Czy komuniści mogą być za demokracją i bronić demo

22.05.07, 20:27
Jak uczy historia... "TAK" - bo jak są słabi i nie mają w ręce gnata lub
bata by zniewalać innych są potulni ("demokratami" w pełnej gębie) i czekają
na swoje "5 minut w historii" - a co jak co czekać potrafią! – by zamienić
się w: Różańskich, Romkowskich, Bermanów, Radkiewiczów, Brystygierowe,
Jagody, Mieńżyńskich, Rufinów, Jeżowy, Berie etc. etc.

Są demokratami bo tego wymaga gra – a co jak co są bardzo dobrymi aktorami!
I wychodzi taki (dziś) komunista (ex-komunista dziś demokrata) i gromi
innych... jak śmiecie łamać demokrację?
I proszę się nie śmiać – oni inaczej nie umieją i nie mogą:)
    • grzegorzlubomirski Komunista musi byc demokrata innej mozliwosci 22.05.07, 21:06
      nie ma, nie ma ani jednej rozprawy teoretycznej ani jednego pisma wywadzacego
      sie od Marksa mogacego poswiadczyc cokolwiek innego.

      W teoretycznym dorobku komunizmu nie ma nic co nie bylobyby przesiakniete
      najwiekszym humanizmem. Nawet Stalin rozpisywal sie na temat wolnosci
      jendostki, humanizmu, prawa narodow do samostanowienia itp. Nigdy nie napisal
      nawet slowa ze kogos trzeba eksterminowac, zlikwidowac a jednak to czynil.

      Otoz bardzo latwo zauwazyc ze brutalnosc systemu ustanowionego przez
      domniemanych komusnistow nie byla zalezna od tego jak gorliwie oni wcielali
      nauki Marksa (ten ostani mowil nawet ze rewolucja czy przejscei w nowy ustroj
      winno byc mniej brutalne niz caly szereg wojen, przewrotow i rewolucji ktore
      pogrzebaly swiat przedkapitalistyczny), ale od stopnia brutalizacji
      spoleczenistwa przed nastaniem wladzy komunistow. Nieprzypadkowo w Rosji,
      Chinach gdzie ta brutalizacja byla olbrzymia a ofiary liczy sie w milonach (np:
      buntow chlopskich w Rosji czy powstania przeciwko kolonizatrom i rodzimej
      dynastii - Tajpingowie 50 mln ofiar), byla ona po prostu dalej kontynuowana. W
      krajach takich jak Czechy, Wegry byla ona stosunkwowo mniejsza i dopiero
      rosyjki element musial tutaj wejsc zeby popisac sie cala swoja brutalnoscia.

      Wniosek jest jasny, to nie komunizm byl za to dopowiedzialny, gdyz teoretycznie
      nie ma w nim nic takiego co by uzasadnialo takie zbrodnie, czego dowodem moze
      byc olbrzymie zaklamanie czasow stalinowskich. Np: Hitler byl bardziej
      jednoznaczy i szczery.


      Co jest zbordniczego w stwierdzeniu, ze ktos jest za rownoscia wszystkich ludzi
      i za urzeczywistnieeniem tej ideii w spoleczenstwie, ze kazdy powinien miec
      prawo pelnego i nieograniczonego rozwoju i wolnosci czynienia wszystkiego co
      nie wchodzi w konflikt z drugim czlowiekiem ani nie jest robione jego kosztem,
      tam zas gdzie ten konflikt istnieje, jego rostrzygniecie nie moze polegac na
      argumencie sily (ilosc posiadanej wladzy, pieniedzy, prestizu) ale na sile
      argumentu wypowiadanego przez rowne stojace w konflikcie strony.
      • stranger.pl Re: Komunista musi byc demokrata innej mozliwosci 22.05.07, 21:26
        grzegorzlubomirski napisał:

        "W teoretycznym dorobku komunizmu nie ma nic co nie bylobyby przesiakniete
        najwiekszym humanizmem."

        To ty nie czytałeś Marksa, Lenina i Stalina etc. w oryginale... tam co krok
        pisze o walce klas i konieczności... zniszczenia klasy wyzyskiwaczy - jak można
        zniszczyć ludzi nie mordując ich?
        • grzegorzlubomirski Twoja znajmosc Marksa jest chyba wzieta z kursow 22.05.07, 22:01
          na akademii PiSu.

          Gdybys choc troche znal chocby Marksa wiedzialbys ze walka klas nie jest li
          tylko cecha epoki socjalistycznej ale miala miejsce w calej historii i nie jest
          jakims stanem wymarzonym czy porzadanym ale wrecz przeciwnie jest chorba
          ludzkosci.Co wiecej w epokach wczesniejszy wlaka ta miala szczegolnie brutalne
          formy. Komunizm lub socjalizm mialy byc jej przezwyciezeniem. Oczywiscie nie
          znaczy ze w dowolnym punkcie histroii mozna sobie wprowadzic socjalizm.

          CO wiecej wedlug Marksa ofiara tej wlaki sa nie tylko robotnicy czy tez warstwy
          uciskajace, posrednio ofiara jest takze kapitalista, tak jak mentalno ofiara
          systemu niewolniczego jest takze wlasciciel niewolnikow. Oczywiscie tak w
          feudalizmie jak i w systemie niewolniczym zabicie wlasciciela niewolnikow nie
          jest warunkiem koniecznym emancypacji tych ostanich. Dotyczy to tez kapitalu.

          Marks w kwestiach moralnym byl jednoznacznie kantysta a nie utylitarysta i
          wykluczal powiecenie chocby jednego czlowieka dla dobra ogolnego. Co do tego
          zgodni sa praktycznie wszyscy filozofowie zajlujacy sie Marksem

          Marks mowiac o rewolucji dal sie poniec przykladowi rewolucji burzuazyjnej, tej
          ktora widzial i obserwowal na zywo. My teraz o tym zapominamy ale kapitalizm,
          demokracja paralemntarna byla wynikiem rewolucji - poczawszy od francuskiej
          poprzez liczne powstania wojny toczace sie w 19 wieku kiedy to walil sie w bolu
          stary porzadek. Zawalenie sie tego porzadku kosztowalo zycie miliony ludzi, czy
          dyskredytuje to kapitalizm i deomkrajcje parlamentalna? Chyba jest jasne ze
          wladcy absolutni oraz arystokrajca bazujace na feudalizmie nie oddaliby wladzy
          ludowi po prostu od tak. Czy oznacza to ze powinno sie zaniechac walki o te
          przemiany? Otoz nie, nie dosc ze nie mamy nad tym wladzy to same idealy
          demokracji nie wymuszaja automatycznie eksterminacji kogokolwiek choc wymuszaja
          likwidacje warstwy arystykracji z jej realnym wplywem na polityke. Podobnie
          komunizm, nie zada ona eksetminacji nikogo (inaczej niz faszyzm) a jedynie
          zrownaie w faktycznych prawach kapitalistow z robotnikami. Jakakowliek
          eksterminacja jest tutaj wbrew mysli komunizmu, jest ona po prostu zbedna.

          Tak jak wlasciel niewolnikow bez niewolnikow nie jest wlascicielem niewolnkow
          tak jest z kapitalista bez kapitalu jest tylko noramlnym obywatelem i w logice
          komunizmu nie miesci sie jego eksterminacja.

          Oczywiscie tak jak w procesie rewolty mieszczanstwa i burzuazji przeciwko
          staremu porzadkowi zginelo wiele niewinnych ludzi, tak byc moze stac sie w
          przypadku rewolucji komunistycznej ale nie musi pisal Marks, pisal on dalej ze
          tak jak poziom moralny ludzkosci idzie do przodu tak tez rowolucja
          komunistyczna bedzie bardziej moralna od kapitalistycznej, albo tez moze byc
          forma ewolucji. Jednak Marks byl pod wrazniem wiosny ludow, rewolucji
          francuskiej, belgijskiej, wojen o zjdnoczenia itp i dlatego wierzyl w rewolucje
          ale nie jest ona wcale konieczna, przemiana moze dokonac sie ewolucyjnie co
          widzimy na naszych oczach. Towarzysa jej zawirowania wojny ale jej wynik nie
          bedzei tak jasny jak rewolucji francuskiej choc ta tez zostala zduszona prze
          Swiete Przymierze na pare dziesiecioleci ale wrocila i jej idealy zostaly
          wcielone pod koniec 19 wieku a po pierwszej wojnie rezimy absolutystyczne padly
          juz wszedzie. Caly ten proces trwal sto lat ale od niego nie ma odwrtou, czy
          byl on koniecznoscia dziejowa. Ani walki klas ani koniecznosci dziejowej nie
          wymywlil Marks, zgadznij kto i by najmniej zaden lewicowiec.
    • woda.woda A gdzie ty masz dziś komunistów? 22.05.07, 21:07
      Tak konkretnie.
      • gniewko_syn_ryba Re: A gdzie ty masz dziś komunistów? 22.05.07, 21:10
        Słusznie... "Prawdziwych komunistów poznaje się po biedzie" (Lublin, czerwiec
        1989, napis na murze)
      • grzegorzlubomirski Tak naporawde prawie kazdy jest komunista tylko 22.05.07, 21:11
        malo kto wierzy ze moznaby takie racjonalne spoleczenstwo zrealizowac.


        Ale ja jestem komunista, gdyz widze ze innej mozliwosci nie ma wszystkie
        tendencje prowadza tego celu, choc nie wiem czy chcialbym zyc w takim
        spoleczenistwie tak jak sredniwieczny chlop nie bylby szczesliwy w naszej
        rzeczywistosci.
Pełna wersja