.06.04, 10:59 maksimum napisał: > TYLKO SZCZERZE i odwaznie! > ty bedziesz zasmiecal ten watek jak mogiliani. TAK, bo to jest wątek śmietnikowy!!! nowe motto tego wątku: "Śmietnik Deszcz pada, napełniając pogiętą blaszankę... Blaszanka dudni z cicha, raną w boku ciurka. Tuż przy stłuczonym dzbanie dusza - nie, nie moja! dusza do prasowania, ruda jak wiewiórka..." Maria Pawlikowska - Jasnorzewska "Bluszcz" 1934 nr 35 Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani ŚMIETNIK ZOFII 26.06.04, 11:24 Michał Wojciechowski ŚMIETNIK ZOFII Rozmaite są, jak wiadomo, sposoby zyskiwania sławy i pieniędzy. Jak się okazuje, można w tym celu oskarżyć świętego biskupa i słynnego filozofa, że pobił kochankę, oraz nazwać go jej ustami „ogierem” itp. Pseudoartyści przyzwyczaili nas co prawda do gorszych rzeczy, szkoda jednak, że poszedł tym śladem Jostein Gaarder, którego dotychczasowe książki czemu innemu przecież zawdzięczają popularność. Nie są bez skazy (sławny Świat Zofii przejawia zupełnie nieuzasadnioną życzliwość dla Marksa, a pod koniec lękliwie ulega konwencji, że popularna książka musi zawierać „momenty”) — ale oryginalność wizji góruje nad usterkami. W wypadku najnowszej książki Gaardera Vita brevis pomysł jest, niestety, co najmniej ryzykowny, a wykonanie nierzetelne i tandetne. Punktem wyjścia książki jest znany fakt z życia świętego Augustyna, opisany przez niego samego w szczerych i samokrytycznych Wyznaniach, uchodzących za pierwsza w historii autobiografię psychologiczną. W młodym wieku, gdy był jeszcze poganinem, a potem manichejczykiem, Augustyn żył z nieznanego imienia kobietą, która urodziła mu syna Adeodata. Poślubić jej nie mógł z racji różnicy stanu, jako że społeczeństwo schyłku cesarstwa rzymskiego było bardzo kastowe; istniały wręcz zakazy co do małżeństwa między mężczyzną z klas wyższych a wyzwolenicą. Po wymuszonym, bolesnym dla obojga rozstaniu owa kobieta ślubowała, że nie zwiąże się z innym mężczyzną; Augustyn, jak sam wyznaje, z początku uległ słabości — ale potem właściwie uczynił podobnie, gdy uwierzywszy przyjął chrzest i kapłaństwo. Za dawniejszy związek się obwiniał. Gaarder cytuje parę zdań samego Augustyna, ale przebieg wydarzeń przekręca. Zerwanie przypisuje „naciskom teściowej” (matki Augustyna, świętej Moniki, kobiety pobożnej i z charakterem), jak też przyjęciu przez niego chrześcijaństwa. Augustyn poganin miał być pogodnym kochankiem, Augustyn chrześcijanin — purytaninem bojącym się o zbawienie duszy. Faktycznie całe życie był on szukającym prawdy zapaleńcem... Źródłem zafałszowania mogła być recepcja Augustyna w luteranizmie, gdzie uczyniono go patronem ponurego purytanizmu (przeciwstawianego notabene katolickiemu renesansowi); w luterańskiej Norwegii, ojczyźnie Gaardera nurt ten był silny, czego pewnym świadectwem mogą być dramaty Ibsena. Jeśli byt to zabieg świadomy — co nie jest pewne — Gaarder postąpiłby podobnie do Szekspira, który w Kupcu weneckim w postaci niemiłosiernego Shylocka najwyraźniej potępia współczesny mu purytanizm. Tak jak Szekspir wykorzystał przesąd antysemicki, tak Gaarder — antykatolicki? Żydzi jednak mają prawo odrzucać Kupca weneckiego, a chrześcijanie uznać Vita brevis za zniesławienie i zafałszowanie postaci wielkiego myśliciela i świętego. Inne elementy literackie i myślowe książki też nie przedstawiają się najlepiej. Dobry styl autora i tłumaczki nie ratuje zawartości. Pomysł ze znalezieniem w antykwariacie odpisu starożytnego manuskryptu jest ograny; u nas Potocki i Rzewuski dawno temu znaleźli zapiski znacznie ciekawsze (Rękopis znaleziony w Saragossie i Pamiątki Soplicy). Sto stron krytyki purytanizmu z pozycji cieszenia się życiem musi czytelnika znudzić. Nazwana Florią Emilia autorka składających się na książkę apokryficznych listów do Augustyna, miała być bohaterka pozytywna, ale wyszła nieciekawie. Jawi się jako rozkrzyczana i przemądrzała, chce mieć mężczyznę, ale ani go w gruncie rzeczy nie kocha, choć tak uważa, ani nie rozumie. Erudycja klasyczna książki sprowadza się do garści przypadkowych maksym, głębszego zrozumienia antyku w niej nie ma. Szczególnie źle świadczy o guście i erudycji autora przywołanie kretyńskiej starożytnej plotki, jakoby inny sławny pisarz chrześcijański, męczennik Orygenes sam siebie wykastrował. Poglądy Augustyna są zaś poprzekręcane i obawiam się, że umyślnie. Zamieszanie pogłębiło wydawnictwo, które w materiałach prasowych na temat książki popełniło parę błędów. Nie wiadomo, dlaczego uznano Wyznania za skandalizujące, nawrócenie św. Augustyna pokazano jako powrót (?) do rygoryzmu (?), zmieniono imię jego syna itd. Ton całości świadczy, że zdecydowanie najsłabsza książka Gaardera promowana jest na wybitne osiągnięcie. Pozostaje mi zachęcić do lektury lepszych. Wyznania św. Augustyna to nadal wielka literatura. Jego poglądy na życie pomogą poznać ujęte w formie wywiadu Rozmowy ze świętym Augustynem o. Jacka Salija. Głosem zaś byłej towarzyszki życia świętego głębiej przemówiła Danuta Michałowska w wydanym parę lat temu monodramie Ja bez imienia. (1998) Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani [japoński] Śmietnik "wybawienia" 26.06.04, 11:31 [japoński] Śmietnik "wybawienia" Otworzyła pokrywę, śmierdzącą, pełną miłości, Jej uszy falowały w rytm, spadających śmieci, ktoś nagle podbiegł. Krzyknął po japońsku, wyciągnął wiśnie i podał jej, złapał za rękę, która była już wiotka, przesiąknięta tym syfem... Kartka margot26@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Transport bab na śmietnik? 26.06.04, 11:34 pomarancza.com/galeria/albums/userpics/10015/btrakt.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Złoto nie chce odejść na śmietnik historii 26.06.04, 11:41 www.bbc.co.uk/polish/031117130412.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani inetnum: 81.32.0.0 - 81.34.255.255 26.06.04, 11:45 inetnum: 81.32.0.0 - 81.34.255.255 netname: RIMA descr: Telefonica de Espana SAU descr: Red de servicios IP descr: Spain country: ES admin-c: LJP5-RIPE tech-c: FLT14-RIPE status: ASSIGNED PA remarks: *************************************************** remarks: For ABUSE/SPAM/INTRUSION issues remarks: PLEASE CONTACT THROUGH LINK remarks: www.telefonicaonline.com/nemesys/ remarks: or send mail to nemesys@telefonica.es remarks: any mail to adminis.ripe@telefonica.es will be ignored remarks: *************************************************** notify: adminis.ripe@telefonica.es mnt-by: MAINT-TdE changed: adminis.ripe@telefonica.es 20021204 changed: adminis.ripe@telefonica.es 20030924 source: RIPE Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani ŚMIETNIK ŚWIATA 26.06.04, 11:01 ŚMIETNIK ŚWIATA Wzrost ekonomiczny bogatych krajów Północy ma poza swą sterylną, lśniącą i błyskającą różnokolorowymi światłami fasadą również mniej barwną rzeczywistość - coraz potężniejsze hałdy śmieci i odpadów. Same tylko kraje EWG produkują rocznie w ramach swojego wzrostu ekonomicznego 2 mld ton odpadów domowych i przemysłowych, które zanieczyszczają glebę, rzeki i morza. Aby nie obniżało to zbytnio standardu życia ich mieszkańców, wywożą te odpady w coraz większej mierze na terytoria narodów, które nie są jeszcze rozwinięte na tyle, aby potrafiły się uwolnić od własnych brudów w równie elegancki sposób. Kiedy w r. 1972 na sztokholmskiej konferencji na temat środowiska naturalnego premier Indii, p. Indira Gandhi oświadczyła, że bieda, jaka istnieje w krajach Trzeciego Świata, jest największym zanieczyszczeniem ekologicznym, prawdziwi winowajcy zbliżającej się światowej katastrofy ekologicznej mogli choć na chwilę odetchnąć. Dopiero dwadzieścia lat później na szczycie ekologicznym w Rio de Janeiro premier Malajzji sprowadził problem do właściwych rozmiarów. Zwrócił uwagę, że gdyby nawet 90% mniej zamożnych mieszkańców Ziemi wymarło z głodu, zanieczyszczenie spadnie zaledwie o 10%. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Podwójny śmietnik wusuwany 26.06.04, 11:04 Bardzo praktyczny podwójny kosz na śmieci .Kosz jest montowany do dna szafki (najczęściej kuchennej)na wysuwnym stelażu z prowadnicami rolkowymi.Dzięki temu przy otwieraniu szafki i pociągnięciu za uchwyt- kosze wyjeżdżają z szafki.Skład kompletu:Pojemnik 2 szt.po10 l z tw.szt.Szufelka i szczotka 1 kpl. z tw.szt. Stelaż wysuwny z prowadnicami rolkowymi L-450 mm 1 kpl.,stal.Stelaż jest pomalowany na biało.Dostępne kolory wiaderek -brąz, marmurek- nakrapiany,biały.Wymiary kosza: szerokość ~330mmdługość ~450 mmwysokość ~400mm. Koszt przesyłki-8zł.Towar jest zapakowany w orginalny karton. www.swistak.pl/aukcja.html?id=42228 Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani NY ŚMIETNIK 26.06.04, 11:49 W kwietniu1957 roku amerykańskie gazety poinformowały o zatrzymaniu w Brooklynie gangu dzieci, którym przewodzili: dziesięcioletni chłopiec i dwunastoletnia dziewczynka. Banda nieletnich przestępców, okradając ulicznych handlarzy, zgromadziła sumę ok. 1000 dolarów. Interesowały ich tylko 10- i 15- centówki, które mogły być używane w coraz bardziej popularnych automatach do gry na monety. Banknoty służyły im jedynie do owijania łupu - później trafiały na śmietnik. Zdarzenie to (choć naganne i w gruncie rzeczy marginalne) wpłynęło na powstanie opinii, że upowszechnienie się nowych form "mechanicznej" rozrywki może nieść ze sobą społeczne niebezpieczeństwa. W chwili gdy na arenę rozrywki wkroczyła elektronika i nowoczesne technologie komputerowe, niespokojne oczy natychmiast zwróciły się także w tę stronę. Rozpoczęło się polowanie na elektroniczne czarownice... www.szukacz.pl/Szukaj/arch.aspx?a=polska&d=112741802&u=www.cyber.com.pl%2farchiwum%2f11%2f28.shtml&w=%b6mietnik Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Baby z nosa 26.06.04, 11:53 Baby z nosa (muz. i sł. Bart) Idziesz sobie po ulicy gdzie poeci i grzesznicy Nabzdyczeni niebotycznie toczą swoje głupie życie Idzie facet owłosiony nie ma domu ani żony Jakiś dzisiaj jest przykuty pewnie znowu skradli buty Lalalala... W parku ławka a na ławce siedzi żul i koleś w czapce Śmierdzi moczem i petami brudnym palcem dłubie baby Puste flaszki na ulicy spać już poszli samotnicy Gwiazdy świecą jak latarki śpią już dzieci i poczwarki Lalalala... Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani nazywam się pieniądze 26.06.04, 11:54 Pieniądze (muz i sł. Bart) Jestem kłamcą jestem ogniem Jestem wszystkim nawet bogiem Jestem twoim przeznaczeniem Twoją wolą i sumieniem Bo ja spełniam twoje żądze A nazywam się pieniądze Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz CO AMERYKA MYŚLI O EUROPIE 26.06.04, 11:53 www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040626/plus_minus_a_3.html Podrzucam Ci ten tekst jako balsam, który z całą pewnością złagodzi Twoje, nie dające Ci spokoju i mocno uwierające Cię bóle, spowodowane różnymi CIEMNYMI rzeczami na tym forum. A w pakiecie dorzucam jeszcze jeden: www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040626/plus_minus_a_4.html Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani A KOGO OBCHODZI CO MUM MYŚLI? 26.06.04, 12:12 goniacy.pielegniarz napisał: > Podrzucam Ci ten tekst jako balsam, który z całą pewnością złagodzi Twoje, nie dające Ci spokoju i mocno uwierające Cię bóle, spowodowane różnymi CIEMNYMI > rzeczami na tym forum. A kogo obchodzą jego bóle, jak ma to niech się leczy Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia AMERYKA KRUCJATA - cz.I 26.06.04, 12:16 Amerykańska krucjata - wywiad z Jonathanem Schellem Jonathan Schell Harvard University Rozmawiała Irena Grudzińska-Gross 11-06-2004, ostatnia aktualizacja 11-06-2004 19:35 Stany Zjednoczone są krajem demokratycznym, mamy kartę praw obywatelskich, podział władz, rządy prawa... Tymczasem na arenie międzynarodowej nie akceptujemy żadnych reguł, a nasza ekspansywność nie zna granic. Korumpuje nas monopol siły militarnej - mówi Jonathan Schell* Irena Grudzińska-Gross: Był Pan entuzjastą "Solidarności". W 1989 r. napisał Pan: "Oto otwiera się przed nami nowa, wspaniała epoka ". Co się stało? Dlaczego nowa epoka nie jest wspaniała? Jonathan Schell: Hannah Arendt powiedziała kiedyś, że jeśli totalitaryzm nie przywędrował na ziemię z jakiejś odległej planety, lecz był objawem kryzysu naszej cywilizacji, to kryzys nie zniknie wraz z upadkiem totalitaryzmu. Mówiła także, że najgłębszy kryzys współczesnej cywilizacji, a może nawet najokrutniejszy, pojawić się może właśnie wtedy, gdy totalitaryzm zostanie pokonany. Klęska totalitaryzmu pokazała najlepszą stronę współczesnej cywilizacji, już choćby przez kontrast z samym totalitaryzmem. Wielu ludziom wydawało się wtedy - ja też się do nich zaliczałem, choć tylko do pewnego stopnia - że przyszłość zapowiada się wspaniale. Demokracja zataczała coraz szersze kręgi, nie było rywalizującej z nią ideologii ani konkurencji między dwiema światowymi potęgami. Szanse na pokój wydawały się całkiem duże, bo choć było oczywiście mnóstwo konfliktów i problemów, istniała realna możliwość dogadania się "na górze". Dziś jednak, ponad dekadę później, widzę odradzanie się amerykańskiego imperializmu. Jego podstawowe zasady zostały jasno i niedwuznacznie wyłożone w przemówieniach prezydenta George'a W. Busha. Chodzi o całkowitą i długotrwałą ogólnoświatową dominację militarną USA. Dlatego jestem pesymistą. Skoro Stany Zjednoczone odegrały tak pozytywną rolę w konflikcie z totalitaryzmem sowieckim, to dlaczego dominacja USA miałaby być czymś złym? Czy nie ma ciągłości w amerykańskiej polityce wobec świata? - Stany Zjednoczone są konstytucyjną republiką, ale od samego początku przejawiały skłonności ekspansjonistyczne. Można to zauważyć już pod koniec XVIII w., podczas debat między Aleksandrem Hamiltonem, który chciał budować nowoczesne państwo, i Tomaszem Jeffersonem, któremu marzyła się raczej republika agrarna z poszanowaniem praw indywidualnych. Dalej widać to w ekspansji osadników na zachód. Towarzyszyły jej przemoc i gwałty - trzeba było zagarnąć dużą część Meksyku, by dotrzeć do Kalifornii. Pod koniec XIX w. mamy wojnę na Filipinach, wygnanie Hiszpanów z Kuby i Panamy. Potem wmieszaliśmy się, choć nie na długo, w europejską grę kolonialną. Mógłbym ciągnąć tę listę aż do czasów zimnej wojny, ale nigdy w historii USA ekspansja nie zdominowała naszego życia politycznego. Starożytny Rzym także był republiką imperialną. Przestał być republiką, gdy imperium zaczęło dominować nad światem. Być może stoimy przed takim właśnie wyborem. Czy republika nie może być ekspansywna? - Są dwa rodzaje ekspansji - republikańska i imperialna. Terytoria zachodnie podbijano przemocą, ale każdy nowy stan przyjmowano do USA na równych prawach. Natomiast gdy w 1898 r. Stany Zjednoczone podbiły Filipiny, nie rozszerzyły swych praw na ludność miejscową. Wręcz przeciwnie, kraj ten doświadczał wówczas masakry za masakrą. Obecnie, jak się wydaje, nasza ekspansywność ma charakter imperialny, to znaczy oparty na sile, a nie na porozumieniu. By znów sięgnąć po Arendt: Stany Zjednoczone rozumiały i prezentowały swoją historię jako historię walki z imperializmem. Prezydent Franklin D. Roosevelt krytycznie oceniał imperializm europejski, co zresztą brytyjski premier Winston Churchill miał mu za złe. Może Ameryce chodziło raczej o rywalizację z państwami kolonialnymi, a nie o potępienie imperializmu? - Do pewnego stopnia. To dlatego mówię, że Stany Zjednoczone "prezentowały się" jako kraj antyimperialny. Ale antyimperializm był także rzeczywistym składnikiem tradycji amerykańskiej. Przecież ten kraj zrodził się z rebelii przeciw imperium. W tle jednak zawsze pojawiały się skłonności ekspansjonistyczne. Wracam do pytania, które zadałam przed chwilą: jeśli założyć, że Stany Zjednoczone są krajem, w którym zwykły obywatel jest traktowany lepiej niż gdziekolwiek indziej, może amerykańska ekspansywność nie jest taka zła? - Nie można rozszerzać demokracji siłą. Oznaczałoby to, by przypomnieć Jana Jakuba Rousseau, zmuszanie ludzi do wolności. Jeden kraj może na różne sposoby pomóc drugiemu w zdobyciu wolności. Ameryka może odgrywać taką rolę i z powodzeniem odgrywała ją w przeszłości. W ciągu dwóch ostatnich dekad zeszłego wieku 20 czy 25 krajów wybrało demokrację z własnej woli, przy wsparciu USA i innych krajów. Ważną rolę odegrała tu siła przykładu, atrakcyjność demokracji, a także wsparcie i pomoc. Pomoc wyłącznie pokojowa? - Liberalna opinia publiczna w USA jest podzielona w tej sprawie. Pytanie jest następujące: czy można przynieść wolność poprzez siłową "zmianę reżimu", a mówiąc wprost - obalenie rządu? Czy zdobycie kraju przez obce wojska jest dobrą drogą do wolności? Ja odpowiadam z całym przekonaniem: nie. Owszem, są kraje, w których dzieją się rzeczy straszne, i jest rzeczą okropną, gdy się na to nie reaguje. Ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, co można i należy robić w takiej sytuacji. Zamiast odwoływać się do nagiej siły, trzeba szukać pokojowych dróg wsparcia. I nie należy nie doceniać wspomnianej już siły przykładu. Wystarczy spojrzeć na Polskę i inne kraje tego regionu, na dzisiejsze Filipiny, na południową Europę - Portugalię, Hiszpanię, Grecję. Te pokojowe rewolucje zostały już zapomniane, lecz jeśli się im przyjrzeć, stanie się jasne, że decyzja o nieużyciu siły militarnej nie oznacza porzucenia idei wolności. Największe zwycięstwa wolności osiągnięte zostały bez użycia siły albo z siłą w tle jako elementem drugorzędnym, powstrzymującym, jak w latach zimnej wojny. Zobaczymy, co się stanie w Iraku. Może nadejdzie tam wolność i demokracja. Na razie, niestety, nic tego nie zapowiada. Tu także przydaje się Hannah Arendt. Obszerną część swej książki "Korzenie totalitaryzmu" poświęciła imperializmowi. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego że imperializm jest jedną z podstawowych tendencji współczesnej cywilizacji liberalnej - tej samej, która wyprodukowała totalitaryzm. Przecież najpotężniejsze imperia XIX w. stworzyły kraje liberalne. Rzecz znamienna - gdy tylko wraz z zakończeniem zimnej wojny ta właśnie formacja liberalna uzyskała globalną dominację, od razu pojawiła się pokusa imperializmu. Muszę przyznać, że to mnie zaskoczyło. Nie spodziewałem się końca historii, miałem jednak nadzieję na lepsze czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia AMERYKA KRUCJATA - cz.II 26.06.04, 12:19 Czy sądzi Pan, że Amerykanie świadomie poparli opcję imperialną? - Z pewnością nie. To była decyzja pewnego środowiska politycznego, która nigdy nie została jasno przedstawiona jako opcja. Dlatego tak ważne są najbliższe wybory. Dziś bowiem wiadomo już, o co chodzi. Myśli Pan, że zwycięstwo demokraty położy kres polityce imperialnej? - Nie, problem imperium nie skończy się tak łatwo, bo - jak powiedziałem - kryją się za nim głębokie, strukturalne tendencje Stanów Zjednoczonych, a być może całej współczesnej cywilizacji. Jedne wybory nie załatwią sprawy, ale mogą ograniczyć rozmach, siłę tej ekspansji. Kultura Partii Demokratycznej jest inna niż Partii Republikańskiej, która kieruje się prostą zasadą: "Ameryka rządzi światem, a Republikanie rządzą Ameryką". Nie chodzi mi tylko o to, że John Kerry jest lepszy od Busha. Chodzi o uniknięcie katastrofy. Ale jak powstrzymać ekspansję USA? Nic przecież nie równoważy tej potęgi. Wręcz przeciwnie, powstało coś w rodzaju próżni, która wciąga, zachęca do działania... - To prawda, żyjemy w epoce globalizacji i trzeba podejmować decyzje na skalę globalną. Ale amerykańska odpowiedź na to wyzwanie jest destrukcyjna i w ostatecznej instancji nieskuteczna. Gdy się nad tą sprawą zastanawiam, zawsze wracam do pierwszych lat po zakończeniu zimnej wojny. Był to moment zadziwiającego braku wizji, perspektyw, spojrzenia w przyszłość. Dlaczego różne kraje, np. USA, państwa Europy Zachodniej i Japonia, nie zasiadły wówczas do stołu, by omówić niesłychane wyzwania, jakie przed nami stanęły - kwestie ekologii, ekonomii, a przede wszystkim broni masowego rażenia? Dlaczego nic nie zostało zrobione w sprawie broni nuklearnej, choć ustały powody do jej posiadania? Dlaczego nie zastanawiano się nawet przez chwilę nad zlikwidowaniem tego absurdalnego zagrożenia? Wartość naszej cywilizacji osądzona zostanie według tego, jak sobie poradzimy z naszą własną, a nie cudzą bronią masowego rażenia. To był znak, że ciemna strona naszej cywilizacji - a broń nuklearna jest jej najciemniejszą stroną - zwycięży w starciu z lepszą stroną, zwycięży nad "końcem historii". Wspomniał Pan o amerykańskim rozdarciu między republiką a imperium. Pana słowa można odczytać tak, że Stany Zjednoczone są krajem wyjątkowym, który zajmuje się głównie propagowaniem wolności. A może to kraj jak każdy inny, korzystający z okazji, by coś zagrabić, bo jest silniejszy i może sobie na to pozwolić? - Stany Zjednoczone są krajem demokratycznym, być może wcale nie lepszym niż niektóre inne kraje demokratyczne. Ale prawdą jest też, że byliśmy pionierami w propagowaniu republiki i wolności. To jest nieusuwalna część naszej tożsamości politycznej. Nasz rząd oparty jest na przyzwoleniu społecznym, mamy kartę praw obywatelskich, podział władz, rządy prawa... Lecz jednocześnie w Stanach Zjednoczonych i w innych liberalnych demokracjach istnieje dynamiczny ekspansjonizm, który nie cofa się przed niczym. Amerykański system polityczny oparty jest na wielu ograniczeniach - jednej władzy przez inną, wszystkich obywateli przez prawo. Tymczasem na arenie międzynarodowej nie akceptujemy żadnych ograniczeń ani też nie istnieje nic, co byłoby w stanie równoważyć amerykańskie supermocarstwo. Nasza ekspansja opiera się na odmowie uznania jakichkolwiek ograniczeń. Korumpuje nas monopol siły militarnej. Wielu amerykańskich liberałów, którzy kiedyś mieli podobne poglądy - choćby Michael Ignatieff czy Christopher Hitchens - dziś uważa użycie siły za uzasadnione. Podobnie myśli wielu byłych dysydentów z Europy Wschodniej. Uważają oni, że skoro stoimy wobec nowego niebezpieczeństwa, równie groźnego jak komunizm, należy reagować najsilniejszymi środkami. - Tak, nastąpił bardzo wyraźny podział w obozie liberalnym. Jedni, podobnie jak ja, uważają, że USA powinny współdziałać z innymi krajami i używać siły tylko w ostateczności. Inni, których nazywam "romantycznymi militarystami", to prawdziwi zwolennicy krucjaty. Wierzą w demokrację i chcą ją zaszczepiać za pomocą bombowców. "Krucjata" to bardzo niebezpieczne słowo, kojarzące się z wojnami religijnymi. - Używam go w pełni świadomie, bo jest adekwatne do zjawiska, o którym mówię. Chodzi o użycie siły wojskowej w celu narzucenia swoich przekonań. I o przejmowanie przez jedno państwo politycznej odpowiedzialności za przyszłość drugiego państwa. Nie wydaje mi się, by wolno było tak robić. Ale słowo "krucjata" nawiązuje do tzw. konfliktu cywilizacji, czyli wojny między chrześcijaństwem i islamem. - Nazwijmy to krucjatą laicką. Liberalni fundamentaliści są tak pewni swych racji, że gotowi będą wesprzeć je czołgami, bombami, zdalnie sterowanymi rakietami. A jeśli chodzi o ludzi Busha, można tu dorzucić także chrześcijaństwo. To nie jest dominujący aspekt ich polityki, ale faktem jest, że za armią postępują misjonarze. W XIX w. taką politykę nazywano "polityką trzech c": chrześcijaństwo - handel (commerce) - cywilizacja. Fundamentalizm liberalny trafnie definiuje administrację Busha. Ci ludzie nie tyle są zwolennikami imperializmu czy nawet ekspansji demokracji, ile chcą poprzez interwencje zbrojne wymusić respektowanie praw człowieka. - W niektórych wypadkach - np. Ruandy - sam popierałbym interwencję zbrojną, ale Irak to zupełnie inna sprawa. Saddam, potwór i tyran, został obalony. W rezultacie mamy anarchię - bo nic nie gwarantuje, że jeśli obalimy okropny rząd, to w jego miejsce nastanie coś mniej okropnego. To przede wszystkim sam naród musi wziąć odpowiedzialność za swój kraj. Tak było w Polsce i w innych krajach bloku sowieckiego, tak było w Hiszpanii, Grecji, na Filipinach, w każdym państwie, w którym społeczeństwo obaliło rząd czy system totalitarny. Gdy dyktaturę obala się z zewnątrz, powstaje próżnia. Irakijczycy nie chcieli dyktatury Husajna, nie chcą też okupacji amerykańskiej, ale nie potrafią stworzyć nowego, lepszego systemu władzy. To nie jest państwo, które upadło - to państwo, które zostało rozbite, strzaskane. Nie posiadamy środków, by stworzyć nowe państwo, ani nie umiemy tego zrobić. Dlatego żadne państwo nie może i nie powinno brać na siebie odpowiedzialności za przyszłość innego kraju. Wystarczy, że zajmuje się własnym losem. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia AMERYKA KRUCJATA - cz.III 26.06.04, 12:21 W tym, co Pan mówi, odnajduję polityczną wersję amerykańskiego indywidualizmu. W USA każdy człowiek jest odpowiedzialny za samego siebie, każdy jest kowalem własnego losu. Na podobnej zasadzie każdy kraj powinien sam się wyzwolić. Ale przecież obywatele wielu krajów nie są w stanie tego zrobić. - Na czym polega demokracja? Na tym, że kraj i ludzie rządzą się sami. Jeśli rządzi nimi ktoś inny, to nie jest demokracja. Można dla takiego kraju zrobić wiele, ale nie można przynieść mu wolności. W ten sposób oskarża Pan mieszkańców tych krajów, w których społeczeństwo nie ma dość sił, by obalić tyranię. - Tu chodzi o dwie rzeczy: o wewnętrzną demokrację, która nie może być przyniesiona na bagnetach, i o wyzwolenie spod tyranii. Nie uważam, że Stany Zjednoczone powinny obalać rządy dyktatorskie w innych krajach. Gdyby istniała prawdziwie międzynarodowa społeczność, autentyczne "narody zjednoczone" dysponujące własnymi siłami wojskowymi, wtedy interwencje zbrojne w imię wolności i demokracji byłyby możliwe i skuteczne. Ale daleko nam do takiego cywilizowanego świata. Wręcz przeciwnie, widzimy nawrót imperializmu, który ukrywa swe cele ekonomiczne pod maską idealizmu. W imię widma demokracji, która może nigdy nie pojawić się w Iraku, ogranicza się demokrację w samych Stanach Zjednoczonych. A na dodatek prowokuje się opinię publiczną na całym świecie i szuka poparcia państw totalitarnych, nie przejmując się wcale ich brakiem szacunku dla wolności. Administracja Busha nie jest zainteresowana demokracją - ani w USA, ani w świecie. Nie wierzmy hasłom, tylko przyjrzyjmy się, co ta administracja naprawdę robi. To dusiciele demokracji. Skoro tak, to o co naprawdę im chodzi? - O koncentrację władzy w sposób tak totalny, by nikt nie mógł jej ograniczyć. To właśnie najbardziej mnie niepokoi, bo stoimy wobec groźby utraty republiki, utraty konstytucji. Obawiam się, by w USA nie powstało coś w rodzaju systemu jednopartyjnego. Wszystkie cztery władze, włączając media, są dziś w rękach Republikanów. Armia jest także bardzo konserwatywna i republikańska. Korporacje są prawie jednomyślne z obecnym rządem. Nie wspominam o CIA, FBI czy nowej instytucji, jaką jest Homeland Security [Departament Bezpieczeństwa Kraju, utworzony w styczniu 2003 r., koordynuje działania służb federalnych i stanowych zaangażowanych w walkę z zagrożeniem terrorystycznym - red.]. To prawdziwe zmonopolizowanie władzy przez jedną partię. Wciąż jeszcze możemy przełamać to zagrożenie, ale nie będzie to łatwe. Zastanawia mnie, że do tej pory nie wspomniał Pan o terroryzmie. Przecież wszystkie ograniczenia swobód, jakie wprowadzono w USA, uzasadniano koniecznością walki z terrorem. - Terroryzm jest czymś, co budzi obrzydzenie. Mieszkam sześć przecznic od miejsca, w którym stało kiedyś World Trade Center, i nigdy nie przyzwyczaję się do tego, że nie ma już tych wież. Każdego ranka na nowo odkrywam, że ich nie ma. Ale walka z terrorem niewiele ma wspólnego z listą dziesięciu krajów do zaatakowania. Czasem trzeba użyć siły wojskowej, ale najczęściej wystarczą areszty, inwigilacje i rozwiązania polityczne. Trzeba w tej sprawie zachować jakiś umiar. Dopóki terroryści nie posłużyli się bronią masowego rażenia, to się da wytrzymać. Jest wiele źródeł śmierci czy okaleczeń, które tolerujemy. W obliczu terroryzmu potrzeba nam pewnej twardości, wytrzymałości, codziennej odwagi, unikania paniki. I uznania, że nie ma stuprocentowo pewnej recepty na zwycięstwo. Trzeba zrobić wszystko, by złapać ludzi, którzy stoją za aktami terroru. Wszystko - poza rezygnacją z wolności. Co innego, gdy mówimy o broni masowego rażenia. Tego problemu nie da się rozwiązać poprzez wyłapanie terrorystów. Należy doprowadzić do tego, by śmiercionośne technologie zostały wycofane z użytku, i to w wymiarze globalnym. By nikt nigdzie nie mógł po nie sięgnąć. Tego nie da się załatwić na 100 procent, ale i 90 procent sukcesu byłoby czymś wspaniałym na tym najwspanialszym ze światów. *Jonathan Schell - dziennikarz i pisarz amerykański, był komentatorem politycznym tygodnika "The New Yorker". Autor książek o wojnie w Wietnamie i problemach rozbrojenia, niedawno opublikował "The Unconquerable World: Power, Nonviolence and the Will of the People" **Irena Grudzińska-Gross - profesor literatury porównawczej, dyrektor Instytutu Nauk Humanistycznych w Boston University Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Imperialiści wszystkich krajów łączcie się! 26.06.04, 12:23 "Krucjata" to bardzo niebezpieczne słowo, kojarzące się z wojnami religijnymi. - Używam go w pełni świadomie, bo jest adekwatne do zjawiska, o którym mówię. Chodzi o użycie siły wojskowej w celu narzucenia swoich przekonań. I o przejmowanie przez jedno państwo politycznej odpowiedzialności za przyszłość drugiego państwa. Nie wydaje mi się, by wolno było tak robić. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: AMERYKA KRUCJATA - cz.III 26.06.04, 12:27 Skąd jest ten wywiad? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: AMERYKA KRUCJATA - cz.III 26.06.04, 14:44 goniacy.pielegniarz napisał: > Skąd jest ten wywiad? serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2126349.html W dzisiejszej świątecznej też jest coś ciekawego - w sam raz dla Maćka:) Zaraz poszukam link i tu wrzucę. I ten drugi artukuł, Andrzeja Walickiego wiele mówi o Maćku właśnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Czy Ameryka oddala się od Europy? 26.06.04, 14:55 serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2150591.html Fragmenty: "Nie wybiegajmy jednak naprzód, pozostańmy przy pojęciu "cywilizacji zachodniej". Jeżeli centrum tej cywilizacji jest Ameryka, to należałoby pytać nie o to, czy Stany Zjednoczone oddalają się od Europy, ale o to, czy Europa nadąża za Zachodem. Bo ktoś musi przecież spełniać funkcję modelu, idealnego wzorca. A może należałoby po prostu odróżniać dwa modele "zachodniości" - europejski i amerykański? Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Rosyjski eksdysydent Aleksander Zinowiew twierdzi, że "zachodniość" i "europejskość" to dwie zgoła różne rzeczy. "Zachodniość" jego zdaniem to fenomen zupełnie nowy, pasożytujący na kulturze europejskiej i niszczący ją. Mówiąc skrótowo, jest to "amerykanizm" - amerykańska kultura masowa i amerykański styl życia, podczas gdy pojęcie "europejskości" ogarnia również klasyczną literaturę rosyjską. Innymi słowy: "Europa" to Dostojewski, a "Zachód" to McDonald's. Nic łatwiejszego, niż zbyć te poglądy mianem dziwacznego ekstremizmu podyktowanego frustracją rosyjskiego emigranta. Ale trudniejsze i ważniejsze jest dostrzeżenie w nich ziarna prawdy. W istocie "zachodniość" oddzieliła się od "europejskości" nie w połowie naszego stulecia, jak chce Zinowiew, ale znacznie wcześniej - wraz z powstaniem racjonalistycznej kultury oświecenia. Niemiecki romantyzm bronił jedności Europy (przypomnijmy słynny esej Novalisa "Chrześcijaństwo, czyli Europa" z 1799 r.), a jednocześnie kładł podwaliny pod tradycję przeciwstawiającą Niemcy Zachodowi - tradycję, zgodnie z którą obie wojny światowe były heroicznym zmaganiem niemieckiego Ducha z potęgami bezdusznego Zachodu. To nie była tylko tradycja prawicy! Również szkoła frankfurcka - najbardziej wpływowy nurt tzw. zachodniego marksizmu - głosiła pogląd, ze dziedzictwo oświecenia, czyli to, co prawica utożsamiała z Zachodem, jest praprzyczyną załamania się kultury europejskiej i praźródłem horrorów totalitarnych z Holocaustem włącznie (np. książka Maksa Horkheimera i Theodora Adorno "Dialektyka Oświecenia"). (...) Europa postrzegana jest najczęściej jako zbiór małych narodów i zarzewie nieustannych wojen - coś w rodzaju powiększonej Bośni. Jak wiadomo, europocentryczne pojmowanie historii powszechnej porzucono również w Europie, w USA jednak ma to znaczenie nieporównanie większe. Europejczycy nie przestali uczyć się swej historii i traktować jej poważnie, Amerykanie natomiast z nieukrywaną satysfakcją przestali traktować dzieje Europy jako studium swoich własnych korzeni. Przypominają pod tym względem Australijczyków, którzy w zapale odcinania się od Wielkiej Brytanii proklamowali Australię "krajem azjatyckim". Historia Europy przestała być w Ameryce znana i systematycznie nauczana - można ukończyć college, nie mając o niej pojęcia. Protesty studentów przeciwko nauczaniu tego przedmiotu stały się niemal rutyną, podobnie jak pogarda okazywana mu przez głosicieli "politycznej poprawności". Krótkie "kursy cywilizacji zachodniej" na potrzeby college'ów są znacznie uboższe w wiedzę niż polskie podręczniki do szkół średnich i z reguły pełne błędów świadczących o kompletnej niefrasobliwości. W jednym z kursów Polska XVI i XVII wieku jest przedstawiana jako przykład "absolutyzmu w Europie Wschodniej" (sic!). Autorowi absolutyzm pomylił się z feudalizmem, bo za dowód istnienia absolutyzmu w Polsce uznał... poddaństwo chłopów. W praktyce oznacza to, że młody Amerykanin, jeżeli myśli o europejskim dziedzictwie swego kraju, z reguły nie sięga dalej niż do okresu kolonialnego. Myślenie o kulturze europejskiego antyku jako o swojej własnej jest mu obce do tego stopnia, że przeważnie nie zdaje sobie sprawy z greckiego lub łacińskiego pochodzenia kluczowych terminów kręgu cywilizacyjnego, w którym żyje. Niekiedy sądzi, że np. "demokracja" i "republika" są słowami, które reszta świata przejęła z języka angielskiego. Aby nie być gołosłownym, podam dwa konkretne przykłady. (1) Jak stwierdza Dinesh D'Souza, autor doskonałego studium "politycznej poprawności" na uniwersytetach amerykańskich, wydziały Women's Studies na uczelniach USA zastępują często termin history terminem (her)story - pierwszy termin oznacza bowiem, ich zdaniem, "jego historię" (his story), a więc kojarzy się z męskim szowinizmem. Tropicielkom politycznej niepoprawności nie przyszło widać do głowy, że źródłosłów słowa "historia" nie ma nic wspólnego z językiem angielskim! (2) Fachowa redaktorka, wynajęta do pracy zleconej przez prestiżowe wydawnictwo uniwersyteckie, pyta autora książki naukowej, czy słowo "sofokracja" pochodzi od Sofoklesa, czy od sophomore (amerykański student drugiego roku). W Europie pytanie takie byłoby równoznaczne z przyznaniem się do drastycznej niekompetencji w zakresie wiedzy o własnym języku, w USA jednak nie jest oczywiste, że wykształcony człowiek powinien wiedzieć, iż "sofia" to po grecku mądrość, a "kracja" to władza. Nic więc dziwnego, że skrupulatne redakcje starannie wykreślają z książek naukowych nawet najkrótsze zwroty łacińskie, jak np. mutatis mutandis lub sensu largo. Następną - po zerwaniu z europocentryzmem - antyeuropejską opcją elit amerykańskich jest polityka multikulturalizmu. Nie należy mylić multikulturalizmu z ideą państwa wielonarodowego, ani tym bardziej z koncepcją narodu politycznego jako wspólnoty moralnej wspartej na wspólnej świadomości historycznej, ale zachowującej odrębne tradycje kulturowe. W praktyce bowiem multikulturalizm okazał się rezygnacją z samej idei narodu jako wspólnoty historycznej i kulturalnej. Lansowanie hasła "różnorodności" zaowocowało nie wzbogaceniem i poszerzeniem amerykańskiego poczucia tożsamości, ale czymś wręcz przeciwnym - uwyraźnieniem i umocnieniem podziałów etnicznych, i to podziałów rasowych raczej niż kulturowych. Mniejszości etniczne przekształciły się w agresywne grupy interesu domagające się wciąż nowych uprawnień grupowych, natomiast "milcząca większość" straciła zdolność do przekształcania się we wspólnotę narodową typu europejskiego. (...)" Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Śmietnik dla muma 26.06.04, 11:59 ftp://swl:swl@213.25.86.81:8282/smietnik.avi Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz MOGILIANI 26.06.04, 12:04 Nie spamuj tyle, bo trudno się połapać w całym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani TEN WĄTEK TO ŚMIETNIK 26.06.04, 12:08 goniacy.pielegniarz napisał: > Nie spamuj tyle, bo trudno się połapać w całym wątku. I tak nie można się tu połapać, a zresztą po co? Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: TEN WĄTEK TO ŚMIETNIK 26.06.04, 12:25 mogiliani napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > Nie spamuj tyle, bo trudno się połapać w całym wątku. > > I tak nie można się tu połapać, a zresztą po co? Nie chcę stawać w obronie tego wątku i Maksa po tych wszystkich głupich zaczepkach i postach, które powypisywał na temat innych osób na tym forum. Ale jak coś chcesz od niego, to z nim pogadaj, zamiast rozwalać wątek. Ewentualnie możesz zastosować metodę Maksa i założyć oddzielny wątek, w którym będziesz komentował jego zachowanie i wymyślał różne rzeczy na jego temat. Na pewno się nie obrazi, bo to jego własny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Re: TEN WĄTEK TO ŚMIETNIK 26.06.04, 12:44 goniacy.pielegniarz napisał: > mogiliani napisał: > > > goniacy.pielegniarz napisał: > > > > > Nie spamuj tyle, bo trudno się połapać w całym wątku. > > > > I tak nie można się tu połapać, a zresztą po co? > > > Nie chcę stawać w obronie tego wątku i Maksa po tych wszystkich głupich > zaczepkach i postach, które powypisywał na temat innych osób na tym forum. Ale > jak coś chcesz od niego, to z nim pogadaj, zamiast rozwalać wątek. Ewentualnie > możesz zastosować metodę Maksa i założyć oddzielny wątek, w którym będziesz > komentował jego zachowanie i wymyślał różne rzeczy na jego temat. Na pewno się > nie obrazi, bo to jego własny sposób. Ale i tak nie rozumiem. Skoro ten facet tylko obraża i pisze jakieś farmazony, to po co wy tu z nim rozmawiacie. A on sam tu podrzuca jakieś spamy, które mają się nijak do czegokolwiek. To skoro on traktuje "swój" (żaden on jego bo przecież na publicznym forum) wątek jak zsyp na spamy, to nic się temu wątkowi nie stanie jak się równe "mądre" posty powrzuca. I tak to jest jedno wielko śmietnisko... Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: TEN WĄTEK TO ŚMIETNIK 26.06.04, 12:54 Zresztą rób, jak uważasz. Nie będę się stawiał w roli obrońcy Maksa przecież. Tym bardziej, że według jego teorii należę do grupy, która go tu izoluje i próbuje unicestwić. A nie mogę przecież niszczyć wyobrażeń Maksa, bo mu się może cała filozofia życiowa zawalić. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: TEN WĄTEK TO ŚMIETNIK 26.06.04, 16:07 goniacy.pielegniarz napisał: > Zresztą rób, jak uważasz. Nie będę się stawiał w roli obrońcy Maksa przecież. > Tym bardziej, że według jego teorii należę do grupy, która go tu izoluje i > próbuje unicestwić. Do tej pory próbowaliśmy metod perswazyjnych ale jest impregnowany, sam wiesz:) Ostatnio przekroczył wszelkie granice i mnie się bardzo spodobało jak bush i mogiliani założyli protest:) > A nie mogę przecież niszczyć wyobrażeń Maksa, bo mu się > może cała filozofia życiowa zawalić. Nie ma na to szans ale ja mam dość obchodzenia się z nim jak z kaleką. Mam też dość jego krucjaty antyeuropejskiej i antypolskiej. Jeśli on twierdzi, że gdyby nie on to by to forum w ogóle podupadło, bo tu poza nim same głupki piszą to jest to tylko zachęta dla tych głupków, żeby się popisały swoją "głupotą". I zrobiły z tego wątku "śmietnik". Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Przetarg na śmietnik 26.06.04, 12:01 Biuletyn Nr 51 z dnia 13.05.99 Pozycja 17872 OGŁOSZENIE O PRZETARGU NIEOGRANICZONYM Zarząd Miasta, 59-790 Bolesławiec, woj. dolnośląskie, Rynek 41 - Ratusz, tel. (0-75) 732-31-25, fax (0-75) 732-25-38, ogłasza przetarg nieograniczony na wykonanie robót budowlanych-sanitariat, wjazd, śmietnik oraz nawierzchni z kostki brukowej na stadionie miejskim w Bolesławcu ul. Spółdzielcza 2. Termin realizacji - 1999.10.30. Wadium - 4500 zł. Specyfikację istotnych warunków zamówienia (cena - 50 zł) można odebrać w siedzibie zamawiającego, pok. 303 lub za zaliczeniem pocztowym. Uprawnione do kontaktów z oferentami - Kazimiera Podławska, Henryka Kowalczyk, tel. 732-31-25, pok. 304, 305, w godz. 800 - 1400. Oferty należy składać w siedzibie zamawiającego, pok. 101. Termin składania ofert upływa dnia 1999.06.23 o godz. 900. Otwarcie ofert nastąpi dnia 1999.06.23 o godz. 1000 w siedzibie zamawiającego, pok. 201. Postępowanie będzie prowadzone z zastosowaniem preferencji krajowych. Postępowanie nie zostało poprzedzone wstępną kwalifikacją. W przetargu mogą wziąć udział oferenci nie wykluczeni na podstawie art. 19 i art. 22 ust. 7, spełniający warunki zawarte w art. 22 ust. 2 ustawy o zamówieniach publicznych oraz warunki dodatkowe: spełniają wymogi określone w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Kryteria wyboru oferty i ich znaczenie: cena (koszt) - 80% doświadczenie i przygotowanie fachowe (techniczne) oferenta - 20%. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Broda na śmietniku! 26.06.04, 12:02 www.dobryhumor.pl/index.php?news_id=50 Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Figurka na śmietniku 26.06.04, 12:06 ŚWIĘTE, POŚWIĘCONE, UŚWIĘCONE ? Okres świąteczny związany jest z wieloma zwyczajami, i obyczajami. Warto zastanowić się, które elementy mają teologiczne uzasadnienie. Warto zastanowić się co jest świętością; mamy z tym wiele problemów przez okrągły rok. Brak rozeznania może być przyczyną zgorszeń, lub nawet ciężkich uchybień względem sumienia. - Opowieść pierwsza, prawdziwa z naszego osiedla: Ktoś wyrzucił na śmietnik gipsową płaskorzeźbę z wizerunkami Świętej Rodziny. Był już trochę przyniszczony. Ktoś inny nie chciał dopuścić do beszczeszczenia, więc wyjął wizerunek z kubła, lecz nie miał zamiaru zabierać go do domu, więc położył na murku okalającym śmietnik, z nadzieją, że coś się z nim stanie. - Opowieść druga: Starsza pani znajduje zaniedbaną figurkę Matki Bożej. Bierze ją do mieszkania i odnawia. Po jej śmierci figurkę zabiera chrzestna córka. Dziś figurka stoi w bloku w kuchni na szafce, stanowiąc dość niecodzienne połączenie z nowoczesnym wystrojem mieszkania. - Opowieść trzecia: W kuchni na starym kredensie stoi wysłużona już figurka Matki Bożej. Lata świetności ma już dawno za sobą. Co z nią zrobić. Nie potrafi na takie pytanie odpowiedzieć nawet ksiądz w czasie kolędy. Co robić z ogromnym obrazem, pozostałym po babci, który prawie nie mieści się na ścianie małego mieszkania w bloku, a ze względu na liczne uszkodzenia nie przedstawia sobą wartości artystycznej. Podobne opowieści można mnożyć. Przemijanie nie oszczędza również przedmiotów kultu. Jak postępować w podobnych sytuacjach. Jedna z czytelniczek poruszyła problem wizerunków w czasopismach. Chciałbym przedstawić analizę ks. Dziewońskiego na temat przedmiotów kultu : "W starożytności chrześcijańskiej zagadnienie czci obrazów nie przedstawiało problemu. Obrazy malowano celem łatwiejszego podania nauki wiernym. "Kult bowiem obrazu skierowany jest do wzoru", a kto składa hołd obrazowi, ten go składa Istocie, którą obraz przedstawia (por. VII Sobór Powszechny, Nicejski 787 r.) " Obrazy mają być czczone nie w tym znaczeniu, jakoby się wierzyło, że w nich jest boskość albo siła, dla której powinny być czczone albo żeby od nich trzeba czegoś prosić, albo żeby w obrazach miała być pokładana ufność, jak to czynili poganie, którzy w bałwanach pokładali nadzieję, ale w tym znaczeniu, że cześć, którą się obrazom oddaje, odnosi się do osób, które one przedstawiają, a tak przez obrazy, które całujemy, przed którymi pochylamy głowy lub klęczymy czcimy Chrystusa i świętych szanujemy, których podobieństwa one noszą" (por. Sobór Trydencki, sesja 24). Dlatego Kościół stale naucza i podaje jako prawdę, że cześć obrazów jest pożyteczna, godziwa i pobożna. Poświęcenie zaś, to obrzęd, prze który kościół przeznacza pewne przedmioty do służby Bożej (przez co stają się one jakby wyłączną własnością Bożą i nie mogą być już przeznaczone do potrzeb życia codziennego; bierze się też pod uwagę użyteczność i przeznaczenie do pośredniczenia w udzielaniu łaski). One nie "nabierają" mocy! Niektóre obrazy nazywamy "cudownymi" albo "słynącymi łaskami" dlatego, że przy nich lub z ich okazji Bóg działa cuda. Nic przeciwnego wierze ani rozumowi, że Panu Bogu podoba się w tych a nie innych miejscach, przy tych a nie innych obrazach hojniej zlewać swe łaski na ludzi. Panem jest i może czynić to, co mu się podoba. " Wydaje mi się więc, że wizerunek jest święty na tyle, na ile ja poprzez ten obraz widzę odblask prawdziwego Bóstwa. Jeżeli taki stosunek do przedmiotu i wizerunku nie istnieje, to nie jest on święty sam w sobie. (Z zastrzeżeniem ze zdania powyższego "Panem jest i może czynić to, co mu się podoba. "). Mogę go więc zniszczyć, najlepiej w sposób godny, nie dający możliwości profanacji przez innych. Trzeba brać pod uwagę stosunek innych do tego przedmiotu, czy wizerunku. Gdybyśmy mieli naruszyć czyjeś uczucia, to przez wzgląd na to nie wolno nam niszczyć wizerunku. /Marek Suder/ Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna cmok cmok do Basi Basi 26.06.04, 14:24 Bardzo sie ciesze Baska ze tu wreszcie cos skrobnelas (nie wiem co piszesz gdyz naprawde nie mam czasu i nic tu nie otwieram )bo naprawde wszyscy sie lubimy. Mam nadzieje ze to nie odwaga Pielo jest tego przyczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Ćmok ćmok do MUMA 26.06.04, 14:57 Rozwój psychiczny człowieka Tematem jednego ze styczniowych spotkań był rozwój psychiczny człowieka, który przedstawiła pani profesor de Walden - Gałuszko. Prowadz±ca stwierdziła, iż rozwój psychiczny człowieka ma pocz±tkowo charakter automatyczny, a stopniowo, im większ± mamy ¶wiadomo¶ć jego występowania, tym bardziej zależy on od nas. Rozwój ten ma na celu ¶wiadome podejmowanie decyzji i wysiłków dla realizacji tych działań, które s± zgodne z obranym przez nas systemem warto¶ci. Na etapie tzw. anomii występuj±cej u małych dzieci, a także u osób z zaburzeniami psychicznymi można stwierdzić brak prawa moralnego. W wyniku procesu wychowania dziecko wchodzi w nowy etap tzw. heteronomii, gdzie prawo moralne jest przez nie dostrzegane. Jest to prawo narzucane przez autorytety, ale stanowi ono postawę egoistyczn± wyrażaj±c± się w stwierdzeniu, że "dobre jest to, co jest dla mnie dobre". Następnym etapem rozwoju psychicznego, widocznym szczególnie u nastolatków, jest tzw. socjonomia, gdzie kryterium moralno¶ci stanowi grupa i o czym ona orzeknie, to jest dobre. Postawę tę charakteryzuje krytycyzm wobec dotychczasowych autorytetów, szczególnie rodziców i nauczycieli. Kolejnym etapem jest autonomia, w ramach której człowiek "uwewnętrznia" normy moralne, ale nie jako narzucone przez autorytety lub grupę, ale jako przyjęte osobi¶cie z cał± ¶wiadomo¶ci± i swobod±. W ramach tej sytuacji występuj± trzy etapy rozwoju; pierwszym jest tzw. pryncypializm moralny, w ramach którego uznali¶my normy moralne, które jednak nie zostały całkowicie uwewnętrznione i przyjęte. Osoba czuje się niepewnie, nie chce ujawniać swych w±tpliwo¶ci, więc gra całkowicie pewn± siebie. Boi się jednak, staje się nietolerancyjna i atakuje wszystko, co jest inne, ponieważ widzi w tym zagrożenie. Zazwyczaj nie można powiedzieć, iż kto¶ pozostał na jednym etapie rozwoju psychicznego, ponieważ s± sytuacje prawa, które nie s± przez nas do końca przyjęte, w innych natomiast wykazujemy się tzw. racjonalizmem moralnym. Człowiek, która się nim kieruje ma głęboko osadzone normy moralne i w każdej sytuacji, nawet szczególnie trudnego wyboru, kieruje się jednak przyjętymi warto¶ciami, nawet gdy jest to niekorzystne dla niego. Nie boi się on zachowań niekonwencjonalnych i jest również tolerancyjny dla innych, ich decyzji i wyborów. Trzeba przyznać, iż niewiele osób, w niewielu sytuacjach jest w stanie zdobyć się na idealizm moralny, gdzie dobro innego człowieka przedkłada się ponad swoje własne. Rozwój psychiczny człowieka ł±czy się z pojawianiem okre¶lonych uczuć. S± one reakcj± na zaspokojenie lub brak zaspokojenia ważnych potrzeb i reakcj± na rozwój osobowo¶ci człowieka i internalizacji norm postępowania. Wzrost uczuć następuje wraz ze wzrostem potrzeb człowieka. Jako pierwsze u małego dziecka pojawiaj± się potrzeby biologiczne, których zaspokojenie rodzi uczucie przyjemno¶ci. W ramach kolejnego etapu tzw. uczuć archaicznych pojawiaj± się potrzeby społeczne np. akceptacji przez grupę, która przekształca się w potrzebę prospołeczn±, np. rado¶ci z dawania. W ramach uczuć archaicznych istnieje potrzeba własnego znaczenia przejawiaj±ca się dum± ze stanu posiadania lub wiedzy, która ewoluuje w potrzebę samorealizacji, gdzie następuje rozwój dla własnej satysfakcji, a nie dla porównywania się z innymi. W ramach trzeciego etapu rozwoju uczuć pojawiaj± się potrzeby duchowe, nie tylko religijne, ale także do¶wiadczenia dobra, piękna, sprawiedliwo¶ci. Przy czym nie pojawiaj± się tu uczucia negatywne zwi±zane z brakiem zaspokojenia, ale w tej sytuacji nie wyst±pi± uczucia pozytywne. W ramach póĽniejszych pytań pojawiły się jeszcze sprawy dotycz±ce inteligencji emocjonalnej oznaczaj±cej umiejętno¶ć przewidywania swoich emocji, a także emocji innych ludzi oraz umiejętno¶ć skorzystania z tej wiedzy. Pozostało tu otwarte pytanie, jak daleko można posun±ć się w tej manipulacji innymi i jakie mog± być jej skutki? Poruszony został również problem czynników, które wpływaj± na tempo rozwoju psychicznego. Słabo¶ć lub siła psychiczna nie wynika tylko z wychowania i nauki (wiedza wyzwala z zależno¶ci), ale może być w dużym stopniu wrodzona (zależno¶ć emocjonalna). Poza tym pewne do¶wiadczenia mog± pomóc w rozwoju, ale zbyt duże cierpienia i obci±żenie może ten rozwój zahamować. Na zakończenie może rada jak uważniej żyć. Pani profesor zaproponowała now± formę "rachunku sumienia". Zadajmy sobie pytanie, co chcieliby¶my z tego dnia zapamiętać: słowo, zapach, dotyk, czy gest. Mój, czy kogo¶ wobec mnie? Agnieszka S. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: cmok cmok do Basi Basi 26.06.04, 22:12 marcepanna napisała: > Bardzo sie ciesze Baska ze tu wreszcie cos skrobnelas (nie wiem co piszesz gdyz > > naprawde nie mam czasu i nic tu nie otwieram )bo naprawde wszyscy sie lubimy. Też coś! Maciej uważa nas wszystkich za przygłupów (Ty jesteś wyjątkiem). O lubieniu nie ma mowy, bo ludzie, którzy się lubią unikają sprawiania sobie przykrości. > Mam nadzieje ze to nie odwaga Pielo jest tego przyczyna. Postanowiłam się włączyć w akcję demonstracyjną skierowaną przeciw fobiom M. Będę tu wrzucać teksty, które są a propos. To może spowodować, że wątek się zrobi tak ociężały, że przestanie funkcjonwać ... Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Komfort psychiczny 26.06.04, 14:59 Autor: OlaK jestem kosmopolitą który przyspiesza kondensację protein kiszką pospolitą kapłanem politeizmu klepiącym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszącym kalumnie podania kopiącym potylicę kikuty podcinającym konkurencji pospolitej kolekcjonującym pogodne kociaki poligamistą kulistości przygodne kokietek podgryzającym kabelkiem pasków kalesony przytwierdzając kolano pierzyną kraciastą przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijając kaca polopiryną koszmarną przeganiam końcem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmiczną pietruszką komiczną płotką jestem bo to wygodne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambooco Re: Komfort psychiczny IP: *.sympatico.ca 26.06.04, 15:10 jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację protein kiszkI? pospolitI? kapłanem politeizmu klepiI?cym perfidnie kompleksowy pacierz korzystnego pluralizmu kosmatym politykiem koślawo piszI?cym kalumnie podania kopiI?cym potylicę kikuty podcinajI?cym konkurencji pospolitej kolekcjonujI?cym pogodne kociaki poligamistI? kulistości przygodne kokietek podgryzajI?cym kabelkiem pasku?w kalesony przytwierdzajI?c kolano pierzynI? kraciastI? przesłaniam kieliszkiem ponczu kiełbasę popijajI?c kaca polopirynI? koszmarnI? przeganiam koU?cem paznokcia kosmyk przylizuję kostium przywdziewam krzywo popatruję kosmicznI? pietruszkI? komicznI? płotkI? jestem bo to wygodne jestem kosmopolitI? ktu?ry przyspiesza kondensację pr Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani DLA Bambooco vel Kurt "IP: *.sympatico.ca" 26.06.04, 20:01 Coś ci się rypsło to wklejanie!!! Zabronili pokazywania Busha w T-shircie Organizatorzy odbywającego się w Irlandii spotkania na szczycie USA-Unia Europejska wezwali tewizyjnych sprawozdawców tej imprezy, by nie pokazywali prezydenta George'a Busha w T-shircie. Czy republikanin może zakochać się w socjaliście? politicalhumor.about.com/cs/bushmultimedia/v/blendlesslove.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Nie bądź głupi kiep 26.06.04, 15:09 Zawsze patrz na jasną stronę życia - piosenka śpiewana przez skazańców na krzyżach w filmie "Życie Briana" Nie smuć się, Brian...Wiesz, jak mawiają? Czasem coś dopieka tak, że chce ci się płakać, przeklinać albo szaleć... Ale gdy przeżuwasz chrząstki życia, zamiast gderać, uśmiechnij się od ucha do ucha - wtedy coś zawsze na lepsze zmieni się... I... Zawsze patrz na jasną stronę życia, na jasną stronę życia zawsze patrz... Jeśli życie wygląda tak źle, że rzygać się chce, to znaczy, że zapomniałeś, że można pośpiewać, potańczyć i pośmiać się... Więc gdy jak w dołku czujesz się, Nie bądź głupi kiep, Złóż wargi, zagwiżdż, i to będzie to... I... Zawsze patrzcie na jasną stronę życia! No, śmiało! (Pozostali ukrzyżowani podejmują refren) Zawsze patrzcie na jasną stronę życia! Bo życie ma coś z absurdu i zawsze kończy je śmierć, Więc skłoń się, gdy opada kurtyna, zapomnij o swoich grzechach i z uśmiechem do widowni wykrzyw się... No i baw się tym, drugiej szansy nie będziesz już miał... Tak więc... patrz zawsze na jasną stronę śmierci, zanim weźmiesz ten ostatni wdech... Życie jest gównem, jak się lepiej przyjrzeć, śmiechu jest warte, a śmierć to też dowcip, tak jest... Zobaczysz, to wszystko spektaklem jest, rozśmieszaj ich, póki jesteś na scenie, tylko pamiętaj - ostatni uśmiejesz się ty. I... Zawsze patrz na jasną stronę życia, na jasną stronę życia zawsze patrz, No, Brianie... Uśmiechnij się! Zawsze patrz na jasną stronę życia, na jasną stronę życia zawsze patrz... Wiesz, na morzu gorsze rzeczy się zdarzają... Zawsze patrz na jasną stronę życia! No bo masz coś do stracenia? No wiesz, powstałeś z niczego, staniesz się niczym... Coś tu gdzieś tracisz? Nic! Zawsze patrz na jasną stronę życia! Jak to mówią, z niczego powstać może tylko nic... Więc rozwesel się, skurwielu, no, uśmiechnij się i zawsze patrz na właściwą stronę życia. O, to już koniec filmu... nawiasem mówiąc, ta piosenka jest do kupienia przy kasie. Zawsze patrz na jasną stronę życia! Wiesz, niektórzy z nas też muszą żyć... Myślisz, że kto płaci za ten cały bzdet? Zawsze patrz na jasną stronę życia! Oni nigdy nie odzyskają tych pieniędzy... Mówiłem mu, powiedziałem mu, Bernie, że oni nigdy nie odzyskają tych pieniędzy... Zawsze patrz na jasną stronę życia! tekst Eric Idle przekład Michał Zimnicki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurt Moze idz na terapiem drucianom do Kataryna? IP: *.sympatico.ca 26.06.04, 16:34 Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Kurcie "Kurt IP: *.sympatico.ca" - czy masz dla 26.06.04, 17:10 mnie jakąś poważną propozycję:) Już się oblizuję i ślinka mi cieknie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CO AMERYKA MYSLI O EUROPIE 26.06.04, 17:30 goniacy.pielegniarz napisał: > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040626/plus_minus_a_3.html > > Podrzucam Ci ten tekst jako balsam, który z całą pewnością złagodzi Twoje, nie > dające Ci spokoju i mocno uwierające Cię bóle, spowodowane różnymi CIEMNYMI > rzeczami na tym forum. Ten pierwszy tekst jest bardzo dobry i najwyzszy czas,ze cos takiego jest do poczytania w polskiej prasie. To jest dokladnie nic dodac nic ujac, co Amerykanie mysla o EUropie. > A w pakiecie dorzucam jeszcze jeden: > > > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040626/plus_minus_a_4.html Ten drugi juz jest pisany przez demokrate.Poczatek calkiem calkiem,a pod koniec juz nie bardzo. Bardzo dziekuje za te teksty. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum AMERYKA KRUCJATA-TO LEWICOWA PROPAGANDA 26.06.04, 17:38 Ten wywiad z jajoglowym na uczelni amerykanskiej nie ma dla nikogo zadnego znaczenia,bo wiekszosc uczelni jest lewicowo-demokratycznych. Prawdziwi naukowcy nie bawia sie w uczelnie lecz pracuja w biznesie prywatnym,a tym ktorym sie to nie udaje,za kare musza uczyc cudze dzieci. Jest mala grupa lewicowych pseudointelektualistow,ktorzy tak wlasnie mysla jak ten facet z Harvardu,ale to jest mala grupa i to wszystko. Ten pierwszy tekst,ktory przytoczyl Pielo,to jest centralny nurt amerykanski. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum JAK EUROPEJCZYK WIDZI AMERYKANSKA KRUCJATE? 26.06.04, 17:46 basia.basia napisała: > "Krucjata" to bardzo niebezpieczne słowo, kojarzące się z wojnami religijnymi. > > - Używam go w pełni świadomie, bo jest adekwatne do zjawiska, o którym mówię. > Chodzi o użycie siły wojskowej w celu narzucenia swoich przekonań. I o > przejmowanie przez jedno państwo politycznej odpowiedzialności za przyszłość > drugiego państwa. Nie wydaje mi się, by wolno było tak robić. Musisz zaczac od tego,ze w Iraku panowala krwawa dyktatura Saddama. I teraz sobie odpowiedz na pytanie:Czy warto obalac sila krwawe dyktatury? Bo przeciez USA nie najechaly Niemiec ani Polski,prawda Basiu? Jesli obalenie krwawej dyktatury da ludziom lepsze zycie,to oczywiscie ze warto bylo ja obalic. Zadam Ci prostsze pytanie. Jesli masz kryminaliste terroryzujacego ludnosc twojego bloku,to czy warto poprosic kogos z zewnatrz,zeby tego kryminala sie pozbyc,skoro wlasnymi silami nie mozecie. Czy lepiej cierpiec pod tym terrorysta,bo on jest synem jednego z twoich sasiadow???? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum cmok cmok do Basi Basi 26.06.04, 17:52 marcepanna napisała: > Bardzo sie ciesze Baska ze tu wreszcie cos skrobnelas (nie wiem co piszesz gdyz > naprawde nie mam czasu i nic tu nie otwieram )bo naprawde wszyscy sie lubimy. A jak gardziolko? > Mam nadzieje ze to nie odwaga Pielo jest tego przyczyna. Pielo ma odwage i za to trzeba go cenic,a na tego glupka mogilianiego jest prosty sposob. Zaprogramuj sobie,zeby jego posty nie ukazywaly sie na ekranie i juz go nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: cmok cmok do Basi Basi 26.06.04, 17:56 basia.basia napisała: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > Skąd jest ten wywiad? > > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2126349.html > W dzisiejszej świątecznej też jest coś ciekawego - w sam raz dla Maćka:) > Zaraz poszukam link i tu wrzucę. I ten drugi artukuł, Andrzeja Walickiego > wiele mówi o Maćku właśnie:) Wydaje mnie sie,ze sie mylisz,co do tego co o mnie dobrze mowi. Ten pierwszy tekst,ktory przytoczyl Pielo mowi wlasnie dokladnie o mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: cmok cmok do Basi Basi 26.06.04, 17:58 maksimum napisał: > basia.basia napisała: > > > goniacy.pielegniarz napisał: > > > > > Skąd jest ten wywiad? > > > > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2126349.html > > W dzisiejszej świątecznej też jest coś ciekawego - w sam raz dla Maćka:) > > Zaraz poszukam link i tu wrzucę. I ten drugi artukuł, Andrzeja Walickiego > > wiele mówi o Maćku właśnie:) > > Wydaje mnie sie,ze sie mylisz,co do tego co o mnie dobrze mowi. > Ten pierwszy tekst,ktory przytoczyl Pielo mowi wlasnie dokladnie o mnie. www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040626/plus_minus_a_3.html To jest wlasnie ten tekst i nie myl go z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani CO mÓWI O MUMIE? 26.06.04, 18:01 maksimum napisał: > maksimum napisał: > > > basia.basia napisała: > > > > > goniacy.pielegniarz napisał: > > > > > > > Skąd jest ten wywiad? > > > W dzisiejszej świątecznej też jest coś ciekawego - w sam raz dla Maćk > > > I ten drugi artukuł, Andrzeja Walickiego > > > wiele mówi o Maćku właśnie:) > > > > Wydaje mnie sie,ze sie mylisz,co do tego co o mnie dobrze mowi. > > Ten pierwszy tekst,ktory przytoczyl Pielo mowi wlasnie dokladnie o mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani RADY MUMA 26.06.04, 17:59 "na tego glupka mogilianiego jest prosty sposob. Zaprogramuj sobie,zeby jego posty nie ukazywaly sie na ekranie i juz go nie ma". Dobrze, że to napisałeś - będę zmieniał nicki lub nie będe sie logował, HEJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani PYTANIA MUMA - tzw. mądre 26.06.04, 17:57 "Czy lepiej cierpiec pod tym terrorysta,bo on jest synem jednego z twoich sasiadow????" Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani MĄDROŚCI MUMA 26.06.04, 17:56 "Prawdziwi naukowcy nie bawia sie w uczelnie lecz pracuja w biznesie prywatnym" Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: MĄDROŚCI MUMA 26.06.04, 22:15 mogiliani napisał: > "Prawdziwi naukowcy nie bawia sie w uczelnie lecz pracuja w biznesie prywatnym" Wężykiem, wężykiem ... :)))) ps Analiza tego wątku (gdyby się komuś chciało) mogłaby doprowadzić do stworzenia "księgi mądrości Muma". To by mógł być hit:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurt Re: Kurcie " IP: *.sympatico.ca" - czy masz d IP: *.sympatico.ca 26.06.04, 18:07 Wsadz se palec w dupem, OK? Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani DLA Kurta " IP: *.sympatico.ca" - o kręceniu 26.06.04, 19:50 Gość portalu: Kurt napisał(a): > Wsadz se palec w dupem, OK? Żałuję, że nie mam takiej jak ty:(( [patrz niżej i klikni se!!!] wez przede mna sie ulokuj, bo chce ja czuc, idziesz po drinka prosze szybko wroc, bo juz za nia tesknie, czekam na nia jak na pensje a czas sie dluzy, przeszywa cie piorun ekstazy jak w czasie burzy i juz zaczynasz znowu krecic, widze ze masz szczere checi zeby ja mi dac - krec krec bontek.lubi.info/ Odpowiedz Link Zgłoś