jaroslaw_nieomylny
19.05.07, 19:06
Donioslo o tym Wprost wiec mysle ze PISSDuary powinny zrozumiec ze ZERO to
ZERO... ale znajac ZERO powie ze to atak na niego Ukladu ktory broni
przestepcow takich jak Dr G. np. czy Blida.
Sprawdzone towarzystwo... sedzie Kryze, teraz tajny wspolpracownik...
wczesniej tez jakis SBek byl... widac ze Zero ma kadry:)
Doradca Ziobry przekazywał informacje SB
Prof. Władysław Mącior, twórca projektu nowego kodeksu karnego i autorytet
prawny ministra Zbigniewa Ziobry, na początku lat osiemdziesiątych
przekazywał SB cenne informacje - podał serwis newsweek.pl.
Jak ustalił "Newsweek", prof. Mącior, dziś wiceszef Komisji Kodyfikacyjnej
Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości, w latach 80. jeździł na mecze
żużlowe w towarzystwie milicjantów, odbywał potajemne spotkania z jednym z
najbardziej znienawidzonych krakowskich esbeków, a rekomendację do jego
jedynej książki napisał szef Służby Bezpieczeństwa w Małopolsce płk Józef
Biel.
Ten 77-letni, emerytowany profesor prawa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, już
w 2000 r. stał na czele zespołu ds. nowelizacji prawa karnego przy ówczesnym
ministrze sprawiedliwości Lechu Kaczyńskim. Dwa lata później z rekomendacji
PiS-u trafił najpierw do Trybunału Stanu, a po szybkiej i równie tajemniczej
rezygnacji z tej funkcji przyjął stanowisko eksperta nadzwyczajnej komisji,
pracującej w poprzednim Sejmie nad nowelizacją kodeksu karnego.REKLAMA Czytaj
dalej
Jak ustalił "Newsweek", prof. Mącior wielokrotnie kontaktował się z jednym z
najbardziej znienawidzonych krakowskich esbeków - kpt. Stanisławem Knapikiem.
W trakcie jednego z takich spotkań operacyjnych - tuż przed zjazdem
Solidarności w 1981 roku, na który ówczesny docent Mącior jechał jako
delegat - przekazał esbekowi cenne informacje, m.in. wyjawił,
że "Universitas" pismo wydawane przez NZS Uniwersytetu Jagiellońskiego,
którego nakłady planowała przechwytywać SB jest składane i oprawiane w tzw.
małej poligrafii UJ.
Choć w jednym z esbeckich dokumentów zaplanowano oficjalny werbunek Mąciora,
to jednak nigdzie w IPN nie znaleźliśmy dowodu na przyznanie mu statusu TW.
Sam prof. Mącior odmówił rozmowy na temat swoich kontaktów z SB. Dotarliśmy
za to do świadków - m.in. prof. Andrzeja Zolla i byłego działacza
krakowskiego podziemia prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego - którzy potwierdzają,
że prof. Mącior w późniejszych latach stale kontaktował się z kpt. Knapikiem.
Więcej o dokumentach IPN dotyczących kontaktów prof. Władysława Mąciora ze
Służbą Bezpieczeństwa w poniedziałkowym "Newsweeku".