belkot.belkot.belkot
19.05.07, 22:49
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4144301.html
Ekipa Lecha Kaczyńskiego za jego stołecznej prezydentury zamawiała badania
opinii za publiczne pieniądze. "Gdyby w najbliższą niedzielę miały odbyć się
wybory do Sejmu, to na jaką partię by Pan głosował?" - pytano w sondażu w
2005 r., tuż przed wyborami
Lech Kaczyński przemawia na sesji rady Warszawy - Tematyka tych badań
zastanawia - mówi Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor biura prezydenta Warszawy. -
Mogły służyć celom politycznym. Szczególnie że działo się to w roku
wyborczym. Powiadomimy prokuraturę.