Sprawca pobicia 9-miesięcznej dziewczynki aresztow

21.05.07, 17:56
Ojej, od klapsa jeszcze nikt nie umarl...! Dzieci trzeba wychowywac mocna
reka, a nie po lewacku!!!!!
    • akirah Re: Sprawca pobicia 9-miesięcznej dziewczynki are 21.05.07, 18:01
      Szkoda, że to nie TY trafiłeś w ciężkim stanie do szpitala.
      Wielka szkoda.
      • bloodysunday99 Re: Sprawca pobicia 9-miesięcznej dziewczynki are 21.05.07, 18:22
        Ale czy nie jest to argument przecietnej polskiej matki? Klaps nie szkodzi?
        • mike.recz Re: Sprawca pobicia 9-miesięcznej dziewczynki are 21.05.07, 18:27
          bloodysunday99 napisała:

          > Ale czy nie jest to argument przecietnej polskiej matki? Klaps nie szkodzi?

          Idiotyczne żarty sobie robisz czy tylko trolujesz.
          • bloodysunday99 Re: Sprawca pobicia 9-miesięcznej dziewczynki are 21.05.07, 18:42
            mike.recz napisał:


            > Idiotyczne żarty sobie robisz czy tylko trolujesz.

            A jak uwazasz, ze klaps szkodzi?
            • mike.recz Re: Sprawca pobicia 9-miesięcznej dziewczynki are 21.05.07, 18:43
              Dla rozwiniętego dzieciaka,który kojarzy za co dostał może pomóc ale nie o
              takiej sytuacji mówimy.
              • bloodysunday99 Re: Sprawca pobicia 9-miesięcznej dziewczynki are 21.05.07, 19:47
                mike.recz napisał:

                Jestes brutusem Mike. Jak mozna uderzyc dziecko? Toz to trzeba byc
                zwyrodnialcem. Hipokryzja polska... Tak jak mowilem: Bicie dzieci to jest wasza
                biedna kultura.
                • mike.recz Re: Sprawca pobicia 9-miesięcznej dziewczynki are 21.05.07, 19:52
                  Wiesz co.
                  CIĄGNIJ SIĘ TROLU
                  • bloodysunday99 Masz racje. 21.05.07, 20:02
                    mike.recz napisał:

                    > Wiesz co.
                    > CIĄGNIJ SIĘ TROLU

                    Okej. Ciagne sie. Ale niemniej jednak faktem jest to ze 80% polakow bije swoje
                    dzieci, i chcialem tylko wystawic wasza hipokryzje na swieze powietrze, aby tak
                    nie smierdzialo. Moge Ci powiedziec ze moja mamusia tez zaczynala od klapsow.
                    Skonczylo sie na pobiciu, wyladowalem w szpitalu. Jestes taki sam jak ona.

                    Ciekawe co bys powiedzial ty, gdybys dostal "klapsa" na ulicy og policjanta za
                    np. przejscie przez ulice na czerwonym? Pomysl.

                    Trolu.
                    • mike.recz Re: Masz racje. 21.05.07, 20:08
                      bloodysunday99 napisała: Moge Ci powiedziec ze moja mamusia tez zaczynala od
                      klapsow.
                      > Skonczylo sie na pobiciu, wyladowalem w szpitalu.

                      Jeżeli to prawda,to bardzo szkoda,że twoja mama miała tylko takie argumenty
                      i metody wychowawcze w kontaktach z tobą.

                      bloodysunday99 napisała: Jestes taki sam jak ona.

                      Mocno naciągane twierdznie i bardzo dobrze o tym wiesz.

                      bloodysunday99 napisała:Ciekawe co bys powiedzial ty, gdybys dostal "klapsa" na
                      ulicy og policjanta za
                      > np. przejscie przez ulice na czerwonym?

                      Ja bardzo dobrze wiem.Nie to forum.


                      • bloodysunday99 Re: Masz racje. 21.05.07, 20:16
                        mike.recz napisał:

                        > Nie to forum.

                        Ach, nie to forum... Wiesz co Mike? KAZDE forum w dzisiejszej Polsce musi byc
                        forem nt. jak sie traktuje innych, szczegolnie dzieci. Wszystkie wasze problemy
                        w spoleczenstwie polskim zaczynaja sie od tego, czego wasze dzieci sie ucza w
                        domu. Jezeli argumenty sie koncza, i mamusia daje klapsa, to jest to porazka
                        mamusi - i dziecko bedzie uzywalo takie samy metody wobec innych, a pozniej
                        wobec swoich dzieci.

                        Klaps to porazka, zapamietaj to sobie.
                • ariadna-enta Re: Sprawca pobicia 9-miesięcznej dziewczynki are 21.05.07, 20:00
                  i czemu debilu tragedię dziecka wykorzystujesz do prowokowania i oceniania
                  innych matek.
                  Sam bijesz własne dzieci,że tak atakujesz innych?
                  • bloodysunday99 Oceniam polskie "mamy" 21.05.07, 20:05
                    ariadna-enta napisała:

                    > i czemu debilu tragedię dziecka wykorzystujesz do prowokowania i oceniania
                    > innych matek.
                    > Sam bijesz własne dzieci,że tak atakujesz innych?

                    Jestem zwolennikiem tzw. "lewackiego szanowania dzieci i rozmow z nimi". Aby
                    takich tragedii w przyszlosci nie bylo, chyba trzeba polakom zaczac rozmawiac na
                    temat przemocy wobec dzieci. Przypomne: 80% polakow bije swoje dzieci. To chore.

                    Eh, czy bije swoje dzieci? Niech mi predzej reka uschnie...
                    • ariadna-enta Re: Oceniam polskie "mamy" 21.05.07, 20:20
                      jesteś jakimś socjologiem,że twierdzisz,że 80% rodziców bije dzieci czy tak
                      sobie palnąłeś.
                      Skąd taka statystyka mocno przesadzona.Chyba,że chcesz powiedzieć,ze tylko 20%
                      rodzin to rodziny normalne, a reszta dzieci jest wychowywana przez psychopatów.
                      Nadinterpretacja moim zdaniem.
                      Są owszem w Polsce bite dzieci,ale nie w takim stopniu w jakim to przedstawiasz.
                      Poza tym przedtem obraziłeś wiele polskich matek sugerująć,że bez bicia nie
                      potrfią wychować dziecka i stąd moja gwałtowna reakcja.
                      Nie lubię jak się wkłada wszystkich do jednego worka i na podstawie
                      pojedynczych przypadków ocenia się wszystkich.
                      • bloodysunday99 Re: Oceniam polskie "mamy" 21.05.07, 20:27
                        ariadna-enta napisała:

                        > jesteś jakimś socjologiem,że twierdzisz,że 80% rodziców bije dzieci czy tak
                        > sobie palnąłeś.

                        Palnalem sobie: Oto moje zrodla:
                        www.edziecko.pl/edziecko/1,54933,3340838.html
                        bi.gazeta.pl/im/4/1452/m1452234.jpg
                        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1452263.html
                        www.fdn.pl/index/?id=17e62166fc8586dfa4d1bc0e1742c08b
                        > Skąd taka statystyka mocno przesadzona.Chyba,że chcesz powiedzieć,ze tylko 20%
                        > rodzin to rodziny normalne, a reszta dzieci jest wychowywana przez psychopatów.

                        Niestety, w Polsce chyba tak.

                        > Nadinterpretacja moim zdaniem.
                        > Są owszem w Polsce bite dzieci,ale nie w takim stopniu w jakim to przedstawiasz
                        > .

                        Hmmm, polacy "prawie" nie bija dzieci...

                        > Poza tym przedtem obraziłeś wiele polskich matek sugerująć,że bez bicia nie
                        > potrfią wychować dziecka i stąd moja gwałtowna reakcja.

                        I nie ostatni raz obrazilem. Nie znam ani jednej matki polskiej ktora by swojego
                        dziecka kiedys nie uderzyla. Nie znam ani jednej szwedzkiej matki ktora by sie
                        przyznala do tego ze kiedys swoje dziecko uderzyla.

                        > Nie lubię jak się wkłada wszystkich do jednego worka i na podstawie
                        > pojedynczych przypadków ocenia się wszystkich.

                        A ja nie lubie polskiej hipokryzji i maltretowania dzieci. 80% mowi za siebie
                        kochana.
                        • bloodysunday99 Re: Oceniam polskie "mamy" 21.05.07, 20:49
                          I tak na koniec, bo musze isc popracowac: Ja nie sugeruje ze polskie matki
                          ogolnie sa brutalne. Ja tak twierdze. Tylko zwyrodniala matka uderzy swoje dziecko.
                        • ariadna-enta Re: Oceniam polskie "mamy" 21.05.07, 21:08
                          i znowu kochany walisz z grubej rury
                          twierdzisz,że nie znasz ani jednej polskiej matki,która nie uderzyłaby dziecka,
                          a ja znam i to dużo.
                          Ja jestem córką matki,która nigdy nie podniosła na mnie,ani na brata ręki, ja
                          też swoich synów nie uderzyłam nigdy.nie dbam o to czy mi wierzysz czy nie.A
                          założę się,że takich matek jest bardzo dużo
                          Więc znowu manipilujesz.

                          gdybym była złośliwa napisałabym,że widocznie twoja matka cię biła skoro tyle w
                          tobie pogardy do polskich matek.
                          • bloodysunday99 Re: Oceniam polskie "mamy" 21.05.07, 23:25
                            ariadna-enta napisała:

                            > i znowu kochany walisz z grubej rury
                            > twierdzisz,że nie znasz ani jednej polskiej matki,która nie uderzyłaby dziecka,
                            >
                            > a ja znam i to dużo.
                            > Ja jestem córką matki,która nigdy nie podniosła na mnie,ani na brata ręki, ja
                            > też swoich synów nie uderzyłam nigdy.nie dbam o to czy mi wierzysz czy nie.A
                            > założę się,że takich matek jest bardzo dużo
                            > Więc znowu manipilujesz.
                            >
                            > gdybym była złośliwa napisałabym,że widocznie twoja matka cię biła skoro tyle w
                            >
                            > tobie pogardy do polskich matek.

                            Jezeli jest tak jak piszesz, to moj post nie jest zwrocony do Ciebie. Napisalem
                            "ogolnie" - nie napisalem "wszystkie". To nie jest manipulacja. Przyznam sie ze
                            mozna podejsc do statystyk roznie, i ze te moje 80% to moze liczba w pewnym
                            sensie "manipulowana" - jednak musisz sie przyznac ze istnieje w Polsce problem?

                            Ciesze sie ze Twoi synowie maja matke ktora ich szanuje. Moge jedynie powtorzyc
                            ze ucza sie w domu tego co im dajesz.

                            Matka moich synow nie jest polka, i nigdy nie bede mial dziecka z polska kobieta
                            - do tego punktu nie lubie polskich kobiet - ogolnie uwazam ich za brutalne i
                            znecajace sie psychicznie jak i fizycznie nad swoim otoczeniem. Zauwaz,
                            napisalem ogolnie. Jezeli nie stosujesz "klapsow" (to sie tak ladnie nazywa,
                            nie?), to znaczy ze nie jestes ta czescia polskiego spoleczenstwa ktora jest
                            zwyrodniala, i uzywa przemocy wobec dzieci. Gratuluje.

                            Dlaczego zlosliwa? Masz racje. Moja matka bila mnie co drugi dzien, jest to
                            jedyne co pamietam z dziecinstwa, nie jest to zadna tajemnica. Skakanki, smycze,
                            kapcie, pasy, piesci... Jest typowa polska matka - dumna i niezdolna aby
                            popatrzyc krytycznie na siebie. Cale otoczenie wiedzialo co sie dzieje, ale
                            polacy to (ogolnie) hipokryci, i nikt niczego nie widzial, nikt niczego nie
                            slyszal. Dopiero wtedy kiedy takie dziecko laduje w szpitalu wszyscy sa
                            zbulwersowani. To jest po prostu typowa polska hipokryzja.

                            Moge Ci powiedziec ze te pregi na dup*e przezylem, ale nigdy nie zrozumialem
                            dlaczego dorosli ludzie w moim otoczeniu do tego dopuscili. I chyba nigdy tego
                            nie zrozumiem.
                            • ariadna-enta Re: Oceniam polskie "mamy" 22.05.07, 00:38
                              myślisz tak,a nie inaczej,ale pozwól,że będę jednak upierać się przy tym,że
                              jesteś niesprawiedliwy.Tak samo nie rozumiem ludzi,którzy biją dzieci albo
                              znęcają się nad nimi psychicznie.
                              jeżeli faktycznie masz takie doświadczenia z dzieciństwa to rozumiem w jakimś
                              stopniu twój uraz,ale może spróbuj na to popatrzeć szerzej.
                              Znowu mówisz o polskich kobietach,że są butalne,znęcają się fizycznie i
                              psychicznie nad swoimi dziećmi.
                              Pewnie znowu powiesz,że nie odnosisz tego do wszystkich,ale u ciebie brzmi to
                              jakoś dziwnie
                              jednoznacznie.
                              Wiesz gdybym myślała tak jak ty to na wieść o męzu,który znęca się nad żoną
                              też wsadziłabym wszystkich polskich facetów to jednego wora i napisała,że to
                              egoiści,pijacy,babscy boksezzy itp.
                              Tak nie można moim zdaniem.Banałem będzie jeżeli powiem,że wszędzie są różni
                              ludzie i trochę mi jest przykro,że w tak uproszczony sposób przedstawiasz
                              problem.
                              • bloodysunday99 Podsumowanie: 22.05.07, 03:43
                                Alez tu mowia statystyki a nie ja. Czytalas linki ktore Ci podalem?

                                Moge Ci powiedziec ze w Szwecji w roku 1979, kidy to zabroniono bic dzieci, 53%
                                Szwedow bylo zwolennikami stosowania przemocy wobec dzieci. Dzisiaj jest ich
                                zaledwie 9%. 91% Szwedow jest przeciw stosowania przemocy fizycznej wobec
                                dzieci. Popatrz sobie jeszcze raz na statystyki ktore Ci wyslalem. Mam wspaniale
                                badania na .pdf: Dzialania prawa, profesor Håkan Hydén, sociologia prawna, Lunds
                                Universitet, jesli chcesz, wysle Ci.

                                Podsumuje Ci to jeszcze raz:

                                1. Zdecydowany majorytet polakow akceptuje przemoc wobec dzieci, co potwierdzaja
                                zrodla ktore Ci wyslalem.

                                2. Osobiscie uwazam ludzi ktorzy stosuja przemoc wobec dzieci (tj. klapsy i
                                inne) za zwyrodnialcow - co jest scisle subjektywne.

                                3. Nie twierdze ze WSZYSCY polscy rodzice sa zwyrodnialcami, twierdze jednak ze
                                wiekszosc polskich rodzicow jest bijacymi dzieci zwyrodnialcami, co potwierdzaja
                                statystyki socjologiczne do ktorych podalem Ci wczesniej linki.

                                4. Twierdze ze zakaz bicia dzieci w Polsce wplynie na zachowanie spoleczenstwa
                                polskiego, co jest potwierdzone przez profesora Håkana Hydéna, Lunds Universitet.

                                Tu nie ma zadnych manipulacji.
    • onufry.zagloba Tu jest fotka malutkiej - wraca do zdrowia, 22.05.07, 04:02
      ale jej stan psychiczny pozostawia nadal wiele do zyczenia - nie dziwota:
      www.dziennik.pl/Load.aspx?TabId=198&Action=LoadF&lsnf=AS03-0006&photoId=352201&ArticleId=45281
      A tu jej cholerny wujaszek:
      www.dziennik.pl/Load.aspx?TabId=198&Action=LoadF&lsnf=AS03-0006&photoId=351427&ArticleId=45228

      • onufry.zagloba PS: Abstrahujac od tragedii: wyjatkowo piekne bobo 22.05.07, 04:12
        Nb. Matka zostala powiadomiona, wraca do kraju, do malej.
        • bloodysunday99 Szkoda slow normalnie... 22.05.07, 12:46
          Tez taki sobie jeden przypadek z polska mamusia:

          www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=37262
          • ariadna-enta Re: Szkoda slow normalnie... 22.05.07, 16:52
            człowieku zaczynasz mnie już denerwować z tymi polskimi mamusiami.
            jakbyś nie wiedził,źe media żerują na tragediach i że to się najlepiej
            sprzedaje.Ludziska lubią czytać i oglądać cudze tragedie bo czują się wtedy
            lepsi,a o rzeczach dobrych się nie pisze bo tego ludzie nie kupią.

            dlaczego nie pisze się o matkach rodzin wielodzietnych,które zmagają się z
            codziennością, o matkach ciężko chorych dzieci poświęcających się dla nich
            o milionach normalnych matek,które nie znęcają się nad dziećmi.Bo to nie jest
            medialne.

            a co powiesz o plskich tatusiach -tacy są bez skazy?
            z tego co wszystkim wiadomo to oni właśnie są przede wszystkim winni tragedii
            wielu dzieci.
            • bloodysunday99 Re: Szkoda slow normalnie... 22.05.07, 18:59
              ariadna-enta napisała:

              > a co powiesz o plskich tatusiach -tacy są bez skazy?
              > z tego co wszystkim wiadomo to oni właśnie są przede wszystkim winni tragedii
              > wielu dzieci.

              Masz racje. Ogolnie polscy rodzice sa do niczego. Wiekszosc wychowuje
              "klapsami", bo po co wytlumaczyc kiedy latwiej jest pobic? Ale to ze matki
              polskie sa brutalne, jest raczej chyba ciekawostka socjologiczna.
            • bloodysunday99 ariadna-enta 22.05.07, 19:09
              Tak wogole to zadam Ci kilka pytan, bo jak na razie to jedynie komentujesz moja
              niechec do brutalnych polskich matek.

              1. Czy po przeczytaniu tych linkow i zrodel ktore Ci udostepnilem, nie uwazasz
              ze istnieje problem przemocy wobec dzieci?
              2. Czy nie uwazasz ze trzeba o tym porozmawiac?
              3. Ile ma byc trupow i dzieci w szpitalu zanim zgodzisz sie uznac problem?

              Takie gadanie "a co powiesz o polskich tatusiach" - to dziecinada. Rozmawialismi
              o mamusiach. To ze tatusiowie tez leja swoje dzieci, nie usprawwiedliwia mamus...

              Odpowiedz prosze, nie moge sie doczekac.
              • ariadna-enta Re: ariadna-enta 22.05.07, 20:02
                myśmy się chyba nie zrozumieli-mnie się nie podoba,że mówisz o polskich matkach
                jakby to były jakieś monstra,a to mi się nie podoba i koniec.co do Twoich pytań
                to
                nie twierdzę,że nie ma problemu.Tylko trzeba uzgodnić co kto rozumie pod
                pojęciem bicia.
                Niedawno na przykład byłam świadkiem takiego zdarzenia
                jakiś 3 letni rozhisteryzowany malec nagle położył się na śrosdku ulicy bo
                mamusia nie chciała mu kupić loda. Rozstrzęsiona matka wzięła dziecko z ulicy
                zaniosła je na trawnik i potrząsnęła nim.Co miała robić tłumaczyć dziecku,że
                nie wolno kłaść się na ulicy i czekać aż dojdzie do tragedii?.Aalbo syn
                koleżanki stojący w oknie na 10 piętrze,też zdjęła go z okna i dała małego
                klapsa bo nerwy z obawy o dziecko nie wytrzymały.Nie pochwalam tego ,ale
                rozumiem takie sytuacje
                Jestem natomiast przeciwniczką bicia jako metody wychowawczej,bicia dzieci za
                złe oceny czy złe zachowanie.
                co do bicia bezbronnych niemowląt mam chyba takie samo zdanie jak każdy średnio
                wrażliwy człowiek.Więc nie wmawiaj mi,że bagatelizuję problem.Winni powinni
                ponieść surowe kary.poza tym weż pod uwagę,że dzieci są katowane w większości
                przez przepitych opiekunów,którym wóda ,albo denaturat przeżarły mózg.
                Tu jest pole do popisu dla różnego rodzaju instytucji,wychowanie
                obywtelskie,uczulanie ludzi(znajomych,sąsiadów) na njmiejszy nawet przejaw
                przemocy wobec dzieci.Bo na razie zwłaszcza w małych społecznościach panuje
                dziwna zmowa milczenia na zasadzie "to nie moja sprawa".

                co do Szwecji gdzie dziecka nie można tknąć nawet paluszkiem to kilka m-cy temu
                był emitowany program,że dzieci zaczynają coraz częściej szntażować rodziców i
                narażać na nieprzyjemności.Dzieci skarżą się na rodziców pod byle pretekstem,a
                wręcz dochcodzi do tego,że córki bezpodstawie oskarżają ojców o molestowanie
                seksualne bo tatuś czegoś odmówił,albo podniósł głos za złe oceny czy
                zachowanie w szkole.
                Wszędzie trzeba zachować umiar,a w krajach skandynawskich wylali dziecko z
                kąpielą.

                tyle mogę powiedzieć- jak ci się moja odpowiedż nie w smak to trudno.




















                Jeste
                • bloodysunday99 Re: ariadna-enta 22.05.07, 22:37
                  ariadna-enta napisała:

                  > myśmy się chyba nie zrozumieli

                  Chyba nie.

                  > mnie się nie podoba,że mówisz o polskich matkach
                  > jakby to były jakieś monstra,a to mi się nie podoba i koniec.

                  Na pewno nie wszystkie, ale tak, uwazam ludzi ktorzy stosuja "klapsy" za
                  zwyrodnialcow. Ja w zyciu zadnego z moich dzieci nie uderzylem, i nie wchodza mi
                  na glowe.

                  > co do Twoich pytań
                  > to
                  > nie twierdzę,że nie ma problemu.Tylko trzeba uzgodnić co kto rozumie pod
                  > pojęciem bicia.

                  Mysle ze uderzenie, klaps, lekki czy silny, raczej objektywnie mozna dopisac do
                  kary fizycznej lub przemocy. Nie ma cos takiego jak "prawie klaps". Albo jest
                  klaps albo go nie ma.

                  > Niedawno na przykład byłam świadkiem takiego zdarzenia
                  > jakiś 3 letni rozhisteryzowany malec nagle położył się na śrosdku ulicy bo
                  > mamusia nie chciała mu kupić loda. Rozstrzęsiona matka wzięła dziecko z ulicy
                  > zaniosła je na trawnik i potrząsnęła nim.Co miała robić tłumaczyć dziecku,że
                  > nie wolno kłaść się na ulicy i czekać aż dojdzie do tragedii?.Aalbo syn
                  > koleżanki stojący w oknie na 10 piętrze,też zdjęła go z okna i dała małego
                  > klapsa bo nerwy z obawy o dziecko nie wytrzymały.Nie pochwalam tego ,ale
                  > rozumiem takie sytuacje

                  To co opisujesz na pewno nie jest powodem do dawania klapsow, tym bardziej ze
                  male dzieci tez rozumieja "lewackie tlumaczenie". Wiem to, bo sam to stosuje.
                  Wiedza dokladnie kiedy zartuje, a kiedy jest serio. To ze dziecko kladzie sie na
                  srodku ulicy bo nie dostalo loda, swiadczy wiecej o pewnych bledach
                  wychowawczych, a nie do jakiego stopnia mamusia sie zdenerwowala - i czy ma
                  racje pobic dziecko czy nie.

                  Jezeli jestes swiadoma ze Twoja przyjaciolka daje klapsa swojemu dziecku kiedy
                  skuteczniej jest wytlumaczyc (a nawet zdrowo krzyknac), to mysle ze trzeba z
                  przyjaciolka porozmawiac. Podpowiedziec pewne metody wychowawcze ktore sa
                  skuteczniejsze niz przemoc. Pamietaj, te dziecko sie uczy ze przemoc jest ok,
                  zamiast argumentowania.

                  > Jestem natomiast przeciwniczką bicia jako metody wychowawczej,bicia dzieci za
                  > złe oceny czy złe zachowanie.
                  > co do bicia bezbronnych niemowląt mam chyba takie samo zdanie jak każdy
                  > średnio wrażliwy człowiek.

                  Niestety, w Polsce jest chyba wyjatkowo malo takich "srednio wrazliwych" ludzi.
                  Caly czas slysze o zabojstwach dzieci w tym kraju. Polacy w 80% to zwyrodnialcy
                  bijacy dzieci. Tak niestety mowia statystyki.

                  > Więc nie wmawiaj mi,że bagatelizuję problem.Winni powinni
                  > ponieść surowe kary.

                  Posluchaj, kary sa do d*py. Kiedy orzekiwane jest 25 lat wiezienia za zabojstwo
                  malysza, wtedy juz jest stanowczo za pozno. Chodzi o to aby przyzwyczaic polakow
                  do wychowywania swoich dzieci BEZ stosowania przemocy, najlepiej zrobic to przez
                  zakaz, i spoleczenstwo sie stopniowo zmieni.


                  poza tym weż pod uwagę,że dzieci są katowane w większości
                  > przez przepitych opiekunów,którym wóda ,albo denaturat przeżarły mózg.
                  > Tu jest pole do popisu dla różnego rodzaju instytucji,wychowanie
                  > obywtelskie,uczulanie ludzi(znajomych,sąsiadów) na njmiejszy nawet przejaw
                  > przemocy wobec dzieci.Bo na razie zwłaszcza w małych społecznościach panuje
                  > dziwna zmowa milczenia na zasadzie "to nie moja sprawa".

                  Nie tylko w malych spoleczenstwach, mam duzo przykladow na to ze dziecko zostalo
                  zakatowane w srodku miasta, pedagodzy, rodzina, sasiedzi i pielegniarki o
                  wszystkim wiedzieli, tylko najwygodniej bylo popatrzc w druga strone. Moja matka
                  pila bardzo rzadko, jednak ja smycza po pysku dostawalem 4 razy w tygodniu. Nie
                  ma stereotypow, niestety.

                  >
                  > co do Szwecji gdzie dziecka nie można tknąć nawet paluszkiem to kilka m-cy temu
                  >
                  > był emitowany program,że dzieci zaczynają coraz częściej szntażować rodziców i
                  > narażać na nieprzyjemności.Dzieci skarżą się na rodziców pod byle pretekstem,a
                  > wręcz dochcodzi do tego,że córki bezpodstawie oskarżają ojców o molestowanie
                  > seksualne bo tatuś czegoś odmówił,albo podniósł głos za złe oceny czy
                  > zachowanie w szkole.
                  > Wszędzie trzeba zachować umiar,a w krajach skandynawskich wylali dziecko z
                  > kąpielą.

                  No wiesz? Moze faktycznie zdarzaja sie przypadki gdzie dzieci szantarzuja
                  rodzicow, ale mysle ze nalezy to do rzadkosci. To ze dzieci maja swoj glos w
                  spoleczenstwie, nie jest zle, a normalnie wychowany lojalny dzieciak przeciez
                  nie pojdzie na policje bo nie dostal loda (za to czesto slyszy sie o matkach
                  ktore przy rozwodach naklaniaja swoje dzieci do skladania falszywych zeznan
                  przeciw ojcow, aby dostac pelne prawa rodzicielskie), ale to juz z innej beczki.
                  Akurat mieszkam w Szwecji, dzieci sa tutaj bardzo szczesliwe, szczegolnie te
                  szwedzkie - bo arabskie i polskie wychowuje sie "silna reka"...

                  > tyle mogę powiedzieć- jak ci się moja odpowiedż nie w smak to trudno.

                  Bardzo dobra odpowiedz. Trzymaj tak dalej. Jedynie zastanawiam sie dlaczego
                  przyjelas sobie to do siebie, ze uwazam ze polskie matki OGOLNIE sa zwyrodniale?
                  Przeciez jezeli nie nalezysz do grupy nalegajacej na wychowywanie klapsami, to
                  nie jestes problemem?
                  • ariadna-enta Re: ariadna-enta 22.05.07, 23:28
                    znowu napisałeś o matkach,które przy rozwodzie każą kłamać swoim dzieciom i
                    wygadywać niestworzone rzeczy o ojcach.

                    Zgoda tak się zdarza.No to ja odwrócę to i powiem,że i tatusiowie oczerniają w
                    bardzo brzydki sposób matki.
                    Tak niestety bywa niezależnie od płci,że przy rozwodach ludzie zapominją o
                    dobru dziecka i zaczynają bezpardonową walkę o jego przychylność nie bacząć ,że
                    wyrządzają tym krzywdę swoim pociechom.

                    mnie chodzi tylko o jakieś poczucie sprawiedliwosci i obiektywizmu.
                    Nie biorę Twoich odpowiedzi do siebie bo mnie one nie dotyczą,ale bronię w
                    pewnym sensie polskich kobiet,o których ty delikatnie mówiąc masz dość
                    radykalne zdanie.

                    teraz ja się trochę poznęcam na polskimi facetami.
                    Chodzi o molestowanie seksualne,w tym zdaje się są "dobrzy'
                    Dzisiaj znowu była mowa o takim mężczyżnie to znaczy nie mężczyżnie tylko czymś
                    co molestowało 4 córkę.Dziewczynka w rozmowie z opiekunką(dziewczynak trafiła
                    do pogotowia opiekuńczego) określała to ,zę tatuś zaklejał jej dziurkę
                    cokolwiek to miało znaczyć i że leci jej krewka i bardzo bolało.
                    ja bym chętnie temu gnojowi też zakleiła nasyłając na niego tak z 5 chłopa ze
                    100 kg wagi i niech poczuje jak to jest.
                    Wredna jestem?- owszem.

                    na koniec traktowanie dzieci nie zależy od płci tylko od charakteru i
                    wrażliwości człowieka.
                    • bloodysunday99 Re: ariadna-enta 23.05.07, 00:27
                      ariadna-enta napisała:

                      > znowu napisałeś o matkach,które przy rozwodzie każą kłamać swoim dzieciom i
                      > wygadywać niestworzone rzeczy o ojcach.
                      >
                      > Zgoda tak się zdarza.No to ja odwrócę to i powiem,że i tatusiowie oczerniają w
                      > bardzo brzydki sposób matki.

                      Sa i tacy, i sa tacy ktorzy zostawiaja swoje dzieci, i zapominaja ich. Ktorzy
                      nie zauwazaja usmiechu lub gestu. Masz racje.

                      > Tak niestety bywa niezależnie od płci,że przy rozwodach ludzie zapominją o
                      > dobru dziecka i zaczynają bezpardonową walkę o jego przychylność nie bacząć ,że
                      >
                      > wyrządzają tym krzywdę swoim pociechom.

                      Prawda, prawda...

                      > mnie chodzi tylko o jakieś poczucie sprawiedliwosci i obiektywizmu.
                      > Nie biorę Twoich odpowiedzi do siebie bo mnie one nie dotyczą,ale bronię w
                      > pewnym sensie polskich kobiet,o których ty delikatnie mówiąc masz dość
                      > radykalne zdanie.

                      Bo jest taka sytuacja. Przez wiele lat juz jezdze po Rosji i Centralnej Azji, i
                      zauwazylem ze nawet tam, w biedzie i zapomnieniu, matki nie sa brutalne wobec
                      dzieci jak matki w Polsce. Na wschodzie ogolnie pije i bije ojciec, a matka jest
                      odpowiedzialna, kochajaca glowa domu, czesto zarabiajaca na cala rodzine. Raczej
                      dziwne.

                      > teraz ja się trochę poznęcam na polskimi facetami.
                      > Chodzi o molestowanie seksualne,w tym zdaje się są "dobrzy'
                      > Dzisiaj znowu była mowa o takim mężczyżnie to znaczy nie mężczyżnie tylko czymś
                      >
                      > co molestowało 4 córkę.Dziewczynka w rozmowie z opiekunką(dziewczynak trafiła
                      > do pogotowia opiekuńczego) określała to ,zę tatuś zaklejał jej dziurkę
                      > cokolwiek to miało znaczyć i że leci jej krewka i bardzo bolało.
                      > ja bym chętnie temu gnojowi też zakleiła nasyłając na niego tak z 5 chłopa ze
                      > 100 kg wagi i niech poczuje jak to jest.
                      > Wredna jestem?- owszem.

                      Dlaczego wredna? Nie jestes wcale wredna. To ze nastepny zwyrodnialec "robi"
                      swoja corke, nie mysl ze bede tu go bronil. Ten komentarz byl na miejscu.

                      >
                      > na koniec traktowanie dzieci nie zależy od płci tylko od charakteru i
                      > wrażliwości człowieka.

                      Tez tak mysle.

                      Tak wogole to ciesze sie ze jest gdzies na poludniu Polski rozsadna polka ktora
                      swoich dzieci nie bije. Wiem ze nie jestes jedyna, ale mysle ze jestes
                      mniejszoscia z Twoim raczej racjonalnym podejsciem do wychowywania. A szkoda, bo
                      dzieci sa do calowania a nie do bicia. Przecietny polak tego nie rozumie.

                      Chce Ci tez powiedziec ze polacy czesto odbieraja krytyke bardzo osobiscie,
                      identyfikujac sie jako wlasnie... polacy. A pomysl inaczej: Identyfikj sie jako
                      nalezaca do tej scislej grupy ktora jestes najpierw (np. ta dobra matka),
                      szczegolnie o cechach pozytywnych (pisalas o wrazliwosci np.), a potem do tej
                      szerokiej (polska matka) ktora ma szerokie cechy, jednak ogolnie negatywne (tu
                      wchodza moje glupie statystyki). To ze wyjezdzam na polskie matki jest
                      calkowicie w porzadku bo istnieje problem. Ty sie do tej grupy nie zaliczasz,
                      wiec nie czuj sie dotknieta czy obrazona. To ze jestes "inna" swiadczy o Tobie.

                      Zdaje sobie sprawe z tego ze nie moglbym miec takiej dyskusji z czlowiekiem
                      ktory siega po przemoc, bo nie byloby o czym rozmawiac: Taki czlowiek nie umie
                      argumentowac, jedynie umie dawac klapsy. Ja sie nawet przyznaje do pewnych
                      swoich slabosci, co jest np. moj ostry profil, czasami za ostry, mam nadzieje ze
                      rozumiesz dokad daze. Podpisuje sie pod kazdym slowem ktore napisalem, jednak
                      mozna byloby zawinac je inaczej. Ale nie wiem czy bys wtedy zareagowala?

                      8)
                      • bloodysunday99 Re: ariadna-enta 23.05.07, 00:41
                        Napisalem:

                        To ze wyjezdzam na polskie matki jest
                        calkowicie w porzadku bo istnieje problem. Ty sie do tej grupy nie zaliczasz,
                        wiec nie czuj sie dotknieta czy obrazona. To ze jestes "inna" swiadczy o Tobie.

                        A mialo byc:

                        Ty sie do tej grupy zaliczasz, ale tylko sama wiesz ktore z cech okreslonych
                        ogolnie naleza do Ciebie, a ktore nie. Wiec to co w niektorych uszach moze
                        brzmiec jako obrazenie, w innych uszach bedzie komplementem. Jedynie Ty wiesz co
                        jest u Ciebie w glowie. Ja Cie nie osadzam. To ze jestes "inna" swiadczy o Tobie.

                        Pozdr.
                      • ariadna-enta Re: ariadna-enta 23.05.07, 01:02
                        problem bicia dzieci w Polsce istnieje,ale myślę,że pokolenie młodzsze już
                        inaczej będzie swoje dzieci wychowywać.To znaczy nigdy nie będzie idealnie,ale
                        generalnie młodsze pokolenia są barzdziej uczulone na ten problem.
                        A starsze- no cóż jesteśmy społeczeństwem chłopskim gdzie trudy życia,bieda w
                        pewnym sensie ukształtowało taką mentalnośc.Taki chłop miał na ogół kupę
                        dzieci,żył z ciężkiej pracy na roli,był niewykształcony,nikt nie zawracał sobie
                        wtedy głowy jakimiś prawami dziecka.jedyną metodą wychowawczą jaką znał była
                        jego ciężka ręka.Uważane to było za coś normalnego.
                        to było dawno czasy się co prawda zmieniły,ale nie tak łatwo wyrugować z ludzi
                        pewien sposób myślenia.Tak to szło przez pokolenia.Ile razy słyszałam od
                        starszych ludzi "ja brałem od ojca w skórę i wyrosłem na porządnego
                        człowieka,więc synowi też przyleje niech poczuje męską rękę",albo takie "tyłek
                        nie szklanka".
                        trzeba uczyć ludzi,że biciem się niczego nie osiągnie,ale to potrwa.
                        Poza tym w POlsce jest duży problem pijaństwa co niestety nie ułatwia sprawy.
                        Niestety na bycie rodzicem nie trzeba żadnych papierów i byle kto może nim
                        zostać czy się do tego nadaje czy nie.

                        aha i dalej twierdzę,że to na ogół tatusiowie biją dzieci,a nie mamusie.

                        skąd ty wiesz,że jestem z południowej Polski?
                        przecież o tym nie wspominałam.
                        • bloodysunday99 Re: ariadna-enta 23.05.07, 12:56
                          ariadna-enta napisała:


                          > aha i dalej twierdzę,że to na ogół tatusiowie biją dzieci,a nie mamusie.

                          No i wg. statystyk masz racje. To co mnie zadziwia, to fakt ze ogolnie kobiety
                          sa bardziej wrazliwe i empacyjne od facetow, i bicie dzieci nie jest raczej
                          cecha lagodna, uczuciowa...

                          > skąd ty wiesz,że jestem z południowej Polski?
                          > przecież o tym nie wspominałam.

                          Heh, masz napisane o sobie gdzies w profilu. Nie jestem agentem. 8)
                          • bloodysunday99 Nastepna polska mamusia pokazala co umie 25.05.07, 13:07
                            Pijaną kobietę, która wczoraj wieczorem ciężko pobiła swoją czteroletnią córkę
                            zatrzymała policja w Bydgoszczy (Kujawsko-Pomorskie). O pobiciu dziewczynki
                            powiadomiła jej sześcioletnia siostra.
                            Jak powiedziała Katarzyna Witkowska, z zespołu prasowego kujawsko-pomorskiej
                            policji, sześcioletnia Sandra zapukała do sąsiada i powiedziała mu, że jej
                            siostra została pobita i potrzebuje pomocy.

                            - Kiedy mężczyzna wszedł do domu i zobaczył pobitą dziewczynkę, natychmiast
                            wezwał pogotowie. Lekarz po stwierdzeniu licznych urazów na ciele dziewczynki
                            zabrał ją do szpitala - dodała Witkowska.
                            REKLAMA Czytaj dalej

                            Wezwani na miejsce policjanci zatrzymali 40-letnią pijaną matkę dziewczynek.
                            Kobieta miała 2,91 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu.

                            - Do dyspozycji prokuratora została osadzona w policyjnym areszcie. W piątek do
                            sądu trafi wniosek o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztowania, a także
                            o umieszczenie dziewczynek w Domu Małego Dziecka - dodała Witkowska.

                            Za znęcanie się fizyczne i psychiczne nad córką zatrzymanej kobiecie grozi kara
                            do pięciu lat więzienia.

                            wiadomosci.onet.pl/1542059,11,item.html

                            Mamusia dostanie na pewno warunek, bo mamusia...
                            • bloodysunday99 Polska to pieklo dzieci 25.05.07, 13:28
                              Czy was tam kosciolku nie ucza ze dzieci sie nie bije, katolicy?
                              • ariadna-enta Re: Polska to pieklo dzieci 25.05.07, 18:16
                                znowu zaczynasz?
                                jakie piekło.Masz jakąś dziwną skłonność do mocnych i przesadnych sformułowań.
                                Pomyśleć,że w POlsce żyją same znerwicowane i niesczęśliwe dzieci.
                                Ja widuję na ogół normalne,zadowolone dzieci.
                                W jakim ty się środowisku obracasz,w środowisku patologicznym?,że tak zapytam.
                                Wywal te cholerne gazety i statystyki i rozejrzyj się dookoła,że różnie
                                bywa,ale na pewno nie jest tak tragicznie jak to przedstawiasz.

                                aha i twój atak na katolików pasuje do kogoś wybacz,prymitywnego,któremu brak
                                argumentów,a nie człowieka inteligentnego za którego zapewne się uważasz.
                                • bloodysunday99 Re: Polska to pieklo dzieci 25.05.07, 19:54
                                  ariadna-enta napisała:

                                  > znowu zaczynasz?
                                  > jakie piekło.Masz jakąś dziwną skłonność do mocnych i przesadnych sformułowań.
                                  > Pomyśleć,że w POlsce żyją same znerwicowane i niesczęśliwe dzieci.
                                  > Ja widuję na ogół normalne,zadowolone dzieci.

                                  A Ty tez zaczynasz? Dlaczego sie identyfikujesz z tymi ktorzy swoje dzieci bija?
                                  Zaczne niedlugo myslec ze robisz jedno, a piszesz cos innego. Ja urodzilem sie w
                                  Polsce, ale polakiem nie jestem, nie mam z polakami NIC wspolnego. Jestem
                                  socjalista, nie bije dzieci, jestem racjonalista, niewierzacym, i definitywnie
                                  nie identyfikuje sie z lochmotem ktory katuje dzieci. Widze jednak ze Ty tak.

                                  > W jakim ty się środowisku obracasz,w środowisku patologicznym?,że tak zapytam.
                                  > Wywal te cholerne gazety i statystyki i rozejrzyj się dookoła,że różnie
                                  > bywa,ale na pewno nie jest tak tragicznie jak to przedstawiasz.

                                  Ja, tu gdzie mieszkam, na ulicy polakow obchodze z daleka, bo duza czesc ich sie
                                  zatacza, bluznia niesamowicie, i daja nienajlepsze wrazenie.

                                  > aha i twój atak na katolików pasuje do kogoś wybacz,prymitywnego,któremu brak
                                  > argumentów,a nie człowieka inteligentnego za którego zapewne się uważasz.

                                  Dzisiaj przyszla poczta jak raz ksiazka Richarda Dawkinsa, The God Delusion,
                                  poczytaj sobie, i zobaczysz co ma do powiedzenia na temat religji, a szczegolnie
                                  katolicyzmu, znany brytyjski etolog, biolog, ewolucjonista. On tez uwaza
                                  katolikow za zaklamanych hipokrytow. Mysle ze Dawkins moze byc o wiele
                                  madrzejszy niz ty i ja razem, takze nie wyciagajmy na razie wnioskow o IQ.

                                  Jezeli masz ochote, mozemy "po-ar-gu-men-to-wac" nt. wiary, chcesz?

                                  Wytlumacz mi lepiej, dlaczego znowu slysze ze polska mamusia pobila swoje
                                  dziecko? Przypadek, czy spotkamy sie tutaj za dwa dni znowu?
                                  • ariadna-enta Re: Polska to pieklo dzieci 26.05.07, 15:04
                                    widzisz ja się w Polsce urodziłam,mieszkam tu i jestem Polką.
                                    już ci raz pisałam,że nie biorę tego co piszesz do siebie,ale zrozum,że
                                    denerwuje mnie te twoje pisanie o Polakach,a zwłaszcza o polskich matkach.
                                    Nie możesz tego pojąć to nie moja wina.

                                    to gdzie ty żyjesz w tej Polsce,że tak musisz omijać tych strasznych
                                    Polaków,która się zatacza i w ogóle jest prymitywana. Tu gdzie ja mieszkam też
                                    są tacy ludzie,ale większość jest normalna.W ogóle co robisz w POlse skoro tu
                                    mieszkają jak można wywnioskować z twojego pisania sami pijacy,zdegenerowane
                                    matki,zacofani katolicy i w ogóle jakieś dna moralne.
                                    Wyjedż stąd do krainy szczęśliwości. Nie będziesz musiał się stykać z tym
                                    brudem.Po co się masz męczyć.
                                    Przesadzam?? być może,ale stosuje twoją metodę.

                                    co do katolicyzmu dośc się na ten temat naczytałam i doskonele wiem jakie
                                    grzechy i zło popełnił. Jeśli chodzi o samych katolików to jak wszędzie bywają
                                    różni- jedni są zakłamani,obłudni,zli,a inni to normalni dobrzy ludzie.
                                    Ty dzielisz ludzi wg narodowości i religii,a ja na (ogólnie mówiąc) na lepszych
                                    i gorszych bez względu skąd się wywodzą.

                                    co ci mam tłumaczyc,że jakaś mamusia pobiła dziecko- tak było jest i niestety
                                    będzie.Co to ma do zdecydowanej większości dobrych matek.Chcesz się posiłkować
                                    tylko sensacyjną prasą to i masz spaczony obraz rzeczywistości.

                                    a propos Polakiem nie jesteś,a mówiłeś,że mamusia cię biła,a więc nie tylko
                                    polskie matki biją dzieci.
                                    Życzenia na dzień matki jej złożyłeś?


                                    • bloodysunday99 Dzien Matki 26.05.07, 15:40
                                      ariadna-enta napisała:

                                      > widzisz ja się w Polsce urodziłam,mieszkam tu i jestem Polką.
                                      > już ci raz pisałam,że nie biorę tego co piszesz do siebie,ale zrozum,że
                                      > denerwuje mnie te twoje pisanie o Polakach,a zwłaszcza o polskich matkach.

                                      Troszke mnie dziwi ze denerwuje Cie moj belkot o polskich "mamusiach", a nie
                                      denerwuje Cie to ze te polskie "mamusie" katuja swoje dzieci. Czy jetes takze
                                      aktywna wobec zwyrodnialcow ktorzy propaguja "klapsy"?

                                      > to gdzie ty żyjesz w tej Polsce,że tak musisz omijać tych strasznych
                                      > Polaków,która się zatacza i w ogóle jest prymitywana. Tu gdzie ja mieszkam też
                                      > są tacy ludzie,ale większość jest normalna.W ogóle co robisz w POlse skoro tu
                                      > mieszkają jak można wywnioskować z twojego pisania sami pijacy,zdegenerowane
                                      > matki,zacofani katolicy i w ogóle jakieś dna moralne.
                                      > Wyjedż stąd do krainy szczęśliwości. Nie będziesz musiał się stykać z tym
                                      > brudem.Po co się masz męczyć.

                                      Oj, ja juz w Polsce nie mieszkam 20 lat, i nie mam zamiaru wracac.

                                      > Przesadzam?? być może,ale stosuje twoją metodę.

                                      Nie przesadzasz, masz racje. Polska to bagno, wszyscy uciekaja. Poczytaj sobie o
                                      tym ile polakow opuscilo kraj.

                                      > co do katolicyzmu dośc się na ten temat naczytałam i doskonele wiem jakie
                                      > grzechy i zło popełnił. Jeśli chodzi o samych katolików to jak wszędzie bywają
                                      > różni- jedni są zakłamani,obłudni,zli,a inni to normalni dobrzy ludzie.

                                      Jestem ateista, mam wysokie wartosci moralne, i nie dlatego ze sie boje piekla,
                                      ale dlatego ze wierze ze dobro plodzi dobro. (Dlatego tez nie rozumiem agresji
                                      polskich "mamus" wobec swoich dzieci)

                                      > Ty dzielisz ludzi wg narodowości i religii,a ja na (ogólnie mówiąc) na lepszych
                                      >
                                      > i gorszych bez względu skąd się wywodzą.

                                      Zdecydowanie dziele ludzi w pewne grupy, tj. np. ogolnie polacy jako grupa
                                      ponizajaca swoje dzieci, i stosujaca na wysoka skale przemoc zamiast argumentow.
                                      To jest faktem, tak mowia statystyki, tak mowia przypadki o ktorych mozna czytac
                                      w prasie codziennie. Masz racje, dziele ludzi w wierzacych i niewierzacych, bo
                                      uwarzam wiare za zlo i obludztwo. Statystyki mowia ze 90% polakow to ludzie
                                      nalezacy do kosciola katolickiego. Uwazam ze ktos kto nalezy (i chodzi) do
                                      kosciola katolickiego jest jego zwolennikiem. Ja do Hitlerjugend nie naleze, bo
                                      nie jestem zwolennikiem faszyzmu, dla porownania.

                                      > co ci mam tłumaczyc,że jakaś mamusia pobiła dziecko- tak było jest i niestety
                                      > będzie.Co to ma do zdecydowanej większości dobrych matek.Chcesz się posiłkować
                                      > tylko sensacyjną prasą to i masz spaczony obraz rzeczywistości.

                                      Posluchaj, nie musisz mi sie tlumaczyc. Prowadze z Toba jedynie wymiane zdan. To
                                      o "wytlumaczeniu" bylo jedynie retoryka. Nigdy nie napisalem ze w Polsce nie ma
                                      dobrych matek, twierdze jedynie ze tych zwyrodnialych jest nadmiar, to jest
                                      niestety majorytet. Statystyki mowia ze 80% polskich matek zneca sie fizycznie
                                      nad swoimi dziecmi, kiedy pisze znecanie, pisze klapsy i td.

                                      Jestem bardzo (czytaj: baaaardzo) krytyczny wobec prasy sensacyjnej, mam taka
                                      robote, gdzie musze miec wobec niej krytyczne podejscie, a moje zdanie o
                                      polskich tatusiach i mamusiach jest utworzone przez, po pierwsze, statystyki, po
                                      drugie, zrodla w prasie, po trzecie, obserwacji (na ostatnim miejscu, znam
                                      ograniczona ilosc polakow).

                                      > a propos Polakiem nie jesteś,a mówiłeś,że mamusia cię biła,a więc nie tylko
                                      > polskie matki biją dzieci.

                                      Moja "mamusia" akurat jest polka, prawdziwa wspaniala spowiadajaca sie
                                      katoliczka. Ostatnie co mi powiedziala, to klamstwo w zywe oczy, ze mnie nigdy
                                      nie uderzyla.

                                      > Życzenia na dzień matki jej złożyłeś?

                                      Ja mojej matki nie widzialem juz 10 lat, a ona z koleji nigdy nie widzala swoich
                                      wnukow. Wyslala mi kartke na Wigilje, odeslalem ja spowrotem nie otwierajac jej.
                                      To sa konsekwencje za brak szacunku i przemocy wobec swojego dziecka. Zle mi sie
                                      robi kiedy o niej slysze.

                                      Nie. Nie zlozylem jej zyczen na Dzien Matki - nie zasluzyla sobie.
                                      Nikomu nie zycze takiej matki jak ona.


                                      Pozdr.
                                      • ariadna-enta Re: Dzien Matki 26.05.07, 17:41
                                        lubisz prowokować?
                                        ok to i ja się tak pobawię.
                                        Rozumiem,że ci co nie wyjechali to nieudacznicy,zacofańcy,moralne dno.
                                        No ja się nigdzie stąd nie wybieram,ani wielu moich znajomych.
                                        Dobrze mi tu i jakoś,pracuję ,wychowuję dzieci(bez bicia i wyzwisk),nie piję i
                                        wyobraż sobie,że jestem praktykującą katoliczką.Pewnie mi zaraz napiszes,że
                                        jestem jakimś dziwolągiem bo jak można być katolikiem i być w porządku.To nie
                                        pasuje do twojej wizji świata,którą sobie stworzyłes. Niech ci juz
                                        będzie.Porównijesz katolików do hitelrjugend?- pozwól,ze nie będę tego
                                        komentować. Na jakiej podstawie uważasz,ze ty jako niewierzący masz moralną
                                        przewagę nad ludżmi wierzącymi. Nie uważasz,że to zarozumiałość?
                                        Dla ciebie to pewnie niepojęte,że można w Polsce być normalnym człowiekiem,a ja
                                        nie jestem jedyna.Takich jest w POlsce dużo. Uparty jesteś i nie przyjmujesz
                                        tego do wiadomości.

                                        Dlaczego zupełnie bezpodstawnie zarzucasz,ze nie oburzam się kiedy słyszę o
                                        bijących matkach.Nieraz dawałam upust mojej złości na takich rodziców(ojców
                                        też) Osobiście nie znam żadnej takiej matkiani ojca,ale gdybym znała na pewno
                                        nie siedziałabym cicho i coś bym z tym zrobiła.

                                        widzisz ty mamusi nie widziałeś tyle lat. Ja ze swoją mam świetny kontakt.
                                        Natomiast moi synowie mnie ubóstwiają,są bardzo emocjonalnie ze mną związani
                                        chociaż jeden jest już dorosły.Ze wszystkimi problemami przychodzą do mnie i
                                        mogą ze mną porozmawiac dosłownie o wszystkim.
                                        A jakie piękne życzenia i prezenty od nich dostałam.

                                        Życzę ci więcej zrozumienia dla innych i żebyś nie mierzył wszystkich wg
                                        własnych doświadczeń.Rozumiem twoje urazy z dzieciństwa,ale postaraj się być
                                        bardziej sprawiedliwy w osądach.
                                        Więcej uśmiechu i życzliwości dla innych- to naprawdę pomaga uwierz mi.))

                                        pozdrawiam.


                                        • bloodysunday99 Re: Dzien Matki 26.05.07, 19:24
                                          ariadna-enta napisała:

                                          > lubisz prowokować?

                                          Musze sie przyznac, lubie.

                                          > Rozumiem,że ci co nie wyjechali to nieudacznicy,zacofańcy,moralne dno.

                                          Nie, tak nie sadze. Znam kilku normalnych ludzi ktorzy ze wzgledu na swoj wiek
                                          nie chca wyjechac z Polski, chociaz maja mozliwosc.

                                          > No ja się nigdzie stąd nie wybieram,ani wielu moich znajomych.
                                          > Dobrze mi tu i jakoś,pracuję ,wychowuję dzieci(bez bicia i wyzwisk),nie piję i
                                          > wyobraż sobie,że jestem praktykującą katoliczką.Pewnie mi zaraz napiszes,że
                                          > jestem jakimś dziwolągiem bo jak można być katolikiem i być w porządku.

                                          Nie, uwazam po prostu ze jest bledem wybierania dla swoich dzieci wiary. Jest to
                                          indoktrynacja. Nie wybierajac wiary dzieciom, zadko pozniej te dzieci wybieraja
                                          wiare dla siebie, co stwarza zagrozenie religji. Podejrzewam ze Ty wiary nie
                                          wybieralas, lecz wybrali za Ciebie rodzice? (TRZEBA dziecko szybciutko
                                          ochrzszcic, komunia, bierzmowanie, spowiedzi...) Troche szkoda ze ludzie
                                          wierzacy nie sa bardziej krytyczni wobec tych instytucji ktore sprzedaja
                                          "wiare", i ogolnie nie sympatyzuje z mentalna apatia gdzie kler "naprowadza" na
                                          idealna droge. Pod tym wzgledem jestem krytyczny wobec ludzi wierzacych, tak.

                                          To nie
                                          > pasuje do twojej wizji świata,którą sobie stworzyłes. Niech ci juz
                                          > będzie.Porównijesz katolików do hitelrjugend? - pozwól,ze nie będę tego
                                          > komentować.

                                          Czy ja cos takiego napisalem? Napisalem ze JA do Hitlerjugend nie naleze, bo nie
                                          jestem faszysta. Jest zasadnicza roznica. Przeczytaj sobie uwaznie jeszcze raz.

                                          Na jakiej podstawie uważasz,ze ty jako niewierzący masz moralną
                                          > przewagę nad ludżmi wierzącymi. Nie uważasz,że to zarozumiałość?

                                          Uwazam to za zarozumialosc kiedy slysze cos takiego jak "wartosci katolickie".
                                          Co to jest? Elementarna sojologia i antropologia dowodzi ze "wartosci" ktore
                                          katolicy tak zrecznie "porwali", sa podstawa ewolucji czlowieka i pierwotnych
                                          spoleczenstw. (Teraz nie mow ze nie uznajesz ewolucji, bo na prawde nie bedzie
                                          sensu o czym dyskutowac) Wiara chrzescijanska jest stanowczo za mloda aby mowic
                                          ze jakies tam ogolnie uniwersalne wartosci naleza do niej. To jest po prostu
                                          nieporozumienie. Moralna przewaga istnieje w tym, ze ja wybieram byc dobrym bo
                                          doszedlem do wniosku ze jest to wlasciwe, a nie dlatego ze ktos mi grozi
                                          pieklem, co jest podstawa wiekszosci religji.

                                          > Dla ciebie to pewnie niepojęte,że można w Polsce być normalnym człowiekiem,a ja
                                          >
                                          > nie jestem jedyna.Takich jest w POlsce dużo. Uparty jesteś i nie przyjmujesz
                                          > tego do wiadomości.

                                          Nie. Przyjmuje do wiadomosci ze 20% polskich rodzicow nie bije swoich dzieci (w
                                          tym Ty) i nie poniza ich. Reszte uwazam za zwyrodnialcow ktorzy naduzywaja
                                          swojej wladzy nad dziecmi, ktore z wiadomych przyczyn nie moga sie obronic.

                                          > Dlaczego zupełnie bezpodstawnie zarzucasz,ze nie oburzam się kiedy słyszę o
                                          > bijących matkach.Nieraz dawałam upust mojej złości na takich rodziców(ojców
                                          > też) Osobiście nie znam żadnej takiej matkiani ojca,ale gdybym znała na pewno
                                          > nie siedziałabym cicho i coś bym z tym zrobiła.

                                          Byla to moze nadinterpretacja, jesli tak, przepraszam, jednak zauwazylem ze masz
                                          obrone "polskich mamus" bardzo blisko Twojego serca, chociaz wiesz z pewnoscia
                                          ze istnieje w Polsce problem przemocy. Dziwi mnie to, bo ktos kto uwaza sie za
                                          czlowieka moralnego (ie. tzw. "wartosci moralne kosciola katolickiego"), wybiera
                                          przeciez strone najslabszego. Nie mozna powiedziec ze czlowiek dorosly jest
                                          slabszy od dziecka, bo dziecko "wyprowadzilo go z rownowagi" - to jest po prostu
                                          nonsens.

                                          Cieszy mnie jednak to ze piszesz ze interweniujesz wobec rodzicow bijacych swoje
                                          dzieci.

                                          > widzisz ty mamusi nie widziałeś tyle lat. Ja ze swoją mam świetny kontakt.

                                          Podejrzewam ze Twoja mamusia byla lepsza od mojej. Niestety nie wybieramy
                                          rodzicow, jesli byloby tak, na pewno nie wybralbym tej ktora mialem, lecz
                                          usmiechnieta, mila, szczera i czula ateistke, ktora by mnie szanowala. Nietety
                                          moja "mamusia" byla tez moim katem.

                                          > Natomiast moi synowie mnie ubóstwiają,są bardzo emocjonalnie ze mną związani
                                          > chociaż jeden jest już dorosły.Ze wszystkimi problemami przychodzą do mnie i
                                          > mogą ze mną porozmawiac dosłownie o wszystkim.
                                          > A jakie piękne życzenia i prezenty od nich dostałam.

                                          Troszeczke mnie zaskoczylas tym "a jakie piękne życzenia i prezenty od nich
                                          dostałam", wiesz? Czy moge to zrozumiec ze w Twojej rodzinie milosc mierzy sie
                                          prezentami i zyczeniami ktore sie dostaje od dzieci?

                                          Opowiem Ci taka mala bajke: W przeszlym roku wzialem swoich synow na
                                          4-miesieczna podroz do Centralnej Azji. Nie dostalem od nich za to prezentow,
                                          nie skldali mi zadnych zyczen, ale wiem ze czesto wybieraja spedzic czas ze mna,
                                          zamiast np. z kolega lub nawet ze swoja matka (ktora jest wspaniala kobieta i
                                          kocha ich bezgranicznie). Te chwile z naszej podrozy ktore najwiecej dla mnie
                                          znacza, to nie jest jakis prezent i oficjalne podziekowanie, to jest przytulenie
                                          lub wspolne zrobienie kolacji, wieczorny spacer po miescie. Napisalem bajka, bo
                                          jest to prawda ale i tez bajka.

                                          No ale rozni ludzie, rozne wartosci. Cieszy mnie jednak ze cie ubostwiaja, to
                                          znaczy ze jestes ogolnie dobra matka, co jest wg. mnie najwazniejsze.

                                          > Życzę ci więcej zrozumienia dla innych i żebyś nie mierzył wszystkich wg
                                          > własnych doświadczeń.Rozumiem twoje urazy z dzieciństwa,ale postaraj się być
                                          > bardziej sprawiedliwy w osądach.

                                          Dziekuje, ale czy takie zrozumienie innych ma znaczyc ze mam wiecej nie mowic o
                                          najwiekszym problemie jaki istnieje w Polsce - przemocy wobec najmlodszych?
                                          Mysle ze nie bede wyrozumialy, wybieram strone dzieci ktore laduja w szpitalach.
                                          (No i tych ktore nie laduja w szpitalach, ale dostaja klapsy i policzki)

                                          > Więcej uśmiechu i życzliwości dla innych- to naprawdę pomaga uwierz mi.))
                                          >
                                          > pozdrawiam.

                                          Dziekuje bardzo, pozdrawiam rowniez.
                                          • ariadna-enta Re: Dzien Matki 26.05.07, 20:27
                                            od czego tu zacząć
                                            Taak mój zindoktrynowany starszy syn sam podjął decyzję,że przestaje chodzić do
                                            kościoła gdyż nie wierzy. Nikt w naszej rodzinie nie robi z tego problemu.
                                            Kiedy młodszy być może będzie chciał zrobić to samo,też ptzyjmniemy to ze
                                            zrozumieniem. Ja katoliczką zostałam i ani myślę się tego wstydzić,ani
                                            tłumaczyć się z tego. Niech już zostanie,że jestem pod wpływem"złych
                                            mocy",które nie pozwalają mi samodzielnie myśleć.Taka już sobie zostanę.

                                            druga rzecz- co tam napisałeś,że mierzę uczucia moich dzieci otrzymanymi
                                            prezentami?. Większej głupoty nie słyszałam. oni mnie na co dzień kochają
                                            (chociaż żadnymi aniołami nie są i nieraz sprawiają kłopopty),ale przecież
                                            Dzień Matki jest szczególny. Większość w tym dniu składa matkom życzenia i daje
                                            kwiaty. A moze tobie jest żal,że nie masz ich komu dać i stąd twoja złośliwość?


                                            i prosze nie pytaj mnie juz czy nie widzę problemu bitych dzieci. Już kilka
                                            razy pisałam,że widzę,ale niewiele naprawdę mogę zrobić jedynie ganić takie
                                            sytuacje co już czyniłam. Swoje pretensje i żale kieruj do takich matek,albo
                                            odpowiednich instytucji,które się tym zajmują.Bo tak jak ja bym była
                                            odpowiedzialna za to co robią inni.

                                            no to udanego wieczoru
                                            pozdrawiam.
                                            • bloodysunday99 Re: Dzien Matki 26.05.07, 21:06
                                              ariadna-enta napisała:

                                              > od czego tu zacząć
                                              > Taak mój zindoktrynowany starszy syn sam podjął decyzję,że przestaje chodzić do
                                              >
                                              > kościoła gdyż nie wierzy. Nikt w naszej rodzinie nie robi z tego problemu.
                                              > Kiedy młodszy być może będzie chciał zrobić to samo,też ptzyjmniemy to ze
                                              > zrozumieniem.

                                              No to jestes raczej bardzo tolerancyjna katoliczka. Az milo slyszec. Jedyne
                                              zastrzezenie jest wobec wlasnie indoktrynowania dzieci w kierunku wiary, bo
                                              dzieci sa, tak jak to ladnie ojciec Rydzyk powiedzial, "jak plastelina". Mysle
                                              ze trzeba uszanowc je, i dac im wybrac samym kiedy beda dojrzale do podejmowania
                                              takiego wyboru. Gratuluje jednak madrego, odwaznego, samodzielnego syna. Az milo
                                              czytac.

                                              Ja katoliczką zostałam i ani myślę się tego wstydzić,ani
                                              > tłumaczyć się z tego. Niech już zostanie,że jestem pod wpływem"złych
                                              > mocy",które nie pozwalają mi samodzielnie myśleć.Taka już sobie zostanę.

                                              Nie jestes najgorsza katoliczka, wiesz? Nie byloby problemu gdyby bylo wiecej
                                              takich jak akurat Ty.

                                              > druga rzecz- co tam napisałeś,że mierzę uczucia moich dzieci otrzymanymi
                                              > prezentami?. Większej głupoty nie słyszałam.

                                              To bylo sformulowane jako pytanie, nie podsumowalem Cie.

                                              oni mnie na co dzień kochają
                                              > (chociaż żadnymi aniołami nie są i nieraz sprawiają kłopopty),ale przecież
                                              > Dzień Matki jest szczególny. Większość w tym dniu składa matkom życzenia i daje
                                              >
                                              > kwiaty. A moze tobie jest żal,że nie masz ich komu dać i stąd twoja
                                              > złośliwość?

                                              Jak wczesniej napisalem, moja matka kwiatow odemnie nie dostanie, bo wszystko co
                                              mialem dla niej w sercu zostalo rozszarpane kiedy bylem dzieckiem. Nie rozumiem
                                              Cie, czy uwazasz ze rodzice moga sobie pozwolic na wszytko, a dzieci powinny
                                              rodzicow bezwarunkowo kochac? Raczej sie nie zgadzam.

                                              Co do checi dawania kwiatow, to nie robie tego automatycznie, a szczegolnie nie
                                              daje kwiatow ludziom ktorzy mnie pobili kiedy bylem dzieckiem. Kwiaty dostaje
                                              matka moich synow, lub kolega ktory kwiaty bardzo lubi.

                                              > i prosze nie pytaj mnie juz czy nie widzę problemu bitych dzieci. Już kilka
                                              > razy pisałam,że widzę,ale niewiele naprawdę mogę zrobić jedynie ganić takie
                                              > sytuacje co już czyniłam. Swoje pretensje i żale kieruj do takich matek,albo
                                              > odpowiednich instytucji,które się tym zajmują.Bo tak jak ja bym była
                                              > odpowiedzialna za to co robią inni.

                                              Nie, no ja jedynie napisalem watek o wiekszosci polskich matek na ktory
                                              zareagowalas. Nie mysl ze nie doceniam tego ze jestes taka a nie inna matka,
                                              zawsze to swiadczy o czyms pozytywnym, szczegolnie w takim kraju jak Polska.
                                              Moje pretensje i zale kieruje do majorytetu polakow ktorzy akceptuja "klapsy" i
                                              "policzki", robie to w wolnym forum, nikogo nie zmuszam do odpowiadania mi. Bede
                                              zwalczal przemoc wobec najmlodszych tutaj na forum, u siebie na ulicy i gdzie
                                              tylko bede mial na to ochote.

                                              Chce dodac ze uwazam nasze rozmowy za raczej pozytywne, chociaz nie zgazdamy sie
                                              w wielu punktach. Ale dlatego tez sie dyskutuje, aby poznac punkty widzenia innych.

                                              > no to udanego wieczoru
                                              > pozdrawiam.

                                              Tez zycze milego wieczoru, wlasnie przyszedl kolega, zjemy sobie krowke i
                                              zobaczymy film.

                                              Na razie.
                                              • ariadna-enta Re: Dzien Matki 26.05.07, 21:55
                                                ciekawe czy nas admninu nie skasują za prywate na forum.
                                                Nie uważam bynajmniej,że trzeba kochać swoich rodziców tylko za to,że są.
                                                Na szacunek i miłość dzieci trzeba sobie zasłużyć.To nie tylko rodzice
                                                wychowują dzieci,ale dzieci w pewnym sensie też wychowują rodziców.
                                                Stając się rodzicem trzeba się mieć na baczności i uważać na swoje postępowanie
                                                bo dzieci są dobrymi obserwatorami.
                                                Tylko,żeby to było takie proste to po świecie chodziłiliby sami idealni ludzie.
                                                Niestety w wychowywaniu popełniamy zawsze mniejsze lub wieksze błędy.Często
                                                powielamy złe nawyki ze swoich domów.Bicie dzieci potępiam tak samo jak ty.
                                                Ja znowu taka idealna nie jestem swoje za uszami mam i jak mnie coś mi nie
                                                pasuje umiem kopać.(nie dosłownie).Inni to i owo mogliby pewnie o mnie
                                                powiedzieć.
                                                aha ja nie jestem tolerancyjna katoliczka- ja jestem tolerancyjna bez
                                                tej "łatki".
                                                no to smacznego i wrażeń przy oglądaniu filmu.
                                                pozdrawiam
    • hummer Mocną ręką Jackiewicza? :) 25.05.07, 13:09
      bloodysunday99 napisała:

      > Ojej, od klapsa jeszcze nikt nie umarl...! Dzieci trzeba wychowywac mocna
      > reka, a nie po lewacku!!!!!

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4174302.html
      W poniedziałek Aleksandrę i Joannę M. wezwano w tej sprawie na przesłuchanie do Legnicy. Jako pokrzywdzone kobiety miały dostęp do materiałów ze śledztwa. Wypytywano je, czy ich nie ujawniały dziennikarzom. Złożyły - jak twierdzą - obszerne i prawdziwe zeznania i wróciły do Wrocławia. - Pół godziny po naszym powrocie przyjechała policja. Córki nie było w domu, a ja się kąpałam. Wykrzykiwali pod oknem, że mam natychmiast otworzyć drzwi, że mają prokuratorski nakaz przeszukania. Byli zdziwieni, że prokurator nie uprzedził nas o wizycie policji - opowiada Aleksandra M., żona zmarłego mężczyzny. - Byłam przerażona i rozgoryczona. Szukają na nas haków - pomyślałam. A może to zemsta za to, że rozmawiałyśmy z dziennikarzami i powiedziałyśmy coś, co nie pasuje do wersji przedstawianej przez posła Jackiewicza?
Pełna wersja